Dodaj do ulubionych

Bitwa pod Grunwaldem, kolejny polski mit !

14.07.06, 10:36
Jest ale coraz wiecej ludzi co watpi, ze byla bitwa!
Oczywiscie, Dlugosza klammstwa fantastycznie opisal Sienkiewicz, czlowiek co
tak samo Niemcow nienawidzial jak Dlugosz.
--
pyrsk
Ballest
"Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
Edytor zaawansowany
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 10:38
    powtorka po raz setny..
  • ballest 14.07.06, 10:48
    Boicie sie dyskusji prawda, bo nawet do dzis pobojowiska nie znajdziono!
    Bitwa co tylko na papiorze se odbyla!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bravor 14.07.06, 10:48
    proszę ten wątek zostawić, jest on bardzo nowatorski. Proszę również zająć
    stanowisko na temat tego mitu.
  • ballest 14.07.06, 10:51
    skului mnie mozecie go wyrzucic, ale faktem jest , ze do dzis nie znaleziono
    zadnych kosci czy sladow "TEJ NAJWIEKSZEJ BITWY W SREDNIOWIECZU"
    a tlumaczenia tego faktu sa fantastyczne.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bravor 14.07.06, 10:54
    Rozwiń temat, ballyst.
  • bravor 14.07.06, 10:56
    bravor napisał:

    > Rozwiń temat, ballyst.

    I na czasie, pra.
  • korfantydrugi 14.07.06, 15:53
    Ballest wiesz jak udowodnić że jakaś bitwa bła czy nie?Wystarczy isć do kosćioła
    i poczytać akty urodzin i zgonów. Ale ty nie pojdziesz do kosciala z 2 wzgledow.
    1 Spalił byś sie tam chyba ogniem piekielnym.
    2 Odkrył bys prawde.
    --
    Bóg Honor i Ojczyzna!
  • arnold7 14.07.06, 11:01
    Pieronski hampelmanie, sam jes informacjo ze zajty Deutscher Orden:

    "Auseinandersetzungen mit den aufbegehrenden Ständen, die sich in ihrer
    Selbstbehauptung gegen den Orden gelegentlich auch mit Polen verbündeten, und
    die 1386 vollzogene Vereinigung des christlich gewordenen Litauen mit Polen
    unter dem Großfürsten Jagiello führten 1410 zur schweren Niederlage des Ordens
    bei Tannenberg und brachen dessen Vormachtstellung. Der Übertritt des
    Hochmeisters Albrecht von Brandenburg zum evangelischen Glauben 1525 und die
    Umwandlung des nach dem ersten und zweiten Thorner Frieden (1411 und 1466)
    verbliebenen Ordenslandes in ein weltliches erbliches Herzogtum beendeten
    schließlich die Herrschaft des Deutschen Ordens im preußischen und baltischen Raum."

    www.deutscher-orden.at/


    --
    FORUM ANTYPOLSKIE
  • ballest 14.07.06, 11:05
    Rozwinam, rozwinam, tylko na razie mom trocha zalegly roboty!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 11:10
    to sie trzimej roboty..
  • arnold7 14.07.06, 11:11
    Skoro sami dzisiejsi Krzyzacy, posiadajacy osiemsetletnie zbiory archiwalne,
    uwazaja Tannenberg za ciezki lomot, to juz nic nie rozwijaj lepiej. Oszczedz
    sobie wstydu czlowieku.


  • bartoszcze 14.07.06, 11:13
    arnold7 napisał:

    > Oszczedz sobie wstydu czlowieku.
    >
    Czego, Arni??:)

    --
    Dlaczego Marcinkiewicz składa dymisję? Bo Platforma Obywatelska nie może wyjść
    z szoku klęski wyborczej..
    SOS dla lasów tropikalnych
  • arnold7 14.07.06, 11:16
    Wiem, Bart:)


    --
    FORUM ANTYPOLSKIE
  • ballest 14.07.06, 11:28
    Mondrale, to co wpisze jest z Forum historykow!
    "www.historia.icenter.pl/index.php?
    action=artikel&cat=43&id=114&artlang=pl"

    ""Słyszałem, że pod Grunwaldem nie znaleziono żadnych kości... ?

    Szczątki rycerzy i żołnierzy walczących po stronie Jagiellonów zabrały rodziny.
    Na miejscu pochowano tylko rycerzy i knechtów krzyżackich i to tych mniej
    znacznych. Ciała po ograbieniu przez "czerń" idącą za wojskiem i samo wojsko
    zgromadzone zostały w jednym miejscu, na którym postawiono później tzw.
    kaplicę. Jej fundamenty odsłonięte przez archeologów można oglądać na północ od
    domniemanego pola bitwy.
    Najwięcej bardzo dokładnych informacji dostarczają dwie prace nieżyjącego już
    niestety prof. Nadolskiego. Pierwsza bardziej popularna to "Grunwald 1410"
    wydana niedawno w serii Bellony "Historyczne Bitwy". Druga bardziej naukowa ale
    też znakomicie napisana (świetnie się czyta) to "Grunwald. Problemy wybrane"
    wydana w 1986 roku bodajże w Olsztynie.
    Nadolski twierdzi, ze bitwa rzeczywiście miała miejsce ok. 15 km na SW od
    obecnego tzw. Pola Grunwaldzkiego!"

    Dobre co ?

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ballest 14.07.06, 11:33
    Jest ale pare ludzi w polsce, ktorym sie oczy otwarly i Tysz tak myslom jak jou:

    "Pamietam jak kiedys pisaliśmy o wielkich wojnach o modzie i pamietam jeszczze
    troszke z tamtych opisów...
    miedzy innymi utkwiło mi ze bitwa pod Grundwaldem była jakas potyczka na
    wschodzie europy i nikt tego na zachodzie nie pamieta a sami sobie ich
    sprowadzalismy na bark i takie tam bleble"

    forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=1983&page=0#31392
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • arnold7 14.07.06, 11:33
    To forum historykow jest bardziej wiarygodne od oficjalnego stanowiska Krzyzakow
    w tej sprawie, Krzyzakow, ktorzy maja najbogatsze zbiory archiwalne, jesli
    chodzi o ich wlasna historie?




    --
    FORUM ANTYPOLSKIE
  • arnold7 14.07.06, 11:41
    Do miszcza chyba nie dociera, ze Deutscher Orden istnieje do dzis i na swojej
    oficjalnej stronie uznaje Grunwald za ciezka kleske. Na pewno nie na podstawie
    wypocin Dlugosza - zakon mial bardzo sprawna administracje i kazdy szczegol
    dotyczacy jego funkcjonowania byl starannie dokumentowany.

  • ballest 14.07.06, 11:41
    Arnoldziku, idz dali koniki strugac, bo to umiysz najlepi!

    Oficjalne stanowisko Krzyzakow, he, he,

    wes se lepi dutko do rynki, zamiast gupoty wypisywac."

    forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=1983
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • arnold7 14.07.06, 11:46
    Oni tez maja strugac konika?
    www.deutscher-orden.at/
    :)))))))))))

  • ballest 14.07.06, 11:56
    Jeszcze roz Arnoldziku, to co pisze DO, jest z kroniki Dlugosza wziente a
    Dlugosz to klamca!
    Tu som poloki pytane, kiedy udowodniom, ze Dlugosz prouwda pisou, na razie tego
    nie udowodniyli!

    Tak samo bouo z Monte Cassino, kaj w nawet w Niymcach dzieci uczono, ze to
    Poloki zdobyli monte Cassino!

    Takou je prouwda uo Twojich zrodlach!

    Bier se dali za dutko, bo koniki strugac to Twoje hobby!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ballest 14.07.06, 12:03
    Tak na temat zrodel o bitwie pod Grunwaldem po niemiecku:
    "Eine bedingt zeitnahe Darstellung der Ereignisse ist in der „Banderia
    Prutenorum“ des polnischen Historikers und Chronisten Jan Długosz überliefert,
    welche jedoch mit Vorsicht zu behandeln ist, zumal die Niederschrift erst 38
    Jahren später nach den Erzählungen eines Schlachtteilnehmers angefertigt wurde."

    To mozesz wiedziec jak chetnie Poloki z igly widly robiom!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • arnold7 14.07.06, 12:04
    To jest absolutna rewelacja - Krzyzacy, posiadajacy osiemsetletnie archiwum,
    pisza swoja historie na podstawie kroniki Dlugosza:)

    Moze napisz na ten adres:
    hochmeisteramt@deutscher-orden.at

    i zasugeruj im, ze powinni kronike Dlugosza wyrzucic ze swoich szuflad:))

  • bartoszcze 14.07.06, 12:08
    a to rzeczywiście, kolejna miszczowska rewelacja:)))
    pewnie Wielki Mistrz to w ogóle tylko wtedy zapił i udaru dostał, dlatego go
    musieli pochować..

    --
    Dlaczego Marcinkiewicz składa dymisję? Bo Platforma Obywatelska nie może wyjść
    z szoku klęski wyborczej..
    SOS dla lasów tropikalnych
  • black.ok 14.07.06, 12:08
    ballest napisał:

    > Tak samo bouo z Monte Cassino, kaj w nawet w Niymcach dzieci uczono, ze to
    > Poloki zdobyli monte Cassino!

    ballyst, rocznica Monte Cassino dopiyro za rok.
  • arnold7 14.07.06, 12:14
    To goscie z Deutscher Orden som Polokami?
    Czekomy na kolejne rewelacje:)
  • bartoszcze 14.07.06, 12:07
    ballest napisał:

    > Najwięcej bardzo dokładnych informacji dostarczają dwie prace nieżyjącego już
    > niestety prof. Nadolskiego. Pierwsza bardziej popularna to "Grunwald 1410"
    > wydana niedawno w serii Bellony "Historyczne Bitwy". Druga bardziej naukowa
    ale
    >
    > też znakomicie napisana (świetnie się czyta) to "Grunwald. Problemy wybrane"
    > wydana w 1986 roku bodajże w Olsztynie.
    > Nadolski twierdzi, ze bitwa rzeczywiście miała miejsce ok. 15 km na SW od
    > obecnego tzw. Pola Grunwaldzkiego!"

    Cauy miszcz:)))
    twierdzi, że bitwy nie było, i na dowód tego cytuje historyków, którzy
    twierdzą, że była:))))))
    chyba konika zbyt zestrugał w tym upale..

    --
    Dlaczego Marcinkiewicz składa dymisję? Bo Platforma Obywatelska nie może wyjść
    z szoku klęski wyborczej..
    SOS dla lasów tropikalnych
  • arnold7 14.07.06, 12:08
    Zestrugou na amyn:))

  • arnold7 14.07.06, 11:07
    To jest oficjalna strona istniejacego do dzis Zakonu Krzyzackiego, jakby ktos
    nie wiedzial. Mozesz miszczu skontaktowac sie z nimi, maja bogate archiwum:

    Deutscher Orden
    Amt des Hochmeisters
    Singerstraße 7
    A-1010 Wien

    E-Mail: hochmeisteramt@deutscher-orden.at


  • Gość: hansi mueller IP: *.chello.pl 14.07.06, 11:15
  • Gość: :-))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 12:08
    Kiedys udowadnial ,ze Amerykanie nie wyladowali na ksiezycu:-)
    To byly jaja:-)
  • Gość: hehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 12:20
    Kiedys pisales o tym ,ze gorole wymyslily fundamentalizm islamski.Przypomnij
    ten watek:-)))))))))
  • ballest 14.07.06, 12:24
    Lepi sie zajmni literatura na tyn tymat, to uobejtrzysz ze jou recht mom a Niy
    klamca Dlugosz.
    Dej se poslac ta ksiazka:

    Ekdahl, Sven: Das Problem der Entmythologisierung der nationalen
    Geschichtsschreibung über die Schlacht bei Tannenberg.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • arnold7 14.07.06, 12:38
    Do ciebie nie dociera durniu, ze najlepsze zrodla posiadaja sami Krzyzacy,
    a najbardziej wiazaca jest ich wlasna opinia na ten temat?
  • ballest 14.07.06, 13:55
    Przeca Krzyzakow juz downio niyma!
    a te te zrodla sa od Dlugosza, kere Ekdahl uobalou,
    A Ty dali popierej Grunwald i zrodla polskiego nacjalizmu.
    Ty Arnoldziku najbardzi szkodzisz Slonzakom z takimio gupiemi tezami.
    Jou zawsze wiedziou, ze Ty jestes polskom wtyczkom w RASie!

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ballest 14.07.06, 14:17
    ! zaloz nowy wontek uo Fundamentalizmie islamskim, tu piszemy na tymat "bitwy
    pod Grunwaldem" kerou tak cudownie uopisou Dlugosz, ale zapomniou dodac, ze po
    uobu stronach walczouy Poloki i Niemcy!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: ballest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 14:30
    Swiot tygo niy wiy,ale to GOROLE wymysliyuy fundamentalisimus islamski!!!!


    --
    pyrsk
    Ballest
  • arnold7 14.07.06, 14:36
    ballest napisał:

    > Przeca Krzyzakow juz downio niyma!

    A Deutsche Orden to co, czytac nie potrafisz?

  • Gość: Hanysek IP: 5.6.2R1D* / 217.67.37.* 14.07.06, 15:03
    chyba juz downo zdechnol z godu, blyjdoku jedyn!
  • cirano 14.07.06, 15:11
    Wiarygodnych zrodel dokladnie opisujacych przebieg bitwy pod G. chyba nie ma.
    Faktem natomiast jest, ze byla to najwieksza bitwa tamtego okresu, ktora
    Krzyzakom zlamala gnyk.
    Opis Dlugoszajest napuszony i bajkowy, co przyznaje wielu historykow niemieckich
    i niewiele prawdy zawiera.
    Ciekawa wersje czytalem kilka lat temu, ktorej autor, powolujac sie na pewne
    jego zdaniem zrodla, twierdzi, Ze w zwyciectwie Polakow dominujaca role
    odegralo lipcowe slonce, ktore tego dnia od samego rana porzadnie palilo.
    Polska armia nadeszla z poludnia, weszla na pole uprzednio przez Krzyzakow
    przygotowane, wilcze doly, wycelowane armaty itd. i za chwile zniknela w
    pobliskim lesie. K. stali w szczerym polu w pelnym uzbrojeniu kilka dobrych
    godzin, Polacy lezeli w cieniu pod drzewami, krol Jagiello wysluchiwal mszy,
    jednej za druga. Pewny wygranej Ulrich von Jungingen zamiast skryc swoich
    rycerzy, poslal herordow do Jagielly z zaproszeniem do bitwy.
    W tym to czasie, rycerstwo krzyzackie nadawalo sie prawdopodobnie do sjesty a
    nie do walki. Sila rzeczy przegrali.
    Dlugosz w swym opisie podkresla, ze pogoda tego dnia nie byla najlepsza,
    chlodnawo, deszczowo, troche slonca po poludniu...dlatego sklaniam sie do tego
    aby mu nie mu nie wiezyc, bo w ten sposob probuje troche tchorzliwe zachowanie
    Jagielly zamaskowac
  • Gość: hansi mueller IP: *.chello.pl 14.07.06, 15:15
    rze na temat matki i siostry von Jungingena,w związku z czym Niemiecka Akademia
    Nauk nosi się z zamiarem unieważnienia bitwy
  • Gość: ballest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 15:29
    A tak w ogole to tyn Jagieuo niy bou GOROLYM ino Litwinym!!!!!

    A Litwiny to som wysokie blondyny czytej GYRMANNY!!!!!!


    --
    pyrsk
    Ballest
  • Gość: , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 11:36
    Dokładnie jak hitler, germański blondyn czystej wody!
  • grba 14.07.06, 15:48
    cirano napisał:

    >> Ciekawa wersje czytalem kilka lat temu, ktorej autor, powolujac sie na pewne
    > jego zdaniem zrodla, twierdzi, Ze w zwyciectwie Polakow dominujaca role
    > odegralo lipcowe slonce, ktore tego dnia od samego rana porzadnie palilo.
    > Polska armia nadeszla z poludnia, weszla na pole uprzednio przez Krzyzakow
    > przygotowane, wilcze doly, wycelowane armaty itd. i za chwile zniknela w
    > pobliskim lesie. K. stali w szczerym polu w pelnym uzbrojeniu kilka dobrych
    > godzin, Polacy lezeli w cieniu pod drzewami, krol Jagiello wysluchiwal mszy,
    > jednej za druga. Pewny wygranej Ulrich von Jungingen zamiast skryc swoich
    > rycerzy, poslal herordow do Jagielly z zaproszeniem do bitwy.
    > W tym to czasie, rycerstwo krzyzackie nadawalo sie prawdopodobnie do sjesty a
    > nie do walki. Sila rzeczy przegrali.
    > Dlugosz w swym opisie podkresla, ze pogoda tego dnia nie byla najlepsza,
    > chlodnawo, deszczowo, troche slonca po poludniu...dlatego sklaniam sie do
    tego
    > aby mu nie mu nie wiezyc, bo w ten sposob probuje troche tchorzliwe
    zachowanie
    > Jagielly zamaskowac

    Nie zmyślaj tylko przeczytaj co na ten temat pisał Długosz.
  • Gość: hansi mueller IP: *.chello.pl 14.07.06, 15:50
    ponieważ jest Ślązakiem, gorolskie propagandzisty mogą mu naskoczyć...
  • rico-chorzow 14.07.06, 16:12
    grba napisał:

    > cirano napisał:
    >
    Ciekawa wersje czytalem kilka lat temu, ktorej autor, powolujac sie
    > na pewne
    jego zdaniem zrodla, twierdzi, Ze w zwyciectwie Polakow dominujaca role
    odegralo lipcowe slonce, ktore tego dnia od samego rana porzadnie palilo.
    Polska armia nadeszla z poludnia, weszla na pole uprzednio przez Krzyzako
    > w
    > > przygotowane, wilcze doly, wycelowane armaty itd. i za chwile zniknela w
    > > pobliskim lesie. K. stali w szczerym polu w pelnym uzbrojeniu kilka dobry
    > ch
    > > godzin, Polacy lezeli w cieniu pod drzewami, krol Jagiello wysluchiwal ms
    > zy,
    > > jednej za druga. Pewny wygranej Ulrich von Jungingen zamiast skryc swoich
    >
    > > rycerzy, poslal herordow do Jagielly z zaproszeniem do bitwy.
    > > W tym to czasie, rycerstwo krzyzackie nadawalo sie prawdopodobnie do sjes
    > ty a
    > > nie do walki. Sila rzeczy przegrali.
    > > Dlugosz w swym opisie podkresla, ze pogoda tego dnia nie byla najlepsza,
    > > chlodnawo, deszczowo, troche slonca po poludniu...dlatego sklaniam sie do
    >
    > tego
    > > aby mu nie mu nie wiezyc, bo w ten sposob probuje troche tchorzliwe
    > zachowanie
    > > Jagielly zamaskowac
    >
    > Nie zmyślaj tylko przeczytaj co na ten temat pisał Długosz.


    Tak,przeczytaj Pan,Panie Grba,nie będziemy zmyślać,bo wasz Długosz napisał
    też:naród śląski(z którym macie problemy);,albo zaczniemy w tym miejscu znowu po
    polsku wykręcać - bo chciał i nie chciał,złe tłumaczenie,to mi nie
    pasuje,wygrali,przwegrali.Polacy zdecydujcie się,jest Długosz miarodajny,albo
    nie,nie róbcie z długoszowej kroniki - polską wybiórczą historię -,wspirajcie
    się na nim,Polak potrafi.
  • Gość: hansi mueller IP: *.chello.pl 14.07.06, 16:36
    dlatego też napisał słynne słowa o tym,że chciałby dożyc tej pięknej chwili,
    kiedy Ślask, kiedyś nasz będzie znowu nasz...nie dożył, ale my , dzięki Bogu tak.
  • ballest 14.07.06, 16:43
    ""- Zróbmy jeden krok dalej i wejdźmy na pola Grunwaldu.
    Ta bitwa i ta data - rok 1410 - uległy bodaj najsilniejszej ideologizacji w
    dziejach stosunków polsko-niemieckich. Ideologizacji albo - mówiąc inaczej -
    zakłamaniu. Obie strony długo i skutecznie na to pracowały. A jakie są fakty?
    - Podczas bitwy grunwaldzkiej w kilkunastotysięcznym kontyngencie zakonnym było
    zaledwie ok. 500 Krzyżaków. (zakonników) Większość wojsk stanowiło pospolite
    ruszenie ludności Prus i Pomorza, w tym wielu Polaków.
    - Polaków?
    - Tak, Polaków. Wielu z nich zasiliło Chorągiew Chełmską. Zresztą wcześniej
    także wielu Polaków uczestniczyło w wyprawach krzyżackich na Litwę, tzw.
    rejzach. Pod Grunwaldem resztę stanowiło "kolorowe towarzystwo" z Europy
    Zachodniej, które przybyło tu na "gościnne występy". Z kolei po stronie
    polskiej walczyło wielu Niemców z Małopolski. Znamy imiona niektórych z nich,
    na przykład Zyndrama z Maszkowic czy chorążego krakowskiego Marcina z
    Wrocimowic. Zachowały się dokumenty nobilitacji szlacheckich i nadań ziemskich,
    którymi król Jagiełło nagrodził potem bitewne męstwo Niemców walczących w jego
    szeregach. Cóż, te fakty nie weszły w krwiobieg naszej polskiej narodowej
    legendy, ustępując miejsca negatywnemu mitowi krzyżackiemu. Naszą świadomością
    historyczną zawładnęli Sienkiewicz i Matejko...
    - ...i to do tego stopnia, że niektórym zupełnie pomieszali w głowach. Czy
    słyszał pan, że u progu XXI wieku znalazła się grupa, jak sądzę, prawdziwych
    Polaków, która chce na polach Grunwaldu wystawić gigantyczne betonowe pomniki
    rycerzy? Miałyby one być widoczne z odległości kilkunastu kilometrów.
    - Słyszałem i zdrowia życzę.
    - Przyzna pan, że kiedy widzi się takie zaćmienie umysłów, to można stracić
    wiarę w to, że Polacy kiedykolwiek wyleczą się z narodowych kompleksów?
    - Cóż począć...? Nie będziemy się przecież upierali, że Mikołaj Kopernik był
    Polakiem, skoro był akurat Niemcem. Dodajmy - Niemcem absolutnie lojalnym wobec
    króla polskiego, którego Kopernik był i czuł się poddanym, więc gdy trzeba było
    walczyć przeciwko Krzyżakom i bronić interesów Korony Polskiej, Kopernik nawet
    się nie zawahał.
    - Ach, już czuję, jakie gromy się na pana, a i na mnie posypią za to, że
    grzebiemy polskie świętości. "

    TO PISZE POLAK, historyk polski Cirano!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • grba 14.07.06, 17:14
    ballest rzekł: Długosz to kłamca. Powołując się na autorytet wielkiego ballesta
    trzeba stwierdzić, że na temat Ślązaków Długosz też nałgał.
  • rico-chorzow 14.07.06, 17:26
    grba napisał:

    > ballest rzekł: Długosz to kłamca. Powołując się na autorytet wielkiego ballesta
    >
    > trzeba stwierdzić, że na temat Ślązaków Długosz też nałgał.

    Tak,te nieporównalne autorytety:),więc jak?,rybki albo akwarium?:),tak poza
    autorytetami,wiarogodny czy nie Panie Grba,tylko bez wybiórczowości:)
  • grba 14.07.06, 17:42
    Po co komu rybki bez akwarium lub akwarium bez rybek?
  • ballest 14.07.06, 16:34
    Cirano, wpierw walczyli tam Polacy przeciw Polakom, a "Bitwa" nie zmienila
    Status Quo, bo jak by naprawde Krzyzakow zdruzgotano, to by Marlbork Jagieuo
    Marlbork zdobou a tam ponios klynska!
    Przeciez tam walczouop tylko poraset Krzyzakow!
    Jak se to stalo, ze Armia Jagieuy odniosua takie wielkie zwyciestwo a do dzis
    szukajom sladow ty najwiynkszy bitwy sredniowiecza a slaow znalezc nie umiom,
    kompromitujace, co!??
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: hansi mueller IP: *.chello.pl 14.07.06, 16:47
    walczyli przeciw Niemcom?
  • Gość: hansi mueller IP: *.chello.pl 14.07.06, 16:56
    on dysponuje największą wiedzą z zakresu mediewistyki, jak też jest osobą
    najbardziej w tej kwestii bezstronną. jego opinii powinniśmy uwierzyć bez
    zastrzeżeń :)
  • grba 14.07.06, 17:17
    Gość portalu: hansi mueller napisał(a):

    > on dysponuje największą wiedzą z zakresu mediewistyki, jak też jest osobą
    > najbardziej w tej kwestii bezstronną. jego opinii powinniśmy uwierzyć bez
    > zastrzeżeń :)

    Nie mogę się zgodzić albowiem ballest wielkim historykiem jest.
  • Gość: hansi mueller IP: *.chello.pl 14.07.06, 17:20
    rico-ballest-cirano, ktory rozstrzygnie ostatecznie wszystkie problemy dotyczące
    historii tzw Polski, rzekomo istniejacej juz od tysiąca lat
  • cirano 14.07.06, 17:35
    Krzyzacy dobrymi, laskawymi panami niy byli,stond naroslo duzo niynawisci
    przeciw niym. Po przegranyj wojnie-bitwie, sila jich niy bola juz tak wielko,
    gnymbione do tyj pory miasta pruskie (niymieckie),widzialy szansa sie uod jich
    panowania uwolnic i sie uwolnialy czasym przi pomocy wojsk polskich i innych.
    Historycy polscy uwidzieli szansa, okrzykniyncio tych ludzi i Kopernika
    Polokami, "no bo walczyli przeciw Niymcom" (krzyzakom), i ta baja egzystuje po
    dzis dziyn. Borok Kopernik napewno juz sie tyz w ciongu tych 500 lot i polskigo
    nauczyl, bo za zycia go niy znol
  • Gość: hansi mueller IP: *.chello.pl 14.07.06, 22:11
    wojsk i stworzyli własne państwo? a ja sądziłem,że na ich prośbę, po pokonaniu
    Zakonu połowa państwa krzyżackiego została do Polski włączona, łącznie z
    Gdańskiem, Toruniem i Malborkiem, a druga część złożyła hołd lenny królowi
    polskiemu. ale pan cirano wie lepiej
  • cirano 17.07.06, 15:51
    Jo wiym, Hansi. Ziymie zostały odebrane Krzyżakom za zgodom ludności tamtych
    ziym - mieszkańców Prus.
    To jeszcze niy dowodzi, że naroz zostali Polokami, byli obywatelami polski, tak
    jak dzisioj miyjszość niymiecko na Ślonsku, a wiync Polokami, jak by my to
    dzisioj pedzieli - na papiorze.
  • grba 14.07.06, 17:49
    Gość portalu: hansi mueller napisał(a):

    > walczyli przeciw Niemcom?

    Copernicus był HiWi w służbie polskiej. Nasemater własowiec!
  • cirano 14.07.06, 17:19
    Ja, jak godomy uo zakonnikach braciach, to sie zgadzo, ze bolo jich ino pora
    setek. A co do sladow, tyz sie zgadzo, ino jo sie to tak erkleruja, ze po
    bitwie czynsc zabitych zakopano, reszta uostala poseblykano, a nage ciala
    uostaly lezec. Reszta zalatwiyla natura.
    To juz 600 lot, Ballest, kozdy wiedziol kaj uoni lezeli, (ci zagrzebani),
    mysla, ze w ciongu tego czasu zwloki jeszcze pora razy boly wykopywane, w
    nadziei znolyziynio jakigos ringa abo zymba, potym uostawione, gnaty
    porozwlykane. Tak, ze po jakichs 200 latach niywiela sladow z nich uostalo
  • ballest 14.07.06, 23:16
    Niy, Cirano, abo to boua najwienkszou Bitwa Sredniowieczou, albo richtig
    potyczka.
    jak po innych tych malych bitewkach slady do dzisiej znajdujesz, to czymu nie
    znejdziez po ty najwienkszy, jak tam podobno tysiace ludzi zginelo.
    Jak kosci tysiace lat przetrwaja to przetrwaja tysz setki lot, albo mosz inny
    meinung?

    HM, moze Poloki je do mlyny zawiezli i na monka zmioli;)

    Niy Cirano, zastanow sie czymu do dzisiej Poloki tych kosci szukajom.
    Nie tylko ludzkie, ale tysz konskie!
    Tam nie ma nic, a wiec zgineuo najwyzy tylko poradziesiat osob, takou je
    prouwda!
    Spojrzi richtig pragnmatycznie na ta kwestia!

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • cirano 14.07.06, 20:13
    Jemu sie niynawisc do Niemcow przy jego chciwosci przynajmniej oplacila.
    Za swoje bajki kasowal bardzo duzo, a ciagle bylo mu malo, ze swoim wydawca byl
    w wiecznym stanie wojennym
  • grba 14.07.06, 21:25
    cirano napisał:

    > Jemu sie niynawisc do Niemcow przy jego chciwosci przynajmniej oplacila.
    > Za swoje bajki kasowal bardzo duzo, a ciagle bylo mu malo, ze swoim wydawca
    byl
    >
    > w wiecznym stanie wojennym

    Henryk Sienkiewicz odniósł światowy sukces literacki, został laureatem nagrody
    Nobla. W związku z tym, że Polska była pod zaborami, polscy pisarze pełnili
    ważną funkcję polityczną, społeczną, narodową. W trudnym momencie, kiedy Prusy
    realizowały program Kulturkampfu, Komisji Osiedleńczej i Hakaty, Sienkiewicz
    nie zawachał się użyć swojego talentu i wpływów do walki.
    Oczywiście był poczytnym i dobrze sytuowanym pisarzem, ale niestety miał pecha,
    był bowiem obywatelem Rosji, która nie podpisała konwencji o ochronie praw
    autorskich. Brak tej ochrony wykorzystywali zagraniczni wydawcy m.in. niemieccy
    wydając np. "Quo Vadis" bez zgody autora, nie płacąc mu tantiem i honorariów
    autorskich. Włoski wydawca, który dzięki Sienkiewiczowi stał się milionerem,
    zrewanżował mu się prezentem w postaci brązowej gabinetowej rzeźby.

  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 21:41
    godo gupoty:-)
  • cirano 15.07.06, 14:40
    Teraz zes Marianka uobrazil.
  • ballest 15.07.06, 15:52
    No widze, ze niewygodny temat, wiec Gorole go chca skonczyc:
    Recht mocie, jestescie takimi samymi klamcami jak Kadlubek i Dlugosz!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • cirano 15.07.06, 07:20
    To ale nie przeczy memu wpisowi.
  • Gość: oberschlesier IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.06, 01:33
    polska juz tyle razy przekrecila fakty historyczne, ze juz za niedlugo uwierze
    ze to polacy rozpoczeli druga wojne swiatowa.

    gruß
  • grba 15.07.06, 13:45
    Gość portalu: oberschlesier napisał(a):

    > polska juz tyle razy przekrecila fakty historyczne, ze juz za niedlugo
    uwierze
    > ze to polacy rozpoczeli druga wojne swiatowa.
    >
    > gruß


    Słabym umysłom można wiele wmówić.
  • Gość: van deer IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.07.06, 12:08
    ballest napisał:

    > Jest ale coraz wiecej ludzi co watpi, ze byla bitwa!
    > Oczywiscie, Dlugosza klammstwa fantastycznie opisal Sienkiewicz, czlowiek co
    > tak samo Niemcow nienawidzial jak Dlugosz.

    Tak, a Rzepicha byla niemiecka agentka, nie pisz, ze nie wiedziales? :)
  • Gość: ballest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 13:39
    Gorolskie mity!!!!

    1.Gorole wymysliyuy Auszwic!!!

    2.Niy bouo rzodnyj bitfy pod Tannenbergiem czytej Grunwaldem!!!

    3.Gorole wymysliyuy fundamentalisimus islamski!!!

    4.Hammerykany(to tysch takie gupsze gorole) niy wylondowouy na ksinzycu!!!!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • ramen5 13.10.06, 21:25
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Gorolskie mity!!!!
    >
    > 1.Gorole wymysliyuy Auszwic!!!
    >
    > 2.Niy bouo rzodnyj bitfy pod Tannenbergiem czytej Grunwaldem!!!
    >
    > 3.Gorole wymysliyuy fundamentalisimus islamski!!!
    >
    > 4.Hammerykany(to tysch takie gupsze gorole) niy wylondowouy na ksinzycu!!!!
    >
    > --
    > pyrsk
    > Ballest
  • ramen5 13.10.06, 21:26
    Gorole wymyslili ballesta
  • ballest 13.10.06, 21:58
    Ramenku, jakiego koniczka tera strugou twoja samotnou szarou komoreczka.

    Jak jus cos piszesz, czytej klamiesz, to napisz to tak, zeby to miauo uoparcie
    w linkach, bo jak se nie uoprzesz to se ani wysrosz!

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ramen5 07.01.07, 01:02
    ballest napisał:

    > Ramenku, jakiego koniczka tera strugou twoja samotnou szarou komoreczka.
    >
    > Jak jus cos piszesz, czytej klamiesz, to napisz to tak, zeby to miauo
    uoparcie
    >
    > w linkach, bo jak se nie uoprzesz to se ani wysrosz!

    Wiec to prawda,ze ballesta wymyslili gorole a to nieladnie-to znaczy istniejesz
    tylko w twojej imaginacji
    >
  • Gość: oberschlesier IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.06, 13:49
    a vater spielberga pedziol ze bol.
    a opa micheala duglasa we auschwitzu siedziol.

    gruß
  • Gość: ballest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 13:52
    Polanski tysch tak godo ,ale uon je gorol y mo s tygo gelt!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • grba 15.07.06, 14:07
    Gość portalu: oberschlesier napisał(a):

    > a vater spielberga pedziol ze bol.
    > a opa micheala duglasa we auschwitzu siedziol.
    >
    > gruß

    Przeczytaj autobiografię Kirka Douglasa "Syn śmieciarza". Opa Michaela
    wyemigrował z Petersburga, z Rosji do USA przed I wojną światową...
  • oppelner_os 15.07.06, 21:13
  • ballest 15.07.06, 23:22
    Poloki nie wiedzom co skryslajom!

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • oppelner_os 15.07.06, 23:26
    Prowokuja te oszolomy, bo mysla, ze kazdy jest tak ynteligentny jak oni.
  • ballest 16.07.06, 11:22
    Boja sie o ostatni ich mit ;)
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • arnold7 16.07.06, 11:33
    Jak tam miszczu - Zakon Krzyzacki istnieje czy nie? Poslales juz maila do biura
    Huptmajstra z zapytaniem, dlaczego uwazaja Tannenberg za sroga kleske?

  • ballest 16.07.06, 12:04
    Jeszcze roz do Ciebie arnoldziku, Zakon Krzyzacki rozwiazano oficjalnie dopiero
    w 1809 roku a zrobiou to Napoleon.
    Zroduo:
    "Preussen ohne Legende" napisana przez Sebastiana Haffnera str.53
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: ballest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 12:06
    Mosz recht Ballest ,a tyn nowy Zakonn to som GOROLE I ANDERSOWCY!!!


    --
    pyrsk
    Ballest
  • ballest 16.07.06, 12:10
    Ten Zakon co tera istnieje to juz mie tyn co istniou w Prusach!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • arnold7 16.07.06, 18:01
    W takim razie jakim cudem Anton Victor von Österreich byl Wielkim Mistrzem w
    latach 1804-1835?


    --
    FORUM ANTYPOLSKIE
  • Gość: ballest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 18:37
    To bou gorolski agynt!!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • ballest 16.07.06, 21:17
    Jak zes richtig napisou von Österreich, a to juz nie tyn zakon, bo w Niymcach
    go Napoleon rozwionzou a archiwa tego "prawdziwego zakonu" sa w Göttingen nie
    we Wien!
    We Wien sa te co nikogo nie interesuja!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • arnold7 16.07.06, 21:44
    Hehe:)
  • tow.stalin 15.07.06, 19:28

    nie było bitwy pod grunwaldem! jagiełło naprawde nazywał sie kaczyński! von
    jungingen był zdalnie sterowanym samochodzikiem produkcji chińskiej!
    agrhrghrghehgrhgrhgrhr!!! i tak dalej :)

    --
    rico-chorzów, 05.06.06, 10:54: "Wierzę,zapomina się dużo po kopnięciu konia
    się?:)"
  • pyorunochron 18.07.06, 20:03
  • ballest 18.07.06, 22:16
    Pod Grunwaldem nie sprzeczali sie z Polokami NIEMCY! tylko Krzyzacy a wich
    szeregach byli zaciongnienci przede wszystkim Polacy tak samo jak w szeregach
    Jagielly Horazymi byli przewaznie Niemcy!
    To nie byla bitwa to byl tylko WIELKI SPOR!
    Tak odkryl w archiwach Ekdahl.

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: Karl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 22:24
    Ja, balest, Jagiełło dowodził wojskami mimickimi, ulrich wojskami polskimi. I
    znowu wygrali nimce, buuuaaaahahaha.

    To przechodzi ludzkie pojęcie, jak można być opóźnionym umysłowo.
  • grba 18.07.06, 22:27
    ballest napisał:

    > Pod Grunwaldem nie sprzeczali sie z Polokami NIEMCY! tylko Krzyzacy a wich
    > szeregach byli zaciongnienci przede wszystkim Polacy tak samo jak w szeregach
    > Jagielly Horazymi byli przewaznie Niemcy!
    > To nie byla bitwa to byl tylko WIELKI SPOR!
    > Tak odkryl w archiwach Ekdahl.
    >

    Ekdala czytasz. Wielki spór mówisz...
    Słyszałeś o "incydencie w Nankingu"? Incydent... niektórzy liczbę ofiar szacują
    na 300 tysięcy. Taki to był incydent.
  • ballest 18.07.06, 22:53
    Grba, polskimi horongwiami dowodzili Niemcy Zyndram z Maszkowic jedyn z
    Bohaterow tego sporu jest tego najlepszym przykladym.
    Tak wiec trudno ten spor przedstawic jako bitwe miedtzy Niemcami i Polakami, do
    tego ten Spor naprawde niczego nie zmienil, a Jagiello dostal püorzondnie po
    paluchach pod Marienburgiem!
    w Tym sporze uczestniczylo tylko 600 Krzyzakow, to tak na marginesie, zeby sie
    kazdy Polak dowiedzial jaki mit z tego zrobili Dlugosz, Mickiewicz, Szajnocha,
    Sienkiewicz, Kraszewski czy Matejko.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ballest 18.07.06, 23:09
    "- Zróbmy jeden krok dalej i wejdźmy na pola Grunwaldu.
    Ta bitwa i ta data - rok 1410 - uległy bodaj najsilniejszej ideologizacji w
    dziejach stosunków polsko-niemieckich. Ideologizacji albo - mówiąc inaczej -
    zakłamaniu. Obie strony długo i skutecznie na to pracowały. A jakie są fakty?
    - Podczas bitwy grunwaldzkiej w kilkunastotysięcznym kontyngencie zakonnym było
    zaledwie ok. 500 Krzyżaków. (zakonników) Większość wojsk stanowiło pospolite
    ruszenie ludności Prus i Pomorza, w tym wielu Polaków.
    - Polaków?
    - Tak, Polaków. Wielu z nich zasiliło Chorągiew Chełmską. Zresztą wcześniej
    także wielu Polaków uczestniczyło w wyprawach krzyżackich na Litwę, tzw.
    rejzach. Pod Grunwaldem resztę stanowiło "kolorowe towarzystwo" z Europy
    Zachodniej, które przybyło tu na "gościnne występy". Z kolei po stronie
    polskiej walczyło wielu Niemców z Małopolski. Znamy imiona niektórych z nich,
    na przykład Zyndrama z Maszkowic czy chorążego krakowskiego Marcina z
    Wrocimowic. Zachowały się dokumenty nobilitacji szlacheckich i nadań ziemskich,
    którymi król Jagiełło nagrodził potem bitewne męstwo Niemców walczących w jego
    szeregach. Cóż, te fakty nie weszły w krwiobieg naszej polskiej narodowej
    legendy, ustępując miejsca negatywnemu mitowi krzyżackiemu. Naszą świadomością
    historyczną zawładnęli Sienkiewicz i Matejko...
    - ...i to do tego stopnia, że niektórym zupełnie pomieszali w głowach. Czy
    słyszał pan, że u progu XXI wieku znalazła się grupa, jak sądzę, prawdziwych
    Polaków, która chce na polach Grunwaldu wystawić gigantyczne betonowe pomniki
    rycerzy? Miałyby one być widoczne z odległości kilkunastu kilometrów.
    - Słyszałem i zdrowia życzę.
    - Przyzna pan, że kiedy widzi się takie zaćmienie umysłów, to można stracić
    wiarę w to, że Polacy kiedykolwiek wyleczą się z narodowych kompleksów?
    - Cóż począć...? Nie będziemy się przecież upierali, że Mikołaj Kopernik był
    Polakiem, skoro był akurat Niemcem. Dodajmy - Niemcem absolutnie lojalnym wobec
    króla polskiego, którego Kopernik był i czuł się poddanym, więc gdy trzeba było
    walczyć przeciwko Krzyżakom i bronić interesów Korony Polskiej, Kopernik nawet
    się nie zawahał.
    - Ach, już czuję, jakie gromy się na pana, a i na mnie posypią za to, że
    grzebiemy polskie świętości."

    ----


    I co teraz Mamlasy?
    ;)
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: Karl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 23:33
    Polacy w 14 wieku, balest czemu tak dużo pijesz? Nie rozumiesz teksyu który
    czytasz, tekstu który nie jest żadnym historycznym opracowaniem, tekstu który
    jest marną publicystyką.

    Jak tak bardzo interesujesz się dziejami zakonu, odpowiedz sobie na parę pytań,
    gdzie siedzibę miał zakon krzyzacki, kto finanasowan ten zakon, kto zasilał go
    rycerzami, niekoniecznie zakonnymi. I nie piepsz tu palancie głupot, bo
    historii, z tym głupkiem, którego cytujesz nie odkręcisz.
  • ballest 18.07.06, 23:40
    Tylko ten "Glupek" jest bardzo znanym Polakiem, moge jak chcesz dodac
    najbardziej znanego polskiego wspolczesnego historyka, jesli w ogole wiesz o
    kim pisze, - on to potwierdza!
    Wiec ty cofnij kieliszek i zacznij w koncu trzezwo myslec, nacjonalisto!!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: Karl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 23:45
    Wierw odpowiedz na pytania, które zadałem, a potem podyskutujemy o głupkach,
    których cytujesz.

    ballest napisał:

    > Tylko ten "Glupek" jest bardzo znanym Polakiem, moge jak chcesz dodac
    > najbardziej znanego polskiego wspolczesnego historyka, jesli w ogole wiesz o
    > kim pisze, - on to potwierdza!
    > Wiec ty cofnij kieliszek i zacznij w koncu trzezwo myslec, nacjonalisto!!

    Twoje kwiki działają na mnie kojąco, lecz nie przesadzaj bo może ci żyłka w
    kapuście nawalić:))))
  • ballest 11.01.07, 11:59
    Jedynem argumentem Wszechpolaka, jest zawsze obrazanie!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ramen5 11.01.07, 13:45
    ballest napisał:

    > Jedynem argumentem Wszechpolaka, jest zawsze obrazanie!

    Mocno boli glowka?
  • grba 18.07.06, 23:47
    Balleście, jak znam Twoje możliwości to za kwartał znowu dostaniesz
    grunwaldzkiej manii. Twierdzisz, że bitwy nie było, ale że Niemcy w niej
    dowodzili „horongwiami”, czyli jak w piosence „pojawia się i znika”...

    Nadal nie rozumiesz funkcji mitu historycznego w życiu każdego narodu, nie
    wyłączając narodu niemieckiego. Bo i u Niemców obecny jest Grunwald/Tannenberg
    1410. Weźmy pamiętniki Ericha Ludendorffa (Meine Kriegserinnerungen 1914-1918),
    w których zatroskany w roku 1919 pisał:
    „Bitwę, zgodnie z moją propozycją, nazwano bitwą pod Tannenbergiem. Miała
    przypominać o tym wydarzeniu, w którym zakon krzyżacki uległ zjednoczonym siłom
    polsko-litewskim. Czy i tym razem Niemcy pozwolą, aby Litwin i Polak
    wykorzystali naszą niemoc i wyparli nas stamtąd. Czy wielowiekowa niemiecka
    kultura ma przepaść?”

    Zwiedzając zamek w Malborku, dowiesz się od przewodniczek, że w średniowieczu
    nigdy nie został zdobyty zbrojnie. Zamek został wydany przez czeskich
    najemników, którzy od dawna ani grosza nie powąchali od zakonu, w ręce wojsk
    króla Kazimierza Jagiellończyka za pieniądze. W polu bywało zgoła inaczej,
    zapomniałeś o laniu pod Koronowem 10 października 1410 jakie rycerstwo polskie
    sprawiło krzyżakom.

    Na koniec na stronicy lexi-tv.de/script/printpage.asp?
    loc=/lexikon/thema.asp?InhaltID=2464
    Suzanne Fetter bitwę pod Tannenbergiem z roku 1440 (sic!) nazywa „eine herbe
    Niederlage”.
  • bartoszcze 19.07.06, 14:25
    Och, Grba, niemiecka Wikipedia pod hasłem "Erster Frieden von Thorn" używa dla
    Tannenbergschlacht określenia "katastrophale Niederlage":)

    --
    "U nas, panie, to lustracyjo jest co roku. Lustrujemy tryki, czy się owcom
    nadadzą. I taka lustracyjo nam tu na Podhalu wystarczy." (baca z Podhala)
    SOS dla lasów tropikalnych
  • ballest 19.07.06, 14:31
    Bo w wikipedii wszyscy opieraja sie na klamcy Dlugoszu ;)
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: pobozny IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.07, 21:43
    klitterung !

    takiej miejscowosci jak Grunwald nie bylo i nie ma .
    A te slowo Grun_Wald ma calkowicie polsko-slowiamske brzmienie.
    A po niemiecku sie ta nibymiejscowosc "Zielony lasek" nazywa!

    Nafanzolol Dlugosz i Sienkiewicz Konopnickiej! Pfff!
  • placidus 08.01.07, 21:46
    Mam pytanie : jak Polacy wytłumaczą nazwę miasta Toruń ? ( Może chodzi o to ruń
    mnie nałoże ? )Będą mieli problem oj będa mieli.
  • ballest 08.01.07, 22:12
    Polacy maja wielki problem, Niemcy im prawie wszystkie miasta pozakladali bo
    sami nie byli wstanie tego zrobic, ale uwazaja , ze Mieszko byl Polanem;)
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • placidus 08.01.07, 22:21
    Ciekwe czy Herman von Salza jakąś ulicą jest upamiętniony w grodzie Kopernika (
    ha ha). Cóż w Katowicach też założyciel nie ma ulicy. Zresztą w Elblągu i wielu
    innych miastach też.Tak a pro po - " pobożny " przypomniał mi o Sienkiewiczu.
    Piasał ku pokrzepieniu ser polskich - ale historycznych bzdur nie minął nawet
    w " Que vadis ". Ursus walczył z bykiem w amfiteatrze flawijskim ( Colosseum ).
    No to ciekawe jakim cudem żył jeszcze Neron. Albo Colloseum albo Neron. Dla
    wyjasnienia - Colosseum pierwszą " imprezę " miało latem 80 roku. Neron juz
    trochę nie żył. Sienkiewicz wielkim pisarzem był.
  • Gość: pobozny IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.07, 10:23
    Polacy nie lubia prawdy historycznej, bo prawdziwej rzetelnej wiedzy wiekszosc
    nie ma, nie zna i nie chce znac, bo to podwazy wszystko co tak kochaja!

    Polacy przezywaja historie.

    Jak jakis "Krzyzak wstretny" uprowadzil taka milutka Danusie, no to trzeba sie
    mscic i naturalnie wygrywac. No i Grunewald jest. Od pokolenia do pokolenia
    wiekszy.
    Pan Wolodyjowski rozgonil cale Podole. Natrzaskal wszystkim. Skul tureckim
    psubratom morde. To sie Polakom podoba i to rozumieja.
    A jak ktos chce im cos wyjasnic no to pluje im w twarz!
    A jak Schlesier albo i Slazak powie, ze nie jest Polakiem, to wrzawa o pomste
    az do Nieba
    " Przed Twe oltarze zanosim blaganie
    Slask od Niemcow i Slazakow racz uwolnic,Panie"
  • placidus 09.01.07, 12:15
    " Bitwa " ta była przedstawiana jako wielkie zwycięstwo nad zakonem krzyżackim.
    To kolejne wielkie kłamstwo na kartach podręczników ,w polskich szkołach.Po tym
    wielkim " zwycięstwie " Łokietek ( a prop po totalnie głupi król , który
    zrujnował Polakom ich kraj )utracił wpływy min na Kujawach.Hmm - po "
    zwycięstwie " ? Więc jak to było ?
    Było to tak ,że Polacy uderzyli na regardę kolumny marszowej wojsk zakonu.,
    które wracały z okolic Kalisza.Należy zaznaczyć ,że spotkanie było przypadkowe
    ( prawdopodobnie mgła ). W Wyniku potyczki pokonano ową regardę.No wielkie
    zwycięstwo. Ciekawe co na to Luther z Brunszwiku i normalni historycy ?
  • ramen5 10.01.07, 00:30
    Ty tez jestes klamstwem to najgorsze
  • placidus 10.01.07, 09:48
    Jeżeli ramen 5 twoim jedynym argumentem jest LSD jako argument na moje
    spstrzeżenia a pro po Sienkiewicza w relacji
    1 Colosseum - Neron i jego Que Vadis
    to pełne gratulacje.
    Co do argumentu ,że "jestem kłamstwem " w kontekście " bitwy " pod Płowcami to
    nawet przeciętny historyk wie ,że opisałem prawdę.
    Jeżeli to jedyne argumenty w obu sprawach to gratuluję umiejętności pisania -
    to chyba twoje jedyne osiągnięcie .
  • ballest 10.01.07, 11:33
    To jest naprawde püogardy godne, ze jedymi argumentami strony Wszechpolskiej
    jest zawsze obrazanie.

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ramen5 11.01.07, 01:21
    ballest napisał:

    > To jest naprawde püogardy godne, ze jedymi argumentami strony Wszechpolskiej
    > jest zawsze obrazanie.
    >

    Baranek w owczej skorze sie odezwal.Twoj przyjaciel Goebels by sie Ciebie nie
    powstydzil
  • placidus 11.01.07, 08:42
    tia to jest zgodne z kontekstem całego tematu.Chyba daleka alegoria.Może tak
    wrzucisz tu przepisy Roberta Makłowicza.Gośc z Krakowa a i temat też tak po
    drodze jak twój związny z wehrmachtem.Dziobanie z kurami idzie dobrze ?
  • ballest 11.01.07, 10:55
    Tylko okrucienstwo zaczelo sie od krwawej niedzieli w Brombergu!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ramen5 11.01.07, 13:42
    ballest napisał:

    > Tylko okrucienstwo zaczelo sie od krwawej niedzieli w Brombergu!

    Zgadzam sie jak Wojsko Polskie sie wycofywalo sie to V kolumna strzelala do
    wycofywajacego Polskiego Wojska.Po kontrataku i opanawaniu znowu Bydgoszczy
    Polacy ukarali przykladnie zdrajcow.Przynajmniej raz sie zgadzamy.Gratuluje
    nareszcie zrozumiales jakimi podlymi kanaliami byli Niemcy podczas II wojny
    swiatowej.Uczysz sie powoli-to tez jest wazne
  • balllllest 21.01.07, 18:59
    ramen5 napisał:

    > ballest napisał:
    >
    > > Tylko okrucienstwo zaczelo sie od krwawej niedzieli w Brombergu!
    >
    > Zgadzam sie jak Wojsko Polskie sie wycofywalo sie to V kolumna strzelala do
    > wycofywajacego Polskiego Wojska.Po kontrataku i opanawaniu znowu Bydgoszczy
    > Polacy ukarali przykladnie zdrajcow.Przynajmniej raz sie zgadzamy.Gratuluje
    > nareszcie zrozumiales jakimi podlymi kanaliami byli Niemcy podczas II wojny
    > swiatowej.Uczysz sie powoli-to tez jest wazne











    Kto w czasie wojny nie zabijal
  • ballest 22.01.07, 16:39
    Ramen, jaka V kolumna, jak Niemcow z Brombergu wszystkich internewano.
    Poczytaj Jastrzebskiego, tam tylko dzieci, starcow i kobiety zamordowano!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • balllllest 23.01.07, 20:31
    ballest napisał:

    > Ramen, jaka V kolumna, jak Niemcow z Brombergu wszystkich internewano.
    > Poczytaj Jastrzebskiego, tam tylko dzieci, starcow i kobiety zamordowano!
  • grba 23.01.07, 21:02
    Narol 1939

    Władysław Stebnik w przypisach Armii „Kraków” 1939, Warszawa 1989, s. 635
    cytuje dzieło Wernera Flacka (Wir marschieren für das Reich. Deutsche Jugend im
    Kampferlebnisa des polnischen Feldzugs, 1940):
    Flack relacjonuje, że gdy w parę dni później „pułk pościgowy” 28 dywizji
    piechoty wracał spod Tomaszowa, zobaczono zamiast Narola tylko „jedną wielką
    kupę dymiących gruzów” i że „to zniszczenie było dziełem niemieckiej artylerii”.

    Stebnik pisze:
    „Według jednakże relacji ludności miejscowej, m.in. ks. Dziekana Leona
    Janczewskiego, to nie „artyleria”, lecz żołnierze niemieccy po ponownym
    wkroczeniu do Narola 19 września podpalili niemal wszystkie domy żydowskie i
    domy w rynku (z wyjątkiem Domu Ludowego, gdzie był szpital, i jednego
    piętrowego domu na południowej stronie), podobno z zemsty za rozbicie (granatem
    rzuconym przez polskiego oficera) auta, w którym jechał niemiecki generał.”

    www.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum18/narol_39.jpg
  • grba 23.01.07, 21:04
    www.ipn.gov.pl/dokumenty/zalaczniki/1-4446.jpg
    Egzekucja 22 Żydów - obywateli miasta Końskie w odwecie za zabicie 4 żołnierzy
    niemieckich przez nieznanych sprawców. Ofiary były przymuszane do kopania sobie
    grobu. Egzekucję fotografowała ekipa filmowa Leni Riefenstahl.
  • grba 23.01.07, 21:12
    W odrębnym postanowieniu o umorzeniu śledztwa wydanym przez niemiecką
    prokuraturę 22 kwietnia 1974 r. odniesiono się do odpowiedzialności dowódców
    10. i 17.
    Dywizji Piechoty – gen. von Cochenhausena i gen. Herberta Locha7. Podkreślono,
    że ustny rozkaz wydany przez dowódcę 10. Dywizji – którego treść podał
    niemiecki świadek – nakazujący bezwzględne traktowanie partyzantów i ludności
    cywilnej uczestniczącej w walce nie był sprzeczny z konwencją haską, gdyż
    konwencja nakazuje ochronę ludności cywilnej, jeżeli powstrzyma się ona od
    jakiegokolwiek udziału w walkach. Wskazano przy tym, że polscy żołnierze w
    cywilnych ubraniach kontynuowali udział w walkach jako partyzanci, strzelając
    z domostw do żołnierzy niemieckich. Dlatego też – jak wynika z analizy całego
    wywodu – osoby cywilne uciekające przed wkraczającym do miejscowości Włyń
    niemieckim wojskiem przyczyniły się do błędu żołnierzy, w wyniku którego
    uciekający zostali zastrzeleni. Stwierdzenie to odniesiono do szeregu stanów
    faktycznych; uznano między innymi, że jeden z mieszkańców tej wsi, Ochecki,
    został zastrzelony serią z pistoletu maszynowego w chwili, gdy próbował
    wypędzić bydło z płonącej zagrody, gdyż niemiecki żołnierz mógł uznać, iż
    pragnie on zbiec lub jest partyzantem. Przyjęto dalej, że zastrzelenie umysłowo
    chorego, który – jak zeznał polski świadek – „był niespokojny”, uzasadnione
    było przypuszczeniem, że chce on uciec. Zastrzelenie nieprzytomnego Wawrzyna
    Piesyka skomentowano stwierdzeniem, iż nie da się wykluczyć, że jedynie udawał
    on omdlenie, chcąc uciec. Zastrzelenie Józefa Jaworskiego uznano za dokonane w
    walce, ponieważ Jaworski, przechodząc przez podwórko swej zagrody, nie
    zatrzymał się na okrzyk niemieckich żołnierzy (Halt!) i schronił się w swoim
    domu, zamykając drzwi – dlatego został zastrzelony serią strzałów przez drzwi.
    Zastrzelenie Marii Koniecznej uznano za pomyłkę – była ona głucha i nie
    zareagowała na okrzyk niemieckiego żołnierza. Zastrzelenie Józefa Gałki
    wytłumaczone zostało znalezieniem przy nim fotografii jego brata w polskim
    mundurze wojskowym, co dało asumpt do uznania go za partyzanta. Za
    partyzantów nie mogli być jednakże uznani chorzy ze szpitala psychiatrycznego w
    Warcie, którzy w momencie zastrzelenia nosili odzież szpitalną, dlatego
    przyjęto, że stali się ofiarami zabójstwa (choć nie morderstwa), którego
    ściganie uległo przedawnieniu.

    www.ceeol.com/aspx/getdocument.aspx?logid=5&id=8FE62A5A-4E75-4752-A284-5B713AF77AAC
  • placidus 23.01.07, 21:24
    Grba do znudzenia poruszane są tematy przestępstw wojennych przeciw Żydom. Nikt
    nie przeczy , że dokonywali ich Niemcy i ... inne narody w tym Polacy. Jeżeli w
    sprawie Niemców temat jest dobrze znany i oczywisty - to obecność Polaków przy
    kolaboracji , antysemityzmie już wzbudza poruszenie samych Polaków.Grba ,
    Niemcy dawno się przyznali do zbrodni czasów III Rzeszy. Ciekawi mnie gdzie
    Polacy przyznają się do zbrodni w np. Jedwabnem ? Gdzie przynają się do
    podtrzymywania obozów dla Niemców i Slazków w Świętochłowicach , po 1945 roku ?
    Reasumując - wojna jest złem oczywistym - okalecza wszystkich i nalezy w
    milczenu i skupieniu oddać hołd wszystkim ofiarom .Może wrócisz do wątku
    głównego ?
  • ballest 24.01.07, 06:38
    Grba, naprawdse cechuje Cie niewiedza, tak jak placidus tu skreslil, Niemcy sie
    przyznali a Polacy dali piepszyli gupoty o V Kolumnie, choc wiedzieli, ze
    Niemcow w Bydgoszczy internowali.
    Teraz wyskoczyli z nowa teza, ze to byl oddzial SS co strzelal Polakom do
    plecow;)
    Tylko oddzial SS nie pozwolil by niemieckich omow, opow, matki i dzieci
    masakrowac.
    Polacy zaczeli licytacje okrucienstwa w II Wojnie swiatowej.
    NOTABENE, to nie byl pierwszy pogromm ludnosci niemieckiej w Bydgoszczy!

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • grba 24.01.07, 18:24
    Krwawa niedziela poprawia Niemcom samopoczucie. Romowa z Guenterem Schubertem
    Katarzyna Staszak, Bogusław Kunach 25-09-2003, Gazeta Wyborcza Duży Format

    Jesteśmy obarczeni odpowiedzialnością za największy kataklizm w dziejach
    ludzkości, więc zajścia w Bydgoszczy są dla nas dowodem, że także Polacy byli
    zdolni do morderczych zachowań - mówi Guenter Schubert, autor wydanej właśnie
    po polsku książki o bydgoskich wydarzeniach z 3 i 4 września 1939 roku
    Pana książka ukazała się w Niemczech 14 lat temu. Dziś polskie tłumaczenie
    trafiło w środek dyskusji o Krwawej Niedzieli, jaka zaczęła się u nas kilka
    tygodni temu.

    - Jestem zdziwiony żywą reakcją, z jaką się spotkałem w Polsce. Nie jestem
    przyzwyczajony do takiej oprawy, jaką nadano promocji książki, a tłum gości
    zaskoczył mnie. Gdy książka ukazała się w Niemczech w 1989 roku, praktycznie
    nie wywołała reakcji. Jedyne głosy, jakie odbierałem, pochodziły od środowisk
    ziomków związanych z Bydgoszczą. Historycy i opinia publiczna pominęli ją
    milczeniem. Tego się spodziewałem. Wydawnictwo Bund Verlag z Kolonii, które
    zdecydowało się wydrukować "Śmierć legendy", z góry założyło, że na tym nie
    zarobi. Szefowie firmy uznali jednak, że książka powinna się ukazać, bo tego
    wymaga dążenie do prawdy.

    W Niemczech od lat funkcjonuje ustalona wersja Krwawej Niedzieli. Panuje w tym
    względzie zupełna zgodność opinii publicznej i historyków - mówi się o masakrze
    bydgoskich Niemców, której dokonali Polacy w akcie ślepej zemsty za napaść
    Hitlera i klęski ponoszone na froncie. Nie ma do dziś w Niemczech nikogo
    zainteresowanego zmianą tego stanowiska. To powoduje, że nie dochodzi do
    wymiany poglądów, ścierania się opinii, a temat uznany został za wyjaśniony.
    Nie ukazują się więc - poza prasą ziomkowską - artykuły, książki czy
    wspomnienia. Nie prowadzi się badań.

    Dlaczego Pan je zaczął?

    - Przez lata miałem poglądy takie jak wszyscy. Gdy pierwszy raz usłyszałem o
    Krwawej Niedzieli, miałem dziesięć lat. Nazistowskie radio trąbiło o masakrze w
    Bydgoszczy bez przerwy. Przyjmowaliśmy te wiadomości z ogromnym wzburzeniem,
    ale bez zdziwienia. Już przedtem propaganda informowała nas o prześladowaniach,
    jakie spotykają naszych ziomków w Polsce. Informacje o masakrze były dla nas
    naturalną konsekwencją sytuacji sprzed wojny. Tak się wychowałem.

    Gdy w latach 70. zostałem korespondentem Drugiego Programu Telewizji
    Niemieckiej ZDF w Warszawie, nosiłem w sobie takie wyobrażenie o Krwawej
    Niedzieli. Ze zdziwieniem obserwowałem, jak żywe jest w Polsce wspomnienie tych
    wydarzeń, i że moi polscy przyjaciele odpowiedzialnością za nie obarczają
    Niemców. Powodowany dziennikarską ciekawością postanowiłem to wyjaśnić.
    Przynajmniej dla siebie.

    Badania doprowadziły Pana do przyjęcia polskiego punktu widzenia...

    - W przypadku Krwawej Niedzieli nie ma jednoznacznych dokumentów mówiących o
    zorganizowaniu dywersji. Nie zachowały się rozkazy nakazujące przerzut broni,
    wykazy osób, które wzięły udział w akcji, czy plany operacji. Brak
    jednoznacznych dowodów to najgłośniej podnoszony argument przeciwników teorii o
    dywersji i odpowiedzialności Niemców za wybuch walk. Istnieje jednak wiele
    dowodów pośrednich. Początkowo myślałem, że uda się uzyskać prawdziwy obraz
    wydarzeń, studiując relacje świadków. Problem w tym, że polskie i niemieckie
    zeznania zbierane po wojnie różnią się diametralnie. W każdym jest ziarno
    prawdy, ale skąd wiedzieć, który fragment zasługuje na uwagę?

    Pozostało mi więc studiowanie dokumentów pośrednich, takich jak meldunki
    wojskowe, raporty lekarzy, zeznania z procesów itp. Z nich można wyczytać
    rzeczy, które dają do myślenia. Przestudiowałem np. raporty lekarzy wojskowych,
    których do Bydgoszczy wysłało Naczelne Dowództwo Wehrmachtu. Ich konkluzja
    wydaje się jednoznaczna - niemieckie ofiary były ofiarami masakry. Co innego
    wynika jednak, gdy się wczytać w szczegóły. Lekarze twierdzą, że ciała nie były
    zmasakrowane (co świadczyłoby o linczu), ale noszą rany postrzałowe od broni
    wojskowej. Dla mnie jest to poszlaka wskazująca, że ci ludzie zginęli w wyniku
    walk, a nie ataku rozwścieczonych cywilów.

    Dotarłem do przedwojennych raportów niemieckich konsulów, które informowały o
    szczegółach sytuacji w Polsce, a także w Bydgoszczy. Tam były wiadomości o
    polskich sąsiadach, którzy wygrażali Niemcom, kłócili się o drobne, codzienne
    sprawy. Te informacje musiały wypłynąć od mieszkańców. Dla mnie to dowód, że
    tutejsi Niemcy byli zorganizowani już przed wojną.

    Zebrałem wiele takich poszlak, z których wyłonił się obraz całości -
    zorganizowana zbrojna dywersja. Ona pociągnęła za sobą reakcję Polaków, która
    wymknęła się spod kontroli i przerodziła się w masakrę niewinnych cywilów
    niemieckich.

    Na podstawie samych poszlak można wyciągnąć inne wnioski. Do odmiennych
    konkluzji doszli przecież inni historycy niemieccy. Ostatnio na ich stronę
    przeszedł polski historyk od lat badający ten problem, prof. Włodzimierz
    Jastrzębski z Akademii Bydgoskiej [wywiad z nim ukazał się w "Dużym Formacie "
    13 sierpnia 2003 r.].

    - Każdy ma prawo do własnych refleksji. Znam dawne prace prof. Jastrzębskiego o
    Krwawej Niedzieli i jego nowe wypowiedzi. W tym kontekście ukazanie się mojej
    książki w Polsce zakrawa na żart historii. W jednym czasie ukazuje się po
    polsku pierwsza niemiecka publikacja dopuszczająca odpowiedzialność Niemców za
    wybuch Krwawej Niedzieli i pierwszy polski historyk uznaje, że niemieckiej
    dywersji nie było. Wszystko dlatego, że nie mamy w ręku ostatecznego dowodu,
    lecz posługujemy się jedynie poszlakami. Każdy ma prawo do własnych wniosków.
    Stąd diametralne różnice w interpretacji. Szanuję poglądy innych badaczy, ale
    zmiana stanowiska prof. Jastrzębskiego jest dla mnie zaskakująca. Rozumiem, gdy
    badacz wycofuje się z dawnych poglądów, jeśli na światło dzienne wychodzą nowe
    dowody. Jednak bydgoski historyk operuje dziś tym samym materiałem, nad którym
    pracował 20 lat temu, a wyciąga przeciwstawne wnioski. Trudno to pojąć.

    Brak jednoznacznych dowodów oznacza, że wciąż będą istniały dwie wersje -
    oficjalna polska i oficjalna niemiecka - nawzajem się wykluczające.

    - W Niemczech nie ma wielkiego zainteresowania Krwawą Niedzielą Sprawa została
    odłożona na półkę, bo nikt nie jest zainteresowany zmianą naszego stanowiska.
    Jesteśmy obarczeni odpowiedzialnością za wywołanie największego kataklizmu w
    dziejach ludzkości, więc przynajmniej zajścia w Bydgoszczy stanowią dla nas
    dowód, że również Polacy byli zdolni do morderczych zachowań. To ważne dla
    naszej świadomości, więc nikt nie zamierza ruszać z badaniami, które mogłyby
    pogorszyć nasze samopoczucie. Musicie liczyć tylko na siebie.

    Nie można tracić nadziei, że uda się jeszcze odnaleźć dokument, który
    jednoznacznie wskaże, że dywersja była organizowana. Do zbadania pozostały
    archiwa Służby Bezpieczeństwa z Królewca czy Gdańska wywiezione po wojnie do
    Moskwy. W nich może tkwić niejedna rewelacja. Także po zbiorach niemieckich
    można się wiele spodziewać. Macie Instytut Pamięci Narodowej, który mógłby
    wziąć się do tych badań.

    Dyskusja o Krwawej Niedzieli wpisuje się w głosy zza Odry, które stawiają
    Niemców po stronie ofiar konfliktu. W Polsce rosną obawy, że są to próby
    zrzucenia części odpowiedzialności za wojnę.

    - W dyskusji o Centrum przeciw Wypędzeniom czy o innych cierpieniach
    niemieckich cywilów nie pojawił się jak dotąd wątek Krwawej Niedzieli i jestem
    pewien, że się nie pojawi. Wypędzenia ze Wschodu czy doświadczenia mieszkańców
    bombardowanych miast miały charakter masowy, zapadły w naszą zbiorową
    świadomość. Walki w Bydgoszczy, choć dramatyczne, to tylko drobny wycinek.
    Według mnie nie ma szans na podniesienie tego tematu na szerszym forum.

    Günter Schubert, Bydgoska krwawa niedziela. Śmierć legendy, Miejski Komitet
    Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Bydgoszc
  • ramen5 26.01.07, 19:59


    Help

    Larger view
    Description: Obóz Pracy w Świętochłowicach (luty?listopad 1945 r.), założony w
    barakach po filii obozu oświęcimskiego Eintrachthütte, przeznaczony był dla ?
    zdrajców narodu polskiego?, ?zbrodniarzy faszystowsko-hitlerowskich? i ?wrogich
    elementów?. Stał się miejscem odosobnienia przede wszystkim dla Ślązaków,
    których ?winą? było wpisanie podczas okupacji na niemiecką listę
    narodowościową. Tom jest pierwszym wyborem dokumentów ukazujących
    funkcjonowanie obozów pracy w powojennej Polsce.



  • ramen5 26.01.07, 19:57
    placidus> sprawie Niemców temat jest dobrze znany i oczywisty - to obecność
    Polaków przy
    > kolaboracji , antysemityzmie już wzbudza poruszenie samych Polaków.Grba ,
    > Niemcy dawno się przyznali do zbrodni czasów III Rzeszy. Ciekawi mnie gdzie
    > Polacy przyznają się do zbrodni w np. Jedwabnem ? Gdzie przynają się do
    > podtrzymywania obozów dla Niemców i Slazków w Świętochłowicach , po 1945
    roku ?
    >
    > Reasumując - wojna jest złem oczywistym - okalecza wszystkich i nalezy w
    > milczenu i skupieniu oddać hołd wszystkim ofiarom .Może wrócisz do wątku
    > głównego ?
  • ramen5 26.01.07, 19:56
    wykluczyć, że jedynie
    udawał
    > on omdlenie, chcąc uciec. Zastrzelenie Józefa Jaworskiego uznano za dokonane
    w
    > walce, ponieważ Jaworski, przechodząc przez podwórko swej zagrody, nie
    > zatrzymał się na okrzyk niemieckich żołnierzy (Halt!) i schronił się w swoim
    > domu, zamykając drzwi – dlatego został zastrzelony serią strzałów przez d
    > rzwi.
    > Zastrzelenie Marii Koniecznej uznano za pomyłkę – była ona głucha i nie
    > zareagowała na okrzyk niemieckiego żołnierza. Zastrzelenie Józefa Gałki
    > wytłumaczone zostało znalezieniem przy nim fotografii jego brata w polskim
    > mundurze wojskowym, co dało asumpt do uznania go za partyzanta. Za
    > partyzantów nie mogli być jednakże uznani chorzy ze szpitala psychiatrycznego
    w
    >
    > Warcie, którzy w momencie zastrzelenia nosili odzież szpitalną, dlatego
    > przyjęto, że stali się ofiarami zabójstwa (choć nie morderstwa), którego
    > ściganie uległo przedawnieniu.
    >
    > www.ceeol.com/aspx/getdocument.aspx?logid=5&id=8FE62A5A-4E75-4752-A284-5B713AF77AAC
  • ramen5 26.01.07, 19:53
    grba napisał:

    > www.ipn.gov.pl/dokumenty/zalaczniki/1-4446.jpg
    > Egzekucja 22 Żydów - obywateli miasta Końskie w odwecie za zabicie 4
    żołnierzy
    > niemieckich przez nieznanych sprawców. Ofiary były przymuszane do kopania
    sobie
    >
    > grobu. Egzekucję fotografowała ekipa filmowa Leni Riefenstahl.
  • ramen5 26.01.07, 19:50
    grba napisał:
    tylko „jedną wie
    > lką
    > kupę dymiących gruzów” i że „to zniszczenie było dziełem niemieckie
    > j artylerii”.
    >
    > Stebnik pisze:
    > „Według jednakże relacji ludności miejscowej, m.in. ks. Dziekana Leona
    > Janczewskiego, to nie „artyleria”, lecz żołnierze niemieccy po pono
    > wnym
    > wkroczeniu do Narola 19 września podpalili niemal wszystkie domy żydowskie i
    > domy w rynku (z wyjątkiem Domu Ludowego, gdzie był szpital, i jednego
    > piętrowego domu na południowej stronie), podobno z zemsty za rozbicie
    (granatem
    >
    > rzuconym przez polskiego oficera) auta, w którym jechał niemiecki generał.̶
    > 1;
    >
    > www.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum18/narol_39.jpg
  • ramen5 10.01.07, 00:27
    placidus napisał:

    > Ciekwe czy Herman von Salza jakąś ulicą jest upamiętniony w grodzie Kopernika
    (
    >
    > ha ha). Cóż w Katowicach też założyciel nie ma ulicy. Zresztą w Elblągu i
    wielu
    >
    > innych miastach też.Tak a pro po - " pobożny " przypomniał mi o Sienkiewiczu.
    > Piasał ku pokrzepieniu ser polskich - ale historycznych bzdur nie minął nawet
    > w " Que vadis ". Ursus walczył z bykiem w amfiteatrze flawijskim (
    Colosseum ).
    >
    > No to ciekawe jakim cudem żył jeszcze Neron. Albo Colloseum albo Neron. Dla
    > wyjasnienia - Colosseum pierwszą " imprezę " miało latem 80 roku. Neron juz
    > trochę nie żył. Sienkiewicz wielkim pisarzem był.

    Mnie zarzucano,ze sie nacpalem LSD a to przeciez byles Ty
  • ramen5 10.01.07, 00:25
    ballest napisał:

    > Polacy maja wielki problem, Niemcy im prawie wszystkie miasta pozakladali bo
    > sami nie byli wstanie tego zrobic, ale uwazaja , ze Mieszko byl Polanem;)

    Ty tez jestes Polakiem chociaz nawet o tym nie wiesz
  • ramen5 10.01.07, 00:24
    Gość portalu: pobozny napisał(a):

    > klitterung !
    >
    > takiej miejscowosci jak Grunwald nie bylo i nie ma .
    > A te slowo Grun_Wald ma calkowicie polsko-slowiamske brzmienie.
    > A po niemiecku sie ta nibymiejscowosc "Zielony lasek" nazywa!
    >
    > Nafanzolol Dlugosz i Sienkiewicz Konopnickiej! Pfff!


    Was tez nie ma a ballesta w szczegolnosci.Przeciez ballesta wymyslili gorole-a
    to podstepne bestie.
  • rico-chorzow 19.07.06, 15:00
    bartoszcze napisał:

    > Och, Grba, niemiecka Wikipedia pod hasłem "Erster Frieden von Thorn" używa dla
    > Tannenbergschlacht określenia "katastrophale Niederlage":)


    Tak:),podobnie pisze się o powstaniu warszawskim,i o dwóch polskich armiach
    stojących po drugiej stronie Wistuli:))
    >
  • Gość: metternich IP: *.chello.pl 19.07.06, 15:02
    stąd nieodwracalne uszkodzenia mózgu...
  • Gość: bravo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 18:01
  • wehrwolf88 18.07.06, 22:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • oppelner_os 07.01.07, 01:06
    Wczesniej byl jeszcze oberschlesier88 i ballest88...to juz Geschichte, he he
  • ramen5 07.01.07, 14:31
    oppelner_os napisał:

    > Wczesniej byl jeszcze oberschlesier88 i ballest88...to juz Geschichte, he he

    Czyli ballest jest czlowiekiem o wielu twarzach raz jest kobieta raz facetem
    itd.
  • ballest 08.01.07, 18:41
    Ramenku, a co zrobilescie z Lenino, tysz zwyciestwo, choc tam tysz WP przegralo
    bitwe.
    Po co te klamstwa, po co?
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ramen5 10.01.07, 00:22
    ballest napisał:

    > Ramenku, a co zrobilescie z Lenino, tysz zwyciestwo, choc tam tysz WP
    przegralo
    >
    > bitwe.
    > Po co te klamstwa, po co?

    Wies co pierwszy raz o tym slysze?moze Krzyzacy wygrali pod Grunwaldem
  • grba 19.07.06, 00:28
    Fryderyk II "Wielki" nie był pierwszy, który zajmował się fałszerstwem
    polskiej monety. Archeolodzu stwierdzili, że przed nim zajmowali się tym
    procederem Krzyżacy...

    Krzyżackie losy polskich pieniędzy

    Bartosz Gondek, Gdańsk 19-07-2006, ostatnia aktualizacja 18-07-2006 18:48

    Archeolodzy z PAN odkryli na zamku w Malborku polską mennicę produkującą
    królewskie dukaty. Przy okazji badaczom trafił się skarb, browar, a także...
    średniowieczna piekarnia

    Trudno w to uwierzyć, ale w stolicy Zakonu Krzyżackiego bito polską monetę. Tak
    naprawdę to najpierw ją podrabiano. Na Zamku Wysokim, tuż obok apartamentów
    wielkiego mistrza, funkcjonowały dwie mennice. Ich zadaniem była nie tylko
    produkcja krzyżackich środków płatniczych. Powstawały tu także fałszywki, które
    eksportowano do Polski, podkopując tym samym nasz system monetarny. Polski
    pieniądz, tym razem już nieoszukany, bito tu także po pokoju toruńskim w 1466
    roku. Wtedy Malbork wraz z dużą częścią Pomorza stał się częścią Korony
    Polskiej.

    W latach 1584-85 i 1592-1601 funkcjonowały na malborskim przedzamczu dwie
    królewskie fabryki pieniędzy. Bito w nich nawet złote dukaty. Do naszych czasów
    dotrwał zapis przeglądu zamku przez starostę Jakuba Szczepańskiego, w którym
    znajdziemy opis mennicy funkcjonującej do początków XVII wieku. Z dokumentu
    dowiadujemy się, że wcześniej trzymano tu woły i że prasa do wyciskania monet
    przypominała podobny wynalazek Leonarda da Vinci.
    - Dokładne informacje zawarte w dokumencie sprawiły, że pokusiliśmy się o
    odszukanie dawnej królewskiej fabryki pieniędzy - mówi dr Maria Dąbrowska z
    Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie. - Dla naukowców to prawdziwa
    gratka, ponieważ dotąd polskie mennice królewskie znamy jedynie z opisów. Tu
    zaś liczyliśmy na konkretne zabytki.
    Na początku zamiast oczekiwanych sprzętów do topienia i kucia metalu, oczom
    badaczy ukazały się pozostałości starościńskiego browaru z XVII wieku. Dopiero
    pod nim natrafiono na stopioną od bardzo wysokiej temperatury ziemię i cegły
    oraz konkret w postaci resztek tygli do topienia metali. Ze znalezionych
    kawałków udało się odtworzyć jeden. Można było w nim wytopić od 15 do 20 kg
    kruszcu.
    - Nie udało nam się niestety znaleźć nic z tutejszej produkcji. Na pociechę
    trafił nam się skarb złożony z 32 monet polskich i szwedzkich z drugiej połowy
    XVII wieku, które ktoś dziwnym zrządzeniem losu tutaj akurat zakopał - mówi dr
    Dąbrowska.
    Spalona ziemia i cegły oraz pozostałości tygli, choć jednoznacznie świadczące o
    dawnym przeznaczeniu tego miejsca, nie usatysfakcjonowały archeologów. Mając
    nadzieję na coś więcej, kopano dalej - po drugiej stronie murów dawnego
    browaru. Nieoczekiwanie spod ziemi wyłoniły się tu komin i piec, tyle że
    służyły one najprawdopodobniej jeszcze Krzyżakom do wypieku chleba. Prace
    archeologiczne na malborskim podzamczu zakończą się 15 sierpnia.
  • ballest 19.07.06, 06:18
    Grba, ja opieram sie na badaniach Ekdahla, to on dopiero wykryl, ze "TA WIELKA
    BITWE" nazywano w koresponcjach niczym innym jak tylko wielkim sporem.
    Jak juz napisalem, rycerstwo sie zebralo i doszlo do starcia, ale po tym jak
    Ulrich zginal, Krzyzacy sie wycofali do Marienburga, tam dostal Jagiello po
    paluchach i wrocil z powrotem.
    Oczywiscie, Polacy a szczegolnie Dlugosz, ktory nienawidzial Niemcow,
    sfalszowal to i zrobil wielkie zwyciestwo Jagielly.
    Podobnie sfalszowano "ZDOBYCIE MOBNTE CASSINO"

    Z najwiekszej kleski wojska polskiego zrobiono najwieksze zwyciestwo, Tak samo
    bylo pod Falaise, gdzie dywizje Maczka KORKIEM od Butelki historycy zachodni
    nazwali, a Polacy sie zwyciestwem do dzis chwalom, o Budziszynie nie wspomne, -
    wszystko klamcy i falszerze.

    Po tej "BITWIE" pod Grunwaldem nie ma sladu, a tych sladow szukajom Polacy do
    dzis? Bitwa ta tez nie zmienila Status Quo w Europie.
    Tak wiec nawet potyczka nie byla , tylko wielkim sporem a niczym innym, tak haj
    stoi w archiwach w Göttingen.

    Karl, nie potrzebujesz Twoich rodakow i nazywac ich glupkami, bo im
    inteligencja nigdy nie dorownasz, zapamietaj inteligentni to nie osoby o
    pogladach nacjonalistycznych!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: van deer IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.07.06, 18:01
    ballest napisał:

    > (...) zapamietaj inteligentni to nie osoby o pogladach nacjonalistycznych!

    I tu mocie recht, ale niestety paru sie takich geniuszy zla zdazylo urodzic.


    PS. Jak tam z Rzepicha, to byla agentka czy ni? :))
  • Gość: waschmarjanek IP: *.chello.pl 19.07.06, 18:18
    Rzepicha była lesbijką i ruską agentką
  • rico-chorzow 19.07.06, 14:53
    grba napisał:

    > Fryderyk II "Wielki" nie był pierwszy, który zajmował się fałszerstwem
    > polskiej monety. Archeolodzu stwierdzili, że przed nim zajmowali się tym
    > procederem Krzyżacy...

    Krzyżackie losy polskich pieniędzy

    > Bartosz Gondek, Gdańsk 19-07-2006, ostatnia aktualizacja 18-07-2006 18:48
    >
    > Archeolodzy z PAN odkryli na zamku w Malborku polską mennicę produkującą
    > królewskie dukaty. Przy okazji badaczom trafił się skarb, browar, a także...
    > średniowieczna piekarnia

    Trudno w to uwierzyć, ale w stolicy Zakonu Krzyżackiego bito polską monetę. Tak

    > naprawdę to najpierw ją podrabiano. Na Zamku Wysokim, tuż obok apartamentów
    > wielkiego mistrza, funkcjonowały dwie mennice. Ich zadaniem była nie tylko
    > produkcja krzyżackich środków płatniczych. Powstawały tu także fałszywki, które

    > eksportowano do Polski, podkopując tym samym nasz system monetarny. Polski
    > pieniądz, tym razem już nieoszukany, bito tu także po pokoju toruńskim w 1466
    > roku. Wtedy Malbork wraz z dużą częścią Pomorza stał się częścią Korony
    > Polskiej.
    > W latach 1584-85 i 1592-1601 funkcjonowały na malborskim przedzamczu dwie
    > królewskie fabryki pieniędzy. Bito w nich nawet złote dukaty. Do naszych czasów

    dotrwał zapis przeglądu zamku przez starostę Jakuba Szczepańskiego, w którym
    znajdziemy opis mennicy funkcjonującej do początków XVII wieku. Z dokumentu
    dowiadujemy się, że wcześniej trzymano tu woły i że prasa do wyciskania monet
    > przypominała podobny wynalazek Leonarda da Vinci.
    > - Dokładne informacje zawarte w dokumencie sprawiły, że pokusiliśmy się o
    > odszukanie dawnej królewskiej fabryki pieniędzy - mówi dr Maria Dąbrowska z
    > Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie. - Dla naukowców to prawdziwa

    > gratka, ponieważ dotąd polskie mennice królewskie znamy jedynie z opisów. Tu
    > zaś liczyliśmy na konkretne zabytki.
    > Na początku zamiast oczekiwanych sprzętów do topienia i kucia metalu, oczom
    > badaczy ukazały się pozostałości starościńskiego browaru z XVII wieku. Dopiero
    > pod nim natrafiono na stopioną od bardzo wysokiej temperatury ziemię i cegły
    > oraz konkret w postaci resztek tygli do topienia metali. Ze znalezionych
    > kawałków udało się odtworzyć jeden. Można było w nim wytopić od 15 do 20 kg
    > kruszcu.
    > - Nie udało nam się niestety znaleźć nic z tutejszej produkcji. Na pociechę
    > trafił nam się skarb złożony z 32 monet polskich i szwedzkich z drugiej połowy
    > XVII wieku, które ktoś dziwnym zrządzeniem losu tutaj akurat zakopał - mówi dr
    > Dąbrowska.
    > Spalona ziemia i cegły oraz pozostałości tygli, choć jednoznacznie świadczące o
    > dawnym przeznaczeniu tego miejsca, nie usatysfakcjonowały archeologów. Mając
    > nadzieję na coś więcej, kopano dalej - po drugiej stronie murów dawnego
    > browaru. Nieoczekiwanie spod ziemi wyłoniły się tu komin i piec, tyle że
    > służyły one najprawdopodobniej jeszcze Krzyżakom do wypieku chleba. Prace
    > archeologiczne na malborskim podzamczu zakończą się 15 sierpnia.


    Wiedziałem,że Sląsk w XII wieku miał własne mennice,a Polska już w XV wieku,to ci
    postęp.Tak się zastanawiam,dlaczego Polska nigdy nie doszła do porabiania innych
    walut?:))
  • Gość: waschmarjanek IP: *.chello.pl 19.07.06, 18:12
    pierwsza polska moneta to denar Mieszka I z X wieku...i po co takie matoły
    biorą sie za historię...
  • Gość: hansi mueller IP: *.chello.pl 19.07.06, 18:15
  • Gość: waschmarjanek IP: *.chello.pl 19.07.06, 21:04
    wszystkie Niemki latają za Polakami jak opętane...
  • ballest 19.07.06, 23:33
    ile kieliszkow trzeba bouo, zeby upic komoreczke wszy marjanka?
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: metternich IP: *.chello.pl 19.07.06, 23:53
    jak świnia...jak to szlezjery...a Niemcy przy babie to zdechloki, mosz recht ,
    ballest

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka