Dodaj do ulubionych

Zwroty majatkow?

19.12.06, 13:54
Dlugo strona polska nie wierzyla, ze dojdzie do tego finalu. Wszystkimi
sposobami probowano oczerniac, zniewazac tworcow tego pozwu. Sprawa dlugo
zajmowala sie jedna z najlepszych kancelarii prawniczych na swiecie,
reprezentujaca niegdys bogatych kupcow niemieckich, wyznania mojzeszowego.
Reprezentujac rodzine Wertheim zmusili oni koncern KarstadtQuelle do wyplaty
ogromnego odszkowania za utracona wlasnosc, przejeta przez rodzine Schickedanz
w czasie narodowego socjalizmu.

Obecna kancelaria nalezy takze do pierwszych adresow prawniczych.

Dla przypomnienia o co chodzi:

14 VIII 1941 najpierw USA i Wielka Brytania, a 24 IX 1941 takze Francja i
owczesny Zwiazek Radziecki podpisaly tzw. Karte Atlantycka by uregulowac
powojenna problematyke terytorialna. W niej zobowiazaly sie, czytamy:“...ze
po wojnie nie beda wprowadzone zadne zmiany terytorialne, ktore stalyby w
przeciwienstwie do woli przez nie zamieszkalych ludow“.

Dotyczylo to w s z y s t k i c h ludow, takze ludu polskiego!!!

Konferencja w Poczdamie odbywala sie od 17 VII- 2 VIII 1945 r. Brali w niej
udzial: prezydent USA, H. Truman, premier ZSRR, J. Stalin i premierzy
Wielkiej Brytanii W. Churchill (do 25 VII) oraz C. Attlee (od 28 VII).
Towarzyszyli im ministrowie spraw zagranicznych
J. F. Byrnes, W. Molotow i A. Eden, potem E. Bewin. Od 24 VII w Poczdamie
przebywala delegacja polska Tymczasowego Rzadu Jednosci Narodowej z miedzy
innymi B. Bierutem, E. Osobka-Morawskim, S. Mikolajczykiem zaproszona w
celu k o n s u l t a c j i (!!!). P O konsultacjach, na mocy decyzji
mocarstw przekazano pod a d m i n i s t r a c j e polska 103 tys. Km² ziem
niemieckich. Definitywna delimitacje ODLOZONO DO PRZYSZLEJ KONFERENCJI
POKOJOWEJ (rozdz. VIII, pkt. B protokolu, i rozdz. IX, pkt. B komunikatu),
ktora sie nigdy nie odbyla. Ponadto postanowiono przesiedlic ludnosc
niemiecka z terenow znajdujacych sie pod administracja polska i sowiecka, jak
i z terenow Czechoslowacji i Wegier „w sposob uporzadkowany i ludzki“.
Nie trzeba byc geniuszem prawnym, zeby zauwazyc, ze tutaj zlamano wczesniej
uchwalona Karte Atlantycka. No ale coz, silniejszy ma zawsze racje.

Powolujac sie na konferencje poczdamska mamy juz pierwszy szkopul. Drugim
jest wypowiedz szefa PKWN, Edwarda Osobki-Morawskiego z 30 VIII 1944
(!). „Nie chcemy miec zadnej mniejszosci narodowej w momencie gdy bedziemy
przejmowac Prusy Wschodnie“. Ten facet byl chyba jasnowidzem i to na rok
przed Poczdamem!

29 I 1945 pelnomocnik rzadu na wojewodztwo slasko-dabrowskie, gen. Aleksander
Zawadzki zarzadzil „ likwidacje wszelkich sladow okupacji niemieckiej i dla
zamanifestowania polskosci slaska:“ Dal tym wladzom administracyjnym wolna
reke do wypedzenia ludnosci, ktora nie raz od setek lat mieszkala na Slasku .

Od poczatku 1945 r. zaczal kwitnac handel....niewolnikami. Tak sprzedawano
Niemcow / Slazakow np. do ZSRR za co otrzymywano pieniadze. Proponuje zapukac
do IPN-u w Katowicach.

W maju 1945 jeden z juz wymienionych komunistycznych pryncypalow, czlonek
PKWN zadal wypedzenia wszystki Niemcow.

Wojewoda slaski, gen. Aleksander Zawadzki w zarzadzeniu 88 z 18 VI 1945
napisal by „bezwarunkowo usuwac Niemcow z gospodarstw rolnych i odsylac za
Odre i Nyse...“

Odbywalo sie to wszystko PRZED POCZDAMEM!

Dzisiaj defininiuje Miedzynarodowy Trybunal w Hadze taki „transfer ludnosci“
jako czystke etniczna i pietnuje ja jako zbrodnie przeciwko ludzkosci...

...i tu mamy najwiekszy szkopul...

Alianci protestowali bardzo ostro przeciwko wypedzeniom i deportacji do
obozow koncentracyjnych ludnosci zyjacej, nie raz po 500 lat na tej ziemi.
Protesty kierowano glownie pod adresem Polski. Dokumenty istnieja.

Tzw. „ziemie odzyskane“ staly sie prawnie czescia Polski po podpisaniu umowy
o dobrym sasiedztwie przez panow Kohla i Mazowieckiego w 1990. Do tej pory
znajdowaly sie jedynie pod polska adminstracja. Administrator nie ma prawa
ingerencji w statuty wlasnosciowe (akt darowizny, akt kupna itd.) Rekwizycja
mienia PRYWATNEGO w powyzszym swietle byla aktem kradziezy. Polska mogla
jedynie przejac wlasnos (panstwa) Rzeszy ,ruchomosci i nieruchomosci, jako
odszkodowanie za straty wojenne. Eksploatacje infrastruktury bylych ziem
niemieckich i z tego plynace zyski mozna doliczyc do rekopensaty, o ktora
pewni „zawcy“ sie domagaja.

Pozbawianie wlasnosci Niemcow w Polsce mialo miejsce do lat 80-tych.


Ciekawe kto bedzie bronil strony polskiej jak zakonczy sie pozew.

Co sadzicie Wy, drodzy forumowicze?
Tylko prosze o kulture!

Pozdrowienia!
Edytor zaawansowany
  • stix 19.12.06, 14:06
    Polaków żaden Strasbourg nie obchodzi.
  • chrisraf 19.12.06, 14:14
    Mysle, ze tak oczywiste to nie jest.

    "Polaków żaden Strasbourg nie obchodzi."

    Polska jest czescia Unii. Nie respektujac decyzji tego trybunalu naraza sie na
    powazne prawne konsekwencje. Polska nie jest (cale szczescie) wyspa na srodku
    oceanu zamieszkala przez tubylcow, tylko czescia cywilizacji europejskiej i tym
    samym zmuszona respektowac konwencje prawne obowiazujace w spolnocie. Czasy
    bezprawia minely.

    Pozdrowienia
  • stix 19.12.06, 14:29
    fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/j-kaczynski-to-jest-bardzo-powazna-sprawa,849057,2943
    - To jest sprawa w najwyższym stopniu poważna, wymagająca też błyskawicznej
    akcji ze strony naszego parlamentu. Musi być uchwała, ustawa o pierwotnym
    charakterze nabycia i musi być jasno złożona deklaracja, że Polska nie uzna
    żadnych wyroków, które będą podważały polskie prawo pod tym względem -
    podkreślił szef rządu.

  • chrisraf 19.12.06, 15:04
    "wymagająca też błyskawicznej
    > akcji ze strony naszego parlamentu. Musi być uchwała, ustawa o pierwotnym
    > charakterze nabycia i musi być jasno złożona deklaracja, że Polska nie uzna
    > żadnych wyroków"

    Pan premier jest prawnikiem? Nie podwazajac jego kompetencji, mysle ze nie ma
    zbytnio wielkiego rozeznania.

    Co do parlamentu:
    Rzad Niemiec odcial sie od poczynan powiernictwa. Nie nastapilo to ze wzgledow
    prawnych, lecz politycznych. Decyzja Powiernictwa Pruskiego jest inicjatywa
    prywatna, a nie panstwowa. W wolnym kraju rzad nie moze zabronic swoim
    obywatelom pozwow wobec innych podmiotow.
    Podejmujac jakakolwiek uchwale negujaca ewtl. orzeczenie przeciw Polsce, sejm
    bedzie ingerowal w decyzje trybunalu. Bedzie to powtornym osmieszeniem kraju.

    Czy to od tego pana pochodzi okreslenie "panstwo prawa"?

    Pozdrowienia
  • bravor 19.12.06, 15:27
    Rząd polski też odciął się od powiernictwa pruskiego, teraz trybunał odetnie
    się od tegoż powiernictwa, wtedy odetnie sie od niego pawełka i ten od zegarków
    i zapanuje ogólne szczęście i dobrobyt.
  • 999s 19.12.06, 15:34
    to by było niezgodne z polska Konstytucją stix.
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • ballest 19.12.06, 14:10
    Chrisraff, moja rodzine pozbawiono majatku a to w latach 70' - zobaczymy czy to
    prawnie Polska zrobila!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • chrisraf 19.12.06, 14:25
    Rekwizycja majatkow ludnosci autochtocznej trwala do lat 80-tych. Osoby
    starajace sie o wyjast na stale do Niemiec musialy czesto przekazac caly swoj
    dobytek, lacznie z nieruchomosciami skarbowi panstwa. Polscy urzednicy
    wykreslali z ksieg wieczystych dawnych wlascicieli i wpisywali nowego, skarb
    panstwa. Nie wszedzie sie to odbylo. W niektorych urzedach zapomniano o tym
    wykreslaniu. Do tej pory figuruja tam starzy wlasciciele. Z tymi pozwami Polska
    nie ma jakich kolwiek szans. W sprawie tych innych wykreslanek i konfiskat
    powstaje pytanie, ktore juz powyzej przytoczylem, a mianowicie dopuszczalnosci
    administratora (Polska byla do 1990 jedynie administratorem) do zmian aktow
    wlasnosci.

    Pozdrowienia
  • braid 19.12.06, 14:48
    Strassburg juz raz kiedys zlamal kopie niemieckich poszkodowanych ...podobnie
    bedzie i tym razem



    www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,348813,00.html
    BODENREFORM-URTEIL
    Straßburg erspart Bundesregierung Milliarden-Entschädigung
    Erleichterung bei der Bundesregierung, Enttäuschung bei den Klägern: Der
    Europäische Gerichtshof für Menschenrechte hat die Ansprüche von Opfern der
    Bodenreform in Ostdeutschland in Milliardenhöhe abgewiesen.
    Straßburg - Vor dem Straßburger Gericht scheiterten die Beschwerden von
    Alteigentümern und ihren Erben, die unter der sowjetischen Besatzungsmacht 1945
    bis 1949 ihre Ländereien verloren hatten. Die Bundesrepublik sei weder für die
    von der sowjetischen Besatzungsmacht veranlassten Handlungen noch für die eines
    anderen Staates gegenüber dessen eigenen Staatsgehörigen verantwortlich, selbst
    wenn sie später die Rechtsnachfolge der DDR angetreten habe, befanden die
    Richter. Der Gerichtshof besitze daher keine Zuständigkeit, die Umstände der
    Enteignungen oder ihre Folgen zu untersuchen.
    Die Bundesregierung begrüßte die Entscheidung der Richter. Damit seien die
    streitigen Rechtsfragen abschließend geklärt, und es herrsche Rechtssicherheit
    für alle, sagte Justizministerin Brigitte Zypries. Der letzte DDR-Premier
    Lothar de Maiziere (CDU) sprach von einem "richtigen und guten Urteil". Hätten
    die Kläger Recht bekommen, wären auf die Bundesregierung Forderungen in
    Milliardenhöhe zugekommen.
    Bereits vor dem Bundesverfassungsgericht waren zuvor etliche Klagen
    gescheitert. In Pilotverfahren in Straßburg wollten nun drei Gruppen von rund
    70 Alteigentümern oder ihren Erben die Rückgabe der Grundstücke, zumindest aber
    eine Entschädigung nach dem heutigen Verkehrswert erreichen. Die
    Bundesregierung hatte sich in dem Verfahren auf den Einigungsvertrag berufen,
    dem zufolge "die Enteignungen nicht mehr rückgängig zu machen" sind.
    Entschädigungen zum Verkehrswert lehnte sie ab.
    Gegen das Urteil ist keine Berufung mehr möglich. Entsprechend enttäuscht
    reagierten die Kläger. "Das können wir nicht so lassen", sagte der Koblenzer
    Anwalt Thomas Gertner, der Nachrichtenagentur AP. Er kündigte an, sich an die
    Uno-Menschenrechtskommission zu wenden. "Es war eine bloße Hoffnung", räumte er
    ein. Diese Hoffnung sei aber durchaus begründet gewesen, da sich jeder
    zivilisierte Rechtsstaat an Normen des Völkerrechts halten müsse. Das habe
    Deutschland nicht getan.
    Sehr enttäuscht äußerte sich auch der Kläger Jürgen Weidenmüller aus Gernsbach.
    Der 75-Jährige stammt aus Sachsen, wo der Besitz seiner Familie nach 1945
    enteignet wurde. Die Bodenreform sei "eine politische Entscheidung des
    Kommunismus" gewesen, es seien nicht nur Grundbesitzer, sondern die ganze
    Akademikerschicht diskriminiert worden. Die Entscheidung des Gerichts sei ein
    großer Fehler, sagte Weidenmüller. Er wolle das Urteil zunächst lesen, bevor er
    über weitere Schritte entscheide.
    Bei dem Streit ging es insgesamt um knapp eine Million Hektar
    landwirtschaftliche Nutzfläche in Ostdeutschland und um eventuelle
    Milliardenforderungen. Nach dem Krieg hatten die Sowjets unter dem
    Motto "Junkerland in Bauernhand" auf dem Gebiet der späteren DDR
    Großgrundbesitzer mit mehr als 100 Hektar Land - insgesamt mehr als 7000 Güter,
    enteignet. Der Großteil wurde im Zuge der Bodenreform an so genannte Neubauern
    verteilt, ein Drittel blieb in Staatsbesitz.

    .......................................
    .......................................

    Ponadto ... nie znam Aussiedlera ktory dzieki swojemu "Vertriebenausweis" nie
    dostalby juz jakiegos odszkodowania ( w jakiejkolwiek formie )

    a i te sprawy byly juz rozpatrywane ...w Niemczech prawo wyklucza podwojne
    odzszkodowanie:

    Ausschluss doppelter Entschädigung

    Hat der Berechtigte für den Verlust des enteigneten Vermögenswerts oder für die
    Entziehung des Entschädigungsanspruchs eine Leistung nach dem Gesetz zur
    Regelung offener Vermögensfragen, dem Entschädigungsgesetz oder dem
    Ausgleichsleistungsgesetz vom 27. September 1994 (BGBl. I S. 2624) oder
    Leistungen nach dem Lastenausgleichsgesetz erhalten oder steht ihm eine solche
    Leistung zu, so scheiden Ansprüche nach diesem Gesetz aus.


    Pozdrowowiom ..
  • bravor 19.12.06, 15:31
    chrisraf napisał:

    > Rekwizycja majatkow ludnosci autochtocznej trwala do lat 80-tych.

    Kłamiesz, a chcesz uchodzić za normalnego dyskutanta, słoma ci z butów wystaje.

    a mianowicie dopuszczalnosci
    > administratora (Polska byla do 1990 jedynie administratorem) do zmian aktow
    > wlasnosci.

    w dodatku jestś rewizjonistą, hehe, o brunatnym zabarwieniu.
  • ballest 19.12.06, 15:38
    Agnes Trawny wygrala sprawa a gynau miaua tyn som problym co my.
    Trwala do lat 80! bo nas pozbawiono majatku w polowie lat 70# a to momy czarno
    na bialym!


    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • chrisraf 19.12.06, 15:54
    "Kłamiesz, a chcesz uchodzić za normalnego dyskutanta, słoma ci z butów wystaje"

    Pisala o tym "Polityka" kilka lat temu. Osobiscie znam osoby, ktorym sie to
    przadazylo w 1980 roku.

    "> w dodatku jestś rewizjonistą, hehe, o brunatnym zabarwieniu"

    Nie nielubie ani komuchow, ani nazioli. Mam jedynie bardzo chlodne podejscie do
    faktow.

    Pozdrowienia
  • bravor 19.12.06, 15:58
    "Rekwizycja majatkow ludnosci autochtocznej trwala do lat 80-tych" - chcesz
    powiedzieć,że to pisała polityka? Jesteś podwójnym kłamczuszkiem.
  • chrisraf 19.12.06, 16:00
    Tak? To jest ciekawe!
  • bravor 19.12.06, 16:02
    kłamiesz.
  • chrisraf 19.12.06, 15:58
    Ma byc nie lubie(!)
  • bartoszcze 19.12.06, 14:52
    Oj, Chris, Chris.
    O Karcie Atlantyckiej już Ci pisałem, o innych kwestiach też, więc się powtarzasz.
    Natomiast co do pozwów - warunkiem skierowania sprawy do Strasburga jest
    wyczerpanie środków prawnych w Polsce. Argumentacja prawników PP, że to bez
    sensu, pada w gruzach chociażby z uwagi na sprawę Agnes Trawny.

    --
    Lew do domu!
    SOS dla lasów tropikalnych
  • chrisraf 19.12.06, 15:40
    Co znaczy "> Oj, Chris, Chris."

    Wiem, ze o tym pisalem, ale nie wtym kontekscie. Faktow nie mozna wymyslac, a
    te pasuja bardzo dobrze do tematu. Nie kazdy czytal nasza wymiane argumentow.

    Pozdrowienia


  • ballest 19.12.06, 15:43
    "Zgłosiła się po odbiór nieruchomości
    10 października br. gmina Jedwabno przegrała w Sądzie Rejonowym w Szczytnie z
    Agnes Trawny sprawę o zwrot gruntów położonych we wsi Narty. Na tym obszarze
    znajduje się m.in. dom znanego fotoreportera, Tadeusza Zagoździńskiego.
    Właścicielem terenu była do tej pory gmina. - Pan Zagoździński nie jest
    wieczystym użytkownikiem gruntu - mówi wójt Jedwabna Włodzimierz Budny. - Gdyby
    wykupił działkę na własność albo oddana by mu została w użytkowanie wieczyste,
    gdy gmina mu to proponowała, dzisiaj nie musiałby się niczego obawiać - dodaje.
    Urząd w Jedwabnie nie poinformował Zagoździńskiego o przegraniu sprawy z
    Trawny. - Pani Trawny zjawiła się już nawet w gminie po odbiór nieruchomości.
    Rzecz jasna, odmówiłem, informując, że nie oddam gruntów, zanim wyrok się nie
    uprawomocni - relacjonuje wójt. Gmina wystąpiła do sądu o uzasadnienie wyroku
    na piśmie. Po jego doręczeniu zostanie podjęta decyzja co do dalszego
    postępowania.
    Sporną działkę gmina otrzymała od Skarbu Państwa w ramach komunalizacji mienia
    na początku lat 90. i na podstawie decyzji wojewody założyła księgę wieczystą
    jako jej właściciel. - Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, w której sąd
    zakwestionował tę decyzję. Uznał, że w pozycji "właściciel" należy wpisać
    nie "gmina", ale "pani Agnes Trawny" - mówi Włodzimierz Budny. Sąd Rejonowy w
    Szczytnie posiłkował się wykładnią zawartą w wyroku Sądu Najwyższego w innej
    sprawie.

    Ugoda niemożliwa
    Chodzi o orzeczenie w sprawie związanej z innym roszczeniem Agnes Trawny,
    wydane w grudniu 2005 roku. Obywatelka Niemiec domagała się zwrotu własności,
    którą dysponowało nadleśnictwo w Szczytnie. Po przegranym procesie sądowym
    nadleśnictwo, reprezentujące Skarb Państwa, musiało przekazać na rzecz Agnes
    Trawny przeszło 33 ha lasu i 21 ha ziemi wraz z zasiedlonymi zabudowaniami.
    Mieszkają tu cztery rodziny, w sumie 12 osób, w tym dzieci.
    - Dzisiaj mamy problem - mówi Włodzimierz Budny. Wójt zdaje sobie sprawę z
    tego, że ustawa o prawie lokalowym chroni mieszkańców gruntu przejętego przez
    Agnes Trawny jeszcze tylko przez dwa lata. Później ich los będzie zależał już
    tylko od jej woli. Wójt próbował uzyskać w rozmowach z Trawny rozwiązanie
    ugodowe. Proponował, by wyraziła zgodę na sprzedaż nieruchomości. Zapewniał, że
    szuka możliwości, by nieruchomość została wykupiona, tak aby nie doszło do
    skrzywdzenia ludzi. Ta za każdym razem odmawiała.

    Wyburzy dom
    Agnes Trawny udało się już doprowadzić do rozbiórki budynku gospodarczego na
    spornym terenie. Przy domu, którego własność sąd przyznał Trawny, znajduje się
    budynek inwentarski. On również ma zostać wyburzony. Jak dowiedzieliśmy się od
    wójta, obywatelka Niemiec zagroziła, że wyburzy także dom, w którym mieszkają
    państwo Moskalikowie i Głowaccy. Rodziny czują się pozostawione same sobie,
    mimo wcześniejszych deklaracji o udzieleniu pomocy przez nadleśnictwo w
    Szczytnie.
    Zastępca nadleśniczego, Władysław Wodziński, tłumaczy, że nadleśnictwo nabyło i
    użytkowało grunty w dobrej wierze. - Nie mogliśmy sprzedać gruntów panu
    Głowackiemu poza procedurą przetargową. Również nie do naszego nadleśnictwa
    należy decyzja o kupnie mieszkania zastępczego dla pana Głowackiego. O tym musi
    zadecydować urząd wyższego szczebla - powiedział nam w piątek. - Nie ma podstaw
    prawnych, by Nadleśnictwo Szczytno inwestowało środki Skarbu Państwa, a
    następnie sprzedawało lokal po ulgowej cenie panu Głowackiemu czy Moskalikowi -
    twierdzi naczelnik z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie,
    Mariusz Żygadło. - W tej chwili nie dysponujemy wolnymi mieszkaniami. Wcześniej
    proponowano panu Głowackiemu kilka miejsc, do których mógł się wprowadzić, on
    jednak z tej oferty nie skorzystał - dodaje.

    Bez okresu ochronnego
    W polskich sądach Agnes Trawny reprezentuje adwokat Andrzej Jemielita. Jego
    zdaniem, wkrótce może się okazać, że Trawny nadal ma obywatelstwo polskie. W
    jej przypadku miałoby zostać podważone zastosowanie przepisu o automatycznym
    pozbawianiu polskiego obywatelstwa osób opuszczających kraj z dokumentem
    podróży. Adwokat ma już takie orzeczenia sądowe wobec osób, które opuszczały
    Polskę w latach 80., bynajmniej nie z przyczyn politycznych. Poinformował
    również, że trwa ustalanie, czy stosunek najmu, który wcześniej łączył
    nadleśnictwo z rodzinami, dalej wiąże panią Trawny. Według Jemielity, są
    argumenty, że tak nie jest.
    - Oznacza to, że polskim rodzinom z Nart nie będzie już przysługiwał żaden
    okres ochronny i że Trawny będzie mogła zażądać bezzwłocznego opuszczenia
    zabudowań - tłumaczy Paweł Stolarczyk, asystent prezes Powiernictwa Polskiego
    senator Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk.
    Do państwa Moskalików i Głowackich dotarło ostatnio pismo w związku z rozprawą,
    która odbędzie się 27 listopada w Sądzie Rejonowym w Szczytnie. Mecenas
    Jemielita z pełnomocnictwa Agnes Trawny wnosi o ustalenie, że nie istnieje
    stosunek najmu między pozwanymi a powódką. Jego zdaniem, Agnes Trawny nie
    obowiązuje przepis o wstąpieniu w stosunek najmu w momencie przejęcia
    nieruchomości od Skarbu Państwa. Powódce przysługuje własność nie jako następcy
    Skarbu Państwa, ale jako spadkobiercy. To, że Nadleśnictwo Szczytno w imieniu
    Skarbu Państwa wynajmowało teren w Nartach Głowackim i Moskalikom, nie
    obowiązuje więc w opinii Jemielity jego klientki. Mecenas wnosi też o
    zasądzenie od pozwanych kosztów procesu.
    Maciej Marosz"


    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ballest 19.12.06, 15:47
    "Z Nart wyjechała w 1977 r., a jej 60-hektarowe gospodarstwo zostało przejęte
    przez Skarb Państwa; część terenu przekazano nadleśnictwu w Szczytnie. Agnes
    Trawny domaga się zwrotu tego mienia w związku z żądaniem, jakie wystosował
    wobec niej niemiecki Finansowy Urząd Wyrównawczy. Instytucja żąda od niej
    zwrotu odszkodowania, które otrzymała od RFN w latach 70. ze względu na
    utracenie własności w Polsce. Urząd posiadał doskonałą wiedzę na temat
    porzuconego majątku i wskazał ścieżkę dochodzenia w Polsce tej własności. Gdy
    zwróciła kilkanaście tysięcy marek, wynajęła adwokata w Polsce, któremu
    pozostało jedynie postąpić zgodnie ze wskazówkami, jakie przekazał Trawny
    niemiecki urząd."

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bartoszcze 19.12.06, 14:58
    chrisraf napisał:

    > Tzw. „ziemie odzyskane“ staly sie prawnie czescia Polski po podpisa
    > niu umowy
    > o dobrym sasiedztwie przez panow Kohla i Mazowieckiego w 1990. Do tej pory
    > znajdowaly sie jedynie pod polska adminstracja.

    Cóż. Nie przypominam sobie, aby eksperci prawa międzynarodowego kwestionowali
    prawną przynależność tych terenów do Polski.


    --
    Lew do domu!
    SOS dla lasów tropikalnych
  • 999s 19.12.06, 14:58
    Chciałbym jedynie zaznaczyć, że wysiudano z praw własności nie tylko Nieców czy
    Ślązaków na terenie tzw. Ziem Odzyskanych; kwestia ta dotyczyła wszelkiego
    mienia w znacznej wartości na teranie całego państwa polskiego. Zakłady
    przemysłowe, zemie, budynki zabierano ciupasem każdemu po kolei- nie tylko
    biednym Ślązakom.

    Inną kwestią było to JAK po wojnie i zbrodnoiach wojennych Niemcy i osoby
    pochodzenia niemieckiego wyopbrażały sobie życie w państwie polskim. Chyba nie
    spodziewali się, że władze klepną ich w ramie i powiedzą nic sie nie stało ,
    żyjmy jak bracia?

    Dużo czasu i napsutej krwi musiało upłynąc aby Polacy pogodzili się z utratą
    Kresów, dobrze by było, żeby Niemcy też się pogodzili ze swoimi stratami
    terytorialnymi. A jak chcą ogdgrzebywać stare rany cóż, będzie kęsim i to
    wyrządzi wiele zła Polakom, Niemcom i Ślązakom.

    Tylko dlaczego pytam się dlaczego Niemiaszki nie fikają do Federacji Rosyjskiej
    względem Królewca i ichniej części Prus Książęcych?
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • chrisraf 19.12.06, 15:36
    " Tylko dlaczego pytam się dlaczego Niemiaszki nie fikają do Federacji
    Rosyjskiej
    > względem Królewca i ichniej części Prus Książęcych?"

    Nie jestem zdania, ze tu chodzi o "fikanie". Sprawa dotyczy prawnego
    uregolowania spornych kwestii, by byl w koncu spokuj.

    Na mocy porozumienia miedzy Kohlem i Jelzinem na terenie bylego ZSRR mial
    powstac autonomiczny region niemiecki. Osiedlac sie tam mieli
    potomkowie "Wolgadeutscher", potomkow zolnierzy Wehrmachtu oraz Nimcow
    deprtowanych w glab ZSRR. Rzad Niemiec przekazal naten projekt ok. 900 milionow
    DM. Z autonomiczengo regionu nic nie wyszlo. Za to wladze centralne chca bylym
    Prusom Wschodnim przywrocic czesc swojego wczesniejszego charakteru poprzez
    osiedlanie tam osob narodowosci niemieckiej, przywracanie nazw niemieckich(
    Uniwersytet Imanuela Kanta), rekonstrukcja zabytkow i pielegnowanie tradycji
    bylych Prus Wschodnich.

    Oni sie dogaduja!

    Pozdrowienia
  • chrisraf 19.12.06, 15:46
    Wykluczyc tego nie mozna. Leningrad tez otrzymal swoja stara nazwe St.
    Petersburg (nie Piotr-).

    Pozdrowienia
  • braid 19.12.06, 16:17
    Niemcom chodzilo wylacznie o to zeby zatamowac nawalnice przyjezdzajacych
    Aussiedlerow z bylego ZSRR . Russlanddeutsche zostawiali wszystko i calymi
    rodzinami wraz z pradziadkami przyjezdzali do niemieckiego raju. A tym sie
    wlasnie wielkie odszkodowania i nadplaty nalezaly i naleza.
    Wiec sobie Niemcy obmyslili ze wola ( bo to duzo taniej)
    ich w pseudo niemieckiej enklawie ... zeby sobie mogli po niemiecku sprechac (
    skoro o takie ich pragnienie)
    Szkoda tylko ze Russlanddeutsche siem na tej lasce nie poznali .... i wolom
    jednak do raju... za wszelka cene.
  • chrisraf 19.12.06, 16:23
    Zgadzam sie z Toba!

    Pozdrowienia
  • oppelner_os 21.12.06, 05:21
    Ty gorolu tez wolales do raju.
  • Gość: kerry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 15:39
    czy ty aby nie rozumiesz, co mówi twój własny rząd pani merkel? nie ma spornych
    kwestii między Polską i Niemcami.
  • braid 19.12.06, 15:59
    chrisraf napisał:
    > Czas zrozumiec, ze tu nie chodzi o sprawe panstwowa, lecz inicjatywe prywatna!

    a ty to zrozumiales ?
    i tylko jak chodzi o kalliningrad to juz nie jest sprawa prywatna ;)))


    Sam piszesz ze powiernictwo to inniciatywa prywatna ..z ktora rzad nie ma nic
    wspolnego.

    Pytanie ...dlaczego nikt nie wpadl na to aby prywatnie chciec odzyskac
    rekompensate za majatki domy fabryki pozostawione
    w obwodzie Kalliningradu ??
    Umowili sie "wypedzeni" ze daruja dobrodzusznie swoje majatki Wolgadeutschen?

    Rzad Polski i Niemiec tez sie dogadaly .... tylko wam wiecznie wczorajszym
    dalejk w glowie tylko tak doginac jak wam pasuje ; ))))
  • chrisraf 19.12.06, 16:06
    "> Pytanie ...dlaczego nikt nie wpadl na to aby prywatnie chciec odzyskac
    > rekompensate za majatki domy fabryki pozostawione
    > w obwodzie Kalliningradu ??
    > Umowili sie "wypedzeni" ze daruja dobrodzusznie swoje majatki Wolgadeutschen?"

    Nie jestem czlonkiem powiernictwa, nie wiem.

    Dlaczego Powiernictwo Polskie nie stara sie o byle majatki Polakow na Kresach?

    Pozdrowienia
  • 999s 19.12.06, 16:11
    Bo Polacy Kresy sobie odpuścili- dla świętego spokoju i w imię dobrosąsiedzkich
    stosunków.
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • bravor 19.12.06, 16:14
    999s napisał:

    > Bo Polacy Kresy sobie odpuścili- dla świętego spokoju i w imię
    dobrosąsiedzkich
    > stosunków.

    Dlatego też Niemcy nigdy nie będą dla Polaków bratem, tym mozna zakończyć ten
    głupawy wątek.
  • chrisraf 19.12.06, 16:28
    "> Dlatego też Niemcy nigdy nie będą dla Polaków bratem..."

    Wladcy Polski byli bardzo blisko spokrewnieni z domami szlachty niemieckiej.

    Nie pisz o takich glupstwach, Dmowski pozdrawia.

    Pozdrowienia
  • bravor 19.12.06, 16:33
    chrisraf napisał:

    > "> Dlatego też Niemcy nigdy nie będą dla Polaków bratem..."
    >
    > Wladcy Polski byli bardzo blisko spokrewnieni z domami szlachty niemieckiej.
    >
    ??? ciekawe???


    > Nie pisz o takich glupstwach, Dmowski pozdrawia.

    ??? ciebie ???

    >
    > Pozdrowienia
  • chrisraf 19.12.06, 16:25
    "> Bo Polacy Kresy sobie odpuścili- dla świętego spokoju i w imię
    dobrosąsiedzkich
    > stosunków."

    ??? Moze istnieje jakis inny powod?

    Pozdrowienia
  • 999s 19.12.06, 16:09
    Pewnie Sowiety w przeciweństwie do durnych Polaków posunęli Niemców na wschód,
    skąd się nie wraca :) A kto stamtąd wrócił temu wybito ze łba kwestie majątkowe
    a jak mu przymarzła dupa na Sołówkach albo w na Kołymie tpo wdzięczny był że w
    ogóle przezył i juz nie zawracał tyłka o pozostawione mienie. Źle oj źle się
    stało, że w Polsce wypędzonych darowano zdrowiem. I życiem.
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • ballest 19.12.06, 21:03
    "Pytanie ...dlaczego nikt nie wpadl na to aby prywatnie chciec odzyskac
    rekompensate za majatki domy fabryki pozostawione
    w obwodzie Kalliningradu ??
    Umowili sie "wypedzeni" ze daruja dobrodzusznie swoje majatki Wolgadeutschen? "

    Bo z ruskimi sie Niemcy dogodajom a z Polokami Nigdy!

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • 999s 19.12.06, 22:05
    Ruscy z Niemiaszkami dogadali się tak, że dali im bilecik w jedną stronę na
    syberię. Nie ma Niemiaszków nie ma problemu- to samo mogli zrobić Polacy, ale
    Polacy puścili Niemców żywymi - głupio zrobili, teraz za to płacą.
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • ballest 19.12.06, 22:14
    Polacy nie puscili Niemcow zywo, oni ich dreczyli i mordowali, ale ruscy ich
    przed nimi chronili!
    Poczytaj Daviesa!
    PROOOOOSZE!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • 999s 19.12.06, 22:19
    widocznie powinni mniej dręczyć a więcej mordować. Zamordowany człowiek nie
    składa pozwów. a swoją drogą ruscy jak Niemiaszków chronili, że nie uchronili?
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • 999s 19.12.06, 16:04
    chrisraf napisał:

    >
    > Nie jestem zdania, ze tu chodzi o "fikanie". Sprawa dotyczy prawnego
    > uregolowania spornych kwestii, by byl w koncu spokuj.


    Spokój już był. Spory wybuchły.

    > Na mocy porozumienia miedzy Kohlem i Jelzinem na terenie bylego ZSRR mial
    > powstac autonomiczny region niemiecki. Osiedlac sie tam mieli
    > potomkowie "Wolgadeutscher", potomkow zolnierzy Wehrmachtu oraz Nimcow
    > deprtowanych w glab ZSRR. Rzad Niemiec przekazal naten projekt ok. 900 milionow

    Niemcy nadwołżańscy w Kaliningradzie? Nie rozśmieszaj mnie. Nie wiem co zostało
    z Niemieckiej Autonomicznej Republiki Nadwołżańskiej, ale rtesztek z resztek
    można szukać (i znjadywać) od Suberii po Kazachstan. Nie wiem tylko czemu
    traktujesz Niemców jak cebule albo nasturcje tu se ich przesadzisz i nie sobie
    rosną, rzecz jasna jeśli cokolwiek znajdziesz...


    > DM. Z autonomiczengo regionu nic nie wyszlo. Za to wladze centralne chca bylym
    > Prusom Wschodnim przywrocic czesc swojego wczesniejszego charakteru poprzez
    > osiedlanie tam osob narodowosci niemieckiej, przywracanie nazw niemieckich(
    > Uniwersytet Imanuela Kanta), rekonstrukcja zabytkow i pielegnowanie tradycji
    > bylych Prus Wschodnich.
    >
    > Oni sie dogaduja!

    W sprawie ropy, gazociągów i owszem, ale żaden niemiecki polityk nie fika z
    Rosją jesli chodzi o jakiekjolwiek koncesje trytoroialne boby te "dogadywanie"
    się skończyło w trymiga. Z Rosjanami można pogadać, ale na pewno nie o kwestiach
    zmiany statusu administracyjnego obszaru FR! a te 900 dm jesli dostali to na
    pewno podziekowali. Zresztą nic nie słyszałe,mm o tym żeby niemcy nadwółżańscy
    żyli, a gdyby się osiedlali w Kaliningradzie to bym słyszał. Więc weź nie rób
    sobie jaj. Ani Steinbach, ani powiernictwo nie skacze do oczy tak jak to robia
    wzgledem Polski- bo Rosji się boją, bo na Rosji zarabiają górę szmalu, bo Rosja
    to wielki rynek zbytu i nie zawracają sobie dupska "prawnym uregulawaniom
    sprnych kwestiim, by był spokój" jak to napisałeś.

    Dowodzi to polityki podwójnych standartów, która w mojej opinii jest obciachowa
    ogólnie, ale wzgledem sąsiada z UE jest obrzydliwością. Bo co z dzisiejszego
    obwodu kalinigradzkiego nie ma wypoędzonych? Nie ma ludzi którym zabrano
    własność? Więc nie próbuj drogi Chrisrafie dorabiać szlachetnej ideolo do tej
    sprawy. Jesli Trybunał potraktuje kwestię Niemców tak jak potraktował sprawę
    mienia zabużan to można być spokojnym.





    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • chrisraf 22.12.06, 03:21
    "dobrze by było, żeby Niemcy też się pogodzili ze swoimi stratami
    > terytorialnymi"

    Tutaj nalezy podkreslic, ze w calym tym cyrku nie chodzi o podwazanie
    dzisiejszych granic. Czytajac wypowiedzi Pana premiara, doktora z dziedziny
    niewiedzy mozna sie taka kwestia sugerowac. Jednak sprawa toczy sie o wlasnosci
    prywatne (!) i nie ma nic wspolnego z dzisiejsza granica.

    Pozdrowienia
  • ballest 22.12.06, 07:02
    "doktora z dziedziny
    > niewiedzy "

    Tu mosz recht, jak na tych dwoch kartofelkow patrzysz, to mi sie zdou, ze uoni
    zawsze pod prondem som! Moze bierom jakie srodki "uspokojajace"
    ?
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • 999s 24.12.06, 06:24
    wątpie czy pozytywne załatwienie sprawy zwrotu majątków sprawiłoby, że Niemcy
    cofnęli by ręce i nie żadaliby wiecej. Moja rodzina straciła wszystko po II
    wojnie światowej na rzecz ZSRR, ale to sprawa przeszłości i tłuc się tam i ze
    spoconą mordą przetasywać sprawy majątkowe kilkadziesią lat po wojnie (jak to
    czynią Niemcy teraz) uważam za rzecz bardzo ale to bardzo nieelegancką, chamską
    wręcz. W dodatku bardzo szkodliwą w relacjach międzynarodowych. Przy czym moja
    rodzina nie korzystał z hojności ministerstwa ds, wypędzonych - takiego w Polsce
    nie było.

    Tu nie chodzi o sprawiedliwość, ani o "naprawienie krzywd" tu jest prostacki
    spór o szmal toczony na gruzach i prochach ofiar wojny.




    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • chrisraf 24.12.06, 13:21
    "wątpie czy pozytywne załatwienie sprawy zwrotu majątków sprawiłoby, że Niemcy
    > cofnęli by ręce i nie żadaliby wiecej."

    Czego chcieliby wiecej, chciec?

    "Moja rodzina straciła wszystko po II
    > wojnie światowej na rzecz ZSRR,"

    Przytoczylem tu tekst Karty Atlantyckiej.

    "uważam za rzecz bardzo ale to bardzo nieelegancką, chamską
    > wręcz. W dodatku bardzo szkodliwą w relacjach międzynarodowych"

    Drogi 999s, rzad Polski nie popisuje sie zadna elegancja. Poczynania dwuch
    ostatnich gabinetow granicza z absurdem. O elegancji nie moze byc mowy. Szkody
    wyrzadzone na arenie miedzynarodowej sa katastrofalne. Chodzilo by tu o spolke
    akcyjna, to prezes by juz dawno byl odwolany i siedzial w "ciupie" czekajac na
    proces.

    Stylizowanie pozwow powiernictwa jako aktu "przemocy" prawnej graniczy ze
    skrajna glupota. Wykorzystywanie "karty niemieckiej" przy kazdej mozliwosci,
    odwraca uwage spoleczenstwa od innych, naprawde wielkich problemow. Nieudolnosc
    wladz w sprawach straconych majatkow Zaburzan jest tym bardzo dobrze zacierana.
    W tej cajel histerii jakos nikt nie pyta jakie ewentualne korzysci by miala
    Polska, gdyby powiernictwo odnioslo sukces i Polska go zaakceptowala.

    Nie bardzo rozumie, ze nie istnieje w Polsce zwiazek wywlaszczonych Polakow,
    ktory by sie wlasnie takimi sprawami zajmowal.

    Niewiedza spoleczenstwa w sprawach dotyczacych relacji polsko-niemieckich jest
    bardzo latwo wykorzystywana przez polskich politykow. Moglbym wiele przykladow
    przytoczyc.

    Manipulacja informacja byla i jest bardzo grozna bronia.

    W tym wszystkim jest wazna dyskusja miedzy normalnymi ludzmi, by poznac
    argumenty drugiej strony. Pokonuje to strach i niechec obojga. Tylko
    rozmawiajac ze soba mozna sie dogadac!

    Zycze Tobie i Twojej rodzinie Wesolych Swiat Bozego Narodzenia!
  • 999s 24.12.06, 14:13
    chrisraf napisał:
    > Czego chcieliby wiecej, chciec?

    Nie rozumiem skoro wyrwali by prywatne mienie to czemuby na tym poprzestać? Po
    za tym dlaczego tylko Niemcom oddawać co było ich? Co to ich jednych jedynych
    wysiudano z mienia?

    > Drogi 999s, rzad Polski nie popisuje sie zadna elegancja. Poczynania dwuch
    > ostatnich gabinetow granicza z absurdem. O elegancji nie moze byc mowy. Szkody
    > wyrzadzone na arenie miedzynarodowej sa katastrofalne.

    Cóż trudno się z tym nie zgodzić. Ale tu nie chodzi zdaje sie o rządy tylko o
    prywatne osoby i instytucje, które złozyły pozwy.

    >Wykorzystywanie "karty niemieckiej" przy kazdej mozliwosci,
    > odwraca uwage spoleczenstwa od innych, naprawde wielkich problemow

    Cóż rząd posługuje się tak chętnie ową kartą niemiecko dlatego, że to owa karta
    niemiecka to zasługa Niemców a nie Polaków.

    > Nie bardzo rozumie, ze nie istnieje w Polsce zwiazek wywlaszczonych Polakow,
    > ktory by sie wlasnie takimi sprawami zajmowal.

    Kwestia mienia zabużan została ustalona tak, że to rząd Polski ma naprawić
    szkody, jesli dojdzie do tego, że rząd polski ma też płacić Niemcom to wydaje mi
    się tu cosik nie wporzo nie uważasz?

    > Zycze Tobie i Twojej rodzinie Wesolych Swiat Bozego Narodzenia!

    Nawzajem Chris, nawzajem zdrowych, spokojnych Świąt.
    >
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • ramen5 14.01.07, 01:43
  • stix 19.12.06, 19:32
    nie wykonają wyroku żadnego trybunału międzynarodowego, który nakazałby zwrot
    własności tzw. wypędzonym."
    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_061219/opinie_a_3.html
    Choć polityka zagraniczna jest w Polsce przedmiotem silnego konfliktu, to w
    jednej z najbardziej drażliwych kwestii, czyli sprawie roszczeń środowiska tzw.
    wypędzonych, zwłaszcza Powiernictwa Pruskiego, panuje niemal zgoda narodowa.
    Zarówno premier, jak i czołowi politycy opozycyjni zajmują identyczne
    stanowisko - roszczenia majątkowe wysiedlonych to wewnętrzna sprawa RFN, którą
    powinien uregulować niemiecki rząd.
    Poszukiwanie luk czy próby korzystania z ewolucji standardów prawa
    międzynarodowego do rewizji powojennego status quo nie przyniosą pozytywnego
    rezultatu wysiedlonym. Nie da go nawet ewentualne korzystne dla nich orzeczenie
    Strasburga.
    Żaden rząd i żaden Sejm w Polsce nie wykonają wyroku żadnego trybunału
    międzynarodowego, który nakazałby zwrot własności tzw. wypędzonym. Oznaczałoby
    to bowiem wzięcie przez Polskę odpowiedzialności za skutki II wojny światowej.
    W tym zresztą kierunku zmierza niemiecka polityka historyczna, której celem ma
    być nie tylko zatarcie różnicy pomiędzy oprawcą a ofiarą, ale wręcz uczynienie
    z ofiary oprawcy. Nie przypadkiem przed złożeniem pozwów przez Powiernictwo
    Pruskie chadecki deputowany do Bundestagu Jochen-Konrad Fromme w wywiadzie
    dla "Rzeczpospolitej" (12.12.2006) zakwestionował traktat poczdamski, wezwał
    Polskę, by wyznała swoje powojenne winy, a Polaków porównał do Hitlera.
    Europejska zimna wojna
    Niezałatwiony do końca problem roszczeń wysiedlonych będzie niszczył wątłą
    materię polsko-niemieckiego pojednania. Usztywniona postawa Berlina zaskakuje.
    Tu nie wystarczy przyjąć postawy biblijnego Piłata. Kryzys trzeba rozwiązać, a
    może to zrobić wyłącznie państwo niemieckie.
    Wystarczy, że w formalny sposób - w drodze jednostronnego oświadczenia lub w
    umowie z Polską - zobowiąże się do zaspokojenia roszczeń własnych obywatel. Nie
    będzie to dla Niemiec nowością. Po I wojnie światowej, kiedy na Rzeszę
    Niemiecką nałożono obowiązek reparacyjny, był on również realizowany z majątku
    prywatnego obywateli mieszkających za granicą, a rekompensatę wypłacał im
    niemiecki Skarb Państwa.
    Temu rozwiązaniu sprzyjają również racjonalne przesłanki. Według danych
    niemieckich pomoc państwa dla przesiedleńców sięgnęła sumy 60 mld euro, przy
    wartości utraconego mienia szacowanej na poziomie 20 mld euro. Dla porównania
    pomoc humanitarna RFN dla ofiar zbrodni nazistowskich w Polsce wyniosła ok. 1,3
    mld euro.
    Fakt, że w Niemczech rządzi wielka koalicja, wyklucza używanie tej sprawy do
    walki wyborczej. Jeśli Berlin chce zajmować się przyszłością Europy, powinien
    zamknąć jej tragiczną przeszłość, zanim trwający od 60 lat spór przekształci
    się w europejską zimną wojnę domową. Czas po temu jest doskonały - nadchodzi
    półroczna prezydencja RFN w UE.



  • mscislaw.rzeszowski 19.12.06, 21:06
    to by byla podstawa do pozwów sadowych przeciwko Niemcom za szkody wojenne
    praktycznie w calej Europie.
    Wyobrazmy sobie jaby sie na ten arogancki i agresywny kraj potoczyla lawina
    skarg, miliony skarg... obled!!!!!!!!!!!!!!!

  • ballest 19.12.06, 22:12
    a ile na USA I Polske ;)
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • oppelner_os 20.12.06, 01:54
    Czas ukrocic polska bute!
  • chrisraf 19.12.06, 22:58
    Dzieki za Twoj ciekawy komentarz. Jedno tylko nie zrozumialem: "Według danych
    > niemieckich pomoc państwa dla przesiedleńców sięgnęła sumy 60 mld euro, przy
    > wartości utraconego mienia szacowanej na poziomie 20 mld euro."

    Nie bardzo umie je zinterpretowac. Czy chodzi Ci o mienie poznych
    przesiedlencow (Spätaussiedler), czy wypedzonych (Vertriebene).

    Pozdrowienia
  • builder 20.12.06, 00:10
    nie wszyscy zaliczaja sie do tego prawa=twoje dane sa bardzo zaokraglone==i
    z`aden prawnik, nawet najwybitniejszy nie da rady w sadzie, nawet w sondzie UE,

    -ubiegajacy sie o te prawo musi udowodnic` setki kwesti, choc`by takiej, z`e
    nie popieral polityki nazistowskiej w latach 1938/1945 w Polsce==musi to
    udowodnic`!!!,

    z`ycze milej nocy,

    -





  • oppelner_os 20.12.06, 01:56
    Co ma Grundbuch do nazizmu? Wlasnosc prywatna to swieta wartosc - nienaruszalna,
    rowniez w UK:)
  • oppelner_os 20.12.06, 01:57
    Tylko komunisci i nazisci lamali to prawo.
  • 999s 20.12.06, 07:31
    jakoś nic nie słychac o pozwach przeciwko nazistom...
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • oppelner_os 20.12.06, 08:48
    Slaby masz sluch metternich. Nazisci juz niemal wszystko zwrocili a Polacy nic!
  • oppelner_os 20.12.06, 01:50
    Wlasnosc prywatna jest nienaruszalna.
    Wspomne jeszcze, ze nikt nigdy nie rozwiazal
    Rzeszy ani tez nie zmienil jej granic.
  • 999s 20.12.06, 07:32
    Rzesza nie istnieje jest BRD.
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • ballest 20.12.06, 07:41
    PiS rusza na Berlin: będzie renegocjacja traktatu z Niemcami?
    Jacek Pawlicki, Bartosz T. Wieliński, Berlin 2006-12-20, ostatnia aktualizacja
    2006-12-20 07:19:14.0

    Renegocjacja traktatu Polska - Niemcy? Rozważamy to - mówi rano premier
    Kaczyński. W Niemczech sensacja. Wieczorem szefowa MSZ potwierdza zamiar
    renegocjacji


    Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy podpisali 17 czerwca 1991
    r. - 45 lat po zakończeniu II wojny światowej - premier Jan Krzysztof Bielecki
    i kanclerz Helmut Kohl. Wraz z układem granicznym z 1990 r. Jest ostatecznym
    potwierdzeniem polskiej granicy z Niemcami.

    - Traktat stał się dla nas fundamentem nowego miejsca demokratycznej Polski w
    Europie - powiedział nam b. szef MSZ Stefan Meller. - Jego podpisanie
    prowadziło nas do UE.

    Po wtorkowej konferencji prasowej Powiernictwa Pruskiego, które przed
    Trybunałem w Strasburgu domaga się od Polski zwrotu nieruchomości wysiedlonych
    po wojnie Niemców, odezwało się Powiernictwo Polskie. Organizacja powstała w
    odpowiedzi na aktywność niemieckiego Powiernictwa, związana jest z PiS.

    Powiernictwo Polskie zażądało renegocjacji traktatu i uzupełnienia go o
    zapis: "Roszczenia majątkowe obywateli Niemiec wobec Polski, będące
    konsekwencją II wojny światowej, stają się wewnętrzną sprawą RFN".

    Wczoraj o taką renegocjację zapytały premiera radiowe "Sygnały dnia" -
    Rozważamy to - odpowiedział. - Nawet w czasie ostatnich rozmów w Berlinie
    próbowaliśmy znaleźć jakieś rozwiązanie dla tej sprawy, ale tutaj upór jest
    całkowity. Premier zastrzegł jednak: - Podważanie tego traktatu może być też i
    niebezpieczne dla naszego kraju.

    Od roszczeń Powiernictwa Pruskiego, prywatnej spółki, odżegnuje się niemiecki
    rząd, a nawet Erika Steinbach ze Związku Wypędzonych. A w zgodnej opinii
    prawników pozwy złożone w Strasburgu nie mają szans na rozpatrzenie.

    W Berlinie wiadomości z Polski wywołały żywą reakcję. "Polska kwestionuje układ
    graniczny" - informowała agencja DPA i internetowe wydania największych
    dzienników. Die Welt: "Grozi nowa epoka lodowcowa między Polską a Niemcami".

    - Nasze stanowisko w sprawie pozwów i Powiernictwa jest niezmienne. Pozwy nie
    mają żadnych podstaw, o czym zaświadczymy przed każdym trybunałem. Jesteśmy
    przeciwni też innym rozwiązaniom prawnym jak np. zmiany traktatów polsko-
    niemieckich - oświadczył Thomas Steinberg, jeden z rzeczników rządu Niemiec.

    Wieczorem polski MSZ potwierdził: "Powstała konieczność podjęcia wspólnych
    działań na rzecz prawno-traktatowego zabezpieczenia Polski przed roszczeniami
    odszkodowawczymi obywateli Niemiec wynikającymi z konsekwencji II wojny
    światowej. Takie zabezpieczenie mogłoby się znaleźć w ramach polsko-
    niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i współpracy z czerwca 1991 r.".
    Jednocześnie MSZ odżegnał się od renegocjacji układu granicznego z 1990 r.

    Co o pomyśle renegocjacji sądzą byli szefowie polskiej dyplomacji? - To
    przekracza granice zdrowego rozsądku - mówi Władysław Bartoszewski. - Wszystko
    można próbować renegocjować, nawet traktat wersalski - dodaje żartobliwie.

    - Renegocjowanie traktatu "nie jest potrzebne ani właściwe, gdyż traktat jest
    wystarczająco dobrą podstawą do budowania dobrych stosunków z Niemcami -
    powiedział nam Adam Daniel Rotfeld. Jego zdaniem renegocjacja traktatu
    oznaczałaby "otwarcie na nowo zamkniętego już rozdziału, a to nie jest w
    interesie Polski".

    Natomiast Stefan Meller uważa, że traktat można uzupełnić w porozumieniu z
    Niemcami.

    ŹRÓDŁO:



    Jacek Pawlicki, Bartosz T. Wieliński, Berlin


    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: eurofan IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.12.06, 19:00
    > A w zgodnej opinii
    > prawników pozwy złożone w Strasburgu nie mają szans na rozpatrzenie.

    Eksperci swoje a PiS swoje. Po ostatnich wyborach grunt im sie spod nog usuwa
    to musza szukac jakiegos straszaka.
  • oppelner_os 20.12.06, 08:47
    Zapoznaj sie z ukladem o strefach okupacyjnych...dobra rada. Z nich jasno
    wynika, ze BRD to tylko czesc Rzeszy, ktora nie ma uprawnien do wystepowania w
    jej imieniu a tym bardziej do zmiany jej granic. Wymien akt, z ktorego
    wynikaloby, ze Rzesza nie istnieje. Nawet Grundgesetz der BRD potwierdza
    istnienie Rzeszy.
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 10:51
    Austria to tez nadal czesc Rzeszy?
  • oppelner_os 20.12.06, 16:10
    Austria byla czescia I Rzeszy.
  • chrisraf 20.12.06, 18:43
    Sorry Oppelner,

    nie moge sie zgodzic z Twoja wypowiedzia. I Rzesza powstala w 1871 r. Bismarck
    chcial korony cesarskiej dla Wilusia I, wbrew woli Austrii. W 1871 Austria nie
    weszla w sklad Rzeszy. Moze masz na mysli Swiete Cesarstwo Rzymskie Narodu
    Niemieckiego?

    Pozdrowienia
  • oppelner_os 20.12.06, 22:31
    Jednak zle mnie zrozumiales:)
    Mowiac o I Rzeszy mialem na mysli Swiete Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego,
    mowiac zas o II Rzeszy mam na mysli Rzesze (obejmujaca tereny Niemieckiego
    Zwiazku Polnocnego), ktora istniala od 1871 do 1918 roku.
    III Rzesza istnieje od 1933 roku i nigdy nie zostala zlikwidowana.

    Gruß:)

    Oppelner
  • oppelner_os 20.12.06, 22:33
    Austria byla czescia I Rzeszy, w sklad drugiej nie weszla (wiadomo dlaczego).
  • chrisraf 21.12.06, 00:58
    zgadzam sie z Toba.

    Glück auf!
  • oppelner_os 21.12.06, 01:06
    Ciesze mnie to niezmiernie:)
  • Gość: eurfanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.12.06, 19:03
    Gość portalu: . napisał(a):

    > Austria to tez nadal czesc Rzeszy?

    Oczywiscie. Czescia Rzeszy jest tez Mozambik, wyspy Ura-bura i duze polacie
    polnocnej Kanady.
  • chrisraf 21.12.06, 01:00
    ciekawe, ciekawe. Podaj,prosze zdodlo.

    Pozdrowienia.
  • Gość: eurofana IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.12.06, 01:07
    To samo zrodlo co oppelnera. :)
  • oppelner_os 21.12.06, 01:15
    Masz jakies kontrargumenty Eurofanatiku?
  • 999s 20.12.06, 11:04
    Wskaż mi miejsce w Konstytucji BRD którevy potwierdzało napisane przez Ciebie
    pierdoły.Oppi znaczy się oppóźniony.
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • oppelner_os 20.12.06, 16:11
    Znasz wykladnie BVG z 1973 roku?
  • 999s 20.12.06, 18:26
    Zaprezentuj proszę mi ówakt, kiedy będziemy musieli oddać kraj warty? prusy
    zachodnie i generalną gubernię? zdaje się , że rzesza obejmowała i te tereny ?
    --
    Bóg jest wrogim kobietom, homofobicznym, rasistowskim, ludobójczym,
    sadomasochistycznym i nieobliczalnie okrutnym tyranem
  • oppelner_os 20.12.06, 22:16
    Eine Grenzbestätigung ist generell etwas anderes als eine Gebietsabtretung. Eine
    Gebietsabtretung bedarf zwingend eindeutiger Vereinbarungen – auch hinsichtlich
    der Staatsangehörigkeit der Bewohner des abgetretenen Gebiets – in klaren
    Formen. Eine stillschweigende oder indirekte Gebietsabtretung gibt es im
    Völkerrecht sowenig wie im Privatrecht, wo für den wirksamen Eigentumswechsel an
    einem Grundstück ein diesbezüglicher notarieller Vertrag und die Eintragung im
    Grundbuch erforderlich sind.

    Hinter einer "Grenze" können verschiedene Formen des Innehabens von Territorien
    stattfinden. Die Bestätigung einer Grenze beinhaltet nicht ohne weiteres eine
    bestimmte territoriale Folge.

    Einer der Kernsätze des Grundlagenvertragsurteils des BVerfG lautet (BVerfGE 36,
    1 (15 f.)). "Das Grundgesetz ... geht davon aus, daß das Deutsche Reich den
    Zusammenbruch 1945 überdauert hat und weder mit der Kapitulation noch durch
    Ausübung fremder Staatsgewalt in Deutschland durch die alliierten
    Okkupationsmächte noch später untergegangen ist... Das Deutsche Reich existiert
    fort ... besitzt nach wie vor Rechtsfähigkeit, ist allerdings als Gesamtstaat
    mangels Organisation, insbesondere mangels institutionalisierter Organe selbst
    nicht handlungsunfähig."
  • oppelner_os 20.12.06, 22:17
    Mowimy naturalnie o Rzeszy w granicach z 1937 roku.
  • chrisraf 21.12.06, 01:02
  • chrisraf 21.12.06, 01:03
    "Mowimy naturalnie o Rzeszy w granicach z 1937 roku".

    Dlaczego?

    Glück auf!
  • oppelner_os 21.12.06, 01:14
    Dlatego, ze ta Rzesze podzielono na tymczasowe strefy okupacyjne.
    Rzesza w granicach z 1937, zgodnie z wykladnia BVG nigdy nie zostala
    zlikwidowana i trwa nadal.

    Die besatzungsrechtlichen Provisorien "Bundesrepublik Deutschland" und "Deutsche
    Demokratische Republik" waren lediglich Verwaltungsinstitutionen, da nach
    Völkerrecht ein Staat nicht vernichtet wird wenn seine Streitkräfte und er
    selbst militärisch niedergeworfen sind.

    Das Bundesverfassungsgericht stellte fest: "...das Deutsche Reichbesitzt nach
    wie vor Rechtsfähigkeit..."

    Selbst wenn man davon ausgehen wollte daß die BRD = Deutsches Reich ist, hätte
    man ein Problem. Denn:
    demnach ist das Grundgesetz ein Gebilde, daß der Weimarer Verfassung (sie wurde
    nie aufgehoben) entgegensteht. Dies würde aber zwangsweise bedeuten daß die BRD
    NIEMALS ein rechtmäßiger und zugleich souveräner Staat auf deutschem Grund und
    Boden sein kann.
  • chrisraf 21.12.06, 01:18
    kierujac sie ta wykladnia, moze byc mowa takze o roku 1938, czy 1939...

    Glück auf!
  • oppelner_os 21.12.06, 01:28
    Masz na mysli sprawe Ostmark (Österreich)i Sudetenland?
    Co prawda Austria rowniez podzielono na strefy okupacyjne...
    Przyznam, ze do tej pory nie rozpatrywalem tego problemu.

    Pyrsk:)
  • chrisraf 21.12.06, 01:33
    "Masz na mysli sprawe Ostmark (Österreich)i Sudetenland?"

    Oprocz tego, mysle o wschodnim Gornym Slasku...

    Glück auf!
  • oppelner_os 21.12.06, 01:39
    To wymagaloby przeanalizowanie postanowien dyktatu wersalskiego i pozniejszych
    umow pomiedzy Rzesza i Polska. Zajecie wschodniej czsci Gornego Slaska bylo
    jawnym pogwalceniem norm miedzynarodowych, bylo polska agresja.

    Pyrsk:)
  • chrisraf 21.12.06, 01:49
    Do tego mozna dodac aneksje Memelland przez Litwe.

    Glück auf!
  • oppelner_os 21.12.06, 02:00
    Tym bardziej, ze Memelland zawsze stanowil czesc Ostpreußen i nie przeprowadzono
    zadnego plebiscytu. Oczywiscie problem Alzacji i Lotaryngii (zagarnieta w XVII
    w. przez Francje) tez jest otwarty. Pare dni temu bylem w Elsaß i zauwazylem, ze
    ludnosc niemiecka nadal stanowi trzon jej mieszkancow. Alzatczycy oparli sie
    zywiolowi francuskiemu.
  • oppelner_os 21.12.06, 02:03
    W zasadzie granice z 1918 roku powinny obowiazywac. Ciekawe co na ten temat mowi
    konstytucja weimarska, ktora nigdy nie zostala zniesiona i w zasadzie obowiazuje
    po dzien dzisiejszy?
  • Gość: eurofanatikk IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.12.06, 19:01
    Wymien akt prawny ktory by potwierdzal, ze Cesarstwo Rzymskie nie istnieje. :)
  • black.ok 20.12.06, 20:38
    Gość portalu: eurofanatikk napisał(a):

    > Wymien akt prawny ktory by potwierdzal, ze Cesarstwo Rzymskie nie istnieje. :)

    Może ten głupol z opola znajdzie akt prawny, że Prusy nie istnieją, bo akurat
    mozna znaleść.
  • ballest 20.12.06, 20:53
    "Fotyga: Traktat powinien regulować sprawę roszczeń

    Minister spraw zagranicznych Anna Fotyga napisała we wtorkowym
    oświadczeniu: "Wobec faktu złożenia przez Powiernictwo Pruskie skarg przeciw
    Polsce do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, powstała konieczność podjęcia
    wspólnych działań na rzecz prawno-traktatowego zabezpieczenia Polski przed
    roszczeniami odszkodowawczymi obywateli Niemiec, wynikającymi z konsekwencji II
    wojny światowej".

    Jej zdaniem, takie zabezpieczenie mogłoby się znaleźć w ramach polsko-
    niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i współpracy z czerwca 1991 roku."

    acha, to Niemcy powinne jednak renegocjowac traktat wersalski!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • black.ok 20.12.06, 20:56
    Po tobie się nic więcej nie spodziewałem, tak jak po zwykłym kretynie nie ma się
    czego spodziewać.
  • chrisraf 21.12.06, 01:14
    mysle, ze Ballest mial cos innego na mysli. Poslugujac sie "logika" pewnych
    (nie)odpowiedzialnych, mozna wpasc na ten "kreatywny" pomysl renegocjacji
    wszelkich traktatow i wydarzen. Takim moze byc "renegocjacja" chrztu Polski!
    Jak mozna byl ochrzic cialo, ktore nie istniejo? Prosze nie mylic owczesnego
    panstwa Piastow z Polska!
    Chyba widac nonsen golym okiem?

    Pozdrowienia!
  • oppelner_os 21.12.06, 01:20
    Moim zdaniem najwazniejsze jest to, ze Polacy sami zauwazyli slabosc tzw.
    traktatu granicznego z Niemcami, co probuje im caly czas tlumaczyc:)
    Rzesza istnieje nadal w granicach z 1937 roku.
  • ballest 21.12.06, 07:22
    "mysle, ze Ballest mial cos innego na mysli. Poslugujac sie "logika" pewnych
    > (nie)odpowiedzialnych, mozna wpasc na ten "kreatywny" pomysl renegocjacji
    > wszelkich traktatow i wydarzen. Takim moze byc "renegocjacja" chrztu Polski!
    > Jak mozna byl ochrzic cialo, ktore nie istniejo? Prosze nie mylic owczesnego
    > panstwa Piastow z Polska!
    > Chyba widac nonsen golym okiem?"

    Nonsens ;) mosz recht!
    dodom, ze ta renegocjacja Chrztu juz jest.
    Dubrawka byla po chopie Niemkom, bo byla wdowa po niemieckim Markgrafie, do
    tego Mieszko bou Wikingem, czyli jak mozna bouo Polska chrzcic, jak ani
    Dubrawka ani Mieszko nawet Polanami nie byli.
    Szczytem polskiej gupoty, jest pisanie, ze za posrednictwem Czech dostala
    Polska chrzest, to jest rzecza niemozliwa, bo fto miou Mieszka chrzcic, jakis
    kapelonek czy kanonik z Prahy, jak tam biskupa nie bouo wtedy!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • oppelner_os 22.12.06, 02:09
    :))))))
  • chrisraf 21.12.06, 01:07
    chopie toum kobitom niy ma siy co nyrwowac. Nie wiem jak ta pani otrzymala te
    posade. Obciach jest spory.

    Majac takich pracownikow, nie potrzeba miec wrogow.

    Glück auf!
  • oppelner_os 20.12.06, 23:00
    Czy ja cos pisalem o Prusach, pajacu?
  • black.ok 20.12.06, 23:03
    Nie, ty nic nie mówiłeś, tylko ujadałeś.
  • oppelner_os 20.12.06, 23:04
    Tak, to wlasnie jest twoj poziom blackie:))))))
  • black.ok 20.12.06, 23:07
    w ujadaniu nie masz sobie równych, ale to dlatego bo jesteś na łańcuchu:)))
  • oppelner_os 20.12.06, 23:11
    Zmien tabletki pajacu:)))))
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.12.06, 18:51
    Wy wszyscy chyba macie jakies problemy z czytaniem. Eksperci od prawa
    miedzynarodowego sa zgodni, ze ta organizacja nie zobaczy nawet centa. Po
    prostu najwyrazniej chodzi im o taka forme protestu, aby zanim umrze ostatni
    przesiedleniec jeszcze raz zaistniec medialnie. Najsmutniejsze (dla nich) jest
    to, ze zarobia na nich tylko adwokaci ktorzy wydoja pewnie ich na maksa a potem
    powiedza, ze i tak nic sie nie dalo zrobic... Glupota ludzka w polaczeniu z
    chciwoscia to straszna rzecz.
  • oppelner_os 20.12.06, 22:34
    Wymien choc jednego eksperta, ktory tak twierdzi:))))
    Chyba nie masz na mysli Kaczynskiego (dr prawa:)))
  • oppelner_os 20.12.06, 22:59
    Nie wiedzialem, ze Monika L. sie udlawila:)))
    Ty to masz infos z perwszej reki, tfu chcialem powiedziec z pierwszej deski od
    kibla, he he
  • braid 20.12.06, 23:04

    ppelner_os napisał:

    > Nie wiedzialem, ze Monika L. sie udlawila:)))
    > Ty to masz infos z perwszej reki, tfu chcialem powiedziec z pierwszej deski od
    > kibla, he he

    oj ; )) to posmiej sie z ballesta ; )))
    wlasnie dzis o tej przygodzie Moniki dokladnie pisal
    ja tylko zacytowalem za miszczem ; ))))

    Widac ma infos z pierwszej deski kibla ;)))

    z pewnoscia ci opowie


  • oppelner_os 20.12.06, 23:05
    Czytasz Ballesta? Robisz postepy, he he
  • braid 20.12.06, 23:07

    tylko sie znowu nie zakrztus ;)))
    bo ballesta oplujesz
  • black.ok 20.12.06, 23:10
    on ma doświadczenie, stale wyjazdy służbowe, z niejednego ciągnął.
  • oppelner_os 20.12.06, 23:14
    Braid nie ciagnie lecz pucuje Dixi-Klos:))))
  • braid 20.12.06, 23:14

    black.ok napisał:

    > on ma doświadczenie, stale wyjazdy służbowe, z niejednego ciągnął.

    A to Ty nie wiedziales?
    Przeciez sam pisal kiedys ze musi konczyc bo "Klient czeka"
  • black.ok 20.12.06, 23:19
    Pamiętam, że tak pisał, on ma napięty terminarz spotkań "biznesowych",
    buuaahahaha. Potrafi trzech klientów w godzinę obskoczyć:)))
  • oppelner_os 20.12.06, 23:21
    Widze, ze znasz sie na rzeczy:)))))
    Moze pomozesz koledze z HH?
  • oppelner_os 20.12.06, 23:20
    Nadal potwierdzasz, ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem. Wcale mnie to nie
    dziwi:))) Pisac tez nie potrafisz:))))
  • oppelner_os 20.12.06, 23:11
    Kto? Ja? To ty czytasz i komentujesz.
    Zapomnialem, ze ty nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.
    Pociesz sie braid tym, ze takich jak ty analfabetow jest w Polsce znacznie
    wiecej, he he
  • chrisraf 21.12.06, 01:26
    no, tak to do konca nie jest. Niestety prasa polska stroni od podawania
    kontrargumentow i wypowiedzi krytycznych prawnikow. Ja sie z takimi w polskich
    mediach nie spotkalem. Na uwage, bez wzgledu czy sie jest tego samego zdania
    zasluguja wypowiedzi Amerykanina prof. dr. Alfreda de Zayas. Jako prawnik byl
    on swego czasu doradca ONZ do spraw praw czlowieka.
    (Acha, on nie jest ani zydem, ani Niemcem!)

    Pozdrowienia
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.12.06, 03:18
    Prawda jest taka, ze nikt nie oczekuje, ze jakikolwiek sad cokolwiek zasadzi na
    korzysc tych oszolomow. Gdyby tak sie stalo doszloby do kryzysu w dzialaniu
    tego trybunalu bo postawilby sie po stronie oprawcow kosztem ofiar.
  • rico-chorzow 24.12.06, 03:43
    Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

    > Prawda jest taka, ze nikt nie oczekuje, ze jakikolwiek sad cokolwiek zasadzi na
    > korzysc tych oszolomow. Gdyby tak sie stalo doszloby do kryzysu w dzialaniu
    > tego trybunalu bo postawilby sie po stronie oprawcow kosztem ofiar.

    Właściciele byli/są oprawcami?


    --
    punasymu.com/start.php
  • stix 20.12.06, 19:09
    Szefowa MSZ Anna Fotyga mianowała wczoraj nowego przedstawiciela resortu ds.
    współpracy z Niemcami. Został nim Mariusz Muszyński, uchodzący za zwolennika
    twardej polityki wobec Berlina.
    Muszyński jest doktorem prawa i od kilkunastu lat zajmuje się stosunkami polsko-
    niemieckimi. Szefuje Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, wcześniej pracował
    m.in. w polskiej ambasadzie w Berlinie.

    Uważa, że trzeba zmusić stronę niemiecką, by wzięła na siebie roszczenia
    wypędzonych. Znany jest też z krytyki polskiej dyplomacji sprzed ery PiS.

    W artykule "Dyplomacja niemocy" napisanym z Krzysztofem Rakiem i opublikowanym
    w sierpniu w "Rzeczpospolitej" stwierdził: "Niemcy starali się nas przekonać,
    że nie realizują racji państwa niemieckiego, ale cele UE. A polscy ministrowie,
    oczarowani wizją dopuszczenia do europejskiego towarzystwa, taką polityczną
    bajkę kupili".

    Zdaniem nowego pełnomocnika "przyczyn obecnego stanu stosunków polsko-
    niemieckich należy szukać w błędnej polityce zagranicznej prowadzonej przez
    Polskę wobec Niemiec w latach 1989-2005". Muszyński uważa, że kolejni szefowie
    MSZ "nie potrafili jednoznacznie określić naszych interesów narodowych w tym
    obszarze".

    Poprzednim przedstawicielem ds. współpracy z Niemcami była prof. Irena
    Lipowicz, który zrezygnowała w maju 2006 r. po wejściu do rządu Andrzeja
    Leppera.
    www.gazetawyborcza.pl/1,75477,3804141.html
  • oppelner_os 20.12.06, 22:36
    Taki on prawnik jak kaczka:)))))
    Kiedy ten Muszynski jedzie na zebry do Niemiec?
  • oppelner_os 20.12.06, 23:03
    Widac, ze nawet czytac nie potrafisz blackie:)))
  • black.ok 20.12.06, 23:06
    możesz sobie ujadać, łancuchowy:)))
  • oppelner_os 20.12.06, 23:09
    Zadzwon na 112:)))))
  • black.ok 20.12.06, 23:11
    nie mam zamiaru ciebie ratować, łańcuchowy, jak się zkasztusisz:)))
  • oppelner_os 20.12.06, 23:12
    Brales nauke j. polskiego u braida?
    buhahaha
  • black.ok 20.12.06, 23:17
    łańcucha nie zerwiesz a ślinotok jest niebezpieczny i możesz się zakszutsić:)))
  • oppelner_os 20.12.06, 23:18
    Plytka zowu przeskakuje? Nie kupuj u Ruskich, he he
  • chrisraf 21.12.06, 01:45
    dzieki za zamieszczenie ekspertyzy. W oczach osob, ktorym ta problematyka jest
    malo znana moze byc ta praca "uspokajajaca".

    Faktem jest, ze ta ekspertyza jest "dziurawa" jak ser szwajcarski.

    Pozdrawiam
  • oppelner_os 21.12.06, 01:48
  • chrisraf 24.12.06, 02:21
    z Was zadal sobie to pytanie, jakie konsekwencje to by mialo dla Polski?

    Chodzi mi o pozytywne i negatywne strony.

    Zapraszam!

  • oppelner_os 20.01.07, 00:04
    Polska stalaby sie krajem bardziej wiarygodnym na arenie miedzynarodowej.
    Przestano by Polske traktowac jak pasera
  • ramen5 20.01.07, 00:08
    oppelner_os napisał:

    > Polska stalaby sie krajem bardziej wiarygodnym na arenie miedzynarodowej.
    > Przestano by Polske traktowac jak pasera
  • oppelner_os 20.01.07, 00:12
    Gorzej juz byc nie moze...niestety. Tak was widzi cala Europa, Ramen.
  • ramen5 15.02.07, 15:14
    oppelner_os napisał:

    > Gorzej juz byc nie moze...niestety. Tak was widzi cala Europa, Ramen.
  • chrisraf 20.01.07, 10:52
    niestety jest bardzo zle.

    Pozdrowienia
  • oppelner_os 21.01.07, 16:24
    Tak wlasnie jest ale Polacy narazie chowaja glowy w piasek.
  • ramen5 15.02.07, 15:17
    chrisraf napisał:

    > niestety jest bardzo zle.
    >
    > Pozdrowienia


    Wiekszosc z forumowych Niemcow wyraza sie tylko negatywnie o Polsce.Dlaczego?
  • chrisraf 15.02.07, 20:08
    Postaram Ci odpowiedziec na to pytanie. Nie mam jednak czasu teraz. Ale nie
    zapomne!

    Pozdrowienia
  • chrisraf 19.02.07, 22:32


    Drogi Ramen,

    " Wiekszosc z forumowych Niemcow wyraza sie tylko negatywnie o Polsce.Dlaczego?"

    Na to sklada sie wiele spraw. Mozna je podzielic w kategorie

    1. Obustronna niewiedzia
    2. Zle doswiadczenia
    3. Obecna sytuacja w Polsce

    Wszystkie trzy faktory przeplataja sie tak, ze trudno jest je odrebnie
    opisywac. Zaczynajac od tego pierwszego, to niestety wieksza niewiedze
    dotyczaca historii stosunkow polsko-niemieckich zauwazam po stronie polskiej.
    Nie znaczy to, ze Niemcy to geniusze! Jestem jeszcze na tyle poczytalny, by moc
    odroznic idiote od osoby inteligentnej czy zaslepionej.

    Wiekszosc osob, piszacych na tym forum z Niemiec to Slazacy. I tu zaczyna sie
    problem... Jesli ktos jest Slazakiem, nie moze byc Niemcem, Polakiem, Czechem?
    A jesli nim jest, to nie ma prawa poczowac sie do narodowosci slaskiej ?

    Slazacy, zyjac dobre 600 lat w granicach Cesarstwa Rzymskiego, posiadaja
    odrebna kulture, historie i mentalnosc. Ta ostatnia mozna zauwazyc na podstawie
    powyzej przytoczonego pytania. Slazak czul sie w pierwszym rzedzie Slazakiem,
    czasem Prusakiem, ale (prawie) zawsze Niemcem. Nie mozna dzisiejszego Slaska
    porownywac do dawnej krainy, z ktorej korzeni dzisiejsi Slazacy (Niemcy)
    czerpia swoja tozsamosc. Ten kraj (w wielkosci Belgii) przestal istniec.
    Zachowala sie jedynie mala grupa Slazakow na jego terytorium . Do tego czeba
    dodac, ze wiekszosc dzisiejszych mieszkancow GS to ludnosc naplywowa z Polski
    lub potomkowie dawnych mieszkancow zaborow rosyjskiego i austryjackiego. Przez
    nich pielegnowane tradycje roznia sie wiele od typowych slaskich. Do tego
    nalezy tez poczucie przynaleznosci narodowej. Slazakom zawsze bylo blizej do
    Wiednia, Pragi Berlina niz do Warszawy i Krakowa.

    Znamienny jest fakt, ze Slazacy ani razu nie brali udzial w poskich powstaniach
    niepodlegosciowych.

    Do tego dochodzi calkowicie idiotyczne przekazywanie historii obojga panstw
    mlodym Polakom. Uzyje teraz kilku wycinkow mojej korespondencji z innych
    dyskusji, wiec sie nie dziw jak beda Ci one znane.

    Zaczne od historii nowszej, tej ktora tyle lez, tragedii i nienawisci zawiera.
    Jest ona w glowach Polakow, Niemcow i innych narodow jako najwieksze dzielo
    ludzkiego barbarzynstaw. Jest w Polsce faktem malo znanym, ze ta hekatomba
    miala swoje logiczne powody, i ze Hitler byl jedynie dosc logiczna konsekwencja.

    Niestety Polska miala wielki „wklad“ w wybuch II Wojny Swiatowej, w 1939 roku.
    Jezeli dokladnie sie spojrzy na ten konflikt, to dochodzi sie do wniosku, ze
    bylo to jedynie wznowieniem dzialan wojennych „starej II wojny Swiatowej“.

    Biorac pod uwage skale nowozytnych zmagan wojskowych, mozna z cala pewnoscia
    okreslic okres od wojny o niepodleglosc USA do wojen Napoleona Bonaparte
    mianem I Wojny Swiatowej. Tak wiec konflikt roku 1914 byl faktycznie II Wojna
    Swiatowa przerwana krotkim okresem „pokoju“. Pisze to dlatego w cudzyslowiu,
    poniewaz o faktycznym pokoju nie moglo byc mowy. Traktat Wersalski, o ktorym
    jego ojcowie, Clemenceu i Wilson byli przekonani, ze bedzie fundamentem pokoju
    okazal sie politycznym bublem. Ten polegal na nieumiarkowanej checi wzbogacenia
    sie na pokonanych przeciwnikach, nie dajac im mozliwosci ludzkiej egzystencji,
    proby odwetu poprzez postawienie przed sad miedzynarodowy czolowych politykow i
    wojskowych, lacznie z monarchami, oraz traktowania bylych mocarstw Niemiec i
    Austrii wrecz jak persona non grata w Europie. Zarzadano od nich nie tylko
    astronomicznych odszkodowan, ktore np. Niemcy splacilyby dopiero w roku 1989
    (!). Odebrano im czesc terytorium na zachodzie, Memelland (Klajpede) na
    wschodzie oraz wzniecono wojne domowa na Gornym Slasku, ktory przyznano Polsce
    wbrew woli jego mieszkancow. Do tego Rzesza musiala sie zrzec ze swoich
    kolonii. Powstaly nowe panstwa, ktore jako takie nigdy nie istnialy. Przykladem
    sluzyc tutaj moze Czechoslowacja. Na ten kraj tak samo jak na Polske spada
    duza odpowiedzialnosc za rozpetanie pozniejszego konfliktu. Niechetnie sie
    dzisiaj mowi na temat planowanych czystek etnicznych wsrod Niemcow
    mieszkajacych w granicach tego panstwa. W latach 1918-1919 mialy miejse
    pierwsze wypedzenia Niemcow w dzisiejszej Francji i terytorium Polski. W
    Szczytnie i Strzalkowie kolo Poznania utworzono pierwsze obozy koncentracyjne
    w Europie srodkowej. Polske musialo opuscic miedzy 750.000-1.000.000 Niemcow.
    Niektorzy historycy mowia o 1.500.000 osob.

    Austro-Wegry zostaly pocwiartowane.Reszta bylego cesarstwa pozostala w postaci
    Austrii politycznym karlem. Strach Austrii, zwiazany z nowa sytuacja wzbudzil
    stara chec zjednoczenia z Niemcami. Te chec Austryjakow i Niemcow pogrzebali
    alianci na dwie dekady. Kolejne bledy popelnili oni w po 1945 r. przylaczajac
    Poludniowy Tyrol do Wloch. Walka zbrojna Tyrolczykow trwala az do lat 60-tych.
    Ruch separatystyczny istnieje do dzisiaj.

    Niemcy bardzo duzo inwestowaly w tereny zabrane Polsce podczas zaborow.
    Stabilnosc prawa, obowiazek uczeszczania dzieci do szkol, wzorowy jak na owe
    czasy, pierwszy na swiecie panstwowy system ubezpieczen spolecznych
    doprowadzily do nieslychanego rozwoju przemyslu i roznych dziedzin nauk.
    Swiadcza o tym do dzisiaj infrastrukura zachodnich ziem Polski i liczba
    niemieckich noblistow (80!).

    Bardzo ciekawe sa statystyki migracyjne owczesnych czasow. Polacy z zaboru
    rosyjskiego bardzo czesto osiedlali sie na terenach nalezacych do Rzeszy.
    Podobna sytuacje mozna bylo spotkac w Galicji. Polacy mieli tam pewna
    niezaleznosc. Odwierciedlala sie ona miedzy innymi w przekonaniu, ze „mozna byc
    dobrym Polakiem i dobrym sluga Jego Cesarskiej Mosci“. Nie zmienialo to faktu
    wrecz katastrofalnej sytuacji ekonomicznej i edukacyjnej. Tysiace Polakow
    osiedlalo sie w granicach Rzeszy, by zagwarantowac sobie i swoim rodzinom
    lepszy byt. Ze wzgledu na czesto niskie wyksztalcenie nie zawsze sie to
    udawalo. Wielu Polakow uciekalo do Niemiec przed przesladowaniem przez policje
    carska. Malo jest znany fakt owacyjnego powitania polskich powstancow w Lipsku.

    Nieszczesna polityka „Kulturkampfu“ Bismarcka zostala przez kregi polskich
    patriotow wykorzystana w walce o niepodleglosc. Bismarck chcial panstwa
    swieckiego. Jego zdecydowana postawa wobec kleru byla przez ruchy
    niepodleglosciowe bardzo sprytnie wykorzystywana. „Co katolickie to polskie“.
    Swiadomosc ta wpajana szerokiej rzeszy pozostawila po dzien dzisiejszy glebokie
    blizny. Nie raz przypatrywalem sie ludziom spiewajacym „Rote“ nie zdajacym
    sobie sprawy z jej historycznego bezsensu. Koniecznosc nauki jezyka
    niemieckiego byla niesiona przez polskich nacjonalistow jako walka z polskoscia
    („brutalna germanizacja“).

    Obecne Niemcy maja spory problem z tzw. „rownoleglymi spoleczenstwami“. Dotyczy
    to roznych spolecznosci obcokrajowcow. Brak znajomosci jezyka uniemozliwia
    edukacje w szkolach i zatrudnienie w firmach i instytucjach. Prowadzi ona do
    ubostwa i ksztaltowania swiadomosci ekstremistycznych. Rzad chce temu
    zapobiegac, miedzy innymi poprzez przymusowa nauke jezyka. Osoby wyznania
    muzulmanskiego, pracujace w firmach i instytucjach panstwowych musza sie
    przystosowac do europejskich standardow obyczajowych. Chusta na glowie
    nauczycielki lub urzedniczki nie jest akceptowana. Trzy tygodnie temu mialem na
    jednym z seminariow okazje dyskutowac z jednym z czolowych naukowcow
    niemieckich z zakresu badan nad konfliktami, zajmujacym sie islamizmem. Pan dr
    zwrocil w trakcie naszej rozmowy uwage na fakt dotychczasowej biernej postawy
    spolecznej wobec istniejacej sytuacji i poglebiania sie rowow miedzy
    spolecznosciami.

    Porownujac sytuacje XIX w. z obecna nasuwa sie wiele podobnych zagadnien.
    Owczesni nacjonalisci i dzisiejsi ekstremisci posluguja sie ta sama bronia –
    manipulacja informacji.

    Wpaja
  • chrisraf 19.02.07, 22:34
    Wpajana Polakom przez dzesiatki lat nienawisc do swojego zachodniego sasiada
    nie posiada do lat 1939-1945 z a d n e g o szczegolnego uzasadnienia
    historycznego.

    Polska literatura XIX w., sluzaca bardziej pokrzepieniu serc niz ukazywaniu
    prawdy historycznej przyczynila sie tylko jako jeden z faktorow do stworzenia
    dla wielu blednego oblicza Niemiec. Czerpanie wiedzy np. na temat rycerzy
    Zakonu Najswietrzej Maryji Panny z „Krzyzakow“ Sienkiewicza, rowna sie nauce
    historii Stanow Zjednoczonych z westernow. Sam przeczytalem wszystkie dziela
    tego genialnego pisarza, nie jedno wielokrotnie. Sa to fascynujace
    ksiazki...przygodowe!
    W tym kontekscie rzuca sie w oczy z jakim namaszczeniem obchodzi sie kolejna
    rocznice bitwy pod Grunwaldem. Batalia, w ktorej po jednej stronie choragwie
    krzyzackie, slaskie, niemieckie, czeskie, morawskie, zachodnio-pomorskie i
    zachodnio-eropejskie walczyly z choragwiami polskimi, litewskimi, ruskimi,
    czeskimi, morawskimi i tatarskimi, zajmuje bardzo wysokie miejsce w polskiej
    swiadomosci narodowej. Tylko mala grupa spoleczenstwa zna przynaleznosci
    narodowe bioracych w niej udzial oddzialow. Wrecz groteska jest opis znaczenia
    wreczenia dwoch mieczy krolowi Polski przez Wielkiego Mistrza Zakonu. I nikt
    sie nie stara tej glupoty sprostowac.

    W przeciwienstwie do stoczonej wczesniej bitwy pod Legnica gdzie rycerstwo
    slaskie wraz z rycerstwem niemieckim, Templariuszami, Joanitami i niedobitkami
    oddzialow Maloposki walczac i umierajac ramie w ramie, pomimo porazki uchronilo
    Europe przed Mongolami, bitwa pod Grunwaldem nie miala dla Europy tak wielkiego
    znaczenia.
    Zamiast pielegnowac wspolne historyczne osiagniecia, umacnia sie niewiedze.

    Agitacja nacjonalistyczna Dmowskiego w cieniu spuscizny cywilizacyjnej, jaka
    pozostwali Niemcy na terenach dzisiejszej Polski rowna sie z schizofremia.
    Roman Dmowski na dlugo przed latami 1939-1945, okreslil Niemcy „odwiecznym
    wrogiem“. Nie kazdemu rzuca sie w oczy, ze ta teza jest skrajnym absurdem.
    Wystarczy jednak spojrzec na pokrewienstwa Piastow z rodami niemieckimi.
    Przytocze tu kilka przykladow:
    Mieszko I ozenil sie z Oda (Niemka); synowie: Mieszko , Swietopelk, Lambert.
    Mieszko II Lambert pojal Rycheze (Niemka) za zone: syn Karl, wlasciwie
    Kazimierz (Odnowiciel).
    Wladyslaw Herman zeni sie z Judith Maria (Niemka).
    Henryk Brodaty pojmuje za zone Hedwig von Anhalt-Mehran (Niemka); syn Henryk
    (Pobozny)
    Ksiezna Hedwig, jest po dzisiejszy dzien jako sw. Jadwiga patronka Slaska.
    Na tym miejscu nalezy zauwazyc, ze granica zachodnia w okresie 1000 lat byla
    najspokojniejsza granica Polski. Tego w ogole nie mozna powiedziec o granicach
    wschodnich.

    Dzisiejszy jezyk polski, chociaz nalezy do jezykow slowianskich posiada bardzo
    duzo slow pochodzacych z jezyka niemieckiego: kruzganki (Kreuzgang),
    wichajster (wie-heist-er=dingsda), majster (meister), kielnia (Kelle), murarz
    (Maurer), cegla (Ziegel), rytmajster (Rittmeister), druk (Druck), burmistrz
    (Bürgermeister), ratusz (Rathaus), knajpa (Kneipe), fotoaparat (Fotoaparat),
    kartofle (Kartoffeln) i wiele innych. Zaskakujace jest, ze jezyk niemiecki nie
    zawiera nawet czesciowo tylu slow pochodzenia polskiego, co polski pochodzenia
    niemieckiego. Wnioskowac z tego mozna, ze rozwoj cywilazyjny Polski
    promieniowal glownie z zachodu, z ziem niemieckich. Slysze tu natychmiastowy
    okrzyk oburzenia jezykoznawcow! Tak, jezyk polski zawiera nie tylko wiele slow
    niemieckich, lecz takze franzuskich i laciny. Wszyscy owczesni uczeni
    poslugiwali sie lacina. Franzuski zostal adoptowany dopiero od czasu wojen
    napoleonskich.

    Jak zlozona i wspolna jest historia obu narodow swiadczy fakt, ze jeden z
    najwiekszych eurpejskich uczonych, wielki Polak Mikolaj Kopernik mial korzenie
    niemieckie. To samo dotyczy sw. Maximiliana (Rajmunda) Marii Kolbe. Jego
    ojciec, Julius Kolbe byl jednoczesnie Niemcem i polskim patriota. Jest to
    dzisiaj dla wielu w ogole nie zrozumiale. Przykladow mogl bym przytaczac
    mnostwo, ale moje wypracowanie ma byc jedynie komentarzem, a nie ksiazka na
    temat historii stosunkow polsko-miemieckich.

    „Jak swiat swiatem, Niemiec nie bedzie Polakowi bratem“. Te slowa wypowiedziane
    przez Wojciecha Korfantego, polityka o nie najlepszej reputacji swiadcza o jego
    demagogii. Chyba wiekszego banalu nie ma.

    Po klesce Niemiec i Austro-Wegier Polacy otrzymuja swe suwerenne panstwo. Przez
    szereg historykow, owczesny prezydent USA Wilson jest uwazany za osobistosc,
    ktorej Polska zawdziecza swa nowa niepodleglosc. Tutaj mamy powazny szkopul.
    5 listopada 1916 r. cesarzowie Niemiec i Austro-Wegier powolali niezalezne
    panstwo polskie. Na czele utworzonej rady regencyjnej stanal arcybiskup
    warszawski Alexander Kakowski. Szefem rzadu zostal prof. Kucharzewski,
    ministrem wojny, jak i glownodowodzacym polskich sil zbrojnych Josef Pilsudski.
    Byl to zalazek panstwa polskiego!!! W 1917 r. Niemcy i Austro-Wegry liczyly na
    odrodzenie Krolestwa Polskiego. Niestety ksiaze Heinrich Johann XV von Hochberg-
    Fürstenstein (ksiaze pszczynski) odmowil korony Polski. Jest to fakt dzisiaj
    bardzo malo znany.

    Mozna sobie wyobrazic jakie uczucia u Niemcow wywolalo Powstanie
    Wielkopolskie...

    W trakcie Konferencji w Wersalu alianci zdecydowali przynaleznosc terytorialna
    spornych terenow rozwiazac za pomoca plebiscytow. Wodrow Wilson nie nalezal do
    wybitnych intelektualistow. Moglo sie juz zdarzyc (i zdarzylo!!!) na tej
    konferencji, ze pan prezydent pomylil Warszawe z Praga. Nie rzucalo mu sie w
    ogole w oczy, ze przedstawiane przez strone polska dokumenty, majace wspierac
    polskie rzadania terytorialne bazowaly na sfalszowanych statystykach i mapach.
    Dokladnie opisal te dzialania bioracy udzial w tej konferencji prof. Dawson w
    swojej ksiazce „Germany under the treaty“ („Niemcy pod traktatami“, tlum.
    autora), Londyn 1933.

    Podsumowywujac wyniki plebiscytow ukazuja one niekorzystny rezultat dla Polski.
    Polska nie wygrala ani jednego.

    Alianci zaakceptowali wole ludnosci zamieszkujacych te tereny za wyjatkiem
    Gornego Slaska. Tu doszlo do zacieklych walk pomiedzy dowodzonym przez gen.
    Höfera SSOS (Selbstschutz Oberschlesien) oraz oddzialami polskimi, czesto
    wspieranymi przez jednostki francuskie. W podrecznikach i encyklopediach
    polskich spotyka sie okreslenie „Powstania Slaskie“. Niestety z powstaniami
    slaskimi, takimi jak powstanie tkaczy slaskich nie mialy one nic wspolnego.
    Mamy tutaj w najlepszym wypadku do czynienia z wojna domowa wywolana przez
    strone polska. Podczas 60-cio dniowych walk w roku 1921 strona polska stracila
    1.218 zabitych, 794 ciezko i kilkuset lekko rannych. Po stronie niemieckiej
    padlo 1.176 zolnierzy, 643 zostalo ciezko, 400 lekko rannych. Do tego dochodza
    straty francuskie w walkach z Niemcami oraz straty wloskie poniesione w walkach
    z jednostkami polskimi. Nie wolno pominac takze ofiar cywilnych oraz sadow
    wojskowych Korfantego.

    Na tym miejscu polecam ksiazke Tadeusza Szafara, „Cien targowicy nad Slaskiem“

    Po przejeciu wladzy administracja polska od 1922 zaczela wywlaszczac
    niemieckich przemyslowcow, poprzez np. bezprawne oblozenie ogromnymi podatkami
    koncernu ksiecia von Hochberga przez wojewode slaskiego Michala Kurzydlo-
    Grazynskiego, pozbawianie lekarzy niemieckich kontraktow z polskimi kasami
    chorych, zwalnianie niemieckich pracownikow, tolerowanie (nie mylic z
    tolerancja!) zamachow na firmy oraz zrzeszenia niemieckie, itd... Byle tereny
    Niemieckie opuscilo, lub niejednokrotnie musialo opuscic od 750.000 do
    1.000.000 osob narodowosci niemieckiej. Panstwo polskie wywlaszczylo
    niemieckich wlascicieli ziemi na laczna sume 500.000 hektarow. W Katowicach w
    1939 Polska jako p i e r w s z a zabronila odprawiania mszy w jezyku
    niemieckim, co hitlerowcom bardzo bylo n
  • chrisraf 19.02.07, 22:36
    W Katowicach w 1939 Polska jako p i e r w s z a zabronila odprawiania mszy w
    jezyku niemieckim, co hitlerowcom bardzo bylo na reke. Nazisci zabronili
    krotko p o t y m jezyka polskiego w kosciolach na terenie Rzeszy.

    David L. Hoggan w swojej ksiazce „Der erzwungene krieg“ („Wymuszona wojna“,
    tlum. autora),Tübingen 1961 opisuje odmowe rzadow Wielkiej Brytani i Francji w
    sprawie uderzenia w 1933 r. na Niemcy.
    6 marca 1933 laduje desant polski na Westerplatte. Ma on wzmocnic tam
    stacjonujaca zaloge. Kilka dni pozniej polskie oddzialy byly gotowe do
    wkroczenia do Prus Wschodnich i Wolnego Miasta Gdanska. Ze wzgledu na brak
    poparcia ze strony partnerow Pilsudski nie zdecydowal sie na ostateczny krok.
    Owczesny minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytani sir John Simon na
    zgromadzeniu Ligii Narodow ostro skrytykowal poczynania polskiego rzadu. Z
    wzgledu na brak wsparcia 14 marca 1933 minister spraw zagranicznych Polski
    Jozef Beck powiadomil, ze oddzialy polskie , ktore wyladowaly 6.marca zostana
    wycofane z Westerplatte.
    18 maja 1933 r. podczas narady sztabow generalnych na pytanie Francuzow
    dlaczego Polska nie posiada wystarczajacych fortyfikacji na zachodniej granicy,
    polski minister wojny, Kasprzycki; odpowiedzial: „...bo mamy zamiar prowadzic
    wojne z marszu i od poczatku operacji wedrzec sie na terytorium Niemiec“.

    Wysiedlenie wszystkich Niemcow z Polski nie bylo pomyslem z Teheranu, Jalty
    lub z Poczdamu. Juz wczesniej podobne glosy odzywaly sie z szeregow narodowej
    demokracji. Pozbycie sie tez innych mniejszosci, jak np. Zydow polskich bylo
    glosno dyskutowane. W 1937 r. Sejm polski zajal sie konkretnymi planami
    wysiedlenia wyznawcow mojzesza. W tym celu powstala komisja sejmowa, ktora
    badala udajac sie na Madagaskar morzliwosci osiedlenia tam.

    Lezy przede mna kopia ulotki z 1930 r. Na niej widac granice Polski, siegajace
    na zachod po Berlin i Drezno, na poludniu obejmujace Czechoslowacje (!) i na
    wschodzie siegajaca po granice z 1938 r. Ponad ta mapa cytat Adama
    Mickiewicza: „A kazdy z was w duszy swej ma ziarno przyszlych praw i miare
    przyszlych granic“.

    Niejaki pan J. Giertych powiedzial po wojnie, ze „przesuniecie granic Polski na
    Odre i Nyse bylo deklarowanym celem polityki narodowej demokracji“.

    Dzisiejsza Polska ma wiele do zawdzieczenia Niemcom.

    Niemcy byly najwazniejszym partnerem Polski na drodze do NATO i do Uni. Niemcy
    pomagaly Polsce osiagnac standarty NATO. Wojsko Polskie zostalo wyposarzone w
    czolgi Leopard II oraz samoloty SU29, za grosze! Polscy oficerowie studiuja na
    uniwersytetach Bundeswehry.

    Byly prezydent Niemiec Richard Freiherr von Weizsäcker, oficer Wehrmachtu byl
    doradca polskiego rzadu do spraw wojskowych. Kanclerz Niemiec, Angela Merkel
    zaproponowala pod koniec 2005 r. podpiecie Polski do gazociagu. Owczesny
    minister gospodarki odparl, ze "to nie jest w interesie Polski". Gdy
    prawdopodobienstwo zwyciestwa PiS-u wzrastalo, pani Merkel zaproponowala
    spotkanie panu J. Kaczynskiemu. Ten prozycje odrzucil.

    Rzad Niemiecki zdystansowal sie od Powiernictwa Pruskiego. Za to wszystkie
    partie w sejmie zaatakowaly rzad Niemiec zadajac odszkodowania za II Wojne
    Swiatowa. Angela Merkel zrezygnowala z ponad 100-tu milionow Euro dla nowych
    landow na rzecz Polski. Bedac w Paryzu prezydent Francji, kawaler starej szkoly
    pocalowal na powitanie kanclerz Niemiec w reke. Podczas wizyty prezydenta
    Polski w Berlinie ten nawet nie podal pani Merkel reki na powitanie.
    Bedac w ostatnim czasie w Bukseli pan premier spotykal sie z wieloma
    osobistosciami. Niemieckie kola dyplomatyczne sygnalizowaly gotowosc Angeli
    Merkel do spotkania sie z panem Kaczynskim. Pan premier to zignorowal.

    Nie tak dawno ogladalem program w telewizji polskiej na temat Airbusa.
    Dowiedziajem sie, ze jest to projekt....angielsko-francuzki!

    Ostrzelenia niemieckiego statku pasazerskiego przez polska straz przybrzezna
    zostalo w media lansowane jako uprowadzenie polskich celnikow przez zaloge
    niemieckiego statku. Nikt nie pisal, ze na powrot do portu rodzimego strona
    polska wydala zgode. Nikt nie mial odwagi przyznac sie do tego b...

    Ministerstwo edukacji skreslilo fundusze na wymiane mlodziezy polskiej i
    niemieckiej...

    Na wspolny uniwersytet polsko-niemiecki strona polska od ponad roku nie
    przekazala ani jednego euro. Moze w miedzyczasie dlug zostal uregolowany – o
    tym nie jest mi teraz wiadomo.

    To, co Slazakow z Niemiec doprowadza do pasji, to ogromna arogancja wielu
    Polakow dotyczaca ziem na ktorych dzisiaj mieszkaja. Na wielu cmentarzach
    porobiono boiska. Wiele z nich celowo zniszczono, patrz Katowice.

    Bezkrytyczne obejscie z wlasna przeszloscia prowadzi do ksenofobii, zadufania,
    megalomani i pychy.


    W tym roku zmarl Valentin Graf von Ballestrem, potomek jednego z wybitnych
    slaskich rodow szlacheckich. O Polakach i Niemcach powiedzial:“ Jestesmy jak
    malzonkowie, ktorzy nie moga sie rozwiesc. W zlych i dobrych czasach musimy
    razem kroczyc swoja wspolna droga“.



    Pozdrowienia



  • Gość: hoo IP: *.range86-146.btcentralplus.com 09.08.07, 13:23
    You are fucken idiot
  • chrisraf 09.08.07, 15:42
    You are fucken idiot

    Rozwin mysl! :)

    Zaatakowalem Cie, probowalem obrazac? Smutny koles jestes...
    --
    Glück auf!
  • chrisraf 15.02.07, 13:22
  • Gość: Deutsche IP: *.proxy.aol.com 19.02.07, 23:15
    Bedenke bitte christraf, dass es die Deutsche waren, die den Zweiten Weltkrieg
    entfaltet hatten. Ohne diesen historischen Fehler könnte ich im deutschen
    Schlesien wohnen, in Oppeln, Breslau, nicht aber wie jetzt in der brd. Das
    schwere Problem müssen vor allem die Deutsche unter sich klären und vernünftig,
    im Sinne einer guten Nachbarschaft erledigen, die Polen dagegen sollten gemäss
    der geltenden Menschenrechskonventionen ohne irgendwelche Benachteiligung
    behandelt werden.
  • rodack2000 19.02.07, 23:20
    troche bledow jeszcze robisz. ale jak na Polaka piszesz dobrze (mysle, ze nie
    czujesz sie germanizowany :)

    ale wracajac do tematu: widze, ze albo nie przyczytales, albo nie zrozumiales
    tekstu chrisraf na temat wspoludzialu Polski w wybuchu 2 wojny swiatowej.

    PS : Nauczyles sie jezyka niemieckiego to wykorzystaj teraz ta wiedze do
    studiowania historii. nie bedziesz musial zyc polska propaganda :)
  • Gość: Deutscher IP: *.proxy.aol.com 20.02.07, 18:35
    Die grammatischen Fehler, die man in solchen Forum-Korrespondenzen begeht, sind
    die reinen Folgen der Eiligkiet, wenn man bestimmte Gedanken schneller
    ausdrücken will, als die Möglichkeit einer relativ fehlerfreien Notation es
    erlaubt. Ich bin kein Pole, Gott sei Dank. Ich kenne die deutsch-polnische
    Geschichte von dem deutschen und dem polnischen Gesichtspunkt, und brauche
    keine besonderen Lehrgänge mehr in diesem Bereich. Gegen polnische Propaganda
    bin ich absolut resistent. Versuch mal bitte auf Deutsch deine Gedanken
    auszudrücken. Deine Fehler werde ich ausser Acht lassen. Es freut mich, wenn
    Polen auch fremde Sprachen kennenen und daurch mehr europäisch zu denken wagen.
  • Gość: Deutscher IP: *.proxy.aol.com 20.02.07, 18:45
    Der letzte Satz soll lauten:

    Es freut mich, wenn Polen auch fremde Sprachen kennen und dadurch mehr
    europäisch zu denken wagen. Sorry.
  • ramen5 20.02.07, 21:59
    Gość portalu: Deutscher napisał(a):

    > Der letzte Satz soll lauten:
    >
    > Es freut mich, wenn Polen auch fremde Sprachen kennen und dadurch mehr
    > europäisch zu denken wagen. Sorry.

    Ich habe schon seit zwei Jahren nicht Deutsch gesprochen,also das heisst
    dass,ich fast alle Deutsche Sprache vergessen habe
  • ramen5 20.02.07, 21:54
    Gość portalu: Deutscher napisał(a):

    > Die grammatischen Fehler, die man in solchen Forum-Korrespondenzen begeht,
    sind
    >
    > die reinen Folgen der Eiligkiet, wenn man bestimmte Gedanken schneller
    > ausdrücken will, als die Möglichkeit einer relativ fehlerfreien Notation es
    > erlaubt. Ich bin kein Pole, Gott sei Dank. Ich kenne die deutsch-polnische
    > Geschichte von dem deutschen und dem polnischen Gesichtspunkt, und brauche
    > keine besonderen Lehrgänge mehr in diesem Bereich. Gegen polnische Propaganda
    > bin ich absolut resistent. Versuch mal bitte auf Deutsch deine Gedanken
    > auszudrücken. Deine Fehler werde ich ausser Acht lassen. Es freut mich, wenn
    > Polen auch fremde Sprachen kennenen und daurch mehr europäisch zu denken
    wagen.
  • Gość: Deutsche IP: *.proxy.aol.com 20.02.07, 22:56
    Musst Du absolut nicht, aber kannst Du natürlich. Ich zwinge niemanden
    deutsche Sprachkenntnisse unter Beweis zu stellen. Es ist jedoch gut für Dich,
    wenn Du diese Sprache beherrschst, weil Schlesien seine Position den Deutschen
    verdankt. Polnisch verstehe ich natürlich auch recht gut, schreibe aber kaum in
    dieser Sprache, mindestens seit 22 Jahren.
  • ramen5 20.02.07, 23:05
    Gość portalu: Deutsche napisał(a):

    > Musst Du absolut nicht, aber kannst Du natürlich. Ich zwinge niemanden
    > deutsche Sprachkenntnisse unter Beweis zu stellen. Es ist jedoch gut für
    Dich,
    > wenn Du diese Sprache beherrschst, weil Schlesien seine Position den
    Deutschen
    > verdankt. Polnisch verstehe ich natürlich auch recht gut, schreibe aber kaum
    in
    >
    > dieser Sprache, mindestens seit 22 Jahren.
  • chrisraf 19.02.07, 23:47
    Hallo Deutscher!

    > Bedenke bitte christraf, dass es die Deutsche waren, die den Zweiten
    Weltkrieg
    > entfaltet hatten. Ohne diesen historischen Fehler könnte ich im deutschen
    > Schlesien wohnen, in Oppeln, Breslau, nicht aber wie jetzt in der brd.

    Das die Deutschen den Krieg entfacht haben, steht nicht zur Debatte. Die Wurzel
    des Übels habe ich in Kurzform im meinen Referat na Ramen5 verfaßt. Bitte lese
    ihn durch.

    "Das schwere Problem müssen vor allem die Deutsche unter sich klären und
    vernünftig, im Sinne einer guten Nachbarschaft erledigen, die Polen dagegen
    sollten gemäss der geltenden Menschenrechskonventionen ohne irgendwelche
    Benachteiligung behandelt werden."

    Klar! Die Deutschen sollen wieder alles erledigen, damit die anderen Nutznießer
    sein können. So funktioniert es nicht. Beide müssen seinen Mann stehen. Dazu
    ist aber die polnische Seite meilenweit entfernt.

    Mit schlesischen

    Glück auf!
  • ramen5 20.02.07, 18:00
    to duzo nieszczesci gwaltow dla wszystkich-komu to jest potzebne
  • Gość: Deutscher IP: *.proxy.aol.com 20.02.07, 18:53
    Du denkst sehr vernünftig. Deshalb liegt es an uns - Deutschen und Polen -
    solche Nachbarschaft zu entwickeln, damit keine verrückten und abwegigen
    Politiker in unseren beiden Ländern die normalen Menschen aufeinander hetzen
    könnten.
  • ramen5 20.02.07, 22:03
    Gość portalu: Deutscher napisał(a):

    > Du denkst sehr vernünftig. Deshalb liegt es an uns - Deutschen und Polen -
    > solche Nachbarschaft zu entwickeln, damit keine verrückten und abwegigen
    > Politiker in unseren beiden Ländern die normalen Menschen aufeinander hetzen
    > könnten.

    Ich kann auch Deutsch schreben aber Deutsch,Polnisch nur provinzionale Sprache
    sind,deswegen ich nur Englische Sprache lernen moechte.
  • Gość: Deutsche IP: *.proxy.aol.com 20.02.07, 22:48
    Deine Begründung gefällt mir. Schreibe nun also bitte in polnischer Sprache.
    Ich schlage vor, Schlesien unter der Verwaltung der Europäischen Union zu
    stellen, um etwaige deutsch-polnische Missverständnisse zu vermeiden.
    Dann bin ich innerhalb eines Jahres wieder in Schlesien! Meinst Du, ist der
    Vorschlag für Polen akzeptabel? Frage Deine polnischen Nachbarn.
  • ramen5 20.02.07, 23:01
    Gość portalu: Deutsche napisał(a):

    > Deine Begründung gefällt mir. Schreibe nun also bitte in polnischer Sprache.
    > Ich schlage vor, Schlesien unter der Verwaltung der Europäischen Union zu
    > stellen, um etwaige deutsch-polnische Missverständnisse zu vermeiden.
    > Dann bin ich innerhalb eines Jahres wieder in Schlesien! Meinst Du, ist der
    > Vorschlag für Polen akzeptabel? Frage Deine polnischen Nachbarn.


    Slask pod kontrola ONZ przeciez to glupota co ty wypisujesz
  • chrisraf 20.02.07, 23:04
    > Slask pod kontrola ONZ przeciez to glupota co ty wypisujesz

    Deutscher napisal pod kontrola "der Europäischen Union"=Unii Europejskiej

    Pozdrowienia
  • ramen5 21.02.07, 22:16
    chrisraf napisał:

    > > Slask pod kontrola ONZ przeciez to glupota co ty wypisujesz
    >
    > Deutscher napisal pod kontrola "der Europäischen Union"=Unii Europejskiej
    >
    > Pozdrowienia
  • chrisraf 21.02.07, 23:59
  • ramen5 22.02.07, 18:58
  • builder 22.02.07, 00:06
    to osobis`cie nie mam nic przeciwko temu,

    -

    chrisraf napisał:

    > Dlugo strona polska nie wierzyla, ze dojdzie do tego finalu. Wszystkimi
    > sposobami probowano oczerniac, zniewazac tworcow tego pozwu. Sprawa dlugo
    > zajmowala sie jedna z najlepszych kancelarii prawniczych na swiecie,
    > reprezentujaca niegdys bogatych kupcow niemieckich, wyznania mojzeszowego.
    > Reprezentujac rodzine Wertheim zmusili oni koncern KarstadtQuelle do wyplaty
    > ogromnego odszkowania za utracona wlasnosc, przejeta przez rodzine Schickedanz
    > w czasie narodowego socjalizmu.

    > Ciekawe kto bedzie bronil strony polskiej jak zakonczy sie pozew.
    >
    > Co sadzicie Wy, drodzy forumowicze?
    > Tylko prosze o kulture!
    >
    > Pozdrowienia!

    -


  • chrisraf 22.02.07, 00:20
    Drogi Builder,

    problem w tym, ze nie mozna im tego zwrocic tylko dlatego ze sa wyznawcami
    Mojzesza. Tak samo nie pozna zatrzyma czegos dlatego, ze bylo wlasnoscia np.
    protestantow.

    Przez pewna renomowana kancelarie prawnicza we Wroclawiu jest przygotowywany
    pozew rodziny von Schaffgotsch przeciw Skarbowi Panstwa o zwrot majatku.
    Czlonkowie rodu scedowali swoje prawa do spadku na rzecz jedynego potomka tej
    rodziny zyjacego w Polsce. Chodzi tu o "bagatelna" sume 400.000.000 zlotych.
    Ksiaze von Schaffgotsch mieszka i pracuje pod panienskim nazwiskiem swojej
    matki w...Katowicach.

    Mam nadzieje, ze nie za duzo wypaplalem...

    ;))

    Glück auf!
  • rico-chorzow 22.02.07, 00:28
    Może spojrzymy na Mazury?
    --
    punasymu.com/start.php
  • chrisraf 22.02.07, 00:39
    Czyjsc!

    A mosz cos ciykawego?

    Jou zych bou we wojsku z nijakim grafem von Dohna-Schlobitten. Dugi i chudy
    jak "Langer Kerl" starygo Frica i piyrounym rowny. Uoni tyz pochodziyli z
    tamtych strun. Kiery Napoleon szou na Moskwa to przejyzdzou przys ich
    posiaduosci. Wiylce go juz zadyk bolou i chciou siy kas zaczimac. W tym
    momyncie uoboczyl palac Dohna-Schlobitten i tam spou. Ale ci go niy lubili i
    prali go potym kaj wlazuo.

    Glück auf!
  • rico-chorzow 22.02.07, 08:55
    Co ciekawego?Mazury?,a ciekawe to,że 4 rodziny muszą opuścić 40~50 letnie
    miejsce zamieszkania - ponieważ to - zostało przyznane byłym właścicielom,mit
    Langen Kerlen oder Napoleon hat es nichts zu tun,eher mit Justitia oder
    ausschliesslich mit Justitia,jedoch es ist nicht erfreulich - meine Meinung
    -,ponieważ odświeża starą a powoduje nową nienawiść.

    Jo niy je ze tamtych stron,jo je ze tych stron:)

    gryfny posdor:)
    --
    punasymu.com/start.php
  • chrisraf 22.02.07, 14:05
    Hallo Rico!

    Haben wir uns etwas mißverstanden? Die Geschichte mit dem Grafen habe ich nur
    beiläufig erwähnt. Sie kam mir in den Sinn als ich Deine Anmerkung über Mazuren
    gelesen habe. Klar, daß hier die Justitia waltet und nicht die "langen Kerle".
    Es ist auch gut so. Skarb Panstwa hat Verantwortung gegenüber den armen Leuten,
    die um guten Glauben die Immobilien gemietet oder gekauft haben. Darüber habe
    ich auf diesem Forum schon geschrieben.

    Ich weiß (oder glaube es zu wissen), daß Deine Vorfahren seit dem XVIII
    Jahrhundert in Schlesien wohnen und Du zu den nachkommen eines schlesischen
    Adelsgeschlechtes gehörst. Könnte es sein, daß wir uns auf einem anderen Forum
    (nicht GW) begegnet sind? Falls ja, bitte ich Dich diesbezüglich um eine
    Antwort unter meiner Mailadresse.

    Glück auf!
  • builder 22.02.07, 02:16
    chrisraf napisał:

    > Drogi Builder,
    >
    > problem w tym, ze nie mozna im tego zwrocic tylko dlatego ze sa wyznawcami
    > Mojzesza.

    no wlas`nie, z`e nie masz racji drogi chrisraf,
    : dlaczego Z`ydom trzeba oddac` majatki?-a z prostej przyczyny: "to nie Z`ydzi
    rozpetali ten problem"="ten problem rozpetali Niemcy!",



    Tak samo nie pozna zatrzyma czegos dlatego, ze bylo wlasnoscia np.
    > protestantow.

    drogi chrisraf, protestanci w tym "problemie" mogli brac` udzial tylko i
    wylacznie pod przykrywka "rzeszy niemieckiej"=, tu sa przegranymi,

    >
    > Przez pewna renomowana kancelarie prawnicza we Wroclawiu jest przygotowywany
    > pozew rodziny von Schaffgotsch przeciw Skarbowi Panstwa o zwrot majatku.

    heh,
    , to ten Niemiec jest "von"?-tytul nazwiska rodem z elity...niemieckiej=i on
    jest Z`ydem niemieckim?,
    ,a kiedy to on dostal ten tytul: "von" po IIWS` czy przed?=, bo widzisz nie
    rozumie spo`jnos`ci w twoim temacie,

    > Czlonkowie rodu scedowali swoje prawa do spadku na rzecz jedynego potomka tej
    > rodziny zyjacego w Polsce. Chodzi tu o "bagatelna" sume 400.000.000 zlotych.
    > Ksiaze von Schaffgotsch mieszka i pracuje pod panienskim nazwiskiem swojej
    > matki w...Katowicach.

    prosze, prosze..., do tego jeszcze ksiaz`e?!=iy do tego wyznania mojz`eszowego
    Niemiec z tytulem "VON"?,
    , jez`eli tak duz`o wiesz to poprosze ciebie o przeslanie mi na maila jego
    historie rodzinna=bo nie moge sobie jakos` wyobrazic` faktu jak on doszedl do
    tytulu "VON+KSIECIA?"-interesuje mnie jakie Ksiestwo reprezentuje?,
    >
    > Mam nadzieje, ze nie za duzo wypaplalem...

    czekam na maila,
    :)),
    -------
    ------
    ----
    ---
    --
    -


    >
    > ;))
    >
    > Glück auf!
  • chrisraf 22.02.07, 08:59
    Do Builder,

    "> no wlas`nie, z`e nie masz racji drogi chrisraf,
    > : dlaczego Z`ydom trzeba oddac` majatki?-a z prostej przyczyny: "to nie
    Z`ydzi
    > rozpetali ten problem"="ten problem rozpetali Niemcy!",

    W pojeciu prawa nie istnieje cos takiego jak wina kolektywna.

    > Przez pewna renomowana kancelarie prawnicza we Wroclawiu jest przygotowyw
    > any
    > > pozew rodziny von Schaffgotsch przeciw Skarbowi Panstwa o zwrot majatku.
    >
    > heh,
    > , to ten Niemiec jest "von"?-tytul nazwiska rodem z elity...niemieckiej=i on
    > jest Z`ydem niemieckim?,
    > ,a kiedy to on dostal ten tytul: "von" po IIWS` czy przed?=, bo widzisz nie
    > rozumie spo`jnos`ci w twoim temacie,

    Chcialem pokazac, ze nie tylko PP wystepuje o zwrot. Rodzina von Schaffhotsch
    jest rodzina chrzescijanska (protestanci/katolicy). Sa spokrewnieni z Piastami
    slaskimi.

    "prosze, prosze..., do tego jeszcze ksiaz`e?!=iy do tego wyznania mojz`eszowego
    > Niemiec z tytulem "VON"?,
    > , jez`eli tak duz`o wiesz to poprosze ciebie o przeslanie mi na maila jego
    > historie rodzinna=bo nie moge sobie jakos` wyobrazic` faktu jak on doszedl do
    > tytulu "VON+KSIECIA?"-interesuje mnie jakie Ksiestwo reprezentuje?,"

    Tytul grafa nie ma odpowiednika w jezyku polskim. Tak jest ta osoba w Polsce
    tytulowana.

    Jesli szukales cos o Schaffgottschach to nie mogles nic nie znalesc. Wejdz na
    strone Kopic ("ratujmy Kopice") znajdziesz tam maila pewnego radcy.

    Nie mam czasu, by teraz tego szukac.

    Glück auf!
  • builder 23.02.07, 00:13
    chrisraf napisał:

    > Do Builder,
    >
    > "> no wlas`nie, z`e nie masz racji drogi chrisraf,
    > > : dlaczego Z`ydom trzeba oddac` majatki?-a z prostej przyczyny: "to nie
    > Z`ydzi
    > > rozpetali ten problem"="ten problem rozpetali Niemcy!",
    >
    > W pojeciu prawa nie istnieje cos takiego jak wina kolektywna.

    jez`eli nie istnieje to twoi koledzy z niemiec nie moga miec` teraz pretensji
    do o`wczesnych Polako`w za zbrodnie sowieckie po IIWS`=prawda?,

    >
    > > Przez pewna renomowana kancelarie prawnicza we Wroclawiu jest przygotowyw
    > > any
    > > > pozew rodziny von Schaffgotsch przeciw Skarbowi Panstwa o zwrot maj
    > atku.
    > >
    > > heh,
    > > , to ten Niemiec jest "von"?-tytul nazwiska rodem z elity...niemieckiej=i
    > on
    > > jest Z`ydem niemieckim?,
    > > ,a kiedy to on dostal ten tytul: "von" po IIWS` czy przed?=, bo widzisz n
    > ie
    > > rozumie spo`jnos`ci w twoim temacie,
    >
    > Chcialem pokazac, ze nie tylko PP wystepuje o zwrot. Rodzina von Schaffhotsch
    > jest rodzina chrzescijanska (protestanci/katolicy). Sa spokrewnieni z
    Piastami
    > slaskimi.

    nie odpowiedziales` na moje pytanie-a to waz`ne w tym miejscu,
    , czy ten czlowiek jest Z`ydem?=(wielu Z`ydo`w przeszlo na wyznania
    chrzes`cijansko-protestanckie z wiadomych powodo`w),

    >
    > "prosze, prosze..., do tego jeszcze ksiaz`e?!=iy do tego wyznania
    mojz`eszowego
    >
    > > Niemiec z tytulem "VON"?,
    > > , jez`eli tak duz`o wiesz to poprosze ciebie o przeslanie mi na maila jeg
    > o
    > > historie rodzinna=bo nie moge sobie jakos` wyobrazic` faktu jak on doszed
    > l do
    > > tytulu "VON+KSIECIA?"-interesuje mnie jakie Ksiestwo reprezentuje?,"
    >
    > Tytul grafa nie ma odpowiednika w jezyku polskim. Tak jest ta osoba w Polsce
    > tytulowana.

    momencik drogi chrisraf=cos` mi tu krecisz,
    tytul "Von" jest znany na calym s`wiecie i nie potrzebuje miec` bezpos`redniego
    tlumaczenia w j. polskim bo wiadomo, z`e jest to tytul szlachecki,
    i tu sie wszystko skupi w calos`c` gdy dowiem sie od ciebie w jaki sposo`b
    otrzymal ten tytul ten czlowiek,
    , bo widzisz?,
    jez`eli potrafisz napisac`, z`e jest spokrewniony z Piastami S`laskimi to musza
    byc` na to jakies` dokumety, o kto`rych za pewne wiesz=to i tez` za pewne znasz
    dokumenty nadania tytulu: Von i Ksiecia?,

    >
    > Jesli szukales cos o Schaffgottschach to nie mogles nic nie znalesc. Wejdz na
    > strone Kopic ("ratujmy Kopice") znajdziesz tam maila pewnego radcy.
    >
    > Nie mam czasu, by teraz tego szukac.

    mys`lalem, z`e w tym siedzisz na bierzaco???!,
    ,\ /,


    >
    > Glück auf!

    Regards,




  • chrisraf 23.02.07, 01:09
    Czejsc Builder!

    "> jez`eli nie istnieje to twoi koledzy z niemiec nie moga miec` teraz
    pretensji
    > do o`wczesnych Polako`w za zbrodnie sowieckie po IIWS`=prawda?"

    Oczywiscie, ze nie. Polacy odpowiadaja tylko za swoje, a Sowjeci za ich.


    "> nie odpowiedziales` na moje pytanie-a to waz`ne w tym miejscu,
    > , czy ten czlowiek jest Z`ydem?=(wielu Z`ydo`w przeszlo na wyznania
    > chrzes`cijansko-protestanckie z wiadomych powodo`w),"

    To, co jest mi wiadome nie jest zydem.


    "momencik drogi chrisraf=cos` mi tu krecisz, tytul "Von" jest znany na calym
    s`wiecie i nie potrzebuje miec` bezpos`redniego tlumaczenia w j. polskim bo
    wiadomo, z`e jest to tytul szlachecki,i tu sie wszystko skupi w calos`c` gdy
    dowiem sie od ciebie w jaki sposo`b otrzymal ten tytul ten czlowiek, bo
    widzisz?, jez`eli potrafisz napisac`, z`e jest spokrewniony z Piastami
    S`laskimi to musza byc` na to jakies` dokumety, o kto`rych za pewne wiesz=to i
    tez` za pewne znasz dokumenty nadania tytulu: Von i Ksiecia?,

    Moment, drogi Builder! Nie chodzi o "VON", ktory jest odpowiednikiem
    polskiego "SKI", lecz o "GRAFA", a konkretnie o tytul „Reichsgrafa“, ktory
    otrzymali w 1708 z rak owczesnego cesarza rzymskiego swietego narodu
    niemieckiego Josepha I Habsburga, a ktory nie ma polskiego odpowiednika. Jest
    to znaczna roznica. W Polsce jest on tytulowany ksieciem, choc nie posiada
    tytulu niemieckiego Herzog, Fürst czy Prinz.

    Drogi Builder,

    rodzina von Schaffgotsch jest tak znanym rodem, ze trudno mi wierzyc, ze nic o
    nich nie wiez! Czy slaski Kopciuszek Ci nic nie mowi?


    www.koni.onlinehome.de/kurzbiographien/schaffgot-frames.htm
    de.wikipedia.org/wiki/Schaffgotsch
    de.wikipedia.org/wiki/Philipp_Gotthard_von_Schaffgotsch
    home.foni.net/~adelsforschung1/sitz10.htm
    pl.wikipedia.org/wiki/Schaffgotschowie
    Pozdrowienia

  • Gość: tęcza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 20:25
    "Krzysztof Leopold Schaffgotsch został uznany hrabią już w 1654 r. Zmarł latem
    1703 r. Jego syn Jan Antoni Gotard w 1708 uzyskał potwierdzenie swego tytułu
    hrabiowskiego wraz z przyznaniem praw śląskich książąt. Jednocześnie jako bliski
    powinowaty wygasłej dynastii śląskich Piastów otrzymał przywilej połączenia
    herbu Schaffgotschów i książąt brzesko-legnickich."
    [cytat, - no skąd?]

    Gdzieś widziałem coś więcej nt. dosyć szerokich zachodnich i wschodnich koneksji
    niektórych członków rodu Schaffgotsch, ale na razie tyle.

    chrisraf napisał:

    > Moment, drogi Builder! Nie chodzi o "VON", ktory jest odpowiednikiem
    > polskiego "SKI", lecz o "GRAFA", a konkretnie o tytul „Reichsgrafa“
    > ;, ktory
    > otrzymali w 1708 z rak owczesnego cesarza rzymskiego swietego narodu
    > niemieckiego Josepha I Habsburga, a ktory nie ma polskiego odpowiednika. Jest
    > to znaczna roznica.

    Owe "VON" podobnie trochę jak "FREIHERR" umieszczało człowieka o stopień/dwa
    stopnie wyżej od poddanego feudalnego (bauera/knechta/chłopa/parobka), a mówi o
    posiadanej niezależności od pana. Na pewno jednak nie jest tytułem książęcym czy
    hrabiowskim.

    > W Polsce jest on tytulowany ksieciem, choc nie posiada tytulu niemieckiego
    > Herzog, Fürst czy Prinz.

    Może niektórzy tytułują go księciem, ale zasadniczo nazywają hrabią (co zgodne
    jest z wersją słownikową, patrz np:
    www.slownik-online.pl/kopalinski/55BBAEF909DA5CF0C12565DA006D8B23.php)
    , albo po prostu zwą grafem.
    Wybacz Chris moje uściślenie, und good lack!
  • chrisraf 23.02.07, 22:17
    Milo mi!

    "Gość portalu: tęcza napisał(a):

    > "Krzysztof Leopold Schaffgotsch został uznany hrabią już w 1654 r. Zmarł latem
    > 1703 r. Jego syn Jan Antoni Gotard w 1708 uzyskał potwierdzenie swego tytułu
    > hrabiowskiego wraz z przyznaniem praw śląskich książąt. Jednocześnie jako
    blisk
    > i
    > powinowaty wygasłej dynastii śląskich Piastów otrzymał przywilej połączenia
    > herbu Schaffgotschów i książąt brzesko-legnickich."
    > [cytat, - no skąd?]"


    ...mmmoze z polskiej Wiki??? ;)))


    Przeczytaj tez to

    „SCHAFFGOTSCH, Hans Ulrich

    Graf Schaffgotsch gehörte ab 1632 zum engeren Kreis der Vertrauten
    Wallensteins. Schaffgotsch war ein reicher schlesischer Magnat und Schwager der
    Herzöge von Brieg und Liegnitz.

    Im April 1632 hatte Wallenstein mit fast unbegrenzten Vollmnachten erneut den
    Oberbefehl über die kaiserlichen Truppen - oder was davon noch übrig war -
    übernommen. Einer seiner ersten Aufgaben war die Befreiung Schlesiens und
    Böhmens von der schwedischen und sächsischen Besatzung. An diesen Kämpfen nahm
    auf kaiserlicher Seite Schaffgotsch als Oberst teil und er war es auch, den
    Wallenstein als militärischen Befehlshaber der kaiserlichen Teilstreitkräfte
    zur Sicherung Schlesiens zurückließ. Später wurde Schaffgotsch für seine
    Leistungen von Wallenstein zum General ernannt. ...“

    ...;)))


    "Owe "VON" podobnie trochę jak "FREIHERR" umieszczało człowieka o stopień/dwa
    > stopnie wyżej od poddanego feudalnego (bauera/knechta/chłopa/parobka), a mówi
    o posiadanej niezależności od pana. Na pewno jednak nie jest tytułem książęcym
    czy hrabiowskim."

    "VON" jest odpowiednikiem polskiego "-SKI". Nosila go
    schlachta. "Freiherr"=wolny pan lub pan na wlosciach (Freiherr von) nosili tez
    tytul "Semperfrei"="sendbar Freie"-hominus synodales. Tytul ten byl tez
    zarezerwowany ksiazeta (Fürsten).

    W 1708 r. nie nastapilo potwierdzenie tego tytulu grafa (hrabiego) przez
    Josepha I Habsburga cesarza Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego
    lecz nadanie tytulu "Reichsgrafa"- hrabiego Rzeszy podlegajacego bezposrednio
    samemu cesarzowi. Niestety nie ma w jezyku polskim odpowiednika.

    "> Może niektórzy tytułują go księciem, ale zasadniczo nazywają hrabią (co
    zgodne jest z wersją słownikową, patrz np: www.slownik-
    online.pl/kopalinski/55BBAEF909DA5CF0C12565DA006D8B23.php)
    , albo po prostu zwą grafem."

    Ze wzgledu na opisany brak odpowiednika w jezyku polskim i porownywalna
    funkscje ksiazat i Reichsgrafow mozna ich tytuly tlumaczyc jako ksiazat. Wiem,
    ze to nie jest w 100% zgodne ale z drugiej strony hrabia nie rowna z hrabia
    Rzeszy.

    Sam zdziwilem sie gdy przeczytalem, ze w korespondencji zwraca sie do niego
    tytulujac go ksieciem (,a jest Reichsgrafem) :)).

    Pozdrowienia

  • builder 25.02.07, 17:02
    wiele pulikacji interpretuje dany temat na swo`j sposo`b,
    dlatego moz`e sa tacy, kto`rzy majac dojs`cia do bardziej zasobnych informacji
    na ten temat mogli by nam przedstawic` swoja wiedze,
    mys`le, a nawet jestem pewny, z`e Slezan jest tym czlowiekiem, kto`ry by nam to
    wyjas`nil,

    co Wy na to?,



    chrisraf napisał:

    > Milo mi!
    >
    > "Gość portalu: tęcza napisał(a):
    >

    >
    >
    > ...mmmoze z polskiej Wiki??? ;)))
    >
    >
    > Przeczytaj tez to
    >
    > „SCHAFFGOTSCH, Hans Ulrich
    >
    > Graf Schaffgotsch gehörte ab 1632 zum engeren Kreis der Vertrauten
    > Wallensteins. Schaffgotsch war ein reicher schlesischer Magnat und Schwager
    der
    >
    > Herzöge von Brieg und Liegnitz.
    >
    > Im April 1632 hatte Wallenstein mit fast unbegrenzten Vollmnachten erneut den
    > Oberbefehl über die kaiserlichen Truppen - oder was davon noch übrig war -
    > übernommen. Einer seiner ersten Aufgaben war die Befreiung Schlesiens und
    > Böhmens von der schwedischen und sächsischen Besatzung. An diesen Kämpfen
    nahm
    > auf kaiserlicher Seite Schaffgotsch als Oberst teil und er war es auch, den
    > Wallenstein als militärischen Befehlshaber der kaiserlichen Teilstreitkräfte
    > zur Sicherung Schlesiens zurückließ. Später wurde Schaffgotsch für seine
    > Leistungen von Wallenstein zum General ernannt. ...“
    >
    > ...;)))
    >
    >
    > "Owe "VON" podobnie trochę jak "FREIHERR" umieszczało człowieka o stopień/dwa
    > > stopnie wyżej od poddanego feudalnego (bauera/knechta/chłopa/parobka), a
    > mówi
    > o posiadanej niezależności od pana. Na pewno jednak nie jest tytułem
    książęcym
    > czy hrabiowskim."
    >
    > "VON" jest odpowiednikiem polskiego "-SKI". Nosila go
    > schlachta. "Freiherr"=wolny pan lub pan na wlosciach (Freiherr von) nosili
    tez
    > tytul "Semperfrei"="sendbar Freie"-hominus synodales. Tytul ten byl tez
    > zarezerwowany ksiazeta (Fürsten).
    >
    > W 1708 r. nie nastapilo potwierdzenie tego tytulu grafa (hrabiego) przez
    > Josepha I Habsburga cesarza Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego
    > lecz nadanie tytulu "Reichsgrafa"- hrabiego Rzeszy podlegajacego bezposrednio
    > samemu cesarzowi. Niestety nie ma w jezyku polskim odpowiednika.
    >
    > "> Może niektórzy tytułują go księciem, ale zasadniczo nazywają hrabią (co
    > zgodne jest z wersją słownikową, patrz np: www.slownik-
    > online.pl/kopalinski/55BBAEF909DA5CF0C12565DA006D8B23.php)
    > , albo po prostu zwą grafem."
    >
    > Ze wzgledu na opisany brak odpowiednika w jezyku polskim i porownywalna
    > funkscje ksiazat i Reichsgrafow mozna ich tytuly tlumaczyc jako ksiazat.
    Wiem,
    > ze to nie jest w 100% zgodne ale z drugiej strony hrabia nie rowna z hrabia
    > Rzeszy.
    >
    > Sam zdziwilem sie gdy przeczytalem, ze w korespondencji zwraca sie do niego
    > tytulujac go ksieciem (,a jest Reichsgrafem) :)).
    >
    > Pozdrowienia

    ---
    --
    -
  • ramen5 22.02.07, 21:49
    builder napisał:

    >
  • Gość: Deutsche IP: *.proxy.aol.com 22.02.07, 22:36
    In der Wehrmacht und auch der SS dienten viele Halbjuden! Adi war auch teilweise
    ein Jude, genauso wie Heydrich, Eichmann - der kannte perfekt hebräisch, kannst
    Du vermuten warum ?. Viele Generäle, Offiziere, Soldaten usw. ebenso . Versuch
    mal Dein Wissen in diesem Bereich zu erweitern, da wirst Du nur grosse und
    runde Augen machen!
  • ramen5 22.02.07, 22:46
    Popadamy w szalenstwo okazuje sie ze wszyscy mamy cos z Zyda
  • chrisraf 23.02.07, 00:05
    Rozwin mysl!

    Pozdrowienia
  • ramen5 23.02.07, 20:38
    chrisraf napisał:

    > Rozwin mysl!
    >
    > Pozdrowienia

    Postaram sie wedlug obiegowej opinii 99% wszystkich czlonkow polskiego rzadu to
    Zydzi.W III Rzeszy jak podales wysocy dygnitarze mieli jakies zydowskie
    korzenie.W Zwiazku Radzieckim o ktorym sie slyszalo to wiekszosc Zydow w
    rzadzie- przynajmniej na poczatku mialo zydowskie korzenie.Nie za duzo nam sie
    Zydow naplenilo.A ja przyznaje sie chcialbym byc Zydem.To jest naprawde narod
    inteligentny
  • ramen5 23.02.07, 20:43
    To nie Ty napisalem ten post tylko Deutsche.Przepraszam jeszcze raz.Pozdrawiam
  • chrisraf 23.02.07, 23:00
  • ramen5 25.02.07, 14:55
  • Gość: alojs IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.02.07, 20:43
    to sie utni ciulika i bydzie ruhe. ale najlepi bybylo jakbys sie ta glownol
    glowka urznal :)

    w tymacie jak iblich zero ahnongu.
  • ramen5 23.02.07, 21:11
    bys sie wkurzal
  • builder 25.02.07, 17:34
    pieknie alojs-przez /s/,
    ty to jednak potwierdzasz mistrzostwo dyskusji,

    Gość portalu: alojs napisał(a):

    > to sie utni ciulika i bydzie ruhe. ale najlepi bybylo jakbys sie ta glownol
    > glowka urznal :)
    >
    > w tymacie jak iblich zero ahnongu.

    -


  • chrisraf 23.02.07, 22:59
    Drogi Ramen,

    to nie byla moja wypowiedz. Ale masz racje. Zydzi sa madrym narodem.

    Pozdrowienia
  • ramen5 25.02.07, 14:54
    chrisraf napisał:

    > Drogi Ramen,
    >
    > to nie byla moja wypowiedz. Ale masz racje. Zydzi sa madrym narodem.
    >
    > Pozdrowienia


    Поздравлаю всех германских тобарищи.Рамен5
  • builder 25.02.07, 17:45
    chrisraf napisał:

    > Drogi Ramen,
    >
    > to nie byla moja wypowiedz. Ale masz racje. Zydzi sa madrym narodem.
    >
    > Pozdrowienia

    jako mlody czlowiek zostalem wychowany w przes`wiadczeniu, z`e Z`yd to zlo i
    wro`g!,
    z biegiem czasu poznajac doglebniej wartos`ci z`ycia tych, z`e ludzi
    us`wiadomilem sobie, z`e takiej dro`giej nacji nie moz`na znales`c` na
    swiecie=oni tak sa solidarni miedzy soba, z`e nikt tak nie umie i nigdy umiec`
    nie bedzie=tylko pozazdros`cic`,

    -



  • chrisraf 25.02.07, 19:00
    Czejsc Bulider,

    tylko dlatego przezyli do dzisiaj! Wiele mozna sie od nich nauczyc i ich brac
    za wzor...

    Glück auf!
  • ramen5 25.02.07, 21:57


    umiec`
    > nie bedzie=tylko pozazdros`cic`,
    >
    > -
    >
    >
    >

    Mimo wszelkich niedociagniec jest to narod ktory wydal mnostwo geniuszy
  • Gość: Wasz Marjanek IP: *.versanet.de 09.08.07, 20:50
    Jo je za wielki lyn, coby czytac wszyjstke posty.
    Tosz sie pytom - co majom Zydy wspolnego z tymytym kery stoji w tytule....zwrot
    majtkow ???
    Jo mysla, co tynzwrot sie tyczy ino babskich majtek, a njy chopskich ? Pra??
    Pyrsk!
    Wasz Marjanek
  • chrisraf 09.08.07, 22:20
    Zydzi maja wieksze szanse otrzymac swoje wlasnosci spowrotem.
    --
    Glück auf!
  • chrisraf 11.08.07, 15:55
    Znam tez inne narody "mesjanskie"...:(
    --
    Glück auf!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka