Dodaj do ulubionych

Kto miasta w średniowieczu zakładał

27.01.07, 10:01
Pewien ekspert od wszystkiego, który nie ma gruntownej wiedzy o niczym,
pisząc o lokacjach miast, za ich zaożycieli uznaje zasadźców. To mniej więcej
tak, jakby za autora budynku uznać nie twórcę projektu, ale kierownika prac
budowlanych. Miasta zakładali książęta, biskupi i rycerstwo.
Ten sam "ekspert" doszedł do wniosku, że nie istniały miasta na prawie
polskim. Zapomniał, że określenie "na prawie" oznaczało, że mieszkańcy osady
podlegali takiemu, a nie innemu prawu. Tak więc istniały miasta na prawie
polskim, co zonaczało, że ich mieszkańcy podlegali prawu polskiemu. Sądy
prawa polskiego, tzw. czudy, istniały na Górnym Śląsku bardzo długo, obok
sądów prawa niemieckiego.
Warto poradzić "ekspertowi", by raczył sięgnąć pod powierzchnię zjawisk zanim
zasypie forum kolejnymi wątkami. Dziękuje za uwagę i do usłyszenia.
--
raslaska.org
Edytor zaawansowany
  • ballest 27.01.07, 10:12
    Slezan przyszoun z pomocom Polactwu, gut;)
    Slezan kiedys twierdzil, ze PRAGA nie byla stolica Cesarstwa, tak samo
    twierdzil, ze Holendrzy nie sa z krwi niemieckiej?
    Twierdzil, ze jezyk holenderski nie nalezy do grupy jezykow niemieckich;)
    Wszystko co napisal, dzisiaj wie, ze bzdura bylo.

    Dobrze Slezan podej mi tresc polskiego prawa lokacyjnego!
    Jak takie bylo, to musi byc znana jego tresc.

    tylko mi nie napisz, ze to jest prawo feudalne.;)



    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • rico-chorzow 27.01.07, 10:18
    ballest napisał:

    > Slezan przyszoun z pomocom Polactwu, gut;)
    > Slezan kiedys twierdzil, ze PRAGA nie byla stolica Cesarstwa, tak samo
    > twierdzil, ze Holendrzy nie sa z krwi niemieckiej?

    Proszę o specyzowanie pojęcia - krew niemiecka -.

    > Twierdzil, ze jezyk holenderski nie nalezy do grupy jezykow niemieckich;)
    > Wszystko co napisal, dzisiaj wie, ze bzdura bylo.

    Które języki są niemickimi?,proszę o odpowiedź.





    --
    punasymu.com/start.php
  • ballest 27.01.07, 10:20
    Przeczytej niederlandzki hymn, to bydziesz wiedziou uo co chdzi:

    "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • rico-chorzow 27.01.07, 10:25
    ballest napisał:

    > Przeczytej niederlandzki hymn, to bydziesz wiedziou uo co chdzi:
    >
    > "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    > niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"

    Mnie nie chodzi o hymny,chcę poznać języki niemieckie!!!!!!!,więc dalej Panie
    Ballest do hipokryzji,udowodnij!!!!!!


    --
    punasymu.com/start.php
  • ballest 27.01.07, 10:34
    Tu mosz opis, a moze przetlumaczyc matoukom?
    "Die gelb abgefassten Gebiete zeichnen die niederdeutschen, die hellblau
    abgefassten zeichnen die mitteldeutschen und die braun abgefassten Gebiete die
    oberdeutschen Sprachgebiete. Die nieder- und mitteldeutschen Sprachgebiete in
    den Niederlanden, Belgien und Frankreich sind in der blassen Farbgebung
    gezeichnet."
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • rico-chorzow 27.01.07, 10:43
    ballest napisał:

    > Tu mosz opis, a moze przetlumaczyc matoukom?
    > "Die gelb abgefassten Gebiete zeichnen die niederdeutschen, die hellblau
    > abgefassten zeichnen die mitteldeutschen und die braun abgefassten Gebiete die
    > oberdeutschen Sprachgebiete. Die nieder- und mitteldeutschen Sprachgebiete in
    > den Niederlanden, Belgien und Frankreich sind in der blassen Farbgebung
    > gezeichnet."

    I to są międzynarodowo uznane języki niemieckie?,nie wiedziałem,więc proszę
    przedstawić międzynarodową listę języków,i czy tam występują,Panie Ballest.
    --
    punasymu.com/start.php
  • rico-chorzow 27.01.07, 10:37
    ballest napisał:

    > Boroczek Rico, zawsze go wszedzie walom:
    > <a
    href="upload.wikimedia.org/wikipedia/de/thumb/d/db/Deutsche_Mundarten_02.PNG/800px-Deutsche_Mundarten_02.PNG"
    target="_blank">upload.wikimedia.org/wikipedia/de/thumb/d/db/Deutsche_Mundarten_02.PNG/800px-Deutsche_Mundarten_02.PNG</a>
    >
    > Mosz a wij se z bolu!

    :),a do jakiego należy śląski,skoro już trupem urodzony jest:),proszę nie
    zapomnieć o ä-ae:)
    >
    > ;)
    >
    > "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    > niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"


    --
    punasymu.com/start.php
  • ballest 27.01.07, 10:27
    Jak holenderski to jest Niederdeutsch czy niederfränkisch,
    Rico z tobom nie ma co na temat jezykow dyskutowac, tys jeszcze nie wytrzzwiou
    tys je jak slepy Hessok, rzucosz sie do obrony Slezaneczka i zaroz giniesz
    trefiony dwoma kulami;)
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • arnold7 27.01.07, 10:30
    I znowu nasz forumowy idiota posluguje sie belkotem zamiast argumentami:)
  • rico-chorzow 27.01.07, 10:31
    ballest napisał:

    > Jak holenderski to jest Niederdeutsch czy niederfränkisch,
    > Rico z tobom nie ma co na temat jezykow dyskutowac, tys jeszcze nie wytrzzwiou
    > tys je jak slepy Hessok, rzucosz sie do obrony Slezaneczka i zaroz giniesz
    > trefiony dwoma kulami;)

    Pan wykaże - języki - niemieckie,proszę.


    --
    punasymu.com/start.php
  • rico-chorzow 27.01.07, 10:32
    rico-chorzow napisał:

    > ballest napisał:
    >
    > > Jak holenderski to jest Niederdeutsch czy niederfränkisch,
    > > Rico z tobom nie ma co na temat jezykow dyskutowac, tys jeszcze nie wytrz
    > zwiou
    > > tys je jak slepy Hessok, rzucosz sie do obrony Slezaneczka i zaroz ginies
    > z
    > > trefiony dwoma kulami;)
    >
    > Pan wykaże - języki - niemieckie,proszę i to całą listę.



    --
    punasymu.com/start.php
  • rico-chorzow 27.01.07, 10:13
    slezan napisał:

    > Pewien ekspert od wszystkiego, który nie ma gruntownej wiedzy o niczym,
    > pisząc o lokacjach miast, za ich zaożycieli uznaje zasadźców. To mniej więcej
    > tak, jakby za autora budynku uznać nie twórcę projektu, ale kierownika prac
    > budowlanych. Miasta zakładali książęta, biskupi i rycerstwo.
    > Ten sam "ekspert" doszedł do wniosku, że nie istniały miasta na prawie
    > polskim. Zapomniał, że określenie "na prawie" oznaczało, że mieszkańcy osady
    > podlegali takiemu, a nie innemu prawu. Tak więc istniały miasta na prawie
    > polskim, co zonaczało, że ich mieszkańcy podlegali prawu polskiemu. Sądy
    > prawa polskiego, tzw. czudy, istniały na Górnym Śląsku bardzo długo, obok
    > sądów prawa niemieckiego.
    > Warto poradzić "ekspertowi", by raczył sięgnąć pod powierzchnię zjawisk zanim
    > zasypie forum kolejnymi wątkami. Dziękuje za uwagę i do usłyszenia.


    BALLEST!!!!


    --
    punasymu.com/start.php
  • Gość: metternich IP: *.chello.pl 27.01.07, 10:33
    za porządnego oraz inteligentnego człowieka, jest krwi niemieckiej, inni nie są!
  • matthaeus_1 27.01.07, 10:33
    Faktem jest ze wsie i miasta na poczatku lokowane byly na prawie polskim, a
    potem zaczeto te same miasta po sprowadzeniu osadnikow lokowac na prawei
    niemieckim. To jest sprawa indywidualna danego wsi lub miasta. Ale w
    srednioweiczu wiekszosc wsi na Gornym Slasku byla juz raczej "przelokowana" na
    prawo niemieckie, Gliwice tez na poczatku dzialaly na prawie polskim, a pozniej
    na niemieckim.

    Jesli chodzi o holenderski do nalezy on do jezykow germanskich a nie
    niemieckich. Niemiecki, tak jak holenderski, Angielski nalaza do grupy jezykow
    germanskich.
  • ballest 27.01.07, 10:37
    Mateus, jak to jest faktem to podejcie mi to prawo, cos mi sie zdou, ze tukej
    zodyn nie rozumie samego slowa "LOKACJA" i co ono oznaczou.

    Po czym poznac, ze miasto bylo lokowane w sredniowieczu???

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: jajaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 10:43
    No ja:-)

    Tak samo rosyjski nalezy do grupy jezykow polskich ,a arabski do jezykow
    hebrajskich:-)))))))))))))

    Co za imbecyl!!!!
  • rico-chorzow 27.01.07, 10:45
    ballest napisał:

    > Mateus, jak to jest faktem to podejcie mi to prawo, cos mi sie zdou, ze tukej
    > zodyn nie rozumie samego slowa "LOKACJA" i co ono oznaczou.
    >
    > Po czym poznac, ze miasto bylo lokowane w sredniowieczu???

    Tutaj nikt nie zna słowa - lokacja -,ale za to słowo - założenie -,to tak do
    przypomnienia.
    --
    punasymu.com/start.php
  • matthaeus_1 27.01.07, 11:09
    Miasta bylo lokowane przez naszych ksiazat opolskich lub raciborskich oraz
    biskupow Wrocalwskich. W pozniejszym okreise na prawei niemieckim. Np
    Pilchowice byly z tego co wiem odrazu zalozone na prawie niemieckim, ale Knurow
    juz nie. Na poczatku byla to osada zalozona na prawie polskim a potem zmieniono
    to prawo na niemieckie. A Krywałd np byl lokowany tylko na prawie polskim.
  • ballest 27.01.07, 11:13
    Matti, nie ma lokacji na prawie polskim, bo polskie prawo lokacyjne nie
    istnieje.
    Jesli takie jest, to podej jego tresc!
    Lokacja wiazala sie zawsze z wytyczeniem miasta, tak bylo we Wroclawu, tak bylo
    w Gliwicach tak bylo w Krakowie!
    Wytyczono rynek, i prostopadle ulice do rynku, taki stwor byl zawsze lokowany
    na niemieckim prawie.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 27.01.07, 11:23
    No i widzisz jak sam zaplątałeś się w swoich wywodach. Ponżej sam podkreślasz
    różnicę między założeniem miasta a lokacją miasta. Teraz juz rozumiesz, że
    mozna było założyć miasto nie lokując go na tzw. prawie niemieckim? Jego
    mieszkańcy byli poddani tzw. prawu polskiemu.
    --
    raslaska.org
  • ballest 27.01.07, 11:35
    Slezaneczku, pokosz zes je chopem a nie udowej ze nie wiesz o co chodzi:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=56090436&wv.x=1&a=56153239
    TU STOJI JAK BYK, mom ci nastepny link przytoczyc:
    "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 27.01.07, 11:42
    widzę, ze zaciąłs ię Pan powtarzając swój bełkot o polskim prawie lokacyjnym.
    Skoro użył Pan tego pojecia, topowinien Pan znać jego znaczenie, a nie pytać
    innych, co miał Pan na myśli. Jest to dla Pana nieco komrpomitujące, nie uważa
    Pan?
    --
    raslaska.org
  • ballest 27.01.07, 11:54
    "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"

    jak sie wlaczasz do dyskusji a nie masz pojecia o czym godajom to siec cicho
    jak mysz pod mietlom.
    Jou ale przypuszczom cos innego, tys maslou ze takie prawo istnieje a potym zes
    szukou a tu psinco.
    Grom z Wami na jedna bramka slezaneczku moj milutenki!

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • rico-chorzow 27.01.07, 11:57
    ballest napisał:

    > "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    > niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"
    >
    > jak sie wlaczasz do dyskusji a nie masz pojecia o czym godajom to siec cicho
    > jak mysz pod mietlom.
    > Jou ale przypuszczom cos innego, tys maslou ze takie prawo istnieje a potym zes
    >
    > szukou a tu psinco.
    > Grom z Wami na jedna bramka slezaneczku moj milutenki!
    >

    A nie boli to,kopać w własne jajca?:))))


    --
    punasymu.com/start.php
  • ballest 27.01.07, 12:02
    Rico co wiysz na temat jezyka holenderskiego???? wyskoczou ues jak filipek z
    konopi a tera sie musisz wstydzic!
    Tysz polactwem jestes, przegrac nie potrafisz?
    ;)
    "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • rico-chorzow 27.01.07, 12:08
    ballest napisał:

    > Rico co wiysz na temat jezyka holenderskiego???? wyskoczou ues jak filipek z
    > konopi a tera sie musisz wstydzic!
    > Tysz polactwem jestes, przegrac nie potrafisz?
    > ;)

    Gdzie jest międzynarodowa lista języków?
    --
    punasymu.com/start.php
  • ballest 27.01.07, 12:09
    Nie wiesz gdzie jest;)

    "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 27.01.07, 13:36
    Panie Ballest, znowu dajesz Pan dowody swojej intelektualnej bezsilności.
    Spróbuj się Pan skupić na moment na jednym temacie.
    --
    raslaska.org
  • rico-chorzow 27.01.07, 11:50
    ballest napisał:

    > Slezaneczku, pokosz zes je chopem a nie udowej ze nie wiesz o co chodzi:
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=56090436&wv.x=1&a=56153239
    > TU STOJI JAK BYK, mom ci nastepny link przytoczyc:
    > "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    > niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"

    A tu stoi JAK BYK BALLEST:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=55488294
    --
    punasymu.com/start.php
  • rico-chorzow 27.01.07, 11:52
    rico-chorzow napisał:

    > ballest napisał:
    >
    > > Slezaneczku, pokosz zes je chopem a nie udowej ze nie wiesz o co chodzi:
    > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=56090436&wv.x=1&a=56153239
    > > TU STOJI JAK BYK, mom ci nastepny link przytoczyc:
    > > "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    > > niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"
    >
    > A tu stoi JAK BYK BALLEST,albo lepiej powiedzieć -osiołek strugający koniki-.
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=55488294


    --
    punasymu.com/start.php
  • bolek5 27.01.07, 13:43
    Witam!

    ballest napisał:

    > Matti, nie ma lokacji na prawie polskim, bo polskie prawo lokacyjne nie
    > istnieje.
    > Jesli takie jest, to podej jego tresc!

    Księga elbląska. Być może znajdziesz jej treść w I-necie. Nie chce mi się
    szukać. Niestety, zachowała się tylko częściowo.
    Kilka uściśleń: tzw. prawo niemieckie nie było jakąś uniwersalną, niemiecką
    regulacją. Było to tak naprawdę prawo magdeburskie, czyli rozwiązania wzorowane
    na ustroju Magdeburga. Przez pewien czas konkurowało ono z innymi modelami
    prawnymi, np. prawem lubeckim na ziemiach Zakonu.
    Przyzwyczailiśmy się, że prawo to rozkaz przychodzący z góry. W średniowieczu
    było zupełnie inaczej. Polecenie monarchy musiało udowodnić swą racjonalność,
    aby być stosowane. Np. W Niemczech ustanowiona przez cesarza Karolina długo
    przegrywała współzawodnictwo ze Zwierciadłem Saskim, będącym spisem prawa
    zwyczajowego, dokonanym przez osobę prywatną. Prawo było wytworem tradycji i
    doświadczenia. To było coś w rodzaju społecznego know-how. Faktem jest, że
    jeżeli chodzi o funkcjonowanie miast i regulację rodzącej się gospodarki
    towarowej polskie know-how tamtego czasu było gorsze od niemieckiego. Polacy
    mieli wtedy w tych dziedzinach mniej doświadczeń. Zadecydowało o tym położenie
    Niemiec bliżej ówczesnych centrów cywilizacyjnych a dynamikę procesu
    rozprzestrzeniania się prawa magdeburskiego nakręciła chyba luka osadnicza na
    ziemiach Polski we wczesnym średniowieczu (niższa gęstość zaludnienia jeszcze
    długo "zasysała" ludność z Zachodu). Ale Polacy nie byli tylko biernymi
    kopistami rozwiązań niemieckich, lecz przekształcali je stosownie do własnych
    potrzeb. Od XIV w. to, co w Polsce i Litwie nazywano "prawem niemieckim"
    odbiegało już od magdeburskiego pierwowzoru.
    Dziś, gdy firma chce skorzystać z obcego know-how też sprowadza sobie od
    sprzedawcy fachowców, którzy wdrażają nową wiedzę. Gdy eksperci już wrócą do
    siebie a pojawią się kłopoty, nabywca często zwraca się do sprzedawcy o pomoc i
    opinię. W średniowiecznym prawie identyczną rolę pełniły ortyle, czyli
    zapytania prawne, kierowane do miasta "macierzystego". Podstawowa różnica
    polega na tym, że w średniowieczu sprowadzeni eksperci często zostawali już na
    stałe, tworząc miejski patrycjat. Ale czy polska firma kupująca od Niemców know-
    how i sprowadzająca niemieckiego menedżera staje się przez to firmą niemiecką?

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • slezan 27.01.07, 13:50
    To wszystko są pewne oczywistości, które każdy, zapewne z miszczem włącznie
    rozumie. Miszcz jednak zapomniał, że miasta powstawały w monarchii piastowskiej
    i przed lokacjami na prawie niemieckim. Postawił sobie tezę i myślał, że uda mu
    się ją wszystkim wmówić. Nie po raz pierwszy okazało się, jak powierzchowna
    jest jego wiedza.
    --
    raslaska.org
  • ballest 27.01.07, 11:10
    Zalozyc na prawie niemieckim, bylo zawsze lokacja!
    Ale skad <ty to mosz wiedziec?Skad!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • matthaeus_1 27.01.07, 12:38
    Widze Ballest ze ten kto sie z toba nie zgadza to od razu musi byc Polak. A ja
    odrazu mowie ze Polakiem nie jestem tylko Gornoslazakiem narodowosci
    Niemieckiej.
    Jesli chodzi o lokacje miast to cytuje z "Reise in die Kindheit" Horsta Bienka
    "Historia mojego miasta donosi, że Gliwice jako miasto założono ponoć juz przed
    1246 rokiem, <na zielonej łące>, niczego tam więcej nie było, tylko zakole
    rzeki nazywanej Kłodnicą. Prawo miejskie jest udokumentowane i potwierdzone w
    aktach od 1276 roku, a w roku 1456 odnowione i potwierdzone jako prawo
    magdeburskie"
    i niemiecki orginal zebys nie posadzal polskiego tlumacza o zle intencje
    Die Geschichte meiner Stadt berichten, daß Gleiwitz schon vor 1246 als Stadt
    gegründet worden sein soll, <auf grünem Rasen>, es war nichts da als die
    Biegung einses Flusses, Klodnica gennant. Urkundlich nachweisbar und verbrieft
    ist das Stadtrecht seit 1276, als Magdeburger Stadtrecht im Jahre 1465 erneuert
    und bestätigt.

  • ballest 27.01.07, 12:45
    Wiem, ze Gliwice Osadnicy zalozyli, tak samo jak Szobiszowice, ktore zostalo
    zalozone jako Petersdorf chyba w 1276 roku.

    Ty Matti juzas mnie nie rozumiesz, nie nazywam ich Polakami bo niymi nie sa,
    nazywam ich Polactwem bo Polactwo neguje wszystkie argumnety:

    "W Polsce normą jest nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości. Oczywiście tej
    niewygodnej prawdy. Lepsza ułuda, choć potem zguba…"

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=56201071

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 27.01.07, 13:38
    A jakie masz Pan argumenty? Doszło już do Pana, że i owszem, Polacy zakładali
    miasta w średniowieczu? W tym znaczną część tych, które potem przeniesiono
    potem na prawo niemieckie.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:02
    mogesz mi podac jakis przikuad zauozynia miasta przez Polokow na prawie
    polskim ?
  • slezan 27.01.07, 17:10
    Podałem. Sieradz. Mieszkańcy aż do lokacji poddani byli jurysdykcji książęcej.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:13
    cytuja moja wypowiydz keroch dou konsek niyzyj:

    "ale zeby to zaro nazywac "polskim prawym lokacyjnym" =
    mie sie zdo ze niy ino polske ksionzynta take prawo mieli = czyli to niyje
    zodne polske prawo, ino przeuonaczanie geszichty ..."
  • slezan 27.01.07, 17:15
    A ja nie będę cytował tego, co tam napisałem.
    --
    raslaska.org
  • slezan 27.01.07, 17:21
    Ja też nie chciałbym byćzłośłiwy, al eczasowniki "zakładać" i "lokować" różnią
    się pierwszą, drugą, czwartą, piątą, a nawet szóstą literką.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:22
    beztoch je jo sam ekstra rozrozniou juz z poczontku - myskla ze od tego cza
    bouo zaczonc ta sfada:)
  • slezan 27.01.07, 17:24
    Tak więc bredził ten, kto pisał, że Polacy nie założyli żadnego miasta w
    sredniowieczu. I o tym w tym wątku od początku była mowa.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:27
    Slezan, jak niy bouo polskego prawa to mogymy godac ino o zakuadaniu
    conojwyzyj "abo na prawie tzw. niymieckim abo ksionzyncym" ale niy na polskim =
    czyli rzeczom dopuszczalnom je twierdzic ze to niy Poloki je zakuodali ino
    ksionzynta - z tym dyskutowac zamiaru niymom:)
  • slezan 27.01.07, 17:33
    Bolek odpowiedział Ci już w kwestii polskiego prawa. Skoro go nie było, to skąd
    się wzięły sądy prawa polskiego czyli tzw. czudy?
    A książęta to niby kim byli? Szwager, wystarczy, że miszcz się kompromituje.
    --
    raslaska.org
  • bolek5 27.01.07, 17:38
    Witam!

    szwager_z_laband napisał:

    > (...) jak niy bouo polskego prawa

    Jessoo... Halo, tam w chmurach! Przecież piszę, że polskie prawo było.
    Potwierdzają to niemieccy urzędnicy. Oto wstęp do Księgi Elbląskiej: "Jego
    mędrcy z dawna obmyślali dla niego prawo, którym też się rządził. Naród ten
    zwie się Polakami a prawo jego tu wam ogłaszam". Nie żadne tam książęta. To był
    dorobek prawny o takim samym charakterze, jak Zwierciadło Saskie

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:45
    odpowiym wom obu naroz:)

    te "medrcy" to brzmiom sam te prawo polske, ajnfach bouo to prawo kere zastauo
    nowoczesne osadnictwo na tamtych ziymiach, ale nazywac je polskim je dlo mie
    jedynie nazwaniym symbolicznym:), ze tak powia.

    Idziecie jeszcze gorzyj w zaparte?
  • slezan 27.01.07, 17:49
    A jakie to ma znaczenie w tej dyskusji? Pozostaje faktem, że nie jest prawdą,
    iż Polacy nie zakładali w średniowieczu miast.
    Nazwa prawo niemieckie jest też tylko symboliczna i to jakoś nie zwróciło Twej
    uwagi.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:58
    zwrociou, wierz mi:)

    niy bdzcie take zacietrzewione oba, i Ty i Ballest, bo to niymo synsu. Lepiyj
    je dyskutowacv na luzie i z odrobinom humoru. A i dac "przeciwnikowi" recht
    poradzi dowac satysfakcja niykedy:)
  • slezan 27.01.07, 15:44
    Jak zwykle bnaszego miszcza trzeba przywoływac do porządku. Uciekł z wątku i
    zasypuje swoimi chaotycznymi myślami forum.
    Panie Ballest, niech się Pan zlituje wreszcie nad swoją i tak kiepską reputacją
    i postara się wreszcie odpowiedzieć na pytania:
    1. Kto zakładał miasta na terenie monarchii piastowskiej w okresie
    poprzedzającym wprowadzenie ius teutonicum?
    2. Do kogo należała inicjatywa przy lokacji większości miast na terenie
    monarchii piastowskiej od XIII w.?

    Pytania proste, udzielenie jasnej odpowiedzi nie powinno sprawić Panu trudności.

    --
    raslaska.org
  • ballest 27.01.07, 15:51
    Slezan, zobacz jaki Bolek madry jest a Ty jestes rzedstawicielem
    najprymitwniejszego Polactwa!
    Podaj mi wkoncu to
    1.lokacyjne prawo polskie
    2. polskich nasadzcow co zakladali w sredniowieczu polskie miasta.

    Podaj a nie zmieniaj tematu, moze znowu podac link do mapki arnoldzika bo od
    tego sie zaczelo?

    Ty sie nie martw o moja reputacje, tylko o twoja, bo po kolejnej klesce jeszcze
    mniej cie bedzie osob powazauo!

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 27.01.07, 16:01
    Temat dyskusji jest tytułem wątku. Nie interesują mnie Pańskie urojenia
    dotyczące prawa lokacyjnego i zasadźców. Interesuje mnie to, kto zakładał
    miasta w średniowiecznej Polsce. Na temat, Panie Ballest, bo staje się Pan
    żałosny w swoich próbach zatarcia fatalnego wrażenia, jakie tradycyjnie Pan po
    sobie pozostawił.
    --
    raslaska.org
  • ballest 27.01.07, 16:29
    Nawet teraz dalej podac nie potrafisz, zrezygnowalem z nazwisk zasadzcow a Ty
    dalej nie potrafisz,
    Co mam jeszcze zrobic, zrezygnowac z nazwy "wymienionego" miasta?
    Nie lej sie zurem Slezaneczku,robicie wstyd SLONSKOWI porownuja c go w
    sredniowieczu do zacofanej Polski!
    WSTYDZ SE GOROLU!


    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 27.01.07, 16:33
    Panie Ballest, zgodnie z przewidywaniami, kiedy tylko zaczęła się dyskusja o
    konkretach obajwił Pan nerwowość i całkowicie stracił fason. Te ataki
    personalne są naprawdę niegodne przedstawiciela oświeconej zachodniej myśli.
    Apeluję o opanowanie. Nie chce Pan chyba, by na podstawie Pańskich postów,
    przypisano Niemcom impertynencję, niekompetencję i brak ogłady? Proszę pamiętac
    o swojej cywilizacyjnej misji.
    --
    raslaska.org
  • bolek5 27.01.07, 16:28
    Witam!

    ballest napisał:

    > Slezan, zobacz jaki Bolek madry jest a Ty jestes rzedstawicielem
    > najprymitwniejszego Polactwa!

    Ballest, przestań sobie mną gębę wycierać. Slezan ma rację: zacząłeś spór od
    pytania, "które miasta Polacy założyli" przechodząc potem niepostrzeżenie do
    zupełnie innego problemu "na jakim prawie miasta były lokowane". Ogromna
    większość mast lokowanych na prawie magdeburskim istniała już wcześniej i
    została założona w czasach prehistorycznych. Imiona ich założycieli niekiedy
    przetrwały w ich nazwach (Wrocław, Częstochowa, Kraków) ale źródeł pisanych nie
    ma i nie będzie. Z lokacją na nowym prawie łączyła się przebudowa układu
    urbanistycznego, bo prawo magdeburskie wymuszało np. istnienie rynku czy
    siedziby rady miejskiej, która zarazem była sądem. Ale to była tylko przebudowa
    i modernizacja istniejącego miasta, a nie założenie nowego.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • ballest 27.01.07, 16:32
    Widzisz Bolek, chodzi o to, ktore zaklozyli POLACY a tych wcale nie zalozykli
    Polacy, Wroclawia tysz nie Krakowa Tysz nie a Czestochowe zaraz sprawdze!
    Czyli jestescie podlymi klamcami, albo jak was inaczej nazwac!???
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 27.01.07, 16:35
    Tjaaa, Panie Ballest. A skąd Pan wie, kto założył, a kto nie założył? I skąd
    Pan wie kto założył jedynie gród, a kto miasto? Ma Pan jakies dowody, nieznane
    historykom, którzy piszą jedynie o poszlakach? Odróżnia Pan dowód od poszlaki?
    --
    raslaska.org
  • bolek5 27.01.07, 16:38
    Witam!

    ballest napisał:

    > Widzisz Bolek, chodzi o to, ktore zaklozyli POLACY a tych wcale nie zalozykli
    > Polacy, Wroclawia tysz nie Krakowa Tysz nie a Czestochowe zaraz sprawdze!
    > Czyli jestescie podlymi klamcami, albo jak was inaczej nazwac!???

    Po pierwsze - nie napisałem, że akurat te miasta założyli Polacy, tylko podałem
    nazwy tych miast jako przykłady nazw pochodzących od imion ich założycieli. A
    co do szczegółów: wiem, że założenie Wrocławia przypisywane jest czeskiemu
    księciu Warcisławowi, ale pewności co do tego nie ma, tym bardziej, że gród
    plemienny we Wrocławiu jest starszy od czeskiego grodu garnizonowego. Ja
    stawiam na to, że założycielem Wrocławia był lokalny książę. Może i nie był
    Polanem, ale - jak można sądzić z wczesnej historii śląskiej arystokracji
    plemiennej - był powiązany ze związkiem Polan. Kraków też jest starszy niż
    czeskie panowanie w południowej Polsce.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • ballest 27.01.07, 16:39
    No to pdaj wkoncu jak Slezan nie potrafi jakie to miasto zalozyli Polacy
    boCzestochowe w 100% nie, >Ty tesz juz sprawdziles prawda;)
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bolek5 27.01.07, 16:44
    Witam!

    ballest napisał:

    > No to pdaj wkoncu jak Slezan nie potrafi jakie to miasto zalozyli Polacy
    > boCzestochowe w 100% nie, >Ty tesz juz sprawdziles prawda;)

    To znaczy ja? Częstoch alias Częstobor alias Częstomir też był Wikingiem?

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • bolek5 27.01.07, 16:46
    Witam!

    bolek5 napisał:

    > To znaczy ja?

    Miało być: "To znaczy jak?" 8o)

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • slezan 27.01.07, 16:45
    Pan nie wie, jakie osady typu miejskiego istniały na terenie monarchii
    piastowskiej w okresie przedlokacyjnym? Bulwersujące.
    --
    raslaska.org
  • slezan 27.01.07, 16:40
    A tu fragment o Sieradzu z ulubionego opracowania miszcza:

    VI-VIII w. Istniała otwarta osada wiejska, usytuowana na łęgu w pobliżu
    Żegliny, naprzeciwko Olendrów Dużych. W toku badań archeologicznych odkryto tu
    ślady budowli mieszkalnych, paleniska i jamy na odpadki.
    XI w. W połowie XI w. na zachodnim skraju szerokiej doliny Warty,
    najprawdopodobniej za panowania Kazimierza Odnowiciela, na obszarze ok. 4 ha
    wzniesiono osadę otwartą typu targowego.
    Za czasów Bolesława Śmiałego w miejscu tym zbudowano obronny drewniany gród
    kasztelański. U jego stóp w wiekach XI – XIII rozwijało się podgrodzie.
    1136 r. Pierwsza pewna wzmianka o mieście zawarta jest w bulli gnieźnieńskiej
    papieża Innocentego II, wystawionej w Pizie 7 lipca 1136 r. na prośbę Jakuba ze
    Żnina – arcybiskupa gnieźnieńskiego. Potwierdza ona istnienie osady, w której
    odbywały się sądy, składano daniny, funkcjonowały też karczmy i komora celna.
    Sieradz spełniał wówczas funkcję grodu kasztelańskiego.
    1154 r. Arabski geograf Abu Abd Allah Muhamed al Idrisi, w tzw. "Księdze
    Rogera" zalicza Sieradz do "sławnych stolic i silnych centrów" na równi z
    Krakowem, Gnieznem i Wrocławiem. Sieradz był wówczas największym ośrodkiem
    miejskim na drodze z Krakowa do Gniezna.

    pl.wikipedia.org/wiki/Sieradz
    --
    raslaska.org
  • Gość: van deer IP: *.icm.edu.pl 27.01.07, 16:36
    Karakorum i Pekin tez niemiecki architekt z Gastarbajterem wzniesli:) Dobrze, ze
    wieczorem mozna wyjsc sie "uspirytualnic" by wzniesc sie na wyzyny Wszechwiedzy:)
  • szwager_z_laband 27.01.07, 16:48
    Pyrsk Slezan:)


    No tosaz przestoncie sie sam ublizac a zacznijcie dyskutowac. Jo osobiscie o
    tzw "polskim prawie " tysz niywiela wiym, no to mozno mi sam ktosik je
    przedstawi(?)

    A to co zech tak na gibko o tych prawach znod:

    Prawa miejskie to zbiór praw dotyczący mieszkańców miasta, szczególnie istotny
    w średniowieczu, gdyż wyjmował mieszczan spod jurysdykcji prawa ziemskiego
    (tzw. prawo dworskie).

    Prawa te nadawane były przez władcę na wniosek pana i obejmowały między innymi
    prawo targowe (pozwolenie na urządzanie targów), pozwolenie na swobodne
    uprawianie rzemiosła, prawo składu (zmuszające przejeżdżających kupców do
    wystawiania swoich towarów na sprzedaż) i prawo mili (ograniczające konkurencję
    w handlu i rzemiośle), prawo sądowe (spory rozstrzygał sąd) i związane z nim
    prawo miecza, czyli prawo do zasądzania wyroków śmierci i określające jakie
    rodzaje kar za jakie przestępstwa można wykonywać (wiązało się to między innymi
    z powołaniem instytucji kata), prawo do wznoszenia fortyfikacji (które władca
    przekazywał miastu). Mieszkańcy miast mieli też niekiedy przyznawany przywilej
    zwalniający ich od płacenia ceł na obszarze całego kraju.

    Jedną z najważniejszych cech przywileju lokacyjnego miasta była zasada
    zbiorowego władania nadaną ziemią. Prowadziło to do ukształtowania
    specyficznego charakteru samorządu miejskiego.

    Początki nadawania praw miejskich są związane z kolonizacją nowych terenów w
    XIII w., czyli tak zwanymi lokacjami, gdy możnowładca ściągał na swój teren
    osadników, którzy karczowali lasy i budowali nową osadę (zobacz zasadźca). Aby
    zachęcić osadników do zmiany miejsca, przyznawano im nowe prawa. Pierwotnie
    kolonia przybyszów uzyskiwała immunitet sądowy, a wójt lub sołtys
    reprezentujący księcia był powoływany z grona jej członków, następnie w miejsce
    immunitetów wprowadzano prawa miejskie.

    W Polsce pojawienie się praw miejskich przyniosło pierwsze elementy prawa
    rzymskiego, ponieważ wcześniejsze prawa ziemskie czy prawo lenne nie miały z
    nim większego związku.

    Prawa miejskie różniły się między sobą. Jeśli chodzi o prawa dotyczące miast
    polskich należy wspomnieć o:

    Prawo magdeburskie (ius municipale magdeburgense) - znane też jako prawo
    niemieckie - prawo stworzone w Magdeburgu, jedno z najczęściej używanych przez
    polskie miasta (pierwszym miastem polskim, które przyjęło prawa magdeburskie
    była Złotoryja), rządziło się nim także wiele miast w Brandenburgii, Saksonii i
    na Śląsku.
    Podstawą kodyfikacją prawa magdeburskiego był tzw. Weichbild magdeburski (Ius
    municipale), który był przeróbką Zwierciadła Saskiego. W Polsce najczęściej
    korzystano z tzw. Wulgaty, czyli oryginału niemieckiego, lub wersji Konrada z
    Opola powstałej dla mieszczan krakowskich w XIV w.
    Użycie praw magdeburskich przez inne miasta przyczyniło się do wzrostu
    znaczenia Magdeburga, bo inne miasta traktowały go jako wyższą instancję w
    trudnych przypadkach. Zbiór tak zwanych pytań brandenburskich zawiera około
    1400 zapytań.
    Prawa magdeburskie były przetłumaczone na łacinę w 1506 przez kanclerza Jana
    Łaskiego natomiast na język polski w 1581 przez syndyka lwowskiego P.
    Szczerbica
    Prawo średzkie - odmiana prawa magdeburskiego powstała około 1210 w Środzie
    Śląskiej zatwierdzona przez Henryka I Brodatego. Była to kompilacja elementów
    prawa magdeburskiego i flamandzkiego dostosowująca je do polskich realiów. Do
    głównych różnic należało sprawowanie władzy w mieście przez sołtysa lub wójta z
    ławnikami, przy czym stanowisko wójta i sołtysa było dziedziczne. Nie mogli oni
    sądzić niektórych rodzajów przestępstw, które były zarezerwowane dla sędziów
    państwowych.
    Znaczenie prawa średzkiego zmalało po zjednoczeniu Polski przez Kazimierza
    Wielkiego na skutek powstania wyższego sądu prawa magdeburskiego na Wawelu
    Prawo chełmińskie - odmiana prawa magdeburskiego powstała około 1233 w
    Chełmnie, używana głównie na Pomorzu, Prusach, Mazowszu, Warmii, i Podlasiu. Na
    skutek zarządzenia Kazimierza Jagiellończyka od 1476 obowiązywało wszystkich
    mieszkańców Prus Królewskich (także szlachtę). Nigdy nie uzgodniono oficjalnej
    kodyfikacji, posługiwano się za to licznymi projektami kodyfikacji wydanymi
    drukiem
    Prawo poznańskie (ius Posnaniense) - zwane też prawem miast wielkopolskich
    odmiana prawa magdeburskiego wzorowana na przywileju lokacyjnym Poznania z
    1253. Stosowana w Wielkopolsce.
    Miejskie prawo prywatne Jana Cervusa Tucholczyka - opracowane w 1531, było
    oparte na Statucie Łaskiego. Była to próba spolonizowania praw miejskich
    podjęta przez profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego. W późniejszych wydaniach
    znalazły się dodatki na temat prawa rzymskiego i kanonicznego.
    Prawa miejskie raz udzielone zazwyczaj nie są cofane, choć zdarzają się
    przypadki ich odebrania. Najczęstszą przyczyną degradacji miasta bywa znaczne
    zmniejszenie się liczby mieszkańców.

    Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_miejskie"
  • slezan 27.01.07, 16:55
    Polskim prawem określa się prawo książęce, które obowiązywało mieszkańców miast
    w okresie przedlokacyjnym. Prawo miejskie (np. magdeburskie) stanowiło
    immunitet, który ograniczał władzę księcia nad mieszkańcmi miast.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 16:59
    Mom rozumiec ze te "polske prawo" (prawo ksionzynce" to bouo to co egzystowauo
    przed sredniowiecznym osadnictwym i praktycznie niy bouo prawym lokacjyjnym w
    tamtym (tamtych czasow)nowoczesnym suowa znaczyniu?

    Jak ja to to bou przezytek kery tzw prawo "niymiecke" wyparuo. A jak niy to jak
    Ty to rozumisz?
  • slezan 27.01.07, 17:04
    Prawo niemieckie pojawia się w XIII w., a średniowiecze zaczyna się około
    połowy pierwszego tysiąclecia. Pojęcie lokacji jest ściśle związane z prawem
    niemieckim. Wcześniej miasta zakładano bez tej procedury. Prawo niemieckie było
    rozwiązaniem z pewnością bardziej nowoczesnym, stąd przenoszenie na nie wielu
    istniejących osad.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:06
    oczywiscie przijonuech ze godomy sam o okresie osadnictwa. ale dobrze zes to
    spomniou!

    Jake miasta bouy lokowane na tym prawie kere Ty nazywosz polskim?
  • slezan 27.01.07, 17:12
    Nie lokowane, tylko zakładane. Sieradz czy Sandomierz były już ośrodkami typu
    miejskiego przed lokacją na prawie niemieckim.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:16
    osrodkami na zicher i nawet sformuowanie "typu miejskego" je poprawne, ale zeby
    to bouy miasta zakuodane na tzw "prawie polskim", to juz raczyj je przesada =
    takego prawa nia bouo, bouo ino to co padou ksionze i co on chciou zrobic, ale
    ksiynciami byli niy ino Poloki, tak ze godanie o prawie polskim w synsie
    dosuownym i tego suowa znaczyniu je conajmiyj przesadom. Abo?
  • bolek5 27.01.07, 17:21
    Witam!

    Przepraszam, że się na siłę wciskam, ale nie mogę wytrzymać.

    szwager_z_laband napisał:

    > takego prawa nia bouo,

    Było, a świadectwo w tej sprawie pochodzi od krzyżackiej administracji

    > bouo ino to co padou ksionze i co on chciou zrobic,

    To nie nowożytność tylko średniowiecze. Podstawowym źródłem prawa jest zwyczaj
    a nie wola księcia. Państwo jest administratorem prawa ale nie jego twórcą.

    > ksiynciami byli niy ino Poloki,

    Widzę, że już powszechnie wiadomo, iż w piastowskiej Polsce rządzili Wikingowie.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:24
    z tymi tezami wadzic sie niy byda;)
  • bolek5 27.01.07, 17:14
    Witam!

    szwager_z_laband napisał:

    > Jake miasta bouy lokowane na tym prawie kere Ty nazywosz polskim?

    Wątpię, czy można mówić o miastach _lokowanych_ na prawie polskim. Jeżeli już
    to o miastach rządzących się prawem polskim. Moment ich założenia nie jest
    znany, trudno też mówić o nadaniu im praw, jeżeli to były prawa zwyczajowe.
    Poza tym polskie rozwiązania prawne nie przystawały do nowoczesnej gospodarki i
    dlatego, jak sam pisałeś, od nich odchodzono. Pod rządami Zakonu ostatnie wsie
    i osady na prawie polskim przetrwały do poł. XV w.

    A co do Księgi Elbląskiej: sorki. Nie przetrwała. Znana jest tylko z odpisów.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:18
    "Wątpię, czy można mówić o miastach _lokowanych_ na prawie polskim" = co boo do
    udowodniynia;)
  • bolek5 27.01.07, 17:24
    Witam!

    szwager_z_laband napisał:

    > "Wątpię, czy można mówić o miastach _lokowanych_ na prawie polskim" = co boo
    do
    >
    > udowodniynia;)

    Nie. Do udowodnienia macie z Ballestem, że nie było miast zakłądanych przez
    Polaków. To zupełnie inna teza.


    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:29
    mogesz to tak wykryncic, ale Ballest mo niy miyjsze i niy wiynksze prawo
    twierdzic ze to niy Poloki ino ksionzynta abo niymiecke osadniki te miasta
    zakuadali. Zresztom byli to niy ino "Niymcy" tak jak my ich dzisiej jako
    okreslynie uzywomy:)
  • slezan 27.01.07, 17:31
    Nie. Ballest bredził. W średniowiecznej monarchii pistowskiej istniały miasta
    zakładane przez Polaków - punkt. Nie staraj się wyciągnąć go z tarapatów, bo
    złego wrażenia zatrzeć się już nie uda. Powiem więcej - niemal każdy temat
    poruszany przez Twojego kolegę mżna poddać podobnej analizie, dowodząc
    powiezchowności wiedzy Ballesta i pochopności jego sądów. To była jedynie
    próbka.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:36
    mysla ze warto sie nom je pozbyc sam wszyskim taki okreslyn jak "bredzi"


    wuasciwie to kozdo waszo dyskusja na forum konczy sie zanim sie zaczua, a
    wszysko skisz tego zescie sie oba okopali jak stare wiarusy:)

    dyc wylescie konsek ku sia i zacznijcie probowac znalysc spolno godka

  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 17:45
    1237
    Piotr, biskup płocki, na prośbę księcia Konrada Mazowieckiego lokuje nowe miasto
    w Płocku.

    Jest to jedyny w Polsce zachowany dokument lokacji miasta na prawie polskim;
    wzbudził on wiele kontrowersji wśród badaczy, którzy zastanawiali się dlaczego
    został wystawiony przez biskupa płockiego Piotra, a nie księcia Konrada
    Mazowieckiego. Przypuszcza się (S. Trawkowski), że była to próba załagodzenia
    konfliktu między władzami świeckimi i kościelnymi, ponieważ te ostatnie
    posiadały większość terenów w mieście. Tak więc właściwie jest to lokacja miasta
    biskupiego.

  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:46
    jak zuagodzynie konfliktu moga se to richtik forsztelowac, bo tyn konflikt jak
    widza w tym wontku mo juz duge tradycje:))
  • bolek5 27.01.07, 17:35
    Witam!

    szwager_z_laband napisał:

    > mogesz to tak wykryncic,

    A co ja niby wykręcam? Arumentacja jest prosta jak budowa pługa.

    > ale Ballest mo niy miyjsze i niy wiynksze prawo
    > twierdzic ze to niy Poloki ino ksionzynta abo niymiecke osadniki te miasta
    > zakuadali.

    Jasne. Prędzej byś się zgodził na kruszwickie myszy, niż na Poloków ;)

    > Zresztom byli to niy ino "Niymcy" tak jak my ich dzisiej jako
    > okreslynie uzywomy:)

    No. Nareszcie coś z czym mogę się zgodzić.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:37
    ostow zte brony i te myszy, lepiyj sie czimac tematu:)

    w tym synsie problym niymieckosci Niymcow je ciekawym;)
  • bolek5 27.01.07, 17:02
    Witam!

    slezan napisał:

    > Polskim prawem określa się prawo książęce, które obowiązywało mieszkańców
    miast
    >
    > w okresie przedlokacyjnym.

    Nie do końca ;o) Było to prawo zwyczajowe obowiązujące na terenach Polski.
    Paradoksalnie pierwsze wiadomości o nim zawdzięczamy Krzyżakom. Po zajęciu ziem
    zamieszkanych przez Polaków jakiś krzyżacki urzędnik dokonał spisu praw,
    którymi rządzili się nowi poddani Zakonu, po to, by zaznajomić z nimi
    krzyżackich sędziów. Spis ten znany jest pod nazwą Księgi Elbląskiej. O
    miastach tam jest chyba niewiele albo i zgoła nic, ale też Księga dochowała się
    do naszych czasów tylko we fragmencie.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:03
    czyli bou to juz wtedy przezytek - mom na mysli okres osanictwa sredniowiecznego
  • slezan 27.01.07, 17:09
    Ale ów "zwyczaj" miał korzenie w jurysdykcji książęcej.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:12
    na zicher musiou miec, ale zeby to zaro nazywac "polskim prawym lokacyjnym" =
    mie sie zdo ze niy ino polske ksionzynta take prawo mieli = czyli to niyje
    zodne polske prawo, ino przeuonaczanie geszichty ...
  • slezan 27.01.07, 17:14
    Z tego, co zawuażyłem, pojęcia polskiego prawa lokacyjnego użył jedynie niejaki
    Ballest. Tak więc uwaga nie na temat. Piszemy o tym, kto zakładał miasta w
    mobnarchii Piastów.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:17
    synsowno uwaga, ale jo chciou sam w tym wontku, miyndzy inkszymi i tobie
    zwrocic uwaga ze prawo ksionzynce niy je prawym polskim!

    ;)
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:21
    mysla ze sprzeczka sie sam sama skonczoua

    Pozdrowiom wszyskich kere pszajom Slonskowi :)
  • slezan 27.01.07, 17:22
    To, co w późnym średnowieczu było określane prawem polskim, stanowiło relikt
    prawa książęcego.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:29
    moga sie z tym zgodzic, ale to bou juz ino przezytek jak idzie o lokacje na
    jakis tam prawach:)
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:33
    ... polske prawo lokycyjne.

    Polske tzw historyki naduzywajom tego ogromnie dowolnego zresztym sformuowania
    i starajom sie stwarzac wrazynie ze te prawo bouo prawym polskim. Wiadomo ale
    ze take (polskego) prawa nigdy niy bouo, bouo ino jak padou sam slezan,
    wczesnniejsze niz tzw prawo niymiecke, prawo ksionzynce, ale to juz w momyncie
    osadnictwa wieku X11 bouo przezytkym.
  • slezan 27.01.07, 17:36
    Nikt tu nie pisał o polskim prawie lokacyjnym. A jacy polscy historycy
    nadużywają tego sformułlowania? Proszę o przykłady.
    Pojęcie lokacji wiąże się z prawem niemieckim. Ale lokacja to nie jedyny sposób
    założenia miasta (co więcej, lokacja bardzo często ozanczała tak naprawdę
    modernizację, a nie założenie). Istnienie na ziemiach piastowskich czegoś
    takiego jak prawo polskie nie ulega wątpliwości. Także na Górnym Śląsku
    funkcjonowały sądy prawa polskiego.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:42
    jak niy pisou to tera pisze, a niy ber mie pod wos ze przikuadami, bo dobrze
    wiysz jak sie slizgo w tym wzglyndzie pioro wszechpolskego historyka. Co do
    modernizacji to moga sie zgodzic w jakims synsie - tysz jak idzie o G.Slonsk.

    Sondy kere mosz ale na mysli bouo takim samym przzytkym jak te ksionzynce
    prawo, kere - podkreslom jeszcze roz!, niy je prawym polskimm = to je naduzycie
    polskich tzw historykow!!!
  • bolek5 27.01.07, 17:46
    szwager_z_laband napisał:

    > ksionzynce
    > prawo, kere - podkreslom jeszcze roz!, niy je prawym polskimm = to je
    naduzycie
    >
    > polskich tzw historykow!!!

    Wszystko się zgadza z wyjątkiem dwóch drobiazgów. Nie polskich tylko
    krzyżackich i nie historyków tylko urzędników.

    Kończę, bo nie mam już sił :((

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:48
    :)

    to tysz sie godo o prawie niymieckim, bo o prawie polskim godac to je ino
    naduzyciym w tym synsie dokuadnego okreslynia znaczyniu:)
  • slezan 27.01.07, 17:52
    Nie przyjmujesz do wiadomości faktów. Bolek ma rację, nie ma sensu kontynuować
    tego wątku. Każdy rozsądny czytelnik jest w stanie rozsądzić, kto ma w tym
    sporze rzeczowe argumenty.
    Wracamy do głównej tezy. Polacy zakładali miasta w średniowieczu.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 17:54
    tysz mysla ze wszysko jz chybazostauo pedziane w tym temacie sam i teraz.

    Pozdrowiom!

    ;)
  • bolek5 27.01.07, 17:55
    Witam!

    szwager_z_laband napisał:

    > to tysz sie godo o prawie niymieckim, bo o prawie polskim godac to je ino
    > naduzyciym w tym synsie dokuadnego okreslynia znaczyniu:)

    Krzyżacy tylko to prawo spisali, bo było obce ich urzędnikom a musiało być
    stosowane wobec poddanych Zakonu narodowości polskiej. To nie był żaden
    apartheid i "krzyżackie prawo dla Polaków" tylko "polskie prawo uznane przez
    Krzyżaków". Nadużyciem jest stosowanie do średniowiecza schematów pojęciowych
    wyrwanych z żywym mięsem z naszych czasów.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • szwager_z_laband 27.01.07, 18:03
    idzie to i widziec gynau na okopyrtka ale:)

    ciekawym by bouo sie ale prziglondac rynkom tych styrych miast(zarys, ukuad),
    sam widza dlo woch szanse na prawdziwo dyskusja i sam powinniscie szukac i
    znonsc prawdziwe rgumynty, no i nimi bych na waszym miejscu operowou;)
  • slezan 27.01.07, 18:05
    Żadne dodatkowe argumenty nie są potrzebne, by obalić tezę, jakoby Polacy nie
    zakładali w średniowieczu miast.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 18:06
    wybocz, ale dlo mie to je zakuodali tzw Niymce:)
  • slezan 27.01.07, 18:13
    Dla Ciebie mogli je sobie zakładać nawet Marsjanie. Mnie interesują fakty. A te
    są takie, że przed lokacjami na tzw. prawie niemieckim istniały już miasta
    zakładane przez Polaków.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 18:16
    jakby te Poloki byli Marsjanymi to by to bouo zgodne z historiom:)
  • ballest 27.01.07, 19:48
    Laband, polskiego prawa lokacyjnego nie ma, to kazdy o tym wie, na naszym watku
    w gliwicach mosz to napisane, to bouo prawo feudalne!
    Jak by Slezan albo Bolek je znali to by je przytoczyli.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • szwager_z_laband 27.01.07, 19:52
    Poloki sie posunyli we przeuonaczaniu ale dalyj, oni juz i twierdzom ze je
    polske prtawo lokacyjne, ino ze jak wleziesz na ta zajta:
    pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_lokacyjne

    to nic tam pod tym hasuym niyma:))))

    widac je to jednak problymatyczne do nich samych;)


    ps

    kliknij na kozde z tych praw a sie przekonosz!
  • slezan 27.01.07, 20:10
    Bo raczej nie o "polskim prawie lokacyjnym", o którym pisał dotąd jedynie
    miszcz.
    --
    raslaska.org
  • Gość: szwager_z_laband IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.07, 20:12
    a co tam je na wiyrchu za szyld?
  • slezan 27.01.07, 20:15
    Mowa o zakłdaniu miast. Zakładaniu, nie o lokacjach. I o prawie polskim, a nie
    o polskim prawie lokacyjnym.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 20:17
    o tym godosz ale Ty:)
  • slezan 27.01.07, 20:20
    O tym zaczął Twój idol. Mam przypomnieć po raz kolejny?
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 20:24
    przepraszo bardzo ale wontek idolowy je poswiyncony moim obserwacjom tego forum
    i jego uczestnikow na osoba Ballesta:)
  • ballest 27.01.07, 19:46
    Slezan, jak mosz dowdy, ze Poloki jakies miasto zalozyli juz nie godom, ze
    lokowali to podej prosze, ale z dowodami, ze to byli Poloki!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 27.01.07, 20:09
    A jaki masz dowód, że zasadźcy byli Niemcami? Pytałeś ich o narodowość?
    Prawdopodobieństwo, że zasadźcy lokujący Kraków czy Lwó byli Niemcami jest nie
    większe niż to, że twórcy Sieradza byli Polakami.
    --
    raslaska.org
  • arnold7 27.01.07, 20:15
    slezan napisał:

    > A jaki masz dowód, że zasadźcy byli Niemcami? Pytałeś ich o narodowość?
    > Prawdopodobieństwo, że zasadźcy lokujący Kraków czy Lwó byli Niemcami jest nie
    > większe niż to, że twórcy Sieradza byli Polakami.

    Wg Ballesta jak zasadzca mial na imie Henryk, to na pewno nie byl Polakiem.
    Oczywiscie w przypadku, kiedy dokumenty nie istnieja lub nie zawieraja
    personaliow zasadzcow, to oni automatycznie tez nie byli Polakami:)


  • Gość: szwager_z_laband IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.07, 20:18
    z reguy ja!
  • ballest 27.01.07, 22:12
    Zasadzcy lokujacy np.Krakow byli Slonzakami ale o tym sam najlepiej wiesz,
    czymu wiec porownujesz do Sieradza!
    W Sieradzu zasadzcy napewno Polakami nie byli!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • arnold7 27.01.07, 22:18
    ballest napisał:

    > Zasadzcy lokujacy np.Krakow byli Slonzakami ale o tym sam najlepiej wiesz,
    > czymu wiec porownujesz do Sieradza!
    > W Sieradzu zasadzcy napewno Polakami nie byli!

    Skad ta pewnosc?

    czy dlatego, ze:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=56090436&wv.x=1&a=56113450
    ?


    --
    Śląsk -historia,kultura,naród , czyli obrzydliwy, gnijący i cuchnący matecznik
    germańskiego robactwa żerującego na zdrowej polskiej tkance narodowej.
  • bolek5 27.01.07, 20:28
    Witam!

    szwager_z_laband napisał:

    > idzie to i widziec gynau na okopyrtka ale:)

    Dokładnie, Szwager, dokładnie...

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • szwager_z_laband 27.01.07, 20:30
    ;)
  • slezan 27.01.07, 18:03
    Takim anachronizmem jest też pojęcie "narodowość polska". :)
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 18:05
    niy, to je pojyncie duzo puzniejsze:))
  • slezan 27.01.07, 18:12
    No więc jest to anachronizm.
    --
    raslaska.org
  • szwager_z_laband 27.01.07, 18:14
    w literaturze istnieje pojyncie "chwytu literackego";)
  • slezan 28.01.07, 13:27
    Dyskusja potwierdza, że teza jakoby Polacy nie zakładali w średniowieczu
    żadnych miast jest bezpodstawna. Można na zakończenie wyciągnąć następujące
    wnioski:
    1. miasta istniały w monarchii piastowskiej zanim wprowadzono tzw. prawo
    niemieckie i zanim rozpoczęła sie kolonizacja zachodnia; nie ma żadnych
    przesłanek, by przypuszczać, że ich założycielami byli przbysze spoza ziem
    monarchii piastowskiej
    2. także lokacje na prawie niemieckim następowały z inicjatywy polskich
    książąt, biskupów i rycerstwa - i to oni mogą uchodzić za twórców tych miast,
    podczas gdy zasadźcom przypadła rola wykonawców ich planów
    3. nie ma dowodów na to, że wśród zasadźców nie było Polaków - argument, że
    Conrads takich nie wymienia potraktować można jedynie w kategoriach żartu;
    byudowoadnić taką tezę, trzeba by zebrać dane o każdym zasadźcy, a to w świetle
    przekazów archiwalnych nie jest dziś możliwe.

    Panie Ballest, ciesze się, że mogliśmy ostatecznie wyjaśnić te kwestię. Liczę,
    że nauczony doświadczeniem, zachowa Pan powściągliwość w wydawaniu sądów, a w
    swoim rozumowaniu będzie się Pan kierował zasadami logiki. Dziękuję za wymianę
    poglądów.
    --
    raslaska.org
  • Gość: metternich IP: *.chello.pl 28.01.07, 13:30
  • ballest 28.01.07, 17:41
    Slezan, bez Faktow nic nie udowodnisz a , bo kto Tobie mou wierzyc, jou?
    Z okresu prawieniou bajek przez Polakow juz zech downo wyros.
    Ciepni faktami na stou, pokoz Twoje trumfy tzn. moze nom sypniesz polskim
    prawem lokacyjnym i jakie to miasta na nim zalozono?

    Jou sypiam faktami a Ty probujesz twoja porazke w fajnou ramka oprawiac.
    Za pora lot, juz nikt nie bydzie twierdziou, ze Polacy jakiekolwiek miasto
    zalozyli a bajka o "Drang nach Osten" zaroz przy okazji tysz obalam, na innym
    watku.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: metternich IP: *.chello.pl 28.01.07, 18:12
    dlaczego Niemcy imieniem tej ku.. Luizy kopalnię w Zabrzu nazwali!
  • Gość: harc mistrz & HKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.07, 18:15
    Obalił byś pan, panie Ballest, jakie pół litra dobrej "Polnische Vodki", a nie
    zanudzał ciągle tymi pana HISTORYJAMI.
    IN "VODKA" VERITAS!!!
    To są dopiero prawdziwe FAKTY, o które pan tak zachłannie i natrętnie woła.
    ...
    - Brdiang, p.Ballest!
  • slezan 28.01.07, 18:16
    Powyższe wnioski oparte są na faktach. Kwestionuje je Pan? Może jeszce oświeci
    mnie OPan na jakim prawie lokacyjnym założomo Babilon, Jerycho, Jerozolimę,
    Ateny i Rzym. Z góry dziękuję. A, i jeszcze o imiona zasadźców proszę.
    --
    raslaska.org
  • ballest 28.01.07, 19:41
    a nie marudz a Jerychu, czy Jerozolomie!

    Jesli zalozyli Polacy jedno, jedyne miasto to podaj jakie?

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • slezan 28.01.07, 19:49
    Panie Ballest, nie zamierzam powtarzać Panu tego, co zostało już kilkakrotnie
    napisane. Pan natomiast dotąd nie odpowiedział na żadne pytanie. Skąd ta
    intelektualna niemoc?
    --
    raslaska.org
  • bartoszcze 28.01.07, 19:42
    A właśnie miałem zapytać, czy Aleksander Macedoński był zasadźcą Aleksandrii:))

    --
    "Śnieżyce, setkom turystów, uniemożliwiły, wyjazd z górskich kurortów Rumunii"
    (tvnmeteo)
    SOS dla lasów tropikalnych
  • slezan 30.01.07, 08:43
    Nie tylko. Także Aleksandrowa. Choć inni dowodzą, że był nim Rosjanin
    Aleksandrow. Podobnie w przypadku Konstantynowa trwa spór o to, czy zasadźcą
    był Konstantyn Wielki, wielki książę Konstanty czy Konstantynow.
    --
    raslaska.org
  • ballest 28.05.07, 12:44
    "Pierwsze silne wpływy języka niemieckiego zaznaczają się w XIII i XIV wieku,
    wraz z procesem kolonizacji na prawie niemieckim. Za ten ogromny jak na tamte
    czasy ruch migracyjny odpowiedzialny był nie tylko ekspansywny Zakon Krzyżacki.
    Również wielcy Piastowie, Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki, wykreowani na
    wyrost na pogromców niemczyzny, sprzyjali osadnictwu niemieckiemu na ziemiach
    polskich. Skalę imigracji niemieckiej ludności na ziemie polskie szacuje się na
    ok. 100 tysięcy na jednomilionową wówczas ludność kraju. Osadnicy niemieccy
    zakładali nowe wsie i miasta lub wprowadzali nowe zasady dla już istniejących.
    Ich mowa przenikała do rozmaitych sfer życia społecznego. Starogermańskie
    pojęcia, początkowo przejmowane bez tłumaczenia, z nastaniem kolejnych pokoleń
    przeszły przez tryby polonizacji i w efekcie dały nam po dziś dzień używane"

    Za pora lot sie richtig wszystko dowiedzom!

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ballest 28.05.07, 12:53
    Oczywiscie, autor piszac, ze "zakładali nowe wsie i miasta lub wprowadzali nowe
    zasady dla już istniejących" mial napewno na mysli, ze oni miasta WYTYCZALI.
    Musialem go poprawic, bo piszacy tu na forum polscy nazisci, znowu sie do tego
    przyczepiom, tylko zeby od prawdy uwage odwrocic.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ballest 29.05.07, 11:24
    pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Prawo_polskie_%28miejskie%29&action=edit

    polskie prawo lokacyjne;)

    Dlo wyjasnienia, jak Krakow jako miasto istniou, to nie miou rynku, dlatego
    Krakow z rynkiem od nowa wytyczono!
    Wszystkie sredniowieczne miasta co rynek mialy , Siedlery wytyczyli.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • Gość: van deer ☺ IP: *.icm.edu.pl 29.05.07, 21:21
    Kodeks postepowania ballestowego rzecze co nastepuje: nie bedziesz nazywac
    rynkiem tego, co Marktplatzem po niemiecku nazwanym nie zostalo w odpowiedniej
    stosownej ku temu ustawie. Wszelakie proby podwazenia stanu rzeczy groza
    stezeniem mitu 3‰.
  • ballest 29.05.07, 23:03
    Prosze, nie przekrecaj tematu!
    Rynek jest rynkiem a tyn w Polsce w Sredniowieczu tylko Siedlery wytyczali.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bartoszcze 29.05.07, 23:39
    Jak tam, Balciu, znalazłeś już dane siedlera Frankfurtu?
    Czy też wieś to do dzisiaj jest?:)))

    --
    Udało się uniknąć rękoczynów. Ale już nie nogoczynów.
    SOS dla lasów tropikalnych
  • ballest 29.05.07, 23:52
    Barto, Twoja szara komoreczka, ale nie tylko Twoja! - Slezaneczka takze, o
    Ricach, Braidach, Arnoldzikach i innych nawet nie wspomne! nigdy nie pojela
    faktu, ze nie mozna porownac Frankfurtu z kolonizacja Wschodu Europy!
    Dla ludzi nie oczytanych to naprawde za trudne!
    Malo tego! - tacy jak Ty, - byc moze uwazaja takich, co za duzo na ten temat
    wiedza za chorych psychicznie (Arnoldzik jest tego najlepszym przykladem)
    - a wiesz dlaczego?
    - bo caly przebieg kolonizacji Wschodu Europy ich szara komoreczka nigdy nie
    pojmie.Pojemnosc tej komoreczki za mala jest!
    Ta kolonizacja, to bylo cos nadzwyczajnego w Sredniowiecznej Europie, a Was nikt
    nie probowou uzmyslowic na ten temat, - sami jestescie ale za prymitywni, zeby
    cos takiego pojac!
    Zreszta nie tylko Wy, Wasi przedstawiciele w Brukseli sa tez synonimem
    prymitywnosci dziesiejszych Polakow.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bartoszcze 29.05.07, 23:58
    Typowa ucieczka od odpowiedzi:))
    W średniowieczy mądrzy Polacy zlecali uciekającym na Wschód Niemcom wszystkie
    prace budowlane w miastach, i to nawet bez płacenia, tylko w zamian za prawo
    osiedlania się.
    A dzisiaj historia się obróciła i Polacy jeżdżą na Zachód wykonywać prace
    budowlane:)
    A założyciela Marktplatzu we Frankfurcie jak nie było tak nie ma, czytej wieś to
    jest:))

    --
    Udało się uniknąć rękoczynów. Ale już nie nogoczynów.
    SOS dla lasów tropikalnych
  • ballest 30.05.07, 06:48
    Madrzy Polacy to prawda, ale tych bylo malo!
    To oni ale wiedzieli, ze ich rodacy zacofani sa i sami nie potrafili nie tylko
    miasta wytyczyc, ale rzemiosl nie znali a sposobach uprawy roli juz nie
    wspomne.
    Przynajnmniej dowiedzieliscie Cie sie co "zywiou niemiecki" do rozwoju Polski
    zrobiou.
    Nawet szlachta byla w 80% niemiecka;)
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bartoszcze 31.05.07, 01:27
    Blablabla.
    Który mondry Niemiec wytyczył miasto Frankfurt?
    Brak konkretnej odpowiedzi w dalszym ciągu uważamy za przyznanie, że Frankfurt
    to wieś:))

    --
    Udało się uniknąć rękoczynów. Ale już nie nogoczynów.
    SOS dla lasów tropikalnych
  • Gość: Plawniowitz City IP: *.surferscandy.com 30.05.07, 10:33
    ameryk. (obie ameryki) miasta z prostopadlym ukladem ulic i kilkunastoma
    milionami mieszkancow nie mialy niem. zasadzcow, czytej wioski murzynsko-latynoskie.
  • ballest 30.05.07, 10:57
    "Zasadźcy. Wójtowie. Ława miejska. Rada miejska. Burmistrz


    Poniższy tekst napisano głównie w oparciu o piśmiennictwo dotyczące innych
    miast. W Oleśnicy musiało być podobnie, ale w szczegółach mogły występować
    różnice.

    Wykonawcą lokacji miasta był zasadźca. Byli nimi mieszczanie lub szlachta
    narodowości niemieckiej (rzadziej walońskiej), mający doświadczenie w
    planowaniu, budowie i zarządzania miastem (zasadźcą Brzegu był m.in. sołtys
    Henryk z Dzierżoniowa i Gerkin ze Złotoryi). Zasadźcy oleśniccy Albert i
    Richolf byli najpewniej szlachcicami (rycerzami). Oni przyciągnęli do miasta
    Niemców - rolników, murarzy, stolarzy, kamieniarzy i innych rzemieślników wielu
    specjalności - było to m.in. podstawową przyczyną germanizacji miast bazujących
    na prawie niemieckim (magdeburskim, średzkim). Wszelkie dokumenty miejskie
    zaczęto wypełniać po niemiecku. Sprzyjała też germanizacji konieczność
    znajomości j. niemieckiego przy "załatwianiu" wszelkich spraw u wójta. W
    monografiach niektórych miast śląskich (np. Wołów) wręcz się twierdzi, że
    lokacja na prawie niemieckim stwarzała miasto niemieckie...."

    olesnica.nienaltowski.net/Zasadzcy_Wojtowie.html


    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • builder 30.05.07, 00:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • builder 30.05.07, 00:26


    ballest napisał:

    > Prosze, nie przekrecaj tematu!
    > Rynek jest rynkiem a tyn w Polsce w Sredniowieczu tylko Siedlery wytyczali.
  • grba 30.05.07, 12:18
    Co stało się z niemieckimi kolonistami zaludniającymi miasta w Królestwie
    polskim?
  • ballest 30.05.07, 13:00
    Zostali przez dziesiatki i setki lat zasymilowani, - wieksza ich czesc zostala
    polska szlachta i polskimi rycerzami, jak Zyndram z Maszkowic czy Zawisza
    Czarny.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • grba 30.05.07, 13:54
    Sawischa der Schwarze von Garbow ;)
  • ballest 30.05.07, 14:35
    jest wontek o Sulimach, tam mozesz dociekac, skond se wzion Herb Biernata.
    To je wontek o wytyczaniu miast.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bartoszcze 31.05.07, 01:30
    Czyli mniej więcej to samo co z całą ludnością słowiańską Połabia, z Berlinem
    włącznie, podobnie jak z napływową ludnością słowiańską choćby wieku XX:)))

    --
    Udało się uniknąć rękoczynów. Ale już nie nogoczynów.
    SOS dla lasów tropikalnych
  • ballest 31.05.07, 07:58
    pl.wikipedia.org/wiki/Frankfurt_nad_Menem
    co chcesz jeszcze o Frankfurcie wiedziec?

    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • ballest 31.05.07, 08:03
    Skuli mnie Frankfurt moze byc wies, szkoda ze ja Rzymianie nie zalozyli, tak
    jak np. Mainz, czy Augsburg!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka