Dodaj do ulubionych

Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska.

25.11.08, 18:31
Arkadiusz Bożek, Włodzimierz Dąbrowski, Stanisław Dubois, Józef Grzegorzek,
Maciej Mielżyński, Franciszek Trąbalski, Jan Wyglenda, Alfons Zgrzebniok,
Michejdowie.

Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. Warto znać te nazwiska. Nie prawdą
jest, że Polacy pojawili się na Śląsku niedawno i że są tam elementem obcym.
--
www.polskaflaga.pl/

pl.wikipedia.org/wiki/ROP%C5%9A - Ruch Obywatelski Polski
Śląsk
Edytor zaawansowany
  • Gość: Ed IP: *.cust.tele2.pl 26.11.08, 01:02
    Brawo Adasss! Dodaj jeszcze: Henryk Jarczyk, Józef Rostek, Andrzej
    Mielęcki...
  • chrisraf 26.11.08, 08:59
    ten Poznaniak, lekarz i oficer POW, wspolpracujacy z
    katowickim "Sokolem" okreslanym przez prof. Czaplinskiego jako
    organizacje terrorystyczna?

    Poloki postwili mu dynkmal. Na placu przed teatrem "Bojowka polska"
    wrzucila w tlum granaty zabijajac 10 osob i raniac wiele innych. DO
    dzis nie ma tam nawet tablicy. :/

    Na Friedrichstr., dzisiejszej ul. Warszawskiej 63, polski oddzial
    torturowal Sloonzokow i Polakow opowiadajach sie przeciwko
    przynaleznosci GS do Polski. Gdzie tablica upamientniajaca??? :/

    Z takich bandziorow niy ma byc co dumnym.

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • cirano 26.11.08, 09:38
    adam81w napisał:

    > Arkadiusz Bożek, Włodzimierz Dąbrowski, Stanisław Dubois, Józef Grzegorzek,
    > Maciej Mielżyński, Franciszek Trąbalski, Jan Wyglenda, Alfons Zgrzebniok,
    > Michejdowie.
    >
    > Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. Warto znać te nazwiska. Nie prawdą
    > jest, że Polacy pojawili się na Śląsku niedawno i że są tam elementem obcym.
    Owszym byli tacy. Ino że uoni sie wtynczos niy wyobrażali, że ta Polska tak tyn
    Ślonsk potraktuje. Niydugo po walce zrzedły jym miny jak polsko gnida (Kurzydło)
    zaczon sfoje harce.
    Domyślom sie, że te osoby ftore wymiyniosz, dzisioj w sfojich grobach do gory
    dupom leżom


    --
    Kożdo prowda potrzebuje odważnego co jom wypowiy
  • chrisraf 26.11.08, 09:41
    Ty zys siy czego najod, szalyju? Uo tyj bandziy ino przikro
    wspominac!

    Arka Bozek-biydok naczytou siy komiksow Sienkiewicza i uwiyrzyl w
    niy. To jy tak choby ftos uczou siy gyszichty USA ze westernow i
    uoblekou siy za indianca.

    Włodzimierz Dąbrowski-terrorysta ze Cieszyna, robiou we Aldrajchu we
    Bendzinie.

    Maciej Mielżyński- tyn miglanc jy coukim interesowny. Bou adjutantem
    kajzra Wilusia i uopowiadou siy za niypodleglom Polskom po stroniy
    Rajchu. Jak Korfus podczas ataku na GS zondou przekroczanio przez
    uoddziauy polskie linii ograniczyjooncych tereny plebiscytu, tyn siy
    mu sprzeciwil i Korfus jako "firer" go wyciep.
    Napisou w uokrysie miyndzywojynnym blank ciekawo kniga. Pisze sam,
    ze "powstanie zostalo planowane, zorganizowane, finansowane i
    przeprowadzone przez kola nie slaskie". Chop musiou to wiydziec...

    Franciszek Trąbalski-gorol ze Wiylkopolski, przykychou na rozruba do
    nos.

    Jan Wyglenda-nostympny terrorysta. Piyrw bou niymiyckim oficerem,
    skuadou przisiynga Rajchowi, a potym chopowi siy w uebie pokrynciuo.

    Alfons Zgrzebniok- tyn siy wiyla rozy pytou, co narobiou za szajs .
    Biydok zmor kas tam skoond pochodzi familio Korfantego, w Malopolce.


    Tu mosz trzych Sloonzokow kere im loli po zadkach. Piyrwszy bou ze
    Pleß/Pszczyny, kaj jygo fater bou aptykorzym, a potym uostou wybrany
    na birgermajstra:

    en.wikipedia.org/wiki/Karl_H%C3%B6fer
    Drugim bou gen. von Hülsen ze Breslau, ni ma za wiyla uo nim w necie.

    I poznijszy gen. von Strachwitz, Gornosloonzok, kerego familio
    nalyzoua do najstarszych sloonskich rodow rycerskich i kero juz pod
    Legnicom siy bioua z Mongouami :

    de.wikipedia.org/wiki/Hyazinth_Graf_Strachwitz
    Nie prawdą
    > jest, że Polacy pojawili się na Śląsku niedawno i że są tam
    elementem obcym.

    Som tam "poloniom", gynau jak w Rajchu, abo USA. Juz zych tuplikowou
    Zwisikowi.

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • Gość: AN IP: *.chr2.1000lecie.pl 26.11.08, 10:14
    > Włodzimierz Dąbrowski-terrorysta ze Cieszyna, robiou we Aldrajchu we
    > Bendzinie
    en.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_D%C4%85browski
    pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_D%C4%85browski
    W latach 1939-42 ukrywał się przed Niemcami w Rabce, gdzie został aresztowany i
    wywieziony do Oświęcimia. Zginął w obozie koncentracyjnym.
    Mam rozumieć że terroryzm w jego wydaniu to był udział u boku Korfantego w
    dowództwie powstania ? A przed Niemcami po wybuchu wojny to się ukrywał za swoją
    niemieckość w ramach walk o przynależność Śląska? Zginął i on i jego żona.
    W okresie drugiego powstania śląskiego i podczas plebiscytu górnośląskiego był
    jednym z najbliższych współpracowników Korfantego. Z chwilą wybuchu III
    powstania śląskiego wszedł w skład Naczelnej Władzy, był jego adiutantem
    przybocznym i osobistym sekretarzem
  • chrisraf 26.11.08, 11:41
    Mam rozumieć że terroryzm w jego wydaniu to był udział u boku
    Korfantego w
    dowództwie powstania ?

    Wlasnie.

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • 999s 27.11.08, 00:26
    Co ci bardziej krew gotuje w żyłąch Chris to, że w Twoich oczach byli
    terrorystami, czy to, że ostatecznie postawili na swoim?
    --
    "Non serviam"
  • chrisraf 27.11.08, 07:41
    > Co ci bardziej krew gotuje w żyłąch Chris to, że w Twoich oczach
    byli
    > terrorystami, czy to, że ostatecznie postawili na swoim?

    Najbardzej gotuje mi krew to, ze istnieja idioci, ktorzy po dzien
    dzisiejszy nie rozumieja, ze wojna domowa na GS, wywolana przez
    strone polska byl ogromna tragedia dla tutaj mieszkajacych.

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • 999s 27.11.08, 16:57
    chrisraf napisał:

    > Najbardzej gotuje mi krew to, ze istnieja idioci, ktorzy po dzien
    > dzisiejszy nie rozumieja, ze wojna domowa na GS, wywolana przez
    > strone polska byl ogromna tragedia dla tutaj mieszkajacych.
    Rozumiem. A co sądzisz np. o bojówkach niemieckich na Warmii i Mazurach? Były w
    porządku?
    --
    "Non serviam"
  • chrisraf 27.11.08, 22:21
    Rozumiem. A co sądzisz np. o bojówkach niemieckich na Warmii i
    Mazurach? Były w
    > porządku?

    O ile mi wiadomo chodzi tutaj o korpusy ochotnicze. Sytuacja na WiM
    przypomina te na GS. Na Pomorzu dzieki Freikopsom zniweczono dazenia
    Polski do "powstania". Dzieki temu nie doszlo do tragedii rozmiarow
    Gornego Slaska. I na "Pomorzu" i na Warmii i Mazura nie strona
    niemiecka, lecz polska dazyla do wczecia bratobujczych walk. Ze
    wzgledu na bardzo male znaczenie tych regionow na przyszle zaplecze
    ekonomiczne odradzajacej sie RP, przylaczenie tych terytorii za
    wszelka cene nie odgrywalo roli. Mieszkancy tych regionow bardzo
    jednoznacznie wyrazili sie o woli przynaleznosci panstwowej.

    Dlaczego nazywa sie oddzialy niemieckie "bojowkami", a
    polskie "silami powstanczymi"???

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • 999s 27.11.08, 22:42
    Aha czyli bojówki polskie=terroryści, a bojówki niemieckie= zapobieganie
    "wczecia bratobujczych walk". Jakież to wygodne! Dlaczego ja na to nie wpadłem?

    > Dlaczego nazywa sie oddzialy niemieckie "bojowkami", a
    > polskie "silami powstanczymi"???

    Z takiego samego powodu dla jakiego jedni mówią "powstańcy" a np. Ty mówisz
    "terroryści":)

    > Mieszkancy tych regionow bardzo
    > jednoznacznie wyrazili sie o woli przynaleznosci panstwowej.

    Oczywiście, że masz tu rację, powiedz mi tylko skoro sprawa była tak jednoznaczna:
    1. Po co był w ogóle plebiscyt?
    2. Po co przemoc wobec działaczy plebiscytowych i tych któży ich wspierali?
    --
    "Non serviam"
  • chrisraf 30.11.08, 11:25
    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1c/Reichskarte1705.jpg

    Praga stala sie stolica SCR za cesarza Karola IV w... XiV w. Po
    zniszczeniach w wyniku konfliktu z Husytami stracila na znaczeniu.
    Stala sie ponownie "Residenzstadt" dzieki cesarzowi Rudolfowi II pod
    koniec XVI w. Okreslenie Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu
    Niemieckiego jest uzywane od XV w.


    > Aha czyli bojówki polskie=terroryści, a bojówki niemieckie=
    zapobieganie
    > "wczecia bratobujczych walk". Jakież to wygodne! Dlaczego ja na to
    nie wpadłem?

    No widzisz! ;)

    > Z takiego samego powodu dla jakiego jedni mówią "powstańcy" a np.
    Ty mówisz
    > "terroryści":)

    Tym okreslenien posluzyl sie prof. Czaplinski w odniesieniu do
    organizacji "Sokol" w "Historia Slaska". Jak wiadomo "Sokol" byl
    organizacja POW, ktora miala swoje struktury nie tylko na Slasku.

    > Oczywiście, że masz tu rację, powiedz mi tylko skoro sprawa była
    tak jednoznacz
    > na:
    > 1. Po co był w ogóle plebiscyt?

    Wlasnie! 14-punktowy plan Wilsona przewidywal rozbicie Austro-Wegier
    i prawo do samostanowienia narodow...za wyjatkiem Niemiec! Francja
    rzadala podzialu panstwowego Rzeszy (podbnie jak w przedwojennych
    polskich planach) i zniszczenia jej potencjalu gospodarczego oraz
    procesow wysokich wojskowych, jaki i politykow niemieckich razem z
    cesarzem. Cel ten zostal osigniety, jak wiemy w 1945 r. (za
    wyjatkiem postawienia przed sad cesarza :))

    Plan ten przypomina "Karte Atlantycka", ktora alianci zlamali.

    Powracajac jednak do planu Wilsona, prawo do samostanowienia zostalo
    zlamane w stosunku do Alzacji-Lotaryngii, Poludniowego Tyrolu,
    Sudetow, Gdanska, okregu Klajpedy, terenow Gornego i Dolnego Slaska-
    przyjaczonym do Czechoslowacji i Polski bez plebiscytu, oraz Eupen-
    Malmedy.

    Jednym z bezgranicznych rzadan polkskiej dyplomacji bylo rzadanie
    calego Gornego Slaska. Temu byla przychylna Francja. Premier
    brytyjski nazwal je "ekstrawaganckie i nie do tolerowania", zas
    wloski minister spraw zagranicznych oceniajac postawe Polakow
    powiedzial "wedlug nich polowa Europy jest polska". Aby nie dopusci
    do rozbicia panstwowego Niemiec, premier brytyjski Lloyd Georg, mial
    zaproponowac przeprowadzenie plebiscytu. W polaczeniu z punktami
    planu Wilsona nowemu panstwu polskiemu mialy przypasc
    tereny "jednoznacznie" opowiadajace sie za przynaelznoscia do
    Polski. Podzial GS nie mial miec w stepnym wariancie miejsca. I rjak
    wiadomo "kilka dni pozniej" Polska przerznela plebiscyt. Wedlug
    przytoczonych ustalen GS mial pozostac przy Niemczech. Bylaby to
    kleska Polski i Francji, z ktora te nie chcialy sie pogodzic.
    Szukano rozwiazania i znaleziono je w okregach plebiscytowych. Tylko
    tu powstal nastepny problem. Jedynie w okregach tarnowsko-gorskim,
    pszczynskim i rybnickim wygrali Polacy. Z tego powodu Miedzynarodowa
    Komisja postanowila przyznac te tereny RP. Wszystko pozniejsze jest
    kompletnym pogwaleceniem wszelkich praw.

    O Traktacie Werallskim Lloyd George powiedzial: "Posiadamy pisemny
    dokument, ktory gwarantuje nam w nastepnych dwudziestu latach wojne."

    > 2. Po co przemoc wobec działaczy plebiscytowych i tych któży ich
    wspierali?

    Nie przywiazujmy konia do siodla. ;) Akcje terrorystyczne wobec
    ludnosci, dzialaczy, przemyslowco i instytucje panstwowe zaczela
    strona polska. Spotkalo sie to z wielka dezaprobata ludnosci i przy
    biernosci aliantwo do reakcji strony niemieckiej. Jedynie w
    sierpniu/wrzesniu 1920 Bojowka Polska zamordowala na samym GS ponad
    30 osob.

    Wymuszano na przedsiebiorcach placenie "polskich podatkow". Gdy ich
    nieplacono, zaklad legal w gruzach, albo wlasciciel zegnal sie z
    zyciem lub zdrowiem.

    Glückauf!

    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • 999s 05.12.08, 20:07
    > Wlasnie! 14-punktowy plan Wilsona przewidywal rozbicie Austro-Wegier
    > i prawo do samostanowienia narodow...za wyjatkiem Niemiec!
    >
    > Plan ten przypomina "Karte Atlantycka", ktora alianci zlamali.
    >
    > Powracajac jednak do planu Wilsona, prawo do samostanowienia zostalo
    > zlamane w stosunku do Alzacji-Lotaryngii, Poludniowego Tyrolu,
    > Sudetow, Gdanska, okregu Klajpedy, terenow Gornego i Dolnego Slaska-
    > przyjaczonym do Czechoslowacji i Polski bez plebiscytu, oraz Eupen-
    > Malmedy.
    >
    > Jednym z bezgranicznych rzadan polkskiej dyplomacji bylo rzadanie
    > calego Gornego Slaska. Temu byla przychylna Francja. Premier
    > brytyjski nazwal je "ekstrawaganckie i nie do tolerowania".

    Mi nie chodzi o plebiscyt na GS tylko na Warmii i Mazowszu północnym- tu Polacy
    nie organizowali bojówek robili to Niemcy. Na Śląsku ostro zagrali Polacy i
    wygrali, na Warmii i Mazowszu pruskim ostro zagrali Niemcy i też wygrali rozumiesz?

    A ten Twój tekst o złym Wilsonie, Francji, Aliantach, którzy naskoczyli na
    biedne, niewinne Niemcy - po prostu miodzio :)
    --
    "Non serviam"
  • chrisraf 05.12.08, 20:51
    A ten Twój tekst o złym Wilsonie, Francji, Aliantach, którzy
    naskoczyli na
    > biedne, niewinne Niemcy - po prostu miodzio :)

    Nie myl aliantow. Brytyjczycy przewidywali nastepna wojne. Wlosi
    walczyli o porzadek na GS. Nie jeden z nich polegl.

    Wilson byl zle poinformowany.

    Teraz powiedz mi: Czego winne byly Niemcy, ze sie chcialo je tak
    posiekac?

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • 999s 08.12.08, 16:19
    chrisraf napisał:

    > Teraz powiedz mi: Czego winne byly Niemcy, ze sie chcialo je tak
    > posiekac?

    1. Trochę jak I Rzepa w XVIII wieku znalazły się w złym czasie i miejscu z
    własnej poniekąd winy
    2. Za bardzo dupa Niemcom urosła, prawy półdupek nieestetycznie wystawał zza
    Odry oraz ów szlachetny mięsień odpowiadający za postawę wyprostowaną, krępował
    ruchy i straszył.

    To samo poniekąd działo się z lewym póldupkiem zwącym się Elsass, jednak do
    Franców nie masz jak mniemam żalu.
    --
    "Non serviam"
  • 999s 23.12.08, 15:51
    Nie dla każdego człowieka bycie (niemieckim, czy też jakimkolwiek) poddupnikiem
    jest szczytem marzeń. Nie sądź innych tylko podług siebie Herr Ślązak.
    --
    "Non serviam"
  • westbrompton 26.11.08, 12:34
    Chris bardzo sprawnie napisałeś o Polakach na Slasku, ze >som
    poloniom<.Nie miałem pojęcia,ze jesteś aż tak politycznie
    poprawny;)Zamiast mówić "gorolstwo,hadzijstwo,przyblindy" jest
    "polonia".Podoba mi sie;)
    A propos "stosunków narodowościowych".Czy wiesz,ze wg.spisu powszechnego
    z 1890 i 1910 roku,które odbyły sie w rejencjach wroclawskiej i
    legnickiej na D.Slasku nie ma śladu narodu śląskiego?Sa
    Niemcy,Polacy,Czesi,Serboluzyczanie.Jak to rozumieć? Ze Slazacy to
    wyłącznie Niemcy? Niestety nie dysponuje w tym momencie danymi z
    podobnych spisów ,które odbyły sie wówczas na Gornym.
  • bolek5 26.11.08, 16:10
    Witam!

    westbrompton napisał:

    > Chris bardzo sprawnie napisałeś o Polakach na Slasku, ze >som
    > poloniom<.

    Z tą "polonią" to chyba nie do końca tak ;) Ok. 1890 r. w
    Regierungsbezirk Oppeln mieszkała jedna trzecia polskojęzycznej
    ludności Niemiec. Było to 61,9 % ludności regionu. W 1910 odsetek
    ten spadł do 57 % ale i tak w liczbach bezwzględnych na Górnym
    Śląsku mieszkało wtedy więcej ludności polskojęzycznej, niż w
    ówczesnej Wielkopolsce. W XIX w. tożsamość tej ludności była
    skupiona przede wszystkim wokół kategorii religijnych, czego dowodzą
    sukcesy wyborcze katolickiej partii Centrum, która na Górnym Śląsku
    miała poparcie różnych grup etnicznych. Polscy nacjonaliści z
    poznańskiego nie byli w tamtym czasie w ogóle zainteresowani
    Śląskiem. Ruch ten był zdominowany przez arystokratyczne Koło
    Polskie, które ograniczało swoją aktywność do zaboru pruskiego, a
    polskojęzycznych Ślązaków uważało za ludzi bez historycznej i
    etnicznej tożsamości. Sytuację tą zmienili sami Niemcy rewidując
    założenia polityki Kulturkampfu i kładąc nacisk na jej antypolski, a
    nie antykatolicki charakter. Czytałem kiedyś tekst, z którego
    wynikało że dopiero ta wolta złamała solidarność katolików różnych
    nacji na Śląsku. W latach 90-tych XIX w. niemiecki elektorat Partii
    Centrum odszedł już do nacjonalistów, a partia wygrywała jeszcze
    polskimi głosami. Ale hakatystyczna polityka narodowościowa,
    wymierzona w Polaków zaboru pruskiego, rykoszetem trafiała również w
    polskojęzycznych mieszkańców Śląska, zmuszając ich do samookreślenia
    w kategoriach etnicznych, a nie tylko religijnych. Procesom tym
    towarzyszyły zmiany w polskim ruchu narodowym w Provinz Posen.
    Starą, ugodową gwardię z Koła Polskiego zastąpili nowi nacjonaliści
    w rodzaju Romana Szymańskiego, sympatyzującego z endecją. Nowa
    oferta polityczna była już adresowana do wszystkich Polaków, również
    tych żyjących poza granicami zaboru pruskiego. Ale jeszcze w 1898 r.
    Szymański przyznawał, że wpływy kierowanego przezeń ruchu
    ograniczają się tylko do dużych miast Wielkopolski. Atrakcyjność
    polskiego ruchu narodowego w ówczesnych wschodnich Niemczech była
    jednak stymulowana ostrą niemiecką polityką narodowościową,
    wywołującą polaryzację postaw etnicznych i opór kulminujący w fali
    strajków szkolnych. W okresie 1892-1907 r. poparcie dla Partii
    Centrum na Górnym Śląsku dramatycznie spadło a jej elektorat
    podzielił się pomiędzy polskie i niemieckie organizacje
    nacjonalistyczne. A dalej to już wiadomo.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • westbrompton 26.11.08, 17:07
    Mialem na mysli wylacznie Dolny Slask.Czy uważasz >polskojęzyczna
    ludność Slaska< za Polakow? I czy w ogóle można ich nazywać >ludnością
    polskojęzyczna<?Mam wątpliwości.Bardzo też dziwne jest dlaczego Niemcy
    w spisach powszechnych nz przełomie wieków XIX i XX potraktowali
    "slowianskojezycznych" Dolnoslasakow za >ludność
    polskojęzyczna<.Zwlaszcza,ze sam napisałeś o Wielkopolanach,którzy nie
    uważali ich za Polakow.Tak czy owak nie przetrwali.
  • bolek5 26.11.08, 17:44
    Witam!

    westbrompton napisał:

    > Mialem na mysli wylacznie Dolny Slask.

    A to sorki ;o) Nie zrozumiałem.

    > Czy uważasz >polskojęzyczna > ludność Slaska< za Polakow?

    Powiem tak: nie sądzę, aby w poł. XIX w. istniała jakaś zasadnicza
    różnica pomiędzy "polskojęzycznymi" ;) mieszkańcami Śląska i
    Wielkopolski. Staram się używać w miarę neutralnej terminologii,
    żeby nie tracić czasu na spory o głupstwa. Np. w historyjce, którą
    wyżej napisałem za najważniejsze uważam pokazanie drogi, jaką
    ludność Śląska przeszła w drugiej poł. XIX w. Nieważne, czy ci
    ludzie byli Polakami na początku tej drogi, czy nimi nie byli.
    Ważne, że znaczna część z nich była Polakami na jej końcu.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • Gość: Byno IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.08, 18:58

    Pieśń ludowa w gwarze Dolnego Śląska spisana około 1864 roku
    przez niejakiego Bocka

    `We Wrocławiu na rynecku stojóm wojocy,
    są tam łóni postrojyni wszyscy jednacy.
    Są tam łóni rozmajici rycerze i junocy,
    szykujóm sie na wojynka we dnie i w nocy.
    Hej cisawy mój kónicek bandzie bandzie r-zoł,
    a tobie moja dziewcyno bandzie, bandzie zol.
    Nie jedź, nie jedź Jasinku, da nie jedź na wojynka,
    bo na wojnie życie znojne i niyspokojne.
    Cekoj na mnie, moja Kasiu, cekoj przy moście,
    pośla ci jo krasne piórko rybką na poccie;
    Łoj niejedna rybecka już pod mostym przesła,
    nie widziałam, zeby któro piórecko niesła.
    Wrocławskie zygary smutno biją,
    Wrocławskie zygary smutno biją,
    bo mi łodmowiają, bo mi łodmowiają, moją miłą.

    Choć mi łodmowiają, nie smuca sie
    Choć mi łodmowiają, nie smuca sie
    jak przyjdzie godzina, jak przyjdzie godzina, łożynia sie.

    Łożyń sie chłopaku i proś łojca
    Łożyń sie chłopaku i proś łojca
    a sobie weź tako, a sobie weź tako, co ci równa.

    Sómsiadowa córka, jes mi równa,
    Sómsiadowa córka, jes mi równa,
    ale dla mej matki, ale dla mej matki, za uboga.

    Niech jest uboga, aleć chandoga,
    Niech jest uboga, aleć chandoga,
    łożyń się chłopoku, łożyń sie chłopoku, a proś łojca.`


    Cztery pierwsze takty tej pieśni z 1864 tworzą dziś Hejnał Wrocławia.
    Tekst dowodzi ze nazwa Wrocław nie powstała dopiero w 1945 roku
  • amoremio 29.11.08, 22:40
    A konkretnie ? Zrodlo ? Autor ?
  • ballest 29.11.08, 21:04
    Bolek, znosz ty jej historia i fto jom zauozou?
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bolek5 29.11.08, 21:14
    Witam!

    ballest napisał:

    > Bolek, znosz ty jej historia i fto jom zauozou?

    Coś tam o niej przeczytałem, ale wyłącznie w kontekście Śląska. O
    jej działalności w innych regionach Niemiec mam blade pojęcie.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • ballest 29.11.08, 21:20
    Mnie chodzi o dzialalnosc na Slonsku, bo bracia od mego ojca byli w tej Partii,
    do tego jednym z Zalozycieli bou jak se nie mylam Wolfgang Ballestrem, a jej
    najslynniejszym przedstawicielem byl Franz Ballestrem z Plawniowitz! Opa od
    naszego Valentina.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • bolek5 29.11.08, 21:34
    Witam!

    ballest napisał:

    > Mnie chodzi o dzialalnosc na Slonsku,

    Musiałbym trochę poszukać w swoich notatkach. Nie jestem pewien, czy
    znajdę coś ponad to, co już napisałem w tym wątku.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • chrisraf 27.11.08, 07:51
    > Chris bardzo sprawnie napisałeś o Polakach na Slasku, ze >som
    > poloniom<.

    Widzisz jak sie staram. :)

    Zamiast mówić "gorolstwo,hadzijstwo,przyblindy" jest
    > "polonia".Podoba mi sie;)


    Na takie okreslenie trzeba "zapracowac". Jest jeszcze
    termin "Udomowiony Gorol" i "czesciowo udomowiony Gorol". :)

    > A propos "stosunków narodowościowych".Czy wiesz,ze wg.spisu
    powszechnego
    > z 1890 i 1910 roku,które odbyły sie w rejencjach wroclawskiej i
    > legnickiej na D.Slasku nie ma śladu narodu śląskiego?

    Czy ja pisze o narodzie slaskim? Tak samo jak Zaksonczycy,
    Branderburczycy, Hessowie, Meklenburczycy, Slazacy byli jednym z
    ludow niemieckich. Mozesz to spradzic na w "Hali
    wyzwolenia"/"Befreiungsgalle" w Kelheim, w Bawarii.

    Ze Slazacy to
    > wyłącznie Niemcy?

    Glownie.

    Niestety nie dysponuje w tym momencie danymi z
    > podobnych spisów ,które odbyły sie wówczas na Gornym.

    Dlaczego mialy sie powyzsze spisy nie odbyc na GS? Z tego ostatniego
    i plebiscytu wynika, ze co trzeci deklarujacy jezyk polski jako
    jezyk rodzimy glosowal przeciwko przylaczeniu wschodniego GS do
    Polski.

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • westbrompton 27.11.08, 10:05
    Chris miałem na myśli te ludność DSlaska która używała "godki","godala"
    w dialekcie dolnośląskim.Niemieccy rachmistrze stosując przy spisie
    kryterium językowe uznali ich za >ludność polskojęzyczna<.Gdy w XIII
    kolonisci niemieccy zaczęli osiedlać się na Slasku ,zastali miejscowych
    Slezan?Slazakow?Polakow?Trudno mi precyzyjnie określić ich narodowość,
    żeby nie było nieporozumień.Przez setki lat ich potomkowie żyli później
    na Dolnym Slasku.Byno wyżej wkleił hymn wrocławski.Jaki to język Twoim
    zdaniem?Polski?Slaski?"Wasserpolski"?
    Jeronie!Chris żebym ja "gorol breslauerski" udowadniał Tobie, slaskiemu
    radykalowi istnienie narodu śląskiego;)Koniec świata.
  • chrisraf 27.11.08, 22:43
    > Chris miałem na myśli te ludność DSlaska która
    używała "godki","godala"
    > w dialekcie dolnośląskim.Niemieccy rachmistrze stosując przy
    spisie
    > kryterium językowe uznali ich za >ludność polskojęzyczna<.Gdy w
    XIII
    > kolonisci niemieccy zaczęli osiedlać się na Slasku ,zastali
    miejscowych
    > Slezan?

    Kiedys dyskutowalismy o "ciaglosci kultur", ktora jest wedlug mnie
    dana. W tym wypadku mozna mowic o "pozostalosciach" po Slezanach.

    Trudno mi precyzyjnie określić ich narodowość,
    > żeby nie było nieporozumień.Przez setki lat ich potomkowie żyli
    później
    > na Dolnym Slasku.Byno wyżej wkleił hymn wrocławski

    Takze holenderski wystepowal na DS. O ile mi wiadomo istnial juz
    wczesniejszy "hymn wroclawski. Vratislavia powstala na miejscu bylej
    osady Silingow bedacej znaczacym miejscem osrodkiem handlowym.
    Osadnicy niemieccy wybudowali obok istniejacego miasta drugie, ktore
    wchlonelo stare. Tym nowym miastem byl "Breslau". Podobna historia
    jak ta Bydgoszczy.

    Jaki to język Twoim
    > zdaniem?Polski?Slaski?"Wasserpolski"?

    "Wasserpolnisch" tam nigdy nie mowiono. Do jakiego dialektu mozna go
    zaliczyc, nie wiem.

    Jeronie!Chris żebym ja "gorol breslauerski" udowadniał Tobie,
    slaskiemu
    > radykalowi istnienie narodu śląskiego;)Koniec świata.

    "Slaskiemu radykalowi"??? Coz takiego "radykalnego" jest w moich
    wypowiedziach? Szybciej sie widze jako chrzescijanski konserwatysta,
    ktoremu dawna partia "Centrum" jest sympatyczniejsza od SPD, KPD,
    czy NSDAP. Nigdy nie twierdzilem, ze istnieje "narod slaski". Jesli
    sie o takim mowi co z DS, czeska czescia Slaska, niemiecka? Ruch na
    rzecz "narodu slaskiego" istnieje, jednak transformacja jeszcze nie
    zostala zakonczona. Ona bedzie jeszcze bardzo dlugo trwala.

    Dla mnie lud Slaska jest ludem niemieckim, bez wzgledu na jezyk,
    ktorym sie poslugiwal. Zauwaz takze Bochniacy, Morawianie,
    Serboluzanie byli postrzegani (ostatni sa po dzisiaj) jako "Niemcy",
    a Praha byla nawet stolica cesarstwa niemieckiego. Sami Czesi sie
    dzisiaj smieja, ze sa "germanskimi" "slowianami", patrz na skladnie
    wyrazow okreslajacych liczby (np. "dwa a dwadcet"="zwei und
    zwanzig") i wiele wyrazow.

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • Gość: Olo IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 23:09
    a wiedzaom Czesi co za klamstwa o nich wypisujesz?

    > ktorym sie poslugiwal. Zauwaz takze Bochniacy, Morawianie,
    > Serboluzanie byli postrzegani (ostatni sa po dzisiaj) jako "Niemcy"

    ??? chyba przez ciebie , ale to troche malo

    Czy ty zawsze pociskasz takie klamstwa jako uznane pewniki?

    Tu masz cos ciekawego , poczytaj sobie a nie klam .
    miedzia.ch.pwr.wroc.pl/wksBB/viewtopic.php?p=6465#6465

    -sie uwaza
    -zawsze byli
    -wszyscy wiemy
    Juz Heino spiewal "Schwarz-braun Ist Die Haselnuss ..."
    to takie Chrisowskie :-)
  • chrisraf 27.11.08, 23:27
    > Czy ty zawsze pociskasz takie klamstwa jako uznane pewniki?

    Bartoszcze wyzywal mnie nie raz. Dostal manton merytoryczne i nie
    stac go wiecej na slowo "przepraszam". Jesli chcesz rzeczowej
    argumentacji, zapomnij albo spusc z tonu.

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • westbrompton 27.11.08, 23:46
    Chris naprawdę nie wiem co masz na myśli pisząc o >ciągłości kultur<
    ,ale nieźle brzmi.Jeszcze lepiej jednak brzmi >pozostałości po
    slezanach<.Piszesz w ten sposób o ludziach którzy przez setki lat
    mieszkali na Slasku i bedac autochtonami nie czuli sie Niemcami.
    Piszesz też dziwne rzeczy a'propos Wroclawia,owszem była tam pewnie
    jakaś osada wandalska,ale wcześniej zamieszkiwały to miejsce jeszcze
    inne ludy.Po prostu korzystne miejsce do osiedlania sIe.Osadnicy
    niemieccy nie wznieśli również jakiegoś osobnego miasta,które
    natychmiast stało sie Breslau.Nie rozumiem też argumentu,ze nie ma, nie
    było narodo śląskiego,bo Czesi,Luzyczanie i inni są >Niemcami<.
    Gryfny posdor.
  • chrisraf 28.11.08, 00:06
    Fajnie sie z Toba dyskutuje, ale teraz jest pozno i ide na "biala
    sale".

    Gryfny pozdr.! :)
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • chrisraf 30.11.08, 11:37
    Piszesz też dziwne rzeczy a'propos Wroclawia,owszem była tam pewnie
    > jakaś osada wandalska,ale wcześniej zamieszkiwały to miejsce
    jeszcze
    > inne ludy.

    O ile sie nie myle byli to Celtowie.

    Osadnicy
    > niemieccy nie wznieśli również jakiegoś osobnego miasta,które
    > natychmiast stało sie Breslau.

    ""1109 unterlag Kaiser Heinrich V. in der Schlacht gegen Boleslaw
    Schiefmund, das Schlachtfeld wurde als Hundsfeld bekannt. Nach
    Boleslaws Tod im Jahre 1138 wurde Breslau im Rahmen der
    Senioratsverfassung Hauptstadt des bis 1201 polnischen
    Teilfürstentums Schlesien. Wenig später siedelten die ersten
    deutschen Siedler am Südufer des Flusses, an der Stelle der heutigen
    Universitätsgebäude. Dort erbauten sie eine neue Stadt, die 1259 zur
    Hauptstadt des unabhängigen Herzogtums Schlesien aufstieg."

    de.wikipedia.org/wiki/Breslau
    Musze tlumaczyc? :)

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • bolek5 28.11.08, 10:11
    Witam!

    chrisraf napisał:

    > Vratislavia powstala na miejscu bylej
    > osady Silingow bedacej znaczacym miejscem osrodkiem handlowym.
    > Osadnicy niemieccy wybudowali obok istniejacego miasta drugie,
    ktore
    > wchlonelo stare. Tym nowym miastem byl "Breslau".

    Z całym szacunkiem Chris, ale Twoja opowieść nie ma żadnego związku
    z dostępnymi danymi historycznymi i archeologicznymi. To jest jakaś
    Ostmarkroman, czy jak to się tam zwało. Pod koniec XIX w. Hakata
    zainspirowała powstanie w Niemczech nowego nurtu literatury
    popularnej, stanowiącego lokalny odpowiednik powieści przygodowych
    rozgrywających się na Dzikim Zachodzie. W powieściach
    wschodniomarchijskich rolę bohaterskich osadników krzewiących
    kulturę i cywilizację otrzymali Niemcy, zaś w roli dzikich Indian
    pomalowanych w ciapki i nienawidzących postępu obsadzono Polaków,
    czy szerzej - Słowian. Wczesne średniowiecze przedstawiano jako czas
    epickich zmagań niemieckich osadników, żyjących w grodach otoczonych
    przez słowiańską dzicz. Nie chcę Cię urazić, ale wszystkie te
    opowieści o prehistorycznych korzeniach Niemieckiego Wschodu to
    zwykłe bajdy dla kucharek wymyślone na zamówienie panów Hansemanna,
    Kennemanna i Tiedemanna jakies sto trzydzieści lat temu. Prawda
    natomiast wygląda tak:
    1. Nie ma żadnych archeologicznych śladów, które wskazywałyby na
    kontynuację kultury materialnej w czasach osadnictwa słowiańskiego.
    Jeżeli jacyś Silingowie zostali ogarnięci przez Słowian, to ulegli
    całkowitej akulturacji i slawizacji.
    2. Na obecnym terenie Wrocławia znajduje się ślady stałego
    osadnictwa jeszcze z epoki brązu. Ale historia współczesnego miasta
    zaczyna się od słowiańskiego grodu plemiennego powstałego na
    Ostrowiu Tumskim bodaj na przełomie VIII i IX w. (jestem daleko od
    domu i nie mam dostępu do swoich notatek). Gród powstał na surowym
    korzeniu. Pod jego wałem odkryto ślady orki, które mogą być
    pozostałością obrzędów towarzyszacych zakładaniu miasta. Żadnych
    Silingów w okolicy nie stwierdzono.
    3. O słowiańskim charakterze Wrocławia świadczy również jego nazwa.
    Jedni wiażą ją z imieniem założyciela (czeski książę Warcisław to
    chyba jednak lekka przesada). Inni twierdzą, że pochodzi od
    starosłowiańskiego słowa oznaczającego przeprawę. Nazwa "Wrocław"
    pochodzi więc z tego samego źródła, co "Bratysława".
    4. Pierwsi niemieckojęzyczni osadnicy pojawili się tu w większej
    grupie dopiero na przełomie XII i XIII w.

    > "Wasserpolnisch" tam nigdy nie mowiono. Do jakiego dialektu mozna
    go
    > zaliczyc, nie wiem.

    Tu się chyba mylisz, zwłąszcza jeżeli chodzi o prawy brzeg Odry.
    Wrócę do domu to poszperam w notatkach.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • westbrompton 28.11.08, 11:02
    Wyzej Olo wkleił link gdzie podane są wyniki badań ,Jerzego Bandtkiego
    rektora wrocławskiej szkoły SwDucha z początku XIX.Poslugujacy się
    dialektem dolnośląskim stanowili większość w powiatach
    górskim,zmigrodzkim,milickim,trzebnickim,olesnickim,sycowskim,namysłowsk
    im.W rejencji wroclaskiej były to okolice Strzelina, północne części
    powiatów brzeskiego i olawsKiego.Dialekt dolnośląski slychac na północy
    w oklicach Nowej Soli,Otynia,Kozuchowa i Zielonej Gory.
    Oczywiście w miastach dominował niemiecki,dolnośląskiej "godki" używali
    chłopi, np w roku 1840 w powiecie sycowskim na 111 wsi we trzech
    mówiono po niemiecku.Reszte wsi zamieszkiwaly wg Chrisa >pozostałości
    po Slezanach<.
  • bolek5 28.11.08, 15:50
    Witam!

    westbrompton napisał:

    > Wyzej Olo wkleił link gdzie podane są wyniki badań ,Jerzego
    Bandtkiego

    No to nie muszę już grzebać po swoich notatkach ;o) A co do wieku
    Wrocławia: odmłodziłem go znacznie. Badania dendrochronologiczne
    wału datują go na lata 40-te X w. Osada mogła być starsza o
    kilkadziesiąt lat.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • bolek5 28.11.08, 20:26
    Witam!

    rico-chorzow napisał:

    > A kto mieszkał TU przed przełomem XII-XIII wieku?

    Nasi wspólni słowiańscy przodkowie. Któżby inny?

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • rico-chorzow 29.11.08, 01:32
    bolek5 napisał:

    > Witam!
    >
    > rico-chorzow napisał:
    >
    > > A kto mieszkał TU przed przełomem XII-XIII wieku?
    >
    > Nasi wspólni słowiańscy przodkowie. Któżby inny?

    Też ci woje,którzy zbrojnie,z pomocy cesarza niemieckiego pomogli Mieszkowi I
    "przybyć" na Sląsk,i zostali przez niego odarzeni dobrami ziemskimi?
    --
    bi.gazeta.pl/im/2/4739/m4739272.gif

    www.youtube.com/watch?v=P49cwU4g8qM
  • rzewuski1 29.11.08, 11:49
    poczytaj Thietmara
    o tych rycerzach co pomagali Mieszkowi
    to przestaniesz pisać takiego głupoty

    Też ci woje,którzy zbrojnie,z pomocy cesarza niemieckiego pomogli Mieszkowi I
    > "przybyć" na Sląsk,i zostali przez niego odarzeni dobrami ziemskimi?
    --
    lubie placki
  • rzewuski1 29.11.08, 12:29
    11. (9). W tym czasie Mieszko i Bolesław popadli w spór i wielce
    na się wzajem nastawali. Bolesław przyzwał na pomoc Luciców
    którzy zawsze byli wierni zarówno jemu jak jego przodkom,
    Mieszko zaś zwrócił się o pomoc do rzeczonej cesarzowej. Cesarzowa,
    która podówczas znajdowała się w Magdeburgu, wysłała tam arcybiskupa
    Gizylera i następujących grafów: Ekkeharda, Ezykona
    Binizona, mojego ojca i jego imiennika Zygfryda, Brunona,
    Udona oraz wielu innych. Ci, wyruszywszy w sile zaledwie czte-
    rech oddziałów, przybyli do kraju Słupian i tam rozbili obóz
    nad jeziorem, przez które przerzucony był długi most. I oto wśród
    ciszy nocnej zjawił się jeden z rycerzy Wilona, który poprzedniego
    dnia wyjechał naprzód, aby obejrzeć swoje posiadłości, i został
    schwytany przez Czechów, a teraz zdołał się im wymknąć. Pierwszą
    rzeczą, która uczynił, było donieść grafowi Binizonowi o grożącym
    tuż niebezpieczeństwie. Zaalarmowani przezeń nasi zerwali się szybko
    i zaczęli się gotować do boju, po czym, kiedy jeszcze szarzało,
    wysłuchali mszy świętej, jedni stojąc, drudzy siedząc na koniu.
    O wschodzie słońca opuścili obóz pełni niepokoju co do wyniku
    zbliżającej się bitwy.
    12. 15 lipca nadciągnął Bolesław ze swoimi w szyku bojowym.
    Z obu stron wysłano posłów . Od Bolesława przybył na zwiady do
    naszego wojska pewien rycerz imieniem Słopan. Kiedy stąd wrócił,
    pytał go jego władca, jak się przedstawia nasze wojsko i czy może
    się z mim zmierzyć, czy raczej nie. Albowiem ludzie z otoczenia
    Bolesława zaklinali go, aby nikomu z naszych nie pozwolił ujść
    żywym. Słopan odpowiedział Bolesławowi tymi słowy: „Wojsko to
    jest słabe co do ilości, lecz doskonałe co do jakości i całe okryte
    żelazem. Możesz się z nim zmierzyć, lecz jeśli nawet przypadnie ci
    zwycięstwo w dniu dzisiejszym, to będziesz tak wyczerpany, że
    z trudem tylko lub wcale nie ujdziesz przed następującym ci na
    pięty twoim wrogiem Mieszkiem. Narazisz się również na wieczną
    nieprzyjaźń Sasów 90. Jeżeli zaś ulegniesz w walce, koniec będzie
    z tobą i z całym należącym do ciebie państwem. Nie ma bowiem
    nadziei, byś mógł stawić opór otaczającym cię zewsząd wrogom".
    Ta przemowa pohamowała gniew Bolesława. Zawarłszy pokój zwrócił
    się do naszych książąt z prośbą, aby ci, którzy przeciwko niemu
    tu ściągnęli, udali się wraz z nim do Mieszka i pomogli mu przez
    swe wstawiennictwo u tegoż w odzyskaniu zabranych posiadłości.
    Nasi przystali na to. Jakoż ruszyli razem z nim w drogę arcybiskup
    Gizyler oraz grafowie Ekkehard, Ezyko, i Binizo, podczas gdy
    wszyscy inni powrócili w spokoju do domu. Kiedy nadszedł wieczór,
    odebrano naszym broń, którą jednak zwrócono im zaraz, gdy tylko
    potwierdzili przysięgą umowę. Bolesław przybył razem z nimi nad
    Odrę i wyprawił posła do Mieszka z wiadomością, że ma w swoim
    ręku jego sprzymierzeńców. Jeżeli Mieszko zwróci mu zabrana
    część państwa91, pozwoli im odejść cało, w przeciwnym wypadku,

    zgładzi ich wszystkich. Lecz Mieszko tek mu na to odpowiedział:
    Jeżeli król chce ratować swoich ludzi lub śmierć ich pomścić,
    niechaj to czyni! Jeżeli jednak to nie nastąpi, to on, Mieszko, nie
    myśli z ich powodu ponosić jakiejkolwiek straty. Gdy te słowa
    doszły do Bolesława, wypuścił wszystkich naszych, lecz złupił
    i spalił, co tylko mógł, w okolicy.
    13. W drodze powrotnej oblegał gród zwany... i nie napotkawszy
    na opór ze strony załogi dostał go w swoje ręce wraz
    z jego dowódcą, którego wydał na śmierć Lucicom. Ci złożyli bezzwłocznie
    ofiarę z niego swoim bogom opiekuńczym pod miastem,
    po czym uchwalili powrócić do domu . Tymczasem Bolesław, wiedząc
    dobrze, że bez jego pomocy nasi nie będą mogli ujść cało do
    domu przed Lucicami, wypuścił ich następnego dnia o świcie, przynaglając
    do pośpiechu. Lucicy dowiedziawszy się o tym chcieli zaraz
    urządzić pościg z dużym doborowym wojskiem. Z trudem wielkim
    uspokoił ich Bolesław następującą przemową: „Skoro przybyliście
    tutaj mnie na pomoc, baczcie, byście spełnili do końca podjęty przez
    was dobry uczynek. Bądźcie pewni, że póki życia mego nie dopuszczę
    do tego, by stała się dzisiaj jakakolwiek krzywda tym, których przyjąłem
    pod swoją ooiekę i odpuściłem w pokoju. Honor i roztropność
    nie pozwalają nam czynić jawnych wrogów z dotychczasowych
    przyjaciół. Wiem, że wielka jest nieprzyjaźń między wami, lecz
    przyjdzie stosowniejsza pora dla waszej zemsty". Tymi słowy Bolesław
    ułagodził Luciców i zatrzymał ich na miejscu przez dwa dni.
    Dopiero wtedy, po wymianie słów pożegnalnych i odnowieniu starego
    94 przymierza, odeszli do domu. Atoli wiarołomni, korzystając
    z tego, że naszych była tylko garstka, wybrali dwustu wojowników
    i puścili się za nimi w pogoń. Nasi dowiedzieli się zaraz o tym od
    jednego z wasali grafa Hodona. Natychmiast więc zdwoili pośpiech
    i, dzięki Bogu, przybyli cało do Magdeburga. W ten sposób wysiłki
    wrogów okazały się daremne.
    14 (10). Kiedy się o tym dowiedziała cesarzowa, radowała się wielce
    z powodu ich ocalenia
    --
    lubie placki
  • bolek5 29.11.08, 12:15
    Witam!

    rico-chorzow napisał:

    > Też ci woje,którzy zbrojnie,z pomocy cesarza niemieckiego pomogli
    Mieszkowi I
    > "przybyć" na Sląsk,i zostali przez niego odarzeni dobrami
    ziemskimi?

    Zdecydowanie przeceniasz wojskową rolę cesarza w polsko-czeskim
    konflikcie. O ile pamiętam faktycznie - przysłał trochę zbrojnych,
    ale to były jakieś straszne ofermy. Zaraz na początku pozwolili się
    wziąść Czechom do niewoli zupełnie bez walki i Mieszko miał przez
    nich tylko kłopoty, bo Czesi wykorzystywali ich jako zakładników. Na
    dodatek jeszcze, o ile pamiętam, naobiecywali Czechom jakichś
    niestworzonych rzeczy, żeby tylko wydostać się z niewoli.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • chrisraf 30.11.08, 11:53
    Witam!

    Z całym szacunkiem Chris, ale Twoja opowieść nie ma żadnego związku
    > z dostępnymi danymi historycznymi i archeologicznymi. To jest
    jakaś
    > Ostmarkroman, czy jak to się tam zwało.

    No coz, moze sie jeszcze "niedokopano"? :)

    "1109 unterlag Kaiser Heinrich V. in der Schlacht gegen Boleslaw
    Schiefmund, das Schlachtfeld wurde als Hundsfeld bekannt. Nach
    Boleslaws Tod im Jahre 1138 wurde Breslau im Rahmen der
    Senioratsverfassung Hauptstadt des bis 1201 polnischen
    Teilfürstentums Schlesien. Wenig später siedelten die ersten
    deutschen Siedler am Südufer des Flusses, an der Stelle der heutigen
    Universitätsgebäude. Dort erbauten sie eine neue Stadt, die 1259 zur
    Hauptstadt des unabhängigen Herzogtums Schlesien aufstieg."

    de.wikipedia.org/wiki/Breslau
    W powieściach
    > wschodniomarchijskich rolę bohaterskich osadników krzewiących
    > kulturę i cywilizację otrzymali Niemcy, zaś w roli dzikich Indian
    > pomalowanych w ciapki i nienawidzących postępu obsadzono Polaków,
    > czy szerzej - Słowian.

    No coz, jednoczesnie masz racje i jej nie masz. Przytaczalem
    wielokrotnie moja mala skarbnice, jaka nazywam "Ludowy leksykon
    slaski" z 1925 i 1952. Jest tam mowa o Slowianach na Slasku i t w
    cale nie tak negatywnym pryzmacie jak czesto strona polska to
    postrzega. Jednoczesnie nie masie co czarowac, rozwuj cywilizacyjny
    promieniowal z Niemiec. Nie wszyscy "Polacy" byli tym zachwyceni.
    Znyczylo to utrate wplywow.

    "Nie chcę Cię urazić, ale wszystkie te
    > opowieści o prehistorycznych korzeniach Niemieckiego Wschodu
    to ..."

    Kto jak kto, ale zapewne nie Ty! :)
    Jednoczesnie tlumaczenie polskiego charakteru tych ziem to takze
    przesada. Jak to znow bylo z tymi kucharkami? ;)

    1. > 1. Nie ma żadnych archeologicznych śladów, które wskazywałyby
    na
    > kontynuację kultury materialnej w czasach osadnictwa
    słowiańskiego.
    > Jeżeli jacyś Silingowie zostali ogarnięci przez Słowian, to ulegli
    > całkowitej akulturacji i slawizacji.

    A "skarb zakrzewski"?

    2. 2. Na obecnym terenie Wrocławia znajduje się ślady stałego
    > osadnictwa jeszcze z epoki brązu. Ale historia współczesnego
    miasta
    > zaczyna się od słowiańskiego grodu plemiennego powstałego na
    > Ostrowiu Tumskim bodaj na przełomie VIII i IX w. (jestem daleko od
    > domu i nie mam dostępu do swoich notatek). Gród powstał na surowym
    > korzeniu. Pod jego wałem odkryto ślady orki, które mogą być
    > pozostałością obrzędów towarzyszacych zakładaniu miasta. Żadnych
    > Silingów w okolicy nie stwierdzono.

    Odsylam to przytoczonego leksykonu.

    3. O słowiańskim charakterze Wrocławia świadczy również jego nazwa.
    > Jedni wiażą ją z imieniem założyciela (czeski książę Warcisław to
    > chyba jednak lekka przesada). Inni twierdzą, że pochodzi od
    > starosłowiańskiego słowa oznaczającego przeprawę. Nazwa "Wrocław"
    > pochodzi więc z tego samego źródła, co "Bratysława".

    Istnieje jeszcze slaska nazwa "Brassel".

    > 4. Pierwsi niemieckojęzyczni osadnicy pojawili się tu w większej
    > grupie dopiero na przełomie XII i XIII w.

    A kiedy pojawili sie to pierwsi "polskojezyczni" osadnicy? ;)

    Pozdrawiam!



    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • bolek5 30.11.08, 21:04
    Witam!

    chrisraf napisał:

    > No coz, moze sie jeszcze "niedokopano"? :)

    Kiedy ktoś się do tego dokopie, będziemy o tym dyskutować. Na razie
    możemy rozmawiać tylko o tym, czym dysponujemy. A dowodami na
    ciągłość kulturową na Śląsku pomiędzy czasami germańskimi i
    słowiańskimi nie dysponujemy. Koniec, kropka, szlus.

    > (...) Wenig später siedelten die ersten
    > deutschen Siedler am Südufer des Flusses, an der Stelle der
    > heutigen Universitätsgebäude. Dort erbauten sie eine neue Stadt,
    > die 1259 zur
    > Hauptstadt des unabhängigen Herzogtums Schlesien aufstieg.

    Nie chcę wdawac się w spór semantyczny, czy to było "nowe miasto"
    czy tylko kolejny etap rozwoju już istniejącego ośrodka miejskiego.
    Tak, czy inaczej Wrocław nie został założony przez niemieckich
    osadników. Ci pojawili się tutaj dlatego, że już wcześniej istniał w
    tym miejscu prężny ośrodek gospodarczy i administracyjny.

    > Jednoczesnie nie masie co czarowac, rozwuj cywilizacyjny
    > promieniowal z Niemiec. Nie wszyscy "Polacy" byli tym zachwyceni.
    > Znyczylo to utrate wplywow.

    Niekoniecznie. Nowi osadnicy na ziemiach polskiego pana nie byli dla
    niego konkurencją, lecz instrumentem pomnażania majątku i
    autorytetu. Jest oczywiście opowieść o bitwie pod Studnicą pomiędzy
    Henrykiem Pobożnym i Konradem Kędzierzawym wspieranym przez polskich
    rycerzy, niechętnych wzrastającym wpływom niemieckim, ale to podobno
    wymysł niemieckiego autora "Kroniki śląsko-polskiej", który chciał
    nadać historii niemieckiego osadnictwa na Śląsku bardziej heroiczny
    charakter.

    > Jednoczesnie tlumaczenie polskiego charakteru tych ziem to takze
    > przesada. Jak to znow bylo z tymi kucharkami? ;)

    Nowoczesne narody powstały w XIX w. więc w tamtych czasach z
    definicji nic nie jest ani polskie ani niemieckie. Można co najwyżej
    oceniać związki pomiędzy ówczesnymi i współczesnymi wspólnotami
    etnicznymi. Nie mam wątpliwości, że założycielom Wrocławia było - z
    tego punktu widzenia - bliżej do współczesnych Polaków, niż do
    współczesnych Niemców.

    > A "skarb zakrzewski"?

    Już o nim kiedyś rozmawialiśmy. Odpisałem Ci wtedy tak: "Wandalska
    arystokracja. Groby z Zakrzowa są zgodnie datowane na przełom III i
    IV w. Przypisanie któregoś z nich Słowianom oznaczałoby konieczność
    odmłodzenia go o jakieś trzysta lat. Tego rodzaju rozbieżności w
    datowaniu mogą się zdarzać w archeologii neolitu ale nie wczesnego
    średniowiecza. Albo Pani Prof. Kramarek miała chwilowy
    autochtoniczny zawrót głowy, albo - co bardziej prawdopodobne - coś
    pokręcił autor hasła." Od tamtej pory nie zdarzyło się nic, co
    zmusiło by mnie do zmiany zdania.

    > Odsylam to przytoczonego leksykonu.

    Jak sam pisałeś ostatnie wydanie tego leksykonu pochodzi z 1952 r.
    Ja się powołuję na wyniki badań archeologicznych prowadzonych
    znacznie później i opublikowanych na pocz. XXI w. To raczej Ty
    powinieneś uzupełnić wiedzę, nie ja.

    > Istnieje jeszcze slaska nazwa "Brassel".

    W najstarszej wzmiance o Wrocławiu jest on powoływany
    jako "Wrotizla". Muszę przyznać, że nazwę "Brassel" słyszę po raz
    pierwszy w życiu. Podejrzewam, że jest dosyć późna i raczej
    endemiczna.

    > A kiedy pojawili sie to pierwsi "polskojezyczni" osadnicy? ;)

    Na pewno przed niemieckojęzycznymi.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • westbrompton 30.11.08, 21:26
    Starzy breslauerzy mówili o swoim ukochanym mieście "Grus
    Brassel".Polski tłumacz książki >Festung Breslau w ogniu" twierdzi ze
    we wrocławskim "slangu" miejskim oznaczało to mniej więcej ,"stara
    mateczka,szczęśliwy Wroclaw".
  • bolek5 30.11.08, 21:35
    Witam!

    westbrompton napisał:

    > Starzy breslauerzy mówili o swoim ukochanym mieście "Grus
    > Brassel".Polski tłumacz książki >Festung Breslau w ogniu" twierdzi
    ze
    > we wrocławskim "slangu" miejskim oznaczało to mniej więcej ,"stara
    > mateczka,szczęśliwy Wroclaw".

    No proszę. Jak mawiała moja Mama: człowiek się uczy całe życie i
    głupi umiera ;o) Dzięki za wskazówkę.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • westbrompton 30.11.08, 21:40
    Jeszcze nie wybieraj sie na tamten świat Bolku;)Jestes tu potrzebny.
    Pozdrawiam.
  • chrisraf 30.11.08, 22:21
    > > A kiedy pojawili sie to pierwsi "polskojezyczni" osadnicy? ;)
    >
    > Na pewno przed niemieckojęzycznymi.

    Witam!

    Skoro slady osadnictwa datuje sie na epoke brazu i jesli po Celtach
    mieszkali tam Germanie, prosze skad sie mieli wziac tam przed
    Silingami osadnicy "polskojezyczni"??? ;)

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • bolek5 30.11.08, 22:37
    Witam!

    chrisraf napisał:

    > Skoro slady osadnictwa datuje sie na epoke brazu i jesli po
    Celtach
    > mieszkali tam Germanie, prosze skad sie mieli wziac tam przed
    > Silingami osadnicy "polskojezyczni"??? ;)

    Współczesny Wrocław obejmuje prawie trzysta km kwadratowych
    powierzchni. Na tak olbrzymim obszarze w różnych okresach
    historycznych różne ludy próbowały szczęścia. Są ślady osadnictwa
    bodaj celtyckiego na Osobowicach, są ślady Germanów na Zakrzowie.
    Ale historia współczesnego Wrocławia zaczyna się w innym miejscu, na
    Ostrowie Tumskim, odległym o kilka kilometrów i wiele lat od tamtych
    osad. Dlatego pomiędzy tamtymi celtyckimi i germańskimi osadami oraz
    współczesnym Wrocławiem nie ma kontynuacji.

    --
    Pozdrawiam

    Bolek
  • adam81w 26.11.08, 22:14
    ce na Silesiana? Chciałem, żeby był na forum Katowice, po to go tam umieszczałem.

    Czy to dlatego, że forum Katowice opiekuje się settembrini, czyli osoba
    sympatyzująca z RAŚ?
    --
    www.polskaflaga.pl/

    pl.wikipedia.org/wiki/ROP%C5%9A - Ruch Obywatelski Polski Śląsk
  • bartoszcze 27.11.08, 00:21
    Forum Silesiana jest podforum FKatowice, założonym cztery lata temu po to, żeby
    wątki dotyczące tego rodzaju tematyki umieszczać właśnie tutaj. A Settembrini,
    podobnie jak Braineater, są opiekunami i głównego FKatowice, jak i jego podforum
    FSilesiana.

    --
    weiss, rot, gelb, blau
    SOS dla lasów tropikalnych
    Stalinogród, Oberschlesien ; Zapiski kiepsko uczesane
  • Gość: Menschenfresser IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.08, 13:09
    Bozek, ta ikona propagandy, byl terorysta i kryminalista.
  • Gość: Menschenfresser IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.08, 13:10
    "Slazak" Maciej Mielżyński - buaaahahahaha, jak to fajnie sie zdrowo
    posmiac, hhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh!
  • Gość: Menschenfresser IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.08, 13:16
    Urodzony w Babowie, powiat Babijanow, okreg Babijanow na ziemiach
    Babosranów. A tukej jego fater:
    pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Melzynski.png
  • hrusovsky 28.11.08, 13:45
    i37.tinypic.com/o86jwz.jpg
    Sztandar Polski 1921-05-08 R.3 nr 104

    Tukej tyż mosz Ślonzoków ale po drugi stronie. Jak to Chrisraf zauważoł te
    karlusy som dzisioj niestety w negatywnym świetle przedstawiane...
    A som druk tych nazwisk w polskij gazecie jasno mioł dować do zrozumienio
    somsiadom "powstańcom" co majom zrobić...
  • Gość: elektor saski IP: *.server4you.de 28.11.08, 22:58
    Luksemburgowie zapewne czuli sie Niemcami, ale jako krolowie Bohemii wybrani
    przez elektorow (siedmiu ich bylo) na Cesarzy [panujac w Pradze] NIE BYLI
    cesarzami niemieckimi a "kajzerami HRE" - to bylo ces. rzymskie a nie niemieckie
    (!), byly tam panstewka holenderskie i polnocno-wsch. czesc dzisiejszych Wloch
    wlacznie z genuenska republika kupiecka;) Luzny zwiazek jakim byla HRE (Holy
    Roman Empire) to bardziej UE (do 1804) anizeli BRD federalne, niemieckosc to
    sprawa dyskusyjna:)) Ces. Niemieckie to II Rzesza i tylko ona jako tzw. mala
    Rzesza bez Czech, Austrii, itd.

    Zwazaj na to co piszesz, bo czasem bredzisz jak miszcz;)

    Pozdrawiam pyrsk
  • chrisraf 30.11.08, 10:36
    Dziekuje za te konstruktywna krytyke, mam jednak zastrzezenia do
    Twojej wypowiedzi.

    > Luksemburgowie zapewne czuli sie Niemcami, ale jako krolowie
    Bohemii wybrani
    > przez elektorow (siedmiu ich bylo) na Cesarzy [panujac w Pradze]
    NIE BYLI
    > cesarzami niemieckimi a "kajzerami HRE" - to bylo ces. rzymskie a
    nie niemiecki
    > e
    > (!),

    Praga stala sie stolica SCR za cesarza Karola IV w... XiV w. Po
    zniszczeniach w wyniku konfliktu z Husytami stracila na znaczeniu.
    Stala sie ponownie "Residenzstadt" dzieki cesarzowi Rudolfowi II pod
    koniec XVI w. Okreslenie Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu
    Niemieckiego jest uzywane od XV w.

    byly tam panstewka holenderskie i polnocno-wsch. czesc dzisiejszych
    Wloch
    > wlacznie z genuenska republika kupiecka;) Luzny zwiazek jakim byla
    HRE (Holy
    > Roman Empire) to bardziej UE (do 1804)

    Jesli juz to do roku 1806. :)

    Jak juz pisalem powyzej, pelna nazwa brzmiala: "Swiete Cesarstwo
    Rzymskie Narodu Niemieckiego"

    Co do struktur administracyjnych to calkiem inna sprawa.

    Tutaj ciekawa mapka:

    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1c/Reichskarte1705.jpg

    "Zwazaj na to co piszesz, bo czasem bredzisz..."

    Coz, nobody is perfect. :) Ale mysle, ze nie masz w tym wypadku
    racji.

    Takze pozdrawiam, pyrsk! :)
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • Gość: hercklekot IP: 203.124.42.* 30.11.08, 10:46
    witej kris, jo sondza ze sam szlo uo to ze realny nacisk bou na _rzymskosc_
    cesarstwa a niy jak chcom 19-wieczni historycy - niymieckosc, w kerom i ty gupio
    wierzysz, a wiara to niy fakty, sorry batory:)

    ps. dom ci psziklad: nikt niy godol o bizancjum w 15 wieku, nic takigo niy bylo
    nigdy w historii!!! bylo ces. grekow a oficjalnie tysz ces. rzymskie. byly ich 3
    w historii po prowdzie:))

    toz pyrsk przi niedzieli zycza, errare humanum est po to dyskutujemy, pra?;)
  • chrisraf 30.11.08, 11:29
    Witom!

    > witej kris, jo sondza ze sam szlo uo to ze realny nacisk bou na
    _rzymskosc_
    > cesarstwa a niy jak chcom 19-wieczni historycy - niymieckosc, w
    kerom i ty gupi
    > o
    > wierzysz, a wiara to niy fakty, sorry batory:)

    Ludzie, tan nazwa boua urzywano uod XV w.! Czi juz tam
    zyli "niymiyckie historyki", kere chcieli biydnom Polokom cosik
    wgodac??? ;)

    Zerknij na karta kero zych umiysciou. Tam sam pisze nowyt niy SCR
    (Narodu Niemeckiego) ino "Allemagnie"! :)

    I co tyroski?

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • Gość: hercklekot IP: 203.124.42.* 30.11.08, 11:42
    ja, ale 1474 to je nadanie tytulu "swietego" cesarstwa, jo dalij sondza ze ty
    umyslnie mylisz krolestwo niemiec z szerzej pojyntym cesarstwem - krolowie
    alemanii tysz byli obieralni pro forma, a zeby swoj prestiz podniesc byli np.
    krolami wloch i po jakims czasie koronowali sie na kajzera.. 962 to je
    restytucja cesarstwa rzym. bez okreslenia swiete, nawiazujace do tego
    starozytnego i tego karola wielkigo. moze bolek5 wiy lepi, podo ci literatura bo
    zech knig uo tym sie naczytou ale dawno w bibliotece. mom u sia insze niy na
    temat;)

    do mie landkarto je lipna, niy take preparowano w 19 wieku, uwierz;)) a nawet
    jesli to je uproszczenie, wlosi, szwjacarzy i nederlandery nigdy niemcami sie
    nie stali jakos:)
  • chrisraf 30.11.08, 11:56
    hercklekot,

    wybocz, ale mi rynce uopadajom. :(
    Jak zas przinda do siybie, naszkryflom Ci cosik na tymat. :)

    Glückauf!
    --
    Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
    wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
    walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
    doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
    pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
    Wchodnich“.
  • Gość: hercklekot IP: 203.124.42.* 30.11.08, 12:00
    oki, niy muszymy sie przeca wadzic bo mi po prowdzie nie zalezy udowadnianie
    czegokolwiyk, ale jak chcesz to ci i tak nie zabronia;)

    milego dnia ;0)
  • rico-chorzow 30.11.08, 14:45
    Gość portalu: hercklekot napisał(a):


    > do mie landkarto je lipna, niy take preparowano w 19 wieku, uwierz;)) a nawet
    > jesli to je uproszczenie, wlosi, szwjacarzy i nederlandery nigdy niemcami sie
    > nie stali jakos:)

    Tja,Slonsoki majom obywatelstwa doś cynsto dwa miymiecke a polske,eli niy
    wiyncy,yno cy siy niymi stowajom?
    --
    bi.gazeta.pl/im/2/4739/m4739272.gif

    www.youtube.com/watch?v=P49cwU4g8qM
  • rico-chorzow 08.12.08, 17:32
    adam81w napisał:

    > Arkadiusz Bożek, Włodzimierz Dąbrowski, Stanisław Dubois, Józef Grzegorzek,
    > Maciej Mielżyński, Franciszek Trąbalski, Jan Wyglenda, Alfons Zgrzebniok,
    > Michejdowie.
    >
    > Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. Warto znać te nazwiska. Nie prawdą
    > jest, że Polacy pojawili się na Śląsku niedawno i że są tam elementem obcym.


    Tak przy okzji,chętnie dowiedziałbym się skąd pochodzi ten scholnzok Alfons
    Zgrzebniok?
    --
    bi.gazeta.pl/im/2/4739/m4739272.gif

    www.youtube.com/watch?v=P49cwU4g8qM

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.