Dodaj do ulubionych

Prok Jasiński wcale nie uniewinniony- ARESZT ???

IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.09, 19:12
niepoprawni.pl/blog/411/olsztynski-super-sledczy-nastepna-
odslona

Okazuje się,że uniewinnienie Jasińskiego nie dotyczyło sprawy
PODSŁUCHU ukazanej w Superwizjerze. Dlatego dziwię sie skąd ta jego
butta. Jeżeli to prawda, a materiał jest aż nadtto dobitny to za
takie coś powinien być tymczasowo aresztowany (by nie mógł MATACZYĆ
podczas śledztwa).
Edytor zaawansowany
  • Gość: olo IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.09, 21:28
    Zwykły człowiek już dawno by był aresztowany, a on (wielkie co)-
    postępowanie dyscyplinarne.
    To tak jak za komuny, normalny człowiek do więzienia, a towarzysz co
    najwyżej usunięcie z parti.
  • Gość: kamorra IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.09, 21:40
    To co jest napisane naprawdę jest szokujące i zatrważające.
    To ma być sprawiedliwość? Kiedy nareszcie będzie u nas normalnie? Za
    komuny prawo reprezentowali ubecy-bandyci, a teraz..... ? Szybkie
    działanie i wyrwanie chwastów ukazałoby,że nie jest tak żle, ale
    smutne jest te przeciąganie i rozmydlanie tak poważnej sprawy.
    To nie gra w klocki i to nie dzieci. To jak tajfun nad domkami z
    kart.
  • Gość: TEMIDA IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.09, 21:59
    Ludzie reprezenujcy prawo powinni być NIESKAZITELNI.
    --------------------------------- być WZOREM DO NAŚLADOWANIA.
    --------------------------------- być UCZCIWI.
    --------------------------------- być RZETELNI.
    --------------------------------- być SPRAWIEDLIWI.
    -------------------------------- mieć SUMIENIE.
  • Gość: a tak to wygląda IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.09, 22:07
    Olsztyński super-śledczy - następna odsłona
    faxe, 29 październik, 2009 - 02:49 bezprawie Jasiński Olewnik
    podsłuchy porwanie prokuratura Blog


    Jeszcze nie zakończyło się jedno postępowanie dyscyplinarne, a
    Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku skierowała pismo do prokuratora
    krajowego, o sprawdzenie, czy olsztyński prokurator Piotr Jasiński
    nie ujawniał materiałów ze śledztwa ws. Olewnika (wg rzecznika
    białostockiej Prokuratury Apelacyjnej Janusza Kordulskiego).

    Wniosek do prokuratora krajowego jest efektem poniedziałkowego
    tekstu "Rzeczpospolitej", która zarzuca, że olsztyński prokurator
    Piotr Jasiński podczas prowadzenia sprawy porwania i zabójstwa
    Krzysztofa Olewnika ujawniał miejscowemu biznesmenowi Wojciechowi K.
    informacje ze śledztwa. Kim jest Wojciech K.? „Był rezydentem
    Pruszkowa w Olsztynie, bardzo niebezpieczny człowiek” – mówi „Rz”
    Jarosław S. ps. Masa, najważniejszy świadek koronny w Polsce.
    Jasiński opowiadał biznesmenowi o śledztwie od samego początku, mamy
    tę sprawę – miał mówić prokurator gangsterowi, gdy zapadła decyzja o
    przeniesieniu śledztwa. Później, tuż po odnalezieniu ciała
    Krzysztofa Olewnika zapewniał i uspokajał: - Sprawa się rozwija, ale
    spokojnie – jest pod kontrolą.
    A jak się o tym dowiedzieliśmy? W 2006 roku Centralne Biuro Śledcze
    założyło podsłuchy Wojciechowi K., bo prowadziło wobec niego
    śledztwo. Po odsłuchaniu taśm okazało się, że przedsiębiorca
    rozmawia często z człowiekiem, który mówił, co się dzieje w
    prokuraturze. Okazało się, że to prokurator Jasiński i że rozmawiają
    o sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika i nie tylko! Do
    stenogramów tych dotarł dziennikarz śledczy Rzepy.
    Prokuratura Apelacyjna, przyparta do muru rewelacjami Rzepy, chce
    też wyjaśnienia, kto ujawnił dziennikarzom niejawne materiały
    dotyczące m.in. podsłuchów rozmów gangstera i prokuraratora
    Jasińskiego.

    Czytając to oświadczenie nieświadomy czytelnik, może podziwiać
    szybkość działań Prokuratora Apelacyjnego Andrzeja Tańculi i jego
    praworządność.

    A prokuratura ta prowadziła już raz postępowanie dyscyplinarne
    przeciw Piotrowi Jasińskiemu w tej sprawie od maja 2008r.
    Zarzuty dyscyplinarne wobec Jasińskiego wiązały się ze skargą, jaką
    na jego czynności złożyła rodzina Krzysztofa Olewnika. Po tej
    skardze Olewników prokurator krajowy (były) Marek Staszak
    zdecydował na początku maja 2008r. o przeniesieniu tego śledztwa z
    Prokuratury Okręgowej w Olsztynie do Wydziału ds. Zwalczania
    Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Gdańsku.
    Prokurator Okręgowy w Olsztynie Cezary Kamiński poinformował wtedy
    rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy Prokuraturze Apelacyjnej
    w Białymstoku „o możliwości naruszenia procedur przez Jasińskiego”.
    Te „możliwe naruszenie procedur” prokuratora Jasińskiego „objawiło
    się” udostępnieniem byłemu liderowi SLD w Sierpcu Grzegorzowi
    Korytowskiemu całości akt śledztwa o porwanie Krzysztofa Olewnika i
    umożliwinie mu skopiowania tych akt! G.Korytkowski był podejrzany w
    związku ze sprawą porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika o
    wyłudzenie pieniędzy od rodziny porwanego. G.Korytkowski miał kumpla
    Eugieniusza D, miejscowego bandziora, który miał podobno wiedzieć
    kto porwał Olewnika i pomóc w kontaktach z porywaczami. Pieniądze
    wyłudzone od Olewników miał przeznaczyć na opłacenie informacji od
    Eugeniusza D. Ojciec porwanego nagrał Korytkowskiego: „Mniej więcej
    wiem, gdzie jest syn, ale tego panu nie powiem... Są koszty.
    Prokurator wziął tyle, komendant tyle” Jasiński nie tylko nie
    zainteresował się który prokurator i komendant „wzięli” ale wogóle
    umorzył ten wątek śledztwa i Korytkowskiemu postawił zarzuty
    nielegalnego posiadania broni i nielegalnego posiadania niemieckiego
    dokumentu tożsamości. (?) Ta decyzja spowodowała odcięcie
    podejrzanego od grupy, która zlecała uprowadzenie Krzysztofa
    Olewnika i potem jego zabójstwo.
    Eugeniuszowi D. umorzył natomiast zarzut udziału w grupie
    przestępczej, która porwała Olewnika. Kiedy Olewnikowie dowiedzieli
    się o tych posunięciach, napisali zażalenie. Jasiński tak im
    nakręcił, że Olewnikowie zażalenie wycofali. Zażalenie i wycofanie
    tegoż powinny być załączone do akt głównych, ale śledczy nie
    załączył ich i w związku z tym sąd nie miał pełnej wiedzy o sprawie
    Eugieniusza D.
    Ponadto Olewnikowie skarżyli się na pomijanie przez śledczego
    dowodów zgłaszanych przez rodzinę.
    Najbardziej zbulwersowała i oburzyła rodzinę Olewników, umowa jaką
    zawarł śledczy Jasiński ze Sławomirem Kościukiem o nadzwyczajne
    złagodzenie kary w zamian za „sypanie” wspólników.
    O losie prokuratora P.Jasińskiego miał zadecydować prokurator
    apelacyjny w Białymstoku Andrzej Tańcula. Bezprawne i skandaliczne
    działania Jasińskiego nazwano „uchybieniami” i „błędami taktycznymi”.
    Jasiński złożył wniosek, w którym zaproponował dla siebie karę
    upomnienia, podpisał się pod nim Tańcula. Upomnienie to najniższa
    możliwa kara, jaką może ponieść śledczy za „uchybienia” i „błędy
    taktyczne”.
    Prokurator Cezary Kamiński został odwołany z funkcji Prokuratora
    Okręgowego w Olsztynie 30 listopada 2008. Prokuratorem Okręgowym
    został ponownie Janusz Przybyłek - poprzednik Kamińskiego na tym
    stanowisku.
    Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski tłumaczył TVP, że
    należało odwołać Kamińskiego z powodu jego konfliktu z? Jasińskim
    (sic!)
    Ciekawostka - Jasiński zadzwonił do Wojciecha K. kiedy dowiedział
    się, że Kamiński został prokuratorem okręgowym – Ten ch... nie może
    zostać prokuratorem okręgowym w Olsztynie, bo nam wszystko
    rozpier... – mówił śledczy.
    Olsztyniacy mówią. Że powodem odwołania było to, iż Kamiński naraził
    się lokalnym biznesmenom, skupionym w Warmińsko-Mazurskim
    Stowarzyszeniu na rzecz Bezpieczeństwa. To członkiem tego
    stowarztyszenia był ten obecnie „biznesman” wcześniej gangster
    pruszkowskiej mafii, któremu Jasiński składał sprawozdania ze
    śledztwa w sprawie K.Olewnika.
    Kamiński otworzył też śledztwa umorzone przez poprzednika i wiele z
    nich zakończyło się aktami oskarżenia.
    Prokurator P.Jasiński pewnie głęboko odetchnął, po odejściu
    Kamińskiego i powrocie prokuratora Przybyłka. To przecież w czasie
    szefowania Przybyłka, którego był pupilkiem, zrobił karierę i uznano
    go za krajowego speca od porwań.
    Kontakty prokuratorów Przybyłka i Jasińskiego ze Stowarzyszeniem na
    rzecz Bezpieczeństwa, bynajmniej nie ograniczały się li tylko do
    spraw „bezpieczeństwa”. Prokuratorzy nie tylko uczestniczyli w
    spotkaniach olsztyńskich gangsterów, przepraszam miało być
    biznesmenów, ale bywali na przyjęciach i Wigiliach organizowanych
    przez tychże. Co więcej czuwali nad „bezpieczeństwem tych działaczy
    na rzecz bezpieczeństwa” i umarzali postępowania prokuratury
    przeciwko działaczom.
    Na przykład w sprawie śledztwa dotyczącego sprzedaży członkowi
    stowarzyszenia jeziora przpływowego, które jako wody publiczne nie
    powinno być wystawione na sprzedaż. Prokurator Jasiński umorzył
    śledztwo w tej sprawie.
    Prokurator Przybyłek ma dużo więcej za rękawem. I tak umarzał
    śledztwa w sprawie byłego prezydenta Olsztyna C.Z.Małkowskiego w
    ilości 20 sztuk(sic!), nieprawidłowej sprzedaży działek nad jeziorem
    Ukiel, czy niepostawienie zarzutów Bożenie Marcinkowskiej,
    dyrektorowi Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego.
    Poseł Iwona Arent, twierdzi, że dopiero po odwołaniu prokuratora
    Jana Przybyłka olsztyńscy prokuratorzy pod kierownictwem Cezarego
    Kamińskiego kończyli aktem oskarżenia sprawy wcześniej umarzane.
    Jak widać zasługi szefa prokuratury okręgowej Kamińskiego w walce z
    korupcją i przestępczością w Olsztynie nie bardzo cieszyły
    przełożonych, a Prokurator Generalny Z.Cwiąkal
  • Gość: maryjan IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.09, 22:25
    cyt z powyższego artykułu -
    "Że powodem odwołania było to, iż Kamiński naraził
    się lokalnym biznesmenom, skupionym w Warmińsko-Mazurskim
    Stowarzyszeniu na rzecz Bezpieczeństwa. To członkiem tego
    stowarztyszenia był ten obecnie „biznesman” wcześniej GANSTER
    pruszkowskiej mafii, któremu JASIŃSKI składał sprawozdania ze
    śledztwa w sprawie K.Olewnika."

    Czytam i aż wierzyć mi się nie chce. Jak to możliwe? A gdzie
    policja, gdzie kajdanki, gdzie film w dzienniku jak powalają na
    ziemię, jak prowadzą ,gdzie areszt, gdzie huk zamykanych drzwi? A
    może to żarty? Prymaaprilis? Aż patrzę w kalendarz. Niestety nie, to
    nie 1 kwietnia. W oczach czuję łzy. Polsko kochana, Rodacy, co tu
    się dzieje? Co...........?

  • Gość: patologia IP: *.olsztyn.mm.pl 03.11.09, 00:01
    cyt- Jasiński zadzwonił do Wojciecha K. kiedy dowiedział się, że
    Kamiński został prokuratorem okręgowym – "Ten ch... nie może zostać
    prokuratorem okręgowym w Olsztynie, bo nam wszystko rozpier... –
    mówił śledczy".

    CO ZA WYSZUKANE SŁOWNICTWO. TO JEDNAK NIC. ADRESAT I TREŚĆ UKAZUJE
    NAM SMUTNĄ PRAWDĘ.

  • Gość: gość IP: *.olsztyn.mm.pl 03.11.09, 18:23
    To smutne że praktycznie w tej całej Sprawiedliwości ma to miejsce,i nic nie
    możemy na to poradzić,patologia ma szerokie kręgi w Polsce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.