Dodaj do ulubionych

Grunwald to Smoleńsk Krzyżaków

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.07.10, 09:33
Jest idiotyczne po prostu. Mam już dość słowa Smoleńsk, szczególnie po
ostatnich występach Kaczyńskiego, Brudzińskiego i Kraczkowskiego. Przez tych
ludzi ta katastrofa zostanie sprowadzona do poziomu szamba.
Edytor zaawansowany
  • Gość: b28 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.10, 10:02
    Teraz już jest pretekst do zwolnienia dyrektora Muzeum Warmii i Mazur:)
  • Gość: Rybak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 11:59
    Za taką wypowiedź jak najszybciej. Po prostu nie wie na jakim
    świecie żyje.
  • Gość: ja IP: *.nwai.pl 14.07.10, 10:09
    co za idiota!!
  • Gość: paweł IP: *.elk.mm.pl 14.07.10, 10:11
    bardzo nietrafne porównanie.
  • Gość: abc IP: *.uwm.edu.pl 14.07.10, 10:12
    Słonko przygrzało i mozgi panu dyrektorowi popłynęły.
    Na urlopik trzeba do jakiegoś cienistego miejsca. Bo problem będzie!
  • Gość: Cygnus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 11:32
    Mam wrazenie, ze sie pan Dyrektor faktycznie pogubil troszeczke z tymi porownaniami.
  • Gość: awe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.10, 12:26
    Robicie z igły widły!
    Polska 10.o4.2010 straciła kilku czołowych polityków.
    Zakon krzyżacki stracił 15.07.1410 CAŁY ZESPÓŁ KIEROWNICZY PAŃSTWA!
    I o tyle pan dyr.Cygański się myli - tylko i az o tyle
  • Gość: wojcekr IP: *.olsztyn.mm.pl 14.07.10, 14:07
    panie Derektórze,
    Grunwald to Grunwald
    pod Grunwaldem to pod Grunwaldem
    Grunwald to nie Marwałd
    po co ta tania publicystyka
    nie wyszło Panu i tyle
    a od miasta na S, to większości chce się już tylko torsjować
  • Gość: mum IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.07.10, 15:55
    Nie gadaj. Zakon tak po d... nie dostał. Paru "ministrów obrony" mu
    zostało.
  • Gość: jd IP: *.ip-142-4-212.net 31.01.13, 16:23

    za dużo ich było na pokładzie, chyba więcej niż kryżaków pod grunwaldem
  • Gość: wer IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.07.10, 14:43
    Pan dyrektor to senatorska głowa jak coś powie to powie.
  • Gość: historyk IP: 89.228.116.* 14.07.10, 16:17
    Gość portalu: Ktoś napisał(a):

    > Jest idiotyczne po prostu. Mam już dość słowa Smoleńsk, szczególnie po
    > ostatnich występach Kaczyńskiego, Brudzińskiego i Kraczkowskiego. Przez tych
    > ludzi ta katastrofa zostanie sprowadzona do poziomu szamba.

    Jesteś idiotą, tu chodzi o zdobycie Smoleńska w 1611 r.
  • Gość: wojcekr IP: *.olsztyn.mm.pl 14.07.10, 20:14
    1611 r. tez mam to w d
  • Gość: słuchacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 20:26
    Ludki powstrzymajcie sie od takich emocji, komentarzy i porównań,
    dyrektorze nie godzi się....porównania tego rodzaju są poniżej
    dobrego smaku.. zachowaj waść twarz..
  • Gość: fg IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 13:07
    Piloci: Jeśli moskiewski MAK jednoznacznie nie ujawni, jakim sprzętem
    radiotechnicznym dysponowała wieża na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj, ustalenie
    przyczyn katastrofy polskiego Tu-154M będzie praktycznie niemożliwe
    "Korsarz" zwlekał z komendami
    fot. M. Borawski


    Współpraca "Korsarza" - taki kryptonim miała wieża w Smoleńsku - z załogą
    Tu-154M przebiegała w sposób, mówiąc eufemistycznie, niestandardowy, dalece
    odbiegający od przyjętych konwencji. Z analizy stenogramów MAK wynika, że
    kontrolerzy nie tylko podawali polskim pilotom niespójne informacje, ale - co
    szczególnie dziwne - zamiast wydawać komendy, czekali, aż załoga sama zacznie
    wykonywać pewne manewry.

    Na kontrolę lotów trzeba spojrzeć jak na pewien system i wziąć także pod uwagę
    szereg dodatkowych czynników, które warunkowały prawidłowe informowanie pilotów
    - twierdzą piloci, z którymi rozmawiał "Nasz Dziennik".
    Dlaczego kontrolerzy wieży w Smoleńsku wypowiadali pewne komunikaty błędnie i w
    niektórych przypadkach dopiero po wcześniejszym wykonaniu przez załogę Tu-154M
    101 określonych manewrów? Nie wiadomo. Faktem jest, że ślady takich sytuacji
    odnotowane są w stenogramie MAK.
    Polski Tu-154M wlatuje w przestrzeń powietrzną Rosji o godz. 8.22.11. Niespełna
    dwie minuty później mjr Arkadiusz Protasiuk rozpoczyna komunikację z
    "Korsarzem". W tym samym czasie (8.24.22) rosyjski kontroler ppłk Paweł Plusnin
    przekazał załodze pierwsze nieprawdziwe informacje dotyczące pogody. Jak później
    zeznał, zaniżył widoczność z 800 do 400 m celem "zniechęcenia" polskiej załogi
    do lądowania. To świadome fałszerstwo kluczowej dla pilota danej jest bez
    precedensu w historii żeglugi powietrznej. - Nigdy nie słyszeliśmy o czymś
    podobnym i nigdy nikomu z nas nigdzie na świecie się to nie zdarzyło - twierdzą
    piloci.
    Następnie na prośbę mjr. Protasiuka kontroler podaje ciśnienie i temperaturę,
    przy czym wyraźnie zaznacza, że nie ma warunków do lądowania (8.24.51:
    temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, 7-4-5, warunków do lądowania nie ma). - Nie
    rozumiemy, dlaczego więc wieża nie zamknęła lotniska. W tej sytuacji (kiedy
    lotnisko nie jest zamknięte) kapitan ma jednak prawo podejść do lądowania. Wina
    nie leży więc w tym aspekcie po stronie załogi - zaznaczają.
    Wieża "przespała" też bardzo ważny moment nakazania polskiemu 101 wykonania
    zakrętu nr 4. Załoga wykonuje ten manewr sama, bez polecenia z wieży (8.37.23,1
    Kapitan: "I wykonujemy czwarty, 101", na co wieża odpowiada: "101, wykonujcie
    czwarty"). - Gdyby załoga polegała na samym tylko kontrolerze lotów, nawet nie
    weszłaby na kurs pasa startowego - podkreślają piloci. Do podobnej sytuacji
    doszło dwie minuty później, czyli o 8.39.08, gdy kontroler po raz kolejny
    "przegapił" moment rozpoczęcia ścieżki. Powinno to nastąpić już w odległości
    10,4 km, a ten wydał komendę w odległości 10 km ("101., odległość 10, wejście na
    ścieżkę"). Następnie podał dane w sposób nieprecyzyjny (8.39.49: "Podchodzicie
    do dalszej, na kursie i ścieżce, odległość 6"), ponieważ odległość dalszej to
    6,1 kilometra. O 8.40.42 widzimy, że kontroler lotów znów zaniedbuje swoje
    obowiązki.
    Kiedy mjr Arkadiusz Protasiuk poinformował, iż znajdują się na wysokości 100
    metrów, kontroler powinien powiedzieć: "Wysokość decyzji". Taka komenda nie
    pada. Powinien też spytać, czy załoga widzi pas - nie spytał. Powinien wydać
    ewentualną zgodę na lądowanie lub nakazać odejście - ani nie wydał, ani nie
    nakazał. Za późno też wydał komendę: "Gorizont", bo w momencie, gdy Tu-154M
    znajdował się pomiędzy wysokością 50 a 40 m nad ziemią. To wysokość pasa
    startowego i niższa.
    Tymczasem jak zaznacza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" wieloletni koordynator
    lotnisk wojskowych dr Tadeusz Augustynowicz, to właśnie prawidłowa komunikacja z
    wieżą kontroli lotów jest jednym z podstawowych warunków bezpieczeństwa żeglugi
    powietrznej. - Zwłaszcza że nie najlepsze (na tle innych maszyn) parametry
    przepadania samolotu Tu-154M dają pilotowi niewielkie szanse na reakcję w
    momencie, gdy ten zorientuje się, że coś "poszło nie tak" - dodaje. Ma to
    szczególne znaczenie w warunkach złej widoczności. - Ci świetnie wyszkoleni
    ludzie do ostatniego momentu chcieli uratować samolot i życie swoich pasażerów,
    jednak zbieg niekorzystnych okoliczności nie dał im nawet takiej szansy -
    wyjaśnia Augustynowicz.

    Niejasny status wieży

    Kluczowa dla oceny postępowania rosyjskiej kontroli lotów jest kwestia statusu
    wieży kontroli lotniska Smoleńsk Siewiernyj. Z bardzo wielu powodów istnieje
    bowiem podział stanowisk służby ruchu powietrznego na: informacyjne i kontrolne.
    Wieże kontrolne używają znaku wywoławczego "Control"/"Kontrola" i posiadają
    opisany w prawie lotniczym zakres możliwości wydawania poleceń załogom statków
    powietrznych. Wieże informacyjne z kolei z zasady nie wydają poleceń załogom, a
    jedynie informują i sugerują. Zakres ich praw i obowiązków jest więc znacznie
    zawężony w stosunku do wież kontrolnych. Wieże takie używają znaku "Info" i
    zasiadają w nich nie "kontrolerzy", lecz tzw. informatorzy. W przypadku
    Smoleńska kwestia statusu tamtejszej wieży jest problematyczna.
    Szef smoleńskiej wieży ppłk Paweł Plusnin, który wspólnie z Wiktorem Ryżenką
    sprowadzał do lądowania polski Tu-154M 101, sugerował w jednym z wywiadów,
    jakoby był jedynie informatorem. - Ja nie mogłem zakazać! - powiedział w
    odniesieniu do zezwolenia na lądowanie. To by oznaczało, że zarówno on, jak i
    jego podwładny byli jedynie informatorami, a nie kontrolerami lotów. Tymczasem
    ze stenogramu wynika coś zupełnie innego, ponieważ Plusnin wydawał polskim
    pilotom polecenia. Chociażby o godz. 8.39.40 z jego ust pada komenda: "Posadka
    dopałnitielno 120 - 3 mietrow". Komenda "posadka dopałnitielno" oznacza, że
    wieża jeszcze dopowie, iż wyraża zgodę na lądowanie. Wydanie tej komendy
    świadczy więc o tym, że dyspozytorzy lotniska byli kontrolerami. To z kolei
    oznacza, że ppłk Plusnin znacząco mija się z prawdą, obniżając swoje uprawnienia
    i rangę, gdyż był on kontrolerem ruchu lotniczego i w myśl rosyjskich - zarówno
    wojskowych, jak i cywilnych przepisów lotniczych w ciężkich warunkach pogodowych
    miał prawo, a co więcej - niezaprzeczalny obowiązek, nie wydać załodze polskiego
    tupolewa zgody na lądowanie i skierować go na lotnisko zapasowe. - Bez względu
    jednak na to, czy był on informatorem, czy kontrolerem, stanowił wtedy najwyższą
    władzę lotniska wojskowego. Miał prawo i obowiązek natychmiast zamknąć je, gdy
    nie spełniało ono minimów określonych w specjalnej tabeli dla lądowania
    samolotów - podkreśla Augustynowicz. Postępując inaczej, złamał tym samym
    przepisy ruchu lotniczego.

    Gdzie były radary?

    Polscy prokuratorzy nie dysponują żadnymi danymi na temat radaru i pozostałego
    wyposażenia radiotechnicznego lotniska byłej bazy lotniczej w Smoleńsku, co
    bezpośrednio wiąże się z pracą rosyjskich kontrolerów. W publicznie dostępnych
    zasobach sieci odnaleźć można jedynie cztery zdjęcia radaru smoleńskiego
    lotniska. Znajduje się na nich m.in. zestaw radarowy RSP-10MN lub jego
    zmodernizowana wersja RSP-10MN-1. Czy jednak jest on na wyposażeniu lotniska,
    tego nie wiadomo. To zestaw mobilny, który mógł towarzyszyć eksploatacji
    samolotów Ił-76 przez rozwiązany w 2009 roku 103. Gwardyjski Pułk Lotnictwa
    Transportowego, który stacjonował w Smoleńsku. Jeśli więc wspomniane zdjęcie
    zostało wykonane do 2009 roku, radar od tego czasu mógł zostać zdemontowany.
    Istniała również możliwość montażu i demontażu tego mobilnego zestawu - np. na
    czas jedynie wizyty 7 kwietnia Władimira Putina lub w konsekwencji katastrofy
    polskiego Tu-154M, co wpisuje się w czynności poprawiania sprawności oświetlenia
    - poprzez wymianę 13 sztuk świetlówek w oddalonej o 500 m od pasa pierwszej
    grupie lamp.
    Z kolei stałą obecność innego radaru - PAR, wykluczać może fakt, iż górna
    granica efektywnego pułapu radaru wynosi 2000 m, podczas gdy na wysokości
    zaledwie 1000 m pilot pytany był przez wieżę, czy zajął już
  • Gość: ' IP: *.centertel.pl 16.07.10, 11:38
    Mądrzy zawsze wiedzą co mówią
    media.wp.pl/kat,1022943,wid,12481164,wiadomosc.html
  • Gość: ghrbwkqxud IP: *.olsztyn.mm.pl 18.07.10, 14:16
    Bardzo dobrze wam idzie, agentko, jeszcze trochę i zadanie będzie wykonane.
  • Gość: EK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 22:32

    www.youtube.com/watch?v=qeGOAhG11lU
  • Gość: , IP: *.centertel.pl 21.07.10, 08:35
    i też po bitwie wszystkich zakonników zlikwidowano
  • Gość: ara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 08:17
    pod grunwaldem wielki mistrz zginął pchnięty w szyję ruską rohatyną
  • Gość: Polka IP: *.1and1.pl 06.02.11, 14:27

    Smoleńsk 2010 to moralne zwycięstwo prof. Kaczyńskiego nad tymi, którzy z obcego podszeptu (Moskwa, Bruksela) chcieli i chcą zniszczyć polską pamięć narodową, zwłaszcza pamięć o ofierze katyńskiej.
  • Gość: mk IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.11, 01:16
    stała się podstawą egzystencji PiS. Bez niej już nie istnieją w swej naiwności. Myślę, że najbliższe wybory będą Smoleńskiem dla spsiałego PiS-u.
  • Gość: cezary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 17:03

    nie doceniasz moherstwa, którym jest zatrute ok. 30 % polskich mózgów i pod to skutecznie gra jarkacz
  • Gość: mk IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.11, 18:15
    To prawda, że moherostwo może zaistnieć tylko na sznurku. Przypominam tę oczywistość, bo w tle kampanii może pojawić się jakiś kolejny dziadek z wermachtu bez względu na to, czy był w Gródku czy też nie był :)
  • privus 06.02.11, 15:55
    Ludzie kościoła dokonują takich samych starań w celu ratowania zabarwianej spuścizny po nich.
  • Gość: witold IP: 216.59.0.* 07.02.11, 00:15

    katastrofa smoleńska, upadek małysza, teraz kubica - rosjanie potajemnie eliminują naszych bohaterów narodowych
  • Gość: edwin IP: 67.159.44.* 15.07.11, 00:13

    www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1189:o-zakonie-krzyackim-sow-kilka&catid=65:publicystyka&Itemid=123
    zamiast walczyć z krzyżakami trzeba się było od nich uczyć
  • Gość: aya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.11, 09:25

    Aniołki Kaczyńskiego w akcji
    www.youtube.com/watch?v=ywqhkT-yumk
  • Gość: obr IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.11, 09:28
    forum odetchnie
  • Gość: wm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 23:01

    dobre hasło promocyjne i na ten rok
  • Gość: mk IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.12, 17:37
    A Smoleńsk to Grunwald piso-dramy.
  • Gość: Angela IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.12, 12:12
    już wkrótce Grunwald POmścimy
    www.greatwardifferent.com/Great_War/Russia/Tannenberg_01.htm
  • Gość: j. IP: *.xdsl.centertel.pl 14.07.12, 17:18
    Porównywać Smoleńsk i Grunwald? Kogoś poj***ło?
  • Gość: mr IP: 216.59.0.* 15.07.12, 15:07

    a pały przed ratuszem to smoleńsk estetyki miasta
  • mistrykacja 29.03.13, 00:30
    Widzieliście niepublikowany wcześniej materiał?
    Uwaga... Nie dla dzieci!
    offershare.org/embed/563,katastrofa-w-przestworzach-smierc-prezydenta-480p-lektor-pl
  • 1borgia 29.03.13, 00:37
    co chcesz kecawie powiedziec? jest na 10 frach nie wystarczy? slepy, glupi, czy gluchy?
    a moze ma wd---pie, co i tobie zycze
  • Gość: kinoman IP: *.olsztyn.mm.pl 29.03.13, 06:19
    Podobno film, który chcą nakręcić, będzie się nazywał "Obcy - 97. pasażer TU-154".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka