Dodaj do ulubionych

Wydawcy mają dość studenckich kserówek. Będą po...

IP: 81.15.230.* 02.11.10, 14:29
Za chwilę poczta zacznie zwalczać internet i pocztę elektroniczną bo przez ten głupi wynalazek listonosze traca pracę . Dziwne że jeszcze nie protestują ludzie z branży fotograficznej.
Edytor zaawansowany
  • Gość: i28 IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.10, 14:43
    Wszystko rozbija się o cenę książek. Byłyby tańsze - byłoby po ksero. (Tak samo jak z płytami z muzyką). Mamy biedne społeczeństwo, a student to już przecież z definicji biedak:)
    Po ksero można mazać (niektórym to pomaga w nauce).
    Wykładowcy też nie są bez winy, bo zdarza się, że obowiązkiem jest np. przeczytanie do egzaminu akurat ich książki. Też chcą zarobić.
    Poza tym naprawdę dobre podręczniki się obronią. Aronsona, Tatarkiewicza (na pewnych kierunkach) itp po prostu wypada mieć w swojej biblioteczce.
  • Gość: student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.10, 15:18
    Kserówke można zakreślać, dopisywać długopisem, wycinać, sklejać - bo to forma notatek (zeszytu cwiczeń, forma dawnego zeszytu). Książka to nie jest zeszyt do ćwiczeń. A kseruje się szybciej niż przepisuje. Co, mamy wracac do średniowiecza i przepisywać? A może i tego wydawcy zakażą?
  • Gość: srk IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.11.10, 15:55
    Ja chciałbym zapytać autora tego artykułu, czy on kupował książki?
  • Gość: ktos IP: 94.254.156.* 02.11.10, 18:50
    taa a najciekawsze jest to ze taki jeden z drugim profesorkiem zadaja przeczytanie ksiazki ktora jest w miescie np. olsztyn w 3 sztukach ! a druga sprawa an cholere mi ksiazka z ktorej bede potrzebował jeden rozdział...??? nei mam co robic tylko dorabiac pajacow ! jakos ksiazki na polkachw realu leza po 25 zł wiec mozan taniej wydrukowac?
  • Gość: a to co? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.11.10, 20:03
    Ciekawe co ty studiujesz? Bo na pewno nie lingwistykę (językoznawstwo, może to i dobrze). W sumie nie ważne co studiujesz ale widać, że chyba z dużymi problemami, przynajmniej językowymi. W sumie na cholerę ci książki?
    Co do tematu artykułu. Nie od dziś wiadomo, że najważniejsze determinanty popytu (w gospodarce rynkowe) jest cena i dochód. Przy niskich dochodach (szczególnie studenckich ;) poszukuje się rozwiązania, które najlepiej zaspokoi naszą potrzebę. Jeżeli cena jest wysoka szukamy substytutu - w tym przypadku ksera czy skanu. Rozwiązanie jest proste, wskazane przez adwersarza (i tu się należy z nim zgodzić), tak skalkulować koszty produkcji, dystrybucji, by nie opłacało się korzystać konsumentom z substytutów.
  • Gość: ja IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.11.10, 18:57
    Rozporządzenie do ustawy o prawie autorskim nakłada na producentów papieru opłaty na rzecz posiadaczy praw autorskich. Projekt nowego rozporządzenia podnosi opłaty, jakie producenci papieru mają przekazywać wydawcom książek i gazet - z 0,001 proc. ceny (papier formatu A3 i A4) do 1,5 proc. Jak więc widać im więcej się kseruje, tym wyższe opłaty są odprowadzane dla właścicieli praw autorskich. Hydra nienasycona, czytaj wydawcy, powinni przemyśleć sposób dystrybucji podręczników akademickich. Tomisko warte 150 zł można spokojnie sprzedawać o wiele taniej, nawet poszczególne rozdziały, w kanale elektronicznym. Kiedy Wy wreszcie dorośniecie do XXI wieku mości Państwo Wydawcy????
  • Gość: o2 IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.11.10, 23:51
    ceny książek są bardzo wygórowane, a jak potrzeba kilka stron , a w olsztyńskich bibliotekach jest jedna sztuka, to co przepisywać jak 35 lat temu? bez przesady
  • Gość: maus IP: *.olsztyn.mm.pl 03.11.10, 07:59
    STUDENCI MAJĄ DOŚĆ DROGICH KSIĄŻEK!!!! halo! czas sie obudzic, jest XXI wiek, wkrotce e-booki, koniec epoki papieru, praw autorskich itp. bzdur z poprzedniego tysiaclecia. postepu nie zatrzymacie
  • Gość: abc IP: *.uwm.edu.pl 03.11.10, 08:29
    Napisz o tym końcu praw autorskich do jakiekolwiek liczącego się w świecie wydawnictwa:)
    Nie wiesz co piszesz i chyba coś Cię myszko przymuliło w tym ferworze dyskusji.
    Każdy na SWÓJ PRYWATNY! użytek może kserować co chce i ile chce. Gdy wpuszcza to w obieg, taki czy inny, niech się niczemu nie dziwi, nawet zainteresowaniu prokuratora:)
  • Gość: R.D. IP: *.olsztyn.mm.pl 03.11.10, 08:58
    Drodzy Państwo, uściślijmy kilka rzeczy.
    Po pierwsze w należy powołać przepisy, które regulują kwestię praw autorskich - jest to oczywiście ustawa z dnia z dnia 4 lutego 1994 r.o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
    Czy kserowanie materiałów drukowanych, bo do takich nawiązuje artykuł, jest przestępstwem?
    I tak i nie. To zależy.
    Przede wszystkim należy wyraźnie stwierdzić kiedy takie kserowanie przestępstwem nie jest. W prawie autorskim mamy zapisy dotyczące tzw. dozwolonego użytku chronionych utworów. Zgodnie z tymi zapisami możemy kserować książki (i co chyba oczywiste ich fragmenty oraz pojedyncze artykuły) tak dla siebie, jak i dla osób pozostających z nami w związku osobistym (pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego).
    Kiedy w takim razie mamy do czynienia z przestępstwem? Przede wszystkim gdy bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechniamy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania. I to bez względu na to czy czerpiemy z tego korzyść majątkową czy też nie (wpływa na wysokość sankcji karnej). Nie jest możliwe więc skanowanie podręczników czy ich fragmentów i zamieszczanie w sieci dla innych do ściągnięcia czy sprzedaż kserowanych czy zeskanowanych książek.
    Nie ma potrzeby nakręcać spirali niepewności. Prawo autorskie, czy się komuś ono podoba czy też nie, mamy takie jakie mamy i trzeba go przestrzegać, ale poruszanie się w dozwolonych przez nie granicach zdecydowanie nie skutkuje odpowiedzialnością karną.
    Pozdrawiam serdecznie
    Robert Dziembowski
    Katedra Prawa Karnego Materialnego, WPiA UWM

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka