Dodaj do ulubionych

nowomowa w wydaniu kuberskiej

31.01.11, 10:55

"Zdaniem Chodynieckiej-Kuberskiej, plac z budynkiem jest zamknięciem osi kompozycji alei Piłsudskiego, która ma być główną aleja nowoczesnego Olsztyna, z wysokościowcami, ważnymi budynkami administracji..
.-Plac jest stylistycznie nowoczesny, nawiązuje do rozwijającego, a nie nostalgicznego, historycznego Olsztyna -dodaje asystentka ds.estetyzacji miasta
".

przecież to brzmi całkiem jak socrealistyczny bełkot, wydalany z siebie przez pozbawionych jakichkolwiek kompetencji figurantów w garniturkach, obsadzonych na stołkach solidnie, twardo i głęboko, klecących zawodowo nowomowę na potrzeby propagandy kreującej alternatywną rzeczywistość istniejącą jedynie w głowach decydentów, równolegle do tej faktycznej rzeczywistości, którą lud ogląda własnymi oczyma. kuberska godnie i z honorem podtrzymuje olsztyńskie tradycje w tej kwestii. bo takich zaklinaczy-dyletantów, których lud chętnie pogoniłby na zbity pysk, jest w tym mieście więcej, nie muszę ich wymieniać z nazwisk, by wszyscy wiedzieli o kim mowa. tą wypowiedzią kuberska udowadnia, że jej kompetencje na zajmowanym stanowisku są bliskie zeru.

no bo jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak ch...owo??
Obserwuj wątek
    • taras70 Re: nowomowa w wydaniu kuberskiej 31.01.11, 11:45
      "Zdaniem Chodynieckiej-Kuberskiej, plac z budynkiem jest zamknięciem osi kompozycji alei Piłsudskiego, która ma być główną aleja nowoczesnego Olsztyna, z wysokościowcami, ważnymi budynkami administracji..
      .-Plac jest stylistycznie nowoczesny, nawiązuje do rozwijającego, a nie nostalgicznego, historycznego Olsztyna -dodaje asystentka ds.estetyzacji miasta".


      to ciekawe dlaczego Pani Asystentka tak walczyla o zastapienie zoltych barierek czarnymi? przeciez barierki powinny nawiazywac do rozwijajacego sie Olszyna i byc w kolorze srebrnym z dodatkiem tombaku w wienczacych je fantazyjnie kulkach ...:) z jednej strony nostalgiczny historyzm - z drugiej strony histeryczna nowoczesnosc.schizofrenia.
      • taras70 Re: estetyzacja 01.02.11, 14:18
        Gość portalu: jas napisał(a):

        > estetyzacja «sprawianie,
        > że coś staje się ładne, gustowne»
        > Czyli coś co już istnieje a nie co dopiero ma powstać, czy się mylę?
        > Czekam, więc na gustowne miasto O!Gród.

        etymologicznie, odpowiedz jest prosta. jezeli cos jest estetyczne nie musi podlegac dzialaniu estetyzacji. jest to cos , co istnieje w swojej okreslonej formie, ktora nie musi zostac zmieniona. to co ma powstac w efekcie estetyzacji, moze juz istniec w zmienionej formie a nie tresc/np. pomalowanie istniejacej latarni na inny kolor/ , moze zaistniec w innej tresci i formie /np. wykorzystanie istniejacych przylaczy elektrycznych do postawienia zupelnie innych latarni/ lub moze byc calkowicie nowym tworem /np. przebudowa z zastosowaniem zupelnie innych lamp w innych miejscach/. kazdy rodzaj estetyzacji wymaga dzialania. kazdy rodzaj dzialania daje wynik (brak wyniku to tez wynik;bez wchodzenia w szczegoly co jest czynnikiem logicznym a co potocznym,jezykowym opisem przeslanki) . "estetyzacja" to cos co jeszcze nie istnieje:) a co dopiero ma powstac:)))
        • Gość: jas Re: estetyzacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.11, 15:33
          Czyli należy zacząć od wartościowania elementów przestrzeni jak i samej przestrzeni miasta. Estetyczne na jedna stronę, nieestetyczne (brzydkie) na drugą, czyli na tę która powinna podlegać estetyzacji
          A czy twoim zdaniem ta ocena powinna podlegać konsultacjom społecznym?
          • Gość: głość Re: estetyzacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl.A.115.19.83.in-addr.arpa 04.02.11, 15:44
            W tym wypadku konsultacje społeczne mają chyba przede wszystkim sprawić, że powstaną mechanizmy w ramach których przestrzeń wokół nas będzie się zmieniać.
            Jasne jest, że od każdego mechanizmu można zrobić wyjątek i takie wyjątki są w proponowanym dokumencie nie tylko przewidziane ale wręcz wymuszone. Jeśli chcesz pokazać, że nagle o to w wyniku publicznej dyskusji ciemny lud daje upust swej niepochamowanej ekspresji pseudoartystycznej, zaczyna się mądrzyć na temat o którym pojęcia zbytnio nie ma, która to rzecz jak wiadmomo może się skończyć katastrofą lub czymś co możnaby nazwać "uśrednieniem" to myślę że przesadzasz.
            - takie dyskusje można prowadzić sobie w Austrii czy w Szwajcarii, gdzie, dla naszej kozackiej duszy, monotonia panuje niepodzielnie. Jednak pomysł stworzenia tego kodeksu daje jakieś szanse na to, że kwestie piękna nie będą podlegały tak straszliwie potwornemu chaosowi jak to ma miejsce obecnie. Na końcu za wszystkim i tak stoją ludzie, ja osobiście o wiele bardziej polegam na guście Pani Marceliny niż na guście Jaszczuka i Gustka którzy do tej pory o tym decydowali (vide - żółte barierki, kładka, Pl.JPII itd...).
            ;)
            • Gość: jas Re: estetyzacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.11, 16:19
              Pytam o konsultacje a nie twierdzę :)

              Jeżeli chodzi o poleganie na guście p.Marceliny to ona sama sobie w tej materii zrobiła krzywdę zajmując stanowisko w sprawie pl. JP II (i to nie raz). Moim zdaniem nie musiała się wypowiadać, może nawet sama nie chciała, ale jak sądzę górę wzięła zależność stołkowa nad zdrową oceną twórczych dokonań na placu pod ratuszem. I w ten sposób w moich oczach jej bezstronność i wiarygodność w kwestiach ocen estetycznych mocno spadła.

              A co do kodeksu to wydaje mi się, że to dzieło zbiorowe, które ona firmuje (wyczuwam tu dość silne "ciążenie" - czytaj wzajemne przyciąganie się ciał - w stronę nie tylko estetyki jednej z firm). Może się mylę bo jestem tylko obserwatorem, wiec i wnioski wyciągam jedynie z tego co przynoszą mi media.

              Co do zakresu decyzyjnego, to wina panów z MZDiM w sprawach "gustownych" nie zawsze była wiodąca, jest jeszcze paru urzędników, których należało by tu dołączyć.

              Zauważ w Olsztynie mamy ciało powołane przez Prezydenta, które w sprawie przebudowy placów dotychczas milczy. Jaka jest więc rola i jakie są zadania Komisji Arch.-Urb.?

              Podnoszone są głosy o powołanie Architekta Miejskiego. Czy widzisz na olsztyńskim firmamencie autorytet na tyle mocny w tej dziedzinie aby być niezależnym od władzy? Powołanie i dotychczasowe działania Pełnomocnika ds. Estetyzacji wskazują na zupełnie coś innego.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka