Komentarze do artykułu

Warka czy Ostróda? Chorwaci pod wrażeniem Mazur

W czwartek w Ostródzie gościł Slaven Bilić, trener reprezentacji Chorwacji. Szkoleniowiec sprawdzał warunki centrum pobytowego na Euro 2012. Decyzję, czy piłkarze zamieszkają na Mazurach, poznamy w piątek

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Warka czy Ostróda? Chorwaci pod wrażeniem Mazur Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 20:09
    Tak samo przyjadą Chorwaci jak Niemcy i Borussia zagra na stadionie. Bądźmy poważni...
    Zaawansowany formularz
    • Gość: tokida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 21:17
      Ostróda to nie Mazury.
      • 15.12.11, 21:38
        A w Olsztynie jakieś przygłupy myślą o mieście bez futbolu ( czy jakoś tak). To tak chore,że aż nie wierzę , że wpaść można na taką GŁUPOTĘ. Nawet wielki przeciwnik futbolu powinien zaciekawić się (albo chociaż uszanować) fakt, że pierwszy raz w historii Mistrzostwa Europy odbywają się w Polsce. Na ten czas zmobilizować powinni się wszyscy Polacy!!! Ciekawe co by było gdyby we wszystkich miastach były takie bez futbolowe oszołomy. To dopiero byłaby promocja, reklama i zarabianie euro. Wstyd przed całym światem.
      • Gość: ciota jestes IP: 195.205.114.* 15.12.11, 22:35
        z Ostrody jestes ze takie glupoty gadasz? trza bylo na historii uważać. idz odrob z histy. OSTRÓDA 100% MAZURY.
      • 16.12.11, 08:44
        Co za dureń się pode mnie podszywa? Jakiś frustrat z Giżycka? Ostróda była, jest i będzie na Mazurach i tyle w temacie.

        Co do centrum pobytowego to jestem dobrej myśli. Z Warki na Okęcie jest bliżej niż z Ostródy do Rębiechowa, ale w czasie dojazdu to już nie taka wielka różnica. Poza tym Chorwaci grają trzy mecze eliminacyjne w Gdańsku więc wystarczą 2 godz. autobusem i są na Baltic Arenie. Z Warki musieliby się bujać godzinę autobusem na lotnisko, a potem i tak pchać w samolot do Gdańska. Bez sensu.
    • Gość: Kyok IP: *.dynamic.mm.pl 15.12.11, 21:38
      Zapraszam do Ostródy a przy okazji do Iławy - ZOBACZ
    • Gość: Tinky Winky IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.12.11, 09:32
      Niestety, ale coraz bardziej widać, że wpompowano ogromne pieniądze w coś, co raczej się nie zwróci (biorąc pod uwagę średni okres zwrotu inwestycji komercyjnych). Najciekawsze jest jednak to, że w imię pewnej wizji (wizja w sumie dobra, ale to tylko wizja) władowano pieniądze publiczne, w sytuacji w której z ekonomicznego punktu widzenia nie ma sensu.

      Obiekty są faktycznie fajne, ale co z tego... Wizja to trochę mało, aby nadać temu wszystkiemu racjonalny ekonomiczny sens. W takich warunkach żaden komercyjny inwestor liczący kazdą złotówkę i analizujacy sprawę z punktu widzenia zwrotu tej inwestycji z zyskiem by w ten interes nie zainwestował. Bo to kompletnie nieopłacalne, szczególnie w tym miejscu. Ostróda leży niestety na peryferiach i przez ten fakt nawet najbardziej atrakcyjna baza będzie wykorzystywana w stopniu zasadniczo mniejszym niż jej możliwości. Ten fakt się nie zmieni choćby i wybudowano autostradę, bo jest zwyczajnie zbyt daleko do dużych ośrodków miejskich.

      Został wybudowany "pomnik fantazji i ambicji", co nie wpłynęło i nie wpłynie zasadniczo na poprawę sytuacji miasta i nie wygeneruje miejsc pracy na miarę środków, które zaangażowano. Gdyby przeliczać wydane pienbiądze w zestawieniu z miejscami pracy, które powstały (lub nawet powstaną mnożąc to nawet przez dwa), to jednostkowo (na miejsce pracy) jest to suma wręcz kosmiczna. Bezsprzecznie można było te środki wykorzystać lepiej.

      Był hura-optymizm w związku z tym nieszczęsnym EURO (na czym region dramatycznie stracił), miało być centrum pobytowe, miałbyć ruch jak na Marszałkowskiej, miały być "cuda na kiju" i... rzeczywistość okazała się szara. Kredyty trzeba płacić, obiekty utrzymywać i dziś już dywaguje się, czy to w ogóle wszystko na siebie zarobi (na zwykłe utrzymanie). Nawet jeśli uda się ściągnąć jedną drużynę, to co... nie zwróci to nawet w ułamku kosztów poniesionych na infrastrukturę. A co po EURO...? Ano szara rzeczywistość i... dokładanie do interesu.

      Niektóre kraje policzyły sobie, że taniej jest wyburzać tego typu obiekty, niż utrzymywać. Na siebie zarobią obiekty położone w dużych aglomeracjach i w doskonałej lokalizacji - i to też nie wszystkie. Nie tylko są wątpliwości co do stadionu w Gdańsku (zbyt peryferyjne położenie), ale nawet w Warszawie (już mysli się na zrobienie z tego biurowca - tu choć lokalizacja jest świetna). A Ostróda... chęci były dobre, ale nie w tym miejscu. Niestety, ale rzeczywistość jest brutalna i ekonomia też.

      Obym się mylił... naprawdę bardzo chcę się mylić...

      Więcej realizmu - mniej fantazji i filozofii. Nas nie stać na takie ekstrawagancje...

      A Ostróda to Mazury - radzę uważać na lekcjach....
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.