Dodaj do ulubionych

Powielkanocne refleksje

03.04.13, 17:15
U podstaw Świąt Wielkanocnych w rozumieniu chrześcijańskim, leży fałszywy thriller.

Kto zabił Jezusa i dlaczego???

Cała oczywista oczywistość na tej ziemi, że zabili go Rzymianie, jako jednego z wielu wichrzycieli w tamtych czasach. A każdy z nich uważany był za wroga tego Imperium. Jedynie Rzymianie mieli ku temu prawne umocowanie, środki i zasoby, żeby to wykonać to ewangeliczne dzieło.

Jedynie w ewangelii Mateusza, w której następuje pełne ukoronowanie antyżydowskiego klimatu opisu procesu Jezusa (widocznego też i u innych ewangelistów) występuje twarde wskazanie na winę Żydów. Tendencja ta znajduje swoje zwieńczenie w nastepujacym zaraz po scenie oczyszczenia się przez Pilata i wystepująca jedynie u Mateusza. Chodzi o samoprzekleństwo, jakie wypowiedział narod zydowski, biorąc na siebie winę za zamordowanie Jezusa.

Patrz: Mt 27 "(25) A cały lud (laos) zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze."

Użyte zostało tu słowo "laos" na określenie ludu żydowskiego. Przyjęło się też używać tego słowa "laos" dla podkreslenia szczegolnej roli narodu żydowskiego jako ludu wybranego i jego użycie oznacza zapewnienie, że caly Izrael, jako wybrany przez Boga lud, bierze na siebie i na przyszłe generacje, winę za śmierć Jezusa.

I chociaż to Pilat wydał nakaz o ukrzyżowaniu Jezusa, to wina spada wyłśącznie na Żydów, przez co tracą oni de facto i de jure bezpowrotnie swoją szczególną, religijną rolę narodu wybranego przez Boga.

Żydzi - wg. Mateusza - muszą tej perspektywie jedynie przytaknąć, poniewaz przekonani o winie Jezusa, wydali na siebie uwarunkowane swoją decyzją przekleństwo. Spoglądając jednak na sprawę z drugiej strony i uwzględniając fakt, że przecież jednak Jezus jest niewinny, muszą w konsekwencji w pelni ponieść odpowiedzialność za skutki tego czynu, a krew Jezusa spadnie na nich i na ich potomstwo - zgodnie zresztą z tym przeklenstwem, ktore wypowiedzieli w przekonaniu o winie Jezusa (wartość historyczna przekazu rowna się zeru, ponieważ brak jest jakichkolwiek potwierdzeń z innych źródeł).

Na podkreślenie zasługuje jednocześnie fakt, że żadne inne antyjudaistyczne sformuowanie w Nowym Testamencie nie spowodowało tyle cierpienia i nędzy, nie było powodem tylu popełnionych zbrodni, co właśnie to. Nie wiem, jak odnoszą się do tego Żydzi. Ale co by w tej mierze nie było, nie zmienia to faktów historii.

I tak nawiasem kusząc się na refleksję, to Bóg zesłał Jezusa na Ziemię z zamiarem ofiarowania go (zabicia) za grzechy ludzi. Każdy kto się do tego przyczynił działał z woli Najwyższego. I tak np. Piłat jest świętym w niektórych odłamach chrześcijaństwa z tego względu, że był to akt synobójstwa dla wyższego boskiego celu. Jeżeli więc można kogoś obarczać winą - to Boga.

Jak można było uniknąć woli Boga???

--
To zdumiewające, że bogactwo ludzi kościoła wzięło swój początek od zasady ubóstwa.
(Montesquieu)
Edytor zaawansowany
  • privus 03.04.13, 18:24
    to ten cały misternie utkany boski scenariusz wziął by po prostu w łeb. Dzięki niemu powestał klasyczny przekaz dla ludu - zły Judasz i dobry Jezus. Gotowy scenariusz do wyciskania łez, z którego ma wynikać Alleluja. Bóg zesłał Jezusa, aby dał się ukrzyżować za grzechy ludzi - których to ludzi Bóg stworzył właśnie takimi, a nie innymi. Zatem Bóg skazał syna na śmierć z powodu własnych błędów konstrukcyjnych w procesie tworzenia człowieka. Jak zwykle ona winna :)

    Aforyzm Leca w tym miejscu wydaje się najbardziej stosowny:
    "Wydaje mi się czasem, że stwarzając człowieka, Bóg przecenił swoje możliwości".




    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • edico 03.04.13, 18:42
    Historias upadłych aniołów wskazuje, że takie fuszerki kreacyjne zdarzały się częściej.

    --
    Niepotrzebne prawa osłabiają te, które są niezbędne.
    (Montesquieu)
  • privus 03.04.13, 18:49
    Jako ciekawostkę można podać, że były papież Benedykt XVI skorygował w swej ksiązce ewangelistę Mateusza oczyszczając Żydów z zarzutu zabicia Jezusa Chrystusa.
    wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Papiez-nie-mozna-winic-Zydow-za-smierc-Jezusa,wid,13186411,wiadomosc.html?ticaid=11058a

    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • privus 03.04.13, 18:56
    B16 miał dar do poprawiania przekazów ewangelicznych. Zwierzęta ze stajeni tez przegonił.

    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • edico 03.04.13, 19:00
    Taką miał wolną wolę. Szkoda ttylko, że o wolnej woli owieczek na tym szczeblu mówi sie tylko wtedy, kiedy oficjalnym interpretatorom tej religii jest wygodniej.

    --
    Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
    (Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)
  • privus 03.04.13, 19:07
    Mieści to się w uprawianej polityce przez Kościół, jak np. "katolickie getto" Michalika.

    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • privus 03.04.13, 19:39
    Generalnie trzeba przyznać, że za czasów pontyfikatu Benedykta XVI kościelne młyny po raz pierwszy od Vaticanum II zaczęły cokolwiek mielić w sprawach religii. W praktyce nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, chociaż trudno nie zauważyćprób ucywilizowania przekazów, które od wielu lat przestały budzić wątpliwości.

    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • privus 03.04.13, 19:43
    Sądzisz, że młyny kościelne zaczęły mielić coś realnego w sprawach uprawianej religii? W tej materii wolę jednak zając pozycję konserwatysty :)

    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • edico 03.04.13, 19:49
    Nie wiem i trudno to jest oceniać. W każdym bądź razie przez 2 tys. lat wszelkie pozytywne zmiany nie miały swego źródła w Kurzii Rzymskiej. Nie sądzę również, by Franciszek był w stanie coś w tym zmienić.

    --
    Niepotrzebne prawa osłabiają te, które są niezbędne.
    (Montesquieu)
  • Gość: ? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.04.13, 07:07
    @edico/privus

    Fajnie tak samemu ze sobą gawędzić?
  • n4eu 04.04.13, 07:28
    Szlag trafia tych dwoch pacanow ze tyle narodu wierzy w jakies cuda na kiju a tak malo narodu wierzy w jedyna prawdziwa prawde czyli socjalistyczna czula troske lewicowych politykow ktorzy o niczym innym nie marza a tylko o tym jakby tu nam przychylic.....nieba <sic> - za nasze podatki of course :D:D:D
  • Gość: mix IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.13, 11:22
    sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/8286_359120567540343_565436103_n.jpg
  • Gość: mix IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.13, 11:31
    sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/1693_359124560873277_1737168386_n.jpg
  • edico 04.04.13, 12:06
    Papież wzywa do budowania "Kościoła ubogich dla ubogich". Odpowiada bp Wojciech Polak, sekretarz Episkopatu Polski: "Kościół nie jest jedną z wielu organizacji charytatywnych, (...) jest wezwany do niesienia konkretnej pomocy, ale przede wszystkim do głoszenia Ewangelii".
    wyborcza.pl/1,75968,13663242,Franciszek_i_Kosciol_gdanskich_szaf.html#Cuk
    Pozostaje tylko podziękować biskupowi za tę chwilę szczerości. Skoro kościół nie jest organizacją charytatywną to czas go opodatkować jak każdego zwykłego obywatela w tym kraju. Podatnicy też nie są organizacją charytatywną i nie powinni ze swoich podatków fundować biskupom pałaców, limuzyn, wykwintnych trunków i służby. Czy czcigodni kapłani i kościół są po to, by tylko brać i utrzymywać w posłuszeństwie naiwne owieczki, w zamian za obietnice zbawienia???
    Maska opadła. Polscy biskupi po raz kolejny pokazali własną hipokryzję i prawdziwą twarz tego kościoła. Słowa papieża Franciszka o "biednym kościele dla biednych" trafiają w Polsce na bardzo podatny grunt dosyć swawolnej interpretacji. Mamy jak na dłoni pokazane, że to co mówi i robi papież ma się nijak do tego, co z tym przekazem zwierzchnika robią z biskupi, a po nich zwykli księża. Jeżeli w dzisiejszych czasach trwa jeszcze taka hossa interpretacyjna słów zwierzchnika, to co mówić o czasach już dawno minionych?

    --
    Niepotrzebne prawa osłabiają te, które są niezbędne.
    (Montesquieu)
  • n4eu 04.04.13, 12:35
    Slusznie, opodatkowac go, niech placi na koryto dla lewakow.:D Rzadzace lewactwo nie moze scierpiec ze ktos nie chce sie dolozyc do koryta zeby czerwone swinie sie mogly pasc.
    Tumanowi Edico nawet do glowy nie przyszlo zeby zamiast opodatkowac kosciol tak aby placil jak inni to juz lepiej innym radykalnie zdjac z barkow asatronomiczny fiskalny ciezar. No ale wowczas czerwone swinie za co beda zarly? :D
  • edico 05.04.13, 08:11
    1.04 %, taka część wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych jest przeznaczona zgodnie z zapisami Konkordatu na finansowanie szkolnictwa prowadzonego przez związki wyznaniowe (w Polsce oczywiście głównie chodzi o Kościół Rzymsko-Katolicki, bo "w Polsce jest 95% Katolików").
    mateusz.pl/dokument/konkordt.htm
    Wynika z niego, że państwo preferujące zasadę rozdziału kościoła od państwa zgadza się dotować Papieską Akademię Teologiczną, KUL i wydziały teologiczne na uniwersytetach (Artykuł 15). A co państwo uzyskuje w zamian??? Dalej pojawiają się kapelani w instytucjach państwowych, oczywiście opłacani z budżetu (Artykuły 16 i 17). Przecież art. 21 punkt 2 jest skandalem na skandale!!! Państwo samo wyrzekło się jakiejkolwiek kontroli nad prowadzonymi przez Kościół operacjami finansowymi. W ten sposób Kościół po cichu, zgodnie z postanowieniami Konkordatu wyciąga z budżetu 1.04% wpływów z podatku dochodowego. Do tego dochodzą jeszcze wydatki doraźne, np. na budowę Świątyni Opaczności Bożej (oceniam to jako monstrualny pomnik bezmyślności), zwolnienie firm kościelnych z podatków, chociaż niestety nie wszystkie są non-profit i społecznie użyteczne. Przykładem mogą być np. inicjatywy Rydzyka w branżach medialnej, edukacyjnej i energetycznej. Ile tak na prawdę państwo traci na Kościół???

    Dla przypomnienia:
    vimeo.com/3042049
    --
    Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
    (Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)
  • n4eu 05.04.13, 09:16
    Czerwony smeciu alez ja doskonale wiem ze Ty nie rozumiesz ze "panstwo" to najwiekszy pasozyt? Nie zdajesz sobie sprawy ze socjalistyczne panstwo to totalny aprat ucisku 100 razy gorszy niz czarni.
    W tym kraju nie ma pracy nie dlatego ze sa czarni ale dlatego ze wszelka gospodarnosc tlumi jak moze lewackie panstwo. Domagajac sie jeszcze wiecej "dla panstwa" czytaj "dla zlodzieja" pokazujesz swoja bezgraniczna glupote i nic wiecej. Tylko wyjatkowy przymul moze ganic drobnego zlodziejaszka a popierac wielkiego bandyte. Wiec nie osmieszaj sie do reszty biedaczku :)



  • edico 05.04.13, 12:37
    Cieszę się, że zasadniczy argument podniwsiony w tym watku trafia do ciebie bez przeszkód zgodnie z zasadą, iż milczenie należy przyjomwać za zgodę. Twoje osobiste cierpienia prowincjonalnej edukacji i leśnego światopoglądu niestety nikogo nie mogą interesować tym bardziej, że od wielu lat n4eu vel fanie_sld wylewasz te swoje gorzkie żale zaledwie w kilku ciągle tych samych zdaniach nie wnoszących nic ponad własną prymitywną głupotę. Zgadzam się z tym, że wiara to pewność, w co kolwiek taki leśny dziadek by nie wierzył. Jednak człowiek myślący z natury rzeczy powinien być sceptyczny nie tylko ze względów logicznych, czego u ciebie w żaden sposób nie da się dostrzec. Sugeruję więc odmienny cywilizowany model postępowania dostrzegający w opoarciu o uruchomienie własnych szarych komórek pod czupryną coś więcej oprócz nieustannego majaczenia. Jako wierzący możesz sobie wierzyć w co chcesz, ale to co prezentujesz tu na forum jest zwykłym kundlizmem zabarwionym praktyką średniowiecza. Jako domorosły prowincjonalny dogmatyk nie byłeś w stanie ani razu w żadnej dyskusji na foirum udowodnuć stawianych swoich tez, których rzucane kalumnie nie były, nie sa i nie będą w stanie zastąpić. Jest to coś wręcz nie wyobrażalnego w cywilizowanym swiecie zjawisko człowiekanie mającego zdolności rozpoznawanie tego, co jest prawdą a co jest fałszem. Naziści realizowali podobny program katolickiej organizacji partyjnej - działali pod hasłem "Gott mit uns" i pozbywali się wszelkiej "konkurencji" nie tylko religijnej. Tak działa obecnie Rydzyk - godny następca chrześcijańskich narodowców - szerząc nienawiść i agresję, zamiast zwalczać zło u siebie we własnych szeregach. Religie panoszące się niepodzielnie w ludzkich kulturach od zawsze, nigdy nie zmniejszały rozmiarów nienawiści, a o supremację walczyły za pomocą nienawiści między religiami. Zresztą, jak wielka jest to nienawiść, widać to jest po ilości ofiar religijnych zmagań, hekatombie "pogańskich religii", holocauście czy rzezi Tutsi w Ruandzie... Nie ma wojny, w której ktoś z walczących nie zabijałby w imieniu swojego boga, na którego pomyślność liczy, któremu przypisuje udział w swoim zwycięstwie. W sumie jest to rodzaj postępowania domokrążcy typu "amwayowiec", który proponuje chłopu cep do nabycia na zasadach:
    - Panie rolniku, to przecież nie jest żaden cep.
    - Jak to nie, przecież takie dwa kije i kawałek sznurka to cep się nazywa.
    - Być może, ale to co ja tutaj przyniosłem nazywa się teraz "omłot manualny" :)

    Nie mając ŻADNEGO kontrargumentu, WSZYSTKO, co napisałem, zaakceptowałeś.
    Dziękuję :)

    --
    Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
    (Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)
  • n4eu 05.04.13, 13:20
    Alez ja sie zgadzam ze wieksza czesc czarnej ideologi jest wyssana z palca. Juz nie raz o tym pisalem, jak chociazby o o ustaleniach soboru nicejskiego ktore Ty tak czesto tu przytaczasz tepy czerwoniaku.
    Ja tylko zaznaczam ze jak przystalo na tepego wojujacego lewaka popierasz 100 razy wiekszych bandytow niz czarna mafia. Wynikac to moze z 2 powodow:
    albo jestes skonczonym cymbalem i naprawde wierzysz ze KK to najgorsze co sie dzieje w tym kraju
    albo robisz to specjalnie, poniewaz jak juz wielokrotnie tez wspominalem parszywe lewactwo nie znosi konkurencji w okradaniu ludzi ze wszystkiego co maja.

  • edico 05.04.13, 14:24
    "Papież Pius XI jako pierwszy zagraniczny suweren zawarł z nowym rządem Rzeszy doniosły układ, konkordat, a zależało papieżowi na tym, "żeby umacniać i pogłębiać przyjazne stosunki między Stolicą Apostolską a Rzesza Niemiecką" (...) w istocie Pius XI był najlepszym i na początku nawet jedynym przyjacielem nowej Rzeszy. Miliony ludzi za granicą przyjęły początkowo postawę wyczekującą, odnosiły się nieufnie do nowej Rzeszy, i dopiero zawarcie konkordatu pozwoliło im obdarzyć nowy rząd Niemiec zaufaniem".

    Ludobójczą agresję na Etiopię papież określił mianem usprawiedliwionej "wojny obronnej" (sic!), a biskupi i święci (małżonkowie Quattrocchi, faszyści) entuzjazmowali się wojną, w której przeciwko bosonogim wojownikom negusa faszyści używali gazu duszącego, a ciała likwidowali miotaczami płomieni. Było to ewidentnie po encyklice "Non abbiamo bisogno".

    Podobne wykręcanie moralnej wymowy kolejnych barbarzyństw faszystów znajdujemy w wypowiedziach papieża często. Znam też wypowiedź pisaną Piusa XI, że "naród tak wielki jak niemiecki ma prawo oczyścić swoją rasę z obcych elementów." "Mit brennenden Sorge" temu nie przeczy, a nawet uznaje "rasę" jako znaczącą wartość "naturalną", która podobnie jak naród może wzywać do ofiary z życia.

    W 1936 roku "Przegląd Powszechny" piórem jezuity Pawelskiego, zauważa: "Jest u nas wiele sympatii dla faszyzmu z powodu imponującej dynamiki narodu włoskiego w okresie rządów Mussoliniego." W październikowym "Przeglądzie..." z roku 1936: "Niemcy w złamaniu bolszewizmu odegrać mogą wielką rolę, - pisał jezuita Rostworowski - że do tej roli wyraźnie się gotują, to zdaje się wątpliwości nie ulegać." "Namiętne manifesty kanclerza Hitlera, - zachwycał się jezuita Kosibowicz - płomienne występy jego podkomendnych, Goebbelsa czy Rosenberga, wspólny chór niemieckiej prasy, tworzą w świecie przekonanie, iż krystalizacyjna oś antykomunistycznego frontu biegnie dziś przede wszystkim przez Berlin". Tenże "Przegląd Powszechny" w grudniowym numerze pieje ku chwale faszyzmu: "W istocie rzeczy tak zwany faszyzm jest tym zabiegiem leczniczym, który narody, wiedzione instynktem samozachowawczym, zastosują przeciwko zarazie komunizmu.

    Pius XII był poinformowany przez Hitlera o terminie napaści na Polskę już - jak niektórzy twierdzą - w roku 1938. Co prawda ostatecznym celem ekspansji niemieckiej był ZSRR, ale wpierw należało powalić Polskę. Kler nie zajął jednoznacznej postawy wobec zaistniałej sytuacji we wrześniu 1939r. Co bardziej znamienne, Pius XII zreorganizował administrację kościelną na terenach Polski pod potrzeby agresora już w listopadzie 1939 r. zrywając w ten sposób zapisy zawarte w konkordacie z II RP. Skala zachowań rzymskiego duchowieństwa wahała się między udziałem w walce z okupantem, aż do jawnego wysługiwania się hitlerowcom, nie wyłączając zdrady.

    Sporo bardzo pouczających rzeczy, dotyczących między innymi III Rzeszy i jej wodza Adolfa Hitlera można wywieść z opublikowanych złotych myśli wielkiego prymasa 1000-lecia:

    1. „Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację”.

    2. „Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich (...) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. Jego przeobrażenie może się dokonać tylko na drodze religijnej – przez szczere, bezinteresowne przyjęcie chrześcijaństwa”.

    3. „Hitler jest doskonałym znawcą psychologii tłumu i twórcą nowej, genialnej taktyki”.

    4. : „Dzisiejsza III Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie ludzkości. Niemcy stały się obok Włoch rzecznikiem ideologii o zasięgu ogólnoludzkim”

    5. „Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec”.

    6. „Dzisiejsza Trzecia Rzesza reprezentuje nie tylko określony system polityczny. Podejmuje ona tytaniczną próbę urzeczywistnienia wielkich idei, mających przynieść odrodzenie ludzkości
    (...) Dzięki swej antykomunistycznej postawie niemiecki narodowy socjalizm przyczynił się do tego, aby położyć tamę zagrożeniu Europy przez bolszewizm. W tym względzie ma zasługi dla całej
    ludzkości.”

    7. „III Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkich idei, które mają przynieść odrodzenie ludzkości (...) Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera (...) jest twórcą nowej, genialnej taktyki”

    Wszyscy z seminarium Duchownego we Włocławku zginęli w obozie w Dachau... oprócz autora tych myśli publikowanych w miesięczniku włocławskiego "Ateneum Kapłańskiego". Dlaczego?

    Jeszcze bohaterska Warszawa broniła się, a już 13 września 1939 r., biskup śląski, Stanisław Adamski, wydaje do swoich parafian odezwę w języku niemieckim: "Mili chrześcijanie! Współpracujcie uczciwie z władzami niemieckimi. Dopilnujcie jak dobrzy chrześcijanie i obywatele wszystkich ustaw i rozporządzeń niemieckich władz wojskowych i cywilnych. Zajmijcie się spokojnie waszą pracą domową. Ufajcie bezwzględnie organom mianowanym w waszej gminie przez władze niemieckie." Aby Niemcy docenili jego gorliwość, Adamski znosi liturgię, kazania oraz śpiewy w języku polskim, i nawołuje do podpisywania volkslisty.
    Podobną postawę przyjął biskup ordynariusz kielecki, Czesław Kaczmarek. "Wzywam was, - nawoływał wiernych - abyście okazali się posłuszni względem władz administracyjnych we wszystkim, co się nie sprzeciwia sumieniu katolickiemu." W liście z maja 1940 r. ostrzegał: "W społeczeństwie musi być ład i porządek. Nie wolno nam nakłaniać ucha na podszepty podejrzanych ludzi, gdyby usiłowali
    wciągnąć społeczeństwo nasze, zwłaszcza młodzież, do nieobliczalnej konspiracyjnej akcji." Niedługo po ogłoszeniu tych "patriotycznych" listów, biskupi Kaczmarek, Lorek i Kubina, złożyli wizytę na Wawelu, Hansowi Frankowi. Za swoje "zasługi" dla hitlerowców, Kaczmarek był sądzony po wojnie i skazany na kilkuletnią karę więzienia. W roku 1953 zeznał przed Sądem wojskowym: "..moje listy pasterskie, te z końca 1939 r., i następne (..) wzywały do pracy fizycznej, do uległości względem zarządzeń władz okupacyjnych. Wskazania te niewątpliwie pomagały Niemcom." Z jego dalszych wyjaśnień wynika, że postępował zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej. Sandomierski biskup, Jan Lorek nie tylko nawoływał do posłuszeństwa wobec okupanta, ale apelował do wiernych, aby zgłaszali się na roboty do Rzeszy.
    Siedlecki hierarcha, bp Sokołowski zawieszał w czynnościach kapłańskich tych księży, którzy w jego ocenie mało z siebie dawali w służbie okupantowi."

    Mówienie o polskich księżach jako o patriotach nie jest do końca uprawnione. Ciekawy jestem, dla ilu procent ówczesnego kleru zniszczenie sowieckiego komunizmu po trupach Polski było ważniejsze niż niepodległość tego kraju? Jest to również prstryczek w nos zapatrzonych w księzy narodowców.

    Piusowi XII (zwanemu stronnikiem Hitlera) bez reszty wysługiwał się kardynał Stefan Wyszyński. I dlatego tuż przed pierwszymi po wojnie wyborami do sejmu, orędzie episkopatu Polski, utrzymane w duchu oczekiwań Watykanu, wystosowane 10 września 1946 r. z Jasnej Góry do wiernych, kończyło się słowami: "A jeśliby kto nie był posłuszny słowu naszemu w tym liście, tego sobie zaznaczcie".

    Rozumiem, że o tych oczywistych sprawach w zagubionych leśnych odstępach było i nadal jest głucho. Znacznie wygodniej jest wciskać kit w rodzaju:

    "Wolno jest kłamać ludziom, nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo przyniosło owoce". (św. Hieronim)

    --
    Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
    (Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)
  • n4eu 05.04.13, 15:28
    A czemuz to przemilczales Stalina i jego zbrodnicza role w II wojnie swiatowej. Z racji Twoich czerwonych korzeni wolisz nie tykac tego czerwonego bydlaka? :D :D :D
    Wiem ze zaraz bedziesz tumanie udowadnial ze Pius XI to wiekszy gnoj niz socjalista Stalin no ale o tym pisalem w poscie wyzej :D :D :D :D
  • edico 05.04.13, 19:07
    Jak każdy popaprany religiant skażony jesteś swoją wiarą w jedynie słuszną rację. Przypominam po raz n-ty, że zarówno Stalin jak i Hitler łącznie z Leninem wychowywani byli w duchu chrześcijańskim podnosząc swoje kwalifikacje światopoglądowe także w szkołach kościelnych reprezentowanych generalnie przez linię polityki Watykanu, a w tym wypadku także przez Piusa XII. Dzisiaj nie Stalin czy Hitler zamiata swoje ogólnoświatowe brudy pod dywan. Ta patologia jedynie słusznej racji prezentowanego poglądu wyeliminowała w tobie nie tylko możliwość korzystania z własnego rozumu, ale także wszelkich znamion człowieka mającego coś wspólnego z kindersztubą czy kulturą. Spadaj więc do swego chutoru moherowych elektrowni nieszczęsny popaprańcu.
    www.youtube.com/watch?v=RQFeo1MEISI
    --
    Niepotrzebne prawa osłabiają te, które są niezbędne.
    (Montesquieu)
  • n4eu 05.04.13, 19:53
    Skoro tak ograniczony przymule musze Cie z przykroscia poinformowac ze nawet Twoj ukochany socjalizm ma katolickie korzenie. Dlatego na drugi raz zanim napiszesz cos o jakimkolwiek "podlozu" puknij sie w swoja pusta glowke ze 3 razy bo wychodzi na to ze nawet Ty sam jak i Twoj przydupas -polmozg privus macie podloze de facto katolickie :D:D
  • Gość: mix IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.13, 04:14
    Jeżeli już z taką miłością i sentymentem tak chętnie przyglądasz się stalinizmowi, to przynajmniej rób to chociaż raz uważnie starając się poznać mechanizmy jego funkcjonowania. Wtedy być może zauważysz, że są one niemal identyczne z mechanizmami funkcjonowania wszystkich religii, także tej katolickiej. Mit jest tylko mitem, a korzystali i korzystają z niego tylko ci, którzy ten mit utrzymują, m.in. także papieże. Trzymanie za morde ciemnoty nie raz sprawdzało się w historii wspominając chociaż by powszechnie znany Egipt i igraszki ze słońcem jako niewątpliwej przecież kary boskiej za przeciwstawianie się klerowi. W Europie po upadku Cesarstwa Rzymskiego opłacało się podnieść status państwa do państwa chrześcijańskiego nie ze względu na jakieś objawienie, ale z uwagi na zwykłe bezpieczeństwo życia i egzystencji. W przeciwnym wypadku jacyś kolejni krzyżowcy dokonali by tego tego chrztu po swojemu, czyli ogniem i mieczem, tak jak to zrobili z Prusami.
    Słowem - przedstawiasz swoisty tu ament i lament oczadzonego mitami pajaca.
  • n4eu 06.04.13, 07:19
    Nastepny niekumaty lewak :D
    KAzdy myslacy czlowiek wie ze socjalizm i religia katolicka to forma oglupiania narodu o wspolnch mechanizmach funkcjonowania. Pozostaje jednak kwesita podstawowa czyli kwestia wyboru.
    W XXI w w Polsce masz wybor. Nie musisz lazic do kosciola czy swietowac wielkiejnocy, i nikt Ci nic nie zrobi.
    Natomiast nie masz wyboru w kwestii socjalizmu. Masz psi obowiazek placic ogromne podatki na tzw. spoleczna sprawiedliwosc. Musisz doplacac 3 zl do benzyny ktora kosztuje 2 zl musisz placic na sluzbe zdrowia ktora dziala tak jak dziala, musisz placic 1/3 pensji na ZUS choc kazdy nawet tow. Pawlak wie ze juz niedlugo emerytury beda glodowe o ile w ogole beda, musisz balansowac miedzy gaszczem chorych przepisow bo inaczej urzedasy Cie zniszcza itd itd itd.
    Wiem wiem - Ciebie rajcuje przepisowa biegunka i placenie podatkow i im one wieksze tym lepiej sie czujesz :D:D:D:D
    Za to dostajesz goraczki gdy widzisz dwie dechy wiszace w sejmie.
    Oczywiscie masz do tego prawo jest to Twoj wybor i swiadczy o Tobie.
    Ja mam odwrotnie dwie dechy mam gdzis natomiast tysiace regulacji i kosmiczne podatki przeszkadzaja mi strasznie.
    I to tez swiadczy o mnie :P

  • Gość: mix IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.13, 12:46
    Poczytaj trochę o nazizmie, bo chyba ci się kryteria haseł zlasowały jak gaszone wapno. Nie ma żadnego naukowego uzasadnienia dalszego uznawania jakichkolwiek religii, jako coś z goła normalnego. Jest to nienormalne i w społeczeństwie cywilizowanym powinna być zakazana każda zbiorowa indoktrynacja. O ile można się zgodzić na obecność religii w domach, to na pewno nie na pewno nie na ulicach czy kościołach atakujących okolicę dzwonami i megafonami.
  • n4eu 06.04.13, 19:08
    a wmawianie ludziom ze trzeba placic ogromne podatki a w zamian za to uczciwi politycy sie Toba zaopiekuja to przypadkiem nie jest indoktrynacja? :D
    Moim zdaniem oszukiwanie ludzi powinno byc karane i jak ktos mowil ze powinno sie placic na OFE a w zamian sie dostanie wczasy pod palmami a po 15 latach sie okazuje ze emeryturki z ofe bedzie gora 100 zl to co to jest lewacki oszuscie jak nie wciskanie ciemnoty?
    Zaloze sie ze tez wybrales drugi filar i zostales zrobiony w balona przez socjalistow i co nie przeszkadza Ci to? :D:D


  • edico 06.04.13, 09:11
    Pal czy krzyż, to jest tylko jedno niedomówienie interpretacyjne. A takich przyjetych na wiarę jest znacznie więcej. Do dzisiaj nie wiadomo kiedy się właściwie urodził Jezus i rozbieżności datowania sięgają paru lat. A że 25 grudnia a nie pod koniec września? Można to złożyć zarówno na karb urozmaicenia przydługich długich nocy zimowych jak i znacznie wcześniej obchodzonym świętem przesilenia zimowego. W końcu dla samego faktu ma to niewielkie znaczenie. Znacznie gorzej wygląda sprawa samego ukrzyżowania, którego świadkami miało być bardzo wielu obserwatorów. Porównując cztery ewangelijne opisy ukrzyżowania można stwierdzić, że nie zgadzają się z sobą podawane ani dni, ani godziny. Ewangelista Jan datuje śmierć Jezusa na dnia 14 nisan. Z kolei Marek, Mateusz i Łukasz twierdzą, że był to 15 nisana. Według Jana piątek kiedy ukrzyżowano Jezusa był w przeddzień Paschy i szabatu, według synoptyków piątek był już dniem Paschy, natomiast sobota miała być dniem szabatu. Oznaczać to może nie mniej ani więcej, że Jeshua został ukrzyżowany w czwartek. Daty rocznej nie podaje żaden z nich, nawet Łukasz, który narodziny Jezusa i początek działalności Jana Chrzciciela sygnuje we wręcz pompatyczne szaty dat. Ponadto Jan utrzymuje, że winnymi za śmierć Jezusa są Żydzi. Zachodzi tu jednak sprzeczność ze stanem faktycznym. Otóż w czasie, w którym kiedy ewangelista pisał swój koronny tekst, Sanhedryn takiej prerogatywy mieć nie mógł, gdyż było to już po powstaniu żydowskim (66-70) i zburzeniu Świątyni. W czasach Jezusa Sanhedryn posiadał jednak możliwość skazania na śmierć przez ukamienowanie tego kto złamał Prawo. Ewangelia wg św. Jana 8:58 jest tego kolejnym przykładem wątpliwości. Jezus ogłosił: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, ja jestem”. I znów w odpowiedzi Żydzi zaczęli podnosić kamienie by ukamienować Jezusa (Jana 8:59). Czemu Żydzi chcieliby znów ukamienować Jezusa, gdyby nie powiedział czegoś, co po raz kolejny wydało im się bluźnierstwem, mianowicie uznaniem się za Boga? Jeżeli do tego wszystkiego doda się funkcjonujące szczegółowe opisy drogi krzyżowej, zdumienie narasta coraz bardziej. Who is who? Kto z ewangelistów pisał prawdę i kto tę prawdę nieustannie poprawia?

    --
    Jeśli mijasz się z prawdą, to przynajmniej się jej ukłoń. (Karol Kord)
  • privus 08.04.13, 22:20
    kult jednostki w organizacjach totalitarnych religijnych od kultu jednostki w organizacjach nie religijnych? Przymus i sankcje w obydwu systemach są co najmniej porównywalne ze wskazaniem głównie na znaną nam 2000-tysiącletnią tradycję religijną. W obu systemach - prosty lud traktowany jest jak niewolnicy, a urzędnikom organizacji daje się nadzwyczajne przywileje, które są i były tak samo nadużywane (np. mieszkanie w "pałacach", pełne hipokryzji łamanie zasad systemu, funkcjonowanie ponad prawem, które "władców" i ich plenipotentów nie dotyczy...). W obydwu systemach realizowane jest świadome pozbawienie wiedzy o wszelkich kierunkach przeciwnych w stosunku promowanych promowanych przez siebie. Represje dotykają wszystkich bez względu na ich stosunek do obowiązującego reżimu. W obydwu systemach zawsze istniał jakiś wróg zewnętrzny jako skuteczny straszak na poddanych. Są to tylko niektóre podobieństwa z całej litanii, których nie jesteś w stanie dostrzec buszmenie w drodze do swego wodopoju.

    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • Gość: ? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.04.13, 18:12
    n4eu napisał:
    > Szlag trafia tych dwoch pacanow

    Jakich dwóch? Przecież edico, privus (i jeszcze kilka nicków) to jest ta sama osoba.
  • privus 06.04.13, 14:09
    www.lapresse.it/cronaca/pasqua-animalisti-a-san-pietro-basta-strage-agnelli-non-e-cristiano-1.304447
    W swobodnym tłumaczeniu brzmi to mniej więcej tak:

    "Papież wzywa ludzi do powstrzymania się od jedzenia jagniąt i kóz "niemowląt" na Wielkanoc i o wybranie zamiast tego dań wegetariańskich. To okrutne, co dzieje się ze zwierzętami, bo umiera ponad 250.000 "dzieci zwierząt" jednego dnia. Wiele z nich nie jest starszych niż 30 -40 dni. Zostają zabrane matce i zabite. Człowiek powinien szanować stworzenia i mówić, że zabijanie i zjadanie baranków nie ma nic wspólnego z Wielkanocą, religią chrześcijańską. Baranek symbolizuje na ramionach pasterza uratowaną duszę Chrystusa! Taki brutalny akt nie ma nic wspólnego z obchodami zmartwychwstania. I nie ma miejsca na tym świecie, surowym i brutalnym."

    A Ty co jadłeś, że tak Cię jeszcze trzyma w delirce :)

    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • privus 08.04.13, 23:15
    to niewygodna prawda.
  • edico 19.04.13, 15:50
    Jorge Mario Bergoglio Bergoglio, jako zwierzchnik argentyńskiego Kościoła, walczył z rządami małżeństwa Kirchnerów oraz zeznawał jako świadek w procesach dotyczących roli Kościoła podczas dyktatury wojskowej z lat 1976-1983, którego rola w tym okresie do dzisiaj jest niezbyt jasna:
    1. Memo ministra za czasow Junty, w którym min. Anselmo Orcoyen wymienia nazwisko Bergoglio jako informanta.
    2. Pisemne zeznania świadków i ofiar.
    (źródło: Daily Mail 16.3.13)
    www.dailymail.co.uk/news/article-2294580/Special-report-The-damning-documents-new-Pope-DID-betray-tortured-priests-junta.html
    Ostatni raz prezydent Argentyny Cristiny Fernandez de Kirchner spotkała się z arcybiskupem Buenos Aires prawie trzy lata temu. Kulminacją sporu z Cristiną była dyskusja na temat legalizacji małżeństw homoseksualnych. Bergoglio, choć uważany jest za otwartego na dialog i umiarkowanie konserwatywnego duchownego, otwarcie sprzeciwiał się projektowi ustawy w tej sprawie i wszelkimi sposobami próbował powstrzymać jej przyjęcie. Mobilizował księży w obronie jedności rodziny i organizował czuwania przed parlamentem. "Nie bądźmy naiwni: tu nie chodzi tylko o czystą bitwę polityczną, to próba zniszczenie Boskiego planu" - napisał duchowny dzień przed przyjęciem przez Kongres projektu ustawy. Czy naszego prezydenta stać by było na taki sprzeciw wobec organizowanego dyktatu?
    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/prezydent-argentyny-rozczarowana-wyborem-papieza-pech,311915.html

    --
    To zdumiewające, że bogactwo ludzi kościoła wzięło swój początek od zasady ubóstwa.
    (Montesquieu)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.