IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.04.05, 22:04
Tu cichosza, tam cichosza
Nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza...
Już prawie nie zima
Nie ma Słowackiego i nie ma Tuwima...
Już prawie nie śnieży
Nie ma kosmonautów i nie ma papieży...

To lekka trawestacja znanego i świetnego kawałka Grzegorza Turnaua (gdyby
ktoś nie wiedział).
Obserwuj wątek
      • rita100 Re: Cichosza 08.04.05, 22:17
        Juliusz Słowacki, 1848.

        Pośród niesnasek Pan Bóg uderza
        W ogromny dzwon,
        Dla słowiańskiego oto papieża
        Otworzył tron.

        Ten przed mieczami tak nie uciecze
        Jako ten Włoch,
        On śmiało, jak Bóg, pójdzie na miecze;
        Świat mu to proch!

        Twarz jego, słowem rozpromieniona,
        Lampa dla sług,
        Za nim rosnące pójdą plemiona
        W światło, gdzie Bóg.

        Na jego pacierz i rozkazanie
        Nie tylko lud
        Jeśli rozkaże, to słońce stanie,
        Bo moc to cud!

        On się już zbliża rozdawca nowy
        Globowych sił:
        Cofnie się w żyłach pod jego słowy
        Krew naszych żył;

        W sercach się zacznie światłości bożej
        Strumienny ruch,
        Co myśl pomyśli przezeń, to stworzy,
        Bo moc to duch.

        A trzeba mocy, byśmy ten pański
        Dźwignęli świat:
        Więc oto idzie papież słowiański,
        Ludowy brat;

        Oto już leje balsamy świata
        Do naszych łon,
        A chór aniołów kwiatem umiata
        Dla niego tron.

        On rozda miłość, jak dziś mocarze
        Rozdają broń,
        Sakramentalną moc on pokaże,
        Świat wziąwszy w dłoń;

        Gołąb mu słowa w hymnie wyleci,
        Poniesie wieść,
        Nowinę słodką, że duch już świeci
        I ma swą cześć;

        Niebo się nad nim piękne otworzy
        Z obojga stron,
        Bo on na świecie stanął i tworzy
        I świat, i tron.

        On przez narody uczyni bratnie,
        Wydawszy głos,
        Że duchy pójdą w cele ostatnie
        Przez ofiar stos;

        Moc mu pomoże sakramentalna
        Narodów stu,
        Moc ta przez duchy będzie widzialna
        Przed trumną tu.

        Takiego ducha wkrótce ujrzycie
        Cień, potem twarz:
        Wszelką z ran świata wyrzuci zgniłość,
        Robactwo, gad,

        Zdrowie przyniesie, rozpali miłość
        I zbawi świat;
        Wnętrze kościołów on powymiata,
        Oczyści sień,
        Boga pokaże w twórczości świata,
        Jasno jak dzień.

        brzoza, jd - czy znacie ten wiersz, popatrzcie na rok i co o nim sądzicie ?
          • rita100 Re: Cichosza 09.04.05, 19:31
            jd-chodzi tu o słynny temat czy życie jest snem. Do tego nawiązałam. Bo wszyscy
            co odchodzą i te sytuacje, które już nigdy nie powrócą wydają się jakby to
            wszystko było takim snem. Ale cichosza.
            Czy słyszałeś coś o czasopiśmie Rita Baum ? Właśnie kupiłam to empiku w Rynku
            Głownym. Jest to grube czasopismo , chyba kwartalnik liczące 134 strony,
            ciekawe ale bardzo trudne. Wydawane we Wrocławiu.
            Z wiadomych przyczyn wpadłmi w rękę i momentalnie go kupiłam. A jak czytałam
            rite w sieci to byłam zaskoczona. Szkoda , że nic z tego nie rozumię.
            W ogóle nie wiem kto to jest ta Rita Baum ?
            Wiesz coś o niej ?
            • rita100 Re: Cichosza 10.04.05, 21:35
              bo wiesz o co mi chodzi, o dziwne w nim teksty, które kompletnie nie rozumię
              "Ritą w squat"
              Squat to zwida i konkretna forma krytyki społecznej. Stąd jest on fantomem
              modelem, na którym będziemy realizować zachcianki naszej wyobrażni i wymyślne ,
              finezyjne pragnienia.
              I jest fantomem, złudą, przewidzeniem, snem. Dlatego Rita, fantom kobiety-
              tekstu, mimo swych dandysowskich gustów, ma szansę mocno przyrosnąć do
              zaniedbanej ściany pustostanu.

              Co to są dantysowskie gusta ?
              Jutro bedzie zielono wokoło, pada deszcz wiosenny.
                  • rita100 Re: Cichosza 11.04.05, 19:51
                    No nic, to jednak nie takie proste. W googlach już szukałam i oprócz casopisma
                    nic nie ma, więc zostaje to tajemnicą. Nigdy nie przypuszczałam, że mogę czytać
                    coś czego nie rozumię i w języku polskim, kompletnie nie wiem o czym tam piszą
                    i jaki mają cel w tym. Wogole się nie mogę dowiedziec kto to ta Rita Braum.
                    Musi być to coś skomplikowanego i coś na inne mózgi :)
                    Już sie tym nie przejmuje, to nie są klopoty.
                    Widziałam teraz pięknie zachodzace słońce z fioletowym niebem, co za urok ,
                    doprawdy niepowtarzalny.
                    Jak tam Warszawia - da się lubić ? ;)))
                    Tęsknisz do znanej nam przyrody ?
                    Czuć już ten powiew wiatru, chyba szykujesz się na coroczny połów ryb.
                      • brzoza Re: Cichosza 12.04.05, 19:53
                        Ja tam lubie Warszawę tylko czasami.
                        Teraz na ten przykład ją lubie, bo nareszcie została otwarta stacja metra na
                        pl. Wilsona, co dla mnie jest niezwykłej wagi wydarzeniem (zamiast z Bielan na
                        Grochów do ojca do szpitala jechac półtorej godziny, to przy dobrych
                        połączeniach i odrobinie szcęscia trase w jedna strone pokonam w niewiele ponad
                        godzine - oszczędzam prawie 30 minut).
                        Poza tym jeśli lubic Warszawe, to własnie teraz, bo nie chodzi się w sniegowym,
                        nomożliwym do sprzątniecia błocie na chodnikach, i nie roztapia w
                        zwielokrotnionym przez mury i smród spalin letnim upale. Teraz jest fajnie, gdy
                        wszystko budzi sie do zycia, co zielone rosnie na potęge, a świeżość powietrza
                        przyrównywalna jest do chłodnej wody gazowanej, która przedkładam nad
                        niegazowaną.
                        A w ogóle to marudzę, wiem, ale czasami człowiek musi, bo inaczej sie udusi.
                        tez wiadomo.
                        jd - mieścimy sie juz pod nowym adresem (chyba Ci juz mówiłam), ale mamy tez
                        nowy zarząd, nowe porzadki, mnóóóstwo nowych ludzi (krewni i znajomi krolika)
                        jedna nowa redakcję i mase pomysłow na razie. Do najbliższych wyborów będą te
                        pomysły, zobaczymy co bedzie jak sie zmieni minister. I masz pozdrowienia od
                        Basi, Teresy i w ogóle dziewczyn, które Cię uwielbiają (ja sie pytam - za
                        co???)
                        rita - czy juz zaczęłas jakies siewy wiosenne w swoim ogrodzie? I czy twoja
                        mniejsza córcia dalej spogląda w kierunku Szczecina?

                        --
                        jakby co, jestem też:
                        spinkaa:-)
                      • rita100 Re: Cichosza 12.04.05, 19:54

                        joj, co dziś słyszałam w trójce radiowej, zachętę do gry w tenisa, jakie
                        cieplutkie. Mówił Maciej Orłoś - mówił, że tęskini aby wzrok utkwić w żółtej
                        piłeczce i nie myśleć o niczym, bo tylko w tenisie to potrafi. Że w tym
                        momencie znajduje się w innym świecie. Kto jak kto, ale ja dokładnie go
                        zrozumiałam i poczułam się tak samo.
                        Byłam na kortach w Wieliczce lecz jeszcze nie są zrobione. Na tenis jesteśmy z
                        pauliną napalone i nie tylko jeszcze i Samprasik chce jechać. Być może
                        niedziele będziemy mieć tenisowe. Marze o tym.
                        Wiesz, że i mnie też się podoba Pałac Kultury i Dworzec ale pamiętam też obok
                        Dworca takie Domy Centrum. Były one bardzo popularne i czasmi to taką wycieczkę
                        sobie robiłam zakupową. Specjalnie jechałam do tych Domów Centrów, które w
                        owych czasach były dobrze zaopatrzone, we wszystkie modne ciuchy.
                        No tak, na ryby jeszcze czas , daj im trochę podrosnąć, niech wagi nabiorą.
                        Będzie szansa, że przywieziesz żonie taaaaaaaaką rybę ;)
                        • rita100 Re: Cichosza 12.04.05, 20:03
                          brzoza, nalozylismy się
                          tak, tak czynie wiosenne zakupy roslin - teraz wsadziłam cudowna wisnie
                          kolumnową, jest taka wąska i kwitnie cudownie, cała w kwiatach jest. Posadzilam
                          w takim miejscu, gdzie sie wysiaduje, by ja mieć cały czas na oku. Niestey taka
                          sosenka , kosodrzewina mi wysycha, to już druga.
                            • rita100 Re: Cichosza 12.04.05, 21:00
                              ha, ha poczekamy i może sie doczekamy zwycięstwa Maszy we Francji, chyba czas
                              na Francję, będzie ciekawie.
                              Co do Turnau, to jakoś mi nie podchodzi, może jego jedna piosenka, a tak reszta
                              to taka bardziej trudna. Teraz często nadają piosenkę o Krakowie, bardzo piękną
                              coś tak brzmi:
                              Kraków hejnał gra, tak wita mnie
                              Widze Cię - tak wiem..... coś takiego, ale fajna piosenka
                              może znajdę jej slowa
                                • rita100 Re: Cichosza 13.04.05, 19:47
                                  Turnau ma piekne slowa piosenek, tylko trudno wpadają w ucho.
                                  Ale dziś piękna pogoda i piekny zachód słońca, zaczyna zachodzić o tej porze
                                  wzdłuż ulicy, to ślicznie wygląda.
                                  Wreszcie rozłożyłam pod sklepem stolik z krzesełkiem z kawusią i mnóstwem
                                  czasopism, które sortuję, by nie było bałaganu. A co Wy robicie ze swoimi
                                  gazetami ?
                                  Cisza wokolo i jak nigdy słychać tylko śpiew ptaków, jak one się nawołują
                                  głosno, a echo niesie, niesie...
                                  Wracając do Warszawy - to nie mogę powiedzieć, podoba mi się architektura
                                  radziecka, bardziej niż polska. Ich budownictwo było masywne i odmienne,
                                  swoiste w swoim rodzaju. O Nowej Hucie zastanawiają się czy nie zaliczyć tego
                                  budownictwa to zabytków i zrobić zabytkowy obiekt. Jestem całkowicie za.
                                  Ale poronionym pomysłem jest zmienienie nazw gór Rysów na Góry JPII.
                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.05, 20:31
                                    Boję się też pomysłu w rodzaju Plaża Miejska im. JP II, albo Jezioro Długie im.
                                    JP II.
                                    Ja gazety układam co jakiś czas w zgrabną stertę, pięknie to związuję i wynoszę
                                    pod śmietnik, i tam w ciągu paru minut zjawiają się stali bywalcy, którzy
                                    wiedzą co z tym zrobić, by mieć parę groszy.
                                    • rita100 Re: Cichosza 13.04.05, 21:24
                                      a kolorowe też ?
                                      Ja również poszłam z moda i swoją ścieżkę w ogrodzie nazwałam tym imieniem.
                                      Wybrałam oczywiście najładniejszą z kafelek otoczona kamieniami i kwiatami.
                                      • rita100 Re: Cichosza 14.04.05, 19:23
                                        nic się takiego nie dzieje , co mogłabym sobie klikać , prócz tego, że idzie
                                        ogromna chmura , chyba deszczowa lub burzowa. Ludzie osłabieni, bo powietrze
                                        się kisi, czyli jest cięzkie. Ale deszcz nam potrzebny. Tak jak mówiliśmy z
                                        dnia na dzień wszystko się zieleni, to jest ta pora , która tak szybko
                                        przemija :)Fajnie jest.
                                            • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.04.05, 21:25
                                              Ja - mimo sympatii anarchistycznych - jakoś nie mam serca do graffiti. Pewnie
                                              dlatego, że w Warszawie każdy skrawek na który da sie szybko rzucic trochę
                                              farby, ma tę farbę. Także nowiutkie tynki. A z kolei takie ucywilizowane i
                                              słuszne graffiti wygląda na zdradę idei graficiarskiej.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 14.04.05, 21:50
                                                    jd- przestań marudzić, to jednak robi wrażenie, chocby nawet było komercyjne,
                                                    trzeba mlodzież docenić. Tymbardziej , że matura jest taka okropna :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 14.04.05, 21:57
                                                    wracając do Turnaua to jeszcze ta piosenka jest fajna

                                                    Między ciszą a ciszą
                                                    sprawy się kołyszą
                                                    i idą
                                                    i płyną
                                                    póki nie przeminą
                                                    każdy swoje sprawy
                                                    trochę dla zabawy
                                                    popycha przed siebie
                                                    po zielonym niebie
                                                    a ja leżę i leżę i leżę
                                                    i nikomu nie ufam
                                                    i nikomu nie wierzę
                                                    a ja czekam i czekam i czekam
                                                    ciszę wplatam we włosy
                                                    i na palce nawlekam
                                                    na palce nawlekam
                                                    między ciszą a ciszą
                                                    sprawy się kołyszą
                                                    czasem trwają bez ruchu
                                                    klepią się po brzuchu
                                                    ale czasem i one
                                                    lecą jak szalone
                                                    wystrzelają w przestworza
                                                    i spadają do morza
                                                    a ja leżę i leżę i leżę ...
                                                    między ciszą a ciszą
                                                    sprawy się kołyszą
                                                    sprawy martwe i żywe
                                                    nie do końca prawdziwe
                                                    między ciszą a ciszą
                                                    sprawy się kołyszą
                                                    i idą
                                                    i płyną
                                                    póki nie przeminą
                                                  • rita100 Re: Cichosza 15.04.05, 20:25
                                                    Doszukałam się piosenek Turnaua i słowa tych piosenek są bardzo przyjemne. Czy
                                                    zauważyłeś jakie jest wielkie bum by wszysko mialo imię JPII, pomysł nazwania
                                                    gór Rysów również Jego imieniem to śmieszne jak pomysł nazwania Pałacu Kultury
                                                    w Warszawie też. Wszystko teraz będzie miało jedno imie.
                                                    Wiesz, że w Warszawie będzie turniej tenisowy kobiet -od 23 kwietnia do 1 maja.
                                                    Nie wiesz jakie gwiazdy będa ?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 15.04.05, 20:52
                                                    właśnie, choć kto wie, może stadion w Warszawie, bo budują, tylko sie kłócą
                                                    który budować czy Legii czy ten narodowy.
                                                    Ponoć już bilety sprzedają na tenis. Szkoda, że nie ma Maszy, widocznie jej
                                                    menager nie zdecydował - mała publika jest w Polsce. Zobaczymy, czy w ogóle
                                                    bedą Rosjanki , a bez nich turniej dużo traci.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 16.04.05, 19:44
                                                    Ależ dziś mamy wspanialą pogodę. Pierwsze koszenie trawy już odbyłam, wszystko
                                                    przygotowane w ogrodzie i tak sobie pomyślałam, że jak zaczną sie schodzić
                                                    goście na grilla to tenis niedzielny będzie dalej marzeniem. Co tu zrobić,
                                                    muszę koniecznie sobie jakoś to ułożyć.
                                                    A tą stronkę przysłał mi portal onet.pl - ponieważ jest sponsorem medialnym.
                                                    Dobry ten portal. Już patrzyłam, będą na bieżąco zamieszczane wyniki, bedzie
                                                    plan gier poczawszy od eliminacji - wspaniale. W eliminacji startuje 32
                                                    zawodniczki , a tylko cztery zakwalifikuje się do turnieju głownego.
                                                    Żeby takie portale były też z innych waznych turniejów, chodzi o polskie
                                                    portale.
                                                    Pogoda, pogoda - chyba jutro nie bedziecie siedziec w domu, bedzie jakaś
                                                    wyprawa ?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 16.04.05, 21:25
                                                    Wiesz , ja też mam obok sliczny park , bardzo stary i uwielbiam chodzić i
                                                    jezdzić tam na rowerku, ale ostatnio cos odkryłam, coś co zobaczyłam, że
                                                    dawniej dawno, było to miejsce dziedzica z pałacem , z kapilcą z czworakami, z
                                                    łaznią i stajnia z karetami - to wszystko jest tylko już inaczej używane.
                                                    Odkryła to czego nie widziałam wcześniej - koniecznie musze Ci o tym napisać -
                                                    a wszystko to jest na wyciągnięcie ręki.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 17.04.05, 20:45
                                                    Czy mozna sobie zaplanować coś ?
                                                    nie, nie u mnie
                                                    Miałam plan, ale niestety zycie samo sobie ulożylo życie. Więc pierwszy w tym
                                                    roku grill, bardzo ciekawy , czasmi trochę trzeba bylo rozkładać parasole, ale
                                                    fajnie bylo, bo ciepluteko. Pózniej wyjazd na działeczkę teściowej i
                                                    podziwianie roślinek, bylo bardzo milo i zapachowo, ponieważ kwitną hiacenty i
                                                    ogromne drzewo magnolii. Same kwiaty. Można powiedzieć, że niedziela typowo
                                                    zapachowa. Przywieżliśmy trochę hiasentów zerwanych do wazonika, polozyłam je
                                                    na ladzie w kuchni i wyobraz sobie cały blat kuchenny w czarnych robaczkach.
                                                    Wyobrażasz sobie łapanie ich, gniotłam je mokrą szmatkę - och i ach bylo.
                                                    Ale wyobraz sobie, w ziemi u teściowej, patrzę a tu taka wielka dziura -
                                                    zaglądam do nie, a tu jak nie wyleci duzy, czarny bąk i na mnie. Wystraszyłam
                                                    się, bąk zaczął krązyć wokolo tej dziury i znów wleciał. Pewnie ma tam swoje
                                                    gniazdo - gniazdo w ziemi - nigdy jeszcze takiego czegoś nie widziałam. Ciekawe
                                                    jest życie bąków :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 18.04.05, 20:20
                                                    No i, no i........
                                                    jest artykuł w krakowskiej gazecie o inwestorze gdzie dorota z mistrzem zrobiła
                                                    projekt supermarketu z dawnej cegielni. Nie powiem, ho, ho. Są zdjęcia
                                                    wykonanego projektu. Wygląda całkiem , calkiem tymbardziej, że to bardzo stara
                                                    cegielnia i z szacunku do niej jest zaprojektowany odział muzeum cegielni.
                                                    Otwarcie już wkrótce - chyba się wybiorę na zakupy do Myślenic :)

                                                    Doniczkowe kwiaty już posadziłam przed domem, ale zapowiadają arktyczne zimno,
                                                    znów będzie wnoszenie , wynoszenie aż kwiaty z tego zamieszania padną. Tak było
                                                    w tamtym roku, tak je pilęgnowałam, przenosiłam do slońca i nic - zmarnowały
                                                    się na skutek dopieszczania :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 20.04.05, 21:51
                                                    Myslałam , że Niemcy są bardziej protestantami i być może ....... :)
                                                    Ale nie ważne
                                                    Dziś pojechałam po córkę do pracy. Był deszcz, pełno chmur, a tu przed sobą
                                                    widzę na horyzoncie fioletowo-rózowy skrawek nieba. Wiesz jaki to cudowny
                                                    widok, tu deszcz, a tu taki widok. Niesmowite wrażenie i choćbyś nie wiem co,
                                                    to to Cię unosi. Wracając patrzyłam w boczne lusterko by się temu napatrzyć.
                                                    Zawsze niebo jest inne.
                                                    Miałam klopot z Darwinem, nie sprzedalam naleweczki, bo kasę mi przeglądali
                                                    fachowcy, a ten poszedł na Policję z zażaleniem na mnie - okazało sie , że na
                                                    Policji funkcjonariusza ponoć nie było. Jak mi to opowiadał to się uśmiałam z
                                                    tego przywiązania do mnie. Musiałam mu wytłumaczyć, ze w takich chwilach sie
                                                    nie sprzedaje i nic tu Policja nie pomoże :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 21.04.05, 19:32
                                                    za dwa dni turniej
                                                    Już w sobotę zaczynają elimninację, a tu takie zimno, zapowiadają nawet -
                                                    3stopnie. W jaki sposób zdołają przygotować korty, kiedy mróz może ziemię
                                                    rozmiękczyć. Graja przecież na kortach ziemnych.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 21.04.05, 20:53
                                                    zgadzam się z Tobą całkowicie - ale zobaczymy jak przebiegnie jego wizyta w
                                                    Polsce ? Ponoć Blonia w Krakowie będa poszerzać.
                                                    A chcesz iść na eliminację ?
                                                    Może Domachowską trzeba zagrzewać do walki :)
      • rita100 Re: Cichosza 22.04.05, 19:37
        prawda , brzoza, cicho w okolicy, nie tak jak dawniej, kiedy po egzaminie
        pisemnych przychodzili maturzyści na piwo. Niestety w ogóle nie czuć tej matury
        i w ogóle taka cisza , że malo kto wie ,że czas matur, nie widać maturzystów.
        Jakoś smutno bez nich.

        Niestety magnolia teściowej padła, kwiaty są brązowe. Moje doniczkowe
        przetrwały mrożna noc pod folią, teraz znów je okryłam. Dbam o te kwiatki.
        Miałam klienta , trochę na cyku, koniecznie chciał porozmawiać o zyciu, wyżalał
        się , że nie ma z kim rozmawiać , najlepszy jego kolega odszedł.
        • spinkaa Re: Cichosza 23.04.05, 07:41
          Ja juz chyba kiedyś mówiłam, ze przez ten Twoj sklep przewija sie samo zycie i
          to wcale nie to związane wyłącznie z trunkami. Tak to juz jest, ze jedni ludzie
          musza miec swój "kołnierz" do wypłakania, inni zas potrafia życzliwie słuchać,
          a przez to staja sie kims w rodzaju spowiednika i psychoterapeuty. A Ty, Rita,
          potrafisz życzliwie słuchac, słuchac ze zrozumieniem i zawsze garnąc się do
          Ciebie beda jakies przetrącone przez los duszyczki:-)

          Tegoroczne matury to najwieksze nieporozumienie, z jakim przyszło mi się
          zetknąć przez ostanie lata. Najgorsze jest to, ze pewne procesy sa juz
          nieodwracalne, a krzywda wyrządzona młodym ludziom przez bandę edukacyjnych
          oszołomów na trwałe pozostanie w ich zyciu (nie chce mi się tego rozwijac, ale
          pewnie wiecie o co chodzi).

          --
          jakby co, jestem też:
          brzoza:-)
          • rita100 Re: Cichosza 23.04.05, 16:23
            o dzisiejszych maturach , powiem wieczorkiem, teraz lecę gotować.
            Oglądałam mecz siatkarski Olsztyn - Bełchatów - oglądałeś jd ?
            • rita100 Re: Cichosza 23.04.05, 19:42
              Zgadzam się całkowicie z brzozą, matura straciła swój urok, skończyła sie
              odwieczna tradycja matur. Nawet nieaktualna będzie ta wspaniała stara piosenka
              Czerwonych Gitar - Już za rok matura- ona zawsze będzie się kojarzyć z naszymi
              maturami. Najdziwniejsza jest w tej nowej maturze punktacja. Ktoś mi
              powiedział, ża za samą orginalność, pomysł czy inwencję można zdobyć dużo
              punktów i zdać - np. omawiając Chłopów - ubierze sie uczeń jak chlop , weżmie
              kosę i już na wstępie za orginalność będzie miał punkty. Nie daj Boże jak
              będzie omawiał uczeń np.sprawę narkotyków - to też mogę sobie wyobrazić
              orginalność ;) Oczywiście, że piszę nieznając się na sprawie , tylko tak
              ogólnie plotkarsko :)
              Martwi mnie,to , że i uczniowie nie czują matury, martwi mnie to, że nie
              przyjdą do mnie grupowo maturzyści ze swoimi emocjami, że nie będą już tak
              rozmawiać ekscytująco. Ta matura przypomina mi studia indywidualne, co oznacza
              brak jakiegoś scalenia młodzieży - dokładniej -każdy sobie rzepkę skrobie.
              • rita100 Re: Cichosza 23.04.05, 20:30
                Patrzyłam na wyniki eliminacji J&S i zauważyłam , że młodziutka Agnieszka
                Radwańska grała, wprawdzie przegrała, ale w trzech setach po walce. Wiesz, że
                ona pierwsze sukcesy miała reprezentując Wieliczkę, tam zaczynała karierę,
                teraz jest w Krakowie. Obserwuj tą Radwańską, są dwie siostry - mogą coś ugrać
                na turniejach. Jutro Domachowska gra, choć plan meczów jeszcze nie wystawiono.
                • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.05, 21:00
                  Na turniej zamierzam chodzić przed wszystkim właśnie na eliminacje.
                  Współczuję maturzystom, ale mam do tej nowej matury też troche egoistyczne
                  podejście, związane z ogromem kłopotów, które i dla mnie wynikną z tej matury
                  na początku lipca.
                  • rita100 Re: Cichosza 23.04.05, 21:32
                    Ja mam szczęscie, że mnie ta matura już nie interesuje :)
                    Brzozie współczuję oczywiście, ma ją przed sobą :)
                    jd- to znaczy, że jutro zrobisz sobie wycieczkę na korty. U nas pogoda była do
                    dziś dobra, ale zimno i tym zawodniczkom współczuję. Trochę za wcześnie w
                    Polsce jak na turniej tenisowy.
                    Niepokoję się , bo coą księzyca nie widzę ;))))))))
                    Widziałeś w dzienniku paradę przyszłych prezydentów ? - zaczyna się
                    • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.05, 22:42
                      Zdaje się, żę źle wyjaśniłem to, na co będę chodził na turniej. Chodziło mi o
                      niższe rundy turnieju głównego, a więc pewnie najbardziej między poniedziałkiem
                      a środą.
                      Parady prezydentów nie widziałem, ale widzę ją oczami wyobraźni. Nie mam
                      zupełnie serca do lidera rankigów.
                      • spinkaa Re: Cichosza 24.04.05, 11:01
                        Ja nie mam serca do jeszcze kilku innych kandydatów na kandydatów. W tej
                        sytuacji proponuje na prezydenta Kube Wojewódzkiego. Bedzie przynajmniej
                        wesoło.
                        --
                        jakby co, jestem też:
                        brzoza:-)
                          • rita100 Re: Cichosza 24.04.05, 20:57
                            witaj rk - może powiesz swoje wrażenia brzozie(spince) swoje wrażenia, ponieważ
                            jej Daria będzie to przechodzić w przyszłym roku. Mnie ciekawi fakt czy plotka,
                            ze tego roku wszyscy zdadzą maturę , by nie było klopotu.
                            A dziś zrobiliśmy sobie w domu wycieczki rowerowe i nie tylko. Rano jeżdziła
                            paulina na rowerze, po południu ja i zdecydowaliśmy, że musimy kupić drugi
                            rower by razem robić wycieczki.
                            Wiesz co - paulina jeżdzi samochodem , ze mną - będzie jeżdzić, bo jezdzi
                            dobrze - strasznie się ciesze, bo to jednak wygoda zyciowa, trzeba tylko
                            ostroznie. Tak jak widzisz jestem pod wrażeniem.
                            Aha, zapomniałam powiedzieć , że Domachowska gra w głównym turnieju. A jutro,
                            widziałeś w planach gier są deble. To też fajne gry są.
                            • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.05, 08:33
                              Niepokoją mnie małolaty za kierownicą, choć starolaty też mnie niepokoją. W
                              Warszawie - jak wynika z moich obserwacji - trwa istny festiwal i szaleństwo
                              stłuczek. Samochód z wgnięcieniem, urwaniem, zalepieniem to niemal norma.
                              Chyba w środę będę na turnieju.
                              • rita100 Re: Cichosza 25.04.05, 19:54
                                jd- trzeba dorosnąc do kierownia samochodem, trzeba też wyzbyć sie chęci
                                szarżowania, ale nie uciekniemy od techniki. Jednak samochód to wygoda.
                                Ostrożność i jeszcze raz ostrożność.
                                Nie wiem jak u Was, ale Kraków zalany , chodzi o turniej, pewnie się
                                przeciagnie z powodu opadów.
                                Słyszałam ,że będzie transmisja w tv w sobotę i niedzielę.
                                Oglądałam wczoraj film "Dzień Świra" -doskonały film, jaki wymowny , jak
                                przedstawione są sytuacje drastyczne, jakie słownictwo nauczyciela j.polskiego
                                i jaka depresja. Tak właściwie jest z tym wszystkim co nas otacza. Może brdziej
                                to ubarwili i dobrze - niech wreszcie dotrze to do góry, choć czy ja wiem - czy
                                ten problem ich dotyczy. Film mną trochę wstrząsną przed zaśnięciem. Czytałam
                                tylko recenzję, ale w ten sposób jak przedstawili to w filmie to nawet moja
                                wyobraźnia nie zadziałała. Doskonały, doskonały fim życia.
                                Wracając do matury - to dobrze wyjaśniłam Wam zasady.
                                Potwierdziła to Angora gdzie internauci komentowali informację o maturzystce z
                                Wrocławia, która pojawiła się na egzaminie w spodniach od piżamy i kaftanie
                                bezpieczeństwa i tak przebrana opowiadała o motywie szaleństwa w literaturze.
                                Zaczął "Idol" rządzić maturą.
                                Komentarze były równie szalone, bo internauci radzili jak dziewczęta powinny
                                zdawać z języka francuskiego ;)
                                inny podał - motyw prostytucji w średniowieczu w literaturze polskiej ;)
                                Śmieszna sytuacja powstała i śmieszna komisja z Idola. Myślę, że sprawy po
                                maturze bardziej wypłyną.
                                Te matury są jakieś bardziej humorystyczne - nie wiadomo, czy śmiać się czy
                                płakać ;)))
                                    • rita100 Re: Cichosza 27.04.05, 20:24
                                      Naprawdę, świetna pogoda, tego nam właśnie potrzeba - słońca i deszczu.
                                      Widziałam na planie, że wszystko idzie zgodnie z planem, żadnych niespodzianek.
                                      Roztawione zawodniczki wygrywają. Jutro gra Domachowaska, a dziś - jak było ?
                                      Wczoraj rozbiłam sobie okularki, upadły, niechcąco przydeptałam i cięzko mi się
                                      przyzwyczić do innych. Dzis w tak cudowną pogodę, wyniosłam stoliczk,
                                      krzesełko, piękną nową serwetkę - powiedziałam sobie - stoliczku nakryj się i
                                      poszłam zrobić kawę. Stos gazet i paragraf22 przygotowane do czytania. Kawę
                                      przybiosłam gorącą , położyłam na stoliku i tak delikatnie zaczynam ja
                                      degustować z takim smakiem, a tu jak Darwin z narożnika nie wyjdzie, jak mnie
                                      przestraszył i wszystko co przygotowałam poszło na marne. Na szczęście zalane
                                      tylko gazety i garczek w całości tylko bez ucha - wszystko trzeba było sprzatać.
                                      Kiedys Darwin też dał mi robotę , bo nie trafił z naleweczką do kieszeni i
                                      została rozbita na podłodze. Jestem już przyzwyczjona do takich sytuacji, ale
                                      jednak kawy mi żal i garnuszka - a tak fajnie się zanosilo :)
                                        • rita100 Re: Cichosza 28.04.05, 20:11
                                          jd -to świetnie, chodziłeś po kortach, widziałeś te ceglane korty, te
                                          zawieszone siatki, te żółte piłki i oczywiście te piękne nogi. Przepraszam za
                                          złą kolejność, która w/g mnie jest prawidłowa. Powiedz jaka była oprawa. Czy
                                          targi tenisowe się tam odbywają, czy dużo ludzi i jaka atmosfera ? Widzę tylko
                                          na tabeli suche wyniki.
                                          I widze , że Domachowska przegrała, ale w deblu jest w ćwierćfinale co oznacza,
                                          że trochę zielonych będzie miała. Jest w półfinale i mają szansę na finał - to
                                          juz coś.
                                          Skończyłam paragraf22 - i dowiedziałam sie , że taki paragraf nie istnieje, a
                                          każdy sie na niego powołuje :)
                                          • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.05, 20:51
                                            Jest mnóstwo stoisk ze sprzętem, ciuchami sportowymi, pismem Tenis; są grille i
                                            bufety; organizaacja jest wojskowa - ściśle przydzielone sektory i miejsca, i
                                            bezwzględne kontrole przy przejściach, więc tak za wiele pochodzić się nie da.
                                            Najpierw oglądałem mecz Sylwia Farina - Zuzana Ondruszkowa. Zuzana ma ogromnie
                                            długie nogi, jak wszystkie Słowaczaki, przegrała bardzo, ale grała lepiej niż
                                            wynik pokazuje. Potem było Kim Clijsters - Maria (Masza) Kirilenko. Z Maszą
                                            Domachowska gra debla. Masza ma ciut krótsze nogi niż Masza Szarapowa, gra
                                            jeszcze nia tak dobrze, ale cała reszta w stylu Szarapowej. Wiadomo komu
                                            kibicowałem, ale jak to bywa zazwyczaj, moi faworyci przegrywają. Masza
                                            przegrała szybko i łatwo, ale miała przebłyski. A na koniec była Jelena Bowina -
                                            Daniela Hantuchowa. Hantuchowa ma strasznie długie nogi, jak wszystkie
                                            Słowaczki, może nawet trochę za długie. Ze dwa lata temu oglądałem w telewizji
                                            jak upokarzająco wygrała z Martiną Hingis, i przypuszczam, że to ta porażka w
                                            sporej części zadecydowała o rzuceniu sportu przez Hingis. Bowina jest posturą
                                            i grą podobna do Davenport, z tym że jest chudsza i sporo ładniejsza. Mecz był
                                            długi i pasjonujący, a wygrała Rosjanka. Opaliłem sie w sposób rzucajacy się w
                                            oczy, a dziś byłem na wielkiej imprezie ku czci Leszka Kołakowskiego z nim
                                            samym w roli głównej. Na tenis raczej już nie dam rady, zresztą teraz będzie
                                            już za tłoczno i histerycznie.
                                            • rita100 Re: Cichosza 28.04.05, 21:18
                                              Pięknie opowiedziałes fachowo od strony widzenia mężczyzny, nawet bardzo -
                                              trzeba było wziąść ze sobą lornetkę ;)
                                              A co z serwisami dziewcząt, zazwyczaj nie mają asów, a gra polega na
                                              przerzucaniu piłek i biegania za nimi. A czy były przy uderzeniach pewnego
                                              rodzaju głosne okrzyki :)
                                              Czyli turniej z pełną pompą i oprawą godną Wielkich Mistrzostw. Wiem, wiem,
                                              życie sportowe i elitarne tętniło. Cudowny nastrój, wczuwam się całowicie w to.
                                              Piękne, piekne jeszcze raz piękne i piękny sport. Zazdroszczę Ci tej widocznej
                                              atmosfery. Teraz wiem dlaczego męższczyżni chodzą ma mecze tenisistek :)
                                              To nie te czasy kiedy Panowie grali w długich spodniach, a Panie w długich
                                              białych spódnicach.
                                              A z jakiej okazji imprezowaliście z Sz.Panem Kolakowskim ?
                                              Przygotuje sie na mecze przed tv na I programie.
                                              • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.05, 21:26
                                                O Kołakowskim było dziś w dziennikach, a jutro na pewno będzie w prasie, więc
                                                przeczytasz.
                                                Bowina robiła asy, Clijsters też. Dziewczyny stękały na bardzo różne sposoby.
                                                Były też urocze krzyki rozpaczy, gdy coś się okropnie nie udało.
                                                Oczywiście, że miałem lornetkę.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 29.04.05, 19:49
                                                    ha, jeszcze jutro praca i wolne. Oby tylko było słoneczko. Zawsze jakoś spędzę
                                                    czas. Zaczełam czytać nową książkę z kolekcji GW Joseph Conrad - Tajny agent.
                                                    Sam wstęp już mi się podobał, przemawia do człowieka.
                                                    A treść to się okaże. Jak narazie wszystko się zgadza w opisie :)
                                                    "Sklep był mały w ceglanym domku. W dzień drzwi pozostawały otwarte; wieczorem
                                                    były dyskretnie,lecz podejrzanie uchylone. Klienci owi byli to albo bardzo
                                                    mlodzi męższczyżni, którzy snuli się, jakiś czas pod oknem wystawowym, a
                                                    potem szybko wślizgiwali się do wnętrza, albo też ludzie w dojrzałym wieku,
                                                    ale wyglądający przeważnie tak, jakby nie dysponowali pieniędźmi." Tak zaczyna
                                                    się opowieść, może być bardzo, bardzo ciekawa. Kończy się miesiąc i zbytnio
                                                    teraz nie będę miała czasu dalej czytać.
                                                    Ale wiesz co, mam teraz klopot z kobietą, ktora jest chora trochę. Codziennie
                                                    przychodzi do mnie niby po koniak, ale mówi, że nie pije i zaczyna rozmowę o
                                                    niczym i o wszystkim. Zajmuje mi sporo czasu i nie mogę się jej pozbyć. To
                                                    jest bardzo kłopotliwa sytuacja dla mnie i nieprosta. Coś muszę z tym zrobić,
                                                    choć nie mam sposobu.
                                                    Domachowska w deblu też przegrała. Jutro półfinały.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.04.05, 20:21
                                                    Przegrała też Masza Kirilenko.
                                                    Gadulscy często są kłopotliwi, i czesem trochę egoistyczni oraz pozbawieni
                                                    wyczucia sytuacji. Ale nie zawsze. Czego jednak nie da się stwierdzić z góry, i
                                                    w tym cały kłopot.
                                                    Niewykluczne, że zniknę na najbliższe dni.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 29.04.05, 20:32
                                                    Dobrze, znikaj, ja też nad tym myślałam, ze natura i przyroda jest
                                                    najpiękniejsza o tej porze. Całkowicie chcę się zrelaksować. Być może jakieś
                                                    wieczorne spacery. Będę miała gosci.
                                                    Może pojedziecie na działkę w olsztyńskie - choćby doglądnąć czy zwierzęta nie
                                                    narobiły szkód.
                                                    Iedynie Ivanovic zrobiła niespodziankę, wygrywając mecze bedąc nierozstawioną.

                                                  • rita100 Re: Cichosza 01.05.05, 19:12
                                                    I wyjechałam, i wróciłam i ledwo dochodze do siebie. Byłam na wsi, aż za
                                                    Tarnowem u dalszej rodziny. Teściowa prosiłam nie o wycieczkę w stronę swoich
                                                    korzeni. Oczywiście, że z przyjemnością sie zgodziłam. Droga wspaniała, muzyka -
                                                    stare przeboje i pola, pola pola. Droga jest monotonna, prościutka, asfalt
                                                    równiutki tak , że można było włączyć piąty bieg. Jechałam za wspaniałym
                                                    przewodnikiem autobusem. Chciał mnie puścić, zjeźdzał na bok, ale ponieważ
                                                    bardzo dobrze jechał kierowca, bardzo profesjonalnie to pewnie czułam sie za
                                                    nim i nie skorzystałam z okazji. Dojechaliśmy do budynku rodzinnego na wsi.
                                                    Powitania i pierwsze moje kroki był - iść w stronę lasu.
                                                    Wziełam kuzynkę i ruszyłyśmy przed siebie. Najpierw w stronę lasu brzozowego
                                                    gdzie białe kory już z daleka nas wołały. Pogoda cudowna, cieplutko, stąpam po
                                                    trawie, a tu przede mną ogromne iliści kęp szczawiu. Zabrałam sie do zbierania,
                                                    cała reklamówka zebrana. Pózniej patrze , rosną malutkie sosenki i wyciągam
                                                    umiejętnie z korzeniami i pach do reklamówki i już rosną w ogrodzie teściowej.
                                                    Las brzozowy, co tu mowić - wybrałam najbielsze drzewo i wokół niego się
                                                    owijam, kuzynka też - stoimy tak, stoim, a sam głos sie z nas wydowbywa -
                                                    niesamowite rozmowy wywołały te brzozy - chyba z 15 min ciekawych rozmów.
                                                    Patrzymy dalej, a tam rośnie mlody las sosnowy, idziemy ku niemu i wyobraź
                                                    sobie , a tu trzy przepiekne sarenki uciekają przd nami - co za widok. Patrzymy
                                                    dalej, a z innej strony samotna sarna stoi i ucieka w odwrotną stronę.
                                                    Okazuje sie , że ta sarna to jeleń, ponieważ zgubił rogi i to jelen do
                                                    odstrzału ponieważ jest jeleń który zabija młode sarny. Jakaś dziwna natura
                                                    zwierzęca. Nad lasem krążył też jastrząb, po trawie biegały jaszczurki.
                                                    Dostałam ogromny zastrzk prawdziwej natury, czasami aż niespotykanej, bo gdzieś
                                                    dół wykopany przez dzika, to znów lisia jama. Ruch zwierzęcy musi tam panować.
                                                    Świetny widok muszą mieć mieszkańcy. Pola leżą odłogiem, zaniedbane , bo jak
                                                    twierdza rolnicy zwierzęta wszystko zniszczą. Tak wiec przyjechałam do domu
                                                    trochę tym wszystkim oszolomiona , ale warto, warto było ruszyc sie z domu.
                                                    Jutro będę miała szczawiową zupę :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 03.05.05, 19:06
                                                    jd- musze sobie zrobic przerwe w necie
                                                    odezwę się na pewno
                                                    chyba jestem wypalona już :)
                                                    miłego spędzania czas
                                                    ależ dziś miała wycieczkę - pod Zakopane, ale jak widziałam powrót w korkach to
                                                    też zawróciłam
                                                    ale o tym kiedy indziej
                                                    przerwa
    • spinkaa Re: Cichosza 10.05.05, 07:41
      No i co jest z Wami?
      Odpoczęli juz, odreagowali?
      Jak wrócicie, to wam podam super przepis na sałatke
      z "żywego", czyli świeżego, niedziabanego szpinaku.
      REWELACJA!
      Warto wrócic, naprawdę...

      --
      jakby co, jestem też:
      brzoza:-)
      • rita100 Re: Cichosza 10.05.05, 21:18
        jestem już, jestem po odpoczynku, ale czy z energią, to sama nie wiem. Nie
        tęskniłam za klikaniem, wszystko wymagało wypoczynku i palce klikające i głowa.
        A przede wszystkim wyspałam się, za wszystkie czasy, bez mętliku w głowie. To
        naprawdę było mi potrzebne.
        Ale wracam, zebym nie zapomniała do wycieczki 3-cio majowej. Jak zwykle
        powiedziałam sobie, bez żadnych planów - wyjeżdzamy na wycieczkę. Wziełam przed
        startem mapę gór i patrzę : może Krynica, może spływ kajakowy nad Dunajcem,
        może Zakopane? Tyle tego, ze trudny wybór. Wyboru nie dokonałam , jedziemy
        przed siebie. Tak pomyślałam sobie, że autostrada to ogromna ilość spirali i
        gdzie nas ta autostrada wyrzuci tam pojedziemy. Zdziwiona byłam kiedy
        znależliśmy się na wjeździe na Zakopiankę. Czyli kierunek został już
        wytyczony - Zakopane. Jedziemy tą Zakopianką wspaniale się jedzie, droga szybka
        i pusta, widoki nawet ciekawe, bo już w oddali widać ośnieżone góry, serce i
        oczy się radują. Powietrze górskie już czuć. Płuca wdychają je i krakowem
        wydychają. Raj :)
        Mijamy Myślenice, wjeżdzamy w jednopasmówkę i dalej przed siebie. Świetnie się
        jechało, widoki, słońce, pogoda, muzyczka ale zaniepokoiło nas dziwnie coraz
        większy powrotny ruch i już w naszych głowach niepokój i pytanie - Boże , jak
        my wrócimy do Krakowa ?
        Jedziemy odważnie dalej i widzimy niekończące się korki w stronę Krakowa , a
        godzina dopiero 12.00. Wpadliśmy w lęk , że przesiedzimy w samochodzie cały
        dzień i noc.
        Przed Zakopanym 50 km, to jest za Rabką zdecydowaliśmy na powrót z wyprawy
        widząc coraz większe korki powrotów. Upał, parno, duszno , a my dalej w
        samochodzie.
        Ostatecznie , ja znawca tras nieznanych skręciłam z Rabki w prawo na Czarny
        Dunajec, a że droga była tak wąska i nieprzejezdna nawróciłam i skręciliśmy do
        Rabki, tam trochę połaziliśmy lecz tak ciekawie nie było więc pokierowałam
        gośći do Mszany Dolnej.
        cdn i będzie ciekawszy, bardzo... :)
        bo przygód mi w zyciu nie brakuje :)
        • rita100 Re: Cichosza 10.05.05, 21:37
          A Mszana Dolna ma swój klimat, czuć uzdrowiskiem, nagle widzę gospodę przy
          drodze i nabrałam apetytu. Wchodzimy do środaka i większego apetytu nabrałam,
          tylko z tej przyczyny, że wystroj gospody był cudowny. To że wszystko było z
          ciemnego drewna, że na ławach owcze skóry, że siedzi się przy otwartch małych
          okienkach to jeszcze nic w porównaniu z wystrojem sufitu. Otóż sufit był
          sufitem z wiszącej jemioły. Nie wyobrażacie sobie co za widok, gąszcz jemioł
          wiszących. To trzeba widzieć, nie jestem w stanie tego opisać. Nie mówiąc o
          różnych góralskich ozdóbkach. Zamówiliśmy sobie wystawny objad niezapomionając
          o słynnej wspaniałej Kwaśnicy. Pani na przystawkę przyniosła nam chleb i w
          glinianym dzbanuszku smalec ze skwarkami - pycha :) Kiedy tak ucztowaliśmy
          pomalutku zaczeły napływać burzowe chmury, a później jak luneło, oberwanie
          chmury chyba, przeczekaliśmy ten nawał i ruszyliśmy dalej przed siebie. Ale
          gdzie tam, chmura upatrzyła sobie naszą trasę. Jak nie luneło powtórnie, ściana
          deszczu, samochody stawały na poboczach, ja pomalutku jadę dalej przez Wiśniową
          na Dobczyce. Zakręt za zakrętem, spirala za spiralą, trasa wycieczkowa
          wspaniała, ale cóż z tego w strugach deszczu. Naszym jedynym marzeniem było
          dojechać szczęśliwie do domu. Zaczełam się już bać o stan benzyny, krążąc tak
          może mi jej kiedyś zabraknąć. Więc gdzieś tam w jakiejś miejscowości
          podjechałam na stację i tankuję.
          Kiedy na dystrybutorze wskazywało 5zł z groszami, kolo mnie zrobiło się
          zbiegowisko ludzi, bo dość,że benzyna nie chciała lecieć do baku tylko leciała
          po karoserii samochodu, przez koła na ziemię i robiła się kałuza to ludzie
          zaczeli krzyczeć, że to jest dystrybutor z ropą , a nie z benzyną.
          O ..... ,przepraszam, wpadłam w strach i co teraz ?
          Pan na stacji powiedział, że mam szczęście, że wlew w aucie na benzynę ma
          zabezpieczenie przed pompą ropy - czy jakoś tam - dlatego ropa wypłyneła na
          ziemię, a nie do baku. Zatankowali mnie poprawnie i zapłaciłam za te dwa
          dystrybutory. Pomyłka moja nastąpiła nie z niewiedzy, tylko oba dystrybutory
          tak z etyliną98 jak z ropą stały obok i chwyciłam nie za ten wąż co trzeba:)
          Wytłumaczyli mi, że gdybym zatankowała ropą to o dalszej jeżdzie nie było by
          mowy. Przeżyłam to wszystko z myślą, że do końca życia człowiek się uczy.
          Najwyrażniej też i same chmury deszczowe się tego tankowania wystraszyły i
          wróciły w góry. Zobaczyły co wyprawiam, pomyślały co bedziemy z wariatką mieć
          do czynienia i wróciły skąd przyszły;) Od tej pory powrót do Krakowa był
          bezdeszczowy, a opiekę nad nami objeło słoneczko i parna duchota.

          jd- mowisz, że z pokrzyw robi się zupę pokrzywową ?
          brzoza i Ty podaj przepis na tą rewelację.
          U mnie w ogrodzie rośnie lubczyk i nie wiem co z nim robić ?
          • rita100 Re: Cichosza 11.05.05, 21:23
            a co sie z Wami dzieje, zaczynam sie martwić, czyja to była przerwa ?
            jd- mam już przepis na zupę z pokrzyw.
            Dziś przeczytałam we Wprost
            a więc:
            Zebrać na łące pokrzywy. Zagotować wodę i wrzucić pokrzywy w całości do
            wrządku. Dodać czosnek i grubo posiekany szczypiorek. Gotować tylko 10 min.
            Zdjąć z ognia, dodać śmietanę, sok z cytryny i cuury, zmiksować. Doprawić do
            smaku solą i pieprzem. Podawać z posiekanym jajkiem na twardo.

            Jak widze szybkie przygotowanie, spróbuję to zrobić kiedyś.
            Brzoza a jak ten szpinak ?
            • brzoza Re: Cichosza 11.05.05, 22:36
              Jutro, wszystko jutro.
              Dziśe padam na pysk, a dokładniej na okularki.
              Zaraz ide spać, a niech to!.
              Tym bardziej, ze wstaje znowu o 6.
              Niezła godzina pod warunkiem, ze nie zasypia się o godz 2 lub 3.
              Ide więc, a sałatke szpinakową podam nastepnym razem.
              Śpijcie dobrze:-))

              --
              jakby co, jestem też:
              spinkaa:-)
              • rita100 Re: Cichosza 11.05.05, 22:46
                czekam na jd i coś zasypia
                Brzoza , czytam regularnie, teraz o przekraczaniu granic, ale rysuneczki w tym
                czasopiśmie są wyzywające i szokujące. Klienci zastanawiają sie czy aby to nie
                czasopimo porno. Wolno to tak rysować sobie wyzywająco ? ;)))))
                dobranoc
                • Gość: jd Re: Cichosza IP: 193.0.68.* 12.05.05, 17:15
                  Jestem, jestem. Żadnego spania. Mocno siedzę nad Encyklopedią, choć dziesiątki
                  spraw mnie odrywają od tego.
                  Brzozo, a jak rozwój firmy? Wygląda to po tobie na jakiś krwiożerczy
                  burżuazyjny wyzysk światowego proletariatu.
                  • rita100 Re: Cichosza 12.05.05, 19:54
                    witam więc, zmęczonego jd - ja rónież mam ogromną ilośc spraw urzędowych,
                    zamykam działalność i otwieram i podołać tej biurukracji to pokonać całą armię
                    urzędników.
                    Ale miałam dziś dziwny przypadek. Wjeżdzałam autem do garażu, już zamykałam
                    garaż, kiedy do mnie doszedł chyba pełnoletni chłopak z prośbą o datek. Zbyłam
                    go szybciutko, że nic nie mam przy sobie. Na co on się uśmiechnął i powiedział,
                    że niepotrzebuje pieniędzy tylko coś do jedzenia. Zbyłam go i zamykałam garaż
                    od wewnątrz. Nagle zgasło światło, a ja palcami ręki w poszukiwaniu kontaktu
                    tak uderzyłam w ścianę że zaczełam wyć z bólu. Masując tak swoje biedne
                    paluszki pomyślałam, że to jakaś kara z góry i natychmiast wziełam pieniądze z
                    torebki i wyleciałam go szukać. Znalazłam go u sąsiadki, która również go zbyła
                    i szczęśliwa podarowałam mu 10zl. Tłumaczył się chłopak , że ma na utrzymaniu
                    chorą siostrę i jakbym miała stare ubrania dla jego siostry to z chęcią weżmie.
                    Nie wiem, ale wyczułam u niego prawdę i głos wewnętrzny, że trzeba mu pomóc.
                    Kurcze jak zimno u nas.

                        • rita100 Re: Cichosza 14.05.05, 21:38
                          Ten malolat Nadan ponoć jest dobry, a nic o nim nie słyszałam, zwróć na niego
                          uwagę. A na Maszkę Szarapową czekamy aż wygra turniej.
                          Nawet nie wiedziałam o nowej książce Dorotki M, ale już mnie nie namówisz do
                          czytania jej dzieł ;))
                          Teraz czytam grubą, ach jaką grubą ksiązkę - Stąd do wieczności z kolekcji GW.
                          Pogoda u nas się ociepliła, ogród przygotowany i jutro mam zamiar trochę
                          pobiesiadować.
                          jd- strasznie sie ciesze z mojego rajskiego ogrodu
                          Ty też taki możesz zrobić teściom, niech się cieszą :)
                          • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.05, 22:18
                            Tak jest, Nadal jest dobry, ale ja mam mniej serca do męskiego tenisa. Masza
                            jednak przegrała półfinał, ale niech się uczy także przegrywać.
                            Do Doroty nie namawiam. Twoja głęboka strata.
                            A teściowa sprawia mi za wiele kłopotów, bym ją dopieszczał ogrodem.
                            • rita100 Re: Cichosza 14.05.05, 22:26
                              Wiesz co , moja teściowa to dopiero energiczna osoba , ma 85 lat , a bawi się
                              jeszcze w bizmeswumen ;)))
                              Jutro napisze jak zmusiła nas swoimi pomyskami do zrobienia 50-ciu buketów
                              konwali rosnących w jej ogrodzie. To była akcja przeprowadzona perfekt :)
                              Trzeba spełniać jej wymogi. Każda teściowa na odległośc jest cudowna.
                              I nie dopieszczasz tesciowej tylko z nie ukrytym zamiarem dopieszaj roślinki :)
                              Jak posadzisz chociaż kwiatka to bedziesz miał co dopieszczć , a roślinka to
                              nie kobieta, cudownie się odwdzięcza :)
                                • rita100 Re: Cichosza 15.05.05, 21:08
                                  tak jest, wspaniałe przyjęcie, pogoda doskonała, wielkie obżarstwo i wspaniałe
                                  piwo oczywiście Dublin. Lużne rozmowy i śmiechy hihi. A na końcu rozmowy,
                                  dorwałam teściową i rysowałam drzewo geneleogiczne. Otóż , pochodzi ona ze
                                  szlacheckiej rodziny . Ale wojna zrobiła swoje. Być może będę drążyc temat
                                  dalej.

    • brzoza Re: Cichosza 16.05.05, 07:28
      Rita - szczególnie w tym wątku musze Ci pozyczyc imieninowo (i nie tylko),
      aby cieszył Cie każdy dzień, i abyś nigdy nie zwątpliła w to, w co wierzysz najmocniej:-))))
      Całuje baaaaardzo cieplutko:-))))

      --
      jakby co, jestem też:
      spinkaa:-)
      • brzoza Re: Cichosza 16.05.05, 07:30
        PS - mam nadzieje, ze juz niebawem do Was znowu dołączę,
        bo ilez mozna biegac za własnym ogonem! I to bez większych efektów!

        --
        jakby co, jestem też:
        spinkaa:-)
          • brzoza Re: Cichosza 16.05.05, 10:54
            Jd - wszystko opowiem, jasne że tak,
            tyle jeszcze chwilke cierpliwości, jakieś dwa, trzy dni, bo musze
            uporac sie z zaległościami pisemnymi. Tu sie nic nie zmieniło,
            jak nie napiszę, nie zapłacą.
            A gdy jestem w pracy, czyli fizycnzie w swojej fabryce,
            to dzieje sie tam wszystko, tylko nie praca własnie.
            Tak się porobiło.
            Wracam do swoich literek, na razie:-)

            --
            jakby co, jestem też:
            spinkaa:-)
            • rita100 Re: Cichosza 16.05.05, 20:40
              Witam radośnie, a tym czasem opowiem Wam jakie miałam zdarzenie w zeszłym
              tygodniu. Dziękuję za życzenia.
              Czas upływał miło. Pora odpowiednia na ulubione prace ogrodowe. A że moja
              teściowa coraz starszą osobą jest to i w jej ogródku trzeba było pomóc. Co tu
              mówić, trzeba nawet spełniać jej fanaberie. Ma cały ogród konwalii i jak co
              roku zbieramy je , wiążemy w bukieciki i teściowa z nimi jedzie na plac aby
              sprzedać. Miała 56 bukiecików. Ubiera się specjalnie bardzo zaniedbanie , by
              odgrywać rolę najbiedniejszej w Polsce, bierze stołeczek i namawia ludzi do
              kupna. To jest jej żywioł, urodzona bizmeswumen. Uwielbia to, choć napradę ich
              tak nie potrzebuje. To ją cieszy, więc w tym roku specjalnie wzieliśmy ją pod
              opiekę i woziliśmy i przywoziliśmy ją, by się tak nie mordowała. Ale ta akcja
              przypomina mi pewien artykuł o wczasach bogaczy udających żebraków i jak bawili
              się przy tym kto największą uzbiera kasę. Teraz to może i ich rozumię ;) Bo i
              nasza babcia bardzo się cieszyła, że jeszcze do czegoś się nadaje.
              Po tych wielkich zbiorach zrobiła ogromną pizzę, którą się objadaliśmy.
              Zrywaliśmy też bez, ale już nie na sprzedaż tylko powkładałam kwiaty do wiader
              i udekorowałam wejścia do domów. Naprawdę cudnie to wygląda. Ogromne bukiety
              kwiatów pod domem.
              Nie koniec na tym, przywiezione sosny i brzozy leśne powsadzałam na terenach
              poza ogrodowych tzn.na Krzemionkach, które teraz m.in dzięki mnie zamieniają
              się w las Krzemionkowy. Doglądam go często i sama sobie się dziwię, jak
              człowiek może zmienić krajobraz ziemi.
              Doglądam swoje ukochane drzewo - kasztanowiec - posadzony specjalnie dla moich
              dziewcząt, by mogły wnukom swoim zbierać kasztany na ludziki. Jak sobie
              pomyślę, że dzieci moich wnuków, czy jeszcze dalej w przyszłość będą te
              kasztany zbierac to .......
              W dobrym miejscu posadziłam, bo nie są to działki budowlane lecz parkowe, bo
              Krzemionki to teren dawnego obozu żydowskiego gdzie był nakręcany film.
              • rita100 Re: Cichosza 17.05.05, 19:57
                hej, ale jesteście zapracowni, a ja sobie siedzę i czytam. Przeczytałam fajny
                esej córki o myśli utopijnej.
                Przegląd prawie całej literatury i liznięcie filozofów począwszy od Platona do
                Kołakowskiego. A tylko pięć stron jest tego eseju :)
                • rita100 Re: Cichosza 17.05.05, 19:59
                  zapomniałam się zapytać jak sie żyje w Warszawie w czasie tak wielkiej
                  Konferencji Gospodarczej ?
                  Są napewno utrudnienia w przemieszczaniu się :)
                    • rita100 Re: Cichosza 17.05.05, 22:28
                      nie, nie , nie namawiaj do grzechu, znam jej styl i juz się na te jej numerki
                      nie nabiorę :)Jestem ciekawa zdania brzozy, jakoś w tym się razem trzymamy
                      zgodnie. Jest tyle pięknych książek.... i wypracowań, naprawdę ona chyba nie
                      jest mi potrzebna. A jak czytałam jej felietony to też nie były za ciekawe,
                      chyba nawet już je nie pisze.
                      Czy przeczytaliście już Eurokonstytucje ?
                      500stron, może to bardziej polece, trzeba wiedzieć na co glosujemy ;)
                      Mam propozycję, by GW wydała tą Eurokonstytucje jako promocja GW. No bo jak
                      glosować bez znajomości tego dzieła ? ;)
                      Dziś w tvn pokazywali kobiece gwiazdy tenisowe - prawdę mówiłeś, przychodza
                      kibice dla nóg i mody :)Jak ten sport się zmienił, jaka komercja. :)
                            • rita100 Re: Cichosza 18.05.05, 20:48
                              To piękne - niewinność czyli ?

                              Powiem skromnie, już jest głośno o Masłowskiej. Ma to być bomba literacka o
                              dużej sile rażenia - Paw Królowej.
                              Czy wybieracie się na jej zakup 12 maja na Międzynarodowe Targi Książki, gdzie
                              będzie podpisywać swoje dzieło ? Inni nazywają ją "wydmuszką" medialną, bo
                              promowana przez Pilcha i innych. Ale jak zauważyłeś o Pilchu też jest cicho.
                              Czy to klimaty warszwskie tak uciszają twórczość. Masłowska napisała książkę w
                              Krakowie gdzie mieszka i ma rodzinę. Czyżby Kraków służył pisarzom ? ;)))Dziś
                              Nesweek cztery strony poświęcił Dorotce + okładkę. Co o tym myśleć ?-niewiem.
                              Myśle,że zdanie brzozy będzie przechylać naszą szale:)
                              Pilcha ostatnią książkę zgodnie nieczytaliśmy. Może się umówimy co robić?
                              Liczę na Wasz dobry gust.
                              • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.05.05, 21:49
                                Nie wiem, co się dzieje wokół Doroty, co te nadmuchane Newsweeki pisza o niej.
                                Ja czytałem fragment tego, co się ma ukazać w niszowym piśmie Lampa. Był
                                świetny. I kupię nie na żadnych targach, tylko cichutko-skromniutko w
                                okolicznej księgarence. Czego i wam życzę. Trochę sie może boję, że ten Kraków
                                może jej zaszkodzić. Nic zresztą nie wiedziełem o jej zamieszkaniu w twoich
                                okolicach.
                                • rita100 Re: Cichosza 18.05.05, 22:50
                                  jd- a ja Cię namawiam kup ostatni Newseek , dlatego , że jest wspaniały
                                  dodatek , czyli 235 książsk stulecia, które powinieneś mieć na swojej półce.
                                  Właśnie jutro będę je przeglądać. Biblioteka inteligenta :)Ciekawe pozycje są
                                  podane. Można dyskutowac nad typami.
                                  Chyba, że będziesz zgadywać , a ja będę mówić trafione, zatopione :)
                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.05.05, 22:57
                                    Och, nie mam serca do tych plebiscytów na 100 największych, 50
                                    najwybitniejszych, 300 najśliczniejszych. I do tych kolorowych tygodników jako
                                    miary inteligencji inteligentów też serca nie mam, a do Newsweeka zwłaszcza
                                    (choć do Wprost też zwłaszcza). Tak więc nie kupię. Ale w wolnych chwilach mogę
                                    zgadywać. Z tym, że ja zawsze przegrywam.
                                    • spinkaa Re: Cichosza 19.05.05, 08:11
                                      rita100 napisała:
                                      > Biblioteka inteligenta... <

                                      Hmm... inteligent inteligentowi nierówny!
                                      Kryteria doboru w takich rankingach są bardzo indywidualne
                                      i nie zawsze zgodne z naszymi.
                                      Tak wiec i ja posłuże sie ulubionym sformułowaniem jd: "nie mam serca do tego..."
                                      Ale celowanie i zgadywanie chętnie popodlądam:-)

                                      --
                                      jakby co, jestem też:
                                      brzoza:-)
                                      • rita100 Re: Cichosza 19.05.05, 21:07
                                        No to Wy nie macie serca do tych rzeczy, a ja musze - cały dzień tygodnia
                                        składa sie z dni prasy.
                                        I tak poniedziałek dzień Angory
                                        wtorek dzień Wprost
                                        środa dzień Newseeka
                                        czwartek dzień Przekroju
                                        piatek dzień Polityki
                                        sobota dzień Najwyższego Czasu
                                        niedziela dzien Dedektywa
                                        i tak ciągnie się tydzień za tygodniem

                                        Martwi mnie , że ze zbioru 235 książek mam przeczytane tylko 25 i chyba
                                        wszystkie nie przeczytam. Są w zbiorze wszycy prawie autorzy jest i Maslowska,
                                        Kołakowski, Mistrz i Małgorzata. Nie no dużo tego jest.
                                        A co sądzisz Brzoza o nowej ksiązce Dorotki ?
                                              • brzoza Re: Cichosza 20.05.05, 08:36
                                                Nawet z tego powodu chyba jednak nie kupie Newsweeka,
                                                bo jakoś on mnie ostatnio dziwnie nudzi i "serca do niego nie mam".
                                                Ale oczywiście na info o Dorotce M. spojrzałam w internecie i...
                                                już sie boje. Jeeeesuuu, hiphop prześmiewczy!
                                                Nie wiem, czy pokocham...

                                                --
                                                jakby co, jestem też:
                                                spinkaa:-)
                                                • rita100 Re: Cichosza 20.05.05, 20:43
                                                  Cudowna, cudowna dziś pogoda, wymarzona, coraz częściej przebywam na dworze.
                                                  Mam ogromny klopot z obcymi kotami. W ogrodzie sobie zrobiły kocie pole walki.
                                                  Schodzą się wszystkie z okolicy i walczą na moim trawniku. Rano wychodze sobie
                                                  z Amelką na obchód ogrodu i patrzę a tu stos kocich kłaków na ringu. Nie
                                                  wiedziałam do dziś, że istnieją takie kocie walki. To jest ogromny problem.
                                                  Naprawdę.
                                                  Może choć mały ratrerek by je porozganiał. A dziś sąsiadka powiedziała, że
                                                  nawet okna nie może otworzyć , bo jej wchodza i się załatwiają na pościel.
                                                  Prawdopodobnie umarła babcia , która miała 15 kotów i teraz jest klopot.

                                                  Znów promocja Masłowskiej, teraz w Przekroju - nie mam serca jej czytać, po
                                                  prostu nie ten styl.
                                                  • brzoza Re: Cichosza 20.05.05, 21:47
                                                    jd - no nie wierzę, nie wierzę!
                                                    Ty chyba tak na przekór, bo przeciez nie z miłości do takiej "literatury".
                                                    To jest ewidentna prowokacja!
                                                    Kupiłam jednak tego Newsweeka.
                                                    Fragmenty, które przeczytałam, napawają przerażeniem.
                                                    Ale jedno jej trzeba przyznać - znowu wywołuje silne emocje.
                                                    I chyba o to w tym wszystkim chodzi.

                                                    rita - na te koty to nie ratlerek,
                                                    ale jakiś nieco większy piesek by sie przydał,
                                                    nawet wypozyczony.
                                                    Oczywiście tylko po to, żeby postraszyc...
                                                    :-)
                                                    --
                                                    jakby co, jestem też:
                                                    spinkaa:-)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 20.05.05, 22:40
                                                    ha, ha Masłowska kupiona, no nie to sie nazywa niewinność w/g jd.
                                                    Niestety taka rozkosz mnie nie rozkoszuje, wolałabym jeszcze raz przeczytać
                                                    cierpienia Roskolnikowa lub nawet Mlodego Woltera ;))))
                                                    No to obudź się jd - czytaj hiphopa ;))))
                                                    Brzoza nie dajmy się w to wmanipulować, wystarczy jak nam opowie jd jak bardzo
                                                    sie rozkoszował, napewno to lepiej zrobi niż sama Dorotka.
                                                    Też jestem zaskoczona Domachowską, ale poczekajmy na Paryż , będą gwiazdy i
                                                    enocje większe.
                                                    Brzoza - każdy pies łapiąc kota zniszczy roślinki, więc lepiej pozbierać
                                                    kłaczki ;)
                                                  • brzoza Re: Cichosza 20.05.05, 22:51
                                                    Ja nie chce wcale, aby pies łapał te biedne kocięta,
                                                    ale żeby je skutecznie, zgodnie z odwieczna walką psio-kocią po prostu przegonił. Ale jeśli aż tak bardzo Ci te kocurki rorabiające
                                                    nie przeszkadzaja, to niecha tam sobie! Pewnie niebawem im przejdzie...
                                                    rita - czy juz byłas na wątku o szkole nr.7?

                                                    --
                                                    jakby co, jestem też:
                                                    spinkaa:-)
                                                  • brzoza Re: Cichosza 21.05.05, 21:05
                                                    Byłam dzisiaj na targach książki.
                                                    Troche słuzbowo, reszta prywatnie.
                                                    Takiego tłoku juz dawno nie widziałam,
                                                    tak ludzie rwą się do słowa pisanego!
                                                    Niektórzy wprawdzie bardziej rwą się do wystawianych
                                                    na stoiskach gadżetów i słodkości, ale i tak cieszy widok
                                                    zaaferowanych i rozbieganych (bo tyle tego!) milosników,
                                                    czesto baaardzo młodych, literatury wszelakiej.
                                                    Pochwale się, że kupiłam sobie książke Hanny Krall
                                                    "Wyjatkowo długa linia" (niminacja NIKE, nie czytałam),
                                                    z jej osobistą, odręczną dedykacją,
                                                    bo akurat trafiłam na jej "dyzur" przy stoliku
                                                    krakowskiego Wydawnictwa a5 .
                                                    Niby mała rzecz, a cieszy:-)

                                                    --
                                                    jakby co, jestem też:
                                                    spinkaa:-)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 21.05.05, 21:36
                                                    Właśnie brzoza, wszyscy mówią, że ludzie nie czytaja, a na targach jest tłok.
                                                    W Krakowie był taki tłok, że ciezko było przejść, w ścicku trzeba oblądać
                                                    ksiązki. Nawet w marketach nie ma takiego ruchu. To samo w księgarniach, jest
                                                    pełno ludzi.
                                                    A dziś:
                                                    mrówki, mrówki atakują teraz niestety. Cały ogród w mrówkolandzie. Znalazłam
                                                    dwa dwa wielkie gniazda z ogromną ilością jajeczek. Wszystkie zalałam gorącą
                                                    wodą, taki sposób mi poradzili. Ponoć najlepszy. Wiecie, co one mi robiły ?
                                                    Wyrzucały piasek i zaśmiecały nim ścieżki.
                                                    Piękny dzień dzisiaj był, rośliny strzelają w górę :)
                                                    Ciekawe czy jd przeczytał Dorotkę, ponoć w dwie godziny można ją przeczytać.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 21.05.05, 22:33
                                                    Tam ją wieziesz ?
                                                    Popatrz na miejsce mieszkania mojej tesciowej i jej ogrodu - to sa tereny i
                                                    ścieżki wydeptane przez cała rodzinę :)i łaki koszone kosą :)
                                                    www.geoturystyka.pl/?articles,16
                                                    jak klikniecie na panoramę, to w środku tej panoramy jest las, ten co
                                                    posadziłam, a za nim niewidoczny dom. Tak mieszkaliśmy tam i takie widoki
                                                    Krakowa podziwialiśmy, cała panoramę Krakowa :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 23.05.05, 20:46
                                                    Tak brzoza, on ma okolo 20-30 lat, kasztan jest w środeczku. To teren moich
                                                    spacerów z wóżeczkiem i pieskiem oraz teren wiekich sianokosów. Wyobraź sobie ,
                                                    ze tam pasły sie krowy i ludzie mieli gospodarstwa. Żydzi nawet nie wiedzieli
                                                    o tym terenie. Od czasu do czasu znajdowaliśmy stare naboje. Teren był dziki
                                                    więc traktowaliśmy go jako swój. Sąsiedzi z kocykami wychodzili na łąki,
                                                    paliliśmy tam ogniska. Cudowny teren w środku Krakowa. Czasami jadę tam na
                                                    spacer i poznać nie moge. Pełno wycieczek, teren całkowicie już zydowski.
                                                    Kiedyś moja tesciowa była kamerowana do telewizji chyba izraelskiej i
                                                    wypowiadała się dlaczego była zagłada żydowska - jak mi opowiadała to
                                                    pomyślałam sobie , że dobrze, że do naszej telewizji się niewypowiadała - jest
                                                    bardzo kontrowersyjna osoba z niej ;)))
                                                    A dziś nie uwierzysz, ja żyję takiej sytuacji nie miałam. Byłam u dentysty, od
                                                    pewnego czasu boli mnie ząb. Co mam cierpieć , zabrałam sie i poszłam. Mam
                                                    swojego wspaniałego dentystę , bezbolesny, jestem go tak pewna, ze idę z wieką
                                                    radością do niego. I tym razem tak bylo. Okazuje się, że nie było łatwo.
                                                    Znieczulił mnie doszczętnie zastrzykami i kiedy zaczął wyrywać swoimi
                                                    kleszczami zawyłam z bólu, ból, ból, ból. Przerwał zabieg i stwierdził , że
                                                    ropa pod zębem. Taką przeszłam maltretację. Teraz zażywam lekarstwa i w środę
                                                    przystępuję do ponownej próby wyrwania. Umieram ze strachu przed bólem, nie
                                                    lubię bólu, żadnego i w żadnej postaci. Na szczęście ząb niewidoczny przy
                                                    uśmiechu.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 24.05.05, 19:51
                                                    Biedna rita:((( Jutro bede trzymac kciuki.

                                                    jd - wypoczywaj zasłużenie i wracaj sił, energii i mocy tfffuuurczej pełen:-)))


                                                    --
                                                    jakby co, jestem też:
                                                    brzoza:-)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 24.05.05, 20:36
                                                    Nie będzie tak źle brzoza, niestety jestem tak wymaltretowana, ze dopiero teraz
                                                    wypoczywam, myślę , ze tydzień sie zgłoszę jak wszystko sie wyreguluje, nie
                                                    przezyłabym następne zastrzyki - muszę sie wzmocnić psychicznie.
                                                    jd- miłej podrózy i całkowitego relaksu.
                                                  • brzoza Re: Cichosza 25.05.05, 07:12
                                                    W takim razie będe te kciuki trzymać za tydzień.
                                                    Nie jest to przyjemne, wiem coś o tym.
                                                    Wprawdzie mam baaardzo zaprzyjaxniony gabinet,
                                                    gdzie spotykam sie z serdecznymi ludźmi,
                                                    ale nie zamienia to faktu, że TAM spotykam sie
                                                    z nimi mniej w celach towarzyskim,
                                                    co wiadomo jakich.
                                                    Tę kwestie Pan Bóg nie najlepiej wymyslił...
                                                    :-)

                                                    --
                                                    jakby co, jestem też:
                                                    spinkaa:-)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 25.05.05, 20:34
                                                    Oczywiście, ze ząbek musi odpocząć, własciwie to juz wszystko w porządlu.
                                                    Jutro wolne, zabieramy teściową na wycieczke do karczmy - ciekawe jak to
                                                    przetrzyma , ale dawno , dawno nie widziała gór. Tak sobie wszyscy spędzimy i
                                                    DZIEŃ MATKI I ŚWIĘTO.
                                                    Pogoda jest na to doskonała
                                                    Brzoza , a Ty nie masz przedłużonego weekendu ?
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 25.05.05, 23:23
                                                    Jutro rano jadę na tych dni parę.
                                                    Będziemy podglądać ptaki na Biebrzy.

                                                    Trzymam kciuki za jutrzejsza wycieczkę.
                                                    Ciekawam wrażeń Teściowej.

                                                    Dobrej pogody:-)))))


                                                    --
                                                    jakby co, jestem też:
                                                    brzoza:-)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 26.05.05, 22:32
                                                    miłego wypoczynku Wam życze
                                                    jutro praca
                                                    a wrażenia z dziś jutro :)
                                                    O matce pieśń to pieśń bez słów ... Mieczysław Fogg, mam nadzieję , że
                                                    pamiętacie :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 29.05.05, 22:16
                                                    serwus brzoza :)
                                                    Jestem już po wycieczkach, było wspaniale, Stara Kraczma jest, górali mnóstwo
                                                    sprzedawali rzeźby i oscypki. Kupiłam sobie piękną rzeźbę zbójnka z dużego
                                                    kawałka pnia brzozowego. Ślicznie wygląda i postawiłam go przed drzwiami
                                                    domowymi, żeby pilnował domu. Rzeźba dość duża, więc jest widoczna dla
                                                    wszystkich przechodniów. Świetnie wygląda, a kot ostrzy sobie na nim pazurki.
                                                    Teściowa zadowolona, tylko jak zobaczyła rachunek w karczmie to zaczeła nam
                                                    wypominać, ze ona za taką kwotę cały tydzień by żyła w dostatkach, nie mogła
                                                    się nadziwić i trzeba było jej przetłumaczyć , że życie jest jedno, póżniej
                                                    pojechaliśmy nad rzeczkę, ułożyła się na dole takiej skarpy i nie chciała
                                                    wracać do domu, tak jej dobrze było, szum rzeczki całkiem przewrócił jej w
                                                    głowie. Nastraszyliśmy ją , że jak nie wyjdzie na górę to zamówimy dzwig i ją
                                                    wyciągnie ;)))))
                                                    Ale była dzielna wytrzymała wycieczkę 8-godzinną doskonale i w formie. Widziała
                                                    dwie zapory w Tresnie i w Porąbce oraz wielki zalew żywiecki na którym jeździły
                                                    rowerki wodne. Chciałam ją wziąść na rowerek, ale zaparła się i nie wsiądzie.
                                                    Szkoda.
                                                    Widziałam po drodze tylko jedno gniazdo bocianie.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 04.06.05, 23:58
                                                    W ogóle jakoś mało bocianów jest w tym roku.
                                                    Na "moim" terenie w Podlaskiem, w miejscy, gdzie zawsze wszystkie
                                                    gniazda były pełne lokatorów, ostatnio zauważyłam, ze w co