Dodaj do ulubionych

Pomysł wojewody na kontrowersyjny obelisk w Nak...

IP: 61.79.170.* 14.10.05, 03:42
Dobry pomysl z tym szukaniem kruczkow prawnych aby zlikwidowac pomnik. Jak
sie nie powiedzie, to prosze powiadomic Mlodziez Wszechpolska. Oni przyjada
i zdementuja ten obelisk w ramach cwiczen "Polska dla Polakow"
Edytor zaawansowany
  • Gość: Uchachany po pachi IP: *.olsztyn.mm.pl 14.10.05, 08:33
    > "[..]Nadzór budowlany sprawdzi czy ponowne postawienie
    > pomnika jest zgodne z prawem. Z mojej wiedzy wynika,
    > że nie zachowano tu koniecznych procedur - mówi wojewoda"

    A co tu sprawdzac skoro wiadomo juz jaki bedzie tego wynik...
    Szef mowi i szef ma. Ktory z inspektorow budowlanych odwazy sie teraz
    powiedziec ze wojewoda sie myli?
  • jana2706 14.10.05, 10:51
    do licha ten kamien nie stoi na podworku wojewody,
    niech decyduja mieszkancy Nakomiad,a co na to historycy?
    panie wojewodo,to moze rozbierzemy tez "Wilczy Szaniec" ;-)
  • Gość: being28 IP: *.crowley.pl 14.10.05, 10:58
    Ten kamien to cios w podwaliny IV RP!!! Nie bedzie Niemiec pluł nam w twarz!!!

    Panie wojewodo, polecam sprawdzone metody: najazd urzedu skarbowego, powolanie
    męskiej czesci populacji na przeszkolenie rezerwy, z ciekawszych, ale jakze
    praktycznych: kilka spalonych chałup, upadek wójta ze schodów...
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 16:32
    Panie Wojewodo, a na któryż to artykuł prawa budowlanego Pan się powołuje?
    Dość już chyba wieloletniego fałszowania dziejów tzw. Ziem Odzyskanych. Obelisk
    poświęcony Żelaznemu Kanclerzowi to historia tej ziemi, tak samo, jak np. pomnik
    stojący naprzeciw Pańskich okien. Historii się nie zmieni, trzeba ją szanowac,
    bo mozna się wiele nauczyć. Zwłaszcza na cudzych błędach. A Bismarck jako
    polityk dbający o dobro SWOJEGO kraju jest dośc dobrym przykładem do nauki.
    Zaś najbardziej cenię sobie jego powiedzenie o profesorach w rządzie. Winno ono
    wisieć nad fotelem Marszałka polskiego sejmu i wzdłuż całej sejmowej galerii,
    aby na długo zapadło w pamięć zarówno posłów, jak i wyborców.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 14.10.05, 18:12
    Adolf dbał jeszcze bardziej. Wystawcie sobie jego!
    Żałosne, wstydźcie się!
  • Gość: adolf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 19:38
    Co tu ma do rzeczy Adolf?
    Wojewoda Warmińsko-Mazurski okradał bezrobotnych przerabiając ustawę o bezrobotnych.
    Sąd Administracyjny cofnął jego decyzję i nakazał wypłacić zasiłek.
    Wojewoda się obraził, że poszkodowana uznała jego wyczyny za oszustwo ale wypłacił nawet odsetki.
    Czemu w tedy nie zawiadomił prokuratury, że popełnił przestępstwo?
    Afera Rywina go motywowała?, w którym kierunku?
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 20:35
    Do nauki, a nie wtrącać się do rozmów starszych.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 15.10.05, 12:31
    Co, zabolało? Jakiś dziadzio-folksdojcz w rodzinie czkawką się odbija do
    dzisiaj?
    Widzę, że niektórzy ludzie mają mentalność prostytutki, a słowo patriotyzm
    znają tylko ze słownika.
    Wstyd mi za Was!
    P.S. To, że sam jesteś dzieckiem - nie upoważnia Cię do mierzenia wszystkich
    swoją miarą.
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 20:14
    A tak się składa, buraczany odrąbku, że ja raczej "znad Niemna".
    Wiele lat życia na tej ziemi nauczyło mnie pokory wobec historii. Widziałem i
    znam wielu rodowitych Warmiaków przez podobnych tobie wyzywanych od hitlerowców,
    a później zmuszanych do wyjazdu. Im też wypominano "dziadziów folksdojczów"
    chociaż nie kwalifikowali się w swoich czasach na te listy. To raczej w Galicji
    u Franka obowiązywała taka nomenklatura.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 16.10.05, 14:09
    Po piersze - dziękuję za miłe słowa. Ja też Cię lubię.
    Po drugie - nik przy zdrowych zmysłach nie proponuje zburzenia np. zabytkowych
    budowli, tylko dlatego,że postawił je Hitler, Bismarc, czy Ulrich von
    Jungingen. Ale jeżeli masz w domu słownik języka polskiego, przeczytaj sobie
    hasło "pomnik". Zobacz, co oznacza i w jakim celu sie je stawia.
    Argument przytoczony przez mieszkańców Nakomiad, Cyt:

    > Zwolennicy obelisku przekonywali, że dzięki Żelaznemu Kanclerzowi Mazury, w
    tym Nakomiady, rozwinęły się gospodarczo i kulturowo. Przekonywali też, że
    obelisk przyciągnie niemieckich turystów, którzy dadzą zarobić miejscowym.

    - to po prostu zwykła prostytucja. Dla kilku złotych, które zostawią (lub nie)
    niemieccy turyści - mieszkańcy Nakomiad, podobno Polacy, z gorliwością psa
    łańcuchowego gotowi są lizać rękę, która im ten łańcuch zakładała. Podłość i
    deptanie grobów ludzi, którzy umierali za swoją polskość również w czasach
    Bismarcka. Argument, że zrobił wiele dla rozwoju regionu - jest po prostu
    obłudny i żenujący. Przecież Adolf zrobił więcej!
    Teraz specjalnie dla Ciebie wyjaśnienie. W Galicji nie stawia się pomników
    Franza Josefa Habsburga, mimo że raczej dbał on o Polaków (n.p. budował polskie
    szkoły) Ale był zaborcą. A co do folksdojczów, to rzeczywiście, uproszczenie z
    mojej strony. Mieszkańcy Nakomiad za swoją wybitnie patriotyczną postawę,
    zapewne zasługiwali by na wpisanie na reichslistę :-)
    Duży rośnij!
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 18:17
    Jak pisałem na początku - historię należy szanować, jaka by nie była. I pod
    żadnym pozorem nie wolno jej zakłamywać.
    1. Jakim zaborcą był Bismarck na terenach Prus Wschodnich? Sięgnij może do
    starych map, ustal daty zaborów, sprawdź, w jakich latach był kanclerzem Rzeszy
    (i której). Potem porównaj narastająco dane dotyczące gospodarki tych ziem w
    tamtym okresie. Możesz porównać z wynikami za czasów Adolfa, łatwo policzyć, kto
    zrobił więcej. Okres władzy Bismarcka był naprawdę "złotym" dla wschodnich
    Prus, większość przemysłu zaczęła rozwijać się w tamtym okresie. Zostaw w
    spokoju literaturę pisaną "dla pokrzepienia serc" w XX wieku, gdyż miała ona
    naprawdę niewiele wspólnego z rzeczywistością. Celem jej było tylko "pokazanie
    wroga" i ukrycie w ten sposób własnych kompleksów. Nota bene tak jest do dnia
    dzisiejszego (vide: Żydzi, Rosjanie, Niemcy, Ukraińcy, Cyganie itp. zależy od
    aktualnej fobii piszącego).
    2. Po wykonaniu pkt 1 przeczytaj znaczenie słowa "patriotyzm" i spróbuj
    zrozumieć . Nie szukaj "umierających za polskość" w czasach Bismarcka, gdyż
    potrafił on również Polakom mieszkającym na terenach Wielkopolski i Prus
    Wschodnich wytłumaczyć, że gospodarka jest najważniejsza. I wcale nie musiał
    robić tego przy użyciu kija - zdarzali się wśród Polaków również tacy, którzy
    umieli liczyć pieniądze. A centralnopolski "patriotyzm" mieszkańcy Warmii i
    Mazur, w dużej części Polacy, poznali na własnej skórze, kiedy "cały naród
    budował swoją stolicę" - wyburzono olbrzymią ilość domów, niekiedy prawie całe
    miejscowości, rozkradziono ich prywatne mienie (pod hasłem "Bij Niemca"),
    wywieziono całe zakłady przemysłowe, rozebrano znaczną część sieci kolejowej.
    2. Weż przykład z mieszkańców innych, bardziej cywilizowanych krajów. Im nie
    przeszkadzają pomniki, rzeźby, cmentarze i świątynie. Spróbuj sprawdzić np. ile
    do dnia dzisiejszego w zachodniej Europie stoi pomników np. Lenina W. I. Są
    dzisiaj zwykłą atrakcją turystyczną - częścią bardzo dochodowej gałęzi
    gospodarki. Nieważne, kto płaci, Niemiec, Arab, Rosjanin. I nie ma po co z tego
    powodu czynić zarzutów mieszkańcom Nakomiad. Patriotyzm to praca dla rozwoju
    ojczyzny, nawet takiej regionalnej.
    3. W Galicji nie stawia się pomników Franciszka Józefa - i dobrze. Bo był
    zaborcą? Nieprawda, bo poza nieprzeszkadzaniem nie zrobił niczego innego -
    wystarczy sprawdzić różnice w danych gospodaczych Rzeszy i Austrowęgier. Nie
    darmo nazywają go Austriacy nieszkodliwym Dziadkiem. Nie zasłużył na jakikolwiek
    pomnik.
    4. Poszukaj w poważnych publikacjach danych dotyczących ilości folksdojczów i
    reichsdojczów wpisujących się w latach okupacji niemieckiej na stosowne listy w
    ujęciu terytorialnym. Galicja wypada w nich zaskakująco gorliwie. To dopiero
    była prostytucja. Może przestaniesz obrażać innych.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 16.10.05, 19:32
    ad.1 Proste pytanie. Co zrobił Otto von Boismarck dla Polaków, aby Polacy
    wystawiali mu pomnik. No, chyba że Nakomiady zamieszkiwane są przez Niemców.
    Czeka nas może jakieś referendum w najbliższej przyszłości???
    Ad.2 No faktycznie, dobre było panisko, bo co prawda kulturkampf prowadził, ale
    dał i zarobić. Ot, po raz kolejny wyłazi mentalność psa łańcuchowego, więc nie
    sądzę, abyś akurat TY miał prawo do zarzucania mi nieznajomości znaczenia
    słowa "patriotyzm". Przy okazji - po co te durne wstawki o rozbieraniu linii
    kolejowych?
    Ad 3. (Numerację pomyliłeś) Nie kompromituj się. Pokaż mi pomnik Lenina w
    Polsce. Bo Polski dotyczyły jego zbrodnie. A poza tym bądź konsekwentny. Albo
    pomnik ku czci (bo piesek pełną miskę pod budę dostawał), albo ciekawostka
    kulturalna.
    Ad 4. Widzę, że wiesz wszystko lepiej, w tym również to, dlaczego w Galicji nie
    stawiamy pomników "Starego pierdoły". Gratuluję wszechwiedzy.
    Ad 5. Masz takie dane? Oświeć mnie. Poczułeś się obrażony? Ty postawiłeś ten
    pomnik?
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 20:41
    1. To nie dzisiejsi Polacy wystawili pomnik Bismarckowi, to byli mieszkańcy.
    Współcześni chcą po prostu zachować coć, co stanowi historyczny element
    miejscowości. Nawet z czytaniem artykułów kłopoty?
    2. Czy ty na pewno wiesz, co to był kulturkampf? A hasła patriotyzm nadal nie
    rozumiesz.
    3. Nie pisałem o pomnikach Lenina w Polsce, przecież u nas ich nigdy nie było. A
    fotografie np. z Nowej Huty to fotomontaże. A jakież to zbrodnie Lenina
    dotyczyły Polski?
    4. Dziękuję za uznanie i gratulacje.
    5. Napisałem "poszukaj" - poszukiwania to element edukacji. Źródeł jest trochę,
    historyk korzystający tylko z jednego to "dupa nie taternik".
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 16.10.05, 21:22
    > 3. Nie pisałem o pomnikach Lenina w Polsce, przecież u nas ich nigdy nie
    było.
    > A
    > fotografie np. z Nowej Huty to fotomontaże. A jakież to zbrodnie Lenina
    > dotyczyły Polski?

    Cóż, nie dość że zachowujesz się jak prostytutka, to jeszcze zaczynasz zdradzać
    oznaki zidiocenia. Wybacz, mogę dyskutować z człowiekiem poważnym. Z
    prymitywnym nieukiem, który gotów jest sprzedać się za kilka ojro, a innych
    chce uczyć patriotyzmu - dyskutować nie zamierzam.
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 21:41
    Ty nie jesteś z Galicji, znam wiele osób mieszkających od Krakowa do Rzeszowa, paru lwowiaków, ale nikt nie przedstawiał sobą takiego niskiego poziomu.
    Chyba że jesteś z tych, no.... Tych. To co innego. Teściowa w Olsztynie to bardzo dużo znaczy, wtedy mogę zrozumieć.
  • Gość: mamut IP: *.sympatico.ca 17.10.05, 05:48
    No prosze prosze,.. jest ktos kto nam tu bedzie tlumaczyl czym jest patriotyzm
    i co jest od niego wazniejsze. Brawo hen! Dla mnie raczej z twoich wypowiedzi
    bardziej klarowne jest jaka jest wlasnie mentalnosc folksdeutch-a. Wychodzi z
    twoich wypowiedzi iz lizanie d..y i pelna micha jest wieksza wartoscia dla
    Ciebie niz wolnosc osobista i wolny wybor wlasnego stanowienia. Kompletnie nie
    rozumiem jak w XXI wieku mozna nie rozumiec znaczenia slowa Patriotyzmu czy
    Wolnosci. Ale moze nie dociera do Ciebie fakt iz Polacy pod zaborami byli
    obywatelami 2 czy 3 kategorii. Kiedy kultywowanie wlasnego jezyka, kultury,
    histori i religi nalezalo do zakazanych i ciezko karalnych czynow. Nie mam
    zamiaru sie sprzeczac kto byl lepszym czy gorszym zaborca. Faktem pozostaje,ze
    nie byla Polska i Polacy suwerenni w tych czasach, a pragnienie wolnosci bylo
    na tyle silne iz zmuszalo Polakow do czynow tragicznie heroicznych jakimi byly
    3 powstania.. i nie byly uwierz te czyny od taka fanaberia, ale aktami
    desperacji i pragnienia istnienia jako wolny i suwerenny narod. Powstania
    przeciez pochlonely setki tysiecy offiar. Co do Austryjacko-Habsburskich
    rzadow to radze sobie przypomniec polowe XIX wieku i krwawe tlumienie wiosny
    ludow na terenach cesarstwa.. wyjdzie wtedy szydlo z worka co do tragicznych
    wydarzen tak niby przeciez "lagodnych" rzadow. Zastanowilbys moze sie drogi
    forumowiczu nad tym ile teraz moglbys uczynic krzyku gdyby ktos Ci zabronil
    gdziekolwiek w Europie kultywowac wlasna kulture, religie czy narodowosc.
    Prawa czlowieka sa chronione i kazdy moze o nie walczyc i wymagac ich
    przestrzegania, ale okolo wieku temu takich praw nie bylo i nawet po polsku
    pierdnac nie mogles... wiec ostygnij drogi panie i zacznij moze doceniac to co
    teraz mamy i rozumiec to czego nasi przodkowie byli pozbawieni.. czy tez tego
    chcesz czy nie to wydarzenia z przed tylu lat nadal maja wplyw na nasze
    istnienie teraz. Zastanow sie nad tym glebiej. Problem polega na tym ze
    jestesmy na tyle wolni, ze zapomnielismy czym smakuje niewola i jarzmo..tym
    bardziej smutne iz przeciez niespelna 20 lat temu trzymano nas sztywno za pysk
    w komunistycznym uscisku. Zbyt wielu zapomina o demostracjach, palach ZOMO,
    reglamentacji towarowm kartkach na mieso i "wygodnym M-4" w ktorym kwaterowaly
    srednio dwie generacje rodziny. Nie twierdze ze wszystkim sie powodzi tak
    cudownie w nowych demokratycznych i kapitalistycznych warunkach. Wielu sie
    powiodlo innym wrecz przeciwnie.. nie kazdy jest zaradny i ciezko pracujacy.. a
    tu niestety manna z nieba nie spada... ale jest to przeciez tysiackroc lepsze
    od ochlapu w misce lub od kajdan nawet jesli mialyby byc one obszyte jedwabiem.

    To ze Bismarck byl zbojem dla naszego narodu jest wrecz oczywiste. Pazerna
    chec zarobku ze strony co niektorych mieszkancow wsi, swiadczy raczej o braku
    jakiejkolwiek etyki. Glupie tlumaczenie sie chluba ekonomicznymych czynow
    pruskiego polityka jakim byl Otto von Bismarck jest wiec szyte gruba nicia.
    Przykre to niestety i smutne.

    czuwaj
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 09:25
    Twoje widzenie patriotyzmu, podparte filozofią wolności słowa, kultury i
    wyznania znacznie bardziej przypomina teksty z podręczników szkolnych od roku
    1917 używanych w jednym z wschodnich krajów, a po 1945 roku rozpowszecnionych aż
    po Łabę. Tam też pisano o wolności, zaborach, niesprawiedliwości, heroicznych
    czynach itd. itp., przy okazji niszcząc wszystko to, "co nie nasze".
    Ideologiczne zaślepienie jest najgorszym doradcą, świadczą o tym efekty wielu
    powstań, na które się powołujesz, łącznie z ostatnim. Ale jest to nieodłączna
    cecha niedoświadczonych młodych ludzi. Dalej powtarzam, uczyć się i myśleć. Brak
    obu tych czynników w typowej polskiej naturze jest przyczyną stanu, w jakim
    jesteśmy.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 17.10.05, 10:22
    No i nie pisałem, że idiota?
    Jeszcze trzy posty temu chwalił pomniki Lenina, a teraz miesza mu się
    patriotyzm z internacjonalizmem w sowieckim wydaniu. Czyżby poglądy Hena miały
    źródło we wspomnieniniach dziadzia - Enkawudzisty? ;-)
    Marsz do podręczników i nie ośmieszaj się. Poczytaj, jakie zdanie na temat
    patriotyzmu miała R. Luksemburg, L. Trocki. WI. Uljanow - może zrozumiesz jaką
    głupotę napisałeś.
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:30
    A mówili, że Kraków to ojczyzna kabaretu...
    Poczytaj teksty z Piwnicy pod Baranami, to może zrozumiesz.
    Chociaz nawet nie przypuszczam.
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:27
    Wszystkie powstania charakteryzowały dwie wspólne cechy: totalne
    nieprzygotowanie militarne i brak spójnego dowództwa. Każdy słuchacz wojskowej
    szkoły,nawet podoficerskiej oceni je jako głupotę, marnowanie tego, co w kazdym
    narodzie najcenniejsze - młodej krwi. A jeśli już powołujesz sie na walki z
    zaborcami, to może przypomnisz sobie, co było przyczyną zaborów. To właśnie ten
    sam czynnik powodował, że niektórych Polaków traktowano jako obywateli 2 lub 3
    kategorii. Do dziś nie możemy się od niego uwolnić, o czym swiadcza niektóre
    wpisy na tym forum. Czyż pozycja pt. "Z dziejów głupoty..." nie dotyczy
    przypadkiem Polski?
    Przodkowie moi osiedli pod Wilnem w XIII wieku, w trakcie wojny z Zakonem. Byli
    Tatarami oddanymi Wielkiemu Księciu Litewskiemu Witoldowi. Dzisiaj ich
    potomkowie w całości uważają się za Polaków. Część przodków brała udział w
    powstaniach, dziadkowie zdobywali w latach 20 ubiegłego wieku Wilno. Wujkowie
    zwiedzali w latach 50 Syberię w jej najdalszych okolicach. Byli wtedy bardzo
    młodzi i po latach oceniali inaczej swoje postępowanie. Żadnego z nich nie
    potępiam. Mam juz swoje lata i rozumiem.
    Moja młodość upłynęła w czasach opisywanych przez ciebie kartek, demonstracji
    oraz pojedynków z ZOMO i dobrze wiem, jak to wyglądało. Wtedy myślałem ja i moi
    rówieśnicy, że już nigdy nikt nie będzie między innymi fałszował historii, jaka
    by nie była. Dzisiaj ze zgrozą widzę, że w tym zakresie nic się nie zmieniło,
    tak wielka jest w nas pozostałość po zaborach i to, co mądrzy ludzie nazwali
    "homo sovieticus". Może dlatego pojęcie patriotyzmu rozumiem inaczej.
    A Bismarck nigdy Polaków nie tępił, byliśmy mu całkowicie obojętni, pod
    warunkiem przestrzegania obowiązującego w Rzeszy prawa. Prawo to nie zakazywało
    żadnej religii, kultywowania narodowych tradycji i kultury. Wprowadził Niemcy na
    drogę nowoczesnej cywilizacji. W tym czasie Warmia od ponad stu lat była częścia
    tamtego państwa, a Mazury znacznie dłużej. I nikt wtedy nie zakładał
    mieszkającym tu Polakom kajdan, dopiero lata póżniejsze były czasem niszczenia
    narodowości. Zapanowała ideologia "jedynie słusznej władzy". Po zakończeniu II
    wojny w stosunku do tej ziemi nic się nie zmieniało. Przybysze na te tereny
    mieszkających tu od wieków Polaków zaczęli nazywać Niemcami i traktować jak
    obywateli 2 i 3 kategorii. Widziałem to na własne oczy, gdyż moja rodzina też po
    wojnie przeniosła się właśnie tutaj. To też były czasy "jedynie słusznej władzy".
    I niczego do całości temetu nie ma motywacja mieszkańców Nakomiad na temat
    pozostawienia obelisku, opisywana w artykule. Większość dziennikarskich sensacji
    wygląda tak samo. Gdyby w dyskusji mieszkańców pojawił się tylko jeden taki
    głos, to na pewno zostałby opisany, bo inne nie są "nośne medialnie". Ten aspekt
    mnie wcale nie interesuje. To ich sprawa i maja do tego prawo, którego żadna
    władza nie powinna im odbierać, stosując do tego celu jakieś wydumane sposoby.
    Pisałem tylko o HISTORII tych ziem. Tej historii, której zmienić raczej już się
    nie da.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 17.10.05, 10:56
    Potwierdzasz moją o Tobie opinię. Nieukiem jesteś, ale po co kłamać?
    Bredzisz, że:
    > A Bismarck nigdy Polaków nie tępił, byliśmy mu całkowicie obojętni, pod
    > warunkiem przestrzegania obowiązującego w Rzeszy prawa. Prawo to nie
    zakazywało
    > żadnej religii, kultywowania narodowych tradycji i kultury. Wprowadził Niemcy
    n
    > a
    > drogę nowoczesnej cywilizacji. W tym czasie Warmia od ponad stu lat była
    części
    > a
    > tamtego państwa, a Mazury znacznie dłużej. I nikt wtedy nie zakładał
    > mieszkającym tu Polakom kajdan...

    A tymczasem w pierwszym lepszym poważniejszym opracowaniu naukowym, można
    przeczytać:
    Kulturkampf objął również ziemie polskie wchodzące w skład Królestwa Pruskiego.
    Kulturkampf dał Bismarckowi sposobność do wymierzania Polakom szeregu ciosów w
    dziedzinie ich praw narodowych i obywatelskich. W latach 1872-1874 nastąpiło
    zniemczenie szkół średnich. W 1887r. język polski został ostatecznie usunięty
    jako przedmiot w szkołach elementarnych. Wobec ???nieugiętych” duchownych
    stosowano kary pieniężne, kasowano zakony, dokonywano konfiskat dóbr
    kościelnych. Nie cofano się w niektórych wypadkach przed wtrącaniem do więzień
    księży, a nawet biskupów (Janiszewski, Cybichowski)[13] . Próbowano nasyłania
    duchownych narodowości niemieckiej, niemczenia seminariów, ograniczania swobody
    wypowiedzi w kazaniach. Represje dotykały również ludzi w pełni lojalnych wobec
    władz pruskich, lecz broniących Kościoła. Arcybiskup poznański Mieczysław
    Ledóchowski został w 1874r. skazany na 2 lata więzienia. Odsiedział je w
    Ostrowie. Wywlekano przeciw niemu takie fakty jak umieszczenie go w wydanym w
    1873r. kalendarzu toruńskim wśród panujących Europy jako prymasa-interreksa,
    pośredniczenie między biskupami zaboru rosyjskiego, a Stolicą Apostolską ...
    [14] .Władze pruskie zwalczały zgodnie z dyrektywami Bismarcka przede wszystkim
    polskie ziemiaństwo, duchowieństwo i inteligencję, pragnęły natomiast pozyskać
    chłopów.

    "Ważnym aspektem polityki Berlina wobec ???problemu kresów wschodnich” było ich
    zasiedlanie żywiołem niemieckim. W 1885r. brutalnie wydalono z Prus bliski
    30.000 Polaków i Żydów, poddanych rosyjskich i austriackich[15] . Akcja
    osiedleńcza nie przyniosła większych efektów, zarówno z powodu małej liczby
    chętnych do zamieszkania na ???niemieckim wschodzie”, jak przeciwdziałania
    polskiego, możliwego w praworządnym państwie pruskim. "
    To z takiego skromnego, opracowanka dostępnego w sieci.
    Oczywiście, hen zaraz zakrzyknie, że to nieprawda. Pewnie, że nie prawda. Taki
    dla przykłądu prof. Tazbir, czy Krasuski, to małe pikusie, przy Henbie, Wilekim
    Prostytu-patriocie.
    Zamilcz lepiej, łgarzu i tępaku. Nie kompromituj siebie i ludzi, którzy jak
    widać bezowocnie - usiłowali Cię wykształcić.
    Pa!
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 12:02
    Czytałem prof. Tazbira i innych historyków publikujących swoje prace w latach 60
    i 70 ubiegłego wieku. Tekst, który cytujesz pochodzi rzeczywiście z tamtego
    okresu i przedstawia ówczesne stanowisko "jedynie słusznej linii". Prof Tazbir
    nie był od tego wolny. Tak wywlekany "kulturkampf" był potrzebny do
    przedstawienia, jaki to wróg był niedobry. Może znajdziesz pochodzące z tych
    samych lat teksty na temat polityki kulturalnej innego zaborcy?
    A może poszukaj powaznych publikacji nowszych, pochodzących z lat 90 na ten sam
    temat.Może przypomnisz o prawach mniejszości narodowych na terytorium naszego
    pięknego i demokratycznego kraju, i ich realizacji zaraz po uzyskaniu
    niepodlegości w roku 1919? Albo nie,sięgnijmy bliżej, do roku 1945? Czym
    różniliśmy się i jak to tłumaczymy?
    W przeciwieństwie do ciebie, mimo wieku, uczę się przez cały czas. a przede
    wszystkim staram się zrozumieć, a nie przyjmować tego, co powiedzą inni, za
    pewnik. Na tym polega wolność myślenia. Moje żródła historyczne, to poza
    podręcznikami również relacje wielu mieszkańców tej ziemi, mieszkających na niej
    znacznie dłużej niż ja. A już w przytoczonym przez ciebie tekście jest
    informacja, że nie musieli być to Niemcy osiedlani na terenach Prus Wschodnich.
    Już w szkole podstawowej zacząłem się zastanawiać, dlaczego pomiędzy
    podręcznikiem, a relacjami są tak wielkie różnice. I będą nadal, bo jak pisał
    pewien krakowski autor kabaretowych tekstów "historię tworzy ten, co
    zapisuje".Ale to jest historia dla maluczkich. Takich jak ty.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 17.10.05, 13:03
    ...a taki Norman Davies, to też oczywiście postkomunistyczny propagandzista?
    To - www.domwarminski.pl/content/view/302/424 pewnie też nieprawda... A
    jakie Ty, "historyku" badania prowadziłeś? Rozmawiałeś z takimi samymi jak Ty
    prostytutkami, które za pięć ojro będą fałszować historię? Zresztą, po co się
    pytam. Napisać możesz wszystko. Nawet to, że poważni historycy nie mają racji,
    bo tylko Ty "Geniusz Warmii i Mazur" ją masz. Przestajesz być śmieszny. Jesteś
    po prostu chorym z nienanwiści do Polski niemieckim podnóżkiem.
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:53
    Tu masz różnicę w rozumieniu rzeczywistości pomiędzy galicjakami a mieszkańcami
    Warmii i Mazur
    wiadomosci.onet.pl/1180751,11,item.html
    A tekstu pod linkierm i tak nie zrozumiałeś.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 17.10.05, 14:05
    Może rzeczywiście, zająłbyś się tak pożyteczną czynnością, jak "kury szcz..
    prowadzać". Bo widzę, że z braku jakichkolwiek argumentów zaczynasz walić na
    oślep, w myśl zasady, iż nie ważne czy mądrze, czy głupio, ważne żeby coś
    powiedzieć. Idź już chłopcze, umyj się, kup wazelinkę, załóż brunatny mundurek
    i stań gdzieś na "siódemce", może pojedzie jekiś bogaty homo z Hamburga, to coś
    zarobisz. A w przyszłości, jak będziesz pisał o patriotyźmie, to pisz po
    niemiecku. W końcu piszesz z byłych Prus Wschodnich, a tam jak wiadomo Ci
    Wspaniali Niemcy zakazali nawet modlitw po polsku, więc powinieneś przestrzegać
    prawa Twych Właścicieli.
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 14:29
    Durniu o mentalności kibola. Twój ograniczony do jednej komórki umysł nie
    pozwala już nawet czytać tego, co próbujesz znaleźć na swoją obronę, więc
    rozumienia to nawet wymagać nie wolno. Ucz się pilnie , trening czyni mistrza.
    Poznaj historię swojej ziemi, w średniowieczu zasiedlonej przez sprowadzonych na
    tamte tereny Niemców, Włochów, Szwajcarów, Francuzów, bo królowie polscy wśród
    poddanych krakowskich nie mogli się doszukać inteligencji. Ucz się historii, bo
    ona stanowi wrota do rozumienia współczesności. Zostaw innych w spokoju, oni
    przez durniów podobnych tobie już swoje w przeszłości przeszli. Zarówno w latach
    brunatnych mundurków, które tak innym nakładasz, jak i czerwonych krawatów. Twój
    "patryjotyzm" ograniczony do kibolskiej zasady "napierd...ć każdego, nieważne po
    co i za co, ale napierd...ć" zatrzymaj w swoich czterech ściankach. Nigdy w
    życiu nie osiągniesz żadnego celu poważanego przez innych. Będą ciebie używać
    bez wazeliny.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 17.10.05, 14:57
    Hihihi. Znaczy, cios celny był. Oczywiście, żadnego argumentu, tylko wiele
    mówiące "nie rozumiesz". Jasne, Ty rozumiesz, za ile ojro można sprzedać rosół
    z orła, a za ile koronę. Przecież sformułowanie:

    "W 1872 roku wydano dekret, na mocy którego ustanawiano język niemiecki
    językiem wykładowym w szkole. Co więcej, język polski, jako „obcy” został
    zakazany nawet na lekcjach… języka niemieckiego dla uczniów polskich."

    Jednoznacznie świadczy, że żadnego wynarodowiania nie było, prawda?? :-D
    Najpierw opowiadasz bajki o dobrym Cesarzu, potem zaprzeczasz istnieniu
    kulturkampfu, a teraz, kiedy ostatnie argumenty okazały się być psu na budę
    zdatne - zza fasady peanów na cześć "rozwoju się gospodarczego i kulturowego"
    wyłazi Ci co i rusz morda prostytutki, czekającej tylko na to, co Niemiec
    rzuci. Masz jeszcze coś do dodania, oprócz obrzucania obelgami Polaka, który
    nie chce mieć na swojej ziemii pomników zaborców?
    A propos tych "kiboli". Jakaś trauma? Dałeś takiemu, a ten nie zapłacił?
    Współczuję...
    ;-D
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 15:15
    Cytat:
    Rozbudzenie świadomości narodowej południowych Warmiaków zbiegło się w czasie z
    polityką Kulturkampfu, lansowaną przez rząd Otto von Bismarcka. Była to dość
    brutalna próba wprzęgnięcia Kościoła w ramy państwowe, zdławienia niewygodnej
    często dla rządu niezależności duchowieństwa. Chociaż Kulturkampf nie był
    wymierzony bezpośrednio w Polaków warmińskich, to jednak ta tradycyjnie
    katolicka społeczność najdotkliwiej odczuła jego skutki. Walcząc z katolicką
    partią Centrum, Bismarck uderzył w kościół katolicki poprzez szereg ustaw,
    ograniczających szerokie dotychczas uprawnienia kleru, m.in. w zakresie
    szkolnictwa, do spraw stricte religijnych.
    Tym samym tworzył podstawy nowoczesnego państwa, niezależnego od jakiejkolwiek
    religii (kościół protestancki działający w Niemczech zawsze był propaństwowy i
    nie mieszał się do polityki zgodnie z chrystusową zasadą "oddaj Bogu co boskie,
    a Cesarzowi co cesarskie" , w przeciwieństie do katolickiego i jego jedynie
    słusznej ideologii).
    A cała reszta to efekt działalności nadgorliwych idiotów tobie podobnych. Po obu
    stonach konfliktu.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 17.10.05, 15:25
    No i miałem rację. Żadnego wynarodowiania, żadnej Hakaty po prostu nie było.
    Argumentacja Twoja przypomina mi argumentację adwokata, który nie mając jak
    bronić klienta, zatwardziałegho bandziora oskarżonego o zabójstwo swoich
    rodziców, poprosił o łagodny wymiar kary, gdyż oskarżony jest sierotą :-)
    To, o czym piszesz (o tych nadgorliwcach), to dobrze znany w każdej monarchii
    mit o dobrym cesarzu (Carze, królu, etc.) i złych urzędnikach. Wydawałoby się,
    że jako historyk, jakim sie mienisz - znasz ten mit. Ale taki z Ciebie
    historyk, jak z mysiej ci.. worek na gwoździe...
    Wiesz, taki Adolf, to też nie był zły człowiek, wegetarianin, lubił psy i
    dzieci, a jak gospodarkę rozwinął. A że przypadkiem jego "drang nach osten"
    przechodziło przez Polskę, no cóż. Ale w Prusach wschodnich to tyle miejsc
    pracy zbudował, linie kolejowe, drogi...może chociaż jakąś małą tabliczkę
    pamiątkową mu zafundujesz?
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 16:06
    Nie porównuj Bismarcka z Adolfem, to taka różnica, jak między profesorem
    jagiellonki a tobą. Stanowi dowód twojego poziomu wiedzy.
    Co w tym dziwnego, że ustanawia się język państwowy - to jest jeden z aspektów
    nowoczesnego państwa. Porządkowanie prawa i równości wobec niego dla wszystkich
    - również. A wprowadzanie prawa w życie - to już całkiem inna sprawa.
    Działalność nadgorliwców to nie mit, a rzeczywistość. Najnowsze przykłady
    pochodzą właśnie z Galicji, gdzie poprzez różne działania doprowadzono do
    rzeczywistych wynarodowień, z wyrzucaniem z ziemi włącznie, niszczeniem cerkwi,
    zamykaniem duchownych. Wpadnij do którejkolwiek wsi w okolicy Bartoszyc, Morąga,
    Lidzbarka Warmińskiego. Żyją jeszcze świadkowie tamtych wydarzeń. Pokaż im swoje
    poglądy. Tam ci je tak dogłębnie wytłumaczą, że w locie umrzesz z głodu.
    I twoje kompleksy w stosunku do innych nacji umrą śmiercią naturalną.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 17.10.05, 16:16
    Ja nie muszę porównywać Bismarcka z Adolfem. Wystarczy, że sam adolf sie
    porównywał :-D
    Rerszta Twojej wypowiedzi to bełkot, który znaczy tylko tyle, że chcesz
    koniecznie coś powiedzieć, ale nie bardzo masz co, bo trudno nawet Tobie
    negować pewne fakty. Choć sprawiedliwość trzeba Ci oddac, że cały czas te fakty
    negować próbujesz.
    P.S. Nie ucz ojca dzieci robić. Akurat wiem doskonale, co to jest
    wynarodowianie. Ty możesz pytać "ludzi", mnie wystarczy że zapytam kogokolwiek
    ze starszych członków mojej rodziny. A te podobno moje kompleksy, to tylko
    efekt Twoich omamów.
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 18:08
    Masz rację, z "Faktem" się nie dyskutuje.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 17.10.05, 18:26
    Ot - odpowiedź godna "historyka".
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 17.10.05, 09:06
    Widzę, że zabolało. Miało zaboleć. Może dzięki temu zaczniesz mysleć i w
    przyszłości, kiedy bedziesz mieć dzieci - nie wyślesz ich, aby w specyficzny
    sposób umilały czas turystom z Niemiec.
    A co do mojego poziomu - to przyznaję Ci rację. Nie jest on wysoki. Na
    szczęście wyższy od zera, do którego Ty jeszcze długo będziesz musiał się
    wspinać.
  • Gość: hen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:37
    I siedź sobie na tym wyższym od zera poziomie. Ja zostanę na nizinach. Tam, w
    górze, rozrzedzone powietrze i brak tlenu powodują nieodwracalne miany w mózgu.
    Co widać.
  • bmxx 17.10.05, 19:58
    Kurna, coś wam się we łbach poprzewracało.
    Bismarck - to prototyp Hitlera. Kulturkampf,
    hakata, rugi pruskie,
    antypolonizm, itp itd. To mało ?
    Czy pozwolicie, by ciemniaki stawiały mu teraz - pomniki ?
    No nie bądźcie zaprzańcami i głupolami, Ludzie !
    Trzeba znać, trochę historię. Trzeba wiedzieć, że ten pruski mason, zwalczał
    kosciół katolicki. To mało !
    Dla mnie, Bismarck, to kanalia do kwadratu, a ludzie go gloryfikujący,
    to pospolici głupcy.
    Wstyd ! I tyle !

    ps.
    hen, daj się zbadać.
    Tylko żeby ci się nie pogorszyło - palancie !
    bo to forum nie wytrzyma twej durnoty.


  • Gość: nj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 17:40
    Hen po twoich postach mam wrażenie, że już znalazłem buraczanego odrąbka, o
    ktorym tak piszesz.
  • Gość: Anna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 22:06
    W takim razie to moze wystawmy Niemcom pomniki w podziekowaniu za wymordowanych
    Rodakow w czasie drugiej wojny i przesladowanych Polakow przez owego
    wspanialego "zelaznego Kanclerza"? Aha i moze podziekujmy jeszcze za stracone
    tereny w czasie drugiej wojny i polityke Niemiec, bo duzo sie mozna od nich
    nauczyc, i co jeszcze?
    Czlowieku! Troche pokory i szacunku dla historii wlasnego kraju!
    Taki pomnik to mozna wystawic w muzeum ziemi mazurskiej! Zyjemy w Polsce, a nie
    w bismarck´owskim Ostpreußen!
  • Gość: sonar IP: *.olsztyn.mm.pl 15.10.05, 15:58
    Początek tego wątku wygladał optymistycznie: pomyślałem, że oto polscy
    mieszkańcy tej niezwykłej ziemi zaczynają rozumieć - albo może raczej czuć - jej
    wyjątkowość.
    Ostatnie posty nieco zachwiały moim optymizmem. Tak idiotycznego zamieszania
    wokół pamiątkowego kamienia nie widziałem od dawna.
    Od jakiegoś czasu w wielu wsiach województwa mieszkańcy przywracają pamiątki
    przeszłości: są to często kamienie z nazwiskami poległych w I wojnie
    mieszkańców, kamienie poświęcone obchodom kilkusetlecia miejscowości, nawet
    kamienie poplebiscytowe. I to jest naprawdę cenne, bo znaczy, że zwykli ludzie
    zaczęli czuć tę ziemię, zaczęli wsłuchiwać się w jej rytm... A tu nagle jakieś
    tzw "czynniki" zaczynają mącić, zaraz zaczną szukać politycznej prowokacji,
    obnosić się z patriotyzmem. To jest chore! Po kiego grzyba miesza się do tego A.
    Przewoźnik? Czy ten facio wie, co to były Prusy Wschodnie i jaką nieodkrytą
    jeszcze wartość pozostawiły w zakamarkach tej ziemi? I po co do tego kościół się
    miesza? Jeśli zamieszanie wokół kamienia z Nakomiad zakończy się zwycięstwem tzw
    "czynników", efektem będzie zamknięcie się zwykłych ludzi na budzenie
    przywiązania do tej ziemi. Zamiast pożytku przyniesie to trudne do odrobienbia
    straty. Opamiętajcie się, oficjele!
  • Gość: mamut IP: *.sympatico.ca 15.10.05, 16:40
    Kochany, nie mieszaj "czucia tej ziemi" z checia robienia kasy.. bo wlasnie o
    to chodzi wojtowi i radnej tej pipidowki. Nie sadze zeby "czucie" tej ziemi
    zalezne bylo od przywracania sentymentow pruskiej polityki konca XIX czy z
    okresu III Rzeszy! Jak widzisz juz w pierwszych artykulach o tym wydarzaniu
    wspomniano ze wojtowi i radnej chodzi o sciaganie turystow, zeby na tym
    zarobic.. Ciekawie oni sobie to wymyslili.. pewnie beda wiece i festyny wokolo
    pomnika.. a moze wies zamierza kamieniowi tez skladac ofiary w postaci
    swinskich serc czy czegos podobnego.. Pewnie jakis szaman w pruskim chelmie
    bedzie namaszczal pomnik wonnymi olejkami i skladal modly to wielkiego
    kanclerza, he he he... A moze tez bedzi kazdy turysta wstanie kupic gipsowa
    miniaturke granitowego kloca? Przeciez zaden turysta nie bedzie nakladal
    kilometrow zeby tylko przez minute popatrzec na szkaradny granitowy kloc. Nic
    przeciez atrakcyjnego w tej pazernej wiosce nie znajdzie. Faktem pozostaje to
    ze wies nie ma szacunku dla pamieci tych ktorzy cierpieli pod "zelaznym
    kanclerzem".
    A wracajac do "Wilczego Szanca" to raczej nie wiele z niego zostalo... i nie
    byl to pomnik ku czci czy pamieci kogokolwiek. Byl to strateczny militarnie
    kompleks bunkrow i to wlasciwie tyle.. A zostalo po kompleksie nie wiele - pare
    zawalonych bunkrow i kupa gruzu.. wiec nie rozumiem zbytnio przywolywania tego
    przykladu. Inna sprawa ze przyklad tej wioski moglby sie stac powodem do
    stworzenia prawa ktore by zakazalo przywracania pomnikow wrednym typom takim
    jaki Bismarck, Adolf, Stalin czy jakakolwiek innej szuji.

    czuwaj
  • Gość: mamut IP: *.sympatico.ca 15.10.05, 17:56
    ....zamiast pomnika kanclerza-zboja postawic w to miejsce pomnik Naszego
    Papieza.. lub nawet zetrzec napis kanclerza a w kamien wkrecic plaskorzezbe
    Jana Pawla? Ciekawe czy wies tez by sie wtedy opowiadala za pomnikiem
    Bismarcka?

    czuwaj
  • muraszka1 16.10.05, 07:47
    troszeczke historii,jakis kamien,a w czy jest problem?
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 16.10.05, 14:13
    Problem, niemodnym i jak widać mało znanym w Nakomiadach słowie "patriotyzm".
    Non plus ultra.
  • Gość: do galicjaaaaak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 15:55
    a gdybyś tak zdychał z głodu jak większość (Polaków z konieczności) to ten "patriotyzm" umieścilbyś tam gdzie się należy czyli w "dupie".
    Miałbyś chociaż czym sr.. i sikać.
  • Gość: galicjak IP: 80.51.255.* 16.10.05, 16:51
    Czy mógłbyś rozwinąć swą niewątpliwie rzeczową i inteligentną wypowiedź?
  • edico 28.10.05, 00:00
    Sądzę, że hasło Nakomiady wiele wyjaśni nie tylko w układzie google.
  • edico 28.10.05, 00:01
    A co z Krzyżtoporem???

    Sam oceń :((
  • Gość: moje zdrowie! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.10.05, 16:32
    Tak, ale Bismarck nie byl mieszkancem Warmii. Z tego co wiem to nie mial z tym regionem nic wspolnego.
  • Gość: swiatowy IP: *.range81-155.btcentralplus.com 17.10.05, 18:52
    Daj spokoj galicjak to nie zaden brak patriotyzmu tylko chlopom w glowach w
    tych Nakomiadach sie poprzewracalo jak im sie wies nie rozwija to niech wezma
    soltysa pod lupe Zrobmy cala Polske "atrakcyjna turystycznie"postawmy pomnik
    Stalina przed Palac Kultury ,Lenina w centrum pierwszego tak prawdziwego miasta
    socjalistycznego Nowej Huty ,Gierka w centrum Elblaga za 25 lat jego
    wojewodzkosci itd
  • Gość: nabram IP: *.ols.vectranet.pl 27.10.05, 23:41
    Popieram mieszkańców Nakomiad. Dla mnie głupotą jest honorowanie w Olsztynie -
    AK-owców ,sybiraków, ofiar Katynia bo chyba wszyscy wiedzą, że w tamtych czasach
    ani w Olsztynie ani w całych Prusach Wschodnich AK-owców, sybiraków i ofiar
    Katynia z całą pewnością nie było chyba, że ci spod Stalingradu co wylądowali na
    Syberii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka