Dodaj do ulubionych

Zakład Pascala

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.02.03, 22:28
Wyobraź sobie, że masz złotówkę i siadasz do ruletki. Będzie to ruletka
trochę uproszczona: dziś stawia się tylko na czarne lub czerwone i nie ma
zera. Szansa, że wypadną czerwone jest dokładnie taka sam jak szansa
wypadnięcia czarnych – 50%. Obstawiając czarne lub czerwone niejako zakładasz
się z krupierem o to, co wypadnie, stawiając na to swoją złotówkę. Choć
prawdopodobieństwo wypadnięcia czerwonych i czarnych jest identyczne (50 %),
to zupełnie jednak inne są nagrody: gdy wypadnie czarne, to za swoja złotówkę
postawioną na czarne otrzymasz z powrotem złotówkę, gdy natomiast wypadnie
czerwone to za swoją złotówkę postawioną na czerwone uzyskasz 900 miliardów
funtów szterlingów pomnożonych zresztą przez dowolną liczbę. Wniosek jest
taki, że tylko kretyn nie obstawi czerwonych.
Teraz pod czarne podstaw życie doczesne, pod czerwone - Boga i życie wieczne,
i to będzie słynny Zakład Pascala, który był czymś w rodzaju dowodu na
istnienie Boga.
Edytor zaawansowany
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 22:35
    będę miała myślenice :-)
    A tymczasem powiem ci jak umiera człowiek pozbawiony literatury?
    - są dwie możliwości: marskość serca albo zanik systemu nerwowego
    - obie niezbyt przyjemne dlatego też na litość boską, błagam , pisz nadal
    Kurt Vanguten " Kocia Kołyska"
    teraz zacznę zastanawiać się nad Paskalem, pierwsze żródło mam we Włodzimierzu
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 22:57
    drugie żródło życiowe - ochrzciłam się mając 25 lat, wyprawiłam sobie przyjęcie
    w najlepszej restauracji Krakowa i to nic w porównaniu co przeżyłam wychowując
    córki w duchu katolicyzmu. Otóz kiedyś na religii, na ktorej byłam obecna
    katechetka poprosiła by dzieci podchodziły do ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa i
    całowały w nogi. Nie wiem co mnie podkusiło i poprosiłam katechetkę by moja
    corka nie całowała, tyle zarazków się tam znajduje. Katechetka popatrzyła na
    mnie i oczywiście się zgodziła. No i pewnie nie uwierzysz, ale na drugi dzień
    córkę zabrano do szpitala, dostała wirusowe zapalenie opon mózgowych. To co
    przeżyłam siedząc w tym szpitalu, patrząc na bolesną punkcję to tylko jeden Bóg
    wie. Moje skojarzenia łączyły się z ową religią. Katechetka od tej pory zostala
    moją ulubienicą i już nigdy nie szłam na religię z dzieckiem.
    A teraz wezmę się za Paskala
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.02.03, 22:51
    Ja rozumialam Zaklad Pascala jako pewnego typu teorie asekuracji: jesli nie
    wierzysz w istnienie Boga, ktory istnieje, to zostaniesz ukaranay za swoj brak
    wiary poprzez wieczne potepienie. Jezeli wierzysz, i Bog istnieje, to czeka cie
    nagroda w niebie. Jezeli wierzysz, ale Bog nie istnieje, to nie masz nic do
    stracenia, ale kto wie.... moze na wszelki wypadek. Ta ostatnia postawa
    znajduje chyba najwiecej zwolennikow w naszym pokoleniu.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 23:00
    nat - ja mialam dotego dojść na 200 poście, a ty już problem rozgryzłaś, teraz
    coś z życia.
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.02.03, 23:08
    OK, przyklad z zycia, blahy ale prawdziwy. Raz na tydzien kupuje bilet loterii
    krajowej. Dlaczego? Nie dlatego, ze wierze ze wygram jackpot ale dlatego, ze
    wiem, ze mam mikroskopijna szanse na wygrana. Natomiast jesli biletu nie kupie,
    to z cala pewnoscia nie czeka mnie wygrana. Asekuruje sie tutaj, bo jesli los
    chce mi zeslac wygrane to musze mu jakos pomuc - poprzez zakup biletu.
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.02.03, 23:03
    Nat, to się zgadza. Asekuracja polega na tym, aby czemuś 50-procentowo
    prawdopodobnemu nadać rangę 100-procentowej oczywistości, choć z drugiej strony
    oznacza to również u Pascala niezbędną oczywistość rzucenia się w mroki, zaułki
    i niebezpieczeństwa (bo może się okazać przegrana) wiary. Wiara ma wynikać z
    rachunku strat i zysków, a oczekiwane straty i zyski są takie, że kazdy
    normalny i odrobnę rozsądny człowiek może wybrać, zdaniem Pascala, tylko jedno -
    może obstawic tylko czerwone z przykładu na początku.
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.02.03, 23:16
    Ale rachunek strat i zyskow to kalkulacja i zaprzeczenie istoty wiary. Wiara
    nie podlega prawom logiki bo nie daloby sie jej obronic (w kontekscie religii).
    W pewnym stopniu, wiara zaglusza i przejmuje kontrole nad procesem myslenia.
    O tyle latwiej byloby mi to powiedziec po angielsku!
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.02.03, 08:14
    Rita, twoja opowieść mrozi krew w żyłach, ale też raczej nie miałaś racji w
    swoim postępowaniu, i to nie tyle nawet ze względów religijnych, co - by tak
    rzec - społeczno-solidarnościowych. To było tak jakby piłkarz, koszykarz albo
    siatkarz powiedział w połowie ekscytującego meczu, że nie będzie pił z tych
    samych bidonów, co koledzy, bo nie chce się czymś zarazić. Chłopaki powinni go
    skopać.
    Najważniejsze dzieło Pascala nazywa się "Myśli". Pisałem ci kiedyś o nim na
    samym początku naszych rozmów. Ono jest łatwe do dostania, ma ciagłe wznowiena
    i wydaje mi się, że świetnie sie czyta.

    Nat, w Zakładzie Pascala nie chodzi o wiarę samą w sobie, ale o jej
    przekładalność na rozumowanie. W porzadku serca wiary nie trzeba oczywiscie
    uzasadniać, jak nie trzeba tłumaczyć się z kupowania biletów na loterii, ale
    Pascalowi chodzi o to, czy to sie da jakos ujać w porzadku rozumowym i wychodzi
    mu, że tylko w owym Zakładzie. Poza tym, rzecz nie tylko w wewnętrznej wierze,
    ale także w zewnętrznym postępowaniu. Z Zakładu zdaje sie wynikać coś takiego:
    nie wiadomo czy bóg istnieje, ale jest oczywiste, że trzeba postępować tak
    jakby istniał.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 15:50
    właśnie dostałam od Pauliny notatki z wykładów o Paskalu, napiszę póżniej
    więcej, znalazłam połączenie Paskala z Sołowjowem - mam gości teraz
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 17:50
    czyli doszliśmy do wniosku, że warto podjąć hazard, stawiać na Boga ze względu
    na stawkę prawdopodobieństwa wygranej
    Ale Paskal mowi o trzech porządkach (myśl):
    porządek ciała
    porządek myśli
    porządek miłości
    i pomiędzy tymi porządkami jest przepaść i w życiu trzeba uważać na te
    przejścia bo nie ma stopni.
    jd- już wiem dlaczego mówisz o zakladzie Paskala. Podobny schemat zakladu
    reprezentował Wlodzimierz. Miał on taki fantastyczno- utopijny pomysł z
    sojuszem papieża i cara.
    Mamy więc dwa zaklady : słynny u Paskala "wszystko" albo "nic" i malo znany
    "zaklad Solowjowa", idee połaczenia wschodu i zachodu - czyli możemy go nazwać
    "rosyjskim Paskalem"
    Trzeba przyznać jd - podwyższyłeś mi poprzeczkę, czytam wiele zdań których nie
    rozumię i nie nadążam z pojęciem ich.

    nat- gratuluję , obeznana jesteś z problemem, dialog twój był na wysokim
    poziomie , chociaż idea Bogoczlowieczeństwa zaczyna mnie interesować
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 23:09
    jd -właśnie się dowiedziałam, że w Ośrodku Wypoczynkowym "Kałwa" w Pasyniu
    odbyły się ogólnopolski turniej tenisowy mlodzików, wiesz kto grał chyba wnuk
    Gąsiorka - Hubert Gąsiorek z Poznania. Czyli Olsztyn ma korty kryte , czyli mam
    szansę na tym turnieju kiedyś być. Ciekawe gdzie to się znajduje ten Pasyń w
    Olsztynie.
    nat - widzisz, że wszystko moze się zdarzyć Wimblendon też
    Zapytam się kozy
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.02.03, 23:09
    Miałbym wątpliwości do tych trzech porządków. Widziałbymn raczje dwa, choc nie
    jest to sprawa jednoznaczna. Pascal w młodości (choć właściwie zawsze był
    młody, umarł mając 39 lat) był świetnym naukowcem, matematykiem i fizykiem, ale
    w pewnym momencie zwątpił w moc poznawczą nauki, a raczej w to, że nauka ma
    cokolwiek wspólnego z tym, co człowieka pasjonuje najbardziej.
    Trzcina to połowa wizji człowieka u Pascala, druga połowa to myślaca trzcina.

    Jak tam Tomek? Stale gracie?


  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 20:52
    jd - chyba od jurta wznawiam treningi, przyjechali z Alp cali i wypoczęci.
    Dam im wycisk , mam energię ich szkolić - niech moc będzie ze mną, jesszcze
    doładuję się Wladcą Pierścieni i nie będzie mocnych.

    Ta trzcina Paskala bardzo mi sie podoba , jego porównanie jest trafne nawet
    bardzo i jego motyw serca tez jest dobry.
    Przejdzmy wreszcie do Wlodzimierza
    co oznacza - nihilistycyzm ?
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.02.03, 21:24
    Może podnieś im stawkę po tym powrocie z Alp.
    Do trzciny jeszcze wrócimy.
    Nihilizm to jest taka postawa, która neguje, sprowadza do nicości (nihil) - i
    czyni to z pogardą i w sposób nie znoszący sprzeciwu - całą dotychczasową
    tradycję, moralność, reguły życia społecznego. Domaga się zniszczenia tego
    wszytskiego i rozpoczęcia od początku na zasadach nie odowłujacych się do
    wyższych wartości i ideałów, kóre uznaje się za obłudę i mistyfikację.
    Nihiliści byli zazwyczaj radykałami i rewolucjonistami, ale ich pozycja w Rosji
    była trochę specyficzna. Nazywano tak młodych gniewnych, którzy sami byli
    skorzy do poswieceń czy nawet zakonnej ascezy w imię rozumnej i uczciwej
    organizacji zycia opartej na najprotszych wartościach, ale odrzucajcych
    religię. Głosili też wspólnotę własności i wolną miłość przeciw egoizmowi i
    zakłamniu dotychczasowej cywilizacji.

    Dobrze by było, gdyby tak odezwała się Brzoza.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 21:32
    a transcendencja ?
    cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 21:39
    brzoza napewno rzuci się na Maslowską
    nie smiej się, ale postaram się coś powiedzieć o twoim dziele,
    to , że piszesz zdania bardzo mocno skonstruowane językiem fachowym, z którym
    to wogóle nie jestem obeznana, zaczym dojdziesz do sedna sprawy musze przebrnąć
    przez setki tysiecy słów mi nieznanych i którymi się upajam - zadając sobie
    pytanie - czy jest to możliwe tak pisać, czy to talent, czy nauka, czy wiedza,
    czy łaska boska. Ale też nigdy w życiu nie myślałam, że ja coś takiego będę
    kiedykolwiek czytać.
    cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 21:46
    czytam ją drugi raz, nie dlatego, ze mam "hop" w glowie, tylko dopiero teraz
    mam spokojny umysł zdatny do myślenia.
    Jestem pod wrażeniem pierwszego rozdzialu o dynamiżmie osoby, o drugirj
    jednosce w przestrzeni jak i w czasie, całkowicie to rozumię i z tym się
    uosabiam. Na podstawie Dostojewskiego, jego elementów fantastycznych w jego
    utworach próbujesz analizować osobowość Wlodzimierza .
    Moja filozofia jest filozofią życiową , ty natomiast ujmujesz to w ściśle
    naukowy sposób.
    Dobrze rozgryzasz osobowść Wlodzimierza tylko na podstawie żródeł, ale chyba
    najciekawsze są tajemnice jego to czego nie ma w żródłach
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.02.03, 21:39
    Transcendencja to dosłownie zewnętrzność. Ale zazwyczaj chodzi o zewnetrzność
    wobec naszego widzialnego świata. Na przykład bóg w chrześcijaństwie jest
    transcendentny - niezależny od świta, poprzedzający świat, właśnie zewnętrzny
    wobec swiata. Ale bywaja religie, które utożsamiają boga z przyroda, albo jakąś
    wewnetrzną naturą świata - wtedy bóg jest immanentny, a taki pogląd bywa też
    nazywany panteizmem (zarzucano to Włodzimierzowi, szczególnie jego pomysłowi z
    Sofią).
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.02.03, 21:40
    Rozumiem, że chcesz mnie pochwalić za to, że nie daje sie tego czytać?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 22:05
    tak , ale wydaje mi się , że trafiłeś na słabiutką filozofkę, może nawet
    beznadziejną, ale przynajmniej odczujesz w jaki sposób prości ludzie mogą
    odbierać taaaaaaaakie dzieło, w każdym razie wolę to niż Masłowską.
    Ksiązka bez trwogi , chociaż jest wzmianka o apokalipsie, która była nade mną
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.02.03, 23:11
    Prości ludzie woleliby Masłowską, choć i tak mogą jej nie docenić do końca.

  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 23:18
    co do Solojowa to jest ciekawą osobą, czy ty już wiesz jakim się cieszy
    powodzeniem wśród naukowców ?
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.02.03, 15:09
    Wśród osób zajmujących sie kulturą rosyjską pozycja Wł. jest niezagrożona. Pod
    koniec dzieła porównuję tę pozycje do najwęższego miejsca w klepsydrze
    odmierzjącej czas i ciągle myślę, że to jest dobre porównanie.

    Co z tą Brzozą. Myślisz, że dopiero Masłowska ją poruszy do szpiku kości i po
    czubki włosów?
  • Gość: brzoza2 IP: *.chello.pl 04.02.03, 18:29
    Czasami jestem.
    Masłowska juz mnie nie rusza. Ma swoich odbiorców - na zdrowie.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 20:57
    jd - znalazł się Darwin, myślałam, że jest na leczeniu, a tu okazuje się był na
    spektaklu Pilcha i wrócił do gorzkiej. Gadke miał dzisiaj wyśmienitą,
    stwierdził, że mam tak dziwnych klientów , ze sama powinnam pisać książkę o
    nich, śmiechu warte, żeby on wiedział jak ja go opisłam , właśnie to jego
    wybrałam jako najciekawszego egzemplarza.
    Sztuka mu się podobała, ponoć podoba się wszystkim kto przeczytał tą ksiązkę -
    powiedzial dokładnie , że ten recenzent co tak krytykował to pewnie mu język
    wisiał na myśl gorzkiej i taki był zły. Pilch ponoć przesiaduje w knajpie na
    Szepańskiej i więcej jest w Krakowie niż w Warszawie.
    Na 15 marca mam załatwione bilety - tłumy walą do teatru , a aktorzy ponoć
    dobrze grają.
    cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 21:08
    tak jak mi radziłeś, dobijałam utargu z Pauliną o film Porozmawiaj - wiesz,
    powiedziała, ze pójdzie jak ja przeczytam dwa tomy Władcy, to jest niewykonalne.
    W domu ruch wszyscy dzwonia za biletami, sobota , niedziela ogłaszam dni kina.
    Jeszcze Darwin dziękował mi za polecenie Pilcha, zabrał mi ksiązkę Maslowskiej
    (nic o niej nie wiedział), ja go chyba dokształcam , mozna by rzec
    filozoficznie - ogniwo łańcucha - tak.
    Nawet był w bibliotece, wypozyczyć mi książki Paskala i tą drugą i żadnej nie
    było , wieć bibliotekarka dała mi psychologię, ale w to to juz się nie bawię.
    Paulina jeszcze chora i nie wychodzi z domu, czy mówiłam ci , że dostrała 5 z
    łaciny i juz jest drugi semestr - jak twoje dzieciaki ?
  • Gość: za IP: 209.234.157.* 04.02.03, 21:02
    Anonymous surfing
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.02.03, 22:45
    No to świetnie, że jednak zobaczysz tego Anioła. Czy to dobrze, że Pilch
    przesiaduje w tym waszym Krakowie? Wydawało mi sie, że Warszawa mu dobrze
    służyła.
    Moi panowie właśnie obydwaj chwilowo w górach; wszystko chyba z nimi dobrze,
    choć Maciek nie ma jeszcze wyników wszystkich egzaminów (u nich wszystko jest
    pisemne), a obijał się nadzwyczaj.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 22:51
    pewnie wiedza telepatycznie przechodziła z głowy Pauliny na Maćka - ta się
    uczyła dzień i noc i przez cały semestr
    jutro mam 3 - godziny treningów, będę lecieć
    aha - nie podniosę ceny lekcji, jest zima i drogie są hale, może na wiosnę
    ciekawe czy being się odezwie - robi zdjęcia
  • Gość: hm` IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.03, 23:15
    Ale Bog i zycie wieczne to nie ruletka...
    pozdr. hm`
  • Gość: brzoza2 IP: *.chello.pl 04.02.03, 23:21
    jd - po co pytałeś sie o brzozę, skoro nawet nie zwróciłes uwagi, że nagle
    wyrosła z powrotem na wątku?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 05.02.03, 10:02
    Brzozo, sorry, oczywiście, ze zwróciłem uwagę i tu, i gdzi indziej, tylko tu
    ruszyłaś kwestię Masłowskiej, a na to szykuję następny po tym wątek, natomiast
    nie zahaczyłaś ani ani o Pascala.
    Powiem ci w takim razie Brzozo, że twoje zasługi dla sprawy są niepodważalne;
    czy uważasz, że wszystko rozwija się we właściwym kierunku?
  • brzoza2 05.02.03, 11:45
    jd - teraz ja nie kumam (chodzi o moje zasługi - jakis dobry uczynek?).
    Masłowską nie ja ruszylam, a jedynie odpowiedziałam na wasze wywoływanie jej, a mnie przy tej okazji, niczym
    ducha jakiego. Wyjdzie na to, że teraz Maslowska zacznie kojarzyc sie z brzoza, a z czasem - gdy juz wszyscy
    zapomna, jak bylo na poczatku - ze brzoza byla jej gorliwa propagatroka. Apagas atanas!!! (nie wiem, czy dobrze
    napisalam, z laciny mialam slabą trojke)
    Pascala na razie nie ruszam - takie madre rzeczy tutaj wypisujecie, ze ja chyba nie siegam. Moze dojrzeję.
    Buziaczki
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.02.03, 20:19
    Brzozo, masz same zasługi i dobre uczynki. Oficjalnie ogłaszam niniejszym
    wszystkim, że kwestia Masłowskiej obciąża mnie i tylko mnie, i jeszcze do tego
    powrócę ugruntowując ten kierunek skojarzeń. Czytam w tym celu Dorotę raz
    jeszcze i niestety Brzozo jest jeszcze lepsza niż za razem pierwszym.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 20:25
    słuchajcie , jest albym Olsztyna , co z nim zrobić, gdzie go włożyć
    brzoza - witaj , za chwilę sie odezwę
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.02.03, 20:28
    A gdzie możesz go włożyć? Włóż tak, żebyśmy wszyscy mogli obejrzeć.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 20:31
    pozostawiam ci ten problem do rozwiązania - Kati czeka na naszą decyzję
  • Gość: Luk` IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 20:33
    Obstawiam na czarne...dlatego, że zwykłem przegrywać.

    A tak na serio to nigdy nie wejde do tego kasyna.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 21:01
    Fajnie brzoza , że zaglądnełaś do nas, są ferie ciekawe gdzie wysłałaś Darię ,
    czy może znalazła sobie jakąś inną rozrywkę ?
    jd- trening zgodnie z planem, tomek uparcie ćwiczył sktóty. Z bekhendu najepiej
    mu wychodziły, tak to robił , że nie było widać że to robi, a piłka prawie
    siadała w miejscu. Cóz zrobi taki skrótów 5 na 20 pilek, oj, ćwiczeń przed nim
    duzo. Zostawilam go nawet na treningu grupowym gdzie grał debla również
    walecznie ze starszymi chlopakami.

    W teatrze Starym b edą grać "Car Mikołaj" Tadeusza Słobodzianek - nie wiesz czy
    warto iść ?
    Bilety na Władcę Pierścieni kupione i my kobiety idziemy w trójkę.
    Zadecyduj coś z tym albumem
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.02.03, 23:12
    Luk, nie sposób być inaczej jak tylko w tym kasynie. Tego akurat nie wybierasz.

    Riat, nie wiem co i jak robić z tym albumem. Słobodzianek - jak najbardziej.
  • brzoza2 06.02.03, 18:35
    Jak tez chcę obejrzeć ten album!!!
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 20:30
    Podejdę do tego wpisu z pokorą i melancholią, bo wiem , że dzisiaj jest
    pierwsza rocznica urodzin wirtualnego Gąsiorka. Cieszę się również, że właśnie
    Paskal temu towarzyszy oraz Włodzimierz Sołowjow. Mam nadzieję, że ten rok mimo
    burz i wichrów był iskierką radości i dobrą nauką życia. Wiem jedno, że życie
    to nie tylko ruletka ale też handel gdzie za dobro powinno się płacić dobrem i
    za zło również odpłacić dobrem, a winę za zło powinno się szukać u siebie M.A.

    Nie sposób tu wspomnieć, że największe zasługi na tym polu ma brzoza, którą z
    tej okazji serdecznie pozdrawiam prosząc o to by będąc kiedyś w Krakowie nie
    zapomniała dać mi znać.

    365 dni, dzień w dzień - pobudżcie swoje wyobrażnie to duży sukces
    może jd coś postawi z tej okacji brzozo :-))))
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 20:34
    jd - doszłam do porozumienia z Pauliną i dobiłam targu. Więc pójdziemy na
    Porozmawiam, ale w wakacje ja przeczytam jeden tom władcy, a ona przeczyta
    Włodzimierza. Będę ciekawa jej recenzji, dziewczyna inaczej patrzy na świat o
    przy Paskalu duzo mi pomogła. Wogóle Paskal wywarł na mnie duże wrażenie, ten
    cytat z trzciną myślącą był najpiękniejszym cytatem książki.
    jd- czy wiesz coś ciekawego plotkarskiego z życia Paskala, napewno miał je
    ciekawe.
    brzoza - nic nie powiedziałaś o Darii o którą pytałam o ferie
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 21:19
    Brzozo, właśnie próbuję namówić niniejszym ritę, żeby w sprawie albumu zwróciła
    sie do detritusa. Może on zgodzi sie zrobić na swojej stronie jakiś kącik na
    tego rodzaju zdjęcia. A jeśli nie, to na pewno coś doradzi.

    Rita, i ja ci gratuluję tego roku, i dziekuję za rozmowy, i te podziękowania są
    też do brzozy i sporej grupki innych osób, które na dłuzej albo krócej tu
    wpadały. Pijemy wirtualną dziesięciogwiazdkową metaxę (niewykluczone, że taką
    pijał Marek Aureliusz).
    Handel z Paulina zrobiłaś bardzo korzystny, zdumiewająco korzystny (w tym także
    dla mnie). Coś twoja córka nie ma głowy do interesów.
    W sprawie Błażeja P. odezwę się odrobinę później.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 22:02
    album jest robiony i musi być włożony w jakiś wątek, a detritus nie ma swojego
    wątku, może faktycznie będzie zainteresowany i się odezwie.
    Wiesz , że czytam cmętarz zwieżąt i ta magia miejsca gdzie chowają swoje
    zwierzatka robi się coraz ciekawsza i zaczynam się wciągać. Przez jakiś okres
    mogę być magiczna, zawsze wciągam się w treść, ale Mistrza i Małgorzatę nikt
    nie pokona , ma u mnie pierwsze miejsce.
    Darwin przeczytał Masłowską, kupił pilchówkę, bo tak teraz nazywa gorzką i
    rozgadł sie na temat ksiązki, on szukał podtekstu, a ja nie zwracałam na to
    uwagi, wysuwał jak na profesora godne uwagi i bardzo mi sie z nim dobrze
    rozmawiało, zakończenie tej książki jest fatalne , bez polotu i porywu.
    Dziewczyny moje nigdzie nie wyjechały, sesje i choroba a przy tym każda
    prowadzi odrębne życie wewnętrzne , ich zainteresowania są różne, ale każda ma
    swój świat w którym żyją.
  • Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 22:13
    Rita, kiedyś zacytowałaś kawałek o człowieku, którego Pascal porównuje do
    trzciny najwątlejszej w przyrodzie, którą świat bez trudu może w każdej chwili
    unicestwić. Na tym polega tragizm człowieka i w tym można się doszukiwać
    pesymizmu Pascala. Ale on zaraz dodaje, ze człowiek jest trzciną myśląca, że
    jako istota myśląca człowiek ma przewagę nad światem i jest od świta
    szlachetniejszy, gdyż wie, że umiera, wie, że jest wobec świat bezradny. Nie
    chodzi tu oczywiście o jakieś myślenie matematyczne czy takie, które nam
    pozwala podejmować właściwe wybory, by na przykład dojechać do Olsztyna. Chodzi
    tu o myślenie – by tak rzec – moralne, w którym uświadamiamy sobie, że jesteśmy
    bezradni wobec świat, ale jednocześnie i mimo tej bezradności nie przyjmujemy
    reguł świata, nie zgadzamy się z nimi, odrzucamy je (śmierć, cierpienie,
    niewiedzę). Świat człowieka zabija, ale człowiek do końca może mu mówić „tak
    być nie powinno”, „to jest zło i bezsens”. Jako trzcina jesteśmy bezradnym
    fragmentem, elementem świata, ale jako trzcina myśląca jesteśmy kimś ponad
    światem, kimś postulującym zupełnie inne zasady niż te, według których
    funkcjonuje świat, potrafimy być rywalami świata, osądzać świat, być kimś
    równorzędnym wobec całego świata – ale tylko w myśli (czy w duchu), a nie w
    realnej rzeczywistości. Ewentualne urealnienie tych myślowych postulatów to
    sprawa istnienia boga, a to jest sprawa porządku serca lub Zakładu.

    Z ciekawostek o Pascalu, których właściwie nie ma wiele: żył w XVII wieku, był
    całe życie chorowity i słabowity, najpierw był świetnym naukowcem, ale później
    doznał przełomu religijnego i związał się z prowadzącym walkę z jezuitami i
    oficjalnym katolicyzmem tzw. ośrodkiem w Port Royal pod Paryżem, który oskarżał
    jezuitów o hipokryzję i walczył o odświeżenie chrześcijaństwa.

    Co jeszcze Darwin mówił o Masłowskiej?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 22:29
    popatrz, czy wszyscy filozofowie są chorowici - Wlodzimierz też przecież był
    słaby fizycznie i zdrowotnie. A Paskal był żonaty ?
    Dobrze, że choć ty trochę sportu używasz. A czy wiesz , że w Polsce odbywają
    się turnieje tenisowe : aktorów, architektów, lekarzy , może trzeba sie
    dowiedzieć czy odbywają się waszej specjalności turnieje, zainteresuj sie tym,
    nie samą siatkówką człowiek żyje.
    Darwin ciekawie mówił, tak bez skrupułów, prosto z mostu - więc powiedział, że
    Masłowska była kochanką Pilcha i dlatego ją promował, że zakończenie to samo
    dno, coś mówił , że te rzygania to przedstawiają rzygania Jelcyna, a wogóle to
    go jeszcze jutro podpuszę by się wygadał i wszystko sobie zapiszę, bo to
    ciekawe, tak myślałam , żeby ci napisać, ale tam tyle innych rzeczy się mówi,
    że nie byłam skupiona. Darwin bardzo lubi mówić o literaturze i teatrze czy
    występach - jkest zawsze na bieżąco, choć bardzo mi dziękował za Pilcha.
    Wiesz co nie puszczaj z Warszawy pilcha do Krakowa - tu go chyba opijają i
    dlatego nie bywa na targach - tego mu nie wybaczę , choć wybaczę.
  • brzoza2 07.02.03, 08:50
    Gość portalu: rita napisał(a):
    > popatrz, czy wszyscy filozofowie są chorowici - Wlodzimierz też przecież był
    > słaby fizycznie i zdrowotnie. Dobrze, że choć ty trochę sportu używasz."

    jd - czy Ty kiedykolwiek w zyciu usłyszałes większy komplement?
  • brzoza2 07.02.03, 08:12
    Kochani,
    i ja przyłączam sie do gratulacji dla Was z okazji tej rocznicy. Gasiorek nawet
    wyobrazic sobie nie mógł, a jak dziwnych rejonach krążyc będzie pozatenisowa
    pamięć o nim i ile emocji w konsekwencji wywoła.
    Natomiast zupełnie nie pojmuje, w czym tutaj moje zasługi i choc miło czytac,
    jak chwalą człowieka, to mówiąc bez kokieterii: przesadzacie mocno z moim w
    Waszych wątkach udziale. Jam, jak to wszystkie brzozy, rosnę sobie spokojnie,
    cichutko gałązkami sobie szemrząc.
    Mysle, ze najwieksze zasługi ma tutaj samo miejsce umieszczenia wszystkich
    watków, a więc Olsztyn. Zawsze mówiłam, że zarówno to miasto, jak i związani z
    nim ludzie, tworzą niepowtarzalny klimat.
    Nawet to forum olsztyńskie jest inne, niz wszystkie, zaś zaglądający tutaj
    Olsztynianie (z urodzenia, pomieszkiwania, czy tez przywiązania do miasta)
    zdecydowanie róznia sie od innych forumowiczów. Olsztyniacy - Wy nawet kłocicie
    sie sympatyczniej i z większa klasą:)))
    Wzniesmy więc toast ową wirtualną dziesięciogwiazdkową metaxą za to magiczne
    miejsce oraz niezwykłe w nim osobowości!
    (cholera, która godzina, o tej porzeee???!!!)
  • Gość: brzoza2 IP: *.chello.pl 07.02.03, 08:28
    rita - Daria miała pokręcone te ferie, bo własciwie cały czas była
    przeziębiona, co uniemożliwiło zimowe harce na sniegu czy lodowisku. Nie sądze
    jednak, żeby bardzo cierpiała z tego powodu, gdyz miała argument, aby więcej
    niz powinna siedzieć przed komputerem i oddawać sie swoim internetowo-
    towarzyskim pasjom.
    Ale choroba nie przeszkodziła jej w pójsciu do kina i w tak zwanym miedzyczasie
    zaliczyła "zaległego"(jej zdaniem) Harrego Pottera oraz Władcę Pierścieni.
    Szczęsliwie dla mnie wybrała sobie do kina towarzystwo rówiesników, więc nie
    musiałam sie poswięcać.
    Poza tym zajrzałysmy do Muzeum Narodowego na Picassa, ale tłumy były tak
    straszliwe, że zrzygnowałyśmy (bez jakiegoś straszliwego żalu) i skończyło sie
    na innych ekspozycjach stałych, w tym ostatniej pasji mojego dziecka, czyli
    starozytnym Egipcie.
    A za zaproszenie do Krakowa ogromne dzięki - na razie sie nie wybieram, ale
    gdyby, to na pewno odezwe sie wczesniej.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 07.02.03, 09:17
    Brzozo, właściwie nigdy nie piję do południa (a jak jestem bardziej
    rygorystyczny, to do zmierzchu) ale w tej sytuacji wypiję od razu o tej porze
    bez wyrzutów sumienia.

    Faktcznie, rita nieźle mnie skomplementowała, ale tez muszę wam powiedzieć, że
    obok sporej grupy filozofów, którzy umierali młodo (i do niej należy Pascal),
    jest chyba nawet wieksza grupa tych, co dozywali bardzo bardzo późnej starości
    w zdrowiu ducha a i ciała. Demokryt na przykład umarł mając lat 109, T. Hobbes -
    91, i takich przykałdów jest jeszcze wiele. Pascal oczywiście nie był żonaty,
    i spora jest grupa nieżonatych, ale i żonaci bez trudu sie znajdą, poczynając
    od Sokratesa, a kończąc na moim ulubionym Heglu.
    Rita, siatkówka i tutejsze wizyty muszą mi na razie wystarczyć, i tak sie ledwo
    wyrabiam. Pisałem ci, że kiedyś machałem rakietą całkiem sporo, ale nie mam
    pasji wygrywania, a bez tego niczego w tenisie nia ma.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 20:31
    jd - jestem w szoku , dziś na kortach spotkałam aktualną Mistrzynię Polski w
    tenisie Kasię Strączy i od dziś mogę mówić moja Kasia jest mistrzynią Polski.
    jd- co to bylo za spotkanie jestem w szoku i pod wielkim wrażeniem.
    Nie wiem komu zawdzięczać to szczęście i kto maczał w tym palce , czy Paskal
    czy Sołowjow.
    Wrażenia opiszę póżniej - w drodze jest album i stos naczyń do mycia.
    Opiszę wam wszystko dokładnie.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 07.02.03, 21:03
    Gdzieś były jakieś halowe mistrzostwa Polski, które Kasia wygrała?
    W ogóle nie śledziłem tego potomka Gąsiorka, o którym wspominałaś, i nic nie
    wiem.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 21:35
    jd- to co teraz ci napisze jest dla mnie szokiem i dopingiem i utrwaliło wiarę
    w Tomka i Darię na mistrzostwo. Otóż, na niebieskiej hali, gdzie miałam trening
    z dzieciakami spotkałam Kasię Strączy. Dziewczyna zaraz podleciala do mnie i
    mówi - poznaje mnie pani, ja mówię , nie - a ona , Kasia Strączy jestem i rzuca
    mi się w objęcia z radości , że mnie spotkała. Zaczyna wspominać mile obozy
    Straszęcin i Żywiec, daje mi telefon do siebie i zaprasza.
    Ja nie zastanawiając się, wziełam ją za rękę i idę do moich Flaczków
    przedstawiając ją jako wychowankę i Mistrzynię Polski. Tata tomka był
    zachwycony przedstawieniem i poznaniem Kasi, a ja dumna.
    Muszę ci powiedzieć , że jestem po treningu pod wielkim wrażeniem i zachowaniem
    Kasi wobec mnie.
    cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 21:43
    Kasia była tak spontanicznA, taka radosna, że do tej pory nie mogę się
    otrząsnąć. Mali mistrzowie, też byli zachwyceni, a tata tomka ?
    A najwspanialsz była Kasia.
    jd - czy twoi synowie wrócili już z nart, piękną zimę mieli, chociaż teraz
    trochę dosypało śniegu.
    brzoza - moje dziewczyny tez siedzialy w domu i Paulina dość długo choruje,
    pisze referat, a znając ją będzie to długi.
    brzoza, dobrze wiesz, że twoja obecność rozgrzewa nas, szczególnie w zimowe
    wieczory, nma wiosnę posadzę sobie w ogrodzie Trzcinę , mam do niej słabość.
    Zdjęcia powinny być na Olsztynie IV
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 07.02.03, 22:23
    Rzeczywiście pięknie wypadło z tą Kasią i dla ciebie osobiście, i dla twej
    sprawy z Tomkiem. Ale dlaczego jej nie poznałaś?
    Maciek i Kubuś wrócą chyba dopiero w niedzielę. Mieliśmy do któregoś z nich
    dojechac, ale pogoda jet taka, że zrezygnowaliśmy. Poza tym w domu jest bez
    nich taki spokój, brak jakichkolwiek obowiazków i pośpiechu, że czujemy sie jak
    na wczasach. Żona zmusiła mnie do kilku działań remontowych w mieszkaniu, w
    czym nie jestem dobry, ale gdy już się wezmę, to jakoś to wychodzi, mam też
    trochę gimnastyki, a nawet zdobyłem podziw żony za skomplikowną wymianę listwy
    podłogowej.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 22:29
    no, faktycznie, nie wyobrażam sobie ciebie w roli domowego majsterka, ale
    jakbyś potrzebował porady to służę - mój mąz budowlaniec, remontowiec - remont
    Sukienic też kiedyś był jego dziełem.
    Masłowska poszła dalej, zaczynam robić wypozyczalnię, a Darwin był na głodzie
    pilchówki i mało rozmowny - obiecał napisać mi swoje spostrzeżenia na piśmie.

    pierwszy raz spotkałam się w cmętarzu zwierzątek ze słowem
    racquetball - to chyba tenis ?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 07.02.03, 22:39
    Pamiętam o tych Sukiennicach w wykonaniu twojego męża. Niesłusznie jednak nie
    doceniasz mnie w działaniach remontowo-majsterkowych. Choc nia mam do tego
    serca, to mam tu swoje znaczące osiagnięcia.
    Rozumiem, że Smętarz się podoba?
  • brzoza2 07.02.03, 22:40
    Rita - gratulacje z powodu Kasi, czy byłas jej trenerką?
    Na jaki temat Paulina pisze referat? Znowu filozofia?
    jd - a czy potrafisz wymienić uszczelkę w cieknacym kranie i wymienic zepsuty
    bezpiecznik? Hę?
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 07.02.03, 22:42
    Brzósko, leciuteńko.
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 07.02.03, 22:51
    Ciekawam, czy kiedy się wreszcie wezmę za pomalowanie drzwi to też mi jakoś
    wyjdzie. Śmiem twierdzić że wątpię, dlatego nie mogę się do tego malowania
    zebrać od pół roku. Kto zna jakieś metody dopingujące?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 07.02.03, 22:53
    Obiecaj sobie jakąś 10-gwiazdkową metaxę za pomalowanie, albo postaw komuś 1-
    gwiazdkwą metaxę za pomalowanie.
  • bpkw 07.02.03, 22:54
    Andulka. Lepiej zajrzyj do swojej poczty .
  • brzoza2 07.02.03, 22:58
    bpkw napisał:
    > Andulka. Lepiej zajrzyj do swojej poczty .

    Andulko, czyżbyś w swojej poczcie znalazła liczne oferty na pomalowanie
    rzeczonych drzwi? (wybacz niedyskretne być może pytanie, wszak osobistej poczty
    ono dotyczy)
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 07.02.03, 23:06
    Poważnie rozważam wariant awaryjny. Kupić nowe drzwi :-)))
  • brzoza2 07.02.03, 23:14
    Andulko - załóż sobie jeszcze jedna skrzynke w Gazecie. Jest łatwa w obsłudze i
    przyjazna. Poza tym można sie logowac i nie widac skąd klikasz.
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 07.02.03, 23:23
    I tak już mam trzecią. W chello. Jeszcze nieużywaną.
    Niedawno przez pół godziny usiłowałam "trafić" swoje hasło w onetowej poczcie.
    Nie używałam jej z pół roku więc zapomniałam, dopiero córka mi pomogła. Przy
    czwartej poczcie zginę. Kodów, pinów numerów i haseł muszę pamietać coraz
    wiecej a rozum juz niemłody...
    Poza tym - i tak wszyscy na tym forum już wiedzą skąd klikam. Nie będę się
    maskować. Pierś do przodu :-)))
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 07.02.03, 22:59
    bpkw napisał:

    > Andulka. Lepiej zajrzyj do swojej poczty .

    Nie mogę. Mam ją w pracy a dzisiaj już wróciłam do domu .
    Ale podobno mam też jakąś pocztę w domowym truchle : andulka@onet.pl
  • bpkw 07.02.03, 23:23
    Nie , to nie pod tym adresem. Sprawdzisz w poniedziałek. Pozdrawiam i idę spać.
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 07.02.03, 23:26
    Nie sprawdzę :-((((
    Na poniedziałek wyznaczyłam stolarzowi sto pięćdziesiąty ósmy termin na
    przywiezienie i złożenie mebli. Muszę wziąć wolne. A on znowu cos wymyśli, np.
    że jego żółw dostał zawału. I będzie sto pięćdziesiąty dziewiąty termin .
  • bpkw 07.02.03, 23:34
    Jutro Ci wrzucę wiadomość na ten adres. Poza tym wszystko już jest na
    Wroniej... a teraz uciekam, bo jutro czeka mnie praca. Pozdrowienia.
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 07.02.03, 23:48
    BUZI !!! Wirtualne, ma sie rozumieć :-)))

    Dobranoc
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 09:50
    Andulko, co było w poczcie? Przeczuwan jakieś zdjęcia z topolami.
    Kupienie nowych drzwi to pójście na zawstydzającą łatwizę.

    Brzozo, czy zaakceptujesz w niedalekiej przyszłości wątek z Dorotą (w dodatku
    po nazwisku) w tytule? Lojalnie uprzedzam, że w drugim czytaniu Dorota jest
    jeszcze lepsza niż w pierwszym.

    Rita, a czy Kasia jeszcze gra, i jak rozwija się jej małżeństwo?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 17:33
    Tak brzoza i jd - mogę przyznać, że aktualna Mistrzyni Polski w tenisie wyszła
    z pod mojej ręki, mogę to nawet wykrzyczeć, bo sama Kasia Strączy mi to
    powiedziała, napominałam tylko o tym jd ze skromności. Teraz chyba rozumiecie ,
    że czas na Wimlendon, a mam cel i mam dla kogo to zrobić.
    jd - z tatą tomka zaplanowalismy nową taktyke treningową, wszystko będzie się
    opierać na rodzinnym klanie. Zaczynam trenować starszego brata tomka i bedzie
    jako sparingpartner w dalszych treningach.
    jd- dlaczego twoim ulubionym filozofem jest Hegel, co on takiego powiedział i
    dlaczego jest mało kobiet filozofkami
  • Gość: brzoza2 IP: *.chello.pl 08.02.03, 19:00
    jd - z Dorotą rób, na co masz ochotę, wszak demokracje mamy, ona zas
    pełnoletnią jest. Dorota, nie demokracja. Szczególnie, że uważasz ją za lepszą
    przy drugim podejściu (czytaniu)... Czy jednak tylko jej zamierzasz poświecic
    cały watek? Wyróznisz ją tym samym na równi z patronami watków poprzednich,
    choćby z ostatnim: Pascalem.

    rita - jeszcze raz gratuluje Ci Kasi i co najmniej podobnych sukcesów życze w
    trenowaniu Tomka. Tylko że nie moge doliczyc sie tego Tomkowego rodzeństwa -
    wiem, że ma siostrę, a tu jeszcze brat sie pojawia. Ile dzieci mają jeszcze
    rodzice Tomka?

    jd- tłumacz sie z tego Hegla!
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 19:24
    brzoza -co twoja Daria szuka na komputerze, czy ją kontrolujesz i jak się uczy,
    masz jakieś z nią kłopoty , nic nie piszesz
    jd - ale nam śniegu nasypało , odśnieżamy co chwilę cały narożnik
    Paulina pisze pracę z Haxleya, filozofię już skończyła, co wcale nie znaczy ,
    że skończyła filozofię, dużo czyta, mol ksiązkowy. Mój pokój dzienny to stos
    ksiązek , a relaksem dla niej są rysunki ciągle te same postacie
    przedstawiające, które rysuje i maluje.
    jd- cmentarz zwierzatek coraz ciekawszy, napiszę o tym tylko wyjdę z psami
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 20:43
    Rita, przypominam że z Hegla jest motto w Włodzimierzu. A na zachętę jeszcze
    taki cytacik:

    "Jeśli rzucimy okiem na los tych wielkich postaci historycznych, które powołane
    były na wykonawców woli ducha świata, to zobaczymy, że los ten nie był
    szczęśliwy. Nie osiągnęli spokoju i zadowolenia, całe ich życie było pracą i
    mozołem, cała ich istota jedną namiętnością. Kiedy cel został osiągnięty,
    odpadają niby próżna łupina od jądra owocu. Umierają młodo, jak Aleksander,
    giną zamordowani, jak Cezar, zsyłani są na św. Helenę, jak Napoleon. Tę
    złowrogą pociechę, że wielcy ludzie nie zaznali tego, co nazywa się szczęściem,
    i że szczęście zdolne jest dać tylko życie prywatne, które może upłynąć w
    bardzo rozmaitych zewnętrznych okolicznościach - tę pociechę niech czerpią z
    dziejów ci, którzy jej potrzebują. A potrzebuje jej tylko zawiść, którą drażni
    wszystko, co wielkie i wybitne, która stara się je pomniejszyć i wykryć na nim
    plamy."

    Mało kobiet jest filozofkami bo to robota ciężka i do niczego konkretnego nie
    prowadząca, wymagająca więc mocnych nerwów.

    Brzozo, wyraziłaś to dość pokrętnie, ale zrozumiałem, że jest twoja zgoda na
    Masłowską.

    U nas też śniegu jak nigdy.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 21:11
    ja myślę, że kobiety po prostu dawniej nie mogły się uczyć, dawniej naczęściej
    palili je na stosie dlatego nie mamy Sokratesówek.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 21:29
    jd- cytat ładny, skomplikowany , ja jako ulubienica trzyciny myslącej
    zrozumiałam go ale dopiero po dwukrotnym przeczytaniu.
    jd- muszę wytłumaczyć brzozie rodzinkę Flaków, czy ty ich rozpoznajesz ?
    Wiesz jak czytam zwierzątka Kinga to przypomina mi się przygoda z moim kotem ,
    którego znałeś Korwina od imienia JKM , co w ksiązce kot Church. Korwin też
    wpadł pod nadjężdzające auto i leżał jak trup. Wziełam go szybko do pudełka
    wsadziłam do samochodu i na sygnale pojechałam do weterynarza. Myślałam, że
    wiozę trupa, chociaż zewnętrznych obrażeń nie było. Lekarz dał kotu zastrzyk ,
    a kot dyla , łapaliśmy go w takim był szoku. Tyle , że mój kot wrócił do
    rzeczywistosci i już nie wychodził na ulicę.
    Ale ta ksążka to magia i juz się boję co będzie dalej.
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 08.02.03, 21:51
    W poczcie jest plan Olsztyna, jak sądzę. A co do drzwi - łatwizna nie łatwizna -
    nowe będą z pewnością ładniejsze. Starym nie pomógłby nawet Salvador Dali ;)))
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 21:58
    Rita, Hegel to najwyższa szkoła jazdy, więc jeśli chwyciłaś już za drugim
    razem, to jest to znakomity wynik. Smetarza bój sie jak najbardziej, będzie
    coraz straszniej.

    Andulko, może ratuj się w tej sytuacji nieśmertelnymi Słonecznikami.
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 08.02.03, 22:16
    Taaaa, flaszka Kadarki i nawet róże odwalę jak żywe, co tam słoneczniki, Van
    Gogh nie ma szans :)))
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 14:34
    jd - teraz idziemy do kina, oddaję sie władzy pierścienia - jak ja to wytrzymam
    - wrażenia opowiem ci pózniej. Niech moc będzie ze mną
    Paskal powiedział - kpić sobie z filozofowania , znaczy filozofować prawdziwie
    - fajnie mówi ten Paskal
    Kto to jest Leszek Kołakowski ?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 09.02.03, 15:54
    Powodzenia na tym Władcy. Czy on jest taki długi jak poprzednia część? O
    Kołakowskim napiszę jutro.
  • brzoza2 09.02.03, 18:54
    jd - jeśli to, co napisałam, uznałeś za wyrażenie zgody, a do tego jeszcze
    pokrętne wyrażenie zgody, to powtarzam najprościej, jak potrafię: rób co
    chcesz! (No jasniej chyba nie można!)
    I zapamietaj sobie: Masłowską juz mnie nie wkurzysz, nie licz na to! No!
    --
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • brzoza2 09.02.03, 19:00
    rita - jak Dwie Wieże? Żyjesz jeszcze?
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 21:13
    jd i brzoza - nawet nie mówcie , 3.5 godz z reklamami, szkoda mówić jestem tymi
    walkami wykończona, cały czas bitwa pod Grunwaldem. Najważniejsze , że dobro
    wygrało ze złem. Ten świat fantazji wcale mi się nie podoba. Dziewczyny
    zachwycone i już czekają na trzecią część.
    Tomek zadzwonił , że zdobył srebny medal na takim miejscowym turnieju w
    Tarnowie, ale szczegółów dowiem się jutro.
    jd- jak tam dzieciaki wróciły całe z nart i zadowoleni i wypoczęci
    brzoza - czy Daria już zdrowa
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 13:14
    Rita, najpierw sprawa Kołakowskiego. No więc Leszek Kolakowski to jedna z
    najważniejszych postaci polskiej filozofii, a według niektórych jeden z
    najświetniejszych żyjących myślicieli w skali światowej. W latach 50-tych był
    młodym namiętnym marksistą, ale po roku 1956 coraz bardziej krytycznym i
    dystansujacym się. W roku 1966 został wyrzucony z PZPR, a w 1968 zmuszony do
    emigracji. Od tego czasu mieszka i wykłada w Oxfordzie. Przed wyjazdem był
    profesorem w Instutucie Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Wszystkiemu, co
    pisał, nawet w latach 50-tych, właściwy jest profesjonalizm, inteligencja i
    talent litreracki. Jest autorem ogromnej ilości książek. Jedna z nich jest o
    Pascalu i nosi pociągajacy tytuł "Bóg nic nam nie jest dłużny". Teraz utrzymuje
    bliski kontakt z krajem i często tu bywa.
    Chłopaki wróciły, odebrałem ich wczoraj w pośpiechu: jednego tuż przed
    siatkówką, drugiego natychmiast po siatkówce. Ale koniec teraz wolności
    komputerowej.
    Opowiadaj o sukcesie Tomka.

    Brzozo, godna podziwu jest twoja tolerancja. Więc zrobię poźniej tą Masłowską.
    Mam świetny tytuł i coś do powiedzenia, choćby w związku z tym Przybyszewskim.
    Powiem ci, że zachęcony przez ciebie przeczytałem Grocholę, książeczkę, którą
    niedawno dołączyli do Gazety Wyborczej. Brzozo, wybacz, ale myślałem że się
    wyrzygam. Dawno nie czytałem czegos, w czym z kobiet robiono by większe
    idiotki, a Grochola zdaje sie uchodzi za literaturę dla kobiet. Dziewczyny, nie
    pozwólcie, by ona was reprezentowała.
  • Gość: brzoza2 IP: 195.8.131.* 10.02.03, 14:40
    No nie! Teraz, jd, to juz całkiem się zezłościłam!
    Wyszło na to, ze z kolei zachęcałam kogokoliwek do czytania Grochol!. Siegnij do starych postów i przeczytaj, jakie ja
    mam o niej zdanie - wprawdzie pani Kasia nie bulwersuje mnie az tak, jak pani Dorotka, jednak jej proza na pewno nie
    tym, co polecałabym. Umocniłam sie w tym dodatkowo po przeczytaniu wymienionej przez Ciebie książeczki z gazety.
    Mam odczucia zdecydowanie podobne do Twoich.
    Tym bardziej więc wypraszam sobie podobne insynuacje!

  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 16:21
    Brzozo, jestem cham i bydlę. Przecież wiedziałem, że tak myślisz o tej całej
    Grocholi, tak tylko palnąłem, bo coś kiedyś o niej wspominałaś. Poza tym to
    wynik zaślepienia tą maloletnią Masłowską, która rozumie się na kobietach i
    mężczyznach setki razy bardziej od Grocholi. Brzozo, sypię popioły na głowę, a
    ty wielkodusznie puść mi to płazem.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 20:28
    Świetnie się kłócicie, a ja mam inny problem , co z tym cmetarzem dla zwierząt.
    jd - jak ona się kończy , jeszcze zostało mi 100 stron do zakończenia i nie
    wiem czy nią nie rzucić, to zależy jak się kończy - jd, napisz mi szybko .

    jd, brzoza - muszę wam donieść, że tomek zajął drugie miejsce i dostł srebny
    medal. Wprawdzie nie był zbyt zadowolony i powiedział , że przemaluje go na
    złoty. Tata i tomek byli u mnie w sklepie pochwalić się nim. Ja jestem bardzo
    dumna z przegranej jego, bo żeby wygrywać najpierw trzeba nauczyć się
    przegrywać. Pewnie tomek wygrałby cały turnirj gdyby grali na całym korcie, a
    grali na małe pola i nie mógł pokazać swej szkoły w całości.
    Oj - jeszcze nie powiedzialam ,że cała widownia w kinie też wie o srebnym
    medalu, bo akurat dzwonili gdy byłam w kinie, głośno rozmawialam aż uciszały
    mnie dziewczyny.
    Dziś mogę pisać nieskładnie , przeżyłam szok.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 21:35
    Rita, najpierw mów o tym szoku.

    Ze Smętarzem jest tak jak ci mówiłem - coraz straszniej, ale przecież nie mogę
    ci powiedzieć jak sie kończy.

    Niech odezwie się Brzoza i odpuści mi winy, tym bardziej że mamy podobne
    zdanie o Grocholi (choć na razie różne o Dorocie).
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 21:41
    jd- usmiechnij się, czy tam wszyscy umrą ?
    brzoza jest ok - napewno sie nie gniewa
    Zaczynam filozofię od czytania Arystotelesa i Sokratesa
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 21:43
    Wszyscy nie.
    Co z tym szokiem?
    Nie zaczynaj od Arystotelesa.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 21:54
    mam dużo, dużo , dużo spraw do załatwiania i boję się czy dam sobie radę.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 21:58
    Ta tajemniczość jest niezbędna?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 22:00
    oczywiście , bo dzięki tobie się nie załamuję, muszę się wziąśc w garść jd
  • Gość: brzoza2 IP: *.chello.pl 10.02.03, 22:24
    rita - ciesze sie z Twojego Tomka! Zasłuzyłas na to!
    jd - jutro Ci odpowiem. Sam zobaczysz.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 22:27
    Brzozo, ale nie gniewasz się?
    Rita, jakieś wiadome kłopoty?
    Zaraz mnie usuną sprzed komputera.
  • Gość: brzoza2 IP: *.chello.pl 10.02.03, 22:31
    jd - jasne, ze sie nie gniewam. Co najwyżej nawymyślam. A w ogóle to gratuluje
    Ci setnego postu. Zagraj w totolotka, moze wygrasz tę kumulację.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 22:35
    wszyscy wiecie jakie mam klopoty , jak wyjdę z tego będę zadowolona
    będę starała się być z wami na forum
    trzymajcie za mnie kciuki i szukajcie tematów wesołych, to mi napewno pomoże.
    dam sobie radę, bo muszę
    pozdrawiam was jestem z wami
  • Gość: brzoza2 IP: *.chello.pl 10.02.03, 22:38
    rita - ja nie wiem, jakie masz kłopoty, ale kciuki trzymac będę. Na wszelki
    wypadek, za pomyslność! Niech siła i optymizm będą z Tobą!
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 20:44
    słuchajcie , czy mam zastrzelić lekarza mojego męża, który się nie wyznał na
    zawale serca i leczył na ból kręgosłupa, dwa tygodnie, w szpitalu mi mówią , że
    powinnam zaskarżyć lekarza , a ja poprostu chcę go zastrzelić i bardzo się nad
    tym zastanawiam.
    Jestem juz spokojna, największy kłopot mam z kluczami do tylu dzrzwi i bram i
    bramek. Daję sobie rady i nawet odbyłam treningi.
    Jak mowią , życie to nie bajka
    Pozdrawiam was
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 21:37
    Jak by to nie zabrzmiało dziwacznie, trochę nas uspokoiłaś. Mąż jest w domu czy
    szpitalu?
    Popytaj kobrę o kałacha.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 21:44
    właśnie chyba kobra to zrobił , bo coś go nie ma na forum.
    Mąż jest w szpitalu i z powodu zagrożeń wirusowych nikogo nie puszczają, jestem
    w połaczeniu telefonicznym
    lekarze to dranie warci komplementów Masłowskiej
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 21:46
    wiesz co mi lekarz powiedział, że muszą zrobić badania tylko takie dla
    wybrańców - ciekawe co to znaczy czy chodzi o łapówkę - jak myslisz
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 21:47
    I miał zawał? Pierwszy? Jest przytomny?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 21:51
    ponoć można chodzić z zawałem i o tym nie wiedzieć, oczywiście , że żle sie
    czuć ale antybiotyki na kręgosłup działały i tak nie było tego czuć - wierz mi
    jd - mąż jeszcze odgarniał śnieg nosił towar do sklepu i tu tylko ekg
    wykazało, teraz serce jest slabe . Nic jeszcze nie wiem , jest oczywiście
    przytomny i dyryguje mną telefonicznie , a spraw sądowych bezliku. Jutro na
    jedną z nich idzie Paulina (kamienica)
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 22:01
    Nie mam pojęcia, czy chodzi o łapówkę. Ja mam niestety wizję służby zdrowia z
    serialu Na dobre i na złe oraz Nemocnice na kraji mesta, ewentualnie Doktor
    Kildare.
    W każdym razie, nie zamartwiaj sie; wszystko się dobrze skończy; myśl o swoich
    sprawach, a gdy możesz i niczego ci to nie burzy, to tu wpadaj i zdawaj sprawę
    z rozwoju sytuacji.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 22:06
    pewnie , że wpadać będę , z kim mam rozmawiać jak nie z przyjacółmi,
    najważniejsze , ze sobie radzę i nie panikuję, chociaż zastanowię się nad
    zastrzeleniem tego lekarza
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 22:13
    Na razie kieruj się tu porzadkim serca. Potem to spokojnie przemyślimy.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 22:18
    no to lecę, będę się starała jak mogę aby się nie lękać
    pozdrawiam wszystkich
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.02.03, 23:37
    Czesc Rita, zajrzalam na forum i przykro mi, ze masz takie zmartwienia. Badz
    dobrej mysli i nie daj sie zbyc lekarzom szczatkami informacji. Sluzba zdrowia
    istnieje dzieki twoim podatkom, masz wiec prawo zadac powaznego traktowania i
    rzeczowej informacji. Grzecznoscia pewnie nie wiele osiagniesz. To moja
    filozofia zycia, ktora jak dotad, (puk puk), nie zawiodla.Trzymam kciuki za
    meza. Do szybkiego powrotu forum sterujacej rity.
  • brzoza2 12.02.03, 19:44
    rita - nie było mnie, teraz zaglądam, a tu taki los! Jestem z Tobą i całą dobrą
    energię skupiam na Tobie i Twoim mężu!
    Przypuszczam, że to badanie "dla wybrańców" to koronarografia, którą wykonuje
    sie najczęściej w takich wypadkach. I nikt Ci łachy robic nie musi, zadnej
    łapówy dawac nie powinnaś, gdyz jest to (lub inne, konieczne) podstawowe
    badanie po zawale.
    Po drugie: mam ogromne doświadczenie szpitalne (jd - zazdroszczę Ci tej
    dziecięcej ufności w doktor Zosię i innych, chociaz przyznam, ze tez czasami
    oglądam ten serial i jest słodki). Moi rodzice, mocno starsi i schorowani
    ludzie, systematycznie bywaja w szpitalu z różnych - bardzo powaznych
    najczęściej - powodów. I wiem jedno z doświadczenia, ze nie wolno zdac się
    całkowicie na opiekę lekarsko-pielęgniarską. Trzeba cały czas czuwac, byc
    obecną, kiedy tylko jest to mozliwe. Odwiedzac chorego jak najczęściej i
    nieomal patrzeć na ręce wszystkim. Jeśli Ty nie możesz stale "dyzurowac", to
    niech to robią córki, albo ktoś inny z rodziny, w każdym razie personel
    szpitalny musi wiedzieć, że rodzina jest, że pilnuje i że olewac tego własnie
    pacjenta nie wolno. Uwierz mi, wiem co mówie.
    Ściskam Cie mocno i daj głos, jak juz będzies mogła. Trzymamy kciuki!
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 20:21
    Rita, jeśli to tylko możliwe, to rób tak jak mówi brzoza. Ona harmonijnie łączy
    tu głos serca z głosem rozumu, tudzież z naszym ulubionym zdrowym rozsądkiem,
    nie wspominając o doświadczeniu.
    Są jakieś nowości?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 20:55
    Witam was wszystkich w tych trudnych dla mnie chwilach i sami nie wiecie ile
    dla mnie znaczycie, chcę wam pokazać , że dam sobie radę i dzięki temu zaczyna
    mnie podziwiać rodzina męża, która się dziwi dlaczego jestem taka spokojna i
    opanowana kiedy powinnam zanosić sie od płaczu i żyć w nerawach.
    A tu zaskoczenie dla nich, nie wiem czy dobrze czy żle ale przynajmniej wiem ,
    że nie zginę.
    Pewnie , że jest cięzko, dziś rano nastąpiła kulminacja mojej złości. Paulina
    poczuła się taka bezradna, że zaczeła płakać. Doszlo do niej , że mimo , że
    chce pomóc nic nie potrafi zrobić, gubi się w tych plikach kluczy i zamków i w
    wielu innych sprawach.
    cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 21:06
    Doszło do mnie , że za bardzo trzymałam dziewczyny pod ochronnym parasolem i
    teraz dla nich to będzie próba życia.
    Najgorsz, że nawet klientom nie mogę się wyżalić ani nic mówić by tego nie
    wykorzystali, trzy dziewczyny w ogromnych domach same, jestem czujna ale trochę
    się lękam.
    Serial na dobre i na złe zaczął sie na dobre i dłużej potrwa, będzie to długie
    leczenie i myslę , ze bardziej wypuszą mojego męża ze szpitala jako wraka i z
    tym się godzę.
    Poszła Paulina na soprawy w sądzie , poszły niepomyślnie , będzie odwołanie i
    czeka mnie pisanie pism, tesciowa tylko wymaga i dodaje mi więcej roboty.
    Po południu nastąpilo przełamanie Pauliny i poszła do szpitala (telefony nie
    działały). Tak jak się spodziewałam doszła do łózka ojca bez zatrzymania, a
    nawet wszyscy jej wskazywali drogę i jeszcze na dodatek dali krzesło do
    siedzenia. A mówili, że nikogo nie puszczają, a tu kaszląca magia młodości
    weszła. Już chyba będzie chodzić. Lekarze nie chcą ze mną mówić jeszcze , mówią
    , że robią badania i ponoć doszlo jeszcze zapalenie płuc.
    Nie mam czasu na latanie do szpitala, pójdę w sobotę i w niedzielę.
    Mój mąz da sobie radę , on ich poustawia po kątach , znam go, kiedyś pacjeci
    pewnego szpitala prosili by został dłużej a pielęgniarki chodziły jak w zegarku
    taką im dał wyćwikę. Mowię wam o męża się nie martwię, niech oni się martwią ,
    chyba , że stan będzie taki że będzie leżał nieprzytomny.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 21:46
    Rita, tak jest, radzisz sobie jak należy, nie rozczulaj sie teraz nad
    dziewczynami, ale na męża miej choć z daleka baczenie. Czy Dorota też pomaga?
    Musi.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 21:47
    I masz pełne prawo zrobić awanturę teściowej, jeśli są powody.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 21:53
    teraz patrze jak rozkłada się sytuacja w domu, Dorota typowo płacząca,
    wyżalająca się na blogu i czekająca współczucia, mowię ci jd - to będzie dobra
    szkoła życia szczególnie dla niej, żyjąca w obłoka ch fantastyki, narzekająca
    na cały świat
    myślę , że mozemy wrócić do normalności, to będzie długi serial
    Przeczytałam cmętarz zwiżąt , aż do kończ trzymał w napięciu.
    Czy wiesz jd - co pili bohalerowie książki ?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 21:56
    Czytałem dość dawno, pamiętam te piwka u sąsiada naprzeciwko.
    Przedwczoraj nie dotarło do mnie coś, co miało dotrzeć, ale nie ma pośpiechu.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 22:01
    Wiesz , cieszę się , że dotarła nat, trochę jej brakuje, nawet mogłaby się
    kłócić , robi to taki urok
    brzoze dokładam do ran i jest sielsko anielsko
    Bedę czytać teraz Lot nad kukułczym gniazdem - dobra lektura ?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 22:17
    Jak najbardziej. Bardzo dobra.
  • brzoza2 12.02.03, 22:20
    jd - tu pozwole sobie, wręcz osmiele sie nie zgodzic z Toba. Według mnie Lot
    nad kukułczym gniazdem bedzie lepszy, gdy juz mąż rity wróci ze szpitala. Teraz
    lepiej niech czyta coś innego.
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 22:23
    poważnie brzoza, właśnie cmętarzem się tak z początku przejełam
    moze wrócę do filozofii nd pod ręką Arystoteles lub Sofokles
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 12.02.03, 22:23
    jd, gdybyś zechciał zajrzeć na wątek SP nr 7, proszę...
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 22:30
    Andulko, już zajrzałem.
    Rita, nie zaczynaj od Arystotelesa.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 22:45
    czyli zacząć od Sofoklesa, dziś znalazłam piękny cytat Kęksińskiego, niech to
    będzie motto na następne dni:
    "Gdy mamy odwagę przebić się w ciemność i rozjaśnić ją własnym plonem
    aktywności... jesteśmy jej twórcami, czas taki nas cieszy, a nie przeraża "
    znacie tego aurora?
    Pozdrawiam wszystkich, mimo wszystko nie jestem twarda , lękam się.
  • brzoza2 12.02.03, 22:49
    rita - teraz najlepiej zrobisz, jak łykniesz cos na sen i po prostu spróbujesz
    zasnąc. Rankiem wszystko wyglada inaczej, lepiej.
    Spokojnej nocy:))
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 22:54
    właśnie miałam w planie trochę gorzkiej, ale w tloku zajęć zaponiałam wziąść.
    wiesz brzoza , ja udaję taką twardą, najgorzej jest w nocy kiedy cały stres
    schodzi z ciebie i myśli sie o następnym
    jest u nas mróz i jak pomyslę o otwieraniu zamrożonych kłódek tak bram ,
    samochodu to mi sie niedobrze robi , ale lecę już - dzięki brzoza
  • Gość: jd IP: 193.0.68.* 13.02.03, 11:30
    Rita, może rzeczywiście zostaw ten Lot nad gniazdem. Brzoza chyba dobrze radzi,
    ona właściwie zawsze ma rację (z jednym wiadomym wyjątkiem). Oczywiście że
    jesteś silna jak Goliat i Herkules i niczego nie odpuścisz czego odpuścić nie
    można. A jak już nie odpuścisz, to wieczorem masz chwilę czasu na uczciwe
    pomartwienie się. Walcz tez skutecznie z dziewczynami, tak by każdego dnia ta
    walka była coraz mniejsza. I na razie zostaw nasza ulubioną żołądkową. Nie masz
    na to czasu, zdrowia i nerwów. Potem to nadrobimy.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 15:31
    Trzeba przyznać, fajni jesteście , nie wiem co bym bez was zrobiła - z teraz
    idę zrelaksować sie na tenis. Na razie wszystko idzie jak po maśle , wprowadzam
    dziś męzczyznę do domu , juz nie będziemy same.
    Wieczorem wam napiszę.
    Haylej też dobry - to filozofia przyszłości , powinieneś przeczytać to jd, a
    Arystoteles , Platon czy Sofokles dzisiejszych czasó by nie zrozumieli.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 17:18
    Zrozumieliby leciuteńko, po pół godzinie, a pewnie i szybciej. A co to ten
    Hayley czy jakoś tak?
    I zdawaj sprawę z rozwoju sytuacji. Kogóż to wprowadzasz?
    Czy ćwiczysz tylko klan Flaków, czy kogoś jeszcze? A kto siedzi w sklepie, gdy
    ty na korcie?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 21:07
    jd - pytanie od Pauliny - w których księgach jest Uczta Baltazara i glowa Jana
    Chrzciciela na tacy ?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 21:16
    jakoś sobie daję radę , jestem przecież sportowcem i wszystko w biegu, rano
    otwieram sklep , zamawiam towar, handluję , wydzwaniam wszędzie, pozniej
    zamykam sklep i jade na trening, po treningu otwieram sklep i w dresie handluję
    do wieczora, następnie zamykam sklep, sprzatam, daję psom jedzenie i siadam do
    komputera i w międzyczasie gotuję jedzenie dla psów na drugi dzień - tak to
    jest teraz moje życie. O szpitalu i odwiedzinach nie mam mowy, są przecież
    telefony , chociaż dziś wogóle się nie dodzwoniłam.
    Mimo wszystko ufam lekarzom i wierzę , że mąż jest w dobrych rękach. Jutro jadą
    dziewczyny w odwiedziny.
    Zaczynam panować nad sytuacją, telefony od rodziny się odzywają, mimo to nie
    potrzebuję ich pomocy, oni z tego robią sensację i po co.

    brzoza - nie mam czasu na przesiadywanie w szpitalu i ich kontrolowanie i tak
    sie na tym nie znam
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 21:20
    Uczta - Księga Daniela
    Głowa - Ewangelia Mateusza, Ewangelia Łukasza.

    A poza tym co się dzieje?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 21:30
    dzięki za odpowiedż
    chodzilo mi o Haxleya - Nowy wspaniały świat, to właśnie jest filozofia
    przyuszłości i na ten temat Paulina pisze pracę.
    A znasz takiego Józefa Kozieleckiego , czytam jego książkę - jak żyć w XXI
    wieku, dość ciekawa i podchodzi pod filozofię.
    A tak to wszystko wporządku, myślę , że kiedyś będę musiała się wyładować,
    ciekawe na kogo to trafi, można być silnym ale gdzieś trzeba to wyrzucić ,
    myślę , że to już zrobiłam na wątku i to mi pomogło
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 21:42
    Huxleya to znam - tak źle nie bedzie jak jemu się zdaje. Zapytaj Paulinę, czy
    zna książkę Zamiatina "My".
    Możesz sie wyładowywać - proszę bardzo.
    A pisałaś że ktoś sie ma do was wprowadzić?
  • brzoza2 13.02.03, 21:46
    jd - zajrzyj do skrzynki pocztowej.
    rita - ja sie nie upieram przy przeisadywaniu przy chorym bez wzgledu na
    sytuacje
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • brzoza2 13.02.03, 21:48
    uciekła mi post, wybaczcie.
    No więc nie chodzi o uperdliwośc dla samej upierdliwości. Oczywiście istotny
    jest stan twoje męża oraz ostotnie opieka nad nim. jesli wyczuwasz, że wszytsko
    jest jak nalezy, to jasne, że nie ma potrzeby sie narzucac. cdn
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • brzoza2 13.02.03, 21:52
    aż się roi od błędów w moim pisaniu, wybaczcie, alem okropnie padnięta.
    Przede wszystkim - w jakiej formie jest mąż? I to jest najwazniejsze.
    A co do lektur - rita, zajrzyc (odswiez sobie) stare, ale przyjazne pozycje
    Małgorzaty Musierowicz. Oczywiście między jedną potęga filozoficzną a drugą.
    Musierowicz pisze tak naprawde nie tylko dla młodzieży, a kiedyś, jak mi było
    bardzo źle, tez do niej wracałam.
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 21:51
    zna tą książkę , ze słyszenia tylko trudno ją dostać
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 22:02
    brzoza , będzie robiona koroloskopia , po wyleczeniu zapalenia płuc, a póżnie
    się zobaczy, więcej dowię się w sobotę i w niedzielę. Muszę ufać lekarzom.
    Lekarze to dupki, nie umią podchodzić do rodziny , wydaje mi sie , że bardziej
    straszą myśląc , że za pieniądze wyleczą , gdzie ich sumienie, ja już sie dużo
    nasłyszałam w sklepie ile dawali w łapę, a ja mówię wyleczą będzie wdzięczność.
    Taka jest moja teoria, po za tym ja nie umię dawać łapówki, mam zasady, ja nie
    Rywin
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 22:29
    Rita w zasadzie masz rację, ale jednak pamiętaj, że to nie jest czas i sytuacja
    na twarde przestrzeganie zasad. Czy dziewczyny pomagają jak należy?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 22:33
    jd- jaki wpływ na losy Polski miała Caryca Katarzyna
    i jaki wpływ na losy Polski miał Szaniawski
    chodzi o to że Slowacki umieścił ich w piekle - dlaczego

    ha , ha , ha - nic nie pomagają , ale nie przeszkadzają
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 22:37
    To chyba postęp z dziewczynami?
    Ze Słowackiego pamiętam, że wielkim poetą był.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 22:39
    ale nie pytamy o Slowackiego , a Szaniawskiego - on był filozofem
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 22:43
    Józef Kalasanty Szaniawski był filozofem średniej jakości i niezbyt pamiętanym.
    Wpływ miał chyba taki, że wierzył w Rosję i chyba był szefem cenzury w I
    połowie XIX wieku.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 23:05
    dobra odpowiedż , a teraz ide duchowo sie nastawić na walkę z następnym dniem
    pozdrawiam wszystkich
    nat - spojrzyj na nas od czasu do czasu
  • brzoza2 13.02.03, 23:06
    jutro z samego rana wyjeżdżam, wracam w niedziele.
    Dlatego juz dzisiaj przesyłam Wam cieplutkie i serdeczne Walentynki:)))
    Wieeelkie cmoooki:)))
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • brzoza2 13.02.03, 23:07
    rita - specjalne, wyjątkowe dla Ciebie:))))
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 23:10
    zapal w kominku, pewnie wyjeżdzasz do siebie - prawda ?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 23:11
    jd - ostatnie pytanie
    gdzie w Bibli jest żydowski świecznik, który jest symbolem światła i mądrości ?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 23:14
    Rita, być może ne uwierzysz, ale nie mam pojęcia.
    Niech ci się jutro wszystko układa.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 07:18
    hej ho, hej ho, do pracy by się szło - pozdrowienia z samego rana
    ciężkie Paulina ma te studia , no nie ?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 14.02.03, 09:31
    Ciężkie dosyć, choć nie do końca. Mam sprawdzać jeszcze ten świecznik? Powiedz
    też Paulinie, że jest takie coś, co sie nazywa "Konkordancja". To jest ogromny
    skorowidz słów występujacych w Biblii (gruby tak samo jak sama Biblia).

    A co twój mąż mówi o całej sytuacji?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 21:28
    co myśli mój mąż to jeszcze nie wiem , jutro sie dowiem, ale powiem ci jd , co
    ja myślę o tej sytuacji. Żebyś czasami nie myślał , że jestem nieczuła żona i
    jest mi obojętnie - tak nie jest ja swojego męza znam i wiem kiedy jest
    groznie, w tej sytuacji to mnie wszystko zaskakuje. Pojechać samochodem na
    badania ekg i juz nie wrócic, to bylo moje zaskoczenie. A sytuacja była
    tragikomiczna, wobraż sobie kiedy wynosili na krzesle w przychodni męża, aby
    się nie poruszał , mój mąż wszystkich pozdrawiał i czuł się jak w lektyce
    noszony, czuł się jak Faraon i cały czas rozmawiał z pacjentami jak mu dobrze,
    i zapraszał wszystkich chcących tak być noszonych na badania, pozniej w karetce
    R -ce , kiedy mu zalozyli aparaturę i świeciały swiatełka prosił o ksiązkę
    życzeń i zażaleń, chciał się wpisać i pochwalić obsługę karetki, powiedział ,
    że służba zdrowia to prxyklad nowego lepszego swiata, wogole tak sie rozgadał,
    że wszyscy rechotali ze śmiechu. cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 21:37
    czasami myslę , czy służba zdrowia z łapanki go nie wzieła, by podwyższyć sobie
    statystykę, nie mówiąc co było kiedy go odwiedziłam na internie, kupa śmiechu,
    do niego nie dochodzi że jest chory, on z rozpędu rządzi i tak jest do tej
    chwili. Napominalam już , że dzięki niemu szpital stanie na nogi, on wszystko
    dopilnuje tam.
    Dużo się dziś dowiedziałam i miałam gorący dzień:
    otóż słowa p. doktora, że mąż jest wybrańcem i zakwalifikował sie do
    koronografi nie oznacza łapówkę jak przypuszczałam ale to , że jego zyły nadają
    się do tego zabiegu - popatrz jak mozna dwuznacznie zrozumieć.
    otóz, dali go juz do sali dwuosobowej i moze chodzić i dzwonić do mnie
    otóz dzisiaj były u niego dziewczyny z wizytą i powiedziały , że bardzo schudł
    otóz, jutro ja jadę i ocenię sytuację naocznie.
    cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 21:46
    jd - doszły mi klopoty z tomkiem , dzisiaj wyrzucilam go z treningu, uważa on ,
    że już najlepiej gra i chce tylko grać mecze, nie chce trenować i nie ma ochoty.
    Debatujemy z tatą co zrobić j ja jestem niby twrda i powiedziałam, że jak nie
    chce to niech nie gra, po chwili chce grac, a ja go nie dopuściłam do treningu
    jako nauczkę i żeby nie chciał mna rządzić co ma grać. Myślę , że dobrze
    zrobiłam, skakał mi juz po głowie i nie dawał sobą manipulować. Nie wiem co
    dalej zrobić, czy go przetrzymać aż sam nabierze ochoty do grania czy namawiać
    go do gry. Spodziewałam sie kiedyś takiego momentu, trzeba to jakoś rozegrać.
    Dzis nie odpowiadaj, zastanow się nad tym , jakiej motywacji uzyć ?
    Ale ci zrobiłam ucztę pisemną.
    a jak się dowie mąż, że lekarzem jego w przychodni był lekarz kochajacy inaczej
    to dostanie drugi zawał - mówić , nie mówić - o to jet pytanie ?
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.02.03, 22:05
    Hi rita, najwyrazniej podnioslas sie na duchu i brzmisz sarkastycznie-wesolo. Z
    tego co piszesz o malzonku to wydaje sie z charakteru do mnie mocno podobny -
    na codzien nie lekki, ale tak poza tym to mily czlowiek. Moja prognoza, (o
    ktora nikt nie prosil, na nawiasie) jest optymistyczna. Jak ich tam wszystkich
    w szpitalu dobrze po katach porozstawia to szybko wylecza zeby sie go pozbyc.
    Metoda moze niezbyt sympatyczna ale skuteczna.
    Skad ty kobieto bierzesz tyle energii na to wszystko? Czy to cos w wodzie w
    Krakowie?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 22:18
    właśnie miałam napisać , że jest on z charakteru typu nat - wiem , że sobie
    poradzi
    nat - ja go widziałam, a teraz i dzwoni, donosny głos tak słychać , że psy
    wstają i szczekają
    skad energia - lubię być w żywiole i mieć dużo zajęć
    nat - a jak z twoja pracą, właśnie zapomniałabym , lekarz kazał ci rzucić
    palenie natychmiast, jesli ty nie chcesz być na miejscu mojego męża.
    lubię jak sie kłócisz, coś spokojnie na forum, wróci being28 to cię wezwie na
    pojedynek.
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.02.03, 22:31
    Rita, ja wiecznie rzucam palenie. Jestem oczywiscie swiadoma przeciwskazan;
    cala rodzina mnie za to tepi, bo pomijajac moje zdrowie, to w domu smierdzi
    papierosami. Na dodatek w wielu miejscach publicznych wstyd sie pokazac w
    dzisiejszych czasach z papierosem bo patrza jak na tredowata. No coz, jako ze
    nie mam zadnych innych wad (!!!) to czuje sie usprawiedliwiona. Ale twoj maz to
    pewnie teraz rzuci, ze strachu.
    Tak naprawde to nie jestem bardzo klotliwa, tylko mam radykalne poglady na
    wszystko, i przygotowana jestem bronic mojego punktu widzenia do upadlego. Ale
    to temat rzeka.
    Ide na Walentynowa kolacje. Pa na razie.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 11:03
    To, co piszesz, rita, o mężu potwierdza to, co ci napisałem kiedyś po
    informacji o garbusie w prezencie - fantastyczny facet. Oczywiscie że wiem, że
    trzymsz tu w pełni rękę na pulsie. Świetnie sie wszystko czytało. Może mu nie
    mów o tym kochującym inaczej, jeśli ma do nich jakieś anse.
    Z Tomkiem musisz sam rozstrzygnąc swą powszechnie znaną intuicją, no i chyba
    coś was w tych sprawach uczyli na kursach trenerskich.

    Diagnozy nat - bardzo przekonujące. A źródło siły rity jest oczywiście
    olsztyńskie.

    Ja rzuciłem palenie już dosć dawno, po wielu latach palenia (30 dziennie,
    najchętniej Extra mocne bez filtra),i bardzo polecam.
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.02.03, 19:27
    jd, madre slowa re: palenie. Ale jak to zrobic? W Anglii od czasu do czasu
    padaja propozycje zeby palaczy wykreslic z opieki panstwowej sluzby zdrowia,
    jako ze sami na siebie schorzenia sprowadzaja. Niestety 85% ceny paczki
    papierosow (£4.50) to podatek, ktory wspiera ta same sluzbe zdrowia. Jak
    przestaniemy palic, to szpitale popadna w jeszcze wieksza ruine. Jak palimy, to
    zajmujemy cenny lozka, na ktorych moznaby leczyc bardziej zaslugujacych
    pacjentow. Nie da sie wygrac.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 19:48
    Trzeba rzucić gwałtownie, z dnia na dzień, bez rozczulania się i szczypania. To
    jest możliwe, sam sprawdziłem.
  • Gość: Andulka IP: *.chello.pl 15.02.03, 20:02
    To jest możliwe. Też rzuciłam jednego dnia, po wielu, wielu latach
    palenia.Bezproblemowo. Nawet nie utyłam. W listopadzie minęło siedem lat bez
    fajurki.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 20:26
    jd - 17 lutego w Krakowie jest prezentacja ksiązki Hansa Jonasa - Idea Boga po
    Auschwitz i będzie dyskusja filozofia i religia z udzialem o. Jana Andrzeja
    Kloczowskiego - wiesz co o tym ?
    ŚNIEG , ŚNIEG, ŚNIEG - tyle odśnierzania i cięzka jazda po mieście. Dorota chce
    rządzić w domu i wszystkimi dyrygować, wreszcze wziela się za szuflę i odmiotła
    śnieg, ludzie z bloku widziałam, odsłaniali firanki by na nią spoglądnąć, juz
    wiedza , że coś u nas nie w porządku i przylatywali co z męzem, byli zawsze do
    niego przyzwyczajeni. Dorota cały śnieg nasypała na bramy i nie było jak
    wyjechać, musiała przenosić na inną stronę.
    Byłam z Pauliną w szpitalu i jak się spodziewałam , kupa śmiechu z lekarza
    kochajacego inaczej, był z szokowany , bo ma zapalenie płuc a lekarz mowił , ze
    płucka jak u dziecka itp. Doktór ze szpitala zawiadomił naszą przychodnię o
    incydencie, widocznie ostrzegł go , że mogę przyjść i go zastrzelić jak mówiłam.
    Co z tym tomkiem zrobić ?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 20:42
    Wiem o Jonasie, wiem o tej książce, także o Kłoczowskim, ale nic o imprezie.
    Raczej mnie tam nie będzie.
    No przecież mąż ma zapalenie płuc, a Dorota tak sie przejęła, że postanowiła
    stworzyć warunki, by tata spokojnie pochorował. A ona rządzi ku pożytkowi czy
    raczej nie?
    Powiedz Tomkowi, że przecież przegrał w Tarnowie, że liczy się tylko zwycięstwo
    całkowite.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 20:52
    tak , powaznie będzie w poniedziałek , kiedy to będzie robiony ten zabieg i
    wtenczas będę podenerwowana.
    jd- masz duze polu do popisu, Michnik może być wspaniałym przedmiotem licznych
    badań filozoficznych - nie masz takiej propozycji?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 20:57
    No to trzymam kciuki w poniedziałek, a ty wszystko napisz.
    Faktem jest, że uwielbiam Michnika; wypiłbym z nim kiedyś wódkę, ale raczej się
    na to nie zanosi. O Michniku nie ma co filozofować - raczej z Michnikiem.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 21:05
    Wiesz, że zaczyna sie nowy semest u Pauliny i czeka ją w poniedzialek stanie o
    3.00 i czekanie w kolejce na zapisy na zajęcia, a tu zima , a tu jeszcze
    kaszląca - straszne to.
    a co tam u ciebie słychać - ciągle piszesz, czy masz zamiar czytać trzeci raz
    Dorotę, czy coś innego
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 21:14
    To zapisywanie się na zajęcia w UJ to jakiś skandal.
    Trzeci raz już Doroty czytać nie będę, choć gdy przyjdzie czas będę tam
    zaglądał. Rita, to czytanie i skrobanie (i gadanie) to moja robota, więc stale
    to robię. Teraz ukazuje się ogromne mnóstwo świetnych książek z mojej działki,
    więc jest co robić. Teraz mam na tapecie coś starszego, ale świetnego: nazywa
    się Michaił Bachtin. Ale i po bokach to i owo stale musze sprawdzać i
    przeglądać.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 21:20
    wiesz, że zadnych ksiązek z tej dziedziny nie mam w bibliotece, będe zmuszona
    albo czytać drugi raz Dorotę , zeby ciebie dogonić , albo zacznę te gnizdo
    kukułcze
    nie wiesz czy pada śnieg jeszcze , wygladnij przez okno , mnie sie nie chce
    ruszać, czeka mnie jutro rano odśniezanie ?
    jd - oklapłam, nic mi się nie chce
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 21:57
    Teraz nie pada.
    I bardzo dobrze, że nic ci się nie chce. Pobądź sobie bez skrupułów w takim
    boskim stanie. A potem obejrzyj co ma jeszcze w biblioteczce Paulina.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 22:13
    Maria Malczewskiego jest czytana w tej chwili, a ja chyba nie wstanę z krzesła
    , jestem przygwożdzona ale musze zdobyć się na powstanie i chlapu , chlapu.
    Wiesz , czuję , jak uchodzi ten cały tydzień problemów , nie chce mi sie nawet
    myśleć.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 22:19
    I nie myśl ani trochę. Rób powoli i bez żadnego obowiązku wszystko co ci
    wpadnie do głowy, a teraz wpada ci nicnierobienie. Może jakaś delikatna
    muzyczka?
    W niedzielę otwieracie sklep?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 22:34
    oczywiście, jestem jedyna otwarta w okolicy i muszę zacząć od odśnieżania
    lecę już jd - padam
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 22:49
    Leć.
    Ale odśnieża przecież Dorota.
  • brzoza2 16.02.03, 18:55
    Witajcie, wróciłam, chociaz "u nas, na wschodzie" dzisiaj było minus 15, a
    sniegu nawaliło, że hej, hej. Ale drogi czarne, puste, jechało sie nieźle.
    rita - ciesze sie bardzo, że jest z mężem lepiej, jak można sie domyślac z
    twoich relacji.
    Koronarografia, to bardzo upierdliwe badanie - nie tyle w trakcie
    (znieczulenie), co później, gdyż trzeba leżeć chyba ze 12 godzin w bezruchu na
    łóżku i dużo pić wody niegazowej, aby wypłukac kontrast. Przerabiałam to
    dwukrotnie w rodzinie ( m.in. mój mąz sześć lata temu miał "niespodziewane"
    bypassy, a wczesniej właśnie to badanie) Ale dzięki temu będzie wiadomo, co
    jest grane.
    W ogóle wynika z tego, że twój mąż jest idealnym pacjentem - lepszy
    dowcipkujący, niz marudzący - i takich właśnie uwielbiają pielęgniarki, a więc
    o opiekę tzw. bezpośrednią już się nie martwię.
    cdn
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • brzoza2 16.02.03, 19:06
    jd - jestes na siatkówce, czy też może przerwaliście w zimie mecze?
    Napisz pare słów o Bachtinie. Cos mi sie kołacze po głowie, ale nie bardzo mi
    się chce szukać (hę!). Czyzby kolejna książka sie zapowiadała?

    rita - myśle, że jestes w dobrej formie, więc łap się za to kukułcze gniazdo,
    jeśli nie masz niczego pod ręką (byle nie Dorota M!)

    nat - ja przestałam palić włąśnie 6 lat temu po operacji mojego męża, aby go
    nie kusic, jako że był namiętnym palaczem i oczywiście rpzestał. Ale poza
    innymi powodami zerwania z tym paskudztwem (cholera, lubiłam palic!)był jeszcze
    i taki - gdziekolwiek poszłam na imprezę, czy to prywatnie do znajomych, czy
    gdzieś zawodowo, wszędzie palacze byli tym "gorszym gatunkiem człowieka". W
    pewnym momencie i ja sama zaczęłam się czuc jak ktos gorszy. Presja niepalenia
    stała się ogromna. Zaczęłam dojrzewać do rzucenia, ale - aby cie pocieszyć -
    trwało to naprawde długo. Wreszcie dojrzałam i tak jak mówią Andulka i jd,
    trzeba to zrobic w jednej chwili, jednego dnia, nie przeciągac w czasie.
    To nie jest łatwe i doskonale cie rozumiem. Ale jest możliwe, naprawde
    (paliłam - wstyd się przyznać - ponad 20 lat!)
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 19:31
    brzoza, powiedz czy dużo utyłaś ?
    niedziela to dla mnie specyficzny dzień pracy, przychodzą do mnie najczęsciej
    stare wierne klientki wracające z kościoła. Lubią do mnie chodzić, wyżalą się ,
    a ja nastawiam ich optymistycznie. Ale dziś pewna staruszka zaskoczyła mnie,
    mówiąć , ze jej się śniłam w pięknym ogrodzie róz i w rękach trzymałam bukiet
    tych pięknych kwiatów. Ona chciala do mnie wejść ale bała się szczekających
    psów. Zaskoczyła mnie tym i nie wiem jak odebrać jej sen. Oczywiście nie mogłam
    jej oklamać i powiedzialam prawdę. Dziwię sie, że mogłam śnic się klientce. Ja
    tez miałam sen, śniła mi sie rzeka i wielki wodospad, czysta woda i do tego
    wodospadu wskakiwali nadzy ludzie i znikali. Zaczełam się znowu lękać, ten
    zabieg koronografia niby pewny ale trzeba bylo podpisać zgodę. Brzoza - jutro
    ten zabieg , jeśli ty to wszystko przezyłaś, to ja również przetrwam. cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 19:45
    jd- bardzo dobra jest książka Jozefa Kozieleckiego - eseje humanistyczne, styl
    pisania tego autora jest całkiem podobny do twojego i bardzo dobrze mi sie
    czyta, wymaga myślenia i jest bez trwogi. Jej treścią jest osobowość człowieka
    żyjącego w mrocznej cywilizacji. Zamieszczone są w niej szkice z wielu
    czasopism min. i Gazety Wyborczej. Autor pisze by jego językowa gra ze światem
    nie była daremna. Tylko bycie potrzebnym drugiemu człowiekowi uzasadnia nasze
    istnienie. Bardziej książka chyba psychologiczna, dobra jest taką tez mogę
    czytać.
    brzoza, może po zabiegu zacznę czytać te kukułcze gniazdeczko.
    Mój mąż w szpitalu czuje sie jak ryba w wodzie, daje tam tak popalić
    siostrzyczkom , że chyba będą płakać za nim, ale też ma zamier prosto po tym
    zabiegu uciekać do domu, dawno by to zrobił, tak mówił, tylko jeszcze nie
    widział tak opiekujących się nim lekarzy, jest tak z nich zadowolony , że jak
    mówi, nie ucieka, bo nie chce im robić przykrości - pytał się mnie , czy czasmi
    nie jest prezydentem Krakowa i stracił pamięć, bo tak sie nim interesują.
    trzymajcie za jutrzejszy dzień
    więcej śniegu nie potrzeba
  • brzoza2 16.02.03, 20:28
    rita - załatwiłam Ci w Niebiańskim Magistracie, że więcej sniegu, ponad
    potrzebę, juz Aniołowie zrzucac nie będą.
    Dzisiaj moje Duże Dziecko (obraża sie za samo Dziecko) powiedziało mi dowcip:
    "Puk, puk, ktos puka.
    - Kto tam?
    - To ja, snieg.
    - No to spadaj!"
    Co do niepalenia - przytyłam ponad 6 kilogramów. Niestety, nie mogę tego
    balastu (przepraszam za wyrażenie i skojarzenia!) zrzucić, ale coś za coś w tym
    życiu. Oczywiście zazdroszczę tym, którym udało sie rzucenie palenia
    bezkilogramowe. Ale ja dorabiam do tego ideologię, że nie kilogramy w życiu są
    najwazniejsze, a dusz i serce, a poza tym staram się (wciąż w tajemnicy licząc
    kalorie) cieszyć życiem bez papierosa.
    Twój sen, a dokładniej sen staruszki (Boże, co staruszka robi w monopolu?!),
    tłumaczyłabym tak: zbliża sie czas wegetacji roślin i staruszka przypomniała Ci
    o konieczności przycinania drzewek owocowych!
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • brzoza2 16.02.03, 20:41
    rita - nie bój sie tego badania. Samo w sobie nie jest groźne, choc - jak
    pisałam nieprzyjemne. byc moze w trakcie badania od razu wykonaja twojemu
    mężowi jakis zabieg poszerzenia tętnic - nazywa się to balonikowanie, stedny,
    albo inaczej, ale wychodzi na to samo. Wszystko zalezy od tego co i gdzie mu
    sie zatkało.
    Jednak dobrze by było, żebys wpadła jutro do niego. Zorientujesz się, w jakiej
    jest formie i czy nie trzeba go po łapce pogłaskać. To bardzo wazne w takich
    chwilach. Nawet, gdy krzyczy, że nie chce i że on sobie sam poradzi. Udawaj, że
    słuchasz go, ale czuwaj w oddali i niech on wie o tym, że ty czuwasz. To jest
    ważne i on sam nawet nie wie, jak wazna teraz jestes dla niego.
    Ale juz przestaje sie mądrzyć.
    Jutro bede miała w pracy nieprzyjemny zapewne dzień - mija termin oddawania
    tekstów, a ja nie zdążyłam napisać. Jakoś mi nie idzie, nie mogę, przestałam
    myśleć, czy co? Trudno, jakoś sie wybronię. W końcu mnie nie zastrzelą, ale nie
    lubie takich sytuacji, gdyz musze się tłumaczyć.
    (strasznie wolno u mnie dzisiaj wchodza posty, czy u was tez?)
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 20:44
    dobry kawał - brzoza sprzedam swojej starszej corce Dorocie , bo to jej
    działka, a rano jej się nie chce wstawać, godz.12.00 jest odpowiednia.
    staruszka kupuje zdrowotne asortymenty i lekarstwa - piwo na nerki i rum do
    herbaty, oprócz tego jeszcze słodycze na podwyższenie cukrzycy jak tylko opada
    jej cukier.
    A wiesz co zaleca lekarz, codzienne picie czerwonego winka, oj będę często
    pijana. zacznę od 25 lutego i trochę pózniej , tylko nie wiem ile dni póżniej,
    napisz kiedy zakończyć pijaństwo - och jak się cieszę! :-)
  • brzoza2 16.02.03, 21:07
    rita - ja czerwone winko pije systematycznie właśnie od operacji męża. Nasz
    zaprzyjaźniony doktor kardiolog wręcz zalecił mojemu ślubnemu (i ja sie
    załapałam), nieomal wypisał recepte, na dobre zdrowie. Lampka, dwie dziennie
    (hm, jakie kto ma lampki?)sa ponoc najlepszym lekarstwem na wszystkie
    krążeniowe i trawienne problemy. Oczywiście nalezy uwazac, żeby nie przesadzić
    (wątroba!). Ale - jak mawia czasami mój małżonek -"alkohol pity w miare nie
    szkodzi nawet w duzych ilościach".
    Ty zaś zacznij konusmpcję czerwonego wytrawnego kiedy chcesz, nawet może to byc
    25 lutego, a skończyc możesz już dzień później, albo... w ogóle. Bo po co
    kończyc coś, co jest dobre?
    ---
    <<<~~~~~~~~~~~>>>
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 22:38
    więc 25 lutego będziemy obchodzić dzień zdrowotnego picia wina, zacznie jd,
    pózniej ty, a ja powypijam wszystkie resztki, nie mówiąc , że NAT powinna
    zapalić papierosa i razem z nami popijać go czerwonym wytrawnym winkiem, zawsze
    to będzie oslona , czy asekuracja serca.

    jutro robie wam pobutkę , Paulina idzie stać do kolejki na zapisy do zajęć na
    Uniwersytecie Jagiellońskim, piszę , żebyście zobaczyli jak staroświecka jest
    uczelnia, ludzie juz tam stoją , ale ja uprosiłam ją by pojechała na 5.00.
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.02.03, 22:47
    Rita, przepalam za zdrowie malzonka. Czerwone wino tez nigdy nie jest daleko
    (podobno dzieki temu w krajach typu Wlochy, Hiszpania, Francja schorzenia serca
    nie sa az tak powszechne).
    Na czym polega to zapisywanie sie na kursy uniwersyteckie kiedy rok akademicki
    w pelnym toku? Nie bylo tego za moich czasow na UW?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 04:46
    pobutka - szkoda dnia, właśnie wyprawiam kaszlącą Paulinę do kolejki na zapisy
    na UJ. Nat wstawaj ! opowiem ci , skończył się semestr i zaczyna drugi a wraz z
    nim nowe zajęcia i nowy plan i studenci muszą sobie teraz wybierać czas zajęć i
    z kim chcą te zajęcia, tak by kazdemu dopasować i mógł wybrać lepszego
    człowieka od ćwiczeń. Uczelnia czynna jest od 8.00 i ludzie już stoją w
    kolejkach. Nat, dokladniej to tak, że kiedy Paulina udziela lakcji ang, to
    teraz musi wybrać zajęcia takie by nie kolidowały z jej zajęciami innymi.
    Boże, jak wy sobie ładnie wszyscy chrapiecie teraz , jak niemowlaczki, monitor
    roznosi - zacznę gwizdć
    uwada ! jest poniedziałek 17 lutego godzina wczasnoranna.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 11:06
    Oczywiście, że byłem na siatkówce. Żadna byle zima nie przerwie nam siatkówki.
    Przerwa jest w lato - od 1 czerwca do 31 sierpnia. Ale jakoś nie byłem wczoraj
    w pełni formy.

    Bachtin jest autorem dwóch znanych rewelacyjnych książek "Problemy poetyki
    Dostojewskiego" (o tym że niezwykłość Dostojewskiego polega na powieści
    polifonicznej, wielogłosowej, podczas gdy cała pozostała literatura powieściowa
    jest homofoniczna czyli jednogłosowa, autor manewruje bohaterami jak postaciami
    w teatrze kukiełkowym) oraz "Twórczosć Franiciszka Rabelais'go a kultura ludowa
    średniowiecza i renesansu" (o filozofii śmiechu i karnawału). Jest powszechnie
    uznany w Europie i Ameryce jak historyk i teoretyk literatury, także u nas. Mi
    się wydaje, że nie zostały w pełni wykorzystane filozoficzne pokłady tekstów
    Bachtina i dlatego to czytam. On sam lubił mówić, że nie jest teoretykiem czy
    historykiem literatury , ale myślicielem (zmarł w sędziwym wieklu w 1975 roku).

    Ja też lubiłem palić bardzo. Najbardziej, gdy zmusiłem sie do jak nadłuższego
    przeczekania pierwszego rannego papierosa, gdy wypalałem go ok 9.30 przy kawie.
    Był pyszny.

    Kozielecki - jak najbardziej. Ja nie bardzo lubie psychologię, ale on jest
    psychologiem wykraczającym poza psychologię.

    Dlaczego to wielkie picie ma sie zacząć 25 lutego, to jakaś szczególna data?

    Na UW nocnego zapisywania sie na zajęcia chyba do dzis nie ma. To jakieś
    dziadostwo nie na miarę UJ.
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 11:11
    Ponieważ wątek ku czci Błażeja Pascala zbliża się do nieodwołalnego końca, to
    taki jeszcze pesymistyczno-optymistyczny cytacik z Mistrza:

    "Żeglujemy po szerokim przestworzu wciąż niepewni i chwiejni, popychani od
    jednego do drugiego końca. Czegokolwiek chcielibyśmy się uczepić, wraz chwieje
    się to i oddala; a jeśli podążamy za tym, wymyka się, wyślizguje się i
    wiekuiście ulata. Jest to stan naturalny, najbardziej wszelako przeciwny naszym
    skłonnościom; pałamy żądzą znalezienia oparcia i ostatecznej podstawy, aby
    zbudować na niej wieżę wznoszącą się w nieskończoność; ale cały fundament
    trzaska i ziemia rozwiera się otchłanią".
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 20:59
    zabiegu nie było , nie wiem dlaczego , planowany jest jutro, tematu tego nie
    będzie.
    jd- dlaczego pijemy wino- dlatego że 25 luty jest dla nas świętem i ta data nie
    jest nieprzypadkowa, 2+5=7, a to jest szczęsliwa liczba , więc mozesz
    zapoczątkować urodziny zdrowego picia wina i co roku o tej porze możemy
    wspólnie przy ekranie monitora zdrowotnie się upijać, a jak mówi pewien filozof
    , kto ma wino w żołądku, ten ma serce na dłoni.
    Kurde , znów miałam sen , czy ja się od nich nie uwolnię - widziałam we śnie
    jak taka najbardziej ciekawska klientka, którą znam i która mna się bardzo
    interesuje zadając mi wiele osobistych pytań - chodziła po moim całym domu z
    plikiem białychkluczy i złośliwie się do mnie uśmiechała. Chcialam ją wyrzucić,
    ale nie mogłam się ruszyć. Wreszcie sama odeszła ciągle się śmiejąc ironicznie
    - co to ma znaczyć ?
    jd- Józef Kozielecki faktycznie jest nie tylko psychologiem, często nawiązuje
    do myślicieli filozoficznych.
    Paulina byla 38 i przyszla zadowolona
    cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 21:09
    Dostałam nowe czasopismo Tenis, jest w nim wywiad z Jerzym Szmajdzińskim,
    wielkim znawcą tenisa - jest w nim tylko jedno mądre zdanie - że tenis to taka
    dyscyplina sportu, w której najłatwiej wyłaczyć się z szumu otoczenia - i to
    prawda, polecam wszystkim.
    Czytam w nim również list od chłopaka z Olsztyna - nik Osi do redakcji , w
    którym narzeka na trenerów Warmii i Mazur, oczywiście bez podania nazwisk - to
    jednak jest tenis w Olsztynie tylko koza coś mało o nim wie i mało mówił,
    więcej dowiedziałam się z tego listu zamieszczonego w tenisie.
    Zbiera mi się na napisanie do Tenisa - pisza takie bzdury, jak na przyklad -
    twierdzą , że na konwent trenerski zjawilo się tylko paru trenerów, a resztę
    nic nie obchodzi i są żli. Dlaczego żli , że nie jadą na bankiety trenerskie,
    dlatego , że robią mrówczą robotę , którą oni będą sobie przypisywać, a gdzie
    internet dlaczego mi nie pomagają w zajęciach dydaktycznych, tylko mam wyrzucać
    pieniądze i jechać na trzy dniowe seminaria dokształcające - bankietowe .
    Znam ich seminaria. A wiesz co jeszcze chcą zrobić dotować upadające kluby -
    chorzy , a niech upadają, to przeżytek lepiej jeden klub a zawodowy, centralnie
    szkolony - nie nie mam słów do nich tacy są staroświedcy.
    cdn
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 21:20
    Tak - czas na podsumowanie wątku
    jd- dokończę twój cytat o żegludze Paskala, czytałam go
    Pesymizm i rozpacz, emanujace z tekstu Paskala - których nie likwiduje do końca
    ani wiara i głos serca, ani słynny zakład - nie występują może w tekście
    Sołowjowa w sposób aż tak wyrazisty, niemniej element egzystencjalnego
    dramatyzmu jest w tym wątku z pewnością obecny.
    Warto jednak odnotować, że znajdujemy u Sołowjowa również tak charakterystyczne
    dla Paskala odwołanie się do głosu serca i jego efektywności poznawczej.
    Sołowjow korzystał zresztą z popascalowskich osiągnięć filozofii człowieka i
    filozofii Boga.
    " konsekwentnie poprowadzone i do kończ urzeczywistnione obydwie te wiary -
    wiara w Boga i wiara w czlowieka - zbiegają się w jednej, pełnej i wszechcałej
    prawdzie Bogoczłowieczeństwa "
    co znaczy Ibidem ?
    Czy z Paskala zdaliśmy życiowy egzamin ?
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 21:25
    Dziękuję autorowi Sołowjowa, za poznanie Paskala, a Paskalowi dziękuję za wizję
    "trzciny myślącej", ona bowiem uratowała mnie od zmiażdzenia
    " ale gdyby nawet wszechświat go zmiażdzył, człowiek byłby i tak czymś
    szlachetniejszym niż to, co go zabija"
    piękne nie?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 22:45
    Sny o klientkach świadczą o sercu, jakie wkładasz w pracę.
    Jasne że napisz do Tenisa, skoro oni piszą bzdury. Czy Tomek ciągle podskakuje?
    Ibidem oznacza: tamże, w tym samym miejscu; to jest taka formuła w przypisach,
    że przypis pochodzi z tej samej książki, co ostatnio wymieniona.
    Z Pascala chyba zdaliśmy.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 23:08
    czyli wątek zaliczony bez kłopotów i poprawki, wnoszę o lżejsze potraktowanie
    studentów
    podać indeks ?
    Ale zostalo jeszcze jedno pytanie, a kogo Pascal doceniał najbardziej i stawiał
    za wzór z filozofów ?
    jd- zaczynają mi się w domu psuć męskie sprawy - urwany klucz w szafie, kontakt
    ,który nie gasi swiatła - to dziś , a jest poniedzialek, ciekawe co jutro ?
  • Gość: brzoza2 IP: *.chello.pl 18.02.03, 08:21
    W ostatniej chwili wpadłam na ostatnie zajęcia z Pascala. Ale pewnie nie
    dostane zaliczenia, bo opuszczałam wykłady i seminaria. Mam jednak nadzieję, że
    mimo nieobecności (usprawiedliwionych!)zdobyłam stosowną wiedzę.
    A więc na razie żegnaj Pascalu, witaj zas.... Zobaczymy, co profesor (in spe)
    jd wymysli.
    rita - trzymam dziś bardzo mocno kciuki:)))
  • Gość: jd IP: 193.0.68.* 18.02.03, 13:24
    Rita, Pascal i jego środowisko byli zwolnenikami i miłośnikami św. Augustyna.
    Do tych napraw domowych wydaje mi sie dobrze przygotowana twoja Dorota.

    Brzozo, dobrze wiesz kogo powitasz. Założe nowy, subtelny, przyjazny i ciepły
    wąteczek wieczorem.

    Ja też trzymam kciuki.
  • Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 14:16
    a ja na dwie godziny oddaję serce tenisowi - dziś woleje smecze i serwis,
    zobaczw jak dzis jest również tomek nastawiony psychicznie na trening - jak go
    zdopingować, ciągle o tym myślę.
    nie mam wiadomości ze szpitala, to chyba dodrze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka