Dodaj do ulubionych

Naukowcy szukają krewnych Mikołaja Kopernika

IP: *.sc.shawcable.net 17.08.06, 07:26
Niech przeszukaja Zalew Wislany. Tam zginely tysiace ludzi z Prus Wschodnich
w 1945. Prawdopodobnie potomkowie Kopernika rowniez.
Edytor zaawansowany
  • Gość: kik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.06, 08:11
    Ciekawi mnie, co teraz robią potomkowie Kopernika, kim są, gdzie zyją? Niech
    naukowcy odpowiedzą na te pytania jak najprędzej.
  • Gość: tg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 06:46
    w Polsce szukać! W Polsce q...a szukać!
  • Gość: Heraldek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 00:36
    ....a z Benkiem XVI stracily cnote......
  • Gość: Roland von Hau IP: *.pl 19.08.06, 01:11
    Przecież w Polsce mówią, że "... polskie zrodziło go plemię". Powinni dlatego,
    mając tę absolutnie polską pewność szukać w Polsce. A i Gdańsk, zdaniem niemal
    wszystkich Polaków był polskim miastem (no, z niewielką przymieszką
    niemieckojęzycznych Polaków), więc niech szukają w Polsce. Bo chyba Polacy nie
    wyrzucaliby rodaków z polskiego Gdańska, ani polscy rodacy nie uciekaliby przed
    rodakami i współsłowianami. Jeśli jednak uciekali lub byli wyrzucani z domów,
    jeśli szuka się potomków krewnych Nicolausa Copernicusa (Nikolaus Koppernigk jak
    się sam własnoręcznie pisał), to ani taka polskość Gdańska, ani taka polskość
    Kopernika, jak się wielu z nas by spodziewało. Notabene zachowały się notatki
    mistrza z Fromborka (Frauenburga) i były one pisane po niemiecku oraz po
    łacinie. Po polsku ten ponoć polski rodak nie umiał. W dodatku podczas studiów
    należał do ( co jest ciekawostką istniejącego do dziś) Stowarzyszenia Studentów
    Niemieckich. Wiadomo, że nie lubił krzyżackich podatkobiorców, jak zarazy i
    dawał im opór, podobnie jak Polska; co jednak nie znaczy, że każde zwiarzę np.
    jedzące antylopy jest lampartem, idąc tokiem rozumowania logicznego. Odnośnie
    unii Prus Królewskich z Rzeczpospolitą odsyłam do książek, zanim się odezwie
    ktoś mówiący o tzw. obywatelstwie polskim Kopernika (obywatelstwo jako takie,
    zostało wymyślone kilka stuleci później) Pozdrawiam Koppernigka i jego niemiecką
    rodzinę, a naukowcom rzyczę sukcesu poszukiwawczego.
  • Gość: historyk IP: *.hsd1.ga.comcast.net 19.08.06, 06:30
    Masz szczęście,że nie mam w tej chwili czasu. Mam nadzieję,że znawcy tematu
    zaraz cię "dopadną". Powiem ci tylko jedno: nie myśl więcej logicznie, nie jest
    to zajęcie dla ciebie. I dużo, dużo czytaj literatury fachowej. I czytaj
    dokładnie, nawet 2-3 razy to samo jak nie rozumiesz, i nie opuszczaj stron.
    Pozdrawiam.
  • poglodzio 23.08.06, 17:53
    niemcami w jakimś tam pokoleniu gdyż oni byli większością w gdańsku a w 1945
    podczas wysiedlań ich potomkowie woleli iść do niemiec niż zostawać w polsce bo
    czuli się już zapewne niemcami
  • Gość: Andrzej IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.08.06, 09:24
    Bardzo kłamiesz z tym Kopernikiem. Zachowały się jednak dokumenty Kopernika i
    to w szweckiej Upsali skradzione przez Szwedów podczas Potopu Szweckiego, między
    innymi spowiednik Kopernika pisany przez Kopernika po polsku. Najbardziej
    intymna rzecz kanonika. Kopernik byl też swietnym strategiem opracowywał plany
    obrony Olsztyna przed Niemcami Krzyżakami i sam prowadzi te działania.
    ''Niemiec'' przeciwsko Niemcom? Ze śladów jego pobytu we Włoszech również
    pozostawia swoją deklarację jako Polak a nie Niemiec. Zawsze przedstawiał się
    jako poddany króla polskiego a nie Niemieckiego cesarza lub Wielkiego Mistrza
    Zakonu Krzyżackiego.
    Twoja znajomość tych spraw to niemiecka propaganda Goebbelsa, która mówi: kłam,
    kłam aż wreszcie ci uwierzą.
    Niemcy są znani ze swej kłamliwej propagandy od wieków jak i zresztą w
    większości Zydzi, którzy nie uwierzyli w Jezusa Chrystusa.
    Przyjmij Go do serca a przejdziesz ze śmierci do żywota wiecznego.
    Zdaje się, że nim gardzisz i wywlekasz kłamliwe bzdury...
  • amoremio 19.08.06, 09:50
    Nie masz nawet podstaw wiedzy o historii, biedny czlowieku.

    Np. pod Grunwaldem po polskiej stronie walczyli tez "Niemcy",
    a po krzyzackiej byli tez "Anglicy", "Belgowie", "Czesi" i...."Polacy" !

    Wszystko w cudzyslowie, bo pojecia
    tzw. dojrzalej narodowosci jeszcze nie bylo.
    To zupelnie nowy "wynalazek".
  • amoremio 19.08.06, 09:54
    > spowiednik Kopernika pisany przez Kopernika po polsku.

    Bzdura i jeszcze raz bzdura, wymyslona tutajc na poczekanie
    przez niejakiego Andrzeja. Wlasnie sek (dla Polaków) w tym,
    ze nie ma niczego (powaznego) w jezyku polskim z reki Koppernigk`a.

    Ale jesli wiesz lepiej, to podaj tu zrodla (linki).
  • Gość: Roland von Hau IP: *.pl 19.08.06, 11:43
    Jeżeli mówimy o narodowości w dzisiejszym rozumieniu a nie w rozumieniu
    rewolucji francuskiej, to panowie nie mają racji. Oto przykłady źródełek na
    prędce: Mikołaj Kopernik - Niemiec czy Polak? Oto spór naukowców polskich i
    niemieckich. Jedni przekonują o jego niemieckich korzeniach, drudzy udowadniają
    rodowód polski. Pochodzenie wielkiego astronoma naukowcy badają od
    dziesięcioleci. Studiują dokumenty archiwalne, czytają Jego listy. Matka
    Mikołaja - Barbara Watzenrode najprawdopodobniej pochodziła z rodu westfalskiego
    (w XIII i XIV wieku m.in. stamtąd pochodzili nowi mieszkańcy Torunia). W Toruniu
    ród Watzenrodów szybko wszedł w skład patrycjatu miejskiego. Są jednak też
    dowody, że Kopernikowie pochodzili z Krakowa (właśnie stamtąd pochodził osiadły
    w Toruniu ojciec astronoma), dokąd przybyli z miast śląskich. W każdym razie
    Mikołaj Kopernik doskonale posługiwał się językiem niemieckim i łaciną. Nie
    wiadomo czy znał język polski, być może mówił też po włosku, skoro spędził we
    Włoszech 10 lat studiów. W języku polskim nie pozostawił żadnego pisma, dlatego
    nie ma stuprocentowej pewności jego znajomości tego języka. W domu rodzinnym
    Kopernikowie posługiwali się językiem niemieckim - co do tego historycy są
    raczej zgodni, mimo, że w prawach miejskich Torunia jak i Krakowa osadnictwo
    polskie było bardzo zrygoryzowane, o ile nie zabronione Norman Davies, "Boże
    Igrzysko")ale to nie może stanowić żadnego argumentu. W tamtych czasach Toruń
    był miastem dwujęzycznym. Ci sami mieszkańcy w jednych dokumentach figurowali
    pod nazwiskami polskimi, a w innych pod niemieckimi. Także na ulicach słychać
    było te dwa języki. Po drugie wówczas nie znano pojęcia "patriotyzmu" czy
    przynależności narodowej. Najważniejsza była przynależność do monarchii, a
    Kopernik był wiernym poddanym króla polskiego, co wielokrotnie udowodnił stając
    po jego stronie (bronił wszak zamku olsztyńskiego przed Krzyżakami). Ponadto
    mieszkańcy Prus Królewskich - autonomicznej prowincji Królestwa Polskiego,
    powstałej po likwidacji państwa krzyżackiego po II pokoju toruńskim w 1466 roku,
    w tym i Torunia jako jednego z najważniejszych i największych miast) - czuli
    bardzo silną więź z tą prowincją i jeśli już mówili o jakiejś przynależności
    państwowej, to w pierwszej kolejności wskazywali właśnie na Prusy Królewskie.

    Mikołaj Kopernik wielokrotnie podkreślał swe pochodzenie z Torunia - Wielkiego
    Miasta Pruskiego z dużą autonomią prawno-ustrojową, z którego był dumny. Przy
    wpisie do albumu scholarów Akademii Krakowskiej w 1491 roku immatrykulował się
    jako "Mikołaj, syn Mikołaja z Torunia". Na karcie tytułowej największego swego
    dzieła - "De revolutionibus..." (napisanego po łacinie) do imienia i nazwiska
    dopisał znaczący przydomek: "Torinensis" (toruńczyk). Podobne dopiski występują
    na innych jego pismach. Najbardziej pewne jest więc to, że Mikołaj Kopernik
    pochodził z Torunia. Fakt ten trafnie podkreślił też autor łacińskiego napisu
    umieszczonego na cokole wzniesionego przez Prusaków (!) w 1853 roku pomnika
    Kopernika w Toruniu, profesor gimnazjum toruńskiego Brohm. Choć sam był Niemcem,
    to jednak nie podał rzekomej niemieckiej narodowości Kopernika. Napis ten brzmi:
    "Nicolaus Copernicus Thorunensis, Terrae motor, Solis Caelique stator" (Mikołaj
    Kopernik Toruńczyk, ruszył Ziemię, zatrzymał Słońce i Niebo). (
    www.turystyka.torun.pl/index.php?strona=233&jezyk=1&back=1#niemiec )
    Oraz z WIKIPEDII:
    * Jego matka była pochodzenia niemieckiego.
    * Pochodzenie ojca jest kwestią sporną. Ojciec pochodził z Krakowa, w którym
    mieszkała ludność niemiecka. Nazwisko Kopernik może pochodzić od
    dolnoniemieckiego Kopper (miedź), co może sugerować niemieckie pochodzenie ojca.
    Z drugiej strony, nazwisko Kopernik zawiera polski przyrostek -nik.(Pisało się
    jednak Koppernigk)
    * Toruń był miastem, w którym przeważała ludność niemiecka, znajdował się on
    jednak na terenach Korony Polskiej(NIE POLSKI< TYLKO BYŁ ZWIĄZANY UNIĄ
    PERSONALNĄ), zaś jego mieszkańcy opowiedzieli się o takiej zależności,
    samodzielnie wypowiadając posłuszeństwo władzom krzyżackim.(Pokój Toruński dawał
    im bez mała niezależność państwową i łączył Prusy Królewskie z Koroną polskiego
    króla. Nota bene taka Kanada nie jest Wielką Brytanią, a Kanadyjczycy nie są ani
    Anglikami, ani Szkotami...
    * Nie ma dowodów, że znał język polski – zachowały się jedynie jego pisma po
    łacinie i po niemiecku.
    * Podczas studiów w Bolonii zapisał się do wspólnoty studentów niemieckich.
    Na koniec coś na korzyść Andrzeja i "historyka":
    Nie ulega wątpliwości, że Koperkin był poddanym króla Polskiego.
    Nie ulega wątpliwości, że oznaczano go we Włoszech jako pochodzącego z Polski
    Nie ulega wątpliwości, że w sporze z Krzyżakami był po stronie polskiej

    Ale przecież dla dzisiejszych przykładów tacy ludzie jak:
    Romy Schneider, Niemka, była aktorką francuską,
    Maria Skłodowska, Polka, była naukowcem francuskim
    Frederic Chopin (bo nie po matce ma się narodowość, chyba, że jest się Żydem),
    Francuz, był kompozytorem POLSKIM
    Podobnie MAtejko, Białorusin po niedostaniu się do Petersburga był POLSKIM
    malarzem, a przecież Odrodzenie Rzeczpospolitej było pragnieniem ponadnarodowym.
    Józef Piłsudski w ankiecie osobowej przyznawał się do narodowości białoruskiej,
    nie przeszkodziło mu to być jednym z największych Polaków w historii.
    Podobnie Kościuszko.
    A z ostatnich swojskich przykładów STEFFEN MOELLER nie jest przecież aktorem
    niemieckim tylko POLSKIM.

    Więc dobrze byłoby, gdyby polemiści moi mili zaakceptowali tę inność narodową,
    która wcale nie przeszkadza, a wręcz pomaga szczycić się takim np. niemieckim
    Mikołajem Kopernikiem POLSKIM astronomem. Bo to był polski astronom
    (przynajmniej koronny) narodowości (w dzisiejszym tego słowa znaczeniu)
    niemieckiej. I co?
    I nic.
    Bez tej plemiennej nieprawdy
  • Gość: Polacco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 00:47
    Dzieki za zwiezly i kompetentny wyklad na temat M.K.
    Problem z M.K. jest jeszcze taki, ze jesli nawet znal
    nasz jezyk to nie musial go uzywac w pismie bo na
    tematy, ktorymi sie interesowal (astronomia)
    z Polakami nie korespondowal (korespondowal wylacznie
    z Niemcami). Prawdziwych Polakow to co robil oczywiscie
    nie nteresowalo.
  • Gość: azc IP: 150.254.85.* 21.08.06, 10:07
    To może Wojciech z Brudzewa nie był prawdziwym Polakiem?

    Kopernik prawdopodobnie zetknął się z nim w młodości w Krakowie, być może nawet
    był jego uczniem.

    Poza tym korespondował także z papieżem, Włochem.

    A w ogóle wiadomo, że Kopernik była kobietą.
  • Gość: Polacco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 00:30
    Wojciech z Brudzewa zmarl w Wilnie gdy Kopernik mial 22 lata i konczyl
    wlasnie studia w Krakowie. W.B. nie mogl wiec interesowac sie odkryciami
    M.K. Gdyby zyl dluzej to z pewnoscia zainteresowalby sie. Nie ma dowodow,
    ze Kopernik mial jakies kontakty z W.B. choc jest to prawdopodobne.

  • Gość: goll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 11:35
    Roland skąd ty wiesz,że dopisek "torinensis" na dziele "De revolutionibus"
    dokonał Kopernik? Po co miał to czynić ? Wyjechał z Torunia w wieku ok. 10 lat
    i nigdy nie odwiedził nawet tego miasta a żył lat 70.
    Mieszkał we Fromborku i to miasteczko pokochał.
  • Gość: Roland von Hau IP: *.pl 21.08.06, 23:49
    Ano z wikipedii, bo cytaty nie były moje.
    Tak pisano o nim podobno odnośnie uregulowania jakiegoś czesnego.
    Możesz sam sprawdzic w linkach, jakie zamieściłem w poprzednim artykuliku.
    Pozdrawiam.
  • Gość: GOSC IP: *.dial.scarlet.be 19.08.06, 11:33
    To bylo dawno, dawno temu a dzisiaj jestem jednego pewna, ze ortograficznie to
    sie ZYCZY!!!!!!!
  • ethebor 20.08.06, 08:18
    Gość portalu: Roland von Hau napisał(a):

    Szukaja potomkow rodziny matki. Tam gdzie zostalaly za maz wydane. Polskie
    korzenie to raczej pochodzacy gdzie ze slaska ojciec.
    > Przecież w Polsce mówią, że "... polskie zrodziło go plemię". Powinni dlatego,
    > mając tę absolutnie polską pewność szukać w Polsce.

    Nie wiadomo. Poza tym polski pisany dopiero sie tworzyl.
    > Po polsku ten ponoć polski rodak nie umiał.

    Zalezy. Gdzie byly nalezal do polskich, nie na wszytskich wloskich
    uniwersytetacj byly polskie.

    >W dodatku podczas studiów
    > należał do ( co jest ciekawostką istniejącego do dziś) Stowarzyszenia Studentów
    > Niemieckich.

    Jesli poluje na antylopy razem z lampartami to mozna zalozyc ze jednak jest
    lampartem. A dowodzil oddzialami/obrona jako poddany polskiego krola.
    > Wiadomo, że nie lubił krzyżackich podatkobiorców, jak zarazy i
    > dawał im opór, podobnie jak Polska; co jednak nie znaczy, że każde zwiarzę np.
    > jedzące antylopy jest lampartem, idąc tokiem rozumowania logicznego.

    Poddanym polkiego krola raczej byl... Obywatelstwo to rzeczywiscie kwestia
    pozniejszych wiekow dla Europy to gdzies czasy napolenskie (w samej Francji
    rewolucja). Ale sa wyjatki (np Szwajcaria). W Rzeczpospolitej wzorowanej na
    rzymskiej Res Publica, pryznaleznosc do szlachty byla odpowiednikiem
    obywatelstwa rzymskiego (pelnia praw politycznych, rociagajaca sie niekoniecznie
    na wszytskich mieszkanscow).
    >o tzw. obywatelstwie polskim Kopernika (obywatelstwo jako takie,
    > zostało wymyślone kilka stuleci później)

  • Gość: atoja IP: *.azylnet.com / 83.15.80.* 21.08.06, 01:42
    a ja Życzę bliższego zapoznania się z polskim słownikiem ortograficznym
  • gosciu_z_niemiec 19.08.06, 01:34
    W poszukiwaniu Piasta Kolodzieja ktory zjadl krola Popiela czy jakos tak.
  • Gość: pawel IP: 213.17.253.* 19.08.06, 09:32
    Nawet jeżeli znajdą kogoś, kto jest formalnie z rodziny to nie znaczy, że jest
    spokrewniony z Kopernikiem. Przez 500 lat różne rzeczy mogły sie zdażyć -
    gwałty, skoki w bok.
  • mihau2000 21.08.06, 01:24
    Masz rację zdarzają się...
    A teraz skojarz fakt, że poszukiwane są córki córek.
  • amoremio 19.08.06, 09:46
    No bo byl "Polakiem" . :)))

    Buuuuaaahahahahahaaaa-haha-ha!
  • amoremio 19.08.06, 09:56
    I tak wiadomo, ze byl SLAZAKIEM.
    Z rodu Koppernigk.

    To fakt.
    Jeden z niewielu,
    który nie ulega watpliwosci.
  • amoremio 19.08.06, 09:59
    Dobra rada dla Naukowców:
    idzcie nie tylko "tropem" gdanskim,
    podazajcie tez "sciezka" (dolno)slaska !
    - oczywiscie do Niemiec (ew. tez na G.Slask).
  • Gość: wskh IP: *.stb.ubr03.hawk.blueyonder.co.uk 20.08.06, 19:28
    Kopernik to tylko jakis wymysl. Tylko Polacy cos o nim wiedza o dziwo. Przeciez
    powszechnie sie mowi na kuli ziemskiej, ze jej kraglosc ustalil Bruno.
  • Gość: azc IP: 150.254.85.* 21.08.06, 13:09
    Tak sobie głośno myślę:

    W okresie ponad 500 lat, jaki minął od czasu, gdy siostry Kopernika urodziły
    swoje dzieci, minęło mnóstwo pokoleń. Kobiety rodziły dzieci mniej więcej
    między 13. a 45. rokiem życia. Powiedzmy, wartości skrajne były rzadkie, ale
    urodzenie pierwszego dziecka w wieku 15 lat, a ostatniego po czterdziestce, nie
    było kiedyś wcale ewenementem. Oznacza to, że należy się liczyć z
    dużym "rozrzutem pkoleń", nawet rzędu 10 generacji.

    Jako laik nie wiem, w jakim tempie zmienia się mitochondrialne DNA. Jeżeli ma
    posłużyć jako narzędzie śledzenia pokrewieństwa, domniemuję, że raczej powoli
    (ale pewnie się zmienia, gdyby było niezmienne, mielibyśmy je wszyscy takie
    samo i tego typu badanie nie miałoby sensu). Zapewne w ciągu ok. 20 - 30
    pokoleń zmiany są zbyt małe, żeby zastosować je jako miarę czasu.

    A teraz (w dalszym ciągu głośno myślę) - wyobraźmy sobie, że szkielet z
    pozostałościami ciała domniemanego Kopernika wcale nie należał do wielkiego
    astronoma, ale do jego bardzo dalekiego krewnego, powiedzmy w skali 10 pokoleń.
    Podejrzewam, że jego mitochondrialne DNA może mieć budowę bardzo bliską budowie
    odpowiedniego mitochondrialnego DNA spodziewanego u Mikołaja Kopernika.

    Odległość 10 pokoleń to okres, w którym tylko rody bardzo dbające o swoją
    genealogię są w stanie śledzić pokrewieństwo (a i to głównie w linii męskiej).
    Taki "hipotetyczny daleki krewniak" mógł żyć w tym samym czasie na tym samym
    terenie, umrzeć i być również pochowanym w kościele we Fromborku. Kopernik mógł
    nawet znać takiego swojego hipotetycznego "krewniaka" i absolutnie nie mieć
    żadnej wiedzy o łączącym ich pokrewieństwie. Mogłoby to być całkiem
    prawdopodobne: 10 pokoleń wstecz ma się ok. 1000 przodków (1024, gdyby nie
    występowało krzyżowanie wewnątrz grupy osobników spokrewnionych).

    Podsumowując, nawet pozytywny wynik badań niekoniecznie musi być równoznaczny z
    pewną identyfikacją.

    Może głos zabierze jakiś fachowiec i zweryfikuje moje "głośne myślenie".

    Czytałem kiedyś (chyba zresztą również w GW), że prawie wszyscy Europejczycy
    pochodzą od kilku kobiet, co wysledzono właśnie badając mitochondrialne DNA. W
    skali tysiącleci wszystkie narody europejskie są zapewne pokrzyżowane dosyć
    mocno, w tym Polacy i Niemcy zapewne mocno powyżej europejskiej przeciętnej.
    Jestem ciekaw, czy mimo wszystko prapra....prababka Kopernika miała
    mitochondrialne DNA bardziej powszechne u Polaków czy u Niemców. W kolonizacji
    niemieckiej na ziemiach polskich brało udział zapewne dużo więcej mężczyzn niż
    kobiet i przybysze żenili się dość często z tubylkami.

    Również takie kryterium nie ma wartości rozstrzygającej, ale byłoby to ciekawe.
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 21.08.06, 14:03
    Z grubsza masz racje. Wszystko zalezy jaki region mDNA sie analizuje...ale nie
    da sie rozpoznac w ten sposob czy szkielet nalezy do M Kopernika czy jego
    kuzyna w lini zenskiej np. syna corki corki jego prababki.
  • Gość: krzyżak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 21:17
    sprawdzą wuja i po bólu .Wszystko będzie jasne. Torunianie znów ruszą do boju o
    szczątki,hahaha..
  • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 21:20
    .
  • norie1371 25.08.06, 14:15
    Dlaczego we wszystkich gazetach o nauce pisza debile. Jak to sobie umyslila
    pani jurnalistka ? - wyodrebnic kod DNA, kur...a super!!! Chodzi o wyizolowanie
    DNA ze szczatkow ludzkich i porownanie ich sekwecji, to wszystko.
  • Gość: Byczyrode IP: *.codetel.net.do 26.08.06, 17:20
    Czy jest jakiś spadek do wzięcia? Może chociaż godność kanonika kapituły
    warmińskiej? Wiadomo, kto ma kanonika w rodzie, temu bieda nie dobodzie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka