Urzędnik przegra. To pewne, bo jego prywatnoskargówka ma wyjątkowo nędzne podstawy. Wynik sprawy jest jednak mniej istotny niż to, że urzędnik, czyli SŁUGA SPOŁECZEŃSTWA śmiał wystąpić sądownie przeciw Obywatelowi, który wprost w oczy powiedział mu, że źle służy.
Sługa (urzędnik) śmiał podnieść ręke na pana. Ta ręką winna być mu odrąbana. (czyli powinien dyscyplinarnie pożegnać się z pracą)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.