Przecież petent tylko krytykował urzędnika, a nie obrażał go.
I w dodatku zrobił to w liście prywatnym do innego urzędnika.
To skąd ten pierwszy urzędnik wie, że był krytykowany?
Bo ten drugi mu o tym powiedział!
Może więc drugi powinien odpowiedać za ujawnianie tajemnicy korespondencji?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.