Ja nazywam ich gorzej..choc sądzę, że zgodnie z prawdą.Wystarczy przejsc sie do
ratusza lub innego urzedu.Ignorancja, ciemnota, chamstwo kwitnie jak za dawnych
lat.Ja nie jestem traktowany jako petent, tylko jak intruz, natręt, ktory
przeszkadza w porannej kawce , czytaniu prasy, telefonom do rodziny czy zwyklym
pogaduszkom.Nie dosc, że biurokracja to nowotwor, ktory dusi gospodarza
(podatnika) i wypija z niego ostatnią krople krwi, to jeszcze ośmiela sie
pozywac do sądu za mowienie prawdy.Szkoda słów, a Kafka jest wieczny.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.