Dodaj do ulubionych

Ważne-dla posiadaczy książeczek mieszkaniowych.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 14:41
Sądy Olsztyńskie prawomocnym wyrokiem uznały, że jeżeli posiadałeś/aś wpłatę (sumę pieniędzy) na konkretny cel, w tym wypadku na mieszkanie – to należy ją przeliczyć procentowo na dzisiejszą wartość mieszkania i Sąd nakaże wypłatę takiej kwoty.

Chodzi tu o wpłaconą przez Was kwotę przed demonizacją pieniędzy.

Osoba posiadająca np. w 1989 r wpłaconą kwotę na mieszkanie np. 754 200,00 – starych złotych (co po przeliczeniu Sądu) stanowiło 51,92% wkładu budowlanego, który w tamtym czasie wynosił 1 452.600- starych złotych. Otrzymała nakaz zapłaty sumy po przeliczeniu na wartość mieszkania w dniu zapadnięcia wyroku.

Oznacza to, że przyjmując że wartość mieszkania na dzień dzisiejszy wynosi np. 100 tyś. PLN należy wam się 51 920,00 PLN.

Faktycznie na waszych książeczkach z kwoty - 754 200,00 – starych złotych po demonizacji znalazła się suma 75,92 PLN czyli 75 zł 92 grosze, a zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego w Olsztynie sygn. akt I C 572/04 utrzymanym w mocy przez Sąd Okręgowy, Odwoławczy w Olsztynie należy się Wam suma posiadanych pieniążków przed demonizacją - przeliczona na wartość mieszkania w tamtym okresie i wypłacona według wartości mieszkania na dzień np. dzisiejszy.

Edytor zaawansowany
  • Gość: kik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 15:14
    Proszę odpowiedz mi mecenasie, czy to dotyczy wypłaty gotówki, czy tylko
    rewaloryzacji wkładu przy zakupie mieszkania?
  • Gość: Mecenas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 15:29
    Sąd przyznał żywą gotówkę.
    Rewaloryzacja nigdy nie przyzna Ci takiej sumy, a ponadto będą się liczyć odsetki od dnia złożenia wniosku o dokonanie nowego wyliczenia lub gdy suma ta wpłynie posiadać będziesz większe aktywa i odsetki od nich. Lub wypłacisz pieniądze i ulokujesz je gdzie chcesz.
  • Gość: pytek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 16:09
    Łomatko -a co to jest ta 'demonizacja' pieniędzy?
  • Gość: Nemo IP: *.radom.net 18.10.06, 16:57
    Mecenas, a możes podać nr tel.?
    A czy Ty skorzystałeś z tego?
  • Gość: Mecenas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 17:08
    Faktycznie jest to dewaloryzacja, która polegała na ogólnopolskim oszustwie.

    Sąd, bowiem uznał, że pieniądze, które np. posiadałeś na książeczce mieszkaniowej, lub wpłaciłeś, pożyczyłeś komuś na konkretny cel powinny być przeliczone na cenę tego produktu w momencie ich wpłaty procentowo.
    Czyli np. Kupiłeś samochód lub odkładałeś np. w PKO pieniądze na ten cel i posiadałeś 100 tys. starych złotych (a za te pieniądze można było już kupić jakiegoś grata) to należy się te pieniądze przeliczyć na wartość takiego grata w dniu dzisiejszym czyli np. 500,00 PLN czyli nowych złotych. Faktycznie instytucje te przeliczyły Ci według dewaloryzacji co wyniosło 10 PLN.

    Tak np. odkładałeś przez 20 lat pieniądze na mieszkanie i uzbierałeś 380 tys. starych zł. Co stanowiło 25% ceny mieszkania własnościowego.
    Po dewaloryzacji okazało się, że odejmowane od ust przez 20 lat pieniądze to 38,00 PLN czyli 38 zł., czyli 25 bochenków chleba.
    Suma, która otrzymałeś stanowi 00000000000000000000000000000000000000000001% wartości mieszkania.
    A miałeś przecież 25% wartości mieszkania. Po dewaloryzacji możesz kupić sobie wiadro do rozrabiania zaprawy. To jest właśnie demonizacja.


  • Gość: misiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 17:22
    To sie tyczy Rzeszowa też??
    A co zrobić gdy ktoś wypłacił już oszczedności i dostał psie pieniądze a na owe
    czasy mógł kupić sobie nowego malucha ?Czyli lata gdzieś 1985...
  • Gość: Mecenas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 17:52
    Dotyczy to całej Polski.
    Jeżeli pieniądze wykorzystałeś przed dewaloryzacją to korzystałeś z tamtych cen.
    Jeżeli po dewaloryzacji to zostałeś oszukany.
  • co.ty.powiesz 18.10.06, 18:12
    Szanowny 'Mecenas' ma taki sam związek z zawodem prawniczym jak lewitacja z
    SLD... Przynajmniej taki wniosek można wysnuć z tego co pisze.
    Co to za twór "Sądy Olsztyńskie"? Nie ma takiej instytucji i 'Mecenas' powinien
    dobrze o tym wiedzieć?
    "Demonizacja" - rozumiem raz się pomylić, ale jeśli stale ktoś używa takiego
    określenia zamiast "denominacja", to lepiej, żeby zajął się czytaniem, a nie
    pisaniem.
    W kolejnym poście zamiast "denominacji" (demonizacji) mamy "dewaloryzację". A
    to jest zupełnie coś innego. W Polsce mieliśmy w 1995 roku do czynienia z
    _denominacją_ czyli - w uproszczeniu - obcięciem zbędnych czterech zer w
    płacach, cenach, oszczędnościach itp. Jeżeli więc ktoś miał 31 grudnia 1994
    zgromadzony 1 milion złotych, to 1 stycznia miał 100 złotych. Ale też produkt,
    który w Sylwestra kosztował 1 milion, w Nowy Rok kosztował też 100 złotych.
    Nikt więc żadnej straty nie poniósł.
    Jeżeli chodzi o zwykłe wkłady oszczędnościowe, to była przeprowadzona częściowa
    rewaloryzacja; częściowa tylko, bo banki nigdy nie zobowiązywały się do
    zachowania realnej wartości oszczędności, a tylko nominalnej plus odsetki.

    Natomiast w wypadku wkładów mieszkaniowych państwo gwarantowało utrzymanie
    realnej wartości wkładu i tak też się działo. Ja np. likwidując w 1996 roku
    książeczkę mieszkaniową otrzymałam odpowiednią dopłatę (premię gwarancyjną).
    Dlaczego w wypadku olsztyńskim ktoś nie dostał, to całkiem inna sprawa. Nie
    jest to jednak powód, żeby mącić ludziom w głowie - 'Mecenasie'
  • Gość: Mecenas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 18:33
    Ja piszę cytując wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Olsztynie. Jak byś na to nie patrzył są to sądy olsztyńskie.
    Nie jesteśmy na sali sądowej i nie ma tu potrzeby stosowania języka prawniczego. Natomiast dla fachowców podałem sygnaturę akt w celu zapoznania się z wyrokiem w razie właśnie takich jak twoje dywagacji

    Jeżeli chodzi o SLD to oni właśnie wykorzystali odpowiedni moment i kupili sobie mieszkania po starych cenach.

    Jeżeli więc ktoś miał 31 grudnia 1994
    > zgromadzony 1 milion złotych, to 1 stycznia miał 100 złotych. Ale też produkt,
    > który w Sylwestra kosztował 1 milion, w Nowy Rok kosztował też 100 złotych.
    > Nikt więc żadnej straty nie poniósł.

    Tu oczywiście kłamiesz.
    Sąd bowiem z sumy 75 zł zrobił 40 tyś. Zł. Tak jak to powyżej napisałem:

    Osoba posiadająca np. w 1989 r wpłaconą kwotę na mieszkanie np. 754 200,00 – starych złotych (co po przeliczeniu Sądu)
    stanowiło 51,92% wkładu budowlanego, który w tamtym czasie wynosił 1 452.600- starych złotych. Otrzymała nakaz zapłaty sumy po
    przeliczeniu na wartość mieszkania w dniu zapadnięcia wyroku.


  • co.ty.powiesz 18.10.06, 21:29
    Gość portalu: Mecenas napisał(a):


    > > Jeżeli więc ktoś miał 31 grudnia 1994 zgromadzony
    > > 1 milion złotych, to 1 stycznia miał 100 złotych. Ale też produkt,
    > > który w Sylwestra kosztował 1 milion, w Nowy Rok kosztował też 100
    > > złotych.
    > > Nikt więc żadnej straty nie poniósł.
    >
    > Tu oczywiście kłamiesz.

    Mocne słowa. Problem w tym, że jak widzę połowę lat 90. pamiętasz zapewne z
    podręcznika szkolnego, ja natomiast wówczas budowałam dom. I dobrze pamiętam
    denominację, która polegała na prostym odcięciu czterech zer. Gdyby denominacja
    była robiona w stylu komuchów, jak to miało miejsce w 1950 (gdzie dla
    oszczędności zastosowano trzykrotnie gorszy wskaźnik, niż dla cen i płac), to
    miałbyś rację. A tak, pisząc o moim rzekomym kłamstwie dajesz świadectwo swojej
    ignorancji.

    > Sąd bowiem z sumy 75 zł zrobił 40 tyś. Zł.
    A to jest już całkiem inna rzecz. Nie chodziło tutaj o denominację, tylko o
    skutki galopującej inflacji, która spowodowała gwałtowne zmniejszenie się
    realnej wartości oszczędności, a w skutek denominacji 750 tys. zamieniło się na
    75 zł., przy czym jedna i druga kwota miały tę samą realną wartość w danym
    momencie. Sąd zaś nie rozważał ogólnej zasady, że jak ktoś przed I wojną
    światową uzbierał na rower, a po II wojnie światowej miał pieniędzy na jedną
    szprychę, to należy mu się rekompensata, tylko konkretny przypadek konkretnej
    osoby, której źle naliczono premię gwarancyjną.

    Dlatego też zabrałam głos, żeby ktoś niepotrzebnie nie robił sobie wielkich
    nadziei na ogromną forsę. Ja nie tak dawno przewróciłam się i lekko się
    potłukłam (zwolnienie poniżej 2 tygodni). I za takie byle co dostałam
    odszkodowanie prawie 12 tys., podczas gdy kolega - mający takie samo
    ubezpieczenie - za poważniejsze obrażenia dostał tylko 7 tys.
    Niesprawiedliwość? Nie, to są RÓŻNE przypadki, a każdy przypadek trzeba
    rozważać indywidualnie (po sprawdzeniu okazało się, że dostaliśmy oboje
    dokładnie tyle, ile się należało).
    Tak więc myśleć, myśleć, myśleć...

    > Ja piszę cytując wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie utrzymany w mocy przez Sąd
    > Okręgowy w Olsztynie. Jak byś na to nie patrzył są to sądy olsztyńskie.

    Jak by nie patrzeć są to różne instancje jednego i tego samego sądu. A to że
    akurat rzecz miała miejsce w Olsztynie, wcale nie uprawnia do tego, żeby mówić
    o olsztyńskich sądach, tak jakby chodziło o olsztyńskie sklepy, szkoły czy
    baseny.


  • Gość: siegfried IP: *.m.pppool.de 18.10.06, 19:59
    To byla przewalka z tom rewalryzacjom za 25 lat oszczedzania przez moich
    tesciow na mieszkanie dla zony w roku 1992 po rewaloryzacji kupilismy 2
    sztangi marlboro wywiezlismy je do Niemiec i puscilismy quasi nasze niedoszle
    M3 z dymem.

    Ach mialem jeszcze te satysfakje ze nawciskalem urzednikom PKO- haha
  • Gość: Gabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 20:05
    Mecenasie, a co jeżeli ja mam książeczkę gdzie w 1994 roku miałam 625 000,00 zł
    a w 1999roku 92,50zł to ile mi się należy?? A zimą zeszłego roku wyliczył mi
    bank że należy mi się 2400,00zł Dzięki
  • Gość: Mecenas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 19:09
    Gość portalu: Gabi napisał(a):

    > Mecenasie, a co jeżeli ja mam książeczkę gdzie w 1994 roku miałam 625 000,00 zł
    > a w 1999roku 92,50zł to ile mi się należy?? A zimą zeszłego roku wyliczył mi
    > bank że należy mi się 2400,00zł Dzięki

    Powiedzmy, że oszczędzałeś/aś na mieszkanie, które przed denominacją kosztowało 1,5 mln. starych zł. i w tym czasie posiadałeś sumę 625 tyś, starych zł.

    Sąd przeliczył to tak.
    1500000,00 wartość mieszkania
    625000,00 wpłaciłeś
    stanowiło to około 42% wartości mieszkania

    Teraz cena mieszkania o identycznej kubaturze dzisiaj np. 100 tyś.
    42% ze 100000,00zł czyli należy ci się 42 tys. A nie 2500.

  • Gość: moyyra IP: *.dnet.pl 18.10.06, 20:16
    Swego czasu miałam książeczkę mieszkaniową, zliikwidowałam ją i ...dostałam za
    nie psie grosze.
    Czy mogę domagać się po paru latach wyrównania ??
    Jak ta sprawa wygląda z takiego pkt. widzenia ?
  • altu 19.10.06, 10:36
    boszsz..
    co to jest demonizacja? pieniądza..

    czy nie chodzi o denominację??

    --
    la donna è mobile..
  • Gość: kimi IP: *.dnet.pl 19.10.06, 12:40
    Czy mógłbym prosić o kopię wyroku na adres emial kukulka@priv2.onet.pl?
  • Gość: gabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 13:58
    i ja też lodanga@gmail.com dzięki
  • Gość: ap77 IP: *.acn.waw.pl 19.10.06, 16:25
    i ja!!!
  • Gość: ap77 IP: *.acn.waw.pl 19.10.06, 16:26
    ap77@gazeta.pl
  • Gość: Mecenas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:46
    Sądy Olsztyńskie prawomocnym wyrokiem uznały, że jeżeli posiadałeś/aś wpłatę (sumę pieniędzy) na konkretny cel, w tym wypadku na mieszkanie – to należy ją przeliczyć procentowo na dzisiejszą wartość mieszkania i Sąd nakaże wypłatę takiej kwoty.

    Chodzi tu o wpłaconą przez Was kwotę przed denominacją pieniędzy.

    Osoba posiadająca np. w 1989 r wpłaconą kwotę na mieszkanie np. 754 200,00 – starych złotych (co po przeliczeniu Sądu) stanowiło 51,92% wkładu budowlanego, który w tamtym czasie wynosił 1 452.600- starych złotych. Otrzymała nakaz zapłaty sumy po przeliczeniu na wartość mieszkania w dniu zapadnięcia wyroku.

    Oznacza to, że przyjmując że wartość mieszkania na dzień dzisiejszy wynosi np. 100 tyś. PLN należy wam się 51 920,00 PLN.

    Uważam, że z wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 15 maja 2006 r. sygn. akt I C 845/05 i apelacji z dnia 7 września 2006 sygn. akt IX Ca 498/06 wyraźnie wynika, że: 754 tyś 200 starych zł. przeliczono na wartość mieszkania w dniu wydania wyroku i taką kwotę Sąd nakazał wypłacić. (zresztą sprawą zajął się już komornik)

    Posiadam dokumenty z dnia 2005-06-22 wyceny mieszkania na podstawie: przeciętnej ceny mieszkań w Olsztynie. Cena ta wynosiła cyt: cena m2 waha się w granicach 2300-2500 zł.

    W przeliczeniu 89,000 x 51,92 % = 46.208, 80.

    Sąd przyznał 35,000,- z odsetkami od dnia 25 stycznia do dnia zapłaty a w uzasadnieniu wyraził zdziwienie że powódka żądała tak mało i uznał, że nie może zasądzić ponad żądanie.

    Odpowiadając przy okazji dla co.ty.powiesz wyjaśniam, że oczywiście każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie ale precedens jest tu oczywisty i można z niego korzystać.

    Tak jak już wyżej informowałem
    W Polsce wyroki sądowe są publiczne więc osoby zainteresowane mają tu wystarczająco dużo informacji by ten wyrok uzyskać.
    Ponadto wyrok nie dotyczy mojej osoby więc nie mam prawa ujawniać jej danych osobowych.

  • Gość: Jolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 21:09
    A co ja mam zrobić...od czego zacząć, czy musze iść do jakiegoś adokata?
    Bradzo prosze o wskazówki ,dziękuje :)
  • Gość: M IP: *.icm.edu.pl 19.10.06, 21:48
    Witam.Ja pieniądze na książeczkę wpłacałam od 1978 i wybrałam psie pieniądze w
    1991....czy w związku z tym mogę się starać o zwrot???Czy to musiało byc po 1995
  • Gość: Mecenas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 12:09
    Moim zdaniem należy złożyć pismo przedprocesowe do kasy, (np. PKO) która była w tym czasie posiadaczem waszych pieniędzy z wnioskiem o ponowne naliczenie pieniędzy z podaniem sposobu naliczenia użytego przez Sąd.
    Czyli przeliczenie posiadanej sumy z przed denominacji na możliwość - w procentach zakupu mieszkania.
    Przyjmując np. że za daną sumę mogłem zakupić 25% mieszkania, oczywiście należy wziąć pod uwagę wielkość mieszkania jakie miało być zakupione, chociaż ten przelicznik będzie oczywiści się zmieniał w zależności od wielkości mieszkania, gdy miałeś zakupić droższe mieszkanie to będziesz procentowo posiadał mniej wkładu na jego zakup.
    Uzyskany procent przeliczasz na wartość mieszkania o tej samej kubaturze w dniu dzisiejszym i żądasz naliczenia takiej kwoty.

    Oczywiście kasa (PKO) nie wyrazi zgody więc składasz do Sądu o nakaz zapłaty lub zakładasz sprawę cywilną tj. zależne od żądanej kwoty.
    W każdym piśmie powołujesz się na wyroki Sądu, które już podałem powyżej.

    Ja w każdym razie tak uczynię.
    Do Sądu należy również dołączyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych i wyznaczenie pełnomocnika z urzędu najlepiej Lecha Sobolewskiego bowiem to on wygrał ten proces.

  • Gość: Czereśniak IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 21.10.06, 00:28
    Mecenas wydaje mi się że psujesz ludziom w głowach i spowodujesz że drobni
    ciułacze i emeryci zaczną wydawać kasę na adwokatów . Chcąc przedstawić sprawę
    uczciwie trzeba przypomnieć że naście lat temu było coś takiego jak wkład
    spółdzielczy na mieszkanie który wcale nie odzwierciedlał wartości mieszkania .
    O ile dobrze pamiętam w 1981 roku trzeba było mieć wpłacone 24 tys lub 34 tys
    aby otrzymać mieszkanie M-3 . Nie wiem czy były książeczki na mieszkania
    własnościowe bo to było w tamtych czasach poza moim zasięgiem ale w 1989 roku
    800 tys złotych na mieszkanie własnościowe wydaje mi się wkładem niskim wszak
    to równowartość około 3 pensji z tamtego czasu . Ja osobiście mieszkanie
    kupowałem na kredyt hipoteczny a z książeczki odebrałem wkład wraz z premią
    gwarancyjną i z grubsza wszystko się zgodziło : zgromadzony wkład spółdzielczy
    na książeczce odpowiadał około 10m.kw. mieszkania w dniu wpłaty. Wypłacona
    premia gwarancyjna także pozwalała na zakup 10 m kw . mieszkania w/g cen w dniu
    zakupu.Zgadzam się , i sam gorąco namawiam ludzi do składania pozwów ale tylko
    w przypadku jeżeli posiadali pełem wkład na mieszkanie własnościowe i
    książeczki zarejestrowane w spóldzielni natomiast jeżeli to były wkłady
    spółdzielcze to niech nie liczą na wielką kasę (chyba że wydaną na adwokatów).
  • Gość: Mecenas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:04
    Podałem już wiele przykładów jak i cytatów z wyroku sądu.
    Sąd oparł swoje wyliczenia cyt. Od tego czasu upłynęło już 16 lat i niewątpliwie doszło do spadku siły nabywczej pieniądza. Rozważając interesy obu stron, uwzględniając zasady współżycia społecznego Sąd doszedł do przekonania, że zasadne jest żądanie powódki zwaloryzowania wpłaconej przez nią kwoty pieniężnej (art. 3581 § 3 kc.), Ze względu na rodzaj zobowiązania Sąd za słuszny uznał wskazany przez powódkę miernik waloryzacji -odniesienie do wartości wkładu budowlanego. W 1989 r. wartość wkładu budowlanego wynosiła 1.452.600, – starych złotych, powódka wpłaciła kwotę 754.200,- starych złotych, która stanowiła
    51,92% całego wkładu. Kon. cyt.

    Tak jak to już wielokrotnie powyżej napisałem.

    Sąd przeliczył to tak.
    1452000,00 wartość mieszkania
    754200,00 wpłaciłeś
    stanowiło to 51,92% wartości mieszkania

    Teraz cena mieszkania o identycznej kubaturze w dniu wydania wyroku.
    Cyt, z wyroku: Przy zastosowaniu wysokości procentowej wpłaconego przez powódkę wkładu, tj. 51,92% do obecnej wartości wkładu uzyska się zwaloryzowaną kwotę w wysokości 44.324.62 zł. (85.371,- zł. x 51,92%) Kon, cyt.
  • Gość: czereśniak IP: 195.245.213.* 05.12.06, 21:09
    o ile się nie mylę mydlisz ludziom oczy cenami za dwie różne sprawy . Wydaje
    się że porównujesz wkład na mieszkanie spółdzielcze w 1989 roku z ceną
    mieszkania własnosciowego w obecnym czasie.
  • Gość: Nemo IP: 195.3.153.* 19.01.07, 11:14
    I ja, bo sprawdzałem tę asygnatę sprawy i pod tym numerem jest całkiem inna
  • Gość: mimi IP: *.icm.edu.pl 21.10.06, 09:43
    Mam pytanie , czy to dotyczy osób po roku 95? A jak ktoś wybrał psie piniądze w
    92? Jak to jest ?
  • ela2225 22.10.06, 09:34
    A jak ktoś odebrał miesiąc temu?
    Miałam pełny wkład co po dewaloryzacji dało 42 zł.
    Wypłacono mi 7,5 tys z premią gwarancyjną.

    --
    Mój Aniołek Pawelek
    Nadcisnienie
  • stefaniak78 24.10.06, 10:38
    ale czy premia gwarancyjna nie jest wlasnie naliczana w oparciu o srednia
    procentowa zmiane cen mieszkan a nie o wskaznik inflacyjny? tak mi swego czasu
    powiedziano w pko.
  • Gość: zainteresowany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 12:22
    niestety podana przez Ciebie sygnatura akt nie zgadza sie. I C 572/04 to na
    pewno nie to. podaj prawidlowa sygnature. dziekuje
  • Gość: adg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 01:15
    no i?
    co z tą sygnaturą?
  • Gość: Mecenas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.06, 13:35
    Sygn. akt Sądu Okręgowego w Olsztynie I Wydział Cywilny I C 572/04 jest w 100% poprawna.
    Wyrok zapadł 5 października 2005 r. wydała go SSO Bożena Charukiewicz.
  • Gość: zainteresowany IP: 62.29.133.* 04.11.06, 20:15
    1."zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego w Olsztynie sygn. akt I C 572/04
    utrzymanym w mocy przez Sąd Okręgowy" - to wpis Mecenasa rozpoczynający wątek
    ja pytam- to w końcu wyrok Sądu Rejonowego czy Sądu Okręgowego? a może znasz
    sygn. akt SR?
    2. wyrok z 5 października 2005? czy może 2006 r.?
  • Gość: up IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 10:30
    up
  • Gość: ?? IP: *.ols.vectranet.pl 10.12.06, 21:47
    ??
  • Gość: Nemo IP: 195.3.153.* 19.01.07, 11:16
    Mecenasie sprawdzałem ten numer akt sprawy i dotyczy czegoś innego, jesli
    zaszła pomyłka to napisz, jesli możesz prześlij wyrok nahoopok@wp.pl
    Wielkie dzięki
  • Gość: Nemo IP: 195.3.153.* 25.01.07, 13:17
    Mecenasie, nie masz nowych dobrych informacji?
  • Gość: Nemo IP: 82.139.39.* 28.01.07, 21:47
    Panie mecenasie, nic się nowego nie wydażyło w tej kwestii?
  • Gość: ??????? IP: 195.3.153.* 02.02.07, 10:35
    To co z tą forsą należy się czy nie?
  • Gość: Paragraf IP: 82.139.39.* 13.02.07, 21:40
    czy znajdzie się osoba, która w ten sposób odzyskała pieniądze?
  • Gość: Ola IP: *.tvk.torun.pl 16.02.07, 09:36
    Właśnie wygrzebałam moją książeczkę z dna szuflady. Co ciekawe, tuż przed
    denominacją było na niej 5.300.000, czyli 5 milionów....
  • Gość: Ola IP: *.tvk.torun.pl 16.02.07, 09:41
    pierwsze wpłaty były w 1987 rooku. Tak jak pisałam powyżej wtedy przed
    obcięciem zer było 5.300.000. teraz mam równe 5000zł. Wkurzam się nieziemsko na
    tę sytuację i mam nadzieję że ktoś mądry się znajdzie i coś z tym całym
    bałaganem w naszej RP zrobi.
  • karla792 30.07.19, 20:27
    O to bardzo dobra wiadomość, bo rzeczywiście te banki wyliczają sobie mkw wtedy gdy się wpłacało pieniądze, a przecież ceny mieszkań w tamtych czasach, nie pisząc już o denominacji i inflacji, były dużo niższe. Ja mam książeczkę od 1981 roku, wiem, że moja matka kupiła mieszkanie w 1991 roku za 40 000 zł, obecnie jej mieszkanie jest warte 160 000zł. A banki najzwyczajniej w świecie oszukują ludzi, bo wpłacało się nie mało, a tak przeliczają, że grosze teraz wychodzą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka