W reportażu w "Gazecie Olsztyńskiej" pióra red Anny Szapiel dot ubecji- z dnia
21.o6.2007 można przeczytać- wyczytać.
Cyt "W biogramie Stanisława Danilczyka na przykład od razu bije po oczach informacja
, że był szkolony ze stosowania przymusu bezpośredniego".
U innych "wiszących tego niema- tylko włącznie u tego pana.
Czytając powyższe można odczuć wrażenie że to niezły "gagatek" -szkolony spec
od przymusu ludzi.
Z tego co wiem - chyba się nie mylę -to w przeszłości i aktualnie każdy
funkcjonariusz wszelkich służb
specjalnych-milicji -policji -radiowozów patrolowych musi znać -być przeszkolony
ze stosowania środków przymusu bezpośredniego -ba musi umieć zastosować je
gdy wymaga tego interes służby.
Tak więc szkolenie powyższego Pana z zakresu stosowania środków przymusu
bezpośredniego nie odbiegało od aktualnych norm szkolenia funkcjonariuszy-chyba
że red.zna inne bulwersujące szczegóły
z czym sadzę warto podzielić się z czytelnikami."FACHOWCY"- NAUKOWCY z IPN -u
napisali co "wiedzieli", a red Szapiel przepisała .Chyba trochę rzetelności
nawet w stosunku do biogramu "ubeka" wypadało by mieć. Oglądającym
wystawę-potomnym potrzebna jest prawda o tych ludziach - tamtych
czasach.Manipulacjom stop.
Ciekawostka:ze środków przymusu bezpośredniego szkoleni są nawet pracownicy izb
wytrzeźwień?
www.sis.edu.pl/index.php?id=61&id2=20
Pytanie - dlaczego w biogramach "wiszących" pisze się stopnie: kpt-Mo, Major MO,
płk MO- przecież logiczniej by było kpt SB, major SB itp.