Dodaj do ulubionych

Niemcy deczko mnie irytują cd

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 21:00
Zablokowano powyższy wątek więc trzeba rozpocząć nowy...
Znając geny naszych sąsiadów z historii - znów marzą o wojnie. Teraz jest
etap prowokacji jak przy "radiostacji Gliwice" w 1939. To chcą zabytki, to
ziemie "odzyskiwać" (tak jakby kiedykolwiek tu było coś ich), to z
kolei "wypędzeni" domagają się odszkodowań. Chodzi chyba żebyśmy przeprosili
ich za to że zmęczyli się morodowaniem nas i zapłacili za węgiel do pieców
krematoryjnych. Czyżby znowu wybrali sobie chorych psychicznie przywódców?
Niech ich leczą a nie dają im władzę. Co za głupi naród. Znowu wywołają
wojnę,
którą przegrają - ale w międzyczasie pomordują sobie na całego bo przecież o
to
im chyba chodzi :) :) :)
Obserwuj wątek
      • Gość: plus601 Lżenie Cyganów w Bogucicach IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.07, 01:52
        Lżyć i wyzywać od brudasów i złodziei Cyganów można w majestacie prawie (na
        forum Katowic), ale zbrodniarza i złodzieja dóbr narodowych nie można nazwać
        zbrodniarzem i złodziejem. Co tutaj jest grane?
        Naprawiając kiedyś telewizor u Cyganów zabrakło mi jakiejś części, zostawiłem
        torbę z narzędziami i materiałem i poszedłem do domu. Jak myślicie co się
        stało? Nic, poprostu nic, nie zginęła mi żadna śróbka , żaden opornik a ten
        Cygan po 10 latach do dzisiaj mi się kłania, że mu zaufałem

        Z taką moralnością daaleko nie zajedziecie Panowie cenzorzy.
        • plus601 Re: Lżenie Cyganów w Bogucicach jeszcze raz 30.07.07, 02:34
          > Lżyć i wyzywać od brudasów i złodziei Cyganów można w majestacie prawie (na
          > forum Katowic), ale zbrodniarza i złodzieja dóbr narodowych nie można nazwać
          > zbrodniarzem i złodziejem. Co tutaj jest grane?
          > Naprawiając kiedyś telewizor u Cyganów zabrakło mi jakiejś części, zostawiłem
          > torbę z narzędziami i materiałem i poszedłem do domu. Jak myślicie co się
          > stało? Nic, poprostu nic, nie zginęła mi żadna śrubka , żaden opornik a ten
          > Cygan po 10 latach do dzisiaj mi się kłania, że mu zaufałem
          >
          > Z taką moralnością daaleko nie zajedziecie Panowie cenzorzy.

          W zdenerwowaniu napisałem śróbka zamiast śrubka.- Przepraszam wrażliwe oczy.
      • sloneczko1 Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 30.07.07, 07:17
        Gość portalu: plus601 napisał(a):

        > to w Katowicach
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=66672710&a=66672710
        >
        > ale i w Gliwicach, i w całej Polsce razem od 400 do 500 postów pozytywnych i
        > negatywnych, ale w większości kulturalnych także niemieckich.
        >


        czymu piszesz ,ze na Glywicach ci to skasowano jak u nos tego niy dołeś? jakoś
        niy zauważyłach takiego tymatu,

        i som 2 fora Glywic,nasze jest demokratyczne,że tak powiym
        --
        ...życie jest zbyt piękne i krótkie
        by tracić je na zbędne troski...
          • sloneczko1 Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 30.07.07, 22:32
            Gość portalu: Ciekawska napisał(a):

            > sloneczko1,czy dobrze się czujesz?Nie wiedziałam,że jesteś z Gliwic.


            a co Cie tak interesuje moje zdrowie? doktorkom jeżeś?i jeżech ze ślonska,niy
            przecza

            --
            ...życie jest zbyt piękne i krótkie
            by tracić je na zbędne troski...
              • Gość: Toja Re:Do leona IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.07, 11:06


                Niemiecki emigrant odzyskał dom w Olsztynie
                2007-07-18 14:05
                Spadkobierca dawnego właściciela, który 26 lat temu wyjechał do Niemiec,
                odzyskał dom w Olsztynie. Lokatorzy, którzy tam mieszkali mają trzy lata na
                jego opuszczenia - poinformował eurodeputowany Bogusław Rogalski (wcześniej
                LPR, obecnie niezrzeszony). Urząd miasta twierdzi, że budynek ten nigdy nie
                należał do gminy, która jedynie nim administrowała.


                Rogalski, który założył w Olsztynie biuro antyroszczeniowe powiedział, że
                zgłosiło się do niego małżeństwo Stanisława i Stefan Andrzejczykowie,
                mieszkający w przedwojennym bliźniaku przy ulicy Jagiellońskiej 85 w Olsztynie.

                Opowiedzieli, że w ubiegłym tygodniu zgłosił się do nich spadkobierca dawnego
                właściciela - Norbert Reinsch i poinformował, iż na drodze prawnej w
                postępowaniu spadkowym, nabył prawo do własności zamieszkiwanego przez nich 50-
                metrowego lokalu.

                Właściciel domu wyjechał w 1981 roku do Niemiec, pozostawiając nieruchomość.
                Domem zaczęła administrować zastępczo gmina i wprowadziła tam Andrzejczyków,
                którzy przenieśli się z innego mieszkania komunalnego w centrum Olsztyna.

                Jak powiedział PAP zięć państwa Andrzejczyków Zbigniew Czwojdrak, teściowie
                dwukrotnie zwracali się do gminy Olsztyn z prośbą o możliwość wykupienia domu w
                1994 i 2004 r. Dwukrotnie też odpowiedziano im, że takiej możliwości nie ma,
                ponieważ "przedmiotowa nieruchomość nie stanowi własności gminy Olsztyn".

                "Nie skorygowano jednak zapisów w księgach wieczystych, by uzgodnić je z
                rzeczywistym stanem prawnym. Gmina Olsztyn pobierała także od teściów opłaty
                czynszowe"- powiedział Czwojdrak.

                Dodał, że pełnomocnik nowego właściciela proponował by Andrzejczykowie kupili
                mieszkanie. "Wspominał o tysiącach euro, a moi teściowie mają razem 1,5 tys. zł
                emerytury" - podkreślił.

                Rzeczniczka urzędu miasta w Olsztynie Aneta Szpaderska potwierdziła, że budynek
                przy ulicy Jagiellońskiej w Olsztynie nigdy nie należał do gminy, która jedynie
                administrowała nim. "Właściciel upomniał się o swoją własność. To sprawa bardzo
                delikatna i trudna. To są sprawy zaszłości, ciężko nam odpowiadać za decyzję
                poprzednich władz" - podkreśliła Szpaderska.

                Dodała, że małżeństwo Andrzejczyków powinno złożyć do miasta podanie o
                przyznanie lokalu komunalnego.

          • Gość: Nico Przybylowicz Niemcy sa jednym z nielicznych naszych przyjaciol IP: 213.184.17.* 31.07.07, 10:55
            Wiem,bo mieszkalem i w Berlinie i w Hamburgu.Urodzilem sie w stolicy Warmii i
            znam biegle jezyk niemiecki,ktorego nauczyli mnie rodzice,Polacy.Tato byl
            jednym z przywodcow Ruchu Oporu w Polsce i cala wojne spedzil,jako wiezien
            polityczny,w obozie koncentracyjnym Stutthof kolo Gdanska.Mial numer 3033.Byl
            jedynym wiezniem,ktory zorganizowal i brawurowo przeprowadzil ucieczke z
            najgorszej katowni w Europie.Zyl jeszcze po wojnie 55 lat oddajac sie calym
            sercem kierowaniu mala spolecznoscia wspanialego polskiego miasteczka nad
            Drweca Warminska - bylej siedziby biskupow warminskich,10-tysiecznej Ornecie.
            Pol zycia spedzilem poza Polska.Wiele sie nauczylem.Wiem np.ze choc
            Niemiec Polakowi nigdy nie bedzie bratem,ale moze byc i najczesciej
            jest,wspanialym,inteligetnym przyjacielem.Mam paruset znajomych i siedmioro
            przyjaciol wlasnie z paszportem BundesRepublik.
            Moj brat Bohdan,jest rezydentem jednego z najpiekniejszych miast
            Europy,wspanialego Hamburga,choc na codzien ma dom i dworek na Dajtkach,gdzie
            bywa conajmniej tydzien na miesiac.Olsztyn i caly Region Warmii I mazur
            otrzymuje od czasu apelu polskich biskupow do biskupow niemieckich/Przebaczamy
            i prosimy o przebaczenie/ sa beneficjentami ogromnej pomocy
            materialnej,plynacej zza Odry i Nysy Luzyckiej.Obliczam ja na kilka miliardow
            euro.
            A moj dziadek,rotmistrz kawalerii,jeden z adiutantow generala Slawoj-
            Skladkowskiego/bylego przyjaciela Marszalka-Naczelnika Polski i premiera
            przedwojennego rzadu/zwykl mawiac do mnie:synku,darowanemu koniowi nie zaglada
            sie w zeby.Nie wypada po prostu.Co innego,gdy kupujesz rumaka podczas
            aukcji.Wtedy mozesz grymasic,nadasac sie i przede wszystkim obejrzec zeby konia.
    • mobydickzolsztyna Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 31.07.07, 16:58
      Skoro "historia (est) magistra vitae" i Jej raczej nie dorównamy, to raczej
      czerpmy z Niej, niż jej prognozy wymyślajmy.

      Aby nie przesadzać z tym cofaniem się w historię, to "ostatnie" wydarzenia
      pouczają, że nawet kulturalna i pokojowa Republika Weimarska może u nich trwać.
      Ale do czasu!

      Póki brzuszki pełne i ambicji ktoś nie podbechce.
      Ambicje niektórzy już podkłuwaja, może i z "monachijskich piwiarni" chcieli by
      wyjść - ale by się to pewnie tak skończyło zabawnie, jak "puczyk hitlerka".
      Bo brzuszki ciągle pełne.

      Więc - groźny będzie dopiero KRYZYS EKONOMICZNY.
      Tym razem niekoniecznie "importowany zza oceanu".
      Obciążenia socjalne, przy socjalnych ambicjach Państwa i oczywiście Obywateli, a
      nawet Gości, mogą wywołać ZNIENACKA - niespodziewany Kryzys (kryzys ZAWSZE jest
      znienacka i PRZEDTEM z przepowiedni jego możliwości - Wszyscy się śmieją!) i
      gwałtowną potrzebę znalezienia Winnego.

      Izraelitów już niewielu, a Polska ssie niemiecką krwawicę przez unijne dotacje,
      no i oczywiście - prastare niemieckie ziemie.
      To NIEZŁE uzasadnienie powodu niespodziewanie głodnych niemieckich brzuszków, to
      niezły kierunek do przekierowania niemieckiej wściekłości. To niezła płaszczyzna
      do ponownej integracji niemieckiego narodu.
      Jakaś tam Osobowa "tuba" krzycząca o tym - znajdzie się zawsze, na pstryknięcie
      palców, z dowolnego śmierdzącego zaułka.

      Taka "Tuba", przy dostatecznej wściekłości głodnych brzuszków - przejedzie po
      plecach Kulturalnych Elit - obecnych "gwarantów" pokoju niemiecko-polskiego!
      Chyba z Nauczycielki-Historii pamiętacie, ze nawet założycielami wielkich
      dynastii bywały sprytne NICOŚCI z den społecznych?

      Czyli: polskie oczka - na niemieckie brzuszki!
      • Gość: Toja Re: Niemcy potrzebujol Polski IP: *.pools.arcor-ip.net 31.07.07, 20:00
        W sprawie wykorzystywania Polaków
        Przepraszam, że tak dugo nic nie pisałem . Dałem się wciągnąć bez reszty w
        pasjonujący temat pt. „Polacy pracujący w RFN”. Byłem pod wielką rzeźnią
        Tonnies w Rhedzie i w slumsie, w jakim mieszkają jej polscy pracownicy. Potem
        rzuciło mnie do Wilhelmshaven, do stoczni, w której Polacy wyrzucają azbest z
        liniowca „Rotterdam”.

        Obydwa przypadki mają wiele ze sobą wspólnego. Polaków do Tönnies i do stoczni
        nad Morzem Północnym zwabiły polskie firmy – pracujące na rzecz wielkich
        koncernów. Obiecywano złote góry: 1200 euro dla pakowaczy mięsa, trochę więcej
        dla ludzi, którzy mają usuwać azbest. I w Rhedzie i w Wilhelmshaven okazało
        się, że obietnice były guzik warte. Polacy pracowali w fatalnych warunkach, bez
        odzieży ochronnej, z tym że, w chłodni dokuczało tylko przeraźliwe zimno, a na
        Rotterdamie, ludzie wdychali azbest, bo maski gazowe jakie dostali nie działały
        jak należy. I tu i tam oszukiwano na wypłatach. Ludzie mieszkali w norach. Do
        tego rzecz najbardziej niepokojąca. Nad Polakami w Rhedzie i Wilhelmshaven
        stali nadzorcy: banda wulgarnych prostaków, traktujących ludzi jak śmieci.
        Bynajmniej to nie byli Niemcy – ani dawni SS mani, ani ich dzieci. To nasi
        rodacy, władający językiem Mickiewicza. W Rhedzie dziewczynie o mały włos nie
        obcięło palca – polski nadzorca nie zawiózł jej do lekarza tylko kazał się
        odpierd...W Wilhelmshaven ludzie nie mają czym pracować, polski nadzorca
        wzrusza ramionami, a marudnym grozi, że ich pozwalnia.

        Niemcy oczywiście mają to gdzieś. Cały region wokół Gütersloh wie co się dzieje
        w fabryce Tönnies. Tak samo w Wilhelmshaven. Polacy dla Niemców utrapienie,
        robotnicy upijają, się, czasami kradną, psują swoim biednym wyglądem otoczenie.
        Co gorsza zabierają im pracę – w tak durną propagandę zasianą przed laty przez
        lewicę i podgrzewaną espedowskiego wicekanclerza Franza Münteferinga Niemcy
        ciągle wierzą. To oczywiście nieprawda, bo żaden Niemiec nie zamieni się z
        Polakiem i nie będzie zbierać szparagów, pracować w rzeźni czy wynosić azbestu,
        nawet gdyby dostał 20 euro za godzinę. Jeśli ta by było, nikt by cię nie bawił
        w ściąganie Polaków. Wszyscy wiedzą co się dzieje, ale nikt nie zamierza
        kiwnąć palcem.

        Tönnies wynajęła już agencję PR z Monachium, zapewne całkiem drogą, bo jej
        przedstawiciel umówił się ze mną jutro na kawę w Hyacie, w którym nocuje. Firma
        zamierza poprawić swój wizerunek i poprawić los polskich pracowników. – Nic nie
        wiedzieliśmy o tym co się dzieje – mówi wynajęty PRowiec i obiecuje zmiany.
        Tralala. Wiem, że wszystko na chwile, by uspokoić niemieckie media, które się
        zainteresowały się sprawą. Jak na razie dotarliśmy zresztą do 3 koncernów,
        które wyzyskują Polaków, w całych Niemczech, jestem pewien jest ich tysiące.
        Proceder będzie kwitł niezależnie od tego ile papieru zapiszę.

        Jest oczywiście prosty sposób by temu zaradzić. Wystarczy otworzyć dla Polaków
        niemiecki rynek pracy. Wówczas nie będzie polskich pośredników, którzy delegują
        pracowników za Odrę. Nie będzie szwindli i zarabiania na biednych ludziach. Dla
        niemieckiego pracodawcy zaś będzie jasne, że polskich pracowników chroni
        niemieckie prawo pracy. Będzie je łamał tak jak dotychczas – to pójdzie do
        więzienia.

        Niemiecki rząd ciągle wzbrania się by otworzyć swój rynek pracy dla nowych
        członków UE. W ten sam sposób przyzwala na to by w Wilhelmshaven ludzie
        wdychali azbest, a w Rhedzie odmrażali nogi.

        wtorek, 08 maja 2007, bartek.wielinski
    • 999s Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 02.08.07, 17:18
      dziwne n ajkimś forum jakiś głupek napisał, że niemcy to bydło- post szybciutko
      usunięto, bo tym jakiś brat w głupocie napisał że Polacy to bydło i post dumnie
      widniał dopóty dopóki nie wysłąłem uprzejmego zapytania do administracji.


      --
      "Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że
      Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną
      uczciwie pracować i wypełniać swoje obowiązki"

      Tadeusz Konwicki (ponoć}
      • Gość: Polak Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 21:43
        Jesteśmy jednym z dwóch najbiedniejszych krajów Unii. Dochód narodowy, jaki w
        ciągu roku wytwarza statystyczny Polak, to zaledwie połowa tego, co produkuje
        przeciętny mieszkaniec Wspólnoty. Komisja Europejska przewiduje, że już w 2007
        roku Polska będzie krajem najbiedniejszym - napisano w “Rzeczpospolitej”
        A wy, politycy, dalej toczcie bitwy o obalanie stolików, układów,
        przechwytywanie mediów i zawłaszczanie stanowisk w polskich spółkach z udziałem
        Skarbu Państwa. Za 5 lat wystąpimy z UE … ze wstydu.

        • Gość: Toja Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.pools.arcor-ip.net 03.08.07, 10:15
          Polska zamiast siedziec cicho jako nowy wspulnik UE i sie cieszyc ze wogule
          zostala przyjenta do UE bo bez niej bendzie zgubiona i o wlasnych silach
          niewyjdzie z tej biedy to sie odrazu zachowujol jagby byli najwazniejsi i
          najbogatsi.Polska musi wiedziec ze UE istniala bez niej i dalej by istniala.
          Takie kreje jak Polska to tylko duze dodatkowe koszty,przeciesz Polska dostaje
          narazie najwiencej z Kasy unijnej a najmniej do niej wplacajol.Czy wy Tego
          niekapujecie.To co Kaczory zrobili ostatnio na zebraniu Unijnym to wstyd i
          blamarze.Niemcy najbardziej Polske popierali pomagali zebyscie mogli do UE
          przystompic,czy w Polskiej prasie cos takiego niepiszol.Ja ktury kiedys
          mieszkal w Polsce i majonc tam duzo przyjaciul sie bardzo z Tego cieszylem ale
          teraz widze to inaczej i nie tylko ja.Przeciesz Polska jak tak dalej bendzie
          robic to nikt jej nie bendzie chcial i nie lubil w UE.Nikt tu niechce was
          obrazac.Zwalcie z siebie tol dumnol Polskosc i przeszlosc i zyjcie teras i dzis.
          • Gość: Leon Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 20:00
            Toja czy Hans weź Ty facet lekarstwa i zacznij się leczyć. Ta choroba umysłowa
            wymaga porządnej dawki środków. To co daje nam Unia to nieśmały odsetek od tego
            co w nią wpompowaliśmy. Przypomnij sobie baranie ile straciło polskie rolnictwo
            i wiele gałęzi przemysłu na dostosowywaniu do unijnych wymagań.
            Restrykcje "dostosowawcze" zniszczyły nam gospodarkę i teraz po prostu chcemy
            odzyskać swoje już nie mówiąc o stratach wojennych gdzie zniszczyliście nam 90%
            przemysłu i zabiliście blisko 20% ludzi. I Ty szkopie śmiesz jeszcze krytykować
            ten kraj? Twoja bezczelność nie poznała jeszcze bata ale niedługo się
            doczekasz. Cham musi czuć bat :) :) :)
            • Gość: Toja Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.pools.arcor-ip.net 03.08.07, 20:40
              Sluchaj Leonie chory to jestes ty mieszkasz w jakiejs dzuze niemasz pojencia o
              niczym a sie mondrzysz.Wszystkie kraje Unijne sol szczensliwe tylko nie Polska
              i ty,przes takich baranow jak ty w Polsce sie nigdy nie poprawi najlepjej ic do
              Oswiencimia i daj sie spalic ja chentnie przyjade i potpale piec.Takie
              pacholstwo jak ty musi byc zniszczone.
                • Gość: Hans do leon Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.pools.arcor-ip.net 04.08.07, 10:21
                  Leon ty masz naprawde jakies problemy,zachowujesz sie jak Rasista.Jestes
                  spolszczony na 100%,dlaczego masz takol nienawisc do Niemcow i congle
                  wspominasz tol wojne.Masz jakies problemy prywatne albo finansowe i winisz za
                  to kogos innego.Zastanow sie i pomysl troche co ty wygadujesz.Polska jest w UE
                  zaledwie 3 lata i powinna sie troche dopasowac a nie zaras "co to nie my".I
                  niespychaj wszystko na UE ze w Polsce jest zle,wasze firmy byly jusz przed
                  wejsciem Polski do UE zrujnowane zlomowiska i niesprawialy sztandartu UE.Jak
                  Polska wchodzila do UE to wiedziala jakie sol przepisy w UE.A ze Polska dostaje
                  najwiencej pieniendzy z kasy UE to prawda,wes sie tylko troche
                  poinwormuj.Jeszcze pare sluw do Hanusi.Prosze nieporuwnuj mnie ciongle z Toja
                  bo to calkiem kto inny.Moze napisal troche ostro do Leon ale byl napewno
                  zdenerwowany i to jest niestety dobry przyklad jak Niemiec z Polakiem sie
                  poklucol,dla Polaka jest on szkopem, mordercol.I tak reaguje 80% Polakow.Zeby
                  jeszcze wasi politycy cos przeciwko temu robili ale oni jeszcze przes swoje
                  gatki wszystko pogarszajol.
                  • Gość: Hanusia Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.ols.vectranet.pl 04.08.07, 10:35
                    Leona poniosło,to prawda,ale to była reakcja na to,co TY wypisujesz o
                    Polakach.My nie jesteśmy spolszczeni,my jesteśmy Polakami,uczciwymi Polakami i
                    nie wyzywamy Niemców,jak napisałeś.Sledzilam Twoje wpisy/Toja,Hansie i Tuja-tak
                    to jesteś Ty,ten sam/i na początku wyzwałeś nas,ogólnie
                    wszystkich,Polaków.Zrozum wreszcie,ze w kazdej narodowości są różne
                    charaktery,ale nie rób z nas głąbów,złodziei,nierobów i.t.d.Nie licytuj się z
                    nami,w Europie jestesmy od zawsze,nie przybyliśmy z kosmosu,żeby wejść do
                    UE /tak na marginesie to ja nawet nie poszłam glosować w sprawie tej
                    unii/.Jeśli chcesz,żeby Ciebie szanowano to uszanuj innych.
                    • Gość: Hans Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.pools.arcor-ip.net 04.08.07, 12:46
                      Ja szanuje innych ale ja opserwuje te Forum juz od paru miesiency i jak wy
                      wlasnie na Niemcow klniecie,wyzywacie a niewiecie o tym ze bardzo durzo Niemcow
                      kturzy mieszkali kiedys w Polsce to wszystko czytajol.Polak to zawsze
                      poszkodowany ale inni to niemogol byc poszkodowani.Nauczcie sie przyjmowac
                      krytyke od innych a nie zaras wychodzic z siebie.I zapomnijcie wreszcie tol
                      wojne w kturej tez byliscie mordercami,gwalcicelami moze nawat gorszymi jak
                      inni.Nie Tylko Polska byla zburzona inne Panstwa taksamo i kazdy w odbudowie
                      sobie jakos poradzil tylko durzo z was ciongle marudzi i to bez konca.To jest
                      tylko wasza zazdrosc "chora zazdrosc" do kturej cienszko wam sie przyznac.Zycze
                      wam zebyscie wreszcie wyzdrowieli i zaczeli myslec.Wychodze z tego Forum bo
                      jusz was sluchac nie moge.Odpowiec zatrzymajcie dla siebie.
                        • Gość: Leon Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 21:32
                          Jesteście chorzy szkopskie nasienia. Bierzcie lewatywę neuroleptyki i dużo
                          spacerków. Przyślę Wam paczkę do szpitala psychiatrycznego bo widzę że
                          jesteście biedakami, których nie stać na porządnego psychiatrę. Mogę Was
                          zatrudnić to podreperujecie swoje portfele... A tak na marginesie to cały świat
                          wie kto Wy jesteście - śmieją się z Was i patrzą z politowaniem. Wszyscy wiedzą
                          że mordowaliście przemysłowo i jeden Adolf tego nie zrobił więc nie udawajcie
                          tu świętoszków i odczepcie się od Polski i naszej ziemi raz na zawsze. Czego tu
                          szukacie? Cham jednak musi czuć bat -więc podaj jeden z drugim gdzie i kiedy
                          możemy podyskutować na osobności to Was szybko przekonam do pacyfizmu :) : ):)
                          • jessi_a Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 05.08.07, 14:29
                            takia gorzka argumentacja tylko dorzuca oliwy do ognia. Nikt sie smieje
                            ze "szkopow", na szpital psychiatryczny tez nas stac, Adolf byl Austriakiem. Co
                            roku jezdze na Mazury, kocham je. To tyle. aha kocham Polske.
                            --
                            "Są ludzie, którzy nie popełniają błędów. To ci, za których myślą inni."
                            • Gość: (gość portalu) A ja miałem tam jechac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 17:08
                              Witam
                              Wczoraj miałem zamiar wyjechać do pracy w Rhedzie, do pakowania mięsa. Po
                              przeczytaniu serii artykułow zdałem sobie sprawę w jakie " wielkie g...no bym
                              się wpakował".
                              Zadaje sobie teraz pytanie, jak to wogóle możliwe ze taki skandal moze trawać
                              nadal pomimo wczesniejszego zdemaskowania????
                              Ludzie dlaczego nikt nic nie zrobi???? Przecież mamy odpowiednie organy
                              ścigania które sie tym zajmują. Są świadkowie którzy mogą zeznawać!!!! I nadal
                              nic??? Doprawdy to jest żenada ze w państwie prawa dzieją sie takie straszne
                              rzeczy.
                            • Gość: Leon Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 17:30
                              Nie ma obawy. Hitler u nas by nie miał szans. Tylko w tak "zacnym"
                              narodzie jak Niemcy mógł zrobić karrierę. A dlaczego? TO już inna
                              sprawa. Poza tym już pisałem że Hitler osobiście nie mordował...
                              Miał do tego ludzi z "rasy panów". Takich "panów" mamy już dosyć i
                              to nie tylko ja ale i cały świat. Poczytaj literaturę pooglądaj
                              filmy - choćby Pianistę.... Tak Was widzą i tego nikt nie zmieni.
                              Więc trochę więcej pokory...
                              • jessi_a Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 06.08.07, 18:49
                                Gość portalu: Leon napisał(a):

                                > Nie ma obawy. Hitler u nas by nie miał szans. Tylko w tak "zacnym"
                                > narodzie jak Niemcy mógł zrobić karrierę. A dlaczego? TO już inna
                                > sprawa.
                                .......................................
                                Taki wariat znajdzie zawsze podatny grunt, w tych czasach panstwo
                                niemieckie bylo biedne, on duzo obiecywal, ale... i dal ludziom
                                prace, chleba, ludzie wiazali z nim nadzieje. A co sie stalo wiemy
                                wszyscy. Kazdy kij ma dwa konce.

                                Teraz Niemcy sa bogate, zapamietali gorzko ta lekcje i nie pra do
                                wojny, ani do konfliktow. Czytam wywiady niektorych Europoslow z
                                Polski i tam widze zarzewie do konfliktow.


                                --
                                "Są ludzie, którzy nie popełniają błędów. To ci, za których myślą
                                inni."
                                • Gość: Leon Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 21:26
                                  Jessi'a powody do robienia zła zawsze się znajdą. Sęk w tym że
                                  niektórzy często je mają inni nie. Dlaczego świat nie pluje na
                                  Węgrów Finów Norwegów i wiele innych nacji...? Chcesz powiedzieć że
                                  nic w tym dziwnego że poparliście Hitlera? Piszesz że Niemcy nie prą
                                  do wojny? Przypomnij sobie po co dzwonił premier Izraela w 1992 roku
                                  do Kohla... Przypomnij sobie co robią ziomkostwa Liga Wypędzonych,
                                  czego się domagacie w Unii Europejskiej w sprawie głosowania. Stara
                                  metoda najpierw wyciąć słabszych potem zabrać się za silniejszych.
                                  Przerabialiście to w 1938 roku... Macie chyba po prostu zły nawyk bo
                                  najprawdopodobniej jesteście skarzeni psychopatią (nie macie
                                  odpowiedniej wrażliwości, poczucia winy, wstydu i nie rozumiecie
                                  nawet pewnych ludzkich zasad) a rozmowa z wami o ludzkiej krzywdzie
                                  przypomina gadkę ze ślepym o kolorach. Dlatego po prostu nie ma
                                  sensu tłumaczyć 2 letniemu dziecku zasad fizyki
                                  kwantowej... :) :) :) Ile razy jestem w Niemczech mam wrażenie że
                                  przebywam w jednym wielkim szpitalu psychiatrychnym wsród
                                  psychopatycznych i schizotymicznych osobników :) :) :) Sama
                                  przyznaj że też się tak czujesz bo widzę że masz zachowaną
                                  wrażliwość podobnie jak spora część wrażliwych Niemców ::) :) :)
                                  Dlatego wypada mieć nadzieję że ci ostatni wezmą w końcu górę... :)
                                  • a_pk Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 06.08.07, 22:25
                                    No i po co to dzielenie. Polak czy Niemiec. Obojętne. Po prostu człowiek. Tego
                                    niestety nie chcą niektórzy zrozumieć czy zaakceptować. Już sam tytuł wątku jest
                                    chory. W każdym kraju są lewi i prawi. W każdym niedobitki komunistów i
                                    odradzający się faszyzm. Wystarczy popatrzeć na hasła LPR-u. W każdym kraju są
                                    dobrzy i jakby mniej dobrzy politycy, ale takiej kaszany jak tu nie znajdziecie
                                    nigdzie. Przecież to wstyd wobec całego świata. A potem dziwi się albo obraża
                                    jeden z drugim że sobie z niego żartują. A kto wybrał tego kosmitę z Klewek. To
                                    już nie folklor, to pośmiewisko. Co robić w tej sytuacji - czepiać się Niemców.
                                    Ktoś musi być winien. Obojętne zresztą czego, ważne że nie my. Smutne.
                                    • Gość: Leon Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 22:52
                                      I tu A-PK masz rację. Ludzie dzielą się na dobrych i złych. To fakt.
                                      Czasami jednak źli przejmują władzę i tu potrzebna jest czujność
                                      dobrych :) (Mam nadzieję że należę do tych drugich :) :) Zasada jest
                                      jedna: choroba im wcześniej wykryta tym lepiej ją leczyć i mniejsze
                                      spustoszenia dla organizmu :) Ogólnie Niemcy mało mnie obchodzą pod
                                      warunkiem że nie atakują nas Polaków. A wątek właśnie z tego się
                                      wziął. Szkoda że Admin wykasował poprzednią część wiedziałbyś więcej
                                      o jego genezie. Pozdrawiam :)
                                      • plus601 Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 06.08.07, 23:40
                                        Ogólnie Niemcy mało mnie obchodzą pod
                                        > warunkiem że nie atakują nas Polaków. A wątek właśnie z tego się
                                        > wziął. Szkoda że Admin wykasował poprzednią część wiedziałbyś
                                        więcej
                                        > o jego genezie. Pozdrawiam :)

                                        Leon mam podobne zdanie do Twojego, chociaż wydaje mi się, że nieraz
                                        trzeba ugryźć się w język. Ja byłem założycielem tego tematu i nie,
                                        dlatego, że nie lubię Niemców, ale dlatego, że nam się każe milczeć
                                        a jednocześnie powstają takie rzeczy jak Centrum Wypędzonych w
                                        Berlinie. Podobno będziemy mieli prawo w tym centrum reprezentować
                                        swoje poglądy (pic na wodę). Ciekawe czy o wypędzeniu 25 000 ludzi
                                        mojego miasta napiszą chociaż jedno zdanie (II wojna) i 60 000 ludzi
                                        (I wojna) Pochodzę z miasta, które w Pierwszej Wojnie Światowej
                                        zostało doszczętnie spalone przez Niemcy.
                                        Krótka informacja na ten temat

                                        www.info.kalisz.pl/historia/niemkal.htm
                                        Tutaj zdjęcia, ze zniszczeń

                                        www.stary.kalisz.pl/foto_arch_iwswiatowa.php
                                        www.stary.kalisz.pl/foto_arch_odbudowa.php
                                        W trakcie II wojny Światowej wysiedlono z mojego miasta 25 000 ludzi
                                        i 3 000 trafiło na roboty przymusowe do Niemiec

                                        www.stary.kalisz.pl/go_poprzezwieki_32.php
                                        spalono wszystkie biblioteki a popiołami zasypano jedno z koryt
                                        rzeki. Wydarzenie to upamiętnia pomnik książki.

                                        Niemcy nigdy za te zniszczenia nie zapłacili a obecnie mają czelność
                                        upominać się o "swoje (?)" dobra kultury. To właśnie jest przyczyną,
                                        że deczko mnie irytują.
                              • Gość: Mariusz Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.nrw.de 07.08.07, 12:12
                                Tak pan, Kaczory i ich wasale Niemcow widza. A pytal sie pan, jak
                                Polakow widza ?
                                Kaczory morduja inaczej, bez przelewu krwi. Hitler mialby akualnie
                                ucieche w Polsce: radykalni katolicy i nacjonalisci - tak Polakow
                                widza (nie tylko w Niemczech). Ale dzieki Bogu, nie wszyscy sa tacy
                                jak pan i Kaczory. Pan peka przeciez z nienawisci ! Cos bylo nie tak
                                w pana zyciu..........
                                  • Gość: Leon Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:41
                                    W życiu wielu polaków jest coś nie tak podobnie jak Niemców. Problem
                                    w tym że Ci drudzy nie czują się winni i sprawy zniszczeń czy mordów
                                    traktują jako coś zupełnie normalnego. Poza tym Panie Mariuszu
                                    między katolickim radykalizmem a mordem masowym jest jakaś
                                    różnica... Oczywiście może Pan tego nie zauważać ale to już sprawa
                                    na leczenie a nie do dyskusji... ;)
                                    • Gość: Mariusz Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.nrw.de 08.08.07, 12:22
                                      Problem w tym panie Leonie, ze pan Niemcow nienawidzi. Ja mieszkam
                                      od 25 lat w Niemczech i wiem, ze to nie latwy, czasami dziwaczany i
                                      arogancki narod. Spotkalem ale tez przyzwoitych i "dobrych" Niemcow.
                                      Podobnie jak i Polakow: sa tacy i tacy. Czego osobiscie nie lubie,
                                      jest nienawisc do calego narodu i tezy tak zwanej "kolektywnyj
                                      winy". Pszeszlosci nie powinno sie zapomniec, ale wiecznie
                                      wypominac, przypominac i podrzegac nienawisc: nie wiem po co to
                                      wszystko ? Pan przeciez sam jezdzi do Niemiec. Ja bym do wrogow nie
                                      jezdzil........
                                  • Gość: Deutschland Re: Polacy deczko mnie irytują cd IP: *.pools.arcor-ip.net 07.08.07, 14:43
                                    Tygodnik Powszechny nr 45, 10.11.2002






                                    KRZYSZTOF PERSAK

                                    Nie tylko Jedwabne






                                    IPN przedstawia wyniki badań wokół zbrodni w Białostockiem



                                    Latem 1941 roku, po ataku Trzeciej Rzeszy na ZSRR, wzdłuż linii
                                    frontu - od Litwy po Besarabię - przetoczyła się fala pogromów
                                    Żydów. Brali w nich udział mieszkańcy terytoriów, które po roku 1939
                                    okupowane były przez Sowietów: Litwini, Ukraińcy, Rumuni. W
                                    Łomżyńskiem i na Białostoczyźnie aktów przemocy wobec Żydów
                                    dopuszczali się także Polacy. Głośne zbrodnie na Żydach w Jedwabnem
                                    i pobliskim Radziłowie, choć największe pod względem liczby ofiar,
                                    nie były niestety jedyne.






                                    Na pograniczu Mazowsza i Podlasia do antyżydowskich wystąpień
                                    miejscowej ludności doszło wówczas w ponad 20 miejscowościach - i
                                    natężenie tych wypadków każe dostrzec w nich nie odizolowane
                                    incydenty, lecz fragment szerszego zjawiska.

                                    Historyków, którzy po ukazaniu się "Sąsiadów" Jana T. Grossa podjęli
                                    badania nad zbrodnią w Jedwabnem, zaskoczyło odkrycie, że w
                                    pierwszych latach po II wojnie światowej w Białymstoku, Łomży i Ełku
                                    odbyło się ponad 60 procesów przeciw Polakom, obwinionym o udział w
                                    zbrodniach na Żydach popełnionych w pierwszych tygodniach
                                    niemieckiej okupacji tych terenów. Jak wynika z badań Andrzeja
                                    Żbikowskiego, przed sądami stanęło wtedy ponad sto osób oskarżonych
                                    o różne akty agresji wobec Żydów - od rabunku i denuncjacji, przez
                                    pobicia i pojedyncze zabójstwa, po udział w masowych mordach. Akta
                                    spraw, nieznane naukowcom, przez kilkadziesiąt lat spoczywały w
                                    archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce.
                                    Prawdopodobnie inne, nieznane jeszcze historykom dokumenty, czekają
                                    na swojego odkrywcę w lokalnych archiwach państwowych.

                                    "Fragment niezbadanego problemu"

                                    W największym i najlepiej zbadanym procesie z maja 1949 w sprawie
                                    Jedwabnego oskarżono 22 mężczyzn, z których 10 zostało prawomocnie
                                    skazanych. Sprawcy zbrodni w innych miejscowościach byli najczęściej
                                    sądzeni osobno; np. w sprawie zbrodni w Radziłowie odbyło się osiem
                                    procesów. Z kolei o uczestnictwo w pogromie w Żydów w Suchowoli
                                    oskarżono 15 osób, a za udział w mordzie na Żydach w Goniądzu
                                    sądzono dziewięciu mężczyzn. Jednak w większości przypadków do
                                    odpowiedzialności pociągano pojedynczych sprawców.

                                    Jak wynika z zebranych w tych postępowaniach dowodów, była to
                                    jedynie niewielka i zazwyczaj przypadkowo dobrana część uczestników
                                    antyżydowskich wystąpień. W dochodzeniu dotyczącym zbrodni w
                                    Jedwabnem świadkowie i podejrzani wymienili z nazwiska
                                    kilkudziesięciu domniemanych uczestników pogromu, ale nikt z nich
                                    nie został nawet przesłuchany. Podobnie było w przypadku innych
                                    procesów. Zdarzało się, że niektórzy obwinieni zeznawali na
                                    rozprawie jako świadkowie obrony oskarżonych.

                                    Charakterystyczna była solidarność miejscowych społeczności w
                                    obronie swych członków: w aktach znaleźć można zbiorowe petycje
                                    i "zaświadczenia lojalności", podpisane przez kilkadziesiąt osób. O
                                    ile jednak przed sądem wykazywano niewinność konkretnych
                                    oskarżonych, to nikt nie przeczył, że antyżydowskie wystąpienia z
                                    udziałem Polaków w ogóle miały miejsce, i że brali w nich udział
                                    inni sprawcy, często wymieniani z nazwiska.

                                    Rzadko świadkami na procesach byli natomiast sami pokrzywdzeni
                                    Żydzi: ogromną większość pochłonęła hitlerowska machina Zagłady.
                                    Nieliczni, którzy przeżyli i złożyli zeznania w postępowaniu
                                    przygotowawczym, często zdążyli wyemigrować zanim rozpoczęła się
                                    rozprawa i ich świadectwa nie były przez sąd brane pod uwagę.

                                    Z dotychczas odnalezionych dokumentów wynika, że za udział w
                                    zbrodniach na Żydach w Łomżyńskiem i na Białostocczyźnie latem 1941
                                    prawomocnie skazano 27 Polaków. Sądy wymierzały im kary od 2,5 roku
                                    do dożywotniego więzienia, często stosując nadzwyczajne złagodzenie
                                    kary. W czterech wypadkach orzeczono karę śmierci; jeden taki wyrok -
                                    w stosunku do Władysława Grodzkiego, komendanta tzw. straży
                                    obywatelskiej i organizatora pogromu w Jasionówce - wykonano.

                                    Wszystkie te procesy stanowiły fragment szerszego i niezbadanego
                                    dotąd problemu powojennych rozliczeń z kolaborantami. Mało kto wie,
                                    że na podstawie dekretu z 31 sierpnia 1944 r. - "O wymiarze kary dla
                                    faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania
                                    się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu
                                    Polskiego" - przed polskimi sądami odpowiadało kilkadziesiąt tysięcy
                                    osób, z których w latach 1944-60 skazano według danych ministerstwa
                                    sprawiedliwości około 18 tysięcy.

                                    Jedną czwartą z nich stanowili niemieccy zbrodniarze, ale większość -
                                    obywatele polscy. Mimo że w okresie stalinowskim "dekretu
                                    sierpniowego" nadużywano do walki z podziemiem niepodległościowym -
                                    na jego podstawie wydano np. wyrok śmierci na gen. Emila
                                    Fieldorfa "Nila" [komendanta Kierownictwa Dywersji AK - red.] - to
                                    co najmniej kilka tysięcy skazanych było autentycznymi kolaborantami.

                                    Nienawiść, zemsta, grabież

                                    Dziś, po 60 latach, trudno rozstrzygać o udziale w antyżydowskich
                                    wystąpieniach konkretnych osób. Dokumenty sądowe pozwalają jednak
                                    poznać mechanizmy tych wydarzeń. Ważnym źródłem dla historyka są też
                                    relacje, składane tuż po wojnie przez ocalonych Żydów na potrzeby
                                    Żydowskich Komisji Historycznych. Do najcenniejszych należą
                                    świadectwa pochodzące od członków sześcioosobowej rodziny
                                    Finkelsztejnów z Radziłowa, która w komplecie cudem przeżyła wojnę.
                                    Jak się wydaje, tajemnica ich ocalenia tkwi w tym, że dwa tygodnie
                                    po pogromie ochrzcili się oni w miejscowym kościele i jako
                                    chrześcijanie mniej byli narażeni na niebezpieczeństwo denuncjacji;
                                    przez dalsze lata ukrywali się u polskich gospodarzy we wsiach w
                                    pobliżu rodzinnego miasteczka.

                                    Do wybuchu antyżydowskiej przemocy ze strony Polaków doszło w
                                    szczególnym czasie i miejscu. W próżni władzy, jaka powstała po
                                    wycofaniu się Sowietów, we wsiach i miasteczkach zaczęły
                                    spontanicznie powstawać tymczasowe polskie władze i tzw. straże
                                    obywatelskie, niekiedy uzbrojone. W pierwszych tygodniach nowej
                                    okupacji były one tolerowane przez niemiecką administrację wojskową.
                                    Właśnie członkowie tych formacji byli często inicjatorami lub
                                    sprawcami pogromów. Pretekstem była zwykle zemsta na rzeczywistych i
                                    wyimaginowanych sowieckich kolaborantach, za których uważano en bloc
                                    Żydów. W wielu przypadkach uczestnikami pogromów byli ludzie świeżo
                                    uwolnieni z sowieckich więzień; np. w Goniądzu członkowie straży
                                    obywatelskiej aresztowali 40 "komunistów", których po trzech dniach
                                    tortur wymordowali na cmentarzu żydowskim, a ich dobytek zrabowali.
                                    Wobec protestu sąsiadów obawiających się pożaru zrezygnowano z
                                    pomysłu spalenia więźniów w żydowskiej szkole w centrum miasteczka.
                                    Co ciekawe, po paru dniach sami Niemcy rozstrzelali kilku rabusiów.

                                    Grabież była, jak się zdaje, głównym - obok "zemsty za okupację
                                    sowiecką" - motywem agresji wobec Żydów. W wielu relacjach, m.in. z
                                    Jedwabnego, Jasionówki, Kolna czy Suchowoli pojawiają się informacje
                                    o chłopach, którzy zjeżdżali się z okolicznych wsi, aby rabować
                                    dobytek ofiar. Udział mieszkańców wsi był zresztą charakterystyczny
                                    dla antyżydowskich zamieszek na tym terenie już przed wojną: podczas
                                    pogromu w Radziłowie w marcu 1933 czterech napastników, którzy
                                    zginęli od kul Policji Państwowej, pochodziło spoza miasteczka.

                                    Bez jednolitego scenariusza

                                    To właśnie Łomżyńskie zajmowało szczególne miejsce na mapie
                                    antyżydowskich ekscesów w Polsce w II połowie lat 30., co wiąże się
                                    z wyjątkowo dużą popularnością na tym terenie Stronnictwa Narodowego
                                    i jego ideologii, odwołującej się do antysemityzmu. W 1930 r. w
                                    gminach Wąsosz i Jedwabne głosowało na tę partię ponad 70 proc.
                                    wyborców; co ciekawe, w oddalonym o kilkanaście kilometrów od
                                    Jedwabnego Drozdowie spędził ostatnie lata życia Roman Dmowski.

                                    Postawy miejscowej ludności wobec Żydów warunkował więc sze
                                    • Gość: Leon Re: Polacy deczko mnie irytują cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 17:38
                                      Jasne że Jedwabne to plama. Zresztą nie tylko Jedwabne. Jest wiele
                                      takich plam wśród wielu narodów. Skala jednak nie ta ... Nie ten
                                      rząd wielkości i wojna zupełnie wywołana przez jeden naród...
                                      Zobaczcie co nawyprawialiście wybierając Adolfa na swojego przywódcę
                                      a potem ... To że Ukraińcy nas wybijali w 1943 to też niestety Wasza
                                      wina. Dziwie się ze po tylu cierpieniach jakie zadaliście innym i z
                                      Waszego powodu macie czelność jeszcze komukolwiek cokolwiek
                                      wypominać. Poczucia winy zero. Wstydu zero. To chyba nie jest
                                      normalne?
                                      • jessi_a Re: Polacy deczko mnie irytują cd 07.08.07, 17:53
                                        slyszales cos o panstwach osi?
                                        Jezeli chodzi o Wolyn to poczytaj troche opracowan,popytaj zyjacych
                                        swiadkow, to nie bylo tak jak piszesz.
                                        --
                                        "Są ludzie, którzy nie popełniają błędów. To ci, za których myślą
                                        inni."
                                      • Gość: Hanusia Re: Polacy deczko mnie irytują cd IP: *.ols.vectranet.pl 07.08.07, 18:00
                                        Czas już,żeby normalne to było zamknąć buzię na kłódkę i nie
                                        wypominać sobie nawzajem i nie upominać się juz niczego.Było,minęło
                                        i niech pozostanie historią.Nie sądzę,zeby tu,na forum,występował
                                        ktoś,kto brał udział w tworzeniu tamtej jakże okrutnej dla
                                        wszystkich historii.My,chociaż w różnym wieku,to jednak wszyscy
                                        jesteśmy powojenni.Są inne czasy i my w nich inną rolę
                                        pełnimy.Dlatego,nie obrażajmy się nawzajem,bo w ten sposób do
                                        niczego dobrego nie dojdziemy.Przecież nie można bez końca się
                                        obwiniać.To nie obecni Niemcy,to nie obecni Polacy brali udział
                                        osobiście w tych makabrycznych wydarzeniach.Nie można ciągnąć wojny
                                        w nieskończoność przenosząc ją na następne pokolenia.Czy naprawdę
                                        niektórzy tego chcą?Nie chcą,tylko honor nie pozwala się
                                        wycofać.Apeluję o pokój i spokój.
                                            • Gość: Leon Re: Jestem za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 21:59
                                              Chamberlain prowadził politykę ugody jeszcze w 1938 roku. Przykład
                                              ugodowców i liberałów prowadzi do jednego wniosku- "złu zawczas
                                              zapobiec" bo uległość rodzi agresję. Takie gadki
                                              typu "zapomnijmy" "to nie my tylko wcześniejsze pokolenia" powodują
                                              tylko późniejsze większe problemy. Zacznijcie przepraszać Hansów czy
                                              innych Niemców z tego forum i zobaczycie jak wzrośnie im agresja.
                                              Ugłaskiwanie to ślepy zaułek zwłaszcza wobec ludzi, którzy powinni
                                              mieć odrobinę wstydu czy poczucia winy. Widzieliście coś takiego na
                                              forum ze strony niektórych zacnych sąsiadów??? Poczytajcie uważnie
                                              posty :) :) :) Jasne że chciałbym żyć w świecie pełnym dobrych
                                              miłych ludzi ale niestety tak nie jest a naiwność kosztuje bardzo
                                              drogo....
                                              • plus601 Re: Nadal Niemcy deczko mnie irytują. 07.08.07, 23:33
                                                Też bym chętnie zapomniał i żył tylko przyszłoscią, ale Niemcy nie
                                                chcą zapomnieć i ciągle przypominają, że uruchomili zbrodnię o
                                                charakterze przemysłowym.

                                                Przypominam, że to oni zanowu zaczęli wspominki. Ponownie cytuję za
                                                ONET-em. Myślę, że niektórzy nie czytali tego, a było to w pierwszym
                                                poście tej dyskusji wykasowanym przez tajemniczego admina.

                                                Niemiecki rząd nie zamierza rezygnować ze starań w sprawie zwrotu
                                                przez
                                                Polskę niemieckich dóbr kultury, pozostających w dyspozycji naszego
                                                kraju.
                                                Informuje o tym największy niemiecki dziennik "Frankfurter
                                                Allgemeine
                                                Zeitung".

                                                Gazeta cytuje anonimowego przedstawiciela gabinetu Angeli Merkel.
                                                Powiedział
                                                on, że Niemcy pozostawione na terenach utraconych po Drugiej Wojnie
                                                Światowej
                                                dzieła sztuki traktują jako swoją własność, która w Polsce znajduje
                                                się wbrew
                                                prawu. Powołuje się przy tym na Konwencję Haską z 1907 r.
                                                zabraniającą
                                                grabieży dóbr kultury.

                                                Jak pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w polskich rękach nadal
                                                znajdują
                                                się liczne dzieła sztuki i dokumenty, zbiory Pruskiej Biblioteki
                                                Państwowej,
                                                manuskrypty Goethego, Mozarta czy Beethovena. Frankfurcki dziennik
                                                przytacza
                                                wypowiedź Wojciecha Kowalskiego, polskiego negocjatora,
                                                odpowiadającego za
                                                rozmowy na temat zwrotu dóbr kultury. Tłumaczy on, że obiekty te nie
                                                znalazły
                                                się w Polsce na skutek rabunku. Polacy zastali je na ziemiach
                                                zachodnich,
                                                przyznanych po Drugiej Wojnie Światowej przez aliantów.Poza tym, jak
                                                dodaje
                                                Kowalski, obustronny zwrot dzieł sztuki nie jest możliwy, ponieważ
                                                Niemcy nie
                                                tylko je rabowali, ale też świadomie niszczyli. Dlatego Polska nie
                                                otrzymałaby prawie nic, oddając Niemcom bezcenne przedmioty i
                                                obiekty.

                                                "Frankfurter Allgemeine Zeitung" po raz kolejny w ostatnich dniach
                                                pisze o
                                                tym problemie. Kilka dni temu dziennik zarzucił stronie polskiej, że
                                                od dwóch
                                                lat torpeduje rozmowy na temat zwrotu dóbr kultury.
                                    • plus601 Niemcy na dzień dobry zamordowali 16 tyś Polaków 08.08.07, 00:24
                                      Twoje porównanie to tak jakbym ja Tobie dał w mordę a Ty byś mnie
                                      zastrzelił albo otruł cyklonem B w odwecie!!!

                                      Kto zdestabilizował sytuację w Europie, rozpoczynając w roku 1939
                                      wojnę napastniczą przeciwko Polsce; kto dokonał pierwszych wysiedleń
                                      przeprowadzonych w nieludzkich warunkach, z zachodnich terenów
                                      Rzeczypospolitej, wcielonych przez Hitlera jednostronnie do Rzeszy i
                                      kto na tych wysiedleniach skorzystał?
                                      Dodajmy, że już pierwsze uderzenie wojsk niemieckich przeciwko
                                      Polsce skierowane było nie tylko przeciwko celom militarnym, ale
                                      także przeciwko ludności cywilnej, co okazało się bardzo groźnym i
                                      tragicznym precedensem dla samych Niemiec. Utworzone przy
                                      wkraczających oddziałach niemieckich tzw. "Einsatzgruppe der
                                      Sicherheitspolizei" posiadały spisy nazwisk działaczy politycznych,
                                      powstańców śląskich i wielkopolskich i innych przedstawicieli
                                      polskiej warstwy przywódczej. Ludzie z tych list byli chwytani i
                                      rozstrzeliwani bez sądu w kilka lub kilkanaście godzin po opanowaniu
                                      przez Niemców terenu. W ramach akcji "Tannenberg" zamordowano na
                                      Pomorzu, w Wielkopolsce i na Śląsku ponad 16 tys. osób.
                                      Arthur Greiser – gauleiter Poznańskiego powiedział 6 września w
                                      Kaliszu, że po latach nie będzie tu zagrody chłopskiej, która nie
                                      byłaby w rękach niemieckich. Potwierdził to gauleiter Albert Forster
                                      27 września w Bydgoszczy, mówiąc: "kto należy do narodu polskiego,
                                      musi ten kraj opuścić". Wysiedlenia rozpoczęto na początku bardzo
                                      ostrej zimy z 1939 na 1940 rok. Wywieziono do centralnej Polski w
                                      towarowych wagonach całe rodziny. Wolno było zabrać 20 do 50 kg
                                      osobistych rzeczy i kilkaset zł gotówki. Wszystkie urządzenia
                                      przedsiębiorstw, majątków ziemskich i mieszkań trzeba było zostawić
                                      bez żadnego odszkodowania. Objęli je Niemcy z krajów bałtyckich, z
                                      Rumunii i z polskich kresów wschodnich. Wysiedlenia przeprowadzano w
                                      wyjątkowo okrutnej formie, na zabranie rzeczy pozostawiano
                                      kilkanaście minut, nie liczono się zupełnie ze stanem zdrowia
                                      wywożonych ludzi. Czy taka byłaby pierwsza ekspozycja w
                                      berlińskim "Centrum przeciwko wypędzeniom"?
                                    • plus601 Niemcy na dzień dobry wymordowali 16 tyś. Polaków 08.08.07, 00:56
                                      Oczywiście swołocz, która dopusciła się czynów takich jak w Jedwanem
                                      (i innych) też powinna być napiętnowana i ścigana prawem. Tylko
                                      należy też pamiętać o skali wydarzeń i o tym kto je sprowokował.
                                      Niestety w dotychczasowych dyskusjach z Niemcami widać butę, butę i
                                      jeszcze raz butę i ani odrobiny żalu, że należy się do narodu
                                      zbrodniarzy i praktycznie nie ma takiej rodziny niemieckiej w której
                                      nie byłoby mordercy.

                                      Powiem Ci jeszcze jedno. Pewna osoba z bardzo mi bliska na froncie
                                      pod koniec wojny będąc pod obstrzałem niemieckim, w obronie własnej
                                      użyła granatu (rzut do gniazda z CKM-em). W wyniku trzy osoby ciężko
                                      ranne oraz jedna poniosła smierć. 19 letni Austriak (co za różnica
                                      też Niemiec) umierając na rękach bliskiej mi osoby, sławił Hitlera.
                                      To jest właśnie buta niemiecka i tacy właśnie ludzie wynieśli
                                      Hitlera do władzy. I jeszcze jedno ta bliska mi osoba do samej
                                      śmieci o tym zdarzeniu mówiła ze łzami w oczach i nigdy nie darowała
                                      sobie tego, że spowodowała smierć innego człowieka.
                                      • Gość: Deutschland Re: Polen auch IP: *.pools.arcor-ip.net 08.08.07, 09:10
                                        "Der Spiegel": To zrobili Polacy

                                        Mimo iż w głównych końcowych ustaleniach śledztwa prowadzonego w
                                        sprawie Jedwabnego przez IPN wyraźnie jest mowa o tym, iż
                                        inspiratorami zbrodni w Jedwabnem byli Niemcy, magazyn "Der Spiegel -
                                        online" w swoim komentarzu stwierdza autorytatywnie, że masakry na
                                        Żydach dokonali sami Polacy.

                                        "Masakra na Żydach w Jedwabnem była w Polsce tematem tabu przez 61
                                        lat, teraz oficjalnie przedstawiona przez IPN wersja stwierdza, że
                                        to nie Niemcy, lecz Polacy zamordowali żydowskich mieszkańców" -
                                        czytamy w "Spieglu". Magazyn informuje, że na podstawie ustaleń
                                        śledczych z IPN wiadomo, iż to Polacy z okolic
                                        Jedwabnego "zaplanowali" zbrodnię na Żydach (ein geplantes
                                        Verbrechen von Polen aus der Umgebung gehandelt).
                                        Magazyn "Der Spiegel" przypomina, że przez wiele lat "niesłusznie"
                                        oskarżani o tę zbrodnię byli Niemcy. Publicysta niemieckiej gazety z
                                        wdzięcznością podkreśla, że jako pierwszy "o prawdziwej roli
                                        Polaków" w tej zbrodni napisał w swojej książce Jan Tomasz Gross,
                                        myląc się jedynie co do liczby pomordowanych Żydów. "On od samego
                                        początku nie wierzył w winę Niemców" - przypomina autor komentarza.
                                        "Der Spiegel" pisze co prawda o zeznaniach kilku świadków na
                                        temat "rzekomego" zmuszania Polaków przez umundurowanych Niemców,
                                        ale dodaje szybko, że "trudno te zeznania uwiarygodnić". "Ponadto
                                        zeznania innych osób świadczą o tym, że na miejscu zbrodni, oprócz
                                        kilku żandarmów, nie było żadnych Niemców" - czytamy w komentarzu.
                                        Waldemar Maszewski, Hamburg


                                        "New York Times" 10 lipca br.: "Badania potwierdzają masakrę Żydów
                                        przez Polaków podczas II wojny światowej"

                                        Jak pisze Steven Erlang, "Polscy historycy doszli do wniosku, że
                                        masakry na Żydach w Jedwabnem podczas II wojny światowej dokonali
                                        Polacy, a nie okupujący naziści". "Chociaż w mieście przebywało
                                        trochę oddziałów niemieckich, to rola Polaków w tym kryminalnym
                                        akcie była decydująca" - cytuje Erlang prokuratora Ignatiewa.
                                        "NYT" podaje, że 12 osób zostało skazanych w 1949 r. przez
                                        komunistyczny sąd polski za udział w pomocy Niemcom przy mordowaniu
                                        Żydów. "Rezultaty badań oczekiwane gorąco w Polsce stanowią obronę
                                        dla Jana T. Grossa, którego książka 'Sąsiedzi' była ostro
                                        krytykowana przez wielu historyków oraz liderów Kościoła" - czytamy
                                        w publikacji.
                                        Wbrew ustaleniom ekshumacji, "NYT" powiela liczbę 1,6 tys. spalonych
                                        Żydów, choć pisze, że - według Ignatiewa - liczba 1.600 osób
                                        podawana przez Grossa jest nieprawdopodobnie wysoka.
                                        Dziennik w ogóle nie wspomina o przerwanej ekshumacji. "Ignatiew
                                        powiedział, że motłoch ze wsi zgromadził się w Jedwabnem, aby wziąć
                                        udział w zaplanowanym morderstwie na Żydach. Niemcy pomogli zgonić
                                        Żydów na rynek wioski (marketplace), ale to było ich zakresem
                                        aktywnej roli" - pisze NYT. Gazeta przypomina, że Polacy do tej pory
                                        uważali się tylko za ofiary nazistowskich i sowieckich zbrodni,
                                        nigdy za ich sprawców.
                                        AL, Nowy Jork


                                        Stanisław Zawadzki, Katarzyna Cegielska, Waldemar Maszewski, Nasz
                                        Dziennik, 2002-07-11

                                        • jessi_a Re: Polen auch 08.08.07, 10:53
                                          a moze skonczmy ta licytacje kto co zrobil, albo zaczniemy rozliczac
                                          narody od cesarzy Rzymu, wojen krzyzowych i.....
                                          --
                                          "Są ludzie, którzy nie popełniają błędów. To ci, za których myślą
                                          inni."
                                          • plus601 Re: Z ostatniej chwili i tylko jedno pytanie 08.08.07, 13:13
                                            jessi_a napisała:

                                            > a moze skonczmy ta licytacje kto co zrobil

                                            Cytat z serwisu ONET-u
                                            wiadomosci.onet.pl/1585690,11,item.html
                                            "Nadal będziemy zabiegać o zwrot dóbr kultury"
                                            Pomimo stanowiska polskiego MSZ, że dobra niemieckiej kultury, które
                                            znalazły się na terenie Polski w rezultacie II wojny światowej,
                                            zostały przejęte na własność przez państwo polskie, rząd Niemiec
                                            będzie nadal zabiegał o ich zwrot i liczy na szybki powrót do
                                            konstruktywnych rozmów z Polską.
                                            - Rząd federalny będzie nadal starał się o osiągnięcie postępów w
                                            sprawie zwrotu niemieckich dóbr kultury" - oświadczyła anonimowo
                                            przedstawicielka niemieckiego resortu dyplomacji, proszona przez PAP
                                            o skomentowanie stanowiska polskiego MSZ.

                                            - Niemieckie MSZ przyjęło (polskie) stanowisko do wiadomości.
                                            Niemieckie stanowisko prawne jest znane - dodała. Wyraziła nadzieję
                                            na "możliwie szybki" powrót do konstruktywnych rozmów ze stroną
                                            polską.

                                            Pytanie: A co z dobtrami kultury zrabowanymi przez Niemcy i
                                            spalonymi przez Niemcy?
                                        • plus601 Re: 16 000 : 1600 = 10 : 1 08.08.07, 12:56
                                          Ponadto ofiar było więcej niż 16 000 (a te 1600 nie jest takie
                                          pewne, chociaż każda liczba nie powinna mieć miejsca) Pozostaje
                                          pytanie, a co by było jakby nie było wojny. A może uważasz, że
                                          Polska powinna iść na ustępstwa w stosunku Niemiec w latach
                                          trzydziestych XX wieku i dlatego Polska jest winna II Wojny
                                          Światowej. Już niewiele wam do tego brakuje aby wysnuć taką tezę. Do
                                          niedawna były "Polskie Obozy Koncentracyjne". Uwielbiacie grę słów.
                                    • Gość: Hanusia Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.ols.vectranet.pl 08.08.07, 14:07
                                      Moj apel o pokój kierowany był zarówno do Polaków jak i Niemców.Nie
                                      pisałam o zapomnieniu ale o przeniesieniu do historii.Ten
                                      zlikwidowany post śledziłam od początku i nawet parę słów
                                      niekonienicznie milutkich napisałam z oburzenia na Hansa,bo
                                      strasznie mnie,jako Polkę,obraził.Uważam,że musimy zyć życiem
                                      przyszłym a nie do końca swiata upominać się i rozdrapywać rany.Czyż
                                      nie nadszedł jeszcze czas przebaczenia?Czy nadal musimy dolewać
                                      smoły do piekła?Czyż nie wystarczy zapisać karty historii/prawdziwej
                                      bez zakłaman/ i pozwolić sobie i innym zyć lepiej i zdrowiej?
                                              • Gość: Leon Re: Niemcy deczko mnie irytują i Pani Steinbach t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 21:21
                                                Steinbach -czy jest marginesem czy nie,to nie ważne kochani sąsiedzi
                                                zza Odry. Skoro istnieje przyzwolenie polityczno-moralne dla
                                                istnienia instytucji tego typu po tym co zrobiliście mojemu krajowi
                                                i mojej rodzinie to znaczy że jesteście chorzy psychicznie i to
                                                wszystko. Ważne jest więc to że nie macie WSTYDU, PRZYZWOITOŚCI i
                                                POCZUCIA WINY za mord o wymiarach niewyobrażalnych. Czegoś takiego
                                                nie było nigdy w historii i tylko Stalinizm może się z tym równać.
                                                Za to macie za dużo BEZCZELNOŚCI, AROGANCJI, CHAMSTWA i PRYMITYWIZMU
                                                w dążeniu do podporządkowania sobie Polski. Jakoś cicho o dobrach
                                                kulturalnych niemieckich pozostawionych w Obwodzie
                                                Kaliningradzkim... a dlaczego?
                                            • 999s Re: Niemcy deczko mnie irytują i Pani Steinbach t 08.08.07, 21:57
                                              Pani steinabach swoją "karierę " polityczną w 90 % zawdziecza histerii
                                              rozpętywanej przez Polaków. Ona tylko dzięki nim istnieje. Bez histerii krzyków
                                              i zawodzeń ze strony Polaków pani steinbach była by niczym, krągłym zerem.
                                              --
                                              "Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że
                                              Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną
                                              uczciwie pracować i wypełniać swoje obowiązki"

                                              Tadeusz Konwicki (ponoć}
                                              • plus601 Re:Niemcy deczko mnie irytują i Pani Steinbach też 08.08.07, 22:50
                                                Dlaczego rakcję Polaków nazywasz histerią, a to co robi Pani
                                                Steinbach karierą. Dlaczego nie mam mówić o wysiedleniach moich
                                                ziomków i moich pradziadów w moim mieście, w liczbie (60 tyś w
                                                czasie I Wojny Światowej i 20 tyś w czasie II Wojny Światowej) skoro
                                                Niemcy robią to przez cały okres powojenny.
                                                • 999s Re:Niemcy deczko mnie irytują i Pani Steinbach te 09.08.07, 01:19
                                                  plus601 napisał:

                                                  > Dlaczego rakcję Polaków nazywasz histerią,

                                                  Bo reakcja jest histeryczna i leje wodę na JEJ młyn

                                                  a to co robi Pani
                                                  > Steinbach karierą.

                                                  Napisałem karierę w cudzysłowiu. Chodzi o to, że te polskie wrzaskim któe
                                                  generują u niektórych antyniemiecką fobię sprawiają, że w ogóle o niej słychać.
                                                  Gdyby nie wrzaski Polaków ta kobieta nic by nie znaczyła.

                                                  Dlaczego nie mam mówić o wysiedleniach moich
                                                  > ziomków i moich pradziadów w moim mieście, w liczbie (60 tyś w
                                                  > czasie I Wojny Światowej i 20 tyś w czasie II Wojny Światowej) skoro
                                                  > Niemcy robią to przez cały okres powojenny.

                                                  Bo Niemców takich jak Steinbach siąpienie takie gó.. obchodzi - ludzie tacy jak
                                                  ona i ci których reprezentuje nie widzą nic oprócz własnych krzywd. Więc to jest
                                                  bezcelowe, ale jeśli treścią twojego życia ma być użalanie się nad swoją
                                                  przeszłością to pośrednio czyni Ciebie osobnikiem pokroju frau Steinbach i jej
                                                  sprzymierzeńcem.



                                                  --
                                                  "Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że
                                                  Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną
                                                  uczciwie pracować i wypełniać swoje obowiązki"

                                                  Tadeusz Konwicki (ponoć}
                                                  • Gość: plus601 Re:Niemcy deczko mnie irytują i Pani Steinbach te IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.07, 10:49
                                                    Przecie3ż od tego co się dzieje to już tylko krok do
                                                    nauki "Europejskiej Historii w szkołach" zakłamanej obłudnej i
                                                    wybielajacej Niemców a szkalujacej Polaków. Nie zauważasz tego.

                                                    ja nie zamierzam zyć przeszłością ale nie zamierzam o niej zapomnieć
                                                    i dlatego boli mnie, że sa jej próby przeinaczania a my mamy ponosić
                                                    koszty także finansowe za winy innych. Moja rodzina nie chce
                                                    pieniędzy za śmierć swoich bliskich w tammtym okresie i w wyniku
                                                    tamtego okresu. Moja rodzina też nie chce pieniędzy za darmową pracę
                                                    przymusową na rzecz III Rzeszy. Nie chcemy także pieniędzy za
                                                    zniszczenia wojenne, ale pod warunkiem, że Niemcy wreszcie przestana
                                                    wyciągać łapę po Polskie i zaczną życ przyszłością
                                                  • Gość: Deutschland Re:Moja ziemia IP: *.pools.arcor-ip.net 09.08.07, 14:23
                                                    Niemcy ponawiają roszczenia

                                                    Pomimo uspokajających opinii części polityków i prawników Polska
                                                    musi się liczyć z tym, że już niedługo będzie musiała wypłacić
                                                    odszkodowania wielu milionom Niemców wysiedlonych z ziem przyznanych
                                                    Polsce po zakończeniu drugiej wojny światowej. Taką informację podał
                                                    wczoraj niemiecki dziennik "Der Tagesspiegel". Okazją do ponownego
                                                    poruszenia tematu roszczeń wysiedleńców jest jutrzejsza wizyta w
                                                    Polsce prezydenta Niemiec Horsta Köhlera.
                                                    Komentator niemieckiej gazety Christoph von Marschall, nawiązując do
                                                    ewentualnych roszczeń majątkowych ze strony niemieckich
                                                    wysiedleńców, przypomniał, że Pruskie Towarzystwo Powiernicze
                                                    zamierza składać zbiorowe skargi przeciwko państwu polskiemu o zwrot
                                                    majątku pozostawionego po II wojnie światowej na terenach dawnych
                                                    wschodnich Niemiec. "Najpierw skargi trafią do sądów polskich, a
                                                    jeżeli to nie przyniesie efektów, to w następnej kolejności do sądów
                                                    europejskich i Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu" - czytamy w
                                                    artykule.
                                                    Autor pisze o wielkiej frustracji w naszym kraju z powodu
                                                    niemieckich roszczeń. "Polacy nie rozumieją, co się dzieje. Polska
                                                    była pierwszą ofiarą wojny światowej i straciła wskutek wojny jedną
                                                    trzecią swego terytorium na Wschodzie. Teraz jednak Polska czuje się
                                                    traktowana jak zbrodniarz. (...) Warszawa musi zapłacić
                                                    odszkodowania Polakom wypędzonym ze Wschodu do Polski - tak
                                                    postanowił Europejski Trybunał Praw Człowieka. Polska musi się też
                                                    liczyć z tym, że być może będzie musiała wypłacić odszkodowania
                                                    milionom wypędzonych Niemców. (...) Większość Polaków uważa, że
                                                    jeśli w ogóle rozliczać się za wojnę, to płacić powinni Niemcy,
                                                    skoro ją rozpoczęli" - twierdzi komentator "Der Tagesspiegel".
                                                    Marschall pisze, że Polacy oczekują, iż zarówno kanclerz Gerhard
                                                    Schroeder, jak i prezydent Horst Koehler stwierdzą, że żaden Niemiec
                                                    nie będzie wysuwał roszczeń finansowych w stosunku do Polski. Ale
                                                    jak przyznaje jednocześnie dziennik, "tego nie może zrobić ani
                                                    niemiecki prezydent, ani kanclerz, bowiem natychmiast ściągnęliby na
                                                    siebie olbrzymią falę roszczeń, idącą w miliardy euro" -
                                                    informuje "Der Tagesspiegel".
                                                    Gazeta przypomina, że niemiecki Trybunał Konstytucyjny uznał
                                                    traktaty kanclerza Willy'ego Brandta zawarte z krajami
                                                    wschodnioeuropejskimi za zgodne z konstytucją tylko dlatego, że rząd
                                                    Niemiec nie zrezygnował w nich z prywatnych roszczeń własnościowych
                                                    Niemców do majątków na utraconych terytoriach. Rząd zresztą nie może
                                                    tego uczynić. Dlatego we wszystkich polsko-niemieckich układach jest
                                                    zdanie, że nie dotyczą one kwestii własnościowych. Z politycznego
                                                    punktu widzenia jest niemożliwe, aby własność nieruchomości na
                                                    jednej trzeciej dzisiejszego terytorium Polski znów trafiła w ręce
                                                    Niemców - albo żeby polskie państwo płaciło za to odszkodowania.
                                                    Marschall przypomina, że Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał
                                                    traktaty niemiecko-polskie za zgodne z tutejszą konstytucją tylko
                                                    dlatego, że rząd niemiecki nie zrezygnował w nich z prywatnych
                                                    roszczeń do majątków pozostawionych na byłych terenach wschodnich.
                                                    Autor jest przekonany, że z prawnego punktu widzenia sytuacja wcale
                                                    nie jest taka jednoznaczna, jak sugerują polscy politycy i
                                                    prawnicy. "Polska do dzisiaj nie rozwiązała statusu prawnego
                                                    własności upaństwowionej w okresie komunizmu" - przekonuje
                                                    Marschall, przypominając, że władze Polski pod presją ZSRS
                                                    zrezygnowały z odszkodowań za mienie pozostawione na Wschodzie i z
                                                    reperacji na Zachodzie. "Der Tagesspiegel" pisze, że dodatkowym
                                                    bodźcem dla Niemców do odebrania swoich majątków jest fakt
                                                    niedawnego częściowego oddania przez nasz rząd organizacjom
                                                    żydowskim, jak i polskim obywatelom ich dawnego majątku. Autor
                                                    artykułu jest pewien, że w takiej sytuacji również Niemcy będą
                                                    opierali swoje żądania na tych właśnie precedensach.
                                                    Pod koniec artykułu Marschall udzielił nam "cynicznej nauczki",
                                                    twierdząc, że nigdy nie należy rezygnować z żadnych roszczeń
                                                    własnościowych i reperacji, bowiem później sprawcy nieszczęść i ich
                                                    dzieci będą mieli w ręku dużo więcej aktów prawnych niż ofiary.
                                                    Ponadto jest on przekonany, że Polska będzie teraz cierpieć z powodu
                                                    braku ustaw reprywatyzacyjnych podobnych do tych, jakie uchwalono w
                                                    Czechach i na Węgrzech. "Polsce pozostaje jedynie mieć nadzieję, że
                                                    sądy europejskie znajdą mądre rozwiązania, które pozwolą skorygować
                                                    te wszystkie zaniedbania i pogodzą prawo z poczuciem
                                                    sprawiedliwości. I wtedy, być może, społeczeństwo polskie z powrotem
                                                    uwierzy w świat" - napisał autor artykułu.
                                                    Waldemar Maszewski, Hamburg

                                                  • Gość: Hanusia Re:Moja ziemia IP: *.ols.vectranet.pl 09.08.07, 14:38
                                                    A ten dalej swoje.Prosiłam o zaprzestanie walki słownej I Polaków I
                                                    Niemców.Długo będziesz tak zrzędził? Czy chodzi Ci o to,żeby eszyscy
                                                    przestali reagować na Twoje wpisy? Jesteś strasznie nudny.Chyba
                                                    najlepszym wyjściem będzie zostawić Cię samego ze swoją dyskusją.
                                                  • Gość: Leon Re:Moja ziemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 16:34
                                                    Hanusia zachowujesz się jak moja ciotka, która wchodziła do pokoju
                                                    pytała czy w końcu przestaniemy rozmawiać o polityce i obrażona
                                                    wychodziła. W końcu powiedziałem jej grzecznie żeby nie wchodziła do
                                                    pokoju to nie będzie ją drażnić temat rozmowy... :) :) :)
                                                  • Gość: plus601 Re: Jesteś strasznie naiwna Hanusiu IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.07, 18:22
                                                    Ten Niemczland (volks)jakich wielu bedzie tutaj szczuł, ale połowa
                                                    Niemiec to tacy.

                                                    To dzięki takim jak moja rodzina i takim jak Leona rodzina Polska
                                                    istnieje. Zrozum albo oni nas albo my ich. Jestem na tyle stary i
                                                    doświadczony, że już doskonale wiem, iż nie ma innego rozwiązania.
                                                    I nie obrażaj się na mnie i na Leona. Tylko jak teraz to badziewie
                                                    zacznie, to będzie trzeba trochę inaczej rozmawiać po męsku a nie po
                                                    damsku, rozumiesz? Polityka nie dla kobiet, a przynajmniej nie dla
                                                    tak wrażliwych jak Ty.
    • akszugor Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 09.08.07, 19:56
      Tak sobie czasem czytam te brednie co ludzi niedouczeni wypisują na forum w
      sprawie Niemiec, jakiejś ziemi do odzysku itd.
      Zacznijmy od sprawy takiej, pokażcie mi gdzie tu były Niemcy? Tu byli Prusowie a
      później były Prusy (zwane wschodnimi). Mieszkaniec Prus to w dawnych wiekach
      Prus (prusowie) lub później Prusak (prusacy).
      Prusów nie wymordowano tak jak to piszą propagandowe podręczniki w polskich
      szkołach, a na ziemi tej prócz napływowych Niemców osiadali się też Polacy z
      Mazowsza, Holendrzy, Szkoci, Litwini... tu był tygiel kulturowy.
      Tak samo jak i dziś, gdyż nie mieszkają tu tylko Polacy, ale i Litwini, Niemcy,
      Ukraińcy czy Mazurzy i Warmiacy.
      Po zakończeniu drugiej wojny Niemcy miały być ukarane za jej wybuch i wszelkie
      zło, podpisana ustawa przez aliantów mówi o likwidacji... Prus Wschodnich, a nie
      Niemiec.
      Rozpoczęły się wypędzenia. Ci którzy sami uciekali, uciekali przed frontem,
      przed Ruskimi, których niemiecka propaganda opisywała jako dzicz. Nie myliła
      się, co można przeczytać w książkach i pamiętnikach historycznych. Kolejne fale
      wymuszone były przez władze PRL, które twierdziły, że lepiej wypędzić więcej w
      tym niewinnych niż pozostawić reakcję. Akcje te były w latach 45-50 i późniejszych.
      Wyrzucano lub przymuszano do wysiedlania ludzi, których tutaj nazywano
      "Niemcami" a w RFN "polaczkami". Dramat i rozpacz ludzka.
      Tak, bowiem nie wszyscy ludzie w III Rzeszy kochali i popierali Hitlera (inaczej
      nie byłoby na niego aż tylu zamachów!). Zwyczajni obywatele wmieszani w
      polityczne państwo musieli dawać swych synów do wojska, którzy to ginęli za faszyzm.
      Tak samo i w PRL większość była przeciwna komunizmowi, a jednak swych synów
      posyłała na policjantów czy do wojska. Odmowa i tu i tu groziła prześladowaniami.
      Zastanówcie się nad tym.

      Dalej, czy wypędzony człowiek, nie ma prawa wrócić do swego domu? Domu zajętego
      przez państwo bezprawnie lub przez dzikich lokatorów, którzy uciekając ze
      wschodu, z lepianek i syfu trafiali na murowane domy z elektrycznością i często
      kanalizacją. To tak jak dziś ludzie jadą za chlebem lub uciekają przez obecną
      władzą do Anglii czy Irlandii, nie mają prawa do własnego domu, który
      pozostawili w Polsce? Mają i muszą walczyć o swoje jeśli państwo przejęło ich
      majątek bezprawnie lub zamieszkał dziki lokator.

      Nie można wszystkich mieszkańców Prus nazywać Niemcami, nie można zrównywać ich
      do faszystów, gdyż może to spowodować reakcję zwrotną i dzisiejszych Polaków na
      Warmii i Mazurach można nazwać okupantami (bo nie są na własnej ziemi, a jedynie
      ją okupują od 60 lat), można nazwać komunistami, gdyż popierają decyzje
      komunistyczne.
      Miecz ma dwa ostrza, a kij dwa końce.

      By dyskutować o burzliwych dziejach ziemi pruskiej, trzeba dobrze znać historię,
      a nie tylko bazować na politykach, niedouczonych dziennikarzach czy
      podręcznikach z liceum pisanych za komuny.

      Na koniec coś optymistycznego.
      Zamiast szerzyć ferment i podjudzać do nienawiści międzynarodowej, weźmy się do
      pracy i dbajmy o naszą małą ojczyznę, jaką są Warmia i Mazury. Skoro przyszło
      nam tu wspólnie żyć, to szanujmy byłych mieszkańców, ich prochy, ich dorobek
      kulturowy, który pozostawili nam.
      Zobaczcie jak niszczeją piękne kamienice w Olsztynie, zobaczcie jakie
      pseudo-nowoczesne dobudówki są tworzone do zabytków, zobaczcie jak wyprowadzają
      ludzie psy na cmentarzu na Zatorzu (ul. Sybiraków), jak młodzież pije siedząc na
      nagrobkach. Zobaczcie rabunkową wycinkę drzew i alei, unikatowych w skali
      europejskiej. Zobaczcie jak wycinają puszcze, jak wszędzie powstają żwirownie...
      Zobaczcie też ile prywatnych już jest jezior, ile działek i ziem wykupują
      warszawiacy za psi grosz. Niedługo moi mili mieszkańcy Warmii i Mazur, będziecie
      znali jeziora ze zdjęć, bo wszystko będzie prywatne, ogrodzone...

      Dbajmy o naszą Warmię i Mazury!
      • jessi_a Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 09.08.07, 20:37
        "Wyrzucano lub przymuszano do wysiedlania ludzi, których tutaj
        nazywano
        "Niemcami" a w RFN "polaczkami". Dramat i rozpacz ludzka."

        np dramat Kajki, a czy on byl Niemcem?

        --
        "Są ludzie, którzy nie popełniają błędów. To ci, za których myślą
        inni."
          • akszugor Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 09.08.07, 21:52
            Ja myślę, że nie ma co nikogo obrażać i wyzywać.
            Zarówno ja, jak i Ty, jak i oni, piszą z myślą o wspólnym dobrze dla Warmii i
            Mazur, niestety różni nas wychowanie, kultura osobista czy wychowanie historyczne.
            Nie rozumiem ludzi którzy wszystkich wyzywają, obrażają i uważają iż tylko oni
            mają rację, przy tym nie przeczytali w życiu żadnej książki a wiedzę swą
            podpierają drobnymi artykulikami w gazetach czy wypowiedziami pseudo-polityków.

            Ziemia... a ziemia wciąż trwa, rodzi, pochłania prochy ludzi mieszkających tu.
            Dbajmy o nią. Kochajmy ją, bo to nasza Matka.

            Ja wszystko staram się robić z miłości dla Warmii i Mazur, do mojej małej
            kochanej Ojczyzny. Nie wstydźmy się jej, bądźmy z niej dumni i rozwijajmy ją z
            głową. Dbajmy o kulturę, krajobrazy, zabytki, Przyrodę...

            Jeśli ktoś jest zainteresowany książkami o Warmii i Mazurach Pruskich, zapraszam
            na forum: prusa.strefa.pl/forum/
            Tam, w dziale księgozbiór jest większość moich książek. Wciąż dochodzą nowe
            pozycje. Na dniach planuję dodać kolejnych 68 książek.
            • Gość: Leon Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 22:42
              Akszugor- masz troszkę racji ale optyka patrzenia przypomina mi
              agitkę PRLowską.... "Robotnicy patrzcie na to ile normy wyrabiacie a
              nie podniecajcie się ogólną sytuacją kraju". Jasne że możemy patrzeć
              na jeziora i kamienice- ale żeby móc na nie patrzeć z pomostu a nie
              ze zbiorowej mogiły to trzeba umieć patrzeć szerzej i dalej... Nie
              wciskaj tu kitu że jeśli zabierzemy się za zbieranie papierków na
              ulicach to nie bedzie problemu niemieckiego rewizjonizmu... Niemcy
              stają się agresywne wobec Polski. Dogadywanie się z Rosją ponad
              naszymi głowami, fala roszczeń łącznie z roszczeniami o zabytki to
              nic innego jak odezwanie się silnego genu. Nie ugłaskasz nas
              frazesami Chamberlena a polityka ustępstw wobec Niemców zawsze
              przynosiła opłakane skutki- znawco histori... Co do Prus i tygla to
              trochę przesadzasz. Wszędzie nawet w Raciążu znajdziesz i Roma i
              Żyda i Araba nie o to chodzi. Może poczytaj sobie o plebiscycie i
              Gębiku, Samulowskim, Lubomirskim, Boenigku i wielu innych walczących
              o Polskę na tych terenach. A to ze później fala emigracji wymiotła
              ludzi za Odrę to już inna sprawa. Większość w rzeczywistości
              wyjechała za lepszym życiem. Wybrała je sama. Zresztą po kilkanaście
              lat czekali na paszporty i wyjazd do wyśnionego Reichu. A że tam ich
              nie przyjmowano z pokłonami to już nie nasza sprawa. Wybrali lepsze
              życie: lepsze samochody, sklepy pełne towaru, lepsze drogi i większą
              czystość... Zawsze mogli wrócić. Nie wrócili. Teraz interesuje ich
              znowu TYLKO PIENIĄDZ- nic więcej. Więc wcale im nie współczuję.
              Dziadek mojego kolegi ledwo przeżył plebiscyt - tak go Niemcy pobili
              że ledwo się wylizał. Wnuk już marzył o RFN... Słabo mówił po
              polsku... Pojechał i potem pisał listy jak tam wspaniale i jak to my
              jesteśmu zawszawieni. Teraz chciałby odzyskać ziemię dziadka- bo w
              eutro już jest trochę warta w Niemczech. NIC WIĘCEJ. Ja patrzę z
              politowaniem na niego i na wielu takich jak on. Nikt ich nie
              wypędzał po wojnie. Przydzielono im w reformie rolnej 5 do 7 razy
              więcej ziemi niż przeciętny rolnik przesiedlony ze wschodu. Mimo to
              chłodna kalkulacja relacji marki do PRLowskiego złotego przeważyła
              wszystko. Nie przypominam sobie faktu opisanego gdziekolwiek że
              ludność tych ziem polskie władze wsadzały do wagonów i wywoziły za
              Odrę. Myle się?
              • akszugor Re: Niemcy deczko mnie irytują cd 10.08.07, 00:09
                Moja wypowiedź nie może Ci przypominać agitacji komunistycznej, gdyż ja nie
                opiewam polskości tych ziem, wręcz przeciwnie. Za to władze komunistyczne mówiły
                o tych ziemiach jako o rdzennie polskich, jako o powrocie do macierzy. Nawet
                były kiedyś, za komuny, na ulicach takie transparenty z mapą Polski i
                wyróżnionym regionem i napisem "Byliśmy, jesteśmy, będziemy". Pamiętasz?
                Powtarzam tu Polski nigdy nie było, ta ziemia była tylko przejściowo w rękach
                Polski, a dopiero od 60 lat jest Polska.
                Dodam, iż ta ziemia nie jest także Niemiecka, ani Rosyjska.
                Pokaż mi w historii chwilę kiedy ta ziemia był Polska?
                Prusowie pojawili się tutaj na 1000 lat przed Słowianami, w 1283 nie skończył
                się ich żywot, ulegli germanizacji, jedni dobrowolnie inni pod przymusem. Pruski
                język przetrwał aż do XVII wieku, czyli był w mowie ludzi, autochtonów.
                Piszesz wciąż o Niemcach którzy przychodzą po swoją ziemię. Nie dogadamy się
                nigdy, gdyż mnie nauczono iż najpierw jesteś człowiekiem a potem Polakiem,
                katolikiem, czy należysz do jakiejś partii.
                Jeśli nie zaczniesz postrzegać tych ludzi jako ludzi, tylko od razu skreślasz
                czy też przyporządkowujesz do jakiejś narodowości/partii to nie mamy o czym
                mówić. Swoją drogą Twe słowa dają obraz polskiego Sejmu, gdzie myśli się takimi
                samymi kategoriami - partia. Nie człowiek i dobro ojczyzny, ale partia, program
                partii, dobro partii. Wystarczy włączyć TV.
                To nie Niemcy chcą odzyskać swe ziemie, tylko zwyczajni ludzie.

                Nie pisz mi o Polakach którzy walczyli o Polskość ziemi, która NIGDY POLSKA NIE
                BYŁA, to tak jakbyś przy dzisiejszym zasiedleniu Anglii przez Polaków, chciał
                walczyć o polskość ziemi angielskiej. Normalnie chichot na sali.
                Zauważ iż sami Polacy mieszkający w Prusach nie uważali się za Polaków, np.
                Mikołaj Kopernik będąc na UJ w Krakowie wpisał się tam do ksiąg jako... Prusak.
                Nie Polak, nie jako Niemiec!
                A dziś jest wielkim polskim astronomem ;)
                To może cytat z polskiego badacza ziem pruskich:

                O Mazurach
                „Aczkolwiek Mazur wie i sam przyznaje, że po polsku mówi, to jednak rzadko z ust
                jego usłyszysz, że jest Polakiem, prędzej ci powie, że jest Prusakiem; Polaków
                bowiem już dla religii nie lubi, dla nich żadnej nie ma sympatii; żeby ta
                niechęć ciągle się utrzymywała, rozmaite wpływy są czynne, o których rozwodzić
                się nie potrzeba. Okazywali Mazurzy swą niechęć często i podczas ostatniego
                powstania, choć przeczyć nie mogę, że powstanie i na Mazurów tu i ówdzie wpływ
                jakiś dobry wywarło. Smutne to prawda, że Mazur braciom Polakom nie sprzyja -
                ale czyśmy kiedykolwiek o jego życzliwość i o przełamanie jego względem nas
                przesądów się starali?
                Z drugiej strony jednak przyznać trzeba, że Mazur i Niemcom nie bardzo jest
                przychylny, o czym sam często miewałem sposobność się przekonać, o czym nawet i
                Niemcy wiedzą, którzy charakter Mazura o nieszczerość i obłudę posądzają.”
                W. Kętrzyński, O Mazurach, Olsztyn 1968, s. 51.

                Ludzie wyjeżdżali do Reichu owszem dla lepszego życia (uciekali też przed
                reżimem komunistycznym, tak jak wielu Polaków uciekało za "żelazną kurtynę"),
                ale niektórzy bo musieli, ale to nie powód by im odbierać domy.
                Przypuśćmy, że Twój sąsiad wyjechał na 10 lat do Anglii by się tam dorobić,
                wraca po 10 latach a w jego domu mieszka prawdziwy Polak, który zakwaterował się
                na dziko do opuszczonego przecież domu.
                Tamten wyjechał do lepszego życia, wraca i zastaje obce osoby.
                Ma walczyć o swe prawa czy jest skazany na porażkę?

                Słowo o plebiscycie, wygrali go Prusacy, bowiem dużo ludzi uważało się jak w
                powyższym cytacie za Prusaków a nie Polaków. Zastosowano tam manipulację gry
                słownej i dzięki temu wygrano.
                Dziś, gdyby Ciebie zapytano, by oderwać od Polski Warmię i Mazury, czy czujesz
                się mieszkańcem:
                -Warmii i Mazur
                -Pomorza
                -Mazowsza
                pewnie skreśliłbyś to pierwsze.

                Patrzysz z politowanie na wyjeżdżających do Niemiec? To tak samo jak ja patrze
                na będących na obczyźnie i pracujących dla obcych narodów, dzisiejszych Polaków.
                Wielu nie wróci już do wywłaszczonej ojczyzny, gdzie na kasie w Tesco zarabia
                się 700 zł i nie ma perspektyw na lepsze życie.

                O akcjach przesiedleńczych musisz sam poszukać w książkach, przy okazji
                przeczytasz kilka wartościowych pozycji.
                Warto też sięgać do takich np. dokumentów:
                prusa.strefa.pl/inne/notatka.jpgczy
                prusa.strefa.pl/inne/Memorial.jpg
                czasami między wyrazami, można dużo wyczytać.

                Warto dbać o Warmię i Mazury, warto też dawać dobry przykład następnym
                pokoleniom, choćby poprzez podniesienie przysłowiowego papierka z ziemi.
          • Gość: plus601 Re: Niemcy deczko mnie irytują cd IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.07, 01:35
            Cytat: Rasizm, dyskryminacja rasowa (z fr. le racisme od la race –
            ród, rasa, grupa spokrewnionych) – ideologia oraz wypływające z niej
            zachowania przyjmujące założenie wyższości niektórych ras ludzi nad
            innymi. Przetrwanie tych "wyższych" ras staje się wartością
            nadrzędną i z racji swej wyższości dążą do dominowania nad
            rasami "niższymi". Większość ideologów rasizmu opiera się na
            różnicach w wyglądzie ludzi.

            Jeśli sie nie mylę to chyba Niemcy w połowie zeszłego stulecia
            uważali, że są "RASĄ NADLUDZI" i mierzyli głowy i ręce Żydom.

            To, że mogę być "cepem" to jeszcze rozumiem, ale "spolszczonym" to
            już nie bardzo gdyż jestem od wielu, wielu pokoleń Polakiem.
      • Gość: plus601 Re: Rewizjonista "Historyk" IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.07, 09:48
        Człowieku dla Polski byłoby najlepiej aby II Wojny Światowej nie
        było i aby Polska pozostały w dawnych granicach. Polska na tej
        wojnie straciła i to ogromnie. Według takich jak Ty pomolska ma
        zamknąc mordę, siedzieć cicho i patrzeć jak jak Niemcy zawężają ją
        do Południowej Wielkopolski i części Mazowsza. Polska teraz jest jak
        jest i wara reszcie od Nas łącznie z Tobą). Już Ci powiedziałem w
        moim mieście wypędzono w trakcie I Wojny Światowej 60 tyś ludzi, a w
        trakcie II 20tyś (czy 25tyś w tej chwili nie pamiętam) Tym ludziom
        też nikt nie oddał majątków, a przecież ich rodziny mają prawo do
        tego, to są tylko ludzie i należy to rozpatrywać w kontekście
        człowieka a nie narodu (Twoje słowa).

        Jak Ci się tutaj nie podoba to spadaj, a jak chcesz tutaj mieszkać
        to dostosuj się do społeczności w której chcesz mieszkać

        Zapamiętaj raz na zawsze to nie Polska wywołała wojnę i spowodowała
        taki podział Europy jaki jest dzisiaj. Pamiętaj ta wojna spowodowała
        nasze zubożenie. Można na przykład porównać potencjał przedwojenny
        (i dochód na osobę) gospodarczy z takimi krajami jak Włochy,
        Portugalia, Argentyna Hiszpania i wiele wiele innych.

        Pamiętaj także,że to Niemcy i Rosjanie wymordowali naszą
        inteligencję, co niewątpliwie wpłynęło także na naszą
        teraźniejszość.
        • Gość: Leon Re: Rewizjonista "Historyk" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:03
          Akszugor uważasz się za znawcę historii... To przykre że nie wiesz
          nic o walce polaków o odzyskanie Warmii. Wyjaźniam że Warmia w
          rękach Polski była do 1772 roku - historyku z bożej łaski... O
          polskość tych ziem walczono długo choć nigdy nie doszło do
          powstania. Gietrzwałd stał się ośrodkiem polskości Warmii. Nie bez
          znaczenia było że Matka Boska przemówiła do dzieci po polsku :) :)
          Jasne że był to chwyt polityczny -ale dzięku temu stworzono prężny
          ośrodek religijny i opozycyjny. Żyje wnuk Samulowskiego jedź
          przekonaj go że te ziemie nigdy nie były polskie...Warmia przez cały
          ten czas zachowała religię katolicką mimo otaczającego ją
          protestantyzmu. Zachowano poską mowę (gwarę mazurską- którą możesz
          sobie poczytać tu na forum) zachowano obyczaje. Nie pisz bzdur w
          stylu - górale to nie polacy tylko górale... podobnie jast z
          kaszubami, ślązakami, kurpiami, kujawiakami poleszukami itd itd.
          Przeczytaj sobie facet Rotę... zanuć ją :) :) zastanów się nad
          treścią. Pomyśl jeśli umiesz myśleć bo mojego porównania do agitacji
          komunistycznej zypełnie nie pojąłeś... Masz problemy z semantyką? I
          nie chrzań chory z nienawiści do polaków człowieku farmazonów bo
          wymagasz leczenia a nie rozmowy na forum.
          • Gość: Mariusz Re: Rewizjonista "Historyk" IP: *.tnt3.hdn1.deu.da.uu.net 12.08.07, 10:04
            Polecam panu w wyborach kandydowac. Pana widze jako prezydenta, a
            Plus601 zostanie premierem. Bedzie uciecha w Europie !! Leon i
            Plus601: godziwi nastepcy Kaczynskich !!!

            P.S. Nudzi mnie wasza licytacja "grzechow niemieckich". Jestes pan
            kontruktywny jak szlaban kolejowy: w kolko to samo. Polecam
            panu "Czterech Panzernych i psa" albo "Kapitana Klossa". To pana
            styl i intelektualny poziom... Albo rekawy zakasac i Polske
            obdudowywac !!
          • akszugor Re: Rewizjonista "Historyk" 12.08.07, 13:23
            Uważam się za Prusa, mieszkańca Warmii i Mazur Pruskich.

            "To przykre że nie wiesz
            > nic o walce polaków o odzyskanie Warmii. Wyjaźniam że Warmia w
            > rękach Polski była do 1772 roku - historyku z bożej łaski..."

            A to ciekawostka, a od którego roku? Od narodzenia Chrystusa czy może od bitwy
            pod Grunwaldem?
            Zrób sobie zestawienie dat panowania na tych ziemiach ludności Pruskiej,
            Krzyżacko-Niemieckiej i Polskiej. I podaj to zestawienie w swej następnej
            odpowiedzi.
            Uprzedzając Twe wyliczenia powiem, że pruska wypada najdłużej i liczy się na
            ponad 1800 lat, podczas gdy Niemiecko_krzyżacka na około 300, a Polska
            przejściowo na 300. Przejściowo bowiem, lenno czy drobne zwierzchnictwo nad
            jakąś ziemią nie oznacza jego podbicia czy przynależności rdzennej. Gdyby tak
            myśleć to 123 lata rozbiorów dawało by że Polska jest przypisana swym
            rozbiorczym sąsiadom.

            Tu była Polska, o tak. A nazwy miejscowe, jezior, rzek są rdzennie polskie.
            Jeziora w Olsztynie (Alnestabs) Ukiel, Skanda to czysto polskie nazwy od tysięcy
            lat stanowią dowód o polskości tych ziem.
            Jest też wiele takich nazw. Popatrz w książkach i na starych mapach.

            Nie zasłaniaj się Samulowskim, bo i w Berlinie czy na Syberii mieszkają wnuki
            Polaków, czyżby tam były również rdzenne ziemie Polski.
            Rota to pieśń obraźliwa, gdyby powstała taka sama pieśń w Rosji czy Niemczech -
            Polacy zawyli by z nienawiści, a tak, jak opluwają innych jest dobrze. Zresztą
            pieśń powstała w 1908 roku i jest skierowana do Niemców, a ja czuję się Prusem,
            nie Niemcem.
            Jeśli już mam coś nucić to wole pieśń skowronka o poranku w olsztyńskim lesie,
            przynajmniej przyroda nie ma takich zmartwień egzystencjonalnych jak Ty.

            I powiedz mi od kogo chcieli ci polscy bojownicy (w dzisiejszym języku:
            terroryści) i dla kogo wyzwalać Warmię i Mazury? Od krzyżackiego najeźdźcy dla
            Prusów wolności?
            Dla garstki przesiedleńców z Mazowsza, którzy nie chcieli się przyznawać do swej
            polskości i uciekali ze swej Korony do znienawidzonych Prusa za chlebem i
            ziemią? Przed kim i dla kogo?
            To czas wyzwolić wyspy brytyjskie, tam mieszka już wielu Polaków, którzy wolą
            pracować dla chwały Wielkiej Brytanii a nie Polski.

            Nie wmawiaj mi, proszę, nienawiści do Polaków, gdyż w moich żyła płynie i Polska
            krew, musiałbym nienawidzieć także pół-siebie.

            Jesteś po prostu człowiekiem, któremu wpojono pewien sposób myślenia, nałożono
            klapki na oczy i kazano wierzyć w to co mu wmówiono. Nie potrafisz sam szukać i
            myśleć.
            Zapraszam Cię na konferencje o Prusach, które odbywają się na zamku oraz w OBN w
            Olsztynie. Będziesz mógł mnie tam spotkać, pogadać z historykami
            uniwersyteckimi, dowiedzieć się więcej, a także spojrzeć prosto w oczy, bowiem
            pisanie pomówień i plucie jadem na forum nie jest chyba szczytem Twych możliwości.

            I na koniec, zaakceptowałbym nawet Żyda czy Murzyna, który by serce oddał z
            miłości do tej ziemi, dla której by pracował i dbał o nią, o jej rozwój, a także
            szanował Przyrodę.
            Niestety nie akceptuję ludzi którzy niszczą Warmię i Mazury i zasłaniają się
            płaszczykiem polskości tych ziem.
            Proste, prawda?

            --
            ...z miłości do Warmii i Mazur Pruskich
            • Gość: Leon Re: Rewizjonista "Historyk" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 16:01
              Akszugor- uważasz sie z Prusa? Uffff... Dobrze że nie za Napoleona
              lub Elvisa Presleja. Teraz to już nie mam wątpliwości że jesteś
              chory. Facet-jest na Al. Wojska Polskiego szpital. Jedż tam jak
              najszybciej... Powiedz że jesteś Prusem i nie będą Cię już o nic
              pytali...
              Jeśli nie wiesz od kiedy do 1772 roku Warmia była polska to skąd
              wyliczyłeś 300 lat? Albo kłamiesz że nie wiesz albo manipulujesz...
              Wyjaśniam więc wszystkim nieukom hitorycznym że od Pokoju
              Toruńskiego... i od 1945 toku.
              Ciekawe czy w Elblągu też jest ktoś kto uważa się za Trusa... Ha ha
              ha ha. Popaprańców jednak mamy sporo. Leczenie więc facet-
              neuroleptyk, witaminki i długie spacery. To może przywróci Cię
              społeczeństwu panie "Prus" :) :) :) Ha ha ha ha ha. Co za palant...
              • akszugor Re: Rewizjonista "Historyk" 12.08.07, 17:54
                Po pierwsze przykro mi, że muszę rozmawiać z kimś tak zacietrzewionym i
                niedouczonym, który za jedyne argumenty w dyskusji historycznej ma słowa "debil"
                "wariat" "nieuk" "obłąkaniec". To świadczy o rozmówcy, a także o małej wiedzy,
                gdyż zasłania się wyrazami obraźliwymi.
                Mam też nadzieję iż ukończyłeś już 18 lat.
                Mam też nadzieję iż świadom jesteś że nie jesteś anonimowy w Internecie i za
                takie obelgi można wytoczyć sprawę sądową.

                Wracając do tematu.
                Tak, Prus to mieszkaniec Prus, a nazwa ta nie uległa zmianie co do tej ziemi,
                gdyż Warmia i Mazury to dalej Prusy. Same nazwy miejscowe, jeziora i rzeki o tym
                świadczą, a jeśli one nie uległy wymazaniu z historii i pamięci ludzkiej to i
                nazwa Prusy też nie. Co prawda nazwa ta nie ma już zabarwienia pejoratywnego,
                albo przynajmniej traci. I chwała tutaj ludziom inteligentnym.
                Dla mnie nie jest ważne jak ziemia ta się nazywa i gdzie ma granice, ważni są
                ludzi, którzy wkładają swój pot w nią, zostawiają prochy i dbają o jej rozwój.
                Jeden z polskich pisarzy nazwał ją krainą tysiąca granic. Bardzo trafna to nazwa.

                Jak sam obliczyłeś Polska była tu tylko trochę ponad 300 lat.
                Od 1466 do 1772 plus obecne 60 lat (w przybliżeniu 366 lat).
                To nie jest wiele, a swoją drogą jak zapewne wiesz, naród, państwo i
                nacjonalizmy rodziły się w XIX wieku a więc w 1466 nikt nie myślał o Polsce jako
                narodzie bo takim nie była. Nie było też wielkiej Rzeczpospolitej, tylko Korona
                i Wlk Litewskie, później na sejmikach pojawiały się stany pruskie. Pruskie nie
                polskie, które reprezentowały Warmię. To tak w olbrzymim skrócie, który zapewne
                ludzie znający historię zrozumieją. Inni, w tym i Ty - nie muszą.
                Truso to nie lud i nikt za takiego nie uważa się, Truso to osada handlowa i to
                też nie pruska lecz wikińska.

                Na tym kończę dyskusję z Tobą, bowiem jak mądrzy ludzie mówią, nie rozmawiaj z
                osobą niewykształconą, bo ktoś obserwujący was z oddali nie dostrzeże różnicy w
                wykształceniu. A ja nie chce zniżać się do Twego poziomu.

                --
                ...z miłości do Warmii i Mazur Pruskich
                • Gość: Leon Re: Rewizjonista "Historyk" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 21:50
                  Ty też nie jesteś anonimowy w internecie a publikowanie
                  antypaństwowych treści też jest karalne więc zastanów się czy nie za
                  ostro grasz... Panie "Prus" już się i tak skompromitowałeś i
                  wystarczy. Między innymi tym jak liczyłeś polskość Warmii (poczytaj
                  swoje sprzecze informacje), jak zrozumiałeś przenośnię o agitce
                  komunistycznej i oczywiście jaka jest Twoja tożsamość. Reszty nie
                  chcę komentować - poniżej dna. Jeśli nie wiesz kim jesteś to przykro
                  mi. "Prusów" tu nie ma. Podobnie jak wikingów, jadźwingów,
                  wizygotów, hunów itd. ha ha ha ha. Zastanów się kim była Twoja matka
                  i Twój ojciec i nie obrażaj ich zgodnie z przykazaniem "czcij ojca
                  swego i matkę swoją"...