Dodaj do ulubionych

Radni lustrują nieżyjącego pisarza

IP: *.gprs.plus.pl 23.11.07, 20:30
Pan Waldemar Zwierko? A kto to jest?! Nie znam tego Pana? Czy to ten
Pan, który chciał dostać się do Rady Nadzorczej Piskiej
Sklejki "kuchennymi drzwiami"? Jeśli tak, to po takim wyczynie i
kompromitacji znanej w całym kraju, powinien na zawsze odejść z
polityki. Nie jest godny sprawowania mandatu radnego. Brak pojęcia o
historii Olsztyna dodatkowo kompromituje Waldemara Z. Amen.
Edytor zaawansowany
  • Gość: W.Zwierko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 20:47
    Nie miałem przyjemności uczyć się z książek pana Wakara, jak i
    większość osób mieszkających w Olsztynie. Jeżeli autor i
    komentatorzy ośmieszają moją propozycję uzyskania informacji z IPN w
    sprawie Pana Wakara, to czy tak samo nazwą śmiesznością to, że
    Prezydent Olsztyna składa wniosek do IPN o sprawdzenie patronów
    olsztyńskich ulic? Czy śmiesznością nazwą to, że w sprawie
    kandydatów na honorowych obywateli Olsztyna też zasięgano opinii
    IPN? Autorzy projektu uchwały powinni przygotować obszerną
    informację o panu Wakarze i to oni powinni przedłożyć nam informację
    z IPN. Dopiero wtedy byli by przygotowani do złożenia wniosku.
    Nikt z nas nie wie czy Pan Wakar nie miał niechlubnej przeszłości,
    tak samo jak studenci pana Smoczyńskiego urodzeni np. w 1980 roku
    nie wiedzieli o jego niechlubnej przeszłości. Chciałbym zaznaczyć,
    że nikt z pozostałych radnych komisji nie zgłosił obiekcji do mojego
    wniosku i został on przyjęty jednomyślnie.
    Uważam, że naturalną koleją rzeczy jest to, iż należy takie
    informacje uzyskać, sprawdzić dogłębnie każdą osobę, nawet tą którą
    osobiście znamy i szanujemy, jeżeli mamy stawiać komuś pomniki to po
    to aby stały ku ich pamięci, a nie po to aby je za chwilę
    likwidować, bo wtedy będziemy dopiero ośmieszeni. Jest to w naszym
    dobrze pojętym interesie.

    pozdr
  • Gość: Normalny IP: *.ols.vectranet.pl 23.11.07, 21:15
    A to wstyd, panie Z., że jako Olsztynianin (?) nie zna pan książek Pana Wakara.
    Jestem teraz po 40-ce, ale przeczytałem 2 tomy "Olsztyna" jednym tchem, gdy
    byłem jeszcze w podstawówce. Od tej pory Andrzej Wakar jest moim autorytetem i
    żadne malutkie ludziki tego nie zmienią.
  • mobydickzolsztyna 23.11.07, 21:27
    Z Andrzejem Wakarem (Synem) uczyłem się w jednej klasie.
    Literackie Dzieło Ojca (z Którym dane mi było kiedyś, mnie "szczawikowi",
    wymienić uścisk dłoni) szanuję.

    Jednak, jako wierzący - pamiętam, że Jezus schylił głowę przed Janem,
    udzielającym Mu chrztu w Jordanie.
    Jan się wzbraniał, bo WIEDZIAŁ o braku potrzeby chrztu.
    TAK TRZEBA! - rzekł Chrystus.

    TAK TRZEBA!

    To dość prosty MODEL wyboru moralnego.
    Taki - do przemyślenia nawet dla Niewierzących.
  • Gość: winIO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 18:27
    się czy mogę spuścić wode. Nie wiem, czy moje g... bez dostarczenia
    Wam odpowiednich papierow z IPN może zostać wpłynąć do miejskiej
    sieci kanalizacyjnej.
  • anda555 23.11.07, 21:41
    No nie, czytam i oczom nie wierzę. Kogoś tu nieźle porąbało. Dalibyście spokój
    zmarłym. A jak sie okaże,że był zarejestrowany jako TW ( o to nietrudno,
    fałszerstwa były na porządku dziennym i wszyscy to wiedzą, potwierdza to także
    wódz pana Zwierki - przecież wasz premier ma sfałszowaną teczkę)? Będzie
    proces? Weź się pan panie Zwierko do roboty, bo na razie cieniutkie efekty pracy
    Rady Miasta. Mieszkańców Olsztyna wasze harce obchodzą tyle co zeszłoroczny
    śnieg ( to takie przysłowie, gdyby pan nie wiedział, bo braki w edukacji widzę
    tu ewidentne. Mieszkańcy chcieliby mieć pracę, spokój,sprawną komunikację,
    ścieżki rowerowe, baseny i mieć pewność, że radni robią to co do nich należy.
  • Gość: A.K. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.07, 09:51
    A kto mawiał, bo już nie pamiętam , czyż nie bogobojni chrześcijanie?
    "O zmarłych albo dobrze albo wcale"! Co mi z tego przyjdzie, gdybym się
    dowiedział ze był TW! Czyż bym miał wyrzucić wszystkie jego książki z domowej
    biblioteki(egzemplarzy "Olsztyn 1353-1945 mam 3 - 2 w domu , 1 w pracy)i
    zastąpić książkami niejakiego Żwierki!?!?. Odwaga staniała rozum podrożał, panie
    Żwierko!
  • venus99 23.11.07, 21:35
    Trochę mnie dziwi panie radny,ze jak prezydent robi głupoty to pan
    tez musi.A juz odwoływanie sie do instytucji o tak miernej reputacji
    jak IPN dodatkowo pana pogrąża.
    I tak między nami mówiąc-jak pan mysli,czy normalnych ludzi
    interesuje grzebanie w tych sprawach?
    --
    mali,mierni ludzie znikają,jest pięknie!
  • Gość: j.szostek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 23:36
    panie Waldku - daj Pan spokój.... Chyba ostatnio nie wychodzi Panu
    ta polityka.
  • Gość: detritus IP: *.ols.vectranet.pl 24.11.07, 16:43
    Panie Zwierko, nikt nie osmiesza Pana propozycji, ona jest smieszna sama w sobie...
  • Gość: A.K. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.07, 09:28
    Kto cię rzeźbił? Ile masz lat? Co robisz w Olsztynie? I od ilu lat?
  • Gość: * IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 11:14
    Panie Zwierko, znacznie słuszniej i rozsądniej by było, gdyby
    wypowiadał się Pan tylko w swoim imieniu a nie większości
    Olsztyniaków. Jeżeli upolityczniony IPN ma zastępować Pańską wiedzę
    na temat Andrzeja Wakara i tamtych czasów, to wypada tylko
    rzeczywiście współczuć. Znam ten okres z autopsji a nie bajeczek i t
    pod różnym względem. Andrzej Wakar wnióśł swój dorobek do kultury
    rzeczywistej dla tego miasta i regionu a nie urojonej poddawanej
    zmiennym wahaniom jakiegoś modernistycznego lobby. I zrobił to w
    czasach, które nie były usłane płatkami róż.

    Skoro nie stać Pana na zachowanie dystansu zarówno do czasów
    mininych jak i obecnych, proszę nie wypowiadać się w moim imieniu
    tym bardziej, że Olsztyn z tamtych czasów zna Pan co najwyżej z
    opowiadań.
  • Gość: Pokrzywdzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 21:54
    Jeśli współpracę ze służbą bezpieczeństwa PRL uznamy za obciążającą
    sumienie zwykłego obywatela to KAZDE wyróżnienie w formie trwałego
    elementu (pomnik, partonat w nazwie ulicy itp) musi byc POZBAWIONE
    jakichkolwiek przesłanek o zaistnieniu w/w obciążenia. Nie ma
    znaczenia jakie i ile książek dana osoba napisała i ile osób sie
    dorobkiem zmarłego zachwyciło (im więcej tym wiadomość negatywna
    będzie trudniejsza do zniesienia).
    Oczywiscie 99 na 100 spośród zyjących zaprzecza faktom (często
    niepodwazalnym)o istnieniu swojej współpracy i bycia cząstka
    agentury. Niezyjących już o zdanie nie zapytamy i nie będziemy tego
    rozstrząsali. Wiedzę na TAK trzeba jednak mieć.
    Wspólpraca z SB nigdy nie była pozbawiona złudzeń o krzywdzie
    wyrządzonej innym ludziom. Krzywdą taką nie musiały (i nie były)
    tortury, czy nawet więzienie. Brak awansów, odmowy wydania paszportu
    z "ważnych powodów natury państwowej" - której to odmowy nigdy nie
    uzasadniano, były czaem ciosami nie do zniesienia.
    Bolesnym wydarzeniem była sprawa Hrabiego Dzieduszyckiego z
    Wrocławia. Hrabia miał tę przewagę, że mógł jeszcze ofiary
    przeprosic i błagać o wybaczenie.Trudnym do odpowiedzi jest fakt czy
    uczyniłby ten akt skruchy gdyby nie istniał IPN. Olsztyńska sprawa
    ma nieco inny wymiar.
    Zatem byłbym ostroznym w wylewaniu pomyj na głowy radnych.
    Komentator dalej zreszta zaprzecza swoim atakom przyznając że nalezy
    fakt zaczerpnięcia wiedzy z archiwów IPN wprowadzić jako stały
    element procedury honorowania zasług. Wszystko przez ten PRL i jego
    zasady wychowania społeczeństwa.
  • Gość: Ipeen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 21:55
    do Olsztyna przybył wraz z ojcem-żołnierzem LWP.Ale gdyby jego ojca
    chcieli pośmiertnie wyróżnić,czy zawczasu pofatygował się o pomoc
    IPN?
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 22:10
    I tu mamy problem. Jak oceniać popularnego pisarza, który jako człowiek pióra
    bez wątpienia zasłużył się dla popularyzacji wiedzy historycznej, jako
    nie-pisarz był natomiast zaprzysięgłym komuchem, który w czasach stanu wojennego
    prowadził na ochotnika proces polityczny? Zauważcie, że jedno drugiego nie
    wyklucza. Można być sympatycznym facetem, ale mieć beznadziejne poglądy
    polityczne. Jeśli się jeszcze jest do tego oportunistą - "współpraca" z władzą
    gotowa. Nie mam oczywiście na myśli Andrzeja Wakara. O wielu jeszcze żyjących
    historykach olsztyńskich mówi się "na mieście", że to "komuchy".
    Co oceniać: ich dorobek naukowy czy kręgosłup moralny?
    Bardzo wielu ludzi na pomniki się nie nadaje. Może tak mniej pomników, a więcej
    tablic pamiątkowych?
  • Gość: antymenel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 12:37
    Jak rozumiem problem prowadzenia procesu politycznego na ochotnika
    nie dotyczy jednak Wakara.Gdzieś dzwonią.....
    A nawet gdyby był zaprzysięgłym komuchem to co?Wróciły czasy jedynie
    słusznej ideologii?
  • Gość: xxxx IP: *.olsztyn.mm.pl 23.11.07, 22:10
    A nie lepiej wysłać tych lustratorów do psychiatry? Może dowiemy się
    co, nieco .....
  • Gość: Sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 22:17
    Wcale bym się nie zdziwił, gdyby jednak śp. Andrzej Wakar - według INP - w jakiś
    sposób był umoczony we współpracę ze strukturami PRL. Może nie jako
    współpracownik SB, ale przecież był dyrektorem wydawnictwa "Pojezierze", a to
    znaczy, że ta instytucja, jak każda inna państwowa, miał swojego "opiekuna" z
    SB. A ten "opiekun" na pewno przychodził oficjalnie do szefa firmy i jest
    kwestią otwartą, czy nie odnotował go np. jako jakiegoś konsultanta czy inny
    kontakt operacyjny. No i co? Czy to go splami w oczach wiernych czytelników? I
    czy oni będą mieli możliwość wniknąć w motywy takiego postępowania? Wątpię, na
    co IPN dał wiele przykładów wyznając jedyną prawdę - esbecką. Nieprawda jest
    także to, co mówi prof. Kasparek, jakoby członków PZPR nie werbowali. A Marek
    Siwiec czy wielu innych, choć się wypierają? Ważna jest tutaj empatia, czyli
    wczucie się w sytuację tych, którzy byli w przeważającej większości zmuszani do
    takich, a nie innych zachowań. Tymczasem to oni, często jako ofiary systemu, są
    osądzani, natomiast sprawcy śmieją się teraz w zaciszu domowych pieleszy. Ich
    prawda znów zwycięża!!! I to nie radny Zwirko jest problemem, ale nasza postawa
    wobec trudnej przeszłości.
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 22:34
    Żeby kogoś "drukowali" w tamtych czasach musiał być "swój" lub co najmniej
    "niegroźny" (czytaj: "pożyteczny"). AW, jak świadczą jego LICZNE publikacje był
    na pewno lewicowcem. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej, możemy poszukać cytatów...
  • Gość: XYZ IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.07, 07:48
    1. Was juz zupełnie porabało, panie Kolego. To przeciez w "tamtych"
    czasach drukowali i Kisiela, i Zawieyskiego, i Jasienicę. A z
    olsztyńskiego podwórka: i Janusza Jasińskiego, i Kazimierza
    Brakonieckiego, a i Czcigodny ks. prof. Alojzy Szorc może pochwalić
    sie publikacjami sprzed 1989 r. I co z tego wynika nieuku? A czy
    mówi ci cos takie postacie jak Niedzialkowski, Moraczewski? A
    Piłsudski to nie byl lewicowcem? To kto robik
    socjalistycznego "Robotnika". A zatem: warto nie tylko pisac, ale i
    czytać, uczyć się.
    2. To że Wakar w swoim czasie był czlonkeim PPR i PZPR (nawet
    egzekutywy KW) to przecież jeszcze go nie kompromituje.
    3. Natomiast kompromituje się Pan Radny. Pan Radny miał pełne prawo
    postawic taki wniosek, ale jego uzasadnienie jest "porażające". Z
    rozbrajająca szczerością przyznaje się, że nixc nie czytał na temat
    miasta którym współrządzi. Ale to chyba jest norma, bo podobną
    postawe reprezentuje jego przełozónyn z rady.
  • Gość: Agara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 09:59
    Zapytam tylko: czy wymienione przez Koleżke XYZ publikacje opusciły
    oficyne "Pojezierze" która kierował ś.p. Pan Andzrej Wakar
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 23:47
    Bidulek Jaruzelski też pewnie był ofiarą "systemu". Z czego jeszcze tylko sobie
    nie zdajemy sprawy!
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 23:49
    Gdzie wasza empatia? Wczujcie się w tragiczne położenie zomowców, którzy dostali
    rozkaz pałowania ludzi!
  • Gość: Karambol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 22:49
    Pnie Zwierko! Kto to był ten Kopernik? Nie znam tego pana. Miał jakieś problemy
    z obrotami ciał niebieskich. Postaw pan wniosek o lustrację tego jegomościa, bo
    bez opinii IPN postawiono mu pomnik. I to gdzie?
  • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 23:14
    Przesadzasz gościu o nicku "Karambol", czyzbys kiedys w takowym
    (karambolu) uczestniczył i pozostały ślady. Mysle że dyskusja na tym
    forum juz przez kilka osób myslących bez zacietrzewienia została
    ukierunkowana. Pozostały "ćwoki" na których nie ma siły.
    Jest oczywistym, że w owym czasie szefem wydawnictwa musiał być
    człowiek "z układu i sprawdzony na swój sposób". Chcielibyśmy aby
    śp. Andrzej Wakar był wyjątkiem. Jesli nim sie okaże, będzie nam
    śmielej czapke przed pomnikiem zdejmować.
    Istotnie Pan Kasparek mija sie z prawdą jakoby cłonków PZPR nie
    werbowano. Zwłaszcza po 1982 roku gdzie wielu z nich tkwiło lub
    sympatyzowało z opozycja i byli wymarzonymi objektami do
    zagospodarowania przez SB.
    Nad zmarłymi dyskutujmy z powagą. Choćby dlatego że nie mają szans
    się usprawiedliwić, przeprosić.
    Zaincjowana nagonka na radnych jest jednak oznaką nadwrażliwości w
    sprawie autorytetów i jest absolutnie bezzasadna. Wniosek o zbadanie
    przeszłości przez IPN padl równiez podczas procedury nadania
    Honorowego Obywatela Olsztyna dla pana Jarmułowicza. Wniosek
    oczywiście zasadny ale nie był zrealizowany (raczej z pośpiechu)
    bowiem padł na kilka dni przed zaplanowana uroczystoscia. Pozostaje
    zyć z nadzieją że ta nominacja była nieposzlakowana.
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 23:25
    Zmarli nie mogą się bronić (nie można ich też zapytać, czy w ogóle by mieli
    ochotę stanąć na jakimś cokole), ale skoro mamy wystawiać pomnik Andrzejowi
    Wakarowi jako historykowi, to niechże się broni swoimi publikacjami. Nie był na
    pewno "pisarzem opozycyjnym", ale jakąś spuściznę w końcu po sobie pozostawił!
    Polecam tą z lat 50-60.
  • Gość: Agat IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.07, 07:56
    Droga agatko. A pan Kasparek to nie jest gośc z ukladu? Przeciez
    zajmunmje się , jak sam pisze XIX wiekiem, więc skąd taki fachowi9ec
    od Polski Ludowej, móglyb ktos zapytac. A czy nie wystarczy, że w
    ogóle zajmuje sie historią i jest z ukladu? Przeicez do nie
    przekreśła pana kasparka. Tak jak nie przekreśla wakara, tylko
    dlatego, że był z ukladu. To kto miał byc: szewc czy inny "prosty
    człowiek" o nieposzlakowanej opinii? A z tymi partyjnymi, to
    oczywiście szef IPN nie ma racji, bo i partyjni byli kapusiami.
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 10:13
    Większość pisarzy i historyków w czasach PRL-u wspierało "system". Nie trzeba
    zaglądać do teczek IPN. Można to wykazać analizując ich twórczość, w dużym
    stopniu propagandową i pisaną na zamówienie władzy. Dzisiaj poprzedni "ustrój
    państwowy" może nam się słusznie (niesłusznie?) nie podobać. Czy to coś złego,
    że wymienieni działali zgodnie ze swoim "sumieniem" i przekonaniami? Wszystko
    zależy naszej oceny poprzednich czasów. Oni ten "raj" budowali.
    Coś całkiem innego to współpraca z SB.
    Nie jest prawdą, że "wszyscy Polacy to złodzieje". Tak samo nie jest prawdą, że
    wszyscy dawali się złamać i szli na współpracę. Odmowa kosztowała więcej niż
    złożenie podpisu. Ilu ludzi wyrzucono z uczelni, ile karier zostało złamanych
    lub przerwanych na samym początku z tego tylko powodu, że ktoś konsekwentnie
    odmawiał współpracy z SB i donoszenia na kolegów. Ich nazwisk dziś przeważnie
    nie znamy. Nie trafili na świecznik. Nie zostali doktorami nauk, znanymi
    profesorami, popularnymi pisarzami...
    Nie wnioskuję, żeby stawiać pomniki tym, którzy się nie zeszmacili. Bardzo źle z
    nami będzie, gdy zaczniemy stawiać pomniki normalności. Zacznijmy tylko po
    prostu odróżniać czarne od białego.
  • Gość: Em IP: *.ols.vectranet.pl 23.11.07, 23:27
    Sprawa pierwsza: co pan radny wie o mieście, o którym decyduje, jeżeli nie
    czytał historii miasta napisanej przez A.Wakara. Trawestując słowa prof.
    Bartoszewskiego, ten pan radny jest radmatołkiem.
    Sprawa druga: obrzydzenie budzi we mnie próba grzebania w życiorysie zmarłego
    człowieka, przecież nie może on sie bronić, składać wyjaśnień.
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 23:37
    Takimiż "matołkami" są i ci, którzy znają Andrzeja Wakara jako autowa jednej
    tylko publikacji.
  • Gość: modlę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 10:13


    żeby IPN przestał istnieć.
  • Gość: Sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 13:30
    Poczytałem sobie dzisiaj resztę wpisów i - gwoli wyjaśnienia - dodaję:
    1) W drugim wydaniu książki "Olsztyn. Dzieje miasta", wydanej po śmierci Autora
    dzięki zabiegom Jego Żony Anny - napisano, że po przybyciu w 1945 r. z W-wy do
    Okręgu Mazurskiego "zajmował różne stanowiska w administracji państwowej i
    samorządowej, najpierw w Bartoszycach, następnie w Olsztynie, gdzie zamieszkał
    na stałe w 1949 roku. Od tej pory realizował w sposób niezwykle konsekwentny
    swoje humanistyczne i historyczne pasje, a także wykazywał się wyjątkowymi
    zdolnościami organizacyjnymi". Przeszło 20 lat był (?!) AW był redaktorem
    naczelnym i dyrektorem Wydawnictwa "Pojezierze". Ukazało się tam w tym czasie
    mnóstwo dzieł, a wiekopomne dzieło AW o Olsztynie w 1971 r. Ma on na swoim
    koncie również monografie innych miast, ale także - wspólnie z prof. Wrzesińskim
    - monografię "Gazety Olsztyńskiej", tej prawdziwej, przedwojennej, a nie
    przyszywanej.
    2) W latach. 80-tych obiło mi się o uszy, jak to dr A. Wakar przewoził bibułę z
    Zachodu, więc warto byłoby ten wątek również zbadać, a przeciez są świadkowie,
    byli pracownicy "Pojezierza", jak też zapewne przyjaciele, autorzy czy
    wreszcie... cenzorzy!
    3) Z zadowoleniem, jak któraś z internautek, przyjmuję rozwój tej dyskusji, w
    której zacietrzewienie stanowi i nieuctwo stanowi margines. Do tego marginesu,
    niestety, zaliczam radnego Zwirkę - nie wiem nawet, kto to taki, ale na tym
    forum skompromitował się totalnie twierdząc, że nie czytał dzieł Wakara,
    podobnie jak wielu olsztynian. szanowny Panie Radny, może i wielu nie
    przeczytało, tak jak nie przeczytało "Ulissesa", "Według Judasza", "Kubusia
    Puchatka" czy nawet "Raz w roku w Skiroławkach" (czy Pan zna autorów?). Ale to
    Pan jest radnym Olsztyna, a nie oni.
    4) Samo w sobie sprawdzanie kandydata na pomnik nie jest zapewne naganne, ale
    trzeba to było zrobić wcześniej i dyskretniej, a nie roztrząsać "ku uciesze
    gawiedzi", przy czym - na co wskazują te wpisy - sam się do tej gawiedzi zaliczam.
  • Gość: sowa2 IP: 195.141.76.* 24.11.07, 13:48
    ja znalazłem więcej szczegółów o pracy w administracji państwowej i
    samorządowej.. nie przekłamuj człowieku..

    Urodził się w Warszawie. Tam ukończył szkołę i rozpoczął studia historyczne na
    Uniwersytecie Warszawskim. Był członkiem Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej.
    W 1945 roku zamieszkał w Bartoszycach, gdzie przez trzy lata pełnił funkcję
    wicestarosty i przewodniczącego Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. W styczniu
    1949 roku Andrzej Wakar przeniósł się do Olsztyna i rozpoczął pracę w Zarządzie
    Miejskim. W latach 1952 – 1956 był sekretarzem Zarządu Wojewódzkiego Towarzystwa
    Wiedzy Powszechnej. W tym okresie powrócił do tematyki historycznej. Debiutował
    w 1954 roku publikując szkic historyczny „Kultura Warmii i Mazur w dobie
    Odrodzenia”. Podjął też przerwane studia. Ukończył je w 1962 roku. Pracował w
    redakcji miesięcznika „Warmia i Mazury” oraz tygodnika „Panorama Północy”. Był
    jednym z współzałożycieli Stowarzyszenia Społeczno – Kulturalnego „Pojezierze”,
    a w latach 1966 –1987 redaktorem naczelnym i dyrektorem Wydawnictwa
    „Pojezierze”. Angażował się również w działania polityczne. Andrzej Wakar
    opublikował kilkanaście opowiadań o tematyce regionalnej, a także reportaże z
    Kuby. Napisał szkice o wybitnych Warmiakach i Mazurach, o plebiscycie i polskim
    szkolnictwie. Jest autorem książki „Olsztyn 1353 – 1945”, pracy „Przebudzenie
    narodowe Warmii 1886 – 1893” oraz artykułów naukowych i popularnonaukowych.
    Wiele starań włożył w badanie dziejów „Gazety Olsztyńskiej” w okresie 1886 –
    1918. Zostały one uwieńczone doktoratem w 1988 roku , a także publikacją
    zamieszczoną w monografii „Gazeta Olsztyńska 1886 – 1939”. Andrzej Wakar był
    inicjatorem wydawania serii monograficznej „Z dziejów miast i powiatów”. Wiele
    publikacji opracował edytorsko. Zmarł w Olsztynie.
  • Gość: Sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 14:13
    No i bardzo dobrze - Sowo 2, bardzo interesujące uzupełnienie. A gdzie tu dowód
    na jakieś przekłamanie? Pozdrawiam
  • Gość: sowa2 IP: 200.105.82.* 24.11.07, 14:23
    pojęcie administracji państwowej i samorządowej w tamtych czasch miało inny
    wymiar.
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 16:06
    Pytanie pozostaje: historyk czy propagandzista?
    A może jedno i drugie?
  • Gość: antyzwierko IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.07, 14:23
    Panie Waldemarze Zwierko! Mam nadzieję, że olsztyńscy wyborcy już więcej nie
    zagłosują za czymś, za co będą się musieli potem wstydzić i tym samym jest to
    Pana ostatnia kadencja radnego.
  • Gość: hghg IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.07, 14:42
    Jezus przebaczał, PISuar nigdy!
  • Gość: an.na IP: *.gdynia.mm.pl 24.11.07, 20:53
    "PiSuar" ? Czy autor chciał użyć jakiegoś obraźliwego porównania?
    Rozumiem że wszedł dzieki temu na odpowiedni poziom dyskusji. Cóż
    jak nie starcza argumentów to można przeciwnika obrazić. W końcu to
    wszak nie wadzi włascicielowi forum. Byle "dowalić" ideologicznym
    wrogom.
  • Gość: antymenel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 21:04
    Może chciał być zrozumiały przez Jacka Kurskiego i jego kolegów?
  • Gość: znachor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 16:19
    Zapewne nie czytali Wakara. To buraki.
  • Gość: trefl IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.07, 16:52
    Niektórych radnych opanowała "głupawka" olsztyńska pospolita.Nowo wybrany
    senator chce lustrować ulice-grupa "niezaradnych" lustrować pamięć nie żyjącego
    pisarza-historyka.Porąbało ich? Gdzie byli wcześniej?
    Tak naprawdę to żaden z aktualnych rajców nie dorasta Wakarowi do pięt.I ma
    rację w swoim felietoniku - "Tak Myślę" w Gazecie Olsztyńskiej z dnia 24bm- Pani
    red.Ewa Mazgal co w pełni akceptuje .Polecam- "niezaradnym".Może nastąpi dopływ
    "olejum" .Szanowni radni jak nie macie co robić zajmijcie sie aktualnymi
    kosztami wywozu śmieci w Olsztynie-zlustrujcie rachunek ekonomiczny PGM-u a
    zyskacie aplausz żyjących. Grzebanie sie w g..... przeszłości chyba już mineło ?
  • Gość: sfustrowany IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.07, 17:19
    Znałem Pana Wakara- jego rodzinę-przyjaźniłem się z jego synem Andrzejem. On
    chodził do L0-1 ja do samochodówki. Działaliśmy w harcerstwie .Odszedł zbyt
    wcześnie z tego naszego ziemskiego padołu.Pan Andrzej-(syn nosił to samo imię co
    ojciec)-wielokrotnie przy ognisku opowiadał o dziejach przeszłości współczesnego
    Olsztyna- to on pierwszy utożsamił nam jak wyglądało jego "wyzwolenie" przez
    Rosjan.
    Panie Zwiewko jest mi wstyd za pana- nieznajomość historii Olsztyna
    dyskwalifikuje Pana jako radnego.Jeżeli masz Pan honor-złóż Pan mandat radnego .
  • Gość: sfustrowany IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.07, 17:25
    Oczywiście chodzi o radnego Zwierko.
  • Gość: czlonek "S" IP: *.gdynia.mm.pl 24.11.07, 18:00
    Znam trochę tego bufona Zwierkę.Antypatyczny,zadufany ,jako członek Solidarności
    szkodzi związkowi zawodowemu.Nie trzeba nam takich działaczy,których rodowód i
    działania (także rodziców )mogą zainteresować IPN.Ciekawe kto dla niego jest
    autorytetem w propagowaniu historii naszego miasta?
  • Gość: antymenel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 18:13
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: antymenel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 13:13
    Usunięto wątek (zdarzyło mi się to pierwszy raz) za proste
    stwierdzenie faktu.
  • Gość: B.Ł> IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.07, 06:14
    Panie Sfrustrowany. Jest pan klamcą. W kręgu Andrzeja Borysa Wakara
    nie byla przyjaciela, który chodziłby do Technikum Samochodowego, a
    pan Andrzej Anatol Wakar nie chodził na ogniska i nie opowiadal o
    przeszłości. Komu potrzebne sa te nieprawdy? Pany Andzrejowi
    zupełnie zbyteczne, a tyljko pdwazaja prawde o nim!
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 09:28
    Tu chyba nie chodzi o samego Andrzeja Wakara, ale o całe środowisko naukowe
    Olsztyna. Esbecja uczyła podopiecznych kłamać i maskować się - byli przecież
    "Tajnymi Współpracownikami". Fakt ich współpracy z SB nigdy nie miał zostać
    ujawniony. Po rewelacjach na temat Smoczyńskiego niektórzy "ludzie nauki" mają
    teraz "pełne portki". Stąd emocjonalne reakcje i próby wprowadzania opinii
    publicznej w błąd.
  • Gość: sfustrowany IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.07, 10:46
    Drogi Panie "Gość: B.Ł"ja znałem syna Wakara chyba z pierwszego małżeństwa
    -Andrzeja ( zmarł przedwcześnie-z racji szacunku do jego osoby nie będę opisywał
    przyczyny)- nie jestem kłamcą.
  • trzymilionowy.post 24.11.07, 21:27
    A Karol Wojtyła vel Jan Paweł drugi lustrowany był w IPNie?
    Czy ten szanowny instytut wystawiał mu świadectwo moralności?
  • Gość: graf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 21:33
    O cholera! Wakar też jest święty?
  • trzymilionowy.post 24.11.07, 21:55
    Gość portalu: graf napisał(a):

    > O cholera! Wakar też jest święty?

    Nie rozumiem dlaczego użyłeś określenie - też.
  • Gość: Adela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 22:10
    Zupełnie niepotrzebnie i w nieuzasadniony sposób dyskusja potoczyła
    sie w kierunku czy A.Wakar byl donosicielem czy nie był, czy mógł
    nim byc, czy na pewno nie był. Glosowanie dotyczyło uzupelnienia w
    procedurze, czego nie dokonali promotorzy projektu (prezydent miasta
    posiłkujący się TMO, dla zmyłki). Taka procedura powinna obowiązywac
    każdego honorowanego który działał w okresie 1945-89. Dyskusja o
    lustracji, jej potrzebie, aspektach i uwarunkowaniach toczy sie w
    tym kraju od 17 lat i jak na razie z miernym skutkiem. Problem tutaj
    podnoszony ma dodatkowy aspekt bo dotyczy zmarłego. Nikt w naszym
    kręgu kulturowym nie ma zamiaru grzebać w trumnach. Bez przesady.
    Dlatego apeluję do przeciwników lustracji: nie bijcie tutaj piany.
    Inna rzecz to skrupulatność, prowadzona po to aby potem wstydu nie
    było jaki jest po niektórych patronach ulic w Kortowie (wyłączając
    Heweliusza) czy Honorowych Obywateli Miasta Olsztyn.
  • trzymilionowy.post 25.11.07, 14:16
    Ja tylko zapytałem. Wymijająca odpowiedź godna rzecznika
    prasowego.
  • Gość: wiec IP: *.ols.vectranet.pl 25.11.07, 14:18
    Tak. JP II był "lustrowany". powstała nawet głośna książka o ktorej
    ty oczywiscie nie słyszałęs bo zadajesz głupie pytania. książka
    autorstwa Lasoty nosi tytuł "Donos na Wojtyłę"
  • trzymilionowy.post 25.11.07, 17:13
    Gość portalu: wiec napisał(a):

    > Tak. JP II był "lustrowany". powstała nawet głośna książka o
    ktorej
    > ty oczywiscie nie słyszałęs bo zadajesz głupie pytania. książka
    > autorstwa Lasoty nosi tytuł "Donos na Wojtyłę"

    Głupich pytań nie ma. Za to takie odpowiedzi z pewnością tak.
  • Gość: W.Zwierko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 21:55
    Poziom dyskusji niektórych "odważnych" chowających się za dziwnymi nickami w tym
    wątku jest żenujący, a wręcz skandaliczny. Rozumiem poruszenie tych, którzy są
    wielbicielami Pana Wakara. Temat jest sztucznie nadmuchany przez GW. Kwestia
    projektu uchwały jest dla mnie sprawą proceduralną i tyle. Nadal uważam, że
    takie sprawy powinny być dokładnie weryfikowane. Wniosek o informację z IPN to
    nie jest kwestią pisowskiego fanatyzmu. Jest to kwestia pewnych zasad, które
    powinny obowiązywać na stałe w formie uchwały. I taki też projekt uchwały
    dotyczący powstawania pomników osób zasłużonych dla Olsztyna przedstawię. Taki
    również jest mój pogląd na tego typu sprawy. Głównie wynika on z tego, iż
    członkowie mojej rodziny walczyli w Armii Krajowej - Okręg Nowogródzki, w
    wojskach Andersa (też pod Monte Casino), mój dziadek uciekał przed zsyłką na
    Syberię.
    Jestem kresowiakiem i nie będę nigdy popierał działań, które będą wynosiły na
    piedestał ludzi, będącymi twarzami poprzedniego reżimu. Na pomniki zasługują
    ludzie nieskazitelni. I takim zapewne jest Pan Wakar czytając wypowiedzi
    historyków IPN.
    Co do kwestii twórczości Pana Wakara. Być może jest grupa osób, która zna ją na
    pamięć tzw. fanatycy (kilku w tym wątku się odezwało), jest grupa osób, która ją
    czytała, jest grupa osób, która jej nie czytała. Nie uważam, abym musiał znać
    życiorysy wszystkich znanych Olsztyniaków i ich dorobek życiowy każdego z
    osobna, nawet jako radny. Jeżeli komuś taki stan rzeczy się nie podoba może
    przyszłych wyborach oddać głoś na osobę wybitnie w tym względzie ukierunkowaną.
    Każdy ma wolny wybór. Tak, więc proszę nie oceniać mojej osoby przez taki
    pryzmat – będzie mi miło.
    Nie trzeba znać literatury Wakara, aby znać historię Olsztyna. Przez szacunek
    dla jego osoby nie mam zamiaru dalej ciągnąć tego wątku.

    Pozdrawiam
  • Gość: detritus IP: *.ols.vectranet.pl 24.11.07, 23:11
    Z poważaniem - bez Wakara wiele kart historii Olsztyna byłoby nadal czystych.
    Proszę mi pokazać jedno źródło, które mówi o historii naszego miasta (za
    wyjątkiem publikacji, które pojawiły się stosunkowo niedawno a ktore tez nie
    siegaja tak gleboko). No bardzo prosze.
    Podobnie można powiedzieć o Koperniku - gdyby nie on, kto inny by opisal ideę
    ruchu planet (która, mam nadzieję, pan radny zna).
    Szanowny Panie radny, w naszym miescie ma pomnik osoba, ktora wedlug dociekan
    niektorych historykow wspolpracowala z wrogim w swoim czasie wywiadem. Ma ulice
    swojego imienia, ma liceum swojego imienia. I co z tego?
    Szanowny Panie radny, gdybysmy pozostawili tylko pomniki i ulice ludzi
    nieskazitelnych, nie pozostalby zaden! Ludzie sa ludzmi. Nawet na Jagielle mozna
    znalezc haczyk. Kazdy ma swoje slabosci. Pijak - narkoman - zdrajca: mają swoje
    ulice w naszym mieście. Poza tym, prosze sobie wyobrazic teoretyczna sytuacje,
    ze za 50 lat triumfuje komunizm: Pan bedzie zdrajca!
    Uwazam, ze pomniki i ulice naleza sie za konkretne dokonania, nie za to, co
    robili w międzyczasie pod wplywem obecnej wladzy.
    Uwazam, ze Wakarowi nalezalby sie pomnik nawet, gdyby wspolpracowal ze
    sluzbami PRL. Ze wzgledu na prace, jaka wykonal przy odkrywaniu historii naszego
    (w tym pana, panie radny) miasta. A ktora, dla osoby interesujacej sie miastem
    (w tym, niestety, nie pana, panie radny), jest nieoceniona.
    A pan panie radny, jako osoba reprezentujaca miasto, przed otwarciem
    szanownych ust powinna sie dowiedziec, kim jest osoba o ktorej sie mowi.
    Myslenie, jak i czytanie, panie radny, nie boli. Wbrew pozorom.
    A szacunkiem do Wakara osoby przy "zamykaniu watku" prosze sobie geby nie
    wycierac. W koncu - czy mozna miec szacunek do osoby ktorej sie nie zna?

    Z poważaniem,

    Łukasz Matyjasek
    Niegdys elektorat PiS. I nigdy więcej.
  • Gość: j.t. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 00:05
    oj Walduś dałeś ciała, a w PiS mówią, że masz ambicję zostać
    Prezydentem Olsztyna, ja. Chyba nic z tego nie będziek juz Ceśka
    zabraknie
  • Gość: zigzag IP: 64.251.15.* 25.11.07, 00:13
    Na to stanowisko szykuje się chyba raczej radny Szostek
  • Gość: ANTYKOMUCH IP: 64.251.15.* 25.11.07, 00:11
    Rozumiem, że Gierkowi też postawisz pomnik..
    Zrobił trochę dla Olsztyna
  • Gość: niewiedzący IP: *.ols.vectranet.pl 25.11.07, 01:48
    a ja dalej nie mama pojęcia kto to taki ten Zwierko, i skąd się
    pojawił w naszej R.M. !
  • Gość: j.t. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 10:41
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: A.K. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.07, 10:25
    >>>Z poważaniem - bez Wakara wiele kart historii Olsztyna byłoby nadal
    czystych.Proszę mi pokazać jedno źródło, które mówi o historii naszego miasta
    (za wyjątkiem publikacji, które pojawiły się stosunkowo niedawno a ktore tez nie
    siegaja tak gleboko). No bardzo prosze. <<<
    Wakara cenimy bez dwóch zdań! Z całym szacunkiem! Ale nie mówmy ,że bez niego
    wiele kart byłoby czystych! On po prostu objaśniał Olsztyn przyjezdnym Polakom
    po II wojnie światowej, dla których była to całkowita terra incognita.On zapisał
    czyste karty Polakom! Kto chciał, to czytał po niemiecku. On przywrócił tylko
    Olsztyn polskiej historii! I chwała mu za to!
  • Gość: antymenel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 10:38
    Dziekuję za rozsądną wypowiedź.Przypadek pana radnego raz jeszcze
    uzasadnia moją tezę,że radnych powinno być co najmniej o połowę
    mniej i wszyscy winni działać społecznie, bez wynagrodzenia.
  • Gość: liczygrosz IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.07, 19:58
    Gość portalu: antymenel napisał(a):
    > (....) wszyscy winni działać społecznie, bez wynagrodzenia.
    Co niektórzy radni nie mają potrącane z pensji za uczestnictwo w
    sesjach Rady Miasta a dodatkowo dostają diety które miały stanowić
    forme rekompensaty za utracone pobory.Może szef RM wypowie się w tym
    temacie ?
  • Gość: informol IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.07, 08:52
    > niektórych "odważnych" chowających się za dziwnymi nickami
    proszę zapewnić,że pan panie radny pisze tylko pod własnym
    nazwiskiem i nie uzywa/używał innych podpisów
  • Gość: antymenel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 10:33
    Panie radny, a co do tego wszystkiego ma przeszłość pana rodziny?Mój
    przodek był wojem Bolesława Chrobrego.Pochodzenie kresowe nie
    usprawiedliwia zapasci umysłowych.Jeżeli jednak pana dziadek w
    obawie przed zsyłką sam uciekł na Syberię to ja już niczemu się nie
    dziwię.
  • Gość: xxx IP: *.ols.vectranet.pl 25.11.07, 10:08
    Panie Zwierko! Będąc w Olsztynie Wakara się po prostu zna! To, że
    Pan jest kresowiakiem niczego nie usprawiedliwia. I na tym zakończym
    dyskusje. Pańskie tłumaczenia w tym kontekscie są żałosne. Twierdzę
    tak, choć nie wychowałem się na Wakarze
  • Gość: olsztynianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 11:58
    Czas najwyższy odwołać w referendum radnego"sklejka"Zwierko .Dość jego
    nienawiści.Tacy mali,wredni ludzie nie powinni nas reprezentować.Kto za?
    Wpisujcie.
  • Gość: jaaa IP: *.ols.vectranet.pl 25.11.07, 13:02
    Chyba łatwiej zapytać, kto przeciw.
  • Gość: olo IP: *.chello.pl 25.11.07, 18:31
    Pisze Pan Zwierko że: członkowie jego rodziny walczyli w AK, w
    wojskach Andersa a dziadek uciekał przed zsyłką. Można na to
    spojrzeć mniej przychylnie i zapytac> A sprawdził Pan czy nikt
    nie ma pretensji o ta działalność w AK ? Czy w zeznaniach Żydów
    ukrywających się w tamtym czasie w tamtej okolicy nie ma żadnych
    wspomnień mogących inne światło na wyczyny bojowców z AK rzucić?
    Pisze Pan Zwierko o zasługach dla ojczyzny walka w wojskach Andersa
    A czy na pewno za darmo to robili. A moze solidny zołd brali? A
    dziadek który uciekł przed zsyłką. A kto go ostrzegł? A jak to się
    stało że jednych wywieziono a dziadka Zwierki ,nie. I tak podobnie
    mądre pytania można mnozyc.
  • Gość: vz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 19:31
    Nie stawiaj "komucholo" znaku równości między oprawcami i ofiarami!
  • Gość: ted IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.07, 19:58
    Panie Zwierko podaję Panu lekturę "obowiązkową" dot.Olsztyna
    detritus.olsztyn.pl/
    to da Panu upoważnienie do dyskusji.
  • Gość: ratuszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 10:18
    zwierko to po Baczewskimk traktowany jest przez urzędnikóqw jak na
    to zasługuje, Nie grzeszy intelektem i dlatego ma btyć ponoć
    przyujęty do klubu PO. Tandyrak z MAŁKOWSKIM I gŁAŻEWSKIM POTRZEBUJĄ
    RAK DO GŁOSOWANUIA - TAKI TĘ..K IM SIĘ PRZYDA.
    Miałam średnią przyjemność tlumaczenia mu oczywistych oczywistości.
    Trudna sztuka....
  • Gość: uczeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 11:26
    Pan Profesor Janusz Jasiński powiada zawsze: "od "władzy" lepiej się
    trzymać z daleka". Teraz zaczynam rozumieć mądrość tych słów!
  • Gość: Monika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 14:32
    Zwierko, który wykazał, że nie ma pojęcia o historii Olsztyna, który
    reprezentuje. Ciekawe czy będąc w PIS wie kim jest Jarosław
    Kaczyński?
  • Gość: wesołek IP: *.olsztyn.mm.pl 26.11.07, 20:27
    Nie rozśmieszaj mnie!Jakiej kariery?
  • rita100 26.11.07, 20:35
    Jo bym sia tak nie łoburzała na lustracje. Wszistko pozinniśwa ziedzieć ło
    Andrzeju Wakarcie, tak jek wszistko ło Karolu Małłku czy Frenszkowskim czy
    drugich łosobach publicznych i nikt prowdy nie pozinien sia bać. Jesli taki
    pomnik stanie to daczemu ukrywoć prawde - wierni przyjaciele chyba nie opuszczą
    w bziedzie, a i nie wpłynie to na wagę Jego twórczości. Nie bójta sia tak - to
    tlo pokaże czyśmy dosrośli do lustracji czy nie, a cziasy jek psisze, abo milczy
    ło nich Klemens Frenszkowski buły ciykawe.
    --
    »¸.•*»Kołobrzeg-Kolberg
    To je nolepsze, choć roz a dobrze »¸¸.•*¨`•»
  • Gość: nara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 08:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: olsztyniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 09:25
    PRZECIE ZWIERKO LANSUJE SIĘ JAKO KANDYDAT PiS NA PREZYDENTA
    OLSZTYNA ..... I UWAŻA ŻE MA SZANSĘ
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:53
    A to ciekaaaawe:) Przerost formy nad treścią czy ambicji nad możliwościami?
  • Gość: nara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 11:58
    Ciekawi, mnie dlaczego została usunięta notatka. W którym punkcie złamano
    regulamin lub prawo? Było w niej, że zobaczyłem pana Ż. w programie lokalnym
    wczoraj i zrozumiałem! I podziękowałem! Zrozumiałem to, że do PiS-u lgną ludzie
    o pewnych cechach psychofizycznych. Nie wiem dlaczego? Przyglądałem sie
    poprzedniemu rządowi. No i powiedzcie sami jaki tam był piękny zestaw! Skąd oni
    sie biorą! I podziękowałem, za to, że już nie rządzą. I żeby już nigdy nie
    rządzili! I że już nie będę toczyć polemik z panami Ż.et co. bo to naprawdę
    wielka strata czasu. Lepiej posłuchać muzyki! najlepiej klasycznej! Mozart
    uspokaja!
  • Gość: jakiś radny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 11:50
    oj Walduś boli głupota co ? pewnie bardzo boli, ale cóż - zacznij
    wreszcie samodzielnie myśleć. Słuchaj starszych, bardziej
    doświadczonych / nie myślę tu o Szmicie i Tandyraku/, to może coś z
    Ciebie jeszcze b ędzie kiedyś można zrobić. Nikt nie jest głupszy
    niż jest - Ty też nie. Więc zacznij mniej mówić, albo przynajmniej
    pomyśl zanim się nzdecydujesz na mówienie...
  • Gość: glon olsztyński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 15:52
    Co do (nie)znajomości książek p. Wakara przez p. Zwierko -oj
    wstyd .... Ja nie jestem starcem a te prace znam . Ale jest coś co
    mnie niepokoi . Otoż p . Wakar mieszkał sobie kilkadziesiąt lat w
    willi w samym centrum -kiedyś to były najlepsze adresy w mieście .
    Tak się jednak składa że ta okolica -E . Plater i Kościuszki -
    zostala brutalnie (lokatorów wywalono Oni zajęli te wille , obok
    mieszkał szef UB ), zasiedlona ok. 1950 -go przez Ub -eków. Nawet
    domy na bocznych uliczkach opróżniano z "niepewnych "-biada komuś z
    AK czy "złej " klasy społecznej . Pana Wakara jakoś dopuszczono
    do "specyficznej " okolicy - czyli musiał być przynajmniej
    akceptowany przez "wiadomych " towarzyszy ...Tego rodzaju przydziały
    lokalowe w głębokim PRL-u nie działy się przypadkiem ... . No może
    mial jakiegoś wujka w UB lub komitecie PZPR ... .
  • Gość: antymenel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 18:42
    Znam osobiście rodzinę mieszkającą przy ul.E.Plater w sposób
    ewidentny powiązaną z AK, uczestników powstania warszawskiego.Nie
    podejrzewam żeby mieli wujka w UB albo w komitecie.Nie dajmy się
    zwariować.Czy IPN będzie wystawiał zaświadczenie moralności na
    podstawie adresu.
    ps.na całe szczęście okazuje się, że księża w Polsce są
    czyści.Ewidentny cud!!!
  • mobydickzolsztyna 27.11.07, 19:20
    Gość portalu: antymenel napisał(a):
    > Znam osobiście rodzinę mieszkającą przy ul.E.Plater w sposób ewidentny
    powiązaną z AK, uczestników powstania warszawskiego.

    Taaaaaaaaak!
    Pewne Osoby, przed sam fakt zamieszkania, są w stanie podnosić rangę, czy wręcz
    "uwiarygadniać" ulicę, przy której mieszkają.

    Przypuszczam, że Współmieszkańcy ulicy, przy której zamieszkuje we Wrocławiu
    jego Honorowy Obywatel, Wojciech hrabia Dzieduszycki, czują się tym zaszczyceni
    i chwalą się tym przed swymi znajomymi?
    pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Dzieduszycki_%28artysta%29
    "... w obozie jenieckim, w którym zorganizował obozowy teatr, a później w obozie
    koncentracyjnym Groß-Rosen. Skazany tam na karę śmierci, uniknął wyroku ponieważ
    został rozpoznany jako śpiewak operowy ..."

    Tak, dopóki jesteśmy Ludźmi:
    - Zacnymi,
    - NIE-Zacnymi
    - oraz NIE-Rozpoznanymi
    mile jest widziana OSTROŻNOŚĆ ocen.

    Zresztą - STĄD właśnie coraz modniejsza ostatnio "chwila zadumy" przed
    wyniesieniem na cokoły - żyjących i już wspominanych tylko.

    Jeśli "chwilą zadumy" obejmować będziemy WSZYSTKICH, także i Tych których
    WIELKOŚĆ jeszcze bardziej, po tej "chwili", WZROŚNIE - to (stosowana
    powszechnie) nie będzie Nikomu ona UWŁACZAJĄCĄ!
  • Gość: antymenel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 14:14
    Ostrożność (i przezorność) jest wskazana w każdej sytuacji.Popiersie
    dla Wakara miało być ustawione nie dlatego,że był taki czy owaki ale
    w uznaniu dla człowieka zasłużonego dla utrwalenia wiedzy o
    Olsztynie.
    IPN niestety sam jest pozbawiony świadectwa moralności i poprawności
    więc niech nie wystawia cenzurek innym.
  • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 20:34
    Wiedzy i władzy...
  • Gość: T. Abacki IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.07, 20:41
    Oto fragment sylwetki Andrzeja Wakara z książki Tadeusza Orackiego "Twórcy i
    działacze kultury w województwie olsztyńskim w latach 1945-1970", opublikowanej
    w Wydawnictwie "Pojezierze" w 1975 r. (s.185): "Wakar Andrzej (ur. 30 XI 1920
    Warszawa), historyk, popularyzator historii, publicysta, redaktor, edytor,
    działacz społeczno-polityczny. Studia historyczne ukończył na UW (mgr 1962). W
    1945 brał udział w organizowaniu administracji polskiej w woj. olsztyńskim i
    pracował na kier. stanowiskach w radach narodowych. 1952-1955 sekretarz Zarządu
    Wojewódzkiego TWP w Olsztynie, współzałożyciel czasopisma "Warmia iMazury" (od
    1956 red. działu historycznego, 1958-1963 sekretarz redakcji), 1963-1966
    dziennikarz "Panoramy Północy", 1956-1960 czł. egzekutywy KW PZPR,
    współzałożyciel SSK "Pojezierze" i długoletni czł. władz stowarzyszenia. Czł.
    OBN. Redaktor wielu wydawnictw historycznych, kilku roczników kalendarzy
    regionalnych (1956-1961). Od 1966 red. naczelny, a od 1969 dyr. i red. naczelny
    wydawnictwa SSK "Pojezierze". - Itd, itp. Sylwetkę sporządził T. Oracki we
    współpracy z autorem. - T. Abacki
  • Gość: Radca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 20:57
    Panie Tadeuszu, skoro był Pan autorem tej notki biograficznej, to chyba Pan
    potwierdzi, że Andrzej Wakar trochę dłużej, niż "krótko", był w PZPR? A to by
    przeczyło publicznej wypowiedzi szefa IPB prof. Kasparka, jakoby AW był "krótko"
    w partii. A nie mógł być "krótko", jeśli cztery lata był członkiem KW PZPR,
    ponieważ na członków KW nie brali kandydatów PZPR. Nie czepiam się, że był, bo
    było wielu, ale dlaczego szef IPN, historyk i chyba nawet jakiś dziekan ważnego
    wydziału UWM przekłamuje historię? To jak ja mam wierzyć IPN, jeśli nie mówi
    prawdy nawet w taki prostych kwestiach? Komu w ogóle ja mam wierzyć?
  • rita100 27.11.07, 23:22
    Czyli jesteście za lustracją Andrzeja Wakara, ma się zrozumieć i Pan Radny miał
    rację i miał prawo o to poprosić. Tak to zrozumiałam z wypowiedzi.

    Motto Mobydicka:
    "Zresztą - STĄD właśnie coraz modniejsza ostatnio "chwila zadumy" przed
    wyniesieniem na cokoły - żyjących i już wspominanych tylko.
    Jeśli "chwilą zadumy" obejmować będziemy WSZYSTKICH, także i Tych których
    WIELKOŚĆ jeszcze bardziej, po tej "chwili", WZROŚNIE - to (stosowana
    powszechnie) nie będzie Nikomu ona UWŁACZAJĄCĄ!"
    --
    »¸.•*»Kołobrzeg-Kolberg
    To je nolepsze, choć roz a dobrze »¸¸.•*¨`•»
  • Gość: ritter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 07:36
    Zgadzam się z Ritą. Wszyscy naskoczyli na Zwierkę po jego niefortunnej
    wypowiedzi, a wydaje się, że radny intencje miał dobre i cel słuszny. Mówiąc, że
    "Nie znam tego pana. Zanim ustawimy mu pomnik, powinniśmy mieć informacje na
    jego temat z IPN" przekazał jasno i zrozumiale, że nie zna PRL-owskiej
    przeszłości Andrzeja Wakara i postuluje jej sprawdzenie. Intencja słuszna, bo o
    AW krążą po mieście najprzeróżniejsze plotki. Mnie kiedyś ktoś z jego "dobrych
    znajomych" przekonywał, że studia wyższe autora popularnej monografii Olsztyna
    były fikcją, co akurat uznałem za kompletną niedorzeczność, ale jakieś głupie
    wątpliwości pozostały. Podobnych pogłosek np. związanych z "działalnością
    polityczną" AW jest wiele, więc warto je chyba teraz wyjaśnić.
    Wracając do prof. Kasparka - wydaje mi się, że w środowisku historyków nikomu
    nie zależy na "pluciu do własnego gniazda", więc i rzetelność przeprowadzanej
    przez nich lustracji staje pod znakiem zapytania.
    Na koniec. Jeśli dowiemy się nawet o jakichś niezbyt chlubnych kartach z
    życiorysu Andrzeja Wakara - czy to rzuci jakiś cień na jego twórczość, czy
    przestaniemy czytać jego książki, a przede wszystkim "Olsztyn 1353 - 1945" ? Nic
    lepszego przecież dotąd dla tzw. przeciętnego czytelnika nie napisano. Nie
    przebili Wakara nawet "zjednoczeni autorzy" wydanej już w wolnej Polsce
    monografii "Olsztyn 1353 - 2003" (która niestety tylko we fragmentach jest
    dobra, ogólnie bardzo słaba, pełna błędów, "koniunkturalna" i jeszcze bardziej
    "polityczna" niż dzieło Wakara). Nawet jeśli Andrzej Wakar był "czerwony"
    oceniajmy Go wedle jego twórczości, nie wedle jego przekonań politycznych!
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 16:51
    "...czy to rzuci jakiś cień na jego twórczość, czy przestaniemy czytać jego
    książki, a przede wszystkim "Olsztyn 1353 - "...1945" ? Nic lepszego przecież
    dotąd dla tzw. przeciętnego czytelnika nie napisano..." - odsyłam do pierwowzoru
    do monografii Bonka (niestety po niemiecku).
  • Gość: stan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 20:13
    Glon miał rację !!!! P . Wakar był w KW PZPR - a więc nic dziwnego
    że dostał locum w willi w centrum miasta(w tym czasie jak się tam
    panioszył moją rodzinę "zagęszczono" w jakiejś ruderze bo mieli
    kilka metrów nadmetrażu-robiono tak masowo w latach 50 -tych ) -a co
    do pobliskiej rezydencji szefa UB -to fakt że tam mieszkał wraz ze
    świtą . Wiem to od starych olsztyniaków . A może p. Wakar wpadał do
    niego na pokerka ??? Tak po sąsiedzku . Co do studiów tego geniusza -
    ukończyl je po 30 -tce (! ) mimo że od wojny minęło paręnaście
    latek .. . W dodatku "studiował "już jako szycha PzpR. Mam znajomych
    co studiowali w tym czasie i opowiadali jak tacy towarzysze
    się "natężali " Czysty śmiech . Był z moim teściem na roku taki
    jeden -wykładowcy w zębach przynosili mu indeksy ....Podobno
    zalatwił przydział jednemu prof ( mieszkanie ? ) efekt taki że
    studiował realnie może pół roku i wyszedł mgr .. . Tak było .. .
  • Gość: BŁ. IP: *.olsztyn.mm.pl 02.12.07, 09:34
    Stan raczy łaskawie pisac wierutne glupstwa. A. Wakar pisał pracę
    magisterską u prof. Stefana Kieniewicza, który w swej fundamentalnej
    Historii Polski umiescił drukowana juz pracę Wakara w bibliografii.
    A to chyba cos znaczy, w każdym razie dla myslących.
  • Gość: zwier(cia)dełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 23:28
    O rany! Kieniewicz też?!!!
  • rita100 28.11.07, 21:12
    Dziękuje ritter, całkowicie się i ja z Tobą zgadzam. Wszyscy naskoczyli na
    Radnego, kiedy faktycznie miał rację. I nawet dobrze, ze o tym pomyślał, by
    przeciąć nić spekulacji, która się teraz toczy, a wcześniej czy później, ktoś by
    zadał to pytanie pokazując na pomnik - a kto to jest ?
    Tym bardziej, że Andrzej Wakar wbrew oczekiwaniom nie jest tak bardzo znany. Ja
    najczęsciej spotkałam się w pisanych przez Niego posłowiach , wstępach -
    szczególnie do wydań o Kętrzyńskim.
    A żył i tworzył w czasach szczególnych - dlatego głupie jest stwierdzenie przez
    innych Forumowiczów, ze Kopernika tez niech zlustrują, albo ulice.
    Tu o nic nie chodzi, chodzi o prawdę. Nikt przecież nie jest przeciw pomnikowi.
    A Olsztynowi szczególnie ta prawda jest potrzebna.


    --
    »¸.•*»Kołobrzeg-Kolberg
    To je nolepsze, choć roz a dobrze »¸¸.•*¨`•»
  • Gość: ritter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 21:33
    Ritter czasem pomaga Ricie. Ale nie jest za stawianiem nowych pomników.
    Zwłaszcza takich, które ktoś mógłby potem oblewać farbą!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka