Re: Przeciez to nie zdjecie zrujnowalo jej karier
Autor:
Gość: wilma
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.02.08, 11:59
Gość portalu: Mavro napisał(a):
> Roboyu, nauczmy sie czym jest funkcja publiczna i do czego
> zobowiazuje. Dla rodzicow nie ma znaczenia czy ich dziecko
> oglada "f#$&%" od swojej nauczycielki prywanie czy sluzbowo.
Takie zachowanie jest chamskie i spoleczenstwo ma prawo sie od
niego uwolnic. Co do Kwasniewskiego - jestem przekonany, ze w
Stanach jego kariara skonczylaby sie nastepnego dnia po ujawnieniu,
ze klamal w sprawie swojego wyksztalcenia. Nikson musial odejsc nie
dlatego, ze jego ludzie wlamali sie do siedziby demokratow, ale
dlatego, ze sklamal, ze o tym nie wiedzial. Amerykanie slusznie
uwazaja, ze kto ich oklamie w drobnej sprawie oklamie rowniez w
waznej, taki ma repertuar zachowan. Nauczyciel, ktory ma taki
repertuar rozrywkowy, poprostu jest chamem (jak Kwas klamca) i to
chamstwo z niego wylezie i w wazniejszych sprawach (jak z Kwasa
przy 100 kolejnych okazjach) - po co czekac? To nie jest kwestia
surowej oceny, tylko podstawowych zasad. Pozdrawiam.
Witaj Mavro!
Jakkolwiek w pełni zgadzam się z ogólnym przesłaniem twojego listu
(że chodzi o pryncypia), to nie wydaje mi się aby model
funkcjonowania społeczeństwa amerykańskiego był tak idealistyczny,
jak twierdzisz. Istnieje tam bardzo wiele stereotypów, a hipokryzja
i konformizm uchodzą bardzo często za cnoty. Wyniki takich afer jak
Watergate czy "Clintongate" kreują wpływowe lobbies oraz
skonsolidoowane z nimi media, nierzadko wbrew owym "kardynalnym
zasadom". Podobnie zachowuje się społeczeństwo polskie, które
również na poziomie ogólnym deklaruje przywiązanie do rozmaitych
zasad, ale w praktyce codziennej często od tych zasad odchodzi.
Pododbnie bywa również w innych krajach, choć - oczywiście -
istnieją między nimi istotne różnice, zarówno prawne jak i
obyczajowe.