Jako jedna z tych ponad 200 wiem co się dzieje. To dla każdego z nas był szok,
jak z tablicy informacyjnej zdjęto kartkę z imieniem i nazwiskiem
vice-dyrektorki zostawiając tylko panią Tymińską. Bo do kogo jak kogo, ale do
pani Krystyny nie było się nigdy o co przyczepić. Zawsze, aż za bardzo,
przestrzegała wszystkich regulaminów, praw i ganiała do tego nas... A tu taki
szok. Szkoda, zawiodłam się... Ale i tak nic nie przebije tego, jak widziałam ją
w zeszły czwartek na korytarzu, ubraną wyjątkowo smutno, bez tego uśmiechu,
światełka w oku, tylko jakby przybitą i zgaszoną....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.