Dodaj do ulubionych

mgr Jan Pawlik

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 10:58
co o nim sadzicie ?
Obserwuj wątek
        • Gość: Helena Re: mgr Jan Pawlik IP: *.ip.netia.com.pl 08.02.13, 06:25
          Przepłakała kilka nocy, kiedy po badaniu USG wykryto u niej guzy na tarczycy i mięśniaki. Otrzymała plik skierowań na różne przedoperacyjne badania, później miała zapaść decyzja o operacji. Koleżanka zaprowadziła mnie do gabinetu Pana Pawlika. Uzdrowiciel oddziaływał na mnie 10 razy energią. Po miesiącu zrobiłam USG, popłakałam się, ze szczęścia, guzy tarczycy i mięśniaki zniknęły.
            • Gość: Artur Re: mgr Jan Pawlik IP: *.free.aero2.net.pl 05.05.13, 05:07
              To kapłani pierwsi wprowadzili do kościołów bioenergoterapeutów, z ambon nawoływali do korzystania z seansów bioenergotetapeutycznych, które odbywaly się w kościłach nielegalnie. Były to lata 80 - te. Trwało to przez ok. 10 lat. Jestem światkiem tych wydażeń. Pamiętam jak wikary z proboszczem na kazaniu głosili jak to pomaga i powoływali się na świadectwa uzdrowień ludzi. Pokazywali nawet badania USG. Do nas to przyjeżdzali z Ukrainy i z Rosji, ale był taki jeden co proboszcz sam swoim autem po niego jeżdził. Zawsze były tłumy. Księża się cieszyli bo potrzebujących ciągle przybywało. Niektórych to nawet przynosili.
              To kapłani są winni zniewolenia milionów katolików, narazili na duchowe zagrożenie.
        • Gość: Renia Re: mgr Jan Pawlik IP: *.free.aero2.net.pl 26.02.13, 07:05
          Zrobiłam wymaz z gardla i wyszedł gronkowiec zlocisty. W styczniu i do połowy lutego miałam szereg dolegliwości jak bol nóg, kolan , oczodolow, zoladka, mocne bicie serca , flegma zielona w gardle, drgania, deszcze, zimne nogi i ręce, zmęczenie , sennosc, temp ciała 36 stopni. Pomógł mi bioenergoterapeuta z Olsztyna Pawlik.
          • stefaniamonika Re: mgr Jan Pawlik 22.11.13, 19:48
            Ja zrobilam tomografie glowy, przestrzen o szerokosci kilku cm ... piekne uderzenie... Mi pomogl bioenergoterapeuta Ezoteru Kosma.

            Gość portalu: Renia napisał(a):

            > Zrobiłam wymaz z gardla i wyszedł gronkowiec zlocisty. W styczniu i do połowy l
            > utego miałam szereg dolegliwości jak bol nóg, kolan , oczodolow, zoladka, mocne
            > bicie serca , flegma zielona w gardle, drgania, deszcze, zimne nogi i ręce, zm
            > ęczenie , sennosc, temp ciała 36 stopni. Pomógł mi bioenergoterapeuta z Olsztyn
            > a Pawlik.
        • Gość: Ewa.G Re: mgr Jan Pawlik IP: *.free.aero2.net.pl 19.03.13, 03:35
          Los przygotował dla niego inne zajęcie: pomoc ludziom. I jeśli nawet ktoś wątpi w działanie bioenergoterapii, którą zajmuje się Janek Pawlik jego usposobienie na pewno udzieli się każdemu.
          Miałam bardzo duże problemy z kręgosłupem i ciągle bolała mnie głowa. Nie pomagały środki przeciw bólowe, źle spałam i nie mogłam skoncentrować się w pracy. Za namową koleżanki z pracy skorzystałam z pomocy. Po wizycie u niego bóle ustąpiły, a ja mogę znowu spokojnie zająć się pracą i swoją rodziną.

      • Gość: janPawlik Re: mgr Jan Pawlik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 07:37
        Swoją pracę wykonuję rzetelnie z zaangozowaniem . Zgodnie ze zdobytym
        doswiadczeniem /28 lat /. Zawsze staram się uświadomic przyczynę choroby.Daję
        też zalecenia ,co mamy robic dalej. Jak mozemy pomóc sobie sami.Z tą samą
        dolegliwością do mnie wraca może jeden pacjent na tysiąc.Więc pomyslcie jak
        często wraca przeciętny chory do swojego lekarza ?????????!!!!!!!!!
        Przepraszam jeśli się spózniłem ,ale nieraz się zdarza. Każdy człowiek wymaga
        indywidualnego podejscia i czasu .Więc jeśli się trochę przeciągneło to
        wybaczcie.Każdemu chciałbym pomóc jak najlepiej. Nie wszystko zależy ode mnie.
        Dzięki tym którzy skorzystali z mojej pomocy i uzyskali ją pisząc
        podziękowania.Każdy może wierzyc lub nie. Ja już nie funkcjonuję na poziome
        WIARY to już konkretna wiedza o człowieku wyniesiona właśnie ze studiów.Mam też
        świadomośc tego ,że nie wszystkim dam radę poóc. Wielokrotnie byłem
        przekonany,że to już koniec .A jednak ludzie wracają do zdrowia. Dlatego wiara
        jest też potrzebna i należy walczyc do końca. Nawet chociażby po to by mie
        spokojne sumienie ,że sie zrobiło wszystko co w naszej mocy.
    • Gość: Maria Re: mgr Jan Pawlik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 06:27
      Najlepszym terapeutą w Olsztynie jest bezwzględnie pan Janek Pawlik
      Zaliczyłam już Lewandowskiego byłam u niego aż 12 razy i ciągle było
      tylko gorzej, to jakiś mruk nie można nic z niego wyciągnąć, ktoś
      mówił wtedy, że on leczył konie. Byłam też u p. Januszema
      Kołodzieja trochę było lepiej, ale p. Janek Pawlik postawił mnie na
      nogi, mogę wreszcie chodzić, zeszły mi kamienie z nerek, szumu w
      głowie ustępiły, lepiej widzę, dziękuję mu za to, będę się za niego
      modlić.
      Maria z Olsztyna
    • Gość: Wanda Re: Teraz też księża zarabiają na Bogu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 16:51
      Dziękuję Ci Paie Janku serdecznie za uzdrowienie. Bóg mi Cię chyba
      zesłał. Miałam silne bóle w kręgosłupie krzyżowo-lędzwiowym i rwę
      kulszową od 3 lat. Żadne wizyty u lekarzy mi nie pomagały, wydałam
      mnóstwo pieniędzy i straciłam dużo czasu, a co najgorsze to bardzo
      cierpiałam.
      Dziś jestem już po trzech wizytach czuje się wspaniale, jakbym
      się od nowa narodziła, jest mi lekko, Bóle ustąpiły. To cudowny
      człowiek, mądry, doradzi, podpowie co trzeba zrobić. Jest
      przesympatyczny.
      • Gość: Stefan Re: Napisz szczerze co ty porzytecznego robisz IP: 84.38.160.* 05.02.09, 18:02
        Byłem u tego pana i wiem, że za indywidualny zabieg bierze od 60 do
        100 zl, natomiast pan Zbyszek Nowak z Podkowy Leśnej za taki seans
        już 250 zł, dalej pan Tadeusz Cegliński z Tych aż 300 zł. Inny
        uzdrowiciel ale od gospodarki pan Leszek Barcelowicz miesięcznie
        podobno wyciągał po 500 000 zł. a sklepowa w hipermarkecie
        miesięczne zarabia 1200 zł. Można teraz porównać kto tu jest
        hohsztaplerem.
    • elam1 Re: mgr Jan Pawlik 01.03.09, 17:32
      Mat. 16:26
      26. Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a
      na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę
      swoją?
      (BW)


      Ilu ludzi którzy korzystaja z "pomocy" bioenergotarapeuty ,
      wierzacych zastanawia sie jak sie mają takie praktyki do tego
      czego naucza sam Pan Bóg. Komu wierzycie, czy zastanawiacie sie skad
      pochodzi energia uzdrawiania i czyją mocą się to dzieje, w czyim
      imieniu "uzdrawia" ludzi.
      • Gość: "weteran" Re: mgr Jan Pawlik IP: *.olsztyn.vectranet.pl 01.04.09, 22:04
        Witam myślących - a następnie "piszących"
        Jestem jednym z "pierwszych" którzy skorzystali z "piekła"
        tzn.kriokomory . W terminologii "staropolskiej" idzie mnie na
        70-dziesiąd. Jak większość "starszych" mam swoje "przypadłości"
        które mają swój początek w bardzo młodym wieku (intensywne uprawianie
        sportu siłowego).
        Korzystałem z "piekła" dla "zdrowotności" a nie dla pokazania się
        (szpanu) jak to było na początku "uruchomienia kriokomory".
        Po kilkukrotnym "zamrożeniu" do temperatury (minus 140) , bóle
        "odeszły na drugi plan".Ostatni raz byłem w "piekle" w 2006
        Jeżdżę na "bicyclu" , wykręciłem odległość równą "równikowi"
        i zamierzam jeszcze "wykręcić" więcej ,do chwili jak podświadomość
        nie "przypomni" że mnie że "coś boli".
        "piekło - czyli kriokomora" mnie nie zaszkodziła.
        Pozdrawiam - "weteran"
        • Gość: Piotrek Re: mgr Jan Pawlik IP: 84.38.160.* 02.04.09, 11:13
          Na imię mam Piotr i w styczniu skończę dwadzieścia jeden lat.
          Najcięższą moją dolegliwością była choroba duszy. Na pewnym etapie
          mojego życia zostaliśmy sami z moją siostrą bez matki i z ojcem
          alkoholikiem. Gdy doszła do tego sprawa matury, zacząłem tracić
          kontrolę nad swoim życiem. Dzięki Panu Jankowi zrozumiałem, że to co
          się zmienia to nie nasza sytuacja zewnętrzna tylko my sami. Jeśli
          sobie to uzmysłowimy to jesteśmy wstanie pokonać każdą chorobę.
          Wierzę, że nie beż przyczyny trafiłem do Pana Janka i za to będę
          dziękować Bogu do końca życia. Wiem że mogę być kim chcę i stawić
          czoła wszystkiemu.
    • Gość: jan Pawlik Re: mgr Jan Pawlik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 08:37
      Pani Barbaro!!!!
      Zaspokoję Pani ciekawośc.Każdemu z zewnątrz wpierszej chwili może się wydawa ,że
      to taka lekka praca.Nawt Pani nie wie ile trzeba pracowac aby by zdrowym.Ja też
      otrzymałem dobre geny i zdrowie po rodzicach, ale łatwo je stracic nie tylko
      przez głupotę, ale przez brak świadomości ,że np; stres pośpiech, emocje,cięzka
      praca, nieodreagowywane napięcia newrwowe, niewłaściwe odżywianie brak ruchu
      itp są przyczyna naszych problemów zdrowotnych.
      Dzięki takim czynnikom sam popadłem w kłopoty zdowotne.Nauczyłem się pomagac
      sobie samemu ,bez zadnych lekarstw.Metody te spraktykowałem i zdały egzamin w
      uzdrawianiu siebie. Więc dlaczego maja nie zdac w życiu innych. Tylko sęk w tym
      że w tym przypadku trzeba się natrudzic, trzeba wytrwałosci a nie bezmyślnie
      łykac tabletki.Wiedzę i doświadczenie zdobywałem praktycznie na całym
      świecie/Indie.Ameryka środkowa,Ameryka południowa.Indonezja,Afryka pólnocna i
      południwa, Hawajach itd/.
      Zawsze podkreślałem moim uczniom :najperw naucz się pomagac samemu sobie a
      dopiero pomagaj innym.Wtedy będziesz wiedział czy to co robisz działa czy tez
      nie.Na tym polega prawdziwe mistrzostwo. A dyplomy i egzaminy ,które zadałem są
      tylko potwierdzeniem naszej wiedzy i doświadczenia. Kopie są na mojej stronie
      www.janpawlik.pl. Pozdrawiam Jan Pawlik
    • Gość: jan Pawlik Re: mgr Jan Pawlik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 08:59
      Zacznijmy od tego,że my jako bioenergoterapeuci nie mówimy nigdy że ktos ma
      kamienie czy nie .To totalna bzdura. ,Jeśli już to mówimy o dysfunkcji jakiegoś
      organu, czyli czy dany organ jest chory i jaki stopień zaawansowania.Nie wiem o
      jaką fotkę Panu chodzi,ale powiem jedno; diagnozujemy ludzi dobrze i z rozwagą
      mówimy o ich problemach. Również o tych ,które wystąpią za parę lat. Pozdrawiam
      Jan Pawlik
        • Gość: Basia W Re: mgr Jan Pawlik IP: 80.51.24.* 19.04.09, 16:15
          Byłam z moim 5 letnim Arkiem, który miał cały woreczek kamieni w
          woreczku żółciowym. Byłam na 5 sesjach. Powiedział, żeby zmienić
          dietę Arkowi, dał wskazówki co ma jeść. Tak też zrobiam. Byłam w
          prawdziwym szoku jak na badaniu USG wyszło, że woreczek jest
          bezkamniczny. Śledziona, która była powiększona wróciła do normy.
          Modlę się za niego aby innym też tak pomagał jak mojemu synkowi.
          • Gość: Adam Re: mgr Jan Pawlik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.09, 20:22
            A ja tez mam okołe siedemdziesiątki i byłem u psychologa pana Jacka na Likusach
            i powiedział mi że jak najbardziej powinienem iśc do pana Pawlika bo wg niego
            nic nie mam psychologicznego i że w moich przypadku bioenergoterapeuci pomagają
            skutecznie. I zastanawiam się czy rzeczywiście powinienem.
          • Gość: s.m Re: mgr Jan Pawlik IP: 82.160.231.* 27.08.09, 18:00
            Nie wierzę w żadne czary mary, bioenergoterapia-zwyczajnie się nie znam na tym,
            nie korzystałam z usług kliniki, jednak fakt, iż miałam okazję poznać Pana
            Pawika przekonało mnie do tego, że facet ma sporo racji i na pewno gruntowną
            wiedzę. Czy ktoś spojrzał na datę jego urodzenia. Jak dla mnie jego wygląd
            zewnętrzny i to jak bardzo jest aktywny fizycznie jest jego najlepszą reklamą.
            Jeżeli chodzi o negatywne posty na temat wyników 'leczenia' trudno mi się
            wypowiedzieć czy nie/pomógł, ale wybierając 'usługę', a taką są zabiegi
            oferowane w klinice w ryzyko wpisujemy możliwość, że nie pomogą.Wydaje mi się,
            że w kraju o gospodarce wolnorynkowej, można mieć nawet prywatnego
            bioenergoterapeutę i nie trzeba chodzić akurat do tego. Wolna wola, ja np. gdy,
            lekarz jest wg. mnie niekompetentny,źle mnie traktuje to do niego 2gi raz nie
            idę. A na uzewnętrznianie chamstwa i złośliwości, przydałby się psycholog lub
            zwyczajnie trochę wysiłku fizycznego, a nie forum.
    • Gość: Natalia Re: mgr Jan Pawlik IP: *.tktelekom.pl 11.10.09, 06:02
      Ostatnio był u nas sąsiad i opowiadał, że miał problem z
      prostatą, chodził do lekarza i ten żadnych leków mu nie podawal
      tylko kierował natychmiast do swojego kolesia na zabieg laserem za
      10 tysięcy złotych, który miał trwać o dziwo tylko 10 minut! Ten nie
      był naiwny i głupi, zaczął chodzić do bioenergoterapeuty Pana Janka
      Pawlika i po 5 spotkaniach, zrobił badanie i się okazało, że PSA z
      6,39 spadło na 0,29, a norma jest od 0 do 4. Co najważniejsze w nocy
      już nie wstawał chodzić sikać. Jakie było ogromne zdziwienie
      lekarza, że w tak krotkim czasie nastąpiła poprawa. Wyznaczył mu
      tylko kolejną wizytę kontrloną za pół roku.


      Największym oszustwem jest naciąganie ludzi przez lekarza na
      bardzo drogie "cud" zabiegi za odstępne ok. 2 tysiące złotych do
      drugiego kolesia chyba też oszusta.

      • Gość: Jadzia Re: mgr Jan Pawlik IP: 84.38.160.* 31.10.09, 06:29
        W 1989 roku między piersiami miałam guza wielkości dużej śliwki.
        Miałam już skierowanie do szpitala na operację. Termin zabiegu był
        już wyznaczony, ale dowiedziałam się od znajomych o panu Janku
        Pawliku i o tym, że wielu osobom pomógł. Już po dwóch zabiegach guz
        wyraźnie się zmniejszył, a po kilku całkowicie zniknął. Dzięki panu
        Jankowi uniknęłam operacji i do dziś, po upływie 12 lat nic się nie
        dzieje. W chwili obecnej korzystam z zabiegów z uwagi na alergię.
        Czuję wyraźną poprawę.
        • Gość: Renata Re: mgr Jan Pawlik IP: *.tktelekom.pl 11.11.09, 14:17
          Czuję się teraz jakbym znowu miała 18 lat.
          "Pani kości, stawy, kręgosłup są starsze o 20 lat - tak skwitował
          moją chorobę prowadzący lekarz."
          Bolały mnie biodra, drętwiały
          ręce, nogi. Leczyłam się dobrych kilka lat lecz bez skutku. Ból nie
          ustępował, a ja mimo 55 lat poruszałam się jak stara niedołężna
          baba. Po paru dosłownie zabiegach u pana Pawlika, bóle i drętwienie
          ustąpiło. Odzyskałam siłę i energię.
          • estusia ile kosztuje wizyta 12.01.10, 16:14

            Bardzo poważnie zastanawiam się nad wizytą, mam zespół cieśni nadgarstka,
            drętwieją mi dłonie, lekarze wysyłają mnie na zabieg a wolałabym tego uniknąć.
            Po przeczytaniu wszystkich postów wciąż nie wiem ile bierze za wizytę ?
            • fabiene Re: ile kosztuje wizyta 28.01.10, 06:26
              Ja byłam w tamtym roku u Pana Zbyszka Nowaka indywidualnie to za
              jeden zbieg płaciłam po 350 złotych. Niedrogi też jest Pan Tadeusz
              Cegliński za jedno spotkanie bierze tylko 300 złotych. Najtaniej to
              chyba biorą filipińczycy podobno po 160 zł.
              Natomiast Pan Pawlik to dzieciom pomaga bezpłatnie tak wyczytałam na
              forum.
          • Gość: Anna Re: mgr Jan Pawlik IP: *.home.otenet.gr 23.09.10, 03:51
            Pan Janek jest znany i ceniony nie tylko w Polsce ale i na świecie. Jest najskuteczniejszy. Wyleczył mnie i moją całą rodzinę. Mąż był chory na serce miał powiększoną lewą komorę.
            Po wizytach zrobił badania i lekarz nie dowierzał wszystko w normie.
            Córka Basia często chorowała na zapalenie krtani z dusznościami. Była leczona antybiotykami i przez inhalację. Bez skutku. Chorowała bardzo często. Przerwy pomiędzy chorobami wynosiły 2 tygodnie. Po terapii u Pana Pawlika choroba ustąpiła i w okresie kiedy powinna często chorować nie widać oznak chorobowych. Od 7 lat pierwszy raz dziecko jest już całkowicie zdrowe.
            Ja między piersiami miałam guza wielkości dużej śliwki. Miałam już skierowanie do szpitala na operację. Termin zabiegu był już wyznaczony, ale dowiedziałam się od znajomych o panu Janku i o tym, że wielu osobom pomógł. Już po dwóch zabiegach guz wyraźnie się zmniejszył, a po kilku całkowicie zniknął. Dzięki panu Pawlikowi uniknęłam operacji i do dziś, po upływie 7 lat nic się nie dzieje.
      • Gość: Jastin Re: mgr Jan Pawlik IP: .5.2.* / 10.5.2.* 04.01.11, 06:42
        Diagnosed as having a bladder cancer. After the surgery it turned out that there were intestine and pancreas methastases. Due to the overall bad patient condition next surgery were planned in 3 months. Neither the patient nor her son believed that implementing a bioenergetic therapy may be effective. After a week of it the woman started to sleep normally, after two weeks she was able to eat without help and her appetite improved (earlier she was put on a drip feed). After 3 months of therapy the examination made before the scheduled surgery didn't show any trace of cancer in her body. The surgery was no longer necessary.

      • metanoja-3 Re: mgr Jan Pawlik 18.01.11, 05:12
        Ja też zostałam uzdrowiona przez Pana Janka Pawlika
        Miałam wypadniecie dysku. Dwadzieścia dni na morfinie, jednostronny paraliż od pasa w dół, operacja niezbyt udana, dwa i pół roku rehabilitacji. Po zasięgnięciu opinii trzech neurochirurgów i różnych badaniach zostałam skierowana do ponownej operacji, gdyż zrosty uciskały na rdzeń kręgowy, odbierały władzę w nogach. Nie było ani jednego dnia bez bólu i ani jeden dzień normalnego zaśnięcia. Jadąc od lekarza ze skierowaniem do szpitala aby za trzy dni iść na drugą operację , zajechałam do cioci w Olsztynie. Ona poleciła mi właśnie Pana Janka. Tam szlochając z bólu na kolanach prosiłam o uzdrowienie. Po zabiegu tego samego dnia położyłam się spać bez bólu, dziś tańczę, biegam, pracuję. Od tego czasu minęły cztery lata. Moi lekarze powiedzieli, że jest to dla nich nie zrozumiałe. Dziękuję Panu Jankowi za uzdrowienie.
        • Gość: Adam F. Re: mgr Jan Pawlik IP: *.tktelekom.pl 22.02.11, 05:19
          Postanowiłem spróbować, bo już nic mi nie pomagało. Mam od dawna poważne problemy z kręgosłupem, kolanami i biodrami. Dokuczały mi strasznie, nie mogłem spać, chodzić, łykałem leki, które niepomagały. W pokoju gdzie przyjmuje Pan Janek czas oczekiwania się wydłuża bo uzdrowiciel każdego traktuje indywidualnie. Każdy pacjent, który wychodził był zasypywany pytaniami, przez oczekujących. W końcu nadeszła moja kolej. Byłem skupiony i bardzo ciekawy co poczuję. Położyłem się na specjalnym łóżku, uzdrowiciel zaczął od dotyku, przyznam, że było to niesamowite, silna energia, połączona z gorącem pozwoliła mi się rozluźnić. W końcu zamknąłem oczy, było to tak niesamowite, miałem wrażenie że uzdrowiciel przewraca mi organy wewnętrzne, to nieprawdopodobne. W czasie seansu poczułem nagły uderzenie gorąca. To był przypływ potężnej energii, która przyniosła
          mi ozdrowienie. Wreszcie koniec. Wcześniej poinformowano mnie, że dwa dni po zabiegu powinienem unikać ciężkiego wysiłku fizycznego. Po wyjściu byłem zasypywany pytaniami., ale szybko wyszedłem na powietrze odetchnąć. Nie ukrywam że po seansie bóle i dolegliwości
          ustąpiły! Teraz czuję się bardzo dobrze, bóle na które cierpiałem całkowicie zniknęły. Wierzę w taką terapię i zapisałem się na kolejny seans, który warto przeżyć i powtórzyć.
            • Gość: Waldemar Re: mgr Jan Pawlik IP: *.home.otenet.gr 11.09.11, 09:27
              Korzystałam ostatnio z bioterapii u p. Jana Pawlika. Jestem bardzo zadowolony. Miałem powiększona prostatę i brodawczaki w dolnej części pęcherza. Po badaniach u lekarza jestem mile zaskoczony, guzki zeszły i wyniki z prostaty są w normie.
              Teraz u mnie żona sie wybiera na wizyty.
              • janpawlik1 Re: mgr Jan Pawlik 17.12.11, 08:55
                Witam Wszystkich ,którzy pisali na Forum. Tych co pisali pozytywnie i Tych co pisali o mnie negatywnie.Po dwóch latach odzywam się ponownie.Minęło już trzydziesci lat jak uzdrawiam.Coraz większe doświadczenie sprawia ,że mam nowe spojrzenie na uzdrawianie.Liczy się nie tylko sama moc energii i jej skuteczość, ale i uświadomienie pacjentowi jaka jest przyczyna choroby. Ponadto każdy otrzymuje informację i szczegółowe zalecenia co może zrobić sam dla siebie i jak zaangażować się w pracę nad swoim zdrowiem.Jak wszyscy wiedzą jestem wymagającym uzdrowicielem. Każdego przy każdej następnej wizycie pytam i rozliczam z " pracy domowej",Jeśli wykonuje rzetelnie moje zalecenia to skraca się czas powrotu do zdrowia.I co najważniejsze nie ma nawrotu choroby. Uzdrowienie jest trwałe. U mnie nie ma bezmyślnego łykania tabletek. Dlatego mam wysoką skuteczność.
                Nieraz już jest za póżno. Nie wszystkim jestem wstanie pomóc. Nie wszyscy chcą się trochę natrudzić i dokonać wyrzeczeń / jak choćby zmiana odżywiania/ w celu oczyszczenia organizmu.W dzisiejszych czasach nerwice, stresy , pospiech, napięcia nerwowe, nieumiejętnosć radzenia ze stresami, to częste przyczyny naszych chorób. Moje doświadczenie życiowe to 30 lat świadomej pracy nad sobą i swoim zdrowiem. Najpierw nauczyłem się pomagać sobie , by potem dzielić się wiedzą i doswiadczeniem z innymi.Dokonać zmiany w swoim życiu jest bardzo trudno . Nic nie przychodzi łatwo.Nad zdrowiem trzeba też popracować. Ale to jest ich wybór. U nie ma miesca na pojęcie, WIARY, że uzdrawiam bo ktoś wierzy. W tej chwili jest tylko rzetelna WIEDZA przez duże 'W'.
                Przed zbliżającymi się świetami BOZEGO NARODZENIA 2011 roku Zyczę wszystkim ,którzy czytają to FORUM przede wzsystkim ZDROWIA i RADOSCI NA CODZIEN. POzdrawiam Jan Pawlik
              • Gość: xyz Re: mgr Jan Pawlik IP: *.chelmnet.pl 14.03.12, 10:50
                czytam, bo rozwżam wizytę u Jana Pawlika. Ale... przeczytalam pare wpisów i w dwóch(narazie) natknęłam sie na słowo"zeszły"- zwyczajny czlowiek nie używa takiej terminologii, każdy powie"guzy zniknęły" albo "po guzach nie ma śladu".Niestety, podejrzewam ,że przynajmniej te dwa wpisy wykonała jedna i ta sama osoba.
    • Gość: Chris Re: mgr Jan Pawlik IP: *.cm-5-3c.dynamic.ziggo.nl 11.09.11, 03:21
      Pracownicy zatrudnieni przez Jana Pawlika wykonują standardowe masaże medyczne, takie jak w innych gabinetach fizykoterapii w całym Olsztynie i w sumie w całej Polsce. Sam Jan Pawlik wykonuje masaże tajskie stopami. Niech tam każdy sobie mówi to co chce, mnie to nie interesuje. Ja wiem, że gdy dopadł mnie potworny ból w okolicy lędźwiowo-krzyżowej, nie pomagały mi żadne środki przeciwbólowe, nawet Ketonal w zastrzykach nie przynosił ulgi. Brałem 2, a nawet 3 zastrzyki dziennie i nic. Po trzecim wykonanym masażu, trzecim zabiegu bioenergoterapeutycznym i miejscowym leczeniu krioterapeutycznym oraz po leczeniu w komorze krioterapii moje bóle ustąpiły, czułem się jak Młody Bóg, jak nowo narodzony. I nikt mi nie powie, że ten człowiek to oszust, szarlatan i naciągacz. Bierze pieniądze za swoja pracę i to mu się należy. Wiem, że mi pomógł, jestem tego świadomy, są ludzie, którzy twierdzą inaczej, może im nie udało mu się pomóc lub przerwali leczenie przed czasem i dlatego nie poczuli ulgi. Wiem jedno, nie powinni się wypowiadać tutaj ludzie, którzy z jego pomocy nie korzystali i zabierają stanowisko (wypowiadają się) z różnych dziwnych opowieści, nie daj Boże z trzecich rąk, gdzie ktoś to jeszcze nie wiadomo jak upiększył, byleby oczernić człowieka. Jan Pawlik nie jest cudotwórcą, ale wielu ludziom w swoim życiu pomógł. Ja wiem, że jest dobrym człowiekiem i pomaga ludziom w ciężkich sytuacjach. To jest moja opinia i moje stanowisko w tej kwestii. Prawie za każdym razem, kiedy jestem w Polsce, chodzę i będę chodził do niego na masaże tajskie (wykonane stopami), bo wykonane są zawsze rewelacyjnie. Pozdrawiam Cię Janie z Holandii.
    • Gość: Agnieszka W Re: mgr Jan Pawlik IP: *.tktelekom.pl 18.01.12, 05:49
      Ja byłam tylko na jednej wizycie u Pana Pawlika w Gdyni. Jestem bardzo zadowolona, bo byłam dzisiaj już na badaniach USG i okazało się, że mi mięśniak zszedł z macicy, a był dość duży wielkośći śliwki. Lekarz ginekolog to tylko kręcił głową i był zdumiony. Nie żałuję wydanych tych paru groszy najważniejsze, że efekty są widoczne.
      Dwa lata temu byłam u Pana Tadeusza Ceglińskiego w Tychach płaciłam za spotkanie aż po 300 zł i nie było żadnych efektów.
      • Gość: Piotr Re: mgr Jan Pawlik IP: *.171.13.114.static.crowley.pl 20.01.12, 06:37
        Chorowałem 10 lat. Miałem kłopoty z kręgosłupem. Dzięki p. Pawlikowi uniknąłem dość skomplikowanej operacji. Po pierwszej wizycie u p. Jana wyszedłem prosty i bez bólu, a po kilku zabiegach zapomniałem, że miałem kłopoty z kręgosłupem i od tamtej pory pracuję w fabryce, wykonując bardzo ciężką pracę.
        • Gość: Ewa Re: mgr Jan Pawlik IP: *.free.aero2.net.pl 26.01.12, 18:49
          Skierowano mnie na operację kręgosłupa. Ponieważ miałam wypadnięte 8 dysków, operacja miała być długa i trudna. Przyjechałam do Jankai z kręgosłupem, rwą kulszową i zapaleniem stawów. W ciągu 5 wizyt przeszły stawy, rwa i mam nastawiony kręgosłup. Za te mocne palce i ręce, za otwarte serce pełne dobroci i poświęcenia, za miłe chwile rozmów serdecznie dziękuję, a Pan Bóg niech błogosławi jej pracę, dobre serce i całą rodzinę.
    • Gość: Bogda Re: mgr Jan Pawlik IP: *.reszel.arkusnet.pl 24.02.12, 02:07
      Zaczęłam chorować pięć lat temu.W tedy ani ja, ani nikt z mojej rodziny nie przypuszczał jak poważna może być "depresja".Zanim uzyskałam prawdziwą pomoc wszyscy przeszliśmy mękę.Krótko opisze jaką przeszłam drogę,aż do stanu w jakim jestem teraz.Wszystko zaczęło się od bólu stopy,później pojawiły się obiawy psychiczne i psychofizyczne.Lekarze rozkładali ręce;tomografia,rezonans magnetyczny całego ciała,szereg badań od A do Z,wynik-wszystko w normie,Przypuszczalne diagnozy i kierunki leczenia;podejrzenie miastenii,stwardnienie rozsiane,borelioza,depresja,depresja dwubiegunowa.Terapie sterydowe,leki psychotropowe,pobyty w szpitalach i ośrodkach leczenia nerwic, pod okiem najlepszych dostępnych fachowców.Tak wyglądało dotychczas życie moje i mojej najbliższej rodziny,wyjazdy,nie spełnione nadzieje ,wysiłki i trudy jakie musieliśmy znieść przez te lata.Wiem jedno -byłam w takim stanie, że nie mogłam zrobić samodzielnie kanapki ,a każdy najdrobniejszy wysiłek jak codzienne dla, każdego z nas czynności był czymś nadludzkim!Drżenie ciała,zimne poty,odczucie niedożywienia mięśni ciała, to tylko nieliczne zmory ,tego co naprawdę odczuwałam w tym okresie.Nadszedł czas ,abym się przedstawiła; mam na imię Bogumiła i jestem jedną z wielu osób ,które znów żyją prawdziwym życiem dzięki Jankowi.Pozwolę sobie na tą śmiałość i będę o nim w moim liście pisała jak o koledze.Kiedy wchodzę do gabinetów mgr Jana Pawlika czuję te ciepło jakie jest wewnątrz tych pomieszczeń,kominek,ciepłe kolory, rozmowy z ludźmi, to wszystko sprawia ,że przed samym wejściem człowiek jest rozluźniony i spokojny ,a sam seans jest jedyny w swoim rodzaju.On jest jak kazdy z nas, lecz on rozumie ludzkie problemy, on jeden był w stanie mi,nam, mowie też o swojej rodzinie pomóc.Nie zapomnę jak prawie rok temu zostałam" wepchnięta' przez swoją rodzinę do gabinetu Janka,synowa dopiero co zrobiła prawo jazdy i była początkującym kierowcą,ale to jej nie powstrzymało żeby mnie zawieźć.Obie mieliśmy bardzo ciężką podróż,dla mnie choroba wdawała się we znaki z każdym przejechanym kilometrem ,dla niej to było też wyzwanie,duże miasto,ruch uliczny.Udało się i dojechałyśmy,obie przezwyciężyłyśmy nasze lęki.To co przeżyłam na pierwszym seansie zostanie w mojej pamięci na długie lata.Początkowo nie wierzyłam w żadne działanie,bo nie chciałam wierzyć, ale byłam tak naprawdę sama z moim problemem, bo mimo wsparcia bliskich czułam,że oni też mają dość mojej choroby i tak naprawdę nie rozumieją co przeżywam i jak silne są te odczucia.Postawiłam wszystko na jedna kartę bo tylko to mi zostało i zastosowałam się do zaleceń mojego terapeuty.Był to ogromny wstrząs dla mojego organizmu zarówno fizyczny jak i psychiczny.Pierwsze efekty nie przyszły od razu,ale po około dwóch wizytach.W ten czas po powrocie do domu wypróbowałam jeden ze sposobów jaki został mi zlecony jako praca domowa na ożywienie mojego ciała a kosztowała całe 5 zł.Gdy wykonałam domowy zestaw ćwiczeń i zaleceń terapeutycznych odczułam pierwsze wyniki działania energii jaką dostałam.Od tamtej pory minął już prawie rok a ja w ciąż cieszę się każdym dniem bez bólu.Nadal korzystam z pomocy jaka oferuje mi Janek i to nie dla tego,bo nie mogę funkcjonować, ale dla tego że wiem iż choroba znów może zaatakować.Naszym wspólnym sukcesem,czyli; wspierającej mnie i podtrzymującej na duchu Krystyny,rozbawiającej do łez zmuszającej do życia wnuczki Oliwii ,wspaniałych czterech synów i synowej, o której już wspomniałam i nowej ,która weszła do rodziny ,oczywiście męża i głównej postaci, której chcę podziękować-nazywają go różnie;uzdrawiacz,znachor, dla mnie jest on "darem z ,którego każdy może skorzystać" jest moje dawne życie którym się ciesze razem z nimi wszystkimi.Mgr Janie Pawliku dziękuje w imieniu swoim i swojej rodziny za trud i wysiłek jaki włożyłeś Janku w "POSTAWIENIE MNIE NA NOGI"Bogomiła z rodziną.
      • Gość: xyz Re: mgr Jan Pawlik IP: *.chelmnet.pl 14.03.12, 11:15
        jednak zrezygnuje, nie mam ochoty na oglupianie.Teraz już jestem pewna , że większość wpisów dokonuje ta sama osoba lub ktos podstawiony.Po pierwsze, tak jak pisalam wcześniej - powtarzajaca sie terminologia we wpisach , ktorych nie używaja zwykli ludzie, po drugie-zbyt obszerne, naukowe wywody w tym samym stylu, po trzecie-najwieksza kompromitacja-pomylic płeć przy wpisie, to juz świadczy o debilizmie wpisujacego.No może po czwarte-wiek "forumowiczów" dziwnie 'krąży" wokól 55 roku życia.Wystarczy, nie skorzystam.Acha, nie wszyscy cierpiący są półgłowkami, którzy nie wiedza co jest grane.Zalecam troche wiecej inteligencji i przemyślanej strategii , jesli się chce ogłupiac ludzi-to dla zainteresowanego i jego "wielbicieli".
        • Gość: Jadwiga Re: mgr Jan Pawlik IP: *.play-internet.pl 30.05.14, 21:27
          Brawo!!!! Takie brednie tu piszecie,a raczej pisze 2 -3 podstawionych...hahaha! Ten pan nikogo nie uzdrowił!!!Byłam kiedyś też taka głupia i naiwna!!!!!!Jeżdziłam przez 3 m-ce i teraz taego żałuję i to bardzo,bardzo,bardzo!!! Nie dawajcie się ludzie nabierać. A temu panu radzę zabrać się za pracę a nie na naciąganie ludzi
              • Gość: Bożena Re: mgr Jan Pawlik IP: *.home.otenet.gr 21.09.14, 05:53
                Mam na imię Bożena. Miesiąc temu, kolejny raz uczestniczyłam na spotkaniu u pana Jana. To właśnie p. Jan uzdrowił mnie z chronicznej, wieloletniej bezsenności.
                Mam ponad 50 lat, od ok. 10 lat prawie w ogóle nie sypiałam. Wiem, że to brzmi mało wiarygodnie bo kto by tak wytrzymał przez ponad 10 lat. Ale proszę mi wierzyć, naprawdę nie sypiałam! Jeśli raz na 4-5 dni udało się zasnąć po kilku godzinach leżenia w łóżku i spać pół godziny, to było dobrze, to znaczy należało się cieszyć, że chociaż tyle snu udało mi się "złapać". Byłam w stanie ciągłej depresji, miałam w opłakanym stanie serce. Dziś już wiem, że jestem zdrowa. Polecam p. Jana znajomym.
      • 3ania2013 Mam 35 lat 20.03.12, 08:09
        Dopiero wróciłam z kościoła, byłam u komunii świętej. Nie wstydze
        się że korzystałam z zabiegów u pana Jana Pawlika. Żadne modlitwy i
        zamówione msze święte o moje uzdrowienie nie pomogły. Koleżanka z
        pracy poleciła mi znanego uzdrowiciela w Olsztynie. Byłam u niego na 5
        zabiegach i zeszły mi mięśniaki z macicy. Potwiedzła to pani doktor
        badaniem USG. Macica się zregenerowała i jest jak u nastolatki.
        Powiedziałam o tym swojemu probszczowi. Powiedział, że też ma wiele
        problemów ze zdrowiem i też się zapisze na zabiegi i cierpliwie odczeka
        w kolejce.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka