I tak i nie ,zalezy jak na to spojzec.Krakow mozna promowac np.tak
Piekne europejskie miasto,z wieloma zabytkami i bogata
historia ,miasto naprawde warte odwiedzenia.Tak to widza i tak chca
byc postrzegani Krakusy.A moze byc tak .Zwykle miasto jakich wiele
z rynkiem i duzym placem,kawiarenkami i barami.Pol Krakowa to bloki
i szara komunistyczna Nowa Huta a sam Krakow dla "turystow" z
Zachodu to pipidowa w ktorej wypadajac na weekend mozna sie jeszcze
tanio napic i zabawic.Nie czarujmy sie na Zachodzie nie ma duzego
zapotrzebowania na polska kulture,Krakow co najwyzej mozna stawiac
na rowni z Bratyslawa i Wilnem?choc tu tez mozna
polemizowac.Oczywiscie Olsztyn i Krakow dzieli duza przepasc ale na
co chce zwrocic uwage ze w zawistnym polskim spoleczenstwie ustalono
swego rodzaju podzial i norme komu wolno
co.Krakow,Poznan,Gdansk,Wroclaw "piekne swiatowe wielomilionowe
metropolie",ktore maja monopol na wszystko co dobre i ciekawe co sie
dzieje w Polsce!a takim Olsztynom ,Bialymstokom i innym pozostaja
tylko parady gejowskie,sery ,grzyby i inne bzdury i gowna.Zamykajac
temat podoba mi sie pomysl "Wschodzacy Bialystok" czy "Rzeszow
stolica innowacji" i Olsztyn w tym kierunku powinien isc a
sery,grzyby i latawce to moze dobre np.na Mragowo jak sie
oczywiscie mragowianie zgodza.Przgoncie ta Eskadre w pizdu i niech
sie wiecej w Olsztynie nie pokazuja
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.