Dodaj do ulubionych

Żacy muszą podpisać kwit, że nie plagiatują

IP: *.olsztyn.mm.pl 20.03.09, 20:06
Co za czasy.... student musi podpisywać jakieś kwity że nie plagiatują ... myślałem że złożenie przysięgi na 1 roku powinno wystarczyć...
Edytor zaawansowany
  • Gość: adi IP: *.olsztyn.mm.pl 20.03.09, 20:19
    Bardzo to miła wiadomość :)))))
  • Gość: Aha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 22:18
    www.esgieha.pl/forum/viewtopic.php?t=2077&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=2e47cfcf53de8866da25cc640e3747dd
    www.e-mentor.edu.pl/komentarze.php?numer=19&id=412
    Oto co was czeka - materiału w internecie jest tak dużo, że program wykrywa
    średnio z 40 - 50% podobienstwa. Na SGH plagiat.pl jestr od dawna i wszyscy
    powszechnie na niego narzekają.

    Na UMCS - pierwszym uniwersytecie krory zaczął plagiat.pl stosować - na koniec
    zrezygnowano z powszechnego sprawdzania prac do 5%, bo wladze UMCS dość mialy:
    - ciąglych kłopotów technicznych
    - beznadziejnej skuteczności w wykrywaniu nielegalnych zapożyczeń
    - olbrzymich kosztow tego systemu

    www.miastostudentow.pl/content/view/3806/94/
  • ksiaze_olsztyn 20.03.09, 20:41
    Absurd goni absurd w tym kraju. Jakieś specjalne firmy
    antyplagiatowe, które będą opłacane przez uniwersytety... 8 tysięcy
    tylko na to, że nieuki nie potrafią napisać samodzielnie pracy.

    Ogólnie rzecz biorąc nie jestem zwolennikiem plagiatowania, uważam,
    że za plagiat powinno się zostać wywalonym na pysk i mieć skasowane
    wszystkie lata studiów. Do tego zawiadomienie do prokuratury i
    odpowiedzialność odszkodowawcza z praw autorskich dla autora
    oryginalnej pracy.

    Szkoda tylko, że egzekwowanie tego prawa musi odbywać się w taki
    dziwaczny, komercyjny system. Nie lepiej, żeby powstała państwowa
    baza prac dyplomowych, do której dostęp mieliby promotorzy? Czemu to
    robi prywatna firma "plagiat.pl" ?

    --
    Książę Warmińsko-Mazurski
  • Gość: M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 23:16
    Co do ostatniego akapitu - promotor obładowany
    kilkunastoma/kilkudziesięcioma magisterkami/licencjatami
    niekoniecznie miałby dosyć czasu/inwencji aby przejrzeć zasoby we
    własnym zakresie. Ponadto duża część promotorów z pokolenia 50+ oraz
    internet to dwie totalnie niepasujące do siebie bajki.

    8 tys. za roczną subskrypcję - nie przesadzajmy... Za plany promocji
    z mikołajami, serami i grzybobraniem miasto zapłaciło prawie 200
    tys. złotych., to daje powód do zastanowienia, nie zaś system
    antyplagiatowy. Chyba, że masz na myśli jakąś organizację non-profit
    robiącą przesiew plagiatów dla idei, ale skoro na tym rynku są tacy
    którzy chcą płacić za sprawdzanie prac, nikt nie zabroni komercyjnym
    firmom oferowania swych usług.

    Pozdrawiam,
  • ksiaze_olsztyn 20.03.09, 23:39
    > Co do ostatniego akapitu - promotor obładowany
    > kilkunastoma/kilkudziesięcioma magisterkami/licencjatami
    > niekoniecznie miałby dosyć czasu/inwencji aby przejrzeć zasoby we
    > własnym zakresie

    Ależ nie musi tego robić sam promotor. Przed obroną na przykład
    można by przeprowadzać rutynową kontrolę - baba bierze jakieś zdanie
    albo kilka zdań i przepuszcza przez wyszukiwarkę w Centrum Prac

    > 8 tys. za roczną subskrypcję - nie przesadzajmy... Za plany
    promocji
    > z mikołajami, serami i grzybobraniem miasto zapłaciło prawie 200
    > tys. złotych., to daje powód do zastanowienia, nie zaś system
    > antyplagiatowy

    Tak, ale to jest 8 tysięcy wydany na działania prewencyjne, aby
    zapobiec oszustwu. Innymi słowy - 8 tysięcy "spowodowane" przez
    studentów.

    >nikt nie zabroni komercyjnym
    > firmom oferowania swych usług.

    Ależ nikomu nic nie zabraniam.

    Pozdrawiam :)



    --
    Książę Warmińsko-Mazurski
  • Gość: Loos IP: *.chello.pl 21.03.09, 18:13
    Te 8 tysięcy to tak naprawdę inwestycja dla uczelni w jakość kształcenia. Ważny
    jest efekt psychologiczny. Nie oszukujmy się, niezależnie od tego, kto się
    będzie tym zajmował, musi minąć przynajmniej kilkanaście lat budowania takiej
    bazy danych, by ten system miał względnie zadowalającą skuteczność.
  • Gość: PODEJRZENIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 18:27
    "zgadza się na to, aby była ona nieodpłatnie wprowadzona do Plagiatu.pl. - Nie
    ma takiej możliwości, aby student nie chciał takiego oświadczenia złożyć -
    podkreśla prorektor Wojciech Janczukowicz.

    Wychodzi na to, że ten Janczukowicz oddaje "cudzą wlasność" - czyli prace i
    projekty studentów do komercyjnego wykorzystania przez prywatną firmę. Na tej
    "tranzakcji" Plagiat.pl zarobi kupę kasy - a student straci prawo do
    wynagrodzenia ze swojej pracy. Podkreślam, że prawo to traci tylko wobec tej
    jednej firmy. W samym oświadczeniu jest przecież wyraźnie napisane NIEODPŁATNIE,
    czyli sama firma przyznaje, ze normalnie powinna ona zaplacić w jakiś sposób
    studentowi za jego pracę. To mi pachnie jakąś aferą, łapówkami, układami -
    PODEJRZANE
  • Gość: * IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 23:49
    To promotora biorącego za to pieniądze nie stać jest na rzetelną weryfikację
    przedkładanej pracy dyplomowej dyplomowej i posiłkuje się do egzekucji prawa
    autorskiego???

    Komuny już nie ma, ale sojuz interesu jest nadal mile widziany?! ;(
  • Gość: Don Wasyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 09:13
    prawo.vagla.pl/node/7849
    Polecam lekturę. Sprawdzanie zgodności z prawem przez ten program to jak
    sprawdzanie dziewictwa studentek przez prostytutkę...
  • Gość: azorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 23:34
    Dosadnie ale trafnie. Dodam tylko,że gdyby nasi studenci UWM byli nieco bardziej
    oblatani w swoich prawach i wiedzieli co im przysługuje i czego nikomu z nimi
    ani z ich pracami robić w świetle prawa nie wolno, toby nie było całej sprawy.
    Na szczęście to niedouczeni matołkowie a żadnemu żakowi z wydz. prawa i
    administracji nawet do głowy nie przyszło by to przemyśleć. Biedny jest
    uniwersytet państwowy co po takie środki sięga, marni promotorzy, ciency
    rektorzy i beznadziejni studenci. Nikt nie myśli w tej szkółce niedzielnej o
    pracy naukowej lub dydaktyce. Banda marnych najemnych pracowników kształcąca
    armię beznadziejnych niewolników a nad nimi wszystkimi ekonom z biczem. Brawo!
    Czekamy na więcej! hau hau
  • Gość: nysanin IP: 79.97.233.* 21.03.09, 09:15
    3 lata temu bronilem sie na uczelni w Nysie, promotor powiedzial, ze chce
    dokument w eelektronicznym zapisie, bo sprawdzi go tym softem. I sprawdzil. Z
    8miu nas 1 osoba musiala pisac od nowa.
  • Gość: fgh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 09:21
    "Niektórzy promotorzy nie czytają nawet prac, które im się przynosi. Nie rozumiem dlaczego komputer miałby ich w tym wyręczać"
    Studencie, gdybyś ty miał do przeczytania kilkaset prac to też nie czytałbyś wszystkiego.
  • wspolna-flaszka.pl 21.03.09, 10:23

    --
    wspolna-flaszka.pl - a
    Ty z kim dzisiaj pijesz ? :-)
  • Gość: Gość IP: 62.69.202.* 21.03.09, 17:17
    Głupota. I to nie studentów, ale władz (wielu) uczelni.

    1. Nie trzeba podpisywać niczego, albowiem nie wolno popełniać
    plagiatów nie dlatego iż coś się podpisało, ale dlatego że takie
    jest prawo w RP. Koniec dyskusji.

    2. Wprowadzanie pracy magisterskiej do jakiegokolwiek obiegu (bazy
    danych) bez zgody autora jest przestępstwem. Wymuszanie takiej zgody
    na studencie jest czynem niegodnym.

    3. Debilizm automatycznej weryfikacji plagiatów wychodzi najlepiej
    na automatycznych generatorach publikacji. Bez trudu można
    wygenerować (całkowicie nonsensowny) tekst przy pomocy ogólnie
    dostępnych programów komputerowych. Teksty takie bezproblemowo
    przechodzą test na orginalność. Cały ten "system antyplagiatowy"
    nawet funta kłaków nie jest wart.

    4. Przeciętnie głupi student w ciągu paru dni jest w stanie zmienić
    tekst "magisterki" tak, aby system nie połapał się że to plagiat. Po
    co więc ten system? Aby wyłapać tych nieprzeciętnie głupich? Bo
    pracownicy niby-naukowi nie potrafią tego zauważyć? Nie
    rozśmieszajcie mnie...
  • Gość: gimnazjalistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 17:20
    Broni się prace doktorskie. Nie broni się prac licencjackich, inżynierskich i magisterskich. Dziwne, że nie wie o tym redakcja, ani prorektor.
  • Gość: ww IP: *.eastwest.com.pl 21.03.09, 22:52
    Żadna nowość, na wielu uczelniach w Polsce już dawno jest coś takiego.
  • Gość: Deg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 00:02
    Zawsze się zastanawiałem jak pisze się pracę np. z historii, by taki
    program nie zakwalifikował tego jako plagiat.Na różnych kierunkach
    przedstawia się wyniki przeprowadzonych badań. Czy na kierunku
    historia trzeba udowodnić, że Chrobry nie żyje?:)
  • Gość: gość2 IP: *.e-wro.net.pl 22.03.09, 09:16
    Trzeba zacząć od siebie! z 3 książek tworzą czwartą, tylko profesora
    nikt nie waży sie ruszyć. To niegodne wobec studenta. Promotorzy
    biorą po kilkanaście (dzieści) prac w uczelni, a mają ich z "glodu"
    kilka i wymiguja sie systemem? Zamiasta podnieśc skandaliczny poziom
    nauki-automatyzuje sie go. Student zapisuje sie przez internet,
    pisze prośby przez internet, otrzymuje informacje przez internet, a
    uczelnia w realu? mimo internetu koszmarne kolejki ,spozniający sie
    wiecznie sfrustrowany wykladowca, wiedza sprzez 10 lat lub 30 lat :-
    (, niemiłe władze dziekanatów, niedostępny dziekan, nadęci lub
    niekompetentni prodziekani, spychotechnika, zafalszowane dane w
    rankingach uczelni a teraz jeszcze PLAGIAT. A może zajęlibyście sie
    po ludzku studentem?
  • lehoo 22.03.09, 10:13
    Dosyć trudno wyobrazić sobie jakieś odkrywcze prace badawcze z teologii. W
    każdym razie badania z pewnością ograniczają się tylko do teorii. No dobrze,
    eksperymenty myślowe też mogą być.
  • Gość: Edgar IP: *.aster.pl 22.03.09, 11:02
    Dla pewności jeszcze prace doktorów i profesorów sprawdzić... ale to
    zatrzęsłoby niektórymi uczelniami. Na pierwszy ogień np. wydział
    nomen omen prawa UWM
  • Gość: bp IP: *.olsztyn.mm.pl 22.03.09, 23:58
    Święte krowy - profesorki niech też podpiszą.
    Schemat jest taki:

    PLAGIAT => profesor => doktor => magistrant.

    Tak wygląda nauka na Uniwerku Wiejsko-Miejskim.

    Wystarczy przeskanować prace w oprogramowaniu do wykrywania plagiatów i okaże
    się że studenci to jeszcze nic ale profesura i cała reszta kopiuje.

    Prawdę mówiąc to na tym Uniwerki Wiejsko-Miejskim jest tylko
    familiada,popleczniki i sami niespełnieni "naukowcy" reszta jest nieliczną
    garstką tłamszoną przez i herszta.

  • Gość: bp IP: *.olsztyn.mm.pl 22.03.09, 23:59
    Święte krowy - profesorki niech też podpiszą.
    Schemat jest taki:

    PLAGIAT => profesor => doktor => magistrant.

    Tak wygląda nauka na Uniwerku Wiejsko-Miejskim.

    Wystarczy przeskanować prace w oprogramowaniu do wykrywania plagiatów i okaże
    się że studenci to jeszcze nic ale profesura i cała reszta kopiuje.

    Prawdę mówiąc to na tym Uniwerku Wiejsko-Miejskim jest tylko
    familiada,popleczniki i sami niespełnieni "naukowcy" reszta jest nieliczną
    garstką tłamszoną przez i herszta.

  • Gość: bo IP: *.olsztyn.mm.pl 23.03.09, 00:08
    Święte krowy - profesorki niech też podpiszą.
    Schemat jest taki:

    PLAGIAT => profesor => doktor => magistrant.

    Tak wygląda nauka na Uniwerku Wiejsko-Miejskim.

    Wystarczy przeskanować prace w oprogramowaniu do wykrywania plagiatów i okaże
    się że studenci to jeszcze nic ale profesura i cała reszta kopiuje.

    Prawdę mówiąc to na tym Uniwerki Wiejsko-Miejskim jest tylko
    familiada,popleczniki i sami niespełnieni "naukowcy" reszta jest nieliczną
    garstką tłamszoną przez i herszta.
  • Gość: azorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 00:09
    Biedny frustracik. Z wielkomiejskiego poleskiego gwaru widać przybył i nie
    całkiem się na prowincji zaadoptował....
    Nie dane ci było magisterki względnie inżynierki napisać? Okradli cie z
    własności intelektualnej? Chyba z intelektu, bo nawet zwykłego postu nie umiesz
    normalnie wysłać na forum matołku. A może świadomie spamujesz? A może po prostu
    jak wtedy ojce dowieźli ci tę kopę jajek i połówkę zawłośnionego świniaka to się
    okazało, że jednak nie tędy droga? Pamiętasz jaki był obciach? tak tak, trzeba
    zaistnieć, masz rację autorytecie naukawo-eticzny. Węsz synu koniecznie ino się
    nie nawąchaj bo w główce się zakręci! hau hau!
  • 1.pablo 23.03.09, 15:05
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: student z UwM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 20:02
    Co do podpisania oświadczenia dotyczącego sprawdzania prac
    dyplomowych studentów mówię TAK. Zastanawia mnie jednak jedno - czy
    wszystkie prace, a szczególne te, dotyczące nauk humanistycznych
    oraz społecznych nie są w jakimś stopniu plagiatem. Takie prace mają
    z zasady charakter kompilacji, czyli przepisywania paru książek w
    jedną i do tego pod swoim nazwiskiem. Doskonałym przykładem są
    chociażby studenci pedagogiki, których jest bardzo dużo. Na jak
    długo wystarczy weny promotorom na wymyślanie nowych tematów, które
    nie będą same w sobie już plagiatami.
    Mówię jednak również stanowcze NIE wyrażaniu zgody na umieszczanie
    naszych prac w programie plagiat.pl. Dlaczego aktor, muzyk otrzymuje
    tantiemy za to, że np 20 kilka lat temu zagrał rolę w jakimś filmie,
    a który obecnie jest np. emiotwany w telewizji. Dlaczego w związku z
    tym my, jako studenci udostępniający programowi plagiat kawałek
    swojej twórczości mamy być poszkodowani. Traktujmy wszystkich tak
    samo.
  • Gość: azorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 01:01
    Gratulacje dla większości forumowiczów w tym wątku! Wygraliście! Prywatna firma
    plagiat.pl przejmuje wreszcie prace dyplomowe studentów UWM! Czyli jednak może
    są coś warte! Obciach na całą Polskę, nie ma co kryć, bo uniwersytet nie potrafi
    sobie sam poradzić z plagiatami i plagiatorami! Banda durniów!!!!!!!
    Państwowa uczelnia! Wszyscy znaczy na UWM plagiatują.
    Nie będę już tu szczekał... Idę do budy, by nikt mnie nie widział! I nie
    skojarzył mnie z tą tzw."uczelnią wyższą".
    Rektor nigdy chyba nie zrozumie kretynizmu swojej decyzji. Jest jak widać
    niereformowalny! Nie wierzy własnym profesorom, doktorom hab i doktorom. Oni
    wszyscy są bandą oszustów i kombinatorów! wreszcie ktoś to po imieniu ujął!
    Ciekawe tylko kto za tę poronioną decyzję i wydane pieniądze zapłaci głową. O
    tyle ważne pytanie, bo to szybko już!
    hau hau:(((((((

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka