Dodaj do ulubionych

Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV

28.11.03, 06:55
Witajcie w czwartej juz setce!!
Dziekuje wszystkim tym, ktorzy dotrzymuja mi towarzystwa - Ricie, Bpkw,
Brzozie, Ince, Beingowi, a szczegolnie chlopakom z Kanady - ze odwazyli sie i
tu zajrzeli... Jak milo wiedziec, ze ktos jeszcze jest po tej stronie wody i
rozumie bolaczki przecietnego emigranta...

Dzis wypadalo "swietego Indyka"... Usilowalismy odgadnac kim ow swiety byl,
ale nic nam z tego nie wyszlo;) Niemniej jednak do konsumpcji doszlo...
Indyk, jak indyk - bardziej smakowaly nam specjaly kuchni polskiej, bo w
polskiej restauracji celebrowalismy tego indyka.
Wbrew morderczym wizjom Mamuta - nie lezalam na kanapie z piwkiem w garsci.
Bardzo zabiegany byl ten dzisiejszy dzien... Ale za to, jaki mily. Najpierw
zaliczylam impreze w dosc mieszanym gronie - bylo wesolo, poniewaz krolowaly
az trzy jezyki - na koniec nie wiedzialam juz po jakiemu mowie - po polsku,
angielsku czy hiszpansku (ktorego zupelnie nie znam;)) Niemniej jednak bylo
niesamowicie przyjaznie. Zaraz potem towarzystwo przenioslo sie do jakiegos
baru, a ja udalam sie na kolejna impreze - tym razem w "froumowej rodzinie".
Tak, tak - mialam przyjemnosc spedzic ten czas z forumowiczami z Chicago.
Gospodarz forum - Marxx, byl zarazem gospodarzem "indyka". I znowu wdalismy
sie w odwieczne juz dyskusje - czy mowi sie "na pole" czy "na dwor" itp.,
jako ze towarzystwo forumowe ze wszystkich stron Polski pochodzi. Jak to milo
spotkac tak fantastycznych ludzi tak daleko od domu. Dzieki nim nie czuje sie
tu samotna - mam sie do kogo odezwac, z kim sie spotkac. I chwala im za to.
Mowie Wam - fantastyczni ludzie:))) Nic, tylko zrobic spotkanie
transatlantyckie - FOlsztyn - FChicago - tak samo serdeczni i niesamowici
ludzie. Okazuje sie, ze nawet tutaj mozna spotkac kogos wartosciowego, kogos,
kto chce przelamac stereotyp "polaczka", chce byc po prostu Polakiem!!
Tak wiec tegoroczne swieto indyka uwazam za niezwykle udane:)))
Mamut - niestety, nie ma dlugiego weekendu - pracuje:(

Zapraszam wszystkich do rozmowy:)))
--
On the keyboard of your life always keep one finger on the escape key...
Obserwuj wątek
        • bpkw Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 28.11.03, 21:46
          Mika. Swiety indyk / fajne okreslenie, pierwszy raz je slysze, a raczej czytam /
          to Swieto Dziekczynienia. Jest ono podziekowaniem Bogu za pierwsze udane zbiory
          osiagniete przez pierwszych osadnikow w Ameryce. Ty o tym nie wiesz ?. no
          chyba, ze robisz sobie zwyczajne j... .

          --
          Carpe diem.
          • Gość: rita Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.11.03, 21:52
            "Indyk" to podstawowe danie podczas obiadu w Dzien Dziekczynienia(Thanksgiving
            Day).Sa to takie amerykanszczanskie dozynki obchodzone od ladnych kilku lat(w
            listopadzie od kilkudziesieciu wczesniej w lipcu-bodajze).Dniem wolnym od pracy
            czwarty czwartek listopada jest od 60lat.
            To swieto wszyscy przebywajacy na amerykanskiej ziemi obchodza w
            przeciwienstwie do swiat religijnych bardziej nawet uroczyscie niz 4-ty
            Lipca.Jest,Dzien Dziekczynienia,dniem emigrantow bo przez pierwszych emigrantow
            z roku 1620-ego rozpoczete(1621).I gdyby nie Indianie to ci Purytanie z Anglii
            zgineliby marnie z glodu.Pomogli im przetrwac ten pierwszy rok,wspolnie
            podziekowali Bogu i Manitou za Wszystko,a pozniej potomkowie tych wlasnie
            emigrantow i swolocz z Europy wybila prawie do nogi prawdziwych
            synow tej ziemi okolo,zgodnie z Prawem,2O ooo ooo!
            Wdziecznosc Bladych Twarzy nie zna granic!

            A co wy na to ???????
                • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 28.11.03, 23:53
                  Bpkw, oczywiscie, ze wiem. Ale dla nas, jako Polakow, oznacza to tylko tyle, ze
                  mamy wolne i mozemy sie spotkac w swoim gronie. I bylo milo - to najwazniejsze.
                  Prawdziwie swietowac bedziemy Wigilie i Boze Narodzenie - to juz nasze swieta.
                  --
                  On the keyboard of your life always keep one finger on the escape key...
                    • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 29.11.03, 02:53
                      Nat, musze przyznac, ze nieco dziwi mnie Twoje podejcie. Z pewnosci stoimi po
                      dwoch stornach "historii emigranta", ale coz... Nie wydaje mi sie, zeby nie
                      znajac historii czlowieka, mozna bylo z gory go ocenic. Bo, wbrew temu, co
                      piszesz, ja odbieram Twoja wypowiedz, jako ocene.
                      Nie zamykam sie w polskim swiatku. Owszem, mam kontakt z polakami, ale taki sam
                      mam z amerykanami, meksykanami itp. Nie bede za wszelka cene parla w
                      amerykanskie towarzystwo jesli mnie ono nie bawi. Juz wole pobyc w krekgu
                      polskim, ael wsrod ludzi wykszlatconych, obytych, kulturalnych i swiadomych
                      swoich zalet i wad. Wiele nas laczy, wiec z pewnosci jest latwiej.
                      Indyka obchodzilam, a jakze, wydaje mi sie, ze nawet bardziej swiatecznie niz
                      Amerykanie. My, Polacy, umiemy akurat odroznic zwykly dzien od swieta. To my
                      akurat wygladalismy najlepiej w towarzystwie - odswietnie ubrani i uczesani,
                      podczas gdy Amerykanie wystapili w dzinsach i rozciagnietych koszulkach
                      (dobrze, ze chociaz czystych). Swietowalismy tak, jak umiemy - cieszylismy sie
                      soba, swoja obecnoscia. Ja wlasnie nie umiem sie rach - ciach "zafarbowac" i
                      stac sie Amerykanka pelna geba i udawac, ze rozumiem i czuje Swieto
                      Dziekczynienia. Nie odcinam sie od tego - staram sie poznac, zobaczyc. Jestem
                      tutaj, wiec korzystam z tego jak moge najlepiej. Ale nigdy nie postawie sie w
                      pozycji "biednego polaczka", bo uwazam, ze stac mnie na wiecej. jestem
                      wyksztalcona, kulturalna, obyta - i prezentuje soba wiecej niz niejednen
                      Amerykanin. Wiec dlaczego mam sie pozbawiac swojej polskosci? Jestem dumna z
                      tego, ze jestem Polka!!!

                      Krzysiu, na Andrzejki sie nigdzie nie wybieram, bo niestety pracuje. Ale jestem
                      pewna, ze w przyszly weekend nadrobie zaleglosci, tym bardziej, ze jeden ze
                      znajomych to wlasnie Andrzej. A Tobie zycze milej zabawy, gdziekolwiek to ma
                      byc:)))
                      --
                      On the keyboard of your life always keep one finger on the escape key...
                      • Gość: nat Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.11.03, 23:29
                        Nikt nie sugeruje 'pozbawiania sie polskosci' z okazji wycieczki za granice.
                        Tylko dobrze jest tej polskosci dac szanse znalezienia sie w lokalnym
                        spoleczenstwie. Wyksztalcnych, kulturalnych Polakow nie brak w Polsce i
                        przebywajac w Stanach ciekawiej byloby chyba spotkac i ocenic wyksztalconych,
                        kulturalnych, choc nie zawsze, rzeczywistych Amerykanow. Taka jest moja opinia
                        i wcale nie oczekuje, ze wszyscy maja sie z nia zgadzc. Jak pierwotnie
                        zaznaczylam, to byl komentarz a nie krytyka.
                        A Rita ma racje, nie zdawalam sobie sprawy, ze watek ten istnieje jedynie ku
                        pokrzepieniu serc. Sorry.
                • Gość: nat Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.11.03, 00:14
                  Rita, ja proponuje zeby tobie ufundowac wyjazd na pare miesiecy do USA. Przy
                  twojej spostrzegawczosci i darze literackim oczekiwalabym fascynujacych,
                  dziennych reportazy o wszystkim co ciekawskie, inne, lepsze lub gorsze w
                  Ameryce. Zaznaczam, ze nie krytykuje, ale zawsze odbieram z duzym zdziwieniem,
                  wyjazdy Polakow za granice kraju, gdzie natychmiast wsiakaja w polskie
                  srodowisko, trzymaja sie kurczowo polskich obyczajow, trunkow i wiktualow, tak
                  jakby bali sie 'wskoczyc w gleboki koniec basenu' i rzeczywiscie sprobowac
                  lokalnego zycia. Dla mnie osobiscie, nie ma taki wyjazd wiekszego sensu.
                  • Gość: Krzys Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: 5.4R* / 216.208.8.* 29.11.03, 03:30
                    Mika, nie przejmuj sie tym co Nat napisala. Ona po prostu chyba nigdzie nie
                    byla a jasli tak to nie mysle zeby byla luzakiem. Po drugie piszac ze polacy
                    trzymaja sie swojego srodowiska to nie ma zupemnie racji. Kazdy robi tak zeby
                    przedewszystkim czul sie dobrze i ludzie z ktorymi przebywa czuli sie tez
                    dobrze. Ja jestem tutaj juz kupe lat i mieszkam wsrod wlochow (mamut, ja
                    jaestem w Woodbridge) a dlaczego, bo znam wloski i lubie tych ludzi. Pije z
                    nimi piwo i rozmawiamy tak samo jak z moimi polskimi znajomymi czy kims kto ma
                    inna narodowosc i juz nawet nie zwracam uwagi z kad sa bo i tak wszystkie
                    rozmowy w wiekszosci sa po angielsku. Nawet wsrod polskich znajomych mowi sie
                    jak komu wygodnie. Nie mysle zeby Nat wiedziala dokladnie o co jej chodzi bo
                    ludzie sa i tu i tam prawie tacy sami, mniej i bardziej do rzeczy, bardziej lub
                    mniej znajacy pewne tematy. Wiec sie nie przejmuj i czuj sie dobrze i ciesz sie
                    zyciem.
                    Pomyslalem, ze jesli udaloby sie Tobie przyjechac nad Niagare to mysle ze z
                    Mamutem poszlibysmy na druga strone i napilibysmy sie piwa lub dobrego wina no
                    i oczywiscie pogadali. Dla nas to jest 1.5 godz. drogi wiec mozemy tam byc za 2
                    godziny od Twojego telefonu - ja na pewno( ale zadzwon czy zawiadom nas w inny
                    sposob troche wczesniej - to ulatwilo by nam troszke zycie). Glowa do gory i
                    naprzod...
                    • Gość: rita Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.11.03, 22:06
                      Ja myslę, że przez przypadek żle został odebrany ten wątek przez Nat .
                      Jest on ,i z taką myślą był założony - ku pokrzepieniu serca Miki - dziewczyna
                      wyjechała, jest sama , a ja tylko chcę wiedzieć, czy jest jej dobrze i
                      powiedzieć , że zawsze ma miejsce wśród nas bez względu czy jej się powiedzie
                      czy nie i że mimo , że jest za Wielkim Oceanem ma swój dom na forum, do którego
                      zawsze przybiega, a naszym celem jest jej umilać życie, a nie ona nam.
                      To jej jest tam ciężko, dobrze i żle , nie nam, mającym stałe miejsce w
                      rodzinnym domu. Dlatego ja się cieszę kiedy Mika tylko wpadnie i powie dzień
                      dobry i że z ochotą rozmawiają inni - tylko o to w tym chodzi, żadnych innych
                      celów wyższych nie ma.
                      pozdrawiam
                      • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 29.11.03, 23:14
                        Rita, jestes wielka - rzeczywiscie Twoje slowa krzepia i dodaja otuchy:)Nie
                        jest mi tu tak bardzo zle - gdyby bylo baaaaardzo zle, to dawno bym juz byla w
                        Polsce. Nikt mnie tu za kare nie trzyma, sama chce. A ze czasem bywa ciezko?
                        Jasne, ale to chyba normalne. Ludzie, ktorzy czytaj ten watek, ktorzy stoja z
                        boku, mowia mi ze mam wilekie szczescie, ze mam takich ludzi na tym forum. I to
                        prawda - ciesze sie, ze jestescie:)
                        Krzysiu - poki co nie wybieram sie nad Niagare. Dla mnie to juz dosc powazna
                        wyprawa. Predzej bede w Detroit, ale sama nie wiem kiedy... Jak cos bede
                        wiedziala, to dam znac. Z pewnoscia byloly to mile - tak sie spotkac...
                        Forumowicze Olsztyna po tej stronie oceanu:)
                        Milych Andrzejek, nie upijcie sie zbytnio:)
                        --
                        On the keyboard of your life always keep one finger on the escape key...
                          • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 30.11.03, 03:00
                            Nat, spotykam sie naprawde z bardzo roznymi ludzmi - i rdzennymi mieszkancami i
                            z ludnoscia naplywowa. Nie zastanawiam sie nad tym, co kto ma w paszporcie.
                            Spotkam sie po prostu z ludzmi, ktorzy mnie interesuja. I tyle. Bez wzgldu na
                            kolor skory, narodowosc. To mi sie wydaje jak nabardziej naturalne. Bo wlasnie
                            mozna tu w glownej mierze spotkac ludzi, ktorzy albo sie zamykaja, albo tez sa
                            bardziej amerykanscy niz Amerykanie, z czego, dla mnie, ten drugi przypadek
                            jest po prostu zalosny. I wstyd mi za takie jednostki, oj wstyd!

                            Oso - kapusa kiszona, owszem, jest, ale w POLSKICH sklepach. Podobnie jak gazet
                            polskie, ksiazki itp. Nalesniki i pierogi, i szynka polska Krakus i wiele,
                            wiele innych.
                            A wracam, najprawdobodobniej pod koniec przyszlego roku:)
                            --
                            On the keyboard of your life always keep one finger on the escape key...
                            • Gość: mamut Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.sympatico.ca 30.11.03, 18:16
                              Pozdrowiam towarzystwo! Wczoraj do was nie pisalem bo sie troche zniechecilem martwica na tym forum... Zdaje sie ze ten pomysl z Klubem
                              Forumowiacza zarznie forum Gazety Wyborczej - Olsztyn.... Narazie sprawdzam forum Gazety Olsztynskiej...,ale nie wyrobilem sobie jeszcze zdania...

                              Krzychu- mozemy sie spotkac, ale pewnie nie wczesniej jak po swietach bo jestem u wiazany masa zobowiazach i spraw... I tak az dziw iz znajduje czas
                              na forum...

                              Co do Kapusty kiszonej to rozejrzyj sie uwazniej mika w Amerykanskich Supermaketach napewno jest w sprzedazy choc troche sie rozni smakiem od
                              naszej...Oni to nazywaja "Saurkraut". Tu jest tego od licha... Ja preferuje Polska lub Niemiecka kapuche....

                              Co do tych waszych narodowosciowych wypowiedzi to: Polacy ktorzy nie znaja jezyka beda sie trzymac tylko swoich...Ci co znaja jezyk poszerzaja
                              horyzonty i znajomosci...Wstyd mi ze wy tak to generalizujecie.... To swiadczy o malostkowosci...

                              Mika nie daj sie zaszufladkowac...

                              Krzychu... Co do wlochow to roznie bywa... Spotkalem grupe cwaniaczkow z malymi mozdzkami jaki i fajnych i inteligentnych italiancow... To zalezy
                              kogo sie zna....Tak samo jak z polakami...

                              Trzymajcie s
                              • Gość: Krzys Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: 5.4R* / 216.208.8.* 30.11.03, 20:25
                                Mamut, jesli Cie dobrze zrozumialem to przebywa sie tak gdzie czlowiek sie
                                dobrze czuje. Bez znaczenia jest czy jest to anglik, hindus czy polak. Wazne
                                jest zeby Ci odpowiadal w rozmowach ( mozna nazwac to "intelektualnych") i byl
                                po prostu czlowiekiem. Wiem ze ludzie sa rozni. To sa moi sasiedzi i sa bardzo
                                fajni. Jest nawet jedna rodzina niemiecka i jest tez bardzo fajna. Spotkalem
                                sie rowniez z roznyni ludzmi i mialem i przykre i wspaniale doswiadczenia z
                                nimi bez wzgledu na kolor skory czy narodowosc.
                                No coz, moze i bedziemy mieli wiecej czasu po swietach. W lutym mnie nie
                                bedzie, wybieram sie na miesiac do RPA. Wiec zostal styczen i reszta miesiecy
                                po lutym.
                                Co do kapusty to znowu masz racje, jest jej duzo i roznej. Moj e-
                                mail:baciares@gazeta.pl . Pozdrawiam
                                    • Gość: mamut Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.sympatico.ca 30.11.03, 22:15
                                      Nat przyjedz na wakacje do Kanady... Zdziwisz sie... Tu takich getto nie ma... Polacy zreguly sa porozrzucani po calej prowincji... Generalnie o skupiska
                                      polskie trudno... Choc malo nas tu nie ma....Mowi sie ze okolice metropolitan Toronto to okolo 300 000 polakow... Glownie Toronto, Mississauga i
                                      Brampton... Co do mnie to mam zdecydowanie wiecej znajomych w kanadyjczykach i innych narodowosciach niz wsrod Polakow... Jeszcze 8 lat temu to
                                      wygladalo innaczej, ale czas wszystko zmienia....

                                      Krzychu ma racje to nie ma znaczenia jaka nacja tylko jaki czlowiek... Ludzie maja inna mentalnosc niz nasza, czesto gesto stwarza to zupelnie inne
                                      nastawienie do wielu tematow... Nie wszystko co polskie jest wspaniale... Mozna sie wiele jeszcze dobrego nauczyc od innych a zarazem inni od
                                      • Gość: nat do mamuta Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.11.03, 23:58
                                        Mamucie, w Kanadzie nigdy nie bylam wiec nie zabieram glosu, ale jesli jest
                                        tak jak relacjonujesz, to emigracja tam ma sens. Oczywiscie, mentalnosc ludzi
                                        roznych kontynentow moze sie roznic ale to wlasnie stwarza ciekawe otoczenie.
                                        Wsrod moich tutaj nielicznych znajomych Polakow, wszyscy zaadaptowali sie do
                                        brytyjskiego stylu zycia, kultury itp i czuja sie na tyle wygodnie, ze nie
                                        musza obchodzic imienin, organizowac Andrzejkow, bawic sie w polskim klubie
                                        przykoscielnym i kisnac w oparach bigosu dla potrzymowania tych dobrowolnie
                                        przesadzonych korzeni. Mowiac dobrze po angielsku, pracuja, zyja i integruja
                                        sie w angielskie spoleczenstwo bez widocznych 'szwow'. Bo po to chyba
                                        postanowilismy tutaj zamieszkac. Nie znaczy to oczywiscie, ze nie ma tutaj
                                        dzielnic oblezonych przez Polakow, ktorzy po 40 latach pobytu dalej kiepsko
                                        znaja jezyk, kongreguja sie w polskim kosciele, osrodku kulturalnym,
                                        delikatesach itd i wiedza o tym kraju bardzo niewiele. I to wlasnie, w moich
                                        oczach, mija sie z celem. Dobranoc kanadyjczyku.
                                        • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 01.12.03, 02:09
                                          Nat, mam wrazenie, ze Ty po prostu wstydzisz sie wszystkiego, co polskie i tak
                                          bardzo to wszystko tutaj oczerniasz - ze "opary bigosu", kluby przykoscielne,
                                          czy Andrzejki...
                                          Ja podchodze do tego tak, jak Mamut i Krzys - nie jest wazne kto jakiej jest
                                          narodowosci, ale jaki jest. Fakt, jestem tu dosc krotko i jeszcze wiele rzeczy
                                          mnie dziwi, czy nawet szokuje, a wielu nie potrafie jeszcze pojac. Ale, jak
                                          pisalam gdzies tam kiedys, jest wiele rzeczy, ktore mi sie tutaj podobaja...
                                          Wydaje mi sie, ze tez jestem dobry obserwatorem i wiele rzeczy zauwazam - i
                                          wlasnie nie przyjmuje wszystkiego tak bezkrytycznie!
                                          Ale, w przeciwienstwie do Ciebie, nie wstydze sie tego, ze jestem Polka.
                                          Dlaczego inne narodowosci sa dumne ze swoich tradycji, kultury. Nie chowaja sie
                                          z tym, propaguja... Dlatego tez mozna sie dowiedziec wielu ciekawych rzeczy o
                                          innych. Jesli Polacy beda podchodzili do swojej polskosci tak jak Ty, to nie
                                          dziwmy sie, ze bedziemy znani tylko z pijanstwa i kombinatorstwa!! Bo takie
                                          rzcezy najszybciej mozna zobaczyc. Ale wlasnie ludzie wyksztalceni i swiadomi
                                          swoich korzeni powinni je rozpowszechniach w swiecie, a nie sie od nich
                                          odcinac.
                                          Ja wyjechalam w takim czasie, ze wiem, po co mam wracac. Chce popatrzec, czegos
                                          sie nauczyc i wrocic do Polski. Nie odcinam sie od niej, kocham ten kraj. Zdaje
                                          sobie sprawe z naszych wad, ale i z zalet. Tak samo jak wiem, ze inne
                                          narodowosci maja podobnie. Kazdy ma cos, czego sie wstydzi i cos, z czego jet
                                          dumny. Nie ma wyjatkow.
                                          Dlatego ja z kolei nie rozumiem Ciebie - ze sie wstydzisz... Moze wiec to i
                                          dobrze, ze znalazlas swoje miejsce w Londynie...
                                          --
                                          On the keyboard of your life always keep one finger on the escape key...
                                          • Gość: Krzys Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: 5.4R* / 216.208.8.* 01.12.03, 05:52
                                            Mika, jest pare rzeczy, tak mi sie przynajmniej wydaje, ktorych ludzie bedac
                                            krotko i na nie emigracji nigdy nie zrozumieja. Mentalnosc jest juz inna, nie
                                            polska.
                                            Na przyklad ludzie typu...:
                                            -mieli dosyc wysoki standart zycia w polsce a na emigracji to sie po prostu nie
                                            udalo,
                                            -chca byc bardziej po drugiej stronie(odciac sie od polskiego srodowiska i
                                            obyczajow) bo mysla ze to moze jest zrodlem ich niepowodzen,
                                            -nie chca kontaktu z polskim srodowiskiem bo komus moze byc lepiej a bedac w
                                            srodowisku przeciwnym czuja sie kims lepszym i to zastepuje im ich wyobrazany
                                            wyzszy standard, lepsze zycie bo mowia innym jezykiem
                                            -polacy, i to moze byc troche przykre, sa ogolnie snobami(i ja taki bylem,
                                            inteligetny, rozwiazujecy problemy lepiej niz inne nacje itd..., ale mysle ze
                                            juz sie chyba tego wyzbylem) i zawsze chca byc lepsi od innych i "byc ponad tym
                                            wszystkim".
                                            Jest wiele jeszcze innych takich rzeczy ale nie chce mi sie nad tym zastanawiac
                                            a tym bardziej pisac i prowadzic sprzeczke z Nat.
                                            Mika, tak jak wczesniej juz pisalem, badz z tym kto przynosi Ci radosc i chec
                                            odkrycia nastepnego dnie i patrzenia w lepsza przyszlosc. Nie przejmuj sie
                                            blachostkami bo najwazniejsza jest rownowaga pzychiczna i fizyczna wiec nie
                                            pracuj ciezko i ciesz sie kazdym dniem.

                                            NAT nie wiem gdzie Ty mieszkasz no i Ty nie wiesz gdzie ja mieszkam -
                                            rozwiazemy ten problem?
                                            • Gość: Krzys Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: 5.4R* / 216.208.8.* 01.12.03, 06:26
                                              Mika, zapomnialem wspomniec. Nat ma sporo racji, przekazuje to moze troche za
                                              drastycznie. Zeby miec normalne zycie trzeby sie przystosowac do srodowiska w
                                              ktorym sie zyje, do innych obyczajow. Jesli zamierzaz oczywiscie pozostac w
                                              Twojej nowej Ojczyznie na zawsze. W przeciwnym razie, zawsze bedzie sie tesknic
                                              za Ojczyzna i choroba typu tesknota, nigdy Cie nie opusci, a tym samym, nigdy
                                              nie bedziesz szczesliwa, bo wieksza czesc Ciebie bedzie nie tu ale daleko tam.
                                              No i jak juz wsomnialem, mentalnosc sie tez zmiania i to bardzo. Tak jak
                                              powiedzenie: "bedac w Rzymie zyj jak Rzymianie" czy cos takiego.
                                              Ale najwazniejsze jest czuc sie dobrze i odnalesc siebie w nowym miejscu - i to
                                              MUSI BYC zeby normalnie funkcjonowac. Mysle ze to miala Nat na mysli.
                                              • Gość: nat do krzysia Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.12.03, 08:54
                                                Krzysiu, zrozumiales mnie dobrze. Tak, mentalnosc sie zmienia i wtedy
                                                przestaje sie byc 'mniejszoscia narodowa' i zostaje sie normalnym obywatelem
                                                obranego kraju. Podejrzewam, ze ci ktorzy bardzo tesknia za ojczystym krajem i
                                                wszystkim co sie z nim wiaze to chyba na jakims etapie do niego wracaja - znam
                                                sporo takich przypadkow tutaj w Anglii. Uporczywe podkreslanie swojej
                                                odrebnosci jezykowej, kulturowej czy tylko obyczajowej czesto stwarza wrazenie
                                                marginesu spolecznego (nie w sensie uzywanym, kiedys przynajmniej, w Polsce) i
                                                nie daje sensu przynaleznosci do spoleczenstwa, w ktorym sie zyje. Akceptuje,
                                                ze ludzie sa roznorodni i roznie do tego podchodza. Have a nice day.
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 02.12.03, 01:50
                                                    Oso - zrobie wszystko, co w mojej mocy. Problem jednak w tym, ze w zasadzie
                                                    cale dnie spedzam z Amerykanami, tylko weekendy w polskim gronie. Chca nie
                                                    chcac - cos tam sie przyplacze. Ale usilnie pracuje nad czystoscia jeszyka!!!

                                                    To nie jest tak, ze ignoruje otaczajcy mnie swiat i odcinam sie od niego.
                                                    Jestem tutaj, przyjechalam bo chcialam i podoba mi sie. I korzystam ze
                                                    wszystkich mozliwosci, jakie niesie ze soba zycie w Stanch. Doceniam plusy,
                                                    podoba mi sie to. Ale to, ze tu jestem i zyje nie sprawi, ze od razu odetne sie
                                                    od ludzi, ktorzy Amerykanami nie sa. Jak wszedzie - nie otaczam sie ludzmi ze
                                                    wzgledu na pochodzenie, ale ze wzgledu na to, jacy sa. A ze udalo mi sie
                                                    spotkac ludzi na poziomie, to ciesze sie z tego. Bardzo!
                                                    Ciesze sie zycie, tym, co mnie otacza. I nie przejmuje sie tym, co powinnam a
                                                    czego nie - w oczach innych. Zyje tak, zeby bylo dobrze - nie krzywdze innych,
                                                    jestem fair. Uwazam, ze to wsytarczy... A ze innym sie taka postawa nie podoba?
                                                    Coz, trudno, przezyje... Mnie sie tez nie wszystko u wszystkich podoba...
                                                    --
                                                    On the keyboard of your life always keep one finger on the escape key...
                                                  • Gość: Krzys Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: 5.4R* / 216.208.8.* 02.12.03, 07:35
                                                    Mika, i tak trzymaj. Jak sama powiedzialas nie krzywdzisz innych i nik nie ma
                                                    zastrzezen do Twojej postawy. Ja lubie bigos a juz przepadam za "tatarem" ale
                                                    rowniez uwielbiam zjesc cos z francuskiej kuchni a takze susshi japonskie ale
                                                    nie kazde. Uwielbiam oliwki i kaczke po chinisku(nie mylic z bufetem chinskim)
                                                    i sie dobrze z tym czuje.
                                                    Pytanie: kto to sa ludzie na poziomie? jakimi kryteriami sie kierujesz?
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 02.12.03, 18:45
                                                    Ludzie na poziomie, hmmm, dobre pytanie!
                                                    Nie zastanawiam sie tak bardzo, kto jakie kryteria spelnia. Nie patrze na to
                                                    ile szkol skonczyl, czy skad pochodzi. Wazne jest, ze mam o czym porozmawiac -
                                                    ze nadajemy na tych samych falach. I wcale nie musimy sie zgadzac pod kazdym
                                                    wzgledem. Lubie sie uczyc od innych. Wazna jest swiadomosc wlasnych wad i
                                                    zalet, ograniczen i mozliwosci. Otwarcie na swiat, a nie zamykanie sie w
                                                    jakichs ciasnych ramach. Ciekawosc swiata, spostrzegawczosc, kultura osobista i
                                                    wiele, wiele innych rzcezy, ktore skladaja sie na obraz ogolny. Ciezko
                                                    powiedziec jedym slowem. Lubie po rpostu ciekawych ludzi:)
                                                    --
                                                    On the keyboard of your life always keep one finger on the escape key...
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 03.12.03, 06:13
                                                    twojemiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35635,1794451.html

                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 04.12.03, 04:20
                                                    Rita, jak masz kogos, to dawaj go na forum Chicagowskie. Czekamy, czekamy i
                                                    kazdego z otwartymi ramionami przyjmiemy:) tacy z nas sympatyczni forumowicze...
                                                    A ze sama ze soba?? No coz, jak nikt nie chce....:(
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 04.12.03, 21:35
                                                    Zobacz, Rita, jestem tu. Moge Cie nawet uszczypnac!!
                                                    Glowa do gory, to ta pogoda tak nieciekawie wplywa na czlowieka!
                                                    Pozdrawiam:))))
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: mamut Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.norampac.com 04.12.03, 23:29
                                                    widzicie jak to jest... nie ma praktycznie nikogo na tym forum...Ostatnio
                                                    tematy leza... Ludzie poderwac do pisania ciezko... na dodatek sie rozdwoili
                                                    tym klubem forumowicza... trace zapal do forum.. a szkoda... napoczatku
                                                    wydawalo sie sympatycznie... Nie wiem czemu to towarzystwo takie nie mrawe...
                                                    Wiesz mika, moze to zima ich tak zwalnia...

                                                    narazie.
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 05.12.03, 02:26
                                                    Mamut, sama nie wiem, zima zima, ale zeby tak siadlo wszystko? Nie chce sie czy
                                                    co? Rzeczywiscie, mnie sie tez jazn rozdwoila... Miejmy nadzieje, ze sie cos
                                                    ruszy... tylko kiedy?
                                                    Czyzby nastroje spoleczne przeszly na forum?? Nie daj Boze!!

                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 07.12.03, 07:00
                                                    Wybralam sie dzis, jak rasowy Amerykanin w pogon po sklapach, w celu kupienia
                                                    jakichs prezentow. Oczywiscie bylo to State St. i Michigan Ave. - a jakze - jak
                                                    rasowy Amerykanin. Nabylam odkurzacz do kompaktow, srubowkret z lampeczka do
                                                    wkrecania srubek po ciemku (a jakze - zaden Amerykanin nie moze nie miec tego
                                                    czegos, wiec niech i ktos z mojej rodziny poczuje sie prawie, jak
                                                    Amerykanin!!), gingermana za sznureczku, coby go sobie nad lozkiem powiesic...
                                                    A dla siebie, absolutny hit - sweterek z aplikacjami - balwanek, gingerman,
                                                    choineczki i renifery!!! A jakze - czuje sie teraz jak prawdziwa Amerykanka -
                                                    niczym sie nie roznie od reszty. Wtopilam sie w tlum - jestem z siebie dumna!!!
                                                    Juz nie bede sie zadawala z Polaczkami. Teraz mam swiateczny sweterek...
                                                    Wow!!

                                                    :))))
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: mamut Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.sympatico.ca 07.12.03, 07:18
                                                    czesc Mika,

                                                    Szkoda ze nie wiedzialem ze jestes w forum, troche sie tak rozminelismy... Posiedzialem troche w forum a potem film w TV mnie zaintrywgowal i wcielo
                                                    mnie na pare godzin... No to gratuluje...Zakupy zrobione.. No no no... Przedemna jeszcze sporo do zrobienia... Mam nadzieje ze zrobie wiekszosc w we
                                                    wtorek... Jestem dosyc wybredny klijent, al eprzynajmniej wiem czego bede szukal...

                                                    Widzisz jak to jest mika... dwa dni i nikt nawet w tym temacie nie byl... zgroza co z tym forum sie dzieje..
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 07.12.03, 18:03
                                                    CZesc Mamut, ano sie rozminelismy:( Nic to, moze nastepnym razem sie uda.
                                                    Tak - zakupy, aktywnosc, ktorej absolutnie nie cierpie. Dzisiaj jednak tez sie
                                                    wybieram na zakupy, mam nadzieje, ze dzisiaj je zakoncze. Okropienstwo. Sklepy
                                                    tona w tonach "junk" i nic wiecej. I badz tu czlowieku madry i znajdz cos
                                                    fajnego...:( Ciezko, oj ciezko!! Ale - bede walczyc!! Pojawie sie wieczorem!
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 10.12.03, 06:43
                                                    Czesc Mamut:)))
                                                    No coz, ja wlasnie dzisiaj dokonczylam swiateczne zakupy. Kupilam piekny
                                                    papier, piekne wstazeczki i inne drobiazgi i wszystko cudnie zapakowalam.
                                                    Uwielbiam to - uwielbiam robic ladne prezenty. Tak wiec paczka do Polski
                                                    gotowa - tylko jutro ja zawioze na poczte. Niemile mam wspomnienia z
                                                    wysylaniem paczki do Mississauga'i:( Zaginela w drodze:( Mamut, chyba nie ma
                                                    tam jakichs punktow, gdzie rozbebeszaja paczki i wyciagaja co ciekawsze
                                                    rzeczy?? ;) Ryzyk - fizyk, wysylam jeszcze raz, mam nadzieje, ze dojdzie.
                                                    Poza tym - napisalam dzis 17 kartek swiatecznych, jestem cala usyfiona tym
                                                    brokatem, ktorym te kartki posypuja;) Tfu tfu!!
                                                    Coz jeszcze? Ano - przygoda z kupowaniem. W Polsce, jak chcesz kupic posciel,
                                                    to masz podane wymiary - np. 200x180 czy cos takiego. A tu twin, queen, double
                                                    itp. Kupilam wiec posciel ktora moim zdaniem, powinna pasowac na moje lozko,
                                                    ale niestety, okazalo sie, ze pasuje tylko na 3/4 lozka:( Bylam niepocieszona!!
                                                    Dobrze, ze istnieje tu instytucja zwracania zakupiownego towaru:) Nigdy tego
                                                    nie robilam, teraz sprobuje. A co!;)
                                                    Jak widzisz, kazdy dzien dla mnie, to nowa przygoda. Nawet na zakupach sie
                                                    czlowiek czegos nauczy!!

                                                    Dobra, ale teraz Ty powiedz, jak Ci poszly zakupy, no i gdzie spedzasz swieta...
                                                    Milej nocy,

                                                    Mika:)))
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 11.12.03, 02:58
                                                    Czesc Mamut:)
                                                    Ja szczesliwie dzis juz wyslalam. 10 funtow, ale wielkie to bylo, jak nie wiem
                                                    co. Doleci przed swietamil, bardzo sie ciesze. Policzylam tez kartki
                                                    swiateczne - bylo ich 17, a jeszcze dwie musze wyslac. Jestem z siebie dumna,
                                                    moge isc poleniuchowac:) A co;)))
                                                    Udanych zakupow i odzywaj sie:)
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Mika:))
                                                    P.S. Jak tam Wasz snieg???
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: mamut Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.norampac.com 11.12.03, 19:34
                                                    czesc Mika,

                                                    Zakupy poszly w miare dobrze, perfumy, elektryczna pila, pare CD, budzik, pare
                                                    drobiagow, zabawka dla psa i kota... Bede jeszcze polowal na kilka rzeczy... w
                                                    kazdym razie najprawdopodobniej skoncze zakupy w nastepnym tygodniu...Wtedy to
                                                    ladnie spakuje, obwiaze wstazeczka i buch podchoinke wsadze niech sie
                                                    blyska.. :)


                                                    Pozdrawiam

                                                    mamut
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 12.12.03, 04:42
                                                    Czesc Mamut:)
                                                    To fajnie, ze Ci dobrze poszly te zakupy. Ja teraz juz tylko pare drobiazgow
                                                    musze dokupic dla tych, z ktorymi bede tu Swieta spedzala. Ale na to mam
                                                    jeszcze troche czasu, a najwazniejsze, ze wiem, co chce kupic. Teraz bawie sie
                                                    w kartki. Uwielbiam to:)
                                                    A sobie... zamierzam sprawic tez fajny prezent:) Mamut, pamietaj o sobie, cos
                                                    fajnego Ci sie nalezy, a co!
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Mika:)))

                                                    P.S. A nie wiesz, co sie z Krzysiem dzieje? Gdzies nam zaginal... A szkoda, bo
                                                    kazda osoba, to wieksza sila;))))

                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: Krzys Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: 24.112.166.* 12.12.03, 05:05
                                                    Mika, jak sie bardzo ciesze ze pytasz o mnie. Wlasnie dzis a raczej teraz mam
                                                    chwilke czasu. Mialem sporo pracy przy domu i wciaz mam - staram sie wykonczyc
                                                    dol(basement). Jest to cholernie czasochlonne i w dodatku jest to moj pirwszy
                                                    raz wiec musze sie wszystkieg uczyc to znaczy ludzie to robia ale ja musze te
                                                    male poprawki sam robic. Nie wiem kiedy bedzie koniec tego. Jutro odezwe sie
                                                    wiecej. Pozdrowienia dla Wszystkich.
                                                  • Gość: mamut Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.norampac.com 12.12.03, 16:08
                                                    Czesc Krzychu, to ladnie ze sie odzywasz, juz myslelismy ze nas nie lubisz...

                                                    Co do remontow to ja wlasnie w tym miesiacu zakonczylem przemalowywanie i
                                                    przerabianie calej chalupy...Trwalo to praktycznie rok...z przerwami
                                                    oczywiscie.... Sporo roboty...i tez troche z tym klopotow bylo, chociaz to juz
                                                    chyba z 10-ty remont ktory przeprowadzam na kanadyjskiej ziemi... Bardzo
                                                    pomocne byly mi Home Depot i Building Box.. Im wiecej pytasz to taniej i lepiej
                                                    Ci to bedzie wychodzic..

                                                    Pozdrawiam

                                                    mamut
                                                  • Gość: Krzys Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: 5.4R* / 216.208.8.* 12.12.03, 19:27
                                                    Lubie, lubie. Z tymi robotami jakos tam sie uporam. Zatrzymalo sie troche bo
                                                    dwoch Maestrow robi dwie rozne rzeczy ale na pewno ruszy do przodu.
                                                    Mamut, mam do Ciebie pytanie: chce kupic kamere, wiem jaka a raczej mam trzy
                                                    upatrzone. Problem w tym ze sklep jest w Nowym Yorku a nie chce mi sie taki
                                                    kawal jechac przynajmniej nie teraz. Moze masz jakis pomysl jak tu je przywiesc
                                                    lub przeslac z pominieciem cla a jesli to nie mozliwe to ile ono jest.
                                                    Ciekawy jestem jak wygladaja koszulki Olsztyna. Nikt chyba jeszcze ich tu nie
                                                    pokazywal a fajnie byloby je zobaczyc, znaczy co na nich jest.
                                                  • zbyszek07 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 12.12.03, 19:55
                                                    nie jest za pozno...
                                                    ale taki byl wybor forumowiczow...
                                                    wiesz jak trudno dopasowac kolory dla tak duzej ilosci osob?
                                                    a ten bez zoltego, a ten, czerwonego....
                                                    tragedia...
                                                    :-)

                                                    To my mamy byc weseli...
                                                    a koszulki to tylko znak,
                                                    zebysmy sie rozpoznawali...
                                                    :-)
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 12.12.03, 23:05
                                                    Hej chlopaki!
                                                    To prawda, w Polsce panuja inne obyczaje ubraniowe. Kiedys nie rozumialam, skad
                                                    moi znajomi wiedza, ze ta, co tam idzie, to Polka. Teraz juz wiem, potrafie ja
                                                    rozpoznac na kilometr:) Po prostu "classy";)
                                                    Krzys, a dlaczego akurat chcesz z NYC te kamere? Ja zamierzam kupic aparat i to
                                                    wlasnie w Kanadzie. Wyjdzie mi nie dosc, ze taniej, to jeszcze bez cla, bo
                                                    kampania podobno pokrywa clo. W koncu w Kanadzie sa przeciez te same rzeczy, a
                                                    do tego tansze... A moze mam za malo informacji...?
                                                    Milego popoludnia:))))

                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 12.12.03, 23:15
                                                    Mamut - udalo sie!!! Trafilismy na siebie:) Z tym, ze ja zaraz musze spadac:(
                                                    Ech, nie ma lekko!
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: mamut Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.norampac.com 12.12.03, 23:22
                                                    Oj nat czepiasz sie...

                                                    chodza bez skarpetek. ja natomiast takie widoki mialem w tym roku w Polsce...
                                                    smiej sie smiej... tak samo jak nieogolone kobiece nogi pod ciemna rajstopa..
                                                    ladna zgrabna dziewczyna a tu bach klaki jak u rzeznika na Baltyckiej pozwijane
                                                    pod ciemnym materilem... albo futro wystajace z pod pachy...ugh...
                                                  • Gość: nat Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.12.03, 23:28
                                                    Jak Julia Roberts? Nie wiem nic o stylu panienek w Polsce bo bardzo dawno tam
                                                    nie bylam i sie nie wybieram. Natomiast panowie w sandalkach to smutny i
                                                    bardzo nieatrakcyjny widok. No chyba, ze jestesmy na Hawajach, chlopcy sa mcno
                                                    opaleni i maja wyjatkowo zadbane stopy. W miescie - NIGDY. Calf leather
                                                    loafers nosi elegancki mezczyzna kiedy juz koniecznie musi wystapic w szortach.
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 12.12.03, 23:30
                                                    Coz, prawda jest taka, ze sa ludzie, ktorzy po prostu maja klase i z klasa
                                                    nosza pizame czy skarpetki, a sa tacy, ktorym nic nie pomoze...
                                                    I juz:)
                                                    Uciekam. Mamut, mam nadzieje, ze "zobaczymy" sie wieczorem:)
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: mamut Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: *.sympatico.ca 13.12.03, 17:20
                                                    Nie, nat... nie mialem akurat na mysli olsztynskich dziewczyn... tu specjalnie narzekac nie mozna... ale na poludniu polski takie tereny jak np. slask... oh
                                                    boy..... to dopiero masz owlosione dziolchy... A jak bylem w Krakowie latem, to widzialem babe z takim wasem ktorego nie jeden facet by pozazdroscil...
                                                    Na Baltyckiej dziewczyny sa Okay..
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 13.12.03, 19:55
                                                    Mamut!!!! Krakow to nie Slask i nie zapominaj, ze uogolniac nie mozna. Na tym
                                                    forum masz trzy Krakowianki - Rite, Inke i mnie!
                                                    ;)
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: Krzys Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV IP: 5.4R* / 216.208.8.* 14.12.03, 02:09
                                                    Wszystko jest na wesolo. Moze i smiesznie wyglada ktos w sandalach i
                                                    jednoczesnie majac zalozone "podkolanowka"-ale jesli dobrze sie z tym
                                                    czuje... . Wracajac do zakupu kamery w NYC. Kamera jest Sony DCR-IP220BT(na ta
                                                    sie zdecydowalem po rozmowie z moim znajomym ktory interesuje sie fotografika
                                                    no i mieszka w NYC-dobrze sie sklada). Ta kamera kosztuje grubo ponad 2000 us a
                                                    ja znalazlem ja za 1009.99 us. Mysle ze u nas bedzie troche wiecej od tej
                                                    gornej granicy. To jest powod dla ktorego moge sie nawet przejechac tam jesli
                                                    nie bedzie mozliwosci jej dostac przesylka bez cla albo jesli to bedzie bardzo
                                                    duze(chociaz nie mysle bo kupilem tam kiedys samochod i clo nie bylo duze-nie
                                                    moglem go ukryc, byl zbyt widoczny). Mika, wspomnialas ze chcesz kupic kamere w
                                                    Kanadzie-w jaki sposob dostaniesz ja do Stanow?
                                                  • mika_1 Re: Mika, czy to Ameryka? :) cz. IV 14.12.03, 02:58
                                                    Krzysiu, ja chce, zeby mi to oni wyslali z Kanady. Wysylaja do Stanow i w
                                                    dodatku podobno jeszcze pokrywaja koszty cla.
                                                    No, a jak juz bedzieszw NYC, to do Chicago nie tak daleko...;)
                                                    A swoja droga zapraszam na forum Chicago - przyjazni, wrazliwi, madrzy ludzie.
                                                    Dzieki nim nie czuje sie tu samotna - sa naprawde cudowni. Zapraszam na forum,
                                                    zaraz dolacze linka!! Trzeba sie tylko zalogowac, bo to forum prywatne. Ale
                                                    naprawde warto - uwierzcie mi!!!
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: Krzys Re: FORUM CHICAGO IP: 5.4R* / 216.208.8.* 14.12.03, 03:27
                                                    Czyli wszystko jest nie tak bardzo klopotliwe. Gdzie moge Cie znalesc na
                                                    Chicago forum? Zreszta, tutaj tez jestes i zawsze wiem gdzie Cie szukac. Jestem
                                                    troche ograniczony czasem i to jest problem. Urlop na ten rok wziolem juz na
                                                    Polske a przyszlego roku zarezerwowalem juz do RPA. Moge w NJC byc tylko na
                                                    dlugi weekend czyli to sa tylko trzy dni. Mimo wszystko postaram sie byc w
                                                    Chicago w przyszlym roku. Mam tam tez znajoma Marzenke Ch. Moze, moze ja znasz
                                                    lub ktos z Twoich znajomych. Kamere jesli pojade kupic to przywioze jako swoja
                                                    i cla nie place, tylko ta droga..., prawie 1000 km.
                                                  • Gość: mika_1 Re: FORUM CHICAGO IP: *.proxy.aol.com 14.12.03, 03:50
                                                    :) Czesc
                                                    Na forum Chicago znajdziesz mnie, pytaj w razie czego admina, on Ci wskaze
                                                    droge;) A tak na serio, to fajnie byloby zobaczyc kogos nowego:) Planujemy tu
                                                    na wiosne jakies forumowy wypady w plener, wiec powinno byc ciekawie:)
                                                    W kazdym razie, Ty z USA, ja z Kanady - mam nadzieje, ze oboje bedziemy
                                                    zadowoleni z aparatow. Z tym, ze moj, nie bedzie taki killerski jak Twoj;)
                                                    Pozdrawiam, w sobotni wieczor:)
                                                  • Gość: Krzys Re: FORUM CHICAGO IP: 5.4R* / 216.208.8.* 14.12.03, 04:09
                                                    Moj tez nie bedzie szczytem techniki. To jest camcorder wiec widzialem i takie
                                                    po kilkadziesat tysiecy. Jestem totalnym amatorem wiec potrzebuje zeby ta
                                                    kamera robila prawie sama zdjecia, ja bede ja tylko nakierowywal, wlaczal i
                                                    wylaczal. Jesli jeszcze nie masz tego aparatu to warto zebys sprawdzila cene na
                                                    tym link: epinions.com. Mysle ze Tobie moze on sie jeszcze bardziej przydac niz
                                                    mnie bo dotyczy sklepow w Stanach.
                                                  • mika_1 Re: FORUM CHICAGO 14.12.03, 04:23
                                                    Dzieki, oddalam link w rece eksperta:) Mam nadzieje, ze mi doradzi. Kompletnie
                                                    sie nie znam na tym nowym sprzecie, tak wiec wszystko przede mna. No, wtedy
                                                    tylko zalozyc albumy w necie i bedziemy podziwiac swoja tworczosc!
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: Krzys Re: FORUM CHICAGO IP: 5.4R* / 216.208.8.* 14.12.03, 04:35
                                                    Mika, ja tez sie nie znam na tym sprzecie. Moze to zabrzmi smiesznie ale
                                                    przyjrzalem marki kamer i zaznaczylem te ktore mi sie podobaly wizualnie i
                                                    cenowo a potem dopiero przedstawilem to czlowiekowi ktore wie o tym wiecej niz
                                                    ja. Tak to wybralem kamere. Tak ze, mozesz zrobic podobnie, czyli wybrac kilka.
                                                    Musisz jednak wiedziec co oczekujesz, co chcesz zeby ona robila, mam na mysli
                                                    jakie dodatkowe funkcje oprocz robienia zdjec.
                                                    Niedugo bede sie zbieral do domu(jestem w pracy na chwile). O, to juz
                                                    dziesiata, bede cheba juz uciekal. Mialem jechac do knajpy(to byl wczesniejszy
                                                    pomysl) ale jakos mi sie juz nie chce - starzejem sie chyba. Pozdrowienia i
                                                    dobrej nocy.
                                                  • mika_1 Re: FORUM CHICAGO 14.12.03, 04:53
                                                    Ja robie inaczej - mowie co chce i czekam na sugestie. Potem bede wybierac. A
                                                    na imprezki wybieram sie w przyszlym tygodniu:)
                                                    Milej nocy:)))
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: mamut Re: FORUM CHICAGO IP: *.norampac.com 15.12.03, 23:37
                                                    Czesc mika i Krzychu...

                                                    Widze ze sie rozpisaliscie jak mnie nie bylo... szkoda ze nie bylem wtedy na
                                                    forum... Tez postaram sie zerknac na to forum Chicagowskie... Powodzenia z
                                                    tymi kamerami... Inna sprawa ze ogladalem piekny aparat tez chyba sony w The
                                                    Bay w ten weekend. $1099.00 canadyjskich... Wygladal jak taki spory ruchomy bo
                                                    obracan w rozne strony obiektyw dolaczony do malego aparaciku... Dosc poreczne
                                                    cacko...

                                                    Trzymajcie sie..

                                                    postaram sie byc jutro wczesniej...

                                                    czuwaj
                                                  • mika_1 Re: FORUM CHICAGO 16.12.03, 02:34
                                                    Czesc:)
                                                    Mamut, dobrze, ze zyjesz, myslalam juz, ze Cie zakupy pochlonely;) Ja juz chyba
                                                    wszystko mam gotowe, tak mi sie wydaje. Ostatnie drobiazgi kupie w sobote...
                                                    Kamere moze tez uda mi sie nabyc przed swietami, zobaczymy. Fajnie by bylo, bo
                                                    rzeczywiscie jest tyle miejsc, ktore chcialoby sie uwiecznic, ze szkoda gadac.
                                                    Poza tym, u nas szaleje grypa, wiec staram sie jakos tak trzymac, zeby sie jej
                                                    nie dac;)
                                                    I to tyle. Zapraszam na foreum Chicago, w sobote planujemy wigilie
                                                    forumowiczow:))))
                                                    POzdrawiam, trzymajcie sie cieplo, no i odzywajcie sie:)

                                                    Mika:))

                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: FORUM CHICAGO 17.12.03, 04:06
                                                    Mamut, trzymaj sie i nie daj sie!! Mnie zakupy nie zmogly, ale za to... Grypa
                                                    dopadla. Paskudna, amerykanska...
                                                    Ide sie kurowac, dzisiaj nie "powalcze";)
                                                    Pozdrawiam:)
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: FORUM CHICAGO 18.12.03, 02:45
                                                    Chyba bedzie dobrze, wirusy przegonione:)))
                                                    A co! Nie dam sie amerykanskiemu talatajstwu;)))

                                                    Krzysiu, a co z Toba?? Znowu sie nie odzywasz:( Zyjesz???


                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: FORUM CHICAGO 19.12.03, 07:14
                                                    Hej, chlopaki, zyjecie jeszcze???

                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: FORUM CHICAGO 19.12.03, 07:34
                                                    Jasne, ze moga - fajnie, ze sie odzywaja:) Wreszcie...

                                                    :)
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • mika_1 Re: FORUM CHICAGO 19.12.03, 07:51
                                                    Jakie wtracac? Kazdy jest mile widziany:) Zapraszam:))))
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: mamut Do Miki IP: *.norampac.com 19.12.03, 23:00
                                                    Czesc mika,

                                                    No widze ze bez Ciebie te cale forum upada... Szkoda ze Krzychu cos zadko sie
                                                    pojawia na tych stronach.... Tematy ostatnio jakies dretwawe i bez polotu..
                                                    Wiesz jak jest... Nie daj boze powiedz jaki slowo krytyki to juz zaraz sie
                                                    forumowe towarzystwo obraza... Prawda jest taka ze wieje nuda.... Az mi sie
                                                    odechciewa zagladac tu czesciej, ale proboje przynajmniej dwa razy w ciagu
                                                    dnia... Zakupy swiateczne prawie zakonczone. Zostaly tylko detale. Wydalem w
                                                    tym roku mniej niz w zeszlym,ale i tak poszlo sporo kasy... no coz swieta...

                                                    Nie dawaj sie wirusom, Mika.... Ja pewnie pojawie sie na forum jutro... Nie
                                                    wiem jeszcze czy na dlugo bo mam juz troche planow, ale napewno spedze troche
                                                    czasu.

                                                    Pozdrawia.

                                                    czuwaj

                                                    mamut
                                                  • mika_1 Re: Do Miki 20.12.03, 02:33
                                                    Czesc Mamut:)
                                                    Dobrze, ze chociaz Ty zagladasz tutaj, zawsze Cie wypatruje na tym watku. Ja
                                                    jakas taka wymeczona po tygodniu pracy jestem. Ale jutro wolne, wiec bede miala
                                                    czas dla siebie. I znowu gonitwa po sklepach, znowu cos jeszcze ... I tak do
                                                    swiat. Ja w tym roku wydalam rekordowa ilosc pieniedzy, ale to ze wzgledu na
                                                    przelicznik;) Nie ma lekko. No i rekordowa ilosc kartek siwatecznych wyslalam.
                                                    Jestem z siebie dumna:)
                                                    W niedziele Forum Chicago robi wigilie, mam nadzieje, ze bedzie super:)
                                                    A teraz sie oddale, bo dzisiaj jakos padam na nos (na klawiarture, znaczy sie;))
                                                    Trzymaj sie Mamut. Ja sie nie dalam, zdrowa jestem:)
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Mika:)))

                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: mamut Re: Do Miki IP: *.sympatico.ca 20.12.03, 23:11
                                                    Czesc,

                                                    Koncowe zakupy dokonane... juz nic chyba nie bede kupowal... Kupilem dzis troche materialow do pakowania... wiekszosc prezentow juz spakowana i
                                                    ladnie obwiazana wstazkami z kokarda na czubku... nie cierpie pakowac. Co roku sobie mowie ze bede prezenty wkladal jedynie w ozdobne torebki i
                                                    tyle i co roku mecze sie obwiazywac i okladac papierem prezenty... Takie zycie. ... Raz w roku mozna sie pomeczyc...

                                                    Co do forum to aktualnie dysza nienawiscia i oczy wypelnione maja krwia forumowicze z powodu Wampira mazurskiego... Poczytalem troche tych
                                                    wypowiedzi i wlos mi sie na glowie jezy.. jakie to mamy spoleczenstwo... Wiem ze zbrodnie jakich dokonano sa okrutne..., ale z kad tyle nienawisci i
                                                    gniewu w tylu forumowiczach... Kto wie czy po czesci nie sa oni gorsi od tego kogo tak potepiaja...skady tyle brutalnosci w wypowiedziach?

                                                    Tak po zatym to zimno.. -7 w Toronto , wiatr zacina i ma sie wrazenie ze jest zimniej.

                                                    Pozdrawiam i zycze milego weekendu.... Jutro nie bede aktywny na necie.

                                                    Czuwaj
                                                  • mika_1 Re: Do Miki 22.12.03, 06:41
                                                    CZesc Mamut:)
                                                    Well, "pracowity" weekend za mna. Pogon po sklepach w celu dokupienia
                                                    niezbednych rzeczy itp. W koncu mam aparat!! Bede robi zdjecia, pstrykac na
                                                    prawo i lewo:) Huraaaa!! A to wszystko okraszone wysmienitym towarzystwem
                                                    forumowiczow z Chicago, swietnym piwem z czeskiej knajpie, a dzis kiepska
                                                    obsluga w Cafe Lura;)))
                                                    Ogolnie bylo suuuper:) I choc zmeczona jestem jak nie wiem co - to bardzo
                                                    zadowolona:)
                                                    U nas dzis swietna pogoda - +7 stopni i cudne slonce:) Dobrze, bo nie sypia
                                                    sola, od ktorej moj zielony samochod byl bialy.
                                                    Polskie produkty z polskiego sklepu leza w lodoce, swieta moga przyjsc:)
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Mika:)))
                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: Krzys Swieta... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.12.03, 03:46
                                                    Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie na forum prawie Chicagoskim. Tak sie
                                                    skalada ze mam teraz w zakladzie przerwe ale nie dla mnie. Mamy tak duzo
                                                    przegladow technicznych ze nie ma czasu zeby zrobic swiateczne zakupy. Wszystko
                                                    jest jeszcze w proszku. Dzis zrobilem sobie wolne i mialem zrobic jakies zakupy
                                                    ale obudzilem sie dopiero popoludniu i nic z tego nie wyszlo. No nic, moze
                                                    jutro. Piwo i inne trunki na pewno kupie bo to wiem, reszta... to zobaczymy -
                                                    na pewno jeszcze zdaze. Camery jeszcze nie kupilem ale to chyba w styczniu.
                                                    Wigilia w domu a potem na sylwestra. Zaplacilem ale jeszcze nie wiem gdzie to
                                                    bedzie. Jedzenie podobno dobre(hinduskie no i taniec brzucha ma byc - ciekawe
                                                    co za kobitka to bedzie tanczyc) no i muzyka-oby nie hinduska. Jeszcze wesolych
                                                    swiat Mamut i Mika i oczywiscie reszta paczki. Rita, badz tu czasami, dodajesz
                                                    soczystosci dyskusja.
                                                  • mika_1 Re: Swieta... 24.12.03, 06:58
                                                    Ja tez chce zyczyc wszystkim wesolych swiat. Duzo ciepla i milosci, radosci,
                                                    spokoju. Wszystkiego, co najlepsze:)

                                                    P.S. Na pisanie przyjdzie chyba czas dopiero po swietach...

                                                    --
                                                    Gdyby duren zrozumial, ze jest durniem, automatycznie przestalby byc durniem. Z
                                                    tego wniosek, ze durnie rekrutuja sie jedynie sposrod ludzi pewnych, ze nie sa
                                                    durniami.
                                                  • Gość: rita Re: Swieta... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.12.03, 23:22
                                                    ja już po Wigilii, teraz trzymam za was kciuki, jest fajnie, nie ma co mówić,
                                                    wino dobre i reszta też :)
                                                    Krzyś, dziękuję za słowa uznania, napewno Olsztyn Piękny teskini za Wami.
                                                    Słyszałam dziś w wiadomościach, że tradycje zacierają sie za Wielką Wodą i
                                                    coraz mniej ludzi obchodzi Święta. Trzymajcie i kultywujcie polskie tradycje.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Wesołych Świąt
                                                  • Gość: rita Re: Swieta...podarunek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 11:21
                                                    ...........*.............,
                                                    ......................._/^\_
                                                    ......................<.....>
                                                    .....*................./.-.\.........*
                                                    ..............*........`/&\`...................*
                                                    ......................,@.*;@,
                                                    ...................../_o.I.%_\....*
                                                    ........*...........(`'--:o(_@;
                                                    .................../`;--.,__.`').............*
                                                    ..................;@`o.%.O,*`'`&\.
                                                    ............*....(`'--)_@.;o.%'()\......*
                                                    ................./`;--._`''--._O'@;
                                                    ................/&*,()~o`;-.,_.`""`)
                                                    .....*........../`,@.;+&.().o*`;-';\
                                                    ...............(`""--.,_0.+%.@'.&()\
                                                    .............../-.,_....``''--....-'`)..*
                                                    ..........*..../@%;o`:;'--,.__...__.'\
                                                    ..............;*,&();.@.%.&^;~`"`o;@();.........*
                                                    ............../();.o^~;.&.().o@*&`;&%O\
                                                    ........jks...`"="==""==,,,.,="=="==="`
                                                    ...........__.----.(\-''#####---...___...-----._
                                                    .........'`.........\)_`"""""`
                                                    ..................--'.')
                                                    ...............o(..)_-\
                                                    .................`"""`.`
                                                    Wesołych ŚWIĄT

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka