Dodaj do ulubionych

Telefon dla chorego ze stymulatorem serca

IP: *.olsztyn.mm.pl 08.04.09, 20:16
Ktoś, kto był w Skandynawii, wie o czym mówię. Poszukuję telefonu
stacjonarnego, bezprzewodowego, który pracuje w systemie GSM. Do bazy, gdzie
znajduje się karta SIM, dociera sygnał GSM, a potem jest przetwarzany na
radiowy i dociera do słuchawki. Problem polega na tym, by wyeliminować
oddziaływanie mikrofal na rozrusznik. Okazuje się, że żadna sieć nie prowadzi
tego, ba nawet nie wie, o czym mowa. Czy ktoś z internautów wie coś na ten temat?
Chcę zrobić prezent choremu.
Obserwuj wątek
    • Gość: * Re: Telefon dla chorego ze stymulatorem serca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 23:30
      Może trochę informacji, bo mam wrażenie, że też nie bardzo wiesz, o czym
      piszesz. Otóż każdy chory ze stymulatorem serca powinien pozostawać pod
      specjalistyczną kontrolą kardiologiczną, aby wychwycić ewentualne niewłaściwe
      działanie urządzenia oraz wyczerpywanie się baterii. Pracę stymulatora mogą
      zakłócić wszystkie silne pola magnetyczne i elektryczne w pobliżu stymulatora
      serca, w tym także z telefonów pracujących w częstotliwościach radiowych sieci
      GSM. Obniżenie częstotliwości i mocy takiego urządzenia w drodze adapteru
      zastosowanego w zwykłym telefonie stacjonarnym jest rzeczywiście dobrym i
      praktycznym rozwiązaniem. Problem polega na tym, że nasza służba zdrowia nie
      jest przystosowana do tego typu nadzoru i kontroli. Jeżeli będziesz w stanie
      rozwiązać tę kwestię miejscowej specjalistycznej kontroli kardiologicznej
      organizacyjnie via Szwecja, taki telefon możesz sobie ściągnąć lub przywieźć.

      Życzę pomyślności w tym zakresie, ale obawiam się, że pokonanie tych barier nie
      będzie proste. Nie mniej jednak poruszyłeś bardzo istotny problem warty
      poważniejszego rozważenia w znacznie szerszej skali, niż na forum.
    • Gość: poszukujący Re: Telefon dla chorego ze stymulatorem serca IP: *.olsztyn.mm.pl 09.04.09, 10:20
      Korzystam z tego, że odpowiedział znawca przedmiotu i chciałbym rozwiać
      wiadomości na poziomie plotki. Mimo moich poszukiwań
      (www.medtronic.com/), wątpliwości pozostają. Zasada jest taka, że co nie
      jest wymienione jako szkodliwe (a wynika to z testów), to jest bezpieczne, ale
      obserwować należy. Co do telefonów komórkowych to niby sprawa jest jasna.
      1.Można się bez nich obejść. Widziałem jednak sytuację w autobusie miejskim,
      kiedy obok delikwenta z rozrusznikiem zadzwoniła komórka a ten aż wstał z
      brakiem oddechu. Przeczulica, czy autentyczne działanie? A tego się nie uniknie.
      2.Podobno do większości komórek można podłączyć przewodową antenę i to problem
      załatwia.
      3.Również zestaw głośno-mówiący odsuwa niekorzystne oddziaływanie.
      4.Odległość 15 cm od rozrusznika, czyli prawe ucho, jest już bezpieczna.
      Faktem jest, że na świecie już o tym pomyśleli, u nas natomiast jest to „ziemia
      nieznana”.
      A tak w ogóle, to mój znajomy został zwolniony z pracy po wszczepieniu
      rozrusznika. Przesąd, czy obawa przed kłopotami?
      • Gość: * Re: Telefon dla chorego ze stymulatorem serca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 11:49
        Dzięki za słowa uznania, ale daleko mi do możliwości udzielenia jednoznacznych
        odpowiedzi czy porad w tym zakresie z wielu nie tylko technicznych względów.

        Badania szkodliwości pól elektromagnetycznych na zdrowy organizm człowieka w USA
        rozpoczęły się chyba co najmniej w połowie ub. w. i do dnia dzisiejszego nie ma
        jednoznacznej odpowiedzi w tej kwestii. Wątpliwości nie ma tylko pod tym
        względem, że wywołane technicznie duże i raczej nie spotykane w codziennym życiu
        pola elektromagnetyczne nie są zjawiskiem obojętnym dla życia i zdrowia ludzi.
        Natomiast bezpieczna granica natężenia tych pól medycznie nie została ani
        jednoznacznie określona ani potwierdzona. Oprócz wspomnianego natężenia wcale
        nie poślednią rolę odgrywa częstotliwość radiowa takiego pola.

        Jeszcze nie tak dawno "przewrażliwcy" - bo jak ich można określić inaczej -
        prowadzili w Polsce głośną akcję anty-CB nie mając w tym zakresie absolutnie
        żadnych czy pojęcia w omawianym temacie i opierając się tylko na jakichś
        zasłyszanych legendach czy teoriach. Tego typu fachowcom proponuję spiąć większą
        pętlą drutu styki zwykłej diody LED (szczególnie zamieszkałym na Nagórkach) i
        podjąć próby dalszego teoretyzowania przy rozwiązywaniu udzielając odpowiedzi na
        pytanie, dla czego ona tak ładnie świeci :)

        Z polem elektromagnetycznym mamy do czynienia wszędzie, gdzie mamy do czynienia
        z prądami przemiennymi, o czym już wiemy z fizyki ze szkoły podstawowej, o ile
        doświadczenia Hertza z XIX w. były przeprowadzane.

        Dzisiaj bez wyjątku każde mieszkanie znajduje się w polu elektromagnetycznym
        poczynając od promieniowania sieci energetycznej po przez wszelkie urządzenia
        domowe kończąc na radiowych falach elektromagnetycznych o różnych natężeniach i
        różnych częstotliwościach. Każdy metal a w szczególności wszelkiego rodzaju
        każda linia dopasowana do częstotliwości (tzw. długości fal - patrz anteny) jest
        odbiornikiem pól elektromagnetycznych przetwarzając je na prąd. Jeżeli
        skojarzymy to wszystko z zasadą działania rozrusznika serca jako urządzenia
        elektrycznego służącego do elektrycznego pobudzania rytmu serca, odpowiedź na
        postawioną kwestię nie powinna nastręczać trudności.

        Pole elektromagnetyczne jest nieodłącznym towarzyszem środowiska człowieka od
        samego zarania jego istnienia a sam człowiek po prostu te zjawiska
        przyrodniczo-fizyczne w mniejszym lub większym stopniu wykorzystuje dla swoich
        potrzeb. Dla bardziej wytrwałych w samodzielnym badaniu tego zjawiska proponuję
        przeprowadzić doświadczenie polegające na zawieszeniu w powietrzu długiej linii
        np. 30-40 m. i sprowadzić jeden z jej końców do domu w pobliżu dobrego
        uziemienia (grzejniki c.o., rury wodociągowe). Iskry tryskające z takiej anteny
        już przed burza nie wspominając o burzy w kierunku uziemienia nie jednego
        potrafią nie tylko rozbawić, ale także - jak to niektórzy mawiają - nieźle
        "kopnąć". Pewną próbą dosyć skutecznie wytłumiającą ogarniające ze wszystkich
        stron zjawisko fal elektromagnetycznych może być stosowanie podkładu pod
        malowane ściany pomieszczenia z tzw. srebrolu, ale wtedy żegnaj muzyczko z tzw.
        odbiorników tranzystorowych :))

        Na podanej stronie www brak jest jakichkolwiek danych technicznych, z których
        można wyciągnąć jakieś stosowne wnioski w tek materii (nie wspominając o patencie).

        Co do pytania postawionego na końcu postu pytania, zastosowane przez pracodawcę
        rozwiązanie wiążę raczej z obawą przed ew. następstwami kłopotami.

        Pozdrawiam
    • Gość: pokrzyw Re: Telefon dla chorego ze stymulatorem serca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 16:46
      Mam stymulator od oko 12 lat (3 model - wszystkie produkcji st.Jude's Medical).
      Używałem telefonów komórkowych 4 producentów (sony(sony-ericsson), nokia,
      siemens, philips). Tylko w przypadku najstarszego stymulatora były ostrzeżenia
      by trzymać telefon przy bardziej oddalonym od wszczepienia uchu. Generalnie
      używam telefonu jak normalny człowiek (tylko nie trzymam go w kieszeni na
      rozruszniku). Nie miałem przypadku błędnego działania stymulatora. Modele sprzed
      20 lat być może były wrażliwe, ale nowe są ekranowane. Zresztą przechodząc przez
      bramkę w sklepie doświadcza się większego natężenia pola elektromagnetycznego,
      niż korzystając z telefonu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka