Dodaj do ulubionych

Komp mi zdureł

06.11.09, 00:58
Laptop znaczy.
Rozładował się w połowie Czarownic z Eastwick, a że mnie się nie chciało wstać
po kabel, to się zahibernował. I jak go włączyłam znów to wyskoczył mu
komunikat, że nie może mojego profilu uruchomić, bo coś tam, i włączał jakiś
dziwny profil, w ogóle nie mój, bez mojej tapety, plików itd. Taki czyściutki
jak ze świeżo wgranym Windowsem. Ale zrobiłam przywracanie systemu do wczoraj
i jest ok. Ale za chuja nie wiem, co go zabolało.
--
W Tybecie niektórzy praktykujący na odosobnieniach tak silnie rozmyślali nad
nietrwałością, że nie myli naczyń po kolacji. (P. Rinpocze, Święte słowo)
Edytor zaawansowany
  • mason_i_cyklista 06.11.09, 00:59
    może jest samotny? kiedy ostatnio założyłaś mu taką pożądną sieć z kablem i
    jakąś toshibą w komplecie?
    --
    To napisałem ja. Mason i cyklista.
  • hsirk 06.11.09, 01:01
    "rz", "rz"

    ale cśśśśśś....
  • mason_i_cyklista 06.11.09, 01:03
    kurwa
    --
    dyżurny sprawca zła tego świata.
  • liisa.valo 06.11.09, 01:09
    Głodnemu na myśli...
    --
    W Tybecie niektórzy praktykujący na odosobnieniach tak silnie rozmyślali nad
    nietrwałością, że nie myli naczyń po kolacji. (P. Rinpocze, Święte słowo)
  • mason_i_cyklista 06.11.09, 01:15
    głodnemu ż?
    --
    To napisałem ja. Mason i cyklista.
  • liisa.valo 06.11.09, 01:17
    "ż" jak rżnięcie :D
    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • mason_i_cyklista 06.11.09, 01:21
    hehehe, no ja widzę że głodny na głodniejszą trafił
    --
    Zachowaj spokój! Denerwowanie się to płacenie własnym zdrowiem za głupotę innych.
  • liisa.valo 06.11.09, 01:26
    No, tak trochę... No, wiesz... pełnia księżyca, we mnie zawsze budzi się villołak :D
    --
    Śmieszna rzecz z tym życiem. Jeśli zgadzasz się tylko na najlepsze, bardzo
    często to dostajesz.
  • liisa.valo 06.11.09, 01:11
    Ja myślę, że to kara za słuchanie dennych piosenek :)
    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • mason_i_cyklista 06.11.09, 01:12
    czyli zadnej wystrzałowej toshiby mu nie brak?
    --
    Zachowaj spokój! Denerwowanie się to płacenie własnym zdrowiem za głupotę innych.
  • liisa.valo 06.11.09, 01:15
    Jemu w ogóle chyba brak mojego informatyka, który po mych ostatnich manewrach
    zabronił mi cokolwiek robić w ustawieniach, poza zmianą tapety :D
    --
    Nie ma czegoś takiego jak miłość. Jest tylko oksytocyna.
  • hsirk 06.11.09, 00:59
    o. i to sie nazywa zbawienny wplyw hsirka.

    innymi slowy, przez hsirka do zbawienia.
  • liisa.valo 06.11.09, 01:10
    coś krótkotrwałe to to
    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • hsirk 06.11.09, 01:14
    nie, nie. ja mialem na mysli twoja wypowiedz

    " Ale za chuja nie wiem, co go zabolało"
  • liisa.valo 06.11.09, 01:16
    A bo się zdenerwowałam. Mam na dysku ważne rzeczy...
    --
    W Tybecie niektórzy praktykujący na odosobnieniach tak silnie rozmyślali nad
    nietrwałością, że nie myli naczyń po kolacji. (P. Rinpocze, Święte słowo)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.