Dodaj do ulubionych

41,60 PLN/ml

18.12.09, 14:51
Przeglądając se od niechcenia prezentowy dodatek do jakiegoś tygodnika, wejszła mię oto znienackiem w oczy taka specyfikacja:

Krem do twarzy 40 ml
Lotion do twarzy 18 ml
Krem pod oczy 4,5 ml

Wszystko to wzięte razem daje zestaw Sensai Premier firmowany przez KANEBO International, dostępny w nader okazyjnej cenie 2600 PLN.

Oczywiście wiem, że nietrudno znaleźć znacznie bardziej kosztowne substancje.
Ale jednak mi się wydaje, że ktoś tu jakby - mówiąc delikatnie - w bambuko se pogrywa, zasadniczo.

--
I do not have any money
so am sending you this drawing I did of a spider instead.
Edytor zaawansowany
  • 2szarozielone 18.12.09, 15:20
    Bo to zasadniczo nie jest dla ludzi, co zarabiaja 2600 brutto miesięcznie, tylko
    takich, co zarabiają 100 tys. Perspektywa sie zmienia, wydatku nawet nie
    zauważysz na koncie.

    Chociaz kiedyś się zastanawiałam, czy w jakiejkolwiek sytuacji wydałabym tyle na
    krem do twarzy.

    Gdyby ktos chciał zrobic eksperyment i dawac mi te 100 tys. miesięcznie przez
    kilka miesiecy, to wam powiem, czy mi to zmieniło optykę. Nawet raport napisze :D
  • niski.oktan 18.12.09, 15:44
    Akurat nie jest to kwota, która by mnie w jakikolwiek sposób osłabiała. Nie
    jestem też wrogiem ekstrawagancji.
    Ale to akurat uważam za nonsens - jestem przekonany, że to po prostu nie jest
    tyle warte. Szczególnie w świetle przetaczających się przez media doniesień o
    wątpliwych przewagach drogich kosmetyków.

    --
    Kobiety robią to słabo, ale cioty są wredne.
  • 2szarozielone 18.12.09, 15:57
    Kupujesz nie rzeczywiste działanie specyfiku, tylko prestiż. I skoro ktoś to
    kupuje, to to jest tyle warte...

    Ja się nad tym od dłuższego czasu zastanawiam, bo w pracy przekopuje sie przez
    tysiace artykułów o kosmetykach. I mnie co jakis czas coś osłabia. Kiedyś
    liczyłam części ciała kobiety, którymi zajął sie przemysł kosmetyczny - chyba
    się doliczyłam koło 50. Sa specjalne kremy do łokci, sa lakiery do paznokci u
    stóp, osobne kremy do biustu, do dekoltu i do szyi...

    akurat w tej branzy nic mnie nie zdziwi... Tam sie ostatnio tylko kreuje nowe
    potrzeby i je zaspokaja. Absurd...
  • niski.oktan 18.12.09, 16:22
    Ja właśnie nie kupuję. I dlatego się dziwię.
    Przecież nawet do efektu demonstracji nie się nie nadaje, bo jak się tym
    pochwalić? No można się opowiedzieć, że się używa, ale tego i tak nie widać.
    Bo jak ja se kupie "alufele" za 12 tysi, to co innego - nikt mi qrna nie
    podskoczy :D

    A odnośnie manewrów wykonywanych przez branżę najbardziej podobało mi się
    pojawienie się pastelowych maszynek do golenia opracowanych szczególnie dla
    kobiet, z uwzględnieniem ich wyjątkowych potrzeb. :D
    Oczywiście pomijając zachwycający pseudonaukowy bełkot (fitohormony etc.),
    którym bezustannie próbuje się legitymizować coraz to nowe i nieodmiennie ukryte
    za "tajnymi formułami" oraz niepoddawane żadnym niezależnym badaniom placebo.

    --
    call
    response
  • z_malej_litery 18.12.09, 16:37
    ty Oktanie zdecydowanie nie aprobujesz depilacji! hmmm....?
  • niski.oktan 18.12.09, 16:43
    Zależy, gdzie... :)

    Ale chodzi o co innego - o to, jakie to niebywale wyjątkowe miały być te
    pastelowe i z jaką to niesłychaną dbałością o specyficzne potrzeby kobiet miały
    być skonstruowane. :D

    --
    I do not have any money
    so am sending you this drawing Idid of a spider instead.
  • z_malej_litery 18.12.09, 16:56
    no cóż, zamilknę, mam różowy ...... :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
  • niski.oktan 18.12.09, 17:03
    Nie mówię, że gorszy, bo różowy. Maszynka też nie gorsza, bo różowa. :)

    Ale i nie lepsza. Tak samo jak krem nie lepszy, jeżeli jest w pozłacanym
    słoiczku i dała się z nim sfotografować supermodelka. :)

    --
    Jesteś taki jak ojciec, obwozisz po mieście jakieś kurwiszony moim samochodem!
  • z_malej_litery 18.12.09, 17:08
    o nie, to nie tak do końca. uwierz, jest kolosalna różnica między szminką Avonu a Chanel. a nawet między szminką Loreal a YSL. naprawdę!
  • thank_you 18.12.09, 17:18
    Chanel łatwiej zgubic, przetestowane. :DDD
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:57
    Lepiej wymień coś, czego nie umiałabyś zgubić w hotelu. :D

    --
    Cyclists are a bandit tribe who blithely ignore the usual laws of the road.
  • thank_you 18.12.09, 18:20
    W hotelach to ja głównie siebie gubiłam. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 18:53
    Of all the things you've lost, you miss your mind the most... :D

    --
    Miało być kino i wizyta w KFC, ale po tej historii nauczycielka nakazała
    wszystkim powrót do szkoły na mszę świętą.
  • thank_you 18.12.09, 18:57
    Zgadza się. Ale on jest jak bumerang. Zawsze wraca. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:03
    A umiesz go łapać? :D :D :D

    --
    Jesteś taki jak ojciec, obwozisz po mieście jakieś kurwiszony moim samochodem!
  • thank_you 18.12.09, 19:03
    Jak widac. :DDDD
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:10
    Musiałbym zobaczyć, czy naprawdę śliwy gdzieś na czole nie masz. :D

    --
    Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi.
  • thank_you 18.12.09, 19:15
    Miałam spotkanie 3 stopnia z moim bratem, ale obyło się bez stempla. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:28
    To cienias jakiś. Omży wstyd przynosi. :D

    --
    call
    response
  • thank_you 18.12.09, 19:31
    A bo to on pierwszy? :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 21:24
    Dobrze, że chociaż Czeczeńcy o honor dbają. :D

    --
    Jesteś taki jak ojciec, obwozisz po mieście jakieś kurwiszony moim samochodem!
  • thank_you 19.12.09, 14:41
    Bo dziś prawdziwych Omżyniaków już nie ma! :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 19.12.09, 16:44
    W Omżankach cała nadzieja. :)

    --
    I do not have any money
    so am sending you this drawing Idid of a spider instead.
  • niski.oktan 18.12.09, 17:20
    Ale tego nie da się ekstrapolować bez końca - szminka dziesięciokrotnie droższa
    od Chanel nie będzie już dziesięć razy lepsza.

    --
    I do not have any money
    so am sending you this drawing Idid of a spider instead.
  • z_malej_litery 18.12.09, 17:26
    no nie i tu liczy się już tylko etui :)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:40
    No to nie podskakuj. :)

    --
    call
    response
  • 2szarozielone 18.12.09, 17:10
    Dla mnie to jest dokładnie ta sama bajka, co alufele za 12 tys., co torebka za
    10 tys., co kąpanie się w szampanie, podpalanie banknotów, jeżdżenie po mieście
    terenówką, albo stanie w porsche w warszawskim korku, albo licytowanie trufli za
    dziesiątki tysięcy złotych. Czyli wydawanie kasy na rzeczy niepotrzebne bądź
    głupie. Ale jak ktoś lubi, czuje się z tym lepiej, lubi sobie rzucić w rozmowie
    z koleżanką (albo panią redaktor "Gali"): "ach, od kiedy używam tych kremów
    Kanebo moja skóra jest tak gładka i napięta jak 10 lat temu - i to bez liftingu"
    - no to niech sobie ma :)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:39
    A to nie obciach mieć kontakty z "Galą"? =O

    A ta, co ma tę satysfakcję, to oczywiście niech se ją ma. Ale też nie byłoby źle, gdyby jeszcze było widać, że ta skóra gładsza. :D

    --
    call
    response
  • 2szarozielone 18.12.09, 17:43
    Chyba nie obciach, skoro np. w ostatnim numerze są zdjęcia samego pana premiera
    z rodziną. Z - uwaga - TEGOROCZNEJ Wigilii :-D Czyli to chyba szpan i high life.
    Nie znam się :-D
  • niski.oktan 18.12.09, 17:56
    Tyle, że jeśli on chce utrzymać się w tej swojej branży, nie ma wyboru - musi
    zabiegać o głosy gawiedzi.
    Ale dla kogoś, kto nie musi, to jednak kwas jakaś tam Viva czy telewizja
    śniadaniowa albo taneczna. :)

    --
    piesek
  • niski.oktan 18.12.09, 18:12
    Kwestia smaku. :)

    Ale swoją drogą Kulczyk chyba zbiedniał.
    W lepszych czasach zwykł był powtarzać, że duże pieniądze lubią spokój, a naprawdę wielkie - ciszę. :D

    --
    Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi.
  • 2szarozielone 18.12.09, 19:18
    Ale czemu mieszasz różne rzeczy - pieniądze, smak - i jeszcze na początku
    rozum... Nic to nie ma ze sobą wspólnego i mieć nie musi :)
  • niski.oktan 19.12.09, 00:59
    Upieram się jednak przy tym, że jeśli ktoś nie musi tam się pchać, a jednak się
    pcha, to jest kwestia smaku.

    A Doktora i jego przyległości sama przywlokłaś. :D

    --
    piesek
  • thank_you 18.12.09, 15:29
    Oktanó, a gdzie taka promocja? :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 15:48
    W tym takim na literkę I...

    --
    Kobiety robią to słabo, ale cioty są wredne.
  • thank_you 18.12.09, 15:58
    IKEA! :DDDDDD
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • z_malej_litery 18.12.09, 15:36
    miałam raz jeden w życiu Kanebo do twarzy ..... chcę jeszcze! :)))
  • thank_you 18.12.09, 15:38
    Bo Kanebo jest bdb. :-) Ale ogólnie to sieka marketingowa. Mając dostęp do przeróżnych kosmetyków doszłam do pewnych wniosków: nie wszystko złoto co się świeci, a najlepiej nie używac nic. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • z_malej_litery 18.12.09, 15:43
    ty młodziutkie dziewczę, możesz nie używać. babcie niestety muszą :DDDD
  • thank_you 18.12.09, 15:56
    Geny, geny i unikanie słońca. :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 16:24
    Jeśli chodzi o unikanie słońca, to akurat pani L nie musisz namawiać... :)

    --
    call
    response
  • thank_you 18.12.09, 16:26
    Wiem, ona jest pięknie blada. Tylko tego nie docenia. ;/
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 16:34
    What are friends for? Ważne, że my doceniamy. :cool: :)

    --
    Believed almost everywhere in the Arab world and even in parts of our own
    country: if you burp, fart and sneeze at the same time, you will die. It's false!
  • z_malej_litery 18.12.09, 16:41
    ... i co tu kluczyć - blada gęba i już :(

    dziś przyszła do mnie znajoma panna w interesie. popatrzyłam na nią:
    młodziutka, ze 23 lata, bielutkie włoski (pamiętam dziewczę
    szatynowate) i buzia jak u murzynki! ...ale fajniutka, krąglutka,
    wesolutka, w białym kożuszku. no spodobała mi się? a może te 14 lat różnicy? cholercia wie?
  • niski.oktan 18.12.09, 16:46
    Ale gdzie jest powiedziane, że musi być zjarana, wdupejeża?! >:(

    Zazdrościsz tej Domiceli Versace (czy jak jej tam)? Na niej pragnęłabyś się
    wzorować? :D

    --
    call
    response
  • thank_you 18.12.09, 16:46
    Bo to był niedźwiedź polarny! :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 16:48
    W Zakopcu na Kroplówkach! :D

    --
    Miało być kino i wizyta w KFC, ale po tej historii nauczycielka nakazała
    wszystkim powrót do szkoły na mszę świętą.
  • thank_you 18.12.09, 16:54
    K..., co on pije, że jeszcze żyje? :DDD
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • z_malej_litery 18.12.09, 17:02
    ej tam, nie znacie się oboje: była taka fajnie apetyczna.
    innymi słowy: gdybym była mężczyzną, spodobałaby mi się zdecydowanie
    bardziej, niż jakieś wyblakłe stworzenie :)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:06
    Ale nie jesteś. To się nie wymandrzaj! :D

    --
    Jesteś taki jak ojciec, obwozisz po mieście jakieś kurwiszony moim samochodem!
  • thank_you 18.12.09, 17:15
    Iii tam, są mężczyźni i mężczyźni. :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:05
    Nie zagraniczną. No i czystą, ma się rozumieć. No chyba, że łącką. :D

    --
    I do not have any money
    so am sending you this drawing Idid of a spider instead.
  • thank_you 18.12.09, 17:30
    Krasilica? Zabic mnie chcesz? :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:44
    Aż tak nie musisz być blada. Eleganckie jagody na liczku ci nie zaszkodzą. :D

    --
    Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi.
  • thank_you 18.12.09, 18:09
    Jak u typowej polskiej dziewoi? ;-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 18:13
    A jak! I wyposażenie do orzechów, koniecznie! :D

    --
    call
    response
  • thank_you 18.12.09, 18:29
    Czemu wywołuję takie skojarzenia? :D K... :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 18:49
    Just nie rzucaj dziewojami! :D

    --
    piesek
  • thank_you 18.12.09, 18:56
    Ta zniewaga krwi wymaga! :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 18:58
    Qrna, następna sie bedzie chlastać? :D

    --
    Kobiety robią to słabo, ale cioty są wredne.
  • thank_you 18.12.09, 19:03
    Nie "się" a "Cię". :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:07
    Jeżeli mnie, to przez małe "c", się uprasza. :D

    --
    Jesteś taki jak ojciec, obwozisz po mieście jakieś kurwiszony moim samochodem!
  • thank_you 18.12.09, 19:13
    Jak już upuszczę z Ciebie trochę krwi, to będzie Ci to objętne. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:29
    Trafiłem z tą maligną. :D

    --
    Cyclists are a bandit tribe who blithely ignore the usual laws of the road.
  • thank_you 18.12.09, 19:30
    Jak zawsze, zresztą. :D Znasz mnie lepiej niż wuja syna ciotki brat. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 21:27
    Gdyż ja jestem zmartwionego ciula brat. :D

    --
    piesek
  • thank_you 19.12.09, 14:40
    Dobrze, że nie mój. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 19.12.09, 16:46
    Jeszcze tego by mi brakowało. :D

    --
    Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi.
  • thank_you 18.12.09, 16:44
    Mądry facet. Ja od jednego usłyszałam: byś się trochę opaliła. Cham!
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 16:49
    Przebóg, gdzie mądry facet? Gdzie?! :D

    --
    Believed almost everywhere in the Arab world and even in parts of our own
    country: if you burp, fart and sneeze at the same time, you will die. It's false!
  • thank_you 18.12.09, 16:55
    Mam zwidy, to przez temperaturę. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:07
    Co, aż taki mróz? :D

    --
    call
    response
  • thank_you 18.12.09, 17:17
    Nie, chora jestem.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:44
    To przynajmniej nie zmarzniesz. :)

    --
    Kobiety robią to słabo, ale cioty są wredne.
  • thank_you 18.12.09, 18:07
    No. I jem mandarynki. :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 18:14
    Ni ma źle. :)

    --
    Miało być kino i wizyta w KFC, ale po tej historii nauczycielka nakazała
    wszystkim powrót do szkoły na mszę świętą.
  • thank_you 18.12.09, 18:28
    One jakieś takie bezsmakowe są.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 18:56
    Nie rób scen. Brata zapytaj albo siostrę, to ci wytłumaczą. :)

    --
    Believed almost everywhere in the Arab world and even in parts of our own country: if you burp, fart and sneeze at the same time, you will die. It's false!
  • thank_you 18.12.09, 19:02
    Po owocach ich poznacie? :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:06
    Albo nawet lepiej. Jak to ustalono gdzieś obok - po ich braku. :D

    --
    Kobiety robią to słabo, ale cioty są wredne.
  • thank_you 18.12.09, 19:09
    Dyskurs zatoczył koło. :D

    A wiesz, że kota wywieźli?
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:11
    Babcin kot poszedł na swoje? To nikt ci tam teraz nie dokazuje, niebożątko? :)

    --
    Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi.
  • thank_you 18.12.09, 19:13
    Wywieźli go do siostry babci, bo zaczął znaczyc teren i podobno w domu niemiłosiernie śmierdziało. Chcieli go wykastrowac, ale weterynarz powiedział, że kot i tak będzie smrodził.


    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:26
    Sprawa nie byłaby do końca przejegrana, ale też nie na pewno wygrana. Wykastrowany nie aż takim smrodem by po ścianach podawał, co niewykastrowany. Poza tym mogłoby mu się znudzić.
    Ale niekoniecznie. A nawet jeżeli, to później. Niektórzy mówią, że na zmianę zachowania (o ile by nastąpiła) i charakteru u samca czekać nawet i rok po kastracji, bo nawet tak długo mogą utrzymywać się w tym kotu hormony uwolnione już przez klejnoty.

    --
    Kobiety robią to słabo, ale cioty są wredne.
  • thank_you 18.12.09, 19:28
    Czyli nie znaczyłby terenu gdyby od razu go wykastrowano?
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:31
    Jeżeli przed "mutacją", to spoko. :)

    --
    Jesteś taki jak ojciec, obwozisz po mieście jakieś kurwiszony moim samochodem!
  • thank_you 18.12.09, 19:32
    A mówiłam im, mówiłam, to słuchac nie chcieli. A on taki fajny był, w nocy atakował mi stopę, bo udawałam, że to myszka. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 21:26
    Młodzian jeszcze, debjutant. Życia nie znał. :)

    --
    Cyclists are a bandit tribe who blithely ignore the usual laws of the road.
  • thank_you 19.12.09, 14:39
    To tak jak ja. Myślisz, że mnie też gdzieś wywiozą? W sumie Choroszcz czy tam Tworki stoją otworem... :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 19.12.09, 16:47
    Bjałołęka takoż... :D

    --
    I do not have any money
    so am sending you this drawing Idid of a spider instead.
  • niski.oktan 18.12.09, 15:52
    thank_you napisała:

    > Bo Kanebo jest bdb. :-)

    No paczpani, a ja piersze słysze. :D

    > Ale ogólnie to sieka marketingowa.

    Czyli co, taka duuuża sieczka? :)

    --
    Jesteś taki jak ojciec, obwozisz po mieście jakieś kurwiszony moim samochodem!
  • thank_you 18.12.09, 15:57
    Serio, mają fajny peeling enzymatyczny. :D I inne takie badziewia.

    Tak, duża, ale mniejsza od Chanel, Guerlain, EL, itp. :-) Choc każda firma ma swoje perełki.

    Jednak z doświadczenia mogę powiedziec - im mniej, tym lepiej. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 16:37
    > Jednak z doświadczenia mogę powiedziec - im mniej, tym lepiej.

    Potwierdzam. :cool: Też z doświadczenia. :D

    --
    piesek
  • thank_you 18.12.09, 16:38
    Ale to tylko kosmetyków się tyczy, nie? :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 16:49
    Nie tylko. Ale też nie wszystkiego. :D

    --
    Jesteś taki jak ojciec, obwozisz po mieście jakieś kurwiszony moim samochodem!
  • thank_you 18.12.09, 16:53
    No no, Ty już nic więcej nie mów! Pewne rzeczy nie wymagają umiaru, jest wręcz niewskazany. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:08
    Ale bywa, że jeśli nawet bez umiaru, to i tak owoców nie przynoszą. :D

    --
    These women has a good ass in my humiliate opinion.
  • thank_you 18.12.09, 17:13
    Może właśnie dlatego? :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:46
    Dobra, niech będzie, że intencje się liczą. :D

    --
    These women has a good ass in my humiliate opinion.
  • thank_you 18.12.09, 17:56
    Podobno piekło nimi wybrukowane. Czy tam chęciami. Co za różnica. ;-)

    Cóż, najwidoczniej nie jest mi to pisane. :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:58
    Piekło ci nie pisane? A skąd wiesz?! :D

    --
    piesek
  • thank_you 18.12.09, 18:01
    Raj na ziemi nie jest mi pisany, to czemu piekło miałoby byc? :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 18:08
    A skąd wiesz, że nie pisany? Co ty wiesz o raju? :D

    --
    piesek
  • thank_you 18.12.09, 18:10
    Tyle co o haju. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 18:15
    Teraz to chyba raczej o malignie! :D

    --
    I do not have any money
    so am sending you this drawing Idid of a spider instead.
  • thank_you 18.12.09, 18:23
    Kopiesz leżącego? To nie po bożemu!
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:00
    Gdzie się podziało twoje zamiłowanie do hardkoru? Starzejesz się, młoda. :D

    --
    Kobiety robią to słabo, ale cioty są wredne.
  • thank_you 18.12.09, 19:01
    Hardkor to ja mam teraz w życiu, codzienna walka o przetrwanie. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:08
    Dobrze cię rozumiem. Tak leżeć, i leżeć, i leżeć - no niewyróba. :D

    --
    Miało być kino i wizyta w KFC, ale po tej historii nauczycielka nakazała
    wszystkim powrót do szkoły na mszę świętą.
  • thank_you 18.12.09, 19:09
    Tak tylko mężczyzna może powiedziec. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 19:15
    I żeby jeszcze do tego pachnieć!!! Big, big załama.
    Ale to musiało gdzieś tu zostać napisane - wszak o kremach to wątek. :D

    --
    Believed almost everywhere in the Arab world and even in parts of our own
    country: if you burp, fart and sneeze at the same time, you will die. It's false!
  • thank_you 18.12.09, 19:16
    Jesteś nieznośny. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 21:20
    Ale kobiety mnie lubią. :D

    --
    These women has a good ass in my humiliate opinion.
  • thank_you 19.12.09, 14:39
    Myślisz, że z tego właśnie powodu? :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 19.12.09, 16:47
    Mały, ale wariat. :D

    --
    Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi.
  • niski.oktan 18.12.09, 15:47
    z_malej_litery napisała:
    > miałam raz jeden w życiu Kanebo do twarzy ..... chcę jeszcze! :)))

    Jak będziesz grzeczna, kto wie... :D

    --
    Cyclists are a bandit tribe who blithely ignore the usual laws of the road.
  • z_malej_litery 18.12.09, 15:53
    e tam, podpylę w jakimciś Douglasie i już :)
  • niski.oktan 18.12.09, 16:24
    Jak ci wygodniej... :D

    --
    piesek
  • z_malej_litery 18.12.09, 16:42
    wygodniej to nie, ale pewniej :DDD
  • niski.oktan 18.12.09, 16:47
    A co, boisz się, że zaserwowałbym "produkt równoległy"? :D

    --
    piesek
  • z_malej_litery 18.12.09, 17:06
    Oktanie, spróbuję ująć to poważnie:
    uważam, że kobieta ma prawo realizować swe kosztowne zachcianki, ale
    tylko wtedy, kiedy potrafi sama na nie zarobić. i kiedy nie wprowadza
    to dysharmonii w potrzebach domu/związku/ - czyli tej drugiej osoby.

    wydaje mi się to nieco upokarzające, kiedy mogłabym dostać coś
    kosztownego niejako z czyjejś łaski.
    przepraszam, jeśli za mocno powiedziałam, ale są sprawy, na punkcie
    których jestem dziko uprzedzona :)
    no, ale to tylko tak w ramach odkrywania tajników swych dusz na
    publicznym forumie :D

    :)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:18
    Kobieto, nie rób scen. :)
    Nikt nie mówi tutej o odejmowaniu sobie od ust, bo to byłoby już uzależnienie. I
    to od czego? Żeby chociaż od czegoś spożywczego, czy chociaż w jakikolwiek
    sposób namacalnego. Ale od słoiczków z tłuszczem? Fuj! :D

    No a z uprzedzeniami trzeba walczyć. :)

    --
    Miało być kino i wizyta w KFC, ale po tej historii nauczycielka nakazała
    wszystkim powrót do szkoły na mszę świętą.
  • z_malej_litery 18.12.09, 17:25
    nie nie zrozumiałeś mnie :) - innymi słowy: wolałabym chyba ukraść ( no
    nie, nie wolałabym, po prostu nie miałabym), niż oczekiwać żeby mi np.
    partner sprawiał takie kosztowne prezenty, nawet gdyby byłoby go na nie
    stać.
    ja mam sporo kuków na muniu :) i to takich nie do przekonania.
    ale lubię, kiedy mężczyzna wstaje gdy i ja wstaję z kzresła, czy kiedy
    całuje moją dłoń (jeśli naprawdę musi!), to nachyla się nad nią, a nie
    ciągnie ku górze :)
  • thank_you 18.12.09, 17:31
    Kaczor się załamie!
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • z_malej_litery 18.12.09, 17:37
    jaki Kaczor?
  • z_malej_litery 18.12.09, 17:39
    aaaaaaaaa :))))))) chwyciłam :))))
  • thank_you 18.12.09, 17:44
    :DDDD Ajlowju :DDDD
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 17:50
    z_malej_litery napisała:

    > nie nie zrozumiałeś mnie :)

    Gdyż ja niepojętny. :|

    > partner sprawiał takie kosztowne prezenty, nawet gdyby byłoby go na nie
    > stać.

    A jak go stać? :)

    --
    These women has a good ass in my humiliate opinion.
  • z_malej_litery 18.12.09, 18:11
    a jak go stać?

    opowiem coś o sobie: znałam chłopaka, ciut młodszego ode mnie, taka znajomość tylko. stosunkowo majętny, lub patrząc moimi oczami -
    majętny ( w sumie to dość względne). co ciekawe - pracował naukowo,
    ale na dobrym wydziale :D. no miał pieniądze.

    obiad. wspólny. wiedział, kim jestem, ile mniej więcej zarabiam. no i
    ten obiad: on że idziemy tam, ja że tu. on - dlaczego? - ja: bo
    taniej! a też smacznie. on, - ze jesteś śmieszna. dziś bym nie
    ustąpiła, wtedy tak, zapłaciłam sporo, bo płacę za siebie.

    tak, wiem, niewiele nas łączyło. nie był mężem, narzeczonym. ok. ale
    wiedział!, rozumiesz, wiedział o dwóch sprawach: że mnie nie stać i
    że wolę skromniej. obraził się, ze nie on opłacił, ze zrobiłam aferę
    i że się fiumam. było mi bardzo przykro, ze nie umiał być delikatnym
    człowiekiem i nawet nie spróbował dostzrec mojego punktu widzenia.

    a gdyby stać było partnera? - też nie, bo prędzej czy później
    przyjdzie moment, ze to wypomni i wtedy chyba ten krem wypalił by mi
    skórę.

    najlepiej być samowystarczalnym w kwestiach finansowych i już :)

  • thank_you 18.12.09, 18:22
    Wypomni cham i prostak. A z chamami chyba się nie zadajesz?
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • niski.oktan 18.12.09, 18:43
    Przykro mi to mówić, nie spodziewałem się, że tego doczekam - młoda ma rację. (Ale tylko jeden raz, tutej powyżej. :D)
    Jeżeli miałby wypominać, a przynajmniej oczekiwałby jakiejś szczególnej wdzięczności za to, że dzieli się swoimi pieniędzmi, to znaczy, że jest burakiem. Że oprócz kasy nic nie ma.

    A z tym, że by ci wypaliło, to nie przesadzaj - gdyby świadomość nieprawnie podrasowanej urody okazała się nieznośna, w razie czego zawsze możesz się pociąć. :D

    --
    call
    response
  • thank_you 18.12.09, 18:55
    Jupi! Cały rok starań nie poszedł na marne. :D To jest coś! :D

    I ja osobiście nie widzę problemu w tym, że mężczyzna płaci za mnie w restauracji (skoro zaprasza). No chyba, że łączą nas koleżeńskie relacje, to wtedy pół na pół (choc to też wiocha tak się składac).
    Nawet mój sześcioletni chrześniak schował swój portfel do kieszeni i gdy przyszło do płacenia w restauracji to wyjął pieniądze i powiedział, że tata zawsze płaci za mamę i tak trzeba. :-)))
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • z_malej_litery 18.12.09, 19:04
    no nie zgodzę się z wami. trudno.

    pracuję - zarabiam - nie widzę potrzeby, by ktoś mnie dofinansowywał.

    już na forum kiedyś pisałam, pieniądze jestem w stanie przyjąć tylko
    od rodziców, a i to uważam, ze ja powinnam ich wspomóc na ich stare
    lata, nie oni mnie.

    Karorcia :)- cham nie cham, a czasem emocje biorą górę i wtedy słyszy
    się te kilka słów za wiele.
    no i myślałam Oktanie, ze mnie zrozumiesz....
  • thank_you 18.12.09, 19:11
    Ty chyba nie rozumiesz - to, że ktoś chce zapłacic za Ciebie w restauracji to nie jest żadne upokorzenie, dyshonor ani tym bardziej dofinansowanie. To po prostu kultura, tak jak odsunięcie krzesła czy wstanie, gdy kobieta podnosi się od stolika. Nie ma w tym żadnej wielkiej filozofii. :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • baba_krk 18.12.09, 20:03
    a ja Cię rozumiem
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 20:22
    Z jednej strony rozumiem motywy, z powodu których wierzgasz - można powiedzieć
    po staroświeckiemu, że tak naprawdę kobieta ma tylko honor.

    Ale z drugiej - to naprawdę nie twoja wina, że często w naszym kraju
    wykształcony i uczciwie pracujący człowiek musi żyć skromnie, a nawet bardzo
    skromnie.

    A pieniędzy nie należy fetyszyzować. Jeżeli jadąc na narty mam do wyboru dwie
    opcje podróży, wybieram tę wygodniejszą. Nie przejmując się tym, że kosztuje
    750, a nie 200 euro. To dają pieniądze, są narzędziem, które zapewnia komfort. I
    niczym więcej.
    Ale nie pójdę do droższej knajpy tylko dlatego, że jest droższa. Można też pójść
    do tańszej, bo jest wystarczająco dobra.
    Ale jeżeli jest mi naprawdę wszystko jedno (a szczęśliwie jestem w tej
    sytuacji), czy zapłacę 30 PLN tylko za siebie w tańszej, czy 200 za dwie osoby w
    droższej garkuchni, i jednocześnie ta droższa jest wyraźnie lepsza, to nie widzę
    powodu, żeby się umartwiać. I to akurat wtedy, kiedy wychodzi się z domu właśnie
    po to, żeby se dogodzić. :)

    A wymawianie poniesionych kosztów, jeżeli sprawy ułożyłyby się źle, jest
    arcyprostactwem. Tak samo jak oczekiwanie hołdów z powodu "hojności"*, kiedy
    sprawy jeszcze stoją dobrze.
    To taka sama kategoria amanta jak damski bokser.

    ______________________
    * "hojność" w cudzysłowiu, bo nie chodzi o hojność rozumianą jako
    wspaniałomyślność (ludzki pan - mógłby nie być hojny, a jest), ale
    przeświadczenie, że warto korzystać z zasobów, które są do dyspozycji.

    --
    Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi.
  • niski.oktan 18.12.09, 16:50
    Kryminał też dla ludzi... :D

    --
    Cyclists are a bandit tribe who blithely ignore the usual laws of the road.
  • thank_you 18.12.09, 16:52
    No tak. Rok nie wyrok. :D
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • baba_krk 18.12.09, 16:03
    Dzień, w którym zapłacę za kremy tyle kasy, tylko ze względu na jakąś tam markę,
    będzie moim ostatnim :>
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 16:06
    Ostatnim dniem ciebie takiej, jaką jesteś teraz, ma się rozumieć.
    Nie, nie kupuj. :)

    --
    Jesteś taki jak ojciec, obwozisz po mieście jakieś kurwiszony moim samochodem!
  • baba_krk 18.12.09, 16:12
    Ostatnim dniem w ogóle :P Za tę cenę można mieć już bilet na inny kontynent :D
    Spokojnie, nie kupię.
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 16:33
    Można i za niższą. Albo za taką na naprawdę odległy kontynent (np. Sydney via
    Singapur i z powrotem). :P

    --
    Believed almost everywhere in the Arab world and even in parts of our own
    country: if you burp, fart and sneeze at the same time, you will die. It's false!
  • baba_krk 18.12.09, 16:52
    Może kiedyś, ale póki co skupię się na naszym kontynencie ;)

    PS: Dostałam dzisiaj maila z wizzaira, że od 30 marca uruchamiają nowe
    połączenia. Zgadnij gdzie? :cool:
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 17:00
    Jeżeli się cieszysz (i nie jest to Ciudad de Mexico, bo W6), to zapewne jakaś
    Barcelona?... :)

    --
    call
    response
  • baba_krk 18.12.09, 17:14
    Do BCN to już od dawna latają :>
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 17:47
    Tenerife?... :)

    --
    call
    response
  • baba_krk 18.12.09, 20:01
    Drugie stare śmieci, czyli stolica.
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 20:24
    La Madrid? :)

    To ty lubisz jednocześnie Barcelonę i Madryt???? =O

    --
    piesek
  • baba_krk 18.12.09, 20:33
    jest gradacja... od uwielbienia po lubienie, oczywiście jeśli chodzi o samo
    miasto :) w sprawie klubu sprawa jest dużo prostsza
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 21:18
    Ach, te kobiece niuansiki... :)
    Za to w kwestii klubu też nie mam wątpliwości - futbol to syf. In gremio. :D

    --
    Miało być kino i wizyta w KFC, ale po tej historii nauczycielka nakazała
    wszystkim powrót do szkoły na mszę świętą.
  • baba_krk 18.12.09, 21:31
    uważam, że są wyjątki... ofkors nie w PL ;)
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 21:45
    Tyle, że te wyjątki też grają w piłkę. A futbol to syf. :D

    --
    call
    response
  • baba_krk 18.12.09, 22:15
    syf to będzie jak się to białe gówno, które jest za oknem, rozpuści
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 22:16
    Dlategoż napisałem obok, iż tęsknię za zimą. :D

    --
    Believed almost everywhere in the Arab world and even in parts of our own
    country: if you burp, fart and sneeze at the same time, you will die. It's false!
  • baba_krk 18.12.09, 23:41
    a ja za latem i dupa...
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 18.12.09, 23:51
    A co, na Syberię jedziesz? :D

    --
    call
    response
  • baba_krk 19.12.09, 00:02
    Przy tych ostatnich mrozach tak się właśnie czuję :>
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 19.12.09, 00:23
    A akumulator jak? Zdróweczko dopisuje? :)
    A w ogóle to nie rób scen! Już w poniedziałek znów będzie wiosennie, przez cały dzień cieplej niż -10. :D

    --
    Kobiety robią to słabo, ale cioty są wredne.
  • baba_krk 19.12.09, 00:41
    On jeszcze działa, a ja jeszcze dycham. Wzmacniam się jak mogę :D
    I już skończ z tą szyderą, bo ja na serio źle znoszę mrozy :>
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 19.12.09, 00:55
    Tak trzymaj, pilnuj stężeń. Wszystko to kwestia odpowiedniej gęstości elektrolitu. :D

    Ale co mam mówić? Przecież naprawdę się ociepli! W poniedziałek. :cool:

    --
    Believed almost everywhere in the Arab world and even in parts of our own country: if you burp, fart and sneeze at the same time, you will die.
    It's false!
  • baba_krk 19.12.09, 01:03
    Och, ileż to rzeczy na mojej głowie ;)

    Jak zobaczę przynajmniej 5 na plusie, to uznam, że się ociepliło :P
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 19.12.09, 01:09
    Jeśli masz porządnie zaopatrzony barek - dasz radę. :D

    Plus pięć na plusie, powiadasz... To kiedy jedziesz? :D

    --
    Believed almost everywhere in the Arab world and even in parts of our own
    country: if you burp, fart and sneeze at the same time, you will die.
    It's false!
  • baba_krk 19.12.09, 01:14
    Mam, bo nigdy nie wiem czy i na co będę miała ochotę ;)

    No jeszcze kilka tygodni się przemęczę, ale po nowym roku startuję z odliczaniem...

    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 19.12.09, 01:24
    Słusznie i naukowo - emergency nie wybiera! :D

    Jakie kilka tygodni - do Świąt pińć dni na krzyż, od Świąt do 3 stycznia jest
    "czas stop", a potem to przecież już za chwilę... :)

    --
    Believed almost everywhere in the Arab world and even in parts of our own
    country: if you burp, fart and sneeze at the same time, you will die.
    It's false!
  • baba_krk 19.12.09, 11:57
    Ale tylko w parzyste ;)

    Faktycznie zostało kilka tygodni. Do końca roku to jakoś szybko czas zleci, a po
    nowym to już zacznę odliczać na głos :D
    --
    me gustas cuando callas
  • niski.oktan 19.12.09, 16:49
    Na szczęście będę daleko. Ocalę uszy. :D

    --
    Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi.
  • qw994 18.12.09, 20:17
    Kanebo to bardzo drogie kosmetyki. Kup lepiej coś podobnego, ale tańszego :)

    --
    "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie,
    które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe,
    przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność." M. Kundera
  • niski.oktan 18.12.09, 21:20
    Ale ja nie, żeby kupować.
    Po prostu szedłem robić kupę, i porwałem, co akurat leżało na wierzchu. :D

    --
    Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka