Dodaj do ulubionych

Używany samochód

24.06.10, 23:35
Wy się na wszystkim znacie, to pewnie wiecie też jak rozróżnić samochód
popowodziowy od tego, który nie był utopiony. Podejrzewam, że teraz może się
pojawić wysyp tego typu złomu i musi być jakiś sposób, żeby nie dać sobie
wcisnąć czegoś takiego.
To, że trzeba unikać wyjątkowo niskich cen i nie kupować tych z zalanych
województw juz wiem. ;P
Edytor zaawansowany
  • 25.06.10, 08:44
    Ja się w sumie słabo znam, ale podstawa to nie kupować auta z
    wyczyszczonym silnikiem ;) To budzi podejrzenia.

    Zreszta podejrzewam, że zapach w środku tez będzie odbiegał od normy
    --
    www.kedrok.pl
  • 25.06.10, 12:19
    Myślisz, że ja odróżnię silnik wyczyszczony od niewyczyszczonego.
  • 25.06.10, 19:42
    berta-live napisała:

    > Myślisz, że ja odróżnię silnik wyczyszczony od niewyczyszczonego.

    Ja na przykład odróżnię :)

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • 25.06.10, 09:36
    Bercik teraz, to najlepiej samemu sprowadzić z zagranicy.
    A tak w temacie - to pewnie będą jakieś ogniska rdzy w
    trudnodostępnych miejscach - warto zajrzeć pod fotele na przykład.
    --
    Nie pytaj, co Polska dała Tobie, pytaj ile Kościół zgarnął z tego,
    co Ty dałeś Polsce
  • 25.06.10, 12:18
    Tak szybko rdzewieją?
  • 25.06.10, 13:05
    Tam siężaden konstruktor wody nie spodziewa, więc są duuuuużo
    słabiej zabezpieczone :)
    --
    Biała śmierć: cukier, sól i suknia ślubna.
  • 27.06.10, 00:52
    Zależnie od modelu - cena wychodzi zbliżona do tej jaką płaci się u nas, a jest
    większe prawdopodobieństwo zakupu zadbanego egzemplarza.
    --
    Nie pytaj, co Polska dała Tobie, pytaj ile Kościół zgarnął z tego,
    co Ty dałeś Polsce
  • Ja swoje graciki zawsze sprzedaje za bezcen i ludzie się na nie
    rzucają. Niska cena wyłącza myślenie i nic tego nie zmieni :)

    Widziałem jakiś czas temu dwa popowodziowe samochody i muszę
    powiedzieć, że nie byłbym w stanie odróżnić ich od reszty. Żadnej
    rdzy, żadnego zapachu, ani nie były podejrzanie czyste ani
    podejrzanie brudne, były całkowicie zwykłe i przeciętne.
    --
    Hu! Hu! Ha! Wiosna zła!
  • 25.06.10, 12:17
    A tak w ogóle to co mu może być w związku z tym że popowodziowy? Zakładając że
    już jest wysuszony, zniszczone części zostały wymienione i jest na chodzie.
  • Nikt wszystkich uszkodzonych części nie wymieni, to byłoby ekonomicznie
    nieuzasadnione i to jest ta zagadka, nie wiadomo co działa a co działać
    nie będzie.
    --
    Hu! Hu! Ha! Wiosna zła!
  • 25.06.10, 13:46
    elektrykę na pewno szlag trafi

    --
    pomyślę o tym jutro
  • 25.06.10, 12:10
    Zawsze możesz "zamówić" auto u człowieka, który sprowadza.
    Zasięgnij przedtem języka u znajomych.
    Jeśli chcesz auto tylko z rynku polskiego, to faktycznie unikać rzeczonych
    terenów i niskich cen.

    --
    pomyślę o tym jutro
  • 25.06.10, 12:14
    Ale ja nie znam nikogo kto zajmuje się sprowadzaniem samochodów. Ani nikogo kto
    by z takich usług korzystał. Więc jak będę kupować to albo w komisie albo na
    jakiejś gratce, chociaż gratka nie wzbudza mojego zaufania. A jak w komisie
    zobaczą kogoś takiego jak ja to od razu będą wiedzieć, że to ktoś komu wszystko
    można wcisnąć bo nawet nowego od używanego nie rozróżni.

    Myślałam też o czymś nowym, ale ja tak dawno nie jeździłam, że to szkoda kasy na
    nowy samochód, który pewnie długo bezstłuczkowo nie pojeździ.
  • 25.06.10, 13:42
    berta-live napisała:
    >
    > Myślałam też o czymś nowym, ale ja tak dawno nie jeździłam, że to szkoda kasy n
    > a
    > nowy samochód, który pewnie długo bezstłuczkowo nie pojeździ.

    A kilka(naście) godzin doszkalających z panem instruktorem nie załatwiłoby sprawy ?


    --
    pomyślę o tym jutro
  • 25.06.10, 13:45
    Ja już sobie wzięłam taką jazdę. I po 2h pan instruktor powiedział, że to szkoda
    kasy na takie doszkalanie. Trzeba po prostu kupić stary samochód i zacząć
    jeździć. Widać stracił cierpliwość. ;D
  • 25.06.10, 13:52
    berta-live napisała:

    Widać stracił cierpliwość. ;D

    Albo widzi, że umiesz jeździć, znasz przepisy, tylko obycia na drodze Ci brak :)

    Naprawdę nie masz kolegi, który ma sprowadzane auto ?
    Nikt w rodzinie tak nie kupował ?
    Ja nadałam temat w towarzystwie i za kilka dni dostałam kilka namiarów od ludzi,
    do komisów/ludzi którzy sprowadzają i są godni polecenia.
    Koniec końców kupiłam od znajomej-bratowej-mojej babci ;) ale to przypadek.
    Normalnie bym sprowadziła.
    Na komisach się nie znam, wiem, że niektórzy dealerzy nowych aut mają w swojej
    ofercie auta używane - tam powinno być w miarę pewnie.



    --
    pomyślę o tym jutro
  • 25.06.10, 14:14
    > Naprawdę nie masz kolegi, który ma sprowadzane auto ?

    No nie. Burżuje sobie nowe pokupowały. ;D
    Porozgłaszałam po znajomych że jestem czymś takim zainteresowana, ale brak
    odzewu. Co prawda znajomy znajomej zajmuje się czymś takim, ale on podobno nie
    zajmuje się tanimi. Pewnie zostanie komis, albo dealer nowych, który jako
    dodatkową ofertę ma sprzedaż używanych. Teraz wertuję googla i szukam tych,
    które mają dobre opinie.
  • 25.06.10, 14:33
    berta-live napisała:


    Pewnie zostanie komis, albo dealer nowych, który jako
    > dodatkową ofertę ma sprzedaż używanych. Teraz wertuję googla i szukam tych,
    > które mają dobre opinie.

    W tej sytuacji to chyba najbezpieczniejsze rozwiązanie.
    Trzymam kciukasy i daj potem znać, co kupiłaś :)

    --
    pomyślę o tym jutro
  • Ale nie bój się gratki, kupiłem tam trzy samochody i z każdego byłem
    zadowolony. Na Twoim miejscu znacznie bardziej obawiałbym się komisu,
    to są zawodowcy a na gratce możesz znaleźć coś od osoby prywatnej z
    pierwszej ręki.
    --
    Hu! Hu! Ha! Wiosna zła!
  • 25.06.10, 15:18
    Berta, a Ty szprechasz dojcz?
    Bo jeśli tak, to zajrzyj sobie na www.autoscout24.de, www.mobile.de
    i na bank coś sobie sprowadzisz sama :)
    --
    Nie pytaj, co Polska dała Tobie, pytaj ile Kościół zgarnął z tego,
    co Ty dałeś Polsce
  • 25.06.10, 17:39
    Nie trzeba szprechać. Strona ma nawet polską wersję językową. Najwyraźniej
    wychodzą na przeciw swojej najwierniejszej klienteli. ;D
  • 25.06.10, 21:46
    Strona tak, ale sprzedawca, już niekoniecznie mówi, choć pewnie i tacy się znajdą.
    --
    Biała śmierć: cukier, sól i suknia ślubna.
  • 26.06.10, 20:02
    Nie wiem czemu gratka nie budzi Twojego zaufania a komis czyli
    handlarz juz tak.
    Polecam wybrac sie na gielde-tam mozesz trafic auto od pierwszego
    wlasciciela bezposrednio, ja tak rok temu kupilam mojego forda.

    Jesli upatrzysz sobie auto w moich okolicach to moge podjechac zeby
    je obejrzec.


    Co do samego kupowania to jesli nie znasz sie na autach to
    koniecznie wez ze soba kogos kto ma choc blade pojecie o tym.
    Obowiazkowo PRZED zakupem wizyta na stacji diagnostycznje i dobrze
    by bylo odwiedzic rowniez serwis.
    Na co zwrocic uwage? Stopien wyslizgania keirownicy, zuzycia
    pedalow, pas i fotel kierowcy.Zajrzec pod dywaniki z przodu i z tylu
    czy nie ma wilgoci, to samo w bagazniku.Czy zapala od razu, czy cos
    nie stuka, nie puka, nie piszczy.Wypytac co i kiedy bylo robione:
    rozrzad, hamulce, olej i filtry, jakies awarie itd.Ktos kto dba o
    auto ma na to papiery i bez zajakniecia zna historie swojego auta.
    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • 27.06.10, 00:25
    Wiadomo jak Iberię na forum sciągnąć. ;P

    Gratka, komis czy giełda to w zasadzie z mojego punktu widzenia jedno licho.
    Albo trafię na uczciwego sprzedawcę albo nie. W przypadku sprowadzanych w
    zasadzie jest podobnie. Teraz zaczęłam się zastanawiać nad nowym. Skoro poniżej
    10tys nie chcą sprowadzać samochodów a i na giełdzie pewnie ciężko znaleźć coś w
    takiej cenie i nie musieć dokładać potem drugie tyle, to jak się do tych 15 na
    używane dołoży jeszcze z 5, to będzie nowa panda. Zerknęłam na ofertę fiata i
    mają całkiem ciekawe promocje, tylko trzeba na którąś z nich trafić.
  • 27.06.10, 11:45
    IMHO bez wzgledu na to jakim budzetem dysponujesz i jakiego auta
    szukasz to mozna kupic dobre auto w PL.Wymaga to czasu i znajomosci
    tematu ale da sie kupic auto bezwypadkowe, z prawdziwym przebiegiem.

    Kupujac nowe auto wez pod uwage, ze na dzien dobry po wyjechaniu z
    salonu auto traci jakies 20% wartosci, poza tym sa obligatoryjne
    przeglady, ktore wcale nie sa gratis.
    Jak bedziesz miala stluczke (czego absolutnie nie zycze) to by nie
    stracic gwarancji musisz wszystko robic w autoryzowanym serwisie, a
    akurat do nich mam zaufanie.....male.


    Jesli jednak faktycznie uznasz, ze kupno nowego auta jest w Twoim
    przypadku dobrym rozwiazaniem to porownaj oferty kilku dealerow -te
    ceny naprawde sporo sie roznia.
    Poza tym moze warto sprawdzic jak przy Pandzie cenowo wyglada
    konkurencja? Np. Hyundai Getz czy Kia Picanto albo Chevrolet Aveo.


    Jestem ciekawa co w koncu kupisz:).
    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • 27.06.10, 14:15
    Nie ukrywam, że najbardziej by mnie interesował samochód w cenie poniżej 10tys
    PLN. Tylko, że zdaję sobie sprawę, że trzeba mieć kupę szczęścia, żeby w tym
    przedziale cenowym trafic na coś porządnego. Nie spotkałam się z przypadkiem,
    żeby ktoś po zakupie tak taniego auta, nie musiał do niego dokładać co najmniej
    drugie tyle co zapłacił. I w tym wypadku nie ma większej różnicy czy kupię złom
    za 7tys i będę musiała mu większość części powymieniać za drugie 7, czy kupię
    sobie mniejszy złom za 15tys. Z tym, że to coś za 15tys, też może wymagać
    doinwestowania. A jak i tak będę musiała zapłacić 15tys to jak dołożę jeszcze
    5-6 to akurat wyjdzie na nową pandę w promocji. A jak nie pandę w promocji to na
    co innego np w kredycie promocyjnym 50:50 z zerowym oprocentowaniem.
    Najwyraźniej na te małe samochody z niższej półki nie ma popytu i dealerzy stają
    na głowie, żeby znaleźć klienta.
  • 27.06.10, 16:16
    To jest tak, ze nie ma reguly:).

    Mozesz kupic uzywane auto za kilka tys. zl i bedzie Ci sluzylo
    niemal bezawaryjnie a mozesz kupic nowke z salonu na tyle felerna,
    ze bedzie co chwile w serwisie ladowac, a raty trzeba placic tak czy
    tak.
    Szkoda, ze nie dalas znac wczesniej bo kolega sprzedawal corse:

    farm3.static.flickr.com/2207/2221278808_90b749ec41.jpg
    za bodajze 5-6k, auto naprawde bylo zadbane, nie picowane itd.

    A z malymi autami u dealerow to jest tak: jak widze na stronie fiata
    najtansza panda kosztuje ok.27k-majac taka kase ja wybieram auto
    uzywane, kilkuletnie, wieksze = bezpieczniejsze, z wyposazeniem
    przynajmniej srednim (ABS, 2 -4 poduszki, klima, el.lusterka, szyby).
    Poza tym troche trudno uwierzyc, ze maja problem ze zbytem malych
    czyli teoretycznie ekonomicznych aut, wszak kryzys chyba sie jeszcze
    nie skonczyl:).

    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • 27.06.10, 16:19
    W zeszlym roku tez przez chwile mialam taka wizje: a kupie nowe z
    salonu i wezme na raty ale baaardzo szybko sie z tego wyleczylam.

    Przy wplacie wlasnej niemal polowy wartosci auta rata byla na
    poziomie 650zł a jak policzylam ilosc rat x ilosc miesiecy to
    wyszlo, ze oprocentowanie jest jakies zlodziejskie, skoro wychodzi
    na to, ze ratami splacam cala wartosc auta:D.
    No ale skoro u nas jak na lekarstwo kreydtow samochodowych z
    oprocentowaniem np.1,6 (vide USA) to niestety ale wyglada to do bani.
    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • 27.06.10, 16:39
    Na tej stronie pandy to znalazłam ich ofertę promocyjną. I z tych 28tys zeszło
    do jakiś 22. Inna promocja to rozłożenie zapłaty na raty w wysokości 0%. Tylko,
    że to już nieaktualne, więc na następną okazję trzeba będzie poczekać. Natomiast
    jakby mi się udało znaleźć coś w stylu tego opla za 5-6tys, to wzięłabym opla.
    Bo tak jak mówiłam, póki co, na jakimś super samochodzie mi nie zależy. Ważne,
    żeby był bezawaryjny, bo do jeżdżenia w dalsze trasy a nie tylko po mieście.
  • 17.09.14, 16:36
    Informacje o tym jak uniknac tego typu wpadek z zakupem samochodów używanych tak naprawde sa zbedne, bo tak naprawde naocznie bedzie w stanie przekonac sie o wszystkim mechanik podczas przegladu i podczas jazdy probnej
    nie mozna kupowac uta na gębę
  • 18.09.14, 00:58
    Oraz jak długo wytrzymał w jednym kawałku? Kiedy go rdza zeżarła od środka poczynając od "spod foteli"? :)

    --
    Cyclists are a bandit tribe who blithely ignore the usual laws of the road.
  • 03.10.14, 15:15
    No co jest, zatkało ruskie kakało?! :>

    --
    Is the rabbit cute?
  • 03.10.14, 17:24
    Ale stary wątek ktoś wygrzebał. W końcu nie kupiłam staroci. Przeniosłam się do stolicy a tam samochód jest niepotrzebny. Tam nawet parkingi są niepotrzebne, bo wszystkie samochody w korkach stoją. Spokojnie można zostawić na ulicy, iść do pracy, wrócić a on nawet nie ruszy. Nawet go nie ukradną bo nie ma jak go z tego korka wyprowadzić.
  • 03.10.14, 23:59
    > wszystkie samochody w korkach stoją. Spokojnie można zostawić na ulicy, iść
    > do pracy, wrócić a on nawet nie ruszy. Nawet go nie ukradną bo nie ma jak go z
    > tego korka wyprowadzić.

    W Moskwie jest jeszcze weselej - tam mówią, że jak ktoś chce sprzedać samochód, powinien dać ogłoszenie w dziale nieruchomości. :D

    --
    A to me kujnął!
  • 11.10.14, 00:15
    toyoty stoją dobrze w cenie i to jest poparte zawartością że tak powiem, tych aut :) przy tej marce byłbym spokojny o silnik, jeżdże 3-ci rok 8-letnią corollą, nie myslalem ze uzywane autko moze byc tak zadbane
  • 13.10.14, 23:28
    I najważniejsze, że wcale się nie starzeje - już trzeci rok jeździsz, a ona wciąż ośmioletnia. :cool:

    --
    Kobiety robią to słabo, ale cioty są wredne.
  • 05.01.17, 03:49
    Najlepiej zainwestować trochę większe pieniądze i wybrać auta poleasingowe np w Raiffeisen. Przynajmniej masz pewność że jest praktycznie w idealnym stanie.
  • 25.04.17, 20:42
    Musisz właśnie sprawdzić skąd jest i czy tam nie było ostatnio powodzi. Poza tym w zalanym gumy, wykłądziny, tapicerka będzie się wyginać, falować albo mieć zacieki czy po prostu być wilgotna i śmierdzieć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.