03.09.08, 09:18
potrzebuje pomocy. pod koniec wrzesnia wybieram sie w tary bo nigdy nie
chodzilam po gorach, a jak bylam na stronie wczasow odchudzajcych to 3/4 sa w
gorach wiec pomyslalam, ze gory sprzyjają odchudzaniu.

ale rzecz nie w tym, szukajac w internecie pokoi, pensjonatow (nie hotelu
gdzie doba kosztuja 700,-) zasypalo mnie milionem ofert, ciezko cos wybrac.

moze wiec mozecie polecic jakies konkretne, niedrogie miejsce? nie chialabym
placic wiecej niz 50,- za os.
Edytor zaawansowany
  • 03.09.08, 09:21
    Nie jest to 50zł/os tylko trochę więcej ale jakość gwarantowana :))
    www.jasinowka.pl
    --
    ------------
    Fajna robota..
  • 03.09.08, 09:24
    aaa... i jeszcze mi się przypomniało!... najlepsze z tanich miejsc jakie można
    sobie wyobrazić to pokoje gościnne PKL czyli polskich kolei linowych!!.. oprócz
    tego, że mieszka się tanio i przyzwoicie to jeszcze na dodatek można poza
    kolejnością kupić bilety na Kasprowy!
    tu masz numer:
    +48 018 201 23 56

    polecam pokoje na ul. Bachledy.

    --
    ------------
    Fajna robota..
  • 05.07.17, 00:54

    Bardzo dobrą fotografie obiektów hotelowych robi studio Black Wolf Studio z Zakopanego www.blackwolfstudio.pl/gallery/fotografia-wnetrz/ . Wykonywali mi już takie zdjęcia mojego hotelu oraz restauracji i super wyraziste z nasyconymi kolorami zdjęcia wyszły, wiele szczegółów zostało uchwyconych, będę miała na stronę internetowa, także polecam ich są sprawdzeni
  • 03.09.08, 09:49
    Łażenie po górach sprzyja odchudzaniu - zdecydowanie. Za 50 zeta możesz jechać
    "w ciemno". Jeśli nie zależy Ci na pokoju z pełnym węzłem sanitarnym (prysznic
    na korytarzu) - trafisz coś za 30 złotych. Jeśli będzie to dalej, niż pół
    godziny od Krupówek - cena może zejść nawet do 20 złotych.
    Zastanów się też nad Witowem, Białką, czy Poroninem.
    --
    ja: "Radio Maryja ma 8 % polskich słuchaczy. To znaczy, że przy zdyscyplinowanym
    elektoracie PiS może samodzielnie rządzić :("
    kolega: "Cóż, terroryzm też nam zagraża"
  • 03.09.08, 09:51
    jessoo... Lupus.. proponujesz człowiekowi mieszkanie u górali??.. fakt.. można
    znaleźć coś za 20zł ale zazwyczaj jest to stara wersalka z pościelą z kory w
    syfie takim, że... ja chyba za stary jestem na takie :)

    --
    ------------
    Fajna robota..
  • 03.09.08, 09:55
    Ja mieszkałam u góralki - 3 lata z rzędu. Było spoko i bez syfu, chociaż mały
    pokój... Ale nie mam namiarów, mój eks ma.

    Tylko że ja lubię w górach łazić, w pokoju tylko padam bez życia i śpię :) Bo
    albo na szlaku jestem, albo się po knajpach włóczę. Albo siedze i piję przy
    ognisku.
  • 03.09.08, 10:28
    Ja najczęściej łażę po Beskidach, często mieszkam u górali syfu nie ma, zdarza
    się nocleg za 15 złotych nawet.
    Chociaż ostatni, to na nartach byłem z noclegiem, a w górki ewentualnie
    jednodniowy wypad pociągiem :)
    --
    ja: "Radio Maryja ma 8 % polskich słuchaczy. To znaczy, że przy zdyscyplinowanym
    elektoracie PiS może samodzielnie rządzić :("
    kolega: "Cóż, terroryzm też nam zagraża"
  • 03.09.08, 09:50
    Zazdraszczam :( A z pokojem do 50 zł to żadnego problemu mieć nie będziesz,
    naprawdę...
  • 03.09.08, 10:00
    to powiedz gdzie są góry. ja sie nie zna. raz bylam w beiszczadach, ale wtedy
    mialam biale wlosy i nie pamietam, widzialam tylko zdjecia jak jakis strumien i
    ja nago.
  • 03.09.08, 10:04
    Lupus już Ci podsunął pomysły, jeśli chodzi o Tatry, które górami oczywiście są :)
    W dużej mierze zadeptanymi, ale są.
    Samo Zakopane, to lansiarnia na betonowych nogach.

    --
    Andalucia dulce
  • 03.09.08, 10:22
    W Tatrach jest kupa ludzi - ale jest parę obezwładniająco pięknych szlaków,
    gdzie pusto... Z takich łagodniejszych, to grzbiet Ornaku w Zachodnich - bajkowo
    i widok na całe Tatry :) Na Grzesia też można wejść - ale tam nie jest aż tak
    pięknie. Z Wysokich - zamiast Rysów lepiej iść na Przełęcz pod Chłopkiem - mało
    ludzi, cudowne widoki, święty spokój. I na Szpiglasowy Wierch. I na Przełęcz
    Krzyżne (od strony Murowańca, bo podejście od 5 Stawów trochę zabójcze... I nie
    ma tego cudownego szoku jak się wlezie na górę, z takiego krajobrazu
    księżycowego, i nagle zobaczy niesamowitą kolorową panoramę na stronę 5 Stawów :)
  • 03.09.08, 10:01
    Aaaaa tam... Ja uwielbiam polskie Tatry Wysokie, z z Zakopca dobrze się w takie
    chodzi. I się nie zgadzam, że nie góry.
  • 03.09.08, 10:06
    Tatry to góry, a Zakopane, to mini Warszawa w ich centrum.
    Zakopane nie równa się góry.
    Podobnie, jak Krynica Morska to mini Warszawa nad morzem.
    I Krynica Morska nie równa się Bałtyk.

    --
    Andalucia dulce
  • 03.09.08, 10:13
    nie chce się lansować w mini warszawie, ale myślałam ze to tak jest ze tam się
    śpi, wstaje sie rano i chodzi pod gore, i wraca wieczorem na spanie. i myslalam
    ze jak sie jedzie do Z, to po to zeby chodzic po prawdziwych taterskich
    górach..\\to gdzie sie jedzie zeby chodzic po tatrach? czuje sie zagubiona.
  • 03.09.08, 10:15
    Oj do Zakopanego się jedzie poza sezonem... nie śłuchaj baranów!!! ;))
    I polecam Ci te pokoje w PKL'u.. jest naprawdę przyzwoicie i stosunkowo tanio.

    --
    ------------
    Fajna robota..
  • 03.09.08, 10:18
    dziękuję (:
  • 03.09.08, 10:23
    simon_r napisał:

    > Oj do Zakopanego się jedzie poza sezonem... nie śłuchaj baranów!!! ;))
    > I polecam Ci te pokoje w PKL'u.. jest naprawdę przyzwoicie i stosunkowo tanio.
    >

    Jak rozumiem: każdy baran, kto nie lubi tego, co Ty, osiołku? :P


    --
    Andalucia dulce
  • 03.09.08, 10:26
    każdy baran któ próbuje mi wmówić, że Zakopane nie leży w górach..
    bo jak nie w górach to niby gdzie??.. nad morzem??

    --
    ------------
    Fajna robota..
  • 03.09.08, 10:28
    Nie napisałam, że nie leży, przeczytaj uważnie.
    Napisałam: Zakopane to nie góry.

    --
    Andalucia dulce
  • 03.09.08, 10:29
    A czy ja napisałem że funnny to baran albo owca?... :P

    --
    ------------
    Fajna robota..
  • 03.09.08, 10:37
    Nie, a czy ja napisałam, że Ty tak napisałeś? :DDD
    Z drugiej strony: owieczki i barany bardziej pasują do gór, niż osiołki.
    No, osiołki w roli tragarzy to tak.
    :P

    --
    Andalucia dulce
  • 03.09.08, 10:14
    Ja lubię góry - dla gór. Ale jak tam jeżdżę, to do Zakopca, bo tak wygodnie.
    atmosfera Krupówek nie wpienia mnie, bo mało tam przebywam - czasem wieczorem
    skaczę na piwo, albo jakąś wieeeelką kolację. Góry są zaraz obok. Więc się
    czepiasz - o!

    Poza tym w Zakopcu jest moja kochana galeria Hasiora, willa Kasprowicza (tam są
    genialne portrety by Witkacy :) ), teatr Witkacego... Uwielbiam resztki starego
    Zakopanego, bo mam hopla na punkcie bohemy artystycznej z XX-lecia. Więc mi nie
    obrażaj Zakopca, no :(
  • 03.09.08, 10:22
    To dość dziwne, że tak personalnie to odbierasz.
    Ja wyraziłam swoje zdanie, Ty swoje, 8n zapewne wyrobi sobie własne.
    Jedni lubią połazić po górach i wrócić do łóżka w ciszy i głuszy, inni połazić
    po górach i wrócić do łóżka w komforcie. Ja tego nie wartościuję, jedynie dzielę
    się swoją opinią.

    --
    Andalucia dulce
  • 03.09.08, 10:27
    Oj, nie to, że personalnie... Może trochę :) bo mnie 2 lata w Tatrach nie było i
    w głowę dostaję :((((
    Już spadam z tego wątku, poniosło mnie, przepraszam :(
    Tylko nie chciałam, żeby 8n się zniechęciła. I szczerze mówiąc, jak ktoś jest
    pierwszy raz w Tatrach, to najłatwiej mu zaczynać z Zakopca, najłatwiej na
    szlaki trafić/podjechać.
  • 03.09.08, 10:35
    tzn ja byłam raz w Z, ale to był oboz tenisowy z widokiem na gory, ale bez
    chodzenia po gorach.
  • 03.09.08, 10:37
    Jakbyś chciała o coś dopytać, to uderzaj na gg... Tylko z noclegiem nie pomogę,
    bo faktycznie nie mam tamtego kontaktu... Ale nie będziesz mieć problemu żadnego.
  • 03.09.08, 10:05
    Byłam dwa razy w Zakopanem raz w
    www.kolibecka.zakopane.pl/menu.htm
    właśiciele mają gospode na Rondzie Kuźnickim (jedzenie mniam
    pychotka, lepiej darować sobie jedzenie na Krupówkach drogo i nie da
    się jeść) a dom z pokojami gościnnymi i drugą gospodą mają pod
    Nosalem (os. Bory), pokoje przytulne, cena ze śniadaniem przystępna,
    po prostu rewelacja. Polecam!!!
    Drugi raz byłam w jakimś obskurnym pensjonacie z wilgocią, na
    śaniadanie suchy chleb i mortadela, pensjonat gdzieś na drodze na
    Olczy-masakra tanio, ale lepiej było zostać w domu.
    Kolobecke polecam każdemu i wszyscy wracają zachwyceni :)
  • 03.09.08, 10:42
    Jeśli nie przeszkadza Ci spanie u miejscowych, to jak wysiądziesz z
    autobusu/pociągu to ich tam zazwyczaj w pierony stoi z karteczką o
    noclegach. Ceny poniżej 50.
    W ten sposób trafiłam do góralki, która miała dom przy gubałówce i 3
    lata temu płaciłam za nocleg 30 albo 35 zł za pokój z łazienką.
    Niestety nie mam już namiarów. Ale wydaje mi się, że spokojnie
    możesz jechać w ciemno ;))
    --
    Es tan corto el amor y tan largo el olvido...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.