Dodaj do ulubionych

glupie mejle, glupie sny

02.12.08, 14:25
i pogoda do tego do dupy: zimno, wieje i pada.
a dawud wczoraj napisal, ze czas, ktory ze soba spedzilismy byl ok
(in general) i ze byloby szkoda, gdybysmy nie mogli/umieli zostac
przyjaciolmi i ze ma nadzieje, ze niedlugo mnie zobaczy.
a potem mi sie glupek jeden snil i fajnie bylo, ale skonczylo sie 3
sekundy po tym jak sie obudzilam.
nie odpisalam i nie zamierzam, ale znowu...
a w sumie to juz mi sie chyba lepiej robi.
przepraszam, ze znowu marudze
--
tinyurl.com/697kpq
Obserwuj wątek
    • stedo Wybacz... 02.12.08, 15:57

      ..asqe, ale czuję się trochę urażona Twoim stosunkiem do nas. Zrobiłaś wielką
      aferę tą swoją ciążą, wszyscy przejęliśmy się tym Twoim problemem, bo to był ew.
      problem b.poważny w Twojej sytuacji. Martwiliśmy się, nie naciskaliśmy o
      informacje coby Cię nie dołować, licząc że sama powiesz, gdy sprawa się wyjaśni.
      I Ty po wielu dniach, półgębkiem, mimochodem, przy innej okazji, zapytana
      wprost, rzucasz że sprawa nieaktualna. I sądzisz że nie jest to olanie nas?
      Radzimy Ci od jakiegoś czasu byś skończyła z tym "szemranym" faciem, który o
      mały włos nie naputał Ci niezłych tarapatów. A Ty ciągle wracasz do jego
      propozycji "przyjażni", czytaj przyjacielskiego dawania d..y.I będziesz przy
      tych "przyjacielskich" okazjach wskakiwać mu po pijanemu do łóżka i za jakiś
      czas znów podniesiesz raban, że test wyszedł pozytywnie. I oczekujesz że
      będziemy tu znów Ci radzić i przejmować się Twoją niefrasobliwością? Tego
      oczekujesz po tym swoim "marudzeniu" jak sama określasz? Cierpliwość nasza ma
      granice. Nie obraż się, ale chyba czas by postawić Cię do pionu.
      • asqe Re: Wybacz... 02.12.08, 16:20
        bardzo przepraszam, naprawde, ale ost dwa tygodnie byly dosyc
        koszmarne dla mnie. tej samej nocy kiedy napisalam moj post dostalam
        okres, nie poszlam do lekarza nast dnia. klika dni spedzilam po
        prostu lezac w lozku i gapiac sie w sufit i ryczac i wyjac. zrobilam
        badania potem i wyszedl wynik negatywny.

        jesli chodzi o faceta to wcale nie wracam do jego propozycji. po
        prostu dostalam wczoraj mejla od niego i tyle. i zapewniam cie, ze
        jemu seks ze mna juz nie w glowie. moze serio chcialby jakis kontakt
        miec, bo w ten sposob czulby sie lepiej. nie odpisalam mu, nie
        zadzwonilam, nie zamierzam sie spotykac.
        juz mi bylo ostatnio lepiej, ale dzis mam znowu gorszy dzien.
        poza tym chce zadzwonic do mamy, bo sie martwi i chcialam to gdzies
        wyrzucic wczesniej zamiast w rozmowie z nia, bo jak juz napisalam
        bardzo sie tym wszystkim przejmuje.

        dzieki za postawienie mnie do pionu.przyjmuje i doceniam krytyke.
        nie bede wiecej pisac o tym. postaram sie tez nie myslec.
        --
        tinyurl.com/697kpq
        • catthe Re: Wybacz... 02.12.08, 17:28
          asqe napisała:


          > dzieki za postawienie mnie do pionu.przyjmuje i doceniam krytyke.
          > nie bede wiecej pisac o tym. postaram sie tez nie myslec.

          Póki co na tym forum wolno pisać co się chce. Jak jest miejsce na
          majtki koleżanki Stedo, na chuje Hsirka, na moje idiotyzmy to na
          Twoje marudzenie też jest.
      • catthe Stedo 02.12.08, 17:26
        A dlaczego ten facet jest niby szemrany i gdzie była wzmianka o tym,
        że to on chce darmowego seksu w ramach przyjaźni? Na razie to asqe
        odezwała się do niego jak była pijana a nie on do niej. Nie wiem na
        jakiej podstawie ktoś tu wyciąga tak daleko wnioski.
        I na jakie tarapaty miał ją narazić? Seks to sprawa dwojga, on jej
        nie zgwałcił. Ewentualna ciąża byłaby 'winą' ich obydwojga.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka