• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

romantyczna kolacja przy świecach

  • 09.04.09, 01:25
    Zainspirowany wątkiem Puszystego o szympansach i ich interesownych samicach,
    postanowiłem spytać o zdanie Szanownych Forumek. Na gotowaniu się tylko trochę
    znam, więc nieśmiało się pytam.

    Pewne podstawy teoretyczne mam, owszem. Jeżeli trafi się zdrowa, dobrze
    zbudowana dzioucha o niebieskich oczach, to trzeba coś konkretnego przygotować
    - najlepiej na bazie peklowanej wieprzowiny. Murzynki bardzo lubią kurczaki,
    południowy sos cajuński. Latynoski lubią grillowaną wieprzowinę, małpie warzywa
    i tak dużo jalapenos, że później normalnie strach puścić bąka, by fotela nie podpalić. Indianki
    wołowinę z ziołami, redneczki steki z jakimś oryginalnym sosem i dużymi
    ilościami surówek. Itd, itd w duuużym uproszczeniu...

    Czasami zastanawiam się, co powinien przygotować na taką kolację polski
    mężczyzna-nieszczęśnik, by zaspokoić gust Polki.

    Oczywiście wyżerka to nie wszystko, prosiłbym więc o pełne wypowiedzi, czyli:

    1/. Dania takiej kolacji
    2/. Alkohole do niej podane
    3/. Muzyka w tle płynąca.



    --
    There is no way to happiness. Happiness is the way.
    Edytor zaawansowany
    • 09.04.09, 01:46
      Dobrze zbudowana słowiańska dzioucha musi dobrze i dużo zjeść. Oczywiście po to,
      żeby nadal pozostać dobrze zbudowaną diouchą. Schabowy z kapustą powinien
      wystarczyć. Do tego można jeszcze kapuśniak albo kaszankę na przystawkę podać.
      Muzyka to swojska i koniecznie ludowa z przytupem.
      A z alkoholi to czysty spiryt powinien wystarczyć.
      • 09.04.09, 03:52
        No, kurde - z ulgą odetchnąłem, bo mrożonym morskim robactwem typu krewetki się
        lekko brzydzę i preferuję świeże i to oby nie za często. Nie ma jednak jak
        bigos, flaki czy poczciwy schaboszczak...

        Słowianki, mi Słowianinowi kojarzą się bardziej z pięknymi oczami, niezłą
        figurą, aczkolwiek statystycznie bywają trochę przygarbione i często jakby o
        jeden numer miały biust za mały do swojej figury...

        Przyznam, że jestem trochę niechętny przytupom czy innym tupotom białych mew, bo
        wrażliwy przecież mężczyzna jestem...

        Co do spirtu, to stanowczo protestuję. Spirt robią z lekko zgniłych, często
        słodkawych od przemrożenia ziemniaków. Dyskretnie pominę przelewany w butelki
        przez różne mafie brazylijski spirytus produkowany i sprowadzany jako domieszka
        do paliw silnikowych. Jeżeli już, to ja preferuję wódki żytnie i inne trunki
        zrobione ze zboża czy kukurydzy. Tak naprawdę, to piwo preferuję, ale do świec
        lepiej chyba się poświęcić, udać światowca, postawić na stół butelkę dobrego
        wina, symulując, że winko mi smakuje...


        --
        <And whether or not it is clear to you,
        no doubt the Universe is unfolding as it should>
        • 09.04.09, 04:06

          A ty skad nadajesz Latarnik? z Polski?
          W kazdym razie... ja bym kapusty nie podawala, jakby co mialo wyniknac z tej
          kolacji to wzdecia nie sa wskazane..... :)


          > Słowianki, mi Słowianinowi kojarzą się bardziej z pięknymi oczami, niezłą
          > figurą, aczkolwiek statystycznie bywają trochę przygarbione i często jakby o
          > jeden numer miały biust za mały do swojej figury...
          >
          Jezzzz toz to opis mojej osoby!!! skades to wytrzasnal???
          PS. Walcze z garbieniem sie :)
          • 09.04.09, 09:27
            hahaha mojej osoby też :)
            Mniej się garbię odkad ćwiczę :)
            --
            -------
            Oto ja kobieta - - perpetuum mobile zagłady :)))
            definicja by masher :)
            • 10.04.09, 02:24

              > hahaha mojej osoby też :)
              > Mniej się garbię odkad ćwiczę :)

              hihihi, ja tez i odkad pamietam ze mam nosic glowe na gorze kregoslupa, pomaga
              wizualnie na te male cycki tez...:))
          • 09.04.09, 19:16
            Mieszkam za kałużą, chociaż tak naprawdę od początku roku ciągle podróżuję
            między Europą a USA. Spędziłem w tym roku w Europie prawie tyle samo czasu, co w
            Juesej. W Polsce ostatni raz byłem latem zeszłego roku.

            --
            This Mind is the matrix of all matter.
            <Max Planck>
            • 10.04.09, 02:25
              llatarnik napisał:

              > Mieszkam za kałużą, chociaż tak naprawdę od początku roku ciągle podróżuję
              > między Europą a USA. Spędziłem w tym roku w Europie prawie tyle samo czasu, co
              > w
              > Juesej. W Polsce ostatni raz byłem latem zeszłego roku.
              >

              Tak mi sie wydalo, o tej godzinie co pisales to juz tylko my, ci zza kaluzy
              pisza...:))) i rzuca sie to w oczy ;)
        • 09.04.09, 11:05
          jak dla mnie, to możesz zamówić nawet pizzę:)
          ale, musiałbyś przy tym bardzo czarujący.
          coś w stylu Latino. oni wiedzą, jak kobietę oczarować i dopieścić:)
          trochę dla mnie są maminsynkami, ale to już lepsze od brutalnej duszy słowiańskiej.

          --
          Szukam a man z 05.11.1978 ;)
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/oc/ni/5rl7/ANiRGfxuDu6wd1UCEX.jpg
          Owsiak do Wałęsy: wskaż, a strzelę z "baśki"
          • 10.04.09, 01:21
            cytrynka_ltd napisała:

            > jak dla mnie, to możesz zamówić nawet pizzę:)
            > ale, musiałbyś przy tym bardzo czarujący.
            > coś w stylu Latino. oni wiedzą, jak kobietę oczarować i dopieścić:)
            > trochę dla mnie są maminsynkami, ale to już lepsze od brutalnej duszy słowiańsk
            > iej.
            >

            Za pizzą nie przepadam, chociaż z sympatią wspominam wyjątkowo smaczną pizzę podaną mi przez dziadka Sycylijczyka w baro-spelunie w małym, zadupiastym miasteczku w Pennsylwanii. Nie kapiącą olejem nowojorską, nie przerośniętą szikagowską, ale właśnie tamtą - z wpół surowymi pieczarkami, portobello, niedbale rzuconymi ziołami.

            Niestety, nie podejmuję się powtórzyć tamtego wieczoru, tamtego smaku...

            --
            Dream coins for the fountain or to cover your eyes
      • 09.04.09, 11:00
        ja po takiej kolacji byłabym bardzo ociężała przez ciężkostrawne potrawy,
        których nie jadam.
        a, humor również mi opadłby.


        ale, ja nie mam niebieskich oczu:)))
        gusta są różne, bo ja np. unikam mężczyzn z niebieskimi, zimnymi oczami.
        potrafią nimi tylko zafascynować, a kobieta zakochuje się przez słuch.

        ale, kobiety zawsze mają gorące bijące serduszka:)

        --
        Szukam a man z 05.11.1978 ;)
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/oc/ni/5rl7/ANiRGfxuDu6wd1UCEX.jpg
        Owsiak do Wałęsy: wskaż, a strzelę z "baśki"
    • 09.04.09, 08:49
      llatarnik napisał:

      > Czasami zastanawiam się, co powinien przygotować na taką kolację polski
      > mężczyzna-nieszczęśnik, by zaspokoić gust Polki.

      Coś włoskiego albo francuskiego.
      To nie żart.



      --
      I Know What You Are
    • 09.04.09, 09:33
      skoro romantyvczna kolacja to musi być coś lekkiego, carpaccio z
      polędwicy lyb łososia, albvo jakieś albo drób i duzo sałaty, z
      białym winkiem południowoamerykańskim. Jakbyś sie zdecydował na
      wieprzowinę (pikantna karkówka z grilla) to jakieś czerwone
      reńskie :)
      Muzyka - chilly, jazzik delikatny, A.M. Jopek czy cos w ten deseń.
      ehhh człowiek sie rozmarzył....a tu trzeba białą kiełbachę kupić i
      jaja malować ;)

      --
      -------
      Oto ja kobieta - - perpetuum mobile zagłady :)))
      definicja by masher :)
      • 09.04.09, 09:47
        A.M.Jopek bym odradzał bo u dużego odsetka mężczyzn taka muzyka generuje
        krańcową agresję, a tego w trakcie kolacji przy świecach byśmy chcieli uniknąć.
        --
        The hour of departure has arrived, and we go our ways--I to die and you to live.
        Which is the better, only God knows.
        • 09.04.09, 10:20
          eee u Twojego odsetka moze generuje, u mojego nie :))
          przecież U2 czy Queen nie nadaje się do kotleta ani tym bardziej
          swiec :))

          --
          -------
          Oto ja kobieta - - perpetuum mobile zagłady :)))
          definicja by masher :)
          • 09.04.09, 10:50
            No to niech przynajmniej będzie Ella Fitzgerald a nie AMJ.
            --
            You are young, my son, and, as the years go by, time will change and even
            reverse many of your present opinions. Refrain therefore awhile from setting
            yourself up as a judge of the highest matters.
            • 09.04.09, 10:57
              taaaak może być :))))
              Annie Lennox
              --
              -------
              Oto ja kobieta - - perpetuum mobile zagłady :)))
              definicja by masher :)
            • 09.04.09, 11:16
              O nie, bo przy "Misty Blue" od razu ryczę, nie mam ochoty na seks, tylko na
              umieranie z miłości!

              --
              I Know What You Are
              • 09.04.09, 11:39
                A co Ty tak bezceremonialnie przechodzisz od kolacji do seksu?
                My tu o romantycznych chwilach dyskutujemy !!!
                --
                All paid jobs absorb and degrade the mind.
                • 09.04.09, 11:41
                  O kuwa, jak mnie zrugał.
                  Znowu wyszłam na bicz.

                  Jak się płacze, to się nie je.

                  --
                  I Know What You Are
                  • 09.04.09, 11:56
                    Staram się dbać o pewne standardy na tym forum, bądźmy dojrzali.
                    --
                    You are young, my son, and, as the years go by, time will change and even
                    reverse many of your present opinions. Refrain therefore awhile from setting
                    yourself up as a judge of the highest matters.
                    • 09.04.09, 12:00
                      O, to ostatnie słowo napisałeś sam, czy poprosiłeś koleżankę o pomoc? :D

                      --
                      I Know What You Are
                      • 09.04.09, 12:00
                        P. S. A to sobie bądźcie :P

                        --
                        I Know What You Are
                      • 09.04.09, 12:02
                        Wiedziałem, to słowo ma niesamowitą moc oddziaływania na kobiety. Tylko buty i
                        pierścionek mogą to przebić.
                        --
                        You are young, my son, and, as the years go by, time will change and even
                        reverse many of your present opinions. Refrain therefore awhile from setting
                        yourself up as a judge of the highest matters.
                        • 09.04.09, 12:04
                          Mam gdzieś to słowo.

                          --
                          I Know What You Are
                          • 09.04.09, 12:05
                            Wyparcie.
                            --
                            The hour of departure has arrived, and we go our ways--I to die and you to live.
                            Which is the better, only God knows.
                            • 09.04.09, 12:11
                              Przemądrzałość :P

                              --
                              I Know What You Are
                              • 09.04.09, 12:14
                                Oczywistość.
                                --
                                You are young, my son, and, as the years go by, time will change and even
                                reverse many of your present opinions. Refrain therefore awhile from setting
                                yourself up as a judge of the highest matters.
      • 09.04.09, 20:01
        polędwica???
        wiesz ile ona kosztuje?
        --
        why so serious -->?<--
    • 09.04.09, 10:34
      Wszystkie Polki jak słusznie zauważyłeś mają ten sam gust, a
      mianowicie taki:
      1. pączki w sosie musztardowym (po dwa talerze, na jednym zwykłe
      pączki na drugim musztarda)
      2. wódka czysta po butelce na głowę pita z kubków
      3. Feel
      • 09.04.09, 11:17
        Nioch :D

        --
        I Know What You Are
      • 09.04.09, 19:28
        barshtchu napisał:

        > Wszystkie Polki jak słusznie zauważyłeś mają ten sam gust, a
        > mianowicie taki:
        > 1. pączki w sosie musztardowym (po dwa talerze, na jednym zwykłe
        > pączki na drugim musztarda)
        > 2. wódka czysta po butelce na głowę pita z kubków
        > 3. Feel

        WSZYSTKIE? Zauważyłem? Gdzie? Coś Ci się porypało, ale to nie mój problem, więc gratuluję gustu i znajomości.

        Barszczu nie podaję, chociaż mógłby się przydać, bo numer z wylaniem czerwonego wina na ubranie zaproszonej, by pod pozorem zaprania plam przebrać w moje ciuchy jest trochę banalny i oklepany. Dżentelmen jednak powinien czekać aż ona sama sobie wyleje coś na swoje ubranie...


        --
        <And whether or not it is clear to you,
        no doubt the Universe is unfolding as it should>
    • 09.04.09, 10:46
      zrób sałatkę z kukurydzą, tuńczykiem, cebulą. Jak się dziewoja
      nawpie..dala, całą noc będzie stękać, a rano chętnie bryknie.
      • 09.04.09, 19:36
        real.becwal napisał:

        > zrób sałatkę z kukurydzą, tuńczykiem, cebulą. Jak się dziewoja
        > nawpie..dala, całą noc będzie stękać, a rano chętnie bryknie.

        Czy mógłbyś mi wytłumaczyć Becwale, dlaczego uważasz, że ona by się
        nawpierdalała taką sałatką? Przecież w setkach przydrożnych czy lunchowych barów
        podają lepsze sałatki z tuńczyka niż ta wg Twojej receptury. Poza tym osobiście
        bardziej wolę stek z tuńczyka z grilla, niż jakąś rybę z puszki...

        --
        Dream coins for the fountain or to cover your eyes
        • 09.04.09, 20:01
          ocho,panowie idą na pięści
          --
          JA całkowicie zwyciężam tych,którzy mają odwagę walczyć ze MNĄ
        • 09.04.09, 20:02
          Jeśli schab- to inaczej:)
          Schab kroisz, rozbijasz przyprawiasz TAK JAK LUBISZ- jak na
          konwencjonalne kotlety schabowe...układasz w naczyniu do zapiekania,
          wsypujesz od pol do kilograma rozmrożonych sliwek (odlej wczesniej
          sok)
          Pieczesz ok 40 -60 min...

          Znowu krok pierwszy- pokroic, rozbić, przyprawic,
          ułożyć w posmarowanym olejem naczyniu
          na mieso warstwa podduszonej cebuli, jesli lubi- mozna polozyc
          jeszcze podduszone pieczarki, na to warstwa marchwi startej na tarce
          o drobnych oczkach (ja wrzucam do malaksera)
          i warstwa majonezu...zapiec w t 200 stopni z 45 min...



          Ja wolę sałatki- im mniej pracochłonen tym lepiej- np sałata+
          pomidory+ oliwa+ pieprz i bazylia- ale ja mimoza jestem...zagryzac
          mogę czekoladą:)..

    • 09.04.09, 19:59

      >
      > 1/. Dania takiej kolacji
      > 2/. Alkohole do niej podane
      > 3/. Muzyka w tle płynąca.

      dla polskiej "dziołchy":

      1/pierogi
      2/piwo z puszki
      3/iwan & delfin


      --
      JA całkowicie zwyciężam tych,którzy mają odwagę walczyć ze MNĄ
    • 09.04.09, 21:09
      Gotujący facet jest meeeeega sexy.
    • 09.04.09, 21:49
      Romantyczne kolacje przy świecach mnie jakoś rażą sztucznością... Nie wiem, nie
      przekonują mnie.

      Heh, ale bym chciała, żeby mi facet spaghetti ugotował, tak jak w scenie w
      "Goodfellas" w więzieniu. Czyli to by musiało być coś lepszego niż mielone z
      paczki z koncentratem pomidorowym :)
      Muzykę by musiał puścić niebanalną, a nie "nieprzeszkadzającą".
      Dobre wino - jak najbardziej. Ale w zasadzie za piwo bym się nie obraziła, lubię
      :) Albo za wodę do obiadu i szklaneczkę whisky - po.
    • 09.04.09, 22:30
      dużo i ostro :)
      --
      Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
      odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
    • 10.04.09, 02:47
      Byc goszczona przez rodaka na obczyznie? Byloby mi milo gdyby z wczesniejszych
      rozmow wywnioskowal co lubie: jesc, pic i sluchac itd.. :) i zeby to wlasnie
      bylo i wlasciwie niekoniecznie na obczyznie, w Polsce tez bym to samo chciala :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.