Dodaj do ulubionych

Azyl na ul.Stryjeńskich BRAWO! BRAWO! BRAWO!

IP: *.dwi.uw.edu.pl 21.05.04, 19:00
Wreszcie mieszkańcy Natolina doczekali sie wysepki na niebezpiecznym
przejściu dla pieszych przy ul.Stryjenskich. Jak pewnie Forumowicze doskonale
pamietają -> tuż przed sylwestrem doszlo tam do tragicznego wypadku, w
konsekwencji ktorego smierc poniósł prawidłowo przechodzacy przez pasy
pieszy. Tragedii dopłnil fakt, iż kierowca uciekl z miejsca wypadku (inny
kierowca pochwycił go 200m dalej!!).

W tym bardzo niebezpiecznym miejscu kierowcy niestety zapominają o
obowiazujacych ich przepisach i zdecydowanie przekraczją dozwoloną predkość.
Zapominaja również o tym, że przejeżdżają obok szkoły.

Na Forum podnosiły sie głosy oburzonych mieszkańców (zapewne Kabat), iż
zwężanie ul.Stryjenskich jest bezcelowe, głupie itd. itp. Nie wspomne jakimi
epitetami okrasli pomysl sygnalizacji swietlnej (juz niedlugo!!!). Szanowni
Państwo, którym nie podoba sie pomysl poprawy bezpieczenstwa na Styjenskich -
> pozdrawiam srodkowym palcem i zycze wielu niebezpiecznych eskapad przez
inne niebezpieczne przejscia.

Nie przekonuje mnie argument, ze to spowolni ruch; zakorkuje tę część miasta
itd. Jesli tak wam sie spieszy to macie do cholery Metro, a jak nie to rower -
. tyle ladnych sciezek rowerowych. Po 'wała' tłuc sie samochodem przez i tak
zakorkowane Centrum, jak można tam sie szybko dostać publicznym środkiem
transportu. Stac was na auto i drogie dzis paliwo??? TO STAC WAS NA TO ZEBY
POSWIEC TYCH KILKA 'CENNYCH' SEKUND SPEDZONYCH W KORKU BO KTOS MA PRZEJSC
BEZPIECZNIE PRZEZ PASY.

Chciałbym ze swojej stronie podziekować 'stołecznej' redakcji 'GW'; na
szczegolne podziekowania zasluguje Pan Bartosz Raj. DZIĘKI!! Dołożyli oni
wszelkich starań aby wspomóc nas w poprawe bezpieczenstwa w tym miejscu.
Czego niestety nie moge powiedziec o naszej lokalnej prasie.

Podziekowanias naleza sie rowniez ZDM-owi. Minelo pięć miesiecy, ale jednak
mamy widoczne efekty ich pracy.

Władze Dzielnicy Ursynów w osbie Pana Lasoty; deklarowały pomoc w kwestii
wybudowania w tym miejscu sygnalizacji świetlnej -> trzymam za słowo.
Edytor zaawansowany
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 20:21
    > Państwo, którym nie podoba sie pomysl poprawy bezpieczenstwa na Styjenskich
    -
    > > pozdrawiam srodkowym palcem i

    No tak. Jak zwykle autor watku pokazal swoj poziom kultury (i inteligencji -
    kolega jest wykladowca? Jak na UW to by pasowalo :-))) )
  • Gość: Tatus IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 22.05.04, 20:44
    Wyjasnij chlopczyku co ma kultura do inteligencji...
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 21:02
    W wypadku autora watku brakuje i jednego i drugiego.
  • Gość: autor IP: 193.0.117.* 22.05.04, 21:00
    Jesli Szanowny 'xxx' przedkłada dbałóść i cnotliwość jakże kwiecistego języka
    ojczystegoi -> to gratuluję. Dla mnie istotniejsze jest, że mieszkańcy Natolina
    będą mogli bezpieczniej przemieszczać się w obrębie osiedli "Na Uboczu <->
    Kazury". Krytycznie nastawieni do modernizacji przejscia -> POZDRAWIAM
    ŚRODKOWYM PALCEM!!!
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 21:05
    > Kazury". Krytycznie nastawieni do modernizacji przejscia -> POZDRAWIAM
    > ŚRODKOWYM PALCEM!!!

    A kolega z UWNET'u caly czas swoje...
  • Gość: Paszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.04, 15:51
    To zwężenie nie oznacza straty kilku sekund ale kilkunastu minut. A tak
    naprawdę nie zmieni nic. Bezpieczeństwo na tym przejściu zależy od kulturty
    kierowców i przechodniów.
    A nie poto poszerzane było jakiś czas temu rondo przy stryjeńskich, żeby teraz
    100 m wcześniej ograniczać przepustowość ulicy.
  • Gość: Peppers IP: *.acn.pl 22.05.04, 17:56
    W 100% zgadzam sie z autorem
  • Gość: V IP: *.chello.pl 22.05.04, 22:37
    punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
    gdyby na tym skrzyzowaniu nie zginal "obcy" chlopak lecz ktos z twojej rodziny -
    wtedy pewnie duzo wazniejsze okazalo by sie bezpieczne przejscie dla reszty
    rodziny niz te kilka minut...
    pozdrawiam
    V
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 23:08
    Na pewno nie rzadal bym czesciowego zamykania jednej z trzech ulic wyjazdowych
    z duzego osiedla (czesc natolina i kabaty na ktorych mieszka wiecej ludzi niz
    w nie jednym bylym miescie wojewodzkim). To nie jest zadna metoda - wypadkow
    bedzie tyle samo, jezeli nie wiecej. W godzinach szczytu dojda kolizje
    pomiedzy samochodami i wieksze korki na wszystkich ulicach dochodzacych do
    pobliskiego ronda, a poza godzinami szczytu nikt sie nie bedzie krepowal tylko
    beda jezdzic tak samo szybko, albo szybciej (porownujac: jezeli przez rure w
    ciagu godziny przeplywa ilestam litrow cieczy z jakas-tam szybkoscia, to
    jezeli zrobi sie jej przewezenie srednicy o polowe, to w tym przewezeniu
    przeplyw bedzie duuuzo szybszy).

    PS. Mieszkam na srodkowym Imielinie, i mnie to tak bardzo nie interesuje, ale
    naprawde dziwi mnie radosc z tego przewezenia niektorych wyksztalconych(?)
    forumowiczow - to przewezenie poprostu bardzo szybko sie zemsci na
    mieszkancach i ul. Kazury i Na Uboczu i Kabat.
  • Gość: autor IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 24.05.04, 18:57
    witam i replikuję

    Na nic zdadzą się tu, w mojej i wielu innych opinii, żądania pełnej swobody dla
    samochodów na ul.Stryjeńskich. Był Pan/-ni uprzejmy/-a wspomnieć iż zamieszkuje
    Imielin. Nie dziwi mnie zatem kolokwializm i lekceważący ton zajmowanego
    stanowiska w sprawie.

    > to przewezenie poprostu bardzo szybko sie zemsci na
    > mieszkancach i ul. Kazury i Na Uboczu i Kabat.

    Tak się akurat składa, że sprawca tego tragicznego wypadku jest mieszkańcem
    północnej częśći Ursynowa, ale to już szczegół. W tym miejscu wszyscy kierowcy
    (z małymi wyjątkami) przestrzegali "przepisowych" 50 km/h. Jesli dotychczas
    kierowcy nie nauczyli się kulturalnie i bezpiecznie poruszać swoimi spalinowymi
    wehikułami; to w jaki "inny" sposób zapewnić bezpieczeństwao pieszym??

    -Zakazać pieszym wychodzenia z domu?
    -Łamać nogi próbującym przechodzić przez Stryjeńskich?
    -Nakładać mandaty za wkroczenie na przejcie?

    Uważam, że zaistnienie tzw. azyly w tym miejscu było koniecznością i to już
    ładnych parę lat temu...

    ps.Kultury i wykształcenia brak chyba tym, którzy tak ignorancko podchodzą do
    kwestii wspólnego bezpieczeństwa. pozdrawiam
  • Gość: JK IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 24.05.04, 20:18
    Oczywiście, że jest jeszcze jedno, chyba najprostsze, wyjście. Wystarczyłoby
    ściąć rogi siatki na parkingach wzdłuż Stryjeńskich i postawić latarnie tak,
    żeby pieszego było widać już wcześniej, jak się dojeżdża do pasów, a nie
    dopiero jak się już prawie na nich jest. Nawet przy przepisowej prędkości
    kierowca widzi pieszego w ostatniej chwili (zwłaszcza po ciemku), bo jakiś
    burak tak a nie inaczej postawił sobie ogrodzenie parkingu.
  • Gość: Bundi IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 24.05.04, 20:49
    Z całym szacunkiem, ale w tym miejscu powstały azyl jest co najmniej OK. Primo -
    > kierowcy nawet jesli mieliby pieszego super w odblaskach, to i tak ne
    zwolnią. Nie chodzi tu o widoczność (choć to jest rownieżważne), ale o sam fakt
    kompletnejignoancji kierowców wobec pieszych w tym miejscu.
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 01:06
    Ale musisz sobie odpowiedziec na pytanie, czy chcesz aby bylo tylko
    bezpiecznie, czy wolisz poprosru "ukarac" wszystkich kierowcow?

    Przebudowa otoczenia pasow - zmiana ogrodzenia jest rozwiazanim bezpiecznym.
    Natomiast zwezanie jezdi jest proba "ukarania" wszystkich kierowcow (i
    pasazerow) tamtedy jadacych. Czyzby raczej chodzilo o cos na ksztalt "aktu
    zemsty"??
  • more.s 25.05.04, 19:13
    > Natomiast zwezanie jezdi jest proba "ukarania" wszystkich kierowcow (i
    > pasazerow) tamtedy jadacych. Czyzby raczej chodzilo o cos na ksztalt "aktu
    > zemsty"??

    Jeśli Jaśnie Pan ma życzenie na ostrą jazdę to sugerowałbym niemieckie
    autostrady. Ul. Stryjeńskich ma być przyjazna dla pieszych i tyle. Jesli
    warunkiem zwiększenia acznośc przez kierowców jest kladka to dobrze siem stało.
    Nikomu nie chodzi o żadną zemstę. Tu przemawia życie. Ja na ten przyklad przez
    dwa miesiące omijałem to przejście wielkim łukiem. teraz z pewnością mam
    większy komfort psychiczny. Szkoda tylko ze musial zginąć Mikołaj...
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 20:28
    Z tonu wypowiedzi wnioskuje, ze jednak chodzi o "slepa zemste" i ogolna
    nienawisc nie o tyle do kierowcow, co o "uzytkownikow samochodow" :-(
    Czyli w zasadzie nie mamy o czym rozmawiac :-/
  • more.s 25.05.04, 20:36
    > Czyli w zasadzie nie mamy o czym rozmawiac :-/

    Alles Klar. Jesli ktos nie widzi w jak niebezpieczny sposob poruszaja sie
    kierowcy (nie tylko na Ursynowie), tzn/ ze nie widzi nic poza koniuszkiem
    wlasnego nosa. Ludziska kiedy do was dotrze ze tylko mala garstka kierowców to
    odpowiednie (czyt. odpowiedzialne) osoby. Reszta to po prostu ekipa pajaców,
    frustratów, szpanerów i innego elementu ktory za nic ma Twoje i moje
    bezpieczenstwo. Jesli "wysepke" nazywasz zemstą to pragne sie tak mscic w
    kazdym miejscu gdzie bezpieczenstwo wynikajace z czyjejs glupoty bedzie tegfo
    wymagalo. pozdro
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 02.06.04, 12:07
    Nie dosc, ze robia sie korki, to jeszcze chwile wczesniej samochody zawracaja z
    lewego pasa!

    Ludzie, ja szanuje pieszych, staram sie przepuszczac nawet stojacych na
    poboczu, ale drogi sa dla samochodow! Wystarczajacym rozwiazaniem byloby
    zainstalowanie swiatel z guziczkiem (bo ruch pieszych jest tam maly).
  • Gość: piotr IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.05.04, 20:06
    J a tez jestem za tym by kierowcy swe samochody na terenie miasta
    zwyczajnie pchali. Najlepiej jadąc na rowerze.
    A na poważnie ,to czy w tym miejscu nie powinno byc kładki? Z punkty
    widzenia kierowcy , piesi pojawiają się tam zupełnie niespodzianie. I
    nie chodzi o to kto ma rację , czy zmotoryzowany czy "ekologiczny".
    Niekt nikogo nikogo nie chce mordować. I jesli to przejście jest tak
    niebezpieczne to wyjściem byłaby kładka.
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 25.05.04, 10:06
    Kładka to jedyne BEZPIECZNE rozwiązanie! Wysepka i zwężenie niewiele tu
    zmienią. Obawiam się, że wypadki będą. Wyobraźcie sobie taką sytuację: kierowca
    zmienia pas( bo wysepka i musi), z tyłu w ogromną prędkością pędzi samochód (
    młodych szalonych kierowców dociskających pedał gazu do dechy nie brakuje, a w
    tym rejonie Warszawy szczególnie). Ten z przodu zwalnia czy wręcz hamuje ( bo
    ludzie na pasach), a ten z tyłu wyhamować już nie może, uciec także nie bardzo
    ma dokąd. Wali w tył tego pierwszego. W najlepszym razie dochodzi do stłuczki i
    strat materialnych, w najgorszym do zabicia siedzących z tyłu pasażerów, i
    gdy "pchnie" samochód , w który uderzy na pasy ( a będą tam ludzie) dojdzie do
    kolejnych ofiar. Wyspeka nie była szczęśliwym rozwiązaniem - optuję za kładką,
    sygnalizacją świetlną!
  • more.s 25.05.04, 19:07
    acha ok, a ciekawe co na tą kładkę powiedza niepełnosprawni, w-skersi, emeryci,
    cykliści etc. Kładka to absurd. Już na kursach trzeba wbijać kandydatom na
    morderców z licenją czyli "Prawem Jazdy", że pieszy na pasach to świętość a nie
    robal
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 25.05.04, 19:36
    Zgoda, trzeba wbijać do głowy nie tylko na kursach na prawo jazdy, ale już w
    szkołach, tylko co poczniesz z tymi, którzy dostali od rodziców szybkie
    samochody, a Pan Bóg poskompił im rozumu i wyobraźni? Wysepka w tym miejscu nie
    jest najlepszym rozwiązaniem. Będą wypadki i to w takim mechaniźmie, o którym
    pisałam. Bardzo bym się chciała mylić.
  • more.s 25.05.04, 20:44
    >co poczniesz z tymi, którzy dostali od rodziców szybkie
    > samochody, a Pan Bóg poskompił im rozumu i wyobraźni?

    Sprawa jest krótka --> choć z tłumikiem. /żart/ serio, to oczekiwałbym
    czujności ze strony Policji/drogówki. Nie przypominam sobie kiedy ostatni
    widzialem patrol drogowki, a musze przyznac ze duzo poruszam sie w obrebie
    Ursynowa /rowerem dla jasności/.

    Nie kojarze takiego wątku nt. niebezpiecznych miejsc na Ursynowie ->> może
    warto. Świętą zasadą jest ograniczenie zaufania do innych użytkowników. Bez
    tego życie bedzie wesole, ale... krótkie.

    Moja opinia o kierowcach jest radykalna, ale uważam ze istnieją przesłanki aby
    wypowiadać sie na ich temat w niepochlebnej formie. /przepraszam tych
    kulturalnych/. Przydałby sie znowu taki program "Kulturalny kierowca"
    Pamietacie prowadzacego Jerzy Bitner - bardzo zacny czlowiek.

    pozdrawiam wszystkich
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 26.05.04, 11:35
    Już dziś rano widziałam, jak ktoś hamował zmieniającemu pas przy wyspepce,
    prawie na zderzaku. Hamował ostro z piskiem hamulców. Tym razem nie doszło do
    stłuczki czy wypadku, ale to tylko kwestia czasu. Niestety. Jestem zwolenniczką
    bezpiecznej i kulturalnej jazdy. Uważam, że patroli drogówki jest na Kabatach a
    właściwie całym Ursynowie, zdecydowanie za mało. Jestem zdania, że piratów
    drogowych trzeba bardzo surowo karać ( aż do dożywotniego odebrana prawa jazdy
    włącznie), ale ludzie STAWIANIE NA ŚRODKU RUCHLIWEJ ARTERII PRZESZKODY jest
    tylko działaniem prowokującym kolejne wypadki. Niestety, mogę to tylko rozumieć
    jako swoistą zemstę. Zemstę nie na tym, który spowodował wypadek ( i który
    powinien ponieść maksymalną przewidzianą w k.k karę, tym bardziej, że uciekł z
    miejsca wypadku!), ale zemstę na innych jeżdżących ul. Stryjeńskich.
    Przed laty, mój mąż został potrącony, gdy przechodził na pasach pod NIK-iem
    (ul. Filtrowa). Czy w związku z tym należy podjąć inicjatywę budowy zapór na
    Filtrowej tak, aby wszyscy mieli utrudnienia w poruszaniu się w tym miejscu.
    I jeszcze drobiazg- może się tak zdarzyć, że w czasie porannych lub
    wczesnowieczornych korków straż pożarna lub karetka pogotowia będzie jechała o
    3 minuty dłużej. I te 3 minuty mogą decydować o czyimś życiu ( oby nie
    inicjatorów budowy "wysepki").
  • zakuty_web 26.05.04, 12:10
    Z pełnym szacunkiem, ale stosując Twoją retorykę idziemy w inna skrajność ->
    pierwszenstwo mam ja i moj samochod. Pieszy sie kompletnie nie liczy.

    Wysepka/azyl w tym miejscy nie jest szykaną, tylko regulatorem, swoistym
    filtrem.

    Jesli nie wysepka to co?? Czekam na Twoje propozycje z niecierpliwoscia. Jak
    juz zaznaczylem w postach (patrz RAPORT, RAPORT cd.), nie zauważyłem
    spietrzenia, korkowania się w godzinach szczytu.

    Nawet ewentualne stanie w korku w takim miesjscu jak Wwa trzeba wkalkulowac w
    czas przejazdu z punktu A do B.

    Azyl w tym miejscu to minimum. Kierowcy w tym miejscu ignorowali do tej pory
    pieszych.

    Twój mąż też padł ofiarą takiego ignoranta, ale sorry Filtrowa (NIK to bardziej
    na Krzywickiego), to nie taki oes jak ul.Stryjeńskich. Przymierzając 򗧈m
    prostej drogi od swiateł przy kosciele. Jadący od strony Belgradzkiej na tym
    feralnym przejsciu poruszają sie 90-100km/h, a czesto i szybciej.

    Mam nadzieje ze osiagniemy kompromis w tej sprawie i wspolnie uznamy ze
    bezpieczenstwo pieszego jest priorytetem.
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 26.05.04, 12:43
    Bezpieczeństwo WSZYSTKICH jest priorytetem! I pieszych, i kierowców i tych,
    którzy moga niedoczekać się pomocy np. pogotowia. Uważam, że kładka byłaby
    bezpieczniejsza. Możnaby zastanowić sie nad "śpiącymi policjantami" ( najwyżej
    piraci drogowi połamaliby sobie resory), pozmienianie usytuowania płotu i
    latarni a co za tym idzie zwiększenie widoczności, instalacja świateł,
    wszystkim dobrze by zrobiy patrole drogówki, ale nie ZAWALIDROGA , która
    uniemozliwia ucieczkę w niebezpiecznej sytuacji.
    Ja nie należę, do osób szalejących na jezdni, stosuję się do ograniczeń
    prędkości, mam zwyczaj zwalniać w stosownych miejscach, ale nie mogę zgodzić
    sie z tym, że "wyspeka" powstała li tylko dla bezpieczeństwa. Powstała z chęci
    zemsty i utrudnienia życia kierowcom. A do ilu przyczyni sie wypadków -
    zobaczymy niedługo. Bardzo bym chciala się mylić.
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 15:20
    "Spiacy policjanci" sa dobrzy na uliczkach osiedlowych, oraz wszedzie tam,
    gdzie trzeba utrzymac niska predkosc (powinno sie ich umieszczac wtedy w
    wiekszej ilosci co 15-30m) Ale bron boze bezposrednio przed przejsciem dla
    pieszych! Samochod najezdzajac na "policjanta" zawsze troche wyskakuje do gory
    (czym szybciej jedzie, tym bardziej), znaczna zmniejszajac nacisk na podloze.
    Mozna powiedziec, ze przejezdzajac "policjanta" juz przy 40km/h (a tych,
    _zgodnych_ z przepisami mozna spokojnie przejezdzac i na 50-60), przez kolejny
    metr za policjantem samochod praktycznie nie jest w stanie ani rozpoczac
    hamowania, ani kontunuowac. Jezeli w tym momencie ktos wejdzie/wbiegnie/
    wjedzie na jezdnie, kierowca nie wyhamuje, chocby nawet bardzo chcial.
    Umieszczanie pojedynczych "spiacych policjantow" bezposrednio przed przejsciem
    dla pieszych to poprostu zbrodnia.

    Wiem, wiem. Zaraz "nienawidzadcy samochodow" napisza, ze trzeba ich umieszczac
    co 10m na calej dlugosci ul.Stryjenskich, ale trudno. Oni tak maja.
  • zakuty.web 26.05.04, 20:27
    dziemkuje za eksperckie wyjasnienie Forumowiczom zawiłego problemu techniczno-
    komuniakcyjnego dotyczącego "śpiących policjantów"
  • zakuty.web 26.05.04, 20:42
    >>Możnaby zastanowić sie nad "śpiącymi policjantami" ( najwyżej
    >>piraci drogowi połamaliby sobie resory),

    nie no Ewa proszę... nie rozbrajaj mnie jak przedszkolak :DPprzed chwilą gdzies
    czytałem Twoj post, ze takie ponoć korki tam sie tworzą.. ze oj oj ojoj... A
    teraz sugerujesz zainstalowanie "śpiącego.." Tak!!! śpiący na pewno nie
    zakorkuje Stryjenskich. Brawo!!!

    /to do jutra prz "zakorkowanej" wysepce/
  • zakuty.web 26.05.04, 20:53
    >>ZAWALIDROGA , która
    >>uniemozliwia ucieczkę w niebezpiecznej sytuacji.


    A gdzie ty chcesz uciekać?? jakby cos sie dzialo niebezpiecznego w tej okolicy
    to radzę: zamknąć oczy, prawa stopa -> gaz -> opór -> skreć kierownicą w
    prawo/lewo -> przebijesz siem na parking strzezony i wszystko bedzie juz OK. Na
    pewno na tych Twoich Kabatach wybaczątobie taką panikę

    pozdrawiam
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 20:29
    Cyklisci? Nic nie powiedza. Im przeciez i tak nie wolno przejezdzac po
    przejsciu dla pieszych
  • Gość: z Wyżyn IP: *.acn.pl 25.05.04, 09:40
    Muszę dolączyć swój glos w sprawie zachowania kierowców na przejciach dla
    pieszych. Codziennie rano przechodze z dziećmi przez ulicę Płaskowicjkiej przy
    rondzie z Pileckiego. Nagminnie zdarza się sytuacja, gdy na jednym pasie
    uprzejmy kierowca zatrzymuje się ale na drugim pasie kierowca niemalże na nas
    wjeżdża. O ile się nie mylę jest to przekroczenie, za które dostaje się
    najwięcej punków karnych. Nie pojmuję zachowania takich ludzi prowadzacych
    samochód. Mam 11 letnie dziecko ale boję się puscić je samo do szkoły.
  • zakuty_web 26.05.04, 11:24
    Oto subiektywny, acz oceniam realny raport po utworzeniu azylu/wysepki dla
    pieszych w ciagu ul.Stryjeńskich.

    Powstały azyl ograniczył przepustowość ruchu, który obecbnie odbywa sie na
    jednym pasie w każdym kierunku. Kierowcy dojezdzajacy do wysepki nie maja
    mozliwosci przeoczenia funkcjonujacego w tym miejscu przejscia dla pieszych - a
    to ze względu na profesjonalne oznakowanie, juz na kilkadziesiąt metrów przed,
    znakami barwy "oczojebnej" -> odblaskowej.

    Ograniczenie ruchu według moich obserwacji nie spowodowało 'korkowania' sie
    tego odcinka.

    Wielu przeciwników forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=10043133

  • zakuty_web 26.05.04, 11:56
    oraz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=10002499 niestety pomylilo
    sie w ocenach, sugerujac, ze Stryjenskich stanie sie kiszką komunikacyjną, a
    oni swoimi chabetami beda grzęźli w kilometrowych korkach. Okazalo sie ze to
    kompletna bzdura. Ruch jest plynny, powiedzialbym, ze kierowcy poruszaja sie
    czasem zanadto swawolnie, za szybko (grubo ᡪkm/h).

    Azyl determinuje to ze pieszy wchodzacy na pasy, nie jest narazony na sytuacje,
    gdy inny kierujący ignoruje samochod obok i pedzi wprost na pieszego. Jesli
    bedzie taki "ekspert", to teraz wjedzie w wysepkę.

    Daję słowo - od kilku dni nie slyszalem charakterystycznego pisku opon, ktory
    towarzyszyl codziennie po wielokroć. Pieszy obecnie ma wieksza kontrole nad tym
    co sie dzieje na przejsciu. Nie musi sprintem przebiegac przez cztery pasy
    jezdni (co robiły osoby starsze, matki z wózkami?? chyba nie trzeba opisywać).

    Modernizacja tego miejsca jest konsekwencja wieloletnich napominań mieszkańców,
    jednak to wypadek z końca 2003r. zmusił mieszkańców do wyperswadowania ZDM'owi
    żądania bezpieczenstwa w tym newralgicznym punkcie. Mikołaj zginął w koszmarny
    sposób. Przypominam był to 29.XII, ok.18.30 ciemno. Kierujący z nadmierną
    predkością Roman W.(62) nie zauważył grupy (cztery osoby) na pasach. Nawet nie
    hamował... Uderzenie było tak silne, że Mikołaj upadł kilkanascie metrów dalej.
    I teraz to juz naprawde horror... Samochod z mordercą w środku odjeżdża z
    miejsca wypadku nie zatrzymujac sie i nie udzielając pomocy ofierze. Na
    szczęśćie przytomnie za sprawcą pojechał mlody mężczyzna i przy rondzie na
    Dereniowej zhaltował łobuza.

    Sprawca /nieoficjalnie/, jako linie obrony bedzie próbował podjąć taką
    wersję: "Myślałem że to kamień/gałąź rozbiła mi przednią szybę, przestraszyłem
    się i jechałem dalej, aż tu nagle, kiedy juz hamowałem (ca.200 metrów
    dalej!!!!), droge zajechal mi jakis samochód i zmusił do zatrzymania. Byłem
    trzeźwy".

    No nóż sie otwiera w kieszeni kiedy czlowiek to sobie odtwarza. Dodam ze
    sprawca to osoba powszechnie szanowana, artysta, mieszkaniec Ursynowa, osoba
    która ul.Stryjeńskich z pewnosci przejezdzala wieleset razy.

    Sprawa juz trafiła do Sądu, ale jeszcze nie ma terminu rozprawy. Sprawca moze
    max. otrzymać 12 lat. Jesli w gre wchodziloby smiertelne potracenie+trzeźwość
    to dostaje pewnie 4 w 'zawiasach', Ale ucieczka to już uuuuu.... Osiem latek w
    pasiaku... Żelazne firanki nie trzepoczą na wietrze jak te domowe...

    Bedziesz za to gnił w więzieniu morderco.

    pozostawiam Państwa ze smutnymi refleksjami i polecam ostroznosc na
    Ursynowskich jezdniach.

    Pamietajcie: przekraczajac przepisy ruchu drogowego, poruszająć sie z
    niedozwolonymi predkosciami i niezważając na bezpieczenstwo pieszych ->
    stajecie sie potencjalnymi kandydatami na morderców za kółkiem. Czy warto sobie
    i rodzinie komplikować życie?? Miec kogos, czyjeś życie na sumieniu? Przeciez
    nawet kwadrans dłuzszej podróży ze względu na mniejszą predkość jeszcze nikogo
    nie zbawił...
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 26.05.04, 12:49
    Dziś rano słyszałam hamowanie z piskiem opon- dokładnie w tym miejscu. Nie jest
    prawdą, że rano ok. 7.30-8.15 nie tworzą się we wspomnianym miejscu korki-
    tworza. Sama wstaję wczesniej, aby je ominąć. Kwadrans dłuższej podróży nikogo
    nie zbawił- tu się zgadzam, ale spróbuj o tym przekonac innych, którzy będa
    wykonywać niebezpieczne manewry na zwężonej jezdni.
    Roman W ( lat 62) powinien posiedzieć prrzez 12 lat. Gdybym była wladna
    przyczyniłabym się do takiej kary. I karać trzeba Romana W, nie np. Izabelę J
    czy Grzegorza R, którym np. spali się mieszkanie lub nie dojedzie na czas
    lekarz.
  • zakuty.web 26.05.04, 20:22
    >>Nie jest prawdą, że rano ok. 7.30-8.15 nie tworzą się we wspomnianym miejscu
    >> korki tworza.

    Kompletne bzdury. Jesli widzialas w tym miejscu korek miedzy 7:30 a 8:15 to
    chyba bylas "nachlana" jak Rywin u Michnika. Biale myszki moze tez widziałaś.
    Jesli nie aprobujesz zafunkcjonowania w tym miejscy azylu tzn:
    a) nigdy nie przechodziłaś przez to przejscie i nie wiesz jakie jest
    niebezpieczne
    b) nie mieszkasz na Ursynowie

    zastanow siem co piszesz. Jestes pewnie mieszkanka Kabat i stad tak nachalnie i
    agresywnie zadasz dwoch pasów dla samochodów. Wiesz co... w nosie mam twoj i
    innych 'kabaciarzy' pospiech. Macie metro bidusie.

    Jesli upierasz sie ze jednak widzisz w tym miejscu korki, to proszę ->
    spotkajmy sie tam jutro (27.V,)miedzy 7:30 a 8:15 i wspolnie poogladajmy te
    wyimaginowane korki.

    a propo: jestes Matką? to najlepsze życzenia w Twoim Dniu i żeby twoje dzieci
    nigdy nie musiały ryzykować życia na pasach, bo jakas Ewa z Kabat musi byc w
    pracy 3min. wczesnij. Pracoholicy pieprzeni. W pracy to pewnie czas na ploty i
    cztery kawy to bez problemu znajdujesz...

    pozdrawiam papapa
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 27.05.04, 09:20
    Może zmieńmy ton dyskusji - zgoda? "Nachlana" nie bywam, choć mam ku temu
    okazje, bo posiadam w domu ok. 600 butelek różnego rodzaju alkoholi ( to tak na
    marginesie).
    Dziś ok 7.10 byłam świadkiem kolejnego hamowania z piskiem opon prawie na
    zderzaku komuś kto musiał zmieniać pas.
    Bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale wyspepka stwarza własnie
    niebezpieczeństwo. Wyobraź sobie sytuację ( odpukać). Przechodzisz przez
    rzeczone pasy, z daleka jedzie np. Tico ( żeby nie było wątpliwości jeżdżę ciut
    innym samochodem), dostrzega "wysepkę" i zmienia pas. Z tyłu od strony Kabat
    pruje z niedozwoloną prędkością np. BMW ( tez jeżdżę samochodem innej marki i
    staram się nie przekraczać prędkości). Nie wyhamowuje - powód nieważny (
    kierowca zagapił się, był naćpany, za późno zauwazył a może uważał, że Tico
    jest szybsze- ewidentna wina kierowcy BMW). "Tico " widzi co sie dzieje w
    lusterku, ale nic nie może poradzić- uciec na pobocze, wysepkę, inny pas się
    nie da . Sekundę potem BMW wpada w tył Tico i ten przelatuje przez pasy. Aha -
    w Tico z tyłu siedzi 2 dzieci, a na pasach 2 osoby. I co się dzieje- mamy 4
    trupy+ kierowcę Tico w najlepszym (?) razie na wózku inwalidzkim do końca
    życia. Wina BMW oczywista - TYLKO CO Z TEGO????????????? W najlepszym razie
    kilka lat więzienia + koszty ( łapówek, sądowe, odszkodowań) itp.
    Oby to była tylko moja fantazja.
    Budując "wysepki" nie zmusisz ludzi do przestrzegania przepisów drogowych -
    utrudnienia na drodze jedynie spowodują, że będą one cięższe w skutkach ( tzn.
    więcej zabitych i rannych).
    Wczoraj mój mąż zaproponował fotoradary przy drastycznym ograniczeniu
    prędkości. Jak urządzenie zarejestruje choćby minimalne przekroczenie
    prędkości - zdjęcie i wysoka kara.
    Karać piratów- trzeba koniecznie, ale nie wolno w miejscu śmierci i w imie
    uczczenia jego pamięci narażać życia innych.
  • zakuty.web 27.05.04, 15:41
    Gość portalu: Ewa napisał(a):

    > Może zmieńmy ton dyskusji - zgoda?

    ZGODA

    >"Nachlana" nie bywam, choć mam ku temu
    > okazje, bo posiadam w domu ok. 600 butelek różnego rodzaju alkoholi ( to tak
    na
    >
    > marginesie).

    TAK NA MARGINESIE DODAM, ŻE KOBIETA JEST JAK WINO -> IM TAŃSZA, TYM LEPSZA

    > Dziś ok 7.10 byłam świadkiem kolejnego hamowania z piskiem opon prawie na
    > zderzaku komuś kto musiał zmieniać pas.
    > Bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale wyspepka stwarza własnie
    > niebezpieczeństwo. Wyobraź sobie sytuację ( odpukać). Przechodzisz przez
    > rzeczone pasy, z daleka jedzie np. Tico ( żeby nie było wątpliwości jeżdżę
    ciut
    >
    > innym samochodem), dostrzega "wysepkę" i zmienia pas. Z tyłu od strony Kabat
    > pruje z niedozwoloną prędkością np. BMW ( tez jeżdżę samochodem innej marki i
    > staram się nie przekraczać prędkości). Nie wyhamowuje - powód nieważny (
    > kierowca zagapił się, był naćpany, za późno zauwazył a może uważał, że Tico
    > jest szybsze- ewidentna wina kierowcy BMW). "Tico " widzi co sie dzieje w
    > lusterku, ale nic nie może poradzić- uciec na pobocze, wysepkę, inny pas się
    > nie da . Sekundę potem BMW wpada w tył Tico i ten przelatuje przez pasy. Aha -

    > w Tico z tyłu siedzi 2 dzieci, a na pasach 2 osoby. I co się dzieje- mamy 4
    > trupy+ kierowcę Tico w najlepszym (?) razie na wózku inwalidzkim do końca
    > życia. Wina BMW oczywista - TYLKO CO Z TEGO????????????? W najlepszym razie
    > kilka lat więzienia + koszty ( łapówek, sądowe, odszkodowań) itp.
    > Oby to była tylko moja fantazja.
    > Budując "wysepki" nie zmusisz ludzi do przestrzegania przepisów drogowych -
    > utrudnienia na drodze jedynie spowodują, że będą one cięższe w skutkach (
    tzn.
    > więcej zabitych i rannych).

    EJ SORRY EWA... CZY TY WIDZISZ W LIKWIDACJI WYSEPKI LEKARSTWO NA KIEROWCÓW
    WARIATÓW? CZY JESLI NIE BYŁOBY WYSEPKI KIEROWCY WARIACI NIE STWARZALIBY
    NIEBEZPIECZEŃSTWA?

    WYSEPKA NIE JEST ODWETEM! NIE JEST WOTUM PAMIĘCI PO TRAGICZNIE ZMARŁYM
    MIKOŁAJU! TO JEST PO PRROSTU ELEMENTARNY WYMÓG BEZPIECZEŃSTWA. NA DROGACH
    DZIEJE SIE ZBYT WIELE TRAGEDII, DLATEGO UWAZAM ZE NIE NALEZY SIE JUZ OGLADAC NA
    ROZKAPRYSZONYCH KIEROWCÓW TYLKO ZAINTERESOWAĆ SIE BEZPIECZENSTWEM PIESZYCH I
    ROWERZYSTÓW. CO ZTEGO ZE MAMY KODEKS DROGOWY, CO Z TEGO ZE MAMY
    POLICJE/DROGÓWKE/TIRÓWKE... BURAKI-MORDERCY JEŹDZILI, JEŻDŻĄ I BĘDĄ JEŹDZIĆ PO
    POLSKICH DROGACH. WYSEPKA LUB JEJ BRAK NIE ZLIKWIDUJE PROBLEMU, A NA PEWNO
    WPŁYNIE NA BEZPIECZENSTWO PIESZYCH.

    WRÓĆMY DO TWOJEGO PRZYKŁADAU Z TICO. ZRESZTĄ KLASĘ BEZPIECZENSTWA MOŻEMY
    POMINĄĆ, BO NAWET SIEDZĄC W PANCERNYM MAYBACHU NIE UNIKNIESZ SZPITALA GDY TIR
    WŁADUJE SIE W KUFER TWOJEGO AUTA. TAK SAMO KIEROWCA TEGO TICO DECYDUJĄC SIE NA
    JAZDĘ SAMOCHODEM ŚWIDOMIE RYZYKUJE NIEWYMUSZONĄ KOLIZJĘ; TAK SAMO I JA
    WSIADAJĄC NA ROWER RYZYKUJĘ ŻE JAKIŚ DEBIL SKASUJE MNIE NA CISZEWSKIEGO,
    MARSZAŁKOWSKIEJ, ŚWIETOKRZYSKIEJ, ŚW.BONIFACEGO, SŁONIMSKIEGO ITD. TAKIE RYZYKO

    ZALEŻY MI NA WSKAZANIU NIEUDOLNOŚCI I CHAMSTWA JAKIE PANUJE NA DROGACH. POLACY
    (TU BIJĘ SIĘ W PIERŚ), MAJĄ CHARAKTERY NIE OD PARADY I PODEJRZEWAM ZE TRUDNO
    BEDZIE OBECNEMU POKOLENIU WYKAZAĆ WIECEJ TROSKI O DRUGĄ OSOBĘ/RESZTĘ
    SPOŁECZEŃSTWA. WIEKSZOSC NAS JEST NIECZULA NA CZYJES BEZPIECZENSTWO.


    > Wczoraj mój mąż zaproponował fotoradary przy drastycznym ograniczeniu
    > prędkości. Jak urządzenie zarejestruje choćby minimalne przekroczenie
    > prędkości - zdjęcie i wysoka kara.
    > Karać piratów- trzeba koniecznie, ale nie wolno w miejscu śmierci i w imie
    > uczczenia jego pamięci narażać życia innych.


    APROBUJE, TYLKO ZE FOTO'RADARÓW W CAŁEJ WARSZAWIE TO JEST CHYBA SZEŚĆ (3 MA
    POLICJA+ 3 STRAZ MIEJSKA). Z REGUŁY STOJĄ ONE NA WYLOTÓWKACH

    REASUMUJĄC: STRYJEŃSKICH NIE JEST EKSTERYTORIALNĄ OBWODNICĄ URSYNOWA
    SPECJALNIE ZAPROJEKTOWANĄ DLA KABAT!!! NATOLIN TO WIELOTYSIECZNE OSIEDLE, TU
    MIESZKAJA LUDZIE A NIE SARENKI, KTORE POTRAFIE W DWIE SEKUNDY PRZEKICAĆ
    CZTEROPASMOWA ARTERIĘ. MIEJ DO NICH SZACUNEK, TAK JAK JA MAM SZACUNEK DO CIEBIE
    GDY TY JEDZIESZ SWOIM AUTEM.

    TAK NAPRAWDĘ TO POLECAŁBYM TOBIE REGULARNĄ JAZDE NA ROWERZE. Z TEJ PERSPEKTYWY
    POZNASZ PROBLEM BEZPIECZENSTWA BARDZO DOKLADNIE I SAMO BEDZIESZ RZUCALA
    PIORUNAMI W KIEROWCÓW BURAKÓW.

    POZDRAWIAM

    PS.NIE MASZ ZYCZENIA SPOTKAĆ SIE NA STRYJENSKICH I POKAZAC MI GDZIE TWORZA SIE
    TE KORKI?? BO NAWET JESLI GDZIES SIE TWORZY KOREK CHYBA JEST NATURALNE JESLI
    WSZYSCY WOŻĄ SIE SAMOCHODAMI, PODCZAS GDY FUNKCJONUJE ZNAKOMITY TRANSPORT
    ZBIOROWY (METRO).
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 27.05.04, 17:34
    Oj oczy zmęczyły mi się od dużych liter, zmień czcionke, proszę!Jestem, byłam i
    będę za karaniem kierowców-wariatów, kierowców-piratów, kierowców-psychopatów,
    kierowców-morderców ( lub potencjalnych morderców). Jestem jednak przeciwna
    zbiorowej odpowiedzialności wszystkich kierowców.
    Co do rowerzystów też mam wiele zastrzeżeń- byłam potrącona na chodniku, choć
    obok była ścieżka rowerowa. Pan rowerzysta nawet się nie zatrzymał. Skończyło
    się na potłuczeniu i wyrzuceniu ubrania do śmietnika. Czy w związku z tym mam
    pisać, że wszyscy rowerzyści to łaobuzy - nie tylko część.
    Jako kierowca zawsze staram się uszanować kierujących jednośladami.
    Recepty na wariatów nie znam, nie zlikwiduje ich ani wysepka, ani jej brak, ale
    jak już wspomniałam istnienie wysepki nie daje szans manewru w przypadku
    zagrożenia ze strony wariata. A szersza jezdnia jednak daje.
    Czy się to komuś podoba czy nie wybudowano Kabaty. Czy się to komuś podoba czy
    nie ludzie na Kabatach mają samochody ( zwykle przypada więcej niż jeden na
    mieszkanie) i czy się to komus podoba czy nie ludzie muszą dojeżdżać. I dlatego
    są ulice. Każdy z nas ma prawo korzystać z samochodu, a nie z komunikacji
    miejskiej. Ja autobusów/metra po prostu nie lubię. Nie znoszę gdy chucha mi w
    twarz facet, który przed chwila zgasił peta, menel z przetrawionym alkoholem
    czy paniusia, która zjadła na śniadanie cebulę z czosnkiem. I mam do tego prawo.
    Roweru używam w Lesie Kabackim rekreacyjnie i nikt mnie nie zmusi, abym
    jeździła nim zamiast samochodu.
    Ale wracając do wyspeki- jest to po prostu pomnik wystawiony Mikołajowi, tylko
    w niezbyt fortunnym miejscu - nie wiem czy On by sobie tego życzył ( nie znałam
    człowieka, ale podobno był skromny, życzliwy otoczeniu i bardzo sympatyczny).
  • zakuty.web 27.05.04, 18:03
    > Oj oczy zmęczyły mi się od dużych liter, zmień czcionke, proszę!

    Jakby dalej bolały to polecam "Oculosan"

    > Co do rowerzystów też mam wiele zastrzeżeń- byłam potrącona na chodniku, choć
    > obok była ścieżka rowerowa. Pan rowerzysta nawet się nie zatrzymał. Skończyło
    > się na potłuczeniu i wyrzuceniu ubrania do śmietnika. Czy w związku z tym mam
    > pisać, że wszyscy rowerzyści to łaobuzy - nie tylko część.

    ok, rower na chodniku to chamstwo, ale różnica miedzy nami jest tak ze ja
    potrafie przyznac tobie rację a ty uparcie negujesz ten azyl/wysepkę. Dodam ze
    swojej strony ze kiedys miałem wywrotke na sciezce rowerowej bo jakaś paniusia
    weszła mi pod koła.

    Trzymajac siem tematu rowerowego ->> na moich oczach w sierpniu ub.r. pinda
    skrecajaca Meganem z KEN w Cieszewskiego potracila rowerzyste ktory mial
    zielone swiatlo. A jak sie potem dziwila: "nie widzialam go". Gdyby nie
    wrodzona łagodność to bym jej chyba wyłupał te oczy, skoro i tak mało nimi
    widzi.

    > Recepty na wariatów nie znam.

    Podaję przepis: bierzesz jednego czystego wariata, w drugą łape bierzesz pałe i
    lejesz tak długo aż wariat zrozumie ze źle postepuje. W razie konieczności
    należy powtórzyć terapie. Jesli nie skutkuje to konieczna jest reedukacja na
    poziomie żłobka.

    Czy się to komuś podoba czy
    > nie ludzie na Kabatach mają samochody ( zwykle przypada więcej niż jeden na
    > mieszkanie) i czy się to komus podoba czy nie ludzie muszą dojeżdżać.

    Święta prawda!! Niech tylko jeżdża z kulturą i gracją, a nie jak opętane
    sk***y. Przysięgam, że do momentu powstania tej wysepki zauważyłem niewielu
    naprawdę kultaralnych kierowców. A teraz... prosze jak ladnie ustepują sobie na
    wzajem na tzw.łańcuszek ->> raz z prawej i raz przepuszczam sasiada z lewej.

    >Ja autobusów/metra po prostu nie lubię.
    To sie kiś w swoim śmierdzielu i daj spokojnie życ potencjalnym pieszym.


    Nie znoszę gdy chucha mi w
    > twarz facet, który przed chwila zgasił peta, menel z przetrawionym alkoholem
    > czy paniusia, która zjadła na śniadanie cebulę z czosnkiem

    Acha, ale jak Twój mąż wypali cygaro i będzie chciał Cię czule pocałować to
    co... Dajesz mu po pysku??

    Co masz do czosnku?? bardzo zdrowe warzywo. Co do cebuli to siem zgadzam ->
    obrzydliwe jak ktos wsiada np. do metra z taką kanapką tzw. Oscarem. Pfui

    > Roweru używam w Lesie Kabackim rekreacyjnie i nikt mnie nie zmusi, abym
    > jeździła nim zamiast samochodu.

    No tego by jeszcze brakowało -> samochodem po Kabatach!! jesteś crazy

    > Ale wracając do wyspeki- jest to po prostu pomnik wystawiony Mikołajowi
    mentalnie moze i tak, ale fizycznie ma zapobiegać w przyszlosci takim tragediom
    w tym dokladnie miejscu

    - nie wiem czy On by sobie tego życzył ( nie znałam
    >
    > człowieka, ale podobno był skromny, życzliwy otoczeniu i bardzo sympatyczny).

    To teraz ja ci powiem. Ja tego czlowieka ttez nie znałem. Ale przechodziłem
    dokładnie w tym samym miejscu kwadrans przed wypadkim, i zrozum ze nie
    moglibysmy sobie teraz polemizować bo juz dawno lezalbym na cmentarzu. To
    mogłem być k***a ja. Teraz rozumiesz dlaczego tak bronie swoich tez?

    pozdrawiam
  • jan-w 27.05.04, 20:41
    Oczywiście absurdem jest budowanie za duże pieniądze 4 pasmowej ulicy, a potem
    zwężanie jej do 2 pasów. Miejsce to wcale nie byłoby bardziej niebezpieczne niż
    inne, gdybe nie położone przy samej ulicy ogrodzenie parkingów, które
    całkowicie zasłaniają widok na pobocze drogi (nb rysunek w triumfalistycznym
    artykule w gazecie wyborczej pokazywał te płotki jako znacznie odsunięte)
  • zakuty.web 28.05.04, 11:27
    jan-w napisał:

    > Oczywiście absurdem jest budowanie za duże pieniądze 4 pasmowej ulicy, a
    potem
    > zwężanie jej do 2 pasów. Miejsce to wcale nie byłoby bardziej niebezpieczne
    niż
    >
    > inne, gdybe nie położone przy samej ulicy ogrodzenie parkingów, które
    > całkowicie zasłaniają widok na pobocze drogi (nb rysunek w triumfalistycznym
    > artykule w gazecie wyborczej pokazywał te płotki jako znacznie odsunięte)


    No i co z tego że tam jest to ogrodzenie...?? Czy jesli wogle zlikwidowaćte
    parkingi i te ogrodzenia to wtedy kierowcy jeździli by w tym miejscu
    przepisowe 50km/h (zakładając ze wysepka by nie powstał).

    Jeśli uważasz ze ze wysepka tak radykalnie pogorszyła warunki jazdy, to znaczy
    tylko ze byłes jednym z tych (powiem dosadnie!!!), którzy zapierd***i w tym
    miejscu co najmniej setką mając w d*** pieszych.

    Załączam pozdrowienia
  • jan-w 28.05.04, 13:37
    Skoro nie potrafisz zrozumiec tak prostego listu, wniosek jest oczywisty -
    zakuty łeb.



    zakuty.web napisał:

    > jan-w napisał:
    >
    > > Oczywiście absurdem jest budowanie za duże pieniądze 4 pasmowej ulicy, a
    > potem
    > > zwężanie jej do 2 pasów. Miejsce to wcale nie byłoby bardziej niebezpieczn
    > e
    > niż
    > >
    > > inne, gdybe nie położone przy samej ulicy ogrodzenie parkingów, które
    > > całkowicie zasłaniają widok na pobocze drogi (nb rysunek w triumfalistyczn
    > ym
    > > artykule w gazecie wyborczej pokazywał te płotki jako znacznie odsunięte)
    >
    >
    > No i co z tego że tam jest to ogrodzenie...?? Czy jesli wogle zlikwidowaćte
    > parkingi i te ogrodzenia to wtedy kierowcy jeździli by w tym miejscu
    > przepisowe 50km/h (zakładając ze wysepka by nie powstał).
    >
    > Jeśli uważasz ze ze wysepka tak radykalnie pogorszyła warunki jazdy, to
    znaczy
    > tylko ze byłes jednym z tych (powiem dosadnie!!!), którzy zapierd***i w tym
    > miejscu co najmniej setką mając w d*** pieszych.
    >
    > Załączam pozdrowienia
  • zakuty.web 28.05.04, 13:49
    jan-w napisał:

    > Skoro nie potrafisz zrozumiec tak prostego listu, wniosek jest oczywisty -
    > zakuty łeb.


    Obrażać to możesz do woli... Chcesz nmie sprowokować? musiałbyś sie bardzie
    wysilić.

    Mnie bardziej uradowałby rzeczowy argument pro lub contra. A jak nie masz nic
    ciekawego do wtrącenia w przedmiotowej sprawie to po co tracisz czas na tym
    wątku?

    pozdrawiam wszystkie Pustaki na Ursynowie, Pustak do Pustaka i na smietnik :D
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 22:21
    zakuty.web napisał:

    > jan-w napisał:
    >
    > > Oczywiście absurdem jest budowanie za duże pieniądze 4 pasmowej ulicy, a
    > potem
    > > zwężanie jej do 2 pasów. Miejsce to wcale nie byłoby bardziej niebezpieczn
    > e
    > niż
    > >
    > > inne, gdybe nie położone przy samej ulicy ogrodzenie parkingów, które
    > > całkowicie zasłaniają widok na pobocze drogi (nb rysunek w triumfalistyczn
    > ym
    > > artykule w gazecie wyborczej pokazywał te płotki jako znacznie odsunięte)
    >
    >
    > No i co z tego że tam jest to ogrodzenie...?? Czy jesli wogle zlikwidowaćte
    > parkingi i te ogrodzenia to wtedy kierowcy jeździli by w tym miejscu
    > przepisowe 50km/h (zakładając ze wysepka by nie powstał).
    >
    > Jeśli uważasz ze ze wysepka tak radykalnie pogorszyła warunki jazdy, to
    znaczy
    > tylko ze byłes jednym z tych (powiem dosadnie!!!), którzy zapierd***i w tym
    > miejscu co najmniej setką mając w d*** pieszych.
    >
    > Załączam pozdrowienia

    Nie sądzę, aby zlikwidowanie ogrodzenia zmniejszyło prędkość samochodów,
    ale pieszy zbliżający się do tego przejścia byłby duzo wcześniej widoczny,
    a i sam widziałby lepiej co dzieje się na jezdni. A to naprawde bardzo dużo.

  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 02.06.04, 12:35
    ale ty zakuty lbie musisz byc strasznym debilem...

    Nie stac cie na samochod (bo jak sam piszesz pijasz w pracy cztery kawki,
    plotkujesz i nie pracujesz zbyt dlugo) wiec niech inni tez nie maja lepiej.

    Ja mieszkam na Ursynowie od ilkunastu lat i wiem, ze akurat Stryjenskich nie
    jest jakas strasznie niebezpieczna ulica. Blokowanie tam ruchu jest debilizmem.
    Wystarczy zainstalowac swiatla "na zadanie", czyli z guziczkiem , bo ruch
    pieszych jest tam naprawde relatywnie znikomy.
  • zakuty.web 02.06.04, 15:20
    Gość portalu: X napisał(a):

    > ale ty zakuty lbie musisz byc strasznym debilem...

    wow!!! take it easy, man ??!!!!! jesli masz problem z zachowaniem podstaw
    savoir-vivre'u to moze konieczny jest zabieg kastracji? Wtedy opadnie poziom
    hormonów. Zamiast myslec swoim przyrodzeniem, proces myślowy zaczni przebigac w
    glowce i wtedy bedziesz mogl zachowac kulture osobista.

    > Nie stac cie na samochod (bo jak sam piszesz pijasz w pracy cztery kawki,
    > plotkujesz i nie pracujesz zbyt dlugo) wiec niech inni tez nie maja lepiej.

    To z np. ni jezdzi si samochodm, tylko rowrm wcal nie musi swiadczyc o pozycji
    materialnj danj osoby. Zastanow sie nad takim pojeciem jak: rower = "lifestyle".
    A kawy to juz nie pije od pol roku. Ten watek wlasciwy jest do zawsze
    spieszacej sie Ewy.

    >
    > Ja mieszkam na Ursynowie od ilkunastu lat i wiem, ze akurat Stryjenskich nie
    > jest jakas strasznie niebezpieczna ulica.

    Masz racje. JUŻ NIE JST NIEBZPIECZNA ULICA. Warunkim bylo wyperswadowanie
    kierowcom szybkich rajdow, nie baczac na bezpiecznstwo pieszych.


    >Blokowanie tam ruchu jest debilizmem.

    Kto blokuje ruch?? Jesli ktos blokuje, to tylko Ci ktorzy siedza w tych
    samochodach. Gdyby ludzie korzystali z publicznych srodkow transportu to nie
    byloby takiego natezenia ruchu.
    >
    > Wystarczy zainstalowac swiatla "na zadanie", czyli z guziczkiem , bo ruch
    > pieszych jest tam naprawde relatywnie znikomy.

    Bierz lopate i montuj. Przyjde pokibicowac.
    TY chyba jednak ni mieszkasz na Ursynowie od kilkunastu lat... ja tu mieszkam
    od ponad dwudzistu i wybacz, ale mam lepsze rozeznanie w sprawach lokalnych od
    jakiegos typka importowanego z Ciechanowa.
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 03.06.04, 09:29
    Nic dodac, nic ujac: debil jestes.


    P.S. Ktos mogl sie na Ursynow przeniesc z innej dzielnicy (niekonieczie z
    Ciechanowa), ale to za wysoki poziom abstrakcji dla ciebie...
  • zakuty.web 03.06.04, 16:35
    Gość portalu: X napisał(a):

    > Nic dodac, nic ujac: debil jestes.
    >
    >
    > P.S. Ktos mogl sie na Ursynow przeniesc z innej dzielnicy (niekonieczie z
    > Ciechanowa), ale to za wysoki poziom abstrakcji dla ciebie...


    Nic dodać, nić ująć jeśli słoma się sypie kilogramami z twoich sandałów.
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 07.06.04, 15:12
    Hallo, hallo - ty mas zjakis kompleks wiejski. To chyba ty jestes z jakies
    dalekiej wioski...
  • Gość: JK IP: *.acn.pl 26.05.04, 18:36
    A dlaczego nie piszesz o pieszych, których po prostu nie widać jak wchodzą na
    pasy prosto zza ogrodzenia parkingu? Najlepiej jeszcze po ciemku, w ciemnych
    ubraniach i bez zatrzymania przed jezdnią? Czy myślisz, że oni są w porządku?
    Taki pieszy też jest, jak to ładnie ująłeś, "potencjalnym kandydatem na
    mordercę" (np. gwałtownie hamującego kierowcy, niezależnie od prędkości z jaką
    jedzie) lub samobójcę. To samo z rowerzystami jeżdżącymi ulicami Rosoła, czy
    KEN, pomimo, że obok mają ścieżki rowerowe. Wiele razy jadąc wieczorem Rosoła
    mijałam takich nieoświetlonych w żaden sposób rowerzystów. Czy oni są normalni?
    To ja mam dbać o ich bezpieczeństwo, jak oni sami mają je w ...?
    Pamiętaj, że przepisy obowiązują nie tylko kierowców, ale też pieszych,
    rowerzystów, jadących hulajnogą, furmanką, czy na ośle. Na razie jakimś dziwnym
    trafem wszystkie winy przypisuje się kierowcom i tylko od nich egzekwuje się
    przestrzeganie przepisów.
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 26.05.04, 19:43
    Nic ująć nic dodać.
  • zakuty.web 26.05.04, 20:34
    Gość portalu: JK napisał(a):

    > A dlaczego nie piszesz o pieszych, których po prostu nie widać jak wchodzą na
    > pasy prosto zza ogrodzenia parkingu? Najlepiej jeszcze po ciemku, w ciemnych
    > ubraniach i bez zatrzymania przed jezdnią? Czy myślisz, że oni są w porządku?
    > Taki pieszy też jest, jak to ładnie ująłeś, "potencjalnym kandydatem na
    > mordercę" (np. gwałtownie hamującego kierowcy, niezależnie od prędkości z
    jaką
    > jedzie) lub samobójcę.


    Słusznie, pieszy też jest zobowiązany do zachowania maksimum bezpieczenstwa.
    Jednak w tym konkretnym tragicznym wypadku pieszy byl ok, to kierowca zapie***ł
    jak szalony i miał w poważani cały Kodeks Ruchu Drogowego i wszystkich pieszych
    w zasięgu swojego wzroku.

    To samo z rowerzystami jeżdżącymi ulicami Rosoła, czy
    > KEN, pomimo, że obok mają ścieżki rowerowe. Wiele razy jadąc wieczorem Rosoła
    > mijałam takich nieoświetlonych w żaden sposób rowerzystów. Czy oni są
    normalni?


    A jest tam zakaz poruszania siem rowero?? jakoś nie bardzo, to są indywidualne
    zachowania. Pamietaj ze pieszy czy rowerzysta w zderzeniu z samochodem jest
    zawsze na przegranej pozycji

    >>jakimś dziwnym
    >
    > trafem wszystkie winy przypisuje się kierowcom i tylko od nich egzekwuje się
    > przestrzeganie przepisów.

    No i po co takie jęczenie?? Kierowcy, poza chlubnymi wyjątkami, to banda
    popieprzonych, domorosłych "królów szos", frustratów na których zwierzchnicy
    rozładowują swoje nerwy, które to potem sa przenoszone na jezdnie. Mysłi taki,
    ze jak rzuci cegłe na gaz, to jest super. Oczekuję respektowania przepisów.

    Jesli Drogi Forumowiczu (tu mówię do ogóu), czujesz sie taki zestresowany i
    masz ochote poszaleć, to proponuje wspolna wycxieczke po Lesie Kabackim, albo
    dalej na rowerach. Przerobisz 70km to sie super zrelaksujesz.

    pozdro all
  • Gość: JK IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.05.04, 20:47
    Owszem, w ramach relaksu usiłuję czasem chodzić na spacer do Lasu Kabackiego,
    ale zazwyczaj szybko się tam stresuję. Denerwuje mnie to, że wciąż muszę uważać
    albo na rowerzystów, albo na rozlazłe grupy spacerowiczów idących kilkuosobową
    grupą całą szerokością ścieżki. Jako osoba starająca się nie utrudniać życia
    innym zawsze idę boczkiem i rozumiem, że rowerzyści są jeszcze bardziej
    wkurzeni tym, że muszą omijać pieszych, więc z reguły ustępuję im z drogi
    (chyba, że jedzie ich kilka osób obok siebie). Ale takie spacery absolutnie nie
    sprawiają mi przyjemności. Fajniej by było (myślę, że dla obu stron -
    rowerzyści i piesi), żeby i w lesie były osobne dróżki dla rowerów, a osobne
    dla spacerkowiczów. No i żeby to było przestrzegane, oczywiście. Wiem, wiem, to
    znowu podział i kolejne ograniczenia, ale ja wolę to, niż się stresować, że
    wyjdę z lasu z rowerem w plecach.

    Jeśli chodzi o twoją opinię nt. kierowców, to swoim zachowaniem, wywodami itp
    pokazujesz kulturę osobistą rowerzystów. Myślę, że świadomie wybrałeś swój
    nick. Chyba wszystkich oceniasz na podstawie siebie. Już ci Ewa tłumaczyła, że
    nie ma sensu uogólniać. I wśród kierowców, i wśród rowerzystów, i wśród
    pieszych są buraki i takich trzeba eliminować, a nie ograniczyć się do tępienia
    np. kierowców, bo ty nie masz samochodu.
  • zakuty.web 28.05.04, 12:02
    Gość portalu: JK napisał(a):

    >Myślę, że świadomie wybrałeś swój
    > nick.

    wszystkie moje decyzje są świadome; a jeśli żądasz testu a ynteligencje, to
    chętnie zmierze się z Tobą. statnio robiłem IQ'Test po niemiecku i byłem
    zadowolony z uzyskanych not. Zdradź mi zatem jak mam rozszyfrować twój nick -->
    JK..? Czy jako Jacek Konopka? Czy może jako "Jeb***ty Koleś"?? Zdradź mi swój
    sekret.

    > Jeśli chodzi o twoją opinię nt. kierowców, to swoim zachowaniem, wywodami itp
    > pokazujesz kulturę osobistą rowerzystów.

    Odwołując sie do rowerzystów zakładam, że z autopsji znasz to zagadnienie -> w
    sensie zachowań cyklistów na drodze, jak i również manewrów jakie muszą czasem
    w cyrkkowy sposób wykonywać żeby uniknąć skasowania ich przez jakiegoś
    napuszonego bubka-idiote. Jeśli masz doświadczenie jako rowerzysta i mówisz o
    ich kulturze to pewnie również bierzesz pod uwagę swoje zachowania.

    >I wśród kierowców, i wśród rowerzystów, i wśród
    > pieszych są buraki i takich trzeba eliminować, a nie ograniczyć się do
    >tępienia

    Stara/-y zgoda!!! kilkakrotnie podkreślałem, ze nie wszyscy kierowcy zachowują
    siem jak bałwany. Wydaje .misie. ze jasno to wyartykuowałem (no chyba ze ktos
    jest na bakier z logiką, to jasne ze moze miec problemy z percepcją).

    Ja już widziałem w swoim życiu za dużo niepotrzebnych ludzich tragedii
    powodowanych li tylko czyimś lekceważącym stosunkiem do reszty użytkowników
    dróg, i daltego pragnąłbym żeby na Stryjeńskich ta ostatia śmiertelna ofiara (z
    29.XII) była ostatnią w tym miejscu. Wiem ze nie wyeliminujemy zagrozenia we
    wszystkich zagrożonych punktach.

    Jesli uważasz ze utworzenie azylu stwarza wiecej negatywów niż profitów - to
    masz świete prawo tak sądzić i ja to szanuję ale sie zdecydowanie nie zgadzam z
    twoimi twierdzeniami. Jesli nadal byłoby po staremu tzn. w sumie cztery pasy do
    przejscia dla pieszego, to pamietaj:

    -w pobliżu jest szkoła
    -nie wszyscy mieszkańcy wielotysiecznego Natolina sa sprinterami.
    -pozostawienie uprzedniego ukladu to byłaby kontynuacja rajdów oscylujący
    100km/h

    Jeśli dotąd nikt nie 'zajarzył' ze chodzi o bezpieczenstwo pieszych, że nie
    bluzgam bezpodstawnie kierowców, ale mam po temu słuszne przesłanki, to co ja
    mogę jeszcze powiedzieć... Szkoda mi was ze jestescie tak nieczuli i zycze wam
    zebyscie nie wyladowali kiedys ze złamanym kręgosłupem, zalezni w swojej
    wegetacji od rodziny i pielegniarek z opieki spolecznej, a na zycie dysponując
    fortuną z... renty

    Na Stryjeskich regularnie, przynajmniej raz w miesiacu, dochodzilo do potrąceń.
    Tak by z pewnoscia było dalej gdyby nie azyl.

    "Koniec i bomba, kto nie "jarzy" ten trąba"
  • zakuty.web 28.05.04, 12:11
    Co jeszcze chce dodać toto, ze oczywiscie pytając o rozwnięcie Twojego nicka
    nie zamierzam wdawać sie we wzajemne wyzywanie. Pytam 'pro forma'

    Co sobie przypmnialem, a co pominąłem w dawnym poście skierowanym do Ciebie:

    Pisaleś o bezmyślnych pieszych, którzy nie upewniając sieę ze Stryjeńskich jest
    bezpieczna; bezmyślnie wskakują kierowcom pod kola -> co również stwarza
    niebezpieczeństwo, a piesi są "potencjalnymi kandydatami na morederców".
    JK, jeśli w tym miejscu widziałes osobe, która wchodziła nie oglądając sie
    lewo/prawo/lewo czy droga jest wolna, to chyba "tankowaleś" razem z Ewą a może
    nawet z samym Rywinem). NIGDY nie widziałe takiego pieszego który bezmyślnie,
    nieoglądając sie uprzednio wtargnąłby tuż przed pędzący z nadmierną prędkością
    samochód. A jeśli upierasz sie -> to sprawdźmy empirycznie. gotów jestem na
    takie doświadczeni poswieic całe popołudnie. Ku chwale bezpieczeństwa.

    Viva azyl!!! Viva Natolin!!
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 00:24
    zakuty.web napisał:

    > Gość portalu: JK napisał(a):
    >
    > To samo z rowerzystami jeżdżącymi ulicami Rosoła, czy
    > > KEN, pomimo, że obok mają ścieżki rowerowe. Wiele razy jadąc wieczorem Ros
    > oła
    > > mijałam takich nieoświetlonych w żaden sposób rowerzystów. Czy oni są
    > normalni?
    >
    >
    > A jest tam zakaz poruszania siem rowero?? jakoś nie bardzo, to są
    indywidualne
    > zachowania. Pamietaj ze pieszy czy rowerzysta w zderzeniu z samochodem jest
    > zawsze na przegranej pozycji
    >
    > >>jakimś dziwnym


    Jeżeli wzdłuż jezdni jest ściezka rowerowa, to kolarz MA OBOWIĄZEK jechać tą
    właśnie ściezką, natomiast NIE MA PRAWA jechać wtedy po jezdni.

  • zakuty.web 29.05.04, 14:22
    to idz siem lepiej zapytaj w 'drogówdze' czy rower ma obowiazek(!!!!), albo
    lepiej polecam KDR. Mam wybor: jesli sciezka mi nie odpowiada bo np. jest z
    plyt, albo chodza po niej piesi to nikt mi nie zabroni jazdy ulica. Ulica jesli
    nie ma na niej zakazu ruchu rowerem, jest tak samo dla samochodow jak i dla
    rowerow, riksz, kombajnow etc.
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 10:41
    Kodeks Ruchu Drogowego

    Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi
    dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych.
    Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany
    zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
    pieszym.

    1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący
    rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z
    pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z
    jezdni.

  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 10:45
    > Kodeks Ruchu Drogowego
    >
    > Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi
    > dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych.
    > Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest
    obowiązany
    > zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
    > pieszym.
    >
    > 1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych
    kierujący
    > rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z
    > pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z
    > jezdni.
    >

    Z powyższego wynika, że rowerzysta może jechać po jezdni tylko w przypadku
    braku ścieżki rowerowej, ścieżki "pieszo-rowerowej" i pobocza, a nie wtedy
    kiedy istniejąca ścieżka mu nie odpowiada, bo jest z płyt chodnikowych.
  • zakuty.web 06.06.04, 12:40
    zaznaczmy ze kwestia rowerowa stoi troche obok glownej tezy tego watku

    a znasz taki paragraf, który zabrania rowerzyscie korzystania z chodnika, gdy
    maxymalna predkosc na jezdni wynosi do 60km/h? To oczywiscie w sytuacji gdy
    brakuje sciezki.

    Uparles sie na rowerzystow Drogi Amigo, jak gdyby już któryś z nich uciekł
    kiedyś z Twoją kobietą na ramie ;)

    A co do przytoczonych paragrafów, to nie wynika z nich kategorycznie ze
    zabrania sie wkraczania na jezdnie rowerom w sytuacji gdy po sasiedzku jest
    scieżka. W tej kwestii dla mnie wiazacym jest znak zakazujący poruszania dię
    rowerów

    Ale jesli ktos woli skupic sie na Bogu Ducha winnych rowerzystach, zamiast
    dyskutowac nt. zagrozenia ze strony bezmózgich kierowców... Heh...

    Wczoraj na KEN/Ciszewskiego ok.16.30 na moich oczach koles potracil na
    przejsciu/przejezdzie rowerzystke, na szczescie lekko. Skrecal z KENu w prawo i
    ewidentnie nie panował nad tym co sie dzieje na skrzyzowaniu.
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 10:55
    zakuty.web napisał:

    > zaznaczmy ze kwestia rowerowa stoi troche obok glownej tezy tego watku

    Oczywiście, ale odpowiedziałem na konkretny post dotyczacy rowerzystów,
    a nie na główną tezę wątku.



    > a znasz taki paragraf, który zabrania rowerzyscie korzystania z chodnika, gdy
    > maxymalna predkosc na jezdni wynosi do 60km/h? To oczywiscie w sytuacji gdy
    > brakuje sciezki.

    Jak to ma się do sytuacji, gdy rowerzyści jeżdżą po jezdni,
    gdy obok jest ściezka rowerowa ??



    > Uparles sie na rowerzystow Drogi Amigo, jak gdyby już któryś z nich uciekł
    > kiedyś z Twoją kobietą na ramie ;)

    Uparłem się na rowerzystów, bo nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego,
    a jednocześnie domagają się poszanowania tych samych przepisów
    przez innych uzytkowników.



    > A co do przytoczonych paragrafów, to nie wynika z nich kategorycznie ze
    > zabrania sie wkraczania na jezdnie rowerom w sytuacji gdy po sasiedzku jest
    > scieżka.

    Zapytaj o interpretację jakiegoś prawnika, może Cię przekona.



    > W tej kwestii dla mnie wiazacym jest znak zakazujący poruszania dię
    > rowerów

    Co jest wiążące w tej kwesti stanowi Prawo Ruchu Drogowego.
    Hierarchia ważności jest taka: W pierwszej kolejności należy stosować się
    do poleceń kierujacego ruchem, następnie do sygnalizacji świetlnej,
    gdy nie ma sygnalizacji obowiązują znaki drogowe, a gdy znaków brak -
    obowiązują ogólne przypisy ruchu drogowego.
    Czyli jak nie ma zadnego znaku na jezdni, a obok jest ścieżka rowerowa,
    jesteś zobowiązany z niej korzystać (jadąć rowerem oczywiscie),
    bo tak stanowi odpowiedni przepis. Jeżeli nie ma ścieżki, a jest pobocze -
    pedałujesz po poboczu. Dopiero kiedy brak jest ścieżki i pobocza,
    możesz korzystać z jezdni. Wg mnie jest to jednoznaczne.

    I nie mów, że nie ma przepisu, który zabrania jazdy po jezdni,
    gdy obok jest ścieżka. Nie ma potrzeby, żeby był taki przepis,
    skoro jest inny przepis nakazujący jazdę ścieżką, gdy takowa istanieje.
    Ogólna zasada jest taka, że nie dubluje się regulacji prawnych.
    Tak samo, jak jest znak "zakazu skrętu w lewo", to nie stawia się obok
    "nakazu jazdy prosto lub w prawo", bo to wynika z tego pierwszego znaku.



    > Ale jesli ktos woli skupic sie na Bogu Ducha winnych rowerzystach, zamiast
    > dyskutowac nt. zagrozenia ze strony bezmózgich kierowców... Heh...

    Rowerzyści są nie mniej upośledzeni od kierowców, a niejednokrotnie bardziej.



    > Wczoraj na KEN/Ciszewskiego ok.16.30 na moich oczach koles potracil na
    > przejsciu/przejezdzie rowerzystke, na szczescie lekko. Skrecal z KENu w prawo
    > i ewidentnie nie panował nad tym co sie dzieje na skrzyzowaniu.

    Przykre, ale takie sytuacje zdażają się i będą się zdażały, tak jak wypadki
    samochodowe, lotnicz kolejowe, AIDS czy zawał serca. Należy zdrobić wszystko,
    aby liczbę takich zdażeń zminimalizować.


    Jeżeli to było przejście dla pieszych, to ewidenta wina rowerzystki.
    Jeżeli to był przejazd drogi dla rowerów, to ewidentana wina kierowcy.
    No i kwestia jakie "światło" mieli kierowca i rowerzystka.
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 11:02
    Gość portalu: Amigo napisał(a):

    > Przykre, ale takie sytuacje zdażają się i będą się zdażały, tak jak wypadki
    > samochodowe, lotnicz kolejowe, AIDS czy zawał serca. Należy zdrobić wszystko,
    > aby liczbę takich zdażeń zminimalizować.
    >
    >
    > Jeżeli to było przejście dla pieszych, to ewidenta wina rowerzystki.
    > Jeżeli to był przejazd drogi dla rowerów, to ewidentana wina kierowcy.
    > No i kwestia jakie "światło" mieli kierowca i rowerzystka.

    Post mi "sie wysłał" zanim go dokończyłem.

    Zakładam, że była ewidentna wina kierowcy.
    Cóż, zabrać Prawo Jazdy, i niech pracuje na dożywotnią rentę
    dla poszkodowanej, nawet jeżeli nic jej sie nie stało.


    Reasumując:
    Nie bronię kierowców in ie uparłem się na rowerzystów.
    Ale nie lubię hipokryzji czy innej sprawiedliwości Kalego.

    Albo sam stosuję się do przepisów i oczekuje tego samego od innych,

    Albo mam przepisy w dupie (zwłaszcza te niewygodne dla mnie),
    ale nie czepiam się, że inni też je maja w dupalu.

  • zakuty.web 07.06.04, 19:12
    na wstępię chciałbym okazać szacunek ->> cenię sobie rzetelną i nieagresywną
    polemikę.

    Szanuję twoje wypowiedzi, a przedstawiane przez ciebie tezy są niepodważalne.

    Wiedz jedna, że trudno podróżować ścieżką ze względu na jej fatalny stan
    nawierzchni. Często zaszczytnym mianem ścieżki rowerowej określa się strefę
    krzywych i dziurawych chodników płytowych ograniczonych dwoma białymi liniami +
    ikonki rowerów. Moja predkość podróżna oscyluje 30km/h, a jeśli warunki temu
    sprzyjają to ciut szybciej. Jeżdżę na tzw. fullu ->> dla niezorientowanych brak
    amortyzacji. Jeśli nawierzchnia stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia, lub mam
    odczuwać dyskomfort(czasem uciechę), jazdy "wibratorem", to wtedy wjeżdżam na
    jezdnie. Niejednokrotnie poruszałem się w takim układzie w sąsiedztwie
    patrolu "drogówki" i nigdy nie zostałem napomniany. Domniemuję, ze jesli bym
    uchybił jakiemuśparagrafowi, to czekała by mnie egzekucja za niesubordynację.

    Obiecuję poruszyć ten problem z przedstawicielem "drogówki" i zrelacjonować go
    na łamach forum.

    pozdrawiam

    ps. poszukam twojej opinii nt. tematu tego wątku, a jeśli takowego nie ma to
    proszę o twą opinię nt. azylu na ul.Stryjenskich
  • jan-w 07.06.04, 20:54
    Myślę że należy ignorować ten wątek który służy głównie leczeniu frustracji
    małego zakompleksionego żałosnego pustego ( a nie zakutego )łba. Proponuję
    wszystkim zignorować go, a niedojrzały głupek zakisi się we własnym sosie.
  • zakuty.web 08.06.04, 12:09
    no comments Juz sam sposob wyrazania pogladow dyskwalifikuje ciebie jako
    powaznego dyskutanta, zatem oszczedze tobie przymiotnikow oceniajacych cie jako
    osobe
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 23:43
    zakuty.web napisał:

    > polecam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13129&w=13239371 tak w
    > nawiązaniu do naszego tematu /pobocznego w tym wątku :) /


    Poza pogardliwymi określeniami samochodów, IMHO wypowiedzi raczej
    rozsądnych doczytałem się ...

  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 23:40
    zakuty.web napisał:

    > na wstępię chciałbym okazać szacunek ->> cenię sobie rzetelną i nieagresy
    > wną
    > polemikę.
    >
    > Szanuję twoje wypowiedzi, a przedstawiane przez ciebie tezy są niepodważalne.
    >
    > Wiedz jedna, że trudno podróżować ścieżką ze względu na jej fatalny stan
    > nawierzchni. Często zaszczytnym mianem ścieżki rowerowej określa się strefę
    > krzywych i dziurawych chodników płytowych ograniczonych dwoma białymi liniami
    +
    >
    > ikonki rowerów. Moja predkość podróżna oscyluje 30km/h, a jeśli warunki temu
    > sprzyjają to ciut szybciej. Jeżdżę na tzw. fullu ->> dla niezorientowanyc
    > h brak
    > amortyzacji. Jeśli nawierzchnia stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia, lub
    mam
    >
    > odczuwać dyskomfort(czasem uciechę), jazdy "wibratorem", to wtedy wjeżdżam na
    > jezdnie. Niejednokrotnie poruszałem się w takim układzie w sąsiedztwie
    > patrolu "drogówki" i nigdy nie zostałem napomniany. Domniemuję, ze jesli bym
    > uchybił jakiemuśparagrafowi, to czekała by mnie egzekucja za niesubordynację.

    O ile można miec zastrzezenia do jakości pseudo-ścieżki rowerowej wzdłuż
    ul. Belwederskiej (na wysokości MON'u i ambasady byłego zaprzyjaźnionego
    byłego mocorastwa), o tyle ścieżka rowerowa wzdłuż KEN'u i Rosoła nie jest
    chyba taka tragiczna, a jednak często tam widać rowerzystów na jezdni
    zamiast na ścieżce.
    Tak czy inaczej KRD nie dopuszcza korzystania z jezdni, gdy ścieżka
    jest "nierówna" ub w złym stanie. Nie mówię, że to jest dobre,
    tylko stwierdzam stan faktyczny.


    > Obiecuję poruszyć ten problem z przedstawicielem "drogówki" i zrelacjonować
    go
    > na łamach forum.

    Z doświadczenia wiem, że drogówka też potrafi mylić się co do interpretacji
    przepisów. Ludzie są tylko ludzimi.



    > pozdrawiam
    >
    > ps. poszukam twojej opinii nt. tematu tego wątku, a jeśli takowego nie ma to
    > proszę o twą opinię nt. azylu na ul.Stryjenskich

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=12836502&a=13024485

  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 23:56
    Zwężenie ulicy w celu poprawienia bezpieczeństwa to rozwiązanie problemu troche
    od tzw. "dupy strony". Może najlepiej zamknąć wszystkie ulice...
    to tak samo, jak gilotyna zapobiega nawrotom bulu głowy...

    Dobrego samopoczucia...
  • zakuty.web 31.05.04, 20:39
    Ostatecznie uznaję, że jeśli nie stało się żadne nieszczęście na pasach a
    absencja nie wynika z niedyspozycji (tfu, tfu!!), to Twoje milczenie oznacza
    uznanie moich argumentów. Bardzo mi miło z tego powodu. Pozdrawiam

    ___________________________

    VIVA AZYL!!! VIVA NATOLIN!!!
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 01.06.04, 18:17
    Nie, nie oznacza, że zgodziłam się z Twoimi argumentami. Niestety, wysepka jest
    faktem i nic na to poradzić nie można. Będą wypadki, będą korki, będą
    utrudnienia. Trudno. Nie pierwsze i nie ostatnie. Ciekawe czy gdy zginie ktoś
    na środku Marszałkowskiej zwęzi się tę ulicę do jednej nitki? Kłaniam się.Ewa
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 02.06.04, 12:56
    Ewa, nie ma sensu z tym tlumokiem rozmawiac. Moze jest jakos sentymentalnie
    zwiazany z tym zabitym chlopakiem, ale to nie powod, zeby karac wszystkich
    kierowcow z Ursynowa.

    Swiatla bylyby idealnym rozwiazaniem - niestety "lobby" wysepkowe doprowadzilo
    do budowy wysepki i bedziemy sie wszyscy meczyli.
    Podobny przyklad debilizmu byl kiedys na Dereniowej (przy Dentalu) tj. wysepka
    z kraweznikiem o wysokosci 30 cm! Mozna bylo wieczorem rozwalic samochod.

    Ja jezdze sporo i rowerem i samochodem i wiem, ze taka wyspa niczego nie
    zmieni! Na pewno nie poprawi bezpieczenstwa pieszych. I jeszcze to zawracanie
    samochodow z lewego pasa 50m wczesniej...
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 02.06.04, 14:11
    Niestety, stało sie to co stało. Nie należę do piratów drogowych- przez 26 lat
    ( bo od tylu mam prawo jazdy, zrobiam je jako nastolatka jak tylko było to
    możliwe) i przejechaniu ponad 500 000 km( lekko licząc) samochodami różnej
    klasy, ani razu nie zapłaciłam mandatu za przekroczenie prędkości. Nie byłam (
    odpukać) sprawcą żadnego wypadku, miałam 2 niewielkie stłuczki z udziałem
    innych kierowców ( jedna gdy miałam 3 miesiące prawo jazdy, druga przy mojej
    problematycznej winie) i raz zawadziłam o śmietnik.
    Nie piszę tego jednak dlatego, aby reklamowac siebie jako kierowcę, ale
    dlatego, żeby ktoś kto tak silnie optuje za wysepką wiedział, że ma ona
    zdecydowanych przeciwników równiez wśród ostrożnych kierowców.
    Utrudnianie ruchu drogowego, jego płynnosci, budowanie przeszkód zmuszających
    do zmiany pasów, hamowania ( bardziej lub mniej gwałtownego) nigdy nie
    przyczyni się do poprawy niczyjego bezpieczeństwa.
    Grupa ludzi emocjonalnie związanych z Mikołajem postanowiła wznieść Mu pomnik.
    I tak sie stało. Przejeżdżam koło tego pomnika 2-4 razy dziennie i , o ile
    przedtem nasuwały mi się refleksje i żal, że w tym miejscu zginął człowiek , o
    tyle obecnie w duchu wyklinam pomysłodawców wysepki.
    Nie tędy droga do poprawy bezpieczeństwa. Surowe i nieuniknione kary dla
    potencjalnych sprawców wypadków, światła, patrole policji- Tak. Zemsta na
    wszystkich - kierowcach, rowerzystach i , paradoksalnie, pieszych - Nie.
    I niech przy pierwszym wypadku, który tam sie zdarzy pomyśla o tym pomysłodawcy
    wysepki.
  • zakuty.web 02.06.04, 15:31
    Zejdz na ziemi prózna babo.. Wim, wim juz ze masz meza lekarza, 600sztuk
    alkoholi w barku, auto srdniej klasy, 26lat masz prawo jazdy i 500000km w
    dorobku.

    Ale jak to sie przeklada na bezpicznstwo na Stryjnskich?? Nijak

    Wybacz, ale ja sie nie wpierd***m, czy kolo Ciebie slusznie zamontowano
    swiatla, czy nie... Czy sluszie sa wymalowane pasy, czy nie...

    Jesli po twoim dziecku jakis kierowca przejedzie jak po kocie i na dodatk sie
    nie zatrzyma, to wtedy mozesz protstowac przeciw montowaniu w tym miejscu
    wysepki. A tak... Podobno ogranicza ona mozliwosci twojego samochodu.

    Skoro jest tyle protestow ze strony miszkancow prowincjonalnego osiedla Kabaty,
    to widac ze bardzo potrzebna byla instalacja wysepki.

    Morda w kubel kabaciarze
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 02.06.04, 16:05
    Chamstwa Ci nie brakuje, cóż i tacy są wśród nas. Chcieliście mieć pomnik
    Mikołaja- macie, osiagnęliście cel. Bezpieczeństwa to nie zwiększy -
    przeciwnie. Mogę Ci jedynie życzyć, żeby żaden kierowca zmuszony do gwałtownego
    hamowania i innych manewrów związanych z przeszkodą na Stryjeńskich nie
    wpakował się na Ciebie, bo i tak może sie wydarzyć.
    Wyładowując na myślących inaczej niz Ty swoja agresje, epatując chamstwem na
    pewno nie uczcisz pamięci Mikołaja.
  • zakuty.web 02.06.04, 17:14
    Gość portalu: Ewa napisał(a):

    > Chamstwa Ci nie brakuje, cóż i tacy są wśród nas. Chcieliście mieć pomnik
    > Mikołaja- macie, osiagnęliście cel. Bezpieczeństwa to nie zwiększy -
    > przeciwnie. Mogę Ci jedynie życzyć, żeby żaden kierowca zmuszony do
    gwałtownego
    >
    > hamowania i innych manewrów związanych z przeszkodą na Stryjeńskich nie
    > wpakował się na Ciebie, bo i tak może sie wydarzyć.
    > Wyładowując na myślących inaczej niz Ty swoja agresje, epatując chamstwem na
    > pewno nie uczcisz pamięci Mikołaja.

    Po raz kolejny sugeruje Tobie przewartosciowanie wszelkich wartosci w tym
    temacie. W przedmiotowym miejscu dzis i zawsze priorytetem sa piesi a nie
    kierowcy samochodow i ich pasazerowie. Dlaczego nie chcesz zauwazyc, ze do
    momentu postawienia azylu malo kto uwazal na piesszych. P{redzej czy pozniej
    musialo dojsc do tragedii, no i... niestety doszlo.

    Tez wogle masz jakąś obsesję, z tym ze to jest jakis pomni ku czyjejs tam czci.
    BZDURY!!!

    Odpowiedz: Czy kiedykolwiek przechodzilas przez te pasy przed powstaniem
    wysepki? No odpowiedz!! Pewnie nigdy i nie wiesz o oc wogle chodzi tu na tym
    forum. Jak jakis debil rozjedzie twoje dziecko, to bedziesz wtedy dopiero za
    stawianiem takich azyli, a tak... siedzisz i zlopiesz te butelczyny alkoholi,
    wpatrujesz sie w swoje prawo jazdy jak w ikone Matki Boskiej, i masz w du***
    moje bezpieczenstwo.

    Raz jeszcze: odpierd***** sie od tej wysepki. sprzedaj samochod i kup bilet do
    metra prozna babo. Sorry, ale z ytoba inaczej nie mozna, zaden argument w
    uprzejmy sposob do ciebie nie dociera. Niech twoje dzieci zawsze przechodza
    przez czteropasmowe jezdnie bez wysepek!!!
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 03.06.04, 09:25
    Szczescie kretynie, ze wypowiadasz sie jako jeden z naprawde nielicznych.
    Moze i zal ci tego zabitego chlopaka, ale twoje wypowiedzi sa tak beznadziejne,
    ze brak komentarza...

    Widac, ze nie masz jeszcze samochodu i nie wiesz na czym polega bezpieczna
    jazda. Uwierz, kretynie, ze wariat w samochodzie moze cie rozjechac nawet na
    tej debilnej wysepce... Ty pewnie chcialbys zamknac wszystkie ulice na
    Ursnowie...
  • zakuty.web 03.06.04, 16:31
    Gość portalu: X napisał(a):

    > Szczescie kretynie, ze wypowiadasz sie jako jeden z naprawde nielicznych.
    > Moze i zal ci tego zabitego chlopaka, ale twoje wypowiedzi sa tak
    beznadziejne,
    >
    > ze brak komentarza...
    >
    > Widac, ze nie masz jeszcze samochodu i nie wiesz na czym polega bezpieczna
    > jazda. Uwierz, kretynie, ze wariat w samochodzie moze cie rozjechac nawet na
    > tej debilnej wysepce... Ty pewnie chcialbys zamknac wszystkie ulice na
    > Ursnowie...



    Ej stary, po prostu wielkie dzieki za tego posta. Co do stężenia debilizmu to
    bym polemizował, z pewnością jest kilku przede mną. Co do twojego przekazu, to
    po prostu jest to woda na mój młyn. Im więcej takich durnowatych wypowiedzi; im
    wiecej olewania kwestii bezpieczeństwa ->> tym bardziej jestem przekonany, ze
    ta wysepka powinna stanąć w tym miejscu. Po tonie twoich wypowiedzi /zero jesli
    chodzi o meritum sprzwy/, widze ze interesuje Cie tylko ostra jazda i
    rozjezdzanie niewinnych mieszkancow Natolina.

    > Widac, ze nie masz jeszcze samochodu i nie wiesz na czym polega bezpieczna
    > jazda.

    Dla mnie brak samochodu to powód dumy! Tobie, jak i reszcie kierowców ->
    spaliny już dawno mózg wyżarły i nie jesteście zdolni do logicznego myślenia.
    Jesli twoj swiat konczy sie na twoim samochodzie, to sorry, ale chyba nie ma
    nic prozniejszego.


    >>Uwierz, kretynie, ze wariat w samochodzie moze cie rozjechac nawet na
    > tej debilnej wysepce...

    Uwierz sodomito, że nawet taki debil jak ty bedzie miał problem z rozjechaniem
    mnie dzieki tej właśnie wysepce.

    >Ty pewnie chcialbys zamknac wszystkie ulice na
    > Ursynowie...

    Protestuję!!! Błagam, nie zamykaj mi wszystkich ulic na Ursynowie. Prosze,
    prosze, prosze... Gdzie bede wtedy jezdzil swoim rowerem??
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 07.06.04, 16:25
    Bez odbioru szczeniaku - pewnie na rowerze tez jezdzisz tak, jak bys jezdzil
    samochodem.
    Uwazaj, bo ja tez szaleje po lesie kabackim - moglbym cie przeciez potracic.

    I co?

    I nic - zrobi sie wysepke na lesnej drozce...
  • Gość: law IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.04, 23:11
    X, gratuluje cennej uwagi - zakuty web pewnie juz mysli, jak zbudowac wysepki w
    Powsinie... :-)
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 18:28
    Twoje argumenty sa zalosne. Poprostu nikt nie chce karmic forumowego trola.
  • zakuty.web 08.06.04, 12:15
    trudno dyskutowac z zapisami prawnymi (no chyba, ze sie jest adwokatem Walesy i
    mozna robic cyrki z pomrocznoscia). Definitywnie rower powinien siem poruszac
    po sciezce, jesli takowa sasiaduje z ulicą. Temat zamkniety.

    Co do twojej opinii:

    >Zwężenie ulicy w celu poprawienia bezpieczeństwa to rozwiązanie problemu
    >troche
    >od tzw. "dupy strony". Może najlepiej zamknąć wszystkie ulice...
    >to tak samo, jak gilotyna zapobiega nawrotom bulu głowy...

    >Dobrego samopoczucia...


    ...to jak latwo sie domyslec jej nie podzielam. Jesli choc raz wizytowales
    ul.Stryjenskich i podtrzymujesz swoją opinię, to musze przyznać, ze kwestii
    rowerowej jestes ekspertem, zaś w zagadnieniach bezpieczeństwo pełnym
    ignorantem.
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 15:38
    Nie uważam się za eksperta w kwestii bezpieczeństwa, ani tym bardziej w
    tematach rowerowych.
    Co do ul. Stryjeńskich; co prawda sytuacja ta praktycznie mni nie dotyczy,
    ale chyba są lepsze sposoby zapewniwnia bezpieczeństwa pieszym na przejściach
    niż zwężanie ulicy. Może ie jestem zbyt zorientowany w temacie, ale to pierwszy
    przypadek, o którym słyszałem, że po wypadku zwężaja ulicę aby chronic
    pieszych. Rozumiem, że idea jest szczytna, tylko metoda chyba nie ta.
    Trudno tu o jakis "złoty środek", zawsze pozostaje kwestia pieniędzy itp,
    ale chyba lepiej by było, gdyby postawić tam semafory, uruchamiane
    na żądanie pieszego.
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 08.06.04, 17:12
    Amigo, masz zupelna racje - swiatla "na zadanie" bylyby najlepszym
    rozwiazaniem...
  • zakuty.web 08.06.04, 20:59
    Gość portalu: Amigo napisał:

    > Co do ul. Stryjeńskich; co prawda sytuacja ta praktycznie mni nie dotyczy,
    > ale chyba są lepsze sposoby zapewniwnia bezpieczeństwa pieszym na przejściach
    > niż zwężanie ulicy. Może ie jestem zbyt zorientowany w temacie, ale to
    pierwszy
    >
    > przypadek, o którym słyszałem, że po wypadku zwężaja ulicę aby chronic
    > pieszych. Rozumiem, że idea jest szczytna, tylko metoda chyba nie ta.
    > Trudno tu o jakis "złoty środek", zawsze pozostaje kwestia pieniędzy itp,
    > ale chyba lepiej by było, gdyby postawić tam semafory, uruchamiane
    > na żądanie pieszego.

    W moim zamysle pierwotnie rowniez zagniezdila sie idea bezapelacyjnego montazy
    sygnalizacji z opcja "na żądanie". Z informacji jakich udzielał ZDM, jasno
    wynikało ze:

    a) nie ma kasy na instalacje sygnalizacji

    b) procedura przetargowa oznaczałaby wydłużenie terminu w jakim sytuacja w
    zakresie bezpieczenstwa uleglaby radykalnej poprawie (nawet liczone w latach)

    c) omawiane przejscie dla pieszych znajduje sie w stosunkowo niewielkiej
    odleglosci od skrzyzowania/ronda ->> podobno to wyklucza instalacje swiatel,
    chociaz...

    W tym miejscu wielokrotnie w ciagu dnia dochodzilo do sytuacji typu: kierowca
    na lewym/prawym pasie ignoruje, ze samochod obok ustepuje pierwszenstwa
    pieszemu i przejezdza niemalze po czlowieku. Ówcześnie najczesciej dochodzily
    do mych okien piski ostrego hamowania.

    Od momentu instalacji azylu (21.V.04), nie slyszalem ANI RAZU OSTREGO
    HAMOWANIA!!!

    Wystarczajacy argument ZA?

    pozdro
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 21:29
    Gwarantuję Ci, że gdyby zamknąć ul. Stryjeniskich dla ruchu kołowego,
    to nie zginąłby tam więcej żaden pieszy, ale czy napewno o to chodzi ?
    Nie popadajmy w skrajności.

    Ilu pieszych zginęło na Puławskiej? Czy tam zwężają ulicę?
    Nie wiem dlaczego bliskość ronda ma wykluczać zamontowanie sygnalizacji
    świetlnej, może chodzi o to, że jak będzie czerwone światło, to samochody
    zablokują rondo. Ale zawsze można przesunąć przejście dla pieszych o 30 m
    i będzie po problemie. Z tym przesuwaniem przejścia to walnąłem "na pałę",
    bo nie wiem jaki tam jest układ chodbników, parkingów itp., ale sądzę, że
    przy dobrej woli i chęciach dałoby się wypracować rozsądne rozwiązanie.

    Obecne zwężenie jest może i rozwiązaniem skutecznym (nikt jeszcze nie został
    potrącony przez auto i oby tak zostało), ale nie znaczy że jest rozwiązaniem
    optymalnym.
  • zakuty.web 09.06.04, 15:27
    Gość portalu: Amigo napisał(a):

    > Gwarantuję Ci, że gdyby zamknąć ul. Stryjeniskich dla ruchu kołowego,
    > to nie zginąłby tam więcej żaden pieszy, ale czy napewno o to chodzi ?

    Nie róbmy sobie żartów z poważnej sprawy


    > Nie popadajmy w skrajności.

    Zgadzam się, ale zwężenie ulicy jest ukłonem w kierunku pieszych i troską o ich
    bezpieczenstwo. Czy uważasz, że bezpieczeństwo Twoich najbliższych
    jest 'skrajnością'?


    > Ilu pieszych zginęło na Puławskiej? Czy tam zwężają ulicę?

    dużo za dużo osób zginęło. jest jednak subtelna różnica. Puławska jest arterią
    miejską, Stryjenskich to 'tylko' wylotówka dla osiedla 'Małej Łąki' + kabaty.


    > Nie wiem dlaczego bliskość ronda ma wykluczać zamontowanie sygnalizacji
    > świetlnej, może chodzi o to, że jak będzie czerwone światło, to samochody
    > zablokują rondo. Ale zawsze można przesunąć przejście dla pieszych o 30 m
    > i będzie po problemie.

    Przesunies zprzejscie o kilka metrów i samochod o te kilka metrow bedziemogl
    rozwinac wieksza predkosc

    Z tym przesuwaniem przejścia to walnąłem "na pałę",
    > bo nie wiem jaki tam jest układ chodbników, parkingów itp., ale sądzę, że
    > przy dobrej woli i chęciach dałoby się wypracować rozsądne rozwiązanie.

    No stary, jesli nie orientujesz sie jak wyglada sytuacja to wybacz, ale nie
    masz umocowanie zeby wypowiadac sie krytycznie nt. tego azylu.

    > Obecne zwężenie jest może i rozwiązaniem skutecznym (nikt jeszcze nie został
    > potrącony przez auto i oby tak zostało), ale nie znaczy że jest rozwiązaniem
    > optymalnym.

    Optymalnie by bylo, gdyby kierowcy zamiast przekraczac dozwolone predkosci,
    tlukliby łbami w beton az mi te czerepy pospadają.


    pozdro all
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 10:17
    zakuty.web napisał:

    > Gość portalu: Amigo napisał(a):
    >
    > > Gwarantuję Ci, że gdyby zamknąć ul. Stryjeniskich dla ruchu kołowego,
    > > to nie zginąłby tam więcej żaden pieszy, ale czy napewno o to chodzi ?
    >
    > Nie róbmy sobie żartów z poważnej sprawy
    >
    >
    > > Nie popadajmy w skrajności.
    >
    > Zgadzam się, ale zwężenie ulicy jest ukłonem w kierunku pieszych i troską o
    ich
    >
    > bezpieczenstwo. Czy uważasz, że bezpieczeństwo Twoich najbliższych
    > jest 'skrajnością'?

    Czytaj ze zrozumieniem.



    >
    > > Ilu pieszych zginęło na Puławskiej? Czy tam zwężają ulicę?
    >
    > dużo za dużo osób zginęło. jest jednak subtelna różnica. Puławska jest
    arterią
    > miejską, Stryjenskich to 'tylko' wylotówka dla osiedla 'Małej Łąki' + kabaty.

    Rozumiem, że mieszkańcy tych osiedli nie godni są korzystania
    z cywilizowanego układu dróg.



    > > Nie wiem dlaczego bliskość ronda ma wykluczać zamontowanie sygnalizacji
    > > świetlnej, może chodzi o to, że jak będzie czerwone światło, to samochody
    > > zablokują rondo. Ale zawsze można przesunąć przejście dla pieszych o 30 m
    > > i będzie po problemie.
    >
    > Przesunies zprzejscie o kilka metrów i samochod o te kilka metrow bedziemogl
    > rozwinac wieksza predkosc

    Jeżeli tylko w taki sposób rozumujesz, to niestety nie mam żadnych,
    nawet najbardziej irracjonalnych argumentów.



    > Z tym przesuwaniem przejścia to walnąłem "na pałę",
    > > bo nie wiem jaki tam jest układ chodbników, parkingów itp., ale sądzę, że
    > > przy dobrej woli i chęciach dałoby się wypracować rozsądne rozwiązanie.
    >
    > No stary, jesli nie orientujesz sie jak wyglada sytuacja to wybacz, ale nie
    > masz umocowanie zeby wypowiadac sie krytycznie nt. tego azylu.

    Bardzo rzadko tamtędy jeżdżę (na tyle rzadko, że nawet nie przejeżdżałem
    tamtędy po modernizacji owego przejścia dla pieszych). Nie orientuje się
    odnośnie ułożenia parkingów i innych ew. przeszkód, uniemożliwiających
    przesunięcie przejścia dla pieszych, aby można było zamontować na nim
    sygnalizację świetlną. Ale i tak pomysł przesunięcia przejscia mozna
    od razu wywalić do kosza, bo jedynym efektem będzie:
    "samochod o te kilka metrow bedziemogl rozwinac wieksza predkosc"

    Pozatym nie wypowiadam się krytycznie o "azylu" (co to za nazwa),
    ale tylko i wyłącznie o zwężeniu jezdni. A do tego nie potrzebuję
    znajomości topograficznej rejonu, wystarczy zdrowy rozsądek.



    > > Obecne zwężenie jest może i rozwiązaniem skutecznym (nikt jeszcze nie zost
    > ał
    > > potrącony przez auto i oby tak zostało), ale nie znaczy że jest rozwiązani
    > em
    > > optymalnym.
    >
    > Optymalnie by bylo, gdyby kierowcy zamiast przekraczac dozwolone predkosci,
    > tlukliby łbami w beton az mi te czerepy pospadają.

    Na tą twoją wizję optymalnego rozwiązania problemu również brakuje mi
    jakichkolwiek rzeczowych kontr-argumentów



    > pozdro all

    bez odbioru.
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 15.06.04, 14:01
    Tak, pozamykajmy wszystkie ulice na Ursynowie, przeciez to tylko dojazdy do
    Kabat...
  • zakuty.web 15.06.04, 15:34
    Gość portalu: X napisał(a):

    > Tak, pozamykajmy wszystkie ulice na Ursynowie, przeciez to tylko dojazdy do
    > Kabat...

    Zdecydowanie "TAK" mówie pozamykaniu wszystkich niedorozwojów, niezauwazajacych
    problemu pieszych, a tym bardziej pieszych narazonych na tak debilnych
    mieszkancow kabat, ktorzy nie potrafia przestrzegac przepisow i
    rozjezdzaja "Bogu-ducha" winnych imeszkancow Natolina.

    szkoda krytyki pod twoim adresem

    tak sie dziwine sklada, ze zwezeine, a ine zamkinecie Stryjenskich RADYKALNIE
    poprawilo standard bezpieczenstwa pieszych. Powiedz komus na ul.Na Uboczu lub
    Kazyury, ze to przejscie to pomylka, to zaimast przytakniecia po prostu
    dostainesz w ryj pajacu.

    jesli simeciu to przebrnales, to jeszcze ine jest z toba zle.
    przynajmniej czytac potrafisz.
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 16.06.04, 18:16
    Zdecydowanie "TAK" mówie pozamykaniu wszystkich niedorozwojów

    no to sie zglos do Tworek...


    , niezauwazajacych
    problemu pieszych, a tym bardziej pieszych narazonych na tak debilnych
    mieszkancow kabat, ktorzy nie potrafia przestrzegac przepisow i
    rozjezdzaja "Bogu-ducha" winnych imeszkancow Natolina.

    jakos nie rozjechalem jeszcze zadnego mieszkanca Natolina


    szkoda krytyki pod twoim adresem

    szkoda, bo jest bezsensowna


    tak sie dziwine sklada, ze zwezeine, a ine zamkinecie Stryjenskich RADYKALNIE
    poprawilo standard bezpieczenstwa pieszych.

    to juz wierutna bzdura, ktora ty jako jedyny mieszkaniec Natolina lansujesz...


    Powiedz komus na ul.Na Uboczu lub
    Kazyury, ze to przejscie to pomylka, to zaimast przytakniecia po prostu
    dostainesz w ryj pajacu.

    bardzo chcialbym to zobaczyc... :-)


    jesli simeciu to przebrnales, to jeszcze ine jest z toba zle.
    przynajmniej czytac potrafisz.


    no, twoj poziom intelektualny dorownuje twojemu wzrostowi i (chyba) jest
    odwrotnie proporcjonalny do twojego duzego ego...
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 16.06.04, 18:36
    Dyskutować można z ludźmi w miarę sensownymi, a nie takimi, którzy jako
    argument ostateczny wyciągają inwektywy. Dlatego przestałam się odzywać, ale
    pragnę donieść, że:
    - O mało nie doszło do wypadku na pasach, na których zgninął Mikołaj, bo
    kierowca nie miał gdzie uciec. Byłaby to jego ewidentna wina tylko co z tego???
    Kolejna ofiara(y).
    - Piesi dłużej czekaja na przejście, bo zirytowani kierowcy ( czemu sie trudno
    dziwić, bo przejeżdżają 2 razy dłużej) nikogo nie przepuszczą.
    - Wszyscy mieszkańcy okolicy ulic Na Uboczu, którzy są podobno zachwyceni
    wysepka, a którzy chcą włączyć się do ruchu na ul. Stryjeńskich, muszą czekać
    znacznie dłużej. Powód jak wyżej.
  • zakuty.web 16.06.04, 18:43
    odsadzaj mnie od czci i wiary jesli uwazasz to za konieczne.

    Ale po raz oklejny apeluja do twojego suimeina ->> pieszy ma proiryte, NIE
    SAMOCHOD!!!
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 18.06.04, 13:45
    Ewa, masz pelne poparcie - ten zakuty.web to chyba jedyna osoba z Ursynowa
    popierajaca te wysepke...
  • zakuty.web 18.06.04, 14:55
    Gość portalu: X napisał(a):

    > Ewa, masz pelne poparcie - ten zakuty.web to chyba jedyna osoba z Ursynowa
    > popierajaca te wysepke...


    przespaceruj sie pajacu po Natolinie i rozpytaj sie ludzi co sadza na temat tej
    wysepki. Jesli chciaz jedna osoba zaneguje, to pochyle czolo. Jesli ine robiles
    takich badan, to just simple zamnij ryj. Panimajesz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka