Dodaj do ulubionych

Szkoła katolicka przy Bażantarni

05.02.13, 21:02
Czy ktoś może się podzielić informacjami na temat tej szkoły? Baaaardzo powoli szykuję się do wybrania szkoły dla dziecka i chyba trzeba trochę liznąć informacji na temat różnych szkół. Przemawia za tą szkołą mała liczebność, ale nie wiem nic o pozostałych rzeczach typu opłaty, kadra, atmosfera, warunki lokalowe, a wątek na jaki natrafiłam jest z 2010 roku. Ktoś się podzieli opinią?
Obserwuj wątek
      • hul-a-hop Re: Szkoła katolicka przy Bażantarni 22.02.13, 11:53
        Moje dziecko chodzi do tej szkoły od kilku lat. Trafiliśmy do niej po tym jak nie przyjął się w innej szkole a w tej zwolniło sie miejsce. Nie lubię zapeszać więc nie chciałabym zbytnio chwalić ale na razie czujemy sie w niej bardzo dobrze. Atmosfera jest kameralna co wyjątkowo sprzyja wrażliwym dzieciom, jak do tej pory sytuacja kadrowa również stabilna, konkretny, przyjazny nauczyciel zerówki, później mój syn trafił na świetnego nauczyciela 1-3, dobra atmosfera na świetlicy, mądry i kulturalny ksiądz , szkoła jest katolicka, daje dzieciom wiedzę, wychowanie ale rodzice nie czują sie jak trybiki. Uff, obym tylko nie zmieniła zdania :)
          • pluton232 Re: Szkoła katolicka przy Bażantarni 07.03.13, 00:08

            > Szczególnie polecam tym dzieciom, które trudno adoptują się w dużej grupie - tu
            > taj podejście jest indywidualne do każdego dziecka.

            W tej szkole jest dokładnie tak jak napiasała adaska75.

            Cytat.."Szczególnie polecam tym dzieciom, które trudno adoptują się w dużej grupie - tu
            taj podejście jest indywidualne do każdego dziecka.

            To prawda.Tylko zależy z czyjego punktu widzenia. Moje dziecko chodziło do tej szkoły przez rok. W klasie było 8 uczniów, w tym jeden chłopiec, który teroryzował całą klasę. Przeszkadzał na lekcjach, a na przerwach kopał, szarpał i dusił zwłaszcza dziewczynki.
            Nauczycielka pozwalała na takie zachowanie,tłumacząc, że według rodziców chłopca, dzieci w tym wieku muszą się "wybrykać".
            Nie miało znaczenia, że inne dzieci mają z tym problem. Wyjściem była ... modlitwa o spokój w klasie.
            • adaska75 Re: Szkoła katolicka przy Bażantarni 07.03.13, 13:10
              Pisałam o swoich pozytywnych odczuciach - z takim problemem jak opisuje pluton nie spotkałam się, ale myślę, ze przy zaangażowaniu doświadczonego nauczyciela, rodziców, ew pedagoga problem jest do przepracowania i niekoniecznie modlitwą.
              Dobra wola, chęć współpracy i pomocy dziecku trudnemu, jak i jego klasowym kolegom/kolezankom w tak małej społeczności naprawdę działa. a pewno łatwej go rozwiązać w takiej szkole niż publicznej. ale to tylko moje skromne zdanie.
      • arwena_11 Re: na dobraulica.pl ranking szkół 09.03.13, 21:17
        Witam, ja mam tam dwoje dzieci.
        Syna w 6 klasie i córkę w 4.

        Ogólne wiadomości
        czesne na ten moment 650 zł miesięcznie płatne 12 miesięcy
        świetlica 25 zł miesięcznie
        zgodnie z umową jaką podpisywałam w klasach nie powinno być więcej niż 16 osób, ale niestety czasami jest inaczej i klasa 3 ma 17 osób
        lekcje na jedną zmianę od 8,30 do max 14,50 (7 lekcji )
        w testach 6-klasisty wysoko ponad średnią warszawską. W zeszłym roku to było chyba coś ok 34
        SPRAWDZANE I OCENIANE UMIEJĘTNOŚCI :
        CZYTA-NIE PISANIE ROZUMO-WANIE WYKORZYSTANIE WIEDZY W PRAKTYCE KORZYSTANIE Z INFORMACJI ŚREDNIA
        MAX ILOŚĆ PUNKTÓW 10 10 8 8 4 40
        średnia dla szkoły 9,00 7,40 6,90 6,50 3,90 33,70
        średnia dla Ursynowa 7,77 7,25 5,66 5,66 3,42 29,75
        średnia dla Warszawy 7,30 7,03 4,99 4,81 3,21 27,34
        średnia dla woj. mazow. 6,43 6,33 4,29 3,94 2,88 23,87
        średnia dla Polski 6,25 5,88 4,11 3,72 2,79 22,75


        Jak w każdej szkole są plusy i minusy.
        plus:
        katolicki profil
        bardzo dobrze uczony angielski -dużo godzin i dobrze nauczany, nie potrzeba dodatkowych zajęć ( no chyba ze dziecko nie nadąża )
        matematyka, polski, przyroda - wysoki poziom, dzieci lubią nauczycielki
        super pani od zerówki
        w klasach 1-3 świetne nauczycielki, które są uwielbiane przez dzieci.
        świetny ksiądz prefekt, który uczy religii w klasach 3-6
        przygotowania do komunii są realizowane w trakcie zajęć szkolnych+ 1 spotkanie miesiecznie z rodzicami. Rodziców angażuje się tu mniej niż w niejednej państwowej szkole.
        dużo kółek zainteresowań i ciekawie prowadzonych.
        fajne rekolekcje wielkopostne wyjazdowe ( 3 dni )

        Minusy
        - beznadziejna pan od muzyki - sprawiła, że dziecko śpiewające w scholi i uwielbiające śpiewać nie lubi śpiewać w szkole. Dzieci będące tez szkołach muzycznych nie znoszą muzyki w szkole.
        - stołówka kościelna - szkoła nie ma własnej stołówki, korzysta ze stołówki w Kościele, gdzie panie nie rozumieją słowa zdrowa żywność, obiady drogie i bez wartości.
        - WF - kiepska baza sportowa ( mała salka ) i dziwny system oceniania na 10 punktów jakie można zdobyć na lekcji za aktywność sportową jest tylko 3

        Ogólnie w szkole promowane są dzieci bezproblemowe, zwłaszcza dziewczynki ( zachowanie ), dzieci mające swoje zdanie, o charakterze przywódczym, mają pod górę.

        Co do poziomu wszystko zależy od dzieci jakie trafią do klasy. Jeżeli są zdolne, to klasa będzie miała wysoki poziom. Niestety czasami są przyjmowane dzieci w starszych klasach ( jak są miejsca ), które bardzo odstają od reszty i spowalniają pracę klasy.
        W szkole nie można powtarzać klasy, co oznacza, że jak się nie zda to trzeba zmienić szkołę.

        --
        Marta
        Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
        DZIECI ROCZNIK 2000
        • dubasia pytanie do Arwena_11 10.03.13, 21:22
          arwena_11, a mogłabyś napisać jak wygląda rekrutacja do tej szkoły, o co pytają rodziców podczas spotkania 15 minutowego, co sprawdzają u dzieci, czy ksiądz prefekt uczestniczy w tym spotkaniu, czy po zakończeniu rekrutacji ocena dziecka jest jawna?, dzięki z góry za informację
          • arwena_11 Re: pytanie do Arwena_11 11.03.13, 10:33
            Nie mam pojęcia, moje dzieci szły z ich przedszkola.
            Mogę powiedzieć, co było na spotkaniu do przedszkola.
            Rozmowa rodziców i dyrektora, dziecko się w tym czasie bawiło i było dyskretnie obserwowane.
            Nas pytano się, jak widzimy pobyt naszego dziecka w przedszkolu, czego oczekujemy, co możemy zaoferować ( np. czas w trakcie wycieczek, materiały plastyczne itd ), co dziecko lubi robić, rozmawialiśmy o wierze,

            Myślę że można się spodziewać pytań co rodzice mogą dać szkole ( na ankietach do świetlicy są pytania w stylu, ale do świetlicy chodzą dzieci niezależnie od odpowiedzi na te pytania ). O słabe i mocne strony dziecka itd

            Dopytajcie się dokładnie o stołówkę, ponieważ szkoła się chwali że ją ma, ale tak naprawde nie ma wpływu co jest podawane i w jakiej cenie. NIe dostaje się rachunków ani faktur, a ceny są duże. Teraz coś jest robione przez RR, ale jak będzie to nie wiem. Moje dzieci nie jedzą w szkole.
            --
            Marta
            Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
            DZIECI ROCZNIK 2000
            • dubasia Re: pytanie do Arwena_11 11.03.13, 21:17
              bardzo Ci dziękuję. jeszcze jedno pytanie, ksiądz prefekt na spotkaniu wspomniał o jakiejś formacji religijnej dla całych rodzin, że niby nie obowiązkowo, tylko dla chętnych. Jak to wygląda w praktyce, na ile w rzeczywistości jest "nacisk" na rodziny, żeby angażowały się w te formacje, brały udział we wspolnych wyjazdach, czuwaniach, zielonych szkołach, itd. Jak to jest odbierane, w przypadku, kiedy rodzice nie mają czasu na częste angażowanie się w tego typu inicjatywy (poza oczywiście obowiązkowymi, jak msze, spotkania okołoświąteczne, itp). Pozdrawiam serdecznie
              • arwena_11 Re: pytanie do Arwena_11 11.03.13, 22:02
                To jest szkoła katolicka, więc obowiązkowo są dla uczniów:
                msze na 1 piątki miesiąca ( 7.30 rano, dzieci można zostawic w świetlicy lub kościele i nauczyciele przejmują opiekę )
                roraty ( raz w tygodniu w Adwencie )
                Anioł Pański w piątki o 12
                msze z okazji świąt religijnych i państwowych.
                W październiku bywa różaniec na świetlicy.

                Co do formacji to wygląda to tak, że raz w miesiącu w III niedzielę o godz. 10.30 jest msza szkolna a po niej spotkanie z księdzem ( ksiądz prowdzi jakiś temat, a potem są prace w grupach, dla dzieici opieka ) - jest to nieobowiązkowe. Po spotkaniu jest AGAPA, czyli rozmawiamy i jemy:). Taką agapę przygotowuje każda klasa ( co miesiąc inna ). Uczestnictwo nie jest obowiązkowe, ale wypada być na mszy ją przygotowuje ją klasa dziecka. No i potem nie trzeba zostawać, ale dobrze zostawić jakieś ciastka czy sałatkę na Agapę ( po prostu, żeby 5 osób nie przygotowywało poczęstunku dla 30 czy 40 )

                Formacje wypłynęły z potrzeby kontynuowania w roku szkolnym spotkań rekolekcji wakacyjnych i wielkopostnych dla rodzin.
                Jedne i drugie są dla chętnych, ale wiem, że ludzie sobie bardzo chwalą. My jeździliśmy kilka lat zaraz po zakończeniu roku na Lichajówki ( tygodniowe rekolekcje koło zakopanego ) było super, chociaż rok temu pierwszy raz nie byłam tam ( niestety warunki mieszkaniowe są kiepskie - ma być tanio, więc trudno o jakieś luksusy, a niestety w górach łazienki w pokojach nie są standardem ), czekam aż zmieni się miejsce na takie, gdzie i w czasie deszczu będzie gdzie posiedzieć i porozmawiać ( duża świetlica ).
                Na rekolekcjach wielkopostnych w Popowie nie byłam, bo terminowo dla nas kiepsko, ale ci co byli są zachwyceni.

                Zielona szkoła jest dla dzieci od 2 klasy. NIe ma obowiązku, ale dzieciaki ją uwielbiają. Radzą sobie dobrze, uczą się samodzielności.
                W wielkim poście są wyjazdowe rekolekcje dla dzieci ( trzy dni ), też fajne, ale jak ktoś nie chce jechać - nie musi.Tylko nie ma wtedy lekcji.

                pozdrawiam:)
                --
                Marta
                Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                DZIECI ROCZNIK 2000
                      • arwena_11 Re: pytanie do Arwena_11 12.03.13, 10:23
                        No to walcz o 1 klasę, bo pewnie mało miejsc ( większość zajęła pewnie już zerówka ). Będą mieli cudowną wychowawczynię. Renatka uczyła mojego syna, wszystkie dzieciaki ją uwielbiają, ona też bardzo lubi dzieci. Uczy też religii i prowadzi reedukacje.
                        Żałowałam, że moja córka nie była w jej klasie. Jak się dostaniecie, to lepszej wychowawczyni na początek nie będziecie mieli.
                        Do przedszkola jak się dostaniecie, to macie wolną drogę do szkoły.
                        Napisz do mnie na arwena_11@wp.pl
                        --
                        Marta
                        Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                        DZIECI ROCZNIK 2000
                      • adaska75 Re: pytanie do Arwena_11 12.03.13, 12:10
                        Dubasia,
                        jesli zalezy Ci na przedszkolu to jest tez grupa mieszana (Rybki), gdzie docelowo maja byc dzieci 3,4 i 5letnie. W tym roku ze wzg na duza ilosć 4 i 5 latków nie dolaczyły zadne maluchy, ale wiem, ze przedszkole chce utrzymac ten profil grupy mieszanej i dołączyć młodsze dzieci, czyli wlasnie 4latki (odchodzi spora grupa starszków do zerówki)- mysle ze warto spróbowac, jesli nie uda Ci sie do 4latkow.
                        A co do szkoły to moja starsza pociecha w tej chwili cieszy sie wychowawczynią Renata (wlasnie wczoraj powiedział, ze zaden inny nauczyciel nie ma tyle cierpliwości do nich), ale juz czeka na przejecie przez panią Małgosię, która teraz pracuje z szóstoklasistami. To jakis super zestaw z tego co dziecko relacjonuje - Arwena chyba potwierdzi :-)
                        • arwena_11 Re: pytanie do Arwena_11 12.03.13, 12:39
                          Dokładnie:)
                          Panią Małgosie dzieci też bardzo lubią. Pani Małgosia organizuje wszystkie zielone szkoły, a w zeszłym roku klasa syna jako jedyna bya na nartach ( pani Małgosia jest instruktorem i ma znajomości wśród instruktorów, dlatego cenowo było ok )
                          Dla mnie porażką jest pani pedagog i pani od muzyki. W sumie w tej chwili, po odejściu poprzedniej wychowawczyni córki, to dwa najsłabsze punkty w szkole.
                          --
                          Marta
                          Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                          DZIECI ROCZNIK 2000
                            • hul-a-hop Re: pytanie do Arwena_11 13.03.13, 11:52
                              wg moich informacji w zerówce tzn w przyszłej 1 klasie zostało juz tylko 1 miejsce. Łatwo wiec nie bedzie. Jesli moge coś doradzić to sprawdzać stan miejsc w trakcie roku szkolnego i wtedy probować sie przenieść.
                              -- nie miałabym pretensji do szkoly, ze w 3 klasie jest 17 dzieci zamiast 16 z umowy, bo z drugiej strony umowa nie jest ostra dla rodziców i wielu rodziców sie wycofuje na czym szkoła traci. Sama rozmawiałam z kilkoma rodzicami rodzeństw , które z powodów finansowych wycofały sie ze szkoły bezpośrednio przed 1 wrzesnia. szkole zostały wolne miejsca
                              -ja nie mam nic przeciwko pani pedagog, moj syn uważa, ze jest fajna.
                              Zesztą gdyby ocene nauczycieli pozostawić tylko sympatii uczniów to w większości szkół uczyliby sami wuefiści.
                              • arwena_11 Re: pytanie do Arwena_11 13.03.13, 16:53
                                To nie jest opinia uczniów, tylko ocenienie niekompetencji przez rodziców. Pani Pedagog umie pracować tylko z dziećmi, które nie mają swojego zdania i nie dają sobie chodzić po głowie. A im więcej terapii dziecko ma, tym pani pedagog bardziej zadowolona. takie dziecko może dużo rozrabiać, ale ma terapię i jest ok. Problemów pomiędzy dziećmi rozwiązywać nie umie:(
                                --
                                Marta
                                Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                                DZIECI ROCZNIK 2000
                                • dubasia Re: odpowiedziałam:) 06.04.13, 20:22
                                  hej Arwena, TAK, synek dostał się do 1 klasy 7-latków. super, bardzo się cieszymy. on też, chociaż jeszcze nie wie, o co do końca chodzi:)
                                  może jak się ociepli, mielibyście ochotę na spotkanie na placu zabaw przy kościele. chętnie Was poznamy:)
                                  • arwena_11 Re: odpowiedziałam:) 09.04.13, 17:24
                                    Gratulacje:)
                                    A drugie twoje startowało do przedszkola czy coś pokręciłam?
                                    My wy tym roku częściowo zegnamy się ze szkołą. Syn idzie do gimnazjum:)
                                    --
                                    Marta
                                    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                                    DZIECI ROCZNIK 2000
                                    • dubasia Re: odpowiedziałam:) 12.04.13, 10:01
                                      z młodszą córką nie podchodziliśmy do rekrutacji w tym przedszkolu. twierdzili, że nie mają miejsc w drugiej grupie.
                                      czekamy na wyniki rekrutacji w przedszkolach państwowych. jak nie dostanie się na ursynowie, to zostanie na ochocie, tam ma kochane Panie i tego, jak coś, będzie mi brakować najbardziej.
                                      pozdrawiam:)
          • zadowolona7 Re: pytanie do Arwena_11 08.04.13, 10:58
            dubasia napisała:

            > arwena_11, a mogłabyś napisać jak wygląda rekrutacja do tej szkoły, o co pytają
            > rodziców podczas spotkania 15 minutowego, co sprawdzają u dzieci, czy ksiądz p
            > refekt uczestniczy w tym spotkaniu, czy po zakończeniu rekrutacji ocena dziecka
            > jest jawna?, dzięki z góry za informację

            rekrutacja wygląda w ten sposób, przed komisją składającą się z p.dyrektor, pedagoga i przyszłego nauczyciela dziecka przeprowadzana jest ogólna rozmowa z dzieckiem w stylu "co lubi robić itd", później dziecko idzie na rozmowę z nauczycielem, gdzie dostaje do ułożenia np obrazek z elementów, albo ma przeczytać jakiś tekst. W tym czasie rodzice opowiadają o tym jakie dziecko jest. Rozmowa jest bardzo miła i nie stresująca. Rekrutacja odbywa się w marcu, ale pozniej, jezeli jakies dzieci się wykruszą, odbywa się dodatkowy nabór, dlatego warto dzwonić i się pytać.
            Ktoś napisał, że to szkoła dla dziewczynek, hmmm ja mam tam syna i wg mnie bardziej nadaje się ona dla chłopców, którzy mają zdecydowanie większy wybór zajęć sportowych niż dziewczynki.
            Dzieci mają ponadto 2 x w roku wyjazdy kiludniowe, w zimie są to rekolakcje w Popowie, natomiast w czerwcu zielona szkoła. Rekolekcje weekendowe organizowane są również dla chętnych na nie rodziców, a pierwszy tydzień lipca rodziny (te które chcą) spędzają na corocznych rekolekcjach w Lichajówkach. Dodatkowo mamy również piknik czerwcowy.
    • zadowolona7 Re: Szkoła katolicka przy Bażantarni 08.04.13, 10:46
      Moje dziecko chodzi już parę lat do tej szkoły. Nie zamieniłoby jej na inną, ostatnio powiedział, że jego szkoła jest najlepsza :), to chyba jasno świadczy jak czują się tam dzieci.
      Warunki lokalowe szkoły nie są zbyt dobre, szkoła mieści się w przybudówce kościoła, mało sal, przez co w danym roczniku jest tylko jedna klasa. Za to klasy są maksymalnie 17 uczniowe. Co sprzyja kameralności, lepszej atmosferze. Moje dziecko uczy się bardzo dobrze, z racji tego, że klasy są tak nieliczne, a po lekcjach dzieci mogą zapisać się na tzw. "odrabianki", nie wiem co to zadania domowe odrabiane w domu. Jego wyniki w nauce znajdują potwierdzenie w testach ogólnopolskich czy olimpiadach. Na tej podstawie mogę śmiało stwierdzić, że szkoła uczy dobrze, a dzieci nie są "zamęczane". Szkoła oferuje dodatkowo kółka polekcyjne, których koszt w większości mieście się w czesnym (kółko matematyczne, plastyczne, sks, historyczne, brydż sportowy, informatyczne itd.).
      Z języków obcych jest niestety tylko język angielski w wymiarze takim jak w szkołach państwowych czyli w klasach 4-6 są to 4 godziny. Czesne płatne jest przez 12 miesięcięcy w roku i nie jest wysokie. Szkoła zajmuje wysokie miejsca w rankinu szkół podstawowych.
      • arwena_11 Re: Szkoła katolicka przy Bażantarni 09.04.13, 17:29
        Szkoły państwowe mają 2h języka w tygodniu ( 3 jeżeli jest klasa z rozszerzonym językiem )
        Angielski jak dla mnie jest główną zaletą szkoły. Syn ucząc się tylko w szkole ( fakt jest bardzo zdolny) w zesżłym roku zdobył 7 miejsce w Polsce w Olimpusie, a w tym roku zdał do gimnazjum na poziomie B1, testy na poziomie dorosłych ( słownictwo ) według nauczycielki.

        Niestety wf jest porażką i to zdanie większości ( głównie chłopców )
        --
        Marta
        Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
        DZIECI ROCZNIK 2000
    • opinia1opinia Re: Szkoła katolicka przy Bażantarni 17.12.13, 05:58
      Warunki lokalowe beznadziejne niestety, ale to przybudówka kosciola. Nauczyciele tacy jak w innych szkołach jedni lepsi, inni gorsi. Beznadziejna np. p.Ewa od plastyki, która uważa, że jej przedmiot jest najważniejszy w szkole i stawianie 4 i 3 na oceny semestralne, bez wczesniejszych sygnałow to standard. Podobnie jest z muzyką, dzieci jej nienawidzą, co odbija się niskimi stopniami, stresem. Zmiana nauczyciela nawet na wniosek większości Rodziców praktycznie niemożliwa, to mała szkoła więc wszyscy tam są "spokrewnieni". Ja osobiscie jezeli jest inny wybór to nie polecam. Co do liczebnosci klas, to moze było i tak kiedyś, teraz idzie się w kierunku napakwania na maksa, co i tak daje na szczęście rezultat maksymalnie 18 uczniów regulaminowo w klasie. Nauczanie 1-3 to pewnie w zaleznosci od nauczycielki, są takie że dzieci wychodzą pisząc jsk przyslowiowy lekarz recepty, bo nie przywiazuje się uwagi i nie uczy kaligrafii. To jest szkoła prywatna, płatna więc jak dla mnie powinna rozwijać dziecko a nie zniechęcać je do sztuki, muzyki. Owszem są nauczyciele z "pasją" jak np.p.od przyrody, czy p.Edytka od matematyki, angielski jest też na dosyć rzyzwoitym poziomie, pod warunkiem, źe dziecko ma zapewnione korepetycje.
      • arwena_11 Re: Szkoła katolicka przy Bażantarni 06.01.14, 16:57
        Jaki brak wcześniejszych sygnałów? Oceny na semestr są podane już koniec listopada ( propozycje ). NIgdy z plastyki nie widziałam ocen takich jak 3 czy 4. Mam syna wybitnie nie lubiącego rysować, a miał 5. Liczyła się jego wiedza z historii sztuki i to co robił na lekcjach.
        Widocznie Twoje dziecko robi coś wybitnie źle, że ma takie oceny.
        A i zaznaczam, ze syn nie lubił nauczycielki i z wzajemnością. Był zbyt samodzielny i za często wyrażał swoje zdanie, ale 5 miał.
        Jedyne porażki to pani od muzyki i pani "pedagog", ale na szczęście z nią dzieci mają mało do czynienia.
        --
        Marta
        Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
        DZIECI ROCZNIK 2000
      • arwena_11 Re: Szkoła katolicka przy Bażantarni 06.01.14, 17:01
        A i jeszcze jedno, do angielskiego korepetycje nie są potrzebne. Syn dostał się do dwujęzycznego gimnazjum po ciężkim egzaminie i sobie radzi. Córce mającej dysleksję, nauka języka idzie cieżej, ale siedzi właśnie obok mnie i czyta po angielsku książkę jako lekturę na angielski. Brakuje jej dosłownie paru słów.
        tak więc nie trzeba mieć korepetycji, no chyba że dziecko wyjątkowo tępe, bo nawet te średnio zdolne sobie fajnie radzą.
        --
        Marta
        Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
        DZIECI ROCZNIK 2000
        • supernowakk Re: Nauczyciel muzyki 14.05.14, 11:09
          Trochę mnie irytują uwagi na temat nauczyciela muzyki w szkole.
          Nie wpisuję się w te narzekania. Jest to profesjonalny muzyk, artysta, mogacy dziecon zaoferować znacznie więcej niż śpiewanie dennych piosneczek dla przedszkolaków. nie widzę powodu do skargi, jeżeli nauczyciel wprowadza dzieciom absolutne podstawy teorii muzyki. Dlaczego nie? Szkoda czasu? To też rozwija. Dodam, że na sprawdzianie Pani podchodziła baaaardzo liberalnie do oceniania. Nie widzę, żeby robiła dzieciom krzywdę jeżeli wymaga więcej niż zwykłe umuzykalnianie.
          Nie zauważyłam też, żeby dzieci z klasy mojej córki nie lubiły muzyki, czy stresowały się lekcjami.
          Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka