Dodaj do ulubionych

Połeć broni spółdzielczej mafii

IP: *.acn.waw.pl 14.08.04, 12:48
Jak przystało na hienę żyjącą ze spółdzielców, Janusz Połeć( nie osobiście –
piórem jakiegoś ZK) w swoim pisemku Panorama Południa będącym kontynuacją
szmatławej Naszej Metropolii bierze w obronę nie tyle spółdzielczość
mieszkaniową ile jej prezesów.

Widocznie zaprzyjaźnieni z nim prezesi spółdzielni ursynowskich uprosili go,
że trzeba coś napisać, aby osłabić wymowę artykułu pt. „Spółdzielcza pętla”
zamieszczonego w tygodniku „Wprost” w numerze z 8 sierpnia br. Wymieniana
jest bowiem moja spółdzielnia a właściwie jej prezes, Krzysztof Gosławski i
opisane bardzo pobieżnie jego „numery”.

Podwładny byłego brydżysty, niejaki KZ oczywiście nie odnosi się do
zarzutów „Wprost”, że Krzysztof Gosłowski z naruszeniem statutu spółdzielni
wybudował w niej dla siebie dom jednorodzinny i dopuścił się wielu
fałszerstw. Opisuje natomiast „humanitarny” gest przekazania miejscowej
policji przez zarząd spółdzielni lokalu na posterunek policji, pisze, że
łączenie tego z chęcią zapewnienia sobie dobrych układów w prokuraturze i
policji to wręcz „perfidia”. Pisze, że nawet jak zdarza się coś nagannego w
spółdzielczości mieszkaniowej, to nie należy tego generalizować, bo
spółdzielczość to bardzo piękna idea itp., że nie są winni wszyscy. Ja się
nie dziwię temu – swoich chlebodawców (zarządy spółdzielni) trzeba bronić, bo
przecież to oni naszymi pieniędzmi płacą za artykuły sponsorowane i
ogłoszenia zamieszczane w lokalnych szmatławcach.

A jak jest naprawdę, wystarczy zajrzeć do różnych wątków spółdzielczych na
forach miast polskich, choćby w naszym forum Ursynowa. Tu rzeczywistość
wygląda zupełnie inaczej niż w bałwochwalczych laurkach Janusza Połcia i
jego koleżki, Tadeusza Porebskiego, który ostatni gdzieś czmychnął.

Może inni sąsiedzi coś napiszą, co sądzą o kontynuacji przez Panoramę
Południa obrzydliwych tradycji Naszej Metropolii.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tygodnik WPROST SPÓŁDZIELCZA PĘTLA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 18:58
      Tygodnik "Wprost", Nr 1132 (08 sierpnia 2004)

      SPÓŁDZIELCZA PĘTLA

      Skończmy z wyzyskiem 12 milionów Polaków!
      Około 30 proc. dzieci w Neapolu i jego okolicach nie chodzi do szkoły.
      Oficjalne bezrobocie w regionie sięga 60 proc. Ale edukację i pracę zapewnia
      tam neapolitańska mafia Kamorra, licząca ponad 100 rodzin oraz 5 tys. tzw.
      członków honorowych. Rząd w Rzymie wie, że de facto nie sprawuje nad regionem
      żadnej kontroli. W Polsce na straty spisano znacznie większe połacie kraju -
      rządzą tam bossowie jednej z najgroźniejszych polskich mafii, prezesi
      największych spośród około 5 tys. spółdzielni mieszkaniowych.
      Tak jak szefowie Kamorry są oni nietykalni, bo mogą zaoferować po
      preferencyjnych cenach - wedle uznania - mieszkania oraz atrakcyjną pracę (w
      spółdzielczej administracji). "Myślicie, że sędzia czy prokurator nie
      potrzebują mieszkania?" - miał się zwrócić do grupy chcących go odwołać
      mieszkańców Tadeusz Stachowski, prezes największej w kraju Spółdzielni
      Mieszkaniowej Osiedle Młodych w Poznaniu (odznaczony przez prezydenta
      Kwaśniewskiego Srebrnym Krzyżem Zasługi). Zenon Procyk, prezes SM Pojezierze w
      Olsztynie, dla prokuratora, sześciu sędziów, prorektora uniwersytetu, członka
      rady miasta i komendanta policji przeznaczył mieszkania w specjalnym bloku (za
      metr kwadratowy płacili 1511 zł, czyli mniej więcej 800 zł mniej, niż wynosi
      cena rynkowa w mieście). Pracujący na zlecenie "Wprost" fotoreporter Kacper
      Pempel, który 23 lipca zrobił zdjęcia Procykowi, osobie publicznej, został
      zatrzymany przez wezwaną przez prezesa policję (spisała dane Pempela).
      Niepokornych lokatorów prezesi wyrzucają ze spółdzielni i próbują
      skompromitować w oczach lokalnej społeczności. Za wszystkim kryją się
      gigantyczne pieniądze, bo 12 mln Polaków, lokatorów spółdzielni mieszkaniowych,
      płaci rocznie około 18 mld zł czynszów! Nie wiedzą, za co dokładnie płacą i
      dlaczego akurat tyle, bo spółdzielczych kacyków nikt naprawdę nie rozlicza i
      nie kontroluje - poza związkiem rewizyjnym, do którego sami należą i którego
      działalność opłacają. Włoskim mafioso grozi przynajmniej więzienie; ich polskim
      odpowiednikom w spółdzielniach mieszkaniowych - grzywna w wysokości trzech
      miesięcznych pensji!

      OMERTA PO POLSKU
      "Gdybyśmy chcieli odnaleźć początki wspólnot mieszkaniowych w Polsce, prosty
      ślad zaprowadzi nas do Biskupina" - czytamy w albumie Zuzanny
      Śliwy "Spółdzielczość mieszkaniowa w Polsce". Takimi bredniami władze
      spółdzielni karmią nas, by uzasadnić utrzymywanie państwa w państwie, czyli
      poddanych ich władzy "małych miast", bo tym są spółdzielnie liczące nawet 10-40
      tys. członków (trzeba jeszcze doliczyć ich rodziny).
      Gra toczy się o pieniądze równe 10 proc. rocznego budżetu Polski, które do
      dyspozycji mają spółdzielnie mieszkaniowe. Wobec mieszkańców władze SM-ów
      stosują swoistą omerte, czyli zmowę milczenia. Alfons Łykowski, członek
      Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, zażądał wglądu w jej bilans roczny,
      by się dowiedzieć, ile zarabia zarząd. - Następnego dnia nie wpuszczono mnie na
      zebranie członków spółdzielni, a "nieznani sprawcy" grozili na ulicy mi i
      mojemu koledze - opowiada Łykowski. We wrześniu 2003 r. wyrzucono z Osiedla
      Młodych 11 członków (m.in. posłankę PiS Annę Borucką-Cieślewicz), po tym jak
      wygrali w sądzie sprawę o odrzucenie bilansu spółdzielni. - W tej spółdzielni
      kwitnie kreatywna księgowość. Sądy odrzuciły już bilanse spółdzielni za trzy
      lata! - wyjaśnia Borucka-Cieślewicz. Prezes Stachowski znalazł sposób na
      załatanie dziur w budżecie: w połowie 2003 r. spółdzielnia narzuciła lokatorom
      jednorazową podwyżkę opłat za wodę (w wysokości 100-300 zł), rzekomo konieczną
      ze względu na błędy w rozliczeniach w poprzednich latach.

      NIEDOBORY PLANOWANE
      Zarządy spółdzielni skrzętnie skrywają swoje rachunki, by nie wyszło na jaw, że
      z pieniędzy mieszkańców utrzymują się rodziny prezesów spółdzielni i setki ich
      znajomych. Ustawione przetargi, mieszkania za półdarmo dla znajomych, tworzenie
      niepotrzebnych etatów - to katalog środków dostępnych szefom SM-ów. Według
      grupy lokatorów SM Pojezierze, domagającej się usunięcia Procyka, powolny
      prezesowi zarząd i rada nadzorcza naraziły spółdzielnię na stratę około 1,2 mln
      zł przy przetargu na wymianę podzielników ciepła (wygrała go firma, której
      przedstawicielem był szef rady nadzorczej spółdzielni; jej podzielniki
      kosztowały 53,5 zł, a oferowane przez konkurenta nowocześniejsze urządzenia -
      35 zł) oraz 2 mln zł z powodu przydzielania mieszkań po zaniżonych
      cenach "znajomym królika". Takie mieszkanie - z "odzysku" po wyrzuconych ze
      spółdzielni lokatorach - otrzymał m.in. były komendant policji w Olsztynie.
      Krzysztof Gosławski, prezes warszawskiej SM Wyżyny, z naruszeniem statutu
      przewidującego, iż SM Wyżyny zajmuje się wyłącznie budownictwem wielorodzinnym -
      wybudował też dla siebie dom jednorodzinny, a rada nadzorcza przyznała mu
      rabat w należnościach wobec spółdzielni w wysokości 71,9 tys. zł (w rezultacie
      zapłacił za dom znacznie mniej niż szarzy członkowie spółdzielni za mieszkania
      w blokach).
      SM im. Ignacego Paderewskiego w Katowicach, kierowana przez Elżbietę Zadróż,
      tworzy "fundusz kosztów ogólnych" lub "fundusz niedoboru planowanego" (sic!). W
      biurze zarządu tej spółdzielni (4 tys. członków) pracuje ponad 60 osób. Zygmunt
      Władyka, ekonomista i jeden z członków spółdzielni, szacuje, że zatrudnia ona
      dwukrotnie więcej pracowników, niż potrzebuje, na czym traci 500 tys. zł
      rocznie. Nawet z niewielkich spółdzielni da się coś "wycisnąć".
      - Była prezes oddała kotłownię wybudowaną z pieniędzy lokatorów miejscowemu
      zakładowi ciepłowniczemu. Czy to zbieg okoliczności, że niedługo potem kupiła
      sobie dom? - pytają Marian Mróz i Aleksander Kłak, mieszkańcy SM w Grodkowie.
      Kolejnego prezesa (już byłego) oskarżają o przywłaszczenie 20 tys. zł ze
      spółdzielczej kasy.

      PRZEJMIJ TO SAM
      Przerażające jest, jak łatwo można zdobyć nieograniczoną władzę nad
      spółdzielnią liczącą kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Władze spółdzielni,
      zwłaszcza tych mających co najmniej 5-10 tys. członków, tylko teoretycznie
      pochodzą z wyboru. Walne zgromadzenie członków spółdzielni (a w większych
      spółdzielniach ich przedstawicieli) wybiera radę nadzorczą, a ta zarząd. By
      głosowanie było ważne, na zebraniu musi się zjawić co najmniej połowa
      uprawnionych do głosowania, "chyba że statut stanowi inaczej". Statuty zaś
      niemal zawsze stanowią inaczej. Według szacunków Krajowego Związku Lokatorów i
      Spółdzielców; walczącego o prawa członków spółdzielni, ponad 90 proc. statutów
      spółdzielni w Polsce jest niezgodnych z konstytucją!
      Zenon Procyk, specjalista w dziedzinie uprawy buraków, rządzi Olsztynem
      (Pojezierze ma około 40 tys. lokatorów w mieście liczącym 170 tys. mieszkańców)
      metodami iście orwellowskimi. - Sprzątaczki, elektrycy i inni pracownicy
      administracji zbierają informacje o tym, który z lokatorów zmarł czy wyjechał
      na dłużej za granicę. Później na zebraniach pojawiają się zamiast nich
      podstawione osoby, nawet spoza Olsztyna! - mówi Lidia Staroń ze Stowarzyszenia
      SM Pojezierze, walczącego o prawa członków spółdzielni. Dzięki temu wśród
      100 "przedstawicieli mieszkańców" wybrano w 2002 r. około 70 pracowników
      administracji spółdzielni, którzy do dziś przegłosowują jedynie słuszne
      uchwały. Mieszkańcy poznańskiego Osiedla Młodych nie mogą od siedmiu lat
      odwołać prezesa Stachowiaka (karierę w SM zaczynał w PRL jako hydraulik),
      mającego na koncie wyrok sądowy i karę grzywny za łamanie prawa spółdzielczego!
      Oporni są wykluczani ze spółdzielni na podstawie art. 24 pkt 1 prawa
      spółdzielczego, za „naruszanie zasad współżycia społecznego”. Zdaniem władz
      spółdzielni, zasady współżycia społecznego narusza podanie ich do sądu lub
      publiczna krytyka! Z olsztyńskiego Pojezierza wyrzucono na mocy tego
      paragrafu.600 osób.
      Z opozycją nie
    • Gość: Tygodnik WPROST SPÓŁDZIELCZA PĘTLA (pozost. część art.) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 19:05
      Tygodnik "Wprost", Nr 1132 (08 sierpnia 2004)

      SPÓŁDZIELCZA PĘTLA (pozostała część art.)

      Z opozycją nie patyczkuje się także prezes SM im. Ignacego Paderewskiego. W
      październiku 2002 r. Zadróż zlikwidowała spółdzielczą gazetkę "Sami u Siebie",
      bo jej autorzy pisali o nieprawidłowościach popełnianych przez zarząd (m.in. o
      potajemnej sprzedaży lokalu w najlepszym punkcie osiedla w 1998 r. ówczesnemu
      szefowi rady nadzorczej). Kontroli nad spółdzielnią nie mogą także odzyskać
      członkowie Grodziskiej SM w Grodzisku Mazowieckim (jej prezesem od 1997 r. jest
      Krzysztof Kozera). Członkowie zarządu zapisują bowiem do spółdzielni swoich
      znajomych. - Nie mieszkają oni w blokach, ale mają status tzw. członków
      oczekujących na mieszkanie. By go otrzymać, wystarczy zapłacić wpisowe i udział
      w wysokości 1050 zł. Dzięki temu zasiadają m.in. w radzie nadzorczej - tłumaczy
      Janusz Okurowski, mieszkaniec grodziskiej SM.

      PREZES UBEZPIECZONY

      "Gdyby nie dobra wola Spółdzielni Mieszkaniowej Wyżyny, komisariat policji przy
      ul. Belgradzkiej już dawno uległby likwidacji" - zapewnia pisemko "Nasza
      Metropolia", nieoficjalny organ władz warszawskiej spółdzielni. Być może
      dlatego Prokuratura Warszawa Mokotów od siedmiu miesięcy nie oceniła
      wiarygodności zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez
      niektórych członków zarządu i rady nadzorczej SM Wyżyny (sprawa dotyczy
      podejrzeń fałszowania dokumentów i poświadczania nieprawdy). Wicewojewoda
      mazowiecki Maciej Sieczkowski otrzymał tzw. lokal rotacyjny w zasobach SM
      Wyżyny (dla oczekujących na mieszkanie), teraz jest to już jego mieszkanie
      lokatorskie.

      "Ubezpieczanie się" wśród lokalnych decydentów to typowe działanie władz
      spółdzielni, które ma im zapewnić bezkarność.

      Procyk dzięki rozdawnictwu mieszkań i posad w spółdzielni zyskał takie wpływy,
      że policja na każde jego skinienie spisuje zbyt dociekliwych dziennikarzy (12
      maja spotkało to ekipę regionalnego ośrodka TVP), a miejscowa dyrekcja Poczty
      Polskiej - po interwencji prezesa - nakazała swoim listonoszom wyjęcie ze
      skrzynek lokatorów Pojezierza ulotek nieprzychylnych prezesowi.

      LEWE PLECY

      Co roku prezesi największych spółdzielni mieszkaniowych odbywają kilka narad,
      które służą głównie opracowaniu metod blokowania prób ukrócenia ich samowoli.
      Anna Grabska, działaczka Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców; który
      walczy z nadużyciami zarządów SM-ów, w połowie maja 2004 r. wzięła udział w
      ogólnopolskim zjeździe Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP w
      Kazimierzu nad Wisłą. Byłam w szoku, gdy odkryłam, że wśród 70 – 80 delegatów
      ledwie 10 proc. stanowili faktyczni przedstawiciele mieszkańców. Reszta to byli
      prezesi spółdzielni - mówi Grabska. Grono to odrzuciło wiele wniosków
      korzystnych dla lokatorów, m.in. ten, by delegat na zgromadzenie
      przedstawicieli nie mógł być jednocześnie członkiem rady nadzorczej spółdzielni
      (bo w ten sposób sam ocenia własną działalność w radzie).

      Mieszkańcy kamienicy (100 mieszkań) należącej do SM Bałtyk w Gdyni od lat
      bezskutecznie próbują się oderwać od molocha, który drenuje ich kieszenie. -
      Spółdzielnia bierze od nas pieniądze, ale nic za nie nie robi. Budynek jest
      zaniedbany, dach przecieka, w piwnicy jest woda, niektóre mieszkania są
      zagrzybione - opowiada prof. Janusz Zaucha, mieszkaniec kamienicy. Lokatorzy
      skierowali sprawę do sądu, ale ten nie zgodził się na przeprowadzenie podziału,
      gdyż będąca u władzy lewica zlikwidowała przepisy umożliwiające oddzielanie się
      mniejszych wspólnot mieszkaniowych od wielkich spółdzielni. Lobby prezesów od
      lat wspierają aktywnie SLD i PSL. Szefem Krajowej Rady
      Spółdzielczej, "najwyższego organu samorządu spółdzielczego w Polsce", jest
      Jerzy Jankowski, były poseł SLD. To SLD i PSL uchwaliły art. 3 prawa
      spółdzielczego, stanowiący, że majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej
      członków. Efekt? NIK straciła prawo do kontrolowania spółdzielni, a prezesi
      stali się bezkarni. Taki przywilej włoskie państwo oferowało tylko skruszonym
      gangsterom.
      Jan Piński Krzysztof Trębski
      Współpraca: Beata Benasiewicz
    • Gość: PANORAMA POŁUDNIA Re: Połeć broni spółdzielczej mafii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 19:12
      Nr 13(13)2004 z dnia 15.08.2004 r.

      Winni wszyscy?

      Tygodnik „Wprost” w numerze 1132 (8 sierpnia) zamieścił artykuł
      pt. „Spółdzielcza pętla” pióra red. Jana Pińskiego i Krzysztofa Trębskiego,
      współpraca Beata Banasiewicz. Autorzy tego tekstu starają się, jak mogą,
      przekonać Czytelników, że spółdzielczość mieszkaniowa to mafia, która działa w
      Polsce niczym neapolitańska camorra, zaś spółdzielcze zarządy to w istocie
      gangsterzy bezlitośnie wykorzystujący 12-milionową rzeszę polskich
      spółdzielców.

      Na potwierdzenie tej karykaturalnej tezy gazeta podaje przykłady takich działań
      z różnych miast Polski - Poznania, Olsztyna, Gniezna, Grodkowa, Katowic,
      Grodziska Mazowieckiego, Gdyni. Nie jesteśmy w stanie, jako lokalna stołeczna
      gazeta, sprawdzić ile w tych przykładach prawdy. Nawet jeśli są prawdziwe to
      kilka czarnych owiec nie upoważnia do stwierdzenia, że czarne jest całe kilku-
      tysięczne stado. Zgodnie z tą logiką wszyscy bez wyjątku polscy politycy i
      decydenci to także neapolitańska mafia, bo nie ma dnia, aby nie ujrzała światła
      dziennego jakaś afera z ich udziałem.

      Tak się jednak akurat składa, że „Wprost” podaje również przykład doskonale nam
      znanej, działającej na warszawskim Ursynowie, Spółdzielni
      Mieszkaniowej „WYŻYNY”, pokazując jej działania w krzywym zwierciadle. W opinii
      gazety spółdzielnia zawarła korupcyjną umowę z Policją i Prokuraturą. W zamian
      za lokal, przy ul. Belgradzkiej, przydzielony bezpłatnie ursynowskiemu
      komisariatowi Policji, zapewniła sobie bezkarność. Gazeta, bezpośrednio pod
      śródtytułem „Prezes ubezpieczony” napisała - tu cytat: „Być może dlatego
      Prokuratura Warszawa Mokotów od siedmiu miesięcy nie oceniła wiarygodności
      zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez niektórych członków
      zar:ządu i rady nad zorczej SM Wyżyny (sprawa dotyczy podejrzeń fałszowania
      dokumentów i poświadczania nieprawdy.)”

      Gdyby autorzy tekstu choć troszkę znali Ursynów, wiedzieliby, że jest to miasto
      130 tysięczne, którego z uwagi na brak funduszy Stołeczna Policja chciała
      pozbawić drugiego komisariatu właśnie przy ul. Belgradzkiej. Spółdzielczy
      zarząd, uzyskując pełne poparcie swoich członków, postanowił przyjść Policji z
      pomocą. „Gdyby nie dobra wola Spółdzielni Mieszkaniowej Wyżyny, komisariat
      policji przy ul. Belgradzkiej już dawno uległby likwidacji” - napisała wówczas,
      zgodnie z prawdą, lokalna ursynowska gazeta „Nasza Metropolia”. Sugestia, iż
      ten humanitarny, zasługujący na najwyższe słowa uznania, czyn był podyktowany
      chęcią zapewnienia sobie bezkarności to nie tylko perfidia, ale w dodatku
      całkowity bezsens. Zawiadomienie o rzekomym przestępstwie władz spółdzielczych
      wpłynęło bowiem do prokuratury wiele miesięcy po udostępnieniu przez
      spółdzielnię lokalu ursynowskiej Policji. Opłaty za wszystkie media ponosi
      Policja. Warto dodać, że za inny artykuł, z podobnymi zarzutami, Spółdzielnia
      podała autora do sądu. Od kilku lat, szczególnie politycy prawicowi i media z
      nimi związane, usiłują dyskredytować spółdzielczość, a spółdzielczość
      mieszkaniową w szczególności. Ich zdaniem to twór komunistyczny. Kompletna
      bzdura. Spółdzielczość, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, funkcjonuje
      prawie 200 lat. O komunizmie, w XIX wieku, nie było nawet słychać. Funkcjonował
      tylko kapitalizm.

      Spółdzielczość od startu miała pomagać uboższym. I od startu bardzo skutecznie
      to czyni i nadal, jak to wynika z polityki państwa wobec niej, czynić będzie.
      To, że mogą się w niej ujawniać różne patologie. nie oznacza, że trzeba potępić
      w czambuł cały ruch. Ludzie są tylko ludźmi i zawsze znajdą się nieuczciwi. W
      każdej bez wyjątku dziedzinie. To jednak nie upoważnia do dyskredytowania
      wszystkich pozostałych.

      KZ
    • Gość: mlodydr27 połec pisze za kase, jak dasz to dobrze o tobie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.04, 02:33
      napisze jak nie dasz to bedzie cie kłamliwie pomawiał az zapacisz i wtedy jest
      cacy...zreszta to taka jego metoda na wymusznie kasy...vide firma
      transformers.jeden czy dwa artykoly ze to okropna firma a teraz
      juz "sponsorowane"ze cacy.znam osobiscie wiecej takich
      przykładow...pamietajcie - kazdy artykol na kolorowych stronach jest
      sponsorowany! a te jego poglady to psauja do samoobrony.nie dziwne ze ten
      pasozyt dogadał sie z psaozytami z tej naszej fatalnej społdzielni.to tylko
      obrazuje ze kurwa z kurwa sie zawsze dogada...
        • Gość: Anty Sprawa się odwleka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 15:17
          Jak słusznie przewidywałem, nasze sądy mielą powoli.

          Po prostu Połeć się broni i przyniósł kupę artykułów z poprzedniego szmatławca
          i wręczył to sądowi na poparcie swojej linii obrony. Nie wiem, dlaczego sąd to
          przyjął, bo było po terminie a brydżysta nie występował o jego przywrocenie.
          Ale taka była wola sądu i Połec ma prawo bronić się. Zobaczymy, jak długo.

          Wkrótce może więcej o sprawie po skonsultowaniu tego z powódkami, bo nie wiem,
          czy będa sobie tego życzyły. Ja jestem tylko pisarzem internetowym wiedzącym co
          nieco o sprawie
          • Gość: Konsultant Wyrok w sprawie Połcia może być ciekawy IP: *.chello.pl 20.08.04, 19:07
            Sądowe młyny będą mełły szybciej,gdyż od 17 września 2004 sądowi petenci(w tym
            przypadku sąsiadki Anty-ego) będą mogli złożyć skargę na przewlekłość
            postępowania. Wchodzi w życie ustawa-na podstawie dyrektywy unijnej-i
            dotyczy:skargi na naruszenie prawa do rozpoznania sprawy bez uzasadnionej
            zwłoki.Gdybym znał więcej szczegółów o sprawie- może mógłbym pomóc.
            Polecam teksty z Rzeczpospolitej (żółte strony-C-2,3) z dn.19 sierpnia 2004 r.
            w tej kwestii( nich sąsiadki pokażą to swojemu pełnomocnikowi prawnemu,może mu
            sie przyda)- i pomoże uzyskać przyspieszenie wydania wyroku w sprawie One
            kontra Połeć.
            To co czytam onim tytaj-no....doprawdy ..ciekawe...
            • Gość: Anty Dziękujemy za wsparcie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 20:37
              Bardzo dziękujemy Konsultantowi za podpowiedź. Już zdobyliśmy wspomniany
              dodatek do Rzeczpospolitej i podsuniemy to naszemu pełnomocnikowi.

              Może Konsultant zapoczatkuje jakiś szerszy ruch przeciw temu, co się dzieje w
              naszej spółdzielni.

              Zachęcamy do podobnego kroku jaki uczyniły moje sąsiadki ludzi z Jarów, bo na
              nich też wyżywała się swego czasu Nasza Nekropolia, bo jeden z członków rady
              nadzorczej sprzeciwiał się zapłaceniu za tzw artykuł sponsorowany.
              • Gość: Konsultant Re: Dziękujemy za wsparcie IP: *.chello.pl 20.08.04, 21:23
                ****Anty-propozycja warta rozważenia.
                Cieszę się że mogłem pomóc ludziom,którzy są w potrzebie. Jestem zawsze gotów
                do takiego działania.
                A swoja drogą ciekawe zjawisko-Ursynów, Natolin, Kabaty zamieszkują ludzie
                często o wysokiej pozycji zawodowej, niezłym wykształceniu prawniczym,
                pracownicy renomowanych kancelarii prawnych.Natomiast w swoich spółdzielniach
                dają się często wodzić za nos i wręcz okradać drobnym spryciarzom.Dają się
                zapędzać do narożnika- a czasami niewiele trzeba, by prawo było prawem. Trzeba
                tylko chcieć... a nie narzekać.A spryciarze się śmieją-i mówią :nie będzie nam
                tu profesorek podskakiwał....A profesor jakby sie chwilę zastanowił- to
                spryciarz zapomniałby języka w gębie. Bo sąd czy prokutatura to nie Rada
                Nadzorcza Kolesi- gdzie można kłamać i manipulować do woli.
                Dlatego brawo dla WPROST za tekst o niewolnikach w spółdzielniach Powielmy go
                i niech wisi w gablotach na każdej klatce schodowej. WPROST-prosimy o więcej
                takich materiałów.Jesteście czwartą władzą-pomóżcie nam odzyskać podmiotowość.
                Te nasze Ursynowskie Spółdzielnie-to kopalnia rewelacyjnych tematów -jak się
                dobrze przyjrzeć-to sensacja może gonić sensację...
                ***** ANTY - jak się będzie zbliżał termin następnej rozprawy przeciw
                POŁCIOWI -dajcie znać. Może się przydam.....????
                • Gość: Anty Dziękujemy za wsparcie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 21:46
                  Jedna z powódek, po odczytaniu jej ostatniej wiadomości od Konsultanta, była
                  bardzo zaskoczona, że znalazł się wreszcie ktoś, kto myśli podobnie jak ona.

                  Ja w to zawsze wierzyłem i dlatego zachęcam sąsiadów ze spółdzielni Przy Metrze
                  do pozbycia się strachu i wyrażania swoich opinii na tym forum. Słusznie
                  zauważył Konsultant, że dajemy się wodzić od wielu lat za nos bardzo nielicznej
                  grupie cwaniaczków. Mamy nadzieję, że Wprost będzie kontunuować swoją
                  działalność dla dobra szerokiej rzeszy spółdzielców. Tematów rzeczywiście
                  sporo, jak Połeć może z tego zyć, to tak samo dziennikarz z Wprost.

                  O następnej rozprawie, po powiedomieniu o terminie, poinformujemy chyba na tym
                  forum, może to zainteresuje i innych
                      • Gość: lulekCzarny Re: Trybunał Konstytucyjny orzekł: IP: *.chello.pl 16.01.05, 20:16
                        22/3A/2004

                        WYROK
                        z dnia 30 marca 2004 r.
                        Sygn. akt K 32/03*

                        W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

                        Trybunał Konstytucyjny w składzie:

                        Teresa Dębowska-Romanowska – przewodniczący
                        Jerzy Ciemniewski
                        Marian Grzybowski
                        Andrzej Mączyński
                        Marek Safjan – sprawozdawca,

                        protokolant: Dorota Raczowska-Paluch,

                        po rozpoznaniu, z udziałem wnioskodawcy, Sejmu i Prokuratora Generalnego, na
                        rozprawie w dniu 17 marca 2004 r., wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich o
                        zbadanie zgodności:

                        1) art. 172 ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach
                        mieszkaniowych
                        (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1116, ze zm.) z art. 64 ust. 1 w związku z art.
                        31 ust. 3 Konstytucji,
                        2) art. 178 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 64 ust. 2 w związku z
                        art. 31 ust. 3 Konstytucji,
                        3) art. 4 ust. 8 zdanie pierwsze ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 64 ust. 2
                        w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji,
                        4) art. 39 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim przepis ten
                        pozbawia najemców lokali użytkowych, niebędących członkami spółdzielni
                        mieszkaniowej, którzy ponieśli w pełnym zakresie koszty budowy tych lokali,
                        roszczenia o przeniesienie własności lokali, z art. 2 w związku z art. 64 ust.
                        2 Konstytucji,

                        o r z e k a:

                        1. Art. 4 ust. 8 zdanie pierwsze ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o
                        spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1116 oraz z 2004
                        r. Nr 19, poz. 177) w zakresie, w jakim nakłada na członków spółdzielni
                        mieszkaniowej obowiązek wyczerpania drogi postępowania wewnątrzspółdzielczego
                        przed wystąpieniem na drogę postępowania sądowego, jest niezgodny z art. 64
                        ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

                        2. Art. 172 ust. 2 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 64 ust. 1
                        w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

                        3. Art. 178 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 64 ust. 2
                        w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

                        4. Art. 39 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim uzależniając
                        realizację roszczenia od istnienia stosunku członkostwa wyłącza osoby, które
                        nabyły to roszczenie wobec spółdzielni na podstawie poprzednio obowiązującego
                        przepisu, jest niezgodny z art. 2 w związku z art. 64 ust. 2 Konstytucji.


                        UZASADNIENIE:

                        I

                        A. Problem będący przedmiotem oceny Trybunału Konstytucyjnego

                        1. Przedmiotem oceny konstytucyjności są regulacje wiążące spółdzielcze
                        własnościowe prawo do lokalu z członkostwem w spółdzielni mieszkaniowej w
                        zakresie konieczności uzyskania członkostwa przez nabywcę takiego prawa,
                        wygaśnięcia prawa w sytuacji utraty członkostwa na skutek wypowiedzenia
                        członkostwa, wykluczenia lub wykreślenia z rejestru członków spółdzielni,
                        obowiązku wyczerpania przez członków spółdzielni uprzedniego trybu postępowania
                        wewnątrzspółdzielczego w przypadku kwestionowania zasadności podwyżki opłat, a
                        także pozbawienia najemców lokali użytkowych, niebędących członkami
                        spółdzielni, którzy w pełnym zakresie ponieśli koszty budowy lokali, roszczenia
                        o przeniesienie własności tych lokali.

                        B. Kwestionowane przepisy

                        2. Zgodnie z art. 4 ust. 8 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach
                        mieszkaniowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1116 ze zm.; dalej:
                        u.s.m.) „członkowie spółdzielni mogą kwestionować zasadność zmiany wysokości
                        opłat w postępowaniu wewnątrzspółdzielczym, o którym mowa w art. 32 i art. 33 §
                        2 ustawy – Prawo spółdzielcze, a po jego wyczerpaniu – na drodze postępowania
                        sądowego. Właściciele niebędący członkami spółdzielni mogą kwestionować
                        zasadność zmiany wysokości opłat bezpośrednio na drodze sądowej. Wystąpienie na
                        drogę postępowania wewntrzspółdzielczego lub sądowego nie zwalnia wymienionych
                        osób z obowiązku ponoszenia opłat w zmienionej wysokości”. W myśl art. 172 ust.
                        2 u.s.m. „skuteczność zbycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu
                        zależy od przyjęcia nabywcy w poczet członków spółdzielni”. Zgodnie z art. 178
                        ust. 1 u.s.m. „spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu wygasa z upływem 6
                        miesięcy od dnia ustania członkostwa z innych przyczyn niż śmierć członka,
                        chyba że członek przed upływem tego terminu dokona zbycia prawa, a jeden z
                        nabywców złoży deklarację członkowską. W tym wypadku prawo wygasa, gdy odmowa
                        przyjęcia tej osoby na członka spółdzielni stanie się ostateczna, a od dnia
                        ustania członkostwa upłynęło 6 miesięcy. Nabywca może, w ciągu 3 miesięcy od
                        dnia doręczenia mu zawiadomienia o ostatecznej odmowie spółdzielni, wystąpić do
                        sądu o nakazanie przyjęcia go w poczet członków spółdzielni”. W myśl art. 39
                        ust. 1 u.s.m. „na pisemne żądanie członka będącego najemcą lokalu użytkowego, w
                        tym garażu, a także najemcy pracowni wykorzystywanej przez twórcę do
                        prowadzenia działalności w dziedzinie kultury i sztuki, który poniósł w pełnym
                        zakresie koszty budowy tego lokalu, spółdzielnia jest obowiązana zawrzeć z tą
                        osobą umowę o ustanowienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu lub
                        umowę przeniesienia własności lokalu po dokonaniu przez nią: 1) spłaty
                        przypadającego na jego lokal uzupełnienia wkładu z tytułu modernizacji budynku,
                        w rozumieniu art. 61 ust. 5; 2) spłaty przypadających na jego lokal zobowiązań
                        spółdzielni z tytułu kredytów i pożyczek zaciągniętych na sfinansowanie kosztów
                        remontów nieruchomości, w której znajduje się lokal; 3) spłaty zadłużenia z
                        tytułu świadczeń wynikających z umowy najmu”.

                        C. Stanowiska uczestników postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym

                        3. Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł 19 listopada 2003 r. o zbadanie zgodności
                        z Konstytucją kwestionowanych przepisów, opierając wniosek na następujących
                        argumentach:
                        Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu jest ograniczonym prawem rzeczowym,
                        zbywalnym, przechodzącym na spadkobierców i podlegającym egzekucji (art. 172
                        ust. 1 u.s.m.). Jednakże w art. 172 ust. 2 u.s.m. zawarto istotne ograniczenie
                        zbywalności spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, uzależniając
                        skuteczność zbycia od przyjęcia nabywcy w poczet członków spółdzielni. W
                        przypadku odmowy przez spółdzielnię przyjęcia nabywcy w poczet członków służy
                        mu droga odwoławcza w ramach postępowania wewntrzspółdzielczego (art. 32
                        ustawy – Prawo spółdzielcze), a po jej wyczerpaniu możliwość wystąpienia na
                        drogę sądową. Zgodnie z art. 171 ust. 6 u.s.m. spółdzielnia nie może odmówić
                        przyjęcia w poczet członków nabywcy prawa, jeżeli odpowiada on wymaganiom
                        statutu. Nabywcy, któremu spółdzielnia odmówiła przyjęcia w poczet członków,
                        służą zatem środki ochrony prawnej, korzystanie z nich wymaga jednak
                        inicjatywy, jest długotrwałe i wiąże się z określonymi kosztami. Do czasu
                        ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy istnieje stan niepewności, wyrażający się w
                        tym, iż w istocie nie wiadomo, komu (zbywcy czy nabywcy) służy zbywane prawo.
                        Ograniczenie zbywalności spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu stanowi
                        konsekwencję przyjęcia zasady związania prawa z członkostwem w spółdzielni.
                        Rozwiązanie to nie jest jednak konieczne dla realizacji podstawowego celu
                        działania spółdzielni, jakim jest zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych swoich
                        członków. Wspomniana zasada nie ma bowiem charakteru bezwzględnego i w samej
                        ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych przewidziano wyjątki, w których nie ma
                        ona zastosowania. Działanie jej zostało całkowicie wyłączone w przypadku, gdy
                        nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu następuje w drodze
                        dziedziczenia (art. 179 ust. 1 u.s.m.). Spadkobiercy nie mają obowiązku
                        podjęcia starań o przyjęcie w poczet członków, a odziedziczone prawo istnieje
                        nawet wówczas, gdy żaden ze spadkobierców nie zostanie członkiem spółdzielni.
                        Powołany przepis stosuje się także odpowiednio w razie śmierci jednego z
                        małżonków, którym spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu przysługiwało
                        wspólnie (art.
                        • Gość: Spółdzielca x Re: Trybunał Konstytucyjny orzekł: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 08:03
                          Ten wyrok jest oczywiście interesujacy, mam nadzieję, że będzie jego
                          dokończenie.

                          Ale mam pytanie do lulka Czarnego - jaki jest związek tego wyroku z wątkiem
                          opisujacym ścisłą współpracę za pieniądze Połcia i jego pisemka z zarzadami
                          spółdzielni. Oczywiście, jakiś bardzo, ale to bardzo daleki, jest.
                          I dlatego uważam, że ten ciekawy wyrok zasługuje na umieszczenie w jakimś innym
                          wątku, bo zawarta w nim wiedza może być bardzo przydatna innym spółdzielcom.
                  • Gość: xyz kto to jest Połeć? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.04, 20:29
                    Padają pytania, kto to jest Połeć. Jak napisał wcześniej xxx, rzeczywiście to
                    były brydżysta, nawet chyba były mistrz świata. Były działacz spółdzielczy ze
                    spółdzielni Ursynów a potem Stokłosy. Postanowił razem ze swoim kumplem
                    Tadeuszem Porębskim żyć ze spółdzielców i zamieszczał w swoim piśmie Nasza
                    Metropolia tzw. artykuły sponsorowane. Płaciły za nie zarządy spółdzielni,
                    oczywiście były to na ich cześć peany. Bezlitośnie atakował i to z imienia i
                    nazwiska spółdzielczych opozycjonistów, często posuwając się do kłamstw. Stawka
                    za taki sponsorowany artykuł była przeważnie 7-8 tys. złotych. Jak spółdzielcy
                    zaczęli patrzeć zarządom na ręce i to krytykować, za artykuły Połciowi i
                    Porębskiemu niby nie płacono ale za to zamieszczano ogłoszenia w Naszej
                    Metropolii(przetargi, poszukiwania pracowników itp., życzenia świąteczne dla
                    spółdzielców) i za to już płacono. Oprócz niepokornych spółdzielców
                    obsmarowywali wiele instytucji(czasami może i słusznie) ale i w tym przypadku
                    łamali prawo prasowe. W wyniku tego mieli bardzo wiele procesów o naruszanie
                    dóbr osobistych, sporo przegrywali i to chyba było powodem, że Nasza Metropolia
                    zeszła z tego świata. Połeć zaczął wydawać Panoramę Południa, ale już sam, bez
                    Porębskiego. Ten jakby zapadł się pod ziemię.

                    Może odezwie się któryś z "opisywanych" przez Połcia spółdzielców a było ich
                    wielu i poda trochę więcej szczegółów. Dla mnie Połeć to wyjątkowo parszywa
                    kreatura i byłoby bardzo dobrze gdyby wreszcie ktoś go ostatecznie wyeliminował
                    z życia publicznego. Hołduje zasadzie Pecunia non olet.
                    • Gość: xyz Uczciwi prezesi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.04, 20:51
                      Jestem przekonany, że uczciwych prezesów z racji swoich wieloletnich i owocnych
                      kontaktów z zarządami spółdzielninimi zna na pewno Janusz Połeć i wkrótce poda
                      nam ich nazwiska.

                      Zobaczymy, jaka wtedy będzie reakcja Forumowiczów - czy zgodzą się z Januszem.
                      • Gość: Mors Re: Uczciwi prezesi IP: *.chello.pl 22.08.04, 18:14
                        Jakoś się spóźnia Połeć z tą listą .Kompromituje w ten sposób swoich
                        dobrodziei. Ale- nie zwalajmy wszystkiego na prezesów. Gdzie są Rady
                        Nadzorcze??? To one mają patrzeć facetom od codziennego administrowania na
                        ręce. Jak są wybory,to prą do żłobu aż miło .A potem-jak już zainkasują diety
                        (spółdzielcy nawet nie wiedzą że Członkowie Rad pobierają za społeczną
                        działalność pieniądze{niepobierających -przepraszam}to ich nie ma. Pojawiają
                        się jak trzeba coś podzielić....AAA-to proszę bardzo...
                        Proponuję -dla zapoczątkowania jawności życia spółdzielczego na
                        Ursynowie,Natolinie i Kabatach- Ranking Diet naszych członków Rad Nadzorczych
                        {uwagi o ich pracy mile widziane}.
                        No i czekamy-jak napisał xyz -na listę uczciwych prezesów i przewodniczących
                        Rad Nadzorczych

                        p.s. A może zrobimy wspólnie Ranking Najlepszego Rybaka Naszej
                        spółdzielczości -tzn. takiego, który obłowił się najszybciej w najkrótszym
                        czasie ...!!!!!!
                        • Gość: xyz Uczciwi prezesi i członkowie rad nadzorczych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.04, 20:12
                          Mors wpadł na bardzo dobry pomysł, aby podać wysokośc diet pobieranych przez
                          pilnowaczy zarządu czyli członków rad nadzorczych. Jutro spróbuję się
                          dowiedzieć u siebie na Stokłosach. Ciekaw, jak zareagują inne spółdzielnie.

                          A drugi też bardzo dobry pomysł Morsa to podanie "zdobyczy" członków zarządów i
                          rad nadzorczych naszych ursynowskich spółdzielni. Tylko jest jeden problem -
                          czy my o tym rzeczywiście wiemy? Niby się mówi rózne rzeczy, ale czy to
                          odpowiada prawdzie? Ale jak już utworzy się ranking to może Połeć jako redaktor
                          naczelny Panoramy Południa ufunduje jakąś nagrodę.

                          No i ciekaw jestem czy Połeć poda tych uczciwych prezesów. Może dlatego do tej
                          pory tego nie uczynił bo może wyjechał w plener i nie wie, co jest na forum.
    • Gość: Newsweek MEDIA ALARMUJĄ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.08.04, 11:38
      2004 08 28 Newsweek numer 34/04, Wydanie z dnia: 16.08.2004, strona 16


      Media alarmują, że spółdzielnie są rządzone przez działaczy pozostających poza
      wszelką kontrolą. Wydają pieniądze mieszkańców jak chcą, a opornych wyrzucają
      ze spółdzielni. PiS chce przywrócić przepisy, które pozwolą mieszkańcom nie
      tylko na skuteczną kontrolę spółdzielczej kasy, ale też na wyodrębnienie
      mniejszych wspólnot mieszkaniowych.

      Posłowie PiS przygotowują więc wielki objazd po spółdzielniach mieszkaniowych,
      szczególnie tych z najgorszą opinią. - Będą zwoływać zebrania lokatorów,
      przekonywać ich do swojej ustawy - zapowiada Jarosław Kaczyński. (…)


      • Gość: Mors Re: MEDIA ALARMUJĄ IP: *.chello.pl 30.08.04, 17:46
        Jest to faktycznie tekst w Newsweek-u ale uwaga -jest to numer z 22.08.2004 r
        (34/2004) strona 16 tytuł : Opozycja kontra opozycja. Faktycznie- PiS chce się
        spotykać z lokatorami najgorszych sółdzielni mieszkaniowych i podyskutować ze
        skompromitowanymi prezesami (mam nadzieję,że nie tylko-skompromitowanych
        członków Rad Nadzorczych jest równie wielu!!!). Nie możemy-byłoby to nieludzkie-
        nie zaprezentować ich publicznie wraz z panoramą ich interesików .
        PiS wnosi nową ustawę ,mającą rozbić spółdzielcza mafię- może ktos napisałby o
        jej szczegółach. PiS chce m.in przywrócić mieszkańcom skuteczną kontrolę nad
        spółdzielczą kasą.
        Myślę,ze ważnym postulatem byłoby-że w Radzie Nadzorczej nie można zasiadać
        dłużej niż dwie kadencje (a może nawet jedną). Rozbiłoby to wiele układów- gdyż
        to Rada powołuje zarząd - a więc jej wymiana rozbijałaby pajęczą sieć powiązań.
        A na razie- zapraszmy na Ursynów, Natolin, Kabaty- kogo powinni pierwsi
        odwiedzić posłowie PiS-u ?
        Typujmy w tym wątku. Zainteresujemy nim PiS.
        Zapraszmy i propopnujemy -wielki objazd po spółdzielniach warto zacząć od
        nas. A wię do dzieła-dokumentujmy przękręty-aby nie było to czcze gadanie z
        którego nic nie wynika.
        Afer tu ci nie zabraknie. W końcu Kaczyński to profesor prawa, Wasermann i
        Ziobro-prokuratorzy.
        p.s.Co słychać u Połcia-coś się ten spóldzielczy aktywista nie odzywa?
        • Gość: pytajnik Re: MEDIA ALARMUJĄ IP: *.acn.waw.pl 30.08.04, 19:27
          17.09. odbędzie się zjazd spółdzielców woj. mazowieckiego. Mają być wybory na
          Krajowy kongres spółdzielczy. Jeśli wybraliście jakieś rozsądne osoby jako
          swoich delegatów to może jakoś połączą swoje siły i coś zrobią dla nas
          spółdzielców. W sejmie trwają prace nad prawem spółdzielczym i może się uda coś
          jeszcze zrobić, aby np. NIK mógł kontrolować spółdzielnie, bo przecież
          obligatoryjne lustracje prowadzone przeważnie przez kolegów prezesów to farsa i
          wyciąganie pieniędzy.
            • Gość: Jary MEDIA ALARMUJĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 12:50
              Byłem na zebraniu przedstawicieli na Jarach. W porządku obrad nie było punktu
              majacego na celu wybory przedstawiciela na Kongres Spółdzielczy. Widocznie
              Zarząd i niektórzy członkowie rady nadzorczej celowo tego nie wprowadzili do
              porządku, aby uniemożliwić wybór przedstawiciela z Jarów.

              Niech odezwa się w tej sprawie inne sąsiednie spółdzielnie.
        • Gość: Mors Re: Najpierw sprawdzić S.M. WYŻYNY!!! IP: *.chello.pl 31.08.04, 19:19
          Przekaż tą informacje do Klubu Parlamentarnego PiS do Sejmu na Wiejską.Myślę,
          że najlepiej do posłanki p.Anny Boruckiej-Cieślewicz (ona też ma - jak piszą we
          Wprost -kłopoty w swojej spółdzielni,więc jest doskonałą adresatką).
          Jest też v-prezesem Zarządu Głównego Krajowego Związku Spółdzielców(społecznie).
          Ta organizacja dość mocno działa- a grupuje głównie spółdzielców-którym
          skorumpowani prezesi i takie same Rady Nadzorcze-dali w kość.
          A może tak na Ursynowie powołać ich oddział?Co o tym myślicie? Razem -rażniej.
          Ich strona internrtowa : www.kzlis.konin.lm.pl ( tam jest Zarząd Główny).
          Może ta informacja przyda sie poszkodowanemu Panu z Jarów-którego Połeć
          niszczył.
          P.S. A co z naszym ulubieńcem-piewcą wolności spółdzielczej. Zapadłeś się
          Połeć pod ziemię?. Prosimy Cię uprzejmie od kilku dni o listę uczciwych
          prezesów.
                • Gość: Mors Re: Najpierw sprawdzić S.M. WYŻYNY!!! IP: *.chello.pl 01.09.04, 20:44
                  Nie, Anty- ulubieniec spółdzielców Połeć nie mógł się zadławić.Zastanawia
                  się...Tak dobrze żarło a tu masz-tacy bezczelni forumowicze. Zadają pytania.
                  Połciowi!!!! Bezczelność.
                  Ponieważ Połeć nie chce wymienić tych uczciwych prezesów- to może my trochę o
                  prezesach...
                  Kto najczęściej gości na stronach Połciowej Panoramy Południa ? Nasza
                  Metropolia-a raczej Nekropolia też może być.
                  Medialne gwiazdy Połcia , prezesi spółdzielni {inni działacze także moga być }-
                  na start!!!!! Medalowe miejsca na was czekają !!!!
                  • Gość: Anty-Połeć Zadławienie się Połcia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.09.04, 00:01
                    Ja jednak uważam, że coś mu stanęło w gardle, a dokładniej nazwiska uczciwych
                    prezesów spółdzielni z Ursynowa. Chyba rzeczywiście boi się, że jak wymieni
                    tych "uczciwych" to da pretekst znającym ich poddanym do ujawnienia różnych
                    ciemnych sprawek niby uczciwych. Wpadł biedak we własne sidła - co by nie
                    zrobił, będzie źle. Nie podaje nazwisk tych uczciwych - staje się niewiarygodny
                    w oczach czytelników Panoramy Południa. Podaa nazwiska - wywoła falę komentarzy
                    niezbyt przychylnych zarządom spółdzielni.
                    • Gość: Konsultant Skarga na opieszały sąd (c.d .) IP: *.chello.pl 02.09.04, 19:29
                      Ponieważ wiele osób mających sprawy w sądzie skarży sie na przewlekłość
                      postępowania polecam b.dobry dodatek do Rzeczpospolitej z dn.21-22 sierpnia
                      2004 r w którym znajdą Państwo dokładne WSKAZÓWKI :
                      - kiedy można sie poskarżyć
                      -kto może wnieść skargę
                      -wzór skargi
                      -odpowiedzi na pytania Czytelników
                      -tezy Trybunału w Strasburgu
                      -odpłatność ( 100zł od wniosku)
                      Jest tam kilka innych przydatnych informacji-szczególnie dla osób nie mających
                      styczności ze stosowaniem przepisów prawnych .
                            • Gość: Mors Re: Pasmo uczciwe???? IP: *.chello.pl 04.09.04, 14:17
                              Coś mi się zdaje,że mrówkojad dotknął ważnej sprawy. Gangrena w
                              spółdzielczości i takich pisemkach bierze się m.in. stąd, że uwili sobie w
                              niej gniazdka byli aparatczycy komunistycznej partii, funkcjonariusze reżimowej
                              policji politycznej czyli Służby Bezpieczeństwa, zomow-cy i milicjanci oraz ich
                              rodzinki.
                              Passent pisał niedawno w Polityce-że procent * zaubolenia* polskiej służby
                              zagranicznej przekracza wyobrażenia normalnego człowieka.
                              Fajne wymyślił to * zaubolenie * czyli liczbę esbeków na placówkach. A jakie
                              jest *zaubolenie * byłymi esbekami i milicjantami -władz naszych spółdzielni.
                              Pewnie też nie jest małe? Co o tym myślicie?
                              Może jak Kaczyński dojdzie do władzy- to się coś zmieni ?
                              Brawo-Mrówkojad-trafiłeś w 10 !!!!
                                • Gość: Mors Re: Pasmo uczciwe???? IP: *.chello.pl 04.09.04, 22:03
                                  Pomiędzy prowadzeniem programu TV a byciem esbekiem czyli członkiem tajnej
                                  komunistycznej policji politycznej na usługach Sowietów- jest jednak pewna
                                  różnica. Mam nadzieję, że ją dostrzegasz(a może nawet pamiętasz )
                                  *Mierz miarą - ale równą *
                                  P.S.Co z tymi uczciwymi prezesami , których miał wskazać Połeć? Może pchnąć
                                  do niego jakiegoś maila ? Strasznie się chłop grzebie- chyba że lista będzie
                                  długa- to można zrozumieć-że jej przygotowanie zabiera mu dużo czasu..
                        • Gość: Konsultant Re: Skarga na opieszały sąd (c.d .) IP: *.chello.pl 04.09.04, 19:54
                          Spełniam Twoją prośbę:
                          Dziennik Ustaw nr.179 z 2004 r (poz.1843)
                          Zawiera ona (1873) -tekst Ustawy z dnia 17 czerwca 2004 roku o skardze na
                          naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez
                          nieuzasadnionej zwłoki.
                          Uwaga:przepisy o skardze wejdą w życie 17 września 2004 r.
                          Powodzenia - w walce z takimi patologiami, o jakich się w tym wątku czyta .
                          Jestem bardzo ciekawy czy czyta ten wątek- a szczególnie część wypowiedzi ktoś
                          z wymiaru sprawiedliwości.Czy próbowaliście Państwo kogoś tymi faktami
                          zainteresować ?
                          • Gość: Anty Re: Skarga na opieszały sąd (c.d .) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 22:05
                            Odpowiadając Konsultantowi informuję, że oczywiscie próbopwaliśmy dotrzeć do
                            bardzo wielu instytucji - policji, prokuratury, sądów i mediów.
                            Pierwsze dwie instytucje z reguły umarzały sprawy, a jak po wielu skargach do
                            wyższych instancji i interwencji na najblizszych szczebach władzy musialy się
                            zająć doniesieniami, to okazało sie, że prokuratorzy nie mają stosownej wiedzy
                            i trzeba było szukać biegłych znających zasady księgowości spółdzielczej i jej
                            działalności finansowej. W sądach sprawy idą jak krew z zakatarzonego nosa.
                            Pełnomocnicy spółdzielni dobrze wiedzą, jak sprawę spuszczać z wokandy - a to
                            podeślą zaświadczenie, że są chorzy, a to zgłaszają coraz to nowsze wnioski
                            dowodowe. Spółdzielnia może się długo sądzić za pieniądze spółdzielców. W
                            sądzie rejestrowym poszczególne zapisy statutu często niezgodne z prawem
                            rejestruje pani referendarz mająca całkowicie wolną rękę.
                            Z mediami jest różnie, moźna odnieść wrażenie, że dla większości to temat tabu.
                            Często dziennikarz zbiera długo materiał a potem wychodzi z tego chała albo w
                            ogóle nic się nie ukazuje.
                            Czy przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości czytają ten wątek - tego nie wiemy,
                            ale z zamieszczonego w wątku artykułu Wprost wynika, że oni na tym korzystają i
                            nic dziwnego, że potem Temida łypie przychylnym okiem na tą stronę sali
                            rozpraw, gdzie siedzi pełnomocnik spółdzielni.
                            Jedyne wyjście to wreszczie zorganizowanie się w silną organizację jako
                            przeciwwaga zarządów i rad nadzorczych.
                            • Gość: Mors Anty- jesień niedobra pora dla ciemiężycieli IP: *.chello.pl 05.09.04, 10:53
                              Zgadzam się z Antym- co do traktowania spraw przez wymiar sprawiedliwości i inne
                              instytucje.Ale- myślę że często jesteśmy jako spółdzielcy słabo przygotowani
                              prawnie.
                              Dlatego zgadzam się z Antym- musi powstać silna organizacja spółdzielców- jako
                              odpowiedź na manipulacje i przekręty Rad Nadzorczych i Zarządów.
                              Na Ursynowie, Kabatach ,Natolinie- mieszka chyba kilkadziesiąt tysięcy
                              spółdzielców . Gdyby tylko kilka tysięcy chciało wykazać aktywność-niezbyt
                              wielką, np.użyczyć swej wiedzy .Jakby każdy z tych kilku (kilkunastu tysięcy)
                              kantowany prze Prezesa i Radę dał miesięcznie złotówkę- to grupa dobrych
                              prawników prowadziłoby dla takiej organizacji sprawy w sądach i prokuraturach,
                              robiła ekspertyzy. Nikt pokrzywdzony-nie byłby sam. Radcy prawni spóldzielni-
                              to małe pikusie...
                              To wszystko może być- bo jak nie będzie,to co mamy w zamian? BEZSILNOŚĆ!!!!!
                              Zgłaszajcie pomysły-ale konkretne ,możliwe do realizacji.
                              Pamietacie: jesień Wasza, wiosna Nasza. A więc -trzeba się dobrze przygotować
                              do wiosny -kiedy będą Zebrania Grup Członkowskich oraz Zebrania
                              Przedstawicieli...
                              Nie takie dyktatury padały- a jesień w Polsce zawsze była niebezpieczna dla
                              ciemiężycieli !!!





                    • Gość: OLO Re: Zadławienie się Połcia IP: *.chello.pl 06.11.05, 11:01
                      Nie sądzę- aby można było napisać jakikolwiek komentarz przychylny zarządom i
                      radom nadzorczych spółdzielni. Wyłączając oczywiście "bezstronnych" pismaków
                      spod znaku Panoramy.Ale dobry czas się kończy- wszechmocny i wieloletni
                      prezes spółdzielni mieszkaniowej z Olsztyna siedzi w areszcie od kilku
                      miesięcy.. Za nim pójdą w tym kierunku inni.
                      • Gość: Spółdzielca Re: Zadławienie się Połcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 10:13
                        Połeć nigdy nie zadławi się pieniędzmi, bo mu stale mało a wie, że jak będzie
                        pisał dobrzez nawet o najgorszym prezesie, to zawsze swoje "ugra".
                        To człowiek bez skrupułów, afera spóldzielcza w Olsztrynie nie wpłynie na jego
                        przemozna chęć zarabiania na spółdzielcach poprzez pisanie artykułów - peanów o
                        spółdzielniach, nawet tych najgorszych.
                        Przypomnijcie sobie jego artykuły o spółdzielni Przy Metrze i jej prezeskach 1
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: Najpierw sprawdzić S.M. WYŻYNY!!! 01.11.04, 00:45
              Gość portalu: Belgradzka napisał(a):
              > Mam nadzieję, że PIS czyta Wprost.
              > Mam też nadzieję, że na podstawie enuncjacji prasowych właśnie
              > samodzielnie stworzy Listę skorumpowanych sp-ni...

              Nie wiem, co zrobi PIS.
              Ja na ich miejscu zacząłbym od listy spółdzielni NIE-skorumpowanych.
              Byłoby znacznie mniej roboty.

              --
              Witold Kalinowski
              tel. 0501 514 786
              "Mieszkanie i Wspólnota"
              www.miwspolnota.waw.pl
    • Gość: Z Jarów Czy warto, by powstała koljna ORGANIZACJA? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 13:43
      Gość portalu: Mors napisał(a):

      (...) musi powstać silna organizacja spółdzielców ...
      (...) Jakby każdy z tych kilku (kilkunastu tysięcy) ... dał złotówkę ...
      (...) trzeba się dobrze przygotować do wiosny - kiedy będą Zebrania Grup
      Członkowskich oraz Zebrania Przedstawicieli...


      Organizacji różnych mamy dużo, po co nam jeszcze jedna. Spółdzielcy nie dadzą
      ani złotówki, bo mają swój rozum i wiedzą swoje - nie chcą słyszeć, że w "jego"
      spółdzielni jest coś źle. Uważają, że takich piwców ZŁA jest pełno, być może
      nie załapali się "żłoba". Trudno jest niekiedy dociec przyczyn frustracji.

      Do WIOSNY jest jeszcze daleko, możemy więc na razie nic nie robić.

      W SMB Jary niewielu mieszkańców przyszło na zebrania grup członkowskich. Nie
      wybrano też dla wielu budynków "przedstawicieli".

      Do Rady Nadzorczej wybrano najlepszych kandydatów jacy zostali zgłoszeni.
      Lepszych niż wybrani NIE BYLO!

      Czy są powody do narzekania w SMB Jary?
      • Gość: Anty Re: Czy warto, by powstała koljna ORGANIZACJA? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 17:38
        A jakie to organizacje broniace spółdzielców przed zarządami zna gość z Jarów?
        Może nam wymieni, chętnie się do nich udamy po pomoc. Może ma na myśli Krajową
        Radę Spółdzielczą. za nią to dziękujemy.

        Ale coś mi sie wydaje, że tak jak Połec nie może wystękać uczciwych prezesów
        spółdzielni na Ursynowie tak gość z Jarów nie poda nam organizacji broniących
        spółdzielców.
        • Gość: Z Jarów Re: Czy warto, by powstała koljna ORGANIZACJA? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.09.04, 13:25
          Podaję „choć jedną organizację”, bym nie był gołosłowny. Jest nią np. Krajowy
          Związek Lokatorów i Spółdzielców”.

          (Wszyscy mamy „wyszukiwarki” – zapewne można znaleźć jeszcze kilka takich
          organizacji).

          Jaką wartość ma ta organizacja to nie wiem. Dowiedziałem się, że posiada ona
          oddziały w wielu miastach, w tym również w Warszawie - ma swoją stronę
          internetową - www.kzlis.konin.lm.pl Czy posiada też swój oddział na Ursynowie,
          tego nie udało mi się ustalić.

          Moim zdaniem każda organizacja jest taka jak jej członkowie. Samo
          niezadowolenie spółdzielców nie wystarczy. Potrzebni są wartościowi ludzie,
          którzy nie zrażą się byle trudnościami, którzy nie dadzą odebrać sobie nadziei,
          że można uporządkować sprawy spółdzielni mieszkaniowych, jeśli tylko
          będą „chcieli chcieć”.

          Dodatkowo ustaliłem, że:

          KZLiS w porozumieniu z grupą posłów na Sejm RP wystąpił do Trybunału
          Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności wielu artykułów ustawy z dnia 15
          grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych z Konstytucją RP.

          Do Trybunału Konstytucyjnego sprawa została złożona 28 marca 2003 r. przez
          panią poseł dr Gabrielę Masłowską. Sprawie nadany został numer K10/03.

          Kiedy TK zajmie się tą sprawą nikt nie wie. TK nie jest zobowiązany żadnym
          terminem. Być może rozpatrzy w nowym tysiącleciu (to nie żart).
          • Gość: Anty Czy warto, by powstała kolejna ORGANIZACJA? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.09.04, 18:23
            Dziękuję gościowi z Jarów za podanie Krajowego Związku Lokatorów i
            Spółdzielców, ale tej organizacji nie brałem w ogóle pod uwagę bo po prostu ja
            znam.
            Byłem kilka razy na spotkaniach, ze dwa razy na posiedzeniu jego oddziału
            warszawskiego i z ubolewaniem stwierdzam, że to nie to, czego oczekują
            spółdzielcy. Może dlatego, że później dowiedziałem się, że związek ten powstał
            w okresie znacznego wzrostu oprocentowania kredytów zaciągniętych wiele lat
            temu na budowę mieszkań. Po jakimś tam "załatwieniu sprawy" praktycznie chyba
            uszło z niego powietrze.
            Oczywiście, może trzeba po prostu "odświeżyć" oddzial tu w Warszawie zamiast
            tracić czas na te całe korowody rejestracyjne.
            Warto odwiedzić ich stronę aby przekonać się, że zbytnio aktywny ten związek
            nie jest.
            Może ktoś będzie miał jakieś pomysły jak ten związek rzeczywiście uczynić
            prawdziwym reprezentantem spółdzielców i przeciwwagą dla spółdzielczej mafii.
    • Gość: Z Jarów Nie tak O S T R O POD tę GÓRĘ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.09.04, 16:13
      W odpowiedzi na post -> Gość: Mors 05.09.2004 10:53
      W którym Mors napisał:
      (…) Gdyby tylko kilka tysięcy chciało wykazać aktywność ...
      (…) Zgłaszajcie pomysły - ale konkretne, możliwe do realizacji.
      ---------------------------------------------------------------

      Z tymi kilkoma tysiącami to zapewne droga jeszcze bardzo daleka. Na dziś
      proponuję zacząć dużo skromniej.

      W tych spółdzielniach, gdzie dzieje się cokolwiek złego i mieszkańcy – choćby
      tylko kilku – prowadzą jakiekolwiek działania przeciwko Radom Nadzorczym lub
      Zarządom, proponowałbym odszukać te osoby. Następnie doprowadzić do spotkania
      tych osób. Mam nadzieję, że te osoby potrafią zorganizować się i podjąć wspólne
      działania.

      Kto odszuka te osoby?
      Kto urządzi spotkanie tych osób?
      Gdzie odbędzie się to spotkanie?

      Na te pytania nie potrafię odpowiedzieć, ani czegokolwiek doradzić.

      Na marginesie – Połcia zostawmy w spokoju, szkoda na niego czasu.
      • Gość: anty4 O S T R O POD tę GÓRĘ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.09.04, 19:00
        Moim zdanie, trzeba się zabierać jednak ostro do działania. Dotychczasowa
        bezczynnośc spółdzielców po prostu rozbestwiła zarządy i rady nadzorcze do
        niewyobrażalnych granic, czego doświadczamy na własnej skórze w niby
        naszychspółdzielniach. Zarządy praktycznie robią co chcą. Wkrótce nie bedzie
        czego już ratować.

        Zdaję sobie sprawe, że kilka tysięcy spółdzielców nie rzuci się od razu do
        wypełniania deklaracji przystapienia np do jakiegos oddziału ursynowskiego
        Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców, ale ktoś musi zacząć. Proces może
        być dlugi i chocby dlatego trzeba z nim ruszać.

        Moim zdaniem trzeba zacząć rozmawiać z sąsiadami i aktywnie uczestniczyć w tym
        wątku. Wprawdzie jego tytuł dotyczył czego innego, ale można rozpocząć jakiś
        nowy, bardziej chwytliwy. Przydałby się ktoś od reklamy i psychologii.
        Zauważyłem, że zarządy panicznie boja sie upubliczniania róznych spraw i stąd
        taka wagę przywiązuja do dementowania w formoie artykułów sponsorowanych
        krążacych po spółdzielniach informacji. Z drugiej strony Połęc i jego
        szmatławiec od lat są znani na Ursynowie i tytuł wątku może przyciągać
        internautów. Trzeba też pozyskać młodych ludzi, bo oni długo siedzą w
        Internecie i chocby w ramach rozrywki mogą przyczyniać się do propagowania
        idei, o które walczymy.

        Warto znaleźć kogoś do założenia strony internetowej, wówczas uniknie się
        dywersji na takim forum jak to ze strony naszych sąsiadów ceniących wyżej
        własne interesy w spółdzielni niż sprawiedliwość w niej i interes pozostałych
        sąsiadów.

        Na dzisiaj proponuje zbierać kandydatury potencjalnych chętnych, czas spotkania
        i miejsce zawsze da się ustalić później, choćby w jakimś kościele tak jak
        kiedyś miało to miejsce u nas na Wyżynach.

        A Połciowi nie ma co odpuszczać, trzeba go wykurzyć raz na zawsze z naszej
        społeczności i świadomości. Jako stary działacz spółdzielczy sprzeniewierzył
        się zasadom przyświecającym spółdzielczości i on doskonale o tym wie.
        • Gość: Mors Re: O S T R O POD tę GÓRĘ IP: *.chello.pl 08.09.04, 20:17
          Anty-4 ,zgadzam się z Tobą w każdej sprawie,któą poruszyłeś.
          Myślę, że pomysł o oparcie się w początkowej fazie o ten Związek Lokatorów i
          Spółdzielców- jest dobry,nikt nam nie zarzuci nieformalnego działania i
          rozrabiactwa (co uwielbiają robić zasłużenia dzialacze spółdzielczości).
          Natomiast- jeśli po czasie uznamy-że ta struktura nie dla nas-to się poprostu
          wydzielimy.
          Rozejrzyjmy się wokół siebie- i poszukajmy osób -jak napisałeś :
          doświadczonych przez mafijne Rady i Zarządy. Jest ich wiele na naszym terenie-
          myślę,że niektóre z nich dysponują np. także możliwościami lokalowymi.
          Co do nowego wątku- uważam,że niech istniej i rozwija sie właśnie ten. Połeć
          przyczynił się do jego powstania,nich Połeć będzie groźnym memento -jak daleko
          można manipulować ludźmi i faktami. Myślę też - że zdobył sobie niewielką
          popularność.
          Zastanówmy się, jak go rozpropagować? Może przez ogłoszenia na klatkach
          schodowych- z podaniem adresu. Mogą włączyć sie inni.
          Połciowi nie wolno odpuszczać- trzeba wszystkim ludziom na Ursynowie,
          Natolinie, Kabatach uświadomić- kim jest ten człowiek i jego Panorama.
          A procesy przeciwko niemu-powinny być szeroko odwiedzane przez spółdzielców-a
          ich przebieg- odpowiednio nagłaśniany {może właśnie przez planowaną stronę
          internetową ??/
          Pozdrawiam-i idę napisać ogłoszenie o naszym wątku a następnie wywieszę go na
          klatce.
          ***Połciowi i mafii spółdzielczej- nie odpuszczać***
      • Gość: Mors Re: JARY P O W I A D O M I O N E IP: *.chello.pl 16.09.04, 17:39
        Dowiedziałem się, że w piątek 17 .09.2004 o godz.12 jest na Ursynowie
        organizowany Zjazd Ursynowskich spółdzielni mieszkaniowych. Już pisano o nim
        (chyba) w tym wątku.
        Czy ktoś wie -czym mają się na nim zajmować? Jakie sprawy będą poruszane?
        Napiszcie-to może jest ważne dla zmian w spółdzielniach!?
        • Gość: Szpak Zjazd ?? S P IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 18:11
          Informacja poniższa była podana już przez "pytajnika", oto ona.

          Gość: pytajnik napiasał dnia 30.08.2004 19:27
          17.09. odbędzie się zjazd spółdzielców woj. mazowieckiego. Mają być wybory
          na Krajowy kongres spółdzielczy. Jeśli wybraliście jakieś rozsądne osoby jako
          swoich delegatów to może jakoś połączą swoje siły i coś zrobią dla nas
          spółdzielców. W sejmie trwają prace nad prawem spółdzielczym i może się uda coś
          jeszcze zrobić, aby np. NIK mógł kontrolować spółdzielnie, bo przecież
          obligatoryjne lustracje prowadzone przeważnie przez kolegów prezesów to farsa i
          wyciąganie pieniędzy.
        • Gość: XYZ Re: Połeć broni spółdzielczej mafii IP: *.chello.pl 09.10.04, 16:59
          A ja będe kontynuował !!!!!
          PiS bierze się poważnie za spółdzielnie mieszkaniowe.(a raczej za patologie w
          ich wydaniu ). W najbliższy wtorek organizuje spotkanie (pełna informacja w
          wątku - PiS zaprasza na rozmowę o spółdzielniach mieszkaniowych.
          Poczytajcie też wątek - Degenaracja w spółdzielniach mieszkaniowych - a może
          zaprosić red. Jaworowicz na Ursynów? Tylko do której spółdzielni?
          • Gość: ZET Re: Połeć broni spółdzielczej mafii IP: *.chello.pl 31.10.04, 13:49
            Bardzo interesujący wątek- w którym patologie życia społecznego przeniesione
            zostały do skali mikro- do miejsca zamieszkania. To o czym pisze np. Wyżyniak
            czy Anty- to naprawdę skandal.. Ale dla wielu z nas łatwiej i bezpieczniej
            podniecać sie np. aferą na szczytach władzy . Daleko- i nie trzeba nic
            osobiście robić. Oprócz pomstowania...
            Spółdzielnie mieszkaniowe w obecnym wydaniu służą tylko nielicznym-którzy
            nieformalnie uwłaszczyli się na cudzej własności. To były aparat urzędniczy,
            bezpieka, milicjanci... Sekundują im pseudoredaktorzy z własnego nadania .
            Wystarczy popatrzeć ilu z tych PRL-owski sierot opływa we wszystko-grzejąc
            ciepłe stołki w zarządach i radach nadzorczych.
            Tylko bierność i przyzwolenie członków spółdzielni na niemal jawne oszustwa-
            wykreowała nową klasę próżniaczą: działaczy spółdzielczych i ich
            podwykonawców .
            Dobrze że PiS w końcu ma zamiar coś zrobić...
            Polecam też wątek na tym forum: spółdzielnie.możemy płacić mniej.

            I nie tylko płacić - możemy skończyć z układami, które oplotły spółdzielczość.
    • Gość: ($) Spółdzielcza mafia nie istnieje IP: *.chello.pl 09.11.04, 00:03
      Wątek bardzo nieciekawy, same pomówienia - brak jakichkolwiek dowodów.
      Nikt nie atakuje zarządów spółdzielni mieszkaniowych, poza kilkoma oszołomami.
      Wystarczy ich obśmiać od czasu do czasu w biuletynie lub przy jakiejś okazji i
      sami odejdą jak niepyszni. Zostawmy pana Połcia w spokoju, są dużo ważniejsze
      sprawy, a to nie wszystkie jeszcze budynki są ocieplone, warto by wymienić
      stolarkę okienną i wykonać jeszcze wiele innych prac. Zastanówmy się, czy damy
      radę płacić czynsze, gdybyśmy tak utracili pracę? Co wtedy zrobi z nami Zarząd?
      Czy ma nas trzymać niepłacących czynszów? Co wtedy zrobimy?
      Lepiej zadbajmy o swoje bezpieczeństwo, o dodatkowe źródło utrzymania. Połeć
      sobie radę da, a my?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka