Dodaj do ulubionych

Przedszkole Ala Ma Kota

01.08.17, 12:09
Będę wdzięczna za wszelkie opinie o przedszkolu integracyjnym Ala Ma Kota przy ul. Żołny, z góry dziękuję!
Edytor zaawansowany
  • maaam1978 19.09.17, 21:01
    Nigdy nie polecę tej sieci przedszkoli. Panie, które niosły wszystko na swoich barkach już nie pracują. Właściciel nastawia się jedynie na zyski. Zwalnia nauczycieli i dyrektorów jak rękawiczki. kto podpisał z nim umowę sam z tej firmy nie odejdzie. Chyba że właściciel zwolni go dyscyplinarnie albo zacznie negocjacje - szantażujące pracownika.
    W przedszkolach nauczyciele to niemowy - nie odzywają się, bo jest monitoring, do którego w każdej chwili ma dostęp właściciel. Monitoring jest z głosem. Boją się własnego cienia.
    Za wybrudzenie ściany, nauczyciel zostanie ukarany kwotą 1.000 złotych. Wszystkie profile facebookowe są przeglądane przez właściciela Konrada Sadowskiego - jeśli ktoś polubi post dawnego pracownika jest wzywany na dywanik i straszony zwolnieniem.
    Takie sympatyczne, kameralne przedszkola. Porażka !!!
    Odradzam zarówno rodzicom jak i nauczycielom. Rodzice płacą za przedszkole, a nauczyciele nie mogą wysyłać dzieci na terapię, bo właściciel nie pozwala wydawać pieniędzy. Pomimo wysokich subwencji z urzędów i opłat od rodziców, terapia wynosi około 2 do 3 godzin tygodniowo po negocjacjach :(. TYKLO KASA !!!
    Oceniam pracodawcę na zakompleksioną miernotę
  • bambam81 15.02.18, 12:36
    mogę prosić o adres email. Chciałabym Panią o coś zapytać
  • maaam1978 15.02.18, 18:34
    :) chętnie odpowiem na forum
  • bambam81 16.02.18, 17:36
    ok.Jakie są Pani doświadczdnia związane z integracja sensoryczna i jakością zajęć z terapeuta mi? Syn lat 5 ma zespół aspergera o bardzo lekkiej formie. Podobało mu się na dniu próbnym ale powiedział, że panie na niego krzyczały. Poza tym możemy go zapisać dopiero jak będzie terapeuta zatrudniony jako nauczyciel wspomagający wiec musze wyrobić orzeczenie. Do tej pory nie było ono nam potrzebne.
  • bambam81 16.02.18, 17:38
    Generalnie chciałabym znać Pani opinie na temat jakości terapii i osób zatrudnionych do zajmowa nią się dziećmi z orzeczeniami.Chodzi mi zwłaszcza o oddział na Bruzdowej.
  • maaam1978 16.02.18, 22:24
    nauczyciele bardzo często się zmieniają, terapeuci są zatrudniani "ulicy". Terapia nie polega na usamodzielnianiu dziecka z orzeczeniem a na wyręczaniu go z różnych ważnych umiejętności, co wydłuża ich opanowanie. Dziewczyny są często bardzo młode bez żadnego doświadczenia.
    Orzeczenie musi Pani przedstawić, żeby przedszkole dostało dotację w wysokości około 4.000,00, za ktore dostanie Pani maksymalnie 3 godziny terapii, w tym, być może SI. Jeśli będzie potrzeba pracy logopedy i TUS, będzie Pani zmuszona dopłacić. Inaczej Pani dziecko nie dostanie potrzebnej terapii.
    Ala ma kota zleca terapię SI również na zewnątrz. W takim przypadku na pewno każde kolejne zajęcia będą dodatkowo płatne.
    Dziecko jest na końcu, pomimo nawet dobrych chęci dyrektora, który nie ma wpływu na wydatkowanie dotacji. O każdą złotówkę musi się prosić.
    Krzyk terapeuty może być spowodowany właśnie brakiem doświadczenia w pracy z dziećmi z orzeczeniem autyzmu czy Aspergera, które są wysoce często inteligentne i nie godzą się na pewne rzeczy, a nauczyciel tego nie rozumie i nie zna narzędzi, dzięki którym mógłby to dziecko zachęcić do współpracy.
  • bambam81 17.02.18, 07:02
    Dziękuję. Bardzo mi Pani pomogła. tak czułam
  • maaam1978 17.02.18, 19:45
    Przykro mi :(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka