Dodaj do ulubionych

Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 23:32
Powinni tego zabronić :P
Edytor zaawansowany
  • paweluskkk 12.11.04, 23:34
    A ja tu mieszkam i jestem za! Wreszcie będę mógł wrócić do domu bezpiecznie po
    22 a nie tak jak teraz zastanawiać się czy grupka łobuzów mnie pobije czy nie
    ! Nie przesadzam Proszę sobie zobaczyć statystyki policyjne ,które jak wiadomo
    obrzują tylko jakies 20-25 % rzeczywistej liczby przestępstw Dlatego BRAWO
    PANIE PREZESIE Fajnie by było gdyby na całym osiedlu wprowadzic jeszcze
    monitoring (na razie jest tylko ptzry wejściach do klatek :(( ) Pozdrawiam
    wszystkich mieszkańców :))
  • paweluskkk 12.11.04, 23:36
    oczywiście obrazują i przy :))
  • Gość: warszawiak IP: *.chello.pl 13.11.04, 18:59
    Ze statystyk wynika, ze wiekszosc posiadaczy nowych szuflad w kabackiej
    szuflandii było kiedys zamieszanych w uprawę ziemi ( czytaj: buraki, pyry i
    cebula), po sprzedazy swych posiadlosci postanowili zainwestowac w szuflady,
    Buraki zielonym do góry...Ten mur wprowadzi więcej agresji niż jego brak, oto
    już widzę grafitti na murze...a to pewnie nie koniec, będzie więc celem ataków,
    w myśl zasady kto się odgradza będzie odgrodzony...od całej społecznosci...Pan
    prezes przewodniczącym Rady Kabackiej...Strefa Kabazy...
  • Gość: Sebar IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.04, 23:29
    Cala Warszawa jej wyglad mnie szokuje: kraty w oknach, nawet wille wygladaja
    okropnie jak wiezienia, strach wyjsc na ulice, strach zostawic samochod a w
    srodku zwykla siatke z zakupami: rozwala, ukradna,... zniszcza, dobrze jak nie
    zabija.

    A wy wszyscy na tym forum krzyczycie ze popieracie lub nie... ale nikt z was
    nie widzi prawdziwej przyczyny rozkladu tego panstwa: w tym ze Policja
    doskonale wie kto kradnie i robi rozboje, zna doskonale wszystkie grupy i ich
    czlonkow, wspolpracuje z nimi i pobiera haracze od tych zbirow, ktorzy powinni
    byc normalnie zastrzeleni na miejscu.

    Nawet jak zaostana zlapani, bo jakas akcja trzeba sie wykazac w policyjnych
    statystykach, to sedziowie a najpierw prokuratorzy dostaja w lape i ich
    wypuszczaja, sledztwa sa umarzane i specjalnie zaniedbywane...

    Zapadaja kuriozalne wyroki... To sadownictwo jest zepsute, zobaczcie jakie maja
    samochody, popatrzcie na ich domy. Skad te bogactwo ludzi utrzymujacych sie z
    budzetu, skromnych pensji... gdzie nie ma na benzyne by przewiezc wiezniow do
    sadu, jak nie ma na normalne maszyny do pisania w sadach.... SKAD???!!!!

    Potem budowane sa mury, a obywatele tylko kloca sie czy powinien byc czy tez
    nie, nie dostrzegajac porawdziwej przyczyny potrzeby budowania takiego muru...

    Wszyscy sa jak w amoku, zachowuja sie biernie jak homosovieticusy... tlumaczac
    ze trzeba mur zbudowac a nie wsadzic do wiezien skorumpowanych politykow,
    policjantow, prokuratorow i sedziow. Bo widac tak juz to ma byc bo to jest
    wladza, a wladza jest swieta i nieomylna i trzeba byc pokornym.

    Sebar
    sebar_rysiu@yahoo.co.uk
  • Gość: jcc IP: *.client.comcast.net 14.11.04, 15:36
    Gość portalu: Sebar napisał(a):
    > Cala Warszawa jej wyglad mnie szokuje: kraty w oknach, nawet wille wygladaja
    > okropnie jak wiezienia, strach wyjsc na ulice, strach zostawic samochod a w
    > srodku zwykla siatke z zakupami: rozwala, ukradna,... zniszcza...

    A polski rzad mysli jak pomoc Bushowi w szukaniu Broni Masowego Razenia,
    usuwaniu Saddama, cywilizowaniu Iraku - wsadzaniu mieszkanscow do Abu Gharib na
    tortury wyslawszy tam wojsko, czy pilnowaniu pol z ropa naftowa. Polscy
    faszysci na forum GW pisza o potrzebie zrzucenia bomb atmowych na kraje
    arabskie.

    Tymczasem w Polsce bezkarne rozboje. Ludzie w nocy boja sie chodzic ulicami.

    W Stanach co roku okolo 25 tys ludzi jest zastrzeliwanych. To 8 razy wiecej niz
    zginelo w WTC. W XX wieku wiecej Amerykanow zostalo zastrzelonych przez innych
    Amerykanow niz zginelo na polach bitwy we wszystkich wojnach. Rzad Busha
    rozbudowuje sily zbrojne do podboju swiata. Problem przestepczosci przyciaga
    ulamek procenta uwagi rzadu Busha rzadu. Nowym prokuratorem generalnym w USA
    jest mianowany Alberto Gonzales, ktory radzil Bushowi, ze nie musi przestrzegac
    Konwencji Genewskich w wojnie z Irakiem.

    Przestepczosc rosnie w obu krajach - Polsce i Stanach. Gdy wiekszosc ludzi w
    tych dwu krajach popiera Busha i jego polityke przemocy i wojen - nic dziwnego,
    ze jest coraz mniej bezpieczniej.
  • Gość: prawnik IP: *.chello.pl 14.11.04, 21:19
    Spółdzielczy teren zajmowany przez budynki mieszkalne to nie teren tak zupełnie
    prywatny ale nawet na terenie prywatnym nie można robić tak zupełnie "co dusza
    zapragnie" (np. zarżnąć ankietera który zadaje niemile widziane pytania)

    Spółdzielnia powinna być w zgodzie z np. polityką publiczną państwa i miasta,
    spółdzielnia nie może też (w tego typu przypadku) kierować się zasadą,
    że "większość uświęca środki". Jeśli choćby JEDNA osoba (np. inwalida) ponosi
    istotną szkodę z powodu takiego monstrualnego ogrodzenia to może zaskarżyć tą
    chorą inicjatywę do sądu!
  • Gość: Mike IP: *.derbynet.waw.pl 14.11.04, 23:05
    Gość portalu: prawnik napisał(a):

    > Spółdzielnia powinna być w zgodzie z np. polityką publiczną państwa i miasta,
    > spółdzielnia nie może też (w tego typu przypadku) kierować się zasadą,
    > że "większość uświęca środki".

    Niestety, w zgodzie z polityką tego państwa są jedynie skorumpowane sądy,
    upolityczniona prokuratura oraz biedna i bezradna policja. Nawet służby
    bezpieczeństwa służą jedynie brudnym rozgrywkom politycznym.
    W takim wypadku pozostaje nam jedynie schronić się za murem. Ja też go nie
    popieram ale w obecnaj sytuacji nie widzę innego wyjścia. Może nasze wnuki nie
    będą już go potrzebować....
    Oby.
  • Gość: janekkowal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 20:12
    Na pewno masz dużo racji. Jeżeli byłaby nieuchronność kary, nie trzeba było by
    się ogradzać. Ale jak syn sąsiada da mnie po głowie - ot tak dla fasonu i nic
    mu nie zrobią, albo zrobią ale za pięć lat,[policja przyjedzie za dwie godziny
    jak w ogóle przyjedzie] to następnym razem poderżnie mnie gardło licząc że też
    mu nic nie zrobią.
  • Gość: mieszkaniec IP: *.chello.pl 13.11.04, 10:49
    o ile wiem, na naszym osiedlu jeszcze nie biją i do domu docieramy spokojnie.
    Brama nie chroni przed atakiem na zewnątrz. Młodzież, która hałasuje jest nasza
    i brama nie spowoduje zmiany zainteresowań, a na pewno nie zaproponuje nic w
    zamian. Koszty poniesiemy wszyscy a efekty? Bezdomny wejdzie na teren osiedla
    przed 22. Przy tylu metrach płota, pokonanie go to żaden problem. Czyżby drut
    kolczasty? Płoty pod napięciem?!
  • Gość: z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 11:59
    to Cię dopandną pod furtką i nikt nie usłyszy. Gratuluję pomysłu!
  • Gość: ppp IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 13.11.04, 15:02
    Naucz się głąbie obywatelskich postaw, zamiast cieszyć się z głupiego płotu, bo
    podejrzewam, że jak widzisz jak okradają kogoś na ulicy, to boisz się o własną
    d**ę i udajesz, że nic nie widzisz, a potem się dziwisz statystykom.
  • Gość: FACET IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:01
    TEZ TAM MIESZKAM I AKURAT URYSNOW JEST BEZPIECZNY - TY SIE CHYBA MUSISZ
    WŁASNEGO CIENIA BAC...NA TYM OSIEDLU JEST WYJATKOWO BEZPIECZNIE I TRZEBA BYC
    STRASZNA NIEMOTA ZEBY O TYM NIE WIEDZIEC!!!
  • Gość: akra IP: 137.158.128.* / *.tenet.saix.net 13.11.04, 16:53
    Panie paweluskk - to nonsens co pan pisze! Czy pobicie grozi panu tylko pod
    domem? Zeby byc bezpiecznym tak, jak pan chce, powinien pan obudowac murami
    cala trase swojej codziennej podrozy do pracy i z powrotem, do rodziny, czy
    jeszcze gdzie pan tam jezdzi.
  • Gość: llil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:24
    Paweluskk, jak się Twoja facjata komuś nie spodoba to i mur Ci nie pomoże,
    dotąd będą polować a Ci ją zniekształcą.
  • Gość: meevee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:39
    widzę, że żałosna propaganda wybiórczej zrobiła już swoje, nagle tyle głosów
    przeciwko ogrodzeniu. Ale niestety ludzie chcę ogrodzeń i będą je mieli a wy
    wszyscy z wybiórczą na czele możecie kłapać dowoli :))

    PS. potwierdza się defeincja demokracji wg. wybiórczej - demokracja jest wtedy,
    gdy nasze racja wygrywa.
  • Gość: a ja nie IP: *.localnet / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:40
    drogi chlopcze co boisz sie chodzic sam po nocy.Wspolczuje jesli cie
    kiedykolwiek napadnieto.jedno pytanie - Lubisz pustke i samotnosc?Uwazasz ze
    izolacja od reszty ludzi to sposob na usuniecie problemu czy moze jest to
    zamkniecie drogi do komunikacji. Czy wiesz ze twoj strach moze tylko pobudzic
    agresje?ze w koncu nie nauczysz sie zyc tylko bedziesz siedzial z nosem w
    komputerze lub telewizorze a w autobusie bedziesz bal sie kiedy ktos cie zapyta
    o godzine.Jesli uwazasz ze tworzenie enklaw i monitorowanie kazdego twojego
    ruchu to wspanialy wynalazek ludzkosci to chyba nie mialbys nic przeciwko zeby
    np. nakrecic film ze swojej codziennej toalety.Tam moglbys sie niebezpiecznie
    poslizgnac...Ostroznie!...z decyzjami ktorych nie przemyslales
  • Gość: ziomek IP: *.chello.pl 13.11.04, 18:50
    Ja tez jestem Za!!!! Dobrze ze sie odgradzacie od prawowitych mieszkancow
    Wielkiego Blokowiska, niech was odgradzają murem nawet 5 m, widok waszych
    nowobogackich wystrojów wnętrz przyprawiają nas o bolesci,nad którymi każdy kto
    ma gust nie moze przejsc obojętnie. Niech was monitorują na każdym kroku, niech
    was sledzą w wasym pierwszym od czasow wojny gettcie...Wasze poczucie złudnego
    bezpieczenstwa niestety będzie okupione klaustrofobiczną obsesja, wiezienną
    chorobą, nareszcie sie odgradzacie...Powtraja Alka Kabackas...wiezienie dla
    nowobogackiego pierwszego pokolenia tzw warszawiakow, hurra!!!
    P.S. I bardzo prosimy nie wyprowadzac waszych pupilow na trawniki za morem...bo
    moga sie nabawic jakies choroby...od zwierzecej...
  • rollo.tomassi 14.11.04, 08:57
    widzę gościu, że czujesz te sprawy! Ja spadam z Kabat! Więzienne place zabaw za
    kratami, blokhauzy noclegowni, a gdy przyjdą święta 75% tubylców-przybylców
    włączy alarmy w mieszkaniach i wyjedzie w swoje rodzinne strony pozgrywac
    miejskich ważniaków.
    Cały czas mam wizję, że moje miasto kiedyś znormalneje, metro przestanie być
    przywilejem kabat, itd... Wtedy dopiero wszyscy przetrą oczka i zobaczą jak tu
    szpetnie, blokowisko nowej generacji
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 14.11.04, 13:39
    Zawisc przez ciebie przemawia, zwistny Ziomku. Takie niskie uczucie...
  • mietus_rafal 14.11.04, 00:28
    a gdzie ty masz monitornig??????na całej części starego osiedla nie ma ani
    jednej kamery!!!!!!tylko na nowej-bronikowskiego 1,55 wańkowicza 2,4,6.a tam to
    wy macie już odgrodzone osiedle od naszego....
  • Gość: MM IP: *.chello.pl 14.11.04, 10:24
    W Holandii, która ma - wbrew pozorom - nie mniej problemów społecznych, niż Polska (czego
    dowodem ostatne wydażenia) grodzenie dużych osiedli jest zabronione ustawą - prawem budowlanym.
    Co więcej, budując nowy budynek trzeba określoną liczbę mieszkań - z reguly okolo 20% -
    przeznaczyć na mieszkania komunalne, którymi dysponuje miasto (oczywiscie placi za to czynsz
    inwestorowi). Praktycznie w każdym domu mieszkają więc ludzie stosunkowo biedni i bogaci, rdzenni
    Holendrzy i imigranci (których np. w Rotterdamie jest ponad 50%!) - trudno byloby sie od nich
    odgrodzić. Oczywiście powstają też zarówno b. tanie budynki socjalne (są z reguły z
    premedytacją 'wbite' w 'dobre' dzielnice) jak i luksusowe apartamenty do wynajęcia, ale jest ich niewiele
    i nie ma mowy o ich ogradzaniu.
  • Gość: halny IP: *.chello.pl 14.11.04, 14:35
    i wykonywany za wasze pieniądze. Założe się, że prezes będzie miał wiele
    wspólnego z wykonawcą i konserwatorem. Dwadzieścia osób nabije sobie kabzę
    wykorzystując twój strach. Dwieście innych nabija ją sobie od zawsze
    przejadając twoje podatki i nie wywiązując się zwyczajnie ze swoich obowiązków
    służbowych: urzędnicy, prezydenci różnej maści,prezesi, policja, prokuratorzy
    itd... . Mówisz o jakichś przykładach rrozbojów - a zgłośiłeś to na policję?; a
    pilnowałeś żeby coś z tym zrobili?; a może tylko słyszałeś o takich wypadkach
    (tak jak policja tylko słyszała).
    Potrfisz gadać a gadasz bzdury bo się po prostu boisz.Jeśli masz powody do
    strachu to byle płotek tego nie załatwi. Dzięki takim jak ty złodzieje kradną,
    policja bierze w łapę i zamyka oczy, prezesi łupią lokatorów, posłowie mają po
    co wymyślać nowe srawo, sędziowie stosują niską szkodliwość społeczną, a menele
    mają na co sikać ale "dobrze daje kto po stokroć daje", więc to ty będziesz
    sponsorem wyżej wzmiankowanej ferajny-gratuluję.
  • mac242 15.11.04, 14:49
    do tego jeszcze trzeba strażników z bronią gładkolufową, wieże strażnicze,
    dobermany no i oczywiście płot pod fazę ...

    koszmar
  • Gość: gość_x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 00:02
    ...właśnie tak... i drut kolczasty pod prądem ...
  • Gość: a IP: 217.153.131.* 17.12.04, 10:15
    .... i żeby od wewnątrz nie było klamek.....
  • Gość: a IP: 217.153.131.* 17.12.04, 10:15
    .... i żeby od wewnątrz nie było klamek.....
  • Gość: p IP: *.chello.pl 15.11.04, 17:42
    Zeby bylo bezpiecznie, to trzebaby wyludnic polowe osiedla. To wspaniale
    towarzystwko przesiadujace na lawkach, chlejace i bluzgajace, to wlasnie
    mieszkancy tego osiedla.
    Bedzie tylko problem z dostaniem sie do domu. I nie wspomne o wydanych
    pieniadzach na mury i bramy na kazdym najmniejszym chodniczku, ktorym mozna
    wejsc na osiedle. Totalna bzdura!!
  • Gość: ZZA MURU IP: 195.205.15.* 17.11.04, 12:47
    Nie poprawi Pan tym swojego bezpieczeństwa - oddzielnie domy
    można chronić skutecznie - tak dużego obszaru nie sposób skutecznie chronić
    bez zwiekszenia liczby ochroniarzy, a przecież prezes chce tym sposobem (dzięki
    murowi) ochronę zmniejszyć. Ponadto tworzenie getta tylko prowokuje, a na murze
    można namalować graffiti...
    Gratuluję pomysłu ?!
  • zstrucki 02.02.08, 09:50
    10 lat na Ursynowie, parę razy w miesiącu powrót nocnymi autobusami i jedna
    próba kradzieży dwóch złotych gdy miałem lat ca 12. Więc albo to na Kabatach
    jest jakoś wyjątkowo niebezpiecznie, albo dramatyzujecie. Ani jedno, ani drugie
    nie świadczyłoby dobrze o zwolennikach tego pomysłu wśród mieszkańców Kabat.
  • Gość: oburzonywarszawiak IP: *.acn.waw.pl 12.11.04, 23:47
    Ci, którzy chcą murów i je budują to jakieś totalne półgłówki z mentalnością
    prosto z Trzeciego Świata !!! Ci ludzie chyba nigdy nie byli w Zachodniej
    Europie czy USA, gdzie nawet między domkami jednorodzinnymi nie ma żadnych
    ogrodzeń, o murach nawet nie wspominając !!! W Berlinie (zaledwie 550 km stąd)
    jest tylko jedno ogrodzone osiedla, a u nas w Warszawie- podobno już 200 !!!
    Dzięki tym pólgłówkom coraz bardziej oddalamy sie od cywilizowanego zachodu !!!
  • Gość: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 01:42
    Sam chyba nigdy nie byles w USA!!! Tzw. "gated communities" to jest regula na
    zachodnim wybrzezu gdzie nie masz prawa nawet przejsc przez brame osiedla jesli
    nie zostales odpowiednio zapowiedziany ochroniarzom. Wiekszosc wybrzeza Pacyfiku
    (czyli tam gdzie mieszkaja najbogatsi ludzie w stanach) jest opanowana przez
    tego typu osiedla.

    Oczywiscie nikt nie grodzi osiedli w gettach Nowego Jorku albo Chicago bo tam
    mieszkaja biedacy i nie ma sie przed kim grodzic..
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 13:57
    Nooooo, a jakie mury stoja w Brazylii, Argentynie i republikach bananowych! Ale
    my ich dogonimy! A nawet bedziemy lepsi! Oczywiscie nie pod wzgledem wzrostu
    bezpieczenstwa...
  • Gość: empe IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.11.04, 20:34
    Tak sie sklada, ze wlasnie jestem na zahcodnim wybrzezu, a dokladnie w
    Kaliforni - czyli tu, gdzie jak twierdzisz, mieszkaja najbogatsi ludzie... I
    zadnych muro jeszcze nie spotkalam.... Oczywiscie, sa mury ogradzajace jakies
    super rezydencje... Ale poza tym - nie ma ogrodzenien miedzy domkami i domami i
    palacami.... Jedyny mur z cieciem w srtozowce spotkalam w LA - a to jest
    koszmarne miasto - wlasciwie nie miasto, tylko zlepek przedmiesc. jezeli tak ma
    wygladac w przyszlosci Warszawa, to ja bardzo dziekuje! ABSOLUTNIE JESTEM
    PRZECIWN ZAMKNIETYM OSIEDLOM - szpeca miasto i daja poczucie zludnego
    bezpieczenstwa - w gebe mozna dostac tuz za murem, dla zlodziaja taki mur i
    furtki to pryszcz...
    Zamiast budowac mury, pomyslmy, jakie dac uprawnienia policji i jak ja szkolic!
    pozdrawaim
    empe
  • Gość: Ranger IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 14.11.04, 20:07
    Ja tez mieszkam na zachodnim wybrzezu, tez w Kalifornii. LA jest koszmarne, mam
    na mysli downtnown, czyli centrum. Okoliczne miasteczka (b. ladne zreszta, jak
    np. Glendale,Burbank, Pasadena, La Canada, La Crescenta) naleza do Los Angeles
    County, czyli hrabstwa. Nie zauwazylem zbyt wielu murow, tak jak i Ty. Nawet
    Beverly Hills nie jest ogrodzone murem, mozna wjechac spokojnie w ulice tego
    miasta. Jasne, ze rezydencje sa ogrodzone. Raz spotkalem sie z ogrodzonym
    osiedlem w Huntington Beach. To osiedle "szeregowek". Polozone na uboczu. Maja
    tam np. basen tylko do uzytku mieszkancow itp, itd.Ogrodzenie tego terenu
    nikomu nie przeszkadza. Po prostu nikt nie musi korzystac z ulic tego osiedla.
    Kompletnie natomiast nie rozumiem jak mozna ogrodzic osiedle, z ktorego drog
    musilabym korzystac, przechodzac przez bramke. To moze od razu wizy
    wprowadazic? Tyle , ze nalezy sie liczyc z tym, ze trzeba bedzie prosic o :wize
    wjazdowa" rowniez :-). Komletna paranoja, bo odbije sie to na mieszkancach tego
    osiedla. Sfrustowani, przechodzacy, a to zarysuja komus samochod, a to
    umieszcza graffiti.itd. Zgadzam sie z Toba, ze nalezaloby, po prostu usprawnic
    prace policji, a takze sadownictwa, a nie mnozyc kolejne getta. Jak na XXI wiek
    po prostu wstyd.

  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 08:05
    W starych europejskich miastach domy stoją jeden obok drugiego i ogrodzeń nie
    potrzeba. Segmenty w Anglii stoją wzdłuż ulic odgrodzone od ulicy płotkiem i
    wewnątrz między sobą też rozgrodzone płotami. I to wcale nie niskimi.
    Podmiejskie osiedla domków jednorodzinnych albo mają płotki między sobą, albo
    są otoczone ogrodzeniem jako całość. Masz rację w jednym. Blokowisk dla biedoty
    na stosunki tamtejsze się nie grodzi. A niestety nasze domy to takie
    blokowiska. Ale mieszkają w nich porządniejsi niż na zachodzie ludzie i chcą
    się czuć bezpiecznie. Więc ja się im nie dziwię.
  • Gość: Maria IP: *.chello.pl 13.11.04, 11:14
    Popieram. Już widzę jak jadę z wózkiem przez Kabaty wzdłuż ulic, pokazując
    dziecku płoty i budki strażników w różnych wersjach zależnie od mijanego
    osiedla. Kiedy się zmęczymy usiądziemy pod sklepem ( na płycie chodnikowej
    oczywiście) i opowiem mu ,dlaczego nie może pobawić się z dzieckiem zza płotu!
    I to nie jest wizja. TAKĄ WYBIERAMY RZECZYWISTOŚĆ PLOTĄC GŁUPOTY O
    BEZPIECZEŃSTWIE.
  • Gość: z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 12:02
    Popieram twój pogląd. Ja bym nie chciał tak mieszkać to nowobogactwo.
  • Gość: ill IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:30
    Wcale się nie dziwię że chcą murem się odgrodzić, toć większość mieszkańców
    Ursynowa to ludzie z prowincji ,przywiązani do zagród dlaczego nie wrócić do
    czasów z dzieciństwa
  • Gość: serio IP: *.jerozolimskie.pl 13.11.04, 22:21
    To nie kretynstwo, a te bajki o nieogrodzonym Zachodzie z innego Zachodu
    pochodza.Ludzie chca sie czuc bezpiecznie, policja ani sluzby miejskie nie sa w
    stanie im zadnego poczucia bezpieczenstwa zapewnic, wiec odgradzaja sie od
    bandziorow z bejsbolami tak jak potrafia. Ja popieram!
  • Gość: k. IP: *.aster.pl 14.11.04, 14:33
    A czy Ty w ogóle byłeś na "Zachodzie"? :-) Jak Stany długie i szerokie normą jest że domy jednorodzinne, czy to należące do niższych warstw społecznych, czy to do "upper-middle class" (a więc jak na polskie warunki - bogaczy; z basenem i garażem na kilka samochodów) stoją obok siebie na nieogrodzonych posesjach. W Polsce natomiast spacerując po dzielnicy domków jednorodzinnych, czy to bogatej, czy zapyziałej, czy średniej, idzie się w zasadzie cały czas wzdłuż płotu, pozamykanych na cztery spusty furtek i bram, i doznaje się przy tym co chwila stanów przedzawałowych, gdy na płot z drugiej strony rzuca się nagle ujadający rottweiler czy jakiś inny najlepszy przyjaciel człowieka. Wydaje mi się to jakieś patologiczne... Z tym że nie jestem pewien czy jest to jedynie objaw pewnej patologii (przestępczość) czy raczej patologia sama w sobie (paranoidalny strach).

    O a ogrodzonych osiedlach w Berlinie nie słyszałeś? Podobno jest tylko jedno...
  • Gość: corgan IP: 217.11.142.* 13.11.04, 00:13
    i taka wielka brama wjazdowa ze szlabanem podnoszonym do góry z napisem CISZA,
    SPOKÓJ I PORZĄDEK CZYNIĄ WOLNYM?
  • Gość: Ewa IP: *.aster.pl 13.11.04, 00:58
    gdy ogrodzi się osiedle Za Żelazną Bramą? To chyba tak 1/5 Śródmeiścia i Woli?
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 13.11.04, 02:33
    to jest problem to trzeba będzie postawić mur wzdłuż JPII a np. wzdluż
    Grzybowskiej postawić kładkę albo pod spodem położyć tunel żeby mieszkańcy
    mogli swobodnie chodzić z pieskami na spacer na jedną albo drugą stronę.

    W sumie widzialem coś takiego na starych zdjęciach robionych 60 parę lat temu.
    Mysle, ze spokojnie można do tego wrócić.

    A od tramwajów, busów i samochodów jeżdżących wzdłuż JPII pobierano by myto :)
  • Gość: DJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 03:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: cycek syrenki IP: *.sympatico.ca 13.11.04, 06:54
    getto w srodku miasta :-). Najsmieszniejsze jest to ,ze w srodku takich osiedli
    maja te same problemy czyli sikajace w windach, srajace puszczane luzem psy,
    wandali, brykajacych malolatow, brudasow, parkujacych na trawie i chodnikach
    leniwcow, itd. Prym w sprzedazy ogrodzonej tandety wiedzie DD, bo wie ze na
    glupim ogrodzeniu moze do metra mieszkania dowalic ze 100 lub 200 zl wiecej. A
    ludzie to wsysaja dla falszywego poczucia bezpieczenstawa i porzadku :-)).
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 07:52
    No to już jest skala zjawiska. Jak ogradzasz teren, na którym mieszka 8 000
    ludzi to wśród nich muszą być różni pomyleńcy. Przecież to małe miasteczko.
    Jednak nasze ogradzanie ma sens. Sam myślę o tym by stworzyć coś takiego wokół
    wierzowca w centrum. Raz, że miasto w żaden sposób nie dokłada się do
    ogólnodostępnych przejść, dwa to jednak ludzie z zewnątrz tworzą grafitti na
    śieżo odnowionych murach. Kiedyś miasta były budowane inaczej, Dom przylegał do
    domu. Kamienice budowano wokół podwórek, studni. Tworzyły się swoiste mury
    obronne wzdłuż granicy działki. Wchodziło się w obręb takiej nieruchomości
    przez bramę, w której urzędował ówczesny ochroniarz - cieć. Pamiętacie, że jego
    mieszkanko było w bramie i okienko wychodziło na wejście ? Dziś stojące
    samotnie biurowce mają ochronę przy wejściu i monitoring wokół. Dlaczego ludzie
    nie mają mieć tego samego wokół swego mieszkania ?
    Ponieważ dojazd do domów w osiedlu Kabaty będzie utrudniony, a mieszkańcy
    niektórych domów w swej większości nie będą chcieli ogrodzenia, przewiduję, że
    spółdzielnia Kabaty podzieli się na mniejsze, a wewnętrzne uliczki przejdą na
    utrzymanie miasta.
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 08:13
    wieżowca, lajkonik, wieżowca. Dlaczego źle napisałem ?
  • Gość: Pol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 21:43
    Widzialem ostatnio zupelnie nowe osiedle w Piasecznie. Domy (4 pietrowe) stoja
    tak gesto, ze mozna poglaskac zone sasiada. Calosc ogrodzona a i owszem a na
    dodatek wewnetrzne, bardzo waskie uliczki kompletnie zastawione samochodami,
    dodatkowo pozastawiane, przegrodzone plotami. Nie zycze im tam pozaru bo...
    smrod palonego miesa bedzie nie do zniesienia.
  • Gość: gość IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 08:27
    Artykuł oczywiście napisany nieuczciwie i tendencyjnie (jak prawie wszystko w
    GW), mamy wyeksponowanego "przeciwnika" pomysłu w osobie tego "zwykłego
    mieszkańca" (czyli mamy myśleć, że wszyscy mieszkańcy są przeciwko), a za
    pomysłem jest tylko jego autor, w dodatku prezes (czyli "burżuj", którego mamy
    nie lubić i się z nim nie zgadzać). Na dodatek "redaktor" po swojemu tłumaczy
    nam myśli prezesa, dlaczego on woli używać określenia ogrodzenie zamiast płot.

    Prawda jest taka, że nikt się nie chce ogradzać tylko po to, żeby mieć
    ogrodzenie, tylko żeby odgrodzić się od okolicznego chamstwa, dresiarstwa i
    złodziejstwa. A "redaktorom" z GW chyba gula skacze, że nie stać ich na
    mieszkanie w lepszej okolicy i rozpętali jakąś chorą nagonkę. Jak znikną
    przyczyny budowania ogrodzeń, to i płoty też znikną, albo przynajmniej nie będą
    powstawały nowe. Na tym bym się skupił na miejscu "redaktora", a nie na szczuciu
    ludzi przeciwko mieszkańcom zamkniętych osiedli.

    A wspomniany lokal "Antich Cafe" jest uciążliwy dla mieszkańców, no i to w ogóle
    zły przykład. Właściciel sklepu monopolowego też pewnie jest przeciwko
    ogrodzeniu, bo spadną mu obroty, tylko o tym "redaktor" nie napisał, bo
    monopolowy źle się kojarzy, a "przeciwnicy" płotu z założenia mieli być
    bohaterami pozytywnymi w tym artykule. Interes sklepów i kawiarni w zasadzie nie
    jest interesem mieszkańców, a to jest przede wszystkim osiedle mieszkaniowe, a
    nie centrum drobnego biznesu.
  • witaj6 13.11.04, 14:35
    artykuł napisany tendencyjnie. Cóż nie zdziwię się jeśli Pan Juliusz Zięborak
    to znajomy autorów.

    tekst tchnie zawiścią do władz spółdzielni, że aż wstyd Autorzy, WSTYD - a Pan
    poseł Niesiołowski tak bronił Polaków, że nie są oni zawistni i tylko niewielka
    grupka tych naprawdę zawistnych a zarazem najgłośniejszych daje złe świadectwo
    pozostałym.

    już sam tytułu artykułu "Budują WIELKI mur [...]" pokazuje że autorzy liczą na
    wzbudzenie niezdrowych emocji u czytelników. swoją drogę zastanawiam się czy
    autorzy pofatygowali się na miejsce aby przekonać się czy rzeczywiście owe
    ogrodzenie jest murem czy może ogrodzeniem, i czy jest wysokie (wielkie) czy
    nie?
    szkoda że Pan Zięborak i Autorzy nie podnieśli takiego larum, gdy rzeczony Dom
    Development grodził swoją działkę albo, gdy na osiedlach na Tarchominie
    powstawały takie właśnie ogrodzenia.

    Swoją drogą kogo to obchodzi że właściciel grodzi swój teren? To jego wyłączne
    prawo i wara każdemu kto mu tego zabroni. Jako przejaw tzw usus właściciel może
    nawet posadzić palmy w garażu albo zażyczyć sobie aby nikt nie przechodził
    przez jego teren.

    Pan Zięborak wraz z Autorami tekstu widzę wrzucają kolejny kamyczek do ogródka
    Spółdzielni chcąc zdyskredytować dobrą opinię Spółdzielni i pokazać że
    zamieszkujący na tym osiedlu mieszkańcy to specyficzni odmieńcy, którym w oku
    stoi Bogu winna kawiarenka bądź organizowane na placu Forum (de facto z
    założenia mającego służyć organizacji m. in. festynów) festyny dla dzieciaków.

    Panie Zięborak dość już szkalowania imienia Spółdzielni, to się nie godzi kalać
    własnego gniazda !!! Dość już złego napisano swego czasu w Rzeczpospolitej i na
    tym forum o festynach, Antich Cafe i zawiści mieszkańców osiedla.

    Panie Zięborak i Panowie Autorzy - w imię czego wystawiacie Panowie złe
    świadectwo wszystkim mieszkańcom osiedla ?


  • Gość: rabalaba IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:37
    Zgadzasz sie z GOSCIEM, bos cwok.
    > Panie Zięborak i Panowie Autorzy - w imię czego wystawiacie Panowie złe
    > świadectwo wszystkim mieszkańcom osiedla ?
    Zle swiadectwo takie tepaki jak ty same sobie wystawiaja.
    > Swoją drogą kogo to obchodzi że właściciel grodzi swój teren? To jego
    > wyłączne prawo i wara każdemu kto mu tego zabroni.
    Nikt spoldzielni nie zabrania. A krytykowac ja za to mozna i nalezy. Czytaj, a
    nie zmyslaj.
  • Gość: rabalaba IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:33
    Misiu, w swoim poscie sam jestes obrzydliwie tendencyjny.
    1. Artykul jest "oczywiscie" tendencyjny; jesli tak nie lubisz GW (w ktorej
    same tendencyjne teksty najwyrazniej sie znajduja), nie czytaj jej, bo sie
    spocisz.
    2. "Mam myslec, ze wszyscy mieszkancy sa przeciwko". Podejrzewasz autora o
    probe manipulowania twoim ptasim mozdzkiem?
    3. Prezes to burzuj, ktorego "mamy nie lubic". Kto ci nawkladal takich bredni
    do lba? Od kiedy to GW jest gazeta dla chamstwa, co burzujow nie lubi?
    4. Znam paru redaktorow z GW i wiem, na jakie mieszkania ich stac. Niektorym ci
    z Kabat moga tylko pozazdroscic.
    5. Jak lepiej wiesz, na czym powinien sie redaktor skupic, to zatrudnij sie w
    gazecie. A jesli nie podoba ci sie to, co pisza, patrz pkt 1. Usuwaniem
    przyczyn to sie moze policja zajac.
    6. Co znaczy "uciazliwy dla mieszkancow" w kontekscie kawiarni? I co znaczy "w
    ogole zly przyklad"? Pieprzenie bez pokrycia, tak bym to nazwala.
  • Gość: Adios Kabatos IP: *.eranet.pl 13.11.04, 17:45
    Ja mieszkalem w tym budynku i absolutnie mi nie przeszkadzal.
    Caly budynek jest zamkniety i monitorowany, wiec grodzenie osiedla troche mnie
    dziwi. Ale to juz nie moj problem, wyprowadzilem sie do innego też zamknietego
    osiedla. kabaty sie zakorkowaly samochodami i ludzmi - czulem sie tam jak w
    korku.
    Jedno jest pewne - nawet zamkniete osiedle nie chroni przed chamstwem, czego
    doswiadczylem wlasnie w tym bloku na kabatach. Zdemolowana winda i klatki
    schodowe w rok po odbiorze mieszkania - rece opadały. Do tego po prostu
    bezradna ochrona, ktora niewiele tam robi poza spaniem.

  • anka_da 13.11.04, 20:28
    Witam,

    mieszkam na osiedlu Kabaty od blisko 4 lat. Bloki maja ksztalt
    kwadratu, ze "studnia" w srodu. Aby dostac sie do drzwi mieszkania
    musze najpierw pokonac furtke lub drzwi z domofonem "broniace
    dostepu" do studni, nastepnie dostac sie do mojej klatki (domofon
    lub klucz) a nastepnie otworzyc drzwi do mieszkania. W sumie trzy
    zamki. Liczba zabezpieczen (kamery, ochrona, ciagle wizyty strazy
    miejskiej i policji, bezrobotne sasiadki i sasiedzi, dzwoniacy po
    ochrone gdy ktos wyjdzie na spacer po 22.00) jest zatrwazajaca.
    Dzielnie znosze codzienne otwieranie 3 zamkow, kartki z prosba o
    ciche wyrzucanie butelek do smieci i unikanie trzaskania furtka
    prowadzaca do studni. Jednak ostatnie pomysly moich sasiadow
    przerosly moje zdolnosci pojmowania. MOJE OSIEDLE POSTANOWILO SIE
    OGRODZIC Z KAZDEJ MOZLIWEJ STRONY!! Z trzech zamkow zrobia sie
    cztery, ktore bede musiala otworzyc gdy bede chciala dostac sie do
    mojego mieszkania. Z pliku 7 kluczy (doliczylam do skrzynki
    pocztowej oraz do piwnicy) zrobi sie pewnie z 13 (doliczylam sie 6
    bram broniacych dostepu do osiedla, a nie bede przeciez chodzila
    na okolo do "warzywniaka" i "miesnego", wiec chce miec klucze do
    wszystkich bram). "Moja wyprawa" do piwnicy lub garazu przyprawia
    mnie o mdlosci. Zamknac mieszkania (pierwszy zamek), otworzyc
    drzwi nr 1 do garazu (drugi), nastepne drzwi nr 2 do garazu
    (trzeci zamek), drzwi nr 1 do klatki sasiedniej bo tam znajduje
    sie piwnica (czwarty zamek), drzwi nr 2 do sasiedniej klatki
    (piaty zamek), drzwi nr 1 do pomieszczen piwnicznych (szosty
    zamek), drzwi nr 2 do pomieszczen piwnicznych (na szczescie prawie
    nigdy nie zamykane, wiec zamka nie licze), no i sukces ostatnie
    drzwi do mojej piwnicy (siodmy zamek). Tylko, ze droga powrotna
    wyglada identycznie - w sumie 14 zamkow!!! Moze przesadzam i mam
    zbyt duze poczucie bezpieczenstwa, ale moi kochani sasiedzi
    powinni troszke zwolnic. Nie chce spedzac codziennie kilku minut
    na otwieraniu zamkow badz wklepywaniu kodu do domofonu. Nie chce
    tez w srodku nocy szukac kluczy by moc wpuscic do mojego
    mieszkania lekarza pogotowania badz straz pozarna. Od czasu
    rozpoczecia budowy nowych bram tylko jedno zmienilo sie na lepsze.
    Nie pojawiaja sie na tablicy ogloszen prosby o zamykanie
    wszystkich drzwi do garazu!!! Moze moje modlitwy zostana
    wysluchane i chociaz te drzwi znikna.
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 07:42
    >"Moja wyprawa" do piwnicy lub garazu przyprawia mnie o mdlosci.

    Tak mnie wzruszyłaś, że zdradzę ci sekret, o którym najwyraźniej nie wiesz:
    Jeśli sprzedasz tę tiurmę w cholerę (napisz ile metrów kwadratówych i gdzie to
    może kupię i będziesz miała problem od razu z głowy), to za otrzymane pieniądze
    kupisz mieszkanie dwa razy większe w bloku wygodnie pootwieranym na oścież lub
    przynajmniej w takim, w którym mieszkańcy dzielnie walczą z szykanami w postaci
    domofonów wydłubując je ze ścian. Co prawda pewnie natkniesz się tam na jakichś
    czubów, którzy montują kraty na piętrze, ale co za problem znaleźć mieszkanie
    obok bardziej rozsądnych sąsiadów? A te dodatkowe metry to będą jak znalazł, bo
    raczej nie będziesz mogła trzymać w piwnicy rzeczy, które trzymasz w tej chwili,
    ale to nawet dobrze, bo się nie nachodzisz, żadnych wypraw nie będziesz musiała
    już robić.

    Przypominam, że wątek jest na złym forum.
  • adamp_314 13.11.04, 09:03
    Zapewne autor artykułu pomyłkowo wpisał ulice Dembego zamiast
    Kiepury. Gdyby płot szedł tak jak to opisano w artykule to
    wiele by nie obiał a na pewno nie fontanne.
  • Gość: Łukasz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 09:18
    Jak wiadomo większość nowych mieszkańców wprowadzających się do tych "pięknych"
    osiedli to wygnańcy z innych miejscowości lub wsi. Jak wiadomo na wsiach płoty
    to standard - w szczególności betonowe. Po prostu mieszkańcy chcą mięć wiejskie
    uroki i widocznie lubią takie płoty. Osobiście jak dwa miesiące temu
    przejeżdzałem tam uznałem te płoty za coś wstrętnego. Mieszkam na dużym
    Ursynowskim osiedlu już od 16 lat i jest tam bardzo bezpiecznie. Wracam o
    różnych godzinach. Jak widać "nowi" myślą inaczej. Pozdrawiam Łukasz.
  • Gość: gość IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 09:33
    Jak wiadomo, gdy jakiegoś frustrata na coś nie stać, to będzie sobie
    "uzasadniał", że to jest gorsze, niepotrzebne, że takie rzeczy są dla
    "wieśniaków", że u niego i tak jest lepiej, bo niby po co mu ładna zieleń,
    fontanna, czyste chodniki, on przecież ma swoje "duże betonowe osiedle", na
    którym jest "bardzo bezpiecznie" (tylko ciekawe przed kim tamci musieli się
    ogrodzić?)
  • Gość: qba59 IP: *.scc.uni-weimar.de 13.11.04, 16:42
    wlasnie nie musieli sie grodzic.
    tylko mi sie tak wydaje...
    bo za duzo telewizji ogladaja... i kolorowych magazynow.

    to jet na prawde zarzynanie miasta. czemuz ludzie sa tacy glupi? i szkodza
    innym swoimi glupimi pomyslami.

    demokracja wsrod kretynow nie jest chyba najlepszym pomyslem.
  • Gość: LOLA IP: *.chello.pl 13.11.04, 19:01
    Przed Tobą na przykład, ja bym się odgrodził nawet 7 murami!!!
  • Gość: warszawianka IP: *.cm-upc.chello.se 13.11.04, 09:57
    Przeciez te ploty to istna paranoja!!!


    Ludzie obudzcie sie!!
    To trzeba sie otwierac, byc ciekawym, otwartym na innych, a nie odgradzac sie
    od nich!!!
    i budowac getta bogatych. Przeciez to jest nonsens!

    Co za idiotyczny pomysl z tym zagradzaniem!

    Dziwny sposob rozwiazywania problemu, budowanie plotow nic nie pomoze, trzeba
    szukac innych sposobow, na spokuj i bezpieczenstwo na osiedlu!

    Od czego jest policja i straze porzadkowe?!
    Jesli sie placi podatki to trzeba rzadac od nich bezpieczenstwa na ulicach, a
    nie budowac mury!!!

    Przeciez to jet chore, zeby bac sie dresiarzy, czy im podobnych!
    Przestancie sie bac, ludzie!
    Musi w koncu byc odwotnie!, to dresiarze i przestepcy maja sie bac!, a nie
    spokojni ludzie!!!
    Odwagi!!!
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 10:02
  • Gość: real Warsawer IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 10:40
    Zagrodzić całą Warszawę, ustawić rogatki, pobierać myto i ustanowić prawo
    składu. Nie wpuszczać prowincjuszy do miasta żeby nam roboty nie zabierali!
    I jeszcze kontrolować czy rąbanki się nie przewozi ...
  • paweluskkk 13.11.04, 11:06
    Ten kto to napisał albo tu nie mieszka albo po 22 ma zamknęte okno , zasłonione
    żaluzje i leży przed tv na swoim "wypasionym" łóżku... Ja nie chce nikogo
    przekonać iż Kabaty to jest Druga Praga Północ czy krakowska Nowa Huta ale do
    poczucia bezpieczeństa jest tu jeszcze bardzo daleko... A jak ktoś uważa że to
    "nasza młodzież" i ona tylko "trochę wieczorem hałasuje" to ...po prostu nie zna
    realiów tego osiedla. Główny problem stanowi dresiarstwo , które w dużych
    ilościach zamieszkuje w "starych" blokach pomiędzy ulicą Bronikowskiego a
    Rosoła. A jeśli chodzi o głos że płacimy podatki i to policja ma nam zapewnić
    bezpieczeństwo to ja w to nie wierze... Ci z Nowej Huty i Z Pragi Północ też
    płacą podatki... Pozdrawiam P.S A mury niech znikną gdy bezpieczeństwo będziemy
    mieli takie jak np w Danii Pozdrawiam
  • Gość: j IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.11.04, 06:10
    paweluskkk napisał:

    > Ten kto to napisał albo tu nie mieszka albo po 22 ma zamknęte okno ,
    zasłonione
    > żaluzje i leży przed tv na swoim "wypasionym" łóżku [...] Główny problem
    stanowi dresiarstwo , które w dużych
    > ilościach zamieszkuje w "starych" blokach pomiędzy ulicą Bronikowskiego a
    > Rosoła.

    ------------------

    O ile dobrze rozumiem, to ten mur nie odgrodzi cię od tego dresiarstwa, bo
    będzie otaczał całe osiedle, stare i nowe bloki razem. Czy też może planuje się
    postawienie także i muru wewnątrz osiedla, oddzielającego stare bloki od
    nowych? Jeśli tak, to pan Santkiewicz usłyszy ode mnie (i pewnie nie tylko ode
    mnie) parę soczystych słów, bo ja mieszkam właśnie w starych blokach i
    codziennie chodzę przez całe osiedle do metra. Nie mam zamiaru chodzić naokoło
    ani przedzierać się przez jakieś rogatki. "Dresiarzy" spotykam co wieczór - nie
    przepadam za nimi, ale nigdy nie miałem z nimi żadnego zatargu, a mieszkam tu
    już 14 lat.

    Ten pomysł z murem wokół całego osiedla wcale mi sie nie podoba. I nie
    przypominam sobie, by Zarząd Spółdzielni pytał mnie o zdanie w tej sprawie.
    Ciekawe, o ile jeszcze czynsz podskoczy w związku z tą innowacją? Zaczynają
    mnie diabli pomału brać.
  • paweluskkk 14.11.04, 11:00
    To że Ciebie nie "ruszyli" od 14 lat to nie znaczy że inni mieli takie
    szczęście. Twoje zachowanie to typowe zachowanie Polaka- widzisz problem ale
    Cie on nie obchodzi bo wydaje Ci się iż Cię on nie dotyczy. Widzisz dresów ale
    oni Cie nie ruszyli od 14 lat więc niech sobie będą ,widzisz jak 2 dryblasów
    "kroi" w tramwaju 13-latka a Ty i reszta TŁUMU patrzycie przez okno udając że
    nie ma problemu BO TO PRZECIEŻ NIE WAS KROJĄ NIE?
  • Gość: jotka IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 11:10
    Nie mieszkam na Kabatach, ale byłam świadkiem, jak Dom Development, sąsiad
    Kabat, budując się łamał wszelkie zasady dobrego współżycia wszystko stawiając
    na kasę za wszelką cenę. Każdy inwestor budując budynek wielorodzinny musi
    liczyć się ze wskaźnikiem miejsc parkingowych, który powinien zrealizować - 1.5
    miejsca na 1 mieszkanie. Wszyscy jakoś rozumieją tę potrzebę oprócz Dom
    Development, który załatwił sobie w Zarządzie Dróg Miejskich 0,8 miejsca na
    mieszkanie!!!!! Dzięki temu mógł zrobić więcej mieszkań i złapać większą kasę.
    No proszę bardzo, są równi i równiejsi, a równiejsi to ci, którzy coś
    zaproponują takiemu urzędnikowi ZDM, np. bardzo tanie mieszkanie. Ja nie widzę
    innego wytłumaczenia. W każdym razie efekt jest taki, że samochody mieszkańców
    Dom Development z powodu braku miejsc parkingowych na swoim terenie zastawiają
    uliczki Spółdzielni Kabaty i całą ul.Jeżewskiego, którą wieczorem ledwo można
    przejechać. Tak samo jest z placem zabaw dla dzieci: porównajcie to, co
    zrealizował Dom Development z tym, co oferują Kabaty. A ci, co kupują
    mieszkanie, niech zastanowią się nie tylko nad własnymi czterema ścianami, ale
    też niech sprawdzą co jeszcze oferuje developer. Będzie mniej takich
    bezczelnych inwestorów. A swoją drogą może ktoś sprawdziłby jak wygląda liczba
    zrealizowanych miejsc parkingowych w stosunku do mieszkań w budynkach Dom
    Development? Myślę, że niezłe kwiatki by wyszły...
    A Kabatom wcale się nie dziwię, one zwracały uwagę na te problemy, tylko nikt
    ich nie słuchał.
  • Gość: ewa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 18:29
    Bo kłamiesz, albo czytasz biuletyny informacyjne Spółdzielni Kabaty, albo sam
    te biuletyny piszesz.
    Plan zagospodarowania terenu określa wskaźnik miejsc parkingowych na tym
    terenie 1,3 i taki jest zachowany na osiedlach DD. Wiem, bo mieszkam w jednym z
    nich, jest 196 mieszkań i 260 miejsc parkingowych podziemnych.
    Więc nie kłam.
    A spółdzielnia Kabaty nowe osiedla też buduje jako osiedla zamknięte, Teraz
    będą mieli podwójne mury, i więcej ochroniarzy do zatrudnienia. No cóż, skoro
    spółdzelcy chcą im płacić to niech płacą.
  • Gość: jotka IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 18:57
    O jakim planie zagospodarowania mówisz?!!! W planie zagospodarowania osiedla
    (sic!) możesz mieć nawet 5 mp/mieszkanie. Obejrzyj sobie projekt realizacyjny i
    pozwolenie na budowę (na dwa etapy), zobacz zgodę ZDM na wskaźnik 0,8 na
    mieszkanie!!! Idź do Urzędu Dzielnicy, masz prawo wglądu do dokumentów! Idź i
    sprawdź, zanim zaczniesz zarzucać komukolwiek kłamstwo. Zobacz jakie kombinacje
    DD starał się zrobić z podziałem geodezyjnym terenu! I pytam się jeszcze gdzie
    jest parking wielopoziomowy, który miał być zrealizowany wewnątrz osiedla Dom
    Development w drugim etapie?
  • Gość: jotka IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 19:00
    I jeszcze raz podkreślam, że moja chata skraju, nie mieszkam na Kabatach. Piszę
    to co wiem, bo widziałam, czytałam a poza tym znam się na tym.
  • Gość: jotka IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 19:17
    Teraz dopiero doczytałam, że mieszkasz "w jednym z nich". To zbilansuj sobie
    łaskawie wszystkie miejsca parkingowe na całym osiedlu DD. Tylko nie według
    projektu, tylko te zrealizowane, bo mogą Ci umknąć etapy, według których szła
    realizacja. I wtedy porozmawiamy.
  • Gość: ewa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 02:25
    Jotka bzdury opowiadasz, pewnie dlatego, że masz kłopoty z czytaniem i
    liczeniem. A może masz inne własne cele.
  • Gość: jotka IP: *.acn.waw.pl 14.11.04, 09:15
    Moim celem jest to, żeby developerzy przestali kombinować. A króluje w tym Dom
    Development. I to nie tylko na Ursynowie. Niestety.
  • Gość: Gość IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 11:26
    Kto wymyślił mit o wskaźniku 0,8 garaży na osiedlach DD? Mieszkam na jednym z
    nich i mamy kilkadziesiąt miejsc parkingowych w garażu podziemnym należących do
    DD (mimo obligatoryjnego wykupu miejsca) - o ile wiem u nas wskaźnik wynosi 1,3
    a my ciągle słyszymy o mitycznym ułamku 0,8 ????
  • Gość: Ranger IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 14.11.04, 20:29
    "Zagrodzić całą Warszawę, ustawić rogatki, pobierać myto i ustanowić prawo
    składu. Nie wpuszczać prowincjuszy do miasta żeby nam roboty nie zabierali!
    I jeszcze kontrolować czy rąbanki się nie przewozi .."

    Zgadzam sie. Ogrodzic reszte Polski. Przeniesc status stolicy do Krakowa,
    Gdnska, Poznania, czy Wroclawia. Wprowadzic wizy dla Warszawiakow. I pilnowac,
    zeby nam teraz roboty nie zabierali, jak sie koncerny zaczna stamtad wynosic
    idac za politykami do nowej stolicy i innych miast. Kontrolowac na granicy
    rezulaty testow psychologicznych. Ustawic napisy - przed wjazdem do
    Polski: "Warszawski Prowincjuszu, prosze wytrzyj buty przed wjazdem do Kraju.
  • Gość: Europejczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 20:31
    z tego między innymi powodu!!
  • Gość: michalllll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 10:58
    pewnie, że się grodzić. ja nie mam absolutnie nic przeciwko. a ten facet co się
    boi, że trzeba kody pamiętać to jakiś dziwny. jak nie ma większych problemów to
    niech zamieszka na otwartej przestrzeni w Nowej Hucie w Kraku. Swoją drogą -
    ciekawe czemu nie kupił mieszkanka na Bródnie (tam ogrodzeń brak i można
    przebywać cały czas w towarzystwie ABSowych sąsiadów).
  • Gość: Smok IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 11:01
    z własnej woli te mury rozbiorą. Ludzie muszą się tylko trochę bardziej dorobić
    na tyle, by zniknęło powszechne w tej chwili poczucie moje-twoje w bardzo złym
    stylu. Jeszcze jakieś 20lat...
  • Gość: qba59 IP: *.scc.uni-weimar.de 13.11.04, 16:52
    no wlasnie. to jest glowny problem.
    miejmy nadzieje ze kiedys ludzie plotow nie beda juz chcieli, ale nie sadze
    zeby wtedy placili za rozbiorke.
    ktos na tym plocie zarobi niezle. i pewnie w warszawie jest tez lobby firm
    ochroniarskich...
  • Gość: mieszkaniec IP: *.chello.pl 13.11.04, 11:04
    Grodzimy osiedla. Spacery po chodnikach i wzdłuż kilometrów płotów. Ze strzelbą
    na znajomą z sąsiedniego osiedla, której dziecko polubiło naszą huśtawkę.
    Strazników na własną młodzież nie myśląc o innych rozwiązaniach. Może płot pod
    napięciem, bo zwykły da się przeskoczyć?! Naprawdę tego chcemy Panie Prezesie?
    Nie wierzę w wynik tej ankiety. Sama ją wypełniałam i nic w niej nie wskazywało
    na możliwość takiego rozwiązania. Zapłacimy za coś, co tak naprawdę da komuś
    zarobić, ale nam poza kosztami niewiele. Młodzież zrobi wszystko, żeby nam
    uprzykrzyć życie w zamian za płot. I co wtedy? Policja z pałami, gumowymi
    kulami?
  • Gość: GW ściemnia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 11:10
    Ten artykuł to tzw. ściema, nikt nie buduje tam "wielkiego muru", ani w ogóle
    żadnego muru. Przed chwilą byłem obejrzeć to miejsce. Tam nie ma żadnego muru, a
    prawie wszystkie okoliczne osiedla też są ogrodzone.
  • Gość: IRENA IP: *.chello.pl 13.11.04, 11:20
    MURU NIE MA BO DOPIERO JEST W BUDOWIE. NA RAZIE POWSTAJĄ BRAMY.
  • Gość: zajf IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 13.11.04, 11:48
    bo wiekszosc chce zeby bylo bezpieczniej
  • omd54 13.11.04, 12:30
    Większego skretynienia i debilizmu ludzi, takiego jak jest na Kabatach nie ma w żadnym miejscu w Polsce,ja mieszkałam kiedyś na Kabatach, ale nie mogłam patrzeć jak ludzie są do siebie nastawieni wrogo, jak sąsiedzi z bloków obok siebie (ale z różnych spółdzielni), wezwali policję , ponieważ jeden i drugi twierdził,że samochód stoi na jego miejscu, teraz mieszkam na Starym Mokotowie i cieszę się , że tego debilstwa nie widzę, pozdrawiam.
  • Gość: Pluszak IP: *.chello.pl 13.11.04, 12:33
    Też bym wolał osiedle ogrodzone niż łazić po potłuczonych butelkach. Oczywiście
    najbardziej bym wolał żyć w taki społeczeństwie, w którym drzwi będzie można
    zamykać na klamkę, rower zostawiać oparty o ścianę i wieczorem będzie do czego
    wracać.
    Tylko że mieszkańcy tego osiedla sami takiego społeczeństwa nie zbudują, nawet
    jeśli mieliby najszczersze chęci. A bronić swojego spokoju przed mętami mają prawo.
    Należy się oburzać na tych, którzy uważają, że wezwać policję do dzieciaków
    hałasujących na ławkach po północy i rzucających butelkami i mięsem to
    "donosicielstwo" i "stalinowskie metody". Jak również na policję, która nie
    zawsze z takimi dziecakami jest w stanie dać sobie radę.
    A że ludzie nie chcą takiego czegoś pod swoimi oknami, to już nie miejcie do
    ludzi pretensji.
  • anka_da 13.11.04, 20:36
    > Należy się oburzać na tych, którzy uważają, że wezwać policję do dzieciaków
    > hałasujących na ławkach po północy i rzucających butelkami i mięsem to
    > "donosicielstwo" i "stalinowskie metody".
    taaa, a dzwonienie do ochrony, ze o godzinie 22.15 ktos siedzi na lawce na
    placu zabaw to co to jest?? bo juz "godzina policyjna" minela. i sasiadki (albo
    sasiedzi) sie nudza i obserwuja.
  • Gość: gość IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 20:52
    > taaa, a dzwonienie do ochrony, ze o godzinie 22.15 ktos siedzi na lawce na
    > placu zabaw to co to jest??

    Jak tylko siedzi, to jest przesada. Ale jak siedzi, pije alkohol i drze ryja (bo
    tak zwykle wygląda "siedzenie na ławkach o 22.15"), to co proponujesz?
  • Gość: pp IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 13.11.04, 15:05
    ...To będzie bezpieczniej.
  • Gość: guc IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 15:34

    za ogrodzeniem to małpy w ZOO mieszkają.
  • Gość: Gucio IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 15:36
    Uważam,że każdy kto nie chce mieszkać w Osiedlu Kabaty nie musi. Jest w
    Warszawie wiele innych starych i nowych osiedli, które nie są monitorowane,
    chronione i ogrodzone. Tam jest ogromna przestrzeń i tzw. wolność! Nikt nikogo
    do niczego nie zmusza. Osiedle Kabaty są chyba jednym z lepiej zarządzanych
    osiedli w Warszawie, jest to osiedle ładne i zadbane. Na co dzień jest tu
    czysto i można tu normalnie mieszkać! Dzieciaki mają się gdzie bawić. I tak
    właśnie powinno wyglądać osiedle mieszkaniowe. Za swoje pieniądze członkowie
    spółdzielni mogą robić wiele różnych rzeczy, mogą nawet zainstalować sobie
    windy dla samochodów /tak jest np. w Monaco/ i nic innym do tego! Jeśli ktoś
    jest żądny otwartości to niech zobaczy co się dzieje na co dzień na ulicy
    Wańkowicza! Jak w bezmyślny sposób są niszczone chodniki przez samochody z
    okolicy, jak 'ktos' zdewastował drewniany płotek okalający trawniki. Ja nie
    godzę się na płacenie za wandalizm i głupote tych co uważają, że służbowy
    samochód musi być zaparkowany na chodniku! Oczywiście w takiej np. Szwecji nie
    ma ogrodzeń, ale tam nikt nie wejdzie bez zaproszenia na nie swoją posesję. Tam
    a i w innych otwartych krajach prywatna własność jest święta! Wiedzę,
    wykształcenie i pieniądze może mamy światowe, ale mentalność nie! Prezes Kabat
    ma podstawy do tego żeby być dumnym z takiego osiedla! Inni mogli by się sporo
    nauczyć od Kabat! Pozdrawiam wszystkich za 'WIELKIM KABACKIM MUREM'
  • witaj6 13.11.04, 15:46
    i tak jak już pisałem powyżej powtórzę, że Pan Zięborak, który jak mogę się
    domyślać doprowadził do powstania i publikacji tego tekstu, pośrednio
    doprowadził do szkalowania imienia Spółdzielni i wystawienia złego świadectwo
    wszystkim mieszkańcom osiedla ?

  • Gość: sheriff IP: *.chello.pl 13.11.04, 15:46
    skrywanie osiedli za murem cz ogrodzeniem z psychologicznego punktu widzenia
    jest czyms nieodpowiednim- powoduje "ugettowienie" miasta i stwarza wrazenie ze
    czesc miasta poza murem jest niebezpieczna, chociaz na pewno stwarza wiekszy
    komfort psychiczny tym ktorzy mieszkaja w obrebie muru- mur stanowi tu element
    dzieki ktoremu ludzie czuja sie bezpeicznie- trudno im sie dziwic.
    przestepczosc jest duza, na podworkach starych osiedli gromadza sie pijaczki
    czy blokersi i ludzie sie ich boja. boja sie rowniez np. o swoje dzieci bawiace
    sie na placu zabaw czy o bezpieczenstwo swoich mieszkan w czasie ich
    nieobecnosci. chociaz ogradzanie osiedli nie jest niczym dobrym to jednak
    trudno sie dziwic miezkancom chcacm zapewnic sobie w ten sposob bezpieczenstwo
    i spokoj
  • witaj6 13.11.04, 15:51
    zapraszam na tzw wizję lokalną abyś się mógł przekonać jak i wszyscy
    przeciwnicy ogrodzenia osiedla, o czym tak naprawdę rozmawiamy. To nie jest mur
    tylko ogrodzenie i to nie wokół osiedla ale między poszczególnymi blokami.
    uważam, że tytuł tego - pożal się Boze - atykułu wielu z Was wprowadził w błąd
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:07
    Czy panowie dziennikarze DB i TK terminowali w Superexpresie i tam uczyli się
    wymyślać tytuły? Czy panowie dziennikarze wiedzą co znaczy słowo 'mur'? Raczej
    nie, proponuję więc Panom wpisać na stałe do Ulubionych taki adres:
    sjp.pwn.pl/
    I jeszcze jedno: w jakich okolicznościach dziennikarzowi wolno manipulować
    faktami i czytelnikiem?
  • Gość: rabalaba IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:44
    > Czy panowie dziennikarze DB i TK terminowali w Superexpresie i tam uczyli się
    > wymyślać tytuły? Czy panowie dziennikarze wiedzą co znaczy słowo 'mur'?
    Czy ty naprawde nie widzisz, ze w tym wypadku rozroznienie miedzy murem i
    ogrodzeniem to czysta sofistyka? Co jest lepszego w ogrodzeniu - ze przez kraty
    cos widac? Naprawde nie chodzi o to, czy bedzie mur, czy drut, czy drut
    kolczasty, tylko o to, ze w ogole odgrodzi sie kawal Kabat.
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 21:12
    > Czy ty naprawde nie widzisz, ze w tym wypadku rozroznienie miedzy murem i
    > ogrodzeniem to czysta sofistyka?

    Jak najbardziej. Taką właśnie sofistykę uprawia Wybiórcza. Panowie dziennikarze
    dobrze wiedzą czemu wybrali (wybiórali) słowo 'mur', a nie 'ogrodzenie', choć
    tak naprawdę to powstaje właśnie ogrodzenie a nie mur.
  • Gość: warszawianka IP: *.cm-upc.chello.se 14.11.04, 07:58
    To nie mma znaczenia jak to zwal!!!
    mur czy druty, czy odrodzenie!!! nie wazne....

    Wazny jest fakt, czy nawet tylko mysl, ze cos takiego chce sie zrobic!!!!
    Zeby odgrodzic tych "lepszych" od tych "gorszych", to jest poczatek
    segregacji!!!
    Czy tego chcemy???
    Nie! Nie! i jeszcze raz Nie!

    I to... i tylko to ...jest istota tego problemu, konfliktu!!!

    Jak to sie rozwiaze?, jakie sie znajdzie rozwiazanie?

    Ja jestem przeciwko jakiemukolwiek odgradzaniu i to zarowno w zgledzie
    fizycznym jak i psychicznym!!!
    Musimy zaczac ludzi uczyc, edukowac, pokazywac dobre wzorce, otwierac sie nowe
    i nieznane, budowac mosty miedzy ludzmi ale przedewszystkim zwalczac przesady i
    strach!!!!!!!

    To nie spokojni obywatele maja sie bac!!!
    To przestepcy i inni chuligani musza zaczac sie bac i czuc ze nie sa bezkarni!

    Warszawa jest dla ludzi wolnych a nie nie dla zamknietych za kratkami!

    Pozdrawiam otwarta Warszawe!!!
  • Gość: gość IP: *.acn.waw.pl 14.11.04, 08:28
    > Wazny jest fakt, czy nawet tylko mysl, ze cos takiego chce sie zrobic!!!!
    > Zeby odgrodzic tych "lepszych" od tych "gorszych", to jest poczatek
    > segregacji!!!
    > Czy tego chcemy???

    Tak, tego właśnie chcemy, odgrodzić się od tych "gorszych", bo nie daje się z
    nimi żyć.

    > Warszawa jest dla ludzi wolnych a nie nie dla zamknietych za kratkami!

    Napisała warszawianka...ze Szwecji :)
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 12:48
    > To nie mma znaczenia jak to zwal!!!

    Język kreuje rzeczywistość. Nikt nie wie tego lepiej niż dziennikarze Wybiórczej
    i Superexpresu.
  • Gość: warszawaianka IP: *.cm-upc.chello.se 15.11.04, 08:01
    Sluszne spostrzezenie!

    Absolutnie sie z Toba zgadzam! oczywiscie ze...: jezyk kreuje rzeczywistosc!

    I powyzsze sformuowanie!... to nonszalancja z mojej strony!

    No... moze bardziej... emocje... i... brak przemyslenia!

    Dziekuje za uwage,
    pozdrawiam
  • Gość: obywatel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 15:51
    ... a pomysłodawcy tego idiotyzmu prawdopodobnie nie wiedzą, że za większość
    niepożądanych zdarzeń w ich okolicy odpowiedzialni są sąsiedzi, z którymi chcą
    się właśnie zamknąć w jednej "klatce". To jest droga donikąd. Ciekaw jestem ile
    kilometrów ogrodzeń postawiono w Warszawie, ile ich pilnije kamer i strażników,
    a ile zbudowano osiedlowych świetlic, klubów dla młodszych i starszych, miejsc
    gdzie można budować prawdziwe lokalne społeczności?
    Dlaczego miasto nie zablokuje tej patologii, takie ogordzenie wymaga przecież
    zgody urzędników?
  • Gość: obywatel2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 15:52
    no!
  • Gość: obywatel2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 15:53
    no właśnie!
  • Gość: zgoda IP: *.cm-upc.chello.se 14.11.04, 07:40
    Bardzo trafne spostrzezenie!!!!.....

    Dziekuje!
  • Gość: akra IP: 137.158.128.* / *.tenet.saix.net 13.11.04, 17:09
    Popieram sheriffa i dodam nowy argument. Budowanie takich murow najczesciej
    laczy sie z anektowaniem sasiednich terenow, juz wczesniej urzadzonych, i
    utrudnianiem zycia mieszkancom sasiednich osiedli. Kolo mnie (mieszkam w
    najstarszej czesci Ursynowa, na osiedlu Konski Jar - Nutki), w 20 lat po
    naszych domach zbudowano nowe luksusowe osiedle od strony Sluzewca, po czym
    ogrodzono je tak, ze wszystkie stare alejki parkowe znalazly sie wewnatrz
    ogrodzenia. Nie da sie juz dojsc krotka droga do petli tramwajowej na Sluzewcu,
    trzeba okrazac teren dzialek dalekim lukiem, bo plot osiedla przylega do plotu
    ogradzajacego dzialki tak szczelnie, ze mozna podrzec ubranie, kiedy ktos
    probuje sie przecisnac. A po naszym otwartym osiedlu samolubne mendy chodza i
    nie musza go okrazac. To chamstwo!
  • Gość: obyw. IP: *.crowley.pl 13.11.04, 16:10
    Na ten temat można napisać dziesiątki prac magisterskich. Ja powiem krótko:
    ZAPOMNIJMY O NORMALNYM SPOŁECZEŃSTWIE !!!!!!! Zapomnijmy o społeczeństwie
    obywatelskim. W mojej dzielnicy powstało właśnie takie dwublokowe getto. Wysoki
    plot, bramki, ochroniarze itp. To jest stara dzielnica, gdzie większość ludzi
    się zna. Ci zza płotu, a mieszkają już drugi rok zachowują się tak jakby byli
    zamknięci w swoim świecie. Gadamy z sąsiadem, że im brakuje tylko sklepów,
    knajpy, kościoła i nie muszą w ogóle stamtąd wychodzić. Często się z nich
    śmiejemy, ale tak naprawdę TO NIE JEST TAKIE ŚMIESZNE.
  • Gość: mahoney IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 16:17
    dzimy tez mokotow co ? co sie dzieje z tym miastem , dlaczego nikt nad niczym
    nie panuje , gdzie jest naczelny architektt miasta ktory pozwala na takie
    rzeczty ? niedlugo bedziemy chodzic tylko po ulicach ,
    slowa czlowieka ze spoldzilni mamy plac zabaw alec hcemy zeby zluzyl nam a nie
    tym z sasiedniej spoldzielni , to jest chore , to jakby ktos mi w dziecinstwie
    zabranial bawic suie w piaskownicy na sasiednim podworku , piaskownica plac
    zabaw jest dla wszystkich nie dla wybranmych nawet tych co to zbudowali , to
    jest wspolne ,
    niestety ale msuze to poweidziec , na kabatach ludzie mysla na wiejski spoosb ,
    zagrodzic , odciac sie od wszystkiego jak u nich na wsi , tragedia , ale tak
    musialo bcy jak zjechcla sie cala polska do tej warszawy , ze pzrywioza oni
    swoje brudy i glupie zachowania takze tu ,
    gratuluje , bedziemy chodzic i mowic a tu jest grodzone osiedle numer 5 a tu
    35 , prawda ze ladny mur , turysci i normalni sie beda smiac
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:23
    Wątek jest na złym forum.
  • Gość: rybak IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:49
    Co to niby ma znaczyc, do k... nedzy?! Na osiedlu, ktore zostalo wybudowane za
    pieniadze mieszkajacych tam ludzi, piaskownica rowniez powstala za ich kase! I
    ty, leszczu z zewnatrz, nie masz do niej ZADNEGO prawa!!! Stosunek Polakow do
    wlasnosci prywatnej, zwlaszcza cudzej, jest obrzydliwy.
  • Gość: Niekumaci WON ! IP: *.oracle.com 15.11.04, 17:00
    "Osiedle Kabaty" to kilka bloków jednej spółdielni.
    Kabaty jako część ursynowa to (mniej więcej) teren na południe od ulicy
    Belgradkiej do lasu kabackiego.
    I proponuję nie zabierać głosu w sprawach, w który nie ma się podstawowego
    rozeznania.
  • Gość: Kabatka IP: *.metrona.pl 17.11.04, 16:51
    kilka bloków ? Co ??? 18 ha i 8 tys. społeczności spółdzielczej "Osiedle Kabaty"
  • Gość: milosznik centrum IP: *.mok.waw.pl 13.11.04, 16:22
    Nigdy nie zamieszkam na Kabatach! PojebY!!!!!!!!!
  • Gość: renee IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:46
    Nie zamieszksz na Kabatach, bo masz za malo kaski, frustracie. Coz, zdarza
    sie...
  • Gość: Bolek IP: *.metrona.pl 17.11.04, 16:52
    ja niestety juz tu mieszkam i zapłaciłem spora kase za to getto :(
  • Gość: Deratyzator IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 16:49
    Szczurzyzna.

    Jak co dzień wczesnym wieczorem do osiedl jak warszawskie Kabaty,
    Po tyrce wracają do nor swych zgnojone, zziajane - popychla biurowe.
    Toż pytanie "Kto to?" się ciśnie, a to są zwyczajne szczury-psubraty,
    Szacunku dla siebie żądające, lecz każde chamstwo czynić gotowe.

    Od bezmyślnej gonitwy wzrok błędny na wypucowanej mordce widnieje,
    Niby emanacją szczęścia zda się, choć czai się w nim strach przetrwania.
    Mnie może z firmy nie ruszą lecz jego - ot humanizm i skryte nadzieje,
    "Cóż w tym może zdrożnego?" - Przecież to z niego jest kawał drania.

    Wszak to proste jest, że na studiach nawet razem sporo wypiliśmy,
    Taki szczur-psubrat ma rozmyślny wektor etyczny pragmatyki.
    "Wspierać się?" Przecie stołek tutaj jeden, a my dwaj przyszliśmy,
    Moralnie wyprany instynkt gryzonia - ... wyniki.

    Szczur-psubrat gryźć się może na własnego szefa idiotę,
    Obsobacza tego wszędzie złośliwie, choć ... anonimowo.
    Wie jednak dobrze, że od tamtego zależy i ma robotę,
    Zaś pójść na bezrobocie nie jest dla niego honorowo.

    Drałują w te pędy gryzonie do nor swych w takim osiedlu Kabaty,
    Z miną zawadiacką i butną, że dzisiaj kogoś przechytrzyli.
    Lecz sromotnie w duszy zbolałe, bo System dał im wycisk i baty,
    Wszak awans i podwyżka miały być, ale nici z tego i ... się sparzyli.

    Walą tumultem, by zagłuszyć swe myśli, do hipermarketu pobliskiego,
    W jazgocie tam szukać ukojenia świadomości jątrzącej swego zniewolenia.
    Nabiją kabzę Szatanowi mamony, kupując śmiecia przeróżnego,
    Objuczeni, szczęśliwi, że ... mają. - Ot ich imperatyw znaczenia.

    Ogrom dobrobytu taszcząc, w pośpiechu już przybiegli do swych nor,
    Racja luksusowych z klimą, metrażem sporym, parkingiem i ochroną.
    Późna kolacja, uprać coś i nasycić się papką sączoną przez ... telewizor,
    Lecz w głowach wiją się wężowe pytania - "Co dalej ... z mamoną?"

    Bo mieć szczęśliwą rodzinę to przecież naturalna potrzeba człowieka,
    Małżonka zadowolenie, dzieciństwo beztroskie i koniec z końcem związany.
    A telewizor dyktuje co jeść, w czym prać oraz jaki gotowy kredyt czeka,
    Już przeciw temu nie można się bronić - na horyzoncie nowy trend zasr...y.

    Znają doskonale istotę zależności życia na kredyt i karty do bankomatu,
    I jak oścień im wbity w umysły, przyszłość finansowa całą uwagę im zaprząta.
    Stąd atawizm boju o życie wymusza bojaźń o utratę etatu,
    Psychosomatykę niszcząc podczas czytania ... wyciągu z konta.

    Więc fakultety, języki i kwalifikacje, nie po to są by człowiekiem być,
    I myśleć nad życiem oraz widzieć diabelskie Systemu działania.
    To wszystko trzeba mieć być konsumować, a więc ... żyć,
    Tym pierwej się odznacza szczura-psubrata motyw planowania.

    Wpodle takiego życia kieratu i konsumpcyjne idą rozrywki,
    W weekend gnać do shopping mallu, pubu, bowling roomu lub multipleksu.
    By z zaślepienia hedonizmem tracić całą swa przyszłość na wyrywki,
    Znaleźć tam również innych niewolników i nabyć nowych kompleksów.
    Przez System szczury-psubraty zgonione w getta luksusowe,
    Choćby to było i w tych warszawskich Kabatach.
    Mikro-azylu szukają dla siebie, by przed życia ciosami ukryć głowę,
    Kamery, czujki, zakazy wstępu i za kratą ... krata.

    Schizofrenia otwarcia poprzez ciągłe zamknięcie im towarzyszy,
    Choć tolerancja to szczura-psubrata naczelne zawołanie.
    Lecz o moich i jego sprawach, to cicho-sza, bo jeszcze ktoś usłyszy,
    Dowie się, co mamy ja i on i później tragedia się stanie.

    Więc zamykają się w tych siedliskach od wolności dalekich,
    O cwane swe potomstwo drżąc, limuzynami go ciągle wożą,
    Wychowując je na ludzi bezwolnych i kalekich,
    Za podejście bliższe do nich, użyciem siły i broni grożą.

    Błyszczeć i być kreatywnym każe tyrania dóbr wszelkich pochłaniania,
    Coś ciągle tworzyć dla swego pana, bezmyślnie podbechtując jego próżności.
    Więc w piętkę szczury-psubraty gonią, bo rosną oczekiwania,
    A pan ich dzierży sakwę i kij bezrobocia ... słodka niewolnicza bezradności.

    System szczurom-psubratom narzucony, każe im robić bezlik idiotyzmów,
    Szukają więc gdzieś ukojenia dla własnego buntu i braku rozwagi.
    Lecz wolność w niewoli wiedzie ich do cynicznych pragmatyzmów,
    Stąd ciągle walczą i rujnują, uznając to za przejaw odwagi.

    Nie chcą się szczury-psubraty wyprostować i chodzić godnie z podniesionym
    czołem,
    Jak dziedziczna choroba tkwi w nich stójek robienie przed ... obliczem panów.
    Te pasąc się krętactwem i oszustwem, żywią się szczurów-psubratów mozołem,
    Boć to szatański System klajstrowany przez chamów, mendy i różnych dr Johannów.
  • Gość: szczurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 17:06
    Mieszkania i przebywania u nas przymusu nie ma.

    W naszym miescie jest tyle miejsc gdzie mozesz
    w stepie szerokim
    stanac i uniesc glowe i wsluchac sie w piesn o malym dresiku
    co dobry chlopak byl i malo pil
    a w ogole Wysoki Sadzie to zle dziecinstwo go sprowadzilo
    i on wcale nie chcial tym kijem tego bizmesmena zabic

    polecam : Gorce, Wrzeciono, Goclaw przy Statoil czy dziesiatki innych miejsc.

    A my za wlasne pieniadze mozemy urzadzic nasze szczure nory jak sie nam podoba.
    Podobnie jak nasze zycie.

    Tak ze twoje zycie twoj wybor. To sie wie co sie ma :)
  • Gość: akra IP: 137.158.128.* / *.tenet.saix.net 13.11.04, 17:38
    "To sie wie co sie ma" (da weiss man was man hat) to jest szwabskie
    powiedzonko, chetnie uzywane przez polskich nowobogackich chamow. Za wasze
    pieniadze spalicie sie kiedys we wlasnych domach, bo straz pozarna nie sforsuje
    muru i straci czas na bladzenie w poszukiwaniu bramy, a potem oczekiwanie na
    jej otwarcie. Spalicie sie razem z wasza forsa i luksusowymi meblami. Nikt
    spoza muru nie bedzie skakal, zeby was ratowac. Bedziecie mieli - za swoje.
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 18:30
    >Spalicie sie razem z wasza forsa i luksusowymi meblami.

    I już jasne, że nie chodzi o płoty, a o zawiść i polskie piekiełko.

    Przypominam, że Kabaty nie leżą ani na Mokotowie, ani w Wilanowie.
  • Gość: akra IP: 137.158.128.* / *.tenet.saix.net 13.11.04, 20:01
    To nie zawisc, tylko przepowiednia polaczona z ostrzezeniem. Egoizm ma tez
    swoje zle strony - kazdy egoista ma czasem swoje klopoty, a wtedy wszyscy sie
    na niego wypna, tak jak on sie zawsze wypinal na innych. Czego mialbym wam
    zazdroscic, wsioki - ze mieszkacie za murem jak w wiezieniu?
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 21:31
    > To nie zawisc, tylko przepowiednia polaczona z ostrzezeniem.

    Ostrzeżenie to by było, gdyby powiedzieć, że grodzenie się jest niebezpieczne ze
    wzglądów pożarowych. Pisanie o "spaleniu się z własną forsą i luksusowymi
    meblami" jest oczywistym wylaniem żółci i daniem ujścia zawiści.

    Nie rozumiem czemu Wybiórcza tak bezmyślnie podjudza i szczuje. Czemu ma służyć
    ta głupia akcja podsycania odwiecznego konfliktu między haves i have-nots. Jakaś
    rewolucja, panowie dziennikarze, wam się marzy. Jakiś nowy podział rzeczy jak w
    RPA? Byłoby czym zapełniać szpalty? O to chodzi?
    Przecież doskonale widzicie, że w tych wszystkich dyskusjach mało kto pisze, że
    grodzenie jest dla innych niewygodne, za to większość zaczyna zaraz toczyć pianę
    na "nowobogackich wsioków z forsą" i powtarza za Miszą z Mołdawii sportretowanym
    w najnowszej książce Stasiuka, że "własność wymyślili bogaci przeciwko zwykłym
    ludziom, którzy nic nie mają".
    Wasze apele, panowie dziennikarze, może są i słuszne, bo i któż tak naprawdę
    chce mieszkać za płotem, tylko skierowane pod niewłaściwy adres. Adresatami nie
    są mieszkańcy osiedli, którzy chcą się grodzić. Adresatami są policja
    (bezpieczeństwo), rząd (wszystko po trochu), urzędnicy (sprzedaż działek, zgody
    na takie a nie inne ich zagospodarowanie), architekci (przyjazne projekty), sądy
    (ustanowienie służebności, no i również walka z przestępczością, ale przede
    wszystkim stanie na straży własności prywatnej) i pewnie jeszcze parę innych grup.

    Aha, i na koniec, panowie dziennikarze, mam nadzieję, że dla równowagi nie
    zapomnicie napisać o mieszkańcach starego osiedla wieżowców na Inflackiej,
    którzy niemal w centrum miasta ogrodzili wielkim murem chińskim kilka hektarów
    zadbanej zieleni i postawili budki strażnicze.

    Przypominam, że wątek jest na złym forum.
  • Gość: Deratyzator IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 22:07
    Ale przecież, to właśnie o to chodzi paniom i panom redaktorom, by judzić jeden
    przeciwko drugiemu. Bo bez tego, to nie mieliby obrotu (w żargonie
    dziennikarskim mówi się nakładu) i sami musieliby jak najszybciej spłacać raty
    od pobranych kredytów mieszkaniowych. Banki, by się już postarały o to, by
    takie uszczuplenie dochodów szybko zobaczyć i odpowiednio na to zareagować. A
    to by już bardzo bolało. No, bo przecież te wczasy na Majorce, ten pobyt u
    Gołębiewskiego w Mikołajkach, te ciuchy u Teresy Rosatti za ponad tysiąc sztuka
    itp. itd. A przecież rajcuje, gdy możemy bez jakiejkolwiek odpowiedzialności
    popluć na tych i owych oraz zgarnąć z tego tytułu odpowiednią dolę. Nie?
    Co najwyżej i to też po paru latach ukaże się jakieś małe sprostowanko utknięte
    gdzieś w środku numeru, że jakiś tam dziennikarz skrewił robotę. I to tyla.
    Przed machiną propagandową i szczucia ludzi przeciw sobie, to nie ma mocnych.
    Ja już mówię, że nie wywodzę się z klasy roszczeniowej (jak ją zwał), tylko
    zauważam, że, tzw. veblenowska "klasa próżniacza" ma się o wiele lepiej niż na
    to zasługuje, mając to i owo za uszami. Ale to jest akurat temat na trochę inną
    debatę.
    A Wybiórca przecież żyć nie może bez szczucia i podjudzania, to jest wszak
    aksjomatyczne. Prawda?
  • Gość: akra IP: 137.158.128.* / *.tenet.saix.net 14.11.04, 17:27
    Panie "a", forsa panu tak juz zamieszala w glowie, ze nie potrafi pan sobie w
    ogole wyobrazic ludzi, ktorzy jej nie pozadaja. Macie za duzo forsy - o wiele
    wiecej niz przecietny czlowiek w tym kraju, wiec sie trzesiecie ze strachu, ze
    wszyscy inni chca wam ja odebrac. A ja sobie gwizdze na was i wasza forse i nie
    mam sie czego bac. Widze na tym forum wiele innych osob, ktore czuja sie tak
    samo. Nie musimy mieszkac za murem. Ktos tu juz napisal, ze ogradzanie sie
    stwarza zagrozenie pozarowe. O tym, ze utrudnia zycie mieszkancom sasiednich
    osiedli ja sam napisalem w innym poscie. Ale to do samolubow nie przemawia -
    "zagrozenie pozarem" to dla egoistycznego cwoka zbyt abstrakcyjne pojecie.
    Samolub sie boi dopiero wtedy, kiedy sobie wyobrazi, ze jego wlasna ukochana
    forsa moze sie spalic. Nie chce pan rozumiec, to nie - panska sprawa.
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 17:43
    >Macie za duzo forsy

    Zawiść w najczystszej postaci.
  • Gość: akra IP: 137.158.128.* / *.tenet.saix.net 14.11.04, 17:45
    Gość portalu: a napisał(a):

    > >Macie za duzo forsy
    >
    > Zawiść w najczystszej postaci.

    Glupota, slepota i samolubstwo w najczystszej postaci. Zreszta wcale nie jestem
    biedny, tylko sie o moja forse nie trzese jak te nowobogackie chamy.
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 14.11.04, 13:50
    Kolejna wypowiedzia, Akra, tylko potwierdzasz swoje niskie uczucia.
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 14.11.04, 13:49
    Akra, przemawia przez ciebie zawisc w najnizszej postci
  • Gość: Deratyzator IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 17:41
    Szczurek powiem tobie tak:
    Urodziłem się na warszawskiej Woli (ul. Żelazna),
    wychowywałem się na Kole (do 7. roku życia),
    Jelonkach (mieszkałem tam do 27. roku życia).
    Obecnie mieszkam, żeby było śmiesznie na, tzw.
    "zielonym Ursynowie". Jedyny fakt pobicia mnie, to
    połowa lat 80.tych na Starówce. Tzw. "szkolnych"
    bójek nie wliczam, bo to jest problem pewnie
    80-90 proc. dzieci i młodzieży. Ale, po Warszawie
    poruszam się bezpiecznie i się jej nie boję. Jedna
    rzecz jest taka, że staram się być po prostu czujny.
    A co do mnie osobiście, to również pracuję w, tzw.
    środowisku biurowym. Mam wykształcenie wyższe ekonomiczne.
    Jestem autorem kilkudziesięciu artykułów i jestem
    związany z rynkiem kapitałowym. Rzecz w tym, że nie
    jestem blisko środowiska z Wrzeciona, Szmulek itp.
    Ale też i nie jestem utopiny po uszy w kredytach
    mieszkaniowych, bym miał teraz drżeć o swoją i swojej
    rodziny przyszłość. I to jest to w większości "za
    własne pieniądze". Nie, kolego, to jest za, tzw. "zdolność
    kredytową" osiagniętą dzięki gorliwej służbie różnym
    możnym tego świata. Bez tego, to mógłbyś sobie nawet
    pomarzyć o mieszkaniu na takich Gorcach (mówisz prawie o
    miejscu, w którym przez 21 lat "wydeptywałem" tam ścieżki, w
    prostokącie: Lazurowa, Połczyńska, Górczewska i linia
    kolejowa do b. zakładów Nowotki), Wrzecionie, Gocławiu przy
    Statoil itp.
    Mówisz również: "Mieszkania i przebywania u nas przymusu nie ma."
    To nie waż się korzystać z, tzw. skrótu na Raszyn, bo będziesz
    akurat przejeżdał koło mnie. A ja ciebie nie chcę tutaj u siebie
    widzieć.
    "... i on wcale nie chcial tym kijem tego bizmesmena zabic." Ha,ha
    tego akurat "byznesmana", który teraz ma takie różne problemy, bo
    z niego akurat wychodzi przekręt? Zabijani "byznesmany" to są różne
    takie przekręty.
    Reszty mi się nie chce komentować.
  • marphi1 14.11.04, 17:22
    a ja mylałem do tej pory ,ze to Giertych ma najbardziej w Polsce posrane we
    łbie ale tu go przebiłeś

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka