Dodaj do ulubionych

Skuteczne metody walki z psami!!

10.02.05, 10:26
Odnośnie tematu poniżej. Może zamiast załamywac ręce nad psim terrorem,
pomyslmy nad skutecznymi metodami walki z tą plagą

Jak już kiedyś pisałem ja mam takiego modelowego sąsiada w bloku obok.
niemal codziennie wyprowadza pieska na trawniczek przy moim bloku- no bo tak
sąsiadom najlblizszym jakoś nie wypada. Na trawniczku jak byk stoją 2
tabliczki z przekrelonymi pieskami. dzisiaj kolejny raz zwróciłem mu na to
uwagę. rozmowa wygląda mmiej więcej tak:

Ja: czy naprawdę nie widzi pan co jest tam napisane?
On: co napisane?
Ja: Na tych tabliczkach
On: Napisane? A co jest?
Ja: Narysowane nawet, dla takich analfabetów jak pan
On: Nie
Ja: Weź pan tego psa szybko
On: Bo co?
Ja: Bo mu butem przejadę
On: A co pies jest winny? (!!!)
Ja: Niech sie odsrywa na pana drzwiami
On: On wcale nie sra (!!!)

Po czy biorę i przeganiam psa (bynajmniej nie butem)

On: Niech pan znajdzie lepsze miejsce (jeszcze raz brawo)
Ja: Przeprowadź się pan na wieś albo do lasu, tam zresztą twoje miejsce.
Spie..j- rzucam na pożegananie.

Zaznaczam, że to już koleja rozmowa wczesnym rankiem, gdy do pracy spieszę
się, więc zasoby mojej kultury osobistej powoli wyczerpują się.

Teraz zastanawiam się nad dalszym postepowaniem. I tak myslę, że mozlwie są
nastepujące plany:

1) Skopac dupę
2) Otruć
3) Wziąść i zawieźć na policję, bo zanim ta przyjedzie piesek sie odesra i
pójdzie do domku.

Wszystkie rozwiązania możliwe są do zastosowania zarówno w stosunku do psa
jak i do właściciela. biorąc pod uwagę wyjątkową oporność właściciela
pozostaje mi tresura psiny. Proszę o pomoc co będzie skuteczne a
jednocześnie najmniej bolesne dla zwierzyny. Jakiś paralizator, pieprz.
Może ktoś zna jakieś psie leki na rozwolnienie, tak żeby pan nie miał szans
wyprowadzić zwierzyny w miejsce publiczne?

LUDZIE DO WALKI Z PSIĄ PLAGĄ!!!!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: ak IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 10:49
    silvio1970!!!
    Sama kultura z ciebie bije!!!
    Czego wyżywasz się na psie? A może lepiej byłoby ciebie otruć!!!
    Sam wyprowadź się do wiochy, bo pewnie stamtąd przyjechałeś!!! i nawet po
    polsku pisać nie potrafisz. Zaglądaj do słownika ortograficznego, bo to ci się
    przyda.
  • Gość: Dyzio IP: 62.233.191.* 10.02.05, 10:57
    dla tych jedynie słusznych co zdania i opinie dzielą na własne i błędne to
    najlepiej strzelać, otruć, można z fleka (jak proponuje inicjator tego wątku).
    Polecam też rozerwanie się przy pomocy granatu. Smutne i żałosne jest tylko to
    jak co poniektórzy homo nie bardzo sapiens swe fobie i stresy usiłują
    wyładowywać na zwierzętach ...
  • silvio1970 10.02.05, 11:02
    że niby przegonienie psa z trawnika to znecanie się nad zwierzęciem? niedługo
    obrona dziecka przed atakującym buldogiem wywoła czarny marsz Animalsów.
    Powaliło wam się w głowach zasrańcy jedni
  • silvio1970 25.02.05, 09:25
    i nie chce się ta cholera zgubić??


    > dla tych jedynie słusznych co zdania i opinie dzielą na własne i błędne to
    > najlepiej strzelać, otruć, można z fleka (jak proponuje inicjator tego
    wątku).
    > Polecam też rozerwanie się przy pomocy granatu. Smutne i żałosne jest tylko
    to
    > jak co poniektórzy homo nie bardzo sapiens swe fobie i stresy usiłują
    > wyładowywać na zwierzętach ...
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 04.03.05, 10:40
    O, psiarze sie odezwali... :-)

    Jak zwykle zacietrzewieni i bez kultury...
  • silvio1970 10.02.05, 10:59
    Jak świat światem kultura z chamstwem nie wygrała vide Hunowie, Wizygoci i
    McDonalds.

    Wyraźnie napisałem , że szukam środków humanitarnych, które nie tyle zwierzę
    umęczą co jego posiadaczowi do czułek przemówią. Stosowane od wieków formy
    komunikacji międzyludzkiej (pismo obrazkowe, przekaz werbalny itp.) nie
    skutkują, więc liczę na skutecznośc metod bechawioralnych tyou piesek sra na
    trawnik = pieska boli. bo chyba nie sugerujesz metod bardziej bezpośrednich
    typu kopa w ryj szczęśliwego posiadazcza.


  • Gość: ak IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 11:05
    Lepiej ukarać właściciela, niż jego zwierzę. Pies jest nie winien, tak został
    nauczony i do nocnika się nie załatwi. Dla psa zrobienie kupki do ubikacji nie
    jest naturalne, natomiast załatwienie się na dworze, na trawnik tak.
    Niech lepiej urzędy zatrudnią do czyszczenia bezrobotnych. Będzie wtedy
    czyściej, a i ludzie zarobią.
  • Gość: pies IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 11:11
    silvio - ale kulturalny z ciebie człowiek. Po prostu brak słów. Pisałeś, że
    szedłeś rano do pracy. Teraz też jesteś w pracy? i masz czas na czytanie forum
    i bzdurne odpisywanie na listy? Ładna praca, nie ma co.
  • silvio1970 10.02.05, 11:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • silvio1970 10.02.05, 11:15
    po pierwsze:
    nie mam zamiaru odpowiadać za czynną napaść czy rozbój z tytułu jakiegoś
    popaprańca ew. dostać od niego po mordzie. z jednej strony ganisz moje
    chamstwo, z drugiej zachęcasz do zwykłego barbarzyństwa.

    po drugie: nie życzę sobie żeby z moich podatków (bo do tego się to sprowadzi)
    opłacano komfort psiarzy. zresztą jak to sobie wyobrażasz, że niby za każdym
    psem chodzi człowiek opłacany przez gminę????????????

    ciekawe jakbys zareagował gdyby twoi sąsiedzi sprowadzili się do bloku z krową,
    koniem i kurami. Toż i one człowiekowi od wieków towrzyszą a kupki dio
    ubikacji sie robic nie nauczyły


  • Gość: rat IP: *.acn.waw.pl 10.02.05, 20:58
  • silvio1970 11.02.05, 09:20
    ty zaś skomplikowany jak kontomierz. poglądy warto mieć proste i stałe. i nie
    zmieniac ich w zależnosci od tego wczyja kupę sie wdepnie.
  • Gość: rat IP: *.acn.waw.pl 11.02.05, 09:33
    silvio1970 napisał:
    > ty zaś skomplikowany jak kontomierz. poglądy warto mieć proste i stałe. i nie
    > zmieniac ich w zależnosci od tego wczyja kupę sie wdepnie.

    nie zrozumiałeś, Ty jesteś prostak, nie chciałem tego pisać wprost i masz na
    dokładkę obsesje pewnie w nocy Ci się śnią kupy w każdym "koncie"
  • silvio1970 11.02.05, 09:51
    przepraszam, i dziękuję za objaśnienia. obawiam się jednak że twe poglądy,
    choć niewątpliwie głeboko przemyślane, wyrafinowane a w chwilach natchnienia
    ocierające się o prawdziwą mądrość nie mają szans być docenione w tej
    przyziemnej, gó..anej rzeczywistości Ursynowa. trudno bowiem bujać w obłokach
    wypatrując kup pod nogami.

    p.s.

    czasami mam nieodparte wrażenie, że część brydu na codnikach to produkt uboczny
    twoich rozważań

  • Gość: S. IP: 62.29.248.* 10.02.05, 11:19
    A może niech wreszcie ludzie zaczną sprzątać po swoich podopiecznych? Dlaczego
    ktoś ma sprzątać gó.. po cudzym psie??? Bo nie może innej pracy znaleźć?
    Zastanów się trochę. Chciałabyś robić coś takiego?
  • Gość: aaa IP: *.chello.pl 10.02.05, 12:01
    Stare przysłowie mówi: "nie chciał Jaś nosić teczki, musi nosić woreczki"
    Jeśli ktoś został tzw "gospodarzem domu" i bierze pieniądze za sprzątanie
    budynku i przyległego terenu to pretensję powinien mieć sam do siebie, że się
    nie uczył i musiał cieciem zostać. Nikt nikogo nie zmusza do zajmowania danego
    stanowiska, ale dozorcy maja duże zniżki na mieszkania to tak łatwo z pracy nie
    zrezygnują.
    Kiedyś nie bylo "gospodarzy domów" tylko dozorcy, którzy dbali o porządek,
    zawsze, nie tylko 8 godzin, 5 dni w tygodniu i nie obrażali się jak ktoś
    powiedział do nich panie dozorco, a teraz są "gospodarze", którzy pracują 5 dni
    w tygodniu po 8 godzin, biorą kasę i są wielce oburzeni jak ktoś powie "panie
    dozorco".
  • silvio1970 10.02.05, 12:16
    ???????? a co to ma do rzeczy.

    Nawet idac za tym karkołomnym rozumowaniem, to ja wolę żeby samorządy
    finansowały opiekę nad osobami przewlekle chorymi czy niedołęznymi. a nie
    luksus posiadaczy psów, którzy nie mają czasu i ochoty żeby zadbać o swoej
    zwierzęta i otocznie. na to nie stac najbogatszych krajów, gdzie włascicieli
    czworonogów dyscyplinuje się wysokimi (i skutecznie egzekwowanymi ) karami. A
    pieniądze wydaje na rzeczy sensowniejsze.
  • silvio1970 21.02.05, 13:00
    zgoda, pies nie jest winien ale jego właściciel odpowiada za szkody przez nie
    wyrządzone - Art 431 K.C.
  • Gość: fragolla IP: *.chello.pl 30.09.05, 20:54
    Ciekawe, że nikomu widok kup co kilka metrów nie przeszkadza, a moze my tez
    zaczniemy sie załatwiac na środku trawników? Przecież wystarczy po swoim psie
    posprzątać. Skoro tak kochacie swoje psy i chcecie je trzymac w blokach bądzcie
    konskwentni i sprzątajcie kupy po swoich ulubiencach.

    Kaganiec i smycz tez by sie przydały, spacer nie trwa przeciez cały dzien...
  • silvio1970 10.02.05, 11:07
    tanio i ponoć skutecznie:

    www.bron.pl/index.php?mnsubopt=20
    proszę o komentarze tych, ktrym udało się już wypróbować. mile widziane
    również pomoce do zwalczania chorych poglądów wielbicieli zasranych ulic

  • Gość: pies IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 11:49
    No i dalej sama kultura z ciebie wychodzi.
    A może zacznij swoją walkę z psimi gówienkami od nakłonienia administracji
    osiedla do rozstawienia specjalnych pojemników na psie odchody. Jeśli uda ci
    się to, a właściciele dalej nie będą sprzątac, wtedy rozpoczynaj walkę, ale nie
    z psami, tylko z brudnymi właścicielami.
    Z daleka zieje od ciebie nienawiścią. Mój pies z daleka by na ciebie warczał!!!
    i miał by rację, bo taką nienawiść czuć z dużej odległości.
    Czy ty uważasz, że sam nie brudzisz? Czy jesteś taki czyścioch i nawet papierka
    nie wyrzucisz poza śmietnik. Najczęściej takie pseudoczyściochy najbardziej się
    drą! A jak myślisz, gdzie lecą twoje brudy z kibelka? Do Wisły, do Wisły. Zaraz
    ekolodzy zabronią ci używania wc. Twoje śmieci jadą na wysypiska i też
    okolicznym mieszkańcom przeszkadzają. A jak zablokują wjazd na wysypiska? jak
    miało to miejsce parę lat temu w Baniosze. To co wtedy zrobisz, czyścioszku?
    NIe będziesz wtedy produkował śmieci, przestaniesz jeść, żeby nie korzystać z
    ubikacji?
    Trochę kultury w wyrażaniu swojego zdania.
    --------------------------------------------
    To, że nie podpisujesz się tu własnym imieniem i nazwiskiem, nie upoważnia do
    ubliżania innym i używania takiego słownictwa, jakiego ty używasz.
  • silvio1970 10.02.05, 11:59
    niech i odpady twojego psa lądaują w Wiśle (po uprzedniej utylizacji), niech i
    odpady po nim wyjeżdzają na wysypisko. twoja demogogia jest na poziomie odbytu
    twojego psa. nie domagaj się dla dwojego psa więcej praw niż mam ich ja czy
    inny mieszkaniec miasta, kosztem tychże zresztą. tym bardziej, że tak naprawde
    domagasz się praw dla siebie. prawa do lenistwa i nieliczenia sie z innymi.

    a poza tym masz oczywiście rację, na co dzień brudzę jak huta Katowice,
    kopuluję z zebrami i organizuje faszystowskie bojówki na Ursynowie. a nazywam
    się Adolf Bierut.
  • Gość: pies IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 12:44
    Odpady twoje, a nie mojego psa płyna do Wisły. Naucz się czytać ze
    zrozumieniem!!! Uczą tego w pierwszej klasie szkoły podstawowej.

    Szkoda czasu na korespondencję z tobą, jest duzo poniżej mojego poziomu i moich
    potrzeb.
    Zajmij się pracą, a nie siedzeniem na forum, bo już widziałam, że wszędzie cię
    pełno. Zachowujesz się jak faszysta. Znajdź najpierw skuteczny sposób walki ze
    swoją nienawiścią do zwierząt.
  • silvio1970 10.02.05, 12:51
    no właśnie naucz sie czytać. napisałem, że życzyłbym sobie by odchody twojego
    psa płynęły do Wisły, podobnie jak moje i twoje. nie życze sobie by miały
    specjalny przywilej biodegradacji tuz przed moim oknem.

    rozumiem, że wolisz gdy wszezie jest pełno gówna. cóż, gust rzecz prywatna.
  • Gość: właściciel Azorka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 21:40
    idiotyczna awantura.będą pojemniki będę sprzątać po psie.100 szt woreczków na
    psie kupki kosztuje 7.30pln można sobie pozwolić.a straszenie właścicieli i
    nakłanianie do trucia psów to dowód problemów psychicznych autora postów.
  • silvio1970 11.02.05, 08:33
    jak juz zianwestowałeś w te woreczki całe 7.30, to nie czekaj na żadne
    pojemniki, jeno zbieraj te kupy i w domciu swoim utylizuj. tylko nie pisz że
    do WC tego wrzucac nie można.

    no to może zacznę wyrzucac pieluszki po moich dzieciach za okno, bo i takich
    odpadów do kosza wyrzucac nie można?

  • p.o.box.77 16.02.05, 14:25
    No wiec tak. Mam wrażenie ze nie zmienisz zdania na temat psów w mieście, ale
    wiedz, że jeżeli teren przed twoim domem jest publiczny nie zależnie od tego,
    jaką tabliczkę spółdzielnia, czy wspólnota postawi, pies, którego właściciel
    płaci podatek za swojego psa (a takich właścicieli jest coraz mniej, bo o tym
    się nie mówi głośno, a nowe spółdzielnie mają to gdzieś i wsadzają te
    tabliczki) może zrobić tam kupę. Takie są przepisy. Nie możesz zrobić krzywdy
    psu ani właścicielowi zgodnie z przepisami. Nie możesz również wyrzucać pieluch
    poza wyznaczone miejsca (czyli okoliczny śmietnik).

    Natomiast wiedz, że jeżeli zwróciłbyś się do mnie w ten sposób jak do swojego
    sąsiada, raczej bym cię wgniótł w ziemię ciętą ripostą, a jakbyś miał ochotę
    podyskutować w tym stylu, najprawdopodobniej bym ci przyjebał.

    Jeżeli jest to teren prywatny, poinformuj o ty innych stosowną tabliczką. Wtedy
    ten pies nie może robić kupy na ten trawnik. Ale nie możesz zrobic nic co by mu
    zaszkodziło.

    bo wiesz psów można nie lubić, jest ich dużo, ludzie nie wiedzą jak je
    wychować, jak pilnować, no a najgorsze MAJĄ FIZJOLOGICZNE POTRZEBY. ugh ochyda.

    do zobaczenia na trawniku.
  • silvio1970 16.02.05, 14:57
    facet, ty się do cięcia drzew a nie ripost nadajesz . jesli uważasz, że możesz
    sr.. w miejscach publicznych , to gratuluję wyobraźni i dobrego smaku.
    proponuję sprawdzić to empirycznie i odesr.. swojego pieska w metrze, kinie czy
    szpitalu. To też miejsca publiczne.

    Zdaje się że rzeczywiście poza potrzebami fizjologicznymi, żadnych innych nie
    poczuwasz. Więc rzeczywiście, z tobą najlepiej rozmawiać butami.




    > No wiec tak. Mam wrażenie ze nie zmienisz zdania na temat psów w mieście, ale
    > wiedz, że jeżeli teren przed twoim domem jest publiczny nie zależnie od tego,
    > jaką tabliczkę spółdzielnia, czy wspólnota postawi, pies, którego właściciel
    > płaci podatek za swojego psa (a takich właścicieli jest coraz mniej, bo o tym
    > się nie mówi głośno, a nowe spółdzielnie mają to gdzieś i wsadzają te
    > tabliczki) może zrobić tam kupę. Takie są przepisy. Nie możesz zrobić krzywdy
    > psu ani właścicielowi zgodnie z przepisami. Nie możesz również wyrzucać
    pieluch
    >
    > poza wyznaczone miejsca (czyli okoliczny śmietnik).
    >
    > Natomiast wiedz, że jeżeli zwróciłbyś się do mnie w ten sposób jak do swojego
    > sąsiada, raczej bym cię wgniótł w ziemię ciętą ripostą, a jakbyś miał ochotę
    > podyskutować w tym stylu, najprawdopodobniej bym ci przyjebał.
    >
    > Jeżeli jest to teren prywatny, poinformuj o ty innych stosowną tabliczką.
    Wtedy
    >
    > ten pies nie może robić kupy na ten trawnik. Ale nie możesz zrobic nic co by
    mu
    >
    > zaszkodziło.
    >
    > bo wiesz psów można nie lubić, jest ich dużo, ludzie nie wiedzą jak je
    > wychować, jak pilnować, no a najgorsze MAJĄ FIZJOLOGICZNE POTRZEBY. ugh
    ochyda.
    >
    > do zobaczenia na trawniku.
  • p.o.box.77 16.02.05, 15:21
    krótko czy ten trawnik jest twój? prywatny? czy publiczny.

    ja nie zamierzam robić kupy w miejscu publicznym, zreszta to chyba prywatna
    sprawa, nie uwarzasz, ze to dosc intymne?

    ah ty geniuszu riposty. powiedz jeszcze o tych psich kupach.

    no wiec tak nie lubisz psich kup, mowisz o nich non stop. nie lubisz dresiarzy
    bo..?
    kogo jeszcze nie lubisz? no mnie... pewnie.. trudno.

    chyba cie juz zostawie z twoim malym problemem, przerostem testosteronu, walcz
    o swoje prawa! to ci sie należy!

    walcz jak umiesz. a jak bedziesz walczyl? aa no tak ten protest. jak dla mnie
    luz idz rob ta kupe. to bedzie popis jakich malo pokażesz im wszystkim...

    a ten twoj sasiad... oo ten to dostanie za swoje. bedzie sie mial z pyszna! ha!
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:34
    > ja nie zamierzam robić kupy w miejscu publicznym, zreszta to chyba prywatna
    > sprawa, nie uwarzasz, ze to dosc intymne?

    "Uważasz" - dobrze, "uwarzasz" - źle. Nie tylko psa mozna nauczyc nowych
    rzeczy ;)
  • p.o.box.77 16.02.05, 15:43
    dzięki serdeczne. a co sądzisz na temat poruszany przez silvio?
  • silvio1970 16.02.05, 15:46
    p.o.box.77 napisał:

    > krótko czy ten trawnik jest twój? prywatny? czy publiczny.

    teren jest spółdzielni, do której gość i jego pies nie należą, więc wara z
    niego, bo butem po dupie przejadę.

    a nawet jeśli teren byłby jak ty to nazywasz publiczny, to nie zanaczy że mozna
    na nim sr... Dlatego właśnie, że jest publiczny a nie twój prywatny. Jesli
    masz takie preferencje, to niech ci pies sra po łożku i dywanie w twoim domu,
    mnie nic do tego. Nie życzę sobie by robił to na chodniku, po którym ja mam
    prawo chodzić (chyba że to twój prywatny chodnik). Mnie wystarcza już to, że w
    jak to nazywasz miejscach publicznych muszę tolerować obecność gości
    legitymujących się takimi pogladami jak ty. Ale ich odchodów tolerował nie
    będę.
  • p.o.box.77 16.02.05, 16:12
    w takim razie, powtórzę, że złamiesz prawo. nie możesz nikomu "...butem po
    dupie".

    tak niektóre tereny nazywam publicznymi, bo taki mają status. i znowu
    powtórzę.. albo nie nie powtórzę, juz ci o tym pisałem. poczytaj sobie wyżej.

    zgadzam się, pies nie powinien robić kupy na chodniku.

    masz prawo po nim chodzić. on też. ja też. i jescze parę innych osób. z psami i
    bez.

    "...
    > Mnie wystarcza już to, że w
    > jak to nazywasz miejscach publicznych muszę tolerować obecność gości
    > legitymujących się takimi pogladami jak ty. Ale ich odchodów tolerował nie
    > będę
    ..."

    czyli chodzi ci o tolerancje moich odchodów? to się pomyliłem, przepraszam.
    nie zrozum mnie źle, twój stosunek do moich odchodów jest mi obojętny.

    natomiast nie podoba mi się twój agresywny stosunek do psów. w ogóle twoja
    agresja. pasja bluzgania na wszystko co nie po twojej myśli, to jest dopiero
    chamskie i prostackie.

    a tolerowac mojej obecności nie musisz. z resztą lekarz ci to wszystko
    wytłumaczy. i to lepiej niż ja.

    Ps. wisisz mi kupę kasy za konsultacje, poświęciłem ci sporo czasu, bo chciałem
    pomóc, wytłumaczyć, liczyłem, że zrozumiesz. ale poddaje się nie zrozumiałeś,
    nie potrafiłem ci pomóc.
  • silvio1970 16.02.05, 16:18
    p.o.box.77 napisał:

    > w takim razie, powtórzę, że złamiesz prawo. nie możesz nikomu "...butem po
    > dupie".
    >
    > tak niektóre tereny nazywam publicznymi, bo taki mają status. i znowu
    > powtórzę.. albo nie nie powtórzę, juz ci o tym pisałem. poczytaj sobie wyżej.
    >
    > zgadzam się, pies nie powinien robić kupy na chodniku.
    >
    > masz prawo po nim chodzić. on też. ja też. i jescze parę innych osób.

    skąd taka gonitwa myśli i poglądów? ,mam nadzieję, że poza tym wszystko w
    porządku. daj buzi swojemu psiaczkowi, może zapomni jak go rozczarowałeś w
    Walentynki.
  • Gość: a-z IP: *.acn.waw.pl 19.02.05, 23:48
    wsadż sobie szpunt w odbyt i wydalaj nosem
    to może własny smrodek poprawi ci humorek
  • silvio1970 21.02.05, 08:50
    Gość portalu: a-z napisał(a):

    czy mógłbyś się z nami podzielić, wrażeniami, po kontakcie z paralizatorem?
    jesli oczywiście jesteś w stanie (dzielić się, myśleć, pisać)

    > wsadż sobie szpunt w odbyt i wydalaj nosem
    > to może własny smrodek poprawi ci humorek
  • Gość: xlord IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:54
    Jesli sie nie chce patrzec na psy zalatwiajace swoje potrzeby na trawniku
    nalezy kupic sobie domek na odludziu, ale to wcale nie bedzie gwarancja, ze pod
    oknem nie nasmrodzi dziki dzik. Masz koles problem na miare wizyty u psychologa.
  • silvio1970 21.02.05, 16:03
    to sensowny pomysł dla tych co mają upodobanie do srania na świeżym powietrzu,
    względnie kontemplacji tegoż u zwierząt. póki co, panuje społeczna zgoda,
    sankcjonowana przy tym prawnie, iż w miejscach publicznych załatwiać się nie
    należy. poczytaj trochę: kodeks wykroczeń, savoir vivre dla ubogich, estetyka
    w domu i zagrodzie to dobry start, dla tych, którzy zamierzają żyć wśród innych
    ludzi.


    > Jesli sie nie chce patrzec na psy zalatwiajace swoje potrzeby na trawniku
    > nalezy kupic sobie domek na odludziu, ale to wcale nie bedzie gwarancja, ze
    pod
    >
    > oknem nie nasmrodzi dziki dzik. Masz koles problem na miare wizyty u
    psychologa
    > .
  • Gość: Xlord IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:52
    Masz Pan ciężki przypadek fobii połączonej z problemami adaptacyjnymi.
  • silvio1970 22.02.05, 10:25
    dziekuję za diagnozę, doktorze Freud
  • Gość: sdc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.05, 18:36
    po mamusia go nie cierpiała ,a tatus walił po ogonie. wiec udawał w domu
    psa. i są skutki
  • rudawka.gay.ok 22.02.05, 22:15
    Sławku idz ty do psychologa i porozmawiaj o swoich problemach z akceptacją
    swojej orientacji seksualnej zamiast wypisywać głupoty na forum. Wylewanie jadu
    na innych nie pomoże.
  • Gość: barcik IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 19:04
    ty silvio jestes debilem. Predzej ciebie powinien ktos otruc
  • silvio1970 24.02.05, 10:20
    to zgrany argument, kolejny psubracie
  • pontius 24.02.05, 10:48
    U mnie na klatce sąsiedzi mają takiego jamnika nerwowego, który atakuje każdego
    kto przechodzi. Był u nich już dzielnicowy - dostali mandat ale co z tego jak
    on dalej gryzie a sąsiadka jeszcze ma do ludzi pretensje że chcą się pozbyć jej
    psa.
    ---
    -=GaLLaNoNiM=-
    natolińskie forum<br>
  • Gość: kynofob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:06
    Pomijajac kwestie kultury, silvio ma 100% racji. Delikatnie mowiac szlag mnie
    trafia, gdy wychodzac rano z domu robie slalom miedzy swiezymi odchodami. Na
    odcinku 50 m codziennie widze 5-6 swiezych kup (nie liczac tych starych oraz
    rozdeptanych!). Wracajac do domu wieczorem gdy jest ciemno, ide ulica, bo mam
    100% pewnosci, ze na chodniku cos lezy. Przed moim oknem nie ma juz trawnikow -
    sa gole miejsca wypalone do ziemi psimi ekskrementami. I to wszystko sie dzieje
    w Krakowie (dzielnica - nomen omen - Nowa Wies). Czy to jest normalne? A co
    jezeli wzorem bohatera "Dnia Swira" zrobie kupe na trawniku przed oknem jakiegos
    milosnika psa? Powie, ze to teren publiczny i kazdy moze tam robic kupy? Kiedys
    widzialem pewna pania, ktora WLOZYLA swojego pieska do piaskownicy na placu
    zabaw. No przeciez rece opadaja! Ta pani miala szczescie, ze widzialem to z
    balkonu i bylem daleko. Gdyby nie to, jej piesek skonczylby swoje pieskie zycie
    z przetraconym kregoslupem, a pani zapewne uslyszalaby soczysta wiazanke w stylu
    silvia (mimo ze generalnie jestem spokojnym i kulturalnym czlowiekiem).
    Gdybym mial psa i bym po nim nie posprzatal na chodniku, czy trawniku, to
    czulbym naprawde duzy dyskomfort psychiczny. Szkoda tylko, ze takiego poczucia
    estetyki nie maja wlasciciele psow.
  • Gość: zuza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.05, 18:11
    Słuchaj kynofob, jesteś na stronie ursynowskiej. Nie znam dzielnicy Nowa Wieś w
    Krakowie, ale Ursynów istnieje od połowy lat 70-tych i tu zawsze było blisko do
    terenów otwartych (np. pola wilanowskie), idealne miejsce, żeby mieć psa i
    rzeczywiście psów tu było zawsze dużo. Nikomu to jakoś nie przeszkadzało. Teraz
    do osiedli budowanych przez wyciskających kasę z każdego centymetra
    kwadratowego developerów, gdzie nie ma co marzyć o trawniku choć trochę
    większym niż przewiduje norma, nasprowadzało się trochę takich jak silvio,
    którym coś przeszkadza. Trzeba było pochodzić trochę po Ursynowie, zanim się
    kupiło mieszkanie i zorientować się ile zieleni zapewnia developer, a nie teraz
    mieć pretensje! Przecież wiadomo, że na trawniczku wielkości wycieraczki
    wystarczą dwie kupy, żeby zrobił się syf. Kup sobie domek jednorodzinny,
    ogrodź, żaden pies ci nie wejdzie i nie będziesz musiał robić akcji na temat
    psów. Na zachód od Puławskiej jest bardzo dużo miejsca na taką inwestycję.
    Polecam! Nie będziemy za tobą płakać.
  • Gość: klippi IP: *.aster.pl 28.02.05, 17:10
    ...w kwestii formalnej to jest Pole Mokotowskie :)) , pola to są u Twojej babci
    zapewne :)) Ursynowiaki - czy Wam nie żal ??? wracajcie do swych wiejskich chat
    z przyległymi budami dla czworonogów .. Wawa to nie wypas psów ... kupcie sobie
    rybki albo innego żólwia , a wogóle to polecam przyjaźnie z ludźmi a nie ze
    zwierzętami .. i toby było na tyle.
  • silvio1970 25.01.07, 14:47
    Gość portalu: klippi napisał(a):

    > ...w kwestii formalnej to jest Pole Mokotowskie :)) , pola to są u Twojej
    babci
    > zapewne :)) Ursynowiaki - czy Wam nie żal ??? wracajcie do swych wiejskich
    chat
    > z przyległymi budami dla czworonogów .. Wawa to nie wypas psów ... kupcie
    sobie
    > rybki albo innego żólwia , a wogóle to polecam przyjaźnie z ludźmi a nie ze
    > zwierzętami .. i toby było na tyle.

    nic dodać, nic ująć
  • Gość: Kabatka IP: *.chello.pl 01.03.05, 15:13
    Czy Ty nie rozumiesz, że większości z nas przeszkadzają nie psy, a nieczystości
    (!), które psy po sobie pozostawiają. Aż mi się nie chce wierzyć, że jesteś
    miłosniczką wszechobecnych psich odchodów!!!!!!!!!!!!!!!
    A recepta na wspólną w miarę zgodną egzystencję jest jedna- ODPOWIEDZIALNOŚĆ
    WŁAŚCICIELI ZA SWOICH PODOPIECZNYCH! - a to wiżę się także ze sprzątaniem ich
    odchodów.
    Alternatywą dla tych, którzy brzydzą się kup swoich psów ( ciekawe kto sprzata
    gdy np. pies ma biegunkę i nie zdąży nabrudzić w windzie) jest zatrudnienie
    sprzątaczy i wprowadzenie za posiadanie psa bardzo wysokich opłat. I tak jak w
    przypadku obowiązkowego OC dla kierowców, właściciele musieliby miec przy sobie
    kwitek oplaty za psa ( kontrola np. straży miejskiej) - bardzo wysokie kary za
    niepłacenie.
  • silvio1970 11.03.05, 12:47
    Gość portalu: zuza napisał(a):

    > Przecież wiadomo, że na trawniczku wielkości wycieraczki
    > wystarczą dwie kupy, żeby zrobił się syf. Kup sobie domek jednorodzinny,
    > ogrodź, żaden pies ci nie wejdzie i nie będziesz musiał robić akcji na temat
    > psów. Na zachód od Puławskiej jest bardzo dużo miejsca na taką inwestycję.
    > Polecam! Nie będziemy za tobą płakać.

    Tym bardziej za tobą i z atwoim zasranym kundlem. Ciekawe, że z trafnych
    spostrzeżeń wyciagasz tak bzdurne wnioski. Świadczyć to może jedynie o zlej
    woli lub zwykłej głupocie. obydwie pasują zreszta do typowego psofila.
  • Gość: nomercy IP: *.acn.waw.pl 28.02.05, 19:31
    Napisz gdzie mieszkasz to ja zaczne tam wyprowadzać mojego psa. Jak chcesz go
    kopnąć to możesz przyjść i spróbować ... :-)
  • Gość: muhi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.05, 14:39
    Należy zakazać trzymania psow w mieście(tak jak zwierzęta hodowlane). Jeżeli na
    założenie anteny satelitarnej wymagana jest zgoda zarządu wspólnoty, to na psa
    może tez nalezy wymagać zgody tego zarządu. Zobaczymy wtedy kto jest
    lepszy....Jedni dostaną, a inni w bloku nie. Ten kto dostanie zgodę powinien
    płacić wysokie opłaty za zanieczyszczenie środowiska - w końcu pies brudzi,
    hałasuje, napada na innych...Wtedy dopiero będzie wojna. Stąd moj wniosek:
    zakaz.
  • Gość: Arnold IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:41
    ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ MUCHI
    Należy zakazać trzymania SAMOCHODÓW w mieście(tak jak SAMOCHODY WYŚCIGOWE).
    Jeżeli na założenie anteny satelitarnej wymagana jest zgoda zarządu wspólnoty,
    to na SAMOCHÓD może tez nalezy wymagać zgody tego zarządu. Zobaczymy wtedy kto
    jest lepszy....Jedni dostaną, a inni w bloku nie. Ten kto dostanie zgodę
    powinien płacić wysokie opłaty za zanieczyszczenie środowiska - w końcu
    SAMOCHÓD brudzi,SMRODZI I hałasuje, Wpada na innych...Wtedy dopiero będzie
    wojna. Stąd moj wniosek:
    > zakaz.
  • Gość: muhi IP: 80.72.34.* 03.03.05, 10:35
    Arnold, nie przedrzeźniaj. Znasz skuteczny sposób na chamstwo właścicieli psów,
    które srają wszędzie gdzie się da? Jeśli nie, to się nie odzywaj. Na
    właściciela mieszkania może nałożyc ograniczenie zarząd reprezentujący ogół
    mieszkańców, a na lokatora wynajmującego lokum właściciel tego mieszkania.
    Jeżeli to nie odpowiada idziesz szukasz dalej albo kup sobie dom z ogrodem. Tam
    sobie trzymaj tego psa.
    Jeżeli wszyscy miłośnicy psów będą poważnie podchodzić do swoich obowiązków,
    problem się ułoży. Jeżeli nie, są drastyczne sposoby niekoniecznie etyczne i
    przyjemne dla psów. Posiedz w domu cały dzień próbując pracować efektywnie
    (niektórzy pracują w domu) przy wyjącym psie sąsiada. Ciekawe, kiedy myśli
    zlikwidowania tego psa dotrą do twojej świadomości.
  • silvio1970 10.03.05, 12:16
    całkiem poprawne rozumowanie, z tym tylko wyjątkiem, że samochody do czegoś się
    ludziom przydają. transport i komunikacja to warunek konieczny do rozwoju i
    finkcjonowania aglomeracji miejskich. nie widze w tym miejsca dla psów- widze
    to jako pewnego rodzaju relikt, w rodzaju gołębi czy świń, które spotykało się
    na obszarach miejskich jeszcze w latach 70.

    nie mam wątpliwości, że psofilstwo wstydliwie odejdzie w zapomnienie, a za
    jakieś 20 lat ludziom nie będzie się miesciło w głowach, że kiedys na
    chodnikach tolerowane były psie kupy. ale samo się to nie zrobi. Stąd moje
    posty.
  • Gość: ,,,,, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 13:57
  • Gość: E IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.05, 14:04
    silvio jst na urlopie.pisz do kabatki ona go godnie zastępuje.
  • gacek95 03.03.05, 17:09
    to jest ta przemiła staruszka która mieszka koło mnie ze swoimi kotkami które
    przychodzą do jej ogródka . Mówiła, że bardzo ją zasmucają te wszystkie pieski,
    które ganiają jej kotki. Wnuczek nauczył ją internetu,żeby umilić jej czas na
    emeryturce. Teraz jest w szpitalu na geriatrii bo troszkę niedomaga ale nie
    martwcie się ...wróci
  • Gość: ""kasia"" IP: 195.205.29.* 04.03.05, 15:00
    Myslę że stan trawników i chodników bardzo by sie polepszył gdyby były
    specjalne kosze na psie odchody (dla bardziej kulturalnych właściceli psów). Są
    też właściciele, którym nic nie pomoże - nie przyjdzie im do głowy że chodnik
    to nie jest dobre miejsce na psie kupy. Dozorcy (bądź gospodarze domow - jak
    kto woli)też mogliby lepiej sprzątać.
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 08.03.05, 12:44
    Ale jak zmusic psiarzy do sprzatania nawet tam, gdzie sa takie kosze? KARY,
    TYLKO WYSOKIE KARY!
  • Gość: Kabatka IP: *.chello.pl 10.03.05, 13:10
    W okolicy Wąwozowej nalezałoby zatrudnić kilka ekip, które nie robiłyby nic
    innego tylko sprzatały po psach.
    A mogą to robic właściciele - przykłady - proszę uprzejmie.
    Moja babcia ma prawie 80 lat i małego psa. Wyprowadza go na smyczy, w kagańcu
    i....małą szufelką zbiera jego kupy i wyrzuca do kosza na śmieci w
    foliowej,zawiązanej reklamówce. Korona jej z głowy nie spadnie, może dlatego,
    że z racji wykonywanego , jeszcze do niedawna zawodu, była osoba bardzo znaną i
    poważaną. Może miejskie kosze nie są przeznaczone na psie odchody, ale
    wyrzucenie ich do pojemnika jest najlepszym z możliwych rozwiązań.
    Jeden z sąsiadów- właściciel dużego psa. Wstaje bardzo wcześnie , wychodzi z
    psem w miejsce, gdzie nie ma ludzi, są za to ugory i pies biega w kagańcu.
    Zwykle tam się właśnie załatwia, ale jak zdarzy mu sie w tzw. uczęszczanym
    miejscu - właściciel ma specjalne szczypce. Mozna? Pewnie, ale do tego trzeba
    mieć trochę kultury, takiej wyniesionej z domu ( bez względu na to , gdzie ten
    dom był).
  • silvio1970 09.03.05, 10:43
    gacek95 napisała:


    > które ganiają jej kotki. Wnuczek nauczył ją internetu,żeby umilić jej czas na
    > emeryturce. Teraz jest w szpitalu na geriatrii bo troszkę niedomaga ale nie
    > martwcie się ...wróci

    juz wróciłam!
  • gacek95 09.03.05, 19:23
    No nareszcie, już sie niepokoiliśmy o Ciebie ( a przynajmniej niektórzy :)
    Pewnie Cie podleczyli i znów dasz w kość?
  • Gość: law IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 22:51
    Co do tematu watku - to chyba wygarnac wlascicielowi...najlepiej z gnata... :-)
  • silvio1970 10.03.05, 08:47
    szczegónie wzrok mie sie wyostrzył (na psiekupy w szczególności) a język
    podszedł góralską dosadnością. wiec trzymajcie sie psubraty i inne zoofile.
  • Gość: Greta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 13:24
    Ale z ciebie głupek.
  • Gość: rat IP: *.acn.waw.pl 23.04.05, 13:33
    Odpowiadasz na :
    Gość portalu: Greta napisał(a):

    > Ale z ciebie głupek.

    Greta, nie podbijaj wątku tego debila. Trzeba go olewać albo zgłaszać do
    skasowania jako ja to czynię bo agresję należy tępić
  • Gość: law IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 14:00
    rat,
    dzieki za "podbijanie watku", ale chyba powinnismy tepic wlascicieli psow, nie
    zas te biedne zwierzeta...?
  • Gość: rat IP: *.acn.waw.pl 23.04.05, 14:38
    Primo, ja wątek podbiłem po siedmiu minutach Ty zaś podbiłeś o pół godziny.
    Secundo, sam się wytęp chwaście.
    Tertio, a teraz uroczyście Cię olewam ciepłym moczem
  • Gość: KOT IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.05, 16:22
    Najgorsze i bardzo niepokojące jest to, że tacy ludzie jak Ci frustraci
    mieszkają wśród nas i stwarzają zagrożenie.
  • gacek95 23.04.05, 21:10
    Dzisiaj bylem na Starowce i tuz przede mna jechala dorozka, po kilku metrach
    woznica zatrzymal konia a kon nawalil wielka kupe na samym srodku rynku!!
    myslalem, ze woznica zsiadzie i z wiaderkiem i szufelka sprzatnie to kupsko ale
    nie! strzelil batem i pojechal. Co Wy na to?
  • silvio1970 22.06.05, 10:56
    Gość portalu: KOT napisał(a):

    > Najgorsze i bardzo niepokojące jest to, że tacy ludzie jak Ci frustraci
    > mieszkają wśród nas i stwarzają zagrożenie.

    masz oczywiście na myskli Rata i jemu podobne szkodniki
  • silvio1970 25.04.05, 08:30
    Gość portalu: rat napisał(a):

    > Primo, ja wątek podbiłem po siedmiu minutach Ty zaś podbiłeś o pół godziny.
    > Secundo, sam się wytęp chwaście.
    > Tertio, a teraz uroczyście Cię olewam ciepłym moczem

    dalej potrafisz?
  • Gość: Marek IP: 195.* / *.acn.waw.pl 26.04.05, 23:51
    Gnojku, ja płacę podatki aby takie nic jak ty chodziło do szkoły i zdobyło
    odrobinę ogłady. Ponieważ g... z tego wyszło i jesteś pustą puszką po browarku
    więc mój pies będzie sr.. na trawnik bo również gnojku służby miejskie opłacane
    są z moich podatków tak abyś jako bezrobotny mógł je zbierać.
  • Gość: law IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 00:11
    "Gość portalu: Marek napisał(a):

    > Gnojku, ja płacę podatki aby takie nic jak ty chodziło do szkoły i zdobyło
    > odrobinę ogłady. Ponieważ g... z tego wyszło i jesteś pustą puszką po
    browarku więc mój pies będzie sr.. na trawnik bo również gnojku służby miejskie
    opłacane są z moich podatków tak abyś jako bezrobotny mógł je zbierać."



    Marku, nie przesadzaj - z twojej pensji kasjera w Tesco (z calym szacunkiem dla
    twojej pracy) nie placisz az takich podatkow...
    Co do sra..nia - pokazales niniejszym, po raz kolejny, postawe i kulture
    typowego psiarza... :-(

    P.S. Pamietaj, ze znalezienie na swojej wycieraczce psiego gow.n.a nie nalezy
    do przyjemnosci - twoi rodzice beda musieli kupic nowa szmatke pod drzwi. :0)
  • Gość: Marcin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.05, 01:19
  • Gość: Olaf IP: *.devs.futuro.pl 27.04.05, 07:17
    J.w.
  • silvio1970 20.06.05, 10:20
    Gość portalu: Olaf napisał(a):

    > J.w.

    o, prawie mi umknąłeś z katalogu dziwactw i osobliwości propsiarskich
  • Gość: Kabat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 14:25
    Do silvio1970 : Jesteś wieśniak bo każdy kto nie lubi psów odzwierciedla tym
    swoje wsiowe kompleksy.W domu rodzinnym był gnój i udajemy arystokrację,co?
  • Gość: Tomek IP: *.acn.waw.pl 04.10.05, 22:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Bibi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 12:41
    O Boże, z takimi kategorycznymi wypowiedziami nadawał byś się do Radio Maryja.
  • Gość: CzarnyPies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 14:32
    Co do trucia to uważajcie!!!Uważajcie żebym ja nie zaczął podkładać trutek dla
    ludzi/mam dostęp do chemikaliów/ i nie będe sie wachał jak usłyszę ,że na
    jakimś osiedlu truje się zwierzęta -bo ludzi nie lubie ,a sposoby są różne.
  • silvio1970 16.06.05, 09:01
    Gość portalu: CzarnyPies napisał(a):

    > Co do trucia to uważajcie!!!Uważajcie żebym ja nie zaczął podkładać trutek
    dla
    > ludzi/mam dostęp do chemikaliów/ i nie będe sie wachał jak usłyszę ,że na
    > jakimś osiedlu truje się zwierzęta -bo ludzi nie lubie ,a sposoby są różne.

    uważaj bo od psów jest straż miejska a takimi rzeczami zajmuje się już CBŚ i
    ABW do kupy z policją i wojskiem
  • billy_the_kid 23.06.05, 14:39
    to co proponujesz jest terroryzmem i policja powinna ci dać mandat albo nawet
    zaresztować. zgadzam się ze kupy są nieładne ale ty ich chyba specjalnie
    szukasz żeby kogoś zprzemocą zbić albo pokrzyczeć na niego.

    nie każdy ma czas z psem wyjść tak daleko jak ty myślisz a pies może być w
    ogóle chory albo czlowiek jego. a bieganie ze smysczą i kagankiem, to ty tak
    bys chciał?

    psy nie gryzą chyba że je drażnisz albo są chore. a ty drażnisz. te psy.
    trochę tolerancji i dobrego poczucia humoru !
  • silvio1970 01.07.05, 13:44
    JAK WIDAĆ NIE MA TAKICH!
  • totempotem 01.07.05, 13:50
    jak miło popatrzeć na wyprowadzonego z równowagi silvio, he he, dobrze ci tak
    --
    "grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą"
  • silvio1970 01.07.05, 14:07
    totempotem napisała:

    > jak miło popatrzeć na wyprowadzonego z równowagi silvio, he he, dobrze ci tak

    szkoda mi cię. idź wpie..ć te swoje paluchy a ja idę się poopalać.
  • Gość: autor IP: *.aster.pl 01.07.05, 14:14
    proponuję hasło dla walczących humanitarnie (bez chemii):

    OBYWATELE
    NIE SRAJCIE PSAMI NA ULICACH
  • silvio1970 29.09.05, 14:20
    Gość portalu: autor napisał(a):

    > proponuję hasło dla walczących humanitarnie (bez chemii):
    >
    > OBYWATELE
    > NIE SRAJCIE PSAMI NA ULICACH

    albo

    OBYWATELU- PSI WŁAŚCICIELU
    POSPRZATAJ PO SWOIM PUPILU
    ALBO UŻYJĘ PARALIZATORU


    --
    Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
  • urban_legend 29.09.05, 21:42
    silvio1970 napisał:


    > OBYWATELU- PSI WŁAŚCICIELU
    > POSPRZATAJ PO SWOIM PUPILU
    > ALBO UŻYJĘ PARALIZATORU

    Te z logiką i stylem najbardziej mi się podobają.


    --
    Ursynów oficjalnie
  • Gość: Marek IP: *.dzielna.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 23:33
    OBYWATELU- PSI WŁAŚCICIELU
    > POSPRZATAJ PO SWOIM PUPILU
    > ALBO UŻYJĘ PARALIZATORU

    A ja uważam, że jeszcze lepszym hasłem będzie:
    OBYWATELU PSI SYNU
    POSPRZĄTAJ PO SOBIE
    ALBO UŻYJĘ PSA

    Fiutom pijącym browa (i podrywającym swoim "pijackim urokiem" laski)przy KENie
    mówię stanowcze nie!!! I mam pięknego psa obronnego do odgryzania jaj - a i ja
    mam zawszę finkę przy sobie.

  • take_your_life_back 29.09.05, 16:37
    sr.., srają, ale za to jaka bójna zieleń na osiedlach! :)
    Dobry nawóz nie jest zły hahahahaha
  • Gość: znudzona IP: *.aster.pl 02.10.05, 23:25
    To niebywałe, że jedynym i wiecznie gnębiącym ograniczony umysł autora wątku tematem są psie kupy. Gościu, nie masz innych problemów? Nie zaśmiecaj forum swoimi żałosnymi i monotematycznymi wywodami.
  • Gość: amo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 11:23
    droga znudzona, życze Ci wdepnięcia w psią kupę. Ludzie wstydu nie mają,żeby
    wysrywać psy wprost na chodniku. Trawniki wzdłuż Telekiego również są pokryte w
    całości kupami i nie daje się przejść bez zatykania nosa.
  • Gość: Zuzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 12:35
    Po tej tyradzie poważnie twierdzę że Sylvio jest chory. Byłoby lepiej dla
    otoczenia aby był pod stałą opieką dobrego psychiatry.
  • Gość: Max IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 16:04
    Sądzę, że niejai Silvio nudzi się śmiertelnie więc ciągnie ten sam wątek robiąc
    sobie ze wszystkich odpowiadających WIELKIE JAJA. Najlepiej więc zostawić jego
    wątki.
  • silvio1970 07.10.05, 10:34
    Gość portalu: Max napisał(a):

    > Sądzę, że niejai Silvio nudzi się śmiertelnie więc ciągnie ten sam wątek
    robiąc
    >
    > sobie ze wszystkich odpowiadających WIELKIE JAJA. Najlepiej więc zostawić
    jego
    > wątki.

    błędnie sądzisz. przynajmniej w kwestii Wielkich Jaj. Akurat do tematu
    pieskich zwyczajów psich właścicieli podchodzę śmiertelnie poważnie.


    --
    Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
  • Gość: amo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 12:10
    Nie jestem silvio, jestem mieszkanką Kabat, której przeszkadzają
    zanieczyszczone psimi kupami chodniki i trawniki. Swoją drogą moderatorzy
    sprytnie poradzili sobie z podobnymi wątkami. Wykasowali wszyskie oprócz
    Silvia, więc każdy kto sie dopisuje uwazany jest automatycznie za trolla.
  • lewe_oko 07.10.05, 12:15
    Te wątki usunęła administracja, zanim jeszcze mieliśmy prawa moderatorów. Było
    ich tak wiele, że forum nie nadawało sie do czytania. Sprytnie sobie radzisz
    kłamiąc w żywe oczy. Dlaczego ktoś miałby uważac Cie za trola? Jesli ktoś
    urodził sie w kurniku, to znaczy że jest kurą? Ja też uważam, że właściciele
    psów powinni po sobie sprzątać. Ale zakładając 10 wątek na ten sam temat robi
    się ze zwolenników sprzątania wariatów.
  • Gość: amo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 12:21
    No to przepraszam, jeśli bezpodstawnie posądziłam moderatorów za usunięcie
    innych wątków, ale sama zobacz jaka była reakcja na moją odpowiedź znudzonej. A
    ja poprostu wkurzyłam sie idąc slalomem po chodniku między kupami.
  • silvio1970 07.10.05, 16:14
    Gość portalu: amo napisał(a):

    > No to przepraszam, jeśli bezpodstawnie posądziłam moderatorów za usunięcie
    > innych wątków, ale sama zobacz jaka była reakcja na moją odpowiedź znudzonej.
    A
    >
    > ja poprostu wkurzyłam sie idąc slalomem po chodniku między kupami.

    ostał się jeszcze wątek pt. apel w sprawie psów. ale generalnie towje
    spostzreżenie jest trafne. wyrzucono wszystkie merytoryczne i zasobne w posty
    watki. a zostawiono np. ten. z założenia sarkastyczny i przerysowany.
    klasyczna manipulacja.


    --
    Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
  • silvio1970 07.10.05, 12:57
    lewe_oko napisała:

    > Ale zakładając 10 wątek na ten sam temat robi
    > się ze zwolenników sprzątania wariatów.

    no tak, co za demaska. Przyznaje się, jestem posiadaczem 10 sweterów
    szetlandzkich, które codziennie odesrywam na środku swojego podwórka. a cała
    moja działaloność na forum ma na celu osmieszenie przeciwników psiarzy


    --
    Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
  • totempotem 07.10.05, 18:46
    to musi być bardzo ciekawe zjawisko...facet odsrywający swoje swetry na
    trawniku....chyba golfik zbyt mocno Cię w szyję uciska


    "grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą"
  • silvio1970 12.10.05, 15:58
    totempotem napisała:

    > to musi być bardzo ciekawe zjawisko...facet odsrywający swoje swetry na
    > trawniku....chyba golfik zbyt mocno Cię w szyję uciska

    o tu się donalazłaś. witaj brakowało mi ciebie.



    --
    Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
  • totempotem 14.10.05, 15:40
    pomyliło Ci się...nie jestem dona i niegdzie nie lazłam...

    --
    "grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą"
  • silvio1970 22.12.05, 12:55
    totempotem napisała:

    > pomyliło Ci się...nie jestem dona i niegdzie nie lazłam...
    >

    właśnie, gdzie polazła totem potem?

    --
    Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
  • Gość: robinhood57 IP: *.acn.waw.pl 22.12.05, 16:12
    Chyba ze wsi przyjechał ten Sylvio i chce terroryzować miastowych. Bo to na wsi
    psy trzyma się na łańcuchu, głodzi i zabija kijem, jak za głośno szczekają.
    Namawiam , aby od razu zwonić na policję, jak taki cham zaczyna się awanturować
    na ulicy. Zobacz sobie "Dzien świra" Sylvio, może to film o Tobie.
  • totempotem 22.12.05, 23:46
    co trzeba zrobić,żeby ten wątek stąd zniknął...przecież nawołuje do agresji...

    --
    "grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą"
  • lewe_oko 22.12.05, 23:51
    Coś chyba prowokujesz, moja panno ;)
    --
    zawsze na południu
  • totempotem 22.12.05, 23:51
    witaj :)

    --
    "grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą"
  • silvio1970 10.05.06, 13:33
    totempotem napisała:

    > witaj :)

    cos nam się kilkadziesiąt postów zapodziało


    --
    Spytaj czy nasz moderator kandyduje w wyborach samorządowych 2006?
  • silvio1970 07.08.06, 14:38
    oczywiscie trudno mi sobie przypisywać jakieś szczególne zasługi ale na ulicach
    dobeze już widać jak zmienił się przez ostannie 18 miesiecy społeczny odbiór
    psiarzy. Nie ma już totalengo przyzwolenia czy w najlepszym razie obojetności
    pewnie następne 18 lat zajmie psiarzom wyciągniecie z tego faktu jakichkolwiek
    konstruktywych wniosków ale lepiej późno niż wcale


    --
    Spytaj czy nasz moderator kandyduje w wyborach samorządowych 2006?
  • moni996 13.08.06, 15:59
    Zastanawia mnie, że tyle osób staje w obronie flejtuchów obsrywających dzięki
    swoim pieskom chodniki. Coś wam się chyba pomyliło, mieszkamy w aglomeracji
    miejskiej i na wiochę powinni się wyprowadzić właściciele psów i mieszkać tam z
    całą menażerią, a nie pozostali mieszkańcy. Logicznie rozumujący chyba wiedzą
    gdzie jest miejsce zwierząt? Nie wydaje mi się, że miasta stworzono dla nich? I
    nie opowiadajcie mi tu o pojemnikach na odchody, że niby gdyby były, to
    właściciele psów by z nich korzystali. Na moim osiedlu są wyznaczone dwa
    specjalne trawniki dla piesków i ich odchodów, sympatycznie nazwane "pieskim
    rajem". Pomimo tego częsty jest widok właścicieli psów, którzy wolą wyprowadzać
    pieski na uczęszczany w dużej mierze przez dzieci, obok placyku zabaw chodnik.
    Np. paniusia z prawie dwudziestoma Yorkami - rozłążą się po całym chodniku i
    srają. Nie próbujcie też udowadniać mi, że jestem agresywnym człowiekiem i bije
    ode mnie nienawiść do zwierząt, bo taka bije, ale do bezmyślnych właścicieli.
    Zwierzęta lubię, a nawet miałam, ale do tego potrzeba odpowiedzialności, a
    trudno jej wymagać od takich jak wy. Np. pan pasjonujący się psimi zaprzęgami i
    posiadający chyba ze 4 haskie potrafi jakoś dotrzeć na przeznaczony dla nich
    trawnik. I to, że trzyma je w 2-pokojowym mieszkaniu kompletnie mi nie
    przeszkadza, bo nie raczy mnie ich kupami!
    I co może ja też mam fobię na punkcie psich kup? A mogę takiej nie mieć, skoro
    idąc na usg w ciązy dotarłam tam z kupą na bucie? Biedna pani doktor sobie
    trochę powąchała, zanim się zorientowałam co tak śmierdzi - a to tylko kupa
    przed wejściem do mojej klatki, której spiesząc się nie zauważyłam. I
    nieuchronnie zaświtała mi również w głowie myśl o sprzedaniu kopa biednemu
    pieskowi, kiedy wielokrotne zwracanie uwagi właścicielowi nie pomaga, to może
    taka terapia wstrząsowa? A i piesek chyba inteligentniejszy od właściciela, to
    może szybciej wyciągnie wnioski? Nie zrobiłam tego jeszcze tylko dlatego, że
    mimo wszystko szkoda mi zwierzaka. Ale teraz mając dziecko, kiedy wyjdę z nim
    na spacerek wspomnianym chodniczkiem i zobaczę znajomuy widok srającego na
    chodniczku pieska, chyba przestanę mieć skrupuły. A, że to karalne? I zwisa mi
    to - niska szkodliwośc czynu...Bo do psich kochasiów słowa nie docierają, ani
    kulturalne, ani wulgarne i jakoś nie mogą zrozumieć co mi w tym gó..e na
    chodniku przeszkadza. Coż, jest wiele osób na świecie, których IQ nie zbliża
    się nawet do setki, czego od nich wymagać. Prędzej pies zrozumie...
  • moni996 13.08.06, 16:03
    I ze względu na ten kulejący iloraz inteligencji niektórych właścicieli psów,
    którym nie pomoże ani pojemnik na odchody ani specjalny trawnik, jestem
    absolutnie za całkowitym zakazem trzymania psów w mieście. Na wiochę - nie
    pomyśleliście o tym, że w domu z ogródkiem te wasze ukochane pupile będą
    szczęśliwsze?
  • silvio1970 22.09.06, 15:34
    moni996 napisała:

    > I ze względu na ten kulejący iloraz inteligencji niektórych właścicieli psów,
    > którym nie pomoże ani pojemnik na odchody ani specjalny trawnik, jestem
    > absolutnie za całkowitym zakazem trzymania psów w mieście.

    ja myślę o systemie pozwoleń wydawanych jedynie z waznych względów społecznych.

    --
    Spytaj czy nasz moderator kandyduje w wyborach samorządowych 2006?
  • mstrzelbicki 27.01.07, 17:35
    Po ktorkim przgladzie wypowiedzi zwolennikow srania psami na trawnikach,
    postawnowilem nie zaglebiac sie w dyskusje, poniewaz wszystko wskazuje, na to ze
    trzeba psiarzy nauczyc współżycia
    Proponuje zrobic czarna liste tak czyniacych, i regularnie srac na ich wycieraczki.
    W sumie czemu nie?
    to nie moja wina, sami mnie tego nauczyli.
    Liste możemy zaczac tworzyc tutaj, od zaraz.
  • silvio1970 31.05.07, 14:02
    mstrzelbicki napisał:

    > Po ktorkim przgladzie wypowiedzi zwolennikow srania psami na trawnikach,
    > postawnowilem nie zaglebiac sie w dyskusje

    sma widzialem ostatnio panią z dogiem opróżniającym zawartość swoich kiszek.
    Juz ją miałem opierniczyć a tu pani wyciagnęła woreczek i jakieś szczypce. O
    podobnych "wydarzeniach" słyszałem ostatnio i czytałem. Świat zmienia się na
    lepsze?
  • hesperyda2 31.05.07, 17:52
    Nie wiedziałam, że jest taki fajny wątek, w którym kynoterroryści, zwani
    potocznie zwolennikami srania psami po trawnikach, mają taką ciężką przeprawę z
    niezłomnym Silvio i innymi osobami, których słuszny gniew podzielam.
    Chociaż wątek został założony w 2005 r., to od tamtego czasu nic w Warszawie
    nie zmieniło się na lepsze, tzn. w kierunku załagodzenia awantury o psie
    odchody, a wręcz problem uległ nasileniu z powodu wzrostu liczebnego populacji
    psów w Warszawie.
    Ci, którzy podróżują po świecie, mogliby się podzielić wiedzą, jak te sprawy są
    uregulowane gdzie indziej? Nie wierzę, że wszędzie można być tak niefrasobliwym
    właścicielem psa i bezkarnie szkodzić innym ludziom poprzez rozprowadzanie
    odchodów psich po okolicy, jak w Polsce.
    Wydaje mi się, że to w pierwszej kolejności właściciele psów powinni poszukiwać
    rozwiązań. To oni są źródłem problemu. Zaraz by je znaleźli, gdyby opłaty, kary
    i mandaty były współmierne do szkody, jaką wyrządzają.
    Przed moim domem skwerek już nie rodzi trawy z powody zatrucia gleby odchodami.
    Jakość życia w domu pogorszyła się ze względu na smród, jaki się z tego skwerku
    dobywa. Nie będę dalej wymieniać.
    Miastu brakuje pieniędzy. Dlaczego nie wypuszcza się na miasto patroli Straży
    Miejskiej i nie nakłada mandatów na każdego kynoterrorystę? Opłaty roczne też
    powinny być jak się zowie, bo strażników miejskich trzeba opłacić. Oczywiście,
    mandaty powinny być bardzo dotkliwe. Rada Miasta powinna uchwalić je tak, żeby
    było z czego finansować te czynności Straży Miejskiej, które wiążą się z
    nadzorowaniem czystości. Poza tym konieczne jest zakładanie toalet psich, o
    które powinni zabiegać właśnie właściciele psów, budując je ze środków
    własnych. Do psich toalet oczywiście konieczna byłaby obsługa (kilka etatów w
    danym rejonie), finansowana z tego, co Miasto uzbiera od psiarzy. A przy
    budowie toalet udziałem Miasta powinno być tylko wytyczenie – po uzgodnieniu ze
    wspólnotami mieszkaniowymi lub spółdzielniami – tego skrawka terenu, na którym
    można byłoby pozwolić założyć psią toaletę. No i oczywiście kontrola jakości
    zbudowanej toalety (czy nie jest wadliwie zbudowana, bez odpływów itp.). Małe
    firmy by trochę zarobiły oraz MPWiK.
    Może nie każdego byłoby stać na pieska, ale barbarzyństwo srania psami po
    trawnikach odeszłoby w niebyt historii.
    Kogo się boją samorządy? Kynoterrorystów?
    No to nikt srający psem po trawnikach niech się nie czuje bezpiecznie, bo
    terror zawsze odciska się terrorem.
    A i jeszcze jedno. Są starsi samotni ludzie, którzy nie mogą często sprawować
    skutecznej osobistej opieki nad psem. Tutaj jest miejsce dla wolontariuszy i
    animalsów. Zgłaszajcie się dwa razy dziennie do takiego dziadka lub babci i na
    spacer z pieskiem! A także do weterynarza, do psiego fryzjera itd. Oczywiście
    taka pomoc organizacji byłaby kierowana tylko do tych osób, które uzyskałyby
    rekomendację wydziału społecznego (wniosek, wywiad środowiskowy, wskazania od
    psychologa lub lekarza geriarty). Pożytek podwójny albo i potrójny, bo
    odwiedziny wolontariuszy byłyby też dla starszej osoby jakimś kontaktem ze
    światem zewnętrznym.
    Dziękuję.
  • hesperyda2 01.06.07, 11:28
    Jeszcze dodam, że kosze i worki na odchdy psie, aczkolwiek bardzo upraszczają
    życie ludzom srającym psami po trawnikach, to jednak są dalece
    niewystarczające. Przede wszystkim powodują wzrost ilości śmieci, zmuszają
    miasto do koncentrowania się na połowicznych deziałaniach, a w żaden sposób nie
    chronią trawników, chodników, gleby przed psimi szczynami.
    NB: Ludzie srający psami po trawnikach uważają, że zapewnienie worków i
    śmietników jest obowiązkiem osób postronnych (w tym Miasta). To typowo
    roszczeniowe podejście. Miasto powinno chronić przed tymi ludźmi i ich psami
    właśnie osoby postronne, zapewniając, by właściciele psów przestrzegali reguł i
    norm, jeśli chcą te psy prowadzać.
  • hesperyda2 03.06.07, 00:01
    Kał i mocz znajdują się w spisie substancji zabronionych (rozporządzenie z dnia
    23 stycznia 2007 r. w sprawie wykazu substancji zabronionych). Rozprowadzanie
    tych substancji przez ludzi srających psami po trawnikach jest niezgodne z
    normami współżycia społecznego.
  • silvio1970 05.06.07, 08:46
    hesperyda2 napisała:

    > Kał i mocz znajdują się w spisie substancji zabronionych (rozporządzenie z
    dnia
    >
    > 23 stycznia 2007 r. w sprawie wykazu substancji zabronionych). Rozprowadzanie
    > tych substancji przez ludzi srających psami po trawnikach jest niezgodne z
    > normami współżycia społecznego.

    ty się nie znasz na prawie. a gdzie jest napisane że chodzi o kał i mocz
    pochodzenia psiego? prawo powinno być precyzyjne, a już szczególnie wtedy gdy
    chodzi o czworonogi i ich właścicieli. do koszy świństw tez nie mogą wrzucac
    bo to narusza normy sanitarne (co innego oczywiście odchody na trawnikach i
    chodnikach gdzie jak wiadomo podlegają biodegradacji). a kagańców nie stosuja
    bo nie wiedzą czy pies ma chodzić "w kagańcu" czy "z kagańcem"
  • hesperyda2 07.06.07, 10:03
    Aleś walnął z grubej rury na tak subtelny żart. Przecież ludziom srającym psami
    po trawnikach jest ganz pomada, czy to, co robią jest dozwolone, czy
    zabronione. I czy sposób użytkowania trawników przez ich czworonożnych
    przyjaciół wywołuje zastrzeżenia u pozostałych mieszkańców, którzy inaczej
    sobie wyobrażają korzystanie z publicznych trawników (i innych terenów). To
    fakt, że w polskim prawie brak jest dziś skutecznych uregulowań w kwestii
    psiej, która wzbudza coraz większe emocje. Prawo jednak zawsze pojawia się, w
    efekcie różnych debat, nowych sytuacji lub nowego spojrzenia na stare sytuacje,
    czyli jako wynik zapotrzebowania. Tak więc myślę, że za dwa lata będę tu mogła
    przytoczyć właściwy przepis kodeksu wykroczeń albo kodeksu karnego ku
    przestrodze i dla przygany ludziom srającym psami po trawnikach. Amen.
  • silvio1970 11.06.07, 12:33
    > fakt, że w polskim prawie brak jest dziś skutecznych uregulowań w kwestii
    > psiej, która wzbudza coraz większe emocje. Prawo jednak zawsze pojawia się, w
    > efekcie różnych debat, nowych sytuacji lub nowego spojrzenia na stare
    sytuacje,

    jestem przeciwnikiem tworzenia nowych regulacji dla każdej "gó..anej"
    sprawy. bo na ogół przyczynia się do jeszcze większego zamieszania
    pojęciowego i po prostu zaśmieca ystem prawny.

    A regulacje jak najbardziej są. W kodeksie wykroczeń są przewidziane grzywny
    za zanieczyszczanie miejsc publicznych czy niewłasciwy dozór nad zwierzęciem.
    Są też, choć moim zdaniem zbędne rózne uchwały gmin czy przepisy
    administracyjne w tych kwesticah. Wystarczy je tylko odpowiednio egzekwować.
    I dziwię się, że nasi dzielni policjanci czy strażnicy miejscy nie odkryli tej
    złotej żyły. z pewnością bardziej wydajnej niż nieprzepisowe parkowanie.
  • hesperyda2 12.06.07, 23:47
    No to wyegzekwuj za niewłaściwy dozór nad zwierzęciem (za brudzenie na
    skwerkach, chodnikach, ścieżkach itp.) choćby niewielką grzywnę. Może jeśli
    pies się rzuci na dziecko przy opiekunie dziecka, tzn. przy świadku, to się
    opiekunowi dziecka uda taki manewr. W przeciwnym wypadku właściciel uprze się,
    że to dziecko drażniło psa i rodzic może zostać ukarany za niewłaściwy dozór
    nad dzieckiem, bo zgodnie z kodeksem wykroczeń „Kto przez drażnienie lub
    płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się ono niebezpieczne, podlega
    karze grzywny do 1 tys. zł (lub karze nagany)”.

    Tymczasem pies tylko sra. No więc o co chodzi? To naturalne i psu się to
    należy. „To tylko pies.” – mówi największy przyjaciel psa, czyli człowiek
    srający psami po trawnikach. W swojej hipokryzji zapomina, że przyjaźń to
    wielkie uczucie, któremu nie powinno towarzyszyć lekceważenie drugiej strony:
    pies to tylko pies, a człowiek to aż człowiek.

    No więc pies tylko sra. Jak zamierzasz wezwać straż miejską do tego zdarzenia?
    Zanim Srasz Miejska dojedzie, pies się wypróżni i dostojnie odejdzie wraz z
    człowiekiem, którego jest przedłużeniem. Natomiast nigdy nie widziałam straszy
    miejskiej, która wypatruje, co robią współcześni hunowie, jak tylko wybiorą się
    na wieczorny spacerek po mieście. Zresztą, na skwerku wolno i nie ma przepisu.
    Nie wolno tylko na chodniku. Ha.

    Dlaczego Srasz Miejska jest w zmowie z ludźmi srającymi psami po trawnikach?
    Otóż dlatego, że nie ma prawa więcej inkasować za swoje dzieło. Gdybyż mogła, z
    ochotą wzięłaby się za robotę i zmowy by nie było. A tak mają wszyscy święty
    spokój. Oprócz tych, którym zbrzydło życie w gnoju wydalanym przez ludzi
    srających psami po trawnikach.

    Dlaczego Srasz Miejska nie inkasuje więcej? Wracamy do tematu skutecznego
    prawa. Bo przepisy mówią o 500 złotych z możliwością zamiany na naganę. A gdyby
    grzywna była 5 razy większa, Srasz byłaby nieubłagana, bo pecunia non olet, w
    odróżnieniu od psiego gnoju.

    Dopiero zmieniona uchwała miasta / gminy może ukrócić zwyczaj niebrania
    odpowiedzialności za to, co robi pies, będący przedłużeniem człowieka, poza
    lokalem mieszkalnym tegoż człowieka. W uchwale (a może w zarządzeniu Pana
    Prezydenta / Burmistrza / Wójta) powinny zostać określone takie stawki podatku
    za przyjaźnienie się z pieskiem, że tylko majętnych byłoby na tę przyjaźń stać,
    a także łatwiej byłoby od nich egzekwować wysokie grzywny. To nie powinno być
    20 zł rocznie podatku, ale 200 zeta miesięcznie.

    Pan Prezydent / Burmistrz / Wójt ma możliwość zasięgnięcia opinii biegłych,
    którzy obliczą, jakiej wysokości powinny być opłaty za czworonożne cudo i
    jakiej wysokości kary, ażeby nie zarzynać kury, która może zacząć znosić złote
    jajka.

    Miasto lub gmina może też uchwalić inne przepisy prawa lokalnego, dotyczące
    psów, np. wyznaczyć tereny do założenia psich toalet, oczywiście za pieniądze
    właścicieli, których będzie stać na psa. Psy lubią obwąchiwać wzajemnie swoje
    odchody, to im pasuje. Ponadto, w takich miejscach pracę mogłyby znaleźć jakieś
    osoby lubiące pieski, bo to zrozumiałe, że tam też powinien być dozór i
    zapewniona fachowa eksploatacja / konserwacja.

    Tak więc jednak trzeba generować nowe przepisy, bo stare są niewystarczające.
    Co to znaczy, że „Kto wykracza przeciwko przepisom porządkowym o zachowaniu się
    w miejscach publicznych, podlega karze grzywny 500 zł (...)”? Jeśli nie ma
    przepisów lokalnych, uściślających co wolno, a czego nie wolno, to ludziom
    srającym psami po trawnikach wolno wszystko to, co robią do tej pory.

    Tak więc Silvio, dobrze, że nie chcesz zaśmiecać „systemu prawnego”, ale mała
    korekta w uchwałach miasta / gminy mogłaby bardzo uporządkować pojęcia, na
    których Tobie słusznie zależy.

    Czy wyraziłam się zrozumiale?
  • Gość: anpio IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.19, 18:16
    Na pewno nie truć! Jedna chwila nieuwagi, nawet osoba która stara się przestrzegać zasad, może na sekundę straci wzrok psa - mi dramat gotowy.
    Ewentualnie jak już tak Ci źle z tymi psai wchodzącymi na trawnik, to wziąć gaz pieprzowy i spsikać granice. ostrzej.pl/gaz-pieprzowy/ - spraw sobie np. gaz w breloku, jak Ci się coś niespodoba, to ewentualnie użyjesz go na trawnik/na psie/człowieku/ cokolwiek, byle nie dawać trutki... za takie coś do więzienia za znęcanie się nad zwierzętami zamykają. I dobrze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka