Dodaj do ulubionych

Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY

  • pyckal 07.05.07, 23:24
    Telewizja TVN 24 pokazała wczoraj reportaż z komuszej manifestacji
    pierwszomajowej w Warszawie. Na czele pochodu szedł nasz ukochany
    przewodniczący Rady Nadzorczej, dr Mirosław Nizielski.
    No comments. Pokomentujcie sobie sami.

    --
    Baron, Ciumkała, Pyckal.
    Koński Psi Interes
  • piotrjakub11 08.05.07, 00:52
    Kiedy pisałem w przeszłości że Niezielski to menda i czerwone gó.. to spotkałem
    się ze słowami oburzenia, jak to, jak możesz czy masz na to dowody.
    No i dowody znalazły się same.
    Jak to działa ? a no bardzo prosto.
    Ludzie tacy jak Sołtysiak / czerwony agent UB / zostali prezesami spółdzielni,
    swoimi kanałami doprowadzili do wyboru do RN takich ........ jak Niezielski.
    Jakie to kanały ktoś zapyta, a no dobre kanały, zleconka, wódeczka, łapóweczki.
    Pogratulować głupocie wszystkich członków Spółdzielni Jary.
  • jaromir_gazy 08.05.07, 10:31
    Nie widziałem osobiście tych migawek telewizyjnych z tegorocznej lewicowej
    manifestacji w dniu pierwszego maja, ale otrzymałem kilka telefonów w tej
    sprawie od sąsiadów.
    Zbytnio mnie to nie zaskoczyło, bo już od dawna Pierwszomajowy Wodzirej
    sprawiał na mnie wrażenie dobrze przeszkolonego w przeszłości aparatczyka i
    zamordysty. Dowodem były i są jego liczne bezczelne wystąpienia na zebraniach
    organów spółdzielczych. Niestety, ma rację piotrjakub11 pisząc o głupocie
    niektórych (bo jednak nie wszystkich)członków spółdzielni Jary. A takich typków
    o poglądach Pierwszomajowego Wodzireja w samej radzie nadzorczej jest kilku i
    dlatego mamy to co mamy.
    Kiedyś Pierwszomajowy Wodzirej jako przewodniczący rady nadzorczej zrobił skok
    na spółdzielczą kasę sprzedając spółdzielni wodomierze. Teraz postępuje
    podobnie kryjąc różne matactwa i przekręty i usilnie dążąc do wprowadzenia
    podzielników kosztów i realizacji nowej inwestycji KEN/Wiolionowa bis.
    Charakterystyczne, że dyskusje na ten temat już odbywają się w wąskim gronie
    zaufanych osób, aby stworzyć fakty dokonane i postawić nas w sytuacji bez
    wyboru. Z innych bardziej przyziemnych spraw to słynne już jego analizy na
    wiele tematów i kontrole, które wykazują zawsze drobne uchybienia, które
    zostały w trakcie zdawania sprawozdania z pracy usunięte.
    A jak wyglądają w rzeczywistości jego analizy np. zużycia mediów( z udziałem
    takich tuzów intelektu jak Kościelak), widać praktycznie w ostatnich
    rozliczeniach mediów za rok 2006. Przez wiele lat podobno doprowadzaliśmy
    ogromnym nakładem kosztów budynki do jednakowego poziomu technicznego, który
    zamiast się wyrównywać, chyba jescze bardziej się różnicuje. Ale na ostatnim
    posiedzeniu RN pan prezes Sołtysiak znalazł na to sposób - oczywiście
    podzielniki kosztów, za którymi tak optuje Pierwszomajowy Wodzirej(dr Nizielski
    Mirosław).
    Tak więc zaczynamy zbierać owoce naszej lekkomyślności i niefrasobliwości z
    przeszłości, o której napisał piotrjakub11 i o której też informowałem
    spółdzielców przy wielu okazjach. I dlatego nie dziwię się zbytnio, że
    Pierwszomajowemu Wodzirejowi znowu świta coś w głowie.
  • piotrjakub11 10.05.07, 00:46
    Obecnie w całym kraju we wszystkich urzędach, szkołach, wśród lekarzy i
    dziennikarzy i jeszcze Bóg wie gdzie szukamy i piętnujemy agentów WSI
    donosicieli i każdą komunistyczną swołocz.
    Moim zdaniem i myślę że większości naszych członków należy przeprowadzić taką
    procedurę i u nas wśród członków zarządu, RN i wśród przedstawicieli.
    Pamiętam doskonale czarną noc stanu wojennego, pamiętam jak z kolegami
    roznosiliśmy cichcem ulotki i kolportowaliśmy różne związkowe pisma.
    Dziś nie chce żeby prezesem mojej spółdzielni był agent WSI a prezesem
    ekonomicznym drobny alkoholik donosiciel.
    Ostatnie majowe wiece udowodniły nam kto zasiada w RN tacy ludzie jak Niezielski
    liczą jeszcze na to że wesołe czasy pod czerwonymi sztandarami jeszcze wrócą.
    Nie chcę żeby wśród członków RN byli, byli pułkownicy wywiadu czy dyrektorzy
    hoteli milicyjnych.
    Obecnie rządzi nami sitwa byłych agentów i donosicieli czerwona hołota, czas z
    tym skończyć.
    Sam fakt że prezesem naszej spółdzielni jest pułkownik UB ubliża nam, ubliża tym
    wszystkim którzy w czasach stanu wojennego walczyli o inną Polskę.

  • gh10 10.05.07, 00:52
    Co ma piernik do wiatraka. Zarzad niezaleznie od sympatii czy pogladow
    politycznnych maja dobrze zarzadzac nasza wlasnoscia. Nie piep..cie tu o
    czerwonych.
  • jaromir_gazy 10.05.07, 09:30
    Widzę, że powoli odwagi nabierają osobnicy pokroju gh10, którym bardzo dobrze
    żyło się i działało w dawnym PRL-u i którzy próbują dalej to robić, tym razem
    na gruncie SMB JARY.
    Jestem przekonany, ze uwagi piotrajakuba11 wypływaja nie z jego jakiejś
    wyjątkowej i niczym nieuzasadnionej awersji do byłych właścicieli PRL-u i ich
    działalności w tamtych casach ale po prostu z obserwacji i glebokiego
    przekonania, że ci ludzie, którzy teraz rządzą w spółdzielni, nic sobą nie
    reprezentują, naszą własnością zarządzaja w sposób fatalny, bo mają na
    względzie tylko swoje prywatne korzyści. Niestety, ci ludzie są po jakiś
    dziwnych niby wyższych studiach (raczej politycznych czy społecznych) i ich
    wiedza merytoryczna jest w zasadzie zerowa i malo przydatna w obecnej
    dzialalności spółdzielni. No może z wyjatkiem sztuki utrzymywania sie na stołku
    i rozsiewania klamstwa.
    Bo łatwo wykazać, że nie ma jednej dziedziny działalności spółdzielni, która
    funkcjonowałaby prawidłowo. Stąd bardzo wysokie opłaty i widoczne gołym okiem
    marnowanie naszych pieniędzy. Bo akuratnie na tych studiach, jakie kończyli
    jeszcze w czasach PRL-u nasi członkowie zarządu czy niektórzy członkowie rady
    nadzorczej nie wbijano im do głowy wiedzy merytorycznej ale zupełnie inną.
    A najlepszym przykładem tego jest rozliczenie mediów za rok 2006, z którego
    niezbicie wynika, że wszystko to, co twierdził zarząd i rada nadzorcza, jest
    wierutnym kłamstwem. Dochodzi do tego permanentne fałszowanie sprawozdań
    finasowych nie oddających stanu faktycznego naszej spółdzielni i
    wprowadzających członkow spóldzielni jedynie w błąd.
  • gh10 10.05.07, 10:52
    Gazy. Czy mam rozumiec ze nie odebrales zadnego wyksztalcenia w czasach Twojej
    mlodosci przypadajacej na gleboki PRL? Nie chcialo Ci sie uczyc?
  • piotrjakub11 10.05.07, 13:27
    Nie gh 10 masz zrozumieć że twoje czerwone lata młodości nigdy nie wrócą żeby
    skały srały nigdy więcej w Polsce nie będzie komuny o którą tak zabiegasz.
  • gh10 10.05.07, 14:04
    Wspolczuje Ci ze braki rozumu zastepujesz durna agresja.
  • gh10 10.05.07, 14:06
    Bolszewizm wraca ale ze strony pisuaru slepcy.
  • jaromir_gazy 10.05.07, 14:36
    Bolszewizm nie ma co wracać, jak straszy nas gh, bo on od dawna już panuje w
    naszej spółdzielni - spróbujcie się czegoś dowiedzieć od szarego pracownika -
    nic wam nie powie bez zgody któregoś z prezesów. Dzisiaj okazało się, że jedną
    z największych tajemnic zarządu jest wielkośc zuzycia wody na cele ogólne w
    poszczególnych budynkach. Pan Kretkiewicz oswiadczył, że ma te dane, ale mi ich
    nie udostepni, bo wykorzystam je do rozróby na zebraniach grup członkowskich.
    Im mniej wie członek spółdfzielni, tym lepiej można go oszukiwać!
  • pyckal 10.05.07, 23:20
    jaromir_gazy napisał:

    > Bolszewizm nie ma co wracać, jak straszy nas gh, bo on od dawna już panuje w
    > naszej spółdzielni - spróbujcie się czegoś dowiedzieć od szarego pracownika -
    > nic wam nie powie bez zgody któregoś z prezesów.

    Szczera prawda. Wczoraj spytałem swojego ciecia, po co ocieplają sąsiednie
    domy, skoro zrobili to zaledwie trzy lata temu. Cieć, skądinąd miły i pracowity
    człowiek, oddalił się w popłochu, mamrocząc: "Ja nic nie wiem, ja nic nie
    wiem".

    --
    Baron, Ciumkała, Pyckal.
    Koński Psi Interes
  • jaromir_gazy 11.05.07, 18:47
    dzis w dzienniku o godz. 19:30 ma być wypowiedź naszych sąsiadów o ostatniej
    nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych! Chyba warto zaobaczyć -
    wywalili kasę na zakup mieszkania i mają prawie nic!
  • gh10 11.05.07, 23:54
    Jestes klasycznym destruktem. Obserwuje Twoja dzialanosc od kilkunastu lat.
    Zycze Ci abys byl zdrowy, piekny, mial mniej zolci i znalazl nowe miejsce dla
    swojej dzialalnosci poza nasza spoldzielnia. Kontrola dzialalnosci Zarzadu i RN
    jest potrzebna. Ale nie totalna destrukcja.
  • pyckal 12.05.07, 01:35
    gh10 napisał:
    > Gazy. Nigdy nie zostaniesz prezesem SMB Jary.

    To już było.
    Jak Rysiowi i jego kolegom nie starcza argumentów
    - to przypisują Gazemu aspiracje władcze i całe zło świata.
    Ciekawa rzecz: Gazy ich szkaluje, więc już 15 lat odgrażają się, także
    publicznie, że pójdą do sądu; ale nie poszli.

    --
    Baron, Ciumkała, Pyckal.
    Koński Psi Interes
  • mieszkanie.i.wspolnota 16.05.07, 16:05
    ansad3 napisał:
    > Dlaczego spółdzielcy,
    > którzy kosztem ogromnych wyrzeczeń dokonali przekształcenia lokatorskiego
    > prawa na własnościowe, ponosząć znaczne koszty, mają być teraz wystawieni do
    > wiatru.

    Wystawieni do wiatru ?
    Nie ma takiej kategorii prawnej.
    Więc nie można zgłaszać roszczeń z tego tytułu.
    A na serio:
    Spóldzielca, który wykupił "prawo własnościowe" (za 120, 80, 7, 1, czy ćwierć
    średniej pensji miesięcznej *), dobrze na tym skorzystał. Od momentu
    nabycia "prawa własnościowego" mógł np. legalnie sprzedać swoje mieszkanie i za
    niewielką dopłatą **), kupić sobie nowe, większe i lepsze. Biedacy, których nie
    było stać na wykup - albo którzy za sprawą niskiej świadomości prawnej
    (powszechna przypadłość biedaków) nie kupili nawet wtedy, gdy wystarczało na to
    ćwierć pensji - siedzą do dziś w starych, zdekapitalizowanych mieszkaniach z
    wielkiej płyty, bez żadnej szansy na poprawę swoich warunków mieszkaniowych.
    Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych daje im - wreszcie!!! - taką
    szansę. Warto zauważyć, że nawet te stare, zniszczone, zdekapitalizowane
    mieszkania mają dziś wielką wartość rynkową. Np. za mieszkanie 50-metrowe przy
    stacji metra na ursynowie można dziś dostać nowiutkie 100-metrowe mieszkanie na
    Tarchominie, z ogrodem zimowym (czyli werandą) i gwarancją profesjonalnej
    ochrony obiektu. Nie wspomnę już o tym, że za te same pieniądze można kupić
    stumetrowy dom z ogrodem w La Rochelle (sprawdziłem w tamtejszych agencjach
    nieruchomości !!!) - z widokiem na Atlantyk i na Fort Boyard.

    ---
    *) jak ktoś się dziwi, skąd te liczby, to niech zgłosi pytanie. Chętnie
    odpowiem. Odpowiem także bez pytania - bo mit o "krociach" czy "oszczędnościach
    całego życia", jakie trzeba było zapłacić za "prawo własnościowe" - trzeba
    bezwzględnie zwalczać. Osobiście zapłaciłem - w 1987 roku - siedem średnich
    wynagrodzeń miesięcznych. Jestem frajer - bo niefrajerzy wykupili w 90-91 roku
    i zapłacili ćwierć średniej pensji miesięcznej; na dzisiejsze licząc - jakieś
    400 zł netto. Ale nie mam do nich o to żalu. W końcu frajerskie trzeba płacić.

    **) "niewielką dopłatą"; niewielką, bo różnica między ceną
    mieszkania "spółdzielczego własnościowego" a ceną takiego samego mieszkania z
    tytułem WŁASNOŚCI – już od dawna nie jest większa niż 10-15 %; nawet tę
    niewielką różnicę będzie mógł dzisiejszy spółdzielca w znacznej mierze
    odzyskać – jeśli wykupi od spółdzielni własność lokalu; koszty notarialne i
    wieczystoksięgowe tej transakcji wyniosą ok. 500 zł.
    A wszystko to dzięki ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych.

    --
    Witold Kalinowski, tel. 0501 514 786
    skype: witold.kalinowski 022 219 60 09
    <a href=" <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30104""
    target="_blank">spółdzielnia i wspolnota</a>
  • krzysztof.pecul 19.05.07, 20:24
    Dziwi mnie, ze szanowni dyskutanci nie zajmują się sprawą b. ważną dla
    spółdzielców, na którą mamy pewien wpływ. Chodzi o planowaną
    inwestycję "Wiolinowy Pasaż". Projekt uchwały w tej sprawie wraz z
    uzasadnieniem Zarządu jest podany w ostatnim biuletynie nr 01/2007, który
    otrzymali wszyscy członkowie SMB JARY. Jakie macie poglądy na temat tej
    inwestycji?
    Ja nie jestem pryncypialnym przeciwnikiem inwestycji, ale uważam, że najbliższe
    ZP nie powinno podejmować uchwały w tej sprawie, a do przedstawionych przez
    Zarząd założeń mam poważne zastrzeżenia.
  • piotrjakub11 20.05.07, 01:48
    Narażę się zapewne mojemu koledze Jarkowi ale moim zdaniem inwestycja ta jest ze
    wszech miar potrzebna nawet w większej skali niż planuje to zarząd.
    Ale i tu moje przemyślenia:
    Musi być zgoda członków spółdzielni na tą inwestycję a nie tylko powiadomienie
    członków o zamiarze.
    Obawiam się że inwestycją ta powinien pokierować inny zarząd a nie ten jaki mamy
    obecnie.
    Wydaje mi się że obecny zarząd ma ogromną ochotę na tą inwestycję z jakich
    powodów wszyscy wiemy a jak ktoś nie wie to niech spota Kretka ile można zarobić
    na takiej inwestycji, podam przykład cena mieszkanka po kosztach spółdzielni i
    wartość rynkowa różnica wpada do kieszonki członkom zarządu i wtajemniczonym
    członkom RN.
    I moje pytanie inwestycja pierwsza wiolinowa jakie spółdzielnia czyli my
    poniosła koszty, za ile sprzedano mieszkania, gdzie jest różnica.
    Cieplutko pozdrawiam
  • jaromir_gazy 20.05.07, 08:00
    Drogi Piotrzejakubie11 - absolutnie mi się nie narażasz głosząc swoje poglądy,
    bo jestem dokładnie tego samego zdania! Inwestycję warto robić ale nie z tym
    złodziejskim zarządem i radą nadzorczą!
  • wkalinowski 20.05.07, 13:30
    W najbliższym czasie odbędą się zebrania grup członkowskich - przed
    przewidzianym na czerwiec Zebraniem Przedstawicieli (załączam, na końcu listu,
    kalendarz zebrań). Warto na nie przyjść, z co najmniej dwu powodów:

    1. Będzie rozpatrywana sprawa inwestycji budowlanej w miejscu dotychczasowego
    Domu Sztuki, przy stacji metra Ursynów. Warto wziąć bezpośredni udział w
    debacie nad projektem inwestycji i nad kszałtem umowy z inwestorem zastępczym
    (przedsiębiorstwem budowlanym). Przypomnę, że poprzednia, niewłaściwie
    skonstruowana i zawarta bez konsultacji ze spółdzielcami umowa - w sprawie
    budowy obiektów KEN 103 i KEN 105 - NARAZIŁA SPÓŁDZIELNIĘ NA UTRATĘ 12 MILIONÓW
    ZLOTYCH; dwa tysiące zł na każdego członka naszej spółdzielni.

    2. Sejm uchwalił daleko idące ZMIANY W USTAWIE O SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH.
    Są one bardzo korzystne dla szeregowych spółdzielców, zwłaszcza dla posiadaczy
    praw LOKATORSKICH, którzy BĘDĄ TERAZ MOGLI ZA SYMBOLICZNĄ OPŁATĄ UZYSKAĆ
    NALEŻNE IM OD DAWNA PRAWA WŁAŚCICIELSKIE;
    (w SMB JARY jest wciąż jeszcze 1242 spółdzielców-"lokatorów"
    - na ogólną liczbę 5993 mieszkań).

    Od czterech lat uczestniczę systematycznie i aktywnie w pracach komisji
    sejmowych, które przygotowywały zmiany w ustawie o spółdzielniach
    mieszkaniowych. Postaram się wziąć udział we wszystkich zapowiedzianych
    zebraniach grup członkowskich SMB Jary. Chętnie udzielę odpowiedzi na pytania
    dotyczące nowych przepisów spółdzielczych - jeśli takie pytania się pojawią.

    Witold Kalinowski, 0501 514 786,
    skype: witold.kalinowski 022 219 60 09
    spółdzielnia i wspolnota

    Kalendarz Zebrań Grup Członkowskich w spółdzielni Jary.
    UWAGA:
    - zebrania odbędą się w sali konferencyjnej SMB Jary, ul. Surowieckiego 12
    - wszystkie zebrania rozpoczynają się o godz. 18.00

    21 maja (poniedziałek)
    grupy 1-11 (Wiolinowa)

    22 maja (wtorek)
    grupy 12-27 (Puszczyka)

    23 maja (środa)
    grupy 28-36 (Pięciolinii)

    24 maja (czwartek)
    grupy 66-68, 74-83 (Dembowskiego 5 – 23)

    28 maja (poniedziałek)
    grupy 61-65 (Służby Polsce)
    69 (Herbsta 1)
    71-73 (Dembowskiego 2, 3 i 4)

    29 maja (wtorek)
    grupy 42-45 i 55-60 (Dunikowskiego)
    70 (Herbsta 4)

    30 maja (środa)
    grupy: 85 (Al. KEN 103)
    86 (Al. KEN 105)

    31 maja (czwartek)
    grupy: 37-41 (Sosnowskiego)
    46-52 (Cybisa)
    53-54 (Janowskiego)





    --
    Witold Kalinowski, 0501 514 786,
    skype: witold.kalinowski 022 219 60 09
    spółdzielnia i wspolnota
  • jaromir_gazy 20.05.07, 19:07
    Nie tylko WARTO, jak pisze W. Kalinowski, przyjśc na rozpoczynające się w
    przyszłym tygodniu zebrania grup członkowskich ale TRZEBA przyjść, żeby nie
    dopuścić do powtórki z historii.
    Nie wolno wybrać ponownie przedstawicieli, którzy w poprzedniej kadencji nie
    bronili interesu spółdzielców ale byli posłuszni poleceniom zarządu jak choćby
    w sprawie słynnych już 7,5 miliona złotych, które nieprawnie spłacamy. Warto
    spytać dotychczasowych przedstawicieli dlaczego głosowali wbrew interesowi
    spółdzielców a właściwie zamiast tracić czas na słuchanie zapewne ich mętnych
    wyjaśnień, po prostu ich nie wybierać ponownie. Bo kto już raz się zbłaźnił,
    powtórzy to przy następnej okazji!
  • gh10 20.05.07, 21:56
    Odpowiadasz na :
    jaromir_gazy napisała:

    Bo kto już raz się zbłaźnił,
    > powtórzy to przy następnej okazji!

    Od lat szkodzisz Jarom. Wybierales wszystkie Zarzady. Rostrzygales przetarg na
    inwestycje Wiolinowa 103, 105.
  • jaromir_gazy 21.05.07, 07:21
    GH10, stronnik zarządu i obecnej rady oraz kolejnych przekrętów, dalej stosuje
    stare UB-ckie i SB-ckie metody propagandy, ktora zupełnie nie odpowiada
    prawdzie!
    Jak łatwo sprawdzić w dokumentach spółdzielni i w Krajowym Rejestrze Sądowym,
    nie jest prawdą, że wybierałem wszystkie zarządy. Nie wybierałe choćby tego
    ostatniego, bo po prostu gdy poszczególne osoby były do niego wybierane, nie
    byłem członkiem RN! Gdybym miał możliwośc wyboru obecnego zarządu, to do jego
    wyboru nie nie przyłożyłbym ręki, bo zbyt dobrzez znałem niechlubna przeszłość
    R. Sołtysiaka i G. Kretkiewicza!
    A wykonawca inwestycji Wiolinowa 103 i 105 nie był wybierany przez RN w drodze
    przetargu, bo uczynił to cichcem ówczesny zarząd spółdzielni w osobach W.
    Barana, A. Cichockiego i J. Biernata. Właśnie ówczesna RN, której byłem
    członkiem, została zmuszona do ustąpienie przez "betonowy człon" obecnej RN
    dlatego tylko, że próbowała uczynić umowę z EDBUDEM o inwestycję bardziej
    korzystną dla JARÓW.
    Tak wygląda prawda, ale oczywiście propagandzista gh10 celowo dezinformuje
    spółdzielców aby powtórzyć numer z kolejną inwestycją spółdzielni.
  • ak53 24.05.07, 11:41
    Panie Kalinowski
    Jak Pan coś powie albo napisze to jak by chory walnął w kubeł. Pana autoreklama
    znana jest wszystkim. Prawda jest taka że Pan sobą nic nie reprezentuje - tylko
    oszołomstwo.
    Na jakiej podstawie i jak pan wyliczył stratę 12 mln. W końcu czy S-pnia mogła
    ponieść stratę czy rzeczywiście ją poniosła. Różnica wielka ale nie dla Pana.
    Niech Pan przestanie robić z siebie gwiazdę i wszystkowiedzącego.
  • mieszkanie.i.wspolnota 24.05.07, 23:12
    ak53 napisał:
    > Panie Kalinowski
    > Jak Pan coś powie albo napisze to jak by chory walnął w kubeł. Pana
    > autoreklama znana jest wszystkim. Prawda jest taka że Pan sobą nic nie
    > reprezentuje - tylko oszołomstwo.
    > Na jakiej podstawie i jak pan wyliczył stratę 12 mln.

    Anonimy, jak powszechnie wiadomo, wyrzuca się do kosza. Wyświadczę Panu/Pani tę
    łaskę, że nie wyrzucę, odpowiem.
    Ale że anonimy na żaden szacunek i na odpowiedź kulturalną nie zasługują,
    odpowiem tak:

    Prymitywny sługusie byłego zarządu!
    Najwyrażniej nie rozumiesz, że jeśli teren o wartości transakcyjnej w 2001 roku
    12000000 zł (12 milionów zł) był NASZ, spółdzielni JARY, to nabywcy tego
    terenu - nabywcy lokali w nieruchomościach KEN 103 i KEN 105, powinni nam,
    spółdzielni JARY, te 12 milionów zapłacić. W istocie, na skutek złodziejskiej
    (a zatajonej przez ówczesny zarząd) umowy z firmą EDBUD, nabywcy lokali w
    budynkach KEN 103 i KEN 105 wprawdzie ZAŁACILI CO DO GROSZA za grunt, ale
    zapłacili nie nam, tylko firmie EDBUD.
    Skoro nie dostaliśmy 12 milionów, które nam się należały, to, zgodnie ze
    wszystkimi znanymi mi słownikami języka polskiego, STRACILIŚMY 12 milionów.
    Dzisiejszy zarząd SMB JARY, konkretnie p. Kretkiewicz, twierdzi, że
    odzyskaliśmy z tej straty - tytułem lokali użytkowych w tych budynkach - ok. 4
    milionów złotych. Jeśli to prawda, a nie mam powodu nie wierzyć p.
    Kretkiewiczowi, to przyznaję, przesadziłem. Głupota, lekkomyślność, a może zła
    wola byłego zarządu kosztowała nas nie 12, ale "tylko" 8 milionów złotych.
    Wszystkich, którzy czują się dotknięci moim błędem w rachubach (bo przecież
    ukradli tylko 8, a nie 12 milionów)
    SERDECZNIE PRZEPRASZAM.
    Miłych snów życzę, ZŁODZIEJE!

    --
    Witold Kalinowski, tel. 0501 514 786
    skype: witold.kalinowski 022 219 60 09
    spółdzielnia i wspolnota
  • jaromir_gazy 25.05.07, 10:23
    Jest zrozumiale, że obecny zarząd SMB JARY i niektórzy członkowie rady
    nadzorczej wbrew oczywistym faktom nadal uparcie twierdzą, ze jako spółdzielnia
    nie straciliśmy na inwestycji KEN/Wuiolinowa. A to dlatego, że równiez ponosza
    za to odpowiedzialność. Wprawdzie niekorzystną dla nas umowe z EDBUD-em na
    budowę budynków przy ulicy KEN zawarł poprzedni zarząd, ale obecny jak i
    niektórzy członkowie obecnej RN a zwłaszcza pani M. Rogozińska, nic nie
    zrobili, aby zmniejszyć rozmiar nazzej straty, o ktorej szczegółowo pisze W.
    Kalinowski.
    Po prostu wykorzystano nieswiadomośc obecnych mieszkańców budynków KEN 103 i
    105, którzy zapłacili za metr kwadratowy mieszkania mniej więcej tyle, ile
    wówczas kosztował on w całej Warszawie. A w cenę metra mieszkania zawsze wlicza
    się cenę gruntu, na którym stoi budynek i za który to EDBUD nic nie zapłacił
    spółdzielni. I tę różnicę do swojej kieszeni zgarnął właśnie EDBUD.
    Ale obecnemu zarządowi pozostaje tylko zaprzeczać niewygodnym dla niego faktom,
    byc może po to, aby w perspektywie ewentualnej nowej inwestycji Wiolinowy Pasaż
    przedstawiać się spółdzielcom jako zespół profesjonalistów a nie kombinatorów
    nie dbających o interes spółdzielców.
  • piotrjakub11 26.05.07, 01:24
    Nasi forumowicze mają wiele racji, co prawda obecny zarząd nie brał w tej
    inwestycji udziału poza pewnym ale:
    Tym ale jest Kredek zwany lepka łapa, albo kieliszek.
    Chciałbym przypomnieć wcześniejsze afery z udziałem tego " specjalisty " od
    przekrętów.
    Sprawa komputeryzacji spółdzielni która to sprawa rozmyła się po kościach ku
    zadowoleniu naszej gwiazdy.
    Ocieplenia budynków które ponownie trzeba ocieplać, kieliszek twierdzi że co dwa
    razy ocieplone to lepiej niż raz.
    No i wreszcie nasza flagowa inwestycja którą poprowadził W. Baran z naszą
    gwiazdeczką.
    Ciekawa z tą sprawą jest pewna historia a mianowicie taka że A. Cichocki
    mieszkający ze swoją rodziną przy ul. Wiolinowej nagle zakupił piękny apartament
    na kabatach, nie tylko on, ktoś z RN również, zbieżność tych spraw jest na pewno
    przypadkowa.

  • jaromir_gazy 29.05.07, 08:42
    W dniu dzisiejszym otrzymałem z kochanej spółdzielni JARY pismo następujacej
    treści:
    Warszawa, 28.05.2007 r.
    Pan Jaromir GAZY, mój adres
    SMBJ/2770/EL-637/07

    Zarząd SMB JARY zawiadamia, że w dniu 14 czerwca 2007 r. na posiedzeniu
    plenarnym Rady nadzorczej będzie rozpatrywany wniosek Zarządu Spółdzielni o
    wykluczeniu Pana z grona członków Społdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej "Jary" w
    Warszawie.
    Posiedzenie odbędzie się w sali konferencyjnej SMB "Jary" przy ul.
    Surowieckiego 12 (1 pietro).
    Pana Sprawa rozpatrywana będzie ok. godz. 19:50.
    Jednoczesnie informujemy, że przysługuje panu prawo wziecia udzialu w
    posiedzeniu Rady nadzorczej przy rozpatrywaniu powyższej sprawy.
    Jeżeli członek nie przybędzie bez usprawiedliwienia, Rada Nadzorcza może
    rozpatrzyć wniosek bez jego udziału.
    Z-ca Prezesa Zarządu ds. Eksploatacyjno-Technicznych
    mgr. Wojciech Furmanowski
    Prazes Zarządu mgr Ryszard Sołtysiak

    Dowiedziałem się, że tego rodzaju "zaproszenia" na to samo posiedzenie dostali
    również pani Anna Rutkowska i Stefan Stawicki

    Oczywiście będę na tej stalinowskiej rozprawie mającej na celu usunięcie
    niewygodnych i niebezpiecznych krytyków bezprawnych i szkodzących nam,
    spółdzielcom, działań spółdzielni. Jednocześnie zachęcam innych członków
    spółdzielni do przybycia na nią i osobistego przekonania się, jak działa nasza
    społdzielnia. Tego typu roprawy toczą się przy drzwiach zamkniętych, ale
    jeśli "podsądny" wyrazi takie życzenia, może być również publiczność.

  • piotrjakub11 30.05.07, 00:57
    A czego się Pan spodziewał panie Gazy, kwiatków i bankietu.
    Ten złodziejski zarząd i RN składający się z komunistycznych agentów nie mogąc
    przeciągnąć Pana na swoją stronę stara się wyeliminować Pana z gry i
    jednocześnie zastraszyć resztę członków spółdzielni przed podobnymi zachowaniami.
    Prawo spółdzielcze wyraźnie mówi kogo i za co można wykluczyć z członkostwa
    spółdzielni.
    Np. Rysiaczka zwanego poranne słoneczko albo kombinator, można wykluczyć za
    doprowadzanie spółdzielni do upadłości, członków RN za rażące zaniedbania na
    skutek których spółdzielnia traci miliony zł.
    Kredka zwanego lepka łapa albo kieliszek wykluczyć nie można bo ta swołocz nie
    jest członkiem naszej spółdzielni
  • jaromir_gazy 30.05.07, 08:45
    Itotnie, mogłem spodziewać się różnych rzeczy, ale nie takiego idiotyzmu, bo
    wiem, ze szanse spółdzielni na wykluczenie mnie są raczej zerowe. Podejrzewam,
    że jest to jeden z pomysłów Sołtysiaka, aby istotnie zastraszyć członków
    spółdzielni przed podejmowaniem jakiś akcji zmierzających do ukrócenia już
    totalnego złodziejstwa, które pleni się coraz bardziej w naszej spółdzielni. A
    najnowszym tego przykładem jest wybór do docieplania stropodachów dwóch
    najdroższych firm chociaż nawet w przypadku tego samego materialu(Ekofiber -
    poszarpane gazety) można było znaleźć o 5 złotych tańszych wykonawców na metrze
    kw. dachu. Przy całkowitej powierzchni ocieplania około 60 tys. m.kw tracimy
    conajmniej 300 tys. złotych. A były oferty na docieplanie znacznie lepszym
    materiałem bo granulatem wełny mineralnej, tańszym nawet o 10 zł!
    Podobnie jest z wielu innymi pracami, które straszliwie przepłacamy i dlatego
    to nasze comiesięczne opłaty nie maleją chociaż coraz mniej jest prac do
    wykonania.
    Ale spółdzielcy nie chcą tego zrozumieć a raczej zostali tak skutecznie
    zniechęceni do czegokolwiek przez chamskie traktowanie przez członków zarządu,
    że wolą o niczym nie wiedzieć i potulnie dawać się obskubywać. Wczoraj na
    zebraniu mojej grupy babka z Herbsta 4 kilka razy powtarzała, że jej klatka nie
    była odnowiona od 26 lat a pan prezes Furmanowski z uporem bredził nie na
    temat, że trzeba coś tam sprawdzić itp. nie dając wyraźnej odpowiedzi, kiedy
    wreszcie zostanie coś zrobione. Ale ta sama pani nie chciała słyszeć o
    złodziejstwie związanym z dociepleniem stropodachów na skutek którego między
    innymi brakuje pieniędzy na remont jej klatki.
    I właśnie na takich spółdzielcach żerują nasi prezesi i większość członków rady
    nadzorczej.
    A Sołtysiak wychodzi wprost ze skóry aby w ostatnich podrygach wybrać jak
    najwięcej swoich przedstawicieli, którzy wszystko mu przyklepią i dzięki którym
    będzie czuł się rozgrzeszony z wszelkiej odpowiedzialności bo to przecież inni
    go do tego zmusili.
    PS.
    W związku z próbą wykluczenia mnie ze spółdzielni, ogłaszam konkurs na treść
    napisu na koszulce, w której będę chodził po mieście! Mam pewien pomysł, ale
    może ktoś będzie miał lepszy.
  • piotrjakub11 30.05.07, 13:29
    Ja w sprawie konkursu.
    Moje propozycje to:
    Kocham Rysiaczka
    Nasze Słoneczko to pederasta.
    Cały zarząd i RN to matoły.
  • jaromir_gazy 30.05.07, 14:38
    Niestety, z propozycji haseł nie skorzystam bo:
    1. Kto w Warszawie będzie wiedział, gdy mnie zobaczy np. na Marszłkowskiej, kto
    to jest Rysiaczek , a do tego, że ma cokolwiek wspólnego ze spółdzielnią
    mieszkaniowa JARY?
    2. Nic nie wiem, jakie preferencje seksualne ma nasze Słoneczko i nie chcę
    narazić się jakiemuś tam związkowi gejów i lesbijek!
    3. Może i w wymienionych organach są matoły ale znowu nie będzie wiadomo, gdzie
    te organy się znajdują - brak wymienienia spółdzielni JARY.

    Podpowiem, ze hasło powinno być w miarę krótkie, bo nie uda się go zamieścić na
    koszulce. Musi być oczywiste, że dotyczy spółdzielni mieszkaniowej JARY, do
    tego musi podawać absurdalny powód mojego wykluczenia. Ma spowodować
    zainteresowanie sprawą mieszkańców Warszawy, w tym i mediów!
  • piotrjakub11 30.05.07, 15:05
    No tak chyba się zapędziłem przecież nie każdy pederasta mieszka na terenie
    spółdzielni Jary.
    A poza tym g.....no to kogo obchodzi kogo kocham.
    Ale wracając do naszego konkursu to może by tak napisać.
    Czary mary nasz Rysiaczek niszczy Jary.
    Mam w tyłku cały zarząd Jar
  • jaromir_gazy 30.05.07, 15:17
    Nieco już lepiej, ale to nie to. Moim zdaniem nie wartyo wymieniac prezesa
    Rysiaczka, wystarczy tylko wskazanie społdzielni!
    Życze dalszych owocnych poszukiwań!
  • gh10 30.05.07, 17:54
    Gazy napisal:
    Podpowiem, ze hasło powinno być w miarę krótkie, bo nie uda się go zamieścić na
    koszulce. Musi być oczywiste, że dotyczy spółdzielni mieszkaniowej JARY, do
    tego musi podawać absurdalny powód mojego wykluczenia. Ma spowodować
    zainteresowanie sprawą mieszkańców Warszawy, w tym i mediów!

    A propos dementi Gazego. Rezczywiscie. Tylko ostatniego Zarzadu Gazy nie
    wybieral. Wszystkie poprzednie lacznie z tym ktory zawarl umowe z Edbudem
    wybieral.
  • piotrjakub11 30.05.07, 23:49
    Masz rację gh10 tylko co to ma wspólnego z rozpisanym konkursem.
    A tak naprawdę RN wybiera zarząd i do końca nie wie jakie on będzie miał
    zamiary, jako dowód podaję przykład obecnego zarządu.
    Dziwi mnie tylko że niby obecna RN taką mądra i wybiegająca myślami w przód nie
    analizuje niektórych faktów.
    Mianowicie Pan Kredkiewicz brał czynny udział w przekręcie zwanym komputeryzacja
    SMB Jary, to on zdecydował jaki program zakupić program który od samego początku
    był do bani.
    To właśnie za sprawą Pana Kredkiewicza straciliśmy powierzchnię użytkową w
    nowych obiektach przy ul. Wiolinowej.
    To Pan Kredkiewicz podpisywał bardzo nie korzystne umowy z Mokpolem tylko
    dlatego że prezesem technicznym w Mokpolu jest jego kumpel od kieliszka i od
    portfela.
    No i wreszcie nowe umowy podpisywane dotyczące ociepleń stropodachów, na których
    przepłacamy około 20% całej kwoty, podejrzewam że te 20% znajdzie sie w kieszeni
    Kredkiewicza.
    I to wszystko toleruje RN dla czego a no dla tego że jak przysłowie mówi " jak
    wpadłeś między wrony kracz jak i one "
    A co do konkursu jaki rozpisał Pan Gazy, użyłem słowa pederasta, to słowo nie
    jest obraźliwe, koalicjanci tacy jak Giertych czy Wierzejski twierdzą że słowo
    pederasta nie jest obraźliwe, premier w tej sprawie nie zabrał głosu co znaczy
    że się zgadza z tą opinją.
    Dalej szukam w myślach hasła które mogło by być interesujące, hm wiem a może "
    Jary - ratuj się kto w boga wierzy".
  • frek 31.05.07, 13:14
    Proponuję:

    SMB JARY fałszuje
    sprawozdania finansowe

    Jak odbiorę nagrodę, jeśli wygram konkurs?
  • grek34 31.05.07, 18:15
    Proponuję hasło:

    Nie krytykuj ZARZąDU stary,
    gdy mieszkasz w spółdzielni JARY

    lub

    Nie krytykuj ZARZąDU stary,
    będąc członkiem spółdzielni Jary

    Pozdrowienia z Radomia

  • jaromir_gazy 31.05.07, 20:37
    Dziękuje grekowi34 z Radomia za pomysł, ale szczerze mówiąc, nadal nie spełnia
    moich oczekiwań. Wprawdzie jest już w haśle wymieniona spółdzielnia JARY, ale
    nie ma informacji dość istotnej, że próbuje się wywalić członków ze spółdzielni
    no i jeszcze za co. Sam tego jescze nie wiem, muszę otrzymać jakieś
    uzasadnienie tego pomysłu dwóch prezesów.
    Chociaż teraz po ponownym przeczytaniu obu haseł jest powód: krytyka
    spółdzielni. To już coś. Tak więc mamy już społdzielnię JARY, jej krytykę i
    brak mi tylko jednego wyrazu opisującego bardzo trafnie powód wyrzucania, który
    może być oficjalnie niby inny niż krytyka, ale to odpowiada już bardzo prawdzie.
    Chyba jutro juz hasło będzie znane!
    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za podpowiedzi.
  • grek34 31.05.07, 21:51
    Panie Jarku, nie jest prostą sprawą ułożenie hasła, które spełniałoby Pana
    oczekiwania. Ma być krótkie (jak to zwykle z hasłami bywa), a jednocześnie ma
    wymieniać nazwę spółdzielni Jary, zamiar wykluczenia Pana przez władze
    spółdzielni i jeszcze powód takiego działania.
    Dla mnie jest to za trudne zadanie, ale mogę zaproponować hasło nieco dłuższe,
    które można podzielić na dwie części i umieścić z przodu i z tyłu koszulki:

    Z przodu - tak jak wcześniej:

    Nie krytykuj ZARZąDU stary,
    będąc członkiem spółdzielni JARY.

    A z tyłu:

    Jam krytyk nieustraszony,
    mam zostać WYKLUCZONY

    A propos, gdzie mam się zgłosić po odbiór nagrody? :)
  • gh10 02.06.07, 01:48
    A na plecach: POMOZCIE!!!
  • krzysztof.pecul 04.06.07, 19:24
    Tematy najbliższego ZP (Zebrania Przedstawicieli) są ważniejsze niż to, co ma
    sobie napisać na koszulce p. Jarek Gazy. Najbliższe ZP będzie prawdopodobnie 23
    czerwca. Wybierze ono nową RN (Radę Nadzorczą) i ustosunkuje się do
    przedstawionego przez Zarząd w ostatnim Biuletynie projektu uchwały w sprawie
    inwestycji "Wiolinowy Pasaż". Ta inwestycja może być jedyną okazją do
    zarobienia przez każdego z naszych spółdzielców przeciętnie po kilka, a może
    nawet po kilkanaście tysiecy złotych. Ale zaczynam się obawiać, że ta okazja
    zostanie przez naszych spółdzielców przegapiona, podobnie, jak to bywało w
    przeszłości z różnymi okazjami, choć tak dużej szansy jeszcze nie mieliśmy i
    prawdopodobnie już mieć nie będziemy.
  • dorma35 04.06.07, 21:50
    Proponuje, aby p.Gazy oraz wszyscy Jemu Podobni Nawiedzeni spotkali sie ze
    znanymi wszystkim zapewne pomyleńcami(bardzo delikatnie to nazwałam)
    p.Horoszkiewicz i p.Frączakiem i założyli Stowarzyszenie Ekologicznych
    Prostaków.Na pewno sie dogadacie.A może po prostu zabralibyście sie za
    prawdziwą robotę a nie piszecie tu jakieś farmazony.Jeżeli są takie niezbite
    dowody na wszystkie przekręty to złożyć zawiadomienie do prokuratury i heja!
  • dorma35 04.06.07, 22:02
    Ana tyłku PCHNIJCIE MNIE DALEJ!!!
  • piotrjakub11 05.06.07, 04:20
    Dorna czy durna nie wiem jak cię tam nazywają w burdelu.
    Masz bardzo ciekawy styl pisania do złudzenia przypominasz mi teksty Lepera,
    tyle w nich prawdy i ciekawych skojarzeń.
    A jak chcesz być pchnięta od tyłu to radzę wizytę w zarządzie Jar tam cię
    załatwią w tyłeczek bez mydła
  • jaromir_gazy 05.06.07, 09:34
    Dorma35 doskonale zapewne wie, że doniesienia do prokuratury dawno już zostały
    złożone! Problem w tym, ze każdy dzień w spółdzielni JARY to w zasadzie
    konieczność składania nowego doniesienia. A jak dzialaja prokuratury w Polsce,
    to wiemy chocby z informacji mediów.
    Tak jest na przykład z wyborem firm do docieplanie stropodachów, na czym
    wszyscy spółdzielcy(przepraszam, z wyjątkiem bardzo waskiej grupki) straciliśmy
    od 300 do 700 tysięcy złotych, bo wybraliśmy niby w "przetargu" dwie najdroższe
    firmy, do tego chyba z gorszym materiałem dociepleniowym!
    Tyle tak na gorąco w replice na wywody dormy35 a w rzeczywistości jakiegoś
    zaślepionego i otumanionego poplecznika zarządu!
  • jaromir_gazy 05.06.07, 12:00
    Wprawdzie hasło podsunięte mi przez gh10 nie w pełni odpowiada moim
    oczekiwaniom, ale jednak trochę mnie ono zainspirowało: Gdybym zamierzał zostać
    prezesem JARÓW, niewatpliwie na koszulce napisałbym: NIE BĘDĘ ZŁODZIEJSKIM
    PREZESEM SMB JARY!
    Doceniając intelektualny wysiłek gh10, oczekuję, że w ciągu tygodnia poda
    kontakt do siebie w celu onmówienia warunków wręczenia nagrody. Bardzo chętnie
    poznam osobnika, który tak dzielnie broni obecnego bagna w spółdzielni!
  • zodiak9 05.06.07, 12:33
    z rozbawieniem czytam ten wasz jarowski wątek, proponuję nowy zmodyfikowany
    napis na koszulce " chcę być złodziejskim prezesem SMB JARY" lub inny napis -
    zamiast złodziejskim prezesem tylko " w". ZyczE dalszych pomysłów rodem z kabaretu.
  • frek 05.06.07, 14:08
    proponuje tak na koszulce:
    Spółdzielnia JARY wyrzuca członków za walke z oszustwami!
    czy teraz dobrze?
  • dorma35 05.06.07, 19:27
    piotrjakub czy jakiś tam inny nędzny pederasta- co podobnio nie jest słowem
    obraźliwym- w burdelu to może ty sie zaległes frajerze wydymany. Ciekawe
    skojarzenia to musi miec twoja żona jak cię widzi wymoczku.DO PSYCHIATRY!!!
    a potem z powrotem do kanału palancie
  • jaromir_gazy 05.06.07, 20:17
    Język dormy35 przypomina mi słowa i zachowanie naszego pana doktora Mirosława
    Nizielskiego, o czym kiedyś już na tym forum pisałem informowałem.
    Trochę więcej kultury szanowny członku spółdzielniJARY, bo przynosisz mi tylko
    wstyd!
    Co do hasła podanego przez freka - jak do tej pory, w moim odczuciu najlepsze.
    Czekam do piątku rano, bo to ostani dzień, żebym zamówił koszulkę i mógł w niej
    paradować w niedzielę pod kościołem. A w poniedziałek jadę do Śródmieścia, też
    będę chciał ją założyć(o ile będzie pogoda).
  • grek34 05.06.07, 22:31
    Moim zdaniem najlepsze hasła są z rymem (może być częstochowski).

    Jak sądzicie, może odpowiedniejsze byłoby takie hasełko:

    W spółdzielni Jary
    stosują kary
    - wykluczenia -
    dla zastraszenia.
  • gh10 05.06.07, 22:39
  • piotrjakub11 06.06.07, 00:45
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • jaromir_gazy 06.06.07, 09:49
    Ostatnie hasło greka34 dość interesujące - że rym częstochowski, to mi nie
    przeszkadza!
    Mam teraz potężną rozterkę - frek czy grek34!
    Może jeszcze przed piątkiem rano coś się pojawi?
  • ef-ka19 06.06.07, 14:47
    Zamknij buzię stary
    jeśli mieszkasz w SM "Jary"
  • jaromir_gazy 06.06.07, 15:45
    W związku z działaniami mającymi na celu powiadomienie
    Międzynarodowego Związku Spółdzielczości(ICA) o szykanach wobec członków za
    walkę z nieprawidłowościami w społdzielniach mieszkaniowych w Polsce, w tym i w
    naszej, poszukujemy wśród spółdzielców osób z bardzo dobrą znajomością
    angielskiego, niemieckiego i francuskiego. Chodzi o jednorazowe przetłumaczenie
    tekstu polskiego w objętości maksimum 3 stron formatu A4

    Ef-ka19, dzięki za próbę podsunięcia mi hasła, ale nie bardzo mi ono odpowiada,
    bo nie mówi o wyrzucania niepokornych członkow ze spółdzielni! Dlatego pomysł
    greka34 uznałem za najlepszy ze zgłoszonych do tej pory.
  • ef-ka19 06.06.07, 17:51
    1. Tych, co na przekręty w SMB "J"
    nie pozwalają ze Spółdzielni wyrzucają/ z grona członków wykluczają

    2.Nie mówisz, że Zarząd wspaniały
    to wynocha z SMB "Jary"
    3. Zarządowi SMB "J" nie przytakujesz
    - na ulicy wylądujesz.
    Pozdrawiam
  • gh10 06.06.07, 23:31
    Modne politycznie i zwiezle.
  • krzysztof.pecul 10.06.07, 19:08
    Zebranie Przedstawicieli (ZP) SMB JARY będzie 23.VI.2007 i co wy na to,
    szanowni Dyskutanci? Co macie do powiedzenia na temat propozycji Zarządu
    dotyczacych inwestycji "Wiolinowy Pasaż" (projekt uchwały według tych
    propozycji dostało przeszło 6 tys. spółdzielców w Biuletynie i był dyskutowany
    na niektórych grupach członkowskich)? ZP musi ten projekt przyjąć (być może z
    poprawkami) albo odrzucić. Czy ma ktoś jakieś propozycje programowe, a choćby
    personalne, odnośnie nowej Rady Nadzorczej, którą trzeba wybrać na tym ZP.
    A Wy co? Tylko o koszulce p. Gazego i to się Wam ostatnio znudziło. Taki czy
    inny napis na tej koszulce nie wpłynie na sytuację w SMB JARY. Natomiast
    decyzje ZP mogą wpłynąć w istotny sposób.
  • jaromir_gazy 10.06.07, 20:00
    Panie Krzysztofie, bardzo to ładnie, że żywo interesuje Pana sprawa ewentualnej
    inwestycji, ale żeby rozpocząć jakąś dyskusję, ktos musi zacząć - niech Pan na
    innych się nie ogląda, niech Pan przedstawi swoje poglądy.
    Ja wielokrotnie rozpoczynałem dyskusję w tym wątku na różne teamty. Teraz
    istotnie wywołałem temat napisu na koszulce i jak widać, cieszy się on większym
    zainteresowaniem niż inne. Tak już czasmi bywa!
    Ale temat chyba się zakończył, bo dzisiaj paradowałem już w koszulce z
    napisem "Spółdzielnia Jary wyrzuca członków zwalczających oszustwa".
  • piotrjakub11 11.06.07, 23:09
    A ja mam koszulkę z napisem Zarząd SMB Jary to oszuści z tyłu jest napisane
    Pecul przyjaciel zarządu SMB Jary
  • krzysztof.pecul 12.06.07, 15:32
    Panie Jarku,
    Istotnie, interesuje mnie sprawa ewentualnej inwestycji "Wioliniwy Pasaż", ale
    myślę, że powinna ona interesować wszystkich członków SMB JARY i ich najbliższe
    rodziny. Nie uważam jednak, że jestem jedynym dyskutantem tego forum, którego
    stać na samodzielne myślenie i w zwiazku z tym na własne, konstruktywne zdanie
    w sprawie tej inwestycji. Czekam więc na (w miarę konstruktywne) wypowiedzi
    innych, a na początek piszę coś od siebie.
    Posiadanie tak dużego i korzystnie położonego terenu jak teren pod planowaną
    inwestycję jest wyjątkową szansą dla nas wszystkich, której nie wolno nam
    zmarnować, ani poprzez utratę tego terenu (jak to podobno się zdarzyło, według
    Zarządu m.in. z Pana winy, z terenem koło Megasamu), ani poprzez zawieranie
    umów raczej niekorzystnych dla ogółu spółdzielców (jak to się zdarzyło z
    ukończoną niedawno inwestycją KEN-Wiolinowa).
    W przypadku inwestycji "Wiolinowy Pasaż" utrata terenu nie grozi nam,
    przynajmniej przez najbliższe kilka czy kilkanaście lat, bo mamy wieczystą
    dzierżawę i teren jest, przynajmniej w pewnym stopniu, zabudowany. Natomiast
    obawiam się, że grozi nam zawieranie umów raczej niekorzystnych dla ogółu
    spółdzielców, jeśli na najbliższym ZP zostanie w tej sprawie przyjęta uchwała
    proponowana przez Zarząd. Projekt tej uchwały jest moim zdaniem niedopracowany
    i ma poważne wady.
  • jaromir_gazy 12.06.07, 16:28
    Panie Krzysztofie, może zechce Pan napisać dokładniej o co tak naprawdę chodzi
    w poniższym pańskim tekście z ostatniego postu: "Posiadanie tak dużego i
    korzystnie położonego terenu jak teren pod planowaną inwestycję jest wyjątkową
    szansą dla nas wszystkich, której nie wolno nam zmarnować, ani poprzez utratę
    tego terenu (jak to podobno się zdarzyło, według Zarządu m.in. z Pana winy, z
    terenem koło Megasamu)" Czy to Pańska wiedza wynikająca z zapoznania się z
    jakimiś dokumentammi czy tylko powtarzanie tego, co mówi pan Sołtysiak, który
    wielokrotnie zechciał mijać się z prawdą.
    Radziłbym zapoznać się najpierw z aktami prawnymi regulującymi sprawy
    ustanawiania własności gruntów przed rozpoxczynaniem dyskusji na mało znane
    tematy!
  • krzysztof.pecul 13.06.07, 18:10
    Panie Jarku,
    Ja tylko wpomniałem co twierdzi Zarząd na podstawie wzmianki w ostatnim
    Biuletynie o nakładzie przeszło 6 tysięcy (str. 55) i na tym co wiem, ze w
    związku z tą sprawą Rada Nadzorcza (RN) będzie jutro 14.VI rozpatrywać wniosek
    Zarządu o wykluczenie Pana i 2 innych osób z SMBJARY. Pan sam o sprawie
    wykluczenia napisał. Żadnych dokumentów tej sprawie nie studiowałem i nie mam
    obowiązku tego robić. Wobec tego nie mogę wyrokować, kto w tej sprawie mija się
    z prawdą. Natomiast RN ma obowiązek zapoznać się z dokumentami i ustosunkować
    się do tej sprawy podejmując (albo nie) odpowiednią uchwałę. Takie rzeczy
    powinna właśnie robić RN opłacana przez nas, spółdzielców.
  • gh10 12.06.07, 20:31
    Odpowiadasz na :
    krzysztof.pecul napisał:

    jeśli na najbliższym ZP zostanie w tej sprawie przyjęta uchwała
    > proponowana przez Zarząd. Projekt tej uchwały jest moim zdaniem
    niedopracowany i ma poważne wady.

    Panie K. Pecul. Smialo. Jakie konkretnie wady ma projekt uchwaly. Co Pan
    proponuje zmienic i dlaczego. To bedzie dopiero konstruktywna dyskusja a nie
    gazy lepperowskie. Czekam z zainteresowaniem. To co Pan napisal jest goloslowna
    na razie destrukcja.
  • krzysztof.pecul 13.06.07, 18:25
    Mam nadzieję,że oprócz mnie są jeszcze inni dyskutanci na tyle kompetentni, aby
    zabrać głos w tej ważnej sprawie. Ja podam od siebie więcej konkretów w piątek
    lub w sobotę. A czy np. p. J. Gazy nie ma tu nic do powiedzenia? Oprócz
    powtarzania haseł typu "wyrzucić zarząd i radę nadzorczą" . Zresztą okazja do
    wymiany RN będzie na ZP 23.VI.
  • gh10 15.06.07, 09:03
  • jaromir_gazy 15.06.07, 17:25
    W dniu wczorajszym, na posiedzeniuu rady nadzorczej spółdzielni JARY prezesi
    spółdzielni oraz większość członków wiernej im rady nadzorczej odnieśli wielkie
    zwycięstow bo wyrzucili ze spółdzielni(wykluczyli z członkostwa) mnie, Annę
    Rutkowską i Stefana Stawickiego.
    Oczywiście, zarząd dokonał tego rękoma rady nadzorczej, bo zgłosił tylko
    wniosek do rady, a ta podjęła decyzje o wykluczeniu. Żeby nie było
    nieporozumień, jak kto się zachowywał w trakcie głosowania tych wniosków, to
    informuję, że przeciw byli Halina Łagowska, St. Karas i ja(z wyjątkiem
    głosowania w mojej sprawie - prawa głosu nie miałem). W posiedzeniu nie wzięli
    udziału A. Smoliński, J. Bodasiński i L. Kościelak
    Było jakieś tam przesłuchiwanie wykluczanych delikwetów ale ich wyjaśnienia
    szybko ucinano głosami zniecierpliwienia członkow rady widocznie z góry
    [rzekonanych do owych wykluczeń. Zarzuty w stosunku do wykluczanych absurdalne,
    bo korzytali oni po prostu z praw i obowiązków wynikających z konstytucji,
    prawa spółdzielczego, statutu i innych aktów prawnych. Naraziliśmy tym rzekomo
    spółdzielnię na straty, których nikt nie oszacował - gdy sam mówiłem o stratach
    rzędu 350 - 700 tys. złotych wynikających z fatalnie przeprowadzonego ostatnio
    przetargu na docieplenie stropodachów, nikt tego jak zwykle nie chciał słuchać.
    Oczywiście będziemy składać odwołania do stosownych instytucji i informować o
    tym opinię społeczną i media.
  • piotrjakub11 16.06.07, 00:10
    To było do przewidzenia zarząd oraz RN spółdzielni Jary uważaj że spółdzielnia
    ta jest ich własnością i mogą robić co im się podoba.
    Mogą kogo chcą wyrzucić i pozbawić członkowstwa.
    Dziś miałem sen piękny sen śniło mi się że nasi mieszkańcy obudzili się z
    letargu poszli do pawilonu na Surowieckiego i na taczce pełnej gnoju wywieźli
    Sołtysiaka i resztę tej złodziejskiej bandy, widziałem w tym śnie jak członkowie
    RN uciekają jak szczury i piszczą jak rozgniatane myszy srając przy tym w
    kalesony ze strachu.
    Muszę powiedzieć że ja mam prorocze sny.
    Powracając do sprawy Pana Gazego jestem przekonany że Zebranie Przedstawicieli
    unieważni decyzje RN i zarządu.
    Panie Gazy powinien Pan natychmiast złożyć pismo do CBA w sprawie przekrętów w
    naszj spółdzielni czas zrobić porządek z tymi złodziejami
  • grek34 16.06.07, 17:47
    piotrjakub11 napisał:

    > Powracając do sprawy Pana Gazego jestem przekonany że Zebranie Przedstawicieli
    > unieważni decyzje RN i zarządu.

    A ja nie jestem tego taki pewny, a raczej przeciwnie. Myślę, że Zebranie
    Przedstawicieli utrzyma w mocy decyzję Rady Nadzorczej.
    Pan Gazy wygra dopiero w sądzie.
  • jaromir_gazy 16.06.07, 18:30
    Osobiście skłonny jestem zdecydowanie przyznać rację grekowi34 a nie
    piotrowijakubowi11 w przedmiocie rozważań, czy ZP uchyli uchwałę rady
    nadzorczej wykluczającej mnie i A. Rutkowską i S. Stawickiego. A to dlatego, bo
    obecny skład przedstawicieli na zebranie jest wyjątkowo sprzyjający zarządowi.
    Trzeźwo na to patrzę, choć będzie bardzo ciekawie, jak przedstawiciele ocenią
    zapędy zarządu, aby oszukać kolejną grupę spółdzielców, bo nasze działania
    miały przede wszystkim na celu uniemożliwienie kontynuowania tego procederu.
    Ale złudzeń raczej nie mam.
    Oczywiście udamy się później do sądu. Bo zarząd i rada nadzorcza zamiast ścigać
    niesumiennych wykonawców i pracowników-przekręciarzy(komputeryzacja,
    stropodachy) woli szykanować swoich członków patrzących im na ręce.
  • krzysztof.pecul 16.06.07, 20:40
    Nie zdążyłem przygotować na dzisiaj całości mojego opracowania na temat
    projektu inwestycji Wiolinowy Pasaż. Aby jednak choć częściowo spełnić
    zapowiedź podania czegoś na ten temat w piątek albo sobotę, zamieszczam to, co
    zdążyłem przygotować, traktując to jako cz. 1.

    Co jest dobre, co niedopracowane (cz. 1)
    Staram się w miarę możliwości odnosić do wszystkich przyjaźnie, ale stać mnie
    na własne zdanie. Także w sprawie inwestycji Wiolinowy Pasaż.
    Teren, na którym jest proponowana ta inwestycja jest stosunkowo duży (1.76 ha)
    pozostający w wieczystym użytkowaniu SMB JARY (str.57 Biuletynu, § 2 projektu
    uchwały ZP). Jest tam parę budynków z lokalami użytkowymi przynoszącymi pewne
    zyski Spółdzielni, ale te zyski są prawdopodobnie nieduże (nie znam liczb, bo
    nikt ich oficjalnie nie podał) i mogą być w przyszłości skompensowane przez
    konieczność remontu tych budynków. Poza tym, jak twierdzi Prezes, istnieje w
    bliżej nieokreślonej przyszłości niebezpieczeństwo, że w braku inwestowania
    władze miejskie mogą nam ten teren odebrać. Moim zdaniem, takiego
    niebezpieczeństwa nie będzie co najmniej przez kilka lat. Jednak, mając tak
    duży, korzystnie położony i częściowo uzbrojony teren, przy wyżej wymienionych
    problemach, należy coś z tym zrobić, aby mieć z tego mniej problemów, a więcej
    korzyści.

    Najłatwiejszym sposobem pozbycia się problemów byłaby sprzedaż terenu. Podobno
    jednak przy istniejących uwarunkowaniach prawnych sprzedaż taka nie byłaby
    korzystna. Poza tym nie mielibyśmy żadnego wpływu na to, co na tym terenie
    będzie zbudowane.

    Lepszym sposobem pozbycia się problemów i uzyskania korzyści jest inwestycja
    (wybudowanie paru budynków) w celu sprzedaży wybudowanych w nich lokali
    mieszkalnych, użytkowych i miejsc postojowych. Tak proponuje § 4 projektu
    uchwały. Aby móc zarobić, inwestycja ta musi być realizowana na zasadach
    rynkowych (komercyjnych) (p. 2 § 4 projektu uchwały).
    Jak dotąd, wszystko wydaje się dobre. Pojawiają się jednak pewne problemy,
    związane z „drugą stroną medalu”, a także z pewnymi, moim zdaniem,
    niedopracowanymi czy wręcz niekorzystnymi dla większości spółdzielców
    elementami projektu uchwały.
  • gh10 18.06.07, 19:41
    Pan KrzysztofPecul napisal:

    Jak dotąd, wszystko wydaje się dobre. Pojawiają się jednak pewne problemy,
    > związane z „drugą stroną medalu”, a także z pewnymi, moim zdaniem,
    > niedopracowanymi czy wręcz niekorzystnymi dla większości spółdzielców
    > elementami projektu uchwały.

    Urwal Pan w najciekawszym miejscu. Prosze kontymuowac!!! Zebranie tuz tuz.
  • krzysztof.pecul 19.06.07, 13:43
    Co jest dobre, co niedopracowane (cz.2)

    A teraz parę słów o problemach związanych z projektem inwestycji wymienionym w
    cz. 1.
    Sprzedaż każdej rzeczy ma „drugą stronę medalu” polegającą na tym, że
    sprzedający traci kontrolę nad tą rzeczą. Z projektu uchwały wynika (choć moim
    zdaniem nie jest to dostatecznie wyraźnie przedstawione), że SMB JARY w wyniku
    sprzedaży straci kontrolę nad tym sprzedanym terenem i stojącymi na nim
    obiektami, zyskując w zamian pewną sumę pieniędzy. Każdy sprzedający chce
    wiedzieć, ile za sprzedawaną rzecz może uzyskać, choćby w przybliżeniu. W
    projekcie nie ma o tym ani słowa. Moim zdaniem, zanim my, spółdzielcy, wyrazimy
    zgodę na sprzedaż, powinniśmy otrzymać choćby przybliżoną kalkulację, z której
    wynika cena sprzedaży. Co więcej, kalkulacja powinna zawierać nie tylko
    przybliżoną cenę (w granicach np. od 200 do 300 milionów PLN), zapłaconą przez
    kupujących, ale także przybliżoną kwotę jaką będą z tego mieli spółdzielcy (po
    odjęciu kosztów własnych Spółdzielni, podatków itd.).
    W przypadku już oddanej do użytku inwestycji KEN-Wiolinowa, takiej kalkulacji
    nie było, co więcej, o ile wiem, dotychczas nie ma i prawdopodobnie już nie
    będzie. Wszyscy się zgadzają, że przy tej inwestycji zostały popełnione błędy
    (a niektórzy spowodowali nawet w sprawie tej inwestycji śledztwo w
    prokuraturze, które dotąd nie zostało ukończone), ale nic mi nie wiadomo, aby
    zostało przedstawione, jakie konstruktywne wnioski z tego wyciągnięto.
    W podanym w Biuletynie uzasadnieniu nowej inwestycji sprawa korzyści ze
    sprzedaży, zamiast być jego czołową częścią, została wspomniana w ostatnim
    zdaniu p. 3.
    Wszystko to rodzi obawy, że Zarząd nie ma w tej sprawie dopracowanej
    koncepcji, a w przyszłości zrealizuje wariant daleki od optymalnego.
    Jeśli jedyną istotną korzyścią dla spółdzielców ma być otrzymanie jakiegoś
    zysku w pieniądzach, to oczywiste jest, że zysk ten powinien być jak
    największy. Istnieje tu zawsze pewien konflikt interesów polegający na tym, że
    sprzedający (czyli u nas ogół spółdzielców) chcą sprzedać jak najdrożej, a
    kupujący kupić jak najtaniej. Konflikt ten istnieje także, gdy kupującymi są
    niektórzy spółdzielcy. Z Biuletynu wynika, że zainteresowanie kupnem lokali w
    inwestycji wyraziło niecałe 400 spółdzielców, a więc niecałe 7 procent ogółu.
    Prawdopodobnie liczba ta zmniejszy się, gdy trzeba będzie wpłacać pieniądze.
    Liczba ta musi być zresztą ograniczona liczbą lokali, a nie jest nigdzie
    powiedziane, że każdy spółdzielca może skorzystać z bonifikaty tylko przy
    kupnie jednego lokalu. Ze zdrowego rozsądku i ducha prawa spółdzielczego
    (wszyscy członkowie spółdzielni mają równe prawa i obowiązki) wynika, że przede
    wszystkim spółdzielnia powinna dbać nie o interes tych powiedzmy, 7 procent
    stosunkowo bogatych członków, ale o interes pozostałych 93 procent stosunkowo
    biedniejszych członków. Tymczasem w § 5 projektu uchwały ZP w p. 3 jest
    napisane, że Członkowie Spółdzielni będą nabywać w inwestycji lokale
    mieszkalne, LOKALE USŁUGOWE i miejsca postojowe w pierwszej kolejności.
    Automatycznie jest to (przynajmniej potencjalne) zmniejszenie osiąganego zysku.
    Co więcej, w kolejnych punktach 3 oraz 4 są przewidziane upusty
    (bonifikaty,zniżki) dla pewnych Członków Spółdzielni, a w p. 6 przynajmniej
    szczerze sformułowano, że te upusty zmniejszą zysk Spółdzielni (a więc tych
    przeszło 93 procent biedniejszych członków). Najbardziej rażący jest tu zapis o
    LOKALACH USŁUGOWYCH, ale wszystkie te zapisy oznaczają dyskryminację
    przeważającej większości spółdzielców na rzecz niewielkiej (i to średnio biorąc
    dużo bogatszej) mniejszości. Co więcej, ci uprzywilejowani Członkowie
    Spółdzielni (piszę „Członkowie Spółdzielni” dużymi literami zgodnie z pisownią
    Biuletynu) mogą po otrzymaniu tych przywilejów przestać być członkami naszej
    spółdzielni (wynika to z § 6 projektu oraz z p. 5 Uzasadnienia projektu).

    Powstaje pytanie, czy ogromna większość członków Spółdzielni ma być pozbawiona
    prawa decydowania o tym, czy każdy z nich zasili z własnej kieszeni (bo
    pozbawienie zysku można uważać za stratę, jak to np. słusznie stwierdził
    ostatnio na Radzie Nadzorczej jej przewodniczący p. M. Nizielski), sumą kilku
    (a może kilkunastu) tysięcy złotych tę niewielką uprzywilejowaną mniejszość? O
    ile się orientuję, podjęcie takiej decyzji przez ZP, chociaż przekracza zakres
    zwykłego zarządu, nie jest (wbrew temu, co twierdzą niektórzy spółdzielcy)
    sprzeczne z literą obowiązującego prawa. Natomiast, jak już stwierdziłem
    powyżej, jest to sprzeczne z duchem prawa spółdzielczego. Co więcej, jest to, o
    ile się orientuję, sprzeczne z literą nowej ustawy już uchwalonej przez
    Parlament, a która wkrótce ma wejść w życie.
    Moim (i nie tylko moim) zdaniem o ostatecznym przyjęciu uchwały powinno
    decydować referendum wszystkich spółdzielców. Byłoby to zgodne zarówno z
    obecnym prawem (nasz statut przewiduje możliwość referendum) jak i, o ile się
    orientuję, z nową ustawą.
    Innym problemem jest problem Domu Sztuki i innych obiektów, które są naszą
    własnością, a które muszą być zburzone w przypadku powstania nowej inwestycji.
    Czy mamy rezygnować z korzyści, jakie nam przynoszą i mogą przynosić Dom Sztuki
    i inne lokale znajdujące się w obiektach, które mają być zburzone? A może
    należałoby zarezerwować dla nich miejsce w budynkach nowej inwestycji? Projekt
    uchwały ZP nic o tym nie mówi. A decyzję o tym należy podjąć przed podpisaniem
    umowy na projekt architekta, bo trzeba by ewentualnie wygospodarować w nowych
    obiektach miejsca np. na sale równoważne sali balowej i kinowej w obecnym Domu
    Sztuki.

    Nie jestem profesjonalistą w dziedzinie inwestycji budowlanych i dlatego trudno
    mi jest podać konkretną koncepcję techniczno-finansową. Zostałem jednak
    upoważniony przez profesjonalistę i naszego spółdzielcę, aktualnego
    Przedstawiciela i byłego członka Rady Nadzorczej, p. Kazimierza Siemińskiego,
    do zasygnalizowania, że przygotowuje On taką koncepcję, konsultując ją z innymi
    profesjonalistami, pracownikami firm, zajmujących się inwestycjami budowlanymi.
    Z drugiej strony, można się spodziewać, że Zarząd poda na ZP więcej konkretów
    dotyczących swojej koncepcji. Niestety, wtedy Przedstawiciele nie będą już
    mieli czasu, aby spokojnie zdecydować, która koncepcja jest lepsza. A może
    najlepiej byłoby uchwalić koncepcję będącą kompromisem między tymi koncepcjami
    czy modyfikacją jednej albo drugiej koncepcji? Ale to wszystko wymaga o wiele
    więcej czasu niż te maksimum kilka godzin na ZP, kiedy Przedstawiciele będą już
    zmęczeni, a niektórzy zniechęceni, dyskusją oraz wynikami głosowań odnośnie
    sprawozdań, absolutorium i wyborów do Rady Nadzorczej. Jest także
    prawdopodobne, że spora część Przedstawicieli opuści ZP przed głosowaniem w
    sprawie inwestycji, jak nieraz bywało w przeszłości.
    W tej sytuacji wydaje się, że najlepiej byłoby, żeby najbliższe ZP nie
    podejmowało definitywnej uchwały w sprawie inwestycji, ale zobowiązało Zarząd i
    Radę Nadzorczą do bardziej solidnego opracowania projektu uchwały, po solidnej
    dyskusji z wszystkimi, którzy chcą i mogą wnieść coś konstruktywnego do tej
    sprawy. W szczególności, Rada Nadzorcza mogłaby, jeszcze przed definitywną
    akceptacją projektu przez ZP, a następnie referendum, uchwalić wstępny plan
    rzeczowo-finansowy inwestycji.

    Jest jeszcze jeden problem. Niektórzy obawiają się, że najbliższe ZP będzie
    ostatnią okazją do uchwalenia czegoś sensownego, bo w przyszłości (nawet tej
    dotyczącej kilku najbliższych miesięcy) uniemożliwi to nowa ustawa. Co prawda,
    nie znam pełnego tekstu nowej ustawy, ale uważam, że aż tak źle to nie będzie.
    Przecież podobne problemy dotyczą setek, a może nawet tysięcy spółdzielni z
    całej Polski!
  • gh10 19.06.07, 19:25
    Panie Krzysztofie.
    Dziekuje za trud wyczerpujacej odpowiedzi. Sadze, ze czesc Pana watpliwosci
    jest zasadna a w kazdym razie merytoryczna.
    Ja sadze, ze cale przedsiewziecie powinno byc czysto komercyjne. To znaczy bez
    znizek dla czlonkow spoldzielni, bo reszta, ktora nie stac na zakup mieszkania
    finansowalaby tych szczesliwcow. Zysk z inwestycji powinien zasilic fundusze
    spoldzielni sluzac wszystkim czlonkom. Dotyczyc to powinno powierzchni zarowno
    mieszkaniowych jak i uslugowych. Moze mam zle wiadomosci ale Dom Sztuli nie
    zarabia na siebie. Tzn. dofinasujemy go. Ja sadze, ze jednak warto. Mozna go
    odtworzyc w nowym zespole ale kto to sfinansuje? To edzie spora strata zysku z
    inwestycji. Pytanie. Czy DS jest nam potrzebny? Druga sprawa. Jak realizowac ta
    inwestycje. Mam powazne obawy, ze Jary nie sa przygotowane do samodzielnej
    realizacji swoimi silami. Byla taka proba przy inwestycji Wiolinowa. Nieudana.
    Sytuacja na rynku budowlanym jest tak ostatnio zmienna, ze precyzyjne
    okreslenie mozliwego zysku moze okreslic tylko wrozka. Euro 2012! Uwazam, ze im
    wczesniej ta inwestycja bedzie podjeta tym wieksze ale bez gwarancji szanse na
    stosunkowo duzy zysk dla SMB Jary. Ceny dobijaja do granicy popytu. Moze
    nastapic spadek cen za trzy cztery lata. Trzeba pilnowac ale zyczliwie prac
    Zarzadu i Rady Nadzorczwej. ZP powinno podjac decyzje na najblizszym zebraniu.
    Formalnosci, umowy uzgodnienia ciagna sie bardzo dlugo.To sa moje osobiste
    refleksje wokol tematu.
  • gh10 22.06.07, 15:19
    K.P napisal:
    Najbardziej rażący jest tu zapis o
    LOKALACH USŁUGOWYCH, ale wszystkie te zapisy oznaczają dyskryminację
    przeważającej większości spółdzielców na rzecz niewielkiej (i to średnio biorąc
    dużo bogatszej) mniejszości. Co więcej, ci uprzywilejowani Członkowie
    Spółdzielni (piszę „Członkowie Spółdzielni” dużymi literami zgodnie z pisownią
    Biuletynu) mogą po otrzymaniu tych przywilejów przestać być członkami naszej
    spółdzielni (wynika to z § 6 projektu oraz z p. 5 Uzasadnienia projektu).

    Powstaje pytanie, czy ogromna większość członków Spółdzielni ma być pozbawiona
    prawa decydowania o tym, czy każdy z nich zasili z własnej kieszeni (bo
    pozbawienie zysku można uważać za stratę, jak to np. słusznie stwierdził
    ostatnio na Radzie Nadzorczej jej przewodniczący p. M. Nizielski), sumą kilku
    (a może kilkunastu) tysięcy złotych tę niewielką uprzywilejowaną mniejszość?

    Czyw zwiazku z powyzszym uprawniony jest wniosek, ze najwieksze straty poniosa
    spoldzielcy jezeli nic nie zbudujemy? Bo pozbawienie zysku jest strata. Stracmy
    wiecej ale za to "sprawiedliwie"!
  • krzysztof.pecul 22.06.07, 18:57
    To ja apeluję o rozsądek do różnych anonimów. Mam na tyle dużo rozsądku i mało
    czasu, aby się nie wysilać dla anonimów, w dodatku niegrzecznych. Proszę się
    ujawnić, albo zwrócić się np. do pp. Nizielskiego, Sołtysiaka czy Kretkiewicza.
    Jestem przekonany, że oni są w stanie zrozumieć, o co mi chodziło, a z racji
    swych funkcji są bardziej zobowiązani do uświadamiania mieszkańców SMB JARY,
    niż ja.
  • gh10 23.06.07, 21:05
    Odpowiadasz na :
    krzysztof.pecul napisał:

    > To ja apeluję o rozsądek do różnych anonimów. Mam na tyle dużo rozsądku i
    mało
    > czasu, aby się nie wysilać dla anonimów, w dodatku niegrzecznych. Proszę się
    > ujawnić, albo zwrócić się np. do pp. Nizielskiego, Sołtysiaka czy
    Kretkiewicza.
    > Jestem przekonany, że oni są w stanie zrozumieć, o co mi chodziło, a z racji
    > swych funkcji są bardziej zobowiązani do uświadamiania mieszkańców SMB JARY,
    > niż ja.



    Pisalem do Pana grzecznie. Wydawalo mi sie, ze mozemy wymienic poglady. Jak
    zabraklo Panu argumentow to walnal Pan "krolewne". Szkoda. Ja zawsze sadzilem,
    iz wazniejsze jest co sie mowi niz kto.
  • krzysztof.pecul 25.06.07, 17:02
    Nie ponoszą mnie nerwy, tylko działam zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i dobrymi
    obyczajami. Bezpodstawne anonimowe zarzucanie mi, a pośrednio także p.
    Nizielskiemu i p. Sołtysiakowi (który też wypowiadał się podobnie, jak cytowany
    z aprobatą przeze mnie p. Nizielski), braku zdrowego rozsądku, jest niegrzeczne.
    Ponawiam swoją propozycję. Proszę nawiązać kontakt ze mną, ujawniając się, albo
    zwrócić się o wyjaśnienie swoich problemów do pp. Nizielskiego, Sołtysiaka lub
    Kretkiewicza (co by też wymagało ujawnienia się wobec tych panów). Ani ja, ani,
    jak przypuszczam, w/w 3 panowie, nie będa się wysilać dla bezpłciowych i
    niegrzecznych anonimów.
    Poswięcam czas na sprawy spółdzielcze m.in. na tym forum. Mam odwagę, w razie
    potrzeby, publicznie (ostatnio na ZP 23.VI.2007) krytykować takie czy inne
    działania lub zaniechania pp. Nizielskiego, Sołtysiaka lub Kretkiewicza, ale
    mam też odwagę uznać publicznie ich zdrowy rozsądek, a w razie potrzeby
    pochwalić. Ale nie będę marnował czasu na przekomarzanie się z anonimami.
  • gh10 26.06.07, 17:28
  • krzysztof.pecul 16.06.07, 20:54
    jaromir_gazy napisała:

    > W dniu wczorajszym, na posiedzeniuu rady nadzorczej spółdzielni JARY prezesi
    > spółdzielni oraz większość członków wiernej im rady nadzorczej odnieśli
    wielkie
    > zwycięstow bo wyrzucili ze spółdzielni(wykluczyli z członkostwa) mnie, Annę
    > Rutkowską i Stefana Stawickiego.
    > Oczywiście, zarząd dokonał tego rękoma rady nadzorczej, bo zgłosił tylko
    > wniosek do rady, a ta podjęła decyzje o wykluczeniu. Żeby nie było
    > nieporozumień, jak kto się zachowywał w trakcie głosowania tych wniosków, to
    > informuję, że przeciw byli Halina Łagowska, St. Karas i ja(z wyjątkiem
    > głosowania w mojej sprawie - prawa głosu nie miałem). W posiedzeniu nie
    wzięli
    > udziału A. Smoliński, J. Bodasiński i L. Kościelak
    > Było jakieś tam przesłuchiwanie wykluczanych delikwetów ale ich wyjaśnienia
    > szybko ucinano głosami zniecierpliwienia członkow rady widocznie z góry
    > [rzekonanych do owych wykluczeń. Zarzuty w stosunku do wykluczanych
    absurdalne,
    > bo korzytali oni po prostu z praw i obowiązków wynikających z konstytucji,
    > prawa spółdzielczego, statutu i innych aktów prawnych. Naraziliśmy tym
    rzekomo
    > spółdzielnię na straty, których nikt nie oszacował - gdy sam mówiłem o
    stratach
    > rzędu 350 - 700 tys. złotych wynikających z fatalnie przeprowadzonego
    ostatnio
    > przetargu na docieplenie stropodachów, nikt tego jak zwykle nie chciał
    słuchać.
    > Oczywiście będziemy składać odwołania do stosownych instytucji i informować o
    > tym opinię społeczną i media.
    Panie Jarku,
    Aby całkiem nie było nieporozumień, jak kto się zachowywał w trakcie głosowania
    tych wniosków, niech Pan poinformuje, jak zachowało się podczas głosowania
    pozostałych sześciu członków RN. Czy wszyscy głosowali za wykluczeniem Was,
    czy może niektórzy wstrzymali się od głosu albo nie wzięli udziału w głosowaniu?
  • jaromir_gazy 17.06.07, 09:37
    Na prośbe Pana K. Pecula podaję, jak głosowali czlonkowie RN w sprawie
    wykluczeń:
    Przy każdym wykluczeniu następujace osoby głosowały za: Z. Czerwiński, D,
    Grochocka, T. Jarząbek, M. Kulesza, M. Rogozińska.
    M. Nizielski też głosował "za" z wyjątkiem wykluczania S. Stawickiego, gdy
    wstrzymal się od głosu.
    Trzech członków rady było nieobecnych - J. Bodasiński, L. Kościelak i A.
    Smoliński.
  • daf48 18.06.07, 12:24
    Szanowny Panie Krzysztofie
    Jak Pan proponuje głosować; tajnie czy jawnie w sprawie zatwierdzenia
    sprawozdania zarządu czy udzielenia absolutorium członkom zarządu ?
  • krzysztof.pecul 19.06.07, 11:34
    daf48 napisała:

    > Szanowny Panie Krzysztofie
    > Jak Pan proponuje głosować; tajnie czy jawnie w sprawie zatwierdzenia
    > sprawozdania zarządu czy udzielenia absolutorium członkom zarządu ?

    Chyba wszyscy zgodzą się z tym, że głosowanie w sprawie odwołania członków
    zarządu (w przypadku nieudzielenia im absolutorium) powinno być tajne. W
    związku z tym uważam, że głosowanie w sprawie udzielenia absolutorium członkom
    zarządu (jako pierwszy etap rozliczenia ich, przed ewentualnym głosowaniem w
    sprawie ich odwołania) także powinno być tajne.
    Mniej oczywiste jest to, jak głosować w sprawie zatwierdzenia
    sprawozdania zarządu . Zarówno głosowanie jawne jak i tajne ma swoje zalety i
    wady. Ja uważam, że na ogół lepiej jest w tym przypadku głosować jawnie, choć
    mogą istnieć sytuacje, gdy lepiej byłoby głosować tajnie.
    Inną sprawą jest, jak powinno w tych przypadkach wyglądać to głosowanie jawne
    czy tajne. Ale to wymagałoby dyskusji o regulaminie Zebrania Przedstawicieli
    względnie Zgromadzenia Ogólnego.
  • piotrjakub11 20.06.07, 00:34
    Bardzo sprytna odpowiedź, na pytanie Jaka będzie pogoda góral odpowiedział albo
    będzie lało albo będzie świeciło słonko.
    I jedno i drugie ma swoje wady i zalety.
    Moja odpowiedz jest jedna i zdecydowana Pan Pecul nie jest żadnym autorytetem
    żeby odpowiadać na takie pytania
  • krzysztof.pecul 20.06.07, 18:00
    Pytanie do p. Witolda Kalinowskiego i innych dobrze poinformowanych.
    Interesuje mnie, do kiedy ZP (Zebrania
    Przedstawicieli) będą legalne, w tym sensie, że ich uchwały będą działać tak,
    jak dotąd (jeśli nie wszystkie, to przynajmniej odnoszące się do niektórych
    spraw). Problem ten interesuje mnie nie tylko z powodów ogólno-politycznych,
    lecz także całkiem konkretnych.
    1. W naszej spółdzielni SMB JARY będzie ZP 23.VI.2007. Jest tam p. Witold
    Kalinowski Przedstawicielem z Mandatem nr 1. Na tym ZP przewidziane jest
    przyjęcie uchwały o rozpoczęciu nowej ogromnej inwestycji "Wiolinowy Pasaż",
    która może być dla nas wyjątkową szansą, albo zagrożeniem, zależnie od tego,
    jak zostanie zaplanowana i wykonana. Moim (i nie tylko moim) zdaniem, projekt
    ten powinien być lepiej przekonsultowany, zmodyfikowany i dopracowany, a
    ostatecznie przyjęty przez ogólnospółdzielcze referendum. Jednak niektórzy
    twierdzą, że musimy ten projekt (będący projektem Zarządu) przyjąć już 23.VI,
    bo później nie będzie można nic sensownego uchwalić z powodu nowej ustawy.
    Byłoby najprościej (z naszego punktu widzenia) gdyby mogło się odbyć jeszcze
    jedno ZP (np. w październiku) które uchwaliłoby zmodyfikowaną wersję projektu.
    Wersja mogłaby być potem zatwierdzona w referendum ogólnospółdzielczym, albo
    ostatecznie przez cząstkowe zgromadzenia ogólne wg nowej ustawy. Czy takie coś
    byłoby możliwe? Inwestycja ta (przy dobrym wykonaniu) mogłaby dać po
    kilkanaście tysięcy złotych zysku na każdego spółdzielcę (p. Witolda
    Kalinowskiego też), a
    przy złym wykonaniu...aż strach pomyśleć...
    2. Niektóre grupy członkowskie "pozbierały się" dopiero wtedy, gdy okazało się,
    że wg statutu zrobiło się za późno na wybór Przedstawiciela przed ZP z 23.VI.
    Czy będzie sens robić uzupełniające wybory Przedstawicieli np. w lipcu,
    sierpniu czy wrześniu?
  • krzysztof.pecul 21.06.07, 22:01
    Godzinę temu wróciłem ze spotkania z posłem P.Poncyliuszem i dr. W. Kalinowskim.
    Zadałem tam te pytania (dostarczając kartkę z tekstem pytań cytowanym w mojej
    ostatniej wypowiedzi).
    Otrzymałem pozytywną odpowiedź na oba pytania. ZP mogą byc legalne do 30.XI.07,
    a może nawet trochę dłużej. Warto więc dokonać uzupełniających wyborów
    Przedstawicieli.
  • krzysztof.pecul 21.06.07, 22:08
    ZP będą legalne co najmniej do 30.XI.2007, a może nawet dłużej. W związku z tym
    warto dokonać uzupełniających wyborów Przedstawicieli. Jest to odpowiedź na
    umieszczone w moim poprzednim liście pytanie
    "Do kiedy ZP będą legalne? "
    Odpowiedź tę uzyskałem dzisiaj na spotkaniu z pp. posłem i wiceministrem P.
    Poncyliuszem oraz dr. W. Kalinowskim.
  • daf48 24.06.07, 07:56
    Czekamy na relację z przebiegu zebrania przedstawicieli.Jaka była atmosfera?
    Jakie nowe pomysły?

    Poniżej zamieszczam interesujący fragment z Gazety Wyborczej o problemach osób
    niepłacących czynsze.
    Liczba wyroków eksmisyjnych rośnie w Poznaniu lawinowo. - Mamy już ponad 1,2
    tys. wniosków o przyznanie lokalu socjalnego w związku z eksmisją - przyznaje
    M. Gościńska z ZKZL.
    - Coraz więcej lokatorów przestaje płacić czynsz. To w dużej części wina
    miasta, które nie zapewnia rodzinom z wyrokiem eksmisyjnym mieszkań socjalnych
    o obniżonym standardzie. Dłużnicy dalej więc żyją w wygodnych mieszkaniach na
    nasz koszt. I coraz powszechniejsze staje się myślenie: sąsiad nie płaci i nic
    mu się nie dzieje, więc ja też nie będę .

    - W dużym, 80-metrowym mieszkaniu mam lokatorkę z wyrokiem eksmisyjnym, która
    od ponad 20 lat nie płaci. I nic. Od lat jest na miejskiej liście oczekujących
    na "socjal" i spokojnie u nas mieszka. To bardzo demoralizujące, reszta patrzy
    na nią i widzi, że tak można funkcjonować całe życie - Jak dodaje, czuje się
    bezsilna. - Straciliśmy nadzieję, że kiedykolwiek się jej pozbędziemy. A
    chciałabym wierzyć, że choćby za 10 lat, ale ta lokatorka w końcu się
    wyprowadzi.

    Jeszcze w ubiegłym roku na liście oczekujących na lokal socjalny od miasta było
    ok. 800 osób. Do połowy tego liczba ta podskoczyła do ponad 1,2 tys. -
    Faktycznie, liczba eksmisji rośnie lawinowo, my również to obserwujemy -
    przyznaje M. Gościńska z Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.(Poznań)

    Wobec wszystkich rodzin z listy sąd zdecydował o eksmisji z prawem do
    mieszkania. Dach nad głową ma obowiązek zapewnić im gmina. Niestety, z tym jest
    bardzo krucho. W ubiegłym roku jedynie ok. 40 eksmitowanych rodzin dostało od
    miasta lokum.

    - Tymczasem właściciel budynku, w którym mieszka niepłacący lokator z wyrokiem,
    ma prawo domagać się od gminy odszkodowania za brak mieszkania socjalnego.
    Kłopot w tym, że nasi urzędnicy uznali, iż bardziej opłaca im się wypłacić
    takie odszkodowanie, niż budować i utrzymywać mieszkania o obniżonym
    standardzie.


    - Jednak nie jest tak, że nic nie budujemy. W ubiegłym roku wybudowaliśmy ponad
    150 mieszkań socjalnych - wyjaśnia Gościńska, lecz przyznaje, te lokale nie są
    przeznaczone dla osób z wyrokami eksmisyjnymi.

    Hoehne: - Dziwię się, że gminę stać na taką rozrzutność. Tylko właścicielom z
    naszego stowarzyszenia, którzy mają niespełna 90 budynków, miasto płaci co
    miesiąc 60 tys. zł. I kwota ta stale rośnie, bo do sądu idą kolejne pozwy.

    Zdesperowani właściciele budynków coraz powszechniej domagają się od miasta
    odszkodowań za brak mieszkań socjalnych. W sądzie jest teraz ok. 350 takich
    spraw, a kwota roszczeń przekracza 2,5 mln zł.
  • jaromir_gazy 24.06.07, 10:05
    A może ktoś z nowych-starych członków rady nadzorczej zechce zdać relację! Nie
    zdradzę chyba wielkiej tajemnicy, jak wszyscy kandydaci zapewniali solennie
    przedstawicieli, że chcą pracować dla dobra spółdzielcow itp. Nawet jak zwykle
    nasz słynny Wodomierz czy też pani, która podobno zarzekala się, że już do rady
    nie wejdzie(wiem, że ma dostęp do Internetu)!
    Oczywiście napiszę coś później, ale na razie cierpliwie czekam!
  • gh10 24.06.07, 12:06
    Jak myslicie.? Kto to?
  • krzysztof.pecul 25.06.07, 17:12
    Ja też uważam, że byłoby dobrze, gdyby najwpierw napisał o ZP ktoś z szóstki
    starych-nowych członków RN, głosujących na RN za wykluczeniem p. Gazego.
    Obiektywnie biorąc, odnieśli duży sukces. Mimo krytyki, jaka ich spotykała za
    decyzję o wykluczeniu, zostali ponownie wybrani do RN i to w pierwszej turze.
    Tym bardziej powinni coś napisać o swoim sukcesie, osiągnięciach i planach na
    przyszłość, starając się sprostować zarzuty, jakie wobec nich wysuwa na tym
    forum p. J. Gazy.
  • gh10 25.06.07, 18:07
  • krzysztof.pecul 27.06.07, 11:02
    Jak to zwykle bywa, wielu chce korzystać z cudzej pracy, m.in. otrzymać
    informacje i wyjaśnienia, nie zdobywając się nawet na tyle odwagi, aby się
    przedstawić swoim prawdziwym nazwiskiem,ani na tyle kultury, aby powstrzymać
    się od bezpodstawnych oskarżeń czy zbytecznych złośliwości. Natomiast niewielu
    zdobywa się na to, aby dać coś z siebie, mając tyle odwagi, żeby przedstawic
    się swoim nazwiskiem. W szczególności, nikt nie chce pierwszy podać informacji
    o ZP z 23.VI.
    Aby dać dobry przykład, podam parę informacji, choć sam byłem tylko na
    niektórych fragmentach ZP, będąc z powodów rodzinnych zmuszony do kilkakrotnego
    kursowania między Domem Sztuki a swoim mieszkaniem. Nie miałem zresztą
    obowiązku być na ZP, bo tak się złożyło, że moja grupa członkowska nie
    pozbierała się w przewidzianym statutowo terminie, więc 23.VI nie miałem praw i
    obowiązków Przedstawiciela, a tylko prawa członka Komietu Domowego. Tylko na 2
    punktach (inwestycja i sprawozdanie komisji statutowej) byłem od początku do
    końca.

  • krzysztof.pecul 27.06.07, 11:28
    Sprawozdanie komisji statutowej nic ciekawego nie wniosło. Stwierdzono, pod
    wpływem cytowania odpowiednich zapisów przez p. radczynię E. Szczygielską, że
    komisja statutowa przestała istnieć i wobec tego nowy statut będzie opracowany
    przez zarząd.
    Najważniejszą informacją odnośnie sprawy inwestycji jest to, że ZP przyjęło
    (chyba 21 głosów za, 4 przeciw, 9 wstrzymujących się) projekt uchwały
    proponowany przez zarząd, po dość intensywnej agitacji prowadzonej za tym
    projektem przez prezesa p. R. Sołtysiaka i przewodniczącą ZP p. M. Rogozińską.
    Jak już wcześniej napisałem, nie mogłem brać udziału w głosowaniu. Podczas
    dyskusji alternatywny projekt uchwały, w istotny sposób różniący się od
    projektu zarządu, wniósł będący Przedstawicielem p. K. Siemiński (ten
    alternatywny projekt zapowiadałem wcześniej). Ja powiedziałem w dyskusji, że
    najlepiej byłoby opracowac projekt, zawierający zalety obu projektów, a nie
    mający ich wad. A wobec tego najlepiej byłoby podjąć ostateczną uchwałę w tej
    sprawie na późniejszym ZP, a na tym ZP powołać komisję, która by się tą sprawą
    zajęła . Podobny wniosek złożył wcześniej będący Przedstawicielem p. W.
    Kalinowski. Ja ten wniosek w dyskusji poparłem.
    Do spraw związanych z inwestycją powrócę później.
  • gh10 27.06.07, 21:17
    Sadze, ze pozytywna decyzja o rozpoczeciu przygotowan do inwestycji jest dobra.
    Konkretow wlasciwie brak. Ale one moga byc doprecyzowane dopiero po wstepnym
    projekcie. To co pokazano na ZP to byl material do zbadania "chlonnosci" terenu
    jako material do wystapienia o decyzje o warunkach zabudowy. RN powinna trzymac
    reke na pulsie. Przed ostatecznymi decyzjami dotyczacymi formy i sposobu
    realizacji jak i jej programu moze bedzie konieczne jeszcze jedno ZP. Ale
    dobrze, ze zapadla decyzja pozytywna. To wszystko potrwa dluzej niz nam sie
    wydaaje.
  • jaromir_gazy 28.06.07, 09:05
    Wczoraj w naszym Domu sztuki odbyło sie spotkania z posłem Tobiszowskim, posłem-
    sprawozdawcą w sejmie ostatnich zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych
    i Prawie spółdzielczym.
    Poseł omówił bardziej lub mniej szczegółowo proponowane zmiany, potem były
    pytanie.
    Jedno z pytań naszej sąsiadki dotyczyło tego, że niektórzy członkowie
    spółdzielni, którzy zmienili status lokatorski na własnościowy po 2001 roku
    kosztem wpłaty do spółdzielni kilkudziesieciu tysiecy złotych, jeśli uzna tak
    wiekszość członków spółdzielni, będzie mogła w przeciągu jakiegoś tam czasu
    odliczać to sobie od wpłat na fundusz remontowy.
    Otóz pani ta bardzo bolała, że wstrzyma to prace remontowe, bo zabraknie na nie
    pieniędzy, a potrzeby są nadal bardzo duże.
    Nie zabierałae głosu w tej sprawie, ale nie omieszkałem do niej podejś i
    zwrócic jej uwage na to, że za odbywajace się teraz docieplania stropodachów
    przepłaciliśmy około 700 tysięcy złotych, ponieważ w wyniku skandalicznie i
    wyjatkowo nieprofesjonalnie przeprowadzonego przetargu wybrano deoe najdrozsze
    firmy, do tego z chyba gorszym materiałem dociepleniowym. A reakcją tej pani na
    moją uwagę był atak na mnie, żebym jako czlonek rady nadzorczej zajął się tą
    sprawą.
    Otóż publicznie wyjaśniam, że nie jestem już członkiem tego organu. Od kilku
    miesięcy robiłem co mogłem, żeby temu zapobiec, ale szanowni członkowie rady,
    wybrani w większości do niej ponownie, byli głusi na moje zabiegi. Takich
    działań spółdzielni jest znacznie więcej.
    Tak więc zamiast użalać się nad niesprawiedliwym jeej zdaniem rozwiązaniem
    ustawwowym w stosunku do niektórych spółdzielców, byłoby lepiej, aby ta pani
    aktywnie zaczęła walczyć z tymi członkami organów spółdzielni, którzy w sposób
    zamierzony i swiadomie powodują brak środków na wykonywanie remontów.
    Bo to, co stracilismy na stropodachach, pozwoliłoby na wymianę kilkudziesięciu
    pomp w naszych budynkach, o których mówiła owa pani.
  • jaromir_gazy 28.06.07, 11:16
    Wspomniana pani tak głośno protestująca przeciw nowym regulacjom w ustawie o
    spółdzielniach mieszkaniowych jakoś nie zwraca uwagi na wielokrotnie wykonywane
    w spółdzioeni JARY te samie roboty remontowe i konserwacyjne, bo wykonano je
    skandalicznie albo celowo byle jak, aby powtórnie zgarnąc kasę! Jakoś nie
    wspierała mnie, gdy M. Nizielski zarabiał na nas spółdzielcach,
    gdy "sprzedawał" spółdzielni kilka tysięcy wodomierzy wystawiając za nia
    jedynie faktury jako pośrednik. Nie protestowała, gdy utopiliśmy w zupełnie
    nieudanej komputeryzacji około 70 tys. złotych. Nie protestowała, gdy
    straciliśmy kilkanaście milionów złotych za nasze grunty, które zgarnął EDBUD
    przy okazji wybudowania bloków przy KEN 103 i 105.
    Nie protestowała, gdy czlonkowie zarządu przez wiele lat brali bezprawnie
    nagrody. Nie protestuje, gdy w spółdzielni zatrudnia się nadmierną ilośc
    pracowników nie wykonujących swoich obowiązków. Nie protestuje, gdy członkowie
    rady nadzorczej nie wykonując swoich ustawowych i statutowych obowiązków
    również co miesiąc pobierają z naszych pieniędzy diety.
    Nie protestuje, gdy ostatnio docieplono 2 budynki, które nie wiadomo dlaczego
    docieplono. Takie przykłady można mnożyć. Tu trzeba szukać oszczędności w
    wydawaniu naszych pieniędzy, tu trzeba o nie walczyć a nie rwać szaty w związku
    z oszukaniem naiwnych przy przekształceniach statusu lokali.
    Jakoś nie protestuje, gdy miesiąc w miesiąc w ramach funduszu remontowego
    wszyscy czlonkowie spółdzielni bula po okolo 30 groszy z metra powierzchni na
    zasilanie niezgodnie z prawem funduszu zasobowego spółdzielni.
    W tych źródłach wycieku naszych pieniędzy należy szukać środków na
    sfinansowanie wymiany jakiejś pompy w budynku mojej znajomej!
  • krzysztof.pecul 29.06.07, 17:27
    Z tego, że "wspomniana pani" być może za mało interesuje się takimi czy innymi
    sprawami SMBJARY nie wynika, że nie ma racji, twierdząc, że zawarte w ustawie
    umożliwienie przekształceń mieszkań lokatorskich praktycznie za darmo spowoduje
    zmniejszenie wpływów na fundusz remontowy. Mam wrażenie (choć nie pamiętam
    konkretnych liczb), że z tytułu przekształceń wpływało na ten fundusz do 1 mln.
    PLN rocznie, czyli każdy spółdzielca zyskiwał srednio sto kilkadziesiąt PLN
    rocznie. Wprowadzona w ustawie zmiana skłoni (miejmy nadzieję) spółdzielców do
    przekształceń mieszkań lokatorskich (co jest jej niewątpliwą zaletą) ale trzeba
    sobie zdać sprawę za wszystkich jej skutków, także tych mniej przyjemnych i
    korzystnych .
  • iiana1 30.06.07, 19:12
  • iiana1 30.06.07, 19:31
    Zalogowalam sie na Panstwa forum , zeby poczytac troche postow od mieszkancow
    SMJARY.

    I wlos mi sie na glowie zjerzyl !!!

    Moja ciekawosc odnosnie Panstwa opinii , wiaze sie z tym, ze planuje lada
    dzien , za ciezko uciulane pieniadze plus koszmarny kredyt mieszkaniowy,
    zakupic mieszkanie w "starszym budownictwie" w SM JARY.

    Prawde mowiac, mialam nadzieje na male, mile "interwiew" w sprawie srednich
    wysokosci opat za wode, ogrzewanie, czynszach etc.Oczywiscie marzac o raczej
    pozytywnych(sic!!!) opiniach o wykonanych lub planowanych jeszcze pracach
    modernizacyjnych (ocieplenie budynkow, wymiana instalacji itp ). I mialam tez
    nadzieje na kilka pozytywnych opinii o spokojnej ,zielonej enklawie osiedla
    Jary na Ursynowie i tego typu podtrzymujacych na duchu "dyrdymalach" na temat
    zycia na osiedlu - ktore pomogly by mi w spokojniej podpisac akt notarialny.

    A tu z aktu wychodzi mi CYROGRAF !!!

    To jesli moglabym poprosic o jeszcze kilka uwag od Panstwa, przyznam, ze bardzo
    potrzebnych, bylabym wdzieczna.
    Warto wiedziec w co sie czlowiek pakuje, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
    pozdr, Iiana
  • smok998 02.07.07, 15:57
    ZASKOCZONY NIE JESTAM TA REFLEKSJĄ. JARY SĄ ZIELONE TO PRAWDA. ALE TEZ NIEKTóRZY
    TZW DZIAŁACZE SMB JARY MAJĄ ZIELONO W GŁOWIE. Jak kupisz mieszkanko to oprócz
    opłat musisz pracować społecznie. Musisz pilnować swoich interesów takich jak
    wysokość opłat, czytość na klatkch schodowych,nową inwestycję budowlaną itp.
    Pamiętaj, Płać i pracuj społecznie, albo ,możesz przymknąć oko na np
    nieprawidłowości. Nieprawidlowości z reguły sporo kosztują właścicieli mieszkań.
  • jaromir_gazy 02.07.07, 20:00
    Członkowie nowej-starej rady nadzorczej jakoś nie kwapią się do opisu swojej
    wiktorii na ostatnim ZP. Nie ma się czemu dziwić, publicznie chwalić się swoimi
    wątpliwymi osiągnięciami to nie to samo co w wąskim gronie gwardii prezesa
    Sołtysiaka na ZP.
    Poczekam jeszcze kilka dni zanim cos napiszę na ten temat.
  • piotrjakub11 04.07.07, 03:30
    Z niecierpliwością czekam na dzień 31 lipca 2007r.
    Otóż tego dnia wchodzi w życie nowa ustawa ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych.
    Czy coś się poprawi nie wiem, wiem natomiast że na każde moje i moich sąsiadów
    wezwanie zarząd będzie musiał pokazać nam pełne koszty rozliczenia naszego budynku.
    Skończy się tego dnia laba dla zarządu i pracowników naszej spółdzielni.
    Skończy się takie partactwo jakie mamy do tych czas, my jako grupa mieszkańcy
    jednego budynku nie będziemy płacić za partactwo jakie widzimy teraz na co dzień.
    Zarząd spółdzielni będzie musiał rozliczyć się z nami co do grosza, ile poszło
    na wodę ile na gaz a ile na prąd, ile wpłaciliśmy na fundusz remontowy i ile
    wydaliśmy na remonty.
    Zarząd będzie musiał rozliczyć się przed nami z pieniędzy jakie pobiera z lokali
    urzytkowych.
    Na radę nadzorczą nadchodzą ciężkie czasy, nie gospodarność będzie ich dużo
    kosztowć za wszysto czego nie dopilnują zapłacą z własnej kieszeni.
    Zarząd nie będzie mógł budować co chce i gdzie chce.
    Z każdej wydanej złotówki będzie musiał się dokładnie rozliczyć.
    Nie będzie już takiej sytuacji jaka miała miejsce przy budowie budynków przy ul,
    Wiolinowej kiedy to za zgodą zarządu i Kredkiewicza oddaliśmy nie odpłatnie
    lokale użytkowe wykonawcom budynku za to Kredkiewicz powinien pujść do więzienia.

  • jaromir_gazy 04.07.07, 10:00
    Piotrzejakubie11, tez bym bardzo chcial, aby było tak, jak piszesz w swoim
    poscie! Niestety, osobiście nie wiążę zbyt dużych nadziei z wejściem w życie od
    31 lipca nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i Prawa
    spółdzielczego a to dlatego, że bardzo wiele zależy od nas samych i jak to
    wygląda w rzeczywistości, wiem na ten temat bardzo dużo.
    Mamy teoretycznie coraz lepsze zapisy prawne dajace nam niby więcej praw, ale
    sa one praktycznie nie do wyegzekwowania. Obecnie też możemy przecież wiele
    żądać, ale zarzad i rada z usmiechem na twarzy pokazuja żadającym gest
    Kozakiewicza. óście do sadu czy prokuratury to i koszty i długotrwale czekanie!
    A nasi kolesie w najlepsze kręca sobie lody.
    Co z tego, że wielokrotnie publicznie mówiłem i pisalem o bezprawnym wyciaganiu
    nam 7,5 miliona zlotych, o ostatnim okradzeniu nas na około 700 tys, złotych
    przy okazji dociepleń stropodachów, jak na zebrania przychodza przewaznie
    doskonale zdyscyplinowania zwolennicy zarządu i rady nadzorczej, do których nic
    nie dociera.
    A najlepszym dowodem na to jest nowa rada, gdzie przewodniczącym zoastał znowu
    M. Nizielski vel Wodomierz, przewodniczącymi prawie wszystkich komisji(z
    wyjatkiem technicznej) członkowie starej gwardii, których jedynym celem jest
    ślepe wspieranie krętackiego zarządu.
    Może zechcesz na tym forum wyjaśnić innym i mnie dlaczego według Ciebie
    ostatnie nowelizacje mają zmienic radykalnie sytuację w zdegenerowanej
    spółdzielszczyxnie. Dlaczego na tzw. walne cząstkowe ma przyjść więcej
    spółdzielców niż na oobecne grupy członkowskie, do tego w innym składzie.
    Czekam na jakieś inne spojrzenie na sprawę, może ja mam je już spaczone.
  • piotrjakub11 04.07.07, 15:08
    Obecnie jak sam wiesz nasze prośby kończyły się w sekretariacie zarządu.
    Ciągle słyszeliśmy słowa" tajemnica handlowa, ochrona danych osobowych i takie
    inne bzdur ".
    CDN
  • piotrjakub11 04.07.07, 15:19
    Od 31 lipca zacznę gnębić zarząd żądając dokładnych wyliczeń eksploatacji
    naszego budynku.
    Kosztów rozliczeń za wodę gaz i prąd.
    Każdą nie gospodarność będę zgłaszał do prokuratury a działania nie zgodne z
    ustawą do sądu.
    Wodomierz jak nazwałeś tego cwaniaka będzie robił w kalesony ze strachu.
    Szybciej zrezygnuje z pracy w RN jak się tam znalazł.
    "Pan" Kredkiewicz będzie tylko odpisywał i wyliczał to czego zażądam ja i moi
    sąsiedzi, już nie będzie miał czasu na picie w godzinach pracy.
    Wszystkim to radzę nie dajcie się okradać od 31 lipca to zarząd będzie na
    waszych usługach jak pies na łańcuchu.
    Nie będzie już tak że to co powie Sołtysiak to tak ma być, od 31 lipca każdy
    budynek musi mieć odrębną ewidencję kosztów co i za co i dla czego.
    A jak to się nie podoba zarządowi to wynocha wolna droga
  • krzysztof.pecul 04.07.07, 17:32
    A myślę, że wykazałbym nadmierny optymizm licząc na to, że piotrjakub11 spełni
    swoje zapowiedzi (choć wolałbym się mylić). Myślę, że poprzestanie na
    anonimowych złośliwych uwagach i niespełnionych buńczucznych zapowiedziach.

    Liczę natomiast na to, że p. J. Gazy spełni swoją zapowiedź napisania relacji o
    ostatnim ZP. Choć może wykazuję tu nadmierny optymizm ?
  • krzysztof.pecul 04.07.07, 17:46
    iiana1 napisała:
    > Zalogowalam sie na Panstwa forum , zeby poczytac troche postow od mieszkancow
    > SMJARY.> I wlos mi sie na glowie zjerzyl !!!
    Moja ciekawosc odnosnie Panstwa opinii , wiaze sie z tym, ze planuje lada
    > dzien , za ciezko uciulane pieniadze plus koszmarny kredyt mieszkaniowy,
    > zakupic mieszkanie w "starszym budownictwie" w SM JARY.
    Prawde mowiac, mialam nadzieje na male, mile "interwiew" w sprawie srednich
    > wysokosci opat za wode, ogrzewanie, czynszach etc.Oczywiscie marzac o raczej
    > pozytywnych(sic!!!) opiniach o wykonanych lub planowanych jeszcze pracach
    > modernizacyjnych (ocieplenie budynkow, wymiana instalacji itp ). I mialam tez
    > nadzieje na kilka pozytywnych opinii o spokojnej ,zielonej enklawie osiedla
    > Jary na Ursynowie i tego typu podtrzymujacych na duchu "dyrdymalach" na temat
    > zycia na osiedlu - ktore pomogly by mi w spokojniej podpisac akt notarialny.
    > A tu z aktu wychodzi mi CYROGRAF !!!
    > To jesli moglabym poprosic o jeszcze kilka uwag od Panstwa, przyznam, ze
    bardzo> potrzebnych, bylabym wdzieczna.
    > Warto wiedziec w co sie czlowiek pakuje, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
    > pozdr, Iiana

    Pani Iiano,
    Nie powinna Pani liczyć, że ktoś będzie się dla Pani wysilał, jeśli Pani nawet
    nie raczy się przedstawić.
    Poza tym, na tego rodzaju forum wypowiadają się raczej ludzie niezadowoleni,
    więc, jesli ktoś na podstawie naszego forum wyrabia sobie opinię o spółdzielni,
    to opinia taka będzie zbyt pesymistyczna. Ostatnio nie jestem wprowadzony w
    wiele spraw spółdzielni, ale na podstawie mojej wiedzy mógłbym powiedzieć, że
    nie jest ona ani wyraźnie gorsza, ani wyraźnie lepsza od innych spółdzielni
    ursynowskich.
  • jaromir_gazy 04.07.07, 19:33
    Zupełnie nie rozumiem, co ma do rzeczy tj. podania więcej szczegółów o naszej
    spółdzielni osobie o nicku iiana1 fakt, ze sie nie przedstawiła. Dla mnie nie
    ma to znaczenia i albo ktos ma wiedze i chce coś komuś przekazać albo nie.
    Ze swej strony chetnie dowiedzialbym sie od pana Pecula w jaki sposób doszedl
    do wniosku i na podstawie czego, że spółdzielnia Jary "nie jest ona ani
    wyraźnie gorsza, ani wyraźnie lepsza od innych spółdzielni ursynowskich".
    Bardzo mnie interesuje, jakie kryteria posłużyły do sformulowania takiej
    opinni. Myślę, że nie tylko ja ale i inni spółdzielcy z Jarów chętnie się tego
    dowiedzą.

    A teraz kilka slów do Piotrajakuba11 - z radością witam jego zamiar
    dokładniejszego przyglądnięcia się działalności naszych prezesów i członków
    rady nadzorczej. Sam mam do nich bez liku zastrzeżeń i istotnie moje próby
    wyjaśnienia wielu spraw rozbijały się o zdecydowana odmowę ze strony członków
    zarządu i rady w osobach M. Nizielskiego, M. Kuleszy, T. Jarząbka, Z.
    czerwińskiego i oczywisci pań D. Grochockiej M. Rogozińskiej udostępnienia mi
    różnych dokumentów do tego koniecznych.
    Moim zdaniem trzeba przede wszystkim powrócić do słynnych juz 7,5 miliona
    złotych oraz docieplania stropodachów, na którym to orżnięto nas na około 700
    tys. złotych.
    Sam wkrótce napiszę pismo w tej sprawie imiennie do wszystkich członków komisji
    rewizyjnej i techniczno-inwestycyjnej. Może wreszcie pięciu nowych członków
    rady mając w perspektywie odpowiedzialność karną za tzw. zaniechanie będzie
    miało jakąś siłę przebicia starego betonu.
    Inną, ważna sprawą są kolosalne różnice w zużyciu mediów przez poszczególne
    budynki, co nasz dr Wodomierz skwitował stwierdzeniem, że mieszczą się one
    w "granicach błędu statystycznego". Jest to kolejny idiotyzm tego osobnika i
    jakoś nikt nie zwrócił mu na to uwagi.
  • piotrjakub11 04.07.07, 22:06
    To co Pan Pecul uważa za buńczuczne zapowiedzi ja uważam za prawo z którego będę
    korzystał i radzę żeby robili to pozostali członkowie spółdzielni.
    Może wówczas taki id...ta jak wodomierz nie będzie opowiadał bzdur typu że
    zużycie wody na cele ogólne mieści się w granicach błędu statystycznego.
    Nie wszyscy wiedzą co to jest woda na cele ogólne i dla tego ten bał....n
    wodomierz robi ludziom budyń z mózgu.
    Ja osobiście wie widzę różnicy pomiędzy budynkiem 7 kondygnacji a 3 kondygnacje
    w zużyciu wspomnianej wody.
    No chyba że instalacja c.o. jest nie szczelna lub święte krowy myją pod
    budynkiem samochody korzystając ze wspomnianej wody za którą płacimy my czyli
    mieszkańcy danego budynku lub co gorsza do instalacji podłączony jest nie
    legalny odbiorca co było w przypadku jednego z budynków przy ul, Wiolinowej do
    którego podłączona była cukiernia która z kolei za wodę płaciła w formie ryczałtu.
    A więc Panie Pecul jeśli nie chce Pan korzystać z przysługującego Panu prawa to
    Pańska sprawa oznacza to tylko tyle że jest Pan zwolennikiem obecnej władzy i
    nie interesują Pana sprawy Pańskiego budynku, myślę że widząc to mieszkańcy
    budynku przy ul. Puszczyka w którym Pan mieszka zastanowią się kogo wybrać na
    przedstawiciela na następne ZP.
    Jest takie stare nie pisane prawo że złodziejom trzeba patrze na ręce, a więc
    patrzmy co by te rączki za często nie wsadzały do kieszeni naszych ciężko
    zarobionych pieniędzy.
    A co do tej Pani co zastanawia się czy kupić mieszkanko na Jarach chciało by się
    powiedzieć " uciekaj kobieto gdzie pieprz rośnie" ale ja powiem tak Jary to
    piękne miejsce, dużo zieleni i bardzo mili mieszkańcy, miejsce bardzo atrakcyjne
    blisko jest metro, blisko do lasu Kabackiego, a to że spółdzielnią żądzą
    złoczyńcy to nic , nic nie trwa wiecznie nadejdą czasy że ktoś dostanie kopa
    inny w nos i że ktoś się popłacze.


  • krzysztof.pecul 06.07.07, 18:20
    jaromir_gazy napisała:

    > Zupełnie nie rozumiem, co ma do rzeczy tj. podania więcej szczegółów o naszej
    > spółdzielni osobie o nicku iiana1 fakt, ze sie nie przedstawiła. Dla mnie nie
    > ma to znaczenia i albo ktos ma wiedze i chce coś komuś przekazać albo nie.
    > Ze swej strony chetnie dowiedzialbym sie od pana Pecula w jaki sposób doszedl
    > do wniosku i na podstawie czego, że spółdzielnia Jary "nie jest ona ani
    > wyraźnie gorsza, ani wyraźnie lepsza od innych spółdzielni ursynowskich".
    > Bardzo mnie interesuje, jakie kryteria posłużyły do sformulowania takiej
    > opinni. Myślę, że nie tylko ja ale i inni spółdzielcy z Jarów chętnie się tego
    > dowiedzą.
    > A teraz kilka slów do Piotrajakuba11 - z radością witam jego zamiar
    > dokładniejszego przyglądnięcia się działalności naszych prezesów i członków
    > rady nadzorczej. Sam mam do nich bez liku zastrzeżeń i istotnie moje próby
    > wyjaśnienia wielu spraw rozbijały się o zdecydowana odmowę ze strony członków
    > zarządu i rady w osobach M. Nizielskiego, M. Kuleszy, T. Jarząbka, Z.
    > czerwińskiego i oczywisci pań D. Grochockiej M. Rogozińskiej udostępnienia
    mi > różnych dokumentów do tego koniecznych.
    > Moim zdaniem trzeba przede wszystkim powrócić do słynnych juz 7,5 miliona
    > złotych oraz docieplania stropodachów, na którym to orżnięto nas na około 700
    > tys. złotych.
    > Sam wkrótce napiszę pismo w tej sprawie imiennie do wszystkich członków
    komisji> rewizyjnej i techniczno-inwestycyjnej. Może wreszcie pięciu nowych
    członków > rady mając w perspektywie odpowiedzialność karną za tzw. zaniechanie
    będzie > miało jakąś siłę przebicia starego betonu.
    > Inną, ważna sprawą są kolosalne różnice w zużyciu mediów przez poszczególne
    > budynki, co nasz dr Wodomierz skwitował stwierdzeniem, że mieszczą się one
    > w "granicach błędu statystycznego". Jest to kolejny idiotyzm tego osobnika i
    > jakoś nikt nie zwrócił mu na to uwagi.

    Panie Jarku,
    To, że Pan nie rozumie pewnych rzeczy, to dla mnie nie nowina. Szkoda tylko, że
    np. przez 3 lata nie chciał się Pan ze mną spotkać, aby się dowiedzieć, na czym
    polega "metoda Nizielskiego-Pecula", gdy nie był Pan w stanie zrozumieć moich
    wypowiedzi pisemnych. Jeśli Pan wykaże chęć spotkania się ze mną, aby coś
    więcej zrozumieć (ja też mógłbym czegoś nauczyć się od Pana) możemy się spotkać
    np. w sierpniu czy wrześniu, po moim powrocie do Warszawy. Numer mojego
    telefonu, na który Pan nieraz telefonował, pozostaje bez zmian.
    Napisał Pan także
    > A teraz kilka slów do Piotrajakuba11 - z radością witam jego zamiar
    > dokładniejszego przyglądnięcia się działalności naszych prezesów i członków
    > rady nadzorczej.
    Ja także z radością witam podobne zamiary, ale obawiam się, że Piotrjakub11
    tych zamiarów nie spełni. Jeśli spełni, to spotka mnie miła niespodzianka.

    Samo życie pokaże, czy ktoś zechce się wysilać, aby poprzez wypowiedzi w
    internecie spełnić zyczenia anonimowej osobie o nicku iiana1.
    Moja opinia,
    że spółdzielnia Jary "nie jest ani
    > wyraźnie gorsza, ani wyraźnie lepsza od innych spółdzielni ursynowskich",
    jest opinią subiektywną, ale podzielaną przez wielu znajomych mi spółdzielców.
    Jak się zastrzegłem, ostatnio nie jestem "na bieżąco" w wielu sprawach SMB
    JARY. Jeśli Pan chce dowodzić, że jest wyraźnie gorsza, albo wyraźnie lepsza
    od innych spółdzielni ursynowskich, ma Pan pole do popisu.
    Ja bym oczekiwał od Pana przede wszystkim zapowiedzianej relacji z ostatniego
    ZP, a także opinii na temat przyjętej przez ZP uchwały o inwestycji. Ja swoją
    relację i opinię już przedstawiłem.
  • frek 30.07.07, 06:02
    Prezesi zabiorą wam mieszkania. Ten czarny scenariusz może się spełnić. Szybko
    wykup własne M ze spółdzielni - radzi "Fakt".
    Szefowie twojej spółdzielni już kombinują, jak zaskarżyć korzystne przepisy
    umożliwiające tani wykup mieszkania. A żyją teraz jak pączki w maśle. Dyktują
    kosmiczne czynsze, budują wille i kupują jachty - czytamy w gazecie.
    Dobre dla ludzi prawo oznacza, że bonzowie ze spółdzielni mieszkaniowych stracą
    tłuste pensje i nagrody. Dlatego próbują zaskarżyć ustawę do Trybunału
    Konstytucyjnego przez usłużnych polityków. Będą walczyć do upadłego. Tak bardzo
    zależy im na fortunie i olbrzymich profitach. Mowa o członkach Krajowej Rady
    Spółdzielczej i Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych oraz o prezesach
    spółdzielni w całej Polsce - stwierdza "Fakt".
    Pazerni prezesi liczą, że pomoże im Trybunał Konstytucyjny. Na szczęście żadna
    z partii politycznych nie chce zaskarżać tzw. "przepisów o wykupie mieszkań za
    złotówkę" - pisze gazeta, publikując przykłady szastania przez niektórych
    prezesów pieniędzmi z czynszów lokatorów. (PAP)
  • jaromir_gazy 08.08.07, 18:09
    Myli się bardzo ten, kto moze uważa, że teraz, po wejście w życie
    nowelizacji ustawy o społdzielniach mieszkaniowych w Jarach można
    się czgokolwiek dowiedzieć od kierownika działu nie mówiąc już o
    szeregowym pracowniku. Podobno nowelizacja ułatwiła spółdzielcom
    dostęp do dokumentów.
    Dzisiaj zadzwoniłem do kierownika działu technicznego, pana A.
    Linowskiego,próbując się dowiedzeć czegoś więcej o tajemniczych
    pracach na elewacji budynku Sosnowskiego 6 od strony wschodniej. Bo
    prace prowadzono na powierzchni około 50 m.kw na rusztowaniu
    szczelnie opkrytym jakąś plandeką. A moja ciekawość bierze się stąd,
    że budynek ocieplono przecież dwa lata temu i na zdrowy rozum
    docieplenie nie powinn wymagać remontu. Bo jeśli tak, świadczyłoby
    to tylko albo o złym projekcie docieplenia, partactwie wykonawcy,
    braku jakiegokolwiek nadzoru nad pracami ze strony spółdzielni lub
    kombinacja tych trzech czynników. W każdym razie wczoraj pan A.
    Linowski zapewnił mnie, że owe prace odbywają się w ramach usuwania
    usterek i nie ponosimy z tego tytułu kosztów. Takie coś mnie jednak
    nie zadowoliło, bo nie mieści mi sie w głowie, żeby po dwóch latach
    juz remontowac elewację, nawet w ramach gwarancji.
    Ale dzisiaj wyraźnie rozeźlony moją dociekliwością A. Linowski
    oświadczył, żebym napisał sobie podanie do zarządu, bo on ma zakaz
    udzielania informacji(w skrócie ZUI)! Nie dodał, za ile może mam
    załączyć znaczki skarbowe. Tak to w Jarach wygląda otwartość i
    mozliwość dowiedzenia się czegokolwiek przez spółdzielcę.

    I drugi kwiatek - zwróciło się do mnie dwóch spółdzielców o
    wyjasnienie, dlaczego mają dość duże dopłaty do zużytej wody w I-
    szym półroczu. Z początku sugerowałem, że to może znowu tzw. woda na
    cele ogólne, z która nasza ekipa na Surowieckiego nie potrafi sobie
    dać rady od dziesięciu lat pomimo kolejnej już wymiany wodomierzy na
    odporne na wszelkie pomysły spółdzielców. Ale po wzięciu do ręki
    rozliczeń okazało się, że znowu po i-szym półroczu wody na cele
    ogolne nie rozlicza sie - nastapi to po zakończeniu roku. Oczywiście
    będa jescze wieksze awantury, bo znowu przez cały rok nikt w
    spółdzielni nie pilnuje, co się dzieje z wodą. Po roku oczywiście
    wszelkie działania będą musztardą po obiedzie. I oczywiście kłamca
    M. Nizielski zabierając głos na ten temat będzie chrzanił, że jest
    to "w granicach błędu statystycznego".
    Jak z tego wynika, dział techniczny zupełnie nie panuje nad tym, do
    czego został powołany. A jest to niewątpliwie zasługą jego szefa,
    prezesa ds. techniczno-eksploatacyjnych, pana W. Furmanowskiego.
    Ciekaw jestem, co na to nowa rada nadzorcza. Bo myślałem, że gorszej
    niż ta, której ostatnio byłem członkiem, w Jarach już chyba nie
    będzie. Chyba jednak pomyliłem się.
  • gh10 09.08.07, 22:37
    Zyj dlugo w zdrowiu. Badz piekny i wysoki. Prezesem nie zostaniesz.
  • jaromir_gazy 25.08.07, 11:50
    Tego tematu nie unikniemy!
    dzisiaj złapal mnie znowu sąsiad i nalega na podjęcie jakieś akcji w
    spółdzielni celem przyznania rekompensat w postaci zwolnień z wpłat
    na fundusz remontowy tym osobom, które "wykupiły" mieszkania po 2001
    roku. Wytłumaczylem mu, ze taka możliwość istnieje ale pod
    warunkiem, że wyrazi na to zgodę walme zgromadzeni, bo nie jest to
    automat! Nie zniechęciło go to a wręcz przeciwnie - powiedzial, że
    sam jest w stanie zmoblizować swoich sąsiadów do wystapienia z takim
    wnioskiem do zarządu - czyta pilnie dziennik FAKT, który opisując
    codziennie rózne przekrety w spółdzielniach ruszył również i tą
    sprawę i podał stosowny formularz. Sąsiad był nawet w już w redakcji
    FAKTU i tam zachęcono go do takiego kroku i informowania, jak sprawa
    będzie sie rozwijać.
    Powiedziałem mu wówczas, że jak znam życie araczej uklady w naszej
    społdzielni, zarząd i rada będą ten pomysł torpedować.
    Co sądzicie szanowni Sąsiedzi o tej sprawie? Bo ja uważam, że
    jakkolwiek uszczupli sie w sposob istotny fundusz remontowy, to w
    sytuacji, gdy godpodarowanie nim jest skandaliczne czy wręcz
    zlodziejskie, to temat ten będzie doskonala okazją do wyjaśnienia
    wielu spraw, o których wie rada i milczy. Mam tu na myśli
    docieplenia stropodachów i zakupy wodomierzy.
  • jaromir_gazy 25.08.07, 12:00
    Czterech członków obecnej rady nadzorczej: Zbigniew Czerwiński,
    Tadeusz Jarząbek, Michał Kulesza i oczywiście Mirosław Nizielski z
    dniem 31 lipca br. czyli wejściem w życie znowelizowanej ustawy o
    spółdzielniach mieszkaniowych utraciło z mocy prawa członkostwo w
    tym organie. A to dlatego, że jest to już ich trzecia kolejna
    kadencja w tym organie a wspomnian nowelizacja ptrzewiduje tylko
    dwie takie kadencje.
    Oczywiście, stara gwardia zdawała sobie z tego sprawę, bo pytana o
    dotychczasowy staż w RN na ostatnim zebraniu przedstawicieli,
    tłumaczyła niezgodnie ze stanem faktycznym, że mają po dwie niepelne
    kadencje za sobą!
    Oczywiście, panowie wymienieni na wstępie jeśli biorą diety za
    posiedzenia RN, to po prostu wyludzają od nas pieniądze!
    Oczywiście dla zarządu najwiekszą stratą będzie koniecznośc
    pożegnania się z wyjątkowym krętaczem, doktorem Mirosławem
    Nizielskim.
  • piotrjakub11 27.08.07, 14:11
    No to mamy sytuację jasną i klarowną.
    Wszystkie uchwały które zostaną podjęte a w głosowaniu będą brać udział
    wymienione przez Gazego osoby z mocy prawą są nie ważne , co to znaczy ano to że
    ta hołota wpadła we własne sidła.
    Czas rozliczeń z tymi panami zbliża się wielkimi krokami, nasz gwiazda może już
    pakować walizki, Kredek ma już zapewnione miejsce na odwyku więc przez jakiś
    czas nie musi się martwić gdzie będzie spał, a reszta na wcześniejszą emeryturkę
    pa pa.
  • jaromir_gazy 27.08.07, 18:17
    Piotrzejakubie11, nie licz na to, że nasi lewi czlonkowie RN tak
    sami z siebie zrezygnują - są przede wszystkim bardzo potrzebni
    teraz zarządowi.
    I dlatego musimy im "pomóc" zrezygnować z dalszej i owocnej pracy w
    RN!
    Już wiem, co planują, aby utrzymać się w RN trzecią kolejną
    kadencję, ale o tym potem.
  • jaromir_gazy 27.08.07, 23:39
    Tak jak się tego spodziewałem, moje pismo w sprawie lewych członków
    rady nadzorczej odczytane na dzisiejszym posiedzeniu tego organu
    przez M. Nizielskiego wsbudziło tylko salwy śmiechu ze strony jego
    członków.
    Do tego M. Nizielski "podparł" się rozważaniami w Rzezczpospolitej
    jakiejś wyjątkowo niedouczonej pani radczyni prawnej bredzacej o
    obowiązujacej w danym wypadku zasadzie "lex retro non agit" (prawo
    nie dziala wstecz). Ale tenże pan krętacz jakoś zapomniał o
    późniejszej o 3 dni polemice z opinią owej pani prawnik
    zamieszczonej również w Rzepie i podwaąającej jej odkrywcze myśli.
    Niewygodne dla siebie fakty oczywiście starannie się przemilcza. Ale
    czego właściwie można spodziewać się po notorycznym krętaczu jakim
    jest od ładnych kilku już lat doktor M. Nizelski!
  • jaromir_gazy 30.08.07, 19:27
    Dzisiaj poszedłem do spółdzielni i poprosiłem jednego z pracowników
    o udostępnienie mi protokolu z ostatniego przeglądu mojego budynku.
    Moja prośba wpędziła go w wyraźny popłoch i zakłopotanie. Powidział,
    że musi się gdzieś dowiedzieć, czy może to uczynić i żebym trochę
    poczekał, po czym gdzieś się udał. Wrócił po około 5 minutach z
    informacją, że może to uczynić dopiero w pomiedziałek i to w
    obecnosci kierownika działu technicznego, Andrzeja Linowskiego. Na
    pytanie dlaczego nie można uczynić tego dzisiaj, skoro jestem już w
    spółdzielni, pracownik coraz bardziej stawał się nerwowy i
    wystraszony, w końcu powiedzial, że muszę napisać jakąś prośbe.
    Ponieważ zabrzmialo to wyjatkowo idiotycznie, spytałem, z kim na ten
    temat rozmawiał. Poniewaz nie chciał mi udzielić odpowiedzi,
    poprosiłem go, aby uzgodnił to z jakimś prezesem, bo jak sie
    okazalo, A. Linowskiego nie bylo w pracy. Czekałem na niego około 15
    minut(!). W międzyczasie spotkałem przed pokojem owego pracownika
    jednego z przedstawicieli i poinformowalem go o tych idiotycznych i
    niczym nieuzasadnionych metodach Ryszarda Sołtysiaka - stałego
    węszenia Bóg wie czego, totalnego zakazu udzielania informacji
    członkom spółdzielni i wprost chorobliwego okazywania swojej władzy.
    Przybyły z "długiej i owocnej" konferencji z którymś z prezesów
    pracownik jeszcze bardziej wystraszony niż przedtem nic nowego mi
    nie powiedzial i kategorycznie odmówił powiedzenia, z którym to z
    prezesów tyle czasu o niczym konferował. W końcu dalem spokój Bogu
    ducha winnemu pracownikowi i pofatygowałem się do samego "władcy"
    spóldzielniczyli R. Sołtysiaka. Siedzial przy laptopie i coś tam w
    nim gmerał. N amoje pytanie o powod odmowy udostępnienia mi
    wspomnianego protokołu przeglądu beszczelnie odwarknął, że nie
    przewiduje tego ustawa!
    I tym sposobem utrzymując tego typa nie mam prawa wglądu w dokument,
    któr dotycz mego budynku, który sporządzone za moje pieniądze i
    ktory ma byc informacją, czego mam pilnować ewentualnie czy
    właściwie dba sie o budynek.
    I teraz wiem dlaczego nasza władza tak wychodzi ze skóry, aby sama
    sporządziła projekt statutu - stara się wszelkimi siłami znowu
    ograniczyć nasze prawa wynikające ze statutu, bo właśnie w nim można
    zawrzeć to, czego nie przewiduje znowelizowana ustawa.
    Bo pan Sołtysiak zamierza jeszcze bardzo długo przy wsparciu
    nadzorowanej przez niego rady robić z nami to, co mu się żywnie
    podoba!
  • piotrjakub11 30.08.07, 22:19
    Drogi Jarku cóż ja Ci mogę na to odpowiedzieć, komunistyczna menda, agent po
    szkołach policyjnych, zasiadł na tronie i udaje pana i władcę.
    A tak naprawdę jest to prostak, kombinator, i bardzo malutki robaczek.
    Kiedyś chciałem z nim walczyć ale doszedłem do wniosku że to tak jak bym wałczył
    z karaluchem jego po prostu trzeba walnąć z trepa.
  • quattro2 06.09.07, 18:09
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • jaromir_gazy 17.09.07, 18:59
    Okazuje się, że niektórzy spółdzielcy prowadzą sprawy sądowe przeciw
    spółdzielni o wiele rzeczy. Pelnomocnikiem społdzielni w wielu z
    nichjest nasza znakomita radczyni prawna, o ktorej bredniach już
    wielokrotnie pisałem.

    Bardzo proszę o informacje o tych sprawach, bo wreszcie trzeba
    ukrócić to sądzenie sie z nami naszych podwładnych(prezesów
    spółdzielni), do tego za nasze pieniądze!
  • renata_475846 25.09.07, 09:37
    Rekompensaty jak najbardziej,ale na razie nam nie chca zalatwic sprawy
    przeniesienia wlasnosci.Pani Zielinska twierdzi ze grunty sa wykupione ale nie
    maja wypisu z rejestru nieruchomosci mamy czekac do maja 2008.Pan Kalinowski
    powiedzial ze wystarczajaca podstawa do podpisania umowy notarialnej jest
    wlasnosc gruntu a wypis nie jest potrzebny.Cala Puszczyka i Wiolinowa zostala
    odprawiona z kwitkiem. Moze ktos wie co mamy teraz zrobic?
  • zodiak9 25.09.07, 11:05
    Jeżeli będzie Pani wierzyć Kalinowskiemu, to wyjdzie Pani jak
    przysłowiowy Zabłocki na mydle. On już raz dzielił naszą
    spółdzielnie i ten podział był dla spółdzielni od strony
    ekonomicznej fatalny.
  • renata_475846 25.09.07, 13:36
    A komu mam wierzyc p. Zielinskiej?Jakos mi to wszystko nie pasuje,albo jest
    prawo albo nie,to powinno byc jasne.Podzial byl dla spoldzielni fatalny,a dla
    lokatorow?
  • zodiak9 25.09.07, 14:59
    Spółdzielnia to jej członkowie i lokatorzy. Pani Zielińska jest
    tylko i aż pracownikiem spółdzielni i napewno jest bardziej
    kompetentna od pana Kalinowskiego. Ten pan już był i wystarczy.
  • jaromir_gazy 25.09.07, 20:50
    Znalazła się jakaś nowa tuba zarządowa w postaci zodiaka9!

    jesli chodzi o ścisłość, to ileś tam lat temu spółdzielnię dzielił
    przede wszystkim obecny przewodniczący rady nadzorczej, nie
    mieszkający w naszej spółdzielni tylko posiadajacy w niej jedynie
    lokal użytkowy, permanentny kłamca Moiroslaw Nizielski. To on
    bodajże 17 lat temu podzielił spółdzielnię Ursynów na mniejsze tak,
    że teraz nie ma prawie żadnych dokumentów, co stwierdzono w piątek
    na rozprawie dyscyplinarnej w Krajowej Izbie Biegłych Rewidentów!
    Łatwo sprawdzić w sądzie rejestrowym na Barskiej, jak była wówczas
    rola M. Nizielskiego i w pierwszym okresie po wydzieleniu się
    spółdzielni Jary. Podobnie teraz - nic nie wie i nic nie słyszy o
    obecnych przekręetach w spółdzielni JARY.
    Tak więc obwinianie Kalinowskiego winą za oszukańczy podział
    spółdzielni Ursynów to typowa taktyka naszych krętaczy z rady
    nadzorczej i zarządu.
    I albo przegonimy wreszcie to krętackie towarzystwo albo nadal
    niektóre osoby z zarządu, rady nadzorczej i spółdzielni będą nas
    nadal okradały chociażby przez pobieranie od nas nadal pieniędzy na
    fundusz zasobowy dlatego tylko, że nasz główny księgowy nie chce
    przyznać się fałszowania sprawozdań finansowych w ostatnich latach.
    Warto wiedzieć, że od kilku lat nie mamy prawidłowo zbadanych
    bilansów i sprawozdań finansowych, bo biegli rewidenci zostali
    skazani za zbadanie ich niezgodnie z obowiązujacymi przepisami.
    Oczywiście spółdzielni nie pali się do uczciwego zbadania sytuacji
    finansowej spółdzielni.
    Zamiast liczyć na jakieś rekompensaty z tyytułu wykupionych mieszkań
    po 2001 roku lepiej zająć się bezprawnie tworzonym funduszem
    zasobowym!
    Mam nadzieję, ze jutro na spotkanie Z W. Kalinowskim stawia się
    licznie spółdzielcy z Jarów i skutecznie się zorganizują, bo
    indywidualnie nie mają żadnych szans w walce z obecnym układem w
    spółdzielni!
    Nam wystarczą już panowie i panie z obecnego zarządu i rady!
  • wkalinowski 26.09.07, 04:39
    jaromir_gazy napisał:
    > Łatwo sprawdzić w sądzie rejestrowym na Barskiej, jak była wówczas
    rola M. Nizielskiego i w pierwszym okresie po wydzieleniu się
    spółdzielni Jary. Podobnie teraz - nic nie wie i nic nie słyszy o
    obecnych przekręetach w spółdzielni JARY.
    Tak więc obwinianie Kalinowskiego winą za oszukańczy podział
    spółdzielni Ursynów to typowa taktyka naszych krętaczy z rady
    nadzorczej i zarządu.

    Gwoli ścisłości, zarówno rola M.Nizielskiego, jak i W.Kalinowskiego
    była w sprawie podziału raczej skromna. W dziesięcioosobowej komisji
    podziałowej przeważyły nieznacznie głosy zwolenników podziału
    (głównie Appelt, Remuszko i Kalinowski - pozostałych trzech,
    wybaczcie, nie pamiętam). Nizielski i jeszce trzech innych było
    przeciw. Nizielski sprawnie przewodniczył pracom komisji, ale nie
    miał jako przewodniczacy żadnych szczególnych przywilejów
    ani "silniejszego głosu". O tym, że będzie podział - i JAKI on
    będzie - zadecydowało głosowanie na zebraniu przedstawicieli, z
    wyniem, o ile pamiętam, 50 głosów do jednego. Nb. tych 51
    uczestników głosowania to było najmniejsze możliwe quorum. Tak
    właśnie interesowali się wtedy (i interesują się dzisiaj) koledzy
    spółdzielcy najzywotniejszymi sprawami Spółdzielni. Nizielski, który
    na tamtym zebraniu (podobnie jak na wielu innych) wytrwał do końca -
    jest w tej sprawie chlubnym wyjątkiem.
    Przypominam o dzisiejszym spotkaniu w szkole na Cybisa (16.30).
    Na wszelki wypadek cytuję zaproszenie, bo chyba nie do wszystkich
    dotarło:

    Chcesz wiedzieć:
    - dlaczego odrębna własność jest lepsza niż spółdzielcze prawo do
    mieszkania ?
    - jak uzyskać odrębną własność mieszkania i ile to kosztuje ?
    - jak uczestniczyć w zarządzaniu wspólnym mieniem spółdzielni ?
    - jak dochodzić swoich praw – w spółdzielni i przed sądem ?
    - jak kontrolować gospodarkę spółdzielni i zapobiec marnotrawstwu ?
    - jak podzielić wielką spółdzielnię na mniejsze, bardziej gospodarne
    jednostki ?


    przyjdź na spotkanie informacyjne
    Spółdzielca: właściciel mieszkania
    środa 26 września 2007, godz. 16.30-19.00
    szkoła nr 313, ul. Cybisa 1, Ursynów, metro Stokłosy


    na spotkanie zaprasza dr Witold Kalinowski
    doradca sejmowy w sprawach polityki mieszkaniowej

    - Nie możesz uczestniczyć w spotkaniu ? Zadzwoń: 0501 514 786
    albo odwiedź ośrodek doradczy - Koszykowa 10 (róg Al. Przyjaciół),
    czwartek 14.00-16.00


    --
    Witold Kalinowski, 0501 514 786,
    skype: witold.kalinowski 022 219 60 09
    Witold Kalinowski spółdzielnie mieszkaniowe
  • zodiak9 26.09.07, 11:03
    tak więc panie Gazy w tym oszukańczym procederze podziału
    spoldzielni brał udział pan Kalinowski- potwierdził to - i żadna
    obrona nie ma sensu,teraz w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych
    jako doradca i na spotkaniach jako - przyszły poseł pożal się Boże -
    znów miesza i próbuje wprowadzać w błąd mieszkańców. Uchowaj Boże od
    takich doradców i przyszłych posłów takich jak pan i pan Kalinowski.
  • frek 27.09.07, 12:34
    A oto co znalazłem w dzisiejszym FAKCIE we wkładce WARSZAWA:

    Facjata naszego Ryszarda Sołtysiaka, obok wielki tytuł: Prezes
    chce wykiwać lokatorów! Niżej taki tekst:
    "Mieszkańcy bloków spółdzielni Jary na Ursynowie nie mogą wykupić
    mieszkań! Urzędnicy żądają od nich dziwnych wypisów.
    Wyrwać się z łap pazernych spółdzielni mieszkaniowych nie jest
    łatwo. Przekonują się o tym lokatorzy blokowiska SMB Jary na
    Ursynowie. Prezes szuka kruczków prawnych i żada bzdurnych
    dokumentów, żeby tylko ludzie nie mogli wykupić swoich mieszkań.
    Ostatnio rozesłał pisma, w których informuje, że najpierw musza
    dostarczyć wypis z kartoteki lokali. – To absurd- odpowiadają
    prawnicy.
    - Nic dziwnego, że nie możemy nic załatwić, skoro zarząd
    spółdzielni obchodzi się z nami w taki sposób – mówią zniesmaczeni
    lokatorzy bloków przy u. Wiolinowej . Właśnie otrzymali dziwaczne
    pismo informujące, że wykup mieszkań jest możliwy, ale po
    dostarczeniu przez członków spółdzielni wypisu z rejestru budynków.
    A bloki, którymi administruje Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa
    Jary będą wpisane do rejestru w … maju 2008 roku.
    Tymczasem zdaniem prawników specjalizujących się w prawie
    spółdzielczym taki wypis w ogóle nie jest potrzebny! – Art. 12
    ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych nie wskazuje, aby obowiązkiem
    osoby wnoszącej o przeniesieni własności lokalu było dostarczenie
    takiego wypisu – mówi Jakub Kudła (29 lat), prawnik z Kancelarii
    Kochański, Brudkowski i Wspólnicy.
    Władze spółdzielni interpretują jednak prawo po swojemu . – Oprócz
    ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych funkcjonuje jeszcze ustawa o
    własności lokali i księgach wieczystych oraz ustawa o hipotece. Ja
    nie jestem przeciwny wykupowi mieszkań, ale uważam, że ta pierwsza
    ustawa to bubel – przekonuje Grzegorz Kretkiewicz(53 l), wiceprezes
    SMB Jary ds. ekonomii.
    Mieszkańcy nie kryją oburzenia . – Spółdzielnia nie ma prawa na
    nas żerować – mówi Joanana Hubert_Adamska(60 l).
    Kombinacje prezesów to zwykła gra na czas! Władze Jarów
    najwyraźniej liczą, że Trybunał Konstytucyjny uzna ustawę o
    spółdzielniach za niezgodną z konstytucją i wykup mieszkań zostanie
    wstrzymany. Tym samym prezesi zachowają swoje wysoko płatne posadki.
    Fakt do tego nie dopuści! ALEK

    Obok zdjęcie Joanny Hubert-Adamskiej(60 l) z bloku przy ul.
    Wiolinowej, która mówi: To jest chore! Oni chcą nam utrudnić wykup
    mieszkań. Spółdzielnia nie ma prawa na nas dłużej żerować."

    Ostatnio spółdzielnia Jary często gości na łamach prasy. Wreszcie
    zarząd i rada mają się czym pochwalić! Moim skromnym zdaniem, to nie
    tylko prezes Sołtysiak chce nas wykiwać – to rada nadzorcza patrzy
    przez palce na to, co wyczynia zarząd pod przywództwem Sołtysiaka i
    walnie wspiera go w tych niekorzystnych dla nas machinacjach.

    Bardzo proszę osoby znające panią J. Hubert-Adamską o podanie do
    niej kontaktu w celu zorganizowania się i położenia tamy dalszemu
    kiwaniu nas przez zarząd!
  • piotrjakub11 27.09.07, 14:30
    No może teraz coś się ruszy w sprawie tego "" małego kombinatora ".
    Wielokrotnie pisałem o działaniach Pana Rysia i osób które razem z nim kombinują
    w naszej spółdzielni, ale prawie zawsze spotykałem się z opinią że jestem zbyt
    przewrażliwiony że szukam zemsty a w skraionych wypadkach " opinia Pana Pecula
    " że nie mam racji i że Rysiaczek jest OK.
    Wielokrotnie Pan Gazy zabierał głos w sprawie tego oszusta Rysia przytaczając
    przykłady jego działalności na polu oszustwa i kombinacji.
    Może teraz coś się ruszy bo nic lepiej nie przemawia do ludzi jak utrata kasy
    lub nie możliwośc załatwienia prostych spraw.
    Czas przeciwstawić się temu krętaczowi i oszustowi, dziś Rysiaczek widząc że
    traci wpływy wymyśla różne przeszkody " nie zgodna z obowiązującym prawem " aby
    dopiec członkom spółdzielni.
    Rysiaczek twierdzi że jest prawym człowiekiem gdyż nauczyły go tego szkoły
    partyjne i policyjne uczelnie.
  • jaromir_gazy 27.09.07, 18:26
    Nie czytalem osobiście tej informacji w FAKCIE, ale zakładam, że
    odpowiada prawdzie, wobec czego nalezy przyjąć, że może teraz
    rzeczywiście otworzą się wielu z nas oczy na machinacje ukladu w
    postaci zarządu i większości członków rady nadzorczej pod
    przewodnictwem starego kłamcy i krętacza, pana doktora M.
    Nizielskiego znanego z machinacji wodomierzowych.
    Dla mnie jest również oczywiste, że obecne machinacje nie mogłyby
    się odbywać bez przyzwolenia niby organu kontrolnego a w
    rzeczywistości całkowicie uległego Sołtysiakowi czyli rady
    nadzorczej.
    Miałem nadzieję, że nowi członkowie rady w ilości 5 osob coś
    zmienią, jednak okazuje się, że dali się bez reszty zdominować
    staremu układowi działającemu pod dyktando Sołtysiaka!
    Dalej nas okradają i tytuł z FAKTU - "Prezes chce wykiwać lokatorów"
    nie odpowiada prawdzie, bo on nas kiwa już od dawna, czemu dawałem
    wielokrotnie wyraz na tym forum i przy wielu innych okazjach!
  • ato-sik 01.10.07, 14:10
    List Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Budownictwa

    Warszawa, dnia 7 sierpnia 2007 r.



    Pan
    Andrzej Aumiller
    Minister Budownictwa



    W dniu 14 czerwca 2007 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o
    spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych innych
    ustaw. Ustawa ta została opublikowana w Dzienniku Ustaw Nr 125 z
    dnia 13 lipca 2007r. pod pozycją 873. Zgodnie z art. 12 tej ustawy,
    datę jej wejścia w życie określono na 31 lipca 2007 r. Oznacza to,
    że w tym wypadku przewidziana przez ustawodawcę vacatio legis ustawy
    wyniosła 19 dni.

    Jeszcze przed dniem opublikowania tej ustawy, do Biura Rzecznika
    Praw Obywatelskich zaczęły lawinowo napływać skargi od obywateli
    oraz organizacji obywateli, kwestionujących poszczególne zapisy tej
    ustawy. Do dnia dzisiejszego do Biura Rzecznika wpłynęło ponad 250
    pism w tej sprawie. Są to w większości skargi zbiorowe, podpisane
    przez więcej niż jedną osobę.

    Podkreślenia wymaga, że w większości nie są to pisma ogólnikowe,
    wyrażające jedynie niezadowolenie z nowych uregulowań prawnych.
    Przeważają takie, w których w sposób wolny od emocjonalnego
    zabarwienia, zawarto szereg merytorycznych, konkretnych zarzutów pod
    adresem poszczególnych uregulowań ustawy o zmianie ustawy o
    spółdzielniach mieszkaniowych.

    Wśród najczęściej powtarzających się zagadnień kwestionowanych przez
    piszących, są oczywiście finansowe zasady przenoszenie na członków,
    którym służą spółdzielcze lokatorskie prawa do lokali, odrębnej
    własności zajmowanych mieszkań.

    Równie dużo skarg dotyczy jednak problematyki związanej z zasadniczą
    ingerencją ustawodawcy w organizację spółdzielni mieszkaniowych jako
    podmiotów gospodarczych, posiadających osobowość prawną (likwidacja
    zebrań przedstawicieli, zasada społecznego działania rad
    nadzorczych, ustawowe ograniczenie liczby kadencji rad nadzorczych,
    obowiązek posiadania strony internetowej, obowiązek publicznego
    udostępniania danych dotyczących finansowej kondycji spółdzielni
    mieszkaniowej oraz protokołów z posiedzeń organów) oraz ingerencji
    ustawodawcy w sferę praw majątkowych członków spółdzielni (ustawowy
    zakaz ustanawiania spółdzielczych własnościowych praw do lokali,
    obligatoryjny reżim ustawy o własności lokali z momentem
    przeniesienia odrębnej własności ostatniego lokalu w budynku, zasada
    tworzenia przez spółdzielnię nieruchomości jednobudynkowych dla
    potrzeb ustanawiania odrębnej własności lokali spółdzielczych).

    W bardzo wielu skargach powtarza się zarzut, iż wprowadzenie, po
    zaledwie 19-to dniowej vacatio legis w trakcie roku obrachunkowego,
    nowych zasad dotyczących gospodarki finansowej spółdzielni:
    prowadzić będzie w praktyce albo do zignorowania obowiązujących już
    przepisów przez spółdzielnie, albo do załamania się prowadzonej
    przez nie aktualnie gospodarki finansowej: poprzez naruszenie
    stabilności finansów. W chwili wejścia w życie ustawy spółdzielnie
    mają bowiem uchwalone plany gospodarcze i finansowe, na podstawie
    których realizują w roku 2007 określone roboty budowlane.

    Roboty te wykonywane są w oparciu o zawarte umowy cywilnoprawne.
    Tymczasem przepisy ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach
    mieszkaniowych powodują radykalną zmianę dotychczasowego sposobu
    gospodarowania funduszem remontowym w spółdzielni, poprzez
    ustanowienie zasady, iż różnica między kosztami eksploatacji i
    utrzymania danej nieruchomości zwiększa odpowiednio przychody lub
    koszty eksploatacji i utrzymania tej właśnie nieruchomości w roku
    następnym.

    Konieczność dostosowania środków z funduszu remontowego do nowej
    zasady, w wielu spółdzielniach doprowadzi do tego, że niemożliwe
    stanie się wykonanie zaplanowanych i będących w trakcje realizacji,
    robót budowlanych. W efekcie spółdzielnie mogą nie dotrzymać
    zawartych przez siebie umów, narażając tym samym spółdzielnię (a
    więc wszystkich członków) na określoną odpowiedzialność prawną za
    nie wykonanie umowy.

    Nie wiadomo w jaki sposób wprowadzoną przez ustawę o zmianie ustawy
    o spółdzielniach mieszkaniowych zasadę powiązania wpływów i wydatków
    wyłącznie z określoną nieruchomością, dostosować do sytuacji, w
    których spółdzielnie mieszkaniowe są w trakcie realizacji
    wieloletnich przedsięwzięć inwestycyjnych, takich jak np.
    modernizacja sieci centralnego ogrzewania.

    Podobnie, krótka vacatio legis powoduje szereg problemów z szybkim
    wdrożeniem nowych zasad ustalania wysokości opłat płaconych przez
    członków w związku z zajmowaniem mieszkań spółdzielczych.

    1/2

    Archiwum aktualności
  • edytake1 02.10.07, 21:58
    Witam,
    właśnie dostałam takie pismo. Co można zrobić? Powołać się artykuły
    podane poniżej i czekać? Dla nich to pewnie bez znaczenia. Pomóżcie
    proszę.
    pozdrawiam
    --
    There is no right or wrong. There is only fun and boring.
  • dweller1 02.10.07, 12:51
    Otóż wszystkich tych którzy jeszcze niedoświadczyli nowego
    wspaniałomyślnego pomysłu spółdzielni mającego zapewne na celu
    ograniczenie wydatków na światło informuję, iż w moim bloku
    odłączono automatyczny włącznik światła na klatkach schodowych,
    powieżając rolę sterowania oświetleniem mieszkańcom.
    Dzięki temu genialnemu pomysłowi moja klatka schodowa w godzinach
    wieczornych tonie w ciemnościach, przez co zapewne osiągnięto
    niebotyczne oszczędności w ilości wymienanych żarówek i zużycia
    prądu. Domnienanych oszczędności pewnie można też szukać w pensji
    gospodarza, bo teraz nie będzie musiał tak często angażować swych
    środków by cyklicznie wymieniać żarówki. Wszak jak mniej świecą,
    świecić będą dłużej.

    Pragnę podziękować inicjatorowi owego pomysłu za wspaniałe nowe
    doświadczenia:
    a) za to iż wchodząc do klatki pierwszy krok wykonuję w ciemność,
    b) za to iż patrząc w wizjer nigdy nie wiem czy ktoś nie stoi pod
    moimi drzwiami i czy wychodząc z mieszkania nie dostanę w łeb od
    jakiegoś łobuza,
    c) za to iż muszę usilnie szukać działającego kontaktu, którym owe
    światło mogę uruchomić, bo widocznie ten wspaniałomyśly
    racjonalizator wcześniej nie pofatygował się sprawdzić czy wszystkie
    kontakty działają,
    d) za silny wzrost poziomu adrenaliny, bo przejście przez klatkę
    wiążę się teraz z niepewnością czy aby zdążę przejść przed
    zgaśnięciem światła,
    e) za zwiększone ryzyko włamania do mieszkania w czasie mojej
    nieobecności i zwiększone ryzyko pobicia - wszak na ciemnej klatce
    zrobić to łatwiej.

    Widząc również założone pozytywy oczekuję z niecierpliwością również
    na liczne korzyści:
    a)zmiejszenia opłaty za czynsz - wszak mniejsze zużycie prądu, mniej
    przepalanych żarówek, mniejszy nakład gospodarza musi przekładać się
    w związku z tym na oszczędności mieszkańców,
    b) przeglądu działania wszystkich kontaktów na klatkach schodowych,
    c) wymiany zniszczonych przez 30 lat kontaktów na nowe, wszak teraz
    powinne być wizytówką racjonalizatorskiego podejścia spółdzielni.

    A pozostałym mieszkańcom naszego ośiedla życzę stałego światła, z
    zazdrością spoglądając w pozostałe oświetlone przez całą noc klatki
    schodowe...
  • zodiak9 02.10.07, 13:57
    Chętnie się dowiemy w którym bloku spółdzielnia tak oszczędza
    energię elektruczną
  • jaromir_gazy 02.10.07, 14:43
    Dziwi mnie, że zadiak9 szuka informacji na tym forum.
    Sądząc po jego dotychczaswuch wypowiedziach, należy do najblizszej
    drużyny prezesa i chyba nie stanowi dla niego najmniejszego
    problemu, uzyskanie wszelkich informacji wprost od niego!

    A do dwellera - w spółdzielni jest więcej takich genialnych
    (kretyńskich )pomysłow z bardzo negatywnymi dla nas skutkami ale
    czego można spodziewać się po grupie kolesiów, których jedynym celem
    jest jak najdłuższe kręcenie przysłowiowych lodow.

    Zapomniałem o grupie kilku też kolesiówien dzielnie wspierającyh
    zarząd w jego poczynaniach! Niniejszym naprawiam swój bląd.
  • jaromir_gazy 02.10.07, 14:48
    Dowiedzialem się, że dzisiaj w sali św. Józefa w naszym kościele o
    godz. 19-tej, w ramach spotkania przedwyborczego bodajże z posłem P.
    Poncyljuszem, niezależni prawnicy będa udzieleli wyjaśnień
    związanych z tzw. wykupem mieszkań.

    Chyb awarto będzie posluchac w związku z bojkotem tej akcji przez
    nasz ukochany zarząd, czemu dał wyraz w ubiegłym tygodniu dziennik
    FAKT w swej publikacji.

    Podobno na spotkanie ma się stawić caly zarząd i rada nadzorcza ale
    to chyba jakaś plotka!
  • zodiak9 02.10.07, 17:28
    Panie Gazy, nie jestem tym, kim by pan chciał.Z tym światłem na
    klatkach schodowych to się pan sypnął. Puścił pan bąka i udaje że to
    nie on. jak widać swędzi pana język.
  • dweller1 04.10.07, 09:04
    A proszę bardzo. Jeśli to tylko pomoże w rozwiązaniu sprawy, to
    zapraszam szanownych Państwo na przejście się ulicą Cybisa. Tam w
    kilku blokach światło na klatach uruchamiane jest już tylko "na
    żądanie".

    I jeszcze post scriptum do Zarządu. Załatwienie jakiejkolwiek
    banalnej sprawy związanej z administracją/konserwacją budynku wymaga
    każdorazowo kilkukrotnych ponagleń, telefonów do punktu zgłoszeń,
    telefonów do administratora, pism do pseudoprezesów i oczekiwania
    kilku miesięcy. Mimo iż tracę na to pieniądze, czas i nerwy poddaje
    do informacji, że się nie poddam! Będę walczył z nieróbstwem,
    patologią i nie dam wam spokoju dopóki wszyskie nieroby które są
    odpowiedzialne za utrzymywanie należytego stanu technicznego nie
    wyjdą na osiedle i nie zaczną wywiązywać się ze swoich obowiązków.
    Być może jest to walka z wiatrakami i owe pokolenie "postkomuny"
    musi zwyczajnie przeminąć, aby ten kraj mógł wrócić do normalności.
    Ale los tej patologii jest już przesądzony.

    Marzy mi się stan, kiedy to gospodarz i administrator SAMOCZYNNIE na
    bieżąco zauważają wszelkie usterki, a nie lokatorzy. To wszelkie
    dzwonienie lokatorów, pisanie, wizyty w spółdzielni w sprawie
    głupiej żarówki niewymienionej od miesiąca to patologia!!!
    Marzy mi się stan, kiedy to spółdzielnia pyta lokatorów co chcieliby
    zmienić w swoim bloku i otoczeniu, co im nie pasuje, co można by
    poprawić. Aby to lokatorzy mieli wpływ na remonty/inwestycje w swoim
    budynku.
    Marzy mi się stan, aby na bieżąco lokatorzy oceniali wyniki pracy
    swego gospodarza i administratora i aby miało to wpływ na jego
    pensję i zatrudnienie.
    Marzy mi sie aby zarząd i wszyscy pracownicy spółdzielni w końcu
    zrozumieli, że żyją z pieniędzy lokatorów i pracują dla nich. I aby
    z tego właśnie byli rozliczani.
    Marzy mi się, aby spółdzielnia służyła lokatorom.
  • jaromir_gazy 02.10.07, 16:52
    Absurdalny na pierwszy rzut oka pomysł jana-w, abyśmy sobie na
    wlasny koszt coś instalowali lub robili, idzie chyba po linii
    myslenia obecnego zarządu rady nadzorczxej i pracownikow społdzielni.
    Nic się nie wysilać, udawać, że coś sę robi i zgarniać tylko
    pieniądze!
    Gdzie się tylko człowiek obróci, to widać praktyczną realizację
    tego pomysłu. Ale czego można się spodziewać po takich fachmanach
    jak nasi prezesi czy niektórzy członkowie rady nadzorczej na czele z
    jej przewodniczącym, Nizielskim. Albo głąby albo krętacze!Chociaż
    niektórzy z nich z wyższym wykształceniem a nawet doktoratami!
    Największą pretensją mam do rady nadzorczej, która zamiast czynić
    swoje statutowe obowiązki, za dobrą monetę przyjmuje wszelkie
    łgarstwa zarządu. Tak to za dietę i pochlebstwa z ust prezesa można
    sprzedać się zarządowi i zapomnieć o swoich sąsiadach!
  • piotrjakub11 03.10.07, 00:19
    Ludzie z kim chcecie rozmawiać z Poncyliuszem ten nie dokształcony cwaniak
    zwiedził już chyba wszystkie partie teraz osiadł w PIS gdzie chce zrobić karierę
    pierwszego pyskacza i wichrzyciela IV RP.
    Poncyliusz nie jest żadnym politykiem to dureń
  • jaromir_gazy 03.10.07, 09:58
    Piotrzejakubie11, niestetty, bez wsparcia polityków, nasze sprawy
    tak jak do tej pory, nadal będą stały w miejscu, bo nie jesteśmy
    zdolni zmusić do czegokolwiek naszych obecnych władz spółdzielni,
    które na dobrą sprawe sami sobie wybraliśmy.
    Nie ulega dla mnie wątpliwości, ze spotkanie z P. Poncyljuszem to
    szukanie głosów wyborców ale jednoczesnie okazja do powiedzenia
    poslowi i wiceministrowi, ze dotychczasowe "osiągniecia" w
    prostowaniu naszych spraw to stanowczo za mało.
    A drugiej strony jesli nie na takich spotkaniach, to gdzie i komu
    may wmówic o swoich niezalatwionych sprawach?
    Może kandydatce na posłankę, naszej sąsiadce Magdalenie Grazynie
    Rogozińskiej, członkowi obecnej rady nadzorczaj? Ciekaw jestem, co
    ta Pani ma nam do powiedzenia w ramach kampanii wyborczej w takich
    sprawach, jakie wczoraj poruszono na spotkaniu a Poncyljuszem!
    Dla mnie bylo bardzo ciekawe, ze na sali było kilku dawnych i
    obecnych przedstawicieli na nasze ZP, którzy zamiast sami tu u nas
    robić porządek, oczekują naiwnie jakiś radykalnych rozwiązań przez
    kogoś z zewnątrz chociaż tyle razy dali już się wpuścić w maliny.

    edytake1 - czytaj swoję pocztę na koncie w GW!

    Zodiak9 - możesz wypisywać ci chcesz, ale twoje posty są jedynie
    dowodem na robienie wody w mózgu przez środowisko mocno związane z
    kołami obecnej władzy spółdzielczej. Przy okazji niech dweller
    wyciągnie z tego wnioski - kto na tym forum jest kim i w czyim
    interesie tu pisze!
  • piotrjakub11 04.10.07, 15:02
    Jarek wiem co chcesz powiedzieć, ale uwierz mi Poncyliusz nie jest ta osobą do
    której poszedł bym jako do pierwszej.
    To człowiek politycznie skompromitowany, taki mały kundel PISowski.
    Był członkiem kilku partii mącił ludziom w głowach i wygadywał głupoty zadomowił
    się w PIS bo to partia dla oszołomów i karierowiczów.
    Kiedy Kaczyński był Prezydentem Warszawy klaskał mu zawsze pierwszy nie
    przeszkadzało mu to że warszawa jest nie remontowana, że ulice sypią się że
    powrót do domu po pracy to koszmar.
    Teraz kiedy Gronkiewicz wzięła sie do roboty remontuje torowiska i rozpadające
    się ulice Poncylusz jako pierwszy pies PISu zaczął szczekać że korki że utrudnienia.
    Przypomnij sobie Jarku akcje Poncyliusza pod ratuszem że Gronkiewicz wzięła w
    łapę za szpital ursynowski, ABW w ratuszu szuka haków na Panią Gronkiewicz i tu
    nagle śmiech na sali nie ma żadnej łapy nie ma jeszcze planów nie ma działki na
    której ma stanąć szpital nie ma nic ale Poncyliusz wie że na pewno Gronkiewicz
    wzięła.
    Wizyta na Ursynowie Poncyliusz to kampania wyborcza tego kundla która nam
    spółdzielcom nic nie da.
    Jak byś spytał ludzi o czym mówił ten błazen to nikt nic nie pamięta , bo to
    była woda.
    Poncyliusz na pewno nie jest tym politykiem na którego ramiona można złożyć
    nasze problemy.
    Czy pani Rogozińska była by tą osobą może tak ale znając ją wątpię żeby ruszyła
    palcem przeciwko koledze Sołtysiakowi.
    Widzisz Jarku polityk to musi być osoba nie zależna osoba z charyzmą osoba
    która będzie walczyła o sprawy ludzi a Rogozińska taka nie jest.
    Pani Rogozińska pierwsze co by zrobiła to pobiegła by do naszego słoneczka i
    pytała czy tak może postąpić , czy to może powiedzieć czy to co powie i zrobi
    nie urazi jego dumy.
  • krzysztof.pecul 09.10.07, 18:35
    piotrjakub11 napisał:

    > Jarek wiem co chcesz powiedzieć, ale uwierz mi Poncyliusz nie jest
    ta osobą do
    > której poszedł bym jako do pierwszej.
    > To człowiek politycznie skompromitowany, taki mały kundel PISowski.
    > Był członkiem kilku partii mącił ludziom w głowach i wygadywał
    głupoty zadomowi
    > ł
    > się w PIS bo to partia dla oszołomów i karierowiczów.
    > Kiedy Kaczyński był Prezydentem Warszawy klaskał mu zawsze
    pierwszy nie
    > przeszkadzało mu to że warszawa jest nie remontowana, że ulice
    sypią się że
    > powrót do domu po pracy to koszmar.
    > Teraz kiedy Gronkiewicz wzięła sie do roboty remontuje torowiska i
    rozpadające
    > się ulice Poncylusz jako pierwszy pies PISu zaczął szczekać że
    korki że utrudni
    > enia.
    > Przypomnij sobie Jarku akcje Poncyliusza pod ratuszem że
    Gronkiewicz wzięła w
    > łapę za szpital ursynowski, ABW w ratuszu szuka haków na Panią
    Gronkiewicz i tu
    > nagle śmiech na sali nie ma żadnej łapy nie ma jeszcze planów nie
    ma działki na > której ma stanąć szpital nie ma nic ale Poncyliusz
    wie że na pewno Gronkiewicz> wzięła.
    > Wizyta na Ursynowie Poncyliusz to kampania wyborcza tego kundla
    która nam > spółdzielcom nic nie da.
    > Jak byś spytał ludzi o czym mówił ten błazen to nikt nic nie
    pamięta , bo to > była woda.
    > Poncyliusz na pewno nie jest tym politykiem na którego ramiona
    można złożyć > nasze problemy.
    > Czy pani Rogozińska była by tą osobą może tak ale znając ją wątpię
    żeby ruszyła > palcem przeciwko koledze Sołtysiakowi.
    > Widzisz Jarku polityk to musi być osoba nie zależna osoba z
    charyzmą osoba > która będzie walczyła o sprawy ludzi a Rogozińska
    taka nie jest. > Pani Rogozińska pierwsze co by zrobiła to pobiegła
    by do naszego słoneczka i > pytała czy tak może postąpić , czy to
    może powiedzieć czy to co powie i zrobi > nie urazi jego dumy.

    Dawno nie było mnie na tym forum (a przez pewien czas także w W-
    wie), więc nie mogłem być na spotkaniu z p. Kalinowskim. Dziwię się,
    że przeszło bez echa na forum i jakby o p. Witoldzie zapomniano.
    Chyba słabo się stara.
    Tym razem zgadzam się z tym, co napisał Piotrjakub11, że
    > Poncyliusz na pewno nie jest tym politykiem na którego ramiona
    można złożyć > nasze problemy.
    Głosowałem na niego w poprzednich wyborach, bo wykazywał aktywność w
    kontaktowaniu się ze spółdzielcami, często spotykał się z nimi i
    prowadził stronę internetową naszesm.pl. Niestety, kiedy został
    posłem, to nie tylko sam praktycznie zawiesił swą aktywność, ale nie
    przekazał spraw spółdzielczych komuś innemu. Uaktywnił się kilka
    tygodni przed tymi wyborami, wiadomo dlaczego. Prztpuszczam, że po
    wyborach znów tę aktywność zawiesi. Być może, są ludzie, którzy będą
    na niego głosować ze względu na jego zasługi jako wiceministra, ja
    tych spraw nie znam. Wiem natomiast, że jego zasługi jako opiekuna
    spółdzielców nie są aż tak duże, żeby na niego głosować, uznając go
    za najlepszego kandydata. Ja na niego tym razem nie będę głosować.
    Co do p. Rogozińskiej, to nie przypominam sobie, żeby wykazała jakąś
    inicjatywę w obronie spółdzielców jako radna W-wy czy członek Rady
    Nadzorczej względnie jako Przedstawiciel. Może ktoś coś takiego na
    tym forum przypomni. O ile pamiętam z wypowiedzi p. Gazego i
    własnych obserwacji, na posiedzenia RN nieraz się spóźniała czy
    przychodziła nieprzygotowana.
  • krzysztof.pecul 09.10.07, 18:56
    Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem, jakoby polityk musi mieć
    charyzmę. Czasem nawet lepiej, jak nie ma charyzmy, wtedy łatwiej go
    obiektywnie ocenić.
    Karierowiczów i oszołomów można znaleźć we wszystkich większych
    ugrupowaniach, nie tylko w PiS. Nie wiedziałem, że, jak napisał
    piotrjakub11, p. Poncyliusz zmieniał swą przynależność polityczną.
    Natomiast, o ile pamiętam, p. Rogozińska startowała w swoim czasie z
    SLD, a obecnie startuje z PO. Każdy ma prawo zmienić swoje
    przekonania, ale moim zdaniem osoba zaufania publicznego (np. radny
    czy radna) powinna taką zmianę publicznie wyjaśnić. Ciekawe, co p.
    Rogozińska ma do powiedzenia jako kandydatka do Sejmu?
    Na spotkaniu z p. Poncyliuszem byłem, ale nie dowiedziałem się tam
    niczego, co mogłoby mnie skłonić do powtórnego głosowania na niego.
    Dziwię się, że p. Witold Kalinowski ograniczył swą działalność na
    forum. Czyżby nie liczył na głosy swoich bliższych i dalszych
    sąsiadów?
    Zgadzam się z p. Gazym, że my, zwykli obywatele, powinniśmy
    rozmawiać z politykami. Problem polega na tym, że politycy,
    niezależnie od swej przynależności partyjnej, nie mają ochoty
    rozmawiać z nami. Nawet w czasie kampanii wyborczej.
  • frek 10.10.07, 11:48
    W dzisiejszej Gazecie Polskiej na str. 10-tej jest artykuł o
    machlojkach z gruntami na Ursubnowie. Wymieniana jest również
    spółdzielnia Jary i to być może jest powodem obecnych trudności z
    uzyskaniem przez nas prawa odrębnej własności do naszych mieszkań!
  • piotrjakub11 10.10.07, 13:56
    Rysiaczku mordo ty moja, i co ty na to.
  • jaromir_gazy 10.10.07, 15:24
    Kupiłem Gazetę Polską i przeczytałem podany artykuł - jak mówią
    słynni politycy - jest on porażający!

    Piotrzejakubie11 - pytasz, co na to nasze słonko na Surowieckiego -
    a no nic, bo i my nic nie robimy! Z tym, że on robi swoje!
  • piotrjakub11 15.10.07, 14:01
    Ja akurat mam mieszkanie wykupione, ale chciałbym żeby wszyscy mieli mieszkania
    wykupione na własność.
    Takich prezesików jak nasz jest wielu w Polsce ale niektórym noga się już podwinęła.
    Kilka spraw spółdzielnie przegrały w sądach.
    A to dla tego że wykup mieszkania wcale nie jest uwarunkowany własnością gruntu
    pod budynkiem.
    I wcale też nie ma obowiązku wnoszenia dodatkowych opłat remontowych gdyż Ci
    ludzie przez cały czas płacili na fundusz remontowy.
    Każda z osób która dostała odmowę powinna złożyć sprawę do sądu i zażądać aby
    spółdzielnia wykonała postanowienie ustawy, wszystkie koszty sądowe poniesie
    Spółdzielnia.
    Wówczas należy złożyć sprawę przeciwko zarządowi o odzyskanie strat finansowych
    / opłat sądowych / które poniosła spółdzielnia na skutek nie właściwej
    interpretacji ustawy, zarząd oczywiście przegra i tą sprawę i nasza morda będzie
    musiała z własnej pensyjki oddać kasę.
  • jaromir_gazy 24.10.07, 18:27
    dzisiaj gościla w naszej spółdzielni ekipa telewizyjna z TVP i
    robiła wywiady jak realizowae jest tzw. uwałszczenie przewidziane
    przez ostatnia nowelizacje uatawy o społdzielniach
    mieszkaniowych.Podany w niej termin ustanawiania praw odrębnej
    własności do lokali kończy się właśnie z końcem października(jeśli
    wniosek złożono na początku sierpnia).
    Spółdzielnie nie kwapią się zbytnio do ustanawianai tych praw, bo
    boją się, że ich prezesi zostaną odsunięci od władzy.
    Wracając do ekopy TYN - najpierw jeden z naszych sąsiadow opisal
    swoje perypetie związane z uzyskaniem prawa odrębnej wlasności i
    traktowanie go jako spółdzielcy przy tej okazji.

    Ja mialem osobiście okazję wypowiedzenia się ogólnie na temat
    ostatniej nowelizacji i powiedziałem, że kolejny juz raz ustawodawcy
    nie chcieli załatwić sprawy ostatecznie, że nie ustanawia się tych
    praw na bazie własności gruntu ale w większości przypadków z tzw.
    użytkowaniem wieczystym fragmentu gruntu przypisanego do lokalu,
    którego jakoś unikają jak ognia właśnie ustawodawcy załątwiając
    sobie domki i mieszkania! Zwrócilem uwage, że w naszej społdzielni
    jest bardzo prawdopodobna sytuacja, że akty notarialne, które ma
    spółdzielnia na grunty, zostały ustanowione z rażącym naruszeniem
    prawa i wobec tego rodzi się pytanie, co będa warte akty notarialne
    podpisywane z mieszkańcami na wyodrębnienie ich lokali. Oczywiście
    spółdzielnia na ten temat milczy.

    Potem ekipa udala się do siedziby spółdzielni aby skamerować nasze
    sloneczko czyli prezesa R. Sołtysiaka, ale co bylo wjego gabinecie,
    tego juz nie wiem, bo szanowny prezes, mój i innych spółdzielców
    pracownik nie raczył wpuścic mnie i owego sąsiad, ktory udzielil
    wywiadu, do swego gabinetu. Rzekomo dlatego, że w naszej obecnosci
    nie mogłby się skupić!

    Nagranie ma być prezentowane jutro rano w godzinach 8:30 - 11:00 w
    programie "Dzień dobry TVN" przy okazji dyskusji w studio nad owym
    nieszczęsnym dla nas i odwlekanym pod byle jakimi pozorami
    uwłaszczeniem.
  • jaromir_gazy 24.10.07, 23:22
    Z pośpiechu napisałem o TVP - chodzi w istocie o stację TVN!!
  • piotrjakub11 25.10.07, 04:53
    No no no nasze słoneczko w TVN ale go kopnął zaszczyt.
    Ciekaw jestem czy nasz ojciec i matka zarazem, miłość naszej kochanej R.N. powie
    coś na temat przekrętów jakie dotychczas robił zarząd.
    Może puści farbę na temat ociepleń a właściwie nie dociepleń, a może pochwali
    się jak to można na każdym kroku robić w ciula członków spółdzielni.
    A może coś się dowiemy na temat przydziału pustostanów, mam na myśli komu i za
    ile np. ile dała Pani W.....owa Pani Zielińskiej za mieszkanko dla córki.
    To są naprawdę ciekawe tematy my jako spółdzielcy czyli właściciele chcieli
    byśmy znać prawdę.
    A może poprostu kichać na to i zawiadomić CBA niech oni się martwią.
    Pozdrawiam wychodzę pobiegać na około górki Cwila czuj duch
  • edytake1 27.10.07, 01:12
    Pojawiło się niespodziewanie. Informuje o możliwości przeniesienia
    odrębnej własności lokalu BEZ WYPISÓW Z KARTOTEKI LOKALI.
    Tylko co dalej? Przecież grunty nieuregulowane...
  • wkalinowski 27.10.07, 23:20
    edytake1 napisała:
    > Pojawiło się niespodziewanie [nowe pismo ze spółdzielni JARY].
    > Informuje o możliwości przeniesienia
    > odrębnej własności lokalu BEZ WYPISÓW Z KARTOTEKI LOKALI.
    > Tylko co dalej? Przecież grunty nieuregulowane...

    Tu nie chodzi o grunty. Tam gdzie są "nieuregulowane" - w ogóle nie
    można przenieść własności, a ubiegający się o to "lokator" może na
    razie co najwyżej dostać "prawo własnościowe".

    W najnowszym piśmie Spółdzielnia proponuje - oczywiście tylko tym,
    którzy mieszkają na "uregulowanych" gruntach - szybkie podpisanie
    umowy notarialnej, bez czekania na wypis z kartoteki lokali. W
    piśmie dodano zdanie: "Po podpisaniu aktu notarialnego obowiązek
    EWENTUALNEGO dostarczenia wypisu z kartoteki lokali przejmie
    właściciel lokalu".

    Takiej EWENTUALNOŚCI nie będzie!!! W odniesieniu do spółdzielni
    mieszkaniowych wypis z gminnej "kartoteki lokali" (ściślej: z
    katastru nieruchomości) nie jest wymagany. Wystarcza zaświadczenie
    wydane przez spółdzielnię mieszkaniową:

    Ustawa o księgach wieczystych i hipotece:
    "Art. 26.
    ...
    2. Podstawą oznaczenia lokalu w księdze wieczystej jest
    zaświadczenie o położeniu i powierzchni lokalu, wydane przez
    spółdzielnię mieszkaniową, a domu jednorodzinnego [będącego
    własnością spółdzielni mieszkaniowej] - zaświadczenie wydane przez
    spółdzielnię oraz dane katastru nieruchomości.

    Wystarczy zatem zaświadczenie spółdzielni. Oczywiście
    spółdzielnia musi, oprócz innych wymaganych dokumentów, dostarczyć
    to zaświadczenie notariuszowi, który przekaże je sądowi - aby ten
    mógł dokonać wpisu lokalu i jego nowego właściciela w księdze
    wieczystej.

    --
    więcej na ten temat na stronie:
    www.kalinowski.waw.pl
    Witold Kalinowski, 0501 514 786, 0694 352 152
  • edytake1 28.10.07, 12:15
    Dziękuję uprzejmie.
  • jaromir_gazy 08.11.07, 18:33
    Takiego potoku kłamstwa dawno nie usłyszałem jak na moim zebraniu
    grup członkowskich w dniu 7 listopada 2007!
    Zaczynam od kobiety - mecenas Ewy Szczygielskiej. Szła w zaparte
    prawie w każdej kwestii, a najbardziej żałosne było jej kłamstwo, że
    powołana na 3-letnią kadencję przez Zebranie Przedstawicieli tzw.
    Komisj Statutowa nie istniejeee, bo z jakiś tam względów wydumanych
    tylka przez niedouka albo kretacza, przestała istnieć.

    Wszystkich chyba jednak pobil oczywiście doktor Miroslaw Nizielski
    zaprzeczając, by kiedykolwiek uderzył na jednym z poziedzeń rady
    nadzorczej jednego z jej członkow w głowe a właściwie w twarz.

    No i na koniec zbiorowe kłamstwo kilku czlonkow rady - na mojea
    uwage, ze nalezy wyjreslic z projektu statutu zapis o tworzeniu
    funduszu wkladów budowlanych i mieszkaniowych, bo tworzenie go jest
    niezgodne z prawem, jeden z członków rada szybko zauważył, że
    przecież zapis ten jest do wykreślenia, bo napisany jest kursywą(
    zapisy kursywą to fragmenty statutu do usunięcia). Oczywiście
    natychmiast podchwycił to osdzust Nizielski wrzeszcząc, że znowu
    czepiam sie niesłusznie i nie wiem, o czym mówię. Pozostali trzej
    członkowie rady milczeli co w moim odczuciu mialo chyba być
    potwierdzeniem wy[powiedzi kamratów. Również prezes Grzegorz
    Kretkiewicz potwierdził, że takich funduszy juz nie będzie.
    Tymczasem po sprawdzeniu przeze mnie w projekcie, okazalo sie, że
    zapis o tych funduszach napisano normalnym tekstem a nie kursywa, co
    oznacza, że nie przewidziano zlikwidowania tych funduszy.
    Klamstwo w Jarach kwitnie na potegę i to w wykonaniu nowych członków
    rady nadzorczej!
  • sonioo 10.11.07, 00:48
    Panie Jarku, a co z wykluczeniami? Ponoć grupy członkowskie nie
    rozpatrzyły odwołań członków od wykluczeń. Oznaczałoby to, że
    najbliższe ZP nie może się sprawą odwołań zajmować. Ludzie
    zbojkotowali misterne knowania waszych prezesków?
  • endzu.1 10.11.07, 00:59
    A ja myślałem że tego Pana już nie ma w naszej spółdzielni.
    Mówię tu o Kretkiewiczu.
    Znam kogoś kto dał kopertę temu człowiekowi za mieszkanie jak to się wtedy
    nazywało z odzysku, to była kiedyś pralnia na połączeniu 6 piętra potem
    przerobiona na małe mieszkanie.
    Kasę wzięły dwie osoby Kretkiewicz i jakaś Pani z lokalowego nie znam nazwiska
    ale na imię miała Anna.
  • szablaq 11.11.07, 12:12
    Widziałem Panie Jarku Pana teczkę taką jak każdy z nas ma, leżała sobie na
    wierzchu na biurku jednej z pań w pokoju 119 :) Zawartości oczywiście nie
    poznałem :)
  • jaromir_gazy 11.11.07, 13:13
    Najpierw na prośbę sonioo o ”rozpatrzeniu” na grupach członkowskich
    mojego oraz A. Rutkowskiej i S. Stawickiego odwołania od uchwały RN
    wykluczającej nas z członkostwa w spółdzielni.
    Był taki punkt w porządku dziennym każdego z zebrań, ale sądząc z
    jego przebiegu, nie wiadomo, po co.
    Prowadzący te zabrania, w dwóch przypadkach byli to członkowie rady
    nadzorczej, która nas wykluczyła, nie bardzo wiedzieli, co w ramach
    tego punktu powinno nastąpić. Przybyli na zebrania spółdzielcy nie
    bardzo wiedzieli, o co chodzi, dopiero jeden z nich poinformował, że
    przed wejściem na salę, gdzieś tam pod stołem, upchane są
    uzasadnienia uchwał RN naszych wykluczeń i nasze odwołania.
    Najwięcej na ten temat mówił bardzo wyraźnie faworyzowany przez
    prowadzących zebrania prezes R. Sołtysiak oczywiście przedstawiając
    wygodne dla siebie i nie odpowiadające prawdzie informacje. Przede
    wszystkim płakał, że nasze działania zniweczyły dwuletnie starania
    spółdzielni o uzyskanie wieczystego użytkowania dla spółdzielni na
    teren wokół Megasamu i spowodowały tym samym straty dla spółdzielni
    w wysokości kilkudziesięciu milionów złotych i dlatego nie ma szans
    na spółdzielczy raj w JARACH pod rządami jego i jego ferajny. Nasze
    działania uniemożliwiły też uzyskanie wieczystego użytkowania w
    rejonie ulic Janowskiego, Dunikowskiego, Cybisa i Sosnowskiego.
    W mim przypadku doszły jeszcze zarzuty o nieodpowiednie zachowanie
    na posiedzeniach RN oraz pisanie o sytuacji w spółdzielni w
    Internecie.
    Po takich wystąpieniach prezesa prowadzący zebranie patrzyli
    bezradnie po sali i nie wiedzieli co mają dalej robić, bo nasza jak
    zwykle wyjątkowo niekompetentna radczyni prawna też milczała. Co
    bardziej zaintrygowani sprawą, jako że po raz pierwszy w historii
    spółdzielni JARY na zebraniach grup członkowskich zajmowano się tego
    typu odwołaniami, zadawali pytania przede wszystkim członkom rady,
    ale ci w zasadzie nie potrafili nic wystękać oprócz odczytania
    wcześniej znanych już uzasadnień tego organu.
    Ze swej strony zadałem pytanie prowadzącym zebranie, jaka jest moja
    rola – ponieważ też nie uzyskałem od nich odpowiedzi, postanowiłem
    nie czytać swego odwołania (założyłem, że zainteresowani nasze
    odwołanie mają) ale przedstawić swoje racje.
    Na wstępie oświadczyłem, ze zostałem zarówno ja jak i pozostała
    dwójka wykluczona tylko dlatego, że skorzystaliśmy ze swoich praw
    ujętych w statucie i przewidzianych Prawem spółdzielczym broniąc się
    przed dalszymi próbami ze strony zarządu i rady okradania nas i
    naszych sąsiadów! Bo pomysł na uzyskanie wspomnianego przez prezesa
    użytkowania wieczystego terenu w otoczeniu Megasamu to nic innego
    jak wyciągnięcie od miasta gruntu i pozbawienie nas naszego mienia w
    oparciu o nieprawdę poświadczoną w opinii wydanej przez nieuczciwe
    biegłe rewidentki. A fakt ten został potwierdzony stosownym wyrokiem
    Sądu Dyscyplinarnego Krajowej Izby Biegłych Rewidentów. Zarzuty
    odnośnie naszych działań poza strukturami spółdzielni są zupełnie
    nie na miejscu, bo spółdzielnia była wcześniej o naszych
    zastrzeżeniach i krokach wielokrotnie informowana i jedyną reakcją
    na to było po prostu ignorowanie nas w przekonaniu, że nie mamy
    racji. Odnośnie mego ”złego zachowania” jako członka RN
    powiedziałem, że to właśnie niektórzy członkowie tego organu na
    czele z M. Nizielskim celowali w wulgarnych wypowiedziach jak
    również dopuszczali się rękoczynów w stosunku do członka RN. Jeśli
    czują się przeze mnie pomówieni lub obrażeni, to przysługują im
    stosowne środki prawne w postaci pozwu do sądu lub wniosku do
    prokuratury a nie wykorzystywanie do osobistej zemsty statutu
    spółdzielni.
    W czasie mego wystąpienia prezes Sołtysiak dość często mi przerywał,
    nieliczni zebrani też to sporadycznie czynili.Pr5aktycznie nie było
    na to żadnej reakcji ze strony prowadzących zebrania.
    Po mnie swoje odwołanie odczytał S. Stawicki. Odwołania A.
    Rutkowskiej nie przeczytał, bo było identyczne.
    Kilku spółdzielców wyraziło uznanie dla naszych działań, bo ich
    zdaniem działaliśmy w ich interesie. Ciekaw jestem, jak to zostanie
    ujęte w protokóle z zebrania sporządzonym przez spółdzielnię. W
    każdym razie na żadnym z zebrań ich przewodniczacy czy to z
    niewiedzy czy celowo nie poddali pod głosowanie żadnego wniosku
    związanego z naszymi odwołaniami!
    Zdaje się, że podobnie jak i ze statutem, chodziło jedynie o pozorne
    spełnienie ustawowych wymagań, że sprawa mająca być przedmiotem
    obrad ZP była również omawiana na wcześniejszych zebraniach grup
    członkowskich.

    Jeśli chodzi o informacje podane przez endzu.1, to od dawna po
    spółdzielni krążą tego rodzaju wieści o załatwianiu mieszkań za
    łapówki. Na ile odpowiada to prawdzie, tego nie wiem. Powinna to
    sprawdzić przede wszystkim komisja lokali, garaży i gruntów pod
    warunkiem, że będzie chciała dokonać tego uczciwie, ale po moich
    ostatnich doświadczeniach z tzw. ”kontrolami” dokonanymi przez inne
    komisje RN, nie spodziewam się już jakiejkolwiek uczciwości. Bo
    kontrole opieraja się na wysłuchaniu wyjaśnień prezesów, którzy
    oczywiście do niczego sie nie przyznają. Osobiście jestem przekonany
    np. o ustawianiu przetargów choćby na docieplenie stropodachów.

    I na koniec do szablaq’a – jeśli pokój 119 to dział członkowsko-
    lokalowy, to zapewne przygotowywano odpowiedź na mój wniosek o
    odrębną własność. Otrzymana odpowiedź podpisana tylko przez G.
    Kretkiewicza i W. Furmanowskiego(zauważyłem, że R. Sołtysiak jak
    ognia unika podpisywania takich dokumentów) oczywiście nie odpowiada
    prawdzie. Za niemożność ustanowienia tego prawa odpowiedzialnym
    czyni ona urzędników samorządowych chociaż w posiadaniu spółdzielców
    są liczne pisma świadczące o wieloletniej bezczynności w tym
    przedmiocie ze strony spółdzielni. Dotyczy to zwłaszcza rejonu ulic
    Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego i Dunikowskiego bo obecny zarząd
    nigdy nie krył, że pomimo możliwości załatwienia sprawy gruntów dla
    poszczególnych fragmentów tego obrębu, chciał załatwić sprawę
    niby ”kompleksowo”, co z góry było skazane na niepowodzenie!
    Ale już część spółdzielców wpadła na to, że obecny sposób
    załatwiania tego przez spółdzielnię ma na celu jedynie jak
    najdłuższe egzystowanie i życie na nasz koszt obecnego zarządu.

  • jaromir_gazy 11.11.07, 19:37
    Jakoś do tej pory nie zaglądałem na stronę naszej spółdzielni tak
    świetnie zarzadzanej przez R. Sołtysiaka.
    Właśnie opuściłem tę stronę: www.smbjary.waw.pl i goraco zachęcam
    sąsiadów do jej systematycznego czytania - wreszcie dowiecie się co
    robi zarząd i rada nadzorcza, jakimi sprawami te dwa organy się
    zajmują. Dla mnie osobiście jest to bardzo ciekawa lektura, która
    bardzo wiele wyjaśnia np. dlaczego zarząd może tak bezkarnie nas
    okradać!
    Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, jak wynika z lektury
    wspomnianej strony, jest nagminnie łamana, bo na stronie ukazują się
    protokóły z posiedzeń zarządu i rady ze znacznym opóźnieniem. Brak
    również załączników do tych dokumentów a będących niby integralnymi
    ich częściami.
    Ostatnia aktualizacja strony miała podobno miejsce w dniu 29.10.2007
    a nadal nie ma na niej protokółu RN z września!
    Pomimo tego zachęcam goraco Jarowiczów do systematycznego
    odwiedzania tej strony świadczącej o trafności moich zarzutów w
    stosunku do spółdzielni.
    Kij ma dwa końce - zarząd stara się podać nam jak najmniej
    informacji ale dla nas jest to jednocześnie sygnał, że bierze wobec
    tego duże pieniadze nie wiadomo za co!

    Mnie zdumiał następujący fragment ostatniego protokółu zarządu:
    " Kierownik działu remontów i konserwacji – p. A. Linowski poruszył
    problem związany z energią cieplną przesyłaną przez SPEC do budynków
    Spółdzielni. SPEC nie reaguje na pisma SMB „Jary” i proponuje więcej
    energii cieplnej niż należy, nie przestrzegając odpowiednich
    parametrów.
    Zainstalowane termoregulatory na budynkach włączają się przy
    temperaturze powietrza 14 – 15 st. C zamiast przy 12 st.C. Wobec
    tego ustalono, iż należy podjąć konkretne działania w tej sprawie w
    stosunku do SPEC-u"
    O podejmowaniu takich "konkretnych działań" słyszę od wielu już lat
    i jedynym ich skutkiem jest bardzo duże zróznicowanie opłaa za
    ciepło chociaż wszystkie budynki ogromnym kosztem zostały już
    docieplone. Potwierdza to moje zarzuty, że spółdzielnia a konkretnie
    pion techniczny nie daje sobie zupełnie rady! Zwracam uwagę, że
    odpowiedzialny za ten pion prezes W. Furmanowski według tego
    proptokółu nawet nie otworzył ust! Dla mnie nie jest to żadną
    niespodzianką, bo akuratnie w sprawach technicznych jest on
    wyjątkowym ignorantem i dlatego będąc w RN dwukrotnie składałem
    wniosek o jego odwołanie.

    Zachęcam również do wnikliwego zapoznania się, zwłaszcza moich
    najblizszych sąsiadów, z protokółami zarządu pod kątem regulacji
    własności gruntów w obrębie ulic Janowskiego, Cybisa, Dunikowskiego
    i Sosnowskiego!
  • endzu.1 13.11.07, 21:37
    To że zabrałem głos na tym forum to wcale nie znaczy że jestem w jakikolwiek
    sposób zaangażowany w to co się dzieje w naszej spółdzielni.
    Na ta stronę trafiłem całkiem przypadkowo, jej adres podał mi sąsiad który
    czasami coś tam pisze.
    Nie chciał bym żeby ktokolwiek łączył mnie z tą czy inną grupą nie jestem za
    zarządem spółdzielni i nie jestem przeciwko zależało by mi na tym żeby ludzie w
    nim zasiadający byli uczciwi.
    Jest mi czasem przykro i głupio jak słyszę że Pan Kretkiewicz jest częstym
    bywalcem knajpy przy KEN i że często nasi mieszkańcy widzą jak wychodził z tego
    lokalu zalany w przysłowiową du...ę wraz z kilkoma członkami RN.
    Jest mi głupio i nie wiem gdzie schować wzrok jak wykonawcy prac remontowych na
    terenie naszej spółdzielni mówią ile musieli dać Linowskiemu.
    Fatalnie się czuję jak słyszę że Pani Ania brała dolę za przydział mieszkania i
    że dzieliła się z członkiem zarządu.
    Zadają sobie wtedy pytanie , czy jest gdzieś jeszcze taka spółdzielnia w której
    członkowie mogą wszystko a nie robią nic.

  • jaromir_gazy 13.11.07, 22:14
    Nie jestem przekonany, że ta lektura jest taka fajna - według mnie
    jest po prostu przerażająca, że 6,5 tysiąca członków daje się tak
    łatwo ogrywać garstce krętaczy i cwaniaków!
    Ponieważ podpisuje się imieniem i nazwiskiem, nie mogę podawać
    niesprawdzonych informacji aby nie narazić się na jakieś szykany ze
    strony zarządu, choć oczywiście docierają do mnie informacje podobne
    do podanych przez ebdzu.1 .
    Ale po ostatnim wczorajszym posiedzeniu rady nadzorczej, na którym
    byłem od początku do końca, z całą odpowiedzialnością kolejny raz
    mogę napisać, że tak jak i poprzednia rada, również obecna jest po
    prostu w znakomitej większości grupą wyłudzaczy pobierających może i
    nie jakieś ogromne pieniądze, ale zawsze jakieś tam wynagrodzenie za
    swoją "pracę". Niestety, ta praca sprowadza się praktycznie do
    posłusznego podnoszenia ręki w górę.
    Charakterystyczne, że po zapoznaniu przewodniczącego komisji
    techniczno-inwestycyjnej, Andrzeja Studniarskiego, z moim pismem w
    sprawie braku jakichkolwiek działań w przedmiocie wyjaśnienia bardzo
    dużych rozbieżności w zużyciu mediów przez poszczególne budynki a
    zwłaszca ciepła do celów centralnego ogrzewania i podgrzania wody i
    przedstawienia tego czlonkom rady, od razu do wspomnianego pana
    podskoczył Mirosław Nizielski i zaczął go "ustawiać". Co z tego
    wyjdzie, zobaczymy.
    I drugi kwiatek - po poproszeniu o udostępnienie mi do wglądu
    protokółów tejże komisji, usłyszałem od pracowniczki spółdzielni,
    że "rządzi" tym nie kto inny jak Andzrej Linowski. Co on ma do
    dokumentów rady nadzorczej, Bóg jeden raczy wiedzieć. Poiformowany o
    tym pan Andrzej Studniarski jako szef tej komisji stał jak słup soli
    i nie otworzył nawet ust. To mówi chyba dobitnie, kto jest kim w
    spółdzielni - to pan Linowski rządzi panem Studniarskim!
    W każdym razie Linowski powiedział mi (nie A. Studniarski), że żebym
    może otrzymał do wglądu te protokóły, to mam pisać do rady
    nadzorczej prośbę. Nie wiem tylko, za ile załączyć znaczki.
    W kazdym razie jest to doskonały przyczynek do projektu statutu
    przygotowanego przez zarząd w przedmiocie praw członków spółdzielni.
    Oczywiście, zarządowy projekt nie przewiduje możliwości otrzymania
    przez spółdzielcę protokółu komisji rady nadzorczej.
    Jestem wobec tego ciekaw, kogo tak naprawdę broni członek rady
    nadzorczej, pan Andrzej Studniarski - mnie czy pracowników
    spółdzielni. Odpowiedź chyba czytelnicy tego forum znają.
    Smutnej lektury przed spaniem!

    A tak na marginesie poniższej wypowiedzi endzu.1:
    "Nie chciałbym żeby ktokolwiek łączył mnie z tą czy inną grupą nie
    jestem za zarządem spółdzielni i nie jestem przeciwko zależało by mi
    na tym żeby ludzie w> nim zasiadający byli uczciwi".

    Taka postawa większości z nas doprowadziła właśnie do tego, co
    widział i słyszał właśnie endzu.1 i któremu czasem z tegp powodu
    jest przykro i głupio!
    Ja z kolei teraz wiem, dlaczego tak a nie inaczej glosują niektórzy
    członkowie naszej RN.
  • sonioo 15.11.07, 12:57
    Panie Jarku, pan zakładał wątek o Jarach - prosze zrobić nowy, bo
    ta strona forum otwiera się juz zbyt długo. 500 wpisów do max.
    Dzięki
  • jan-w 15.11.07, 14:53
    Jeśli strona otwiera ci się długo, ustaw sobie domyślnie - wyświetlanie wątków
    zwiniętych. Pomyśl też może nad przyśpieszeniem swojego łącza. Obecnie to
    groszowa sprawa. Mnożenia wątków na ten sam temat, zabrania netykieta i
    regulamin portalu gazeta.pl.
  • jaromir_gazy 15.11.07, 16:25
    Też raczej przychylam się do opinii jana-w w sprawie zakładania
    nowego wątku dla Jarów dlatego tylko, że otwiera się on niektórym
    zbyt długo!
    Nie przesadzajmy, nikt chyba nas nie goni! To po pierwsze. Po drugie
    też jestem przeciwny mnożeniu wątków na ten sam temat, niech już
    wszystko będzie w jednym miejscu.
    Natomiast może jan-w napisałby trochę więcej o możliwości ustawienia
    wyświetlania wątków zwiniętych, bo osobiście nie wiem o co chodzi.
  • jan-w 15.11.07, 18:44
    Po zalogowaniu, z prawej strony u góry, widzisz swój nick, a dalej napisy:
    Ustawienia i Wyloguj się. Trzeba kliknąć na Ustawienia, pojawi się "Moje forum"
    z otwartą zakładką "Ustawienia". Tam zapewne masz zaptaszone: Zawsze pokazuj
    wszystkie wiadomości w wątku.
    Trzeba odkliknąć ptaszka, zapisać dane (Zapisz) i przelogowac się.
    Wtedy, będzie się wyświetlała tylko lista postów, a zawartość, po kliknięciu w
    niego, albo w wyświetl wszystkie posty.
  • jaromir_gazy 15.11.07, 19:33
    Janie-w, w imieniu swoim i chyba innych dziękują za szybką odpowiedź!
    Mam nadzieję, ze rozwiąze to problemy sonioo i być może innych
    forumowiczów!
  • frek 16.11.07, 10:01
    Proces uwłaszczenia w Polsce staje się coraz bardziej powszechny.
    Wpływ ma nowy porządek prawny od 31 lipca 2007 r. - wspólnym
    wysiłkiem spółdzielców i parlamentarzystów nowa ustawa od 31 lipca
    2007 r. zmieniła zasady ustanawiania własności odrębnej.
    Spółdzielnie staną się zrzeszeniami właścicieli. Przemijają
    kolektywne prawa własnościowe i użytkowanie, a uwłaszczenie
    przestało być wreszcie sprzedażą w cenach rynkowych. Uwłaszczenie
    jest przeniesieniem wyodrębnionej własności na rzecz członka w
    oparciu o prawo rzeczowe w nieruchomości jednobudynkowej.
    Przyjmując „trzy kroki” do własności: wniosek, uchwała i akt
    notarialny - czy na tej drodze wszystko odbywa się zgodnie z prawem?
    Nie, prezesi i notariusze wciąż liczą na "grzechów odpuszczenie".
    Uchwały zarządu grzeszą amnezją w ujawnianiu majątku członków, a
    umowy notarialne - pozorują zgodność tego z prawem. Znajomość swoich
    praw nie jest obowiązkiem, ale może pomóc. Co spółdzielca w tym
    zakresie wiedzieć powinien?
    Oto typowe przykłady działań przeciw prawu, dalej z Komentarzem *)
    1. wymaganie po 31.07.2007 składania drugich wniosków
    uwłaszczeniowych – źle, zmienia to terminy, jak w Komentarzu *),
    2. odmowa przyjęcia wniosków od członków z kredytem po 1992 r. –
    źle, są tylko inne spłaty normatywu *),
    3. żądanie pisemnych deklaracji członków o spłacie rzekomych
    podatków VAT lub dochodowego – źle, to wymyślanie problemów
    nieistniejących - nie ma podatków, a nadto są to sprawy osobiste
    członków *),
    4. żądanie od wnioskodawców dostarczania do spółdzielni odpisów KW i
    wypisów z rejestru gruntów – źle, jest to cedowanie obowiązków
    administracji na członków i narażanie ich na dodatkowe opłaty *),
    5. nie dotrzymywanie terminów 3-miesięcy w realizacji wniosków –
    konsekwencje, jak w Komentarzu *),
    6. żądanie w uchwałach zarządu ponownie pieniędzy za docieplenia
    pn. „modernizacje” – bezprawnie *),
    7. opieszałość spółdzielni z wnioskiem o zakup gruntów z bonifikatą
    (lub przez zasiedzenie) i zwodnicze proponowanie członkom
    uwłaszczenie się mieszkaniem bez własności gruntu – jest
    niedopuszczalne *),
    8. ustanawianie własności w nieruchomościach wielobudynkowych –
    niezgodne z przepisami ustawy *),
    9. ujawnianie nie wszystkich lokali wspólnego użytku budynku –
    działanie na szkodę udziału w własności *),
    10. odcinanie części użytkowanych gruntów w nieruchomości –
    pozbawianie części własności członków *),
    11. nie ujawnianie w akcie notarialnym odpow. pow. [m2] własności
    gruntu – jest wadą pozorności umowy *),
    12. narzucanie w umowie notarialnej niedozwolonych klauzul, jak:
    zobowiązań członków do ponoszenia m.in. kosztów „innych”, lub zapisu
    o zarządzie nieruchomością przez spółdzielnię – niedopuszczalne
    pułapki *),
    13. nie udostępnianie wcześniej projektów treści umowy notarialnej –
    to pozbawianie strony równych praw *),
    14. odmowa notariusza wniesienia poprawek do treści umowy –
    bezprawne działanie na szkodę członków *),
    15. pobieranie zbyt wysokiego wynagrodzenia za usługi notarialne –
    wysokość kwot gwarantuje ustawa *),
    16. podejmowanie uchwał na zebraniach o niezwracaniu pobranych cen
    rynkowych - wbrew wyrokom TK *)
    17. naruszanie obowiązku udzielania prawdziwej, rzetelnej i pełnej
    informacji, lub komentarze administracji o „pogorszeniu się”
    sytuacji osób z własnością odrębną, jakoby byli narażeni na kłopoty,
    własne remonty, płacenie „katastru”, itp. – manipulowanie informacją
    publiczną ma znamiona przestępstwa – jest karalne *)
    Postępowanie spółdzielni (charakterystyczne w całym kraju i zbieżne
    w czasie) są szkołą omijania przepisów ustawy sprytniej, niż
    spółdzielcy mogą z niej skorzystać. Są też i przykłady pozytywne,
    ale w skali kraju stan jest zły lub niezadawalający: nie tylko
    bowiem wiele wniosków z 2007 nie doczekały się odpowiedzi, ale nie
    są zrealizowane jeszcze te z 2001 r. Czy wymiar sprawiedliwości
    obiektywnie oceni te wykroczenia?
    Pod warunkiem, że spółdzielcy potrafią dysponować artykułami ustaw i
    przed sądem zdadzą egzamin z interpretacji zdarzeń prawnych.
    Jak skomentować *) grzechy prezesów i notariuszy w języku prawa z
    przywołaniem artykułów odpowiednich ustaw? SOS poleca Publikacje [nr
    41-42]. Szerszy komentarz na www.sosplock.pl
    Tadeusz Borowicki
    _________________
    "Nasza Własność" Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców w Płocku

  • edytake1 07.01.08, 20:00
    Witam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku ..a rok zaczął mi się od
    otrzymania pisma w sprawie uregulowania spraw służebności (przejazdu, przechodu,
    infrastruktury technicznej, korzystania ze śmietników).
    Spółdzielnia uchwałą z dn. 22.10.2007 postanowiła obciążyć kosztami tej
    "operacji" osoby na które zostanie przeniesiona własność lokali. Orientacyjne
    koszty na mój budynek to 3552 (nie do końca rozumiem, ale to chyba rozkłada się
    na wszystkich nabywających lokal?).
    Czy takie działania stosują inne spółdzielnie? Czy rzeczywiście zostało to
    narzucone przez Prezydenta W-wy?
    z góry dziękuję za odpowiedź.
  • zodiak9 08.01.08, 11:27
    Panie Gazy, wczoraj występując w TV jako niemy aktor miał pan
    możliwość wyjaśnić u samej ministerialnej góry czyli ministra
    Stycznia i przedstawiciela Miasta, wszystkie nurtujące pana
    wątpliwości. A tak poza nawiasem, dlaczego siedział pan tak
    nabzdyczony?
  • jaromir_gazy 08.01.08, 13:47
    Zodiaku9, widocznie oglądałeś jakąś dziwną stację, bo inni znajomi
    dzwonili do mnie i przekazali mi swoje uwagi bezpośrednio po
    audycji, która miała miejsce 3 stycznia br. Wczoraj była chyba
    jakaś powtórka! Jak do tej pory, nikt mi nie powiedział, że byłem
    jak to napisałeś, "niemym aktorem" spektaklu!
    Widocznie zmorzył Cię sen w pewnym momencie powtórki programu
    względnie nie chciałeś słuchać tego, co powiedziałem w jego trakcie!
    Wolisz słuchać tego, co plecie i pisze zarząd Jarów, masz
    konstytucyjne prawo wyboru spektakli i ich interpretacji.
  • au-ro 08.01.08, 15:28
    z tego co pytalem tu i owdzie to nie slyszalem, zeby gdzies na sile
    uszczesliwiano przyslych wlascicieli w ten sposob wchodzac w kompetencje
    ewentualncyh wspolnot. Pan Jaromir rozpytal troche i ponoc moze byc to marna
    proba przedluzenia zycia SBM Jary, ktore agonia trwa od wielu.
    ja nie zgodze sie na te sluzebnosci, bo wprowadza sie ograniczone prawa rzeczowe
    do nieruchomosci znacznie po fakcie wplyniecia do spoldzielni wnioskow o
    przeniesienie wlasnosci. nikt spoldzielni o to prosil, a prawdopodobnie
    prezydent nawet o niczym wie (nie po raz pierwszy Jar bezczelnie klamia).
  • au-ro 21.02.08, 16:05
    i jak? dowiedzialas sie Pani czegos? nie podpisujecie katow ze sluzebnosciami,
    ktore sa wynikiem zlych podzialow dzialek, a co jest zakichanym obowiazkiem
    spoldzielni poprawic, a tym abrdzije, jezeli sluzebnosci wynikaja z dzialan
    bezposrednich spodlzielni np. likwidacja altanek smietnikowych.
  • grek34 22.02.08, 10:33
    Uwłaszczanie na działkach źle podzielonych i nagminnie obciążanych
    służebnościami (mimo możliwości obycia się bez tych służebności),
    przyniesie spółdzielcom więcej szkody niż pożytku.
  • au-ro 13.01.08, 20:05
    od dluzszego czasu trwa dyskusja, dlaczego notariusze oszukuja (co prawda nie
    wszyscy, ale wystarczajaco ich wielu) ludzi zadajac za sporzadzenie aktow wiecej
    niz przewiduje ustawa. rozchodzi sie o wypisy, za ktore licza sobie dodatkowo i
    to bynajmniej nie ryczaltowo. z pism, ktore pewnie dotarly do Panstwa mialo to
    by byc okolo 900. prawie 300 zlotych wiecej. do tej pory kancelaria nie dala mi
    odpowiedzi skad ta roznica (ja wiem skad, ale..). prosze sie jednak zapoznac z
    ponizszym pismem z MS:

    "Warszawa 14.11.2007 r.
    RZECZPOSPOLITA POLSKA
    MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOŚCI
    Al. Ujazdowskie 11
    00-950 WARSZAWA Skr. Poczt. 33

    Stowarzyszenie
    Ruch Obrony Mieszkańców
    Spółdzielni Mieszkaniowych
    ul. Skier ki 1/25
    20 - 601 Lublin
    W nawiązaniu do Państwa pisma z dnia 26 października 2007r., skierowanego do
    Ministra Sprawiedliwości, stanowiącego prośbę o zajęcie stanowiska. Departament
    Organizacyjny informuje uprzejmie:
    Ustawa z 14 lutego 1991 roku Prawo o notariacie nakłada na notariusza obowiązek
    udzielania stronom niezbędnych wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności
    notarialnej. Z treści art, 92 § 1 wymienionej ustawy wynika co powinna zawierać
    komparycja każdego aktu notarialnego.
    W ocenie Departamentu Organizacyjnego treść aktu notarialnego musi odpowiadać
    woli stron i wykluczone jest uzależnianie ustawowych praw jednej ze stron od
    akceptowania treści spornych,
    Tak więc na notariuszu spoczywa obowiązek zabezpieczenia praw i słusznych
    interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki
    prawne.
    Odpowiadając na Państwa pytanie w zakresie wypisu aktu notarialnego, stwierdzić
    należy. 12 kwota uzyskana za wypis stanowi dochód notariusza a jej maksymalna
    wysokość to 6 złotych za stronę (powiększona o stawkę 22 % podatku VAT).
    Pamiętać należy, że istnieje możliwość negocjowania ceny wypisu jak również
    strony mają pełną dowolność przy wyborze notariusza.
    Ustawa z 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych obliguje
    spółdzielnie do zawierania umów przenoszących własność lokali na członków,
    którym przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego ( art.
    12 ustawy ) i spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu ( art. 171").
    Za ogół czynności notarialnych dokonanych przy zawieraniu wyżej wymienionych
    umów - notariusz otrzymuje wynagrodzenie, które obciąża członka spółdzielni na
    rzecz którego spółdzielnia dokonuje przeniesienia własności lokalu.
    Ustalony został stały koszt zawarcia umowy notarialnej w wysokości czwartej
    części najniższego miesięcznego wynagrodzenia ustalonego w ustawie z 10
    października 2002 roku o minimalnym wynagrodzeniu za prace,
    Zarówno art.12 jak i art. ilu ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przyznaje
    notariuszowi wynagrodzenie za ogół czynności notarialnych dokonanych przy
    zawieraniu umów tam wyszczególnionych, do których zaliczyć można konieczne
    wypisy dla stron czynności.
    Natomiast Minister Sprawiedliwości, nie ma uprawnień pozwalających na ingerencję
    w treść aktu notarialnego."

    dalej:

    www.senat.gov.pl/k6/dok/dr/400/446.pdf
    cytujac strony 334-335 (336-337):

    "Wynagrodzenie notariusza za ogół czynności notarialnych dokonywanych przy
    zawieraniu umowy o przeniesienie własności lokalu obejmuje wszelkie czynności
    notarialne, dokonywane przez notariusza przy sporządzaniu powyższej umowy tj.
    sporządzanie projektu umowy o przeniesieniu własności lokalu, sporządzenie samej
    umowy, zawartego w niej wniosku o założenie księgi wieczystej i wpis do niej
    tego prawa, oraz sporządzenie wypisu aktu do sądu wieczystoksięgowego i
    przesłanie go wraz ze stosownymi dokumentami oraz sporządzenie po jednym dla
    każdej ze stron czynności wypisu aktu notarialnego. Praktyka niektórych
    notariuszy polegająca na pobieraniu dodatkowych opłat, poza wynagrodzeniem
    zawartym w art. 12 ust. 5 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, nie znajduje
    uzasadnienia w obowiązujących przepisach."

    i na koniec www.janinanowak.pl/prasa/wypisy.html
  • edytake1 08.12.07, 01:03
    Cóż, po raz kolejny ulica Wiolinowa tonie w ciemnościach. Latarnie dead.
    Romantycznie ...
    --
    There is no right or wrong. There is only fun and boring.
  • jaromir_gazy 09.12.07, 17:59
    Wiele razy w tym watku na tym forum pisano o lenistwie prezesów
    spółdzielni i podleglych im pracowników! Sam czyniłem to kilka razy.
    Oczywiście, skutek ząden. Gros takich spraw dotyczy zagadnień
    technicznych i tu prezesem odpowiedzialnym jest pan Wojciech
    Furmanowski. Do perfekcji opanował sztukę mizdrzenia się do
    zgłaszajacego problem - oczywiście wszystko pilnie zapisuje w swoim
    kapowniku. Albo może tylko udaje albo też nie czyta tego, co
    zapisuje. Ja męczę go od chyba roku o przeniesienie włącznika
    zmierzchowego na klatkę schodową ze ściany zewnętrznej budynku. Bo
    na zewnątrz jest jesczce jakoś znośnie, natomiast na klatce
    przysłowiowe egipskie ciemności.
    Ale czego można spodziewać się po zupełnie przypadkowym osobniku
    jakim jest W. Furmanowski, który społdzielnię traktuje jedynie jako
    przetrwalnie przed przejściem na emeryturę i to chyba bardzo wysoką!
    Oczywiście, rada nadzorcza JARÓW a zwłaszcza komisja techniczno-
    inwestycyjna pod kierownictwem naszego sąsiada Andrzeja
    Studniarskiego, też o niczym nie wie i patrzy przez palce na
    bałagan w pionie techniczno-eksploatacyjnym.
  • jaromir_gazy 20.12.07, 19:08
    Dzisiaj dowiedziałem się o dość sporym osiągnięciu z dziedziny
    ekonomii przez naszą sąsiadkę, panią Ewę R. mieszkającą do niedawna
    w tym samym budynku co ja. No, może nie jest ono aż tak duże,
    zasługujące na nagrodę Nobla, ale jednak dośc ciekawe.

    Mianowicie owa pani potrafiła dość skutecznie przedstawić się przy
    pomocy zdaje się kilku innych moich sąsiadów pozostałym mieszkańcom
    mojego budynku przed tegorocznym majowym zebraniem grup
    członkowskich jako ekonomistka. Co dokładnie mówiła i co obiecywała
    moim sasiądom jako przyszły przedstawiciel budynku, tego nie wiem. W
    każdym razie na owym zebraniu w wyborze na stanowisko
    przedstawiciela budynku nie miałem żadnych szans - ja jakiś tam
    elektronik a owa pani to ekonomistka, która może postawić kulejącą
    gospodarkę naszej spółdzielni na nogi i spowodować np. znaczne
    obniżenie czynszów! Pani Ewa została więc najpierw przedstawicielką.
    Ale jej apetyt był znacznie większy, bo dzięki poparciu sitwy
    jarowskiej bez problemu dostała się do rady nadzorczej. W radzie
    trafiła owa pani do komisji chyba rewizyjnej i technicznej. Byłem
    raz na zebraniu nowej rady, pani ta jakoś wydała mi się wyjątkowo
    anemiczna, żadnych ekonomicznych rewelacji. Na drugim zebraniu już
    jej nie było!
    Za to przeszła samą siebie na zebraniu grup członkowskich przed
    ostatnim zebraniem przedstawicieli - prowadziła je skandalicznie a
    szczytem było jego zakończenie bez wyczerpania porządku obrad!
    Na listopadowym zebraniu przedstawicieli pani Ewy już nie było, nie
    skusiła się nawet na tradycyjny darmowy obiadek. Bo plany ta pani
    miała zupełnie inne - poprzez zamiane lokalu wynieść się z
    mieszkania przy Dunikowskiego, w czym miało jej pomóc walnie jej
    członkostwo w radzie nadzorczej. I chyba dopięła swego, bo już w
    moim budynku nie mieszka! Słyszałem dziwne wieśći w jaki to spsób
    doszło do zamiany mieszkania tej pani, ale chyba zbada to nasza
    komisja lokali, garaży i gruntów pod wodzą pana Zbigniewa
    Czerwińskiego. Bo zdaje się, że takich operacji pt. "dziwna zamiana
    mieszkań" w Jarach jest znacznie więcej.
    Jak więc widzicie, ekonomia się przydaje - choćby tylko po to, aby
    zrobić w przysłowiowe jajo swoich sąsiadów i osiągnąć swój cel.
    Zastanawiam się, ilu jeszcze wśród nas jest takich przedstawicieli i
    członków rady nadzorczej(oczywiście poza Mirosławem Nizielskim!),
    którzy działają "społecznie" tylko po to, aby osiagnąć jakiś swój
    interes.
  • grek34 21.12.07, 18:06
    Ta historia - wypisz wymaluj - przypomina mi historię sprzed wielu lat
    zaistniałą w jednej z radomskich spółdzielni mieszkaniowych. Przed zebraniami
    grup członkowskich pani Elżbieta Z.(też ekonomistka) rozlepiała na osiedlu
    ulotki informujące o tym, że jest osobą, która zainteresowana jest uzdrowieniem
    sytuacji w spółdzielni i wie jak to zrobić. W ulotkach tych podawała swoje imię,
    nazwisko i nr telefonu. Oczywiście tak obrotna osoba została wybrana na
    przedstawiciela, a następnie do rady nadzorczej. W radzie udzielała się bardzo w
    komisji mieszkaniowej, która zajmowała się m.in. zamianami mieszkań. Owa pani
    sama oczekiwała na taką zamianę. Niestety w tamtych czasach lista osób
    oczekujących na mieszkania i na zamiany była bardzo długa. Pani Z. była w
    końcówce listy rezerwowej. Pierwszeństwo mieli członkowie znajdujący się na
    długiej liście podstawowej, potem na liście dodatkowej, a dopiero w następnej
    kolejności - na liście rezerwowej. Odzyskane mieszkania były przydzielane przez
    zarząd w kolejności tych list. Pani Z. na posiedzeniach rady nadzorczej domagała
    się od zarządu przyznania jej mieszkania poza kolejnością. Zarząd odmawiał. Pani
    Ela nie ustępowała. Posiedzenia rady były przez to dezorganizowane. Nie można
    było realizować ich zgodnie z porządkiem obrad, bo zawsze wracała sprawa pani Z.
    Sytuacja taka trwała blisko 2 lata. W końcu na jednym z posiedzeń, gdy pani Z.
    ponownie wróciła do sprawy przydzielenia jej poza kolejnością mieszkania, prezes
    poinformował radę, że pani Z. zalega z opłatą czynszu na zajmowanym przez nią
    mieszkaniu (które stara się zamienić na większe) za okres ok. 1 roku. Wówczas
    pani Z. dostała czegoś w rodzaju spazmów, histerii... . Ktoś z rady zgłosił
    wniosek o odwołanie prezesa. Wtedy przewodniczący rady wyprosił cały zarząd i
    pracownice obsługujące radę. I w takich okolicznościach odwołano prezesa. Zarząd
    w okrojonym już składzie szybciutko przyznał pani Z. większe mieszkanie.
    A zrobiono to tak: Komisja mieszkaniowa, której członkiem była pani Elżbieta Z.,
    zawnioskowała, żeby z 3 list zrobić jedną. Tak uczyniono i wówczas na tej jednej
    wspólnej liście pani Z. jakimś "cudem" znalazła się na samym początku. Z tego co
    wiem, po otrzymaniu nowego mieszkania pani Elżbieta Z. już do końca kadencji nie
    pojawiła się na żadnym posiedzeniu rady.

    Teraz, po wielu latach od tamtej sprawy, mąż pani Z. także "walcząc o uczciwą
    spółdzielnię" dostał się do organów tejże spółdzielni.
  • daf48 18.11.07, 16:22

    Forum Obywatelskie Piękna Architektura dla Warszawy (FOPA)


    Szanowni Państwo – Mieszkańcy Stolicy!

    Nasze miasto łaknie jak świeżego powietrza pięknej architektury.
    Po okresie sztywnych, stalinowskich dogmatów, po latach
    socjalistycznej „małej stabilizacji” i tandetnego wykonawstwa nastał
    długo wyczekiwany czas wolności. Wszyscy wierzyli: przyjdzie
    naprawdę „nowe”. Śmiałe, nowoczesne wizje skrzyżują się z mądrą
    polityką zagospodarowania przestrzennego, tworząc w Stolicy piękną,
    a jednocześnie przyjazną dla mieszkańców tkankę nowej architektury.

    Ostatnie kilkanaście lat nie potwierdziły tych nadziei.
    Wkroczyła „dzika”, chaotyczna rozbudowa, którą rządzi krótkowzroczny
    fetysz rynku, a nie perspektywiczne, przemyślane plany. Warszawa
    zatraca swoje własne, historycznie ukształtowane oblicze, zaczyna
    przypominać jedno
    z amorficznych tworów miejskich, jakich wiele na mapie świata od
    Hong Kongu po Buenos Aires. Bardzo opornie postępuje procedura
    umiejętnego łączenia warstwy zabytkowej, tak dramatycznie
    uszczuplonej w naszym mieście, z wymogami współczesności i
    przyszłości. Żywiołowość procesu urbanizacyjnego przy braku
    należytej kontroli ze strony władz Stolicy
    i właściwego zaangażowania środowiska architektów grozi Warszawie
    negatywnymi, nieodwracalnymi konsekwencjami.

    Dlatego nadeszła pora, aby do batalii o przyszłość warszawskiej
    architektury włączyli się sami mieszkańcy, którym przecież nie może
    być obojętne, w jakim mieście żyją oni, będą żyć ich dzieci i wnuki.
    Chcemy zachęcić Warszawiaków – tych starszej daty i tych młodszych –
    do udziału w dyskursie, do którego zaprosimy również przedstawicieli
    władz miejskich, architektów, planistów, a także historyków i
    prawników. Liczymy, że podczas konferencji w Domu Spotkań z
    Historią, organizowanych co dwa miesiące, będzie dochodzić do
    poważnej, spokojnej i rzeczowej debaty o przyszłości Stolicy, o
    rozwiązaniach proponowanych w skali całego organizmu miejskiego i
    dla poszczególnych dzielnic.

    Niech głos fachowców i miłośników naszego miasta zaowocuje PIĘKNĄ
    ARCHITEKTURĄ DLA WARSZAWY! To zależy również od nas.
  • endzu.1 20.11.07, 00:17
    A jak to się ma do naszego tematu uwłaszczenia mieszkań, czy problemów z
    oszustowatym zarządem.
    Ja jestem za, wolę widzieć w okół siebie piękne domy wtopione w zieleń.
    Ale mam to co mam i tego nikt nie zmieni, Ursynów jest taki jaki jest jest to
    sypialnia Warszawy jedno wielkie blokowisko.
    Chętnie wysłucham twojej opinii na temat co zrobić żeby pozbyć się tak
    złodziejowatego zarządu, jak zabezpieczyć sie na przyszłość przed takimi ludźmi.
  • krzysztof.pecul 21.11.07, 18:50
    Przypominam, że 24.11.2007 ma być Zebranie Przedstawicieli. Na tym
    ZP ma być m.in. podjęta decyzja o podtrzymaniu albo uchyleniu
    uchwały Rady Nadzorczej wykluczającej z SMB JARY Obwinionych (pp.
    Rutkowską, Stawickiego i Gazego). Już chyba wcześniej p. Gazy pisał
    o tej uchwale, ale być może niektórzy o niej zapomnieli. Być może,
    niektórzy Przedstawiciele są niezdecydowani, jakie zająć stanowisko.
    Co im doradzić?
    Co do mnie, to bynajmniej nie uważam działań Obwinionych za
    przykład do naśladowania. Pana Gazego (w stosunku do którego jest
    najwięcej zarzutów) wielokrotnie na tym forum krytykowałem. Tym
    niemniej uważam, że nie ma dostatecznego uzasadnienia do wykluczenia
    Obwinionych. Wobec czego radziłbym uchylić tę uchwałę i ich nie
    wykluczać. Ośmielę się wyrazić przypuszczenie, że jeśli ZP podtrzyma
    tę uchwałę, to Obwinieni odwołają się do sądu, a sąd ,po
    długotrwałej i być może kosztownej dla Spółdzielni (czyli
    spółdzielców) procedurze i tak tę uchwałę uchyli.
  • jaromir_gazy 24.11.07, 07:18
    Informuję wswzystkich zainteresowanych, że odwołaniami moim i
    Państwa A. Rutkowskiej i S. Stawickiego Zebranie Przedstawicieli
    zacznie się zajmować od godziny 14-tej!
    Warto przyjść, a może przyjść każdy członek spółdzielni, nie tylko
    przedstawiciele, bo szykuję niespodziankę!
    Warto, by pojawił się na ZP również ktoś z redakcji nowego pisma
    lokalnego, SĄSIEDZI.
  • jaromir_gazy 26.11.07, 14:14
    Informuję wszystkich spółdzielcow w Jarach i nie tylko, że w dniu 24
    listopada zgodnie z moimi przewidywaniami, na Zebraniu
    Przedstawicieli zmanipulowani i obłaskawieni przez zarząd
    spółdzielni przedstawiciele wykluczyli Annę Rutkowską, Stefana
    Stawickiego i mnie!
    Jak się spodziewałem, wszelki wyjaśnienia naszego stanowiska,
    rzekomo szkodzącego interesom spółdzielni zdały się psu na budę. Nie
    pomogło np. moje wyjaśnienie, że zostanę ukarany za coś, czego nie
    popełniłem, bo wbrew uzasadnieniu wykluczenia nigdy nie występowałem
    z jakimkolwiek wnioskiem w tej sprawie gruntów do władz Warszawy.
    Ale trudno było spodziewać się czegoś innego po osobnikach, dla
    których kłamstwo jest chlebem powszednim tak jak ostatnio miało to
    miejsce, gdy Mirosław Nizielski publicznie zaprzeczał, że swego
    czasu uderzył w twarz jednego z członków rady nadzorczej.
    Oczywiście, nadal, do wyroku sądu, do którego skierujemy sprawy
    wykluczeń, jesteśmy pełnoprawnymi członkami społdzielni. W związku z
    tym proszę ewentualnych prawników wśród naszych sąsiadów o kontakt w
    tej sprawie, bo wiedzy nigdy nie jest za duzo.

    Przy okazji pragnę w imieniu swoim i pozostałej dwójki podziękować
    D. Frączek, H. Filińskiej-Jurzyście, K. Siemińskiemu, G. Dubielowi,
    St. Stachowiczowi, J. Jabłońskiemu, R. Łubińskiemu i J. Czajce
    ktorzy głosując przeciw wykluczeniu mieli odwagę oprzeć się
    jarowskiej sitwie!
  • zodiak9 26.11.07, 19:37
    I stało się - kilkudziesięciu przedstawicieli,którzy dla Gazego to
    jarowska sitwa, utrzymało w mocy uchwałę RN o wykluczeniu Anny
    Rutkowskiej,Stefana Stawickiego i Jaromira Gazego. Ci Państwo nie są
    już członkami spółdzielni,nie mogą wypowiadać sie w imieniu
    spółdzielców. Oczywiście sąd może im przywrócić członkowstwo, może
    ale nie musi,napewno obiektywnie oceni ich działania.
    Ostatnie Zebranie Przedstawicieli/teraz będziemy spotykać się na
    Walnych zgromadzeniach/ podjęło uchwałę o zmianach w statucie
    zgodnie z wymogami nowej ustawy o spółdzielczości mieszkaniowej.Po
    rejestracji statutu, Spółdzielnia zacznie działać wedłóg nowych
    reguł.Czy nową ustawą uszczęśliwiono nas? Czas pokaże.
  • jaromir_gazy 26.11.07, 21:18
    W takie brednie, jakie wypisuje chyba z polecenia pryncypała
    Ryszarda zodiak9, może uwierzyć tylko jakiś zupełnie niedouczony
    osobnik nie majacy pojęcia o Prawie spółdzielczym, statucie itp!
    Bo jak do tej pory, obowiązujący statut SMB JARY stanowi:
    "3. Wykluczenie lub wykreślenie staje się skuteczne z chwilą:
    a).....
    b) bezskutecznego upływu 6 tygodniowego terminu do zaskarżenia do
    sądu uchwały Zebrania Przedstawicieli,
    c) prawomocnego oddalenia przez sąd powództwa o uchylenie uchwały
    Rady Nadzorczej albo Zebrania Przedstawicieli.
    Terminy określone w lit. a) i b) rozpoczynają bieg od dnia pisemnego
    doręczenia zawiadomienia o wykluczeniu lub wykreśleniu z
    uzasadnieniem. Zawiadomienie zwrócone na skutek nie zgłoszenia przez
    członka zmiany podanego adresu ma moc prawną doręczenia"

    Tak więc niedouczony zodiaku, wbrew temu, co twierdzisz, nadal
    jesteśmy członkami spółdzielni i jeszcze długo nimi będziemy. I
    nadal będziemy mogli występować zarówno wewnątrz spółdzielni jak i
    na zewnątrz jako jej pełnoprawni członkowie! Tak więc zamysł, że z
    chwilą podtrzymania uchwały krętackiej rady o wykluczeniu nas nie
    będziemy już spółdzielcami i na co tak bardzo liczył M. Nizielski,
    spalił na panewce. Chyba kolejny raz nasza pani mecenas Ewa
    Szczygielska źle doradziła.
    A tak na marginesie, to nigdy i nigdzie nie występowaliśmy w imieniu
    spółdzielców, co się nam zarzuca i co jest kolejnym kłamstwem.
    Zawsze czynilismy to w swoim własnym imieni.

    A tych "kilkudziesięciu przedstawicieli" tak ochoczo popierających
    na ZP uchwałę rady, to chyba 21 przedstawicieli, w tym 7-miu
    członków RN!

    A co będzie w sądzie, to pożyjemy i zobaczymy!
  • gh10 27.11.07, 04:09
    Pamietaja wszyscy Twoja przez lata prowadzona dosc skutecznie
    destrukcyjna dzialalnosc. Okres gdy byles czlonkiem RN i zaden
    Zarzad nie rzadzil dluzej niz rok. 5 Zarzadow. Tak nie da sie nic
    zrobic pozytywnego. Po prostu przebrala sie miarka destrukcji
    szkodzacej spoldzielni. Masz obsesje to lecz sie. Przypominasz mi
    niedawnego premiera K oraz vice premiera L. Jestes zbitka tych dwoch
    osobowosci. Powinienem zacytowac tu J. Tuwima:

    ...Nie dam Ci pstryczka
    Nie dam Ci klapsa
    Nie powiem pies Cie ..
    Bo to mezalians bylby dla psa....

    Wymysl sobie jakies inne hobby!
  • zodiak9 27.11.07, 10:25
  • zodiak9 27.11.07, 10:44
    W postępowaniu wewnątrz spółdzielczym pana&company sprawa jest
    zakończona. Nie wiem i nie muszę wiedzieć czy dalej będziecie się
    sądzić czy nie.Wiem po wyniku głosowań, że spółdzielcy was nie chcą
    i to jest najważniejsze. Jeżeli spółdzielnia oficjalnie otrzyma z
    sądu powiadomienie o dalszym postępowaniu i nie daj Boże przywróci
    wam członkowstwo, będziecie członkami, tylko że niechcianymi przez
    większość spółdzielców. Nawet pana pokazy telewizyjne nic nie
    zmienią, większość spółdzielców was nie chce. Dobrze że kończy sie
    wasz spółdzielczy los i los tego forum.
  • krzysztof.pecul 27.11.07, 11:29
    Dystansować się, nie wykluczać!
    Byłem na punkcie ZP dotyczącym wykluczeń ze Spółdzielni. Z powodu
    dość specyficznego zbiegu okoliczności zabrakło na zebraniu naszej
    grupy członkowskiej 5 listopada 2007 kworum do wyboru
    Przedstawiciela (byłem jedynym kandydatem), więc nie byłem
    pełnoprawnym członkiem ZP, w szczególności nie mogłem głosować w
    sprawie wykluczeń. Gdybym mógł, to bym głosował przeciw
    wykluczeniom, chociaż mam bardzo krytyczny stosunek do wielu działań
    i zaniechań Obwinionych (osób wykluczanych).
    Jako chyba jedyny nieprzedstawiciel zabrałem głos w sprawie
    działalności p. Gazego na forum internetowym stwierdzając, że jego
    działania były niekiedy naganne i być może dawały pp. Sołtysiakowi i
    Nizielskiemu powód do oskarżeń w sądzie o zniesławienie. Natomiast
    nie wystarczają na uzasadnienie wniosku o wykluczenie p. Gazego.
    Prezes Sołtysiak uzasadniał wniosek o wykluczenie Obwinionych m.in.
    tym, że wykluczenie pozbawi ich możliwości występowania w imieniu
    spółdzielców. Ale przecież i tak nie mieli mandatu ani formalnego,
    ani moralnego występowania w imieniu spółdzielców i podobno (jak
    twierdzi p. Gazy) tego nie robili. Aby ograniczyć im możliwość
    powoływania się na moralne poparcie spółdzielców, wystarczyłoby
    podjąć przez ZP uchwałę dystansującą się od ich działań.
    W dalszym ciągu przypuszczam, że uchwała o ich wykluczeniu będzie
    zaskarżona i nie da się obronić przed sądem. Chyba, że wykażą w tej
    sprawie wyjątkową nieudolność, czego nie można wykluczyć.
  • jaromir_gazy 27.11.07, 15:42
    Oj, Panie Krzysztofie, niech Pan nie liczy na naszą nieudolność!
    Gdybyśmy byli tacy nieudolni, to po co by nas wykluczano? Trochę
    logiki!
  • gh10 27.11.07, 16:41
    ...Nie dam Ci pstryczka
    Nie dam Ci klapsa
    Nie powiem pies Cie ..
    Bo to mezalians bylby dla psa....
  • endzu.1 28.11.07, 14:32
    gh10 napisał:

    > ...Nie dam Ci pstryczka
    > Nie dam Ci klapsa
    > Nie powiem pies Cie ..
    > Bo to mezalians bylby dla psa....
    Witam po latach Panią Elę jak zdrowie.

  • jaromir_gazy 28.11.07, 15:37
    Endzu.1 sobie tylko znanymi metodami wydedukował(a), że autorem a
    raczej autorką postów z cytowaniem poezji Tuwima jest jakaś Ela.
    Czy to może ta Ela, która czasami występowała w naszym Domu Sztuki?
  • gh10 30.11.07, 18:34
  • endzu.1 30.11.07, 23:13
    Elunia nie wygłupiaj się przecież wszyscy wiemy że to ty, ty malutka niedobra
    dziewczynka
  • endzu.1 30.11.07, 23:12
    jaromir_gazy napisała:

    > Endzu.1 sobie tylko znanymi metodami wydedukował(a), że autorem a
    > raczej autorką postów z cytowaniem poezji Tuwima jest jakaś Ela.
    > Czy to może ta Ela, która czasami występowała w naszym Domu Sztuki?

    BINGO wygrałeś złoty pierścionek
  • grek34 01.12.07, 16:30
    krzysztof.pecul napisał:

    > W dalszym ciągu przypuszczam, że uchwała o ich wykluczeniu będzie
    > zaskarżona i nie da się obronić przed sądem.

    Ja też tak myślę. Przewidywałem, wbrew przekonaniu piotrajakuba1, że ZP utrzyma
    w mocy decyzję rady i tak się stało. Przewidywałem też, że p. Gazy wygra w
    sądzie. Czy tak się stanie - czas pokaże.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=25321548&wv.x=2&a=64309533
  • jaromir_gazy 01.12.07, 20:53
    Już teraz cieszę się na myśl powołania na świadka dyrektora Biura
    Gospodarki Nieruchomościami m.st. Warszawy, p. Bajko, który na
    rozprawie sądowej będzie zmuszony zeznać zgodnie z prawdą, że
    działania wykluczonej trójki zapobiegły niezgodnemu z prawem
    wyłudzeniu przez spóldzielnię JARY od miasta działki o powierzchni
    około 1,7 ha!
    Bo wyłudzanie to już chleb powszedni naszej spółdzielni czego innym
    przykładem jest opisywane już na tym forum wyciąganie od nas 7,5 mln
    złotych na skutek bezmyślności i beztroski prezesa G. Kretkiewicza,
    który nie chcąc przyznać się do błędu w ten sposób postanowił naszym
    kosztem zrobić po wielu latach porządek w księgach rachunkowych!
    Oczywiście, przy poparciu rady nadzorczej a zwłaszcza komisji
    rewizyjnej pod przewodnictwem pani M. Rogozińskiej.
  • endzu.1 02.12.07, 03:24
    Całkiem niedawno dowiedziałem się bardzo ciekawej rzeczy, a mianowicie że pan
    Sołtysiak ma bardzo ładną kartę życiową tylko pozazdrościć.
    Pan Sołtysiak oprócz tego że był bardzo aktywnym działaczem PZPR co pozwoliło mu
    ukończyć szkołę oficerską wywiadu to na dodatek pracował w bardzo ciekawej
    firmie jako oczywiście agent WSI która załatwiała bilety lotnicze dla bardzo
    ważnych osobistości przez co całkowicie kontrolowała podróże w/w.
    Jak się okazuje to chyba ta właśnie ciekawa przeszłość pozwala na to że pomimo
    tylu afer ta cekawa postać dalej jest prezesem Jar.
    Mówi się na takie osoby że są w przechowalni.
    Wystarczy nalać komuś / pytanie do Pana Gazego, komu trzeba nalać do kieliszka
    żeby mu się rozwiązał języczek? / troszeczkę dobrego trunku a z tego kogoś robi
    się straszna gaduła.
  • jaromir_gazy 02.12.07, 08:40
    Wiem, ze przypisuje mi się bardzo wiele, ale nie odpowiada to jednak
    prawdzie!
    Dlatego endzu.1, nie licz na to, że wskażę osobę, ktorej należy
    trochę wlać do kieliszka i powie ona o wielu tajemnicach Jarów. A to
    dlatego, że chociaż teoretycznie dość dużo czasu w ramach swojej
    działalności spółdzielczej siłą rzeczy miałem kontakty z panem
    Sołtysiakiem, to bynajmniej nie w celu pobierania od niego nauk
    związanych z działalnością wywiadowczą, która przydałaby się dla
    spełnienia prośby.
    Po drugie, zawsze unikałem sposobności alkoholowych w ramach
    integracji zarząd-rada nadzorcza Jarów czy też z okazji jakiś
    jubileuszy naszej spółdzielni. Po prostu wybieram sobie trochę inne
    towarzystwo.

    Niemniej ostatni post jest dość ciekawy, zresztą jakimś jego
    potwierdzeniem jest wypowiedź samego pana Sołtysiaka na jednynm z
    Zebrań Przedstawicieli, że owszem, działał w znanym wielu z nas
    dobrze resorcie, ale został pozytywnie zweryfikowany. Podobnie chyba
    jak na wielu posiedzeniach naszej rady nadzorczej(kwartalne premie)
    i kolejnych zebraniach przedstawicieli(absolutoria).
  • jaromir_gazy 02.12.07, 11:46
    bardzo przepraszam forumowicza-sąsiada endzu.1 za przkręcenie jego
    nicka w temacie mojego postu będacego odpowiedzią na jego ciekawe
    informacje o naszych Jarach!
  • au-ro 08.01.08, 15:29
    a czego Pan spodziewa sie po ludziach, ktorzy kaza sobie mgr na pieczatkach
    umieszczac. nie wymagalbym wiele ludzi, dla ktorych PRL byl rajem.
  • au-ro 08.01.08, 15:33
    wiekszosc? znaczy kto? prezio ze swoimi klakierami? nie ma czegos takeigo jak
    wiekszosc w spoldzielni w polskich realiach. w polskich spoldzielnaich rzadzi
    oligarchia.
  • jaromir_gazy 08.01.08, 16:54
    Nie ma sensu przypuszczać, czy prezydenta nakazał ustanawiać
    służebności czy nie.
    Znacznie prościej wystąpić do Urzędu Miasta Warszawy i wprost o to
    spytać - muszą odpowiedzieć w trybie dostępu obywateli do informacji
    publicznej! Łaski nie robią.

    To tylko w naszej spółdzielni nie mogę się doprosić np. protokołów z
    posiedzeń komisji techniczno-inwestycyjnej naszej rady nadzorczej
    czy protokołu przeglądu budynku! Bezczelne towarzystwo twierdzi, że
    ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych nie wymienia takich
    dokumentów w katalogu dokumentów dostępnych członkowi spółdzielni.
    Doszło więc do tego, że urząd miasta informuje obywateli ile np.
    prezydent Warszawy, H. Gronkiewicz-Waltz wydała w zeszłym roku na
    delegacje zagraniczne a mnie mój pracownik tj. prezes czy
    przewodniczący komisji rady nadzorczej pokazuje z uśmiechem na
    twarzy gest Kozakiewicza.
  • au-ro 08.01.08, 17:59
    jaromir_gazy napisała:

    > Nie ma sensu przypuszczać, czy prezydenta nakazał ustanawiać
    > służebności czy nie.
    > Znacznie prościej wystąpić do Urzędu Miasta Warszawy i wprost o to
    > spytać - muszą odpowiedzieć w trybie dostępu obywateli do informacji
    > publicznej! Łaski nie robią.

    www.wom.warszawa.pl/index_karta.php?adres=256&kat=39
    pytanie teraz tylko jak sformulowac zapytanie, bo z pisemka Jary nic nie wynika.
    te decyzje podzialowe mialyby dotyczyc tylko naszej spoldzielni czy calego
    miasta? skoro miasta to dlaczego w innych spoldzielniach nic takiego nie ma miejsca?
  • zodiak9 08.01.08, 18:27
    Jaromir Gazy napisał:
    a mnie mój pracownik tj. prezes czy
    > przewodniczący komisji rady nadzorczej pokazuje z uśmiechem na
    > twarzy gest Kozakiewicza.

    I prawidłowo. Zebranie przedstawicieli wywaliło pana z naszej - już
    nie pana - Spółdzielni na zbitą twarz,tak więc ani prezes ani
    przewodniczący komisji nie są pana pracownikami.Panie Gazy coś się
    panu pod sufitem lasuje.
    Co do pana występu w TV, to produkowali pana być może zamiast
    reklam, wczoraj tj.07.o1.2008 około 20.
  • au-ro 08.01.08, 18:41
    naszej? biorac pod uwage decyzje jakie podejmuja i jak traktuja ludzi to raczej
    ich spoldzielnia.
  • zodiak9 08.01.08, 18:53
    Ale już i całe szczęście nie Gazego
  • au-ro 08.01.08, 18:58
    no skoro cala reszta ma takie podejscie jak Pan to wcale mnie nie dziwi, ze jest
    jak jest w tej spoldzielni. ja wiem jedno, wiedza prawna to oni maja na zenujaco
    niskim poziomie, tak niskim, ze az jestem rozedrgany ze smiechu. pozdr
  • edytake1 08.01.08, 22:16
    Witam,
    Panie au-ro, Panie Jaromirze, dziękuje za wskazówki.
    Postaram się złożyć w tym tygodniu pismo do UM.
    pozdrawiam
    --
    I am grateful to be...me
  • jaromir_gazy 08.01.08, 23:17
    Nie oszukuj nadal spółdzielców - nadal jestem członkiem spółdzielni
    i mam pełnię praw członkowskich.
    Chociaż istotnie ostatnie ZP podtrzymało decyzję skumplonej z
    zarządem rady nadzorczej pod wodzą M. Nizielskiego, to doskonale
    wiesz, że nadal wbrew życzeniom jarowskiej sitwy jestem członkiem
    spółdzielni! Od datu odbioru uchwały ZP mam 6 tygodni na wniesienie
    do sądu pozwu o uchylenie tej uchwały co oczywiście uczynię! Sprawa
    w sądzie będzie zapewne długo trwała i do prawomocnego wyroku nadal
    jestem członkiem spółdzielni a więc członkowie ferajny nadal są
    moimi pracownikami! JARY są nadal moją spółdzielnią chociaż
    przyznaję, nie taką, jaką bym sobie życzył!
    Pisząc swoje brednie udowadniasz tylko jak twoi mocodawcy oszukują w
    tej i prawdopodobnie wielu innych sprawach członków spółdzielni
    Jary!
    Tak więc to nie mnie się coś pod sufitem lasuje.

  • zodiak9 09.01.08, 12:04
    Oj lasuje ci się pod sufitem-lasuje, i to coraz bardziej.Zgodnie z
    przepisami być może jesteś tzw. członkiem, ale przypominam, co to za
    członek, którego spółdzielcy nie chcą w swoim gronie a ich
    przedstawiciele dali temu wyraz. Kogo chcesz reprezentować jak
    większość cię nie chce? Nabzdyczony siedzisz w studio i mówisz o
    twojej spółdzielni- spółdzielni w której cię nie chcą. Czy to nie
    lasowanie pod sufitem? zastanów się chłopie o co grasz? proponuje
    długoterminowy urlop.
  • renata_475846 09.01.08, 13:08
    A kto nie chce Gazego?Przedstawiciele nas sie nie pytali czy go chcemy.Ja sama
    mowilam ze przedstawiciel ma wypelniac nasze zdanie,a on i tak glosowal za
    odwolaniem,wiec czlowieku nie chrzan ze go czlonkowie spoldzielni nie chca
  • zodiak9 09.01.08, 13:47
    Droga Renato, widocznie Twój przedstawiciel reprezentuje większość
    mieszkańców "twojego" budynku, którzy mają odmienne od twojego
    zdanie. Trzeba uszanować wolę większości i pogodzić się z innym
    zdaniem niż twoje.
  • au-ro 09.01.08, 17:07
    jak mniejszosc moze wyrazac wole wiekszosci, ale to przeciez nam mozgi lasuja
    sie. Pan to albo cos pali lub pije szkodliwego dla zdrowia, albo ma klapki na
    oczach. widocznie Pana satysfakcjonuja odpowiedzi SBM, ze np. spoldzielcy nie
    mogli wykupic gruntow, bo "biedaki" z Jarow nie mieli na to pieniedzy. ciekawe
    jak to sie jednak mialo do tego, ze od dluzszego czasu spoldzielnia musiala
    wystapic o wykup, jezeli zlozono pierwszy wniosek. to tylko jedna z tak glupich
    argumentacji w wydaniu magisterkow z Jary (musza calymi dniami przygladac sie
    tym pieczatkom).
  • jaromir_gazy 09.01.08, 13:57
    Zodiaku9, to raczej wam od kilku lat a dokładniej od nastania
    prezesa R. Sołtysiaka lasuje się pod sufitem!
    Bo to wy myślicie - stosunkowo wąska garstka trzech członków zarządu
    i około 9 członków rady nadzorczej plus kilkunastu przedstawicieli,
    że można nadal spółdzielców okradać i oszukiwać!
    Bo czyż nie jest oznaką kompletnego zlasowania umysłu głosowanie
    przedstawicieli przeciw swoim interesom jak w przypadku wyrażenia
    zgody na obciążanie nas przez kilka następnych lat w sposob ukryty w
    ramach funduszu remontowego sumą 7,5 milionów złotych za ocieplenia
    zapłacone już 5 lat temu dlatego tylko, ze Kretkiewicz nie wiedział
    jak księgowac te wydatki?
    Czy nie jest oznaką rozmiękczenia mózgownic zatwierdzanie sprawozdań
    finansowych od kilku lat nieprawidłowo zbadanych przez biegłych
    rewidentów czego dowodem jest karanie ich przez sąd dyscyplinarny
    Krajowej Izby Biegłych Rewidentów?
    A czy nie jest oznaką skrajnej demencji umysłowej ignorowanie przez
    członków rady nadzorczej przewału na kilkaset tysięcy złotych, bo w
    przetargu na docieplenie stropodachów wybrano dwie najdroższe firmy,
    do tego z gorszym materiałem dociepleniowym!
    Czy nie jest oznaką rozmiękczenia mózgów członków rady nadzorczej
    brak jakiejkolwiek reakcji na różnice w kosztach energii cieplnej do
    ogrzewania mieszkań i podgrzania wody w poszczególnych budynkach
    sięgające kilkudziesięciu procent i dawanie za ten chory stan
    członkom zarządu jeszcze premii z naszych pieniędzy lub patrzenie
    przez palce na spartolone docieplenia kilkudziesięciu budynków?
    Żeby nie być gołosłownym, czy członkowie rady nie mają zlasowanych
    mózgów jeśli bez zmrużenia oka głosują nad bardzo ważną dla nas
    sprawą tzw. służebności gruntowych praktycznie bez żadnej dyskusji,
    ze złamaniem obowiązujacego regulaminu RN. Jak sprawdziłem w
    poniedziałek, jedna z członkiń rady bredziła na ten temat jak
    Piekarski na mękach.
    Sporo przedstawicieli też nie błyszczy intelektem jeśli wybiera do
    rady nadzorczej kłamcę i awanturnika Mirosława Nizielskiego, który
    nie mieszka w naszej spółdzielni od lat, za to posunął się do
    uderzenia innego członka rady w twarz!
    Mógłbym podawać więcej przykładów tego zlasowania umysłów niektórych
    członków naszej spółdzielni, ale właśnie na skutek stanu ich umysłów
    pisanie to nie bardzo ma chyba sens bo i tak nie wyciągną z tego
    żadnych praktycznych wniosków!
    I na koniec - nic ci nie pozostało innego jak przyznać mi rację, że
    wczoraj w swoim poście skłamałeś pisząc na temat mojego członkostwa
    w spółdzielni!
  • zodiak9 09.01.08, 16:51
    Do 1989 roku w naszym Kraju też był formalnie ustrój którego
    większość nie chciała, był bo był-legalnie i zgodnie z prawem,
    BYŁ!!!!!podobnie jest z panem, jest pan bo jest, ale ludzie pana nie
    chcą, a pan się trzyma tej spółdzielni wszystkimi mackami /to może
    dawać wiele do myślenia/. Co pana trzyma w tej spółdzielni jak ta
    spółdzielnia jest taka zła?, dlaczego mnie i moich sąsiadów chce pan
    swoimi głupotami uszczęśliwiać na siłę?
  • zodiak9 09.01.08, 16:54
    Panie Gazy dyskusja z panem to jednak strata czasu. Całe szczęście,
    że te posty lada chwila znikną.
  • au-ro 09.01.08, 17:19
    a dlaczego? bo Pan kaze je usunac? pewnie tak samo "czysci" sie w Jary. Pan to
    faktycznie z bylego systemu. ja na szczescie dorastalem juz w nowym.
  • zodiak9 09.01.08, 19:00
    au-ro napisał:

    > a dlaczego? bo Pan kaze je usunac? pewnie tak samo "czysci" sie w
    Jary. Pan to
    > faktycznie z bylego systemu. ja na szczescie dorastalem juz w
    nowym.
    Oj, znaczy że dorastając w nowym systemie, do nauki au-ro się nie
    przykładał/a/. Z historią na bakier,pomówienia typu coś palił, coś
    pił,insynuacje - ktoś coś brał i to nie plotka, to typowe dla
    osób,których nie stać na wiarygodne argumanty.
    Co do postów,to również brak wiedzy u au-ro. Po pewnym czasie i
    nadmiernej ilości idą same do lamusa, są takie wymogi forum i warto
    się z nimi zapoznać.Życzę w nowym roku rzetelnego pogłębiania wiedzy
    i nie robienie obciachu nam dorastającym w nowym systemie
  • au-ro 09.01.08, 19:50
    ja widze Pana wiedza jest taka sama jak aparatczykow z Jary, jezeli juz to
    "nierobienie" albo raczej "nierobienia" skoro Pan mi czegos zyczy, choc w tym
    wypadku to nielogiczne, nie ta konotacja. wujka czy pociotkow trzeba przeciez
    bronic, prawda ? :>
  • edytake1 09.01.08, 21:28
    Drogi zodiak9, nie wiem co Panem kieruje, najwyraźniej jedynie chęć zniechęcenia
    wszystkich do p. Gazego. Przyłączył się Pan do wątku w którym prości po PRLowscy
    ludzie proszą o radę, każdą jak by nie była. Przecież jesteśmy dorośli i każdy
    "przetrawi" te informacje zgodnie z własną wiedzą, poglądami. Nikt nie pyta o
    Pana preferencje lubie-nie lubie. Jeśli może Pan w czymś pomóc z
    niecierpliwością czekamy (zapewne nie tylko ja) na rady i podpowiedzi.
    pozdrawiam,
    --
    I am grateful to be...me
  • endzu.1 10.01.08, 00:41
    Drogi zodiak9 czytam i jestem przekonany że jesteś jednym z tych którzy mając za
    plecami swoich popleczników z zarządu robisz ludziom z mózgu budyń.
    Nie zdziwił bym się gdybyś okazał sie być synalkiem naszego słoneczka tym który
    to kilka lat wstecz prał po pysku jednego z naszych członków spółdzielni.
    Może póki co mieszać w naszej lokalnej społeczności i robić zadymę wsadź palec
    do nosa i wyciągnij tą zieloną bobę co Ci wystaje.
    Pozdrawiam wszystkich normalnych a głupim współczuję.
  • jaromir_gazy 11.01.08, 00:35
    I chyba ostatnie w dziejach Jarów ZP się zakończyło!
    Zgodnie z programem zebrania bez większych problemów uchwalono
    poprawkę do zapisu w statucie o radzie nadzorczej. Rzekomo, według
    słów prezesa R. Sołtysiaka, dwa komputery coś tam poplątały i w
    projekcie statutu uchwalanego na przedostatnim ZP nie znalazły sie
    zapisy określające długość kadencji rady nadzorczej. Moim zdaniem
    nie było to potrzebne, ale ktoś chyba zarząd i radę mocno nastraszył
    i stąd ta zmiana.
    Znacznie ciekawsze były wybory uzupełniające do RN na jeden wakat,
    który powstał po rezygnacji z pracy w tym organie przedstawicielki z
    mojego domu. Pani ta okazała się być dość rozgarniętą osóbką, bo po
    4 chyba miesiącach "działania" w radzie załatwiła sobie nowe
    mieszkanko i uznała wobec tego, że zamiast tracić czas na jakieś
    tam bilanse, plany, przetargi i sprawdzanie, czy zarząd coś skręcił
    czy nie lepiej urządzać nowe gniazdko!
    Na samym wstępie tego punktu porządku dziennego członek RN, M.
    Kulesza zgłosił kandydaturę serdecznego kumpla prezesa, mieszkańca
    budynku Pięciolinii2. Chłop zapewne namaszczony przez samego prezesa
    bo chyba gdyby tak nie było, nie prowadzałby się z nim po
    spółdzielni pod rękę. Kandydat na naszego radnego bardzo dużo mówił
    o sobie i z racji długoletnich kontaktów ze sztuką i rozrywką
    (podobno Hybrydy, STS) jak ulał posowałby do kabaretu jakim obecnie
    jest nasza rada nadzorcza. Sam zresztą zaproponował jakieś wsparcie
    działań naszego Domu Sztuki. Ale po chwili inny przedstawiciel
    zgłasza sąsiadkę tego pierwszego kandydata z tego samego budynku -
    widać, że kobieta będzie jego konkurentką i to chyba mocną, bo
    absolwentka wydziału prawa, pracownica audytu w banku PKO więc
    powinna być chyba solidnym wsparciem kontroli i nadzoru w naszej
    spółdzielni. Sama uważa, że może sie bardzo przydać w spółdzielni.
    Ale pojawia się i trzeci kandydat - mój sąsiad z Dunikowskiego 2.
    Troche się kryguje na początku, ale w końcu wyraża zgodę na
    kandydowanie. Absolwent polonistylki, pracował chyba w telewizj,
    teraz chyba jakaś własna działalność. Chciałby uporządkować trochę
    otoczenie i poprawić wzajemną komunikację między spółdzielcami i
    organami społdzielni; też dobry, może wreszcie zaczną one i to
    rozsądnie, odpowiadać na moje i innych pisma i nie pisać bredni w
    Biuletynie.
    Wybory i tu niespodzianka albo może i nie - większość
    przedstawicieli, w tym 10 osób z RN nie chce w swoim gronie jakiejś
    tam prawnik, w dodatku chyba kumatej w wydatkach i przychodach.
    Odpada, na placu boju zostają dwaj panowie. W drugim głosowaniu
    jednak siurpriza - bo wybierają nie kumpla prezesa i RN a mojego
    sąsiada-polonistę, pana A. Sidorskiego! Coś nie w smak to R.
    Sołtysiakowi, bo jego oblicze jakoś nie promienieje! Za to przybyli
    na ZP mieszkańcy Wiolinowej 2 wyraźnie zadowoleni, że ich sąsiad
    przegrał. Nie wiem, dlaczego nie potrafili ukryć swej radości.
    Potem krótkie expose naburmuszonego prezesa - jakiś 9 wiekopomnych
    zamierzeń z krótkim tradycyjnie wstępem o sprzysiężeniu się
    wszystkich sił przeciw spółdzielniom. Dostało się w którymś tam
    punkcie i mnie za krecią robotę przy sprawie gruntów. Biedak przez
    lata nic nie robił, teraz znalazł kozła a raczej trzy ofiarne
    owieczki. Coś tam mówił też o słynnych już służebnosciach, ale
    więcej miał powiedzieć spec od inwestycji, pełnomocnik zarządu S.
    Ożarowski. Chyba jestem bałwanem, bo nadal nic nie zrozumiałem. Inni
    chyba też, bo nadal były pytanie o te służebnosci. Upierdliwcy
    pytali jeszcze o duże rozbieżności w opłatach za media dla
    poszczególnych budynków i szczególy odpicowanie ciągów pieszo-
    jezdnych przed budynkami Dembowskiego 2 i 4. Pytająca chyba nie
    wiedziała albo udawała, że nie wie, że tam to rejon zamieszkiwania
    prezesa i wiceprzewodniczącego RN.
    Ale najbardziej narozrabiała jakaś mieszkanka Pieciolinni, która
    dawno temu wykupiła mieszkanie i teraz domaga się od spółdzielni
    zwrotu tych sum z odsetkami skoro jej sąsiedzi kupują swoje
    mieszkania za jakieś nędzne grosze. Przewodnicząca zebrania, pani M.
    Rogozińska odpowiadając owej mieszkance nie błysnęła wiedzą, sprawę
    nieco uratował R. Sołtysiak. W każdym razie babka zacięła się i
    obiecuje pochodzenie koło jakiegoś zwrotu choćby przez zwolnienie
    jej z opłat na fundusz remontowy(jeśli taka będzie wola walnego
    zgromadzenia). A ja uparcie przypominam o kilku milionach na naszym
    funduszu zasobowym tworzonym z pieniędzy za przekształcenia statusu
    lokali przezd 2001 rokiem. Chociaż nikt chyba nie wie, ile jest tej
    kasy skoro od 5 lat nasze sprawozdania finansowe nie zostały
    poprawnie zbadane.
    Przy okazji - sąd dyscyplinarny Krajowej Izby Biegłych Rewidentów
    podtrzymał dzisiaj skazujący wyrok na dwie biegłe rewidentki, które
    wydały zarządowi lewe kwity mające posłużyć mu do capnięcia miastu
    gruntu wokół Megasamu i siedziby spółdzielni. Nic dziwnego, że
    Sołtysiak mnie nie lubi!
    I na koniec drobna scysja z panem A. Studniarskim, który wmawiał mi,
    że nie jestem juz członkiem spółdzielni i wobec tego nie musi on
    odpowiadać na moje pisma. Oczywiście doradziłem mu jako członkowi RN
    podszkolenie się z prawa spółdzielczego ale obawiam się, że pan ten
    i tak nic z tego nie zrozumie. A ponieważ i innych tematów jakoś nie
    rusza z lenistwa albo na skutek braku przyzwolenia M. Nizielskiego,
    zastanawiam się, za co bierze miesiąc w miesiąc nasza kasę.
    Tyle na dzisiaj.
  • au-ro 11.01.08, 13:23
    hm, moze idzie ku lepszemu i w koncu to towarzystwo glupoty i wzajemnej adoracji
    pojdzie w rozsypke.

    cieszy mnie krecenie z tymi sluzebnosciami. skoro zaden z tych bufonow nie jest
    w stanie udzielic przejrzystej i sensownej odpowiedzi, dlaczego tak szybko to
    przygotowano, dlaczego dlugo po fakcie wplyniecia pierwszych wnioskow o
    przeniesienie wlasnosci obciaza sie nieruchomosci prawami rzeczowymi, a
    wlasciciele nic nie wiedza, w jaki sposob to wszystko naliczono i podzielono to
    znaczy, ze cos jest na rzeczy, bo ja jakos nie slyszalem, zeby podpisanie aktow
    o przeniesienie wlasnosci w innych spoldzielniach, wymagalo ustanowienia
    sluzebnosci. no chyba, ze Jary wieszcza znacznie swoj szybki upadek, ale o te
    sluzebnosci niech martwia sie juz ewentualne przyszle wspolnoty, a nie SBM Jary.

    Panstwu zas radze nie godzic sie na zadne zapisy dotyczace tych sluzebnosci,
    przynajmniej do czasu jak to nie wyjasni sie, chyba ze ktos lubi, aby jego
    wlasnosc byla obciazana nie wiadomo dlaczego, nie wiadomo jak i nie wiadomo skad
    te kwoty, bo do tej pory tego nie mozna tego wyjasnic. sluzebnosci to jednak
    maly pikus dla Jary, skoro w bialy dzien potrafia oni rozkradac nasz wspolny
    majatek np. w postaci parkingow, a nowe miejsca nie sa tworzone. pewnie nastepne
    w kolejnosci beda drogi wewntrzne, przyjdzie brygada czerwonych z Jary i zwina
    je ktoregos pieknego dnia, a nam znowu przyjdzie brnac jak za poczatkow naszego
    osiedla przez zwaly blota. no chyba, ze Soltysiak wybudowal je z wlasnych pieniedzy.
  • edytake1 11.01.08, 16:23
    witam, mam już pierwsze spostrzeżenia dzięki uprzejmości sosplock:
    "
    ... dobrze, że są przyjęte granice działek po osiach dróg, również dobrze
    (zgodnie z ustawą o sp. mieszk.) że są to działki jednobudynkowe (skąd może
    wynikać służebność właciciela dla innych - obcych), tylko z tego wcale nie
    wynika, że to Państwo mają płacić za to. Jeśli bowiem mieszkańcy (jako
    wspólwłaściciele) nieruchomosci po jednej stronie drogi mają ustaloną
    slużebność, to współwłaściciele nieruchomości po drugiej stronie tej ulicy -
    również, i wówczas (gdyby była odpłatność za udzielenie służebności) jedni
    współaściciele płaciliby drugim współwłaścicielm czyli sobie nawzajem.
    Tu się kryje inna rzecz, mianowicie: komu (obcemu?) macie wnosić te opłaty?
    Prawdopodobnie zarząd spóldzielni sobie zatrzymał pas Waszego gruntu pod drogami
    i pewnie sobie każe płacić za służebność. Ale mieszkańcy pozostają członkami
    spółdzielni, zatem czynią opłaty co miesiąc do kasy spółdzielni na utrzymanie
    infrastruktury, o ile są to drogi spółdzielcze. A jeśli nie (właścicielem dróg
    jest gmina), to Gmina otrzymuje podatki z tego tytułu. A być może spółdzielnia
    wadliwie wykupiła grunt z pominięciem pasa dróg, o ile pas drogowy został
    odcięty (przy podziale gruntu) będącego w użytkowaniu wieczystym spółdzielni, a
    wówczas byłoby złamanie prawa (przez przywłaszczenie dotychczasowych wpłat
    członków za użytkowanie wieczyste gruntu), a suma tych wpłat stanowi przy
    wykupie część ceny gruntu (a dla pozostałej części ceny gruntu stosuje się wykup
    z bonifikatą)."
    Czekam jeszcze na dalsze informacje.
    pozdrawiam

    --
    I am grateful to be...me
  • au-ro 11.01.08, 16:41
    tego obawialem sie. jak moze byc mowa o sluzebnosciach skoro SBM Jary wciska sie
    na trzeciego, rozjemce, choc nawet nie ma konfliktu. w takiej sytuacji jak
    pisalem, jest zasada my wam, a wy nam to dlaczego ponoc najpierw za te oplaty
    zalozy SBM Jary, a pozniej my mamy to splacic, ale dlaczego oni, dlaczego im i
    do cholery jasnej, do kogo te pieniadze maja trafic? skoro dotyczy to np. dwoch
    roznych nieruchomosci to dlaczego na trzeciego wciskaja sie Jary? chyba, ze
    faktycznie cos sobie zatrzymali jak jest w tym pismie.

    oby wiecej takich "rewelacji", a faktycznie zywot tej "firmy" szybciej zakonczy sie.
    rozmawiajacie z sasiadami, informujcie i przestrzegajcie ich przed zgoda na
    takie zapisy dopoki cala ta sprawa nie wyjasni sie.
  • zodiak9 11.01.08, 18:44
    Jak czytam te wypociny na temat służebności, to teksty te i cała
    służebność nadają się do kabaretu. Tylko patrzeć, jak poszczególne
    budynki zaczną się grodzić i Kargul z Pawlakiem będą pod płotem się
    spotykać.Chłop żywemu nie przepusci a juści wracamy do do dawnych
    dobrych czasów. Bo nie ważne czyje co je, ważne to je co je moje.
    Takie głosy pobrzmiewały podobno już wczoraj na ZP, ale o tym pan
    Gazy nie napisał.
  • au-ro 11.01.08, 19:16
    a o to niech Pan juz sie nie martwi. juz widze jak nikt nie bedzie mial co robic
    tylko grodzic sie jakby nie bylo innych potrzeb, a pieniedzy nigdy za duzo. byc
    moze beda sie grodzili, ale nie pojedyncze budynki, ale po kilka, choc to tez
    bedzie trudne, bo tak przestrzennej zabudowy jak u nas juz nie ma i trudno to
    ogrodzic. pytanie zreszta po co, to juz lepiej uporzadkowac teren. jezeli jednak
    do tego dojdzie, to ustala to wspolnoty badz wspolnota bez udzialu czerwonej
    brygady i ich krewnych.
    tak przy okazji, jezeli juz ktos w ogole grodzi albo nawet calkowicie juz sie
    odgrodzil od spoldzielcow to "wladcy" Jarow. niech Pan juz da spokoj z tymi
    smiesznymi wypowiedziami, ludzie formuluja zarzuty zadajac wyjasnien, a Pan
    zodiak od razu milknie. prosciej wdac sie w pyskowki, prawda?
  • jaromir_gazy 11.01.08, 22:41
    Właściwie to szkoda czasu na polemiki z zodiakiem9, bo na kilometry
    śmierdzi od niego zarządem!
    Ta tuba propagandowa zarządu jak słusznie zauważyło szybko wielu z
    Was, nie podejmuje nigdy jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji ale
    zgodnie z naukami pobranymi dla propagandzistów ZMS albo wszystkiemu
    zaprzecza albo w ogóle nie podejmuje teamatu i kieruje dyskusję na
    inne tory albo stara się ośmieszyć poruszany temat.
    Jedyna jego zasługa przez częste wpisy to windowanie wątku do góry i
    tym samym "zmuszanie" odwiedzających to forum do czytania naszego
    wątku. I dlatego za to należy mu się podziękowanie

    Jeśli chodzi o nasze sprawy to jest owe służebności, to ponieważ na
    wczorajszym ZP zarówno ja jaki i inni przybyli na to spotkanie
    swoimi pytaniami o to mocno zakłopotli radę nadzorcza i zarząd,
    postanowiono na czwartek zwołać w spółdzielni jakiś spęd poświęcony
    tej sprawie. W każdym razie tak mnie poinformowano, ale trzeba się
    jeszcze dopytać w spółdzielni. W każdym razie, tak jak au-ro uważam,
    że należy się wstrzymać z podpisywaniem aktów z tymi służebnościami
    do czasu pełnego wyjaśnienia problemu. Bo jak zauważyłem, nawet
    stronnicy zarządu też mają obiekcje w tej sprawie.
    A edytake1 na stronie SOS z Płocka znalazła chyba bardzo
    prawdopodobne wytłumaczenie zabiegów zarządu Jarów wokół
    służebności!
  • endzu.1 11.01.08, 23:55
    Pan gazy ma racje od Zodiaka9 nie tylko śmierdzi zarządem ale i przede wszystkim
    kwaśnym potem.
    Co jest oznaką silnego zdenerwowania.
    Pozdrawiam mądrych i współczuję głupkom.
  • edytake1 12.01.08, 00:43
    nie tyle znalazłam co dostałam zwrotnie na moje zapytanie dzięki uprzejmości
    Pana Prezesa.
    --
    I am grateful to be...me
  • jaromir_gazy 12.01.08, 08:13
    Dotarły do mnie sygnały z siedziby sitwy przy ul. Surowieckiego, że
    Sołtysiak intensywnie naradza się ze swoimi zodiakami czy reagować a
    jeśli tak, to w jaki sposób na nasze wpisy w wątku dotyczącym Jarów.
    Bo podobno doszli do wniosku, że przy konkretnych pytaniach z naszej
    strony mają poważny problem - gdy odpowiedzą zgodnie z prawdą, ich
    dotychczasowe argumenty szybko okazują się funta kłaków warte. Gdy
    kłamią, to przy obecnych możliwościach uzyskiwania i wymiany
    informacji prawda szybko wychodzi na jaw i wracamy do pierwszej
    sytuacji.
    Jak dotąd jedynym pomysłem ma byc doczepianie się do odobistych
    przymiotów piszącego. Ale problem polega na tym, że najczęściej nie
    wiedzą, o kogo konkretnie chodzi i ten sposób też skazany jest na
    niepowodzenie.
    Rozważano nawet możliwość utworzenia forum dyskusyjnego na
    oficjalnej stronie spółdzielni ale zrezygnowano z tego, bo też nie
    daje to gwarancji wyeliminowania niewygodnych dyskutantów. Podobno
    towarzystwo rozstało się z zadaniem wymyślenia przez weekend
    jakiegoś sprytnego sposobu.
    Sitwa boleje, że dotychczasowy kanał propagandowy tj. biuletyn mocno
    stracił na znaczenie w konfrontacji z internetem. Poza tym pozostaje
    papier mogący świadczyć przeciw społdzielni.

    Tak więc nasza aktywność w tym wątku w związku ze służebnościami
    wyraźnie wykazała, że wystarczy tylko nieco więcej czasu poświęcić
    przez stosunkowo małe grono osób w rzeczowy sposób konkretnej
    sprawie i już sitwa ma poważne kłopoty.

    A wracając do meritum - zasługą edytyka1 jest to, że zadała sobie
    trud i uzyskała od prezesa stowarzyszenia SOS Płock informacje
    potwierdzające tylko nasze podejrzenia. Bo na ogół większość z nas
    woli tylko czytać posty zamiast napisać kilka słów w określonej
    sprawie i tym samym skierować może dyskusje we waściwym mkierunku
    lub na nowe tory.
    Pozdrawiam wszystkich autorów wpisów w niniejszym wątku, nawet
    zodiaka9 pomimo naszych przekonań o jego prawdziwych intencjach.
  • jaromir_gazy 12.01.08, 09:15
    Chyba jednak los nam trochę sprzyja - bo w związku z naszymi
    rozważaniami o służebnościach w kolumnie prawnej w dzisiejszej
    Rzepie pojawiła się informacja o tzw. drodze koniecznej. Proponuję
    zapoznać się z nią; link do niej: www.rp.pl/artykul/83167.html

    Proszę zwrócić uwagę na stwierdzenie pod koniec tej informacji, że w
    takich sprawach powinni dogadywać się bezpośrednio zainteresowani -
    w naszym przypadku powinni to być przedstawiciele budynków, których
    owe służebności mają ewentualnie dotyczyć. Tymczasem za naszymi
    plecami zarząd z głupią radą coś chachmęci. A jak dba o nasz
    interes, to najlepszym dowodem na to jest ostatni przewał z
    docieplaniem stropodachów, gdzie "walnięto " nas na kilkaset tysięcy
    złotych czy widoczne gołym okiem rozsypujące się docieplenia
    budynków na których też niektórzy zrobili duża kasę przy wydatkach
    na ten cel wielu milionów złotych.
    Ciekaw jestem reakcji na ten wpis tuby zarządowej czyli zodiaka9!
  • jaromir_gazy 12.01.08, 10:13
    Aby zamknąć całość sprawy(na razie) na temat służebności, podaję
    zapis z protokołu posiedzenia RN z dnia 22 października 2007 na
    którym to podjęto uchwałę o służebnościach. Zwracam uwagę, że odbyło
    się to w tzw. sprawach wniesionych, na sam koniec posiedzenia,
    gdy "radni" tylko myśla, jak najszybciej znaleźć się w domu albo w
    gabibecie pana prezesa. Warto też dodać, że żaden z członków rady
    nie raczył zadać pytania w tej sprawie!

    " 2. Prezes Zarządu wniósł o rozpatrzenie uchwały w sprawie
    wyrażenia zgody na ustanowienie służebności gruntowych na
    nieruchomości z obrębu 1-10-16 oraz 1-10-08 pozostającym w
    wieczystym użytkowaniu SMB „Jary”.
    Zwrócił się z prośbą, aby Rada odniosła się do projektu tej uchwały
    § 3, w którym alternatywnie zostały zaproponowane 2 zapisy (a i b).
    Następnie pełnomocnik Zarządu wyjaśnił na czym polega ustanowienie
    służebności gruntowych. Stwierdził, iż w SMB „Jary” enklawy są
    niedostosowane do wymogów ustawowych, ponieważ niektóre
    nieruchomości w ogóle nie mają dostępu do dróg publicznych. Ruch
    kołowy odbywa się poprzez poszczególne nieruchomosci jednobudynkowe.
    To rodzi jednak potrzebę obciążeń niektórych nieruchomości na rzecz
    innych służebnością poprzez wprowadzenia przejścia, przejazdu,
    prowadzenia sieci infrastruktury technicznej, także z wykorzystaniem
    śmietników.
    W powyższej sprawie Spółdzielnia ma dwie decyzje Prezydenta Miasta
    Stołecznego Warszawy, na podstawie których dokonano podziału
    nieruchomosci położonych przy ul.: Dembowskiego, Służby Polsce i
    Wiolinowa,Puszczyka, Pieciolinii.
    W decyzjach tych został zamieszczony zapis obligujący Spółdzielnię do
    dokonania obciążeń, niektórych nieruchomosci na rzecz innych. Z
    punktu widzenia użytkowania terenu najważniejszy byłoby zapis
    dotyczacy wzajemnego obciażenie wszystkich enklaw służebnością
    względem pozostałych.
    Daje to możliwość właścicielom części nieruchomosci (na której stoi
    budynek) korzystania ze wszystkich innych nieruchomości
    jednobudynkowychpod względem przejazdu i prowadzenia sieci na rzecz
    swoich nieruchomości.
    W przypadku enklawy Dembowskiego (przy założeniu, że obciążane są
    nieruchomosci służebnoscią względem pozostałych) należałoby by
    ustanowić 1045 wzajemnych służebnosci. Wiązałoby to sie z
    poniesieniem dosc dużych kosztów (sądowych, odpisów notarialnych,
    podatku VAT), bowiem każda służebność kosztuje. Po przeprowadzonych
    z notariuszem negocjacjach nt. aktów notarialnych (w sytuacji kiedy
    Spółdzielnia obciążałaby nieruchomości wszystkie wzgledem
    wszystkich) koszt enklawy Dembowskiego, Służby Polsce wyniósłby ok.
    310 tys. zł. W przypadku enklawy ul. Wiolinowej, Puszczyka,
    Pieciolinii (decyzja podziałowa jest bardziej precyzyjna)
    koszt kształtowałby się w granicach 110 tys. zł. Zarząd jednak podjał
    decyzję, aby w enklawie Dembowskiego służebność ograniczyć do
    niezbednej.
    Zapis w tej sprawie został zamieszczony w § 2 w przedłożonej
    uchwale. Wtedy w enklawie Dembowskiego, Służby Polsce mogłoby powstać
    162 służebności, których koszt opiewałby się na kwotę ok. 70 tys. zł.
    Spółdzielnia podejmuje wszelkie działania, aby zminimalizować koszty
    zwiazane z ustanowieniem służebności gruntowych.
    Ustanowienie służebności gruntowych daje prawo do korzystania z
    przejścia, przejazdu tym członkom, którzy wydzielą się ze
    Spółdzielni. Bez niej nie można wyodrębnić własności lokali, również
    poszczególne nieruchomosci nie mogłyby funkcjonować jako oddzielne.
    Ustanowiona służebność musi być wpisana do ksiegi wieczystej, zaś
    koszty z nią związane bedą przypisane do danej nieruchomości.
    Następnie - biorąc pod uwagę wyjątkowość sytuacji (tj. koniecznością
    pilnego podpisania aktów notarialnych w sprawie ustanowienia
    odrębnej własności lokali) Rada Nadzorcza – jednogłośnie - podjęła
    decyzję o rozpatrzeniu w trybie nadzwyczajnym przedłożonej
    uchwały „w sprawie wyrażenia zgody na ustanowienie służebności
    gruntowych na nieruchomości z obrbu 1-10-16 oraz 1-10-08
    pozostajacym w wieczystym użytkowaniu SMB „Jary”.
    W głosowaniu następnym Rada Nadzorcza - 9 głosami „za”, przy 1 głosie
    wstrzymującym się (Z. Czerwiński) opowiedziała się za przyjęciem
    wariantu a) w brzmieniu: „wszystkie osoby na rzecz których dokonuje
    się przeniesienia odrębnej własności lokali w danej nieruchomości
    jednobudynkowej”
    Ostatecznie uchwała nr 37/2007 z dnia 22.10.2007 r. w sprawie
    wyrażenia zgody na ustanowienie służebności gruntowych na
    nieruchomości z obrębu 1-10-16 oraz 1-10-08 pozostającym w
    wieczystym użytkowaniu SMB „Jary” w brzmieniu wypracowanym częściowo
    w głosowaniu poprzednim (w zakresie dot. § 3) - została podjęta 9
    głosami „za” i 1 głosie „przeciw”. Uchwała w jej pełnym brzmieniu
    stanowi załącznik nr 5 do oryginału niniejszego protokółu".

    Od siebie na zakończenie dodam, że na stronie internetowej
    spółdzielni, wbrew stwierdzeniu w ostatnim zdaniu, nie ma załącznika
    nr 5!
    Uważam, że jest to znakomity materiał na ewentualne spotkanie w
    spółdzielni w najbliższy czwartek(jeśli do niego dojdzie!).
  • au-ro 12.01.08, 14:20
    >ponieważ niektóre nieruchomości w ogóle nie mają dostępu do dróg >publicznych.
    Ruch kołowy odbywa się poprzez poszczególne nieruchomosci >jednobudynkowe.

    chcialbym miec to rozrysowane na planie, wiedziec o ktore nieruchomosci
    dokladnie chodzi i co maja na mysli przez ten brak dostepu. zgodze sie, ze w
    przypadku niektorych tak moze byc, ale powtarzam tylko niektorych. kompletnie
    nie rozumiem, dlaczego chca obciazyc np. moj.
    nie moge tylko zrozumiec, dlaczego ic nie slyszalem o tym w innych
    spoldzielniach np. moich znajomych, gdzie tez jest zagmatwana zabudowa i rozrzucona.
  • zodiak9 12.01.08, 15:02
    Rozgorzała dyskusja na poziomie służebności między budynkami, czyli
    wg nowego słownictwa między nieruchomościami jednobudynkowymi./jak
    dalej pójdzie zmiana nazewnictwa, to znajomi będą przychodzić do
    mojego lokalu zamiast do mieszkania/.
    PozostajA jeszcze inne służebności, między innymi służebność wobec
    sąsiadów na klatce schodowej.Jak własne, to własne "to jest mój
    kawałek podłogi".
    Będziemy chcieli wiedzieć który kawałek gruntu jest moją
    własnością, czy ten gdzie jest moja piwnica? czy kawałek chodnika?
    Jak przyjdzie zima, to będę musiał ten mój kawałek chodnika
    odśnieżać, to ja wolę piwnicę. Czy na klatce schodowej kawałek
    podłogi też będzie mój, to ja sąsiada przez swoje nie
    przepuszczę,itd.itd. No w mieszkaniu panuje współnota małżeńska, ale
    jak dojdzie do konliktu to trzeba będzie małżeńskie łoże piłować na
    połowę. Oczywiście nie dotyczy to samotnych,oni to mają dobrze.
    Czy nie dostrzegacie Państwo w tym wszystkim totalnej głupoty i
    paranoi?
    Oj będzie wesoło!!!!
    Panie Gazy, może pan ignorować zodiaka9, ale to nic nie da, pana
    zignorowali członkowie spółdzielni, wyłączajac ze swojej
    społeczności.
  • jaromir_gazy 12.01.08, 15:44
    Jak pisałem kilka postów wcześniej, oczywiście zgodnie z taktyką
    sitwy jarowskiej w obliczu przyciskania jej do muru zodiak9 (jeden z
    członków RN) nie podejmuje dyskusji merytorycznej tylko poważną dla
    wielu sprawę służebności sprowadza do żartu. Na koniec znowu trochę
    mnie podszczypuje twierdząc, że społeczność spółdzielcza mnie
    ignoruje. Nie bardzo wiem, co chce przez to powiedzieć. Nawet sam
    zodiak9 jakoś nie może zdobyć się na ignorowanie mnie skoro reaguje
    na moje posty.
    Jeśli chodzi o sprawy poważniejsze, takie jak złodziejska sprzedaż
    naszych miejsc postojowych na górnych płytach parkingów
    dwupoziomowych, to zodiak9 milczy. Bo jako członek komisji lokali,
    garaży i gruntów RN chyba wie, że niektórych miejsc postojowych nie
    sprzedawano nawet członkom społdzielni ale obcym osobom spoza
    spółdzielni! Właśnie wczoraj znajoma z budynku Puszczyka 3
    pomstowała na zarzą za permanentne parkowanie wielu samochodów na
    ciągu pomiędzy jej budynkiem a parkingiem dwupoziomowym. Oczywiście,
    powodem tego jest "wygonienie" właścicieli samochodów z górnej płyty
    po sprzedaży górnych miejsc osobom z odległych ulic a nawet spoza
    spółdzielni. A przecież warunkiem zgody na wybudowania górnej płyty
    była powszechna jej dostępność dla wszystkich.

    Au-ro, czy wiesz, że dostąpiłeś zaszczytu umieszczenia 1000-go postu
    w naszym wątku! Ciekawe, czy zostanie to jakoś zauważone przez
    zarząd Jarów? Bo wiem, że rano po przyjściu do pracy wszyscy prezesi
    otwierają swoje laptopy i pilnie czytają, cośmy napisali
  • au-ro 12.01.08, 16:47
    > Jeśli chodzi o sprawy poważniejsze, takie jak złodziejska sprzedaż
    > naszych miejsc postojowych na górnych płytach parkingów
    > dwupoziomowych, to zodiak9 milczy. Bo jako członek komisji lokali,
    > garaży i gruntów RN chyba wie, że niektórych miejsc postojowych nie
    > sprzedawano nawet członkom społdzielni ale obcym osobom spoza
    > spółdzielni!

    dowiedzialem sie o tym dopiero niedawno i wlosy stanely mi deba. poniewaz
    wzrasta oburzenie ludzi, zaczynaja glosniej mowic. stad wiem. parkingi nie bez
    powodu byly wybudowane w okreslonych rejonach, bylo one bowiem dla okolicznych
    mieszkancow. oczywiscie tylko dla spoldzielcow! jezeli to prawda, a bardzo latwo
    bedzie to sprawdzic, to ktos sobie niezle nagrabil. to znaczy czerwona brygada z
    Jarow.

    stawiajac budynki mieszkalne musi byc odpowiednia liczba miejsc postojowych do
    lokali. jednak zasiedlajac nasze budnki wygladalo to troche inaczej niz teraz.
    parkingi byly oglnodostepne, ale sfinansowane przez nas. nie bylo obowiazku ich
    wykupu. stan zastany byly taki, a nie inny. cwaniaczki z Jarow pomyslaly jednak,
    ze skoro ludzie placa teraz tyle za miejsca postojowe, dlaczego by na tym nie
    zarobic. zapomnieli jednak, ze parkingi w dotychczasowej formie byly jednak
    wspolna wlasnoscia. skoro postanowili nawet zabudowac je to powinni udostepnic
    spoldzielcom, ktorzy nie byli zainteresowani wykupem na wlasnsoc, okreslona
    liczbe miejsc bez przypisania do konkretnego wlasciciela. ten ponosilby tylko
    koszty swiatla itd. tak jednak nie zrobiono. ba! w ogole nie udostepniono
    zadnych innych miejsc.

    > Właśnie wczoraj znajoma z budynku Puszczyka 3
    > pomstowała na zarzą za permanentne parkowanie wielu samochodów na
    > ciągu pomiędzy jej budynkiem a parkingiem dwupoziomowym. Oczywiście,
    > powodem tego jest "wygonienie" właścicieli samochodów z górnej płyty
    > po sprzedaży górnych miejsc osobom z odległych ulic a nawet spoza
    > spółdzielni. A przecież warunkiem zgody na wybudowania górnej płyty
    > była powszechna jej dostępność dla wszystkich.

    od jakiegos czasu nosze sie z zamiarem zgloszenia tego problemu bynajmniej nie
    do Jarow, ale gdzies wyzej. to co sie teraz dzieje w tych okolicach to horror.
    ewidentne pogwalcenie przepisow dotyczacych bezpieczenstwa. straz nie wjedzie,
    karetka tez bedzie miala problemy, skoro nawet samochodem osobowym jest trudno
    przejechac itd. tylko, ze to nie wina lokatorow. oni po prostu nie maja gdzie
    parkowac!

    > Au-ro, czy wiesz, że dostąpiłeś zaszczytu umieszczenia 1000-go postu
    > w naszym wątku! Ciekawe, czy zostanie to jakoś zauważone przez
    > zarząd Jarów? Bo wiem, że rano po przyjściu do pracy wszyscy prezesi
    > otwierają swoje laptopy i pilnie czytają, cośmy napisali

    dziekowac trzeba za Internet ;)
  • au-ro 12.01.08, 16:52
    > PozostajA jeszcze inne służebności, między innymi służebność wobec
    > sąsiadów na klatce schodowej.Jak własne, to własne "to jest mój
    > kawałek podłogi".
    > Będziemy chcieli wiedzieć który kawałek gruntu jest moją
    > własnością, czy ten gdzie jest moja piwnica? czy kawałek chodnika?
    > Jak przyjdzie zima, to będę musiał ten mój kawałek chodnika
    > odśnieżać, to ja wolę piwnicę. Czy na klatce schodowej kawałek
    > podłogi też będzie mój, to ja sąsiada przez swoje nie
    > przepuszczę,itd.itd. No w mieszkaniu panuje współnota małżeńska, ale
    > jak dojdzie do konliktu to trzeba będzie małżeńskie łoże piłować na
    > połowę. Oczywiście nie dotyczy to samotnych,oni to mają dobrze.
    > Czy nie dostrzegacie Państwo w tym wszystkim totalnej głupoty i
    > paranoi?
    > Oj będzie wesoło!!!!

    wesolo to jest juz teraz jak czytam Pana posty. to Jary produkuja konflikty i
    problemy. w Jarach nawet nie rozumieja definicji nieruchomsoci wspolnej (tak,
    nie rozumieja).

    > Panie Gazy, może pan ignorować zodiaka9, ale to nic nie da, pana
    > zignorowali członkowie spółdzielni, wyłączajac ze swojej
    > społeczności.

    nie. zignorowali go ludzie, ktorzy dorwal isie do wladzy w SBM Jary. to roznica.
  • zodiak9 12.01.08, 18:55
    Kilka uwag tej wesołej wymiany zdań:
    1.
    au-ro napisał:<wesolo to jest juz teraz jak czytam Pana posty.>
    I oto chodzi szanowny/a/ au-ro, w około widzimy samych smutasów, a
    jak się czyta wasze i moje posty to nic innego, tylko się śmiać.
    2.
    Były ocieplenia,potem służebności,teraz jest garaż - ciekawe co
    będzie dalej?
    3.
    Do au-ro,edykate i endzu / o Gazym nie wspominam bo go ignoruję/:
    ciekawi was kim jestem? Otóż nie mam nic wspólnego z Zarządem ani
    Radą,jestem mieszkańcem Jarów, wiadomości posiadam tylko te które
    wyczytam w postach/potrafię czytać/. Wkurza mnie głupota,chamstwo i
    brak kompetencji na każdym szczeblu społecznej drabiny.
    I to by było na tyle, jak mawiał wspaniały profesor mniemanologii
    stosowanej.
    Nadajemy na innych falach więc oddaję wam pole.
  • au-ro 12.01.08, 19:26
    >Otóż nie mam nic wspólnego z Zarządem ani
    >Radą,jestem mieszkańcem Jarów, wiadomości posiadam tylko te które
    >wyczytam w postach/potrafię czytać/.

    byc moze, jakos jednak Panu nie wierze. skoro Panu nie przeszkadza to co w
    naszej spoldzielni dzieje sie..

    >Wkurza mnie głupota,chamstwo i
    >brak kompetencji na każdym szczeblu społecznej drabiny.

    i akcpetuje Pan dzialania brygady Jary?? nie moge wyjsc z podziwu.
    zreszta kolejny raz dopisal sie Pan, ale bez zadnych konkretow.
  • ef-ka19 12.01.08, 20:16
    Zaraz, zaraz, czy aby ta uchwała jest ważna? Przeczytajcie regulamin Rady
    Nadzorczej - aby uchwała mogła byc podjęta musi byc w porządku obrad, muszą ją
    zaopiniowac komisje rady - tak stanowi § 11 regulaminu. A tu czytam - sprawy
    wniesione, bez dostarczenia członkom rady tak ważnego materiału na 5 dni przed
    posiedzeniem, bez opinii komisji - szczególnie ds. gruntów i rewizyjnej. Nie
    jestem fachowcem, ale to chyba niezgodne z prawem.
  • au-ro 12.01.08, 14:45
    bo co do sluzebnosci dogaduja sie strony zainteresowane. dlaczego jednak teraz
    ktos ma ponosic oplaty z jej tytulu, skoro to spoldzielnia pozbawila go czegos?
  • au-ro 12.01.08, 14:26
    a niech tam sobie wymyslaja. pewnie wytypuja jakiegos propagandyste.
    biuletyny, ladnie i milo sie czyta, a owszem, tylko co z tego jak prawda jest
    zupelnie inna.
    oni juz dawno stracil wiarygodnosc, klamstwo goni klamstwo. skoro spoldzielnia
    to my, to dlaczego "ci my" dzialaja przeciwko nam. to juz nie "my", a "oni". od
    lat nas oklamuja, ale dopiero teraz przy tych przeksztalceniach wszystko zaczyna
    rozlazic sie. jak mozna wierzyc spoldzielni, ktora twierdzila, ze
    przeksztalcenia nie byly mozliwe na te chwile, bo notariusze odmawiali tego bez
    wypisu z kartotek lokali, co bylo wierutna bzdura. wystarczylo tylko kila minut
    lektury, telefonow i sytuacja byla juz jasna. widocznie jednak w spoldzielni
    pracuja ludzie nieudolni, ktorzy nie potrafili tego zrobic wystarczajaco szybko.
    woleli porozsylac pisemka, ze to niemzoliwe. pewnie wystraszyli sie, bo okazalo
    sie, ze jakos to mozliwe. z tymi sluzebnosciami pewnie tez tak bedzie.
    notariusza tez sobie wybrali "wiarygodnego", do tej pory nie udalo mi sie
    ustalic u niego, dlaczego koszt aktow bedzie okolo 900 zlotych. dlaczego az 900
    zlotych to chyba kazdy wie. interpretacja prepisow jest jasna, ale to pewnie
    kolejny notariusz, ktory nabije ludzi w butelke na wypisach, choc ich koszt
    jezeli juz, powinien byc zryczaltowany, bo tak naprawde to przy tym
    przeniesieniu wchodza one do ogolu czynnosci.
    ja nic nie mam przeciwko Panu zodiakowi, niech tylko zacznie rzeczowo i zgodnie
    z prawda odpowiadac na pytania. ludzie nie sa oburzeni bez powodu.
  • au-ro 12.01.08, 14:34
    Panie zodiak, skoro jest Pan tak dobrze ponformowany, kiedy zatem zwrocicie
    pieniadze spoldzielcom, za ZAGRABIONE parkingi? ostatni juz chyba jest w trakcie
    zabudowy. no chyba, ze macie zamiar jednak udostepnic zainteresowanycm z tego
    rejonu, wyniesiona gorna plyte. to samo tyczy sie pozostalych. przypominam Panu,
    ze zabudowa dolnego poziomu sfinansowala wyniesienie gornego i zabudowe, a
    parkingi, ktore do tej pory byly w nieckach byly SFINANSOWANE PRZEZ NAS. co Pan
    mowi? sprzedaz dolnego poziomu nie sfinansowala? za malo bylo pieniedzy ze
    sprzedazy miejsc? byc moze tak, bo oblozenie nie jest i nie bylo duze. w takim
    razie tym bardziej jakim prawem zabieracie to co nasze zarabiajac na naszym
    majtku? w koncu brakujace pieniedze musieliscie wziac ze srodkow spoldzielni
    czyli NASZYCH. Panie zodiak, co Pan na to? moze Pan milczec, ale szum jest coraz
    wiekszy.
  • au-ro 11.01.08, 16:48
    niepokoi jeszcze jedna rzecz. rozkladajac te oplaty na kazdego lokatora w
    budynku nie bylyby to duze kwoty. dlaczego Jary tak bardzo spiesza sie i chca
    nawet zakladac za lokatorow, skoro praktycznie kazdego z nich byloby stac na
    zaplate tych kwot czastkowych?
  • au-ro 09.01.08, 17:03
    z grzecznosci nie zapytam ile ma Pan lat. domyslam sie jednak, ze wychowal sie
    Pan raczej w PRLu i przesiakl do szpiku kosci tym systemem. stad tez peany
    pochwalne na rzecz sposobu zarzadzania SBM Jary.
  • au-ro 09.01.08, 16:58
    czemu Pan dziwi sie, skoro niejeden remont/modernizacja byly przeprowadzane
    przez taka czy inna firme, bo zaplacila "wpisowe" odpowiednim osobom ;). to nie
    sa wcale plotki.
  • edytake1 09.01.08, 14:31
    Zgadzam się z renata_475846 - u mnie w bloku większość nie wie nawet kto jest
    ich przedstawicielem ....
    --
    I am grateful to be...me
  • au-ro 09.01.08, 16:55
    smutne jest to jak Pan postrzega spoldzielczosc. nie chca go klakierzy prezia, a
    nie spoldzielcy. spoldzielnia to spoldzielcy, dlaczego zatem dziala podejmujac
    decyzje przeciwko nim? dlaczego nie chce uwzgledniach nawet ich prostych i
    nieksomplikowanych wnioskow, choc nic na tym nie traci? odpowiedz jest prosta,
    NIE BO NIE. to jest motto SBM Jary.
  • pyckal 15.03.08, 00:57
    "zodiak9, nie rżnij głupa" - napisał Jaromir Gazy.
    On wcale nie rżnie, Panie Jarku.
    To autentyczny, stuprocentowy głuptak.
    --
    Baron, Ciumkała, Pyckal.
    Koński Psi Interes
  • edytake1 31.03.08, 22:36
  • frek 01.04.08, 08:54
    Co mi podesłał znajomy społdzielca przebywający za granica na temat
    swoich przemyśleń związanych ze społdzielczością:

    To ciekawe, ale chyba przebywając tutaj za granicą nabrałem
    przekonania, jak dziwną instytucją jest w Polsce taka spółdzielnia
    mieszkaniowa. Jakaś grupa ludzi zwylke spora bo np 1.5 tys członków,
    których łączy pewien wspólny interes ale na ogół nie współpracują ze
    sobą, często nawet się nie znają. Do tego prezes,zarząd instytucja
    dość obca i wroga lokatorom. A przeciez ja pojedyńczy spółdzielca
    jestem tu podmiotem, ja płacę za wszystko i utrzymuję prezesa,
    zarząd, administrację, ...oni są dla mnie, nie ja dla nich. Ale jako
    jeden z 1,5 tys pionków nie mam wpływu na to co się dzieje z moimi
    pieniędzmi. Mam zamiar wyprowadzić się i opuścić spółdzielnię jak
    tylko będzie możliwe, ale na razie jestem tam i nie chce płacić
    jakichkolwiek nienależnych kwot.
    To może niezbyt ciekawe osobiste wywody. Ale na stronie
    kzlis,znalazlem wsparcie w problemach, które mnie nurtuja. Może to
    początek jakichś pozytywnych zmian".

    Przecież prezesom chodzi własnie o tp, aby bardziej przedsiębiorczy
    i zaradni wyprowadzali się ze spółdzielni bo wtedy oni będa mogli
    już bez żadnych problemów łupić tych najsłabszych ile tylko wlezie!
  • grek34 07.04.08, 13:22
    Ja nie tracę nadziei, że ten stan kiedyś się zmieni. A wpłynie na to
    uwłaszczenie. Choć spółdzielnia i przed uwłaszczeniem członków była
    ich wspólną własnością, to jednak ludzie nie czuli się
    właścicielami. Teraz sam fakt posiadania aktu notarialnego zadziała
    na umysły lepiej niż wszelkie dyrdymały o prywatnej własności
    członków majątku należącego do spółdzielni. Trochę czasu jeszcze
    upłynie, ale myślę że szybciej to nastąpi niż władzom spółdzielni
    się wydaje.
  • au-ro 09.04.08, 12:40
    pytanie tylko kto rozliczy zlodziejaszkow z tego co ukradli.
  • frek 11.04.08, 17:22
    Po przeanalizowaniu mojego i sąsiadow zbiorczego rozliczenia mediów za rok 2007 doszedłem do następujących wniosków:
    - spółdzielnia ustala zaliczki za media na stosunkowo wysokim poziomie, aby po zakonczeniu roku rozrachunkowego "triumfalnie" zwracać mieszkańcom nadpłaty. Wielu z nas ciesz się z tego powodu nie zdając sobie sprawy, że tym sposobem udzielamy spółdzielni nieoprocentowanej pożyczki. Spółdzielni nie boli glowa o środki finansowe, bo ma w kasie wiecej niz potrzeba. A jak ma zwracac owe nadwyzki, to nie czyni tego poprzez faktyczny zwrot gotówki ale księguje to na poczet przyszłych wplat.
    - zawyżona zaliczka na centralne ogrzewanie w wielu rodzinach, zwlaszcza jednoosobowych lub dwuosobowych pokrywa niedobory na pozostalych mediach - przewaznie jest to woda i jej podgrzanie. Psychologicznie gdy nie musimy doplacac a mamy jakisminimalny zwrot, to juz się cieszymy.
    - w rodzinach wieloosobowych ta duża zaliczka na centralne często nie pokrywa często bardzo dużego zuzycia wody na cele ogólne lub podgrzanie wody. Wtedy te osoby muszą dość dużo dopłacać i dzieje się tak od lat. Słuzby spoldzielni w ogóle nie pillnuja zużycia mediów bo i tak z reguly bez szemrania płacą członkowie spółdzielni.
    - rodzi się pytanie, co wobec tego robi kilka osób od rozliczania mediów, dział techniczny, prezes techniczny a w koncu rada nadzorcza. Lepiej te osoby zwolnic i wtedy zaoszczędzone pieniadze na funduszu płac pokryją nasze niedobory za media.

    Tak więc nasza spółdzielnia od lat nie prowadzi polityki zmniejszenia zużycia mediów i ich racjonalnego zużywania. Wychodzi z założenia, że i tak za wszystko zapłacą mieszkańcy.
  • jaromir_gazy 17.04.08, 10:36
    14 marca napisalem poniższe pismo do rady nadzorczej i zarządu i do dzisiaj zero odpowiedzi! Warto o tym pamietać przed walnymi, zwłaszcza przy udzielaniu absolutorium. Czlonkowie RN biora bez żenady naszą kasę i w ogóle nie kontroluja jakichkolwiek poczynań zarządu a właąciwie jego bezczynności w wielu sprawach.

    Rada Nadzorcza i Zarząd
    SMB JARY
    w/m
    dot.: realizacji zapisu § 9 ust.1 pkt.26 statutu SMB JARY

    W związku z zarejestrowaniem przez Sąd Rejestrowy zmian do statutu SMB JARY, w szczególności zapisu mówiącego, że członkowi spółdzielni przysługuje:

    prawo do uzyskania od organów Spółdzielni wszelkich informacji
    doyczących Spółdzielni, jeśli nie są to informacje niejawne w
    świetle prawa. Odmowa udzielenia informacji musi wskazywać
    podstawę prawną

    proszę o udzielenie mi zarówno przez zarząd jak i RN SMB JARY odpowiedzi na poniższe pytania:

    1. czy nadal obowiązuje w spółdzielni zakaz udzielania członkom spółdzielni informacji przez jej pracowników z wyjątkiem członków zarządu,
    2. czy teraz przewodniczący Komisji Techniczno-Inwestyctyjnej RN, pan A, Studniarski zechce mi odpowiedzieć na kierowane do niego pisma w sprawie udostępnienie mi protokołów kierowanej przez niego Komisji.
    3. kiedy Spółdzielnia a dokładniej wiceprezes ds. techniczno-eksploatacyjnych, pan W. Furmanowski, spowoduje odnalezienie w archiwum spółdzielni decyzji zezwalającej na użytkowanie budynku Dunikowskiego 1.

    Szczególną uwagę w związku z tym pismem pragnę zwrócić członkowi RN, panu A. Sidorskiemu, który zgłosił na Zebraniu Przedstawicieli podaną na wstępie poprawkę i moim zdaniem w pewnym sensie jest osobą odpowiedzialną za przebieg jej praktycznej realizacji!

    Jaromir Gazy

    Do wiadomości:
    Członkowie SMB JARY


  • au-ro 23.04.08, 16:49
    bezczelni sa i byli, a pod ta bezczelnoscia kryje sie tylko glupota i strach.
    mobilizujcie sasiadow, mamy szanse pozbyc sie tych darmozjadow i rozwiazac od
    lat nekajace nas problemy.
  • au-ro 23.04.08, 16:53
    kiedys pobierali jeszcze wiecej. wydaje mi sie, ze zmienili troche polityke po
    instalacji licznikow, bo juz ludzie mieli wieksza kontrole nad tym wszystkim.
    czy kogos na przyklad zastanowilo, skad takei "zuzycie" wody na cele ogolne
    czyli gospodarcze? jesien, zima, lato, wiosna, a ono jest ciagle takei samo, a
    jakos nie widze, aby dozorca dzien w dzien pucowal wszystko i dbal o zielen.

    zmobilizujcie sie na walne.