Dodaj do ulubionych

Harry źle widziany

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 23:31
Czy ja dobrze rozumiem? Dzieci w czasie wolnym od szkoly mialy isc na film i
pani dyrektor zakazala rodzicom puscic dzieci? A przepraszam co pani dyrektor
do tego na co pozwalaja rodzice swoim dzieciom? Chyba pojscie do kina nie jest
sprzeczne z prawem.
Obserwuj wątek
    • Gość: waw Harry źle widziany IP: *.mtalo.ton.tut.fi 07.12.05, 23:38
      znam obydwie szkoly, a takze dominikanow z freta. nie od dzis wiadomo, ze
      srodowisko przymierza i dominikanow, to towarzystwo tygodnika powszechnego i
      szerokopojetej "katolewicy", wiec nie dziwi mnie takie a nie inne
      zdanie.siostra dyrektorka ma prawo miec taka a nie inna opinie na temat
      wplywu hp na mlode dzieci.nie wiem, na ile to jest dramatyzowanie, a na ile
      nie, ale bardziej sie w tej sytuacji licze z opninia JPII i Benedykta XVI niz
      ojca przeora czy pani dyrektor z przymierza.tyla ode mnie
        • buba12 Re: Harry źle widziany 08.12.05, 12:05
          Szkoła społeczna nr 1 bardzo dobra. Ja dowiedziałam się tam,że np. szkoła nie
          ma już zamiaru pełnić misji wychowawczej bo nie jest do tego powołana!!!!
          Nie jestem bynajmniej wojującą katoliczką i moje dziecko nie chodzi do szkoły
          wyznaniowej (do szkoły społecznej nr 1 też już nie) Ale mogę śmiało powiedzieć,
          że chyba bym wolała szkołe wyznaniową niż szkołe nr 1. Nawet zgdyby zdarzały
          się tam takie historie jak wyżej przytoczona. To w końcu kwestia siły rodziców,
          ale przynajmniej nie jest to obojętne. Czego nie można powiedzieć o dyrekcji
          szkoły nr 1 której obojętne było, że uczniowie podaja kolegom nr sekstelefonu
          jako numer domowy (w 4 klasie!). I nikt się nie zastanowił, że ten może i
          śmieszny dowcip ma drugie dno!
          • Gość: lucusia Re: Harry źle widziany IP: 212.244.186.* 08.12.05, 12:23
            Nie jestem z Warszawy, moje dzieci chodzą do dobrych publicznych szkół i uważam, że to dobrze im służy. Nigdy nie zgodziłabym się, żeby mi jakaś paniusia o cokolwiek skrzywionej psychice (życie w zakonie to nie jest pełne życie i nie pozwala na pełny rozwój osobowiści, wycinając całe sektory doswiadczeń i wiedzy)dyktowała co moje dziecko może oglądać, a co jest "nudne i bezwartościowe". O tej drugiej szkole nie mam żadnego zdania, oczywiście nie podoba mi się, że nie chce brać na siebie odpowiedzialności za wychowanie, ale ten przykład z dowcipem telefonicznym, to dla mnie zwykły sztubacki numer g..wniarzy. Każdy z nas kiedyś się z czymś na takim poziomie zetknął. Oczywiście nie można akceptować takiego zachowania, ale też lepiej nie reagować przesadnie.
      • Gość: kuba Re: Harry źle widziany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 12:42
        > znam obydwie szkoly, a takze dominikanow z freta. nie od dzis wiadomo, ze
        > srodowisko przymierza i dominikanow, to towarzystwo tygodnika powszechnego i
        > szerokopojetej "katolewicy", wiec nie dziwi mnie takie a nie inne
        > zdanie.siostra dyrektorka ma prawo miec taka a nie inna opinie na temat
        > wplywu hp na mlode dzieci.nie wiem, na ile to jest dramatyzowanie, a na ile
        > nie, ale bardziej sie w tej sytuacji licze z opninia JPII i Benedykta XVI niz
        > ojca przeora czy pani dyrektor z przymierza.tyla ode mnie

        katolewica???
        to chyba coś jak socjalliberalizm???
        Pewnie autorem pierwszego określenia jest również sam Lepper

        Człowieku, co się czepiasz Tyg. Powszechnego? W przeciwieństwie do niektórych
        pism faszycyzujących, jest to jedyne normalne pismo katolickie w Polsce.
        Rzekłbym wzorcowe. A co do dominikanów, inne zakony mogą im tylko pozazdrościć
        poziomu wykształecenia kadry i zdrowego rozsądku.
        Amen
          • Gość: K Re: Harry źle widziany IP: *.nat.p-s-inter.net 08.12.05, 15:44
            ej, ja zauważyłem. Mogę się mylić, ale jak dla mnie tamten post był w tej
            typowo histerycznej poetyce oszołomskiej. Zresztą określenie "katolewica" samo
            w sobie jest durne.
            Swoja drogą HP jest kiepski, ale walka z nim to intelektualna kompromitacja,
            nawet jeśli robi to Benedykt. A może w takim razie powalczyć by i z Andersenem?
            Bo o braciach Grimm to nawet nie wspomnę...
            Jestem nauczycielem z zawodu. To jest jakis obłęd, że gdy chcemy z dzieciakami
            iść na film o HP, to musimy zbierac pisemne zgody od rodziców, żeby się nie
            okazało, że ktoś się poczuł urazony w swych chrezścijańskich uczuciach. Efekt
            jest taki, że 99% rodziców przy podpisywaniu tych zgód patrzy na nas jak na
            idiotów (tak się zresztą czuję), ale szkoła boi się 2 moherowych prymitywów,
            czysto hipotetycznych zresztą, bo protestów ze strony rodziców nie było. Dzieki
            takim ludziom jak siostra dyrektor (i ojciec dyrektor tez) nasz kraj głupieje w
            tempie zatrważającym.
            • Gość: Mis Wojna miedzy bajkami: Harry Potter zagraza Biblii? IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 08.12.05, 17:32
              Gość portalu: K napisał(a):
              > Swoja drogą HP jest kiepski, ale walka z nim to intelektualna kompromitacja,
              > nawet jeśli robi to Benedykt. A może w takim razie powalczyć by i z
              Andersenem?

              Gdy bylem dzieckiem to czytalem w Biblii Apokalipse czyli Objawienie Sw. Jana z
              wiekszym zainteresowaniem niz bajki Andersena. Poniewaz w wielu krajach wiecej
              ludzi idzie ogladac Harry Pottera w kinie niz do kosciola wiec kosciol
              katolicki zaczal traktowac to jako grozna konkurencje. Nic dziwnego, ze siostra
              zakazala dzieciom isc na ten film.

              Przepraszam tych czytelnikow, ktorzy poczuli sie urazeni moja opinia, ale dla
              mnie znaczna czesc Bilii to fikcja taka sama jak Harry Potter. Ale w obu
              ksiazkach jest wiele wartosciowych prawd o ludziach plus duzo fantazji.
        • weathlehow Re: Harry źle widziany 08.12.05, 15:15
          -> lewe oko
          oj jest tam krytyka i to spora

          a dominikanie i tp to rozsądna katolicka opozycja wobec zalewu oszołomów z LPR
          i nawiedzonych moherowych beretów. Ale trzeba być inteligentnym żeby ich
          docenić...
          katolewica... to będzie krążyć w charakterze dowcipu...

          a JPII zdaje się nic nie miał do książki. harry potter nie ma jakiegos
          superprzesłania, ale nie ma tez wiecej przemocy i negatywnych postaw niz to co
          dzieciak moze zobaczyc w tv publicznej, i to przed 22.
          • horpyna4 Re: Harry źle widziany 09.12.05, 09:06
            Wydaje mi się, że znaczna część dzisiejszego społeczeństwa nie wie, co to jest
            baśń. Czyżby w dzieciństwie czytali jedynie socrealistyczne opowiastki? Baśnie
            bywają również dla dorosłych, zarówno te tradycyjne w wersji "hard", jak i cała
            fantastyka (nie wiadomo, dlaczego "naukowa"). Baśń jest to po prostu historyjka
            "na niby". Dawniej jakoś nikt się tego nie czepiał, normalni ludzie znali
            granicę między rzeczywistością a fikcją, a dzieci chętnie słuchały baśni, nawet
            "lubiły się bać". A jeżeli ktoś uważa, że Harry Potter jest bardziej szkodliwy
            dla dziecka, niż czarownice z innych opowieści i w związku z tym należy uchronić
            niewinne dziecię przed zepsuciem, niech wie, że robiąc z rzeczy błahej "zakazany
            owoc" odniesie skutek przeciwny od zamierzonego.
      • Gość: pav Re: Harry źle widziany IP: 212.160.172.* 08.12.05, 17:55
        > znam obydwie szkoly, a takze dominikanow z freta. nie od dzis wiadomo, ze
        > srodowisko przymierza i dominikanow, to towarzystwo tygodnika powszechnego i
        > szerokopojetej "katolewicy", wiec nie dziwi mnie takie a nie inne
        > zdanie.siostra dyrektorka ma prawo miec taka a nie inna opinie na temat
        > wplywu hp na mlode dzieci.

        Opinię ma prawo mieć. Zakazywać dzieciom iść do kina w godzinach pozaszkolnych
        prawa nie ma.
    • marek.dumle Re: Harry źle widziany 08.12.05, 00:03
      Ale afera z tego wyszła. Szok.
      Nie przypuszczałem, że gazeta zrobi z tego artykuł.
      Ty "waw" sam jesteś "katolewica". Oczywiście szerokopojęta :)
      Sorry, ale dla mnie jako katolika istotniejsza jest opinia JPII lub Benedykta
      XVI oraz OFICJALNE DOKUMENTY KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO niż jakiegoś wawa, czy
      mocherowego ojca-dyrektora
      • silvio1970 Wyłaczny Dystrybutor Honoru na Polskę 08.12.05, 08:34
        marek.dumle napisał:

        > Ale afera z tego wyszła. Szok.
        > Nie przypuszczałem, że gazeta zrobi z tego artykuł.

        no to ty bardzo naiwny jesteś. co innego gdyby ktoś osmielił sie
        zakwestionować podobny zakaz wydany wspólnocie przez rabina. wtedy byłby
        artykuł o szcególnej ochronie praw mniejszosci religijnych.

        ale jak tylko coś ma charakter narodowy, katolicki a do tego nie daj boże
        masowy- to aż się prosi by dowalić. Radio Maryja czy wybrany demokratycznie
        rząd i prezydent to w tej chwili wrogowie numer 1. Sęk w tym że wciąż nie
        wiadomo czyi wrogowie. Bo zamiast konkretnych ludzi zwykło się tu wystawiać
        sztandary z napisami wolność, równość i tolerancja.

        --
        Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
        • Gość: Polo Re: Wyłaczny Dystrybutor Honoru na Polskę IP: 217.77.224.* 08.12.05, 11:02
          Hmmm... jestes z PiS'u czy RM? Bo Twoje rozumowanie jest nad wyraz
          tendencyjne :)

          > ale jak tylko coś ma charakter narodowy, katolicki a do tego nie daj boże
          > masowy- to aż się prosi by dowalić. Radio Maryja czy wybrany demokratycznie
          > rząd i prezydent to w tej chwili wrogowie numer 1. Sęk w tym że wciąż nie
          > wiadomo czyi wrogowie. Bo zamiast konkretnych ludzi zwykło się tu wystawiać
          > sztandary z napisami wolność, równość i tolerancja.
          • silvio1970 Re: Wyłaczny Dystrybutor Honoru na Polskę 08.12.05, 11:12
            Gość portalu: Polo napisał(a):

            > Hmmm... jestes z PiS'u czy RM? Bo Twoje rozumowanie jest nad wyraz
            > tendencyjne :)

            ze słownika GW

            tedencyjne - nie pasujące do aktualnej linii programowej Gazety. Obecnie:
            katolickie, narodowe.


            --
            Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
            • Gość: cattt Re: Wyłaczny Dystrybutor Honoru na Polskę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 15:27
              silvio1970 napisał:

              > tedencyjne - nie pasujące do aktualnej linii programowej Gazety. Obecnie:
              > katolickie, narodowe.

              To szczególnie perfidne i szkodliwe połączenie: katolicki i narodowy. Polacy nie są narodem katolików,
              wiele od katolicyzmu wycierpieli w przeszłości, powstawali przeciwko niemu (powstanie Masława,
              powstania chłopskie). Prócz jako-tako katolickiej szlachty jeszcze do XVII w. chłop polski był
              "poganinem" - zresztą liczebność takich "pogan" opisywał Melchior Wańkowicz jeszcze w okresie
              międzywojennym. Nie dajcie sobie prać mózgów i uczcie się historii: Polak to tylko rzadko "katolik".
        • marek.dumle Sam jesteś naiwny Silvio 08.12.05, 16:51
          silvio1970 napisał:
          > no to ty bardzo naiwny jesteś.
          Sam jesteś naiwny Silvio.
          Co gorsza jako (podobno) katolik dajesz żałosne antyświadectwo katolika.
          Nie nauczyła mamusia kultury osobistej, nie? Szkoda

          silvio1970 napisał:
          > ale jak tylko coś ma charakter narodowy, katolicki a do tego nie daj boże
          > masowy - to aż się prosi by dowalić. Radio Maryja czy wybrany demokratycznie
          > rząd i prezydent to w tej chwili wrogowie numer 1. Sęk w tym że wciąż nie
          > wiadomo czyi wrogowie.
          Jak ktoś szuka wroga (tak jak radiomariawici) to napewno go znajdzie. Jak ktoś
          lubi wkurzać ludzi to napewno ich wkurzy, prawda silvio?
    • sklis Zakonnice do zakonów! 08.12.05, 00:46
      Pani dyr. powinna się zamknąć w czterech ścianach i kontemplować swoją
      wyimaginowaną rzeczywistość.
      A z drugiej strony - rodzice sami sobie winni, po co posyłali dziecko do
      wyznaniowej szkoły?
      • Gość: aska do katolikow IP: *.devs.futuro.pl 08.12.05, 06:43
        mimo, ze jestem osoba niewierzaca, w pelni popieram dyrektorke szkoly. Kosciol
        Katolicki z wielka rezerwa odnosi sie do czarow, magii i okultyzmu. Prawdziwy
        Katolik, przyjmujacy wiare i nieomylnosc ojca Kosciola, powinni sluchac nauk
        Kosciola. Posylajac dziecko do katolickiej/wyznzniowej szkoly trzeba sie liczyc
        z tym, ze jej wladze beda wymagaly, zarowno od rodzicow jak i od dzieci
        poszanowania stanowiska Kosciola.

        Tylko z tymi prawdziwymi Katolikami w naszym kraju, to jakos dziwnie...Nauk
        Kosciola nie sluchaja, nie wierza w nieomylnosc Papieza. Dziwny kraj.

        pozdrawiam
        • silvio1970 Re: do katolikow 08.12.05, 08:23
          Gość portalu: aska napisał(a):

          > mimo, ze jestem osoba niewierzaca, w pelni popieram dyrektorke szkoly.
          Kosciol
          > Katolicki z wielka rezerwa odnosi sie do czarow, magii i okultyzmu. Prawdziwy
          > Katolik, przyjmujacy wiare i nieomylnosc ojca Kosciola, powinni sluchac nauk
          > Kosciola. Posylajac dziecko do katolickiej/wyznzniowej szkoly trzeba sie
          liczyc
          > z tym, ze jej wladze beda wymagaly, zarowno od rodzicow jak i od dzieci
          > poszanowania stanowiska Kosciola.

          nic dodać nic ująć.

          > Tylko z tymi prawdziwymi Katolikami w naszym kraju, to jakos dziwnie...Nauk
          > Kosciola nie sluchaja, nie wierza w nieomylnosc Papieza. Dziwny kraj.

          natomiast ta konstatacja jest dla mnie dziwna. Zauważ, że wszelka krytyka
          środowisk katolickich zaczyna się na ogól od stwierdzeń typu: sam jestem
          katolikiem ale...i tu zavzyna się lista zastrzeżeń a to do proboszcza, a to do
          tradycji i obrzędów, na dogmatach wiary kończąc. I w tym problem, że sama
          deklaracja nie wystarcza. W więzieniach pełno takich co to siedzą za
          niewinność. I żeby było śmieszniej (?) wiekszość mocno jest o tym przekonana.

          Katolik nie ma problemów, a juz na pewno sam ich nie prowokuje, z posuszeństwem
          wobec doktryny i hierarchii swego Koscioła. katolik, który takie problemy lub
          watpilowsci próbuje je rozwiązać na łonie swojej wspólnoty. Wyciąganie ich
          poza jej jurysdykcję jest samowykluczeniem się z tegoż Kościoła.
          --
          Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
          • Gość: jasio Re: do katolikow IP: *.idg.com.pl 08.12.05, 12:09
            ...natomiast ta konstatacja jest dla mnie dziwna. Zauważ, że wszelka krytyka
            > środowisk katolickich zaczyna się na ogól od stwierdzeń typu: sam jestem
            > katolikiem ale...i tu zavzyna się lista zastrzeżeń a to do proboszcza, a to do
            > tradycji i obrzędów, na dogmatach wiary kończąc. I w tym problem, że sama
            > deklaracja nie wystarcza. W więzieniach pełno takich co to siedzą za
            > niewinność. I żeby było śmieszniej (?) wiekszość mocno jest o tym przekonana.

            co mają więzienia do problemów z lokalnymi świrkami?

            > Katolik nie ma problemów, a juz na pewno sam ich nie prowokuje, z posuszeństwem
            >
            > wobec doktryny i hierarchii swego Koscioła. katolik, który takie problemy lub
            > watpilowsci próbuje je rozwiązać na łonie swojej wspólnoty. Wyciąganie ich
            > poza jej jurysdykcję jest samowykluczeniem się z tegoż Kościoła.

            uważasz, że katolik nie ma prawa myśleć? nie ma prawa rozmawiać o swopich wątpliwościach? to współczuję. btw w Polsce wspólnota katolicka to praktycznie cały kraj, ponad 90% wierzących.
            • Gość: on_wawa Re: do katolikow IP: 217.153.133.* 08.12.05, 12:34
              Jak slysze przytaczanie licz w stylu katolicyzm = 90% to dostaje dreszczy. Jak
              to jest, ze kraj ktory szczyci sie tym, ze jest prawie w 100% katolicki nie
              moze dac sobie rady z przepelnionymi wiezieniami i przestepczoscia. Przeciez
              tym samym wystawia opinie KK.
              • amhu Re: do katolikow 08.12.05, 13:58
                Bycie bowiem katolikiem z nadania (chrzest niemowlakow) nie oznacza bycia
                chrzescijaninem. Do tego trzeba dorosnac i intelektualnie i moralnie. A ta
                sztuka udaje sie tylko nielicznym w krainie nad Wisla.
                Odsetek katolikow obliczany jest na podstawie tzw. statystyk chrztu. A to ma
                niewiele wspolnego z rzeczywistoacia.
        • Gość: mfs Re: do katolikow IP: 217.111.48.* 08.12.05, 09:02
          Odwieszam na chwilę własne poglądy na temat szkodliwości hp na kołek.

          Zacznijmy od analogii. Słyszeliście kiedyś o szkołach Waldorf? Wymyślił je
          gość, który ehm... przypadkiem był równocześnie okultystą i twórcą
          antropozofii, zresztą nauczyciele w tych szkołach są z tym nurtem związani.
          Wszystko pięknie, w ramach rozwoju duchowego, dzieciaki malują mandalo-podobne
          obrazki, razem z rodzicami szyją milutkie leśne trolle, itd. Krąża opowieści,
          że te trolle nauczycielom służą do przemycenia "od kuchni", quasi-magicznego
          sposobu widzenia świata. Prawda to, czy nie, nie mam pojęcia, własnej córki na
          pewno do czegoś takiego nie poślę.

          Myślę, że logika "anty-hp" jest całkiem podobna. Skoro nożem można pokroić i
          chleb i współobywatela, to najlepiej niech sobie dzieciak w szkole je samym
          widelcem, czy to szkoła przyklasztorna, czy nie. W domu, pod okiem tatusia,
          zawsze może kroić kotlecik sprężynowcem :-)
          • Gość: lucusia Re: do katolikow IP: 212.244.186.* 08.12.05, 12:42
            A wiara w Świętego Mikołaja to jest przejaw okultuzmu, myślenia magicznego itp? A breloczki do kluczy ze Świętym Krzysztofem? A święcenie samochodów pod kościołem? A żegnanie się przed rozpoczęciem jakiegoś działania? Żegnanie się koło miejsc kultu jest wyrazem czci, czy uszanowania, ale to samo w momencie grzmotu, przed wyjazdem, czy przy rozpoczęciu czegoś, to już czysta magia.
            • Gość: mfs Re: do katolikow IP: 217.111.48.* 08.12.05, 13:33
              Skoro każdy co i rusz myśli magicznie, to pewnie jest jakiś rodzaj że tak
              powiem "dozwolonego magicznego myślenia". Może jest jakaś oficjalna wykładnia,
              albo heurystyka np. powieść o róży - out, kapliczka na rozstajach dróg - in :-)

              Ciekawy problem!
              • Gość: dziobakowa Re: do katolikow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:59
                piękny pomysł. :]

                a tak poza tym - czy nikt nie widzi różnicy, pomiędzy CZYTANIEM o magii i trollach, a WIARĄ w magię i trolle? nie za bardzo rozumiem, co ma jedno z drugim wspólnego... w ten sposób można zakazać obcowania z każdą formą sztuki, która oprócz dokumentowania rzeczywistości, zawiera jakieś elementy fikcji - w końcu to nie jest prawda, więc czytelnik/widz/słuchacz może przez przypadek uwierzyć w coś, czego nie ma... paranoja jakaś...
                • lewe_oko Re: do katolikow 09.12.05, 00:04
                  Zgadzam się. To trochę tak, jak wiara to że zabawa Barbie wyrabia zły gust.
                  Uwielbiałam Barbie, a jakoś nie ubieram sie na różowo ;) Jako dziecko
                  uwielbiałam ksiązki ze szczyptą magii, ubóstwiałam "Narnię"... Dzieci bawią sie
                  tym, wyobrażają, nie wierzę że to spacza. W okresie dojrzewania zaczytywałam sie
                  w Sadze o ludziach lodu i jakos na dewiantke nie wyrosłam ;))) A film jest chyba
                  średnich lotów, ale to jest już inna bajka...
                  --
                  zawsze na południu
            • Gość: teszu Re: do katolikow IP: 213.199.197.* 08.12.05, 13:37
              Nie, to wszystko o czym piszesz to przejawy wiary, że istnieje siła wyższa,
              która jak poproszę to ochroni, załatwi, pomoże itp. A czym to się różni od
              myślenia magicznego? Niczym. to co robi KK to op prostu nieuczciwe zwalczanie
              konkurencji. Może by się tym zajął Urząd Antymonopolowy? Zresztą przecież jest
              powiedziane "nie bedziesz miał bogów innych przede mną". Jak się Harry wciśnie
              do pierwszej piatki to jeszcze tragedii nie będzie :-P
            • Gość: anonim Re: do katolikow IP: *.chello.pl 09.12.05, 21:44
              > A wiara w Świętego Mikołaja to jest przejaw okultuzmu, myślenia magicznego
              itp?
              > A breloczki do kluczy ze Świętym Krzysztofem? A święcenie samochodów pod kości
              > ołem? A żegnanie się przed rozpoczęciem jakiegoś działania? Żegnanie się koło
              m
              > iejsc kultu jest wyrazem czci, czy uszanowania, ale to samo w momencie
              grzmotu,
              > przed wyjazdem, czy przy rozpoczęciu czegoś, to już czysta magia.


              to nie jest magia to jest wyraz oddania sie w opieke Bogu!!! wyruszam w podroz,
              zaczynam prace, czy cokolwiek innego "w imie Ojca i Syna i Ducha Swietego"
      • Gość: Ewa Re: Zakonnice do zakonów! IP: *.chello.pl 08.12.05, 08:10
        Popieram w pełni. Szkoła powinna być neutralna światopoglądowo. Są szkoły
        chrześcijańskie ( w tym katolickie), żydowska itp. W większości, o ile nie w
        100% -płatne). Wybór nalezy do rodziców. Jeśli ktoś decyduje się wysłac dziecko
        do szkoły katolickiej niech się liczy z indoktrynacją kościoła katolickiego.
        Siostra-dyrektorka ma prawo nie przyjąć do szkoły dziecka niechrzczonego,
        takiego, którego rodzice nie mają ślubu kościelnego, nie chodzą co niedziela do
        kościola itp.
        W szkole o takim nastawieniu mozna opowiadać dzieciom i piekle, szatanie,
        zakazać czytania takich to a takich książek, oglądania filmów itp.
        Tu nikogo nie powinny dziwić stałe modlitwy, rekolekcje, roraty i tp.
        Ja wiedząc o tym NIGDY W ŻYCIU nie zdecydowałabym się, aby moje dziecko
        chodziło do szkoły prowadzonej przez osoby duchowne lub o nastawieniu
        religijnym.
    • silvio1970 Jaworowicz, TVN24 , Reuters i CNN 08.12.05, 08:41
      Pani Kasiu,

      Gdyby dotychczasowe działania nie przyniosly pani oczekiwanej satysfakcji,
      polecam dalszą walkę ze straszną siostra dyrektorką. Na gruncie polskim
      sugeruję program pani Jaworowicz i TVN24. Na gruncie międzynarodowym (bo nie
      watpię że śladem afer z ks. Jankowskim i tam trafi) najodpowiedniejsze wydają
      mi się Reuters i CNN.

      --
      Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
    • silvio1970 jak to wszystko się zaczęło? 08.12.05, 09:05
      ano, uważny czytelnik oryginalnego watku na tym forum

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=32772162&a=32777327
      zauważy że post niejakiej pani(?) Kasi(?) został poczęty w skutek jej prywatnej
      korespondencji z moderatorem naszego forum.

      majac na uwadze wczesniejsze antykatolickie posty naszego moderatora

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=32630901
      możemy sobie wyobrazić jaka misję ma do spełnienia na tym forum

      --
      Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
    • jpet1 Re: Harry źle widziany 08.12.05, 09:32
      Szlachecywo zobowiązuje. Kościół przetrwał, bo jest instytucją
      niedemokratyczną.W tym jego siła i slabość. Wybór szkoły dla dziecka jest
      decyzja suwerenną. Oczywiste, że w szkole wyznaniowej stosowanie swoich zasad
      jest uprawnione. Jednak na razie nikt nikogo nie zmusza, aby posyłac dziecko do
      katolickiej szkoły.
      Przerażeniem to napawa mnie kroczenie ku państwu wyznaniowemu i podnoszenie
      sztandarów religijnych w szkołach państwowych.
      Pozdrawiam, jpet
      • silvio1970 Re: mają bachory za swoje... 08.12.05, 10:00
        Gość portalu: rydzykant napisał(a):

        > po co polazły do takiego badziewia, kruchtę należy omijać szerokim łukiem,
        tam
        > zalatuje moherem i zaściankiem

        masz rację, jesli ktoś nie lubi tych zapachów, niech wybiera inne. jego
        sprawa. bo akurat katolicyzm i demokracja są zgodne. człowiek jest wolny.


        --
        Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
        • Gość: lucusia Re: mają bachory za swoje... IP: 212.244.186.* 08.12.05, 12:54
          Słusznie demokracja i katolicyzm są zgodne. Trzeba tu tylko zaznaczyć, że katolicyzm watykański, nie toruński. To z czym niestety mamy do czynienia w Polsce niewiele ma wspólnego z nauką Jezusa (poza tym, że ją bez ceregieli wykorzytuje) i z naukami II Soboru Watykańskiego oraz ostatnich kilku papieży. Jako katoliczka (nie Polka-katoliczka) bardzo nad tym ubolewam.
    • honkers Re: Harry źle widziany 08.12.05, 09:58
      Jak ktoś posyła dziecko do sióstr to musi się liczyc iż bardzo szybko zetknie
      się ono z kołtuństwem, hipokryzją, zawiścią i zwykłą głupotą. To tak jak w
      latach 60-tych ówczesny kierownik podstawówki żądał od uczniów zgłaszania chęci
      urządzenia prywatki w domu. Uczniowie musieli starac się u niego o pozwolenie.
      Widać czerwono-czarni od dawna byli razem i nie bardzo rozumiem dlaczego się
      tak nie lubili i nie lubią. Chyba chodzi im o rząd duszyczek.
    • Gość: Fallout12345 Re: Harry źle widziany IP: *.netcontrol.pl 08.12.05, 10:07
      I oco tyle szumu? wyslala dziecko do katolickiej szkoly to niech teraz nie
      pyskuje sama sobie jest winna.Czytalem ostatnio ze w takim np. krakowie szkoly
      katolickie ciesza sie najwiekszym powodzeniem a dzieci trzeba tam zapisywac z
      bardzo duzym wyprzedzeniem, czy ludziom w ty kraju juz kompletnie odj...ło??!?!
      • silvio1970 Harry i tabliczka mnożenia 08.12.05, 10:14
        Gość portalu: Fallout12345 napisał(a):

        > I oco tyle szumu? wyslala dziecko do katolickiej szkoly to niech teraz nie
        > pyskuje sama sobie jest winna.Czytalem ostatnio ze w takim np. krakowie szkoly
        > katolickie ciesza sie najwiekszym powodzeniem a dzieci trzeba tam zapisywac z
        > bardzo duzym wyprzedzeniem, czy ludziom w ty kraju juz kompletnie
        odj...ło??!?!

        szkoły katolickie cieszą sie wielkim uznaniem liczonym nie w latach ale
        wiekach. nawet w czasach komuny szkoły katolickie były bardzo cenione ze
        względu na wybitny poziom dydaktyczny. dzisiaj każdemu wydaje się, że wszędzie
        można wybierać, że każde miejsce do supermarket, z którego można wynieść każdą
        rzecz. jesli nie za gotówkę to na kredyt. i stąd ta frustracja, że oprócz
        wiedzy szkoła katolicka wpaja również i inne wartości. niewygodne, bo spójne i
        kategoryczne. nie podlegające dyskusji.

        skąd inąd ciekawe że nikt nie kwestionuje np. nauki tabliczki mnożenia wg
        jednego, zawsze i każdego obowiązującego wzoru. natomaist nauka wartości wg
        tego prostego schematu wzbudza tak wiele kontrowersji

        --
        Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
        • Gość: Ostry_Pazur Re: Harry i tabliczka mnożenia IP: *.chemd.amu.edu.pl 08.12.05, 10:57
          > skąd inąd ciekawe że nikt nie kwestionuje np. nauki tabliczki mnożenia wg
          > jednego, zawsze i każdego obowiązującego wzoru. natomaist nauka wartości wg
          > tego prostego schematu wzbudza tak wiele kontrowersji

          nie zamierzam tu dyskutować o HP ale poruszono kwestie osiągniec nauk ścisłych.
          SKĄDINĄD nikt nie kwestionuje nauki tabliczki mnożenia, gdyż to i inne
          osiągnięcia nauk ścisłych sa udowodnione, sprawdzone empirycznie i "pasują"
          wszędzie. Każdy dobrze wykonany eksperyment jest powtarzalny i daje te same
          wyniki za każdym razem. Na każdej szerokości geograficznej PEWNE prawa są
          niezmienne (ba w przestrzeni kosmicznej obowiązuje niejednokrotnie te same
          prawidła) i każdy myślący człowiek niezależnie od narodowości, wyznania rozumie
          je i się z nimi zgadza, gdyż są uniwersalne. Z kolei wiara, moralność,wartości,
          uczucia sa sprawą INDYWIDUALNĄ każdego człowieka. Każdy człowiek ma swoją
          hierarchię wartości, liste zasad którymi się kieruje w zyciu, własne pojmowanie
          Boga (lub innej istoty wyższej lub jej braku). Próby narzucania miłości
          nienawiści, wiary zawsze się skończa sporem wszak nie mozna nikogo zmusić do
          miłośći??? I NIE MA NA TO PROSTEGO SCHEMATU. Schematów jest tyle ilu ludzi.

          to jest tylko odpowiedz na twe wielkie zdziwienie. Nie jest to polemika na
          temat HP, wiary w Boga i inne kwestie dotyczące sfery duchowej
          • silvio1970 Re: Harry i tabliczka mnożenia 08.12.05, 11:07
            Gość portalu: Ostry_Pazur napisał(a):

            > > skąd inąd ciekawe że nikt nie kwestionuje np. nauki tabliczki mnożenia wg
            >
            > > jednego, zawsze i każdego obowiązującego wzoru. natomaist nauka wartości
            > wg
            > > tego prostego schematu wzbudza tak wiele kontrowersji
            >
            > nie zamierzam tu dyskutować o HP ale poruszono kwestie osiągniec nauk
            ścisłych.
            > SKĄDINĄD nikt nie kwestionuje nauki tabliczki mnożenia, gdyż to i inne
            > osiągnięcia nauk ścisłych sa udowodnione, sprawdzone empirycznie i "pasują"
            > wszędzie.

            i na tym polega istota i zarazem zasadnicza trudność wiary . że nie jest
            empirycznie sprawdzalna, weryfikowalna. kościól stara się ludziom pomóc w jej
            przezwycięzeniu. ale jeśli ktoś podcina gałąź na której sam zdecydował się
            usiaść to niech potem nie krzyczy że go d... boli.

            --
            Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
            • Gość: Ostry_Pazur Re: Harry i tabliczka mnożenia IP: *.chemd.amu.edu.pl 08.12.05, 12:08
              > i na tym polega istota i zarazem zasadnicza trudność wiary . że nie jest
              > empirycznie sprawdzalna, weryfikowalna.

              No i sam odpowiedziales sobie na kwestie, którą sam rzuciłes wpis wczesniej
              cytuje " skąd inąd ciekawe że nikt nie kwestionuje np. nauki tabliczki mnożenia
              wg jednego, zawsze i każdego obowiązującego wzoru. natomaist nauka wartości wg
              tego prostego schematu wzbudza tak wiele kontrowersji"
              ano własnie dlatego wzbudza tyle kontrowersji i sprawia trudność bo nie jest
              sprawdzalna.


              > kościól stara się ludziom pomóc w jej przezwycięzeniu.
              > ale jeśli ktoś podcina gałąź na której sam zdecydował się usiaść to niech
              potem nie krzyczy że go d... boli.

              - dobrze, a nawet bardzo dobrze jesli kościół stara się pomóc wskazując pewne
              roziwązania słuszne podług wiary
              - zle, a nawet bardzo zle jesli to robi nie na zasadzie dobrowolnosci ale
              przymuszając do pewnych postaw. Pachnie tu troche polowaniem na czarownice,
              inkwizycja i jedynie słuszną racją.

              Nie wazne jaki to film i czy sa tam wartosci ukryte czy nie. Jezeli siostra-
              dyrektorka uwazala ze z jej/kosciola punktu widzenia film moze niesc szkodliwe
              wartosci powinna przedstawic swoje/kosciola zdanie rodzicom ale w formie
              informacyjnej. To do rodziców powinna nalezec decyzja co z ta wiedzą zrobią.
              Zle że siostra-dyrektorka kategorycznie zabroniła i wyraziła sie ze zrobi
              wszystko zeby dzieci nie poszły na ten film. To juz jest przymuszanie do
              pewnych postaw. (w dodatku w czasie wolnym od zajec)

              co do stłuczenia d... to niektórzy zeby czegos sie nauczyc musza miec stłuczoną
              d... i to z własnej winy bo argumentacja słowna nie dociera. Innymi słowy
              niektorzy ucza sie tylko na swoich błędach
        • Gość: Stefan Re: Harry i tabliczka mnożenia IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.12.05, 11:05

          >że oprócz
          > wiedzy szkoła katolicka wpaja również i inne wartości. niewygodne, bo spójne i
          > kategoryczne. nie podlegające dyskusji.

          Historia zna wiele przypadków wpajania młodym ludziom takich wspaniałych
          wartości - "spójnych i kategoryczncyh, nie podlegających dyskusji". Pierwsze z
          brzegu, które przychodzą mi na myśl: Hitler Jugend, sowieccy Pionierzy...
          Ale w myśl przysłowia "Jeśli wszedłeś między wrony musisz krakać jak i one."
          zgadzam się z opinią, że jak posyła się dziecko do szkoły wyznaniowej trzeba
          liczyć się z konsekwencjami. I mieć na uwadze, że owe "czarne wrony" mają
          czasami bardzo dziwne spojrzenie na rzeczywistość - dziwne nawet dla osób
          głęboko wierzących, które zwykły oprócz kanonów swej wiary kierować się w życiu
          czymś co zwie się logiką, wyważeniem czy po prostu przyzwoitością i zdrowym
          rozsądkiem.
          • silvio1970 Re: Harry i tabliczka mnożenia 08.12.05, 11:17
            Gość portalu: Stefan napisał(a):

            > Historia zna wiele przypadków wpajania młodym ludziom takich wspaniałych
            > wartości - "spójnych i kategoryczncyh, nie podlegających dyskusji". Pierwsze
            z
            > brzegu, które przychodzą mi na myśl: Hitler Jugend, sowieccy Pionierzy...

            tak, ale historia niewiele zna przypadków instytucji i zasad tak trwałych jak
            chrześcijaństwo i kościół. Kościół przetrwał faryzeuszy, cesarzy rzymskich,
            rewolucję francuską i komunistyczną, a po drodze kilkaset wojen i tysiace
            przywódców, którzy chętnie choć koniunkturalnie na jego tradycje się powoływali
            lub równie gorliwie i koniunkturalnie jej się przeciwstawiali.

            Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
        • Gość: czterdziestka Re: Harry i tabliczka mnożenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 12:13
          jasne niezmienny od wieków - a co znaczą te kolejne zmiany interpretacji
          doktryny kościoła?
          Do niedawna w adwencie nie było hucznych zabaw, ale np. na śluby kościół dawał
          odpust, teraz w zasadzie kosciól nie ma nic przeciw zabawom w tym okresie
          wyłączając tylko piątki. Co i rusz okazuje sie że pewne jakby niezmienne zasady
          ulegaja zmianie ze wzgledu na nowa interpretację. Jestem osoba wierzącą,
          chrzescijanka ale budzi moje oburzenie postepowanie kościoła katolickiego, jego
          obłuda i zmienność.
          • Gość: anonim Re: Harry i tabliczka mnożenia IP: *.chello.pl 09.12.05, 22:12
            Gość portalu: czterdziestka napisał(a):

            > jasne niezmienny od wieków - a co znaczą te kolejne zmiany interpretacji
            > doktryny kościoła?
            > Do niedawna w adwencie nie było hucznych zabaw, ale np. na śluby kościół
            dawał
            > odpust, teraz w zasadzie kosciól nie ma nic przeciw zabawom w tym okresie
            > wyłączając tylko piątki. Co i rusz okazuje sie że pewne jakby niezmienne
            zasady
            >
            > ulegaja zmianie ze wzgledu na nowa interpretację. Jestem osoba wierzącą,
            > chrzescijanka ale budzi moje oburzenie postepowanie kościoła katolickiego,
            jego
            >
            > obłuda i zmienność.

            protestantka?
    • jan.fuhrmann Re: Harry źle widziany 08.12.05, 10:11
      Czy siostra dyrektorka ma równo pod sufitem? Przecież w ten sposób zakazać by
      trzeba czytać wszelkich bajek, gdzie są "ciemne" siły posługujące się czasami.
      Bracia Grimm, a także nasza Porazińska na indeksie?
      • silvio1970 Re: Harry źle widziany 08.12.05, 10:17
        Gość portalu: Jackie napisał(a):

        > W oazie liberalizmu czyli USA film dozwolony jest od lat 13 jedynie pod opieką
        > dorosłych. Co na to nasi rodzimi quasi liberałowie? Można od 10 lat.

        USA może i są oazą liberalizmu. na szczęście jedynie w sferze gospodarczej.
        ale i tam każdy dolar wciąz przypomina o Bogu.

        --
        Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
      • Gość: kixx Re: Harry źle widziany IP: *.acn.waw.pl 08.12.05, 10:31
        mylisz misiu dwa liberalizmy:gospodarczy -faktycznie mozna napisac ,ze USA jest
        taka oaza
        i religijno-spoleczny-tu jest znacznie mniej liberalnie
        czego zreszta dales najlepszy przyklad piszac o ograniczeniach wiekowych na HP


        Moje zdanie natomiast na temat tego zdarzenia jest takie,ze w zasadzie nic sie
        nie stalo
        rodzice wybrali taka nie inna szkole ,przy wyborze ktorej kierowali sie zapewne
        nie tylko poziomem nauczania,ale i wyznawana przez siebie wiara-wyznawanie tej
        wiary implikuje pewien model zachowan i pogladow ktore sa dobrze widziane w
        takiej szkole
        problem wart opisania moze,podkreslam slowo _moze_ bylby dopiero wtedy gdyby w
        zwyklej laickiej szkole wychowaczyni zabronila by pojscia na ten film
        choc odradzac od pojscia zawsze by mogla

        ps.gwoli scislosci-moje akurat tez 10-cioletnie dziecko bylo i nie widze w tym
        zadnego problemu-zreszta ksiazki juz tez przeczytalo- i jakos na razie nie
        wyrazalo ochoty zapisania sie na kurs okultyzmu

        • Gość: teżmatka Przy wyborze szkoły dla mojego dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 20:57
          kierowałam się przede wszystkim pozytywną opinią o tej szkole(!), co w praktyce
          miało oznaczać jej wysoki poziom nauczania, a także informacją o
          nieprzepełnionych klasach, oraz prowadzeniem nauki na jedną zmianę.

          W szkole rejonowej mojego dziecka, lekcje odbywają się na dwie zmiany, co dla
          młodszych dzieci jest dużym utrudnieniem. Fakt, że w/w szkoła jest szkołą
          katolicką, był dla mnie (w tym) przypadku drugorzędny,właściwie się nad tym
          wcześniej nie zastanawiałam!! Jestem katoliczką i nie dostrzegałam problemu w
          posłaniu dziecka do szkoły katolickiej.

          Do tej pory traktowałam tę szkołę jako "normalną", ale od teraz muszę
          zastanowić się, czy rzeczywiście chcę, aby moje dziecko było "zamknięte" na
          świat, co w praktyce może powodować jego wyalienowanie. Nie podoba mi się
          dzielenie świata na "katolików" i "niekatolików". Do tej pory nie widziałam nic
          nie stosownego dla "katolika" w tym, aby jego dziecko mogło obejrzeć "HP". Wolę
          raczej dyskusję z dzieckiem, rozmowę, która mogłaby być dla dziecka wskazówką,
          jak zachować się w pewnych sytuacjach. Nie zamierzam, sztucznie "chronić"
          mojego dziecka przed otaczającym go światem, chcę, aby moje dziecko nauczyło
          sie mądrej sztuki dokonywania wyboru.
          • magdajeden Re: Przy wyborze szkoły dla mojego dziecka 14.12.05, 23:11
            z tych samych powodów wybrałam tę szkołe dla moich dzieci. niestety
            zbagatelizowałam pierwsze oznaki świadczące, że pomyliłam sie w kwestii
            poziomu. nie wiem, w jaki sposób robią statystyki dla tej szkoły, ale z
            obserwacji i doświadczenia widzę, że szkoła ma poziom sporo niższy niż,
            chociażby, szkoła państwowa, do której chodzą moej dzieci teraz i do której
            chodziły przed "dostaniem sie" do tej szkoły sióstr. kolejnym, już nie
            bagatelizowanym, niepokojącym objawem była postępująca nerwica dzieci. a po
            zmianie wychowawcy jednej z córek (z siostry na osobę świecką) zaczęłam
            żałować, podjętej wczesniej decyzji. na szczeście nie musiałam dlugo żałować,
            bo moją starszą córkę usunięto z tej szkoły, więc z ulgą zabrałam również
            młodszą.
            szkoła ta nie ma żadnych szans nauczyć dzieci myśleć ani dokonywac wyborów,
            dzieci przyuczane są w niej do bezwzględnego posłuszeństwa i konformmizmu.
            ostrzegam - zły wybór.

            --
            Wszystkie wyzej wymienione słowa i zdania sa prywatnymi pogladami autora,
            nie stanowią zródła obrazy, nie sa pisane w celu poniżenia i odebrania
            szacunku komukolwiek :) więc proszę się nie obrażać
    • Gość: IJ Potter zbawicielem ludzkości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 10:17
      Zobaczycie co się będzie działo po ostatnim tomie Pottera. Wszystko wskazuje na
      to, że Potter zginie w pojedynku z Voldemortem. Voldemort, ucieleśnienie zła,
      chce zapanować nad światem, Potter zabijając go sam zginie śmiercią męczennika,
      ale ocali ludzkość przed siłami ciemności.

      A w ósmym tomie powstanie z martwych.
      • silvio1970 o pluciu w moherowy beret 08.12.05, 10:23
        Gość portalu: jarj napisał(a):

        > Harrego Pottera
        > To Kościół wymyślił (i PALIŁ czarownice)
        > A ta Pani po prostu podjęła temat robiąc z niego coś ludzkiego
        > Najwyraźniej ta tradycja PALENIA jest nadal obecna w Kościele !!!

        Równie dobzre można zarzucić każdemu kościołowi, że wymyślił swoich bogów. Wg
        kościoła czarownice istniały i istnieją. Natomiast rytuały palenia, nabijania
        na pal, kamienowania są trwałym dziedzctwem kulturowym homo sapiens, bynajmniej
        nie koscielnego pomysłu. Obecnie bardzo popularne jest polowanie na katolików i
        plucie w moherowy beret.

        --
        Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
        • Gość: jarj Re: o pluciu w moherowy beret IP: 195.250.183.* 08.12.05, 10:36
          1. Ja niczego nie zarzucam Kościołowi, tylko stwierdzam fakt, że to On wymyślił czarownice
          2. Wydaje mi się silvio, że nie czytałeś Nowego Testamentu
          >>Natomiast rytuały palenia, nabijania na pal, kamienowania są trwałym dziedzctwem kulturowym
          >>homo sapiens, bynajmnie nie koscielnego pomysłu.
          3. Czy mógłbyś napisać, gdzie można zobaczyć czarownice

          PS
          nie wiem jak moherowy beret ma się do Harrego Pottera