Dodaj do ulubionych

Sąsiedzi sąsiadom ukradli ulicę na Kabatach

14.03.06, 00:05
No proszę, powtórka z Białołęki.
--
TAK dla warszawskiej obwodnicy
Strona internetowa SISKOM
Edytor zaawansowany
  • non_logos 14.03.06, 06:01
    Ej z tą kradzieżą to tak chyba nie do końca,pewnie jak zwykle racja leży po
    środku.Wszystko zależy jaki status prawny ma ta droga,Ja mieszkam przy
    drodze,do której przyznaje się gmina,ale tylko na papierze,a jak trzeba
    poprawić asfalt-to płaczą,że to droga prywatna.Mimo wszystkim współczuje jednym
    i drugim mieszkańcom,ale patrząc na mapkę ,jakby zrobić porządną droge (myślę o
    tem dojeżdzie tecznicznym)to byłoby po problemie.
    Pozdrawiam
  • maciekamigo 14.03.06, 10:16
    ...jak najszybszej budowy przedłużenia Pileckiego do Wilanowa. Jak będą mieli
    pod okanmi cały Konstancin, to sobie przypomną że dołożyli się do szybkiej
    budowy tej trasy ;)
  • ajaszczuk1 14.03.06, 12:58
    kabaty to jeden wielki bajzel !!!!!!!!
    buduje się wszędzie bez ładu i składu !!!!!
    inwestorzy a czasem i sami mieszkańcy najchętniej pobudowali by się w samym
    lesie kabackim !!!!!!
    już dość błazenady !!!!!
    po co poruszać w ogóle ten wątek? na kabatach wszystko jest pogrodzone, pełno
    ochroniarzy, nie dziwne, że dochodzi do takich sytuacji. mieszkańcy sami sobie
    wybierają takie warunki i sami są sobie winni !!!!!
    po prostu niektórym poprzewracało sie w głowach !!!!
    gratuluje !!!!
    sądze że ludzie na kabatach mieszkają jak zwierzęta w klatce !!!!!!!
    a może oni cenią sie wyżej ?!!!!
  • magda5551 14.03.06, 21:15
    O co Ci chodzi, tak teraz buduja a ja nie mam wyboru kupuje co jest
    Kupilam pogrodzone na Jezewskiego, no i trudno trudno mowic, zebysmy z mezem
    mieli jakis wybor, wiekszy mielismy w ofertach bankow wybierajac kredyt na 30
    latek. Ciezko bedzie, maz zarabia 2500 a ja w Ministerstwie 1100 PLN, ale
    Jezewskiego jest ok.
    Kabaty zawalone to fakt.
  • onioni 14.03.06, 14:05
    Polak Polakowi świnią - i sprawdza się nie tylko poza granicami kraju (gdzie
    polak polaka sprzedał by za 2 euro) ale jak widać i w PL!

    A potem polacy się dziwią, że np: żydzi, cyganie itp. sa lepiej zorganizowani,
    że potrafią sobie pomagac czy to ekonomicznie/wstawiennictwem czy to siłął jak
    cyganie i turcy, gdzie w 10 potrafią zastraszyć 50 polaczków, bo nikt nikomu
    nie pomoże.

    Rozwala mnie mój kochany naród :(
    Niby jestem dumny, ale bardziej z historii (zrywów) niz z dnia codziennego.


    pzdr
    zobacz.glt.pl
  • tpepe 14.03.06, 19:02
    To straz pojedzie przez smietnik? Teskno mi do Polnocnej karoliny, gdzie na
    drodze do osedla, ktora byla droga dojazdowa dla strazy stala tabliczka "jesli
    tu parkujesz, wbrew zakazowi, to twoj samochod moze ulec zniszczeniu bez
    odszkodowania".
  • ef14 14.03.06, 12:21
    no tak, ale to teren prywatny. się właściciel wkurzy i postawi dwie betonowe
    donice i będą latać na piechotę. przez płot.
  • aegis_of_heart 14.03.06, 15:36
    ef14 napisała:

    > no tak, ale to teren prywatny. się właściciel wkurzy i postawi dwie betonowe
    > donice i będą latać na piechotę. przez płot.

    Nie, nie może. W Polsce istnieje prawo drogi i dziwię się, że inspektorat wciąż
    rżnie głupa. Właściciel terenu między posesją odciętą od komunikacji a drogą
    główną musi zapewnić drogę dojazdową. Koniec kropka.
  • trente 14.03.06, 16:00
    aegis_of_heart napisał:

    > ef14 napisała:
    >
    > > no tak, ale to teren prywatny. się właściciel wkurzy i postawi dwie beton
    > owe
    > > donice i będą latać na piechotę. przez płot.
    >
    > Nie, nie może. W Polsce istnieje prawo drogi i dziwię się, że inspektorat
    wciąż
    > rżnie głupa. Właściciel terenu między posesją odciętą od komunikacji a drogą
    > główną musi zapewnić drogę dojazdową. Koniec kropka.

    Wydaje mi sie ze to nie wlasciciel dzialki powinien udostepniac swoj teren
    tylko mieszkancy osiedla sadyba costam powinni skonczyc z samowola budowlana i
    udroznic istniejaca droge.
  • puk5 16.03.06, 15:25
    Ktoś wprowadził Ciebie w błąd posesja nie jest odcięta od komunikacji. Droga
    dojazdowa jest. Na swoim prywatnym gruncie można postawić donice i dzwonnice i
    co kto chce.
    Nowoczesna nie jest drogą główną ale drogą w większości prywatną. Tak kupiliśmy
    kawałek tej drogi. A dokładnie cały wjazd na tę drogą jest naszą
    własnością-sadyby kabackiej. Czy mamy komunizm czy kapitalizm ? A możę chcesz
    żeby ktos Tobie zabrał mieszkanie. Bo takie myślenie do tego prowadzi
  • szarlotka66 19.03.06, 19:03
    Dziękuję za ten post i delikatne zwrócenie uwagi, że posesja NIE JEST ODCIĘTA -
    ma drogę odrębną drogę dojazdową. TO JEST TEREN PRYWATNY I POSIADAMY AKTY
    NOTARIALNE POTWIERDZAJĄCE TĄ WŁASNOŚĆ.

    Ludzie, nauczcie się w końcu że komunizm skończył się. Jak czulibyście się
    gdyby sąsiad zabrał Wam jeden pokój .. bo ma lepszy widok z okna tego pokoju?

    Nie osądzajcie nas od czci i wiary jeśli nie znacie wszystkich faktów.
    pozdr.

  • rewor7 14.03.06, 12:35
    Non_logosie, droga przez Sadybę Kabacką i Ustronie jest zdecydoawnie gminna,
    tyle, że zamknięta dla ruchu. Z tej drogi (jak również z "technicznej") powinni
    móc korzystać wszyscy mieszkańcy Kabat, itd. Niestety dla świętego spokoju
    mieszkańców "z górnej" półki, nie mogą.

    Natomiast położenie asfaltu na drodze "technicznej" jest BARDZO DUŻYM problemem
    chociażby dla tego, że Ustronie liczy 70 mieszkańców a droga (co nie wynika z
    mapki pozbawionej skali) jest dość słusznych rozmiarów.
    Czy wiesz, drogi Non_logisie ile to kosztuje?
  • lolektyrmand 14.03.06, 08:03
    Nowoczesna, Elegancka, a w środku buraki.
  • dziedzicznacytadelafinansjery 14.03.06, 08:04
    ...zamiast planowego rozwoju miasta. Z jednej strony w grę wchodzą milionowe
    kwoty - a z drugiej - takie dziadostwo. Coś jest w tym haśle "polnische Wirtschaft"
    --
    TRYKOT DLA WOLNOŚCI: Nie słucham Kazi Szczuki
  • jan-w 14.03.06, 08:06
    Na dodatek mieszkańcy Sadyby Kabackiej, zagrodzili prowizorycznym (więc pewnie
    nielegalnym) płotem, nie należący do nich teren wzdłuż torów metra,
    uniemożliwiając dojście do lasu Kabackiego. Mieszkańcy Ustronia, są co prawda
    nie lepsi. Zrobili identyczne ogrodzenie z drugiej strony (od swojego terenu do
    torów) i zainstalowali furtkę, do której tylko oni mają klucze. Z tego powodu,
    wszyscy którzy chcą z tej strony wejść do lasu a nie mieszkają w SBM Ustronie,
    muszą brnąć w błocie aż do ul.Moczydłowskiej. Przyganiał kocioł ...
    --
    Kabaty-Moczydlo
  • jurek_dzbonie 14.03.06, 10:03
    Dojazd to nie wyjscie do zsranego przez psy ze stertami smieci lasu.
  • rewor7 14.03.06, 12:53
    jan-w napisał:

    > Na dodatek mieszkańcy Sadyby Kabackiej, zagrodzili prowizorycznym (więc pewnie
    > nielegalnym) płotem, nie należący do nich teren wzdłuż torów metra,
    > uniemożliwiając dojście do lasu Kabackiego. Mieszkańcy Ustronia, są co prawda
    > nie lepsi. Zrobili identyczne ogrodzenie z drugiej strony (od swojego terenu
    do
    > torów) i zainstalowali furtkę, do której tylko oni mają klucze. Z tego
    powodu,
    > wszyscy którzy chcą z tej strony wejść do lasu a nie mieszkają w SBM Ustronie,
    > muszą brnąć w błocie aż do ul.Moczydłowskiej. Przyganiał kocioł ...

    No niestety nie do końca to prawda. Sadyba Kabacka i Ustronie powstawały jako
    jedno duże osiedle. Stąd płot okalający cały teren. Później Zarządy (bo
    przecież nie mieszkańcy) sie "zwaśniły" i powstały dwa osiedla: małe Ustronie
    przylegające do ogrodzenia metra i większe Sadyba - blokujące przejazd.

    To prawda, że mieszkańcy okolicznych osiedli nie mogą korzystać z drogi do lasu
    i z lasu, co faktycznie słuszne nie jest. Nie prawdą jest jednak, że tylko
    mieszkańcy Ustronia maja klucze do "leśnej" furtki. Sadyaba takie klucze
    również posiada.

    Tak czy inaczej droga powinna byc otwarta dla wszystkich!
  • jan-w 14.03.06, 14:47
    Nie miałem na myśli ogrodzenia z prętów stlowych, ciągnącego się dookoła SK i
    Ustronia. Pisałem o prowizorycznym płocie z siatki, postawionym między rogiem
    Rybałtów/Wilczy dół, a ogrodzeniem metra. Podobnie z drugiej strony - krótki
    odcinek z furtką między ogrodzeniem SK/Ustronie a metrem. Te ogrodzone tereny
    nie należą do SK, ani Ustronia. Ogrodzone są jak sądzę, samowolnie, po to, aby
    ktoś nie szwędał się wzdłuż płotu ?
    --
    Kabaty-Moczydlo
  • juri666 14.03.06, 16:05
    a zauwazyles, ze jedyne mozliwe /na chwile obecna/ dojscie do tejze furtki
    biegnie przez teren prywatny ustronia, a nie droga pybliczna?
  • jan-w 14.03.06, 16:14
    Zauważyłem więcej. Przejście do furtki, jest zagrodzone, przez kolejne
    podłączenie ogrodzenia SBM Ustronie do ogrodzenia prywatnego domu, stojącego
    dalej. Zauważyłem też, że usunięcie donic, nic by nie dało, gdyż ul. Batystowa i
    tak z jednej strony jest zakończona bramą Sadyby Kabackiej, z drugiej waszą -
    SBM Ustronie. Usunięcie donic, zmieni Batystową z wewnętrznej SK, na wewnętrzną
    SK/Ustronie. Jesteście siebie wzajemnie warci. Jedyną konstruktywną propozycję
    przedstawił Kazuyoshi. I kiedyś gonieni przez was, przez błoto mieszkańcy
    Ursynowa, pewnie ją zrealizują.
    --
    Kabaty-Moczydlo
  • juri666 15.03.06, 11:48
    piszesz a faktow nie znasz... furtka, ktora tak cie nurtuje stoi na prywatnym
    gruncie i to nie ustronia, a sasiada:> i miasto nigdy tego kawalka od niego nie
    odkupilo:>

    po drugie, to co nazywasz dalsza czescia batystowej batystowa nie jest:> a
    wylacznie droga wewnetrzna, dojazdowa do parkingu podziemnego /nie jest droga
    publiczna!/. batystowa "idzie" wzdluz plotu w kierunku metra /stacji
    technicznej/. na tym odcinku nie zostala przez miasto wybudowana /bo ono jest
    wlascicielem tego kawalka a nie ustronie!/ i realnie konczy sie w miejscu
    zastawionym donicami.

    sadyba zastawila droge publiczna.
  • mikrobyznesmen 14.03.06, 08:52
    ++ Przejeżdżałoby tędy minimum 70 samochodów więcej dziennie.++
    Policzyłem na kalkulatorze: wyszło mi prawie 6 samochodów więcej na godzinę,
    licząc czas od 8.00 do 20.00. Czyli przybyłby 1 samochód co 10 minut? A ile już
    tam jeździ?
    Zaiste, trudno będzie przejść przez jezdnię przy takim natężeniu ruchu...
  • magic3 14.03.06, 09:25
    Typowy przykład myślenia tylko o sobie. Zero więzi społecznych, tylko kasa,
    konsumpcja i własna wygoda.
  • dziedzicznacytadelafinansjery 14.03.06, 09:28
    Trafna i lapidarna diagnoza społeczna. Polacy 2006:)
    Doidać do tego nieudokne władze lokalne - tak się jakoś kręci w naszym bantustanie.

    --
    TRYKOT DLA WOLNOŚCI: Mam katar
  • divak2 14.03.06, 16:08
    Nie tyle o własną wygodę chodzi co o zrobienie komuś na złość. zobaczymu aż coś
    się tam zapali albo karetka będzie musiała wjechać po kogoś...

    --
    Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
    Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
    (Andrzej Garczarek)
  • puk5 16.03.06, 14:54
    Typowy przykłąd myślenia złodziejskiego. Weź to co nie twoje. Bo tak wygodnie.
    Brak szacunku dla własności prywatnej.
    Po co było obalać komunizm?
  • aiwaplatz 14.03.06, 09:31
    Ciekawe dlaczego Wybiorcza zapomniała to zapodać? Jaki problem sądownie
    skorzystać z prawa do służebności terenu?
  • jan-w 14.03.06, 09:49
    Służebność drogi, można uzyskać, gdy nie ma innego dojazdu. Tam jest inny
    dojazd, ale niewygodny. Prawdziwą przyczyną problemów w tym (i nie tylko)
    rejonie, jest pazerność gminy. Gmina sprzedaje spółdzielniom i developerom
    tereny wraz z planowanymi ulicami. Zarabia na gruncie pod ulice, pozbywa się
    obowiązku wybudowania drogi i kosztów jej utrzymania. Właściciele ulicy, którzy
    zapłacili za grunt, budowę i pokrywają koszty eksploatacji, uważają że mogą na
    takiej ulicy robić co chcą. Jedyne sensowne rozwiązanie, to wywłaszczenie za
    odszkodowaniem terenu drogi (jak to się zwykle robi). Ale to pociąga za sobą
    koszty -wywłaszczenia, eksploatacji i remontów.
    --
    Kabaty-Moczydlo
  • jurek_dzbonie 14.03.06, 10:01
    Inn dojazd nie jest droga publiczna. Sluzebnosc jest jaknajbardziej wlasciwa
  • jurek_dzbonie 14.03.06, 10:02
    i przestrzegac prawa.
  • karotlo 14.03.06, 09:53
    Ja mieszkam na Ursynowie i mamy podobny problem z dojazdem . Ale tu nie ma
    żadnych sił obcy z wrogo nastawionych sąsiednich spółdzielni tylko wewnętrzna
    decyzje mieszkańców. Zarząd spółdzielni podjął decyzje , ze od października nie
    będziemy wjeżdżali wygodną bramą od ul. Rosoła tylko po wertepach i błocie ul.
    Nowoursynowską. Nawet nie możemy się odwołać do sądu no bo jak od własnych
    decyzji.
    Zastanawiałem się że najlepszą metodą to było by przyłożyć Prezesowi po mordzie
    to może by już tych przekrętów nie robił.
  • jurek_dzbonie 14.03.06, 09:57
    Istnieje tzw sluzebnosc drogowa i zamkniecie dojazdu jest przestepstwem.
  • puk5 16.03.06, 15:08
    Nie prawo jest po naszej stronie.
    Słuzebność sąd może ustanowić tylko wtedy jak nie ma innego dojazdu.
    A tu jest.
  • nauboczu 14.03.06, 10:40

    dlatego nie rozumiem skąd to uwielbienie do zamkniętych osiedli ... niedługo
    nigdzie nie będzie można wejść, wjechać rowerem, pójść na spacer...
    "ekskluzywne" getta.
  • old.european 14.03.06, 11:00
  • adamx79 14.03.06, 11:17
    ..stał się rzeczywistością. Widać, że nie ma zadnego planu, co do budowania
    osiedli. Każdy robi jak chce, i gdzie chce... Ważne, żeby postawic "swój domek"
    i zarabiać. Reszta się nie liczy. Tylko,że jak zablokuje sie jedna ulicę, nawet
    dojazdową, to powstaje problem i to duży. Prawda jest taka, że interes
    mieszkańców ne jest na pierwszym miejscu...i nie będzie. "Sypialnie Warszawy,
    łączcie się!!!"
  • zegrz 14.03.06, 11:35
    problemu to po prostu idiota. Wystarczy przecież ustawić na Nowoczesnej kolejną
    bramę (na odcinku nie należącym już do spółdzielni) i zamknąć na kłodkę. Raz
    dwa znikną donice i plac zabaw na dojeździe. A jak nie to rozkopać ulicę w
    poszukiwaniu zaginionego kabla. Pojeżdżą dookoła to raz dwa zmądrzeją.
    --
    PiS = Prywata i Socjalizm
  • rewor7 14.03.06, 12:19
    Według wiceburmistrza Lasoty potrzebna jest zgoda mieszkańców Sadyby Kabackiej?
    Prawda jest taka, że mieszkańcy Sadyby są wprowadzani w błąd bądź zwyczajnie,
    po ludzku nie interesują się sprawą wnikliwie ponieważ jak każdy, mają
    wystarczając dużo własnych kłopotów.

    Będąc mieszkańcem Ustronia rozmawiałam z dwoma dorosłymi mieszkańcami Sadyby,
    którzy szczerze przyznali, że nie wiedzą dokładnie o co cała awantura. Nikt
    szczegółowo nie przedstawił im problemu.
    Po drugie, jak wstępnie oświadczyli, otwarcie drogi nie przeszkadzało by im.

    Mieszkańcy obawiają się przejazdu ok.70 samochodów sąsiadów?
    Abstrahując od faktu, że jest to niewielka liczba (znacznie więcej mieszkańców
    liczy Sadyba Kabacka), to 20 km/h nie powoduje dużego hałasu silnika
    samochodowego a ponadto te ok. 70 samochodów nie zjeżdża przecież do domów
    zwartą kawalkadą!!!

    Tak więc cały problem w tym, że sąsiad sąsiadowi od wieków był wrogiem.
  • ashka27 14.03.06, 13:47
    ja takze jestem mieszkanka Ustronia i nie wiem skad biora sie te rewelacje i
    cala ta wojna o przejazd przez Sadybe Kabacka. Sprawa zostala juz maxymalnie
    rozdmuchana w prasie, tymczasem sami zainteresowani jakos nie protestuja.
    Generalnie na osiedlu jest cisza, a tylko garstka awanturnikow rozdmuchuje
    problem.Nie wiem z czyjej inicjatywy powstal ten artykul w Stolecznej, chyba
    pani Eli z administracji, ktora nie mieszka w Ustronii a raptem 3 razy w
    tygodniu na nie dojezdza.
    Jest mi wstyd za moich sasiadow, ktorzy domagaja sie przjeazdu przez sasiednie
    osiedle, nie widzac,ze w niektorych miejscach droga ma 2 metry szerokosci i nie
    ma mowy o bezpiecznym mijaniu sie dwoch samochodow, co wiecej sami bedac na ich
    miejscu tez by byli przeciwni zgodzie na przejazd.
  • hornbach 14.03.06, 18:21
    Dla Twojej informacji: to nie pani Ela byla inicjatorka artykulu, tylko ja - mieszkaniec Ustronia, ktory
    codziennie musi przebijac sie przez kilkaset metrow blota, ktory co roku musi remontowac zniszczone
    dziurami zawieszenie samochodu, ktory - jesli chce zaprosic gosci, to musi po nich wyjezdzac
    samochodem, zeby sie nie utopili w kaluzach. Nie wiem, jak dlugo jestes mieszkanka naszego osiedla,
    ale chyba niezbyt dlugo, skoro sa to dla Ciebie jakies "rewelacje" i nie wiesz, ze sprawa ciagnie sie juz
    od kilku lat. I nie mow, ze "garstka awanturnikow rozdmuchuje problem", bo WSZYSCY sasiedzi, z
    ktorymi rozmawiam chcieliby normalnego dojazdu i wszyscy traktuja stan obecny jako kpine z prawa.
    A zwrocenie sie do Gazety naprawde nie wynika z awanturnictwa, tylko jest wyrazem desperackiego
    poszukiwania sposobu na wyegzekwowanie prawa. A tak prywatnie: naprawde odpowiada Ci jezdzenie
    po blocie i wertepach, kiedy tuz obok przebiega normalna droga? a moze masz drugie mieszkanie na
    tym "uprzywilejowanym" osiedlu Sadyba Kabacka i nie zyczysz sobie, zeby ktos przejezdzal Ci pod
    oknami?
  • ashka27 15.03.06, 13:19
    tak, mam mieszkania na wszystkich Kabackich osiedlach, zwlaszcza tych
    ogrodzonych.
    Moi sasiedzi jakos sie tak nie eumocjonuja, a mieszkam wystarczajaco dlugo,
    zeby jakos sie przyzwyczaic do tej drogi i zajac wazniejszymi sprawami.
  • puk5 16.03.06, 15:01
    Mieszkam na Sadybie Kabackiej.
    My też dłuuugo jeździliśmu ulicą Batystową cała w dziurach,w błocie.
    Zebralismy kasę i mamu teraz super ulicę Batystową.
    Zbierzcie pieniążki na waszą drogę, albo zaproponujcie nam zwrot kasy za Batystową.
    Razem jedziemy na tym samym wuzku. Otwarcie bramy zniszczy przede wszystkim
    Ustronie.
    Przed segmentami będziecie mieli na waszej prywatnej własności parking dla całej
    Warszawy - jesteście najbliżej lasu.
    Dlatego wydaliśmy kasę na nasze mieszkania żeby mieć ciszę,zieleń.
    Tak wydaliśmy kasę.
    Przestańcie wszyscy nas o to oskarżać nie bądzcie hipokrytami.....
  • arahat1 14.03.06, 12:32
    dokopia sasiadom w imie swojej religiii.. oto ciemny glupi narod
  • jorn 14.03.06, 12:47
    Jeżeli pisząc o "powtórce z Białołęki" miałeś na myśli ten stek bzdur, który na
    temat przegrodzenia ul. Współczesnej kiedyś wydał z siebie Fakt, a potem mniej
    więcej przepisała to Gazeta Stołeczna, to jako były mieszkaniec tej ulicy
    pragnąłbym cię poinformować, że ta "barykada" na Współczesnej powstała na
    polecenie burmistrza Białołęki, ponieważ mostek nie został jeszcze dopuszczony
    do ruchu kołowego (ma to nastąpić po usprawnieniu wyjazdu z osiedla leżącego po
    drugiej stronie mostku na ul. Głębocką). Gazety natomiast pytały o te kwestie
    wiceburmistrza, który niezgodnie z prawdą przyznał, że to mieszkańcy samowolnie
    postawili barykadę. Do tych "rewelacji" z Ustronia też bym podchodził
    ostrożnie, bo być może też nie ma w tym nic z prawdy.
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Znajdzie się cela dla Andrzeja Leppera!
  • puk5 16.03.06, 15:33
    Nie ma w tych rewelacjach żadnej prwawdy
  • bartok2 14.03.06, 13:06
    Drodzy dyskutanci.
    Ustalmy najpierw fakty - artykuł ma kłamliwa nazwę, czy bowiem mozna ukraść
    swoją własność. Jestem notarialnym właścicielem 1/150 części wszystkich ulic
    wewnątrz osiedla Sadyba Kabacka. Zapłaciłem za położoną na nich kostkę.
    Uliczki są waskie, parkują na nich samochody, bawią się dzieci - są to typowe
    ulice wewnątrz osiedla. Mieszkańcy Ustronia przechodzą i przejeżdżaja rowerami
    przez nasze osiedle bez problemu (wbrew informacjom o brnięciu w błocie)
    natomiast samochodami jada drogą bitą, którą mogą oczywiście sobie poprawić.
    Natomiast nie można zmuszac nikogo, aby z wąskiej węwnętrznej, prywatnej ulicy
    robił przelotowa. Sadyba Kabacka przez pierwszy okres istnienia, była zresztą
    osiedlem otwartym. po kradziezy kilku samochodów podjeta została decyzja o jego
    zamknieciu. Jest to teren całkowicie prywatny i prawo własności na szczęście w
    tym kraju obowiązuje.
    Z poważaniem.
    Współwłasciciel Sadyby kabackiej.
  • zegrz 14.03.06, 14:22
    Jeśli są to prywatne ulice, to oczywiście mogą być przez właścicieli
    zagrodzone. Nie rozumiem jednak jak w takim razie znalazły się na planie miasta?
    Albo sa to ulice ogólnodostępne, albo nie. Wtym drugim wypadku nie powinny być
    pokazywane, aby nie wprowadzać w błąd.
    --
    Cały naród z P(iS)artią
  • konfabulator 14.03.06, 15:29
    > Natomiast nie można zmuszac nikogo, aby z wąskiej węwnętrznej, prywatnej
    ulicy
    > robił przelotowa. Sadyba Kabacka przez pierwszy okres istnienia, była zresztą

    Co to znaczy prywatna ulica? Czy mogłbyć to wyjaśnic? Czy masz moze jakieś
    dokumenty mówiące o tym, że jesteś właścicielem ziemi na której jest owa ulica?
  • jan-w 14.03.06, 15:37
    Mają dokumenty i ten teren jest rzeczywiście prywatny. Natomiast jest rzeczą
    nienormalną, że prywatne, zagrodzone ulice, znajdują się na mapie i udają
    "prawdziwe". Niemal codziennie spotykam kurierów, dostawców pizzy i gości
    mieszkańców tych osiedli, którzy z obłędem w oczach, krążą dookoła i usiłują
    dowiedzieć się gdzie jest np. Batystowa 5. Spokojnie im tłumaczę, że mają do
    wyboru 5 bram, umieszczonych przy 3 różnych ulicach. Przy jednej nawet jest spis
    różnych adresów. Przy pozostałych nie ma nic.
    --
    Kabaty-Moczydlo
  • jan-w 14.03.06, 18:57
    Co prawda, nie wszystkie. Zróbcie maksymalne powiększenie:
    tinyurl.com/pv89f
    --
    Kabaty-Moczydlo
  • kazuyoshi78 14.03.06, 16:04
    Jeżeli nawet jest to wasza cyzto prywatna ulica (w co osobiście śmiem wątpić),
    to czy zaproponowaliście waszym sąsiadom korzystanie z tej drogi w zamian z
    partycypację w kosztach jej utrzymania? Znając żytcie to pewnie nie, lepiej się
    odgrodzić i mieć wszystko w dupie.

    Skąd w ogóle wynieśliście takie zachowanie? Pewnie z domu rodzinnego gdzieś na
    zapadłej wsi, gdzie od pokoleń "dziady" i "łojce" bili się z sąsiadami o
    kawałekmiedzy, zamiast wspierać się wzajemnie. A wy przenosicie takie żałosne
    postępowanie do Warszawy. Wstyd, buraki.
    --
    Warszawa na fotografiach
  • kazuyoshi78 14.03.06, 16:20
    Dodam jeszcze, że nie mam nic przeciwko mieszkańcom wsi tudziez ludizom stamtąd
    pochodzącym, natomiast sam mam na wsi część rodziny i trochę znam tamtejsze
    klimaty, te głupawe spory o kawałek miedzy lub zagradzanie sąsiadowi przejazdu
    na pole lub na posesję (bo tak proiściej, niż się dogadać). I boleję nad tym,
    że teraz także na Warszawę przyszedł czas :(
    --
    Warszawa na fotografiach
  • hornbach 14.03.06, 18:44
    Zdaje sie, ze cos Ci sie pomylilo. Sprawdz dokladnie swoj akt notarialny. Nie mozesz byc wlascicielem
    drogi gminnej - a taki status ma ulica Batystowa przebiegajaca przez osiedle Sadyba Kabacka. Nie jest
    to zadna "prywatna, wewnetrzna ulica" . Droga gminna to droga publiczna. Kropka. Zanim zaczniesz
    wyglaszac kategorycznie jakies opinie, sprawdz najpierw na planie w urzedzie gminy, jak wyglada stan
    faktyczny. Taka rada.

    Z powazaniem
    Mieszkaniec Ustronia

    ps. A bloto i kaluze - wbrew Twojemu bagatelizowaniu - to powazny problem, w ktorym grzeznie
    kazdy, kto probuje do nas dojechac.
  • hornbach 14.03.06, 22:56
    Zdaje sie, ze cos Ci sie pomylilo. Sprawdz dokladnie swoj akt notarialny. Nie mozesz byc wlascicielem
    drogi gminnej - a taki status ma ulica Batystowa przebiegajaca przez osiedle Sadyba Kabacka. Nie jest
    to zadna "prywatna, wewnetrzna ulica" . Droga gminna to droga publiczna. Kropka. Zanim zaczniesz
    wyglaszac kategorycznie jakies opinie, sprawdz najpierw na planie w urzedzie gminy, jak wyglada stan
    faktyczny. Taka rada.

    Z powazaniem
    Mieszkaniec Ustronia

    ps. A bloto i kaluze - wbrew Twojemu bagatelizowaniu - to powazny problem, w ktorym grzeznie
    kazdy, kto probuje do nas dojechac.

    bartok2 napisał:

    > Drodzy dyskutanci.
    > Ustalmy najpierw fakty - artykuł ma kłamliwa nazwę, czy bowiem mozna ukraść
    > swoją własność. Jestem notarialnym właścicielem 1/150 części wszystkich ulic
    > wewnątrz osiedla Sadyba Kabacka. Zapłaciłem za położoną na nich kostkę.
    > Uliczki są waskie, parkują na nich samochody, bawią się dzieci - są to typowe
    > ulice wewnątrz osiedla. Mieszkańcy Ustronia przechodzą i przejeżdżaja rowerami
    > przez nasze osiedle bez problemu (wbrew informacjom o brnięciu w błocie)
    > natomiast samochodami jada drogą bitą, którą mogą oczywiście sobie poprawić.
    > Natomiast nie można zmuszac nikogo, aby z wąskiej węwnętrznej, prywatnej ulicy
    > robił przelotowa. Sadyba Kabacka przez pierwszy okres istnienia, była zresztą
    > osiedlem otwartym. po kradziezy kilku samochodów podjeta została decyzja o jego
    >
    > zamknieciu. Jest to teren całkowicie prywatny i prawo własności na szczęście w
    > tym kraju obowiązuje.
    > Z poważaniem.
    > Współwłasciciel Sadyby kabackiej.
  • kazuyoshi78 15.03.06, 09:58
    Burak2 i tak tego nie zrozumie, tylko własna zagroda się liczy.
    --
    Warszawa na fotografiach
  • at_work 14.03.06, 13:06
    Raczej z Chęcińskiego...
  • kazuyoshi78 14.03.06, 15:27
    Mam dla was radę. Złóżcie się na solidne zapięcie rowerowe, tzw. U-Lock.
    Polecam ten model:
    www.abus.pl/row/54.htm
    Urządzenie kosztuje ok. 300 zł i jest praktycznie nie do przecięcia. Jak się
    zrzuci kilka osób, to koszty nie będą duże.

    O świcie zablokujcie tym U-Lockiem bramę tych, którzy pozbawili was dojazdu. Za
    cholerę nie wyjadą rano ze swojej posesji, trzeba bedzie sprowadzać
    specjalistyczny sprzęt, albo demontować bramę. Kosztowne to i kłopotliwe, przy
    braku zorganizowania lub sprzętu brama może być zamknięta nawet kilka dni.

    Może to nauczy ich rozumu.

    I nie pisać mi tu, że karetka do biedaków nie dojedzie. Wystarczy usunąć donice
    i dojedzie. Naokoło.
    --
    Warszawa na fotografiach
  • marphi1 15.03.06, 13:29
    Ci sąsiedzi ( z Ustronia) wcale nie sa zablokowani. Mają droge dojazdową tylko
    szkoda im kasy na jej wybrukowanie.Mieszkańcom Sadybu nie było szkoda i sobie
    ulicę wybudowali. Wolą więć ukraść prywatny teren Sadybie Kabackiej.

    Nie są tez zablokowani także dlatego ze moga swobodnie przechodzić przez
    prywatny teren mieszkańców Sadyby i mają wszytskie klucze do furtek tego osiedla.

    na margnesie: Batystowa jest drogą prwytaną. Uchwała Rady Gminy jest nielegalna
    i została zaskarżona. Jest nielegalna właśnie dlatego ,że droga gminna nie moze
    biec przez teren prywatny ( takze mój - sprawdziłem dokładnie akt notarialny i
    wszystkie plany geodezyjne)i to wszystko i koniec całej sprawy.

    O żadanej służebności nie ma mowy bo Ustronie nie jest odcięte od Świata i jest
    mozliwość dojazdu!!!

    Swoją droga dzennikarzka Gazety nie dopełniła starannosci dzienikarskiej przy
    zbieraniu materiału a tytuł artykułu jako oczywiste kłamstwo nadaje się tylko do
    sądu.

  • puk5 16.03.06, 15:15
    Dobrze radzisz.
    Rewolucja zabierzcie prywatną własność ul Batystową. A potem radzę mieszkańcom
    Ustronia żeby zabrali Twoje miszkanie. Co ty na to ?. Niech zmienią zamki w
    twoich drzwiach żebyś nie mógł wyjść do pracy.
    Karetka, straż może do nich dojechać inną drodą, tak samo szybko.
  • kazuyoshi78 17.03.06, 10:55
    Akurat dostaliście podobno szereg pism, z których jasno wynika, że z ta
    prywatną włąsnosci ulicy to nie jest tak do końca prawda. A że je notorycznie
    olewacie, to i wam powinno się zrobić kuku.
    --
    Warszawa na fotografiach
  • juri666 14.03.06, 15:59
    witam

    do wszystkich watpiacych kto ma racje - ulica batystowa jest droga publiczna!
    byla proba zmiany jej statusu, zostala jednak zablokowana uchwala rady miasta,
    bodajze z wrzesnia badz pazdziernika 2005 roku. co wiecej, wielokrotnie
    nakazywano udroznienie tejze ulicy /wczesniej byla tam brama - zostala usunieta
    i natychmiast postawiono donice/. i to jest to "umozliwienie przejazdu". kpina
    z prawa.

    druga sprawa - dojazdowka kud 16 to droga nadajaca sie moze to rally crossu ale
    na pewno nie jako droga dla zwyklych pojazdow. od kliku lat miasto i dzielnica
    nie potrafia dogadac sie z wlascicielem gruntu w celu wybudowania normalnej
    ulicy.
  • tojestnowekonto 14.03.06, 19:46
    Dla skomentowania sytaucji odwołam się do klasyka:

    "Mój dom to moja twierdza,
    Mój dom to moja twierdza,
    W twierdzy tej sram i pierdzę".

    Kazelot Staszewski, ze zbioru LMDLM
  • tokida 14.03.06, 20:57
    Dziwię się tym wszystkim płaczkom co biadolą, że im wjazd zastawili. Kłaniają
    się stare, dobre szlacheckie tradycje: zastawili dojazd? - no to trzeba go
    odblokować! Jak ktoś już tak nierozsądnie wybrał sobie miejsce do mieszkania, że
    nawet dojechać tam nie można normalnie, to nie pozostaje mu nic innego jak
    sięgnąć po jedyną szybką i skuteczną broń: działanie faktów dokonanych.

    Skoro kupa luda cierpi z powodu egozimu i głupoty swoich sąsiadów trzeba się
    zebrać, wynająć jakąś ciężarówkę, czy koparkę i rozpirzyć te betonowe
    zawalidrogi w drobny mak. I dopiero z tej pozycji się sądzić, przerzucac pismami
    i skarżeniami. Postawią beton znowu? No to rozpirzyć jeszcze raz ( w trakcie
    pisać, słać petycje , itd). Urzędniczy pie..ik potrwa swoje, a tymczasm
    będzie można normalnie jeźdźić.

    Przestańcie biadolić i jęczeć! Droga i przejazd wam się należy, więc go sobie
    weźcie! To wcale nie jest żadna anarchia, przeciwnie to byłaby słuszna
    obywatelska inicjatywa w obliczu urzędniczej indolencji.

    Wałęsa nie mylił się: Bierzcie sprawy w swoje ręce!
  • hornbach 14.03.06, 22:48
    Uwierz mi kolego, że nie jestem płaczką.
    Powtorze jeszcze raz, bo chyba nie wszystko zrozumiales. Sasiedzi otoczyli cale swoje osiedle
    ogrodzeniem z metalowych sztab. W wyniku nakazu sadu, rozebrali kawalek ogrodzenia tam , gdzie
    graniczy z naszym osiedlem, ale postawili na drodze stukilowe donice. Natomiast na drugim koncu
    odcinka drogi dojazdowej, ktory przebiega przez ich osiedle, pozostal metalowy plot. To co, Twoim
    zdaniem mam go wysadzic? I odpowiadac za zniszczenie mienia prywatnego? Moim zdaniem to nie jest
    metoda.
    Niemniej bardzo dziekuje za zyczliwosc i rade. Mam nadzieje, ze wreszcie cos sie ruszy w tej sprawie.
  • tokida 15.03.06, 08:51
    Nadal uważam, że jeśli coś dla mnie jest bardzo dolegliwe to zrobię wszystko,
    żeby tę dolegliwośc w jak najkrótszym czasie zlikwidować. Jeśli zebralibyście
    się razem z sąsiadami do kupy i zgodnie stwierdzili, że dalej po tym błocie
    jeździć się nie da, to szybko doszlibyści do wniosku, że betonowe kwietniki nie
    papierową petycją potraktować trzeba a stalowym kilofem.

    Oczywiście zanim do tego dojdzie warto byście spróbowali bezpośrednio negocjować
    z ludźmi, którzy zastawili Wam ten dojazd. Trzeba radzić sobie samemu, a nie
    wierzyć, ze coś zrobi za Was leniwy i niekompetentny urzędniczyna. Jeśli
    wspólnie usiedlibyście przy stole, kto wie czy nie dogadalibyście się. Moim
    zdaniem głupio robicie zdając się na pośredników.

    Te ostateczne metody, o których już pisałem powinniście zastosowac gdy
    negocjacje z sąsiadami nie przynisły by rezultatów. Moim zdaniem to mało
    prawdopodobne, że są tam same prymitywy i przygłupy kompletnie ślepi na problemy
    swoich sąsiadów. Jeśli jednak obstawali by przy nadal swoim stwiając żałosne
    argumenty o "dodatkowych 70 autach pod ich oknami na dobę" (brzmi to w ustach
    mieszkańców niemal dwumilinowego miasta jak kpina, u mnie w małym niespełna
    dwutysięcznym miasteczku na osiedlu domków jednorodzinnych przejżdża
    przynajmniej 50 aut na dobę) to wtedy metody inszej ni ma - trza sobie drogę
    wyrąbać samemu.

  • kazuyoshi78 15.03.06, 09:57
    Dobrze gadasz. Powinni się zebrać i rozpierniczyć tą całą bramę, albo
    zaryglować w sposób, ktory zaproponowałem parę postów wyżej, a donice
    potraktować tak samo. Z tego, co czytam, to pisma były już wielokrotnie
    wysyłane i zostały całkowicie zignorowane, więc trzeba wziac sprawy w swoje
    ręce, nie ma innej rady.
    --
    Warszawa na fotografiach
  • tokida 15.03.06, 10:22
    Za Chiny nie pojmę jak mozna bezkarnie stawiac na drodze publicznej betonowe
    blokady, albo bramy... Jeśli mieskzańcy wreszcie pójdą po rozum do głowy i sami
    sobie sprawę rozwiąża podpisze się pod tym czterema kopytami. Deklaruję nawet,
    że się dołożę na adwokata dla Was jeśli będą was po są dach ciągać, ze
    rozpirzyliście tę cholerną bramę. Ale najpierw zbierzcie się na odwagę. Trudno
    popierać lamentujące baby wypłakujące się gryzipiórkom w mankiety.
  • jan-w 15.03.06, 10:30
    Mogę ci to wyjaśnić: Sami też postawili identyczną bramę. Na drugim końcu tej
    samej ulicy.
    --
    Kabaty-Moczydlo
  • kazuyoshi78 15.03.06, 10:41
    No to bosko. Pamiętam, że u mnie na Chomiczówce jak powstał mój blok, to jacyś
    pacjenci też chcieli zagrodzić szlabanem uliczkę, którą wówczas wybudowano koło
    bloku (drogę publiczną rzecz jasna). Pomysł na szczęście nie przeszedł, bo
    wstyd byłby straszny. Przynajmniej dla mnie.
    --
    Warszawa na fotografiach
  • puk5 16.03.06, 15:10
    To nie jest publiczna droga. Zostałeś wprowadzony w błąd. To własność prywatna.
    Brak szacunku dla niej to komunizm !
  • kazuyoshi78 17.03.06, 10:57
    > To nie jest publiczna droga. Zostałeś wprowadzony w błąd. To własność
    > prywatna.

    A druga strona sporu dysponuje dokumentami, z których wynika coś zupęłnie
    przeciwnego.
    --
    Warszawa na fotografiach
  • ashka27 15.03.06, 13:26
    jeszcze jedna watlpiwosc? jesli mielibysmy jezdzic przez Sadybe Kabacka,
    zakladajac hipotetycznie, ze jej mieszkancy sie na to zgodza, to jak mieliby do
    nas dojezdzac goscie? teraz musza dzwonic "na bramie", a jak Twoim zdaniem
    wygladaloby kontakt z nimi w przypadku przejazdu przez Sadybe K.??? a moze maja
    zostawiac samochody pod Kosciolem, a my bedziemy im otwierac furtke...jesli tak
    to gratuluje pomyslu!
  • puk5 16.03.06, 14:52
    Tak,
    A potem idzcie do Muzeum Narodowego i zabieszcie sobie te obrazy które wam się
    podobają, a potem.... Weźcie sprawy w swoje ręce
  • doris65 15.03.06, 09:42
    Znowu jakieś tematy "zastępcze". Znajomy dziennikarz wypisuje niestworzone
    historie.

    Ustronie odcięło ludziom dostęp do lasu. Choc ten kawałek działki (dochodzący
    do furtki blisko nasypu) nie jest im do niczego potrzebny.

    SAdyba Kabacka i tak nie ma i nie miała dostepu do lasu.

    Natomiast w temacie głownym . Znajoma twierdzi, ze zamiast Batystowej była
    wyznaczona droga pomiędzy Sadyba Kabacka a kosciolem Ojca Pio - jakby w zamian.
    Tyle , że gmina jej nie robi...
  • marphi1 15.03.06, 13:17
    ulica Batysowa jest droga prywatną. Uchwała Rady Gminy w tej sprawie jest
    nielegalna i została zaskarżona. Jest nielegalna właśnie
    dlatego ,że droga gminna nie moze biec przez teren prywatny ( takze mój -
    sprawdziłem dokładnie akt notarialny i wszystkie plany geodezyjne)i to wszystko
    i koniec całej sprawy.

    Ul nowoczesna o którj piszesz też jest w iekszosci drogą prywatną , dlatego stoi
    tam zakaz wjazdu.

    W cywilizowanym Świecie władze miejskie zamist napuszczac na siebie sąasiadów i
    dziennikarz po prostu wykupiły bu teren prywatny zwróciły koszty budowy drogi.
    Ale nie u nas. u nasz wola robic wszystkim wodę z mózgu.

    A tak na mrnesie skora sadyba Kabacka mogła sobie wybudową cbatystowa do
    dlaczego Ustronie nie wybuduja sobie tej drogi którą jezdzi. Widać Ustronie wolu
    ukraść droge Sadybie...pewnie uraść zawsze łatwiej...
  • kazuyoshi78 15.03.06, 13:23
    Ukraść? A jakieś porozumienie to im chociaż proponowaliście?

    Niedługo to każdy będzie musiał swoją własną ulicę wybudować, bo po co się
    zrzucić na wspólną, prawda?
    --
    Warszawa na fotografiach
  • kazuyoshi78 15.03.06, 13:21
    To jes chiba moje! No to nie będo mi tu jakeś obce ch..e jeździły! A co, niech
    sie nauczo! Ja tu jestem pan i niech uony o tem wiedzo, niech mores czujo! Moja
    to jes zagroda, wara jim , niech bez błoto jeżdżo!

    A potem się taki dziwi, że nasi politycy, zamiast dążyc do porozumienia i brać
    odpowiedzialnośc za Polskę, zachowują się dokładnie tak samo, tylko w skali
    makro.
    --
    Warszawa na fotografiach
  • puk5 16.03.06, 15:31
    Masz coś Swojego.
    To oddaj.Precz z własnością prywatną. Oddaj swoje mieszkanie, samochód.
    Jak tak piszesz to oddaj.Wspólną Polskę już przerabialiśmy.
    Podaj swój adres mam ochotę pojeździć po twoim mieszkaniu na rowerze?
    Dlaczego nie ?
  • kazuyoshi78 17.03.06, 10:56
    Szkopuł w tym, że Batystowa podobno jest droga publiczną, a nie prywatną.
    --
    Warszawa na fotografiach
  • lightdriver 15.03.06, 13:40
    A kto zapłacił za budowę ulicy? Kto dba o jej stan?
    Pewnie mieszkańcy Sadyby.
  • jan-w 15.03.06, 17:00
    Wygląda na to że Batystowa to droga gminna, nie prywatna:

    ZAŁĄCZNIK NR 12
    DO UCHWAŁY NR XXXVII/846/2004
    RADY M.ST. WARSZAWY
    Z DNIA 16 WRZEŚNIA 2004 R.


    WYKAZ DRÓG GMINNYCH NA TERENIE DZIELNICY URSYNÓW
    M.ST. WARSZAWY

    LP.
    NAZWA ULICY
    ODCINEK
    1.
    Achillesa
    Nawłocka – Dawidowska
    2.
    Akustyczna

    3.
    Albatrosów

    4.
    Anyżkowa
    Nowoursynowska – cmentarz
    5.
    Arbuzowa

    6.
    Batystowa
    Nowoczesna - Ustronie
    7.
    Bażancia


    --
    Kabaty-Moczydlo
  • marphi1 15.03.06, 21:50
    Wszystko sią zgadza tylko własnie ta uchwała jako podjeta z "rażącym
    naruszeniem prawa" został zaskarżona. "rażące naruszeniE prawa" polaga własnie
    na ustanowiu drogi gminnej na terenie należącym do prywatnych włascicieli. Tak
    długo jak w księdze wieczystej będą oni figurować tak długo ani ulica Batystowa
    ani Nowoczesna nie beda ulicami gminnymi
  • monia1972 16.03.06, 08:03
    Osiedle Sadyba Kabacka blyo ogrodzone juz w momencie gdy Ustronie nie bylo
    jeszcze wybudowane wszyscy mieszkancy Ustronia ZAWSZE musieli korzystac z drogi
    obiazdowej nigdy Batystowa nie byla droga dojazdowa. Nagle postanowil skrocic
    sobie dojazd i wykorzystac istniejaca wybudowana cudzym kosztem droge wewnetrzna.
    Bylo by lepiej gdyby poswiecili energie na remont wlasnj istniejacej drogi
    dojazdowej. Kupujac mieszkania na osiedlu widzieli jaki jest dojazd i jakos to
    im nie przeszkadzalo Widzialy galy co braly
  • kazuyoshi78 16.03.06, 10:20
    Masz rację, bez sensu jest, jeśli kilka domów korzysta wspólnie z jednej drogi.
    Każdy dom powinien miec swoją własną drogę. Co więcej, uważam, że tę genialną
    myśl nalezy wdrożyc w całej Warszawie. Dzięki temu będziewmy mieć najgęstszą
    sieć ulic w całej Europie, a może nawet na świecie.

    Każdy dom powinien taskże miec swoją własną dojazdówkę do centrum miasta.
    Lobbujcie, lobbujcie! Może Siskom by się tym zainteresował?
    --
    Warszawa na fotografiach
  • juri666 23.03.06, 11:18
    pod koniec 2005 wydzial infrastruktury dla dzielnicy ursynow wniosl pod
    glosowanie na radzie miasta wniosek o wykreslenie ulicy batystowej z listy ulic
    gminnych. wniosek ten zostal odrzucony vide batystowa caly czas jest droga
    publiczna.
  • jan-w 23.03.06, 11:32
    A czy ogrodzenie terenu i zamknięcie bramami ul.Batystowej nie było wspólnym
    dzełem sadyby kabackiej i ustronia, zanim się nie pokłóciły ? Wystarczy
    popatrzeć, na ten charakterystyczny płot okalający oba osiedla ;-)
    --
    Kabaty-Moczydlo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka