Dodaj do ulubionych

zalanie mieszkania przez sąsiada z góry

06.06.07, 22:00
Sąsiedzi z góry zalali nam mieszkanie. Oczywiście nie przyznają się, że u nich
coś się zdarzyło. Nie jest to zalanie totalne. 5 dni temu w dużym pokoju
pojawiła sie plama ok 50/30 cm (wygląda jakby spod wanny sąsiada). Mąż był na
górze u sąsiada, u nich wanna nie jest zabudowana, wiec można sprawdzić,
wszystko sucho (jak to możliwe ???). Plama zaczęła schnąć i sie cofać.
Niestety dzisiaj zauwałyliśmy plamę w drugim pokoju, też ok 50/30 cm.

Czy ktoś miał podobną sytuacje ?

To sa w sumie 2 nieduże plamy, ale mam nadzieje, że ubezpieczyciel nie oleje
tego ze względu na niską warotość. Będziemy musieli kupic farbe i pewnie
pomalowac całą ścianę. Poza tym za miesiąc ma sie nam urodzić dziecko i nie
mamy ochoty na żadne remonty (a pewnie trzeba mniej wiecej tyle poczekać, aż
te plamy wyschną i dopiero malować).

Jak to możliwe, że 2 plamy (po 2 stronach łazienki sąsiada z góry) wyszły w
odstępie kilku dni ? No i dlaczego u sasiada jest sucho, a u nas wyłażą plamy
na suficie (lokalizacja tych plam ewidentnie wskazuje na to, że wilgoć
pochodzi z łazienki sąsiada) ??
Obserwuj wątek
    • garfield Re: zalanie mieszkania przez sąsiada z góry 06.06.07, 22:35
      Witaj
      ja mialem podobna sytuacje. Przez miesiac mielismy zalewane mieszkanie,
      konkretnie przedpokoj i sypialnie. Co ciekawe zacieki "żyly" ;) tzn.:
      zmniejszaly sie i powiekszaly. Doszlo do tego, ze flamastrem w miejscu gdzie
      zaciek byl najwiekszy pisalem date i godzine na ścianie (bylismy w trakcie
      remontu i mielismy sciany skute do betonu). Chodzilem po sasiadach i szukalem
      sprawcy. Po miesiacu okazalo sie, ze zalewala nas sasiadka mieszkajaca TRZY
      pietra wyzej. Cieklo jej spod wanny (konkretnie z odplywu). Jako, ze w
      mieszkanie wynajmowali studenci woda lala sie w roznych godzinach- wtedy zaciek
      sie powiekszal. Potem sobie sechl. Co ciekawe 2 pietra nad nami zaden sasiad nie
      mial zalanego mieszkania. Ostatnio przyszla do mnie sasiadka z dolu i twierdzi,
      ze ja zalewam. Zaprosilem do mieszkania obejzelismy dokladnie kuchnie i lazienke
      i u mnie bylo sucho. Z tego co mowila wynikalo, ze musialbym ja zalewac z pokoju
      syna :/
      Takie sa uroki mieszkania w blokach z wielkiej plyty.
      Co do odszkodowania, to nie liczylbym na wielkie pieniadze: PZU ma smieszne
      ceny. Agentowi, ktory robil mi wycene zaproponowalem, zeby mi przyslal ekipe,
      ktora bedzie pracowala wg. stawek z ich kosztorysu. I wiesz, że uslyszalem, ze
      niestety Pan nie moze mi pomoc. Na szczescie nie zdazylismy jeszcze wtedy
      zamontowac szaf wnekowych, wiec straty nie byly zbyt wielkie :)
      Pozdrawiam
        • horpyna4 Re: zalanie mieszkania przez sąsiada z góry 04.04.08, 11:18
          Oczywiście, że możliwe. Jeżeli za ścianą jest inny pion, ja tak
          miałam. Zaciek w pokoju przy ścianie, za którą jest pion w innym
          mieszkaniu. I rzeczywiście chyba zalewała sąsiadka mieszkająca dwa,
          albo trzy piętra wyżej. Ciekło jakoś tak między płytami, że
          bezpośrednio nade mną się nie ujawniało.
          Bywają też dość wredne przecieki w starych mieszkaniach z cegły,
          gdzie rury są zamurowane w ścianie. Na wierzchu nic nie widać, a
          piętro niżej zaciek. No i przekonaj tu sąsiada z góry, żeby rozkuł
          sobie ścianę i poszukał nieszczelności.
          Zdarzają się też zacieki spowodowane przez dziurawe pralki. Trudne
          do zdiagnozowania, bo jak się ujawnią, to pod pralką sąsiada dawno
          wytarte.
    • arturcargo Re: zalanie mieszkania przez sąsiada z góry 03.04.08, 13:41
      Czesc Monika, I jak udalo sie rozwiazac sytuacje?? Znalazlas
      winnego?? Co bylo przyczyna jak mozna wiedziec. Ja jestem w podobnej
      sytuacji tylko z drugiej strony barykady:-( Sasiadke cos zalewa
      przychodzi do mnie z pretensja tylko jak razem sprawdzamy u mnie
      wszedzie sucho - nic sie nie dzieje- zglosilismy fakt do
      administracji a oni jak to administracja zamiast szukac przyczyny
      stwierdzili ze to napewno winna tego z gory czyli moja:-) Ale ja
      tego tak nie odpuszcze...skoro jestem na 100% przekonany ze to nie
      mam miejsca u mnie nic nie cieknie nic sie nie wylalo itp.
      Poradzcie co mam robic bo problem nadal nie rozwiazany.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka