"Akcja zadrzewiania nie w smak jest ursynowskim urzędnikom. - Trudno, żebyśmy
podchodzili do tej inicjatywy z entuzjazmem - przekonuje Monika Beuth-Lutyk,
rzecznik dzielnicy. - Drzew nie można sadzić ot, tak sobie, na własną rękę.
Jeżeli pod spodem są jakieś instalacje, korzenie mogą je uszkodzić."
Co to za głupie gadanie.
Urzednikom jest najłatwiej zajrzeć do ewidencji gruntów i zobaczyć czy są tam
jakieś instalacje. Dlaczego tego nie robią?
Mapka z ewidencji gruntów wszystko wyjaśni.
Ale po co coś robić, jak można nic nie robić a i tak zarobić?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.