Jestem przeciw i potepiam
Autor:
pnd
11.06.07, 00:00
"(...) Proszę, zasponsoruj kolejne drzewo, zanim wyrośnie tu stacja benzynowa
albo kolejny apartamentowiec"
... ktory okna przesloni, a nasze mieszkania sporo straca na wartosci. A tak
drzewka sobie urosna, rada gminy bedzie miala zwiazane rece w sprawie planu
zagospodarowania, a jak mimo to cos tam uchwali nie po mysli, to sie wynajmie
ekologow, ktorych sie do tych drzewek lancuchami przywiaze, potem to nakreci
"Wyborcza" itd. Moze to jest wlasnie powod tej "ekologicznej" samowolki, a nie
pienia o "ekologicznej pustyni Kabat"? ;-)
Zyjemy w demokratcznym panstwie prawa, wiec zyczylbym sobie, aby obywatele
wzieli sobie do serca, ze przestrzen publiczna i plan zagospodarowania
przestrzennego ksztaltowac sie winny w drodze demokratycznego konsensu, a nie
jednostkowego estetycznego, ekologicznego, ekonomicznego czy innego widzimisie.
Ja na przyklad widzialbym w tym miejscu przedszkole, ktorych na Ursynowie jak na
lekarstwo. I co? Stac mnie, wiec mam w weekend zasponsorowac robotnikow i zaczac
kopac tam fundamenty?
Jestem przeciw i ostrzegam przed tego typu pseudoobywatelskimi postawami, bo one
niszcza podstawy samorzadnosci. Bo dzis menedzer "z dużej korporacji
telefonicznej" ma widzimisie i sadzi sobie drzewka, jutro aktyw parafialny
postawi sobie w ten sam sposob pieciometrowy krzyz. I co wtedy? No co? Podskoczy
ktos? ;-)