..dla ktorego jest rzecza jak najbardziej normalna, zeby SPOLECZNOSC
MIESZKANCOW wystepowala o "zezwolenie budowlane" do Urzedu, ktory te
spolecznosci REPREZENTUJE (i z ktorej podatkow zyje..).
Dlaczego w imieniu tejze spolecznosci ma pisac dziesiatki listow
(bez odpowiedzi) jakis lokalny Judym ? Przeciez powinno wystarczyc
JEDNO SLOWKO do odpowiedniego RADNEGO w lonie tamtej
bandy "urzedowych" bandytow, zeby ten na najblizszym Zebraniu
zwnioskowal ZALATWIENIE WSZYSTKIEGO, wlacznie z posadzeniem
krzakow ?.. Przeciez oni od tego tam sa, jak D...A OD S...NIA ?...
Co to za durne tlumaczenia, ze "winne obie strony" ??...
Panie "polsz".
Ujawnij sie Pan i pisz Pan sie odtad raczej BOlsz(ewik)...
--
"Look - what they done to my song, mom !.."
VOO-DOO PROTECTED !...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.