Gwoli sprawiedliwosci - nalezy sprawe...
..obejrzec tez i z DRUGIEJ strony..
Napadlem tutaj od razu na Urzedasow, wdeptujac ich w ziemie a
priori, jako, ze I TAK, "z definicji" (socjalistycznej), sa oni
zlodziejami i nikt mi nie powie, ze jest inaczej :-))
ALE !..
Nalezy zapytac, ZANIM sie wpuscimy w slinotoki za PODJUDZENIEM (jak
zwykle..) Gazety Wybiorczej, CZYJA to jest ziemia, na ktorej lokalna
spolecznosc posadzila sobie SAMOWOLNIE krzaczorki ?..
Podobno WLASNOSC jest swieta ?..
Jesli ziemia ta jest wlasnoscia SKARBU PANSTWA, a jej dysponentem
jest Urzad Panstwowy (z czego juz wynika, KOGO tak naprawde
reprezentuje tenze Urzad..), to Urzad Ursynowa ma niezbita racje,
domagajac sie spelnienia wymogow proceduralnych (nawet, jesli to
czysta lipa, bo tenze Urzad I TAK wyda ODMOWE pod byle pretekstem -
patrz moje poprzednie wypowiedzi slinotoczne..).
GDYBY wlascieielem tegoz teremu byli dookolni mieszkancy, A CHYBA
NIE SA, mozna by toczyc jakies boje, jakim prawem urzedasy wymagaja
jakichs "zezwolen" (z tego powodu Wojtek Cejrowski zrzekl sie
obywatelstwa, zeby mu urzedas nie "zezwalal" lub nie, na budowe jego
wlasnego domu na jego wlasnym terenie..).
Ale patrzy mi na to, ze teren ten jest wlasnoscia Panstwa.
Wiec sprawa jest raczej przegrana, jesli upieramy sie, ze panuje u
nas KAPITALIZM - jak usilowaly nas przekonac Kaczki, a teraz
kontynuuje dzielo oglupiania, i tak juz glupiego Narodu, Herr Tusk :-
))..
No, ale skoro panuje nam dalej milosciwie Socjalizm i Demokracja
Ludowa - to PANSTWOWE - znaczy NASZE (czytaj - "niczyje"), ergo -
wolno nam roscic pretensje do tegoz :-))..
A wiec - HUZIA NA URZEDASA z Ursynowa ! :-)))
--
"UPR od początku walczyła z państwem „polskim” – najpierw z PRL,
potem z III RP. I do głowy nam nie przyszło, że kiedyś prezydent,
Senat, Sejm, premier itd. zechcą to państwo zlikwidować – a my
będziemy go przed likwidacją bronić!!!" - Stanisław Żółtek, prezes
O/Małopolskiego UPR