Ja bardzo przepraszam, ale...
...podobno NIE MA juz u nas Komuny ?..
A Pan ciagle jeszcz mysli socjalistycznie...
Pytnie jest proste: - KTO jest wlascicielem spornego terenu ?..
Ten robi sobie na nim, co mu sie tylko zywnie podoba (za uprzednim
zezwoleniem Urzedu :-) ), Jesli mieszkancy Kabat NIE SA
wlascicielami tego teremu, to JAKIM PRAWEM urzadzaja tam cokolwiek,
chocby nie wiem jak zbozne to bylo dzielo ?..
Czy ktorykolwiek z zainteresowanych mieszkancow Kabat byl
WLASCICIELEM choc kawalka gruntu z tego "parku" ?..
Myslcie ludzie realnie i pragmatycznie, zamiast ulegac emocjom...
Jesli wlascicielem tegoz gruntu jest Panstwo, to do tegoz PANSTWA
nalezy sie zwrocic o stosowne zezwolenia / zmiane stosunkow
wlasnosciowych, jakas dzierzawe, czy cos, nie znam sie...
Ale na pewno - DO URZEDU W URSYNOWIE, ktory w takim wypadku jest
kompetentnym przedstawicielem Panstwa...
Na obecnym etapie (po zlosci..) pozostaje juz tylko naglosnienie (co
wlasnie sie odbywa..), oraz odwolanie do instancji nadrzednej, czyli
na Wiejska, czy gdzie tam. Nie wiem, nie znam sprawy.
A jest pewnie tak, jak pisalem wczesniej - ze urzedasy czekali i
czekaja na stosownego KLIENTA, od ktorego skasuja gruba kase za te
DZIALKE.. Ktora pojdzie..po ILE tysiecy PLN za METR kwadratowy ?...
Przykro mi, Kabaty.. To juz NIE Komuna podobno :-))
PODOBNO...
A ze wszyscy wiemy, ze to w dalszym ciagu JEST jednak Komuna - wiec
moze jednak WARTO powalczyc, pomimo, ze sie Wam NIE NALEZY ? :-))))
Tam probowal ktos na te sprawe spojrzec ? :-))
Mysle, ze watpie...
--
"..Ono sobie kiedys odjedzie - to smutne wesołe miasteczko.."