Niech Kazik nie trzęsie tak jajkami bo kupkę zrobi.
Skoro płyta wyciekła z wytwórni to niech nie ma teraz pretensji do całego świata
tylko znajdzie i ukarze winnego w swoim środowisku.
Zresztą co za różnica czy dwa tygodnie przed wydaniem czy w momencie wydania,
płyta i tak trafiłaby do netu.
Kupią ją fani (bo lubią mieć na półce, bądź z poczucia przyzwoitości wobec
swojego idola) a ci którzy ją ściągną i tak by jej nie kupili bo szkoda im kasy.
Jak nie było internetu, płyty przegrywało się od kogoś na kasetę i co wtedy też
Kazik płakał go okradają?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.